joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 15:08 O tym jak otwarta i szanująca odmienność jest sama bohaterka artykułu świadczy: Dlaczego inni są w ubrankach?- spytał mamy. -Bo mają silnie zakodowane programy związane z brakiem miłości i uważają, że ich ciało nie jest dobre, trzeba się go wstydzić- wytłumaczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:20 Wiesz co? Przeciez tylko wyjasnila, dlaczego inni sa ubrani. Zgodnie ze swoja filozofia. Co Ty bys odpowiedziala dziecku, dlaczego ktos nie ma na sobie koszulki? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:23 Jak by bylo goraco, to sama bym odpowiedziala, ze slusznie, ale jednak nie wypada chodzic po ulicy polnago - gdyz jest przyjete, ze chodzi sie w odzieniu. No i co z tego wynika? Poza tym, ze ja jestem wdrod wiekszosci - nic. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:26 To się nazywa polska tolerancja Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:30 Coz, kody kulturowe potrafia sie mocno zakorzenic. Tym bardziej kobieta ta zasluguje przynajmniej na uwage - moze cos sie w glowach ludzi otworzy. Chociazby tolerancja - juz nie mowie o nasladowanu - bez zrozumienia idei mozna popasc w skrajnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:34 Co tu ma tolerancja do rzeczy? I dlaczego polska? W ilu krajach widujesz na ulicach miast ludzi bez ubrań i jest to "tolerowane"? Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:41 Miast europejskich. Tu juz pytanie do socjologa, fakt taki, ze dzieciak, gdyby byl mniej bystry, to nawet by nie zapytal o roznice. Patrzac zreszta na niektorych panow ( a uwierz mi, mijam takich na sciezce rowerowej) w samych spodenkach - az chce sie zapytac, ale o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:49 Jak to o co chodzi? Doznali zdrowej miłości i teraz kochają swoje ciała Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:18 A nie mogą ich kochać za zamkniętymi drzwiami....? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:51 Akurat w Europie i tak sporo można pokazać bez konsekwencji. Im dalej od Europy tym gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:57 ale to jest jakas totalna bzdura. ja noszę ubrania, nie dlatego, ze mam silnie zakodowane programy z brakiem miłości. ja się czułam jako dziecko bardzo kochana i nadal jako dorosły sie czuję i nie ma to zadnego związku z popylaniem na golasa czy bez rajtuzek. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:26 Ja bym powiedziała, że widocznie mu tak wygodnie, ciepło itd. Nie dorabiałbym filozofii, że widocznie nie otrzymują miłości, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:33 No dobra, ale to Ty. A ona ma prawo od malego mowic synowi o idei milosci. Swoja droga, ten tekst w WO zrobil wiecej szkody niz pozytku. Sama odebralam go bardzo negatywnie tj. na poczatku uwazalam, ze kobieta jest mocno zaburzona. Trzeba wejsc na jej strone, zeby zobaczyc drugie dno tej calej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:39 Oczywiście, że ma prawo, to nie jest karalne. Ale to pokazuje jej tolerancję i otwartość. Na takim samym poziomie na jaki sama się skarży. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:43 No nie, bo ona jest w niszy, przez co bardziej odczuwa ostracyzm i niezrozumienie. Ludzie osamotnieni czesto musza glosniej mowic, zeby byc uslyszanym. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:55 swoim dzieciom muszą mówić głośniej? Poza tym niektóre "starsze panie" też odczuwają niezrozumienie i ostracyzm... wszystko jest kwestią subiektywną. Po prostu bohaterka sama jest jak beton i tyle. A wszelkie tłumaczenia tego stanu można zastosować do jej oponentów Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:11 To prawda, co piszesz. Rzecz w tym, że osamotnieni i niezrozumiani bywają nie tylko np. poeci, ludzie nadwrażliwi, delikatni, ale także np. psychopaci, pedofile czy zwykli narcyzi. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:52 vre-sna napisała: > A ona ma prawo od malego mowic synowi o idei milosci. Jeśli te słowa (przytoczę raz jeszcze: "Bo mają silnie zakodowane programy związane z brakiem miłości i uważają, że ich ciało nie jest dobre, trzeba się go wstydzić") to ma być idea miłości to albo bohaterka artykułu nie rozumie słów, których używa, albo powinna rozważyć terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:28 Z perspektywy przecietnego czlowieka mozna wyciagac wnioski niekoniecznie sluszne. Mnie na jej fb uderzylo to, ze kobieta ma swoja idee fix, niezgodna z normami, ale nie az tak szkodliwa. Jest na pewno zafiksowana na macierzynstwie. Nie podoba mi sie jej odseparowanie ojca od dziecka. To uwazam jest wrecz nienormalne. W trakcie tej dyskusji znow naszly mnie watpliwosci - ale innej natury niz po przeczytaniu WO. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:39 Trudno powiedzieć jak bardzo "nieszkodliwą". Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:52 To po pierwsze. Po drugie też o niebezpiecznych konsekwencjach. Mnie, osobę ktora uchodzi za wyjątkowo wyluzowaną, wręcz nieodpowiedzialną matkę zmroziło, kiedy zobaczyłam jak dziecko wchodzi po 3-4 metrowej drabinie, a mama zamiast choćby ją przytrzymać kręci filmik i zachwyca się każdym ruchem albo dziecko wielkiem nożem kuchennym całkiem sprawnie kroi twarde warzywa, ale nie stojąc na podłodze, a kucając na krawędzi szafki kuchennej. I to, mówcie co chcecie, jednak jakoś gryzie mi się z bezgraniczną miłością i instynktem macierzyńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:05 Jak bylam mala, to wiele niebezpiecznych czynnosci wykonywalam bez udzialu rodzica obok. Takie byly czasy, ze dzieciakami za bardzo sie nie przejmowano. Oczywiscie, ze dzis na to swoim dziecim bym nie pozwolila. Nie ogladalam filmikow, trudno wiec sie odniesc. Place zabaw sa czesto bardziej skomplikowane i wymuszajace o wiele wiecej koordynacji niz zwykla drabina i stanie na krawedzi szafki. To sa zachowania, ktore nie mieszcza sie w kanonie. Moim rowniez. Wydaje sie, ze tu bardziej chodzi o otwarcie sie na innosc, przelamywanie stereotypow. Chociaz wiara w to, ze dzieciak jest na tyle madry, ze zawsze uniknie niebezpieczenstwa wypadku jest kontrowersyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:14 Jest różnica między nie przejmowaniem się, brakiem czasu, zmęczeniem czy wręcz zaniedbaniem a wiarą , silnym przekonaniem, że dane postępowanie jest dobre, lepsze od powszechnie przyjętego i odnoszenie się do tego powszechnego z wyższością. Zwłaszcza kiedy to się kumuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:24 Inaczej. Ta kobieta idzie swoja droga, tak jak ja czy Ty. O wiele bardziej bulwersuje patologia oraz np. niekarmienie dziecka, bo tak nakazal jakis znachor. Jej dziecko na zdjeciach wyglada na szczesliwe i nakarmione. I po drodze robi wiele rzeczy, ktore sprawiaja mu radosc. Usmiechniety, ufny dzieciak. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:33 Wiesz, o każdym można powiedzieć, że "idzie swoją drogą", ale to nie jest wytłumaczenie. Czasami idąc własną drogą za bardzo przekracza się granice innego człowieka - najgorzej kiedy są to granice kogoś od nas zależnego, np dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:27 Oczywiście, że w dzieciństwie robiliśmy dużo niebezpiecznych rzeczy, ale to raczej z braku uwagi rodziców. Raczej chodziło mi o przekraczanie, z premedytacją linii, ktore wyznaczają granice między tym co normalne, a co nie. Jak dorosła osoba wchodzi na wyjątkowo wysoką drabinę prosi kogoś, żeby ją przytrzymał (to bardzo wysokie mieszkanie, a dziecko wchodziło na ten podest na górze), urzędowe bhp w takiej sytuacji też pewnie nakazuje mieć jakieś zabezpieczenie. Nie bez powodu na placach zabaw drabinek nie robi się na tej wysokości. Używanie przez dziecko dużego noża do cięcia "rączuniami surowiutkiego selereczka" (mama zwracając się do dziecka używa głównie zdrobnień) samo w sobie jest niebezpieczne, ale Samik radził sobie świetnie, tyle, że rolą matki jest poinformowanie dziecka dlaczego robimy to na stojąco, a nie balansując metr nad ziemią. To są te niuanse, które spowodowały, że to tą rodziną zainteresował się sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:34 Ale sama zauwazasz, ze Samik robi to, na co ma ochote. Z pewnoscia to byl jego pomysl, zeby kroic kucajac na szafce. Ty i ja bysmy ( z pragmatyki nawet) powiedzialy, ze wygodniej kroi sie stojac przy blacie. Jest to dziwaczne. Dlatego zastanawiam sie, jakim Samuel bedzie czlowiekiem, gdy dorosnie? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:39 Samik mógłby mieć nawet ochotę wsadzić palce do kontaktu... tylko obowiązkiem rodzica jest dbanie o bezpieczeństwo dziecka. Poza tym myślę, że "Samik robi to na co ma ochotę" nie jest prawdziwym zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:52 No nie do konca, karmila go piersia jafac samochodem. W tym przypadku kazdy inny, prowadzacy auto, zatrzymalby sie na poboczu i wowczas nakarmilby dzieciaka. Dlatego, juz konczac, nie do konca rozumiem milosci, ktora az tak naraza na niebezpieczenstwo spowodowania wypadku. Chodzenie w asyscie po drabinie czy krojenie nozem kucajac na blacie - to jest inna liga. Na drodze sami nie jestesmy. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:56 Na drodze sami nie jestesmy i o to właśnie chodzi. Gdyby Pani robiła wszystko sama, na własny rachunek, to niech nawet kości tasakiem rąbie zwisając z żyrandola. Ona jest odpowiedzialna za dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:43 Może pomysł jego, ale mama jest osobą zobowiązaną, nawet prawem, do zapewnienia mu bezpieczeństwa. Tu nie chodzi o wygodę, bo dzieci mnóstwo rzeczy robią w inny sposób niż dorośli i w nosie mają wygodę. Stojąc może rozciąć sobie palec, spadając z tej szafki z nożem może się zabić. Jak masz możliwość to zerknij na te filmiki, bo chyba nie bardzo potrafię wyjaśnić ten klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:06 Oczywiście, że w dzieciństwie robiliśmy dużo niebezpiecznych rzeczy, ale to raczej z braku uwagi rodziców. Raczej chodziło mi o przekraczanie, z premedytacją linii, ktore wyznaczają granice między tym co normalne, a co nie. Jak dorosła osoba wchodzi na wyjątkowo wysoką drabinę prosi kogoś, żeby ją przytrzymał (to bardzo wysokie mieszkanie, a dziecko wchodziło na ten podest na górze), urzędowe bhp w takiej sytuacji też pewnie nakazuje mieć jakieś zabezpieczenie. A ja wychodzę z założenia ze dziecko ma instynkt przetrwania, które doskonale dzieła jeśli nie jest zaburzone zbyt silna opieka rodzica. Jeśli dziecko ciagle strofowanie pouczane ze uważaj upadniesz to nie jest pozniej w stanie samo ocenić niebezpieczeństwa. Stad wypadki przy chwilowym braku nadzoru rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:27 Masz rację, a ja jestem akurat z tych alergicznie reagujących na wieczne "uważaj", "nie wchodź", "nie dotykaj". Ale jest pewien odsetek sytuacji, gdzie rodzic musi wkroczyć, podpowiedzieć lub pomóc zminimalizować ryzyko jeśli je dostrzega, a dziecko nie. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:57 Pytanie - czy to było pierwsze wejście na drabinę/krojenie nożem czy nie? Nie twierdzę, że praktyka wyklucza wypadek. Ale każdy jakąś praktykę ma i nie da się cały czas stać nad dzieckiem jak nad roczniakiem. A potem do przedszkola przychodzą dzieci, które nie potrafią się posługiwać nożyczkami. Bo rodzice nigdy nie dali. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:11 To jest kłopot z dyskusjami w internecie, każdy pisze o czymś innym Między cięciem warzyw tasakiem chwiejąc się na brzegu blatu, a dygotaniem, że dziecko skaleczy się papierem podczas cięcia jest gigantyczna różnica. Dziecko świetnie posługiwało się nożem i to należy pochwalić. Ja też świetnie posługuję się nożem, a jednak dla własnego bezpieczeństwa nie filetuję ryb siedząc na fotelu pasażera w samochodzie. Jestem pewna, że Twoje dziecko świetnie posługuje się nożyczkami, ale czy mu pozwalasz, żeby przy okazji biegało z nimi i to trzymając czubkiem do góry. To mniej więcej taka różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:19 Cóż, to jakaś piramida. Zaraz się okaże, że ten samochód pędził z zawrotną prędkością po zboczach Andów... No, ale ta różnica bierze się na początek z lęku rodzica / braku zaufania do dziecka / niechęci do problemów / niepotrzebne skreślić. Czyli wracamy do kulturowej normy - "nie rusz!" Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 00:00 place zabaw są tak niebezpieczne jak nóż do krojenia warzyw? serio? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:08 Głupota nie gryzie się ani z miłością ani z instynktem. Na tym polega cały bajer podtrzymania gatunku/ W tej sprawie jest kilka aspektów: - dziewczyna może być zaburzona; - dziewczyna może być głupia/nierozważna/bezmyślna; - dziewczyna postępuje inaczej niż ogół. Wkurzające jest to, że akurat akcent położony został na "odmiennie niż ogół". Co do ewentualnych zaburzeń - dlaczego od razu seksuolog? Dlaczego nie psycholog/psychiatra? Dlatego, że dziecko jest karmione piersią? Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:02 ja jakas ulomna jestem i rzeczonego profilu znalezc nie moge o.O Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:06 W WO byl podany adres. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:29 Ja bym odpowiedziała zgodnie z prawdą. Zresztą nie powinno to być trudne, bo zapewne mama sama szła w koszulce czy innym ubraniu i wie dlaczego je na sobie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:36 Ale dobrze wiemy, ze male dziecko nawet w samych gatkach nie zrobi wsrod innych takiej furrory jak mamusia w tymze Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:46 Dlatego lepiej byłoby odpowiedzieć zgodnie z prawdą do czego służą ludziom ubrania i dlaczego nosi się je nawet, kiedy jest ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:03 Mam nadzieje, ze to nie jest sekta, tylko jej jakies spelnienie sie w macirzynstwie. Zle, ze odseparowala ojca. To akurat jest dziwne. I jezeli ma proces to sedziowie powinni sie na tym skupic. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:21 Z artykułu mi się zdawało, że to pan sam się wymiksował. Ale chociaż alimenty płaci. Czyli lepiej niż 80% polskich ojców z zasądzonymi alimentami. Znowu nie gorzej niż w przeciętnej polskiej rozwiedzionej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:30 Byl przy porodzie. To nie moze tez od czasu do czasu pobyc z synem? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:36 Może chciałby, ale w takim układzie raczej nie ma miejsca dla kogoś jeszcze. A pani raczej nie wygląda na skłonną do kompromisów w sprawach dotyczących dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:15 Ale to akurat jest szkodliwe. Ojciec jest bardzo wazny. Nie ma w jej zycu zadnego mezczyzny - ojciec moglby dac jakas przeciwwage? Zle slowo - ale chodzi mi o moze inne spojrzenie na swiat? Zeby chlopak w przyszlosci latwiej mogl dokonywac wyborow? Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:24 vre-sna napisała: "Był przy porodzie" Skąd ten wniosek? Z tekstu w WO wynika, że pani była sama. Pan, owszem, do dziecka się przyznaje, ale nijak nie wyczytałam, żer towarzyszył przy porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:47 Gdzies bylo ze byl - tego porodu jest kilka wersji... Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:58 Też mi się wydawało, że jest w tym tekście o obecności ojca dziecka przy porodzie. Ale np. w zalinkowanym niżej tekście z jakiegoś bloga nie zająknęła się o ojcu ani słowem. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 10:20 Pamietajmy ze to jest dzielo paraliterackie. Krecacy sie ojciec by zepsul obraz rodzacej boginii... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 09:50 Ze widocznie mu goraco albo ze pewnie zalal sie sokiem - na pewno nie przyszloby mi do glowy ze niekochany Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:42 Ty mamusiu też masz silnie zakodowany program związany z brakiem miłości i uważasz, że Twoje ciało nie jest dobre i trzeba się go wstydzić? Dlaczego masz na sobie sukienkę skoro jest ciepło?- zapytał rezolutny Samuel Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:57 Bardzo wiele osób nie szanuje odmienności/ Np. mówią dzieciom, że sąsiedzi pójdą do piekła bo nie chodzą do kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:00 Tak, ale tutaj nastąpiła kumulacja pewnych zachowań, każde konkretne rozpatrywane w izolacji nie wydaje się aż tak złe. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 18:06 Uważam że układ mocno chory, ale chorych układów (choć w zupełnie inny sposób) znam co najmniej kilka. I nikt kuratora nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:49 Pani zachowuje się jak psychiczna, zboczona dewiantka, mam nadzieję, że odbiorą jej dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
