koronka2012 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 19:30 Jedni wynajmujący - zlitowałam się nad parą z niemowlakiem, skonfliktowaną z rodziną, i wynajęłam bez kaucji i po okazyjnej cenie, bo z 500 zł poniżej rynkowej. Mimo to już po pierwszym miesiącu zaczęły się problemy z płatnością - kasy nie mieli, płacili w ratach i po x ponagleniach. Perypetii z nimi bylo co niemiara, kaloryfery rozkręcone na maxa (nie zdołali pojąć zasad używania termostatu) można było paść z gorąca, twierdzili że jak ustawią na "3" to kaloryfery są zimne.... No kurna są, bo temperatura i tak jest 22 stopnie... (teraz mieszka tam moje dziecko i przy zakręconych kaloryferach jest w zimie 20 stopni). Zawsze było z 500 zł nadpłaty za CO, u nich 700 niedopłaty. No i brak kasy nie ograniczał ich w dzwonieniu do rodziny w UK i wytrzaskaniu rachunku na 500 zł (skype wtedy jeszcze nie było).... Dowiedziałam się jak Kruk do mnie zadzwonił. Oczekiwali np. że przyjadę z drugiego końca miasta wymienić im przepaloną żarówkę "bo on się boi uszkodzić klosz" (dodam najzwyklejszy w świecie, nic wydumanego). W końcu zaczęli mnie wkurzać na maksa, po roku umowa się skończyła, poprosiłam mailem o uregulowanie rachunków i wyprowadzkę. W odpowiedzi dostałam od niego długiego maila wymieniającego wszelkie mankamenty mojego mieszkania, że stary blok, że lokalizacja im w zasadzie nie odpowiada blabla - w zasadzie zrobili mi łaskę, że je wynajęli ...ale bądźmy rozsądni - może się dogadamy jak jeszcze obniżę cenę. Wpieniona już na maxa odpisałam, że nie widzę przeszkód aby sobie wynajął i NIE PŁACIŁ za bardziej luksusowy apartament w prestiżowej lokalizacji. Uciekli wisząc mi 2 tysiące, ale nie odpuściłam i odzyskałam co swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 19:37 U nas każdy najemca przypisuje wszystkie media na siebie. Tzn podpisuje umowy z gazownią, prądownią, kablówka, tepsą itp Raz uratowało nam to tylek, bo lokator się bardzo zadłuzyl wszędzie i zmarł. Odpowiedz Link Zgłoś
anaduska Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 22:36 Akcja chrzciny. Brat męża i jego żona niemal do ostatniej chwili nie mogą się zdecydować czy będą (obiad w restauracji więc zależało mi by wiedzieć choć kilka dni wcześniej). Dzień przed uroczystością jednak się deklarują, że będą ale pojawia się prośba - czy moglibyśmy przełożyć na inną godzinę bo msza jest akurat w czasie drzemki ich dziubdzisia. Na szczęście rozmawiali z mężem i potrafił ich spławić kulturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 10.08.16, 23:23 Dzień przed chrztem naszych dzieci brat męża odmówił bycia ojcem chrzestrznym jednej z naszych córek. Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 08:55 Kiedy umarl moj tesc okazalo sie ze sa mozliwe dwa terminy kremacji, jeden w czwartek o 7 rano, drugi w sobote o 10, no wiec wdowa wybrala sobote i zawiadomila reszte rodziny i znajomych, w tym brata zmarlego, mieszkajacego na drugim koncu kraju. Odzew od razu - oczywiscie przyjada, syn ich przywiezie po pracy, przyjada o 4 w nocy i zatrzymaja sie u niej. Pierwszy opad szczeki zaliczony, wpychac sie do wdowy w srodku nocy tuz przed pogrzebem. Tym bardziej ze naprawde ubodzy nie sa, mogliby spokojnie przyjechac pociagiem o ludzkiej godzinie, tudziez o bylejakiej godzinie i zatrzymac sie w hotelu zaraz obok. Ale ok, z opadnieta szczeka ale tesciowa czeka. Poltora dnia przed uroczystoscia telefon - ze im w sumie to ciezko bedzie przyjechac, wiec czy da sie sie kremacje przelozyc? Telefon odebral moj maz, ktory grzecznie ale stanowczo powiedzial im ze tej opcji nie ma. W koncu - nie przyjechali, nie zadzwonili, nie przyslali wienca, glucha cisza po dzis dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 09:06 Obrazili się, bidule Że też wam empatii zabrakło dla nich.. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 12:25 sytuacja z wesela koleżanki: robiła kameralne wesele, chciała zaprosić tylko najbliższych z którymi utrzymuje kontakty. Jej matka strzeliła focha, że ma też zaprosić jej brata z drugiego końca Polski bo inaczej nie wypada, jak nie zaprosi to będzie matce wstyd więc matka na wesele nie przyjdzie. Dla świetego spokoju koleżanka zaprosiła wujka. Nie odpowiedział konkretnie czy będzie. A dzień przed weselem przyjeżdżają samochodem wujek z żoną i ...kolegą który im jako zmiennik do kierowania autem robił. Pakują się im do domu i oczekują noclegu (zamieszanie przedślubne, inni bliźsi członkowie rodziny w domu). Koleżanka z trudem wygospodarowała wolny pokój z łóżkiem i materacem i kocami- oni obrażeni że jak to mają spać w trójkę w jednym pokoju jak myśleli, że kolega będzie miał oddzielny. W dzień wesela kolega kierowca też na to wesele poszedł jako gość (bez prezentu bo on przecież nie z rodziny) , na imprezie się schlał zaczął obmacywać kobiety i pyskować i trzeba go było wyprowadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
pawmala Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 09:35 Też mam cosik ze chrzcin. My oboje studiujący, więc chrzciny w mieszkaniu, u moich rodziców. Miejsca przy stole bardzo konkretnie wyliczone (w sensie że ja, mój mąż i moi rodzice wymieniamy się przy stole, bo brakuje miejsca). Na tydzień przed uroczystością przypadkiem dowiedzieliśmy się, że brat męża przyjedzie z dziewczyną, z którą spotykał się wtedy około miesiąca, może dwa. Do moich rodziców, obca osoba, którą widziałam wtedy raz w życiu. Żałuję, że się nie postawiłam i zrobiliśmy imprezę w restauracji. O niej to można całą książkę pisać. Pierwsze nasze spotkanie: ja miesiąc po porodzie, na stanie jeszcze 3latek rozpoczynający przedszkole następnego dnia. Brat męża dzwoni koło południa, że będzie u nas w mieście i czy może wpaść z dziewczyną. Może jak najbardziej. Gdy nie dotarli do 21 to już zaczęliśmy szykować się do spania, mieszkaliśmy w 30mkw bez sypialni itp, więc w naszym pokoju pełniącym wszelkie funkcje było też łóżeczko dla noworodzia, oboje już byliśmy przebrani, łóżko rozłożone, ja w dodatku jeszcze w połogu, a oni dzwonią domofonem o 22. Siedzieli godzinę, w dodatku przybyli z jakąś obcą laską jeszcze. Myślałam, że ich pozabijam. Nawet nie miałam jak i gdzie usiąść i całą ich wizytę stałam. Rok temu, urodziny moich dzieci. Brat męża przyjeżdża mocno spóźniony po torcie i wszystkim. Dlaczego? Bo go dziewczyna nie chciała wypuścić (tak, ta sama), zabrała mu kluczyki od auta, zamknęła drzwi domu na klucz, a potem jakby nigdy nic przyjechała razem z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 10:05 Chyba potraktowałabym to jako żart - bo nie uwierzyłabym, że ktoś tak może na serio Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 11:48 Para