Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy

09.08.16, 13:06
Jakich najbardzije bezczelnych ludzi i w jakich sytuacjach poznalyscie, opiszcie prosze.
Byc moze bylo juz kiedys tu cos w tym stylu, ale jesli nawet to zawsze mozna poczytac i podzielic sie swoja historia jeszcze raz, w jednym zbiorowym watku.

Na poczatek moje dwie krociutkie historyjki.
Kolezanka zazadala ode mnie (tak) pozyczenia kolyski bo na dniach miala rodzic, a to ze moja 2,5 miesieczna corka jeszcze z niej korzystala bylo nieistotne. Dostala dwie sprore torby ubranek dla dziecka, narzekala ze nie uprasowane, rozowe (mam corkismile), jedno czy dwa z plamkami (przy dwojce malych dzieci moglo sie gdzies zaplatac, trudno). Kiedy juz urodzila pojawil sie jej maz i juz stanowczo zazadal pozyczenia kolyski bo oni maja noworodka, a nam i tak niedlugo nie bedzie potrzebna, maz zatrzasnal mu drzwi przed nosem.
A najlepsze jest to, ze ta kolezanka jakies 2 lata pozniej zadzwonila do mnie - wczesniej kontaktu nie bylo - i zaproponowanla aby jej oddawac ubranka po moich dziewczynkach, bo ona wlasnie corke urodzila...

Druga historyjka jest autorstwa mojej dalszej rodziny, kiedy mieszkalam w jeszcze w Brukseli wprosila sie do mnie kuzynka (nasi ojcowie sa bracmi ciotecznymi) ktora widzilama wczesniej moze ze 3 razy w zyciu, wraz z mezem i dzieckiem. Poniewaz sama za studenckich czasow zwiedzilam sporo Europy korzystajac z gosciny znajomych i znajomych znajomych, to sie zgodzilam uprzedzajac, ze nie dam radu wziac urlopu, udostepnie im pokoj, a reszta wakacji ma byc w ich wlasnym zakresie. Zaczelo sie od focha zaraz po przylocie bo dojechac do mnie musilei sami, potem dlugo wspominali kwote zaplacona za taksowke, tego samego wieczoru poszlismy do drogerii, nabrali mnostwo artykulow, chyba liczac ze ja zaplace, bo szczeki im poopadaly kiedy wyszlam za linie kas aby telefon odebrac smile, oczywiscie kupili wtedy tylko pieluchy. Nie kupili nigdy absolutnie nic do jedzenia, nie jezdzili na wycieczki, cale dnie spedzali na kanapie, narzekajac i opowidajac jak to byli u jego siostry w zeszlym roku, jakie im atrakcje fundowala i jeszcze prezenty na wyjazd kupila. Po prostu liczylam dni do ich wyjazdu
    • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:11
      Uwielbiam takie wątki wink
      • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:20
        morgen_stern napisała:

        > Uwielbiam takie wątki wink

        Jasne! I zamiast sama sobie taki założyć, to się bezczelnie podpinasz i będziesz mieć radochę z cudzego, tak?


        wink
        • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:21
          Właśnie że tak! Niestety nic mi na razie do głowy nie przychodzi w temacie, ale chętnie poczytam smile
          • quilte Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:32
            Świeża historia: zaprosili nas do siebie znajomi, którzy mają dom pod miastem. Gdy byliśmy w drodze, kolega zadzwonił do męża i poprosił, żebyśmy kupili "dla wszystkich" pizzę w pizzerii, w której często się spotykamy. Trochę nas zaskoczył bo nie spodziewaliśmy się, że mamy przyjechać z prowiantem, ale niech będzie. Spędziliśmy bardzo miłe popołudnie, zjedliśmy pizzę i ciasto upieczone przez panią domu, wypiliśmy wino, które przywieźliśmy, a na koniec kolega wręczył nam 15 zł big_grin Nie wiemy, za co bo nas zatkało i nie zapytaliśmy. Było nas ośmioro, czworo dorosłych i czworo dzieci i dla takiej liczby osób zakupiliśmy pizzę.
            • ichi51e Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:50
              Odliczyli wam koszty ciasta
        • ponis1990 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 22:56
          No bezczelna big_grin big_grin
      • stillgrey Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:23
        ja też wink a obydwie historie naprawdę mocne, ciężko będzie przebić big_grin
        • kira02 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:10
          Tylko historia z namiotem może przebić takie coś...
      • rulsanka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:26
        To samo miałam napisać. Cudne są smile
    • stacie_o Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:23
      Pożyczyłam koleżance walizkę-kabinówkę, taką o idealnych wymiarach do tanich linii lotniczych. Koleżanka wróciła, podziękowała, walizkę oddała, ja odłożyłam w kąt pokoju, walizka zwykle trzymana jest w pomieszczeniu gospodarczym, ale nie chciało mi się akurat tam iść. Jakoś w ciągu dnia zauważyłam, że jeden z kotów (taki rybożerca) próbuje rozdrapać jedną  z kieszeni bocznych jakby koniecznie musiał się tam dostać. Otwieram kieszeń a tam (WRAŻLIWI NIE CZYTAĆ) brudne, zażółcone, śmierdzące majtki. Na pewno nie moje, nie mój rozmiar i fason tongue_out Długo się gryzłam, czy coś się odezwać, ale w końcu nie wytrzymałam i zadzwoniłam, że zostawiła w walizce swoje rzeczy i proszę o odbiór. Koleżanka przyjechała, oddałam w woreczku i podpytuje jak się rozliczymy za pranie walizki, a koleżanka, że nijak, bo jak walizkę oddałam do czyszczenia, to mogłam też i gacie...
      • cauliflowerpl Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:26
        O matko, mistrzyni big_grin
        • gama2003 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:58
          wink cudowna znajoma


          Moja historia jest słabsza, ale nadal podnosi mi ciśnienie. Znajoma wyświadczyła mi przysługę, raczej drobną. Dla mnie w tamtym momencie ważną.
          Bardzo byłam wdzięczna, poleciałam ze słodkim upominkiem, dobrą dużą kawą....były miłe pogaduchy.
          I zaczęło się. Telefony codziennie, najchętniej kilkugodzinowe. Maile, dłuuuuugie, o całym jej życiu. O zyciu rodziny i znajomych, których na oczy nie widziałam. Dosłownie bez przerwy jakiś kontakt. Osoba ogólnie sympatyczna, ale za chwilę okazało się, że mam robić za damę do towarzystwa, wręcz towarzyszkę życia. Miałam non stop wyświadczać przysługi. Oczywiście potakiwać, zgadzać się w poglądach bo jak nie smile, słyszałam kazania i tłumaczenia jak to ja się mylę.

          Durna byłam, bo do pewnego momentu dałam się tak owijać. Klimat się zrobił nieprzyjazny, kiedy zaczęłam się odsuwać. Moja rodzina, inni znajomi bardzo koleżance przeszkadzali.
          Relacja zaczęła być chora i w końcu ją przecięłam. Zyskałam wroga, stalkerkę i osobę próbującą potwornie mi namieszać w środowisku. Dłuższą chwilę trwało zanim się odczepiła. Oczywiście to ja jestem niewdzięcznicą itd. Moje przysługi kompletnie stę nie liczyły. Zrobiło się nieprzyjemnie.
          Od teraz pięć razy się zastanowię, zanim kogokolwiek o coś poproszę. I po zastanowieniu i wspomnieniu - nie proszę smile
          • pade Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:05
            ale wiesz, że to nie jest norma?
            niestety trafiłaś na zaburzoną osobę, ona sądziła, że sobie Ciebie kupiła tą przysługą
            • gama2003 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:10
              Wiem. Ale serio mam traumę trochę.
              Bo na oko - normalna, serdeczna osoba.
              • pade Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:11
                wierzęsmile
                "tego" nigdy nie widać na oko
                • taki-sobie-nick Czego? 09.08.16, 21:54
                  pade napisała:

                  > wierzęsmile
                  > "tego" nigdy nie widać na oko

                  Co konkretnie diagnozujesz?
    • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:27
      OJP

      Ja mam taką historyjkę - kuzyn chłopa costam pozyczyl, juz nie pamietam co. Mial w kazdym badz razie podwiezc i oddac. Dalam znac, ze bede w domu od 20, chłop będzie pozniej - kolo 22. Powiedzialam rowniez, ze jestesmy zrabani po pracy, bo robimy 12h dziennie od jakeigos czasu, wiec akcja ma byc pt. "wreczam przedmiot i lecę".

