Cesarskie cięcie-porady

09.09.16, 11:46
Jestem w 36 tc, córeczka do tej pory sie nie odwróciła, więc raczej czeka mnie cc. Wybrałam sobie Szpital Praski, pierwszy poród miałam 3 lata temu sn we Wrocławiu. I teraz powiedzcie mi drogie forumki, na co się szykować? Czy będę cała znieczulona? Czy to boli? Ile dochodziłyście do siebie (wiem, że to indywidualne, ciekawią mnie widełki). Czy nie miałyście problemu z karmieniem piersią? A takie sprawy praktyczne, typu krwawienie poporodowe? Będę wdzięczna za wszystkie odpowiedzi.

Ps. wiem, że a) dziecko może się przekręcić do samego końca, b) i w takim ułożeniu można rodzić sn, ale zapowiada się duży noworodek, także wolałabym nie ryzykować.
    • truscaveczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 11:53
      Znieczulenie w kręgosłup, trochę nieprzyjemne, cewnik zakładają i takie tam. Nic nie boli, póki nie zejdzie znieczulenie, a potem jest <stara się nie straszyć> dość niefajnie. Miej pod ręką jasiek do przyciskania do brzucha w razie kichania/kaszlania. Zabroń się rozśmieszać tongue_out Miałam 2 cc, dochodziłam do siebie bardzo długo, dłużej niż trwał połóg, 6 lat po drugim blizna nadal potrafi dokuczyć.
      Z karmieniem starszej miałam problemy, bo dziecko źle ssało, z karmieniem młodszego - zero, jeszcze dwójkę bym wykarmiła spokojnie.
      Młodszy mi się odwrócił tydzień przed porodem (niezapomniane doznanie, taka śmieszna wersja wykluwania Obcego tongue_out), ale nie pozwolili sn rodzić, niestety. I też mi zapowiadali dużego noworodka. No, jak na yorka to by był duży, 2900 (prognozowane prawie kilo więcej).
      Krwawienie połogowe jest normalne, jak okres, nic dolegliwego.
      Młodego nosiłam od narodzin w chuście, odpadła zabawa z wózkiem (IV piętro), poza tym w chuście się nie czuje ciężaru i brzuch nie boli. Tak bardzo.
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:06
        truscaveczka napisała:

        >
        > Z karmieniem starszej miałam problemy, bo dziecko źle ssało, z karmieniem młods
        > zego - zero, jeszcze dwójkę bym wykarmiła spokojnie.

        Tego się boję sad Synka karmiłam 1,5 roku, teraz chciałabym karmić przez rok. Bede walczyć smile

        > Młodszy mi się odwrócił tydzień przed porodem (niezapomniane doznanie, taka śmi
        > eszna wersja wykluwania Obcego tongue_out), ale nie pozwolili sn rodzić, niestety.


        Czyli nie przegapię raczej ewentualnego przewrotu?!

        I też mi zapowiadali dużego noworodka. No, jak na yorka to by był duży, 2900 (progn
        > ozowane prawie kilo więcej).

        Aha, teraz usg pokazało 3 kg, ale wiadomo, że to orientacyjnie.

        >
        > Młodego nosiłam od narodzin w chuście, odpadła zabawa z wózkiem (IV piętro), po
        > za tym w chuście się nie czuje ciężaru i brzuch nie boli. Tak bardzo.
        Aha, ja też chustowa, ale elastyczna.

        Dzięki wielkie!!
        >
        • truscaveczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:17
          Zdecydowanie nie da się przegapić takiego fikołka smile Ale to dość miłe w sumie, nie boli ani nic.
          Chustę też miałam elastyczną na początek, po 6 tygodniach zmieniłam na tkaną.
        • kiddy Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:35
          Moja córka obróciła się z pozycji poprzecznej do główkowej w 37 tygodniu. Nie mam pojęcia kiedy dokładnie, bo tego nie poczułam, po prostu w krótkim odstępie czasu miałam robione dwa USG i na jednym była poprzecznie, a na kolejnym już główkowo.
          • truscaveczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:58
            A, z poprzecznym nie mam doświadczeń, ja o pośladkowym mówię smile
            • memphis90 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:51
              Mój synuś odwrócił się dość późno, już nawet nie pamiętam kiedy, ale zupełnie tego nie czułam...
              • landora Re: Cesarskie cięcie-porady 09.10.16, 19:43
                Mój się odwrócił w samego Sylwestra (a rodzilam 26 stycznia) - chyba go wyskakałam. I szkoda, bo w końcu i tak mnie pokroili na cito, nie czekając aż zadziała znieczulenie, rana goiła się fatalnie (włącznie z zakażeniem i gorączką w drugiej dobie), a traumę mam do dziś.
                • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie-porady 09.10.16, 19:45
                  Gorszego porodu chyba nie można mieć sad Współczuję.
      • kandyzowana3x Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:22
        Znieczulenie w kregoslup, po nim czuc takie mrowienie nog dosc nieprzyjemne uczucie dretwienia przez czaly czas znieczulenia ale nic szczegolnego. Co mnoe zdziwilo w czasie zabiegu czujesz ze majstruja ci cos w brzuchu, ale nie bez bolu. U mnie znieczulenie sprawdzali zimnym sprayem i czujesz ten spray ale nie zimno. Operacje mialam o 9, ok 16 zeszlo znieczulenie i wyjeto mi cewnik. O 17 poszlam pod prysznic. U mnie chyba niezbyt typowo bo bol po operacji byl minimalny, bralam tylko z 4 paracetamole dziennie, morfiny ktora dostalam nie ruszylam. Dziecko dostalam natychmiast po wyjeciu z brzucha i tutaj prosilam pielegniarke by je asekurowala, bo nie bylam pewna swoich rak smile. Po drugiej cesarce zero problemow z karmieniem. Po ierwszej troche bylo, ale zwiazane z dzieckiem nie brakiem pokarmu.
        Do domu wyszlam po 24 h i bylam w stanie normalnie funkcjonowac na zwolnionych obrotach. Chodzic po schodach, odnosic dziecko itd. Blizna po drugiej cesarce to mistrzostwo swiata, doslownie niewidoczna.
        Krwawienie chyba mniejsze niz po sn bo wydaje mi sie ze po wyjeciu dziecka oczyszczaja macice, ale tego noe jestem pewna. Ja krwailam niezbyt duzo ale kilka tygodni.
        Mialam dwie cesarki, pierwsza nagla, druga planowa. Po obu dochodzilam do siebue bardzo szybko i bez problemow. Przy pierwdzej potrafilam sie jednak nieco przeforsowywac i po kilku godzinnym spacerze bolal mnie brzuch.
        Powodzenia smile
    • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 11:55
      Znieczulenie jest na ogół od pasa w dół. Podczas cięcia czuć takie jakby łaskotanie. Po wyjęciu dają dziecko na chwilę skóra do skóry.
      Całkowite dojście do siebie (tak że nic nie bolało i mogłam swobodnie wykonywać wszystkie ruchy) zajęło mi 2 tygodnie, ale sprawnie funkcjonowałam w zasadzie w 3 dobie po cięciu. Za to pierwsze kichnięcie po cięciu pamiętam do dziś big_grin Nie było problemu z karmieniem mimo że małego dostałam do karmienia dopiero po 16 godzinach od ciecia i był już karmiony butelką. Krwawienie oczywiście występowało, mogę je porównać do bardzo obfitej miesiączki, w pierwszych dniach zużywałam paczkę (10 szt.) wkładów higienicznych na dobę.
      • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:08
        Aha, blizna w ogóle nie dokucza, w sumie nie bardzo pamiętam że ją mam. Ale zawsze goiłam się dobrze.
    • leni6 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:03
      Mnie nic nie bolało, ale niestety nie zawsze tak jest. Znieczulona byłam od tego kręgu w który się wkluli w dol, rękami mogłam ruszać, głowy kazali nie podnosić. Ciężko było wstać po 8h, pierwszej nocy nie byłam wstanie podnieś dziecka (duże bylo), każdej kolejnej nocy było lepiej. Po tygodniu już wszystko sama ogarnialam. Krwawilam długo, ale to raczej nie było związane z cesarka. Przez 3 miesiące miałam też bóle podbrzusza przy wysiłku (długi spacer z wózkiem to też wysilek), przeszły prawdopodobnie po całkowitym rozpuszczeniu się szwów.