joalachowska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 10:04 ODBIORĄ JEJ DZIECKO? bardzo Pani współczuję, że ma Pani taki zanik mózgu i empatii a jeszcze bardziej współczuję ludziom, którzy muszą z Panią obcować. Niech Pani zabiorą dziecko, na pewno ktoś uważa Pani pomysły i sposób wychowania za idiotyczny. Nie bronię chodzenia nago, broń boże, ale atakuję Pani głupotę. grrr Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:54 Po wizycie na profilu fb musze zauwazyc ze (maniere pisania skladalam na krab egzaltacji) pani ma gigantyczne parcie na szklo. Mysle ze zachwycona jest tym caly zamieszaniem w okol swojej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:33 Jeśli chodzi o wychowanie dzieci w naszym kraju to powinna być jedna zasada "morda w kubeł", no po co się chwalić i rozjuszać innych. Kobieta nawiedzona a i owszem, ale nie na tyle żeby ją przed sądem stawiać. Ile to dziecko ma lat, bo ja śpię ze swoim prawie 5 latkiem, bo tak lubię. Śpimy w czwórkę, mąż, syn, ja i pies. Do szczepień bym się przyczepiła, do karmienia wogólę ale dorabianie ideologi do wszystkiego jest dla mnie niedozniesienia. Nie zakolegowałabym się z tą panią i pewnie umieściła w katalogu "ludzie, których unikam" ale żeby sąd, kurator... przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:35 No dokladnie babka egzaltowana metody ma nowoczesne" gdyby jeszcze o nich nie pisala jak nawiedzona to pies by sie nie zainteresowal. Jedyny problem jaki faktycznie ma to ze mieszka w Bielsko/bialej jak rozumiem - nie musi sie wynosic za granice wystarczy ze do Wiekszego miasta sie przeniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozaly Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 00:34 Eeee, ja to prosta kobieta jestem, z tą Panią jest coś nie teges Jak się kumuś chce czytać, jej post z fejsa >>>>> Przez ostatnie dni, dni po rozprawie, moje cialo, psychika i serce przechodzily cos w rodzaju puszczania i uwalniania sie z ogromu stresu nagromadzonego przez ostatnie 8 miesiecy systemowej inwigilacji. Nastepowalo to poprzez silny duszacy kaszel pojawiajacy sie szczegolnie w nocy, bole i palpitacje serca, ogolne oslabienie i wczesniejsze pojawienie sie miesiaczki. Dzis juz czuje sie lepiej i moge przyblizyc Wam kwestie dotyczace rozprawy i moje refleksje zwiazane z tym szokujacym postawieniem Milosci, Wolnosci, Szczescia i Piekna przed sadem , bowiem komus nie spodobala sie ich ekspresja i bezkompromisowa ekspansja. Caly ten proces, oparty na niezwykle chwiejnych podstawach prawnych, jest proba zaburzenia mego rodzinnego szczescia i jest przestepstwem ze strony opresyjnej instytucji zwanej panstwem. Samo posiedzenie sadu bylo jednakowoz, w calej tej chorej i absurdalnej sprawie, zaskakujaco pozytywnym dla mnie doswiadczeniem, bylam bowiem wysluchana z szacunkiem, a wrecz z uznaniem i podziwem ze strony wszystkich zgromadzonych, a szczegolnie sedziny prowadzacej sprawe, ktora z pewna doza trudnosci starala sie streszczac stenotypistce moje elokwentne, glebokie i rzeczowe wypowiedzi, wyrazajace moja niewzruszona i bezgraniczna milosc do Synka, moja swiadomosc, wrazliwosc, sile, inteligencje, suwerennosc zarowno moja, jak i mego dziecka oraz oburzenie wobec calej zaistnialej sprawy. Czulam sie jak Bogini przekazujaca nieswiadomemu zgromadzeniu potezna swieta wiedze oswiecajaca ciemnosci, w ktorym przyszlo mu wzrastac i zyc. W sali byl ze mna oczywiscie, jak zawsze i wszedzie, moj najdrozszy syn, ktory wykazal tak przepiekna dojrzalosc, nie tracac rownoczesnie niczego ze swej cudownej dzieciecej ciekawosci i radosci, ze wzruszyl mnie do lez. Wszedl ze mna na sale ze swa dreniana magiczna laska, a raczej piekna dluga wygladzona przez fale galezia, ktora kiedys znalazlam na plazy nad Baltykiem, wygladajac przez to i reprezentujac cudownego malego szamana, towarzyszacego dumnie swej Matce Bogini, matce lwicy, ktora nie ugnie sie przed niczym w walce o swe ukochane dziecko. Cale 60 minut bylismy w naszej naturalnej cudownej wspierajacej interakcji, to siedzial mi na kolanach abysmy mogli przytulac sie serce do serca i abym ja mogla calowac jego glowke, ssal nawet piers przez moment, glaskal tez delikatnie moje rzesy, co ostatnio lubi robic, chodzil cichutko po sali w poblizu mnie, siadal w roznych lawach, stal przy mnie, gdy wypowiadalam sie na srodku, robil do mnie radosne minki i ani razu sie nie odezwal. To jest dojrzalosc i swiadomosc najwyzszej rangi, biorac pod uwage nie tylko to, ze ma niecale 4,5 roku, ale rowniez to, ze nie wiedzial gdzie dokladnie jest, traktujac owe miejsce jak kazde inne, do ktorego go zabieram, czyli miejsce pieknych doswiadczen. Powiedzialam mu tylko, ze bedziemy w miejscu, gdzie bede opowiadac o naszej milosci i wolnosci, bowiem niektorzy ludzie nas nie rozumieja. Jak wiekszosc z Was wie, ja w swym “wychowaniu”, a raczej towarzyszeniu dziecku w jego rozwoju nie stosuje zadnych metod perswazji, zakazow, nakazow, kar, nagrod, manipulacji zachowania dziecka itp., a stosuje pelne zaufanie do ekspresji dziecka, wspieram jego suwerennosc w kazdej sytuacji, szanuje jego wybory i decyzje, co do jego ciala, serca i umyslu, modelujac rownoczesnie swym zachowaniem rozwiazania pelne milosci i szacunku, wiec rowniez i w tym przypadku nie zastosowalam pelnych strachu i manipulacji praktyk/sugestii dotyczacych jego zachowania w sadzie, pozostalam, jak zawsze w pelnym zaufaniu i milosci nie wiedzac, co bedzie. I tak oto bylam swiadkiem niezwyklej wspolpracy i nadzwyczajnej dojrzalosci mego pieknego dziecka wynikajacej z naturalnego prowadzenia jego pieknej duszy, bez narzucania, straszenia i sztucznego kreowania pozadanej sytuacji. Byla to dla mnie wielka celebracja efektow bezwarunkowej milosci i bezgranicznego zaufania do niezwyklej swiadomej istoty jaka jest dziecko. Obserwowanie tego bylo dla mnie znacznie wazniejsze, niz deliberacje nas doroslych nad niedorzeczna sprawa, w ktora mnie/nas wmanewrowano i bylo juz samo w sobie wielkim zwyciestwem nad calym tym zniewalajacym nas systemem. Wielkim zwyciestwem byla dla mnie takze obecnosc grupy cudownych swiadomych kochajacych ludzi stojacych za drzwiami sadowej sali, poczawszy od rocznej Liliany ze swa mamusia Izabela, a skonczywszy na mojej 91letniej babci Walerii. Owe piekne kobiety i dojrzali mezczyzni, ktorzy zaszczycili mnie swa fizyczna obecnoscia stanowili potezne wzruszajace mnie wsparcie i glos wolnosci i milosci, ktory za sprawa samej ich bytnosci wsrod murow instytucji sądu zostal uslyszany…. Czulam tez wsparcie wielu istot niefizycznych, w tym wszystkich kobiet, ktore nie wahaly sie wypowiedziec swego glosu wolnosci na przestrzeni dziejow, nawet za cene wlasnego zycia….ja jestem jedna z nich…. Konkludujac jednak, cala sprawa jeszcze sie nie zakonczyla, bowiem pani prokurator w calej swej ciemnocie i wynaturzeniu wynikajacemu z tresury i cierpienia jakie przeszla w dziecinstwie oraz strachu przed decydentami/szarymi eminencjami, dla ktorych pracuje, a ktorych twarze zawsze pozostaja w cieniu, zazadala jeszcze opinii bieglego sexuologa, usilnie twierdzac, ze jestem ekshibicjonistka i moja relacja z synkiem jest zaburzona na tle sexualnym. Sedzina ku naszemu zaskoczeniu i sprzeciwowi przyjela to zadanie, tlumaczac nam pozniej, ze taka pozytywna dla nas opinia wytraci juz wszystkie argumenty z reki p. prokurator i szybciej zakonczy sprawe, niz zakonczenie teraz sprawy na nasza korzysc, gdyz jest raczej pewna, ze w tym przypadku p. prokurator bedzie sie odwolywac i sprawa bedzie musiala byc ponownie rozpatrywana. Oczywiscie podstawy prawne tego zarzutu sa wysoce grzaskie i nieetyczne, gdyz po pierwsze, po 8 miesiacach inwigilacji przez kuratorow zadnego zaburzenia nie stwierdzono, wrecz wydano mi opinie wspanialej, niezwykle kochajacej i wszechstronnej matki, po drugie, w zaburzonej relacji ktos cierpi, ktos doznaje uszczerbku, a w mojej relacji z synkiem jest odwrotnie, moj synek rozkwita najpiekniej jak to mozliwe, nigdy nie byl chory, wykazuje fenomenalny rozwoj na kazdym poziomie swego istnienia, jest niezwykle szczesliwy i radosny, taka zaburzona relacja jest natychmiast widoczna w postawie i rozwoju dziecka, cierpienie jest wypisane na twarzy takiego dziecka, oczywistym dla wszystkich jest, ze moje dziecko nie wykazuje takich zaburzen w najmniejszym stopniu, wrecz przeciwnie, zaprzecza im, a po trzecie kwestia zenujacego oskarzenia mnie przez p. prokurator o rzekomy ekshibicjonizm, ktorego definicji jak widac dokladnie owa pani nie zna /stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest demonstrowanie swoich narządów płciowych lub aktywności seksualnej (np. masturbacji) obcym osobom, zazwyczaj płci przeciwnej, które się tego nie spodziewają/, a pod ktory owa pani podpina moje artystyczne zdjecia i filmy, moja artystyczna ekspresje celebracji mej cudownej czystej milosci do mego synka, nota bene, na zadnym zdjeciu nie ma widocznych moich narzadow polciowych, ani narzadow mego synka, nawet moich sutkow, ze nie wspomne o masturbacji, jasne jest wiec, ze owa pani postradala zmysly i jawnie sie osmiesza. Taka pani, w swoim obledzie, za moment bedzie optowac za tym , ze naturalny porod, czyli wychodzenie dziecka przez narzady rodne/sexualne jest stosunkiem seksualnym i dziecko czyni matce sexualna usluge oralna, w zwiazku z czym bedzie chciala wprowadzic obowiazek cesarskich ciec, i to wcale nie jest daleko posuniety i wysoce absurdalny wniosek i czarna wizja przyszlosci, jak mogloby sie nam swiatlym ludziom wydawac, a wysuwam go po tym, jak insynuowano mi haniebnie na badaniach, ze wykonujac najnaturalniejsza czynnosc pozywiania mego dziecka odczuwam orgazmy, a naturalne trzymanie lub pocalowanie piersi przez dzi Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:03 Ja przeczytalam jej slowotok w "inspirujacych przemysleniach" na stronie jej firmy gdzie koszulka z Budda dla dziecka kosztuje 80 zł i mam dosyc Ta kobieta ma cos z glowa i jest niebezpieczna dla siebie i tego dziecka. Napisala, ze w wieku 17 lat zdiagnozowano u niej wade serca a mimo to rodzila naturalnie wbrew zaleceniom lekarzy. Ona jest chora, zapowiedziala ze "Samik nie byl i nie bedzie nigdy szczepiony". Obawiam sie, ze kurator jest tu wskazany a wrecz niezbedny. Odpowiedz Link Zgłoś
niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:04 Po lekturze tego tekstu przypomniała mi się jedna z moich koleżanek sprzed czterdziestu lat: podobnie egzaltowana, mówiąca górnolotnie, manifestująca swój nonkonformizm i oryginalność. Pracowała wówczas, ale przede wszystkim miała mocne zaplecze finansowe w postaci dobrze sytuowanych rodziców i własnego domu. Potem rozeszły się nasze drogi życiowe i spotkałam ją po wielu latach. Odnalazła mnie, bo, jak się okazało, po śmierci rodziców rzuciła pracę, a cały spadek i wszelkie pieniądze zainwestowała w swoje "genialne" projekty, wydała m.in. książkę, której nikt nie chciał czytać i kupować; mnie próbowała zmusić do zakupu, stąd odnowienie znajomości, bo chwytała się wszystkiego, żeby zdobyć parę złotych. Kupiłam, ale w żaden inny sposób nie mogłam (i nie miałam chęci) jej pomóc. Potem straciła dach nad głową. Mając niespełna pięćdziesiątkę była siwą, zaniedbaną, bezzębną kobietą, wyglądającą trzydzieści lat starzej, z długami i bez perspektyw na poprawę losu. Co zrobi ze sobą Patrycja, kiedy "Iskierka" dorośnie, rodzina umrze, a ojciec dziecka przestanie ich sponsorować? Jak się odnajdzie w codzienności? Z czego będzie żyła? Jak nauczy syna zarabiać na siebie i swoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:53 > Jak nauczy syna zarabiać na siebie i swoje dzieci? Jakie dzieci? Myślisz, że mateczka dopuści do Iskierki jakaś obcą babę, żeby go jej odebrała? No way. To jest kobieta bluszcz, która ma zamiar wychować sobie mężczyznę. Sobie, a nie innej kobiecie. Jedyna nadzieja Iskierki na normalne życie jest taka, że matka nie dożyje sędziwego wieku i jeszcze jako młody mężczyzna przed 30-stką będzie sobie układał życie od zera. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:13 I ten obszerny cytat tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że owa pani albo ma poważny problem wymagający terapii i konsultacji z psychologiem, albo jest zwyczajną nadętą megalomanką. Być może są uzasadnione podejrzenia, że nie jest to tylko narcyzm, ale poważniejsze zaburzenia, mogące rzutować na wychowanie dziecka i stąd wzięła się decyzja o kuratorze. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:30 Sam fakt, że przychodzą pani do głowy wizje, że dziecko rodząc się robi matce usługę oralną świadczy o tym, że ma źle z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:35 Na ludzi walczących z Matriksem wpadam coraz częściej. To że jest egzaltowaną grafomanką wyznającą RB skrzyżowane z wyobrażeniami o filozofii i wierzeniach dalekowschodnich to jeszcze nie zbrodnia. Nie jestem psychologiem, ale w jej postępowaniu widzę sporo elementów myślenia magicznego, a to jest wg mnie chyba cecha ludzi, którzy mają w jakiś sposób zaburzone poczucie bezpieczeństwa. To co dziewczyna pisze o zarzutach pani prokurator to jednak niezła jazda. Jestem po jej stronie. Wygląda na to, że interpretacja rozszerzająca to główna linia ataku prokuratury. Jeśli to przejdzie to znaczy, że każda matka karmiąca dziecko w miejscu publicznym może być postrzegana jako EKSHIBICJONISTKA i ścigana na mocy KK. Na szczęście sędzia ma więcej rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:56 To że jest egzaltowaną grafomanką wyznającą RB skrzyżowane z wyobrażeniami o filozofii i wierzeniach dalekowschodnich to jeszcze nie zbrodnia. Dlatego nie siedzi w więzieniu, a dziecka jej nie odebrano. Żyją tak jak żyli , po wyeliminowaniu (albo próbie wyeliminowania) najbardziej drastycznych zachowań - karmienie za kierownicą w czasie jazdy, usunięcie niektórych zdjęć. Natomiast kumulacja zachowań niebezpiecznych lub krzywdzących dla dziecka jest tak duża , że zdecydowano się sprawę zbadać. Nie sądzę też, że dziecko jej "zabiorą". Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:07 > Jeśli to przejdzie to znaczy, że każda matka karmiąca dziecko w miejscu publicznym może być postrzegana jako EKSHIBICJONISTKA i ścigana na mocy KK. Na szczęście sędzia ma więcej rozumu. Ty i takie jak bohaterka tego artykułu próbujecie manipulować opinią publiczną, sugerując, że cały problem ogranicza się do walki z RB i publicznym karmieniem piersią. Nie, problemem nie jest RB tylko: - kompletny brak poszanowania prywatności własnego dziecka (rozbierane zdjęcia na FB) - nie przestrzeganie przez matkę elementarnych zasad bezpieczeństwa (brak fotelika samochodowego) - olewanie stanu zdrowia własnego dziecka (Samik nigdy nie był u lekarza) - nie przestrzeganie norm społecznych (nie szczepienie dziecka, co powoduje spadek odporności społeczeństwa) - izolowanie dziecka od innych i wychowywanie go w sztucznym świecie, bez frustracji, co w przyszłości spowoduje, że nie odnajdzie się w normalnym społeczeństwie (co potwierdzają obserwacje psychologów). To są poważne zarzuty i jak dla mnie całkowicie podważają zdolności rodzicielskie tej pani. Bardzo dobrze, że sąd rodzinny przyznał tej rodzinie kuratora, który będzie prostował jej głupie wyobrażenia o wychowywaniu dziecka. Niestety, jeśli dalej będzie się upierać np. przy teorii, że zarazki nie istnieją, a Samikowi wystarczy do życia jedynie miłość i bliskość matki, to imo dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:31 Ale jedna rzecz - nie szczepi ( glupota) - skad ona miala w sobie przekonanie, ze Samik urodzil sie zdrowy? Nie miala doswiadczenia w roli matki przeciez. A poza tym, teoretyzujac, jest mase roznych niedyspozycji w dzieciecym wieku, ktore moze tylko lekarz skorygowac np. krzywy zgryz. A krzywy zgryz to nie tylko estetyka przeciez. Pytanie, czy gdyby Samik urodzil sie chory - czy wtedy tez zanegowalaby system? I teraz staram sie wejsc w jej buty. Potega milosci spowodowala, ze wszystko poszlo tak jak trzeba. Idac dalej - nie wiemy jakie wlasciwosci posiada sila uczucia i stan umyslu. Ale juz wracam na swoje tory i wiem, ze albo ona jest prekursorem idei, ze system niszczy w ludziach zarowno potrzebe wychowywania po swojemu jak rowniez zabija swiadomosc, ze naprawde nie ma granic, ktorych czlowiek nie moze przekroczyc. A to siedzi w glowie. Ograniczenia ( system) takie jednostki rownaja do swojego poziomu. A zycie ma sie tylko jedno. Naprawde jestem ciekawa jak Samuel bedzie radzil sobie w doroslym zyciu. Ze zdjec na fb wcale nie widac izolacji - ona spotyka sie z innymi ludzmi, ktorzy tez maja dzieci. Ja widze radosnego chlopca na tych zdjeciach i dume matki. Dla mnie najpowazniejszymi przewinieniami sa: brak ojca w zyciu Samuela i brak szczepien. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:37 Albo jest matka nieodpowiedzialna. Trudno to jednoznacznie stwierdzic. I szczerze, nie zazdroszcze sadowi rozstrzygania tej sprawy. Pomimo faktow ( twardych jak ww. brak ojca, szczepien czy fotelika) ta sprawa nie jest latwa i czarno-biala. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:01 Myślę, że wszelkie sprawy na granicy praw rodzica a obowiązków państwa są bardzo trudne. Zarówno rodzice jak i państwo (np totalitarne) mogą stanowić niebezpieczenstwo dla dobrostanu dziecka. W normalnym systemie łatwo osądzać sprawy oczywiste, typu przemoc fizyczna. Schody się zaczynają w przypadkach podobnych do tego. Nie wiem czy sąd ma uprawnienia do "skazania" na psychoterapię, nie wiem czy taka przymusowa psychoterapia jest skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:21 Brak ojca nie jest twardym faktem! Zacznijmy od tego, że ojciec jest jakimś niemieckim przedsiębiorcą, a oni mieszkają w Polsce. Nie znamy ustaleń między nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:35 " Świadomie nie uczestniczy w życiu syna, ale je sponsoruje - jego alimenty starczają na opłacenie mieszkania i życia w śląskim miasteczku" Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:41 Samik może być chory. Nie wiemy tego, nie był nigdy badany przez lekarza. Może mieć np. dysplazję stawu biodrowego. Teraz tego nie widać, bóle pojawiają się dopiero w dojrzałym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:00 Ona cwiczy joge. Wiem, dysplazja to powazne schorzenie. Ale moja znajoma, ktora jeszce pare lat temu byla polamana przez bol kregoslupa ( nie mogla prawie chodzic) zostala instruktorka jogi. Nie widzialam jej pare lat - nawet jak juz dowiedzialam sie, ze prowadzi zajecia z jogi to chodzilam do niej na sesje - z dawnej, cierpiacej osoby stala sie niezwykle gietka i wygimnastykowana dziewczyna. I co ciekawe - w ogole nie skarzy sie na zadne bole. Mowie o tym, ze nie wie sie jakie tkwia mozliwosci w czlowieku, a poprzez narzucanie jedynego, slusznego modelu wychowawczego jednak pozbawia sie wolnosci jednostki. W jakims stopniu ogranicza sie naturalny rozwoj. Wchodzi sie w schematy, ktore w doroslym zyciu moga powodowac brak odwagi w dazeniu chociazby do kosztowania zycia pelna piersia? Nie umiem tego inaczej ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:10 Ja i takie jak bohaterka odpowiadamy: to pachnie paleniem czarownic na stosie. Czarownice wiedziały coś co zagraża Systemowi i wymyślano powody, dla których można je spalić. Czy prawo zabraniało odebrać fachowo - czyli wg najlepszego stanu wiedzy na owy czas - poród czy leczyć ziołami? Nie wiem. Ale zawsze można było zarzucić: nieobyczajność, obrazę moralności, czary... Dziś w roli znawcy wiedzy tajemnej wystąpi... seksuolog! Są inne instrumenty prawne? - kompletny brak poszanowania prywatności własnego dziecka (rozbierane zdjęcia na FB) Wskaż podstawę prawną w ustawie, będącą rozwinięciem zasady konstytucyjnej, pliz. Poszanowanie prywatności dziecka nie było takim problemem w czasach przedfejsbukowych, prawda? Perę fotek gołego dzieciaka w wannie zobaczył najbliższy krąg rodzinny - o ile - i po krzyku. Jeśli powstał problem to prawo musi się jakoś do tego ustosunkować, bo na razie mamy chyba coś w rodzaju luki prawnej. Podobnie chyba jest z KP. Karmienie dziecka jest ok, pierś "jest nie ok" - i co z tym fantem zrobić. W prawie, przynajmniej teoretycznie, istnieje coś takiego jak desuetudo. Jeśli matki co rusz wychodzą na ulicę i karmią - to jest to jeszcze akt nieobyczajny czy już przyjęta społecznie norma? Nie twierdzę, że dzieciak nie ma prawa do prywatności. W obecnym stanie prawnym wyobrażam sobie, że kurator w imieniu dziecka mógłby np. pozwać matkę o naruszenie jego dóbr cywilnych. Jakiś inny pomysł? Proszę o wskazanie podstawy prawnej. - nie przestrzeganie przez matkę elementarnych zasad bezpieczeństwa (brak fotelika samochodowego) Ta czynność nie jest chyba mocno nacechowana seksualnie, prawda? Jak ktoś chce bardzo ją za to ukarać, to pozostaje lektura prawa o ruchu drogowym i ewentualnie kodeksu karnego. Mandaty. Punkty karne. Kursy doszkalające. Odebranie prawa jazdy. Co jeszcze? - olewanie stanu zdrowia własnego dziecka (Samik nigdy nie był u lekarza) To jest Twoja interpretacja. Wskaż podstawę prawną w ustawie, będącą rozwinięciem zasady konstytucyjnej, pliz. Wskaż sankcję za niechodzenie do lekarza. - nie przestrzeganie norm społecznych (nie szczepienie dziecka, co powoduje spadek odporności społeczeństwa) Wskaż podstawę prawną w ustawie, będącą rozwinięciem zasady konstytucyjnej, pliz. Zdaje się, że na razie jedyna broń Państwa przeciw szczepionkowcom to kary grzywny. Zasłużyła na grzywnę, oj zasłużyła. - izolowanie dziecka od innych i wychowywanie go w sztucznym świecie, bez frustracji, co w przyszłości spowoduje, że nie odnajdzie się w normalnym społeczeństwie (co potwierdzają obserwacje psychologów). Hahahaha! No przecież ustaliłyśmy, że poszła z nim na salę sądową narażając do na stres obcowania z polskim wymiarem sprawiedliwości! Ze swej strony tylko dodam - tak, dla mojego dziecka i dla mnie przedszkole dziecka było superstresem, cholernie przemocowa instytucja. O takie "normalne społeczeństwo" chodzi? Naprawdę? Tak czy owak, izolowanie Samika to Twoja interpretacja. Wskaż podstawę prawną w ustawie, będącą rozwinięciem zasady konstytucyjnej, pliz. Przypominam, że "obowiązek przedszkolny" dotyczył do niedawna tylko pięciolatków, nie wiem jak po reformie - być może znów dotyczyć będzie sześciolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:31 Problem w tym, że matka nie uczy dziecka "inności" czyli innych norm społecznych, tylko "lepszości", czyli wyższości jej norm i pogardy dla innych. Widzę, że wiele jest tutaj matek tolerancyjnych, że nie chodzi do lekarza itd, ale gdyby dziecko zmarło, bo matka leczyłaby np. dziecko głodem, to pierwsze wszczęłyby wrzask, kto do tego dopuścił? gdzie była opieka ? kurator ? A opieka kuratora to nie koniec świata, krzywdy dziecku na pewno nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:39 No cóż, "lepszość" to chyba jeden z filarów społeczeństwa konsumpcyjnego. Mam lepszy dom, samochód, pracę i, obowiązkowo, dzieci! Dla mnie to jest nieco sprzeczne, że jej deklaracja Miłości przez wielkie M ogranicza się do własnego plemienia. Ale nie jest to, niestety, karalne. Myślę zresztą, że to wynik tego, że jest to dziewczyna młoda, bez terapii, po przejściach i jest w niej jakiś neoficki żar, więc tym bardziej wszelkie sprzeczności widać jak na dłoni. Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:52 "Myślę zresztą, że to wynik tego, że jest to dziewczyna młoda, bez terapii, po przejściach i jest w niej jakiś neoficki żar, więc tym bardziej wszelkie sprzeczności widać jak na dłoni." "Dziewczyna" liczy sobie 38 wiosenek Ale zgadzam się, że płonie w niej "neoficki żar". Bardzo silny. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:54 O, myślałam że mniej. A nie, to młoda, młoda! No dobra, nie poszukałam jej na fejsie, wszystkiego nie ogarnę. Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:08 No przecie, że niestara, sama jestem mniej-więcej w jej wieku Mimo tego uważam tłumaczenie jej postawy zapałem młodości za przesadę. Dorosła kobieta to jest. "No dobra, nie poszukałam jej na fejsie, wszystkiego nie ogarnę." To może szkoda bo miałabyś dostęp do informacji z pierwszej ręki, nie tych, "zniekształconych" przez autorów artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:16 Moje niedopatrzenie, przepraszam. A może pojadę niedojrzałością? O! Może szkoda. Np. w art. poszło tylko raz, a na fejsie jest to ewidentne. Zdrobnienia. Zmora jakaś. Też, kurczę, niekaralna. Ale mam nadzieję, że jakoś sobie odkodowuję co trzeba, również z Waszych wklejek. Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:31 "Zdrobnienia. Zmora jakaś. Też, kurczę, niekaralna." Niekaralna, ale mówiąca coś o człowieku. Tak samo jak niezliczone wielokropki. Gdzie intelektu nie stało, wstawiamy wielokropek i wydaje się, że tacy jesteśmy mądrzy i pełni refleksji. Mnie po obejrzeniu profilu na FB pani Patrycja jawi się jako osoba narcystyczna, która buzię ma pełną miłości przez duże m, a w sercu, że tak powiem górnolotnie, bardzo dużo pogardy dla ludzi, którzy nie idą jej ścieżką. Coś mi tu śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 16:47 Moja koleżanka wstawia, ale ona ma umysł ścisły. Ja nie wstawiam i co z tego, dla mnie to, co ona wie to Kosmos i to w sensie dosłownym Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:28 A jakie problemy mają ci, co stawiają mało kropek?.. Odpowiedz Link Zgłoś
panterarei Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:36 W ostatnich Wysokich Obcasach był. Jak to z 2013? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:13 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:37 >O, myślałam że mniej. A nie, to młoda, młoda! No dobra, nie poszukałam jej na fejsie, >wszystkiego nie ogarnę. A czytałaś artykuł, który komentujesz....? Tam był podany wiek pani... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 00:49 >A czytałaś artykuł, który komentujesz....? Tam był podany wiek pani... Wklejkę. Może coś przegapiłam. Sądzisz, że dla oceny sprawy jest to aż tak istotne? Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:29 quilte napisała: > "Dziewczyna" liczy sobie 38 wiosenek ... Liczyła sobie 38 wiosenek jak zaszła w ciążę, Teraz ma 43. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:40 To swietnie wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:30 37. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:46 Cała masa ludzi uczy dziecko "lepszości". Np. ci, którzy pogardzają "Januszami i Grażynami". Albo osoby religijne pogardzające ateistami. Ateiści pogardzający religijnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:41 > . Jeśli powstał problem to prawo musi się jakoś do tego ustosunkować, bo na razie mamy chyba coś w rodzaju luki prawnej. Nie ma żadnej luki prawnej. Dziecko ma prawo do ochrony prywatności, a publikacja jego nagich zdjęć w internecie to prawo pogwałca. Przypominam sprawę Dzikowskich: www.tvn24.pl/poznan,43/koniec-poznanskiego-big-brothera-kamery-wylaczone-kurator-w-rodzinie,595445.html Rodzice prawie stracili dzieci za pogwałcenie ich prawa do prywatności. Historia powinna być przestrogą dla wszystkich idiotek publikujących na fejsiku zdjęcia swojego dziubdziusia na nocniku lub pod prysznicem. Wasze dziecko to nie jest wasza zabawka, ale mały człowiek. Chcecie wrzucać do sieci nagie fotki to same się rozbierzcie przed kamerą. Od zdjęć dziecka wam wara. > Ta czynność nie jest chyba mocno nacechowana seksualnie, prawda? Nie nie jest. Ale mówimy o bezpieczeństwie dziecka, a nie o seksie. Jak ci się wszystko z seksem kojarzy znaczy, że trzeba zainwestować w wibrator lub w abonament na serwisie randkowym. Nie ma to nic wspólnego z dyskusją. > Wskaż sankcję za niechodzenie do lekarza. Sankcją m.in. za niechodzenie do lekarza jest przydzielenie kuratora tej pani. Myślisz, że za nieodpowiednią opiekę nad dzieckiem nie ma w Polsce żadnych konsekwencji? Jesteś w błędzie. > Zdaje się, że na razie jedyna broń Państwa przeciw szczepionkowcom to kary grzywny. Wolicie, żeby odbierano wam dzieci za brak szczepień? Gdyby ode mnie to zależało to tak, powinnaś stracić swoje dzieci. > tak, dla mojego dziecka i dla mnie przedszkole dziecka było superstresem, cholernie przemocowa instytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:45 To blog Makóweczki jest już zdelegalizowany? Czy jak dziecko ma gacie to już nie ma pogwałcenia prywatności? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:53 Nie ma żadnej luki prawnej. Dziecko ma prawo do ochrony prywatności, a publikacja jego nagich zdjęć w internecie to prawo pogwałca. Przypominam sprawę Dzikowskich: www.tvn24.pl/poznan,43/koniec-poznanskiego-big-brothera-kamery-wylaczone-kurator-w-rodzinie,595445.html Dzięki za linka. Tu kryterium była nagość dzieci. Jeśli matka publikowana nagie zdjęcia Samika - nie wiem, nie pamiętam - to dostała kuratora i nakaz usunięcia i zaprzestania. Ale co biegły seksuolog ma z tym wspólnego? > Jak ci się wszystko z seksem kojarzy znaczy, że trzeba zainwestować w wibrator lub w abonament na serwisie randkowym. Nie ma to nic wspólnego z dyskusją. Nie mi. Przeczytaj oświadczenie Oświeconej po wizycie w sądzie komu i co z czym się kojarzy. > Sankcją m.in. za niechodzenie do lekarza jest przydzielenie kuratora tej pani. Myślisz, że za nieodpowiednią opiekę nad dzieckiem nie ma w Polsce żadnych konsekwencji? Jesteś w błędzie. Wskaż mi podstawę prawną, nakazującą chodzić ze zdrowym dzieckiem do lekarza. Wskaż mi przepisy obwarowane sankcjami, a nie zalecenia. Zdefiniuj "nieodpowiednią". Pamiętaj, że pojęcia niedookreślone to pożywka dla prawników. > Wolicie, żeby odbierano wam dzieci za brak szczepień? Gdyby ode mnie to zależało to tak, powinnaś stracić swoje dzieci. Powtarzam: organy państwowe działają na podstawie i w graniach prawa. Jest kara grzywny i póki co nic więcej. Nie Ty stanowisz prawo, nie Ty egzekwujesz prawo, odebrać możesz sobie co najwyżej swoje pranie z pralni i to też na podstawie kwitu. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:33 Czy rodzice, którzy zarabiają na tym, że dziecko występuje w reklamie pieluch szanują jego prywatność? Ja jestem za tym, żeby wprowadzić przepis zakazujący upubliczniania zdjęć dzieci - dopóki go nie ma niestety trudno coś z tym zrobić. Masa rodziców nie szanuje prywatności dzieci, w tym liczne "blogerki parentingowe". Brak fotelika - ok, tu się zgodzę Dziecko jest zdrowe - to przy okazji tej sprawy stwierdzono. Można prowadzać dziecko regularnie do lekarza, a jednocześnie od małego paść słodkimi kaszkami, jogurcikami, biszkoptami itp. hodując małego grubasa. I co, jest za to kurator? Dziecko nie jest izolowane od innych - z opisu wynika, że podróżuje z matką, wychodzi z domu, chodzi na plac zabaw. Jak szerokie życie towarzyskie ma prowadzić czterolatek? Kurator za brak frustracji w życiu dziecka to jest dopiero kuriozum. Dla mnie ta kobieta jest dziwaczna, pewnie nie byłabym w stanie z nią sza długo rozmawiać, ale prawo łamie tylko w dwóch kwestiach (fotelik i szczepienia). Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:58 Brak fotelika - ok, tu się zgodzę tu nie chodzi o BRAK fotelika, tylko o przeświadczenie o jego szkodliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:16 Jaka różnica dla dziecka, które wyleci w razie wypadku przez szybę, czy nie było fotelika, bo rodzic zapomniał, uważał fotelik za szkodliwy czy było mu szkoda pieniędzy na taki zakup? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:19 Taka jak między wypadkiem a działaniem z premedytacją. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:21 Jak można BEZ PREMEDYTACJI przewozić dziecko nie w foteliku? Samo wsiadło? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:29 Premedytacja polega na sugerowaniu szkodliwosci fotelika. p.s. Ja bym nie była pewna tej więzi i bliskości, skoro "separacja" na fotelku może ją zaburzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:31 Kolejna sprzeczność w tej historii. Dziecko otwarte, odważne, a separacja w foteliku to potencjalna trauma usprawiedliwiająca wędrówki po samochodzie. To się naprawdę kupy nie trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:29 Grafomania to jedno. Nikomu nie można zabronić bycia grafomanem. Tyle że to, co pisze omawiana kobieta, nie jest fikcją literacką. Uważanie się za jedyną oświeconą, krytykowanie innych, graniczące z paranoją poczucie inwigilowania, deprecjonowania jej wspaniałości (?) itd., traktowanie syna nie jak syna, a niemal jak boga własnej religii, co prowadzi do wykształcenia w dziecku zachowań aspołecznych (to mniejsza, choć dziecko może mieć problemy, jako dorosły, albo inni będą mieć problemy z nim), ale także do konsekwencji niebezpiecznych i zagrażających zdrowiu - to wszystko nie pozwala mi na nazywanie jej jedynie ekscentryczną grafomanką. Ekscentrycznym grafomanem to był Salvador Dali. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:07 Czy kazdy musi byc spoleczny? Problem w tym, ze chce sie, aby ludzie byli jak z jednej matrycy. Ja mysle, ze ten mlody czlowiek jako dorosly nie bedzie przynajmniej chorowal na depresje tak jak T. Beksinski, ktory tez byl wychowywany bez zasad ale rowniez bez milosci. I byl zmuszony do wpasowania sie w ramy spoleczne bo tego od niego oczekiwano. Tutaj nie bedzie takich oczekiwan - w Polsce niekonwencjonalni ludzie zyja w Bieszczadach, a za granica? Caly swiat mysle dla takiej osoby stoi otworem. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:42 Ja mysle, ze ten mlody czlowiek jako dorosly nie bedzie przynajmniej chorowal na depresje ależ nie ma żadnych przesłanek do przewidywań w tej kwestii. Znam rodzinę buddystów , w latach 80. praktykowali to co teraz nazywa się rodzicielstwem bliskości. I widzę kolosalną różnicę między ich sotsunkiem do dzieci, do rzeczywistości, do tych, z którymi się nie zgadzają, a postawą tej pani. Gdybym nie widziała tej różnicy , bylabym bardziej skkłonna przyznac, że chodzi o niechęć do "innosci". Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:49 Tutaj nie bedzie takich oczekiwan - w Polsce niekonwencjonalni ludzie zyja w Bieszczadach, a Nie. Żyją wszędzie. Im większe miasto tym łatwiej, tak jak wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:10 Milosc i akceptacja to sa fundamenty na cale zycie. I one potem daja sile i chec do zycia. Ale na ile spoleczenstwo Samika zniszczy - nie wiem. Uwazam, ze niekonwencjonalnosc wychowawcza i jej naglosnienie moze pobudzi wrazliwosc na tolerancje innych postaw niz zostalo to wdrukowane wiekszosci. O szacunek tez chodzi w tym wypadku. Do innosci. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:15 Ale ludzie potrzebują akceptacji innych ludzi. I nie chodzi o to, czy społeczenstwo je "zniszczy". Jeżeli Samik wejdzie w dorosłe życie z przekonaniem, że każdy, kto ma inne zdanie jest zaburzony, że jego wolność może naruszac granice innej osoby, to trudno mu będzie zdobyć tę akcpetację. I to nie z winy "społeczeństwa". Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:32 Polemizowalabym. Spojrz na M. Richardson - kto akceptowal jej postepowanie? Wiekszosc negowala i neguje jej otwartosc, ale czesto wdpomina o tym, ze to matka dala jej sile na cale zycie. Czy M. Richardson jest akceptowana przez wiekszosc? Nie jest. I ma to gleboko w tylku. Wkurza? Wiele osob irytuje. Czy ma z tym problem - nie, poniewaz wie ( w swoim przekonaniu), ze czyni slusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:35 Powtarzam: "Czego nie nauczy Cię matka, nauczy Cię świat." Nie został mu rok. Zostało mu 16 lat. Dajcie mu pożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:25 No dobra, ale np. Terlikowscy nie mają takiego samego podejścia? "My katolicy kontra cywilizacja śmierci", "gnębią nas" i tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:28 I jeszcze popierają obnażanie kobiet w miejscu publicznym! Kuratora im dać Odpowiedz Link Zgłoś
joalachowska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:49 też chętnie przeczytam. Ma ktoś linka do tekstu? ) Odpowiedz Link Zgłoś
joalachowska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:49 ha! właśnie zobaczyłam że już jest >.< miałam niewidoczne dalsze odpowiedzi. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:00 Tak naprawdę to babce można zarzucić dwie rzeczy: brak fotelika i brak szczepień. Cała reszta to są jej prywatne sprawy. I mogą mi się nie podobać, ale to nie powód, żeby się tym kurator zajmował. - Czterolatek latem bez koszulki - a mało to dorosłych brzuszydła eksponuje? Mnie obrzydza, ale jak oni nie dostają mandatów to tym bardziej nie ma się co dziecka czepiać. - Chodzi w uszytych przez matkę ubraniach. No jeszcze tego brakowało, żeby jak w Korei Północnej zatwierdzić obowiązujące mundurki i karać za każdy inny strój. - Wspinanie się na kasę - no rozwydrzony bachor, ale takich jest masa i gdyby każdemu kuratora dawać to by kuratorów nie starczyło - Brak pieluch - prywatna sprawa rodziny. - Brak ojca - słabe to, wiadomo, ale bo to jeden tatuś się wymiksował z życia dziecka? Przynajmniej alimenty płaci - Dziecko nie chodzi do przedszkola? Nie ma obowiązku. - Kontakt tylko ze znajomymi matki, którzy mają podobne poglądy? Masa ludzi tak dobiera znajomych. np. katolicy puszczają dzieci tylko do katolickich placówek. Ich prawo. - Mówi dziecku, że ludzie się ubierają, bo wstydzą się ciała? Niektórzy mówią dziecku, że babcia po śmierci poszła do nieba i patrzy z chmurki, ośmiolatkowi każą zjadać opłatek i wmawiają, że to było wcześniej ludzkie ciało Ogólnie uważam, że kobieta jest zdrowo rąbnięta, ale prawa w większości nie łamie. W dodatku uważam, że tzw. normalni rodzice też często robią dzieciom krzywdę. Zastanawiam się, dlaczego kuratorzy nie interesują się rodzinami, w których siedmiolatek dostaje niekontrolowany i nielimitowany dostęp do internetu, a potem radośnie dzieli się z kolegami bogatą wiedzą o pornografii. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:15 Bo to jest norma spoleczna, ze dzis wszyscy maja dostep do internetu i dzieciaki nie moga bez niego zyc. Ta kobieta poszla w innym kierunku niz wiekszosc i przez to jest pietnowana. A w sumie to dzieciak jest o wiele pewnie szczesliwszy niz jego rowiesnicy, ktorzy o 6.00 rano wstawaja do przedszkola ze zmeczonymi rodzicami, nie majacymi dla nich czasu. A to jest ten schemat, w ktorym zyje wiekszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:21 Otóż to. A jeszcze a propos fotelika - a jak ktoś dziecko wsadza w fotelik, ale jedzie niebezpiecznie, z nadmierną prędkością? To już dobry rodzic? A jak wprawdzie szczepi, ale faszeruje dziecko "witaminkami" "syropkiem na apetyt", "lizaczkami na odporność" i "syropkiem na sen" to dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:46 Już pisałam wcześniej - niech te wszystkie krzyczące w sprawie fotelika pokażą swoje foteliki i obejrzą crash testy z nimi. Niech się przyznają czy zdejmują dzieciom kurtki i kombinezony przed włożeniem do fotelika (jasne, że nie - przecież wielokrotnie o tym pisały, że przecież na głowę jeszcze nie upadły, aby na mrozie rozbierać dziecko). To nic, że w razie zderzenia dziecko wyślizgnie się z fotelika - ważne, że fotelik, sorry - mandatochron - posiadają. Tyle w temacie bezpiecznego przewożenia dzieci przez ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:48 No i pytanie, czy jadąc z dzieckiem bezwzględnie przestrzegają przepisów Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:57 Dla mnie ludzie, którzy przewożą dzieci bez fotelików to taka sama grupa jak ci, którzy wiedzą, jakie warunki należy spełnić, aby przejazd z dzieckiem w foteliku był bezpieczny, ale nie robią tego, bo na głowę nie upadli, aby: przewozić dziecko tyłem, zdejmować kurtkę i kombinezon, dociskać mocno pasami. Ale fajnie widzi się na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:56 Nie, to nie tak. Znam wiele rodzin gdzie dzieci nie chodza do przedszkola , nie mają dostepu do netu itd. , żyją nieszablonowo. I prezentują jednak inną postawę niż ta pani. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:58 Zapewne jakieś inne plemiona! Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:01 Przecież nie twierdzę, że tak nie jest. Po prostu uważam, że ta kobieta łamie prawo w bardzo ograniczonym zakresie. Natomiast to czy komuś się podoba jej sposób wychowywania dziecka czy nie to nie jej problem. Jeden ubiera dziecko w szarawary, drugi w różowe falbanki a trzeci w koszulkę z napisem Żołnierze Wyklęci. To nie są sprawy dla urzędników państwowych. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:08 Po prostu uważam, że ta kobieta łamie prawo w bardzo ograniczonym zakresie Dlatego nikt jej do więzienia nie wysyła, ani dziecka nie odbiera. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:06 Btw, które element innosci tej pani są krytykowane: -brak łóżeczka? Wiele małych dzieci śpi z rodzicami -inna filozofia zyciowa? Wiele rodzin taka praktykuje, jest spoto wyznawców buddyzmu, jeszcze więcej RB -to, że nie chodzi do przedszkola? Wiele dzieci nie chodzi do przedszkola. Nikt tymi rodzinami specjalnie się nie zajmuje...dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:09 A co złego jest w RB? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:12 Gdyby nie to, że sama znam wielu "dziwolągów", (ba, sama też się do nich zaliczam), gdyby nie to, że wiem, ze ich zachowanie budzi co najwyzej ploty ciotki-klotki, prychnięcia babci, i rzadkie uwagi od obcych, to może uwierzyłabym, że problem leży w braku akceptacji "innosci". Ale nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 16:47 vaikiria, nie napisałabym tego lepiej. I ona ma odjechane, fakt, ale znam takich, co mają bardziej a przede wszystkim szkodliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:49 Fajna laska. i fajny dzieciak. Może nie wszystko robi idealnie, ale w sumie trafia w sedno. Dzieciak jest otoczony miłością i 100% akceptacją. To dużo lepszy fundament psychologiczny niż tresura, zmuszanie do jedzenia, nie wstawania w restauracji dopóki dorośli nie zezwolą itp. Wole widok dzieciaka bez koszulki niż wbitego w niewygodne ubranie, obowiązkowo z czapką i zawiązana chustką pod szyją. Czy dziewczynek w sukienusiach, gumeczkach, spinkach i zakolczykowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:51 O to to! A gdzie kurator za OKALECZENIE dziecka poprzez zrobienie mu dziur w ciele??? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:59 kurcze, czemu uważacie, że kurator rodzinny to samo zło i krzywda ? czyżby stereotypowe myślenie, że kurator to tylko w skrajnej patologii ? Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:03 Nie uważam, że to zło. Sami mamy kuratora i jest bardzo ok Natomiast zastanawiam się dlaczego państwo nie reaguje na okaleczenia niemowląt. Może przydałby się kurator, żeby takiej rodzinie wytłumaczyć, że dziurawienie ciała dziecka jest niewłaściwe. I może seksuolog powinien przebadać takich rodziców, żeby sprawdzić, czy wszystko ok, jeśli kilkumiesięcznej dziewczynce instalują atrybuty dorosłych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:12 Ja tam jako dziecko chciałam mieć kolczyki. Nie wiem czy to przesąd - wątek w sam raz - ale coś mi się kołacze po głowie, że złoto w uszach od maleńkości jest dobre, bo Cyganki nie noszą okularów. Oświećcie mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:15 Ale chyba nie jako kilkumiesięczniak, prawda? Zresztą - Samik chce chodzić po drabinie, całować piersi mamy i włazić na kasę to ma. Inne dziecko chce dziury w ciele to ma. Takie samo podejście Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:16 nie, nie takie samo. Ryzyko dla życia inne. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:20 Pocieranie sutków nosem nie zagraża życiu Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:22 Co to znaczy: Samik chce? Samik chce całować piersi mamy i dziękować im za mleko czy matka tak go wytresowała? W opinii psychologicznej jak byk stoi, że wolność Samika jest pozorna i ogranicza się wyłącznie do obszaru, który wyznacza mu matka. Dziecko żyje w złotej klatce, w której niby wszystko mu wolno. Ale o jakiej wolności można mówić, skoro w praktyce nie ma żadnego wyboru? Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:29 To zupełnie jak wolność niemowlęcia, któremu rodzice postanowili przedziurawić uszy, bo to takie słitaśne. A poza tym - litości, to jest czterolatek. Jaką wolność wyboru mają takie dzieci? We wszystkich znanych mi przypadkach to jest wolność ograniczająca się do tego, którą z kilku koszulek chce założyć, jaką zabawką się bawić (spośród tych, które wybrali rodzice), na jaką drabinkę wejść (na placu zabaw wybranym przez rodziców), ewentualnie którą z dwóch potraw zjeść na kolację. Nie słyszałam jeszcze o przypadku, żeby ktoś siadał z czterolatkiem przy stole i mówił: drogie dziecko, musimy omówić kilka kwestii. Czy chciałbyś iść do przedszkola, czy może masz inny pomysł na życie? Przedszkole? Zatem powiedz mi drogie dziecko, którą placówkę wybierasz? Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:37 Wiesz co - ja moich dzieci nie tresuje, przysięgam! a jednak... młodsza, 14 mcy, wciaż "na cycu", przychodzi, wkłada rękę, przytula się, całuje (tak, tak), poklepuje. Może to robić jednak tylko w domu, najczęściej jak już się kładziemy. Starsza, 4,5 roku, do tej pory jak jej przykro czy płacze i przytula się, to pakuje mi ręce pod bluzkę. Ukrucam to delikatnie, ale robi to sama z siebie. Więc nie pisz, że matka go wytresowała. Jedyne co można tu powiedzieć, to że matka mu na to pozwala, ale dzieciaki tak robią z same z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:42 Nie zrozumieją. W niczym nigdy nie tresowałam dziecka, a mój 4,5 latek ciągle przychodzi i przytula się do moich piersi, wita się z nimi, co mnie czasami denerwuje, ale póki co akceptuję. No i tak nauczyłam Młodego, że w miejscach publicznych takich rzeczy nie może robić, bo nie każdy ma ochotę to oglądać. Dzieci długo KP tak mają. Córka mojej siostry, gdy ta wracała z pracy, przytulała się do niej i od razu wkładała rękę pod bluzkę. Karmiona była ponad 2 lata. Córka mojej koleżanki - karmiona piersią 3 lata - też się przytula do piersi, robi nosek-nosek. Tylko ktoś zaburzony może dopatrywać się w takich zachowaniach nacechowania seksualnego. Może jeszcze za masturbację niemowląt obarczać matki, bo te rozerotyzowały dzieci karmiąc je piersią? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:07 Wiesz, w sumie tak. Choć zdaję sobie sprawę, że kurator w sprawach karnych, rodzinnych i cywilnych nazywany jest chyba tak samo, choć ma inne funkcje. Słowa mają moc... Taki np. asystent rodziny (nabór prowadziła m.in. Fundacja Dzieci Niczyje) - zupełnie inna konotacja. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:55 No i nie martwcie się tak bardzo o zdrowie Samika. Dziecko zdrowe jak rydz, nigdy nie miało nawet infekcji. W przeciwieństwie do ematkowych cudeniek z zapaleniem a to gardła, a to ucha, na zmianę z układem moczowym. Do wszystkiego zestaw leków z antybiotykami na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:31 Jak sie spojrzy na profil glownej bohaterki na FB to wyglada na to ze pelnia zdrowia dziecka polega na tym ze w ciagu dwoch lat zycia gorne dwojki dziecka zostaly zniszczone prochnica do dziasel...czy cos mi sie przewiduje? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 10:28 100% akceptacja jest równie groźna co 100% nieakceptacja. Można akceptować dziecko, ale nie wszystkie jego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:05 Podstawą jest rozróżnienie akceptacji dziecka, od akceptacji jego zachowań. Nie wszystko co przyjdzie kilkulatkowi do głowy jest dobre, rodzic, czyli osoba bardziej doświadczona ma mu wyjaśniać dlaczego coś jest dobre, a coś nie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:30 Wczoraj w barze czekając na swoją porcje pierogow uslyszalam cudowny, radosny śmiech, najpiekniejszy, jaki może byc. Odwrocilam sie i zobaczylam dwoch malych chlopczykow z tatą - ktory widząc, ze patrzę, natychmiast skarcil synkow, żeby ucichli. To jest drugi koniec skali - zupełnie normalny, sympatyczny pan uznal, że jeśli ktos zwrocil uwagę na smiech jego synkow, to dlatego, ze mu to przeszkadza. Wydaje mi sie, ze norma w naszym spoleczeństwie - tym, do ktorego podobno bedzie musial przystosowac sie Samik. Wiele mnie w tej historii niepokoi - też język, kiedy nazwy "roslinki" szuka się w "atlasiku". Jazda bez pasów i nieszczepienie dziecka. Publiczne karmienie piersią czterolatka. Ale w swojej zawodowej praktyce spotykalam się z dziećmi, ktorych matki - jedyne opiekunki - byly powaznie psychiatrycznie chore. Schizofrenia, głeboka depresja, upośledzenie intelektualne. I te rodziny nie miały kuratora ani innej formy kontroli czy opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:38 Wiesz, ja ostatnio poszłam do piekarni i sprzedawczyni zwróciła się do klientki przede mną; ten chlebek to tylko w całości, albo połóweczka, nie kroimy na plastereczki Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:41 Taaa... poproszę połóweczkę, pieniążki zostawiłam w domciu, ale zapłacę karteczką... Auć! Auć! Auć! Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:43 Zwykła kawka z mleczkiem, czy kapuczinko będzie? Gotóweczką? Grrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:46 miała rację, chleba nie kroi się na plastereczki tylko na kromeczki Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:57 Albo sznyteczki! Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:45 > Ale w swojej zawodowej praktyce spotykalam się z dziećmi, ktorych matki - jedyn > e opiekunki - byly powaznie psychiatrycznie chore. Schizofrenia, głeboka depres > ja, upośledzenie intelektualne. I te rodziny nie miały kuratora ani innej formy > kontroli czy opieki. a gdzie w tym szkoła ? wychowawca ? pedagog ? od kogoś inicjatywa zaopiekowania się, pomocy takiej rodzinie, powinna była wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:52 Tramtaramta. A skąd szkola ma wiedziec o chorobie? Jak wie, pomaga, chociaz ma bardzo ograniczone mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:02 z Twojego tak postu wywnioskowałam, możliwe, że błędnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:46 > Schizofrenia, głeboka depresja, upośledzenie intelektualne. I te rodziny nie miały kuratora ani innej formy kontroli czy opieki. Dlaczego miały by mieć? Nie żyjemy w "systemie", którego celem jest pastwienie się nad rodzicami, tylko w kraju, w którym służby reagują w przypadkach patologii. Ta pani jest patologią bez dwóch zdań i się nie dziwię, że machina sądowa ruszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:59 Nie chodzi o pastwienie sie, ale o to, by lecząc matkę psychotyczke wziąc pod uwage jej wplyw na dziecko i pomagać. To niezmiernie trudne, bo trzeba chronic oboje. Moze na przykład poradnie zdrowia psychicznego moglyby prowadzic grupy wsparcia dla nastoletnich dzieci swoich pacjentów? Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:40 Ci co mówią, że ona kp dla przyjemności seksualnej chyba nigdy nie karmili piersią, ani nie mają w swojej okolicy nikogo, kto by kiedykolwiek karmił, żeby się spytać Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:49 Zgadzam się. Ale jesli dobrze zrozumialam, pani karmila Samika podczas rozprawy w sądzie. Jestem entuzjastka karmienia na życzenie, w kazdej sytuacji i okolicznościach - noworodkow i niemowląt. Kilkulatek ssący piers matki w sytuacji publicznej, a już zwlaszcza formalnej, wydaje mi sie przesadą. Tak czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:00 Dla mnie to też krępujące. Starszą karmiłam 3 lata, z młodszą też się na to zanosi. Ale powyżej 1,5 roku to już miałam ze starszą umowę, że kp tylko w piżamce - tzn, wieczorem do snu, w nocy jak potrzeba i rano. Wyjątek robiłam tylko podczas lotu samolotem, szczególnie w nocy. Wtedy "wywalałam cyca" i miałam gdzieś, bo bardziej mi zależało na spokojnej podróży, i dzieci lepiej śpią wtedy. A zakładam, że współpasażerowie z dwojga złego wolą już mojego "wywalonego cyca" niż drące się i kopiące dziecko. Ale każdy ma swoją granicę intymności i tyle. Niektórzy w sytuacjach publicznych chodzą prawie nago i im nie przeszkadza, inni zkładają hidżaby... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:06 Ja karmiłam dziecko piersią w samolocie podczas startu i lądowania. Dobre na uszy. Zalecenie lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:22 Wiesz - jak ktos chce sie przypieprzyc to... moglas dac wode w butelce Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:23 Albo wódę - jak jakieś 70% współpasażerów, którym jednak nikt nie śmie zwrócić uwagi/ Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:28 Ale czego tutaj konkretnie? Bo w "kolorowego ptaka" nie wierzę - z doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:33 Dlaczego sąd się nie zajmował rodziną buddystów łażących nago po domu i kąpiacych się nago w pobliskiej rzece (w oddaleniu od "plaży głownej") . Dzieci nie miały wózków (noszone w chustach) i długo swoich łóżek. Do przedszkola dzieci nie chodziły. Cała rodzina ubrana bardziej niż kolorowo i ekscentrycznie. Dzieci nie jadly mięsa. Karmione piersią długo. Dlaczego sąd nie zajął się ich sprawą? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: OT 08.08.16, 12:44 Możecie dziś zakładać nowe wątki? Czy tylko ja mam problem czy jest jakaś usterka forum? Nawet na FoF nie mogę w osobnym watku tego zgłosić - dopisałam się do istniejącego, moze ktos to kiedys odczyta Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: OT 08.08.16, 12:56 Czasem tak sie robi, a potem posty wskakuja na wlaściwe miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:53 Moim zdaniem właśnie po to jest ten kurator i sąd -żeby sprawdzić czy to tylko "kolorowy ptak" czy jednak coś poważniejszego. Jeżeli się okaże, że tylko "kolorowy ptak" to pewnie sprawa zostanie zamknięta. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:58 Kiedy dziecko chowa po wariacku szary wrobelek albo czarna wrona, to nie slyszalam, żeby sąd sie zająl. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:42 Ale problemem jest tu fakt, ze sąd nie zajmuje się wariackim wychowaniem przez szarych wróbelków, a nie to, że tym razem - moim zdaniem słusznie - się zajął. Dziecko jest wychowywane w opozycji do całego świata. Dobra jest tylko matka i jej poglądy. Dziecko jest wychowywane bez poznawania społecznych norm, bez świadomości, ze inni ludzie są także ważni. Jest wychowywane tak, aby odrzucało wszystko to, czego nie ma w domu. Tak, uwazam tego typu izolację za krzywdzenie dziecka - ta pani wychowuje je dla siebie, kontrolując każdy kontakt z zewnętrznym światem. Traktuje dziecko, wbrew temu co pisze, nie jak podmiot, a jak przedmiot, swoją własność. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:29 No ale czy sady sa po to zeby wychowywac rodzicow wzglednie pouczac ich ze maja wychowywac dzieci niezgodnie ze swoimi przekonaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:38 Tylko wtedy kiedy przekonania rodziców moga zagrazac dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 16:45 Nonto kazdy kto kapie dziecko w morzu bez bojki powinien miec kuratora? Kuratorow by nie starczylo a dzieci gina Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 17:09 Myślę, że "malowany ptak" + donos na piśmie + stawianie się w kontrze + elementy zdecydowanie podlegające karze przynajmniej administracyjnej zdecydowały o tym, że sprawie został nadany bieg. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 17:54 Też sądzę, że ta "kumulacja" miała zdecydowany wpływ na nadanie sprawie biegu przez sąd. A pani, cóż - zrobiła dużo, żeby jej oskarżyciele dostali do ręki kolejne argumenty. Niezbyt roztropnie jak na osobę, której zależy na dobru dziecka nie mającego na razie innego poza nią opiekuna ani nawet bliskiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:35 No ale cos im sie zlego dzialo po za tym ze kapaly w rzece? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:39 Nic. Dlatego nikt sié tym nie zajmowal. Odpowiedz Link Zgłoś
itka-julitka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:34 Nie czytałam całosci dyskusji, wiec przepraszm, jesli sie powtórzę, ale mnie najbardziej zszokowała jej postawa podczas porodu. Mówi, że dwie ostatnie godziny były najgorsze, że myslała, ze umrze i ona i jej dziecko. Mimo to, nie zadzwoniła po pomoc lekarską. I dla mnie to jej szok - bo jeśli ona jest gotowa umrzeć w imię swoich zasad, to jej sprawa. Ale jesli była gotowa "poświęcić" także dziecko, to dla mnie jest to jakis hardcore i podstawa do leczenia. w ogóle porównanie porodu do innych czynności fizjologicznych, jak seks czy wydalenie jest zupełnie bez sensu. Zwierzęta (czy to matki czy młode) też umierają w trakcie porodu i to w cale nie jest takie rzadkie w "dzikim" swiecie. Podczas sikania nikt nie umiera. Co do pasów w samochodzie - to również jest to dla mnie nie do przyjecia. Jeśli nie chce "ograniczać" dziecka pasami, to niech nie jeżdzi z nim samochodem w ogole, nie ma przymusu wozenia dzieci samochodem, skoro ktoś pasy odbiera w taki sposób. Można przemieszczać sie w inny sposób, chociażby komunikacją publiczną. Pewne przedmioty trzeba uzytkować zgodnie z zasadami, inaczej są śmiertelnie niebezpieczne i tyle. Jesli te zasady bezpoeczenstwa ci nie odpowiadaja, nie uzywaj tych przedmiotów w ogóle. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:40 itka-julitka napisał(a): > Nie czytałam całosci dyskusji, wiec przepraszm, jesli sie powtórzę, ale mnie na > jbardziej zszokowała jej postawa podczas porodu. Mówi, że dwie ostatnie godziny > były najgorsze, że myslała, ze umrze i ona i jej dziecko. Mimo to, nie zadzwon > iła po pomoc lekarską. I dla mnie to jej szok - bo jeśli ona jest gotowa umrzeć > w imię swoich zasad, to jej sprawa. Ale jesli była gotowa "poświęcić" także dz > iecko, to dla mnie jest to jakis hardcore i podstawa do leczenia. zgadzam, dla mnie to też nie do pojęcia, ale... co ze świadkami jehowy? oni też są gotowi umrzeć i swoim dzieciom pozwolić umrzeć w imię swoich zasad (transfuzja krwi), albo matki, które decydują się donosić ciążę która im bardzo realnie i bezpośrednio zagraża - też w imię zasad, i w drugą stronę (żeby nie było, żem stronnicza) - można powiedzieć (albo obrońcy życia mogą powiedzieć), że te abortujące ze względu na sytuację społeczną - zabijają własne dziecko dla wygody, czy zasad, bo pieniędzy akurat nie ma, bo studia w toku, bo za późno, bo za wcześnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:53 ŚJ ograniczają swoje zachowania do jednej, konkretnej sytuacji (transfuzje czy przeszczepy), na którą łatwo zareagować (sąd rodzinny czasowo odbiera dzieci i możliwe jest przeprowadzenie niezbędnego leczenia). Nie muszą mieć nadzoru kuratora cały czas. Matki donaszające zagrażającą im ciążę sa dorosłe, mają prawo ryzykować swoim zdrowiem. Aborcja społeczna jest w PL nielegalna, właśnie dlatego, że większość społeczeństwa nie akceptuje postawienia wygody matki nad życie jej potomka. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 20:01 Ale pranie mozgu tez robia Odpowiedz Link Zgłoś
