Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący.

23.08.16, 18:56
Mam w otoczeniu dwa na to przykłady. Tylko wyczują gdzieś nawet delikatną woń papierosów robią raban jakby tragedia się działa. Uświadamiają namolnie nawet niepalących. Teatralne gesty, że śmierdzi , że rak , syf kiła. Nie palę ale w pracy są palacze. Owszem czuć od nich jak zaraz po fajku przyjdą ale bez przesady. Nikt poza byłymi palaczami nie robi z palaczy przestępców i najgorszych syfiarzy. Tylko kierowniczka ma alibii- bo jest kierowniczką. Reszta to plebs.
    • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:00
      Nie jestem była palaczka ale robię z palaczy przestępców i najgorszych syfiarzy a wiec nie uogólniaj
      • pannamonika Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:00
        A masz ku temu podód?
      • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:06
        Śmierdzą i powodują raka.
        I zachowują się jak dzikie zwierzęta, zaobserwuj jak pala np na plazy i resztkę pęta zakopują tak jak pies zakopuje resztki jedzenia.
        A wczoraj to widziałam hit hitów- palaczke z papierosem idąca o kulach.... Wróć - o jednej kuli bo druga niosła pod pacha żeby w ręce trzymać peta i się zaciągać
        Hahahahahahahah
        • taki-sobie-nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:12
          asmarabis napisała:

          > Śmierdzą i powodują raka.
          > I zachowują się jak dzikie zwierzęta, zaobserwuj jak pala np na plazy i resztkę
          > pęta zakopują tak jak pies zakopuje resztki jedzenia.
          > A wczoraj to widziałam hit hitów- palaczke z papierosem idąca o kulach....

          Tak jest! Palić wolno tylko sprawnym!

          Zakopują resztkę peta, żeby nie było śmiecia. tongue_out Nie wracają po nią potem i nie dopalają, więc NIE jak dzikie zwierzęta. tongue_out Dzikie zwierzęta zakopują jedzonko, żeby je potem zjeść, dla twojej informacji.

          Ależ ty masz wizje. tongue_out

          ps. nie, nie palę
          • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:32
            Ale zakopuja takim samym zwierzecym ruchem, nie obchodzi mnie czy wroca i dopala czy nie, ale o ta zwierzecosc......
            • issa-a Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:01
              >ale o ta zwierzecosc......

              nieśmiało tylko zaznaczę, że twoje kopulowanie to też zwierzęcosć, w czystej postaci. Tak, że, tego...
              No chyba, że ty nie kopulujesz?
              • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:27
                Ale nie jem z ziemi, wielokrotnie widzialam jak spada im papieros a oni podnosza z pylu na ulicy i chowaja do pudelka. Hitem byla kobieta, ktora ktotko znalam a ktora wchodzac do piekarni papierosa zapalonego zostawiala na chodniku przed i zabierala go potem. To nie sa ludzie.....
              • rosapulchra-0 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 22:18
                Oraz atakowanie agresywne innych ludzi. Jest mnóstwo przykładów na tym forum w wykonaniu w/w forumki.
          • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:34

            >
            > Tak jest! Palić wolno tylko sprawnym!


            Ale dlaczego nie mozecie stanac w miejscu jak kurzycie, tylko musicie isc o kulach i palic JEDNOCZESNIE?
            • taki-sobie-nick Jacy wy? 23.08.16, 21:12
              Ja ani, nie palę, ani nie chodzę o kulach.

              A wózkowiczom wolno palić? Niewidomym? Głuchoniemym? Innym grupom?

              A pani idąca o kulach i paląca jakoś bardziej ci przeszkadza niż idąca samodzielnie i paląca?

              A, zapomniałam. To nie ludzie. Zdarzało mi się, owszem, jeść rzeczy, które upadły mi na ziemię (nie chodnik, ale podłogę albo ziemię w lesie). Odmówisz mi człowieczeństwa?

              • mallard Re: Jacy wy? 24.08.16, 11:55
                taki-sobie-nick napisała:

                > Zdarzało mi się, owszem, jeść rzeczy, które upadły mi na ziemię (nie chodnik, ale podłogę
                > albo ziemię w lesie).