      Polecam lezenie z dzieckie na sali pooperacyjnej, wzięcie komórki na salę pooperacyjna, nie polecam sal jednoosobowych chyba że ktoś cały czas będzie z tobą. Z karmieniem było ciężko na początku, ale to będzie twoje drugie dziecko więc powinno być łatwiej.
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:09
        Bardzo, bardzo dziękuję. Pierwszy poród był szybki, w szpitalu byłam już z 8cm rozwarciem (głupia ja), ale cholernie bolesny i trudny. Połóg też ciężki. Teraz wiadomo, może się skończyć sn, a nie cc, ale wolę się przygotować na nieznane. Najgorzej, że w domu jest starszak, od tygodnia przedszkolak, ale mamy takie poranne histerie, że nie wiem, czy dotrwamy z przedszkolem do porodu wink
        • truscaveczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:16
          Trochę sporo na niego, rodzeństwo i przedszkole. tul go dużo i mów miłe rzeczy, bo wiesz (u mnie 5 lat różnicy).
          • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:21
            truscaveczka napisała:

            > Trochę sporo na niego, rodzeństwo i przedszkole. tul go dużo i mów miłe rzeczy,
            > bo wiesz (u mnie 5 lat różnicy).
            >

            U mnie 3. Ja nie bardzo mogę wychodzić, mąż dzielnie to znosi, także dosłownie, bo synka trzeba trochę siłą ubrać, a potem zanieść do samochodu. Ale matczyna intuicja mi mówi, ze to adaptacja, bo syneczek wraca wesoły z przedszkola, nie płacze, a i ja nic nie wyczuwam smile
    • sara_lund Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:07
      Miałam dwa cc. znieczulenie w kręgosłup - w pewnej chwili, po kilkunastu minutach robi się dziwnie słabo - człowiek myśli że za chwilę zejdzie - to ponoć normalne, po chwili mija - warto wiedzieć, żeby się nie przestraszyćwink
      Ja dochodziłam do siebie dość szybko - w drugiej dobie robiłam przy córach wszystko. Karmienie normalnie - przy pierwszym ciężko, przy drugim luzik - różnic w ilości pokarmu u mnie i dziewczyn po sn nie zauważyłam.
      • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:19
        "znieczulenie w kręgosłup - w pewnej chwili, po kilkunastu minutach robi się dziwnie słabo - człowiek myśli że za chwilę zejdzie - to ponoć normalne, po chwili mija - warto wiedzieć, żeby się nie przestraszyć"

        a przy schodzeniu ponoć często ma się dreszcze i takie uczucie zziębnięcia!
        • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:22
          A są, są. Śmieszne uczucie, w sumie nie jakieś bardzo nieprzyjemne. Na sali pooperacyjnej mieli specjalnie dodatkowe koce.
          Akurat chwilę kiedy znieczulenie zaczęło działać wspominam bardzo miło. Pewnie dlatego że miałam bardzo bolesne skurcze.
          • sara_lund Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:38
            Dla mnie było zupełnie nieśmieszne - w obu przypadkach serio pomyślałam, po co mi to byłouncertain
            Przy ustępowaniu znieczulenia jest strasznie zimno - w poznaniu na polnej mają specjalne maty grzewcze, przy drugim cc mnie tym grzali, przy pierwszym mogłam zębami kawę mielićwink
            • truscaveczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:30
              Po pierwszej cesarce nie miałam, ale po drugiej owszem, a łóżko stało w pustej sali przez godzinkę, jak zwalniali miejsce na po-op. Byłam sama, łóżko klekotało, normalnie jak w horrorze...
      • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:51
        Ja tak schodziłam przy znieczuleniu, że z całej cesarki niewiele pamiętam wink Tylko pikający alarm anestezjologiczny, bo mi jeszcze ciśnienie robiło psikusy.
    • phantomka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:09
      Nie podnosic glowy przez 8 h co najmniej, bo pozniej moga przytrafic sie takie bole glowy, o ktorych szybko sie nie zapomina.
      Bol jest indywidualny. Ja np.dlugo mialam problem ze wstawaniem z pozycji lezacej, mimo ze w ogole szybko sie spionizowalam. Natomiast moja sasiadka robila wszystko tak, jakby nie miala w ogole cc.
      Z karmieniem nie mialam zadnych problemow w obu przypadkach. Wrecz wylewalam mleko.
      • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:25
        Jak nie podnosić? Po 8 godzinach pionizują, choćby na siłę. Dłużej leży się przy całkowitej narkozie.
        • lilyrush Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 16:57
          to zależy gdzie. miałam cesarkę w 2006 na Madalińskiego o 10 rano. Kazali leżeć i nie próbować sie podnosić do rana następnego dnia. Przy okazji dali dziecko i dalej nie wiem jak fizycznie miałam sie nie podnosić i sama zajmować dzieckiem??? W dzień była cały czas moja mama, w nocy zapłaciłam za prywatna pielęgniarkę.
          Uciekłam ze szpitala po 2 dobach, wstawanie i kichanie były trudne. Krwawienie bylo jak przy okresie, kilka dni używałam zwyczajnych podpasek, podkłady nie byly mi potrzebne w ogóle. Paracetamol brałam jakieś 4 dni.
          dotąd mam brzydką blizne, bo pani doktor nie przejmowała sie jak mój brzuch będzie wyglądał- i wygląda źle. Na szczęście nigdy nie paradowałam nago o ulicy, wiec da sie przeżyć wink
      • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:27
        > Nie podnosic glowy przez 8 h co najmniej, bo pozniej moga przytrafic sie takie bole glowy, o ktorych szybko sie nie zapomina.

        To nie ma nic wspólnego z podnoszeniem głowy. To jeden ze skutków ubocznych znieczulenia, który po prostu niektórym się zdarza i nie można temu w żaden sposób zapobiec.
    • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:09
      Znieczulona powinnaś być tylko od pasa w dół czy jakoś tak wink To szybciutka operacja.

      Piersią możesz karmić praktycznie od razu - jak Cię zawiozą do sali pooperacyjnej. Ja rodziłam w UK, gdzie bardzo zalecają karmienie piersią, więc podali mi młodego do karmienia natychmiast, gdy byłam w stanie otworzyć oczy wink
      Generalnie im szybciej przystawisz dziecko do piersi, tym łatwiej będzie Ci karmić. To mit, że po cesarce masz gorszą laktację. Kluczem do karmienia jest unikanie smoczka i butelki i jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi smile
      Pamiętaj też, że przez pierwsze dwa dni praktycznie w piersiach nie ma mleka, jest tylko siara. Żeby "produkcja mleka się uruchomiła", dziecko musi odpowiednio często ssać. Czyli jeśli podasz butelkę ("bo nie ma mleka") od razu utrudnisz sobie życie, bo najedzone butelką dziecko nie będzie ssało = laktacja się nie uruchomi tak szybko jak trzeba = w piersiach będziesz miała za mało mleka = dziecko będzie głodne i znów podasz butelkę i będzie klops uncertain

      Krwawienie jest takie samo jak po porodzie naturalnym.

      Ja po operacji byłam wykończona, ale to dlatego, że ja rodziłam naturalnie przez wiele godzin i skończyło się nieplanowaną cesarką. Dziewczynom z planowaną było o wiele łatwiej smile

      Rana boli, ale jest to do przeżycia. Ważne, żebyś dzień po porodzie zaczęła wstawać z łóżka. Ja na pierwszy malutki spacer po przyszpitalnym ogrodzie poszłam już dwa dni po operacji.

      Dla mnie osobiście najgorszy był niemalże zanik mięśni brzucha. Przed porodem miałam bardzo silne "core" - po porodzie masakra, w ogóle nie czułam mięśni. Nikt Ci tego nie powie w szpitalu, ale żeby "naprawić" brzuch czekają Cię miesiące ćwiczeń. Jeśli nic z tym brzuchem nie zrobisz, na przyszłość możesz dorobić się paskudnego bólu w dolnej części pleców, dźwiganie czegokolwiek będzie Ci przychodziło z trudem, no i brzuch wygląda też niefajnie.
      Ćwiczyć możesz zacząć dopiero 3 miesiące po operacji, pod warunkiem, że wszystko goi się prawidłowo. Brzuszków nie wolno robić do 12 miesięcy po porodzie, to samo z nożycami czy jakimkolwiek innym jednoczesnym unoszeniem obu nóg.
      Przez pierwsze miesiące koniecznie ćwicz napinanie mięśni brzucha (zacznij jakieś dwa tygodnie po porodzie) podczas chodzenia z wózkiem smile Proste niby niećwiczenie, a robi cuda wink

      Brzuch po operacji wygląda strasznie. Ja miałam zwisającą torbę kangurzą na brzuchu chyba przez pierwszych 6 miesięcy. Wyglądało to tak źle, że mąż mnie pocieszał, że po kolejnym dziecku najwyżej wykosztujemy się na plastykę brzucha wink
      Dobra wiadomość - w rok po porodzie mój brzuch w bikini wyglądał tak samo jak przed porodem. Może jest tam odrobinę więcej skóry, ale nikt z zewnątrz by się nie połapał, że ja kiedykolwiek w ciąży byłam wink

      Powodzenia!
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:18
        sfornarina napisał(a):


        > Pamiętaj też, że przez pierwsze dwa dni praktycznie w piersiach nie ma mleka, j
        > est tylko siara.

