perfumy i makijaż na jesienne ponure dni

01.10.04, 10:25
dziewczyny jaki makijaż i perfumy na ta jesienna szarówke? co polecacie?
co zrobić zeby było troszke weselej i cieplej... doradzcie
    • aniaop Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 10:30
      Ja w zeszlym tygodniu zaszalalam i kupilam sobie cien do powiek Gurlain w
      kolorze rozowymsmile)). Do tego specjalnie wybieralam taki nakladany palcem, zeby
      sie nie meczyc za bardzo ranosmile)
      • michiko ten z jesiennej kolekcji?? 01.10.04, 11:06
        napisz jak sie sprawuje ja wybieram sie po zakupy . Chce kupic zestwa do
        wykonania tego piekneg makijazu na jesien zime 2004 guerlain- piekne kolory
        błyszczyków i ten ciemnobrązowy cien.... zaszaleje a co mi tam...
        • devil1981 Re: ten z jesiennej kolekcji?? 01.10.04, 11:11
          jak będziesz miła to pani w sklepie napewno Ci doradzi.
          • michiko zwykle jestem 01.10.04, 11:13
            miła. ale pytałam jak sie sprawuje cień. A co do błyszczyków to pewni kupie
            kilka kolorów... bo czerwien nie na każda okazje pasuje.
        • aniaop Re: ten z jesiennej kolekcji?? 01.10.04, 11:20
          Sprawuje sie swietnie i bardzo dobrze sie tym palcem rozprowadza, a jakie
          ulatwienie bez pedzelka. Moj kolor akurat nie jest z tej najnowszej kolekcji-
          proponuja ciemniejsze barwy, a ja chcialam cos jasnego.
          Ja bardzo lubie te firme (mam sentyment chyba po slubny makijazu z ich salonu)
          i od lat uzywam ich rewelacyjny puder w kolorowych kulkach. Niestety wycofali
          ze sprzedazy ukochany przeze mnie wielokolorowy blyszczyksmile)
          • michiko no zmienił sie improter 01.10.04, 11:26
            pamietasz kompakt w takim złotym pudełeczkku z lusterkiem co miał skrzydełka
            jak pszczółka?? tez już nie ma i zielonego w kulkach tez nie.. bu.......... ale
            kumpel tego co nie ma tutaj przysyła mi ze stanów!!!
            aaaaa polecam pedzeliki do makijazu z WEMA ul widok 10 wawa taniyutkie i
            doskonałe jakosciowo
            • aniaop Re: no zmienił sie improter 01.10.04, 12:00
              Ja ubolewam nad tym, ze od 1 maja nie ma strefy wolnoclowej na Okeciu. Zawsze
              tam kupowalam, a ceny w normalnych sklepach sa dobijajace. Ostatnio pierwszy
              raz musialam kupic perfumy w normalnej perfumerii i o malo nie padlamsmile)
    • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 10:33
      Nie wiem co polecić,bo makijaż mam zawsze ten sam niezależnie od pory roku.
      Podkład, na to puder ze złotymi drobinkami i tusz do rzęs. Nic więcej. Na
      imprezy jedynie maluję oczy cieniem, a wtedy to już są wariacje, oczywiście
      muszą pasowac.
      Co do perfum to choruje na Presence Mont Blanc i mam nadzieję niedługo go
      kupić.Zapach mocny i ciężki ale nie słodki.
      Na jesienne i zimowe wieczory lubię pogrzać się na solarium oczywiście bez
      przesady.
      • neospasmina Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 10:37
        Michiko,
        ja na jesienne ponure dni polecam ...szalik smile))
        pozdrawiam!
        • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 10:39
          Nie lubię zimy i jesieni, bo musze nosić skarpetki a tego nie znoszę!!! Buuu!
        • michiko noeospasimna 01.10.04, 10:43
          ja tobie herbatke z melisy zebys była mniej złośliwa i olejek o zapachu
          cynamonu zebys oderwał sie choc na moment od przyziemnych spraw
          • neospasmina Re: noeospasimna 01.10.04, 11:10
            Oj, ale ja z tym szalikiem to na serio (nie złośliwie, co złośliwego w
            szaliczku?), choć z pewnością nie na temat.