      Kuzyn pojawia sie radosnie o 21 (pracował do 17 wtedy, dodajmy), swiezutki jak skowronek, przedmiot oddał no i sie zaczeło... przeglad ksiazek, przeglad płyt, sprawdzil co mamy w lodowce, w miedzyczasie dochodzi juz 22... w koncu przyłazi ledwo zywy chłop z roboty, a kuzyn w tym momencie bez pytania zaczyna sobie grac na naszym instrumencie muzycznym (stojacym w sypialni, dodajmy). Popatrzylismy na siebie, chłop powiedzial ze chyba musimy innym razem pogadac, bo jest juz pozno a rano trzeba wstac do pracy. Na co kuzyn, ze on wcale nie jest zmeczony i gra dalej big_grin Cała wizyta trwała do godziny 23, ja mialam juz piane na pysku, w koncu po prostu poszłam się wykapac i wystepowalam dalej w szlafroku big_grin Kuzyna absolutnie to nie speszyło, grał dalej a ja obok lezalam w łozku w pizamie i czytalam ksiazke. Zadne dalsze wypraszanie nie wchodzilo w gre, bo byl zbyt zajety sobą big_grin Nie wiem, chyba wydawalo mu się, ze sprawia nam jakas nieziemska przyjemnosc tym graniem i ze powinnismy mu podziekowac o_0

      Inny kolega mial u nas przenocowac. Po przyjezdzie od razu skierował sie do lodowki i od razu głosno zauwazyl, ze nie ma w niej piwa. I ze jak to. I ze on w lodowce to ZAWSZE ma piwo. Tlumaczymy, ze my mamy piwo w lodowce, jak akurat najdzie nas chec i kupimy wczesniej, ale ze generalnie alkoholu u nas w domu na stałe nie ma. I znow tragedia i jak to, a bo on to ma zawsze... no to go chłop zabrał do sklepu, zeby kupił - wzial dwa tylko dla siebie wink Potem znow przeglad lodowki, wiec pytam sie czy chce cos zjesc i zeby sie czestował WSZYSTKIM poza jedna, jedyna rzeczą ktora tam jest (ciezka do dostania, moja osobista). No to popatrzyl, pomyslal i zapytal, czy moze zjesc akurat TO (lodowka wypełniona po brzegi, byla to rowniez rzecz ktorej kolega nie jada, bo jest wybitnie miesozerny, a to bylo weganskie big_grin) . No to ja mowie, ze nie, ze to JEDYNA rzecz, ktorej ma nie jesc, bo jej nie odkupie w Polsce. Chwila zastanowienia i znow to samo - a czy moze to zjesc. Nosz kuzwa big_grin Innym razem chcial miec gest, wiec jak nocowal dwa dni to postanowil kupic whisky. Kupil najmniejsza mozliwa buteleczke i 0.5 coli, skonsumował sam smile
      • migona Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:34
        kuzyn grający w sypialni - postać wyjęta z jakiegoś sitcomu normalnie. A nie słyszeliście w trakcie śmiechu z puszki? big_grin
        • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:40
          A weź. To jest jeden z wielu jego numerów. Wielokrotnie spowodował opad szczeny nie tylko u mnie, ale i u reszty rodziny. Za to jego brat jak kiedyś u nas nocował przed wylotem (nas akurat nie było), to w 12h zużył ZGRZEWKĘ papieru toaletowego (12 sztuk czy coś). Do dziś nie wiemy jakim cudem big_grin

          Za to kiedyś dawno temu miałam problem z samochodem, kolega zaoferował się, że sprawdzi co w nim stuka, tylko muszę mu zostawić na noc. Oddał go 3 dni później, miał pusty zbiornik na gaz (czego w ogóle przy gazie nie wolno było robić), pusty bak, 500km na liczniku więcej. Kolega stwierdził, że przejechał się dookoła bloku, ale powodu stukania nie dał rady ustalić.
          • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:47
            >Za to kiedyś dawno temu miałam problem z samochodem, kolega zaoferował się, że sprawdzi co w nim stuka, tylko muszę mu zostawić na noc. Oddał go 3 dni później, miał pusty zbiornik na gaz (czego w ogóle przy gazie nie wolno było robić), pusty bak, 500km na liczniku więcej. Kolega stwierdził, że przejechał się dookoła bloku, ale powodu stukania nie dał rady ustalić.


            Chowam się za monitorem ze śmiechu big_grin
            • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:57
              się nie chowaj, tylko też coś napisz tongue_out ładnie to tak żerować na cudzym nieszczesciu? big_grin
            • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:00
              Przypomniala mi sie jeszcze jedna big_grin

              Dawno temu konczyła mi się data waznosci paszportu - powiedzmy, ze zostało pol roku. Rzucilam luzna uwagę temu samemu koledze (od auta). Na co on zapytal sie, czy nie moglabym mu tego paszportu dac a potem zgłosic na policji, ze ktos mi ukradł, bo "jemu sie moze przydac". Kuzwa, paszport na kobiece imie i nazwisko, ze zdjeciem wypłoszonej nastolatki w srodku??
              • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:04
                fragile_f napisała:

                > Kuzwa, paszport na kobiece imie i nazwisko, ze zdjeciem wypłoszonej nastolatki w srodku??

                Może by miał chętnego nabywcę?
                • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:11
                  Ale ja wtedy byłam juz o prawie 10 lat starsza. Nie mowiac o tym, ze na zdjęciu wygladalam tak, ze nabywca naprawde musiałby miec nie po kolei w głowie big_grin (wysypało mnie pryszczami + mialam mine jak wystraszona łania tuz przed łupnieciem w samochod)
                  • yoma Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:46
                    A ty naprawdę myślisz, że unijny paszport kosztuje, ile kosztuje, bo ma ładne zdjęcie?
                    • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:17
                      To było ZANIM weszlismy do unii wink I tak, doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że kolega chciał paszport wykorzystać do jakiegoś nielegalnego procederu. Nikt normalnie nie prosi o coś takiego.
                    • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:20
                      Zapomniałam dodać - przez moment myślalam, że ola_dom mówiła o nabywcy mnie, nie paszportu wink
              • kira02 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:16
                W sam raz do handlu żywym towarem...Trzeba było policją postraszyć ;>
    • magia Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:35
      W byłej pracy dostawałam ekstra premię co miesiąc za robienie pewnych dodatkowych obowiązków, ustalonych przy umowie o pracę.
      Koleżanka z pracy siedząca naprzeciwko pewnego dnia zapytała stojącego obok szefa czy nie mógły podzielić tych moich dodatkowych obowiązków po połowie, żeby ona dostawała.
      Dodam, że nie konsultowała tego ze mną wcześniej, miała inne stanowisko, których zakres nie mógł zawierać tych dodatkowych obowiązków i miała o 1/3 wyższą pensję ode mnie.
      Pominę szczegóły - szef sie nie zgodził.

