wołacz (lajt)

15.06.16, 12:29
Na innym forum zdradziłem się z tym, że irytuje mnie zwracanie się do siebie imieniem (lub nickiem) w wołaczu. Zrobiłem to również w wątku "klasy" light. No i właśnie jestem "naprostowywany" przez gwiazdę tego forum - główną orędowniczkę wołacza. wink
A jak Wy to widzicie?
    • 74marianna Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:31
      A ja bardzo lubię wołacz smile Po to jestsmile))
    • iwoniaw Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:31
      Jestem zwolenniczką używania poprawnych form językowych, w tym wołacza, dawaj linka do wątku, w którym można poprzeć "gwiazdę tego forum - główną orędowniczkę wołacza" big_grin
      • kawka74 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:39
        Używanie mianownika zamiast wołacza nie jest niepoprawne ;p
        • iwoniaw Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:03
          Szanowna Kawko74, używanie mianownika zamiast wołacza jest, owszem, niepoprawne.
          • kawka74 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:25
            Nie jest. Norma językowa się zmienia, dużo zależy od wyczucia językowego, od sytuacji (oficjalna, nieoficjalna), a forum - nawet SV - to nie są progi na tyle wysokie, żeby się trzymać wołacza jak pijany płotu.
      • mallard Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:10
        iwoniaw napisała:

        > dawaj linka do wątku, w którym można poprzeć "gwiazdę tego forum - główną
        > orędowniczkę

        Masz:
        forum.gazeta.pl/forum/w,10226,161788345,161788345,Mam_problem_Koro_lajt_.html
        • iwoniaw Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:15
          Dziękuję wink
    • cauliflowerpl Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:36
      WItam w klubie smile
      Nie znosze mojego imienia w wolaczu. Brzmi mi pretensjonalnie i przypomina rownie pretensjonalna wychowawczynie z technikum.
      W ogole malo kto mojego imienia w oryginale uzywa, zawsze sa to zdrobnienia, wiec tym bardziej.
      A meskie imiona w wolaczu to juz mi kompletnie dziwnie brzmia (przypomina mi sie "Kogel Mogel" i "Piotrusiuuu". - o, babcia Piotrusia to taka wlasnie moja byla wychowawczyni)
      • ola_dom Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:36
        cauliflowerpl napisała:

        > Nie znosze mojego imienia w wolaczu. Brzmi mi pretensjonalnie i przypomina rownie
        > pretensjonalna wychowawczynie z technikum.

        Otóż to.
        Już to tu gdzieś pisałam - różnie imiona różnie znoszą wołacza. Moje akurat całkiem nieźle, choć zarezerwowane jest to tylko dla najbliższych (-ego), bo brzmi "czulej". Jak ktoś inny tak do mnie powie, to jest albo protekcjonalnie, albo zbyt poufale (zależy kto powiedział).

        A co do różnych odbiorów wołacza:
        Aniu, Kasiu, Jasiu, Olu, Marku
        vs.
        Ado, Robercie, Iwono, Mariolo, Piotrku, Marto