            Ale jesień ogólnie lubię.
            Myślisz, żeby przejść na meliskę?
            • michiko jasne 01.10.04, 11:14
              ja pije melise i rumianek zawsze na jesnien .... i dziurawiec on poprawia
              nastrówj zapobiga jesiennej chandrze. goraco polecam!!
    • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:22
      Zaszalałam u fryzjera i wróciłam do blond włosów.smile) Zażyczyłam sobie taki
      świetlisty beżowo - złoty blond + jaśniejszy delikatny balejaż. Siedziałam na
      tyłku cztery godziny ale warto było, od razu lepszy humor. Potem solarium i
      makijaż w tonacji złotawo-brązowej i efekt jesienno-optymistyczny.
      • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:28
        Byłaś na solarium ? W ciąży?
        Z tego co słyszałam to jest odradzane.
        • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:37
          Sorki ale mam to gdzieś. Jak raz w miesiącu pójdę na 10 minut żeby ocieplić
          karnację (a nie strzaskać na heban) to nic się nie stanie.
          W ciąży podobno też nie wolno: farbować włosów, uprawiać sportów typu jazda
          konna, napić się lampki wina, używać wielu kosmetyków, schylać, kucać, podnosić
          rąk do góry i diabli wiedzą co jeszcze. Gdybym się przejmowała to byłabym teraz
          szarym, zapasionym inkubatorem z depresją i koszmarami nocnymi. Dziękuję za
          uwagę.
          • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:44
            Zapytałam tylko, a w sumie Cię popieram. Nie widze nic złego w sporcie,
            farbowaniu włosów czy opalaniu się w ciązy.
            • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:47
              Ja też nie.smile Dlatego w imię dobrego humoru czasem sobie funduję takie
              przyjemności. Przypuszczam, że po porodzie minie trochę czasu zanim znów będę
              cały dzień siedzieć w salonie i robić się na bóstwo więc skorzystałam teraz.smile
              • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:50
                Ja chodze do fryzjera co dwa miesiące, na solarium raz w miesiacu. Nie
                wyobrażałabym zrezygnowac z tego na 9 miesięcy!
                • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:58
                  No to dokładnie jak ja. Fryzjer co dwa miesiące (farba, strzyżenie) i solarium
                  raz na miesiąc. Mniej więcej raz na pół, czasem częściej roku kosmetyczka
                  (dzięki składam najwyższej istocie za dobrą cerę) i jakieś zabiegi typu
                  prasowanie twarzy z wydumanych zmarszczek. Na pedicure i manicure do
                  kosmetyczki chodzę gdzieś raz na dwa miesiące (tak na co dzień to robię w
                  domu).
                  • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:02
                    Dlatego dziwiły mnie komentarze innych w stosunku do moich zaciązonych
                    koleżanek ( miały zrobione włosy, makijaże, ładne ubrania) 'Oj jak ty ładnie
                    wyglądasz w ciązy!"( z takim zdziwieniem) A jak ma wyglądać???? Najlepiej
                    gruba, z tłustymi włosami, blada i w jakimś worze.
                    Ja nie wiem czemu u nas dbanie o siebie przez kobietę w ciązy jest takie dziwne?
                    • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:07
                      Bo kobieta w ciąży przestaje być kobietą, jest MATKĄ przez M i jej życiowa
                      misja ogranicza się do wydania potomka na świat. Po co ma się podobać chłopom,
                      przecież już została zapłodniona, nie?
                      Jak jestem odstrzelona to mimo ewidentnego brzucha (w końcówka 8 miesiąca) nie
                      ustępują mi w autobusie, jak wyglądam "tak sobie" mogę przebierać w wolnych
                      miejscówkach.
                      • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:11
                        Wiesz Triss tu nawet nie chodzi o podobanie się chłopom tylko samej sobie.