biala_ladecka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:52 itka-julitka napisał(a): > Nie czytałam całosci dyskusji, wiec przepraszm, jesli sie powtórzę, ale mnie na > jbardziej zszokowała jej postawa podczas porodu. Mówi, że dwie ostatnie godziny > były najgorsze, że myslała, ze umrze i ona i jej dziecko. Mimo to, nie zadzwon > iła po pomoc lekarską. I dla mnie to jej szok - bo jeśli ona jest gotowa umrzeć > w imię swoich zasad, to jej sprawa. Ale jesli była gotowa "poświęcić" także dz > iecko, to dla mnie jest to jakis hardcore i podstawa do leczenia. Ja to zrozumiałam jako taką przenośnię - umierała z bólu, ale z tego bólu narodził się jej syn i ona ponownie - jako matka. Pani jest strasznie egzaltowana. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:43 Dokladnie. A za oknem byla sniezyca stulecia... Odpowiedz Link Zgłoś
bluebellll Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:00 Jaka piękna historia. Mam nadzieję, że mocno zainspiruje ojców dzieci mam, które widzą w tej kobiecie barwnego ptaka walczącego z bezdusznym systemem. Jutro znajdziecie w sieci zdjęcia swoich córek, które tylko wyglądają jak gołe, tulących się do tylko wyglądających jak nadzy ojców, filmiki z tylko wyglądającymi jak goli synami jedzącymi brukselkę. Tatusiowie zaczną wozić dzieci na przednim siedzeniu bez pasów, bo łatwiej je pogłaskać. Wasi mężowie rzucą pracę i zajmą się spełnianiem zachcianek dzieci wychwalając pod niebiosa każdy ruch i gest, tylko pełne oddanie i adoracja najwspanialszych we wszechświecie istot są wartością. Zdrowe żywienie, ruch i wielka miłość zastąpią teraz waszym dzieciom opiekę lekarską. I jestem pewna, że żadna z was nie uzna, że jej dziecku w takiej sytuacji dzieje się krzywda i w te pędy nie wystąpi do sądu o ograniczenie praw rodzicielskich walczącemu z matrixem ojcu. Co najwyżej powinien dostać mandat. Mam rację? Niech sądy zajmą się patologią, a nie kochającymi ojcami szczęśliwych dzieci. A może same takie dzieciństwo chciałyście mieć? Czy wy wogóle czytałyście tekst, weszłyście na stronę tej kobiety, czy pozostałoście przy wizerunku kosmicznej pramatki, którą czuje się ona.. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:05 ha - chciałam coś więcej o niej poczytać, ale nie mogę znaleźć Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 14:18 Zajmij się swoimi dziećmi, żebyś przypadkiem kuratora nie dostała. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 21:58 Pani Patrycja, IMO, jest poważnie zaburzona. Nie przypisuję tego religii, tylko rozbudowanej megalomanii na podłożu psychotycznym. Cóż bowiem o niej i jej synusiu wiemy z artykułu: "Jezusa, Gandhiego, Malcolma X też prześladowano za szerzenie świadomości i miłości." Następna zbawczyni świata, matka boga wcielonego. "Gdy na trzeci dzień łożysko w końcu się rodzi, Patrycja myśli, czy go nie wysuszyć, sproszkować, a później połknąć w formie kapsułki. Szanuje kobiety, które wzorem innych samic od razu je zjadają (smażone albo na surowo). Wygląda jak wątróbka (a Patrycja od 20 lat jest weganką). Jednak wkłada je do zamrażarki. Wyciąga osiem miesięcy później, w dniu swoich 38. urodzin." Nie wiem, jak długo można w zamrażarce przechowywać wątróbkę, ale watpię, żeby aż tyle. No i te rozważania o formie konsumpcji... bleee. A na jednym portalu tak pisała o przedłużającym się czasie rodzenia łożycka: "Na drugi dzień łożysko wciąż nie chciało się urodzić, zadzwoniłam wiec do znajomej położnej z zapytaniem o poradę, która okazała się przesyconym strachem nakazem udania się do szpitala, czego oczywiście zrobić nie zamierzałam, ..." To pp jaką cholerę kobiecie d... zawracała? "...skontaktowałam się w zamian z koleżankami, które są promotorkami porodów bez przemocy, ich sugestie rezonowały z moim sercem i dotyczyły emocjonalno-duchowego aspektu urodzenia łożyska...." Taaaa, rezonans, az echo szło po okolicy "Poczułam, że wraz z łożyskiem trzymam w sobie jakieś stare destruktywne emocje i rozpoczęłam ze spokojem i ufnością ceremonię puszczania, podziękowania i pożegnania... " Trzeba było jeszcze chusteczkę haftowana do pomachania sobie przygotować. "Ów czas pomiędzy światami, kiedy to mój synek był niejako częściowo wciąż we mnie i częściowo poza mną pozostawiwszy łożysko w moim brzusiu i będąc połączony ze mną cudownym sznurem życia, był dla mnie najświętszym oświeconym lotosowym czasem, świetlistymi 40-toma godzinami mistycznego połączenia z moim dzieciątkiem, niezapomnianymi godzinami miłości o ogromnej duchowej mocy. Cudowny pępuszek mojego synusia na zawsze będzie dla mnie świętym miejscem naszego mistycznego połączenia... " Bez komentarza "Dumna z syna i swojego alternatywnego podejścia do macierzyństwa Patrycja wrzuca ich wspólne zdjęcia na Facebooka - jak karmi na tle paprotek, pod drzewem, w tuk-tuku. ... Sypią się komentarze i wiadomości z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Polski. Śledzą ją nawet w RPA czy Dubaju. Patrycja nazywa je "listami podziwu". Autorzy nazywają ją Lwicą, Tygrysicą, Boską/Świętą/Kosmiczną Matką, Promykiem, a nawet Matriarchalną Imperatorką Słońca." No cóż. Ona w to wierzy. "Na jednym filmiku Samik podchodzi, gładzi mnie po sutkach noskiem jak Eskimos, chwyta je, daje buziaka i odchodzi, a ja mu za to dziękuję. Chciałam pokazać, jak codziennie sam z siebie mój syn okazuje wdzięczność piersiom i je kocha." Wątpię bardzo w to, że sam z siebie. Pani z pewnością - wbrew temu, co sama twierdzi - warunkuje jego zachowania - choćby tym dziękowaniem "Mamuś, a co to za roślinka? - Nie wiem, króliczku, weź ją ze sobą, zobaczymy w atlasiku - głośno odpowiada mama." Infantylna idiotka. Cały czas tylko zdrobnienia. "Dziecko zawsze ma rację. Wszystko, co robi Samik, jest zachwycające!" Tylko dla niej. Otoczenie odbiera to inaczej. "musimy od siebie napisać takie zdanie: "Gołym okiem widać i sercem czuć w obecności Patrycji i ekstatycznego Samuela, jaką piękną, niewzruszalną i pełną szacunku miłością darzy ona swego synka i jak z całych sił walczy o zachowanie jego suwerenności i szczęścia, które bezduszny system i zazdrośni ludzie usilnie próbują zaburzyć. Jej dumne macierzyństwo, oddanie, odwaga i siła matki lwicy są godne podziwu". Ktoś, kto oczekuje takich tekstów nie może być normalny. A na swoim FB pisze o rozprawie. Warto to przeczytać. Takiego samouwielbienia i takiej pogardy dla innych już dawno nie widziałam. "… moge przyblizyc Wam kwestie dotyczace rozprawy i moje refleksje zwiazane z tym szokujacym postawieniem Milosci, Wolnosci, Szczescia i Piekna przed sadem , bowiem komus nie spodobala sie ich ekspresja i bezkompromisowa ekspansja." Prawie jak Wolność - Równośc - Braterstwo" Tylko jeszcze barykad brakuje. Na szcęśćie pamo Patrycja widzi jakiś pozytyw: "… bylam bowiem wysluchana z szacunkiem, a wrecz z uznaniem i podziwem ze strony wszystkich zgromadzonych, a szczegolnie sedziny prowadzacej sprawe, ktora z pewna doza trudnosci starala sie streszczac stenotypistce moje elokwentne, glebokie i rzeczowe wypowiedzi, wyrazajace moja niewzruszona i bezgraniczna milosc do Synka, moja swiadomosc, wrazliwosc, sile, inteligencje, suwerennosc zarowno moja, jak i mego dziecka oraz oburzenie wobec calej zaistnialej sprawy. Biedna sędzina, taka mało elokwentna, mało inteligentna, słabo przekładająca na urzędiowy język płody duchowości pani Patrycji. "Czulam sie jak Bogini przekazujaca nieswiadomemu zgromadzeniu potezna swieta wiedze oswiecajaca ciemnosci, w ktorym przyszlo mu wzrastac i zyc. " To się chyba daje leczyć? "W sali byl ze mna oczywiscie, jak zawsze i wszedzie, moj najdrozszy syn, ktory wykazal tak przepiekna dojrzalosc, nie tracac rownoczesnie niczego ze swej cudownej dzieciecej ciekawosci i radosci, ze wzruszyl mnie do lez. Wszedl ze mna na sale ze swa dreniana magiczna laska, a raczej piekna dluga wygladzona przez fale galezia, ktora kiedys znalazlam na plazy nad Baltykiem, wygladajac przez to i reprezentujac cudownego malego szamana, towarzyszacego dumnie swej Matce Bogini, matce lwicy, ktora nie ugnie sie przed niczym w walce o swe ukochane dziecko." A to już zdecydowanie wymaga leczenia. W zakładzie zamkniętym. "I tak oto bylam swiadkiem niezwyklej wspolpracy i nadzwyczajnej dojrzalosci mego pieknego dziecka wynikajacej z naturalnego prowadzenia jego pieknej duszy, bez narzucania, straszenia i sztucznego kreowania pozadanej sytuacji. Byla to dla mnie wielka celebracja efektow bezwarunkowej milosci i bezgranicznego zaufania do niezwyklej swiadomej istoty jaka jest dziecko. Obserwowanie tego bylo dla mnie znacznie wazniejsze, niz deliberacje nas doroslych nad niedorzeczna sprawa, w ktora mnie/nas wmanewrowano i bylo juz samo w sobie wielkim zwyciestwem nad calym tym zniewalajacym nas systemem." Dziwię się, że Samik, to bóstwo wcielone, ze swoim szamańskim drągiem nie urządził jakiegoś spektakularnego pokazu mocy swojej pięknej dojrzałej duszy kształtowanej mamusiną pogardą dl a innych. "Konkludujac jednak, cala sprawa jeszcze sie nie zakonczyla, bowiem pani prokurator w calej swej ciemnocie i wynaturzeniu wynikajacemu z tresury i cierpienia jakie przeszla w dziecinstwie oraz strachu przed decydentami/szarymi eminencjami, dla ktorych pracuje, a ktorych twarze zawsze pozostaja w cieniu, zazadala jeszcze opinii bieglego sexuologa, ..." Nooo, cóż taka ciemna prokurator sterowana przez wiadome siły może wiedzieć o świetlanej kosmicznej łączności samikowego noska i usteczek z panipatrycjowym cyckiem? "...kwestia zenujacego oskarzenia mnie przez p. prokurator o rzekomy ekshibicjonizm, ktorego definicji jak widac dokladnie owa pani nie zna ... a pod ktory owa pani podpina moje artystyczne zdjecia i filmy, moja artystyczna ekspresje celebracji mej cudownej czystej milosci do mego synka, ... Może i one są artystyczne, ale niestety pani Patrycja jest na nich goła lub prawie goła i jej dziecko też. A co do doznań sie nie wypowiem, nie wiem, czy ekstaza tej pani jest bardziej religijna, czy bardziej erotyczna. I tak dalej, i tak dalej. Infantylny bełkot o uniesieniach, celebracji świętej miłości i czymś tam w stylu cytowanego wyżej wspomnienia o porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 22:23 Oto, co późne macierzyństwo robi z kobietami. Patrucja o znanym nazwisku to antyreklama późnego rodzenia dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:56 A tzw. matka Madzi pokazuje, co z kobietami roi wczesne macierzyństwo Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 12:42 Nie wczesne valkiria tylko niechciane a to różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 13:18 A w tym przypadku to nie późne macierzyństwo jest przyczyną tylko charakter, psychika i poglądy tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
partofstreet Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 23:38 Pani Patrycja vel Satya jest nie tylko bohaterką reportażu w WO, ale też pracy magisterskiej na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego Autorka mówi o tym z pełną powagą na filmiku na YT (kanał Sacred Waters). Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:45 Moim zdaniem autorka kompromituje swój wydział i uczelnię. Filozofia nie ma nic wspólnego z tym, co tworzy. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:46 Obejrzałam i dziwić się, że UJ zszedł na psy. Pani Patrycja, jak napisano w artykule i powiedziano w filmiku, jest absolwentką prawa na rzeczonym UJ. I pani Patrycja nie wie, za co ma kuratora? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 12:23 Podejrzewam, że właśnie z racji kierunku swojego wykształcenia jest przekonana o niesłuszności przyznania jej kuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 12:29 Swoją drogą był tu kiedyś wątek o słodkim, kochanym i empatycznym dziecku, które - biedaczek - pod presją kolegów, bo przecież nie sam z siebie, dręczy zwierzęta i ciska w nie kamieniami, a potem uważa, że to nic takiego. Taka rodzinka to z punktu powinna dostać kuratora. Ale nie, przecież oni są normalni i dziecko z pewnością do społeczeństwa dostosowane znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 12:45 Daj spokoj - koledzy przeciez gorsze rzeczy robili wiec sie nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 17:11 A PO uchwalało jeszcze gorsze ustawy niż PIS! Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 13:15 Pewnie powinna. Trudno orzec, bo nie znam całego kontekstu. Ale tutaj omawiana jest inna sytuacja. Piszemy o tym konkretnym przypadku i argument "ale inni są jeszcze gorsi" jest pozbawiony sensu. Fakt istnienia rodzin być może bardziej potrzebujących kuratora w żaden sposób nie wyklucza zasadności przyznania kuratora tej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 13:31 Otóż to. Być może więcej rodzin powinno być pod nadzorem, ale to nie jest argument, że ta akurat kuratora nie potrzebuje. A dlaczego potrzebuje? Przede wszystkim dlatego, ze dziecko jest tu elementem autopromocji, a nie człowiekiem. Ambicją tej matki jest być idealnym wzorem dla innych, pokazać, jak należy wychowywać dziecko, przy czym jedyną osobą na świecie, która wychowuje dobrze jest ona sama. Dziecko więc musi być idealne, ona także - a dla rozgłosu medialnego ważne jest, aby nie szła na żadne kompromisy. I to jest bardzo groźne. Dziecko jest zakładnikiem dosyć dziwacznej ideologii, inni dorośli są od niego odsuwani. Dziecko nie ma szans na poskarżenie się nikomu. Ale przede wszystkim jeśli zacznie się dziać cokolwiek złego, to mamy wysokie prawdopodobieństwo, ze matka nie będzie chciała rujnować swojej popularności, na przykład podając antybiotyk, odsyłając dziecko do szpitala, przyznając,z ę ma np. krzywy kręgosłup, czy zły zgryz. Bo wszystko nieidealne w dziecku burzy iluzję wychowania, które powoduje, zę dziecku nic złego stać sie nie może. Pani juz raz , w czasie porodu, zaryzykowała życiem dziecka. Drugi raz nie zapinając w foteliku. Może zaryzykować - i prawdopodobnie to zrobi - także w czasie cięższej choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 14:46 Dziecko jest zakładnikiem dosyć dziwacznej ideologii, inni dorośli są od niego odsuwani. Dziecko nie ma szans na poskarżenie się nikomu. Ale przede wszystkim jeśli zacznie się dziać cokolwiek złego, to mamy wysokie prawdopodobieństwo, ze matka nie będzie chciała rujnować swojej popularności, na przykład podając antybiotyk, odsyłając dziecko do szpitala, przyznając,z ę ma np. krzywy kręgosłup, czy zły zgryz. Bo wszystko nieidealne w dziecku burzy iluzję wychowania, które powoduje, zę dziecku nic złego stać sie nie może. Pani juz raz , w czasie porodu, zaryzykowała życiem dziecka. Drugi raz nie zapinając w foteliku. Może zaryzykować - i prawdopodobnie to zrobi - także w czasie cięższej choroby. Czyli każda matka ktora rodzi w domu powinna miec kuratora bo ryzykuje życiem dziecka. Ta pani ktora rodziła w lesie tez. Kazdy kto woził dziecko bez fotelika tez, a widuje takie sceny nawet w środku Londynu, każdemu co nieprawidłowo przypina dziecko w foteliku tez. Ba mi tez bo nie lecę od razu z dzieckiem do lekarza nawet jeśli gorączkuje. Szczepień tez nie maja wszystkich zaliczonych. Jakos dziecko przeżyło 4.5 roku. I teraz moze byc tylko lepiej. Ja tez mysle ze pozytywne nastawienie do świata i życia poprawia nasza kondycje , plus odpowiednie odżywianie. Moj najmłodszy był niedożywiony z anemia i jakos kuratora nie dostałam, a tez wyznaje zasadę ze dziecko je wtedy kiedy potrzebuje i ile chce.Ba mimio przebytej anemi dalej tak mysle. Dziecko za chwile pojdzie do szkoły .I pozna to wszytko czego nie doświadczyło. Niemal tak samo jak zostawić 3-latka w przedszkolu bez okresu adaptacji. A sa takie przedszkola ze nie wolno rodzicom zostawać z dzieckiem id pierwszego dnia. Dla mnie to znęcanie sie nad dzieckiem i taka placówke należy zamknąć . Mnie przeraża ze kazdy kto zyje inaczej lub ma odmienne poglądy jest traktowany jak dziwadło i należy go ustawić zeby pasował do ogółu. Moze oni beda zyc tak całe zycie, wyjada, beda jeść korzonki ,jagody. Beda tańczyć przy świetle księżyca i zyc zgodnie z natura. Ale co komu to przeszkadza? Moze beda pracować i robic rękodzieło i zarabiać i z tego beda zyc. Gdzieś na świecie dzieci jedzą zupe z małpy lub psa ,jedzą pieczone pająki ... Zycie. Młody jest zdrowy szczęśliwy czego chcieć wiecej. Równie dobrze za jakis czas sie zbuntuje i bedzie chciał zyc inaczej. Rodzice często kłada do głowy dzieciom dzieje rzeczy, albo jakies "wyśnione bajki" albo na nadmierny krytycyzm wobec dziecka , wyzywają dzieci od idiotów głupków ,itp. Ostatnio obrazek z metra :do około 1.