ludzi przed czterdziestka, dziecko 9 lat i 1.5 Bardzo sympatyczni, wyksztalceni. Mieszkaja w duzym niemieckim miescie. Postanawiaja powakacjowac w Polsce zima, prosza o znalezienie kogos do opieki nad dziecmi podczas ich nieobecnosci. Dogaduje sie z pielegniarka, mama dzieci w podobnym wieku. Bardzo chetnie sobie dorobi- maz wezmie urlop zaopiekuje sie domem w Polsce, ona pojedzie zaopiekowac sie dziecmi moich znajomych. Dziewczyna jedzie tam do pracy , malzenstwo przekazuja jej dzieci w drzwiach i wyjezdzaja. Zaraz dzwoni do mnie dziewczyna- nie zostawili jedzenia, pieluch i pieniedzy. Nie ma w co ubrac mlodszego dziecka, starsze tez raczej nie ma w czym chodzic- rzeczy poplamione, zniszczone, dziurawe i drastycznie ich malo. Ech, roztargnieni, no zapomnieli zostawic kaski. To nie czas komorek, znalezc ich nie sposob. Jade i zawoze potrzebne pieniadze, robie tez mega zakupy spozywcze, pampersowe, zawoze ubranka po swoich dzieciach. Dwa tygodnie mijaja a rodzice nie wracaja by zmienic nianie. Niania zmuszona dobrac dwa tygodnie urlopu ( przeznaczone na wakacyjny wyjazd), ja podejmuje sie opieki nad dziecmi niani ( maz niani musi jechac na planowana delegacje) Znajomi w koncu wracaja....do tej pory nie uregulowali dlugow, nawet nie zaplacili za prace niani Inna historia z tymi samymi znajomymi- wpadaja do mnie niezapowiedziani, mila pogawedka, pytaja, czy moga zostawic dziecko na dwadziescia minut- jada do urzedu, chca miec spokojna glowe. Oczywiscie- dzieciak bardzo mily, pobawi sie z moim synem Odebrali go po 6..........nie, nie godzinach! Dniach Musialam wykombinowac opieke do niego, bo pracowalam! Przyjechali, hihi, chacha- bo spotkali znajomych, pojechali na Fame ( no tak, w poblizu festiwal Jestem zla, wsciekla....ale ten ich urok osobisty. Wybaczam. Karmie bo glodni. Zegnaja sie z nami, wychodza. Wolam za nimi- wszystko wzieliscie??? No taaaaak, sprawdzaja- pieniadze, paszporty.... A dziecko?- pytam Aaaaaaa, DZIECKO!! Przewracaja oczami, liczyli na to, ze jeszcze zostanie na te kilka dni..... Odpowiedz Link Zgłoś
quilte Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 12:01 Bei, próbuję wyobrazić sobie parę o uroku osobistym, który by mnie tak zaczadził, że zgodziłabym się na takie numery. Doszłam do kombinacji Marilyn Monroe i Hugh Grant - i nadal zerwałabym kontakt z takimi znajomymi Odpowiedz Link Zgłoś
zla.m Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 22:12 Ja bym się jeszcze bardzo poważnie zastanawiała, czy nie powiadomić służb o zaniedbywać dzieci, a może i dreczeniu psychicznym. Naprawdę, żeby ryby łowić trzeba mieć uprawnienia, a dzieci byle egoista może mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 12:07 Znajomy Hindus pyta, czy nie znam zaufanej niani. Jego zona urodzila blizniaki, brakuje niani do jednego dziecka. Tylko do jednego dziecka, do drugiego jest juz niania, jest pani do sprzatania, jest pielegniarka do kapania i obcinania paznokci, jedzenie jest z restauracji- gotowac nie trzeba... Znam go - ma restauracje, piekna zone, chodzi w garniturach od PCardin'a, mily, zadbany. Do pracy polecam znajama- 62 lata, artystyczna natura z sercem na dloni. Co zastala? Mieszkanie, zaniedbane. Pani do sprzatania urocza Marii przychodzi dwa razy w tygodniu, sprzata w dziwny sposob- wrzuca garnitury PC razem z pieluchami z tetry, sprzata jak umie....ale pomiedzy dniami sprzatania nie mozna tego robic. Nawet gdy spadnie kubek na podloge. Do sprzatania jest specjalistka! Pielegniarka przychodzi dwa razy w tygodniu, w poniedz i wtorek. Wowczas dzieci sa kapane, maja obcinane paznokcie. W pozostale dni nie wolno tego robic! Bo przeciez jest specjalistka Jedzenie z restauracji jest przynoszone .....ale dopiero o 12 w nocy. Nie mozna w domu gotowac- przeciez specjalisci w restauracji to zrobia. Druga osoba do opieki nad drugim dzieckiem to mama dzieci. Mama dzieci sypia do 17 stej, bo w nocy, jak wroci o 24 tata dzieci trzeba isc na lans po restauracjach. Korowod- niania z wozkiem, starsze dziecko, rodzice dzieci- wszyscy chodza posiedziec po pol godziny w roznych znanych lokalach. Powrot o piatej. Rodzice ida spac, niania zaopiekuje sie dziecmi. W poludnie wstanie tata, pojdzie do pracy. Wieczorem wstanie mama i trzeba z nia isc na zakupy odziezowe. Moja znajoma w roli niani ledwo zyla W weekendy jezdzili do Paryza ( upal, jazda w zatloczonym aucie- wiele km tylko po to, by przejechac sie ulicami...pozniej znajomy Hindus wtracal w rozmowe- ze weekend spedzili w Paryzu) Gdzie bezczelnosc? Ze nie zaplacil za 5 miesiecy pracy niani Zbywal, ze odda jej z nawiazka Mial jeszcze odwage pytac, czy nie znam kolejnej niania. Hindus czesto klocil sie z piekna zona, wowczas ona odchodzila do pierwszego meza, ktory byl bardzo majetny. Niania musiala pakowac na wozek z dziecmi torby z rzeczami zony i starszego dziecka, umiescic w nim jeszcze blizniaki i gonic przez pol miasta do innego mieszkania- zawsze w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 13:52 Szczęka mi opadła i leży na ziemi. Jestem w SZOKU, że można tolerować u swoich znajomych podobne zachowanie i lekceważenie. Brak mi słów po prostu i przyznam, że kołacza mi się po głowie także niemiłe słowa pod twoim adresem - że ich usprawiedliwiasz, nadal się z nimi spotykasz, pałasz niezrozumiałą dla mnie sympatią. Tacy ludzie są dla mnie spaleni. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 00:06 Znajomi, ktorzy podrzucili dziecko- po tych numerach wychlodzilam znajomosc. Wowczas nasi wspolni znajomi zaczeli opowiadac o inne historie, upewnily mnie, ze nie jestem w stanie zrozumiec ich rodzicielskich poczynan. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 12:11 Chyba żartujesz? Powiedz mi, dlaczego po umówionym terminie nie odwiozłaś dzieci na policję (rodzice porzucili)? Przecież raz dwa zainteresowałby się nimi ichniejszy Jugendamt i para zostałaby sprowadzona do parteru. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 13:14 No jasna sprawa - państwo nie pojawili się, może wypadek albo co. Najpóźniej następnego dnia zawiadamia się służby i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 18:19 Dla mnie to niezrozumiale, jak to 6 dni?? Jak to nie zaplacilas niania. Nie wierze, albo cos krecisz, albo...cos krecisz. No nie wierze po prostu,, nie wyobrazam.sobie az takiego uroku osobistego, ktory by I'm pozwolil na cos takiego. No, nie wierze ci po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 18:20 Zaplacili niani* Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 00:14 wpierw zaplacili wg umowy przez pierwsze dwa miesiace, pozniej Hinduska pozyczyla na chwile rownowartosc dwoch wyplat , oddala po miesiacu i zaplacila za kolejny miesiac pracy, pozniej znowu pozyczyla i tak sie to przeplatalo- pozyczka , oddanie dlugu, kolejna wyplata i skonczylo sie na pozyczce, ale juz jej nie oddali marek. Zwodzili, ze oddadza z nawiazka, wymyslili wspolny wyjazd do Indii. Niania nie odwazyla sie jechac, prosila tylko o oddanie dlugu. Wpierw nie mieli pieniedzy, bo wyjazd byl kosztowny, pojechali, pozniej w restauracji nie bylo juz Hindusa, obsluga mowila, ze jeszcze nie wrocil. Teraz, gdy wpisuje imie i nazwisko w google wyskakuje mi ta para- wciaz urodziwi, maja restauracje na innym kontynencie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 00:33 dawaj namiar Hindusow wysmarujemy im antyreklame Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 20:45 Przebiłaś wszystko - przede wszystkim utrzymując nadal kontakt. Ja zarówno na miejscu niani, jak i twoim zgłosiłabym porzucenie dziecka na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 00:18 Macie racje. Teraz zglosilabym. Dwadziescia lat temu bylam na tyle glupia, ze nie chcialam robic im klopotow, nie myslalam o dziecku. Bylam przekonana, ze skoro nie zostawili go na pastwe losu tylko pod opieka to nie jest to az tak naganne w stosunku do dziecka. Bylam zla, ze nie licza sie ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 23:21 bei bez urazy ale jestes najwieksza znana mi frajerka. Zadzwonilabym po policje gdyby sie do 24. nie zjawili i niani doradzilabym to samo. Masakra, czytam te historie i nie wierze! Choc tez mialabym pare do opisania, ale nie mam czasu no i sa dosc charakterystyczne, uczestnicy mogliby sie rozpoznac. Ale uwielbiam takie watki Odpowiedz Link Zgłoś
donatta Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 01.09.16, 14:52 Bei, gdybym Cię nie znała (wirtualnie, ale za to długo), pomyślałabym, że konfabulujesz jak złoto. Nie mogę uwierzyć . Odpowiedz Link Zgłoś
antychreza Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 11:55 Pani z bankowego telemarketingu w marcu zadzwoniła do mojego męża i pyta go czy jeździ autem. Mąż na to że owszem, ale auto jest żony. Na to pani że ma dla niego świetną ofertę ac. Na co mąż że przecież już mówił, że to żony. A pani na to, że przecież może żonie zrobić piękny prezent na dzień kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 11:56 Maja sąsiadka G. Dwoni około godziny 21-22 w sobotę lub niedzielę /nie pamiętam dokładnie/ i mówi: G: Twoja mama powiedziała mi, że ty masz bliską koleżankę, która jest lekarzem pediatrą, a moja J. /cóka/ się właśnie rozchorowała. Zadzwoń do niej, żeby do nas przyjechała. Ja: yyyyyy, ale ona teraz nie jest w pracy. G. Nie szkodzi. J. jest chora i niech przyjedzie prywatnie. No już jej zapłacę te 30 zł /słownie: trzydzieści/!!! Foch. Rzecz się działa ok. 2 lata temu. Inna sytuacja. Spotykam G. na siłowni. Gadamy sobie. G narzeka jek jej jest ciężka, bo jest samotną matką. Na koniec wali tekstem: Aaa, tylko przypadkiem nie mów B. /naszej wspólnej znajomej/, że się tu spotkałyśmy, bo ona pilnuje mi J. Powiedziałam jej, że 2 razy w tygodniu mam kurs doszkalający dla nauczycieli, który dyrekcja kazała mi zrobić, bo inaczej nie przedłużą mi umowy. Niestety, albo stety kłamstwo się wydało i B. kategorycznie odmówiła opieki nad córkę D. Siedzimy u B. Dzwoni G. B. nie dobiera. Dzwoni po raz n-ty, Pisze sms-a: wiem, że jesteś w domu, ktoś musi się zająć J., bo cośtam. Odpowiedż: Nie. I koniec. Za około 20 minut dzwonek do drzwi, stoi J. /4-5 lat/ z różą w dłoni: - ciocia proszę, mogę u Ciebie pobyć?? Za nią z deblinym uśmiechem G. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 11:58 Poprawka: Niestety, albo stety kłamstwo się wydało i B. kategorycznie odmówiła opieki nad córką G. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:57 ixiq111 napisała: > Za około 20 minut dzwonek do drzwi, stoi J. /4-5 lat/ z różą w dłoni: > - ciocia proszę, mogę u Ciebie pobyć?? > Za nią z deblinym uśmiechem G. Nie mów, że B się zgodziła? Odpowiedz Link Zgłoś
baba_za_kolkiem Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 12:22 Wg mnie TUTAJopisani sa ci najbardziej bezczelni. Niezależni ("dajcie nam kase") naturalsi ("konto na fejsie").... Odpowiedz Link Zgłoś
isanek Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 14:27 W ubiegłym roku na początku czerwca pożyczyłam mieszkającemu w innym mieście znajomemu -z gatunku tych dobrze wychowanych, ą ę- dwie książki. Wyjeżdżał na wakacje, a ponieważ w planach rodzinnych było głownie plażowanie, którego on unika- chciał mieć zajęcie. Książek praktycznie nie czyta, ale tak mu opowiadałam, że widocznie- niestety- go zachęciłam. I- niestety- pożyczyłam. Wakacje minęły, cisza, myślę- upomnę się. Odpowiedział, że we wrześniu będzie w moim mieście i wtedy podrzuci mi książki. Koło południa w pewien wrześniowy dzień rzeczywiście się odezwał, że jest, podał miejsce , w którym jest na szkoleniu (w domyśle - żebym się tam zjawiła). To był mój drugi dzień w nowej pracy, szkolenia itd, nie miałam szans wyjść nawet na chwilę choćby po odbiór książek, oznajmił więc, że zostawi je w biurowcu, w którym miał szkolenie, na portierni. Na drugim końcu miasta. Powiedziałam, że to wykluczone, po pracy lecę pędem do domu, dwoje maluchów, niech więc odeśle mi pocztą na adres domowy. Cisza. Paczki brak. W listopadzie, grudniu, maju, lipcu pytałam jeszcze o zwrot- raz odpisał, że on chciał mi je oddać, jak był- i znowu cisza, nie odpisywał w ogóle. Dopiero teraz- zainspirowana wątkiem o namiocie - napisałam, że jeśli mi nie zwróci książek, złożę zawiadomienie o przywłaszczenie, zareagował natychmiast, że jak zapłacę za przesyłkę, to mi wyśle, i jakie to jest żenujące (??), i że te książki to mu zawadzają i są jak wrzód na dupie, i że w ogóle to jest na wakacjach, ale jak wróci to może odesłać, oczywiście na mój koszt. I żebym mu jeszcze przypomniała. No i teraz czekam, i mam obawy, co jeszcze wywinie- jaką kwotę wpisze do pobrania Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:17 Naprawdę chcesz zapłacić? Odpowiedz Link Zgłoś
isanek Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:48 A co mam zrobić? Myślę, że jest to jedyny sposób, żeby odzyskać książki, na których mi zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:54 Bezczelność faktycznie niewyobrażalna, dla mnie gość jest w czołówce tego wątku Sprawdź przynajmniej, ile te książki kosztują, żeby nie okazało się, że za odebranie ich w liście pobraniowym zapłacisz więcej niż za odkupienie sobie w księgarni/antykwariacie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 17:10 Ja bym się na taką formę zwrotu nie zgodziła. No nie zgodziłabym się i już. I na pewno coś bym zrobiła, żeby pan mnie sobie dobrze zapamiętał jako taką, z którą się nie zadziera. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 17:21 Wystosuj do pana oficjalne pismo z odpowiednimi artykułami o żądanie wydania rzeczy www.pomocpokrzywdzonym.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=121&Itemid=121 www.infor.pl/prawo/wykroczenia/charakterystyka-wykroczen/261393,Jaka-sankcja-za-kradziez-i-przywlaszczenie-rzeczy.html Odpowiedz Link Zgłoś