                Fuj! Ziemia w lesie ob**ana przez lisy, - Mogłaś zarazić się bąblowcem!
                • taki-sobie-nick Re: Jacy wy? 24.08.16, 21:24
                  mallard napisał:

                  > taki-sobie-nick napisała:
                  >
                  > > Zdarzało mi się, owszem, jeść rzeczy, które upadły mi na ziemię (nie chod
                  > nik, ale podłogę
                  > > albo ziemię w lesie).
                  >
                  > Fuj! Ziemia w lesie ob**ana przez lisy, - Mogłaś zarazić się bąblowcem!

                  W życiu się nie zaraziłam, a dodam jeszcze, że równo żarłam jagody prosto z krzaka i też tym się nie zaraziłam. Piszę, bo doczytałam, że przez niemyte jagody też można bąblowca złapać. I maliny. I jeżyny.
          • tak_to_nowy_nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 01:03
            > Zakopują resztkę peta, żeby nie było śmiecia.

            Ale ten śmieć magicznie nie znika, tylko nadal jest pod warstwą piasku, idealnie umiejscowiony żeby odkopał go wiatr lub bawiące się dziecko. Gdyby chcieli pozbyć się śmiecia, to by go wynieśli do kosza. Ale to taki koszmarny wysiłek...
            • morgen_stern Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 09:52
              Najgorsze jest to, z czego ludzie nie zdają sobie sprawy - otóż niedopałki papierosów są toksyczne dla środowiska! Zanieczyszczają glebę, powodują jej skażenie oraz są zabójcze dla ryb. Toteż zastanówcie się, palaczki, dwa razy, zanim wdepczecie kolejnego peta w ziemię.
            • taki-sobie-nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 22:02

              > Ale ten śmieć magicznie nie znika, tylko nadal jest pod warstwą piasku, idealni
              > e umiejscowiony żeby odkopał go wiatr lub bawiące się dziecko. Gdyby chcieli po
              > zbyć się śmiecia, to by go wynieśli do kosza. Ale to taki koszmarny wysiłek...

              Co ty nie powiesz? Może nie pouczaj mnie, tylko ich? Notabene wyrzucanie śmieci jest koszmarnym wysiłkiem także dla bardzo wielu niepalących plażowiczów.
              • iwoniaw Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 22:13
                Pety wyrzucają wyłącznie palący.
              • tak_to_nowy_nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 12:23
                > Może nie pouczaj mnie, tylko ich?

                To ty ich tłumaczysz.
                • taki-sobie-nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 17:53
                  tak_to_nowy_nick napisał(a):

                  > > Może nie pouczaj mnie, tylko ich?
                  >
                  > To ty ich tłumaczysz.

                  Wyjaśniam motywy zachowania, a nie tłumaczę.
      • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 18:14
        ciekawe czy byłabyś w stanie powiedzieć palaczowi w twarz, że jest syfiarzem i przestępcą i odpowiednio to uargumentować, najlepiej przepisami prawnymi.
        • memphis90 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 18:32
          Są przepisy prawne definiujące słowo "syfiarz"? Bo przepisy karme pewnie by się znalazły, choćby na tych, którzy wyrzucają palące się pety przez okno, wzniecając pożary lasów na przykład.
          • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 18:43
            nazywanie kogoś syfiarzem jest akurat kwestią posiadania kultury, lub jej braku. Chociaż obrażanie, wyzwiska itp. również jest karalne. Bardziej interesuje mnie, jak autorka chciałaby udowodnić, że osoba paląca jest przestępcą. Przypominam tylko, że nie każdy palacz wznieca pożary, wywala pety gdzie popadnie, pali w miejscach publicznych i złośliwie dmucha na wszystkich dymem.
          • taki-sobie-nick Jaki las spalił się z powodu wyrzucenia peta 24.08.16, 21:28
            przez okno?

            Słyszałam o jednym geniuszu, który w okresie upałów i suszy (40 stopni Celsjusza) zapalił w stodole.