        Teraz to już wiem, ale po pierwszym porodzie mnie straszyli, że nie mam mleka, ąż czułam się wyrodna na sali. A potem, już w domu zalało mnie mleko i tak 1,5 roku smile Przy drugim porodzie człowiek chyba mądrzejszy smile
        >
        >

        >
        > Brzuch po operacji wygląda strasznie. Ja miałam zwisającą torbę kangurzą na brz
        > uchu chyba przez pierwszych 6 miesięcy. Wyglądało to tak źle, że mąż mnie pocie
        > szał, że po kolejnym dziecku najwyżej wykosztujemy się na plastykę brzucha wink
        > Dobra wiadomość - w rok po porodzie mój brzuch w bikini wyglądał tak samo jak p
        > rzed porodem. Może jest tam odrobinę więcej skóry, ale nikt z zewnątrz by się n
        > ie połapał, że ja kiedykolwiek w ciąży byłam wink

        Tego też się trochę obawiam. Wyćwiczona nie jestem absolutnie, w 2 ciąży utyłam więcej niż w 1, a to jeszcze kilka tyg. Za to brzuch miałam normalny, wystarczyło go wciągnąć. Czyli po cesarce wygląda gorzej (nie chodzi o bliznę!), niż po sn?
        >
        > Powodzenia!
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:20
          > Czyli po cesarce wygląda gorzej (nie chodzi o bliznę!), niż po sn?

          niekoniecznie. za to jest ciut mniej funkcjonalny, co naturalne.
          • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:21
            Aha
        • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:22
          Tak, wygląda gorzej uncertain
          Nie ze względu na samą bliznę, bo ta - choć paskudna - to szybko się goi i pięknie blednie. Po prostu ta torba zamiast być rozłożona na całej powierzchni brzucha, wisi Ci nad blizną. Ale jest to do naprawienia, tylko trzeba się trochę do ćwiczeń przyłożyć smile
        • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:55
          Trochę gorzej, bo to wszystko, co zostaje na brzuchu jest odcięte blizną. Niżej jest, jak do tej pory, a u góry nagle bach - brzuch. Da się to wyćwiczyć później, ale na początku to właśnie tak to wygląda.
          • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:05
            nie wiem o czym mówicie smile
          • kora.bez.loginu Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 20:05
            Ha, wygląda to jakby się włożyło zbyt ciasne majtki wink fałda powyżej sad
        • drobnostka7 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:28
          ) Przy drugim porodzie człowiek chyba mądrzejszy smile
          > >

          Teoretycznie mądrzejszy ale natura i tak sprawi, że 3 dni po porodzie, przy fikołkach hormonów wiele uwag personelu medycznego będziesz brała za mocno do siebie smile

          >
          > Tego też się trochę obawiam. Wyćwiczona nie jestem absolutnie, w 2 ciąży utyłam
          > więcej niż w 1, a to jeszcze kilka tyg. Za to brzuch miałam normalny, wystarcz
          > yło go wciągnąć. Czyli po cesarce wygląda gorzej (nie chodzi o bliznę!), niż po
          > sn?


          Nie miałam sn, ale po pierwszym cc brzuch wyglądał nieźle.. Ot, macica troszkę odstawała.. Po drugim cc mięśnie brzucha mi się nie zeszły i wygląda to katastrofalnie.. Mała ma teraz 2 lata i dopiero co znalazłam trochę czasu i energii w sobie by zacząć ćwiczyć!
          Warto sobie narzucić wyprostowaną sylwetkę po pionizowaniu, wtedy rana boli tylko przy gwałtowniejszych ruchach, ale już nie przu wstawaniu, siadaniu. U mnie był problem z oczyszczaniem się macicy i obkurczaniem się dlatego warto zgłaszać jakby krwawienia były skąpe. Ja nie zgłaszałam i zrobiło się nieciekawie...
          Pierwszą dobę pierwszej cesarki bylam co 15 minut doglądana przez personel, co godzinę zmiana podkładów plus mycie.. Pomiar ciśnienia i leki przeciwbólowe ..
          Niestety po tej poerwszej cesarce miałam ten niesławny ból głowy... Przeszedł po odrobinie kofeiny podanej po kilku dniach męk smile Podobno jest efektem niewłaściwej techniki wkłucia znieczulenia i od igły uzytej do wkłucia też jest uzależniany...
          Drugie cc było w innym szpitalu i gorzej wspominam, a raczej staram się nie pamiętać. wink Mam wrażenie że rzadzjej byłam monitorowanq po operacji, w ogóle jakoś persoel medyczny rzadziej się u nas pojawiał... Pewnie co szpital to inne protokoły postępowania. ..
          Trzymam kciuki!
          • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.10.16, 21:52
            drobnostka7 napisała:

            > Teoretycznie mądrzejszy ale natura i tak sprawi, że 3 dni po porodzie, przy fik
            > ołkach hormonów wiele uwag personelu medycznego będziesz brała za mocno do sieb
            > ie smile
            >


            oj tak taksmile
            >
            >
      • lauren6 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:47
        Potwierdzam po cc poprzedzonej porodem sn dużo gorzej się czułam i dłużej dochodzilam do siebie niż po planowanym cc. Przy pionizacji położna ostrzegala, że może mi się kręcić w głowie itd, a nic takiego się nie działo. 16h po cc normalnie się poruszałam, tyle że trzeba uważać na szwy. Gorzej się robi po powrocie do domu, bo już takich fajnych środków przeciwbólowych jak w szpitalu nie dają. Ale zarówno po 1 jak i po 2 ciąży bardziej bolał mnie kręgosłup niż cięcie.
        • bergamotka77 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:57
          Ja po 8 h od operacji wstałam i też pierwsze cc miałam po długim dwudniowym porodzie z problemami więc operacje powitała jak wybawienie.Ja bardziej nadaje się do chodzenia w ciąży niż rodzenia dzieci smile Z leków zrezygnowałam też bodaj w 3 dniu po cc.
        • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.10.16, 21:54
          lauren6 napisała:

          >
          > Ale zarówno po 1 jak i po 2 ciąży bardziej bolał mnie kręgosłup niż cięcie.

          i to dla mnie przykre zaskoczenie sad
      • jolie Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:16
        Ja miałam i cc ( położenie miednicowe w 1. ciąży) i poród sn (drugi). I potwierdzam wszystko, co Sfornarina nazwała< mitem>. Po pierwsze laktację miałam gorszą po cc niż po sn, nawał był pózniej i synek był gdzies tak przez 3 doby głodny (więc dokarmiany). Po sn nawał o wiele szybciej ( i żeby nie było, że to dlatego, że od razu przystawiałam synka, bo miałam łyżeczkowanie po porodzie i kilka godzin spędziłam na sali pooperacyjnej - identycznie jak po cesarce, znieczulenie do łyżeczkowania też podpajęczynówkowe; długo byłam rozłączona z dzieckiem mimo porodu sn). Po drugie połóg po cc był o wiele krótszy niż ten po sn. A ponieważ mam porównanie to napiszę tak - cc to light w porównaniu z sn, jeśli jest planowa, to kontrolowany jest każdy etap takiego porodu.
        • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:20
          > Po pierwsze laktację miałam gorszą po cc niż po sn, nawał był pózniej i synek był gdzies tak przez 3 doby głodny (więc dokarmiany).