isanek Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 10:13 Teraz to już pozamiatane, napisałam mu: zgoda dżentelmenie, zapłacę za przesyłkę- i tego będzie się trzymał jak znam życie Przypomniał mi się jeszcze jeden przypadek- moja od kilkunastu lat pani stomatolog, gdy okazało się ,że ząb ma być leczony kanałowo, stwierdziła, że ją takie leczenie nudzi, więc żebym poszła do jej kolegi (tu wręczona karteczka z adresem) na zaleczenie kanałów, tylko żeby mi nie plombował, ona mi zaplombuje za 250 zł Zmieniłam panią stomatolog Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 16:46 Ten wątek nie jest lajtowy, jest przerażający. Podziwiam niektóre z Was. Odpowiedz Link Zgłoś
kira02 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 17:19 Tydzień temu robiłam mojemu dziecku badania z krwi na alergię w szpitalu dziecięcym. Jak to w szpitalu, kolejka gigantyczna, bardzo długo czekało się pod punktem pobrań, nawet jeśli w środku nie było pacjenta (pielęgniarki wypraszały "nadgorliwych" rodziców). W kolejce naprawdę małe dzieci, w tym niemowlęta. Kiedy wracałam po pobraniu, żeby jeszcze dostarczyć kwit z opłatą, jeden z rodziców właśnie tłumaczył w żołnierskich słowach kobiecie ok. 40, że wepchnęła się w kolejkę (sama, nie z dzieckiem) przed małe, chore dzieci, czekające na czczo na pobranie krwi. To już nawet nie była bezczelność ze strony kobiety, tylko zwyczajna znieczulica. Odpowiedz Link Zgłoś
alsk9 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 17:24 Cóż, miałam w pracy dziewczynę, ktora się się w urzędach wpychała bez kolejki twierdząc, że jest w ciąży. W ciąży nie była, na brzuchu trochę tłuszczyku. Dzięki temu szybko załatwiała wszelkie urzędowe sprawy a szef ją pod niebiosa wychwalał... bleeeee. Odpowiedz Link Zgłoś
jatojagodnik Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 09:53 A mnie ostatnio w podobna akcję wkręcił lekarz. Byłam zapisana z synem do poradni na 14:30 (prawdopodobnie byliśmy ostatnimi pacjentami tego dnia). lekarz zadzwonił rano z informacją, że pacjenci zrezygnowali, zrobiło sie mnóstwo okienek i czy możemy przyjść wcześniej. Więc przeorganizowałam szybko plany i obiecałam, że przyjdziemy około południa. Przychodzimy, a tam kolejka. Opóźnienie około godzinne - przyjmowane są dopiero dzieci zapisane na 11:00. Ja w szoku, że jak to, miało nikogo nie być. Ludzie na mnie z krzykiem, że jestem bezczelna że się wpycham bez kolejki przed chore dzieci. Zaglądam do gabinetu i pytam lekarza co to za akcja. I on na głos zaprasza mnie do gabinetu BEZ KOLEJKI. Nosz kurde. Ja w zaparte, że przed płaczące dzieci w wózkach czekające od godziny nie wejdę. Byłam wściekła, bo mogłam spokojnie przyjść na swoją godzinę, a wyglądało, że będę musiała siedzieć w tej kolejce przez prawie 3 godziny i jeszcze zostałam zwyzywana od chamek Ostatecznie lekarz przyspieszył tempo przyjmowania pacjentów, i ograna całą kolejkę w godzinę, ale nie wiem czy się to nie odbiło na jakości wystawianych diagnoz Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 21:40 Siostra taty wyemigrowała na zachód w ciemnych latach prl-u. Granice pozamykane, kontakt przez ok 15lat zerowy. No i nastąpiła zmiana systemu, a ciocia zpaowiedziałą sie z wizytą. Mama odpicowała chatę, napiekła, nagotowała, razem z ojcem debatowali jak to bedzie... no generalnie wielkie wyczekiwanie. Ciocia przyjechała, mama otwiera jej drzwi a ta "O jezu Elu ależ ty się zestarzałaś!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
hipinka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 11.08.16, 23:01 to raczej z gatunku "gruby nietakt" niż bezczelność Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:30 Mnie znowu, jak ciocia, której nie widziałam ze 20 lat, zobaczyła, to stwierdziła, absolutnie nic się nie zmieniłam Za to ja musiałam w duchu przyznać, że jej ząb czasu praktycznie nie naruszył w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 10:11 Jak cię zobaczyła w tej dżinsowej spódnisi i legginsach jak przed 20 laty... Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 02:06 Ostatni wynajmujacy nasze mieszkanie (z polecenia) byli typem placacym w rzutach co kilka miesiecy. Nam to specjalnie nie przeszkadzalo, bo my daleko i szukanie nowych najemcow, to duzy klopot. Zalezalo nam glownie na tym, zeby mieszkanie nie stalo puste i zeby wynajmujacy placil na czas czynsz i media. Wiedzielismy tez, ze szukaja oni mieszkania i kiedys tam sie wyprowadza. Wreszcie sie wyprowadzili, zalegajac pare tysiecy z oplata za wynajem, obiecujac, ze niedlugo zaplaca. Ale tak, czynsz i media byly zawsze placone na czas. No, moze byc. Ale nagle przychodzi wezwanie z sadu od komornika, ze mieszkanie zalegaja z oplata czynszu okolo 5 tysiecy!! No, myslalm ze rozerwe. Zadzwonilam do faceta z pretensja, ze jezeli juz ja mu ide na reke i nie wymaga platnosci za najem, to chociaz moglby byc w porzadku i placic czynsz, a nie jeszcze klamac, ze na czas placi. Jego odpowiedz, ze nie mial pieniedzy, bo ... wykanczal sobie nowe mieszkanie! Jak sie pozalilam polecajacej go osobie, to jeszcze go bronila. No zesz... Odpowiedz Link Zgłoś
jusiakr Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 05:44 Pare lat temu zmarł teść i dziedziczyli po nim moj maz i ówczesna żona teścia. Dwa tygodnie po śmierci teścia, jego żona, nazwijmy ja Helena, zaprosiła nas do siebie. Dzieci sie bawiły, ja siedziałam z córka Heleny w salonie, Helena wzięła mojego męża do kuchni i pyta jak bedzie z mieszkaniem po teściu, bo teść to chyba by chciał by ono zostało dla niej. No ok. Rozmawialiśmy juz o tym wczesniej i maz zadeklarował ze sie mieszkania zrzeknie. Ale zapytał sie o samochód teścia - Helena stwierdziła, ze samochód był zarejestrowany na nią. No ok, maz nie prosił o dowód rejestracyjny, chóc troche mu sie wydało dziwne. Załatwili wszystkie formalności, u notariusza, maz zrzekł sie mieszkania. Po paru miesiącach Helena dzwoni, ze przecież nie załatwili sprawy z samochodem. Okazało sie, ze poszła do urzędu miejskiego przepisać samochód na siebie, ale nie mogła tego zrobic, bo w wyroku spadkowym widniały dwie osoby - ona i moj maz. Urzędniczka odmówiła przerejestrowania, a Helena na to, ze "ale ten pan ma juz dwa samochody". Urzędniczki jakoś to nie przekonało. Najlepsze zostawiam na koniec. Skąd wiemy co powiedziała w urzędzie? Bo sama bez skrępowania o tym nam opowiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:32 Macie z nią nadal kontakt? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:30 Rosa z tego forum. Jej ostatni popis: aktywność w wątku onkologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:35 Jeszcze mi się moje wesele przypomniało. Organizowałam sama, z mężem. Ani moi, ani jego rodzice nie dorzucili ani grosika do nieczego (nie muszą, ok). Więc mój mąż dostał wtedy jakiegoś bonusa, czy dodatkową kasę za program dostał i zapłacił za wszystko (ślub, wesele, obrączki, ubrania, łącznie z moimi gaciami). Zaprosiliśmy głównie znajomych + rodziców, rodzeństwo, babcie, moje dwie ciocie i 3 kuzynki. Za to nie zaprosiłam pana Wiesia, którego moja ciocia zatrudniała do przebudowy domu babci (i miała z nim romans). Tzn ja zaprosiłam ciocię z osobą towarzyszącą, ale ona powiedziała, że znim nie przyjdzie bo wszyscy się dowiedzą (i tak wszyscy wiedzieli), ale chce, żeby on był. Powiedziałam, że mają walić, więc ustaliły, że on przyjdzie jako osoba towarzysząca mojej babci staruszki. Babcia sie zgodziła, więc wali mnie to, niech robią jak chcą. No ale pan Wiesio ma syna z którym robi na budowie, również Wiesia. No i teraz trzeba zaprosić Wiesia, syna pana Wiesia. Awantury były na całego ale byłam twarda jak głaz. No więc córka mojej cioci (ta właśnie Monisia, która wyłudziła kasę, pod pozorem, że ma mi oddać), została zmuszona do odwołania swojego chłopaka i zabrania jako osobę tow. Wiesia, syna pana Wiesia. Ciotka jej cośtam za to zapłaciła... Więc obydwa Wiesie pojawiły się na moim weselu Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:41 I co do finansowania wesela. Mój brat żenił się 2 lata wcześniej i rodzice młodej dali wtedy 15 000 na wesele. Więc moi starzy (matka głównie bo ojcie to "pantofel") dobrali kredyt bo tyle nie mieli, żeby też dać, no bo tamci dają to jak to tak, trza się pokazać. Jak ja brałam ślub to rodzice męża nic nie dali (wiadomo było, że nie dadzą, nawet mąż nimi nie próbował rozmawiać z różnych powodów, sam wyłożył kasę) i jak poniformowałam, że wychodzę za mąż, to pierwsze jej słowa to były "ile dają jego rodzice", dowiedziała się, że nic, to się ucieszyła, bo jak tak, to nie trzeba się pokazywać i oni też nic nie dadzą, figa z makiem. A potem - jak na moim ślubie - dawno nie widziana siostra mojego taty (przyszła tylko na sam ślub) spytała czemu tylko cywilny i tata jej odpowiedział zgodnie z prawdą, że pan młody jest rozwodnikiem to moja matka mało go nie pobiła pod urzędem, bo po co rozpowiada na głos takie głupoty, jeszcze ktoś się dowie i wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:44 Normalnie wypisz wymaluj moja mać i moja teściowa Co ludzie powiedzą?! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 07:42 Ależ kombinatorki.. Odpowiedz Link Zgłoś
kamea_chateau Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 09:40 Moja teściowa mężowi również nic nie dała. Za to moi rodzice owszem owszem... i też musiałam być twarda. Teściowa umyśliła sobie zapraszanie wszystkich swoich sióstr z dorosłymi dziećmi ich wspołmałżonkami i ich dziećmi. Wyśmiałam ją. Jak zapytała dlaczego to krótko i zwięźle wyjaśniłam. Dołożyłaś się synowi złotówkę do przyjęcia, garnituru itd? - No nie... - No to moja droga teściowo dlatego też nie i już Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 09:51 Też mam historię "weselną". Wychodziła za mąż kuzynka. Rodzice młodych uzgodnili, że oni zasponsorują wesele. Ciotce się uroiło, że skoro rodzice zięcia bogaci, to oni pokryją koszty hucznej imprezy w całości. Ona rylko zapłaci za suknie córki. Na oficjalnych zaręczynach wręczyła im listę gości: 150 osób. Po wyjaśnieniu, że każdy płaci za swoich, a wydatki ogólne dzielą na pół, nastąpił foch i lista została zredukowana do... 16 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 09:47 eve-lynn napisała: > No więc córka mojej cioci (ta właśnie Monisia, która wyłudziła kasę, pod pozorem, > że ma mi oddać), została zmuszona do odwołania swojego chłopaka i zabrania > jako osobę tow. Wiesia, syna pana Wiesia. Ciotka jej cośtam za to zapłaciła... > Więc obydwa Wiesie pojawiły się na moim weselu Się spłakałam Odpowiedz Link Zgłoś
anna_maria_taka_jak_inne Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 23:05 Umarłam ze śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 10:24 No to dalej o mojej mamie i cioci... Jak kupowaliśmy pierwsze mieszkanie, nie mieliśmy wkładu własnego, czy cośtam brakowało. I bank powiedział, że da nam 100% wartości naszego mieszkania jak damy jeszcze kawałek jakiejś innej hipoteki, czyli pod zastaw naszego mieszkania i jeszcze kawałka innego. Pogadałam z rodzicami, mama się zgodziła. Z tatą 0 problemu. Więc umowa podpisana u notariusza, ci co nam sprzedawali - podpisali kolejną, bo chcieli kupić większe mieszkanie. My z aktem do banku - jedziemy po rodziców, mieli z nami być bo dawali zastaw - a tu moja mama z tekstem, że rozmawiała z siostrą, i jednak nie, bo ten mój mąż to rozwodnik jest i do tego satanista z Radomia (!?!?!?!) i na pewno czycha na majątek i od razu mnie zostawi, zagarnie dwa mieszkania i moi starzy na stare lata się będą tułać... Krew mnie zalała - bo wszystko dogadane, my w akcie mamy termin zapłaty, tamci to samo - na kasę czekają, bo muszą na swoje nowe zapłacić. Mój brat wtedy się akurat budował i właśnie transzę kolejną z banku dostał to nam pożyczył na ten wkład - ale też się "ciasno" u niego zrobiło, no ale jak trza to trzeba. Potem i my żeby oddać jak najszybciej i mój brat, żeby jakoś z budową przez ten czas iść - żeśmy się nieźle nagimnastykowali i często suche buły były na śniadanie, obiad i kolację. A kuchnie zrobiliśmy chyba po roku dopiero - przez rok mieliśmy w kuchni tylko kuchenkę gazową i jeden stołek, nawet zlewu nie było. Zmywaliśmy w wannie . Po kilku miesiącach moja ciocia poszła do matki i poprosiła, żeby tamta wzięła dla niej kredyt hipoteczny, bo ona chce remont mieszkania zrobić dla córeczki (tej owej, rzeczonej wyżej Monisi) i matka wzięła bardzo dużą kwotę, na 20 lat (hahaha) i ona będzie jej oddawała raty. Spłacała może 2-3 lata i po jakimś czasie się tak się pokłóciły (w trakcie tej kłótni wyszła m.innymi sprawa wyłudzenia przez Monisie kasy) i... ciotka przestała spłacać ten kredyt. Matka z ojcem teraz bulą co miesiąc - a ja jej wypominam od czasu do czasu jak mnie wkurzy. Aha - dodam jeszcze, że jak matka miała długi (jeszcze przed moim ślubem), to mój mąż (wtedy jeszcze chłopak) wyskoczył z kasy i jej pożyczył z dnia na dzień bo już komornik miał być zaangażowany. Moja babcia wzięła wtedy krechę i mu oddała... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 10:43 O matko, eve-lynn, te historie są wręcz kosmiczne... Ale w sumie co i rusz słyszę o ludziach, dla których rodzeństwo i jego rodzina jest ważniejsza/lepsza/bardziej godna zaangażowania niż własne dzieci. Zastanawiam się, skąd to się bierze - nie zawsze ma to aż taką skalę jak w opisanych przez Ciebie historiach, ale jest naprawdę nierzadkie... Zawsze mnie to wprawia w stupor. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 10:52 No trochę to przykre, ale teraz nie mam juz skrupułów. Wszystko co mamy jest tylko i wyłącznie nasze (za pomocą brata, ale to się i tak wyrównało, bo potem my im pożyczyliśmy dużo ), nikt mi nie ma prawa nic wypomnieć ani nic narzucić. Pracujemy teraz dla siebie i naszych dzieci. I jak mi matka od czasu do czasu miauczy o tym, kto się nią na stare lata zajmie, to ją odsyłam do tej "rodziny" w którą latami inwestowała (i nie chodzi tylko o pieniądze, ale głównie o uwagę, uczucia, zaufanie)... Z jedną siostrą i jej córkami na pieniu i się procesują o duży majątek po babci. Ale z drugą siostrą i jej synem jest w komitywie, teraz ten jej siostrzeniec a mój kuzyn jest jej oczkiem w głowie i ona ten majątek procesuje w zasadzie dla niego - to ma odpowiedź, kto się nią zajmie... Ja się mogę finansowo dorzucić jak będzie potrzeba - bo jednak jakieś poczucie przyzwoitośco we mnie tkwi, ale o osobistym zaangażowaniu nie ma nawet mowy... sory... Odpowiedz Link Zgłoś
cersei8 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 12:12 OMG sistrzeniec oczkiem w glowie jak sie ma dwoje wlasnych dzieci. Wybacz eve-lynn, ale takie przypadki powinno sie leczyc... >>>Ale z drugą siostrą i jej synem jest w komitywie, teraz ten jej siostrzeniec a mój kuzyn jest jej oczkiem w głowie i ona ten majątek procesuje w zasadzie dla niego Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 13:59 Ha - wiem, mama też "wie" (Bo do tego dochodzą jeszcze odstre odchyły na tle religijnym...) i nawet powiedziała, że ona to by nawet poszła do psychiatry, ale jak się wyda - a ona ma te sprawy sądowe z siostrą - to umarł w butach, pozamiatane... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.wrzesniowa Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 12:23 moja mamunia twoją i tak przebije! dawno temu, gdy byłam dzieckiem,ojciec przepisał na mnie pół domu (tuż przed swoja smiercią, b. ciężko chorował). po ogólniaku studiowałam w in. miescie, wiec już w domu rodzinnym nie mieszkałam, a po studiach wyjechałam najpierw na 2 lata do usa, a potem wrocilam do Polski, ale nie na zachód PL, gdzie się urodziłam i mieszkałam, tylko do trójmiasta.w trójmieście kupiliśmy z mężem mieszkanie (w tym na 15 lat musieliśmy wziąć kredyt zlotowkowy). w międzyczasie moja mamunia mieszkala w dużym, prawie 200 metrowym domu, którego właścicielkami bylam ja i ona po polowie.rdzenstwa nie mam. kilka lat temu mamunia moja sprzedala dom i przeprowadzila się do gdyni, gdzie ja i maz mamy mieszkanie. na pieniądze ze swojej polowy domu czekałam ponad 4 lata, a gdy już z laską mi jej oddała-caly czas wypomina i podkresla,że to od niej pieniądze. jak ja mowie,że od ojca, bo to on mi przepisal pol domu, to mamunia się wścieka, obraza i nafąfolona nie odzywa się do mnie do 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 13:56 Ja w kwestii formalnej - o ile dobrze wiem, to twój tata nic ci nie musiał zapisywać, jeśli nie masz rodzeństwa, to i tak połowę bys przecież odziedziczyła... Prawda? No i wybacz, Twoja historia w porównaniu do poprzedniej jest lajtowa Odpowiedz Link Zgłoś
shell.erka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 14:49 Nie. Chyba połowę z jego połowy. Druga połowę połowy dxiedziczylaby córka. Odpowiedz Link Zgłoś
agata_abbott Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 15:37 Chyba matka? No ale w długim okresie i tak całość powinna być jej (o ile matka by tego wcześniej nie przejadła/przehulała/nie wyszła ponownie za mąż). Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 15:51 Macie rację. Coś mi się ciężko myśli dziś... Jeśli jednak tata przepisał swoją połowę w całości na córkę, to formalnie mamie należał się przynajmniej zachowek, prawda? Czyli teoretycznie mogłaby się domagać od córki spłaty, a jeśli tego nie zrobiła, to tak jakby jej coś podarowała. Cały czas mówię teoretycznie, bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji między moją mamą a mną. W żadną stronę. Choć wierzę oczywiście, że tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 12:06 Wątek niesamowity. Tylko brakuje mi w nim @chipsi i jej szwagra. A tak właściwie co się dzieje z @chipsi? Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 12.08.16, 23:33 Historia sprzed kilkunastu lat. Kilka dni przed Bozym Narodzeniem. Mieszkamy z siostra w DE, w odleglosci ok 30 km. Umawiamy sie,ze jedziemy razem do PL. Ona wtedy juz z mezem ,ja sama.Mamy jechac ich samochodem ja dorzucam sie do benzyny. Waliza spakowana,prezenty kupione. Wyjazd zaplanowany na ok 16.00. Wiem, glupia pora, ale nie komentuje. Poszlam do pracy, piatek byl, wiec do 13 czyli 3 godz mialam jeszcze na oczekiwanie na podroz. Ok 14 telefon: Hej hej siostruniu, spoznilas sie! My juz pod Hannoverem! P.S Wku...ona bylam strasznie!!>>Rodzice slowem nie sktrytykowali -gdybym to ja tak postapila bylby zgrzyt( Spedzilam wowczas najpiekniejsze swieta w De w Monachium z przyjaciolmi A i sylwester w Garmisch Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 01:12 O matko. U mnie wygrałas chyba. Z siostrą masz normalne kontakty, tak poza tym? Bo jakoś tak.. No nie chcę nawet pisać, co bym o takiej osobie pomyślała. Odpowiedz Link Zgłoś
buuenos Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 14:37 Ja nie tylko pomyslalam,ale i powiedzialam dosadnie co o nich mysle. Najbardziej zabolala mnie reakcja rodzicow a dokladnie brak reakcji. Ale siostra to ich oczko w glowie, wiec jej sie nie krytykuje, tylko na paluszkach i delikatnie,zeby damy nie urazic.Ech... Po tym incydencie kontakty mocno rozluznilam. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 01:28 Wyrzekłabym się takiej siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek [...] 13.08.16, 07:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bezo750 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 15:24 Dobra teraz ja muszę się przyznać... Odbieram córkę z zajęć, otwiera tylne drzwi samochodu, wkłada gitarę, wierci się z tyłu, zamyka drzwi, ruszam. Po kilku minutach pytam jak było.. Nic nie mowi... O myślę znowu foch... Dojeżdżam do skrzyżowania patrzę w tylne lusterko i widzę jak moje dziecko środkiem drogi biegnie krzycząc mamo! Mamo! Zostawiłaś mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 16:01 To nie żadna bezczelność, ale śmieszne mogło być Odpowiedz Link Zgłoś
nomen.omen89 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 15:29 Raz pożyczyłam znajomej dość drogą i niedostępną w Polsce książkę, bo potrzebna jej była do napisania jednego rozdziału czy podrozdziału pracy. Aby nie przeciągać sprawy zaproponowała mi, że ona sobie skseruje potrzebne strony, a ksiażkę odda mi w ciągu tyg. Minął tydzień, dwa, miesiąc, 1,5 miesiąca a znajoma ociągała się z oddaniem pożyczonej rzeczy. Gdy w końcu poszłam do niej po odbiór, najpierw chciała dam mi tylko te kserówki, a gdy nie chciałam zgodzić się, zaproponowała mi, że odsprzeda mi tę książkę! Tak, tak - chciała odsprzedać mi moją moją własną książkę spojrzała na cene z tylnej okładce i przeliczyła sobie funty na zlotówki Biznes 100lecia. Zaczęłam się też upierać, że ona ode mnie niczego nie pożyczała, a tą książkę kupiła jej mieszkająca w UK siostra czy jest własnością jej siostry. Książki stały się też kośćmi niezgody innej historii. Przed sesją pożyczyłam koledze podręczniki i repetytoria, a gdy upomniałam się o zwrot, zadał mi pytanie, które zawaliło mnie z nóg "po co ci one?". W minionym roku akademickim razem z koleżanką z seminarium oraz naszą promotorką przygotowywałyśmy się na zagraniczną konferencję. Właściwie to przygotowywałam ją tylko z koleżanką, promotorka była tylko na "doczepkę" i zbytnio nam nie pomagałam, to tak w gwoli ścisłości. Choć pomoc ze strony naszej promotorki była mocno ograniczona, to w wielkiej tajemnicy zgłosiła na ową konferencję swoją psiapsiółkę - panią profesor z naszej uczelni (dowiedziałyśmy się o tym przez zupełny przypadek), a w czasie rozmowy finansach i sprawach organizacyjnych, powiedziała, że ona na ten wyjazd może jechać sama (nadal ukrywała, że zgłosiła swoją przyjaciółkę) a o naszym udziale (tzn. moim i koleżanki) wspomni No super ona pojechałaby sobie z psiapsiółką, z naszą pracą jako swoją i zebrałaby gratyfikacje, kto by wspomniał o jakiś tam anonimowych doktorantkach z jakiejś Polski? Nawet jeżeli faktycznie wspomniałaby o nas, to co byśmy z tego miały? Nic. - nomenomen.blog.pl/ - blog o imionach Odpowiedz Link Zgłoś
nomen.omen89 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 15:34 Co do mojej promotorki, to długo będą mi w uszach dźwięczeć jej słowa: "co to jest 6 czy 10 tys.? Nic!", wypowiadane w towarzystwie osób, dla których 10 tys to majątek... Odpowiedz Link Zgłoś
nomen.omen89 Re: I co zrobiłyście? 14.08.16, 11:38 Jeszcze nikt nie pojechał, bo kon. dopiero będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 02.09.16, 20:03 No ale oddała Ci tą książkę? Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 13.08.16, 15:52 Może nie jakieś ekstremum (jak poczytałam Wasze ) ale taka historia: córka nam się urodziła na studiach, więc akademik rodzinny- taki co to 1 pokój z 2 łóżkami i tyle, wspólna łazienka na cały korytarz, kuchnia wspólna na cały korytarz. Tanio, ale daleko do "za darmo", bo 3 osoby mieszkają i uczelnia nie zamierza zbankrutować. No i siostra męża (a jak ) która miała w tym samym mieście chłopaka stwierdziła, że potrzebuje z nami zamieszkać, bo ona ma chłopaka w tym mieście. Chłopak jej pasuje, znalazła w tym mieście pracę więc się przeprowadza z rodzinnego miasta. Wprawdzie chłopka zamieszkuje z rodzicami w dużej willi, ale rodzice są "mocno religijni" i nie wypada, żeby ona mieszkała tam. Do tego momentu jeszcze to dzwignęłam i nawet się zgodziłam, głównie ze względu na męża, było też dla mnie oczywiste, że to tymczasowe rozwiązanie. Szwagierka jednak mieszkała sobie, nie świtało jej nijak że dzielenie za nią jedynego pokoju przez młode małżeństwo z niemowlęciem może nie być komfortowe, nie dokładała się ani grosza. My byliśmy biedni jak myszy kościelne. Tak jakoś po 3 miesiącach byłam już nieźle wkurzona. Mąż oczywiście "nie chciał być świnią" i nie potrafił poprosić, żeby sobie coś swojego wreszcie zorganizowała. Miarka się przebrała, jak szwagierka podzieliła się radością, że ona jeszcze ze 2 miesiące u nas pomieszka i sobie wtedy będzie mogła kupić fajną markową bluzkę i sukienkę. Dość spontanicznie wypaliłam, że ok, niech pomieszka i niech DLA MNIE zakupi bluzkę i spódnicę, i może jeszcze coś sobie wybiorę. Na szczęście nie było z nią tak źle, bo wreszcie dotarło i ostatecznie wyprowadziła się nawet nie obrażając Odpowiedz Link Zgłoś
1papryczka.chili Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 15.08.16, 07:22 Ja nie mogę uwierzyć jak czytam ten wątek. Że ludzie mogą być takimi kretynami , a inni tak się dać wykorzystywać. W życiu takich sytuacji nie miałam. Ale mam może taki wyraz twarzy że nikomu nawet do głowy nie przyjdzie składać mi tak niedorzecznych propozycji jak w tym wątku. Naprawdę niiesamowicie cenię sobie swoją przestrzeń osobistą i jestem bardzo stanowcza i nie dałabym się namówić na 99,9 % sytuacji opisanych tutaj . Jedyne co bym mogła to pożyczyć komuś książkę. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 01.09.16, 15:28 Musialas byc bardzo zakochana w mezu. Odpowiedz Link Zgłoś
stutzfan Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 15.08.16, 07:30 Sprzedawałem kiedyś mieszkanie. Mieszkanie było położone w peryferyjnej dzielnicy jednego z dużych polskich miast. Dzwoni pańcia, dopytuje się o szczegóły, bla bla. Mówi, że to dla córci i nagle wypala, czy ja nie mógłbym po córkę pojechać do centrum, żeby ją przywieźć w celu obejrzenia przez nią mieszkania, bo "moja córka jest ABSOLUTNIE bez samochodu" Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 01.09.16, 10:26 Historyjka sprzed chwili. Mamy domek wakacyjny do wynajęcia. Niedawno postanowilam ogłosić go na portalu, przez który ludzie mogą robić rezerwacje. Wstawiłam zdjęcie, opis, etc. Niestety nie było opcji dodania kaucji ani opłaty za sprzątanie, jednorazowej za cały pobyt, więc napisałam do administracji portalu, zeby to zamieścili. Po kilku godzinach odpisali, że ok, zrobione. A ja bez sprawdzania (moj błąd, wiem) puściłam ofertę online. I już za kilka chwil, bach! Jest pierwsza rezerwacja, super! No niestety, po zagłębieniu się w szczegóły doszłam, że za 3 dni rezerwacji wyjdę na zero, bo prowizja portalu, podatek klimatyczny, no i to sprzątanie - nie doliczone... A sprząta zewnętrzna firma, więc im zapłacić trzeba. I rachunki za prąd i wodę też. No trudno. Napisalam do gościa miłego emaila, że dziękuję za rezerwację, życzę miłego pobytu, etc, i ze przez moje niedopatrzenie nie dolicza się opłata za sprzątanie, ale moze byłby tak miły i zaplacil. Gość napisał, że nie ma mowy, tak jest ma stronie i ani