        Dla mnie drugie wersje brzmią o wiele bardziej pretensjonalnie i/albo protekcjonalnie.
        Właśnie zauważyłam, że wołacze kończące się na "u" są jakoś chyba bardziej przyjęte w naszym języku i może dlatego mniej (mnie) uwierają - w języku potocznym rzecz jasna.
        • nathasha Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:03
          Ale pierwszy ciag, oprocz Marka, to sa jednak zdrobnienia, drugi ciag tez by ladniej brzmial w wolaczu zdrobnien (Aduniu, Robciu/Roberciku, Marioluniu, etc.). Choc Anno czy Aniu brzmi i tak fajniej
    • kawka74 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:39
      W języku potocznym w funkcji wołacza występuje mianownik, ba, w niektórych sytuacjach oficjalnych też jest mianownik zamiast wołacza. Wszystko zależy od sytuacji, od imienia (Bańko słusznie zauważył, że niektóre imiona ładniej wyglądają w wołaczu, niektórym lepiej pasuje mianownik). Na widok swojego własnego imienia w wołaczu w rozmaitych newsletterach mam ochotę gryźć, natomiast zdrobniała forma imienia mojej córki w wołaczu brzmi bardzo ładnie. Trzeba wyczuć sytuację, 'usłyszeć' to i tyle.
      Orędowniczce wołacza może zaproponuj szklankę wody, zimnej.
    • lady-z-gaga Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:39
      Zastanowiłam się na moim stosunkiem do wołacza smile i wyszło na to, że lubię go tylko w zdrobnieniach (Asiu, Kasiu,Jolu), a zgrzyta mi, i to mocno, w pełnych formach imion (Jolanto, Joanno, Katarzyno)
      Nick w wołaczu? a co to za stwor? Mallardzie..... big_grin albo IwoniOw big_grin
      • iwoniaw Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:04
        Mówi się iwoniuw wink
        • bei Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:05
          Jejku, a ja odbieralam " iwoniaw" jako monolit i bylam przekonana, ze mam wolac iwoniawOsmile,
          Tak do konca nie bylam pewna, czy Twoj nick zawiera imie i litere nazwiska czy jest to stwor literowy, ot, poryw improwizacji.
          To na moje usprawiedliwienie, dlaczego uzywalam nicka w mianowniku piszac do Ciebie.

          Starrrrrrra jestem, czym skorupka za mlodu..( uczono mnie, ze wolamy w mianowniku osmile
      • zuleyka.z.talgaru Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:13
        No i mnie wycięli. Pf.

        No więc mówienie per "Asiu" do dorosłej Joanny jest totalnie wieśniackie.
        • landora Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:52
          big_grin : D
        • nanuk24 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:55
          Joanno brzmi okropnie.
        • bi_scotti Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:56
          zuleyka.z.talgaru napisała:

          > No więc mówienie per "Asiu" do dorosłej Joanny jest totalnie wieśniackie.

          W kazdym kontekscie? Moj maz mial babcie Joanne, ktora dozyla lat 98 i do konca zycia byla przez swoje rownie sedziwe kumpele nazywana Asia, Aska badz Joaska, one zas to byly Kazia, Kaska, Janeczka, Wandeczka, Helcia etc. etc. etc. I zadna z tych pan nie pochodzila ze wsi tongue_out
          Polskie zdrobnienia (rowniez imion) sa amazing smile Cheers.
          • nanuk24 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:01
            Gdyby mój mąż tytułował mnie na codzień Joanną, to by długo nie pożył.
            • zuleyka.z.talgaru Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:09
              Na szczęście mojemu nigdy nie przyszło do głowy mówić do mnie inaczej niż "Joanno" lub "Aśka" za formę Asia - gryzę. A już doprowadza mnie do ostateczności moment, kiedy się przedstawiam "Joanna Jakaśtam" a chwilę potem ktoś już mówi Pani Asiu...no jak bym chciała, żeby się do mnie zwracać Asiu to bym się przedstawiła inaczej. Na szczęście nie mam oporów przed zwracaniem uwagi, że jestem Joanna a nie Asia.
              • yoma Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 18:34
                No widzisz, a ja gryzę za Aśkę, Asię ścierpię.

                Pani Joaśko smile
              • sara_lund Re: wołacz (lajt) 17.06.16, 12:57
                Takie imiona na wrzód na d*ie....moim córkom dałam takie niezdrabniane. Znaczy można zdrobnić (dla bliskich), ale podstawowa forma jest prosta i jednoznaczna. mam w pracy od metra Malgorzat - i zapamiętaj która lubi Małgosia, gosia, Gośka (z joannami tak samo) Jedna lubi Małgorzata - a ludzie generalnie w sytuacjach pracowych nieformalnych mówią Małgosia - laska piany dostaje.
                Ale prezes dużej spółki - Kazimierz. Sam pełnej formy imienia nie lubi bo się podpisuje Kazik.
                I co ja mam do niego mówić per "Panie Kaziku"? Kazimierzu głupio bo sam nie używa.
                Unikam i mówię bezosobowo...
            • viridiana73 Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 09:40
              "Gdyby mój mąż tytułował mnie na co dzień Joanną, to by długo nie pożył."
              O widzisz, a mój czasem zwraca się do mnie per Jolanto!- tak mam na drugie, czym nieodmiennie wywołuje u mnie salwy śmiechu. Dobry sposób na mój foch.
          • zuleyka.z.talgaru Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:11
            Nie w każdym. W kontekście zwracania się do mnie. Jak inne Joanny wolą być Asiami to spoko.
            • dzoaann Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 21:59
              Joanną mogę być dla obcych, dalszych znajomych itp. Dla męża jestem Asia, dla koleżanek Aska. Każda z tych form jest dla mnie ok. Nie spotkałam się z tym, by ktoś komu przedstawilam się jako Joanna leciał do mnie z Asia, czy tam Panią Asia. Trzymają dystanssmile
    • mika_p Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:39
      Ja lubię wołacz.
      I podoba mi się, że jeden ze sklepów, na newsletter których sie zapisałam, ma taki sprytny skrypt, że pisze do mnie w wołaczu właśnie, a nie w mianowniku.
    • mondovi Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:39
      Z moim nickiem to nie problem wink. W realu używam wołacza, kiedy muszę. Wiem, że to poprawna forma, ale nie przepadam za nią. Twój wątek czytałam i mam swoje zdanie na temat owej gwiazdy.
    • pieskuba Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:45
      Od tego jest wołacz, żeby go używać.
    • agata_abbott Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:48
      "Każdy ma jakiegoś bzika..." smile
    • aurinko Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 12:52
      Znaczy ktoś do Ciebie pisze per "Mallardzie!"?
      Nie zastanawiałam się jakoś w jakiej formie piszę, po prostu jak mi wygodniej, nie wiem czy innym to pasuje czy nie.
    • kira02 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:06
      Mallardzie, wszak wołacz właśnie do tego służy ;P Ale zgadzam się, że czasem brzmi to pretensjonalnie smile
      • yoma Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:50
        Na tamtym forum jest to w kontekście "Mallardzie miły, pięćdziesiąt razy ci mówiłam, że nie masz racji" smile
    • jowita771 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:07
      Ja lubię wołacz i często używam. I żałuję, że wychodzi z użycia.
    • beataj1 Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:13
      Nie przepadam za moim imieniem w wołaczu.
      A i jeszcze, jeśli zwracam się do córki w wołaczy tu znak że będą kłopoty....
    • mozambique Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:35
      kora pitoli żeby pitolić smile
    • kadfael Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 13:52
      Biedna Kora wink
      Wołacz jest jak najbardziej poprawny, ale fakt czasami brzmi dziwnie i pretensjonalnie. Dlatego wolę formę Kadfael zamiast Kadfaelu. Jednak już np. Zuzanno brzmi wg mnie lepiej niż Zuzanna. Tak więc po prostu wyczucie - któraś z dziewczyn pisze wyżej, że tak radzi Mirosław Bańko. No więc - zgadzam się z nim!
    • zla.m Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:02
      mallard napisał:

      > Na innym forum zdradziłem się z tym, że irytuje mnie zwracanie się do siebie im
      > ieniem (lub nickiem) w wołaczu.

      Ale przecież potem napisałeś gdzies, jak zwracasz się do ludzi imionami. I wymieniłeś same wołacze smile Więc może to chodzi o nicki, które bywają "wydziwione" i w wołaczu brzmią czasem nietypowo czy dziwnie. Albo może po prostu nie lubisz tej maniery, że ktoś zaczyna każdy post od "cieszę się mallardzie", "nie zgadzam się niku_taki_owaki" itp.
      • mallard Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:56
        zla.m napisała:


        > Ale przecież potem napisałeś gdzies, jak zwracasz się do ludzi imionami. I wymieniłeś same > wołacze smile

        To było trochę prowokacyjnie - żartobliwie, ale rzeczywiście wołaczy używam

        > Albo może po prostu nie lubisz tej maniery, że ktoś zaczyna każdy post od "cieszę się
        > mallardzie", "nie zgadzam się niku_taki_owaki" itp.

        Tak, to jest dokładnie to, ta maniera u Kory mi zgrzyta, ale ja już tam chyba nie będę się "rozwijał", bo Korcia, okazuje się, ma większy kij niż myślałem... wink
        • iwoniaw Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 15:00
          Kora? Tam całe forum ma taki kij, że strach pisać cokolwiek big_grin
          Aczkolwiek niektóre wątki są naprawdę rozweselające nawet w przypadku największej chandry wink
    • asia_i_p Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:41
      Zależy od formy wołacza. Bezproblemowo mi się używa wołacza kończącego się na -u, kończące się na -e i -o w większości brzmią mi bardzo "dramatycznie". No chyba że -o na końcu bardzo czułego zdrobnienia, np. Kasieńko. Ale mówienie do koleżanek "Magdo" albo "Agnieszko" mi nie wychodzi, słyszę to jako absurdalnie uroczyste albo żartobliwe.
    • asia_i_p Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:43
      A w przypadku dyskusji internetowej, nick w wołaczu nieodwołalnie kojarzy mi się z forum Życie w rodzinie i pisaniem wyważonych, pozornie chłodnych postów, za którymi wyczuwa się morderczą wściekłość.
    • massinga Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:44
      Ale czy ktos sobie wyobraza Marylke Poszepszynska jak nie mowi "Grzegorzu"do meza? Wolacz jest niezbedny.
      • mozambique Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:54
        no jak w wołaczu zawołac Jerzego ?
      • emigrantkaaa Re: wołacz (lajt) 17.06.16, 04:08
        > Ale czy ktos sobie wyobraza Marylke Poszepszynska jak nie mowi "Grzegorzu"
        > do meza? Wolacz jest niezbedny.

        Ja sobie nie wyobrażam, w zasadzie. "Rodzina Poszepszyńskich" bez Grzegorza w wołaczu nie byłaby "Rodziną Poszepszyńskich", najprawdopodobniej. Osobiście jednak nie przepadam za wołaczem, wydaje mi się pretensjonalny. Wolę mianownik. Trzask, prask i po wszystkim.

        wink
    • burina Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 14:56
      Z moich obserwcji wynika, że następny w kolejce do odtstrzału jest biernik.
      • sanrio Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 15:05
        Burino a może lepiej wszystkie przypadki zastąpić mianownikiem i będzie spokój? Skończą się dyskusje pt.dostałam okres vs dostałam okresu, nikt nie będzie musiał zgrzytać zębami na widok nicka w wołaczu...
        • burina Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:57
          I się człowiek nie będzie musiał zżymać na torta i tableta... Same plusy! Nie wiem tylko jak na to zareagowaliby ci, którzy lubią uraczyć się kakałem tudzież kiwiami.
          • sanrio Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 20:25
            A dzieci nie mogłyby już bawić się barbiami i pokazywać sobie fakjowych palców sad świat już nie byłby taki sam
    • vivyan Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 15:00
      Zależy od wołacza i sytuacji smile
      Osobiście odbieram wołacz jako opcję nieco bardziej oficjalną, np. do osoby z którą jestem na "ty" ale znamy się słabo i widujemy z rzadka zwrócę się raczej "Aniu, co sądzisz o.." a do bliskiej koleżanki powiem raczej "Ania, co sądzisz ..." itp. Zauważyłam też, że więcej osób używa tego w podobny sposób. Ale żeby wołacz miał mnie irytować ? Nie, skąd. smile
    • mid.week Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 15:14
      Muszę przyznać, że mam podobne odczucia. O ile wołacz w sytuacji formalnej albo w literaturze jest jak najbardziej na miejscu o tyle na forum, w smsie, FB brzmi dla mnie dokładnie tak jak to określiłeś w tamtym wątku.
      • vvipp Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 15:28
        Mnie bardziej drażni wołacz zamiast mianownika. Jasiu, Rysiu, Kaziu powiedział.
        • mid.week Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:07
          Czytam tamten watek i jak widzę, że pani Kora każdy wpis zaczyna od nicu użytkownika w wołczu to mam ochotę pobiec do niej i wyciągnąc jej kij z d..y.
      • cauliflowerpl Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:44
        Rzuciłam tylko okiem...
        "ni pozostaje mi nic innego, jak spytac Ciebie"
        Polonistka od siedmiu boleści big_grin

        Ciekawe jak zwracałaby się do mnie - kołliflałerzepeelu?
        • yoma Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:01
          Kołliflałerplu.
          • lady-z-gaga Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:38
            kołliflałerzepl
            • yoma Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 18:37
              Nie, bo pisze się razem - mianownik kołliflałerpl, dopełniacz kołliflałerpla, celownik kołliflałerplowi etc. smile
              • z_lasu Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 09:45
                No to co, że razem? A Białystok?
        • taki-sobie-nick Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 00:14
          cauliflowerpl napisała:

          > Rzuciłam tylko okiem...
          > "ni pozostaje mi nic innego, jak spytac Ciebie"
          > Polonistka od siedmiu boleści big_grin
          >
          Kalafiorze Polski ;-P

          Kora jest irytująca, niby to tolerancyjna i szalenie otwarta, ale jak się czegoś przyczepi, to klękajcie narody. tongue_out

          Na uwagi językowe o jej własnych postach obraża się i odpowiada "możesz nie czytać".

          Na stawianie nicków w wołaczu nawet ja bym nie wpadła.
          • taki-sobie-nick Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 00:16
            Co nie przeszkadza, że metafora "kij w tyłku" budzi we mnie chęci przywalenia czymś osobie używającej tej przenośni.

            A już teza, że samo zainteresowanie savoir-vivre`em świadczy o nadmiernej sztywności, powoduje, że o autorze takiej tezy myślę... no właśnie, nie powiem, co myślę.
            • mid.week Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 06:52
              taki-sobie-nick napisała:

              > Co nie przeszkadza, że metafora "kij w tyłku" budzi we mnie chęci przywalenia c
              > zymś osobie używającej tej przenośni.
              >

              Niektórzy tak mają z wołaczem. IMO "kij w tyłku" jest bardzo obrazowy wink


              > A już teza, że samo zainteresowanie savoir-vivre`em świadczy o nadmiernej sztyw
              > ności, powoduje, że o autorze takiej tezy myślę... no właśnie, nie powiem, co m
              > yślę.

              Nie "samo zainteresowanie savoir-vivre`em" ale zmanierowany i irytujący sposób prowadzenia dialogu z innymi.
              • taki-sobie-nick Re: wołacz (lajt) 16.06.16, 23:02
                IMO "kij w tyłku" jest bardzo obrazowy wink

                No właśnie. Za bardzo obrazowy, za bardzo dosadny.
                >
                >

                >
                > Nie "samo zainteresowanie savoir-vivre`em" ale zmanierowany i irytujący sposób
                > prowadzenia dialogu z innymi.

                A to co innego. Dawaj przykłady.
    • drinkit Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 16:36
      tez nie lubię zwracania się do kogoś w wołaczu
      • naturella Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:30
        Zgrzytam zębami, jak ktoś do mnie pisze "Naturello"... Albo, gdy mówi w realu "Natalio", albo, co jeszcze gorsze: "Natko" big_grin
        • sanrio Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 20:28
          Do mnie jedna koleżanka zwraca się per Darko. Omg. Co do Natki to chyba gorsze jest...uwaga - Nataliu.
    • feliz_madre Re: wołacz (lajt) 15.06.16, 17:43
      Lubię wołacz.
      Elu, Stasiu, Kasiu, Małgosiu, Grzegorzu, Zosiu, Piotrze, Krysiu, Aniu...
      Niestety, nie zawsze mi pasuje, np. tu:
      Marcelu, Oliwierze, Iwono, Kubo, Moniko, Julko...
Pełna wersja