                        Jak mam odrosty,zblednę albo nie mam makijażu to źle się z tym czuję i to
                        odbija się na moim zachowaniu wobec otoczenia.Jak jestem odstrzelona to jestem
                        weselsza, milsza, pewniejsza siebie.Może to próżne, ale co mi tam. Lubię dbać o
                        siebie, swoje ciało , swój wygląd - nie chce być niezadbanym kocmołuchem.
                        Tak mnie nauczono i tyle. Co oczywiście nie oznacza że spędzam cale dnie przed
                        lustrem, nie muszę...
                        • michiko Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:15
                          ja tez lubie dbac o siebie, chodzic do salonu na rózne zabiegi. Lepiej sie
                          czuje jak dobrze wygladam, pewniej...
                          i nie uwazam ze jest to próżne!
                        • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:17
                          Wiem, że nie chodzi o nęcenie obcych panów. Czasem sobie odpuszczam - psu na
                          spacerze nie muszę się podobać ale jeśli wychodzę "do ludzi" to nie lubię
                          wyglądać źle czy żałośnie. Dbanie o siebie nie zajmuje mi długich godzin, to
                          taki nawyk, jak piszesz - kwestia nauczenia w domu.
                          • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:20
                            W sumie to mogę podziękowac mamie która wmawiała mi że dziewczyna musi dbać o
                            cerę, o włosy , nie może wyglądac jak niechluj szczególnie jak gdzieś wychodzi
                            własnie do ludzi.
                            Jasne, z psem czy do osiedlowego sklepu nie maluję się i nie stroję - ba -
                            chodzę w dresie niczym prawidziwy dres.
                            Co do wyjścia dalej - kapiel, makijaż, perfumy muszą byc.
          • gajdzia Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 12:43
            Mam niezłośliwe i pozbawione negatywnych podtekstów pytania.
            1.Czy czytałyście lub ktoś Wam mówił jaki i czy wogóle jest konkretny wpływ
            promieniowania używanego w solarium na skórę i wzrok płodu/dziecka, lub na czym
            polegają inne zagrozenia dla potomka?
            2. Czy nie miałyscie problemów z plamami na własnym ciele - ja dostałam po
            pobytach na słońcu i ktoś tłumaczył mi że to wpływ jednocześnie słońca i
            innej "ciążowej" równowagi hormonalnej. Plam na czole pozbyć się niestety nie
            mogę...

            pozdrawiam

            Gajdzia
            • triss_merigold6 Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 12:55
              Żadnych plam czy przebarwień nie mam.
              Jest różnica między leżeniem plackiem na słońcu przez dłuższy czas a 10
              minutami w solarium raz na miesiąc. Brzuch przykrywam ręcznikiem.
              W kwestii zagrożeń - to IMHO paranoja. Za dużo czynników działa na płód żeby
              móc określić jeden konkretny który za coś tam odpowiada (wyjąwszy niektóre
              leki).
              • michiko Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 13:02
                ja opalałam sie c prawda nie w solarium ale w ciepłych krajach gdzie musiałm
                wyjechac służbowo. Oczywiście nie leżałam na plaży bo nie było kiedy i to nie
                kraje na takie rzeczy ale plam i innych przebarwień nie miałam. A słońce
                pozwalało mi mieć dobry humor- jestem z gatunku ciepłolubnych.
                • triss_merigold6 Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 13:04
                  Mnie też słońce lepiej robi na samopoczucie i naprawdę żadnych plam, zmian
                  skórnych czy rozstępów nie mam. Pewnie to kwestia hormonów.
                  • michiko Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 13:06
                    kazdy organizm reaguje indywidualnie. Zreszta hitem było to ze musiałm sie
                    zaczepić na rózniste paskudztwa. A pożniej okazało sie ze byłam w ciąży. Ale
                    jakoś mi szczepionki nie zaszkodziły podobnie jak dziecku pobyt w egzotycznym
                    kraju i jazda na wilbładzie i dzipem po bezdrożach.
                    ja chce tam wrócić!!
              • devil1981 Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 13:02
                Triss nie pisz "płód".
                Lepiej pisz dzidzi, dzieciaczek, fasolka.... wink))))
                • triss_merigold6 Re: Do opalajacych się w ciaży 01.10.04, 13:05
                  Jakoś wolę język medyczny.smile "Fasolka" jest IMO raczej koszmarnym określeniem
                  ale de gustibus...
                  • michiko nie okreslenie półd nie razi 01.10.04, 13:07
                    lepisz niż fasolka dzidzi itd okropne jak matki potrafia zgłuopic i co
                    wyprawiać z jeżykiem
                    • devil1981 Re: nie okreslenie półd nie razi 01.10.04, 13:12
                      Mnie też nie razi. Wolę określenie płód albo dziecko (ew. syn lub córka jak się
                      wie) a nie fasolka, dzidzi, brzusio.
                      • triss_merigold6 Re: nie okreslenie półd nie razi 01.10.04, 13:16
                        W ogóle średnio toleruję zdrobnienia więc mówię i mówiłam płód albo dziecko.
                        Normalnym językiem rozmawiam z innymi ludźmi i z ginekologiem. Na szczęście
                        nikt w realu do mnie nie powiedział "brzuszku", chyba dostałabym piany.
                  • gajdzia Dzięki za odpowiedzi :) n/t 01.10.04, 13:31
      • michiko kolor włosów 01.10.04, 11:28
        ja z blondynki stałam sie brunetka.... i dobrze mi w tym czekoladowym brązie.
        Mąż sie wsiekł ale szczerze powiem lata mi to
        • triss_merigold6 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:40
          He, he to ja ze dwa lata temu ze złotawej blondynki przefarbowałam włosy na
          niemal czerwony, taki mocny miedziany z czerwienią. Mojego zatkało ale jakoś
          wszyscy uznali, że bdb. mi pasuje.smile Po jakimś czasie zmieniałam bo za mało
          ciuchów mi do tej czerwieni pasowało.
        • devil1981 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:40
          Koloru włosów nie zmieniam od paru lat.
          Mam naturalnie ciemne brązowe i pamiętaj jak sama w LO chciałam zrobić sobie
          pasemka wodą utlenioną. Wypłowiałam, zrudziałam i mama musiała mnie ratować
          szamponem koloryzującym w kolorze brązu. Potem na początku studiów
          eksperymentowałam z wiśniami, burgundami,oberżynami, bordem, aż w końcu
          chlasnęłam na czarno i nie ma odwrotu. Najlepiej się w nich czuję , sa
          wyraziste i bardzo zdrowie, grube i lśniąc gdyż nigdy przenigdy nie
          preferowałam rozjaśniania i pasemek które najbardziej niszczą włosy.
          Jestem troszkę przerażona że raczej nie będe mogla zejśc z tego koloru, no
          chyba że pozostaje mi zgolić się na łyso, ale póki co - nie nudzi mi się on.
          • michiko Re: kolor włosów 01.10.04, 11:42
            moj stwierdził ze mężczyźni wolą blondynki. Wiec powiedziałam mu co o tym
            myśle ... zastanawia mnie czemu na kochanki wybiera rude?? co one maja w sobie??
            • triss_merigold6 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:45
              Bo rude rzuca się w oczy. Długie, rude i zadbane włosy naprawdę robią wrażenie
              i chyba jakoś się niemoralnie kojarzą.smile Stereotypowo blondynka jest ciepła,
              kobieca i miła a nie wampowata.
              • devil1981 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:47
                Dokładnie, rude zawsze zwraca uwagę. Najbardziej, potem czarne a na końcu
                dopiero blondynka -takie są moje obserwacje.
                • triss_merigold6 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:49
                  Jeden warunek: rude włosy są bardzie wymagające tj. lepiej mieć makijaż i dobrą
                  karnację skóry żeby nie wyglądać jak narkomanka na odwyku (blada, z podrążonymi
                  oczami).