grosza więcej. Ok, myślę sobie, mój błąd, trudno. Zbliża się termin przyjazdu gościa. Pytam emailem, o której będzie, bo ktoś przyniesie mu klucze. Zameldowanie mamy od 14, wymeldowanie do 12. Gość pisze, że przyjedzie o 10, a wyjedzie o 20. Odpisuję, że niestety nie ma takiej możliwości, bo doba hotelowa, bo inni goście, etc. Zero reakcji. Dzis dzwoni pani z portalu, że ten gość przez przypadek skasował sobie tę rezerwację i ze za ich pośrednictwem prosi mnie, żebym zgodziła się na ponowną rezerwację za stawkę początkową Chyba jestem msciwa (to a propos sąsiedniego wątku) a na pewno złośliwa, bo z radością odmówiłam Oprócz tego, że nie chciałam dopłacać do czyjegoś pobytu u nas, nawet ze swojej winy, ucieszyłam się z takiego obrotu sprawy, bo miałam przeczucie, że z tym panem mogą być problemy. Tak więc wszystko ułożyło się samo tak, jak powinno, a ja już mam na ten termin innych gości Ale przyznam, że jego informacja o tym, kiedy zamierza się zameldowac i wymeldowac, a także dzisiejsza prośba mnie wkurzyły, zdziwily i rozbawily jednocześnie Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 01.09.16, 14:23 Wiesz co ja sie facetowi nie dziwie ze ci nie dopłacił za sprzątanie, skoro powinno byc to wliczone. I nie powinnaś go za to winić. Ciekawe jakbym kupiłaś sofę i przy odbiorze musiałbym dopłacić za cos dodatkowego co nie było ujęte w zamówieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 01.09.16, 15:22 Ja go nie winię, absolutnie. Grzecznie zapytałam, on odmówił, powołując się na warunki z rezerwacji. Ok. Żadnej urazy nie żywilam, zła bylam na siebie tylko. Bezczelnością nazywam to, że po tym, kiedy on nie poszedl mi na rękę po moim błędzie, wymyslil sobie, że z jakichs powodów może zostać u nas w sumie dzień dłużej nie płacąc, a potem dodatkowo, że ja mu pojdę na rękę i umożliwię kolejną rezerwację w tej "błędnej" cenie, po tym, jak on ją sam skasował. Odpowiedz Link Zgłoś
porzadkoodporna Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 02.09.16, 14:45 Dobra... przeczytałam wszystko. Zajęło mi to trzy dni Ale za to też coś mam. Oczywiście nie tak ekstremalne jak Wasze Około połowy tegorocznych wakacji tak nam się szczęśliwie złożyło, że do rodzinnego miasta zjechali się znajomi, którzy mieszkają w innych miastach, a niektórzy w innych krajach. Z tej okazji zaplanowaliśmy grilla na działce na sobotni wieczór. Mąż ostatnio zmienił pracę, więc przy tej okazji postanowił się też "pointegrować" z nowymi kolegami. Ogólnie impreza zapowiadała się na 15 osób i siedzenie do rana. Na niedzielne, późne popołudnie byliśmy zaproszeni do znajomej. Ogólnie logistyka opanowana do perfekcji - idealnie, żeby po grillu wrócić do domu, wyspać się, naszykować i wyjść. Mieszkamy w ścisłym centrum. Dojazd na działkę zajmuje nam około 30 minut jak nie ma korków. Teściowa mieszka również 20-30 minut od nas (samochodem oczywiście), ale w przeciwnym kierunku. Znajomi pozapraszani od co najmniej tygodnia. Na godzinę 20.00. W piątek (grill zaplanowany na sobotę) do męża dzwoni teściowa i informuje, że razem z teściem jadą do rodziny na weekend (z tego co mi wiadomo to na wieś, do dużego domu ze sporym podwórkiem, miejscem na ognisko itp.). W związku z tym mój mąż ma przyjechać do nich do domu w sobotę wieczorem i uwaga - wyprowadzić psa! No i oczywiście w niedzielę rano również, bo oni wrócą wieczorem. Dodam, że my zwierząt nie mamy, nie jesteśmy do nich przyzwyczajeni, ja się psów boję a mąż ma lekką alergię. O ile sam pomysł w "normalnych" warunkach byłabym w stanie zaakceptować, to do reszty rozwaliła mnie rozmowa męża z teściową, która przebiegła mnie-więcej tak: Mąż: O której trzeba psa wyprowadzić? Teściowa: A co? Macie jakieś plany? M: Tak. Robimy grilla. Będzie sporo ludzi, których od lat nie widzieliśmy. T: Na działce? M: Tak. T: Aha. No to jak go koło 21.00 wyprowadzisz to powinno być dobrze. Nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać. Męża tak zatkało, że nawet nie dyskutował. Historia skończyła się tak, że pojechaliśmy na działkę. Mąż przygotował grilla, porozstawiał krzesła i inne takie. O 20.00 zaczęli się schodzić ludzie. O 20.30 mąż wsiadł w samochód i pojechał na drugi koniec miasta wyprowadzić psa. W międzyczasie zaczęli się schodzić jego koledzy, których nie widziałam wcześniej na oczy. Wrócił ponad dwie godziny później. Na szczęście nasi znajomi są bardzo wyrozumiali i tylko obśmiali całą sytuację, a koledzy męża świetnie się rozkręcali we własnym gronie, po czym dołączyli to reszty. Po imprezie do domu wróciliśmy około 5.00 rano, a o 9.00 pojechaliśmy wyprowadzić psa... Kurtyna. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 02.09.16, 15:35 ups.... a nie mógł ten pies przenocować u Was ew. na tej działce??? sąsiadów teście nie mają, żeby wyprowadzić??? lipa straszna no ale daliście radę.... Odpowiedz Link Zgłoś
porzadkoodporna Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 02.09.16, 17:16 U nas nie mógł, bo z tych większych i raczej śliniących i do tego o dosyć silnym zapachu (delikatnie mówiąc). No i taki raczej kanapowy, a u nas nowe skórzane meble na które z trudem uzbieraliśmy. I co najważniejsze baliśmy się zrobić precedens Z działką mocno uprościłam bo to taki bardzo rozległy teren przemysłowo - warsztatowy na odludziu ze złomem i klimatami postapokaliptycznymi Mógłby sobie tam sporą krzywdę zrobić. Sąsiadów mają. Znajomych też. Ale domyślam się, że to było pytanie retoryczne Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Najbardziej bezczelni ludzie - watek lajtowy 05.09.16, 21:16 Jeszcze mi się przypomniało: moja była szefowa i szef (małżeństwo). Rzecz działa się 15 lat temu. Szefostwo kupiło duży dom w stanie do wykończenia. Pensje - i tak marne, ok.800 - 1000 zł - przestały byc wypłacane na czas, koleżanka poprosiła o wypłacenie pieniędzy, bo musi zapłacić za suknię ślubną i usłyszała: "A mama nie może ci kupić?", ja poprosiłam o pieniądze, bo miałam wizyte u lekarza i dostałam 50 zł z komentarzem, "no, nie mam więcej, nie mam". Za to codziennie słyszałyśmy, że właśnie kupili jakąś ekstra wycieraczkę za kilkaset zł, że zaczęli nowy płot ("sztachetki po 100 zł sztuka, no ale ogrodzenie piękne będzie"), a to firme zatrudniają do założenia ogrodu. I okazało się, ze od paru miesięcy mamy nieopłacony ZUS. Kiedy zapytałyśmy o to szefową ta zakrzyknęła: " A która się o tym dowiedziała i wam przekazała?" Przyznałam się, że ja. Na co usłyszałam: "Jak mogłaś, wiesz, ze nie mam pieniędzy, że nam ciężko, zamiast przyjść zapytać jak możesz pomóc to aferę kręcisz!" Oczywiście z tej pracy natychmiast odeszłam, koleżanka krótko po mnie, ale ona ostatniej pensji nie dostała. Odpowiedz Link Zgłoś