-5-2 letniej dziewczynki siedzącej w wózku matka z ryjem i tatuś tez, nie ściągaj butów bo nie pojedziesz w gości i wrócimy do domu. A było gorąco jak diabli sama miałam ochote ścignąć buty i ciuchy. W pełnym słońcu czekaliśmy na metro na nadziemnej stacji. Dziecko miało legginsy skarpety i buty. Mogło swobodnie jechac bez tych nieszczęsnych butów i skarpet ale nie musiało byc ładnie. Takie zachow sie jest bardziej szkodliwe wobec dziecka. Zreszta jak słucham czasem jakie teksty Polacy moja do dzieci to włos staje na głowie, wieczne strofowanie, krytykowanie. Hitem było do małego dziecka z gorączka w szpitalu warczenie tatusia pij wode tylko sie nie wylej. A dziecko ledwo siedziało u matki na kolanach. Zamiast pomóż dziecku podtrzymać głowę czy szpitalny kubek taki miękki ze łatwo zgnieść to warkot wściekłego ojca. Rozumiem ze kobieta chce inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:15 Nie odróżniasz jednego dziwacznego zachowania, od izolowania społecznego dziecka i 100% pewności siebie, która zakłada, że wszystko robi sie dobrze? I że jest się matką idealną i żyje tą wizją? I wobec tego nie można odstąpić od zasad , bo sie straci wyznawców? Każda matka i każdy ojciec robią coś źle. Ale na ogół nie uważają sie za rodziców idealnych, słuchają porad lekarzy, zastanawiają się, czy robiąc tak, a nie inaczej postępują słusznie. Tu wątpliwości nie ma - wszyscy robią źle, jedna matka na świecie robi dobrze i ma dzięki temu dziecko, które nie ma prawa chorować, sprawiać problemów, mieć problemów. I to jest dla dziecka poważne zagrożenie - matka nie widzi konkretnego syna, tylko swoje wyobrażenie o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:52 Dziecko ma prawo chorowac, tyle, ze nie choruje. Ale z tym wyobrazeniem masz racje. Tyle, ze to jest slabym punktem w wychowywaniu dziecka u wielu rodzicow. Ona tak naprawde nie rozni sie od innych "innych". Tyle, ze zbytnio epatuje sie w mediach i to w sposob dla wiekszosci niezrozumialy. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:24 Zgadzam się 3M, myślę że reakcja osób takich jak Oświecona jest często wynikiem reakcji na przemocową kulturę w jakiej wzrastamy. O przemocowym ojczymie i matce było, dodatkowo widać miała cechy osobowościowe i weszła w odpowiednie plemię, by wynik tej mieszanki był właśnie taki. Dałam tekst do przeczytania jednej koleżance, też z przemocowej rodziny i ona powiedziała, że zazdrości Samikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
partofstreet Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:51 A skąd właściwie wiadomo, że bohaterka artykułu wzrastała w przemocowej rodzinie? Oprócz tego, że sama ją za taką uważa. Ale przecież uważa też, że ojciec kochał się w niej platonicznie i popełnił samobójstwo, gdy wyszła za mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:29 No, ale z verdaną też nie da rady się nie zgodzić Odpowiedz Link Zgłoś
partofstreet Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 23:46 Ekhem, jeszcze kilka słów od matki-kapłanki, szczególnie ostatnie zdanie - to jest zdrowa relacja? Always unconditionally there for Him, night and day, sun and rain, the sweetest haven of freedom, trust and passionate warm feelings. Serving and protecting Him with all my Being. Touching Him with my compassionate hands always full of loving kindness. Gloriously sacrificing my Divine Feminine, so His Divine Masculine can gloriously manifest in it's full sacred loving magnitude. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 00:28 Ej, ale przecież tekst który wrzuciłaś po angielsku świetnie się tłumaczy na swojskie: "Mój ukochany syneczek jest jedynym mężczyzną na świecie wartym kochania. Wszyscy inni mężczyźni to świnie, ale dla mojego ukochanego syneczka który właśnie kończy 30-tke poświęcę wszystko i lece mu przygotować śniadanie bo biedny ma kaca. To pewnie przez tę wredną harpię która go zabrała na piwo" Mało kto chyba twierdzi, że to jest najzdrowasza relacja. Raczej, że taki typ relacji jest dość powszechny wśród polskich matek, szczególnie tych które samotnie wychowują jedynego syna. Pani używa barwniejszych słów niż przeciętna samotna matka, ale pod względem treści nie odstaje od średniej w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 20:09 >Biedna sędzina, taka mało elokwentna, mało inteligentna, Biedna stenotypistka! Widzę ten popłoch w jej oczach, gdy desperacko próbuje stenografować ekstatyczne stuwyrazowe zdania Bogini > moje elokwentne, glebokie i rzeczowe wypowiedzi, wyrazajace moja niewzruszona i bezgraniczna >milosc do Synka, moja swiadomosc, wrazliwosc, sile, inteligencje, suwerennosc Właśnie sobie pomyślałam, że jak Doda zostanie matką i dozna stosownego do późnego macierzyństwa eko-budda-kosmicznego-odchyłu, to będzie rzeź! Odpowiedz Link Zgłoś
glanaber Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:38 Mnie nurtuje prozaiczne pytanie: jak od strony technicznej, w czasie 40-godzinnej mistycznej koniunkcji z pępowiną pani Patrycja potrzeby fizjologiczne? Wiem, że ona joginka, ale nie potrafię wyobrazić sobie robienia w tej sytuacji kupy. Siadała na muszli, jedną ręką przytrzymując ekstatycznego Samuela (chyba że już sam potrafił się utrzymać wisząc uczepiony ustami piersi), drugą ręką podtrzymywała ekstatyczną pępowinę, żeby się nie zafajdała, trzecią ręką się podcierała... Czy ktoś pani Patyi pomagał, np rezonująca koleżanka? A może wszystko odbywało się na leżąco i ktoś podsuwał pani S.atyi basenik? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:40 Nie robila pewnie. Wysikac sie trzeba stolec to i kilka dni pozniej moze byc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:27 Niestety problemy tej pani są chyba jednak poważniejsze niż się wydawało. Mam wrażenie, że robi wszystko, żeby wpakować się w kłopoty, które mogą być poważniejsze niż wizyty kuratora. Dziś na Fb pochwaliła się, że jej dziecko na publiczny basen chodzi nagie. Swoją drogą zastanawiam się dlaczego tylko dziecko? Najgorsze jest to, że chyba to sobie wymyśliła, bo nie wyobrażam sobie, że ratownicy zaakceptowali obecność gołego ponad czterolatka. A jeśli wymyśliła to po co? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:40 A jak ja znaleść? Gdzie wy to wyczytujecie? Swoja droga ja widziałam duzo starsza dziewczynkę naga w basenie w środku parku. Mało tego cała w kropkach ospy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:14 Pewnie różne rzeczy można zobaczyć, a na plażach czasem widuje się całkiem duże dzieci bez majtek. Ostatnio mój też biegał, ale w Polsce na pływalni z ratownikami nawet niemowlaki mają zakryte pupy, choć oczywiście z innych przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:43 Nie tak dawno byl post o tym ze na basenie sa godziny beztekstylne. I wszyscy wtedy sa goli. Ja bylam ostatnio na basenie w Powsinie (odkryty) i byly hole maluchy. To taki stary basen dla dzieci do lat 8 dorosli do wody nie wchodza chyba ze asekurowac dziecko. Wody donpasa jest moze plus jakies bajorka pod prysznicami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:59 Skoro ratownik powiedział, że to niezgodne z regulaminem, to chyba jednak nie były godziny beztekstylne. Ale nawet gdyby istniał basen dla nudystów wpuszczający dzieci, to jaki byłby cel informowania o wizytach akurat w momencie, kiedy człowiek chce się pozbyć kuratora? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:02 Tam rozne perly sa ja teraz doczytalam ze przy porodzie byl maz (nie bylo lekarza/poloznej) i... piesiunio Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:05 I deklaracja, że jej dziecko nigdy nie pójdzie do przedszkola, szkoły, przychodni i żadnej instytucji... Odpowiedz Link Zgłoś
glanaber Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:21 Kobieta jest zaburzona. To, w jaki sposób pisze o sobie, sugeruje coś więcej niż megalomanię, jakieś urojenia. A skojarzenia z pedofilią nasuwają się, bo jakoś wszystko się tam kręci wokół piersi. Zdjęcia i teksty pani opisują nie relację dziecka z matką, tylko dziecka z piersiami. Dziecko trąca piersi nosem, głaszcze piersi, całuje piersi, dziękuje piersiom, żegna się z piersiami... A do tego obydwoje na wielu zdjęciach są goli, więc może to budzić niepokój, że ze strony matki relacja ma podtekst seksualny. Ostatecznie istnieje tysiąc innych sposobów okazywania czułości i bliskości dziecku i przez dziecko rodzicowi. Całusy w policzek, czoło czy nos nie są mniej czułe, a z pewnością mniej krępujące w miejscach publicznych. W niektórych krajach, np skandynawskich lub w USA po publikacji fotek na fb dziecko już byłoby w rodzinie zastępczej, a pani Patrycja dopiero później dostałaby szansę przekazywania swojej wiedzy tajemnej nieświadomemu zgromadzeniu na sali sądowej. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:52 Jest bardzo zaburzona ( osobowość histrioniczna ?) - i bardzo krzywdzi swojego syna i też nie rozumiem, dlaczego ma TYLKO kuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:36 mamma_2012 napisała: >.... Dziś na Fb pochwaliła się, że jej dziecko na publiczny basen chodzi nagie. Swoją drogą > zastanawiam się dlaczego tylko dziecko? Najgorsze jest to, że chyba to sobie wymyśliła, bo nie > wyobrażam sobie, że ratownicy zaakceptowali obecność gołego ponad czterolatka.... Ratownicy nie akceptują, ale nawiedzona Pati ma to w odwłoku. W tym samym poście pisze: "ratownicy mnie pouczaja, ze mam dziecko ubrac, a ja sie usmiecham i mowie zeby zmienili regulamin i dalej robie swoje , ja sie nikogo nie boje, zmieniam swiat i nic mnie nie zatrzyma" Doprawdy dziwię się, że ma TYLKO kuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 22:58 Koszmar! Mam nadzieję, że kurator zajrzy temu dziecku w zęby! To ma być zdrowe, super rozwijające się dziecko?!? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 08:06 Gdzie jest zdjecie z zebami? W sensie skad wyczuwacie ze ma prochnice? Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 10:32 Na Facebooku. Zauważ ze większość zdjeć jest robiona tak, ze zębów nie widać. Na kilku dziecko sie uśmiecha i jest tragedia. Jest takie zdjęcie w czapce Mikołaja, chyba przy ofercie mieszkania na sprzedaż. Oglądałam sobie bo zawsze jestem ciekawa wnętrz i to zdjęcie mnie powaliło. Dla mnie rodzice, którzy nie dbają o zęby dzieci to patologia. I żadne natchnione teksty o miłości tego nie zmienia. Po tym widać, ze jednak jest jakieś drugie dno i kurator nie bez powodu... Odpowiedz Link Zgłoś
kjut Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 10:55 mozesz podac nazwe profilu na fb? Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:03 Jest podany w artykule WO Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 10:59 No, skoro tak, to kuratora należałoby ustanowić 80% dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:06 Aż tak źle to chyba nie jest. Nie widziałam jeszcze dziecka z takimi zębami. Szkoda, ze nie ma opieki stomatologicznej w szkołach i przedszkolach. No, ale to dziecko przecież szcześliwie nie uczęszcza do placówek i moze sobie spokojnie miec zeżarte zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:18 Chcesz mi powiedzieć, że dzieci w przedszkolach mają zdrowe zęby? Albo że przedszkole robi cokolwiek w temacie zepsutych zębów? Na własne oczy widziałam 4-latkę bez 8 przednich zębów, jej 2-letnia siostra miała zepsute przednie zęby. Mama oczywiście tłumaczyła, że to słaba kość. Taa... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:21 Właśnie zerknęłam w statystyki. 60% 3-latków ma próchnicę, 85% 6- latków. To jak z tym kuratorem? Czy może one wszystkie nie chodzą do placówek? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:25 Ups... 30 % przedszkolaków ma zęby do usunięcia. Nie doszacowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:59 Mnie to nieszczególnie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:14 Myślisz, że mnie to bawi? Tym bardziej, że próchnicą można się zarazić - np. właśnie w przedszkolu? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:34 Nalezaloby jeszcze sprawdzic czy rodzice tych dzieci z prochnica twierdza, ze ich dzieci sa zdrowe, dekalrujá, że dziecko nie będzie chodzić do szkoły, przychodni ani innej instytucji. Naprawdę próchnica jako taka nie jest tutaj problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:02 Dokładnie o to mi chodziło. I swoją droga można by było "systemowo" zająć sie zębami dzieci skoro aż tylu rodziców sobie z tym nie radzi. I to jest tez dowód na to, ze nie zawsze można zostawiać zdrowie dzieci tylko w rękach rodziców. Jednak "system" sie przydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:13 Jaki system? Co ma system do mycia zębów 2x dziennie, podawania wody do picia i zachowywania higieny jamy ustnej w ciągu dnia - czyli przerw 2-3 godzinnych w żuciu? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:50 coz - u nas w pkolu pani powiedziala ze wszy beda bo sa co roku (na co forum jak o tym wspomnialam dodalo ze w pkolu norma sa tez robaki) - wiec do opisu przecietnego polskiego dziecka mozna tez dodac ze zawszone/zarobaczone jakby brak zebow to bylo malo Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:12 E tam, u nas obyło się bez tych atrakcji, więc ichi nie trać nadziei. Ponoć w W-wie najłatwiej można zostać poczęstowanym robaczkiem w tramwaju. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:12 Rodzice twierdzą, że to nie ich wina. Każdy tak mi się tłumaczył. Serio. Słaba kość, itp. Ja zaś słyszałam, że mój syn ma szczęście. A potem okazywało się, że ich dzieci piją Kubusie Water, soczki, w nocy wodę z sokiem, myją sobie same zęby (np. 1,5 roczniaki), buła i chrupki pół dnia w ręku. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:23 No właśnie nie a szkoda. Byłaby to szansa, żeby pomoc zaniedbanym dzieciom, bo ostatecznie kuratorzy nie sa od tego. Tutaj pani ma kuratora z innych względów i fajnie by było jakby sie zajął i tym. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:26 Wychodzi więc na to, że Samik wcale nie odbiega od normy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:37 na gym zdjeciu ktora ja znalrazlam to on ma chyba po promut brudne zeby - czekolade ma tez na pyszczku. Za to znalazlam filmy z drabina i nozem i powiem szczerze ze w samych filmach nie ma nic jakiegos szokujaco niebezpiecznego za to komentarz matki "gdzie jest milosc nie ma niebezpieczenstwa" i tak dalej w ten desen skojarzyl mi sie z optymalnymi i teoriami "jem tluszcz wiec nie mam wypadkow samochodowych" Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:40 Nie przyglądałam się jego zdjęciom - odpowiedziałam jedynie na zarzut, że kurator powinien się przyjrzeć zepsutym zębom Samika i że dlatego może z takimi chodzić, bo nie uczęszcza do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:49 Naprawdę nie o same zęby chodzi, tylko o całokształt - I forumki tez o tym piszą. Oczywiscie każdy problem można ośmieszyć, ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:07 Pisanie o tym, że ludzie, którzy nie dbają o zęby dzieci to patologia jest zabawne biorąc pod uwagę statystyki. Fotelik? Tam wyżej już wypowiadałam się na ten temat - przecież na tym forum dziewczyny jasno pisały, że nie dociskają pasów albo przewożą dzieci w kurtkach zimą albo przesadzają za szybko dzieci do fotelików następnych, bo genialne niemowlęta rodzą się ze świadomością, że przodem do kierunku jazdy jeździ się bardziej komfortowo. Zaprzeczają prawom fizyki i to jest dobre. Ilu tatusiów sadza dzieci na kolanach i uczy jazdy samochodem 2-latki? Przecież to taki fun. Szczepienia? W Polsce można naskoczyć antyszczepionkowcom i jakoś nie słyszy się o kuratorach z tego powodu. Samik nie chodzi do przedszkola? Tak jak większość dzieci na wsi i spora część miastowych. Odrzuca instytucje? Z jednej strony tak, ale z drugiej miała położną na podorędziu, więc tak do końca nie odrzuca. Zapewne próbuje ufać swojej intuicji. Wg mnie to megalomanka, osobowość narcystyczna, relacja matka-syn będzie toksyczna, bo kochać "Zdrowo" też trzeba umieć, ale jak nasze forum pokazuje tych toksycznych relacji wokół jest całe mnóstwo i nikt kuratora nie nasyła. A już dopatrywanie się zapędów pedofilskich na podstawie zdjęć, gdzie matka odchyla się do tyłu w nienaturalnej pozie jest po prostu śmieszne. Kto choć trochę miał do czynienia z tą kulturą ten wie, jak zachowują się ci "uduchowieni". Są nienaturalni, egzaltowani, przerysowani do granic, jak neofici. Zabawne, ale czy tak groźne? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:52 ha a ja nam roczniaka co byl wozony tylem do kierunku jazdy z wlaczona poduszka powietrzna bo tacie szkoda bylo 400zeta na wylacznik Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:04 A kiedy to było? Bo przed ostatnią nowelizacją nie można było przewozić dziecka tyłem na przednim siedzeniu, jeśli poduszka z przodu była - i nieważne, czy włączona czy wyłączona. Teraz można wyłączyć i wozić. Święte oburzenie w tym wątku z powodu fotelika, a w innych wątkach dotyczących fotelików - poprawne przewożenie dzieci w dobrych fotelikach nazywane jest oszołomstwem. I nie mam tu na myśli foteli następnych RWF, tylko porządne FWF z zachowaniem zasad bezpieczeństwa - tylko dziecko dociśnięte, mocno spięte, bez zbędnych warstw odzieży i przedmiotów luzem w samochodzie. Tutaj już ematki na głowę nie upadły, żeby stosować te wszystkie środki, choć wiedzą, że sam fotelik nie jest gwarancją bezpieczeństwa. C-h-o-r-e. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:57 2 lata temu. Poduszka byla niewylaczona bo wylacznika nie. bylo. Tatus uwazal ze niepotrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:58 Nigdzie tak nie napisałam. A kurator skoro juz jest, owszem mógłby sie zając zdrowiem skoro dziecko nie chodzi do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
dynema Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:15 A co z dwojkami? Porownaj zdjecia z ostatniego roku ze zdjeciami sprzed lat...Az wrocilam na profil - kwiecien 2013. Wyparowaly magicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 11:53 Wg słowotoku jego matki jest bardziej zadbany i zdrowszy od innych dzieci. Stan jego zębów temu przeczy i tyle. Przecież nie twierdze, ze ma zepsute zęby bo nie chodzi do przedszkola. A statystyki, które przytoczyłaś koszmarne. Nie zdawałam sobie sprawy, ze jest aż tak źle. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:09 Bo nie choruje jak inne dzieci, za to zęby ma dokładnie takie jak reszta. (Choć ja tych zębów nie widziałam, opieram się na tym, co ty wypatrzyłaś). A co tutaj miałaś na myśli: " No, ale to dziecko przecież szcześliwie nie uczęszcza do placówek i moze sobie spokojnie miec zeżarte zęby."? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:24 Bardzo mnie ciekawi, co mają kuratorzy zrobić z rodzicami dzieci cukrzyków - przecież te dzieciaki prawie w ogóle nie mają zębów - mleczaków, tylko jakieś czarne kikuty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:06 a co ma robić? jeśli dziecko jest pod opieką lekarza, to wystarczy, opieka kuratora nie jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:14 Kuratora ma dużo więcej rodzin niż ci się wydaje. Nie jest argumentem na obronę matki, że inni też tak robią albo nawet gorzej. Kurator to nie jest kara, to jest środek, który ma pomóc w niedopuszczeniu do sytuacji kryzysowych, jak już do nich dochodzi to się dzieci izoluje od rodziców. Nadzór nie jest zarezerwowany dla rodzin z nizin, które po alkoholu biją do nieprzytomności. Czasem przy niekorzystnym splocie okoliczności trafia się zupełnie przypadkowo. Jeżeli dziecko spadnie z łóżka i rozbije sobie głowę, ty masz w domu bałagan, bo ostatnio nie miałaś czasu sprzątać, a to wszystko zbiegnie się z tym, że sobie z mężem oglądaliście film przy butelce wina w sobotni wieczór może się to skończyć i w ten sposób. Klasykiem jest kurator przyznawany, bo dziecko właśnie burzliwie dojrzewa i przyłapią je na piciu czy wda się w bójkę. Pojawia się, kiedy rodzice nie mogą dogadać się w różnych sprawach po rozwodzie. I w wielu innych okolicznościach. Problemy miałby każdy rodzic, który ogłosiłby światu, opieranie się wyłącznie na medycynie altenatywnej, a potem nadawał relacje na żywo z leczenia zapalenia płuc zaklęciami. Podobnie jak i taki, który zamieściłby dyscyplinowanie paskiem. To nie jest tak, ze świat sie na nią uwziął. Ona zwyczajnie dostarcza dowodów, których brakuje w innych sprawach. Problemy miałaby sama Patrycja, gdyby pochwaliła się pomysłami wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:31 Wiem, że kuratora ma mnóstwo rodzin. Problem w tym, że sama zgłaszałam sprawę skrajnego zaniedbania, gdzie przez matkę dziecko nie mówiło, nie wychodziło na dwór, nie chodziło do przedszkola, matka gotowała zupę 4 godziny, włączała dziecku bajki, zdejmowała zasikane spodnie do wysuszenia i zakładała mu wyschnięte zasikane. Dziecko było kwalifikowane do zerówki i co - nikt nie widział, że jest skrajnie zaniedbane? Powtarzało zerówkę. Dzisiaj ma 8 lat i mówi "matyka" zamiast "matematyka", nie potrafi policzyć do 10. Zgłaszałam to. Myślisz, że dostali kuratora? Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 12:49 I tu jest właśnie ta kwestia dowodów. Trudno udokumentować, że mama jest w domu rozlazła. Mogło być tak, że u dziecka stwierdzono opóźnienie w rozwoju o nieustalonym podłożu, a matka choćby teoretycznie wykazała chęć współpracy. Gdyby do tej historii dodać jakiś jeszcze element, np. odmówiła posłania dziecka do szkoły to pewnie też miałaby kłopoty. Patrycja do czasu obowiązku szkolnego Samika miałaby święty spokój, gdyby nie upubliczniła tego, co się u nich dzieje. Nawet gdyby zdecydowała się na NI, na które zgody by pewnie nie dostała, wyszłyby kwiatki z opieką zdrowotną i zaczęły się schody. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:10 Jaki brak dowodów - o czym Ty mówisz? Dziecko w normie intelektualnej, bez wad - nie mówi. Nie mówi, bo do niego w domu nie mówiono. Chodziło w śmierdzących, zaszczanych ubraniach. Śpiący z matką w jednym, zaszczanym łóżku. Można by było wstawić drugie łóżko - ale przecież przy 7 latku niezbędne jest łóżeczko dziecięce (z chwilową zmienioną funkcją na brudnik). Dziecko dostało rower - ale po co dziecku rower, lepiej postawić go w piwnicy, bo przed drzwiami stoi...wózek. W końcu matka planuje się rozmnożyć. Wyjść na dwór? A po co? Na meblach zrobiona wystawka z niezjedzonych do końca antybiotyków. Ktoś je dziecku przepisał - zapewne lekarz. Nie widział zaniedbania? Ktoś to dziecko kwalifikował do zerówki - nie widział zaniedbania? Zjedzone przez próchnicę zęby, brudne paznokcie, powiedzenie każdego wyrazu to dla dziecka problem na miarę wspięcia się na Dach Świata. Dziecko powtarzało zerówkę, teraz powtarza klasę. Kuratora nadal nie mają, bo przecież matka nie pije i nie bije. Po co NI? Wystarczy ED. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:17 I - powtórzę - zgłaszam ich sprawę. Opieka ich odwiedziła. Ani kuratora ani asystenta rodziny nie dostali. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:19 Oczywiście nie można rozciągać przypadku opisanego przeze mnie na cały świat, ale gdybyś mamma_2012 zobaczyła tego chłopca...on zachowywał się jak Mowgli z Księgi Dżungli. I jak patrzysz na Samika to myślisz, może i matka zdrowo rąbnięta, ale dziecko szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:50 Pewnie, gdyby mama Samika powiedziała policjantce, że przeprasza, nie wie co jej odbiło i już nie będzie, a po powrocie skasuje zdjęcia to sprawa by się skończyła na mandacie i pouczeniu. Jak zaczęła jej głosić prawdy objawione używając specyficznego języka policjantka musiała uruchomić maszynę. Przecież nie wiedziała czy za tym zachowaniem nie kryje się np. schizofrenia. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:02 Możliwe, że masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:24 ale dziecko szczęśliwe Pytanie jak długo. Do pewnego wieku dziecka można udawać, że mama zastąpi dziecku wszystko. Schody mogą się zacząć kiedy dziecko będzie chciało nawiązać pierwsze niezależne kontakty. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:28 Toksycznych relacji jest całe mnóstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 13:34 Oczywiście ED. Przepraszam. Na ED trzeba uzyskać zgodę poradni i tu byłby problem. Nie znam sprawy, a niestety łatwo ukryć sprawy, które dzieją się w czterech ścianach. Na badanie rodzic przychodzi trzeźwy, dziecko jest czyste i pachnące. Jeśli w wieku 6 lat nie mówił raczej trudno, żeby w badaniu wyszła norma, chyba że był badany wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:01 Był - przecież robi się bilans dziecku. Matka chłopca, o którym piszę to taka Patrycja tylko w inną stronę - ona też wie wszystko najlepiej. Gdy wzięłam tego Małego na spacer z moim synem (wtedy 2,5-letnim), to chłopak nie wiedział co zrobić na huśtawce i bujakach. Dopiero jak mu pokazałam, to cieszył się i bawił. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:10 Na ed nie trzeba uzyskac zgody poradni. Poradnia wystawia opinie- ocene stanu dziecka. Nie ma tam zadnego pozwolenia. Zgode na przeniesienie dziecka na ed wydaje dyrektor szkoly. Opinia nie ma tu nic do rzeczy po prostu przepisy wymagaja zeby dziecko bylo pod opieka poradni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:16 Żaden normalny dyrektor nie da zgody na ED jeśli z opinii będzie wynikało, że jest niewskazana. To nie jest formalność. Poza tym dziecko w ED pozostaje uczniem szkoły musi przynieść kartę szczepień. Trudno też byłoby ukryć brak opieki lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:23 Ha ha ha nie slyszalas nigdy o szkolach "przyjaznych ED"? Do tego to moze byc opinia z prywatnej poradni a w takiej ci wypisza co powiesz Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:26 Z karta szczepien to chyba sobie zartujesz 99% rodzicow nawet jej nie oglada bo ma ja przychodnia i siedzi na niej jak smik na skarbie. Jedyne co rodzic moze przedstawic to ksiazeczka zdrowia. Do tego brak szczepien nie jest powodem zeby pozbawiac dziecko prawa do edukacji ktora do 18rz jest w PL przymusowa. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:33 Też nie rozumiem problemu szczepień w kontekście obowiązku szkolnego. Że niby co - do szkoły nie przyjmą? Czy jakieś instytucje powiadomią? Instytucje wiedzą i co? A brak opieki lekarskiej? Przecież w Polsce nie ma żadnego obowiązku chodzenia do lekarza. Powiem więcej - gdy mój syn miał bodajże 2 m-ce i miała odwiedzić nas położna/pielęgniarka środowiskowa, to zadzwoniłam do niej, że niestety nas nie będzie itp., bo wyjeżdżamy, porozmawiałam miło i pies z kulawą nogą nie zainteresował się, czy w tym czasie nie utopiłam dziecka. Przy innej wizycie w domu pielęgniarka zadawała mi tylko pytania - nie pokusiła się nawet o rozebranie i obejrzenie dziecka. Odhaczała - brak siniaków, brak znamion (miał naczyniaka), itp. Wszystko to jest prowizorka. I jak ichi wyżej napisała - ludzie edukujący domowo, mają swoje szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:42 No ja na moja polozna srodowiskowa ciagle czekam... O szczepienia dziecka tez pies z kulawa noga sie nei zapytal Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 14:47 mamma_2012 napisała: > Żaden normalny dyrektor nie da zgody na ED jeśli z opinii będzie wynikało, że j > est niewskazana. To nie jest formalność. Oczywiście, że to jest formalność - czasem wymaga tylko więcej zachodu niż zapisanie dziecka do rejonówki. ED jest prawem rodzica i jeśli ten jest zdecydowany, że nie pośle dziecka do szkoły, to tego nie zrobi (i to całkowicie legalnie i bez "lewych" zaświadczeń), natomiast bez problemu znajdzie szkołę "przyjazną ED", której dyrektor nie będzie robił żadnych problemów, niezależnie od opinii poradni (które, nawiasem mówiąc, też nie są rejonizowane i można iść do takiej, która wypisze opinię jak najbardziej zgodną z oczekiwaniami rodziców). Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 17:01 A propos rozlazłości. Był u mnie kurator przed sprawą o powierzenie władzy rodzicielskiej i ograniczenie praw ojcu z powodu nieobecności w kraju. Kuratora przywitałam czule. Stół w kuchni zawalony na maksa. Odgarnęłam mu 1/10, by miał na czym pisać. Potem odgarnęłam drugą 1/10, bym miała gdzie przygotować dla nas herbatkę. Po mieszkaniu nie chodził. Opinia pozytywna. Odpowiedz Link Zgłoś