      Ta sama koleżanka pierwszego dnia po powrocie z macierzyńskiego i wychowawczego na dzień dobry zapytała szefa, czy przez te 2 lata były jakieś podwyżki i premie, które ją ominęły i czy w związku z tym ona chciałaby prosić o wyrównanie teraz smile


      • magia Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:40
        Nie dokończyłam tego zdania:

        Koleżanka z pracy siedząca naprzeciwko pewnego dnia zapytała stojącego obok szefa czy nie mógły podzielić tych moich dodatkowych obowiązków po połowie, żeby ona dostawała połowę tej mojej kasy.
    • berber_rock Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:36
      Sekretarka u mnie w pracy. Kobieta blisko emerytury juz byla i w domu jej sie nie przelewalo. Oszczedzala na czym popadnie m.in. na ogrzewaniu odpalajac zima czesto kominek wrzucajac tam, co popadnie.
      Akurat ja w tym czasie konczylam remont mieszkania i mialam sporo odpadow drewnianych po kladzeniu podlogi (naprawde dosyc sporo) - czyste, lite dechy bez zadnej chemii czy ulepszaczy.
      Zaproponowalam, ze moze sobie po to przyjechac, jesli jest zainteresowana drewnem na zime.
      Pani przyjechala, chlopaki z budowy jej to zapakowali do bagaznika.
      Nastepnego dnia przychodzi do pracy i uderza w czarna rozpacz: auto jej sie na srodku autostrady rozkraczylo, bo chyba za bardzo obciazone bylo (jakos nie chcialo mi sie w to wierzyc, toz normalnie powinno dac rade 5 osob przewiezc).
      "Czy ja uwazam, ze ona teraz to bedzie z wlasnych pieniedzy naprawiac??"

      No... hmmmm ... tak, tak uwazalam.
    • dorota.wrzesniowa Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:38
      dawno, dawno temu, moja koleżanka - rówieśnica miała 18-te urodziny. Pożyczyla ode mnie wieżę z dużymi kolumnami , bo robiła imprezę w domu, a nie miała sprzętu poza dwukasetowym magnetofonem. Pożyczyłam jej prosząc, by następnego dnia po imprezie sprzęt mi odwiozła.
      Po prawie dwóch milczenia z jej strony tata zawiózł mnie do niej , by odebrać sprzęt (wieża z 4 części + 2 kolumny 80-tki) .Reakcja jej rodziców na nasz widok: tak szybko, myśmy chcieli urodziny syna zrobić za tydzień....
    • sofija_biala Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:43
      Z życia korporacji. "Koleżanka" z pracy wybitnie przyczyniła się do mojego zwolnienia - nie przedłużono mi umowy po powrocie z macierzyńskiego. Na moje miejsce już był zaplanowany krewny i znajomy królika. Stanowisko mocno wymagające, duża odpowiedzialność, tzw. szeroki zakres obowiązków, generalnie wybitnie ciężko, ale płacili dobrze.
      Krewny nie wytrzymał roku, po nim kolejny znajomy wyleciał, a po nim rzeczona koleżanka zadzwoniła do mnie "w imieniu zarządu" z propozycją powrotu na stanowisko za pół pensji smile
    • arwena_11 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:46
      No to pierwsza historia. Już opisywałam na forum.

      Mój teść miał jakąś tam daleką rodzinę. Oni co roku jeździli w góry i po drodze zatrzymywali się na noc-dwie u moich teściów. I ok im to pasowało.
      I nadszedł rok 2012, były wakacje 3 miesiące przed śmiercią teścia. On już się tak źle czuł, że na gości w ogóle się nie nadawał. No i padła propozycja, że może u nas? Bo przecież mieszkamy obok.
      Pomijam fakt, że był to kiepski termin, bo moje dzieci wracały z jednego obozu, miałam 2 dni na opranie ich i spakowanie na kolejny ( tak wakacje zorganizowane, żebyśmy byli do dyspozycji teściów w razie potrzeby ). Ale ja tych ludzi nie widziałam na oczy ( nie mam pojęcia czy byli na ślubie, bo wesela nie robiliśmy ), oni przez 12 lat przyjeżdżali do teściów i ani razu nie widzieli się z nami. Mój mąż widział ich ostatni raz jak miał pewnie z 15 lat.
      Byli podobno oburzeni, że są zmuszeni jednego dnia przejechać prawie 800km. Oczywiście wpadli do teściów na obiad po drodze.
      A i tak poza tym - do tej pory nocują u teściów raz w roku - nadal ich nie widziałam na oczy tongue_out ( to tak a propos zacieśniania więzów rodzinnych ).

      Druga sytuacja znana mi właściwie z opowieści mamy- buractwem wykazała się rodzina mojego taty.
      Moja babcia miała siostrę starszą o kilka lat od mojego taty. Ta siostra miała dzieci młodsze ode mnie. Mieszkali ze 100 km od Warszawy. Pewnego dnia pojawili się bez zapowiedzi ( mieliśmy telefon) przed drzwiami mieszkania ( rodzice i ja mieszkaliśmy wtedy u babci ( mamy mojej mamy ) w jednym pokoju ). Wybierali się do teatru i na dancing. Zostawili dzieci i poszli. Mamę moją chyba zatkało taką bezczelnością bo nic nie zrobiła. Na szczęście wcześniej coś powiedzieli, do jakiego teatru idą. Okazało się, że jedno z ich dzieci ma wysoką gorączkę. Wtedy moja mama się wkurzyła na maxa - tata poleciał pod ten teatr i ich z niego wyciągnął ( nie mam pojęcia czy poprosił o ogłoszenie w przerwie czy jak ). Okazało sie, że oni wiedzieli, że dziecko jest chore - no ale to tylko gorączka, a oni mieli bilety od pół roku, a babcia ( mama taty ) wyjechała. Skończyło się wielką awanturą i kazaniem im natychmiastowego zabrania dzieci ( mama nie chciała abym ja się zaraziła - mieliśmy wyjechać ). No i oni biedni musieli wynająć hotel, stracili przedstawienie, dancing. No obrażeni byli bardzo na moich rodziców. Tylko szkoda, że im potem przeszło i próbowali robić podobne numery. Na szczęście od 18 lat nie mamy żadnego kontaktu ( babcia nie żyje, więc nie miał kto podać im naszych nowych adresów ) i niech tak zostanie dalej.
      • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:35
        OMG zwalac sie na glowe smiertelnie choremu czlowiekowi, chocby tylko na obiad...
        • yoma Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:50
          Arwena pisze, że do tej pory przyjeżdżają do teściów, czyli przeżył...
          • biala_ladecka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:20
            Arwena pisze, że trzy miesiące przed śmiercią teścia, więc raczej nie przeżył.
            Ta historia to jest hardcor hardcorów.
            • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:24
              Pamietam tamten watek i pamietam jak niektore forumki oburzaly sie ze arwena taka nieuzyta i nie chce ugoscic rodziny meza w zastepstwie tesciow...
              • fifiriffi Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:35
                cersei8 napisał(a):

                > Pamietam tamten watek i pamietam jak niektore forumki oburzaly sie ze arwena ta
                > ka nieuzyta i nie chce ugoscic rodziny meza w zastepstwie tesciow...


                nie wiem czy to o nia chodzi, ale jesli tak, to w tym przypadku wypoominane nie ugoszczenie gości, tylko wysłanie ich do hotelu jest jak najabardziej ok.
                • arwena_11 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:43
                  Tych konkretnych gości wysyłanie do hotelu jest jak najbardziej uzasadnione. Jestem po ślubie ponad 16 lat. Nie widziałam ich na oczy. Nie wyobrażam sobie wpraszać sie do kogoś kogo nie znam i z kim nie utrzymuję kontaktów.
                  Nie mówiąc o tym, że robienie sobie u kogoś darmowego hotelu jest zdecydowanie nie na miejscu. Niezależnie od okoliczności.
          • wegatka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:33
            Chyba jednak nie, bo pisała też, że to było 3 miesiące przed jego śmiercią.
    • magia Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:50
      O, jeszcze jedno.
      Mam kolegę, który odwiedzał nas zwykle wtedy gdy musiał samochód umyć - mieliśmy wtedy stanowisko w garażu do mycia aut, za które każdy lokator płacił (wg zużycia) - był indywidualny kod do wstukiwania.
      kolega nie miał oporów 2 razy poprosić o kod.
      Kiedyś nakryliśmy go przypadkiem jak myje tam swoje auto przy użyciu naszego kodu, chociaż nawet nie zapowiedział się, że zamierza nas odwiedzić.
      Kolega majętny - jeżdżący dość luksusowym modelem BMW.