                  • devil1981 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:51
                    O tak! Zgadzam się, do czerwieni i rudości trzeba mieć karnację.
                    Poza tym trzeba zestawić kolorystycznie ubrania tak by pasowały własnie do
                    włosów,czego przy innych kolorach nie trzeba robić.
              • michiko Re: kolor włosów 01.10.04, 11:49
                za nic nie przefarbuje sie na rudo..... jak mu nie pasuje to ... zreszta i tak
                od tygodnia nie mieszka ze mną.
                A ja sobie dogadzam jak moge .... kulinarnie, zakupowo i towarzysko. Odżywam!!!
                Kupiłam cobie poncho i nie musze nisić płaszczy tylko ciepły kostium a na to
                poncho, zmieniłam kolor włosów, makijaż i perfumy.. czas na nowego faceta
            • devil1981 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:46
              Ja tam nie wiem.
              Mój ówczesny facet oszalał z radości jak zafarbowałam się na czarno.
              Obecny też uważa że mi w nich najładniej.

              Wiele koleżanek doradza mi pasemka, ale nigdy nie dam sie skusić.
          • beata985 Re: kolor włosów 01.10.04, 11:51
            a ja zaszalałam.wprawdzie nie z perfumami ale z ciuchami.wow.ale mi sie fajnie
            zrobiło.buty bordo (kozaczki pod spodniami robią za półbuty)
            torebka bordo
            do tego apaszka bordo czywiście +rekawiczki na cieplejsze dni
            a dostałam taki płaszczyk jeszcze nie płaszczyk takie coś lekkiego za
            30pln super (w orsay takiego typu 200 ,żałuję ,że kupiłam)
            ale najważniejsze ,że to wszystko pasuje mi do włosów.zgadnijcie jakich??hihi
            • triss_merigold6 Re: kolor włosów 01.10.04, 12:04
              Ja kocham bordo, ciemne wiśnie i śliwki ale z rudym - czerwonym takie
              zestawienie gryzło się niemiłosiernie. Do złotawego pasowało. Nie mów, że
              jesteś mocno ruda...
              • beata985 Re: kolor włosów 01.10.04, 12:42
                triss_merigold6 napisała:

                > Ja kocham bordo, ciemne wiśnie i śliwki ale z rudym - czerwonym takie
                > zestawienie gryzło się niemiłosiernie. Do złotawego pasowało. Nie mów, że
                > jesteś mocno ruda...


                hmmm.triss nie wiem skąd to przypuszczenie ze jestem rudasmile)hyba tak wynikło z
                wcześniejszych postów ,moje włosy to tez coś z bordo.farbuję egzotyczną
                czerwienią co na moich włosach daje ciemną czerwień takie bordo.a wogóle
                super,ze napisałaś ze chodzisz do solarium itd,mam bratową w ciąży i ona bardzo
                przejmuje sie swoim stanem i nic nie jest w stanie jej przegadać ze takie
                przejmowanie jest gorsze od malenkich grzeszków,ja w 9 m-cu na rowerze
                jezdziłam.oczywiscie nie jakieś eskapady tylko krótkie wyprawy na spacer
    • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:56
      Najbardziej nie podoba mi się obecna moda zaczerpnięta od lasek z MTV lub pani
      Barbie z Big Brothera.
      Włosy pod spodem ciemne, a na wierzu blond. Albo ciemno-jasne pasemka. Grzywka
      też w takie paski.
      Kojarzy mi się to z taką dyskotekarą no i takie laski rzeczywiście najczęściej
      widziałam ostatnio na imprezie w klubie.
      • michiko to jest okropne 01.10.04, 11:57
        według mnie oczywiscie
      • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 11:59
        Wygląda to jak podpalany cocer spaniel albo owczarek collie. Są inne sposoby
        niż paski na łbie żeby pokazać, że się było u fryzjera.
        • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:04
          Taaa ja nie wiem skąd to się wzieło i czemu te polskie dziewczyny takie głupie
          że nie chce im sie poszukać własnego pomysłu, własnego stylu.
