pannamonika
23.08.16, 18:56
Mam w otoczeniu dwa na to przykłady. Tylko wyczują gdzieś nawet delikatną woń papierosów robią raban jakby tragedia się działa. Uświadamiają namolnie nawet niepalących. Teatralne gesty, że śmierdzi , że rak , syf kiła. Nie palę ale w pracy są palacze. Owszem czuć od nich jak zaraz po fajku przyjdą ale bez przesady. Nikt poza byłymi palaczami nie robi z palaczy przestępców i najgorszych syfiarzy. Tylko kierowniczka ma alibii- bo jest kierowniczką. Reszta to plebs.