      Ten sam kolega po 2 latach niekontaktowania się odwiedzając z rodziną Polskę zadzwonił po drodze na Okęcie, czy zaprosimy go na obiad do siebie za godzinę, bo on ma jeszcze sporo czasu do odlotu samolotu, a nie chce, żeby jego dzieci jadły jedzenie restauracyjne niewiadomo jak przygotowane.
      • arwena_11 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:59
        O przypomniałaś mi - znajomi koleżanki, odkąd ma domek chętnie ją odwiedzali. Przy okazji grilla, ładują swój samochód ( hybryda ). Pierwszy raz się zapytali - no ok, może im się wyładował, stacja benzynowa daleko itd. Ale jak za 4 razem kumpel ich przyuważył podłączających się do gniazdka na zewnątrz - to się wkurzył i powiedział, żeby jednak tego nie robili i prosi o przestawienie samochodu. Jak się domyślacie znajomi się obrazili - przestali przyjeżdżać i wśród innych znajomych zaczęli gospodarzom tyłek obrabiać "że są skąpi i nieużyci". Ani razu nie zapłacili za zużyty prąd.
      • verdana Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:00
        Jestem z 8-letnią córką na zakończeniu roku szkolnego. Przed nami wakacje, ja w ciąży. Na zakończenie uroczystoąci pani rozdaje pierniczki - kolega z ławki córki nie bierze, mama mu zabrania. Pytam mamy, notabene lekarki - dlaczego Jasio nie je pierniczka. Mama na to "Bo ma świnkę, a my leczymy choroby głodem, jak jest chory to kilka dni ma nic nie jeść". Ja wściekła pytam, czy jeszcze zaraża "Alez oczywiście, aleto tylko świnka".
        Oczywiście, córka w środku wakacji zachorowała, nie wyjechała z dziadkami, ja nie odpoczęłam w ciąży i jeszcze się cały czas niepokoiłam, czy nie zachoruje syn.
        • arwena_11 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:04
          ukatrupiłabym, nie mówiąc o zgłoszeniu na policję, że maltretują dziecko. Głodzić? Co za poj..by.
        • quilte Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:04
          No to jest szczyt szczytów. Brak słów.
        • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:07
          Brak slow, to juz nawet nie jest bezczelnosc, tylko skrajna glupota, notabene lekarki...
          • verdana Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:11
            To żona bardzo, bardzo znanego lekarza, który dietą leczy bardzo zamożnych ludzi z chorób wszelakich.
            • m.cam Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:53
              Warszawa Żoliborz, nazwisko na R? smile
              • verdana Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:52
                Nie potwierdzam i nie zaprzeczamsmile

    • agata_abbott Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 13:56
      Mamy z mężem wspólne konto (które nam dorzucili gratis do wspólnego kredytuwink). No i dawno dawno temu, podczas ubiegania się o kredyt, popełniłam błąd, który wlecze się za mną do teraz - wpisałam siebie jako pierwszą we wniosku kredytowym. Pozornie nie miało to żadnego znaczenia, ale nasz bank uparł się dzwonić do mnie z wszystkimi bzdurami, akcjami marketingowymi, ofertami, do mnie też adresuje wyciągi. Mimo, że za każdym razem proszę, aby dzwonili w takich sprawach do męża, mają jego dane, niech sobie zaznaczą, że ja nie lubię z nimi rozmawiać. Cztery lata już ich proszę, jeszcze się nie nauczyli.

      Szczyt bezczelności osiągnęli pewnego dnia, kiedy to zadzwonił do mnie doradca z banku i mówi (w dużym skrócie, po drodze była standardowa weryfikacja danych itd.) : "dzień dobry, zauważyliśmy, że wczoraj wpłynęła na państwa konto większa suma z tytułu premii, czy zastanawiała się pani, jak ją ulokować, bo my mamy taki świetny produkt oszczędnościowy...". Lekko mnie zagotowało, ale w miarę spokojnie poradziłam panu, aby się przyjrzał (skoro ma już taką możliwość), kto jest odbiorcą owego przelewu. Bo premia nie moja, ale męża, więc chociaż w tej sprawie mogliby zadzwonić do niego, a nie do mnie. A w ogóle, to nie podoba mi się, że mi grzebią w ten sposób na moim koncie. A w ogóle, to nie jego sprawa, co ja z premią zrobię.

      Jeszcze bardziej wkurzył się mój mąż, jak mu tę rozmowę streściłam (chyba nawet posłał im jakąś skargę).

      Aczkolwiek plus dla banku za odejście od patriarchalnych schematów i przyjęcie, że to kobieta może być decyzyjna w sprawie domowych finansówwink)
      • troompka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:14
        po smierci rodzicow trzeba bylo zadbac o sprawy spadkowe. W domu na pietrze zostala siostra a dół było od zawsze mówione, że jest dla mnie. Siostra wymogła na mnie zrzeczenie sie na jej córkę, wówczas juz dorosłą, pracującą i zamężną, na co przystałam. Tydzien przed wizyta u notariusza zadzwoniła, abym przygotowała 9 tys. bo koszty notariusza trzeba pokryc i to jest połowa całej kwoty, bo druga połowe ona wyłozy oczywiscie. Pytam sie jej czy to wg niej jest w porzadku, ze ja zrzekajac sie wszystkiego mam jeszcze koszty notariusza poniesc?, no a kto, usłyszałam? - ja nie mam.
        • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:17
          Mam nadzieje, ze nie dalas tych 9 tysiecy...
          • troompka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:36
            oczywiscie ze nie, za to powiedzialam, ze skoro mam jeszcze ponosic takie koszty, to ja rezygnuje z tego zrzeczenia. Okazalo sie wtedy ze jej córka spokojnie mogla kredyt wziac i kasa sie znalazła.....po kilku latach uznała, że to było nie fair.
            • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:47
              Pewnie ze nie bylo fair - powinna Cie siostra splacic, chociaz w niewielkiej czesci
      • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:15
        W sumie logiczne. Skoro wspolne Konto.
        Mnie uczyli ze to faktycznie kobieta decyduje o finansach, chocby nieformalnie wink widocznie jego tez big_grin
        • agata_abbott Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:23
          Ale wyobraź sobie, że w sprawie Twojej premii dzwonią do Twojego męża. No ja bym się leciuchno wściekłasmile
      • nolus Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:16
        Pracuję w biurze podróży i każdego tygodnia, a często nawet dnia mam przypadki bezczelnych klientów, którzy chcieliby wakacji na wypasie za 2 tys. zł i grubość ich portfela nie ma nic do rzeczy - ci majętni i bogatsi czasem ściubią najbardziej. Po miesiącu to faktycznie książkę można by napisać, ale może poczekam do końca sezonu i wtedy dorzucę parę dopisków z raportu: "Wakacje Polaków na sezon letni 2016"
        • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:18
          O tak, tak, prosimy smile
          • taki-sobie-nick Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 21:59
            cersei8 napisał(a):