            Na szczęście nic się nie stało i na szczęście nie były to czasdy obwiniania palaczy o wszystko, co się da, więc go z hukiem wyrzucono z wydarzenia, w którym brał udział.
        • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 20:11
          z syfiarzami trzeba po chamsku, inacej nie zrozmieją. Jak widać działa, bo się strasznie obruszyłaś, zabolało? Zabolał fakt, że ulubione perfumy nie zamaskują obrzydliwego smrodu, że pasta do zębów ani guma do żucia to samo, że najlepszy podkład nie zamaskuje wieloletniego palenia? A może sumienie gryzie, że zatruwasz innym życie i spowodujesz u kogoś śmietelną chorobę?
          • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 20:24
            nie nakręcaj się tak, bo nie palę. "Zabolało"? Co za język, wierzyć się nie chce... Nie muszę palić, żeby nie zgadzać się na takie szufladkowanie i obrażanie ludzi, którzy to robią.
            • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 18:35
              Palić i tłumaczyć głupie i szkodliwe zachowania będąc w szponach nałogu więc nie myśląc racjonalnie- jeszcze jaaaakoś potrafię zrozumieć. Ale nie palić i ich bronić- szczyt szczytów...
              • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 19:02
                prawda? Tak samo nie piję piwa a nie uważam, że piwosze są przestępcami. Cuda!
                • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 22:31
                  Jeżeli pijany wsadzi ci siekierę w głowę, to oczywiście też tak nie będziesz myślała big_grin
                  • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 22:58
                    ta dyskusja naprawdę nie ma sensu. Miłego wieczoru.
                    • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 27.08.16, 13:13
                      no, idz na dymka, smacznego!
                      • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 27.08.16, 15:39
                        ty masz jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem, czy ćwiczysz się w sarkazmie i po prostu jeszcze ci nie wychodzi?
    • biala_ladecka Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:06
      No, jestem potwierdzeniem twojej tezy. I co mi zrobisz? tongue_out
    • kanna Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:14
      Cóż, z neofitami jest najtrudniej wink
      • paniusiapobuleczki Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 12:19
        Tacy co to przeszli na zdrowa dietę tez są okropni, zanudzają ludzi dookoła szczegółami co jedzą, podają przepisy niepytani, wyliczają innym ile zjedli. Masakra.
        • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 18:33
          Jeśli nie czaisz różnicy pomiędzy powodowaniem u kogoś raka a lirytowaniem ludzi, to po prostu pal więcej... na pewno wzmaga to twój intelekt.
    • rb_111222333 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:17
      Nie paliłam nigdy, palacze mi przeszkadzają. Iść za takim ulica albo mieszkać w pobliżu to masakra. Palenie w miejscach publicznych i częściach wspólnych powinno być zabronione
      • taki-sobie-nick Wy macie węch jak psy? 23.08.16, 19:18
        rb_111222333 napisał(a):

        > Nie paliłam nigdy

        A wulgaryzmy wam nie przeszkadzają?
        • morgen_stern Re: Wy macie węch jak psy? 23.08.16, 19:32
          A kto powiedział, że nie przeszkadzają? I co ma piernik do wiatraka?
      • doloresumbridge Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 18:16
        masakra, bo pewnie ktoś we własnym domu albo na balkonie chce zapalić fajkę? Straszne. big_grin
    • iwoniaw Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:18
      Tylko wyczują gdzieś nawet delikatną woń p
      > apierosów robią raban jakby tragedia się działa.


      To nie jest "delikatna woń", tylko rzygliwy smród. Słusznie przez kogoś umieszczony w wątku obok, tym o najbardziej wkurzających zachowaniach w przestrzeni publicznej.

      Nikt poza byłymi palaczami nie robi z palaczy przestępców i najgorszych syfiar
      > zy.


      Ależ oni są jednymi z najgorszych syfiarzy. Tak uważam. Nigdy nie paliłam.

      Reszta to plebs.

      Nie plebs, tylko margines społeczny. Nikt choć trochę obyty i cywilizowany w dzisiejszych czasach nie pali w miejscach publicznych i nie obnosi bez żenady tego smrodu, jeśli coś jednak wypalił na uboczu.
      • bi_scotti Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:28
        Nigdy nie palilam, palaczy tepilam agresywnie i bezwzglednie gdy jeszcze tacy sie trafiali w towarzystwie, teraz po prostu nie znam palaczy, z zadnymi nie pracuje ani nie spotykam sie towarzysko wiec swojej dezaprobacie daje wyraz wymownym spojrzeniem wylacznie np. na lotniskach w Europie gdzie sa te koszmarne akwaria-wedzarnie dla ofiar nalogu. Bleeee ... obrzydlistwo! Palacze smierdza, palenie jest obrzydliwym nalogiem, na dodatek niesutajaco toxic tak dla samych palacych, jak i dla otoczenia. Bardzo podobalo mi sie stwierdzenie pewnego znajomego teen, ktory ogladal jakis tam film z lat 70tych i skomentowal "everybody smoked, it's soooooo old-fashion, soooo XX-century" wink Dobra zmiana? big_grin
        • taki-sobie-nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:56
          Bardzo podobalo mi sie stwierdzenie pewnego znajomeg
          > o teen, ktory ogladal jakis tam film z lat 70tych i skomentowal "everybody smok
          > ed, it's soooooo old-fashion, soooo XX-century" wink

          Za to zaburzenia psychiczne są jakże XXI-wieczne, zachorować wciąż przybywa. tongue_out
          • taki-sobie-nick Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:57
            zachorowaŃ rzecz jasna... o sorry, of course
        • konsta-is-me Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 21:05
          Moze powinnas leczyc sie na nerwy?
          Serio, taka obsesja, " dawanie do zrozumienia" palaczowi ktory pali w palarni, normalne to nie jest...

          Co cie obchodzi czy ktos pali?
          Pali to jego sprawa i tyle.
          Mam nadzieje ze w koncu dostaniesz od ktoregos w leb I oduczysz sie narzucania innym co maja albo nie, robic.
          • bi_scotti Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 00:06
            konsta-is-me napisała:

            > Mam nadzieje ze w koncu dostaniesz od ktoregos w leb I oduczysz sie narzucania
            > innym co maja albo nie, robic.

            Wow, i w tym duchu wychowujesz swoje dzieci? Ze gdy ktos patrzy krytycznie na ich zachowanie, to maja patrzacej osobie "dac w leb"? Ze zacytuje z pelnym szacunkiem: konsta-is-me napisała: > Moze powinnas leczyc sie na nerwy?
            BTW, palacze w lotniskowych gas chambers obchodza mnie o tyle, ze zawsze istnieje przykre prawdopodobienstwo, ze owze smierdziel bedzie moim sasiadem na 8-9-godzinnej trasie przez Ocean i chcac-nie-chcac bede zmuszona oddychac jego smrodem - bleeeeee! Europa fajna jest ale niektore rozwiazania wciaz ma wybitnie staroswieckie i nieucywilizowane. Ale i to sie zmieni, nie mam watpliwosci. Paciencia e Perseveranca tongue_out Serwus.
            • konsta-is-me Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 00:29
              Ty nie patrzysz krytyczne, sama napisalas- ze bezwzglednego walczysz I -co juz serio dziwne-czepiasz sie nawet palaczy w palarniach na lotniskach.
              Palaczy ktorzy w NICZYM ci nie wadza.
              Ty masz obsesje.

              Tak, wychowywalabym swoje dzieci w poszanowaniu innych, inni maja prawo palic w wyznaczonych do tego miejscach I nikomu nic do tego.
              A w ciebie rzucilabym petem, odwzajemniajac bazyliszkowe spojrzeniabig_grin

              Jedzacych pizze ktorej TY nie lubisz tez eksterminujesz?
              Albo noszacych rozowe trampki?

              Byl taki film z Kathleen Turner -mam wrazenie ze ty skonczysz podobnie :p(Oby nie)
              O, juz mam-"Serial mom". big_grin
              • bi_scotti Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 00:40
                konsta-is-me napisała:

                > Palaczy ktorzy w NICZYM ci nie wadza.

