Dodaj do ulubionych

Płacić, nie płacić?

10.12.16, 18:37
Co zrobiłybyście w takiej sytuacji?
Poszłam do knajpy, po złożeniu zamówienia kelnerka przyniosła coś w rodzaju aperitifu. Nie zamawiałam go ale zauważyłam, że na innych stolikach stały takie drinki więc pomyślałam, że to miły gest nie wiem dla par? Weekendowa promocja? Dopytałam czy jest z alkoholem - okazało się, że tak więc mąż odmówił a ja dostałam dwa, wypiłam tylko jeden bo był średni. Na koniec okazało się, że zostało to doliczone do rachunku...zapłaciłybyście czy nie?
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 18:43
      nie i bym poprosila o rozmowe z szefem takiego przybytku. takie "gratisy" powinny byc wliczone wczesniej w cenniku a nie jako osobna pozycja na rachunku. daja cos niby za darmo a pozniej kaza placic. cienizna. jak zamawiam herbate i dostaje do niej ciastko, to na rachunku jest tylko herbata. rownie dobrze powinni dawac rachunki na degustacjach w markecie po zjedzeniu kawalka wedliny czy wypiciu 5ml soku.
      • anorektycznazdzira Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:35
        > nie i bym poprosila o rozmowe z szefem takiego przybytku.
        ja dokładnie tak samo
    • aqua48 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 18:49
      Nie zapłaciłabym za towar nie zamówiony.
    • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 18:51
      Nie. Nie zamówione = nie zapłacone.
    • heca7 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:12
      Nie. Wielokrotnie dostajemy takie "czekadełka" i nigdy za nie się nie płaci.
    • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:16
      Zapytalabym o cene i gdyby odpowiedz byla ze gratis a znalazloby sie na rachunku to bym nie zaplacila. Ty nie zapytalas ale skonsumowalas,tak? No coz.
      • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:18
        Ale też nie zamawiała.
        • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:22
          Ale wypadalo zapytac z jakiej to okazji i na jakich zasadach? Skonsumowala swojego drinka, gdyby tego nie zrobila to wtedy mialaby podstawy do powiedzenia ze nie zamawiala i nie konsumowala. Jednak lepiej zapytac o to na samym poczatku, kelner przeciez po to jest zeby poinformowac.
          • anorektycznazdzira Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:38
            No ale to kelner przynosi i to jego obowiązek poinformować co.
            Jest różnica, czy stawia na stole i mówi "proszę bardzo" czy też pyta "czy życzą sobie państwo zamówić". Jeśli coś jest płatne, to ma zakichany obowiązek załatwić temat tak, jak w drugim wypadku.
            • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:53
              anorektycznazdzira napisała:

              > No ale to kelner przynosi i to jego obowiązek poinformować co.

              Tak,ale skoro sie nie kwapil to trzeba bylo zapytac. W pysk nie da.
              A sytuacja bylaby jasna.
              • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:58
                Ale to w interesie kelnera jest to, żeby sytuacja była jasna.
                • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:07
                  wuika napisała:

                  > Ale to w interesie kelnera jest to, żeby sytuacja była jasna.
                  >
                  Nanbardziej jest to w interesie placacego rachunek.
                  • anorektycznazdzira Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:13
                    Płacący może odmówić płacenia, może narobić dymu, może psuć reputację. Jest tak samo w interesie kelnera i knajpy, żeby wszystko było jasne. Klient na szczęście nie jest na ich łasce smile
                    • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:21
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > Płacący może odmówić płacenia, może narobić dymu, może psuć reputację. Jest tak
                      > samo w interesie kelnera i knajpy, żeby wszystko było jasne. Klient na szczęśc
                      > ie nie jest na ich łasce smile
                      >

                      Oczywiscie ze nie jest ich lasce ale klient moze nie zapytac,nie zauwazyc na rachunku i zaplacic.
                  • vaikiria Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:22
                    Płacący rachunek po prostu odmówi zapłaty za rzeczy niezamówione.
                    • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:37
                      vaikiria napisał(a):

                      > Płacący rachunek po prostu odmówi zapłaty za rzeczy niezamówione.