          Sorry ale nie widzialam by jakaś normalna dziewczyna miała takie włosy.
          Tylko i wyłącznie blachary, ale wybaczcie to tylko moje prywatne skojarzenie.
          • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:09
            Średnio toleruję styl a'la JL w wydaniu słowiańskim nie wiedzieć czemu..
            Tak ufarbowane chodzą dresiary albo jakieś młode dziewuchy w podlaskiem (żeby
            jeszcze się myły i leczyły trądzik to byłoby fajniej).
            • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:14
              Ja również nie toleruję stylu disco - czyli metrowe tipsy, cukierkowy róz,
              blond-czarne pasemka, solarium codzienie,kolczyk w pępku oraz pełną informacją
              na temat jaka impreza gdzie się odbywa i kto na niej jest w połączeniu z
              totalną tępotą, ubogim słownictwem, brakiem wiedzy na podstawowe
              tematy,niechęcią do nauki poza skończoną zawodówką, ew. prywatnym policalnym
              studium. A takie połączenia spotykam najczęścięj więc to jednak nie jest
              stereotyp.
              • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:19
                Zauważyłaś, że one dziwnie mówią? Mówią jakby gęgały: zero intonacji,
                akcentowania, głośno, monotonnie czasem piskliwie. Po sposobie mówienia, tonie
                głosu można bez pudła określić poziom wykształcenia osobnika czy osobniczki.
                • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:23
                  Albo co drugie słowo "nie", albo "Ty" albo "ku...a"

                  "Ty jadę ostatnio ku....a z Łysym, no nie, i widzę ze idzie ta jego była
                  szmula, no nie, i Ty normalnie wzięlam ku...a i otworzylam okno i Ty...i
                  normalnie tak z nia ku....a pojechalam ze szok...dobrze zrobilam nie? Co bedzie
                  sie ku...a na mnie gapila?"
                  • michiko niestey takie zdarzenia to norma 01.10.04, 12:25
                    wsród tego srodowiska. KOszmar one sa tak zdemoralizowane .... zadnych zasad
                    hamulców czegokolwiek
                    • triss_merigold6 Re: niestey takie zdarzenia to norma 01.10.04, 12:30
                      Myślę, że one są po prostu głupie. Zwyczajnie za głupie żeby w życiu robić
                      cokolwiek innego niż sprzedawać w sklepie, dawać d... dresowi i malować
                      paznokcie. To chyba nawet nie demoralizacja tylko możliwości intelektualne na
                      poziomie kalafiora, część ludzi taka będzie i nic się z tym nie da zrobić (vide
                      krzywa Gaussa).
                  • triss_merigold6 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:26
                    DDD. Mniej więcej tak to brzmi. Jednak grupka panienek z zawodówki w autobusie
                    brzmi inaczej niż grupka panienek z liceum. I mają na sobie dużo grubszą
                    warstwę tapety.
                    • michiko Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:28
                      pewnie inny status portfela rodziców. Okropne sa takie panienki
                    • devil1981 Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:30
                      I najczęściej spod perfum "od jumaków" czuć smród potu, widać popsute zęby lub
                      ich brak, niewydepilowane brwi, spod tony fluidu widać niezadbaną cerę i
                      odpryśnięty lakier na tipsach...

                      "Ty Gośka,a Ty mylisz, że ku...a Łysy to przyjdzie dzis do szkoly czy nie...Bo
                      ku...a chce wiesz, zabajerować go,zeby nas zabral kur....a na ta zaje....sta
                      impreze za tydzien, no kur...a tylko musisz jakos starych zabajerzyc, ale Ty
                      mowie Ci ,bedzie wykur...scie , Ty wszyscy chlopacy bedą,,no ku..a Ty nie dawaj
                      że nie idziesz"
    • michiko ja tez sie starałam 01.10.04, 12:07
      ładnie wygladac w ciąży, moge powiedzec ze szczególnie wtedy dbałam o swoj
      wyglad. Bo utarł sie stereotym ze w ciązy to tak jak któras napisał gruba
      brzydka w jakims worze. A tak nie musi być. Po mnie nie widac było ciąży,
      nosiłam luźniejsze sukienki i inne tego typu ubranka.
    • michiko doradzcie 01.10.04, 12:16
      a co myslicie o kilku cieniutkich jasniejszycgh pasemnach na tym brazie??
      • devil1981 Re: doradzcie 01.10.04, 12:17
        O ile nie będą za jasne...tylko jakieś czekoladowe, kawa z mlekiem albo jakieś
        miodowe, nie powinno być źle.
    • kopiec-arleta Re: perfumy i makijaż na jesienne ponure dni 01.10.04, 12:26
      podklad pod podkład, dobry kryjący fluid, rozświetlający puder na kości
      policzkowe, tusz wodoodporny, beżowe cienie do powiek, pamadka Dior Addict z
      drobinkami złota i takąż wodę. Arleta (umalowana)
      • michiko feeeeee kopiec 01.10.04, 12:27
        haha rozumiem ze kochanek ci kupił.... nie łudź sie takiemu potworowi nic nie
        pooże
        • kopiec-arleta Re: feeeeee kopiec 01.10.04, 12:31
          Bo nie musi. Ja sie nie maluje wcale. Pragne zauwazyc, ze po pierwsze nie mam
          kochanka, po wtore natomiast - to ty prosisz o porady jak i czym sie malowac.
          Sapere aude!
    • michiko woda toaletowa 01.10.04, 12:31
      cudna polecam.... to Menta Folia i Folli Folra guerlain . Pachna pięknie
      świeżo , ciepło. Akurat na jesienne dni bo pachan kwatami i ziołąmi. i to
      piekne opakowanie
      • kopiec-arleta Re: woda toaletowa 01.10.04, 12:35
        Pozwole sobie na niezgodzenie sie z tobą. Jesienią powinnjo sie uzywac wody o
        zapachu zdecydowanym, np. Addict Diora.
        • devil1981 Re: woda toaletowa 01.10.04, 12:40
          A ja pozwolę sobie na niezgodzenie się z Tobą.
          Powinno się używać takich zapachów które do nas pasują i nam się podobają.
          • michiko do devil 01.10.04, 12:47
            kopiec to troll pojawia sie i znika.
            Naprawde te dwie wody sa sliczne, jestem zachwycona nimi. Ale uwielbiam też
            Champs elysse z nutą mimozy.Tez cieplutki na jesien.
            • kopiec-arleta Re: do devil 05.10.04, 13:58
              To ty jestes torlem michiko. I to złośliwym. I w dodatku nie wiedziec czemu
              uwzielas sie na mnie. Tylko - why me?
              • michiko Re: arleta 05.10.04, 14:00
                bo wydaje mi sie ze jestes trolica
                • kopiec-arleta Re: arleta 05.10.04, 14:27
                  michiko napisała:

                  > bo wydaje mi sie ze jestes trolica

                  a mnie sie nie wydaje. ja mam pewnosc ze to ty nią jestes.
    • michiko czekoladoterapia 01.10.04, 13:29
      polecam byłam na takim zqabiegu tydzien temu
      cos wspaniałego!!!
    • michiko czekoladwy brąz + jasne pasemka 05.10.04, 10:33
      z blondynki zmieniłam kolor włosów na czekoladowy braż , ale jakoś było za
      smutno. Fryzjerka rozświetliła mi fryzure jaśniejszymi cieniutkimi pasemkami
      zrobionymi bardzo niereguralnie. I jest ślicznie. Jestem zachwycona i znou
      podobam się sobie jak patrzę w lustro.
      • devil1981 Re: czekoladwy brąz + jasne pasemka 05.10.04, 10:41
        No i bardzo dobrze!
        • michiko devil 05.10.04, 10:47
          zrobiłam sobie zakupy jesienne, kosmetyki, ubranka, buciki... cos
          optymistycznego na jesienną szarówke. Jednak jak do tej pory u nas piekna pogoda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja