pannamonika 27.01.17, 18:58 Ktoś do was się tak zwrócił. Jak byście zareagowały? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jaulfa Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:01 Pewnie byłabym w takim szoku, że by mi mowę odjęło. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:04 Tak,ulubiony tekst bylego mojego meza do mnie,pol biedy jak to bylo w domu ale potrafil tak publicznie ,no ale to juz byly maz hehe bylo minelo. Jak reagowalam mloda i glupia bylam wiec prawie wcale ale czasami glupio mi bylo przed ludzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:08 Odpowiedź nasuwa mi się sama. W zależności od kontekstu coś tam + chooju. Być może musiałabym się powstrzymać i milczeć, ale pierwsza myśl byłaby taka Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Per cipuszko. 27.01.17, 22:52 Mi się skojarzyło z siusiaczku. Nie tak agresywnie, ale od razu wiadomo, że rozmawiamy z goowniarzerią. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:09 Pierwszy odruch, walenie na odlew. Jakby to bylo publicznie moglabym jeszcze dolozyc kopa w jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:09 W kwestii formalnej. Moją ciotkę jej dziadek nazywał w dzieciństwie przedwojennym "cipką". Albowiem oznaczało to "kurczątko". Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:44 Coś podobnego też chciałam napisać - regionalnie dla niektórych starszych osób to nie jest wyzwisko, tylko pieszczotliwe określenie i wcale nie wiąże się z organem żeńskim. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:15 Mój mąż miał takie zapędy ale ukróciłam, dla mnie niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:16 Pomyślałabym, że przeniosłam się do South Parku. Odpowiedz Link Zgłoś
issa-a Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:32 ja pracowałam z taką babą, co to zwykle zwracała sie do (współpracujacych z nią) facetów per "w.ujku". Myslę, że to dobra droga. Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:37 zależy kto by to powiedział Odpowiedz Link Zgłoś
juuuu7 Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:39 Reakcja zalezalaby zapewne od tego kto by sie tak zwrocil. Zapewne bylabym w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:54 Starsze pokolenie używa niekiedy tego słowa w znaczeniu pieszczotliwym (maleństwo) i nawet nie ma świadomości, że współcześnie to znaczenie w zasadzie zanikło. Moja mama mówiła tak na kota, oraz próbowała tak nazywać swojego wnuczka, płci męskiej. Zdecydowanie nie miała na celu obrażania, czy deprecjonowania jego męskości. Poza tym spotkałam się z kilkoma innymi starszymi osobami, które używały tego słowa w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
hallbera.jarlakappi Re: Per cipuszko. 27.01.17, 19:58 bo to znaczylo kurczaczek, od tego ze kurczaczek robi cip cip Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:10 Nie to od tego ze cipliata i cipki to sa po rosyjsku kurczaki. I z tad cip cip (slownia skie) Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:17 Mój mąż wczoraj kota cipkiem nazwał, bo coś mu podpadł 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:45 Masakra. Mój nie ma takich zapedow. Zabilabym A szczerze to słyszę to określenie pierwszy raz. Odpowiedz Link Zgłoś
pannamonika Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:03 wyjaśniam: szef w kontekście braku kreatywności z naszej strony odnośnie zwiększenia norm. Wy babeczki, cipuszki nie wiecie jak! Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:07 palnęłabym w ryj wymówienie (z wyraźnie zaznaczonym powodem) wylądowałoby tego samego ew. następnego dnia u kadrowej Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:48 Mam nadzieję, że odparlyscie " to naucz nas szefie choojeczku" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:48 Mam nadzieję, że odparlyscie " to naucz nas szefie choojeczku" ??? Odpowiedz Link Zgłoś
anilka Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:42 Nie wiem, ale drugi raz by nie powiedział Odpowiedz Link Zgłoś
pannamonika Re: Per cipuszko. 27.01.17, 21:19 popłakałyśmy się. Raz z obrzydzenia do niego (nie pierwszy raz), dwa z bezsilności. Chłopaków nazwał kikutkami. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Per cipuszko. 27.01.17, 21:24 taki cham jest waszym szefem ? ciekawe jak zareagowałby na gremialnie pier...nięte wymówienia ? ale to wymagałoby jednoczesnej reakcji całej obrażanej ekipy Odpowiedz Link Zgłoś
pannamonika Re: Per cipuszko. 27.01.17, 21:50 nijak. Wszyscy z nich wychodzą z założenia, że na nasze miejsce jest 10 chętnych. Już zatrudniają na zlecenie. Nie będę obiektywna, ale ci na zlecenie to absolwenci pedagogiki i zarządzania - tani siła za 8 zł/h Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Per cipuszko. 27.01.17, 22:21 od 1 stycznia min. to 13 zł/h z wyjątkiem Stawka godzinowa nie będzie dotyczyła osób, które same decydują o miejscu i czasie wykonywania pracy i jednocześnie przysługuje im wynagrodzenie prowizyjne jesteście pewni, że "10 chętnych" podlega pod ten zapis ? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Per cipuszko. 27.01.17, 20:45 Moje dwie babcie mówiły do mnie "cipulek", chociaż cipeczka też im się zdarzała, ale wtedy mi to nie przeszkadzało, bo nie znałam znaczenia słowa cipka, no chyba, że utożsamienie go z nazwą organu płciowego kobiety nastąpiło później. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Per cipuszko. 27.01.17, 22:15 W sumie pewnie wtorne - cos jak "myszka" Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Per cipuszko. 28.01.17, 13:13 lady-z-gaga napisała: > w łóżku? > a cholera wie, może nawet przy penetracji Odpowiedz Link Zgłoś
pannamonika Re: Per cipuszko. 27.01.17, 22:37 Może jestem idiotką, z pewnością. Zażenowana jestem akrobacją definicji czy Śląsk czy Podlasie . Wiadomo, o co chodzi. Kobieta kobiecie. Tak. szef z każdym dniem sobie pozwala. My "cipuszki" mamy umowę o pracę, od niedawna trochę ponad minimum krajową. pisałam nie raz, że pracuję w banku. Was nie rusza to, że mamy robić kreatywną księgowość? Mało tego - windykacja. Nie ważne jaka jest prawda- bank nie może być na minusie. klient zawsze jest choć nie powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Per cipuszko. 27.01.17, 22:49 Pannamonika, czytam czasem Twoje wątki i tak się zastanawiam. Jesteś bardzo na serio. Też taka byłam. I też trafiałam na chooójów, choć nikt z cipuszką się nie ważył wyskoczyć. Masz dwie drogi - albo grasz w ich grę albo spieprzaj czym prędzej. Bo się wykończysz, tak czy siak. Podlasie nie Podlasie, świat jest wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Per cipuszko. 27.01.17, 23:21 Moja kuzynka uciekła Była co prawda tylko na zastępstwo, ale nie dała rady, traktowanie pracowników - masakra, do tego wymagania jak z kosmosu i to ciągłe bycie nie fair z samym sobą, wciskanie ludziom-klientom kitu, zachwalanie jakiś 'śliskich' kredytów... Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Per cipuszko. 28.01.17, 09:59 ale wy w ogole reagujecie jakos na tego typu teskty? ja nie mowie juz ze wymówienia, bo rozumiem ze mozna sie bac o pracę, ale zwrócić uwage chyba mozna? tak zupełnie normalnie, nie od razu na noże, tylko spokojnie? Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Per cipuszko. 28.01.17, 16:50 Już pisałam, Pannomoniko dawaj na Dolny Śląsk, pracy u nas nie brakuje, a nikt do pracowników tak się nie zwraca. Mój kuzyn z Szydłowca planuje się przenieść z dwójką dzieci na stanie. Efekt dobrej zmiany. A ludzie z Katowic, Łodzi czy Kielc to normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Per cipuszko. 28.01.17, 11:51 Kurczaki się tak woła, nie podobałoby mi się. Odpowiedz Link Zgłoś