            > O tak, tak, prosimy smile

            Dołączam się.
        • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:20
          Trzymam za słowo big_grin
          • truscaveczka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:18
            Czekam z zapartym tchem. Chyba nie chcesz, żebym się udusiła? tongue_out
    • triismegistos Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:07
      Wybrałam się wraz z moim konkubinem na randkę. Poszliśmy do pewnej tajskiej knajpy.Wróć, nie knajpy. Restauracji. Nietaniej, żadne tam bistro czy inny bar mleczny. W knajpie mnóstwo ludzi, jak to tam w niedzielę bywa, ale udało nam się znaleźć stolik, dodam, że mały, nie jakiś dwudziestoosobowy.
      Pijemy sobie winko, patrzymy sobie czule w oczy aż tu podbija do nas baba z pytanie, czy może się dosiąć. Mnie z lekka przytkało, a konkubin odparł grzecznie, że nie bardzo, bo wolimy być sami.
      Na co babon wyskoczył z fochem, że niby gdzie ona ma usiąść, ze nie ma miejsc i że jakże to tak.
      Z trudem się jej pozbyliśmy...
      • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:10
        Może chciała do trójkąta? big_grin to w Polsce było?
        • triismegistos Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:13
          Tak w Polsce. Brrr, co za pomysł...
      • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:13
        Mnie mój były kiedyś zaprosił na obiad. Okazało się, że zabrał mnie do stołówki uniwersyteckiej z daniami po 10-12 pln. Nonszalancko rzucił, że on stawia i że mogę sobie dodatkowo wziąć kompot. Taki miał gest!
        • cauliflowerpl Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:01
          Moj byly z mlodosci poprosil mnie o pozyczke bo chcialby mi kupic prezent na urodziny.
          • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:18
            Awwwwww <3
            Jaki romantyk! Pamiętał o Twoich urodzinach!
            • peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 19:24
              Nienienienie, dziewczyny, to nie ten wątek. Wy startujcie w kategorii "najbardziej skapy facet" big_grin
        • zawle Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:43
          Moja znajoma miała małe dzieci jak ja i paskudną teściową. Wczesnym rankiem pojawiała się u mnie z dzieciakami, stołując się dopóki nie wrócił mój mąż. Po drodze kupowała bochenek chleba, za który zawsze jej oddawałam kasę. Raz zapomniałam, co mi przypomniała w sklepie gdy rozmieniłam pieniądze. Wszystkie ubrania po moich dzieciakach dawałam jej za darmo, a miałam naprawdę piękne rzeczy. Kiedyś zaproponowała mi pożyczenie bujaczka dla syna. Dosłownie żeby zobaczyć czy on w tym będzie chaciał leżeć. Wychowała w nim córkę. Bujaczek ze starości był nadpęknięty, niefortunnie złamał się już pierwszego dnia. Zaniosłam go do naprawy, zespawany, pomalowany nie amortyzował tak jak dawniej. Kazała mi odkupić nowy bo jak twierdziła "żel by się z tym czuła, gdyby mi tego nie powiedziała"- że mam jej odkupić nowy.
          Druga historia. Pewna młoda dama wyprzedziła mnie w zaawansowanej ciąży w wyścigu do miejsca siedzącego. Po czym poprosiła jeszcze żebym jej skasowała bilet.
          • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:49
            Wygralas smile

            >>>Druga historia. Pewna młoda dama wyprzedziła mnie w zaawansowanej ciąży w wyścigu do miejsca siedzącego. Po czym poprosiła jeszcze żebym jej skasowała bilet.
    • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:12
      Serio, liczyli ze ty im zaplacisz w drogerii??
      Ojp..
      • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:32
        To chyba do mnie bylo?
        Tak, chcilei abym zaplacila w drogerii, zaprosila do drogiej restauracji, wracajc z pracy robila zakupy i przygotowywala posilek, albo lepiej abym wziela urlop, wynajela samochod i obwozila sie po "atrakcjach". To nie byli biedni ludzi, oboje w miare przyzwoita praca, mieszkali w jego domu rodzinnym. Po jakims czasie przestalam robic zakupy, po pracy szlam na obiad/kolacje, kupowalam cos na przegryzke rano, a potem kanapke w drodze do pracy :p
        • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:42
          Tak, do ciebie, nie wiem czy sie dobrze podpielo.
          Ale wyobrazilam sobie jak napelnili koszyk, a potem w panice cofali wszystko, bo jak, to nie zaplacilas ? big_grin
          • cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:45
            Oni juz na tasme wypakowali, ale zadzwonil mi telefon wiec wyszlam za linie kas aby nie przeszkadzac. W sumie i tak by sie przeliczyli, mialam przy sobie moze z 10 euro wtedy ;p
    • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:17
      No dobra, coś mi przypomniało. Krótkie, ale fajne smile czekaliśmy w firmie na ważną umowę od klienta. Bardzo długo zwlekali i ogólnie były z nimi problemy, więc szef zadecydował, że nie ruszamy z działaniem, dopóki nie podpiszą i nie przyślą umowy. Pani kontaktowa z tamtej firmy informuje mailowo, że kontrakt wysłany rano kurierem. Firma z tego samego miasta, dodam. Czekamy, czekamy, już popołudnie i nic. Pani w końcu dzwoni do szefa i napastliwie, z wyraźną pretensją w głowie "panie XY, dlaczego nasz kurier jeszcze do państwa nie przyjechał?!"
      Zdanie przeszło do historii firmy smile
    • nighthrill Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:17
      Z 9 lat temu, mamy 26 lat, kończę (z opóźnieniem) studia, wynajmuję dwupokojowe mieszkanie z siostrą, jej chłopakiem i chłopakiem własnym. Szukamy na kolejny rok innego, właśnie koleżanka opuszcza ciekawe, daje namiar na właściciela, bierzemy, wprowadzamy się. Mieszkamy, jest miło.

      Po dwóch tygodniach dostaję maila od przyjaciółki tamtej koleżanki, dziewczyny, którą znam tylko na "cześć". Pisze, że nie ma w swoim mieszkaniu pralki, że przez poprzedni rok prała u tej przyjaciółki w mieszkaniu, które ja teraz zajmuję, czy zatem może przez kolejny rok prać u mnie?
      Nawet jak na czasy studenckie ta prośba wydawała się bezczelna. Nie chodzi tylko o prąd, wodę itd., ale i o czas - pranie trwa 1h30 minut, w tym czasie obca osoba miała z 1-2 w tygodniu siedzieć u mnie w mieszkaniu (gdzie dysponowałam tylko jednym pokojem) i co właściwie robić? I co potem z mokrymi ciuchami?
      • hipinka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 20:29
        O, ja mam podobną historię z pralką
        Wynajmowaliśmy mieszkanie pod koniec studiów, 3 pokoje, 3 osoby, w jednym z nich wyjątkowo roszczeniowa koleżanka. No i nie było tam pralki, a nie było szans, by włascicielka kupiła. Wiec ja i kolega mieszkający w pokoju obok uradziliśmy, że się zrzucimy i kupimy pralkę, a potem ktoś z nas ją po jakieś smiesznej cenie odkupi. Przedstawiliśmy wspomnianej koleżance pomysł, na co ona, że w żadnym wypadku, absolutnie, ona nie zamierza, bo ona pierze tylko w rękach big_grin. No więc zrzuciliśmy sie we dwoje, po czym za tydzień przyłapaliśmy ją jak ładuje swoje pranie do naszej pralki. Zapytana dlaczego, wybuchła świętym oburzeniem, że nieużyci jesteśmy, bo jak ona ma prać smile
        Innym razem oznajmiła nam, że ona dużo czasu będzie spędzała u swojego chłopaka, dlatego też my powinniśmy jej zwracać kasę za czynsz, kiedy jej nie będzie big_grin
        • arwena_11 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 20:37
          Może twoja koleżanka, to znajoma mojej? Wynajmowała mieszkanie w trakcie studiów. Ponieważ na wakacje wyjeżdżała do domu - stwierdziła, że nie musi płacić czynszu. Była bardzo oburzona, jak właściciel jednak czynszu zażądał od niej. Bardzo się żaliła, że taki buc wredny.
          • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 09:29
            arwena_11 napisała:

            > Ponieważ na wakacje wyjeżdżała do domu - stwierdziła, że nie musi płacić czynszu.

            Znam historię nieco "odwrotną".
            W Ośrodku Badawczym Straży Pożarnej pracowali nie tylko naukowcy, ale też tzw. funkcjonariusze Straży Pożarnej, którzy cyklicznie mieli nocne dyżury - w razie gdyby trzeba było jechać do pożaru.
            I pewnego razu mądra pani kadrowa (wsławiła się nie tylko tym) wpadła na wiekopomny pomysł, żeby za te dyżury płacić wyłącznie wtedy, kiedy strażak faktycznie do pożaru wyjedzie. A jak nie wyjechał - to nie płacić - "bo przecież oni podczas tych dyżurów tylko siedzą albo śpią - nie pracują".
        • alsk9 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 13:12
          o, przypomniałaś mi - wynajmowałam duże mieszkanie z koleżanką, dzieliłyśmy się wszelkimi kosztami na pół. u mnie kilka razy w miesiącu nocował chłopak( a czasem ja u niego). jako, że chciałam być fair, to sama zaproponowałam koleżance, że za te dni gdy chłopak jest u mnie koszty mieszkania podzielę nie na 2 osoby ale na 3 i ja dwie części pokryję. Koleżanka ochoczo się zgodziła. Nieważne, że sama częściej przyjmowała gości, choć beznoclegowych, ja jej tego nie liczyłam. Rok później przygotowywałyśmy się do opuszczenia mieszkania, bo właściciele je sprzedali - Koleżanka wyjeżdżając wcześnie rano na weekend zostawiła mi dużą kartkę w kuchni, z rozpiską całego roku wstecz z wymienionymi dniami, weekendami, urlopem itd , każdym jednym dniem kiedy jej w mieszkaniu nie było. Oczekiwała, że za te dni jej oddam kasę. Dzień wcześniej robiła te wyliczenia a do mnie słowa nie powiedziała żeby o tym porozmawiać. Nieważne też, że ja również często wyjeżdżałam na weekendy itd. a rok wstecz już nie pamiętałam kiedy to było- żeby się co do dnia nagle rozliczać.

          Ta sama koleżanka wymyśliła, że w ramach podziękowania właścicielom mieszkania za okazyjny wynajem kupimy im drogi prezent i złożymy się na niego po połowie. Nie było istotne, że ona tam mieszkała 5 lat a ja tylko 2 smile




    • katecat1 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:19
      Kolega pożyczał ode mnie samochód żeby podjechać na moment do firmy pracował tego dnia z domu). Akurat rozchorowało mi się dziecko a w osiedlowej aptece nie było przepisanego antybiotyku. Więc dając mu kluczyki poprosiłam żeby wracając wykupił mi receptę. I usłyszałam,że nie, bo to nie po drodze. Nie po drodze oznaczało 10 min dłużej (razem z wizytą w aptece). Pojechał autobusem.
      • basiastel Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 19:22
        Tak z apteką, to mi się przypomniało. Była teściowa poprosiła mnie kiedyś w sobotnie przedpołudnie, by kupić lekarstwo dla psa jej drugiego syna. Pies często był teściowej podrzucany, teściowa nie prowadzi, więc wsiadłam w samochód ( mieszkamy w tej samej dzielnicy ), pojechałam do apteki, kupiłam i jadę do teściowej. A u teściowej właściciel psa siedzi z nogami zarzuconymi na swoim kochanku ( jest homoseksualistą ) i się całują. Miałam ochotę skopać towarzystwo.
    • ms.piggy Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:24
      Bezczelna JA: dawne czasy, pierwszy rok studiów, jakieś mniej ważne wykłady...Na koniec semestru wykładowca informuje, że wszyscy chodzący na wykłady dostana "z urzędu" 3, a kto chce więcej to "ZAPRASZA NA ROZMOWĘ" w wyznaczonym terminie.
      Kilkanaście osób idzie na rozmowę, w tym i ja. Wchodzę i Pan zaczyna mnie pytać, ja robię zdziwiona minę, przewracam oczami...i mówię: "ależ Pan nie powiedział, że miałam się przygotować, tylko to miała być rozmowa" nastąpiła cisza......przerywam ją : "ALE JA TAK BARDZO CHCE 5" Pan mówi, że to będzie nie fair w stosunku do innych.....a ja na to PRZECIEŻ NIKT SIĘ NIE DOWIE
      Wyszłam z 5.
      • pierwszykot Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 00:01
        ms.piggy napisał(a):

        > Bezczelna JA: dawne czasy, pierwszy rok studiów, jakieś mniej ważne wykłady...
        > Na koniec semestru wykładowca informuje, że wszyscy chodzący na wykłady dostana
        > "z urzędu" 3, a kto chce więcej to "ZAPRASZA NA ROZMOWĘ" w wyznaczonym termin
        > ie.
        > Kilkanaście osób idzie na rozmowę, w tym i ja. Wchodzę i Pan zaczyna mnie pytać
        > , ja robię zdziwiona minę, przewracam oczami...i mówię: "ależ Pan nie powiedzia
        > ł, że miałam się przygotować, tylko to miała być rozmowa" nastąpiła cisza......
        > przerywam ją : "ALE JA TAK BARDZO CHCE 5" Pan mówi, że to będzie nie fair w s
        > tosunku do innych.....a ja na to PRZECIEŻ NIKT SIĘ NIE DOWIE
        > Wyszłam z 5.
        Hmm... pedagogika czy marketing? smilesmilesmile czy po prostu zaoczne?
        • ms.piggy Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 10:55
          politechnika, dzienne smile żal ci?
          • dyzurny_troll_forum Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 11:07
            ms.piggy napisał(a):

            > politechnika, dzienne smile żal ci?

            to chyba radomska...
            • ms.piggy Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 13:19
              śluńska smile
              • kawka10033 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 21:17
                ślońśko psze pani
    • bywalec.hoteli Najbardziej 09.08.16, 14:24
      Najbardziej bezczelni są ludzie, którzy kasują mi wypowiedzi na forum!
      • dyzurny_troll_forum Re: Najbardziej 09.08.16, 14:29
        bywalec.hoteli napisał:

        > Najbardziej bezczelni są ludzie, którzy kasują mi wypowiedzi na forum!

        Bez zostawienia znaku. Ze śladem jest to akceptowalne....
    • jatojagodnik Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:30
      Jako młoda mężatka mieszkałam kiedyś w lesie nad Świdrem. Warunki były bardzo kiepskie zwłaszcza zimą, ale mieliśmy wspaniały ogromny zalesiony ogród i w lecie było cudownie. Przyjechał kiedyś do nas z przesyłką jakiś kurier - zupełnie obcy starszawy facet. I się zachwycił urodą ogrodu i okolicy. Wrócił następnego dnia z propozycją - on w kąciku naszego ogrodu postawi przyczepę i na lato zamieszka tam jego żona - ona nam w ogóle nie będzie przeszkadzała, tylko żebyśmy jej udostępniali łazienkę i kuchnię. Nie potrafił zrozumieć odmowy, odjechał ciężko obrażony.
      • cauliflowerpl Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:07
        Hahaha, juz to chyba kiedys pisalas, genialna historia big_grin
        • jatojagodnik Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:15
          pisałam, pisałam smile
          • wegatka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:50
            Też utkwiło mi w pamięci big_grin
    • lilly_about Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:31
      Mam dwa. Najpierw historia służbowa. Miałam podpisanie umowy na roboty budowlane. Umówieni byliśmy z szefostwem i panią z firmy na konkretną godzinę. Prawie godzinę przed tym czasem wchodzi kobieta i mówi, ze już jest, bo szybciej jej zeszło. Mówię, że musi poczekać, ponieważ szefowie będą o godzinie, na którą się umawialiśmy. Na co ona stawia mi przed biurkiem yorka i mówi, że w takim razie z Fifusiem czy czymś w tym rodzaju poczekają. Fifuś jak tylko stanął na podłodze zaczął jazgać niemiłosiernie. Poprosiłam kobietę, żeby jednak wyszła z psem z budynku, na co mi powiedziała: i to jest urząd przyjazdy ludziom? W odwecie spóźniła sie na podpisanie pół godziny.
      I druga historyjka
      Parking pracowniczy na 400 aut dla 3 zakładów. Żadnych miejsc przydzielonych, żadnych kopert. Stawiam auto, wychodzę. Obokparkuje facet, wyskakuje z auta i się drze, że mam przeparkować, bo on ostatni tydzień tu parkował i mu to miejsce leży. No to mu powiedziałam, że jak mu leży, to ma sobie wykupić i poszłam. I to on za mną krzyczał, że jestem bezczelna wink
    • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:35
      Mam jeszcze jedną. Do firmy chłopa przyjeżdża VIP. Ma ze sobą psa - jorczusia, rzecz jasna. Po paru godzinach jeden z pracowników idzie zjeść obiad, zagląda do lodówki i nie ma jego wędzonego łososia (był na jakieś diecie i rąbał 200 gram z jakaś sałatą). Kolega zbyt zamożny nie był, więc ten łosoś był dla niego dosyć drogi. Wku...ony chodzi po firmie i pyta się, kto mu zeżarł (dodam, że budynek był na uboczu i w promieniu 3km nie było żadnego sklepu, nic).

      Wchodzi w końcu do sralonu dla gości a tam pies własnie wylizuje tłuszczyk z jego obiadu. VIP patrzy na to z ojcowskim rozczuleniem. Kurtyna.
      • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:05
        VIP W sensie gwiazda telewizji czy VIP w firmie?
        I jak to sie skonczylo?
        • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:06
          Kurcze, mialam isc do sklepu a watek mnie wciagnal big_grin
        • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:10
          VIP w sensie znanego celebryty (no powiedzmy).

          Jak sie skonczyło? Ano tak, że nastepnego dnia catering w formie szwedzkiego stołu był juz od rana, a nie od 13 a koledze szef łososia odkupił. Nastepnego dnia VIP nałozył WIELKĄ górę żarcia na dwa talerze - jeden zeżarł sam, drugi dał psu. Z racji rozmiarów zwierzaczka - pies zlizał tylko z wierzchu miesko a reszte zostawił, żeby "służacy" mogli wywalic do kosza wink
          • elle-hivernale Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:01
            Czyżby Piotr Du*a?
            • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:47
              Nie, ale pojawiał się na pudelku tongue_out
          • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 21:06
            Projektant mody ?
            Z yorkiem bodajze.
      • nigolla Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 15:02
        gramÓW
        • iwoniaw Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 15:05
          Pisanie/mówienie "gram", "kilo" czy "deka" jest poprawną formą.
          Doucz się, zanim zaczniesz kogoś poprawiać.
          • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 15:25
            iwoniaw napisała:

            > Pisanie/mówienie "gram", "kilo" czy "deka" jest poprawną formą.

            Już jest?
            Tzn. "kilo" i "deka" jak najbardziej, ale "gram"? Jeszcze do niedawna było niepoprawnie...
            • rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:14
              Niestety, w mowie potocznej, w szczególności, gdy chodzi o ilość alkoholu, to występuje forma "gram". Bańko to potwierdza.
              Zaś w kwestii "deka", to dopuszczalna jest forma "deko", np. 5 deko sera, a "kilo" to uzus językowy.
              • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:18
                rosapulchra-0 napisała:

                > Zaś w kwestii "deka", to dopuszczalna jest forma "deko", np. 5 deko sera

                Nie, nie "deko"... od czego to miałoby być...?
                A, już widzę - od uzusu...uncertain
                Jednak Bańko nie za koniecznie poleca używanie "deko".
                • iwoniaw Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:23
                  Oczywiście, że (od dawna, nie jest to jakaś nowość) jedynymi poprawnymi formami są "deka" i "kilo", a "deko" to błąd.
                  • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:32
                    iwoniaw napisała:

                    > Oczywiście, że (od dawna, nie jest to jakaś nowość) jedynymi poprawnymi formami
                    > są "deka" i "kilo", a "deko" to błąd.

                    Ale ja pisałam o "gram" i to nie jest "poprawne od dawna". Od niedawna jest "dopuszczalne w mowie potocznej". Dopuszczalne w mowie potocznej okazuje się być nawet "deko", co zrobić....uncertain
                    • iwoniaw Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:39
                      A, "gram" też jest dopuszczalne - to akurat nie od dawna, ale od paru lat owszem. I w zasadzie poprawność tego "gram" mnie przekonuje, per analogiam do "kilo" i "deka", a "deko" to koszmarek bez żadnego uzasadnienia, nawet prof. Bańko przyznaje, że "słowniki tę formę tępią", choć usus coraz powszechniejszy, więc pewnie się przyjmie.
        • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:06
          Grammar nazi w akcji smile) BTW w mowie potocznej mozna uzywac gram zamiast gramów. Nawet w niektórych słownikach mozna to spotkac.
          • nigolla Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 08:49
            Pewnie. 10 kilogram ziemniaków też można w mowie potocznej prosić. Szkoda, że powszechne błędy popełniane przez plebs wpływają na uznawanie takich błędów za dopuszczalne sad
            • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 09:40
              nigolla napisał(a):

              > Pewnie. 10 kilogram ziemniaków też można w mowie potocznej prosić.

              No, a do tego półlitrę Żytniej i półtorej chleba.
    • kasia_de Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:36
      Zadzwonił do mnie facet z firmy Solid proponując ubezpieczenie domu. Powiedziałam, że niestety, już ubezpieczyłam, więc nie potrzebuję polisy. Zapytał, kiedy kończy się polisa, odpowiedziałam, że o ile dobrze pamiętam, na początku marca. Rozmowa odbywała się jakoś latem.

      Pod koniec lutego zadzwoniła kobieta z firmy, w której mieliśmy wykupioną polisę, zaproponowała dobre warunki na odnowienie, skorzystałam smile

      Tydzień później zadzwonił facet z Solidu big_grin na wieść o tym, że się spóźnił, dostał jakiegoś amoku, zwyzywał mnie, że go w konia robię big_grin że go okłamałam, że jak nie chciałam polisy, to po co mu zawracałam głowę (!!!)
      Powiedziałam, żeby więcej nie dzwonił i odłożyłam słuchawkę big_grin trochę mnie zatkało, bo przecież mogłam mu wygarnąć wink

      Przy kolejnym telefonie z Solidu (mieli nas w bazie, bo kiedyś mieliśmy monitoring u nich) powiedziałam, że nie skorzystam NIGDY z ich usług i mają nas usunąć z bazy. Oczywiście pytali dlaczego, powiedziałam, że mnie ich konsultant opieprzył wink mieli robić jakieś śledztwo (nie znałam nazwiska) ale powiedziałam, że nie będę brać w tym udziału, wystarczy mi jak NIGDY więcej nie zadzwonią.
      Chyba wzięli sobie do serca, bo nie dzwonią big_grin
    • niebieskie.oko Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:38
      To cos tez napisze. Akcja rodzinna. Zdarzenie mialo miejsce pare lat temu.
      W zwiazku z wyjazdem za granice, wygadalismy sie przed moja ciotka, ze sprzedajemy samochod.
      Samochod sredniej klasy, 10letni, ale bezproblemowy. Cioteczka wyrazila wielka ochote na kupno samochodu. Bo wie od kogo, ze zadbany, serwisowany. A co do ceny- " to sie dogadamy, prawda?"
      Przyjechalismy dokonac transakcji. Cioteczka stwierdzila, ze wyjezdzajac- " nie potrzebujemy pieniedzy, wiec oni nam zaplaca jak sie zobaczymy nastepnym razem". Zostalismy w sumie postawieni pod sciane, bo za 3 godziny mielismy samolot. Umowilismy sie, ze zostawiamy im ten samochod, ale nastepnym razem spisujemy umowe kupna-sprzedazy I oficjalnie sprzedajemy.
      Za kazdym razem, jak bylismy w Polsce, to cioteczka nie miala pieniedzy; bo wydatki straszne itd.
      Po 3 latach bujania sie z samochodem- postawilam sprawe jasno- koniec darmowego korzystania z naszego samochodu, czekamy na decyzje- albo kupujecie ten samochod, albo go zabieramy I wstawiamy do komisu. Caly czas placilismy przeciez ubezpieczenie I przeglady.
      Obrazona cioteczka ( nota bene siostra mojego ojca) oswiadczyla, ze zmienili zdanie I samochodu nie kupuja jednak. Natomiast, gdyz poniewaz samochod stal w ich garazu, my jestesmy winni za 3 lata wynajmowania ich garazu dla "naszego" samochodu.
      Samochod zostal sila zabrany I sprzedany na rynku.
      Na wiesc o zaplacie za uzytkowanie ich garazu, wybuchlam smiechem.
      Ale z asertywnosci u mnie dwoja, niestety.

      • fragile_f Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:44
        Mielismy kiedys podobna historie ze sprzedaza samochodu w rodzinie. Od tamtej pory sprzedajemy TYLKO obcym.
      • dyzurny_troll_forum Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:50
        niebieskie.oko napisała:

        > Ale z asertywnosci u mnie dwoja, niestety.

        Jedynka niestety.

        Trzy miesiące zwłoki bym może jeszcze zrozumiał, ale nie trzy lata. I to na pewno nie bez umowy kupna sprzedaży.
      • thank_you Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:56
        Szczęka mi opadła. Naprawdę.
      • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:08
        Cioteczka chyba upadla na glowke big_grin
      • fifiriffi Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 18:01
        niebeskie oko-WYGRYWASZ !!!POWAGA
        • peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 19:33
          Zgadzam się. Mocne pierwsze miejsce.
          • taki-sobie-nick Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 22:05
            peonka napisała:

            > Zgadzam się. Mocne pierwsze miejsce.

            Popieram.
      • cygarietka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 21:44
        Ale z asertywnosci u mnie dwoja, niestety.

        To jak dwója z asertywności to co? zapłaciłaś za użytkowanie garażu?
        • taki-sobie-nick Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 22:05
          cygarietka napisała:

          > Ale z asertywnosci u mnie dwoja, niestety.
          >
          > To jak dwója z asertywności to co? zapłaciłaś za użytkowanie garażu?
          >
          No to dwója z plusem. To znaczy trzy z dwoma minusami.
        • niebieskie.oko Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 23:18
          nieeee, jednak dwoja, bo nie zaplacilam za "uzytkowanie" garazu przez nasz samochod.
          Wyciagnelam wnioski. Zadnych, ale to absolutnie zadnych transakcji finansowych z moja rodzina. Pod zadnym pozorem I w zadnych okolicznosciach.

          • taki-sobie-nick Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 23:21
            niebieskie.oko napisała:

            > nieeee, jednak dwoja

            Ale to jest dwója mierny (skala ocen 1-6) czy dwója niezaliczająca (skala ocen 1-5)?

            Bo ja automatycznie stosuję tę drugą.
            • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 08:11
              I serio będziesz to teraz rozkminiać? Myślisz, że kogoś to interesuje?
              • dyzurny_troll_forum Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 11:12
                morgen_stern napisała:

                > I serio będziesz to teraz rozkminiać? Myślisz, że kogoś to interesuje?

                Tak to jest ważne. Za taką "sprzedaż" powinna być wystawiona najniższa możliwa ocena.

                Najlepsza jazda by się zaczęła gdyby wydarzył się wypadek, do którego nikt się nie chce przyznać - rzeczywisty właściciel auto mógłby nawet spędzić kilka lat w pierdlu.
                • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 11:41
                  dyzurny_troll_forum napisała:

                  > Tak to jest ważne. Za taką "sprzedaż" powinna być wystawiona najniższa możliwa
                  > ocena.
                  >
                  > Najlepsza jazda by się zaczęła gdyby wydarzył się wypadek, do którego nikt się
                  > nie chce przyznać - rzeczywisty właściciel auto mógłby nawet spędzić kilka lat
                  > w pierdlu.

                  O pacz, a ja myślałam, że my na forum jesteśmy, a nie w sądzie...
      • aniorek Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 23:32
        tak z ciekawosci - ile kilometrow cioteczka zrobila w tym czasie?
    • ra-sowa Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:42
      kuzyn małżonka zatrzymał się u nas, z żoną był i dorosłą córką. Samolotem przylecieli do Polski, a przemieszczać się trzeba było, mąż podwoził ich do dalszej części rodziny i często przywoził, spali u nas i jedli, byli tydzień. Na zakończenie wizyty kuzyn wręcza chłopu pudełko z butami, nowe z wyglądu, zamknięte, ze słowami - na pewno będą pasować, to twój rozmiar, u nas kupiłem i przywieźliśmy .
      Był to wrzesień, a pudełko wypełnione zajączkami wielkanocnymi i jajkami z czekolady.
      A mam jeszcze historię o bracie męża, ale może później
      • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:48
        ra-sowa napisał(a):

        > pudełko z butami, nowe z wyglądu, zamknięte, ze słowami - na pewno będą pasować,
        > to twój rozmiar, u nas kupiłem i przywieźliśmy .
        > Był to wrzesień, a pudełko wypełnione zajączkami wielkanocnymi i jajkami z czekolady.

        Ale jak dawał ze słowami, że "to Twój rozmiar", to może faktycznie się pomylił i był przekonany, że w środku są buty? W końcu zajączków i czekolad nie kupuje się na rozmiar użytkownika...
        Czy to już taki bezczel level hard - że kłamie w żywe oczy?
        • morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:51
          Na moje oko to taki "żarcik" był...
          • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:56
            morgen_stern napisała:

            > Na moje oko to taki "żarcik" był...

            O kurna, możliwe...uncertain
            • ra-sowa Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:31
              owszem , to był żarcik, był potem bardzo zadowolony ze swojego poczucia humoru, pudełko zostało otwarte przy nich
              • ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:44
                ra-sowa napisał(a):

                > owszem , to był żarcik, był potem bardzo zadowolony ze swojego poczucia humoru,
                > pudełko zostało otwarte przy nich

                O matkobosko, to ja nawet nie wiem, czy to nazwać bezczelnością, czy skończoną żałością....;D
          • biala_ladecka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 15:40
            morgen_stern napisała:

            > Na moje oko to taki "żarcik" był...
            >
            Też bym to tak odebrała. W sumie, rubaszne ale zabawne nawet wink
    • malowanka06 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 14:47
      Mojej teściowej bratu popsuła się pralka. Zadzwonił do niej, czy może obejrzeć jej pralkę bo ma taką samą i będzie wiedział jak naprawić swoją. Po tym oglądaniu, jej pralka była popsuta, jego działała.
      Teściowa wymieniała kanapę, stara jeszcze była dość dobra i oddała jej bratu (ten sam od pralki) bo chciał. Kilka dni później spotkała wspólną siostrę, która się pochwaliła, że brat sprzedał jej fajną kanapę: tą samą co dostał od pierwszej siostry.
      • konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:14
        Fajne rodzenstwo...
      • pade Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 16:20
        rany boskie...
        czytam ten wątek i mam ochotę wyć! nie wiem czy z rozpaczy, ze tacy ludzie istnieją czy ze śmiechu
        a może Wy zmyślacie? co?
        • laruara Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 09.08.16, 17:06
          Poznałam faceta, spotkaliśmy się parę razy, nie zaiskrzyło. Domagał się przez dwa lata zwrotu kosztów kwiatów, jakie mi kupił ( dwa, w tym jeden kwiaty cięte ).
          • lukrecjamruczus Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 00:07
            Wyjezdzamy na urlop, walizki w przedpokoju tuż przed wyjściem. Wpada sasiadka z pytaniem, czy mogę ją zawieźć z dzieckiem do lekarza, bo mu skoczyła goraczka, a mąż w delegacji. Ok zawożę i wyjeżdżam na urlop z kilkugodzinnym opóźnieniem. Sąsiadka nie dziękuje, ale rozumiem stres z powodu choroby dziecka.
            Po powrocie z wakacji spotykam ją i pytam jak się czuje dziecko. Sasiadka na to z pretensją, że jej dziecko choruje (zwykła infekcja) a ja sobie wyjeżdżam.
Pełna wersja