          Przecież to jest normalne, że nawał jest tak późno. Przy każdym dziecku jest inaczej i akurat sposób porodu nie ma na to żadnego wpływu. Jakbyś rodziła w szpitalu, gdzie faktycznie wspiera się karmienie piersią, nikt by nie kazał Ci dokarmiać wink
          • jolie Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:49
            Akurat Uniwersytecki w Krakowie słynie z dużego nacisku na karmienie naturalne i niechętnie dokarmiają, że o systemie rooming- in nie wspomnę.
    • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:17
      dziewczyny juz napisały co i jak.
      dołożę od siebie:
      - jak wróci czucie, przyjdzie ból - jak Ci dają przeciwbólowki to bierz, nie graj bohaterki;
      - zapytaj czy nie mogą Ci założyc cewnika po podaniu znieczulenia. jedna nieprzyjemność mniej...;
      - jak juz wstaniesz po znieczuleniu to WYPROSTUJ SIĘ. spokojnie, powoli, ale wyprostuj się jak najszybciej. naprawdę bedzie Ci i wygodniej, i mniej boleśnie;

      ja osobiście doszłam do siebie od razu po zejsciu znieczulenia i spionizowaniu (cięcie wieczorem, następnego dnia rano funkcjonowałam bez większych problemów, łącznie z myciem i suszeniem włosów). z karmieniem z mojej strony problemów nie było. krwawiłam bardzo skąpo, ale miałam fatalne łożysko, wiec pewnie dlatego.
      • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:29
        Hmmmm, akurat nie czułam zakładania cewnika. Ale może dlatego że byłam tak obolała po skurczach, że ból po zejściu znieczulenia wydawał mi się całkiem umiarkowany.
      • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:45
        > jak wróci czucie, przyjdzie ból - jak Ci dają przeciwbólowki to bierz, nie graj bohaterki;

        Święta prawda! Łykaj przeciwbólowe regularnie jak w zegarku, na zmianę paracetamol z ibuprofenem. Dziecku karmionemu piersią to nie zaszkodzi nic a nic, a Tobie przyspieszy rekonwalescencję. Mnie w szpitalu przy wypisie dali zapas leków przeciwbólowych na przynajmniej dwa tygodnie.
        • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:52
          To bardzo indywidualna sprawa, miałam leki przeciwbólowe tylko przez 3 pierwsze dni. Głównie dlatego że miałam dzikie migreny, przeszły jak wyszłam ze szpitala i nic przeciwbólowego nie było potrzebne.
          • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:01
            no przeciez nikt jej nie każe brac leków jak jej nie bedzie bolało smile ale jak bedzie bolało to niech bierze bez skrupułów. bo ze mną leżały bohaterki co to cierpiały bardzo ale leków przeciwbólowych brac nie chcialy. i po co to...
            • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:08
              No wiem, tylko żeby się nie przeraziła, że będzie taaak strasznie bolało, że 2 tygodnie na prochach jak nic.
              Nie bohaterki, tylko głupie.
            • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:10
              Mi się wydawało, że boli tylko trochę i dwa dni po cc nie wzięłam. Trzeciego dnia wzięłam i znowu mogłam chodzić wyprostowana i nie trzymać się wszystkiego. Taka mała różnica wink A po tych dwóch dniach to już nie byłam na niczym silnym, zwykły apap wystarczył (pierwszy dzień pyralgina w kroplówce i ketonal).
              • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:13
                Też radzę by brać przeciwbólowe.
                Przecież może nie boleć - nawet jak się wydaje że boli tak "że można wytrzymać".
                Nie ma porównania w komforcie życia gdy nie boli a gdy "można jeszcze wytrzymać".
                Nikt a bohaterstwo nie da medalu...
                • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:22
                  > Nie ma porównania w komforcie życia gdy nie boli a gdy "można jeszcze wytrzymać".
                  Nikt a bohaterstwo nie da medalu...

                  Dokładnie tak. Małża mam anestezjologa, więc specjalistę od przeciwbólowych wink Kazał łykać do oporu, bo po pierwsze, komfort życia jest o wiele lepszy, po drugie dwa tygodnie na lekach przeciwbólowych nikomu jeszcze krzywdy nie zrobiły, po trzecie leki te mają również działanie przeciwzapalne.
                  • ashraf Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:21
                    U nas też anestezjolog prowadził pogadanki na ten temat: trzeba brać jak tylko zacznie troszkę boleć, bo jak zacznie boleć porządnie, to na szybkie efekty nie ma co liczyć. No i to działanie przeciwzapalne też jest istotne. Są też jednak (wiem, że rzadko) przypadki takie jak ja - naprawdę nic mnie nie bolało. W dniu cc, jak zeszło znieczulenie - znośnie, od drugiego dnia właściwe nic, raczej dyskomfort. Pielęgniarki namawiały do tabletek, w końcu nasłały na mnie ordynatorkę, która była przekonana, że jestem właśnie "bohaterką" i odmawiam leków ze względów kulturowych big_grin
      • lauren6 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:49
        Zakladanie cewnika po podaniu znieczulenia to nie jest norma?
        • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:57
          Otóż nie. Przecież po co zmienić kolejność, żeby kobietom było prościej, nieprawdaż uncertain Są szpitale, gdzie mają na to wywalone.
          • isa_bella1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:52
            Ja o to prosiłam i położna się nie zgodziła. Założyła cewnik na żywcs a potem było przesuniecie czasowe i godzine z tym dziadostwem siedzialam i czekalam z niecierpliwoscią na znieczulenie do kregoslupa.
        • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:02
          nie wiem, mi zakładali raz w życiu w jednym szpitalu, wiec nie śmiem uogólniać.
        • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:07
          Nie wiem co jest normą ale ja dopiero z forum dowiedziałam się że zakładanie cewnika boli.
          Miałam zakładany bez znieczulenia i dosłownie nic nie poczułam. Na dobrą sprawę nie pamiętam nawet momentu zakładania.
          A na pewno mnie nie znieczulili bo cesarkę miałam pod narkozą - zatem nikt by się nie kłopotał dodatkowym znieczulaniem.
        • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:07
          Nie wiem co jest normą ale ja dopiero z forum dowiedziałam się że zakładanie cewnika boli.
          Miałam zakładany bez znieczulenia i dosłownie nic nie poczułam. Na dobrą sprawę nie pamiętam nawet momentu zakładania.
          A na pewno mnie nie znieczulili bo cesarkę miałam pod narkozą - zatem nikt by się nie kłopotał dodatkowym znieczulaniem.
          • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:11
            A wyciąganie wspominasz milutko? Ja po ostatniej operacji brzusznej (nie cc) najgorzej wspominam nie pionizację i inne cuda wianki, ale a) wyciąganie cewnika oraz b) (przy którym cewnik to był pikuś) wyciąganie drenów. O matko!
            • antychreza Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:15
              O, wyciągania cewnika też nie poczułam.
            • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:16
              Wyciąganie cewnika mnie nie bolało. Za to wyciąganie drenu - chryste - to chyba jeden z gorszych bólów którego doświadczyłam około cesarki.
              Przy czym podła pielęgniarka mnie zapewniała że nie boli i potem do końca pobytu już nikomu nie ufałam jak mi mówił że coś nie będzie boleć.
              Co ciekawe jak poszłam na zdjęcie szwu (chyba jakoś po tygodniu od cesarki) to byłam nastawiona na ból podobny do wyciągania drenu - a nic mnie nie bolało. I trwało kilka sekund.
              • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:17
                Mnie uprzedzono, kazano nabrać powietrza i wytrzymać z krzykiem na chwilę. Zostałam z głupią nieco miną, ale mnie uprzedzono, także luz big_grin Przy cc nie miałam drenów - chyba nie zawsze muszą być.
                • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:19
                  I takir podejście rozumiem. Wiadomo, że trzeba to zrobić, a przynajmniej jest człowiek przygotowany.
                  • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:24
                    Też tak wolę. Abstrahując od cc - część pielęgniarek była zdziwiona, jak trzylatce zakładano wenflon (na dodatek dopiero trzecia próba była udana), a dziecko płakało, ale nie wpadło w histerię. Bo jej powiedziałam, że będzie bolało, ale chwilę i dostanie lekarstwo i będzie jej lepiej. I że ma mnie ściskać / gryźć (nie posłuchała smile ), szczypać, co chce, tylko ręka ma być nieruchomo w mojej, to pójdzie szybciej. I w 5 minut dziecko uspokojone, z wenflonem i podpiętą kroplówką. I do tej pory uznaje, że szpital jest super, można spać cały dzień w łóżku i ona chce wracać. Już widzę takie reakcje, kiedy miałaby wszystko robione na siłę i bez uprzedzenia uncertain
                • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:21
                  ja tez nie miałam drenów.
              • dziennik-niecodziennik Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:21
                hehehehheheheh
                a mnie nieźle przestraszyli.
                przychodzi lekarz, obejrzał rane, mowi "dobra, to wyciągamy szew". ja się spięłam, nastawiłam na jakis ból, jakies nieprzyjemnosci - a on złapał za wystający koniec, pociągnął - i czesc pieśni. nawet nie zdążyłam pomyslec "co sie dzieje" big_grin
                nei bolało, ciutkę "szarpnęło" jak wychodziła końcówka, nie krwawiło, generalnie nic.

                aaaa, autorko, jak sie juz rana zagoi do fazy strupka - natłuszczaj! ładniej sie wchłonie i uelastyczni. jak trudno się goisz to mozesz sobie kupić żel na blizny - ale to potem ocenisz czy bedzie taka potrzeba, na zapas nie bierz.
                • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:23
                  NO ja dokładnie tak samo. Na zdjęcie szwu przygotowywałam się psychicznie jak na wojnę- brakowało mi tylko drewienka do zagryzania. I moje zdziwienie po- to już?
                  Młody lekarz miał ubaw.
            • drobnostka7 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:39
              Dokładnie! Wyciąganie drenów to koszmar! Nawet ból głowy po zzo sie do niego nie umywa.
            • melancho_lia Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:36
              a ja nie czułam ani zakładania ani wyjmowania cewnika (zbyt przejęta może byłam), wyciągania szwów też nie poczułam.
            • 1matka-polka Re: Cesarskie cięcie-porady 10.10.16, 07:37
              Cewnik zakładali mi już po znieczuleniu. Wyciągania w ogóle nie czułam, ot lekkie szarpnięcie.
        • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.10.16, 21:58
          lauren6 napisała:

          > Zakladanie cewnika po podaniu znieczulenia to nie jest norma?

          Powiedziano mi, ze w sali przedoperacyjnej jest większe łóżko i wola zakładać tu, przed znieczuleniem.
          • 1matka-polka Re: Cesarskie cięcie-porady 10.10.16, 07:34
            Ludzie, nie zgadzajcie się na wkładanie cewnika przed znieczuleniem! Co za średniowiecze...
            • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 10.10.16, 11:35
              1matka-polka napisała:

              > Ludzie, nie zgadzajcie się na wkładanie cewnika przed znieczuleniem! Co za śred
              > niowiecze...

              może coś dostałam, bo nie bolało, ale nauczona przez Ematke chciałam po znieczuleniu. Stażystka, czy praktykantka (?) poszła zapytać i wróciła z tekstem o łóżku. Także nie wiem, może było coś na skórę?
              >
              • 1matka-polka Re: Cesarskie cięcie-porady 10.10.16, 11:53
                Widać jednych boli innych nie, podobnie z leczeniem zębów. Tekst o łóżku wyjątkowo głupi. A sensu w zakładaniu cewnika przed znieczuleniem nie ma zupełnie.
          • lauren6 Re: Cesarskie cięcie-porady 10.10.16, 08:02
            Czyli skrzywdzić Cie i narazono na niepotrzebny bol ze względu na wygodę personelu? Ja bym złożyła skargę do dyrekcji szpitala.
    • mamma_2012 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:18
      U mnie cc w znieczuleniu ogólnym, więc zero bólu. Nad ranem poród, a wieczorem tego samego dnia wzięłam prysznic. Po wyjściu ze szpitala, czyli po 3 dniach nie brałam żadnych leków przeciwbólowych, funkcjonowałam zupełnie normalnie. Krwawienie znacznie mniejsze niż po SN, nawet się pytałam czy to normalne. Lekarz powiedział, że dokładnie wszystko oczyścił i to dlatego.
      Problemów z karmieniem nie miałam. Życzę ci takiego sceniariusza (no moze poza znieczuleniem, bo szkoda nie widzieć narodzin dziecka) wink
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:28
        Dziewczyny, idę po starszaka do przedszkola smile Chcę wam teraz góry podziękować, w imieniu swoim i pewnie innych forumek, które kiedyś tu zajrzą. Ujęłyście mnie tym, że jak dotąd żadna nie straszyła, nie opowiadał o chlustaniu krwią i mordzie wink Jak pisałam, miałam ciężki poród sn, ale to nie powód, żeby straszyć przyszłe rodzące. Napisałyście fajnie, rzeczowo, tak, że choć trochę przestałam się bać. Jeszcze raz wielkie dzięki!!
        • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:58
          Nie chlusta się krwią smile Bo nie bardzo jest jak. Krwawienie, jak przy sn, albo i mniej, bo przy sn nie zawsze jest konieczne czyszczenie, a tutaj jest gratis.
        • jaskiereczka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:02
          Ja też dziękuję u mnie chyba też cc i się zastanawiam jak będzie smile dobrze poczytać o różnych sposobach na prowadzenie sobie z ewentualnymi problemami smile
        • zabka141 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:48
          Wiesz co cesarka to jednak wyglada troche lepiej niz sn, tzn. mniej krwi. Nie masz sie czego bac!
        • kora.bez.loginu Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 20:23
          Ja najbardziej bałam się cięcia w znieczuleniu w kręgosłup, wcześniej miałam zabieg z takim znieczuleniu ale wzięłam proszki na uspokojenie i nic nie pamiętałam. Przy cc nikt mi takich nie proponował wink ale do rzeczy - moment wkłucia znieczulenia ok, anestezjolog ostrzegał, czekałam na ten zapowiadany dyskomfort i w tym oczekiwaniu nawet nie poczułam! Potem uczucie zimna, dostałam kocyk, cewnik po znieczuleniu i znów czekałam na cięcie a słyszę, że już zrobione. wtedy się wyluzowałam, najbardziej nieprzyjemne było wrażenie jakby córcia za żebrami się okopała i musieli ją ze środka trzewi wyjmować wink ale generalnie chyba brzuch miałam wysoko i do końca ciąży zero np parcia na pęcherz.
          Na sali pooperacyjnej już mogłam zacząć kręcić stopami, rozruszać krążenie, do pionu mnie ustawiono nastepnego ranka i wtedy już nawet pbólowych nie potrzebowałam. Karmię już 11 miesięcy, przystawiałam z pomocą męża, potem najwygodniej mi było na leżąco.
          Powodzenia!
    • yaguarete Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:36
      black_magic_women napisała:

      > Jestem w 36 tc, córeczka do tej pory sie nie odwróciła, więc raczej czeka mnie
      > cc. Wybrałam sobie Szpital Praski, pierwszy poród miałam 3 lata temu sn we Wroc
      > ławiu. I teraz powiedzcie mi drogie forumki, na co się szykować? Czy będę cała
      > znieczulona? Czy to boli? Ile dochodziłyście do siebie (wiem, że to indywidualn
      > e, ciekawią mnie widełki). Czy nie miałyście problemu z karmieniem piersią? A t
      > akie sprawy praktyczne, typu krwawienie poporodowe? Będę wdzięczna za wszystkie
      > odpowiedzi.
      >
      > Ps. wiem, że a) dziecko może się przekręcić do samego końca, b) i w takim ułoże
      > niu można rodzić sn, ale zapowiada się duży noworodek, także wolałabym nie ryzy
      > kować.

      Ja mialam cc po nieudanych probach wywolania porodu w 38 tyg. ciazy, porod nalezalo przyspieszyc z powodu szybko postepujacej gestozy. Sama operacja bez problemu, znieczulenie w kregoslup - nie bolalo, jest takie dziwne uczucie jak wyciagaja dziecko, ale to nie jest bol. Maz sie bardziej stresowal niz ja, bo ja przez to znieczulenie chyba bylam bardzo wyluzowana jakos. Jesli chodzi, o dochodzenie do siebie - u mnie trwalo to dlugo, wlasnie na skutek gestozy, mialam straszne objawy juz po porodzie - 3 dni to byl jakis koszmar, ale to nie na skutek cc tylko glownie z powodu skokow cisnienia i obrzekow calego ciala. Po cesarskim cieciu dla mnie najgorszy byl brak mozliwosci lezenia na boku, caly czas na wznak a ja w tej pozycji nie moge usnac, tak wiec lezenie na wznak i nieprzespane noce. Brzuch w strasznym stanie smile do tego stopnia, ze w miesiac po cc jeszcze nosilam ciazowe ciuchy. Dopiero tak ok. 3 miesiecy po zaczyna wracac do normy, cwiczen typu brzuszki nie mozna wykonywac, ale w moim przypadku dlugie spacery i napinanie miesni brzucha pomagaja. Karmienie piersia - u mnie byly duze problemy, glownie ze wzgledu na komplikacje po gestozie, nie mam czasu zeby to teraz opisywac dokladnie, w kazdym razie po dwoch miesiacach skapitulowalam i obecnie karmie corke butelka. Ale ogolnie to jest mit, ze po cesarskim cieciu nie mozna karmic piersia. U mnie wyszlo tak nie nie inaczej, ale z innych powodow niz cc.
      • yaguarete Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:21

        >
        >Ach i jeszcze cos: przy kichaniu czy kaszlu najlepiej mocno trzymac sie za brzuch i lepiej sie jakos za bardzo siarczyscie nie smiac, a jesli, to tez podtrzymywac brzuch. I przy kazdej zmianie pozycji ostroznie. Ja raz na drugi czy trzeci dzien zaraz po przebudzeniu usiadlam i wstalam z lozka z mala na rekach, dosc szybko, to myslalam ze zejde z bolu. No i srodki przeciwbolowe, oczywiscie, to powinna byc norma.
        • zabka141 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:47
          A ja powiem ze przeciwbolowe bralam w szpitalu, wiadomo. Wiec nie czulam ani razu bolu. Do domu dostalam i zapomnialam wziac i okazalo sie ze nic nie boli, wiec przestalam.

          Tak, trzeba sie za brzuch trzymac przy kaszlu lub kichaniu.

          Brzuch zszedl mi szybciutko, pierwszy miesiac. POmagalo ze polozna ktora do nas przychodzila masowala mi brzuch z uzyciem takiego olejku (cos do kupienia w aptece) na skurczenie macicy. PO miesiacu bylam minus 12 kilo.

          Wiec to chyba jest bardzo indywidualne i nie ma zwiazku z cesarka.
    • bergamotka77 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 12:53
      Ja też po dwóch cesarkach i znioslam je świetnie. Od niemal początku sama zajmowałam się maluchem, tylko na pierwszą dobę wynajelismy pielegniarke bo pierwsza noc jest trudna. Potem normalnie przyddawialam, przewijalam i wyszłam w drugiej dobie po porodzie. Dzieci miałam duże - pierwsze 4 kg i zarloczne. więc u mnie było ciężko z KP a laktacja kulala bo młody był ciągle i szybko głodny - heroicznym wysiłkiem dociagnelam do 4.i 3. miesiąca z karmieniem, potem przeszlam na MM i poczulismy szczęście. Oni lepiej spali ja też odzyłam. Operacja nie jest straszna, wklucie nie boli, ja miło wspominam, zwłaszcza drugie cięcie bo.porodzie czułam błogosc ( podali mi morfine?wink Krwawienie normalnie choć dla mnie gorsze przeżycie nic samo cc a i bolesne było kurczenie macicy. Miałam też bolesny nerwobol na plecach przez 2 dni po porodzie. Poza tym szybko trzeba wstać choć na początku wydaje się to niemożliwe a brzuch ciąży ku dołowi. Za to dzieci się rodzą niezmeczone -młody wyglądał po porodzie jakby miał miesiąc i patrzył na świat szeroko otwartymi oczami. Zakochałam sie od razu smile
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:50
        bergamotka77 napisała:

        > Za to dzie
        > ci się rodzą niezmeczone -młody wyglądał po porodzie jakby miał miesiąc i patrz
        > ył na świat szeroko otwartymi oczami. Zakochałam sie od razu smile
        >
        Fajniesmile Synek po urodzeniu był fioletowy jak jagódka (więc niepiękny), dostał 9 punktów, bo się przydusił. Ale o wszystkim wiem od męża, bo ja prawie zemdlałam i nic nie pamiętam sad
        • kiddy Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 18:25
          Fioletowe dziecko to niekoniecznie przyduszenie. We wtorek urodziłam córkę, błyskawicznie, parcie trwało 10 minut, też była fioletowa, dosłownie. To normalne i szybko mija.
        • zabka141 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:36
          Tak, potwierdzam. Dzieciaki rodza sie juz piekne smile Tzn. normalny koloryt i w ogole.
    • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:12
      Z rzeczy o których się dowiesz dopiero na sali pooperacyjnej - dobrze mieć wodę w butelce z dobrym niekapkiem, i niekoniecznie 1,5l wink Inaczej albo podniesiesz głowę wink albo możesz być cała w wodzie. Urocza sprawa big_grin
      • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:01
        A widzisz. Mi przez pierwszą dobę zabraniali pić. Mogłam tylko symbolicznie zwilżyć usta. A rodziłam w upalne lato.
        Nie wiem czy to wynikało z narkozy, czy takie były wytyczne dla wszystkich po cc
        • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:11
          U nas nie dawali pić. A mnie się tak strasznie chciało.

          W sali pooperacyjnej była akurat zmiana pielęgniarek i przyszła nowa, niezorientowana. Pyta się, czy czegoś chcę.
          Ja, taka zmizerowana, proszę o wodę, wiedząc, że mi nie wolno.
          Dała! Wychyliłam cały kubek i proszę o jeszcze.
          Dała znów! Bosz, jak mi było przez tych kilka sekund dobrze smile
          Po kilku sekundach musiałam niestety prosić o spory pojemnik do rzygania big_grin
          • melancho_lia Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:33
            mi po 2 godzinach pozwolili zwilżac usta woda, po pionizacji mogłam pić normalnie (czyli po 6 godzinach)
            • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:36
              po 6 to mi chyba też było wolno smile

              Ja rzygałam w sali pooperacyjnej, czyli pewnie w pierwszej czy drugiej godzinie po operacji smile
              • melancho_lia Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:38
                na pooperacyjnej to ja sie dygot starałam opanowac- trzesło mna całą operacje i ze trzy godziny potem, az zeby mnie bolały. o piciu nie myślałam wink
                • sfornarina Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:41
                  Też dygotałam. Ale weź pod uwagę, że ja miałam za sobą nieudany poród naturalny. Bez picia byłam przez ponad 24 godziny... uncertain
          • jusiakr Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:50
            Ale dziwnie! Ja zaraz po cc dostałam lody i galaretkę. Potem picie do woli i ok 12 mogłam zamawiać obiad.
            A pionizowali dopiero po 24 h.
            Dla mnie najdziwniejszy był brak czucia wokol rany. Najtrudniejszy - powrot ze szpitala i przejazd po progu zwalniającym. Poza tym to brzuch bolał mniej niz okres.
            • zabka141 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:50
              Ja tez od razu picie. I w trakcie proby porodu sn/wywolywania tez moglam pic.
          • basiastel Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 16:38
            Przygotowałam się i byłam w dniu zabiegu dobrze nawodniona. Dobę wcześniej popijałam stale wodę zmieszaną z sokiem, dużo tego było - 4 litry minimum. W dniu cc nie miałam pragnienia, zniosłam wszystko b. dobrze.
        • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:00
          U nas też nie dawali wink Po prostu miałam w torbie i sobie delikatniutko popijałam (może 0,5l przez cały dzień). Ale nigdy po narkozie nie wymiotowałam, ani nie było mi niedobrze, może to indywidualna sprawa, nic mi od tej wody nie było smile
          • beataj1 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:08
            Obok mnie leżała młodziutka dziewczyna przekonana że wie lepiej (o wszystko się z pielęgniarkami wykłócała). I w jakieś 2 godziny po cesarce oświadczyła że jest głodna. I następnie zjadła całą czekoladę z orzechami.
            I nic jej nie było.
            Można? Można smile
    • shell.erka Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:13
      Się nie przejmuj na zapas.
      Znieczulenie w kręgosłup było najgorsza częścią porodu. Ale dzięki temu jest się świadoma wszystkiego co się dzieje.
      Po wyjęciu dziecka dają je na chwilę na piersi i do pocalowania smile mega wzruszające.
      Potem matkę zaszywaja, a dziecko badają, ważą i mierzą. Po zaszyciu przywieźli mnie na salę pooperacyjna, gdzie czekałam na płasko ileś tam godzin, aż do odzyskania czucia w nogach. Przywoza też dziecko. Po chyba 3-6 godzinach, kiedy dziecko zaczęło się przebudzac, pielęgniarka (obecną cały czas na sali) spytała czy chce przystawic do piersi.
      Pomogła mi się właściwie ułożyć i przystawic dziecko.

      No. I potem z dzieckiem już normalnie na oddział się jedzie. I po 3 dniach do domu.

      Po drodze wyjęcie cewnika jeszcze nie jest fajne wink
    • edelstein Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:16
      Od pasa w dol.Nie bolalo.Wstalam jakies 5h po cc.Szybko dochodzilam do siebie.Bolalo przy smiechu.Tak to do wytrzymania,dla mnie jak bole okresowe.Nie mislam problemu z karmieniem.Normalne krwawienie jak i przy sn.Gdybym miala 2raz rodzic to tylko tak.
    • kkalipso Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:19
      Znieczulenie nie boli co nie znaczy że to miłe uczucie ja akurat trzęsłam się na sali już sama nie wiem czy z zimna czy ze strachu.
      Byłam znieczulona od pasa w dół więc wszystko co się działo słyszałam chcąc nie chcąc. Pamiętam takie "rwanie" jak wyciągali małą i to że długo nie płakała aż się przestraszyłam.
      Potem ze dwie godziny na obserwacji (jak to się ciągnęło) i powrót na salę. Boleć nic nie bolało tylko potrzebny był jakiś człowiek do pomocy bo nie dość że ruszyć nogami nie da rady to i przy rękach jakieś "stosy" rurek od środka przeciwbólowego. Wstałam dosyć późno, bałam się ale nie bolało, potem najgorzej było wstać bo jak już chodziłam to bez żadnego problemu. Rana bezproblemowa od samego początku, po kilku dniach różowa kreska nic po za tym. Nawału mleka bez przystawiania dziecka do piersi dostałam po 24 godzinach (nigdy nie zapomnę) ... mała nie chciała ciągnąć to ściągałam laktatorem do prawie 6 miesiąca. Krwawić krwawiłam bardzo skąpo i krótko. Za niedługo znów będę miała cc nie wiem dlaczego boję się bardziej niż za pierwszym razemuncertain
    • julita165 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 13:50
      Planowe cc w 2011. w znieczuleniu ogólnym z powodu stopnia spanikowania ( anestezjolog podobno bal się ze zacznę uciekać z igłą w kregoskupie ☺). Narkoze znioslam super, żadnych efektów ubocznych, po prostu jakbym się wyspala. Cięcie o 10, wstałam o 18. Bez żadnych dolegliwości poza lekkim kręcenie w głowie ale byłam dosłownie po uszy nafaszerowana morfina ( sama tak chciałam, co do porodu moim zasadniczym życzeniem było ze ma mnie nic nie boleć ). Drugiego dnia to już normalnie lazilam po szpitalu nadal faszerowana morfina tylko w mniejszej dawce. Trzeciego dnia przeszłam na ketonal - już wystarczało żeby nic nie bolało. 4 dnia poszlam do domu i brałam już tylko ibuprom przez kilka dni. PO operacji nie mozna zgrywac bohatera tylko trzeba brac srodki p bolowe od razu, na zapas bo jak bol sie rozkreci to trudno go opanowac. Ja z pierwsza kroplowka morfiny juz sie obudzilam z narkozy. Najgorszy bol jakiego doświadczyłam to uczucie jak po zrobieniu 100 brzuszków. Takie mega zakwasy. Dziecko od urodzenia karmione butelka ( na moje życzenie ) więc o kp pojęcia nie mam. W szpitalu w ogóle nie zajmowałem się dzieckiem. Przynosili je rano i synuś sobie ze mną leżał ale jak wymagał przewijania ubrania kapania to zajmowały się tym pielęgniarki. ja tylko obserwowalam. Trochę go tylko karmilam. Na noc, jak już mąż wychodził ok 22 to pielęgniarki zabieramy synka a ja dostawalam coś na sen. Po wyjściu do domu czułam się dobrze. zajmowanie sie dzieckuem nie bylo zbyt meczace ale pomagal maz i dwie babcie wlasciwie przez cala dobe. W pon było cc wyszłam w czwartek a w sobotę to już latalam po galerii uzupełniając wyprawkę . Po 2 tygodniach było pierwsze pepkowe. Caky połóg to 5 tygodni. Jedyna anomalia to skok temperatury w 6 albo 7 dobie po cc do 37.6. Okazalo sie ze macica źle się obkurcza. Dostałam zastrzyk i pomogło. Podobno tak bywa jak cc robi się całkiem na zimno. Ogólnie z perspektywy orawie 5 lat - luzik tylko trzeba dobrze wybrać szpital żeby opieka pooperacyjne była świetna bo wszystko od tego zależy.
      • jusiakr Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:52
        U mnie tez sie zastanawiali nad znieczuleniem ogólnym ze względu na panikę, ale udało sie bez usypiania.
    • kota_marcowa Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:11
      Znieczulenie w kręgosłup, nic nie boli, ja nic nie czułam, ale niektórzy czują, że ktoś ich "dotyka". Założenie cewnika średnio przyjemne, ale da się przeżyć. Uruchomili mnie po 10 godzinach. Dostajesz po zabiegu leki przeciwbólowe. Na drugi dzień byłam już normalnie na chodzie. Najgorzej było po ok 3 dniach jak zaczęło się w środku zrastać, jak wstałam z łóżka tak mnie bolało i rwało, że myślałam, że mi się szwy rozeszły, okazało się, że to normalne, po rozchodzeniu było ok. Po tygodniu w ogóle zapomniałam, że miałam zabieg, funkcjonowałam normalnie.
      Byłam w gronie szczęśliwców, którym od razu obkurczyła się macica, więc miałam od razu płaski brzuch. Krwawiłam krótko i mało, coś jak miesiączka. Zszyli mnie tak ładnie, że teraz po roku w ogóle blizny nie widać.
      • kota_marcowa Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:13
        Aha miałam problem z karmieniem, ale na to się złożyła cesarka, plus to, że mały leżał w inkubatorze i nie mogłam go przystawiać cały czas. Laktator rozwiązał sprawę.
    • melancho_lia Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:32
      1. znieczulenie częściowe, czułam wyszarpywanie dziecka ale nie bolało. Na pooperacyjnej byłam 2 godziny, potem na zwykłej sali i po 6 godzinach od cięcia pionizacja i prysznic w asyscie położnej. Najgorsza pierwsza doba potem już z górki. blizna dokuczała mi kilka tygodni ale leki przeciwbolowe stosowałam przez tydzień. z karmieniem zero problemów- pierwsze karmienie na pooperacyjnej, personel bardzo pomagał.
      po cc krwawienie jest ponoc mniejsze niz po sn, u mnie plamienia ciagnely sie prawie 6 tygodni.
    • mikams75 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:35
      ja jak sie juz doksztalcilam w temacie cesarskiego ciecia i pogodzilam z tym faktem i przygotowalam psychicznie to dziecko sie odwrocilo i urodzilam sn. Wiec wiecej nic nie doradze.
      Ale to przewracanie sie poczulam, bo juz ciasno bylo, choc wtedy nie wiedzialam, ze to to.
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 14:56
        mikams75 napisała:

        > ja jak sie juz doksztalcilam w temacie cesarskiego ciecia i pogodzilam z tym fa
        > ktem i przygotowalam psychicznie to dziecko sie odwrocilo i urodzilam sn.


        Hahahaha!!! Jak znam życie to tak będzie u mnie! Uśmiecham się do ciebie, a brzuch mi podskakuje, może się córeczka obróci smile
    • kota_marcowa Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:31
      Tak jeszcze czytam różne wersje podawania dziecka po zabiegu. U nas było tak, że po wyjęciu przytulili mi do buzi młodego, dałam mu buziaka i zabrali go do taty, który już czekał na pooperacyjnej. Mnie zszywali, a tata kangurował dzidka skóra do skóry. Jak mnie przywieźli, tata siedział z nami cały dzień, w tym czasie położna pomogła mu (bo ja leżałam plackiem) małego ubrać, założyć pieluszkę. Przystawiała mi go do piersi, uczyła tatę, jak brać małego na ręce, trzymać główkę itp. Wieczorem z powodu silnej żółtaczki wsadzili go do inkubatora i w sumie dobrze, bo pierwszą noc mogłam na spokojnie odespać smile Na drugi dzień dostałam inkubator na salę i już radziłam sobie sama, z ogromną pomocą położnych, które były naprawdę pomocne.
      • kota_marcowa Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:34
        Dodam jeszcze, że bardzo starały się (położne) gonić do opieki ojców, bo niektórzy wcale nie byli wyrywni, a niektórzy się po prostu bali.
        Ale to kangurowanie uważam chyba za najlepsze co mogło się stać, bo wtedy między m i małym nawiązała się bardzo silna więź.
    • hermenegilda_zenia Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 15:59
      Miałam dwie cesarki, ale nie rodziłam w publicznym szpitalu, więc nie wiem jak znieczulają. W moim najpierw cieniutką igłą miejscowo, a dopiero później znieczulenie podpajęczynówkowe - to już wbicie wenflonu było bardziej nieprzyjemne. Byłam cały czas przytomna, gawędziłam z lekarzami na sali. Karmienie piersią nie ma nic wspólnego z rodzajem porodu - sygnałem dla laktacji jest odejście łożyska, a to ma miejsce przy każdym porodzie, więc tak naprawdę ważne jest, żeby ci po cc jak najszybciej dali dziecko do piersi a nie zabierali je na ileś tam godzin nie wiadomo gdzie. Oba maluchy karmiłam/karmię - pierwsze przez 2 lata, teraz też zamierzam tyle. Ze szpitala wyszłam po pierwszym cc na 3 dzień, po drugim po 2 dobach - dzieci zdrowe, bez problemów noworodkowych, sensorycznych itp. Połóg standardowy, krwawienie poporodowe też w normie - jak chcesz sobie pomóc to zdecyduj się na karmienie piersią. Wyrzut oksytocyny powoduje szybsze obkurczanie się macicy i w dłuższej perspektywie mniejsze krwawienie, obniża ryzyko krwotoku. W zasadzie po 7 dniach nie miałam już żadnych przykrych objawów po cc typu boląca rana, czy ciągnąca blizna. Ze swojej strony polecam plastry silikonowe na gojenie ran pooperacyjnych (nazwa na S, nie chcę żeby mnie posądzono o kryptoreklamę). Blizna ładnie blednie i szybciej się goi. Summa summarum dla mnie przy cc najgorsze było to, że nie wolno jeść 12 godzin przed i prawie dobę po. No, ale ja z frakcji "poród sn - nigdy w życiu", więc byłam przygotowana na wszystko, co może przydarzyć się przy cesarce z pełną świadomością ryzyka i jestem bardzo zadowolona, że wszystko udało się lajtowo przejść. Więcej dzieci nie planuję, więc kwestia blizn wewnętrznych czy ryzyka pęknięcia macicy w kolejnej ciąży już mnie raczej nie dotyczy.
    • arwena_11 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 18:38
      Jeszcze może sie obrócić. Byłam u lekarza w 36 tygodniu, córka pupą w dół. Lekarz - nie ma szansy na zmianę pozycji, bo już za duża. Córka jak się okazało, przekorna i udowodniła że się da. Koszmarna noc, ból kręgosłupa i rano skurcze. W szpitalu okazało się, że rozwarcie na 2 cm. Córka urodziła się 3,5 tygodnia przed terminem.

      O szpitalu praskim nie słyszałam dobrych opinii. Ogólnie mówiono o nim "rzeźnia". Ale ty na cc, więc może znieczulenie dadząsmile. Bo do sn nie dawali nawet jak chciałaś płacić.
    • zabka141 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 19:33
      Ja mialam cesarke po dlugim wywolywaniu i w koncu wszytsko bylo gotowe /tzn. szyjka, ale dziecko sie nie pojawialo. Wody pekly, minelo wiele godzin w skurczaach (12godz) i nic, stad taka jakby emergency cesarka. Wiec mozesz sobie wyobrazic ze bylam w slabej formie po tym wszystkim.

      I mimo tej slabej formy cesarke znioslam swietnie. Sam zabieg bardzo krotki, nawet sie nie oebjrzysz i juz trzymasz maluszka w rece. Oczywiscie wszystko na znieczuleniu jest robione. Nic nie czulam, nic mnie nie bolalo. Maz stoi po stronie ktora jest zaslonieta, wiec i ty i maz nie ogladacie zadnych ciec (jesli rodzicie razem).

      Jak sie dziecko urodzilo maz dostal je do trzymania pierwszy. Powiem ci ze to bylo bardzo fajne, on do tej pory to bardzo wspomina. Potem ja i wlasciwie to dziecko juz masz, odwiezli nas do sali poporodowej i tam od razu maluszek sie przyssal i sobie lezelismy przez kilka godzin.

      Nie mialam problemow z karmieniem zwiazanych z cesarka. Mialam taki ze corka slabo lapala piers i sie niecierpliwila, wiec musielismy ja troche "nauczyc".

      Po cesarce zwykle sie zostaje 5 dni w szpitalu. Po masz cewnik czy jak to sie nazywa. Ale nastepnego dnia juz to zdjeli i moglam wstawac i chodzic (to jest zalecane). Czulam sie na silach chodzic. Zostalam 4 dni w szpitalu, potem wrocilismy do domu.

      Krwawienie po bylo, ale szczerze mowiac nie pamietam by byl to jakis koszmar.

      Co bardzo pomaga to mozliwosc wynajecia pokoju w ktorym moglabys byc z mezem. Wtedy on bedzie sie dzieckiem opiekowal zwlaszcza na samym poczatku, gdy nie mozesz sie ruszac.

      Uwaga, moj porod byl w Niemczech, mam nadzieje ze w Polsce jest tez juz ok.

      Bedzie dobrze, szczerze to dla mnie cesarka byla wybawieniem po tym horrorze wywolywania. Jak sobie wyobraze ze ktos "dostaje" cesarke bez calej tej meczarni to jestem zazdrosna wink
      • kora.bez.loginu Re: Cesarskie cięcie-porady 10.09.16, 10:52
        Ten czas w szpitalu to chyba bardziej od stanu matki i dziecka zależy, nas w 3. dobie wypisali, ależ to była miła niespodzianka, bo na dłuższy pobyt się nastawiałam smile
        • melancho_lia Re: Cesarskie cięcie-porady 10.09.16, 13:12
          Ja miałam ciecie w pon o 19 a do domu wypisali w czwartek.
        • wuika Re: Cesarskie cięcie-porady 10.09.16, 14:08
          CC miałam w sobotę rano, miałam wyjść we wtorek, to w poniedziałek dostałam gorączki i mnie zostawili na jeszcze jeden dzień. Co się okazało zbawienne, bo z kolei wtedy jedna z bliźniczek dostała megażółtaczki, a po wypisie przyjęliby albo samo dziecko, albo dziecko z matką, ale nie matkę z bliźniakami suspicious
    • pyzata001 Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 20:05
      Ja jestem po dwóch cesarkach, pierwsza w 2006 po wywoływanym porodzie sn i druga planowana w 2010.
      Obie same operacje przeszłam źle, tzn, po znieczuleniu w kręgosłup okazywało się że prawdopodobnie ono nie do końca zadziałało, bo odczuwałam ból ( choś mogła to być tylko moja psychika), sporo krzyczałam więc dostawałam dodatkowe "coś" na "otumanienie" i tak przetrwałam do końca operacji. W obu była dokładnie taka sama sytuacja.

      Po cesarce już super, w 4 dobie wychodziłam do domu, troche bolało ale dało się przeżyć. Nie musiałam dużo brać przeciwbólowych. Byłam tylko spowolniona. Blizna jest prawie niewidoczna

      Po pierwszej nie udało mi się karmić, ale to wina mojego nie doświadczenia i braku fachowej pomocy, po drugiej karmiłam 1,5 roku.

      Do końca połogu doszłam do siebie w 100%.
    • sandrasj Re: Cesarskie cięcie-porady 09.09.16, 20:44
      Każdy przypadek jest totalnie inny, więc tak ciężko komuś doradzać ale u mnie to było tak:
      CC w 38 tygodniu
      na 7 rano w szpitalu, wenflon, kroplówki i hop na salę operacyjną, ukłucie w kręgosłup (tego się bałam najbardziej i trzęsłam się jak galareta)i chwilkę później oprócz ciepła od pasa w dół nic nie czułam, założyli mi cewnik a mnie zrobiło się totalnie niedobrze i dostałam maseczkę z tlenem, i wtedy chyba już mnie rozkroili bo sekundę później poczułam takie bujanie na boki i już syn był na świecie, potem szycie, strasznie mi się dłużyło, nudno było. Po zabiegu byłam 11:30 potem cały dzień kroplówka z przeciwbólem, a o 21 przyszła położna, wstałam, poszłyśmy pod prysznic, założyłam normalną koszulę, bo w tej fizelinowej człowiek okropnie się poci, i te paskudne majtki poporodowe. Najgorszy chyba był głód, i rzeczywiście bolało przy kaszlu i wspinaniu się na to wysokaśne dla mnie łózko. Na drugi dzień nie wiedziałam czy mam czekać na położną więc sama poszłam pod prysznic umyłam się, potem zażądałam zdjęcia cewnika, założyłam normalną bieliznę (krwawienie miałam niewielkie) leginsy i koszulkę. Przenieśli mnie na salę normalną a tam kobiety leżą, jęczą, dreny mają w ranach, makabra. Naprawdę to jest totalnie indywidualna sprawa, ja pląsałam po całym oddziale a one umierały.
      Problem z karmieniem miałam ale nie był związany z CC.
      Najbardziej z całej operacji bolało mnie ściąganie szwów, po tygodniu, miałam ranę zaklejoną takim plastrem do którego nic nie dochodzi, ale tak mi się ten klej przyklajstrował że jak lekarz pociągnął to myślałam że skórę mi wyrwie.
      Ja uważana za delikatną i totalnie nieodporną na ból, pozbierałam się w niecałą dobę, sama nie mogę uwierzyć. Jestem 8 miesięcy po, brzuch w miejscu cięcia mam trochę odrętwiały, ale stopniowo zaczyna się to cofać.
Pełna wersja