                Palacze WADZA calemu swiatu, Tobie tez: www.youtube.com/watch?v=-zRXWjBxCb8
                Smoking jest nie do obrony!
                • miss_fahrenheit Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 00:44
                  A sprawiałaś wrażenie sympatycznej, mądrej osoby. Rozczarowanie. Szkoda.
                  • iwoniaw No proszę :-D 24.08.16, 09:14
                    Można na podstawie setek czyichś postów uważać go za "sympatyczną, mądrą osobę", na jakie tematy by nie pisał i jakich poglądów by nie wyrażał - wystarczy, że raz powie, iż rzygliwy smród jest rzygliwym smrodem i nikotynowcy śmierdzą - koniec pozytywnego odbioru big_grin Cały nikotynizm w pigułce big_grin
                    • miss_fahrenheit Re: No proszę :-D 24.08.16, 10:57
                      Po pierwsze - nie palę, więc "nikotynizm" jest mi obcy, ba, mnie samej przeszkadza brak kultury niektórych palących. Po drugie - tak, można się czasem z kimś nie zgadzać, a jednak uważać go za mądrą, sympatyczną osobę (czy szanujesz wyłącznie ludzi o poglądach zbieżnych z twoimi?). Po trzecie - można krytykować, nie zgadzać się z kimś, a nie zniżać się przy tym do chamstwa, pisząc o "rzygliwych smrodach" czy "śmierdzielach" itd. i tę właśnie postawę uznałam za rozczarowującą. Mam nadzieję, że teraz mój post jest bardziej czytelny.
                      • iwoniaw Re: No proszę :-D 24.08.16, 11:09
                        Ok, rozumiem, co chcesz przekazać.
                        Nadal uważam, że większym chamstwem jest smrodzić otoczeniu niż piętnować to na forum w formie dowolnej.
                        Swoją drogą, ciekawe, że tak wielu palaczy łazi z papierosami po balkonach, klatkach schodowych czy po ulicy, a w swoich domach/mieszkaniach/samochodach jakoś nie próbuje kultywować tego zajęcia, które przecież "wcale nie śmierdzi", a "po wywietrzeniu nic nie czuć"...
                        • fifiriffi Re: No proszę :-D 26.08.16, 10:19
                          iwoniaw napisała:


                          > Swoją drogą, ciekawe, że tak wielu palaczy łazi z papierosami po balkonach, kla
                          > tkach schodowych czy po ulicy, a w swoich domach/mieszkaniach/samochodach jakoś
                          > nie próbuje kultywować tego zajęcia, które przecież "wcale nie śmierdzi", a "p
                          > o wywietrzeniu nic nie czuć"...

                          oooo, to właśnie mnie zadziwia u włacicieli psów. Czego łażą po osiedlach z psami ? niech sr.ają i szczają im w domu.
                          Niech robią za meblami, tam też "nie bedzie widać"
                          >
                      • bi_scotti Re: No proszę :-D 26.08.16, 01:21
                        miss_fahrenheit napisała:

                        > można krytykować, ni
                        > e zgadzać się z kimś, a nie zniżać się przy tym do chamstwa, pisząc o "rzygliwy
                        > ch smrodach" czy "śmierdzielach" itd.

                        Ale nie dyskutujemy tu pogladow czy postawy. Kwestia palenia to kwestia kompletnie idiotycznego wyboru sposobu krzywdzenia siebie i krzywdzenia ludzi dookola siebie przy jednoczesnym obsmradzaniu swiata. To nie jest point of view czy teoria do przedyskutowania - palenie to nalog na wlasne zyczenie, samodestrukcja podejmowana z pelna swiadmoscia skutkow i konsekwencji, na dodatek z pelna swiadomoscia szkodzenia kazdemu, kto pojawi sie w zasiegu dymu produkowanego przez osobe palaca. Tu nie ma miejsca na zgadzanie sie badz nie. Palenie jest nie do obrony. A to, ze smierdzi i ze palacze smierdza to de facto ten mniejszy problem. Ten zasadniczy to ten, ze palenie zwyczajnie zabija. I na dodatek nie tylko palacych uncertain Ergo smierdzacych, obrzydliwych palaczy nalezy tepic ogniem i mieczem, kazdym mozliwym sposobem szczegolnie w obliczu sily i potegi koncernow nikotynowych, ktore wprawdzie poddaly sie w developed countries, bo nie mialy wyjscia, ale wciaz sieja spustoszenie w krajach ubozszych z mniej swiadomym spoleczenstwem. Skunksy to sa piekne zwierzatka z przepieknym futerkiem ale wciaz sa skunksami - gdy popuszcza, smrod jest nieziemski! Palacz moze byc sympatycznym i uroczym czlowiekiem ale gdy pali, smierdzi na potege a na dodatek truje nas wszystkich suspicious Pewne rzeczy trzeba po prostu nazwac po imieniu. Life.
                        • miss_fahrenheit Re: No proszę :-D 26.08.16, 10:07
                          bi_scotti napisała:

                          > Tu nie ma miejsca na zgadzanie sie badz nie. Palenie jest nie do o
                          > brony.

                          Nie zgadzam się z tobą. Tak, papierosy są szkodliwe. Uważam, że owszem, nikt nie powinien narażać drugiego człowieka na wdychanie szkodliwego dymu, a nawet - na brak komfortu. Ale pali się na własne życzenie, podobnie, jak pije się alkohol i robi całe mnóstwo niekoniecznie zdrowych rzeczy. Dopóki zachowana jest zasada nieprzekraczania granicy wolności drugiego człowieka, dopóki palący tę zasadę szanuje - nie widzę powodu, by nazywać go "śmierdzielem" czy innym takim.

                          Skoro jednak nie uznajesz miejsca na dyskusję, to nie warto jej ciągnąć.
                • konsta-is-me Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 00:46
                  Tak, palacze przyczyna zaglady wszechswiata big_grin
                  • bi_scotti Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 01:11
                    konsta-is-me napisała:

                    > Tak, palacze przyczyna zaglady wszechswiata

                    Niejednemu czlowiekowi na swiecie zawalil sie swiat z powodu palacza, dla wielu tez swiat sie po prostu skonczyl z powodu ich palenia - no escape, eh uncertain www.who.int/mediacentre/factsheets/fs339/en/
              • lola211 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 09:16
                Kiedys mieli prawo palic wszedzie.I korzystali z tego prawa bez odrobiny refleksji trujac wszystkich wkolo.Palili w pracy.W domu przy dzieciach.
                Prawo bywa ułomne, dlatego nalezy sie posiłkowac równiez zdrowym rozsadkiem oraz wyczuciem.
                W koncu im sie urwało.Ale nadal sa uciazliwi dla otoczenia.
      • pannamonika Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:56
        Palą w palarni.
        • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 07:57
          I magicznym sposobem nie wydzielają smrodu o wyjściu? śmierdzą tak, że się rzygać chce....
    • miss_fahrenheit Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:39
      Krótko mówiąc - rasowi pieniacze. Ale to częsta przypadłość wśród neofitów. Mam wielu palących znajomych i nie widzę wśród nich żadnych z przypisywanych palaczom zachowań. Z tym, że z całą pewnością nie są to ludzie z marginesu społecznego wink stąd może różnica w zachowaniu.
      • asmarabis Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:43
        achowań. Z tym, że z całą pewnością nie są to ludzie z marginesu społeczne
        > go wink

        A jakich to wysokich kregach sie PALI?
        Myslalam ze to rozrywka dla biedakow i przegranych?
        • miss_fahrenheit Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:50
          Ot, myliłaś się.
        • nickbezznaczenia Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 07:22
          Biedny i przegrany margines zmarł w wieku 96 lat
        • cosmetic.wipes Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 12:32
          W kręgach najwyższej władzy - twój guru dudus jara nalogowo tongue_out
      • alpepe Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:13
        Jeśli masz wielu palących znajomych, to dlaczego mieliby się oni pienić o palenie?
        • miss_fahrenheit Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:21
          Mój błąd, zastosowałam zbyt duży skrót myślowy. Wśród palaczy, których znam, nie obserwuję żadnych zachowań, które przypisuje się palaczom w tym wątku (nie w poście startowym).
    • issa-a Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:54
      jestem byłą palczka, paliłam wiele lat, mniej więcej od 18 roku życia. Wziąwszy pod uwagę średnią wieku ematki - paliłam długo.
      I nie, nie gnębię palaczy, raczej rozumiem, szczególnie, że mój mąż nadal pali (niewiele).
      Jednak..."zapach" papierosów powoduje obecnie u mnie rozstrój żołądkowy , mam ochotę na szybkie udanie się do kibelka. I ogólnie, mam sensacje żołądkowe, niedobrze mi itp. W związku z tym, nie lubię iść za palaczem na przyklad, staram sie wyprzedzić takiego, żeby dym nie leciał mi prosto w twarz.
      Sama, paląc jeszcze, nigdy nie robiłam tego na ulicy. Tylko we własnej chałupie albo w knajpie, wśród współpalaczy.
      natomiast miałam kiedyś takiego kolege w pracy, namiętnego palacza. Wchodził rano do pracy i zaczynał dzień od wyjęcia papierosa - wtedy jeszcze wolno było, nikt na to nie zwracał uwagi.
      Przestał palic kiedy urodziło mu się dziecko i finanse nieco zubożały. Stwierdził, że nie stać go na papierosy. I od tego momentu tępił kolegów-palaczy, z równą sytstematycznością, z jaką kiedyś sam uprawiał palenie.
      No, to juz uważałam za mocno nie w porządku.
      • pannamonika Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 19:58
        Chyba to zazdrość.
        • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 07:09
          big_grin
          zazdrość za rakiem i obrzydliwym smrodem.... taaaaaa....
      • kaka-llina Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 13:24
        (bya, ze bylismy w jakiejs knajpie ale to tez na zewnatrz...Czasami zdarzyło mi sie pójśc do kogos kto pali w domu i myslałam, ze sie porzygam.....Mimo, ze sama paliłam nie znosiłam tego smrodu... miałam nawet specjalna bluze "na fajke" zeby sobie ciuchów nie zasmrodzic..big_grin
        i od razu powiem sasiadów miałam palacych poza tym odchodziłam na drugi koniec ogrodu, zeby mi do domu nie wleciało.... taka mi sie psychoza zrobiła od kiedy wyszłam z papierosami z domu...
    • mid.week Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:07
      Znam tylko dwie osoby palące papierosy i kolejne dwie ciumkające wersje elektroniczne. Papierosy, choćby i najdrozsze, śmierdzą niemiłosiernie. Za to bardzo lubię dym z eletronicznych, szczególnie w wersjach owocowych. Jakby wszyscy palacze przestawili się na e-papierosy to świat mógłby pachnieć poziomkami wink
    • kaka-llina Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:13
      Paliłam, nie paliłam, znowu paliłam i potem nie paliłam.... Jedyne czego nie zniosę to palenie w zamkniętych pomieszczeniach.... Na dworze se palcie.. Ja się odsunę, nie przeszkadza mi, ale wejście do pokoju, w którym ktoś regularnie pali... nie do zniesienia...
    • black_halo Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 23.08.16, 20:51
      To samo jest z wegetarianami, weganami, wyznawcami innych diet, neofitami biegania, plywania i skokow spadochronowych, neofitkami torebek Korsa ...
      • naomi19 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 07:11
        big_grin
        no fakt

        ale palacze dają nam, niepalącym i naszym dzieciom raka, a biegaczki są czy wielbicielki LV są zupełnie nieszkodliwe
        także jak najbardziej jestem za tym, żeby tępić syfiarzy
      • marynica Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 09:07
        Wole palaczy fajek niż tych co palą plastikami w piecach co!
        • morgen_stern Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 09:54
          A ja wolę palaczy plastików niż seryjnych morderców dzieci!
      • kosheen4 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 13:32
        black_halo napisała:

        > neofitkami torebek Korsa ...

        ale śmierdzą torebki czy neofitki? smile
    • agniesia1973 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 08:55
      Wkurzają mnie palacze jak palą w miejscach publicznych czy w pracy (pracuje w biurze prywatnej firmy i szefowi nie powiem, żeby odpalał się gdzie indziej), czy np. na balkonie. Sąsiedzi palą na balkonie ponieważ nie chcą zasmrodzić swoich salonów a to, ze dym dociera do innych mieszkań to już ich raczej nie obchodzi. Moja Mama, potrafiła palić przy wnukach, czym mnie doprowadzała do szału. Na uwagi, żeby nie robiła tego przy dzieciach, obrażała się i twierdziła, że to zamach na jej wolność.
      Poza tym nie od dziś wiadomo, że palenie jest szkodliwe i dlaczego to ja mam unikać dymu papierosowego? Jak palacz chce się truć, to niech robi to na osobności.
      Ostatnio przekonałam się, że palenie faktycznie szkodzi. Teściowa - wieloletnia palaczka - zachorowała na drobnokomórkowego raka płuc. Ten typ w 95% występuje u palaczy. Parę razy byłam z Teściową w centrum onkologii i spotkałam osoby, które nie mogły oddychać ale nadal ćmiły peta. Zaraz pewnie usłyszę, że osoby które prowadzą zdrowy tryb życia tez mogą zachorować. Ok. Tylko rak płuc, który jest najgorzej rokującym nowotworem złośliwym, jest ściśle związany z paleniem.

    • nena20 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 09:08
      Nie paliłam i nie lubię bezmyślnych palaczy co to dmuchają innym prosto w twarz albo śmierdzą. W miejscach publicznych powinno być zero tolerancji, niech sobie palą w mieszkaniach i domach.
    • mikams75 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 11:22
      ja nigdy nie palilam a palaczy uwazam za smrodzacych syfiarzy. Zawsze dziwi mnie, ze smrod potu i innych wydzielin niemytego ciala jest spolecznie nieakceptowany a na smrod dymu papierosowego jest wieksza tolerancja.
      Jak juz musza to niech pala tak, zeby inni nie musieli wdychac. I przewietrzyc sie przed wejscie do zamknietego pomieszczenia a nie leciec do autobusu z petem w zebach, jedna noga w autobusie, ostatnie zaciagniecie sie, pet na ulice, autobus drzwi zamyka a palacz robi wydech. Obrzydlistwo.
    • birch70 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 24.08.16, 15:29
      Hmm, no to może wypowiem się na temat - jako była palaczka. Paliłam przez 17 lat, nie palę nałogowo już od 12 lat. Jestem zaprzeczeniem teorii, że były palacz to agresor i stosuje intensywną kampanię uświadamiającą. Nigdy, nawet świeżo po zaprzestaniu, nie wykazywałam się gorliwością neofity. Wychodzę po prostu z założenia, że nic mi do czyichś wyborów, szczególnie, że wiem, jak to jest być w szponach nałogu.

      O zgrozo, czasami - sporadycznie - w sytuacjach towarzyskich zdarza mi się zapalić dobrego aromatycznego papierosa (tak, istnieją takie https://emotikona.pl/emotikony/pic/07icon_smile4.gif ).
      Na teksty w stylu "to rozrywka patologii, biedy i przegranych" mogę co najwyżej wzruszyć pobłażliwie ramionami.
    • cauliflowerpl Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 25.08.16, 18:14
      Przynajmniej nie wywalają przez okna samochodów niedopałków...
      Pół prowincji się pali przez jakiegoś pieprz*nego nałogowca.
      • niu13 Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 26.08.16, 09:35
        Pełna histeria z tym napadaniem na palaczy. 20 lat temu do głowy by nikomu nie przyszło stwierdzenie że przechodząc ulicą obok palacza narażam się na raka. To jest skrajny egocentryzm i w dodatku brak klasy- skreślać jakąś grupę ludzi ze względu na ich nałóg. A co z alkoholikami? Oni krzywdy postronnym nie robią? Otóż niszczą bezlitośnie całe rodziny i społeczeństwa ale dla nich w tym narodzie jest daleko większa tolerancja, rozbudowany system terapii itd. Jestem pewna że problemy tego kraju biorą się głównie z tego że co najmniej połowa dzisiejszych 30-40 latków to DDA
    • fifiriffi Re: Byli palacz. Bardziej toksyczni niż palący. 26.08.16, 10:11
      ooo tak. Znam takich co to przez 30lat radomskie palili, a teraz wielce...och i ach...Każdy kaszel skomentowany jest "zapal sobie". Rzygam takimi tekstami.
      Ja jestem byłym palaczem i mi śmierdzi , ale nikomu nie dogaduje.
      Mąż mój jest palaczem niestety i jego ojciec mnie wk.. na maksa tymi dopier.lankami.A sam jarał radomskie po 2 paczki dziennie.
      Odopowiadam wtedy ,że stać go to sobie pali.Głupie to,ale teść bardzo materialista jest, to niech wie,że syna stac na przepalanie kasy wink
      Najpierw sami pozwolili mu popalać, a teraz wielce próbują walczyć.
Pełna wersja