annajustyna
21.06.16, 15:56
Ja wyjezdzalam, nie bylo kolo mnie zadnego auta zaparkowanego, ale ona myslala, ze jeszcze zdazy za mna przejechac. Na moim zderzaku lekkie, prawie niewidoczne zadrapania, na jej nadkolu slady jak ta lala. Ubezpieczyciel sie ucieszyl...