                      Klient nie konsumuje czegos czego nie zamowil, informuje o tym kelnera,mowiac wprost, 'nie zamowilam tego drinka' na co kelner mowi ' to w prezencie od restauracji' . Sytuacja ktorej doswiadczyla autorka watku byla wogole dziwna, podawano takie same drinki wszytkim, a przeciez nie wszyscy pija ten sam alkohol, nie wszyscy wogole pija to samo. Jesli restauracja chciala dac swoim gosciom drinka gratis to nalezalo jasno o tym informowac i pytac jakiego rodzaju sobie zycza a nie nosic do stolikow wszystkim to samo,nie mowiac o doliczaniu do rachunku.
                      • vaikiria Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 21:04
                        Właśnie gratisy są zwykle takie same dla wszystkich: takie samo czekadełko, taka sama nalewka na koniec posiłku. Tak czy inaczej klient ma prawo w restauracji siedzieć zrelaksowany, a nie czujnie kontrolować, czy mu nie podrzucają czegoś na stół. Sprawa jasna - odmówić zapłaty, jak ludzie przestaną za to płacić to naciągactwo się skończy.
                        • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 10:44
                          vaikiria napisał(a):

                          > Właśnie gratisy są zwykle takie same dla wszystkich: takie samo czekadełko, tak
                          > a sama nalewka na koniec posiłku.

                          Nawet jesli to kelner pyta czy klient sobie tego gratisu zyczy, bo nie kazdy lubi np nalewke. Ja nie znosze. A takich nie wypitych nalewek moze byc duzo,sa one zlewane do karafki i czestuje sie nastepnych? Czy moze wylewa?
                          • kaz_nodzieja Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 11:41
                            Chyba rzadko bywasz w restauracjach. Albo w Twoim kraju takie naciąganie klienta jest codziennością stąd Twoje zdziwienie, że w Polsce kogoś to obrusza, bo w polskich restauracjach nie ma zwyczaju płacenia za niezamówione drobne poczęstunki.
                • dziennik-niecodziennik Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 23:54
                  W interesie kelnera bylo naciagnac autorke na placenie za niezamowione drinki. Pewnie maja sporo osob ktore nie patrza na pozycje na rachunku, tylko na ostateczna kwote, i znalezli sobie taki sposob na dorobienie...
          • 3-mamuska Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:40
            yamilca197 napisał(a):

            > Ale wypadalo zapytac z jakiej to okazji i na jakich zasadach? Skonsumowala swoj
            > ego drinka, gdyby tego nie zrobila to wtedy mialaby podstawy do powiedzenia ze
            > nie zamawiala i nie konsumowala. Jednak lepiej zapytac o to na samym poczatku,
            > kelner przeciez po to jest zeby poinformowac.
            >

            Nie ,niewypadało zapytać, tego nie zamawiała, nawet gdyby kelnerka takie cos podała.
            Jak ja chodze to naszej knajpki to zawsze pani stawia na stole i moi ze to prezent od formy.
            Nie trzeba sie dopytayeac po co na co jak nie zamawiała.
            Jak kelnerka przyniosła to mogła spytac/poinformować czy państwo sobie rzeczą drinka takiego i takiego z doliczeniem do rachunku.
            A nie przyniosła i postawiła .
      • maggi9 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:33
        Spytałam kelnerki czy to alkohol. Skoro nie wiedziałam co to jest to mogła się wtedy zorientować, że to nie dla mnie. Gdybym dostała bez zamówienia głowne danie czy deser to pewnie bym oponowała. Ale niewielki drink mnie specjalnie nie zastanowił, tak jak niewielka przekąska, ot czekadełko.

        • konsta-is-me Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:37
          Nie nie chcialabym placic.
          Nie zamawialas-to problem kelnerki, niech w takim razie ona zaplaci.
          Jesli stawiane nas stol bez zamowienia, to samo przez sie rozumie sie ze to gratis.
          • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:39
            konsta-is-me napisała:


            > Jesli stawiane nas stol bez zamowienia, to samo przez sie rozumie sie ze to gra
            > tis.


            Jak widac jednak nie 😁
            • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:51
              Dla wszystkich poza Tobą i kelnerką - jednak tak smile
              • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:54
                wuika napisała:

                > Dla wszystkich poza Tobą i kelnerką - jednak tak smile
                >

                Autorka watku jednak sie zdziwila 😂
                • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:58
                  Bo oczywiste było dla niej, że skoro dostaje coś maleńkiego, ale niezamówione, to typowa zapchajdziura przed zamówieniem właściwym. Nie spotkałam się, żeby to było płatne. Czasem samo przygotowanie stołu jest osobną pozycją i w menu i na rachunku - ale jest wyszczególnione.
                  • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:10
                    wuika napisała:

                    > Bo oczywiste było dla niej,

                    No bylo ale jednak zostalo doliczone do rachunku.
                    • anorektycznazdzira Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:17
                      Widzisz, to w takim samym klimacie, jakbyś kupiła drogi płaszcz, a sprzedawca pakując dołożyłby Ci bez słowa apaszkę. Po czym zobaczyłabyś ją w rachunku smile
                      Nawet brzmi komicznie, nie sposób sobie wyobrazić obarczania winą kupującej za "niedomówienie".
                      • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:28
                        anorektycznazdzira napisała:

                        > Widzisz, to w takim samym klimacie, jakbyś kupiła drogi płaszcz, a sprzedawca p
                        > akując dołożyłby Ci bez słowa apaszkę. Po czym zobaczyłabyś ją w rachunku smile
                        > Nawet brzmi komicznie, nie sposób sobie wyobrazić obarczania winą kupującej za
                        > "niedomówienie".
                        >
                        Ale gdyby ta paszke dolozyl to zapytalabym dlaczego to robi? Wtedy sprzedawca by powiedzial ze to w komplecie z plaszczem i ceny nie zmieni i na rachunku bym tego nie zobaczyla.
                        Wytlumacze na swoim przykladzie (choc ja do drogich resturacji nie chodze), wiec czekadelek nie dostaje, zamawiam starter, cos lekkiego i niewielkiego, co mozna przekasic czekajac na danie glowne. Alklhol jest drogi i restauracje zazwyczaj go nie rozlewaja kazdemu klientowi za free, nawet w malych ilosciach, albo jest wliczone w cene potraw i odpowoednio podwyzszaja ich cene albo nie sa za free.
                        Autorka byla w kiepskiej restauracji.
                        • vaikiria Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 21:02
                          Znam co najmniej dwie wcale nie bardzo drogie knajpy, w których po skończonym posiłku kelner podaje każdemu kieliszek nalewki. CK Oberża i Banjaluka w Warszawie, wiec nie jest to nic specjalnie dziwnego. A jak knajpa chce klienta naciągnąć to proponuję jeszcze za cukier do kawy albo herbaty doliczyć.
                        • lola211 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 09:41
                          (choc ja do drogich resturacji nie chodze), wiec czekadelek nie dostaje

                          Stąd Twoje podejscie.
                          Jak ktos chodzi to wie, ze to sa gratisy i nie musi pytac.
                          Ciastko do kawy, glony w sushi barze,lekka sałatka,sorbet do oczyszczenia kubków
                          smakowych w dobrej knajpie.Kelner nie pyta tylko podaje, a gosc prawidlowo odczytuje ze to nalezy do zwyczaju w tym lokalu.
                          Pytanie o to kelnera stawia goscia w sytuacji krępującej, wychodzi sie na nieobytego.

                          W opisywanej sytuacji to knajpa jest nie fair,nie gosc.
                          Absolutnie nie płacic.
                          • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 10:48
                            lola211 napisała:


                            > Jak ktos chodzi to wie, ze to sa gratisy i nie musi pytac.

                            😂 widac autorka nie byla w drogiej skoro miala gratis doliczony do rachunku. A ja wybralabym droga restauracje to taka w ktorej przynajmniej pytaja mnie czego sie napije w ramach tego gratisu a nie przynosza bez slowa drink,ktorego nie znam i np nie lubie.
                            Widac ematki chodza do 'drogich' restauracji z 'klasa' 😂
                            >
                            • lola211 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 10:52
                              Ale to nie chodzi tylko o drogie knajpy.
                              • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 10:57
                                lola211 napisała:

                                > Ale to nie chodzi tylko o drogie knajpy.
                                >
                                A o jakie chodzi? Oferta drinka jako gratisu to dla mnie mozliwosc wybrania konkretnego z tego co dostepne,a nie postawienie mi ma stole czegos niewiadomego czego moge nie lubic lub z innych powodow nie konsumowac w dodatku doliczenia tego do rachunku i liczenia ze moge nie zauwazyc. 😂
                                Inna sprawa, ze tzw gratisy sa i tak wliczone w ceny.
                    • anorektycznazdzira Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:17
                      Widzisz, to w takim samym klimacie, jakbyś kupiła drogi płaszcz, a sprzedawca pakując dołożyłby Ci bez słowa apaszkę. Po czym zobaczyłabyś ją w rachunku smile
                      Nawet brzmi komicznie, nie sposób sobie wyobrazić obarczania winą kupującej za "niedomówienie".
        • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:37
          Ona miala sie orientowac bo ty spytala czy to alkohol? Czemu nie zapytalas o szczegoly? Przeciez to jedno pytanie wiecej. Skoro niewielki drink cie nie zastanowil i byl niewielki to czsmu problem z placeniem? Gdybys zapytala to moze dowiedzialabys ze trzeba bedzie zaplacic a wiec moglabys to negocjowac albo zmienic restauracje.
          • maggi9 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:45
            Istotniejsze było dla mnie czy to alkohol bo jedno z nas prowadziło. To chyba zrozumiałe. Aperitify czy niewielkie przekąski bywają gratis więc nie, nie zastanowiło mnie to.
            Przy zamówieniu powiedziałam kelnerce, że nie zamawiałam, że przyniosła mi to inna kelnerka i że ewentualnie mogę zapłacić za jeden bo drugi był nietknięty. Bez słowa dostałam nowy rachunek.
            • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:51
              Z jednym czy z dwoma drinkami? wink
              • wuika Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:52
                Wróć - na rachunku nowym był jeden czy zero drinków? smile
            • yamilca197 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:56
              maggi9 napisała:

              . Aperitify czy niewielkie przekąski bywają gratis więc nie, nie zasta nowiło mnie to.

              No wlasnie slowo bywaja jest tu kluczowe. Skork nie bylo jasnej informacji to moglas zapytac.

              > Przy zamówieniu powiedziałam kelnerce, że nie zamawiałam, że przyniosła mi to i
              > nna kelnerka i że ewentualnie mogę zapłacić za jeden bo drugi był nietknięty. B
              > ez słowa dostałam nowy rachunek.

              Nowy rachunek bez drinkow czy z jednym?
              • kaz_nodzieja Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 11:32
                Kelner powinien informować (zwłaszcza nowych klientów) o dziwacznych zwyczajach swojego lokalu, nie występującego w innych restauracjach (ja się nigdy nie spotkałam) i tyle. Wtedy klienci decydują czy chcą zapłacić za nie zamawiany napój czy lepiej pójść do normalnej restauracji z normalnymi, ogólnie przyjętymi zasadami.
          • kaz_nodzieja Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 11:35
            Bo nikt nie lubi płacić za coś czego nie zamawiał?
    • vaikiria Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 19:55
      Nie. Gdyby kelnerka przyniosła Ci pełne danie obiadowe to miałabyś uzasadnione podejrzenia, że doszło do pomyłki i powinnaś od razu wyjaśniać, a jak zjadłaś, to trudno, powinnaś zapłacić. Natomiast jak dostajesz np. drobną przekąskę, jakiegoś drinka na początek czy np. kieliszek nalewki na koniec to masz pełne prawo zakładać, że to przyjęty w tej knajpie poczęstunek dla gości, za który nie płacą. Nie zapłaciłabym za coś takiego w żadnym wypadku.
    • nenia1 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:44
      Może szefostwo jest z Hiszpanii, tam też przynoszą bez pytania tapas, a potem doliczają do rachunku.
      • kaz_nodzieja Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 00:01
        Nieładnie.
    • viridiana73 Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 20:59
      Przypuszczam, że ten aperitif jest u nich obowiązkowy, bo biją się o "Złotą Patelnię"smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Płacić, nie płacić? 10.12.16, 23:59
        big_grin
    • jowita771 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 09:05
      To naciąganie to super pomysł W sklepach też mogliby tak robić - kończy się data przydatności, to dorzucać do koszyków klientom i niech płacą. Albo nawet jak się nie kończy, to dorzucać, zawsze to większy utarg.
      Nie zapłaciłabym.
      --
      homoseksulaizm jest czyms
      niewlasciwym wrecz obrzydliwym [...]
      I prosze mi tu nie wyjezdzac z homofobia
      by vibe-b
    • jesienna.nuta Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 10:39
      Nie. Nie zapłaciłabym. A tak w ogóle, to jak by mi kelnerka przyniosła coś, czego nie zamawiałam, to zapytałbym, czy to gratis, czy mi wliczą do rachunku.
    • kaz_nodzieja Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 11:30
      Restauracja zachowała się bardzo nie fair. Byłam w różnych restauracjach i zawsze nie zamówione rzeczy (jeżeli były) były gratis, nie dodawane do zamówienia. Pewna restauracja do dowolnego głównego dania dodawała gratis deser - sernik (w karcie jako pozycja normalnie płatna). W wielu są wystawione drobne przekąski. Nic nie jest dodawane do rachunku. W śląskiej restauracji na koniec posiłku przynosili wódeczkę, też gratis bo nikt nie zamawiał. Nie było takich rzeczy ujętych w rachunku.
    • lauren6 Re: Płacić, nie płacić? 11.12.16, 12:08
      Zapłaciłabym, a potem opisałabym zdarzenie na internecie, przestrzegając innych przed tą knajpą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka