Dodaj do ulubionych

13 letni syn chce zamieszkać z ojcem...

07.02.17, 19:45
Mój 13 letni syn chce zamieszkać ze swoim ojcem. Twierdzi, że nie chce mnie znać, że nasz dom to dla niego więzienie. Niejednokrotnie mówił, że mnie nienawidzi.
Serce mi pęka. Wcześniej nie brałam takiej opcji pod uwagę ale teraz zaczynam się zastanawiać.
Myślę, że pozwoliłabym na to gdyby jego ojciec był fajnym człowiekiem. Niestety nie jest.
Odeszłam od niego gdy syn miał 3 latka. Przez ten czas tatuś potrafił znikać na pół roku... na 9 miesięcy... i nie utrzymywać z dzieckiem żadnego kontaktu. Nie płacił alimentów. A jeśli już to nieregularnie. Kiedy syn był mały opowiadał w szkole, że jego tata nie żyje. Pytał mnie dlaczego tatuś go zostawił. Oboje płakaliśmy. A ja przebeczałam niejedną noc. Ojciec zjawiał sie raz na miesiąc albo co dwa tygodnie. W międzyczasie nie interesował się dzieckiem. Telefon był wiecznie wyłączony. To ja byłam przy dziecku, opiekowałam się w chorobie, zabierałam na wakacje. Od jego ojca odeszłam ponieważ okazał się nałogowym mitomanem oraz oszustem. I to jest dla mnie duży problem. Boje się , że jeśli syn z nim zamieszka będzie miał na niego zły wpływ... To człowiek który nie ma w życiu wartości, nie ma szacunku do ludzi.
Nie skończył żadnej szkoły, nigdy nie pracował. Stałą pracę ma dopiero od ok 1,5 roku i podejrzewam, że jest to praca na czarno. Ma dużo długów. Samych alimentów jest winny kilkanaście tysięcy. O jego oszustwach można poczytać nawet w internecie. I jak ja mogę pozwolić aby taki człowiek wychowywał mojego syna. Z drugiej strony mam z synem ogromne problemy wychowawcze. Nie uczy się. W domu źle sie zachowuje. Awanturuje się. Nie chce wypełniać żadnych obowiązków. Chce tylko przyjemności (typu konsola, komputer, wyjścia z kumplami...) W dodatku nie akceptuje mojego partnera. Na początku było ok ale jak zaczęliśmy od niego więcej wymagać to wtedy ja i partner staliśmy się najgorszym złem. Obwiniam sie o to wszystko ponieważ nie byłam nigdy wobec syna konsekwentna. Nie poświęciłam mu wystarczająco dużo uwagi. Ale kocham go najbardziej na świecie i nie mam pojęcia co z tym wszystkim robić sad

Może coś poradzicie...

Dzięki.
Obserwuj wątek
    • nisar Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 20:07
      Wręcz synkowi oświadczenie dla tatusia, na mocy którego tatuś przejmie odpowiedzialność za synka, jego wyżywienie, odzianie, zdrowie i naukę. I wytłumacz synusiowi, że jak tylko tatuś to podpisze (bo rozumiesz synu, na mocy wyroku sądowego twoje miejsce zamieszkania jest przy mnie, więc muszę się zabezpieczyć) to osobiście pomożesz się dzieciątku spakować i odwieziesz do tatusia.
      Podejrzewam, że dzieciak wyczuł, że boisz się tego jak niczego innego i teraz będzie cię tym straszył i szantażował. Tylko pokazanie mu, że bierzesz to serio pod uwagę - w zasadzie się zgadzasz, tylko trzeba załatwić formalności - utnie smarkaczowi zabawę i nakręcanie konfliktu.


      --
      Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
      • olikol Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 20:21
        Ktoś tego "smarkacza" wychował. Autorka sama przyznała, ze była wobec niego niekonsekwentna, a jak mały synek płakał za ojcem czemu go porzucił, to matka zamiast się ogarnąć i pokazać mu że z nią ma wystarczająco stabilnie, dobrze i bezpiecznie, to szlochała wraz z dzieckiem. Jakie mu dała wsparcie? A teraz skargi na dziecko i dalej szlochy zamiast samej dorosnąć do odpowiedzialności.
        Matka na terapię nauczyć się być dorosłą.
        Niestety syn już też na terapię.
        Bo nowy facet nie wychowa ich oboje gdy matka wszystkie usiłowania torpeduje i nie jest wobec dziecka konsekwentna, ale chętnie obarczy go winą za konflikt i przy okazji sama potapla się w swoim poczuciu winy, bo to jej najlepiej na świecie wychodzi.
        • bergamotka77 Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 20:30
          Ja myślę, ze jednak pojawienie się Twojego przyjaciela mialo wpływ. On widzi, ze zmienily się zasady w domu "ojczym" poucza i żąda, wychowuje i nakazuje a wcześniej był luz z matką . Pewnie uważa, że się zmieniłaś pod jego wplywem, stałas bardziej surowa i to odreagowuje. Plus poczucie porzucenia, trudny wiek i kłopoty gotowe. Niestety wg statystyk samotne mamy częściej mają kłopoty wychowawcze z dziećmi, zwłaszcza gdy ojciec nie uczestniczy w ich wychowaniu. To, co przeżywasz to niestety klasyka.

          --
          "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
    • wyspamotyli Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 20:17
      Problemy z synem miałam już wcześniej, zanim pojawił się partner. (jesteśmy razem ponad dwa lata). Aczkolwiek wraz z pojawieniem się partnera zaczęły się pewne zmiany. Partner uświadomił mi, że jestem za bardzo pobłażliwa i potrzebne są zasady i konsekwencja. Kilka razy byliśmy u psychologa już. Radzono nam również konsekwencje. Jednak wymaganie czegokolwiek od syna kończy sie awanturami. Oczywiście po mojej stronie też jest mnóstwo błędów ponieważ nie raz dałam się "urobić" i pozwałam na pewne rzeczy mimo że syn nie wywiązał się z umowy.
      Tatuś twierdzi, że syna chce zabrać ale tylko pod warunkiem jeśli sądownie przekaże mu prawo opieki i podpisze zmianę miejsca zamieszkania. W przeciwnym razie powiedział, że będzie zabierał młodego tylko raz na dwa tygodnie.
      Próbowałam z synem rozmawiać ale do niego nic nie dociera. Uważa, że jestem wstrętna ponieważ nie chce podpisać tych papierów a on chce być z ojcem... twierdzi, że ja mu niszczę życie...
      Dzisiaj np przyszedł do mnie i pyta czy może wejść na fejsa, ja mu na to, że miał posprzątać i sie pouczyć (ma zaliczać całe półrocze z dwóch przedmiotów). Poszedł coś tam ogarnął w pokoju ale powiedział, że uczyć się nie ma zamiaru więc powiedziałam, że w takim razie ja nie mam zamiaru mu dawać internetu. No i awantura gotowa. zaczął krzyczeć i w końcu znowu się ubrał i poszedł do ojca.
    • klamkas Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 20:44
      Ale rozważasz to ze względu na syna, czy żeby pozbyć się "kłopotu"? Co na to wszystko twój partner (poza tym, że "wskazał ci błędy")? A tak poza wymaganiami, dogaduje się z synem? Robicie coś wszyscy razem, syna i partnera coś łączy?

      Skoro syn nie chce współpracować, to zacznij od wizyty u psychologa sama (z partnerem) - może podpowie jak przekonać syna i jak rozmawiać z jego ojcem.
      • wyspamotyli Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:00
        Gdybym chciała pozbyć się kłopotu to chyba nie pisałabym tego posta... i pewnie już dawno syn mieszkałby z ojcem.
        Mój partner uważa, że potrzebna jest dyscyplina i to bardzo konkretna.
        Nie dogadujemy się. Syn nie chce spędzać z nami czasu. Kiedyś jeszcze razem byliśmy na wakacjach, bywaliśmy w kinie, graliśmy razem w gry. Teraz syna interesuje tylko fejsbuk i znajomi. My jesteśmy najgorszym złem bo karzemy mu się uczyć i sprzątać.
        U psychologa byliśmy z partnerem już kilka razy. Za każdym razem wraca temat konsekwencji. Nie odpuszczania.
        Mój partner od jakiegoś czasu sie zdystansował ponieważ cała sytuacja spowodowała konflikty między nami. Ja uważałam, że jest dla syna za surowy. Choć teraz wydaje mi się, że jednak miał rację.
            • lodomeria Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:57
              Chodzi mu o alimenty od Ciebie, chęć upokorzenia Cię, czy może wie, że się na taki układ nie zgodzisz i ma problem z głowy? No i przede wszystkim: a Ty nie możesz jakiegoś "inaczej nie ma opcji" mu przedstawić? Dlaczego relacja miałaby być tylko jednostronna?
                • lodomeria Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:34
                  Czyli tak: pchasz rozchwiane emocjonalnie dziecko do kontaktów z kimś, kto jest dla niego najgorszym przykładem w tej chwili, pan gra Tobie na nosie, a Ty potulnie wracasz do domu wysłuchiwać, że dzieciak chce z tym pajacem mieszkać i brać na siebie rolę tej, która stoi na drodze rodzinnej sielance?

                  Synowi powiedz jasno i wyraźnie: ojciec ciebie nie chce. Gdyby chciał, to by ciebie brał od czasu od czasu od maleńkości. Gdyby był odpowiedzialny i zależałoby mu na Tobie, to nie miałby wobec ciebie tak kolosalnego długu. Doskonale wie, że żaden sąd nie zgodzi się na to, żeby ogarnięta życiowo matka zrzekła się opieki nad sprawiającym problemy nastolatkiem na rzecz ojca, z którym nie da się porozumieć, i który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków wobec dziecka, który dodatkowo niesie ryzyko demoralizacji. Taka opcja nie jest możliwa w sądzie. I tylko dlatego, że ojciec to wie, to tak stawia sprawę. Gdyby go chciał, to by go brał na parę nocy na miesiąc. I to od małego, a nie dopiero teraz, gdy jest szansa dopiec matce.

                  Oprócz wyjaśnienia tego dziecku, jego ojcu, a przede wszytskim sobie, należy skupić się na tym, żeby syn wiedział, że stoisz za nim murem. Że zakazy i wymagania to nie po to, żeby mu pokazać siłę, tylko żeby mu pomóc stać się dobrze przygotowanym do samodzielności dorosłym.
            • 3-mamuska Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 01:09
              wyspamotyli napisał(a):

              > Ale ojciec go nie chce na takich zasadach. Tylko wtedy kiedy sadownie przekaże
              > mu opiekę. Inaczej nie ma opcji.


              To ojciec mu to powie.
              Wtedy argumentem dla ciebie bedzie ze gdyby tato cie kochał nie potrzebny byłby mu papier.
              Macie szanse do wakacji na sprawdzenie i jeśli bedziesz chciał pojedzmy do sadu i juz zawsze bedziesz mieszkał z tata.
              A ojcu dziecka powiedz ze oddasz mu te alimenty za te 4 miesiace lub wpłacisz na poczet długów u komornika.
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • zla.m Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:36
          Partner może mieć rację, ale nie zmienia to faktu, że z punktu widzenia syna wygląda to tak: był sam z tobą, jakoś się dogadywaliście (ty pobłażałaś, owszem) i nagle - pojawia się jakiś obcy facet i zaczyna wymagać, zmuszać do czegoś, gadać o konsekwencji. Co gorsza - nastawia ciebie przeciwko dziecku (nie twierdzę, że tak jest, mówię o odbiorze sytuacji przez dzieciaka/wczesnego nastolatka). Dziwisz się, że młody się wścieka, pokazuje rogi i idealizuje ojca? A jeszcze trafiło na najgorszy moment, początki dojrzewania, hormony, nastolatkowe huśtawki nastrojów, agresja itp.

          Moim zdaniem w takiej sytuacji twój facet nie powinien brać się za wychowywanie młodego. Przejdź się SAMA do psychologa, porozmawiaj o dziecku, potem zacznij wdrażanie - małymi krokami, nie: "od dziś wszystko się zmieni, a dzieciak chodzi jak w zegarku", bo to nie zadziała, syn stanie okoniem, ty się zniechęcisz. Stawiaj SOBIE cele np. na miesiąc, dwa. Najpierw skupiasz się powiedzmy na lekcjach i powoli przyzwyczajasz syna, że jak nie odrobi, to nie ma FB czy czegośtam. Jednocześnie tłumaczysz, dlaczego uczenie się jest ważne (pamiętając o zasadzie, że dźwięk rozchodzi się dziwnie, rodzice tłumaczą gdy masz piętnaście lat, a dochodzi koło trzydziestki i nie zrażając się ignorowaniem/głupimi komentarzami/powtarzaniem w kółko). Inne sprawy - sprzątanie czy coś tam innego _na razie_ trochę odpuszczasz. Jak się wdroży w lekcje i też może poprawi oceny (co sprzyja podniesieniu samooceny i chęciom do dalszej nauki), to - nagradzasz jakoś siebie i jego, jak się uda czymś wspólnym i próbujesz teraz dodać kolejny punkt. I będą regresy, dni gorsze i lepsze itp.

          Możesz też faktycznie spróbować zagrać va banqe i puścić młodego do ojca. Jest szansa, że kochany tatuś na co dzień okaże się nie tak fajny i jeszcze też każe sprzątać czy się uczyć... i młody wróci w podskokach. Ale to już ty musisz wiedzieć, czy ojciec będzie wymagał, czy pozwoli dziecku "się zmarnować"

          --
          Jak to jest, że dziecku nieślubnemu zdarza się odmawiać chrztu bo "jest zrodzone z grzechu", a dziecko zgwałconej dwunastolatki jest "darem bożym"?
          • wyspamotyli Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:53
            Byłam tez sama u psychologa.
            Ona twierdzi, że własnie powinnam pozwolić partnerowi na wychowywanie młodego. Że jemu jest łatwiej być konsekwentnym niż mnie. Że powinniśmy oboje być zaangażowani i być jednogłośni w decyzjach.
            Próbowałam z synem wielu sposobów. I tak to wyglądało, że miał sie nauczyć i wtedy dostał internet. Tyle, że on uważa, że internet mu sie należy jak każdemu normalnemu człowiekowi. I że on nic nie musi robić ale ma miec to co chce. Rozmawiałam z nim wielokrotnie. Ale teraz on już nie chce mnie słuchać. Ja mówie a on mi przerywa i mówi ,że to go nie obchodzi.
            • pade Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 00:18
              Internet mu się nie należy. To przywilej, tak samo jak markowe ciuchy, komórka czy kieszonkowe. Zejdź na ziemię kobieto. Na przywileje trzeba zapracować.
              Syn Ci przerywa, nie słucha Cię? To TY mu też przerwij gdy będzie coś do Ciebie mówił i powiedz, że Cię to nie obchodzi. Nie będziesz go słuchać bo jesteś na niego zła.

              --
              Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
              • 3-mamuska Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 01:12
                pade napisała:

                > Internet mu się nie należy. To przywilej, tak samo jak markowe ciuchy, komórka
                > czy kieszonkowe. Zejdź na ziemię kobieto. Na przywileje trzeba zapracować.
                > Syn Ci przerywa, nie słucha Cię? To TY mu też przerwij gdy będzie coś do Ciebie
                > mówił i powiedz, że Cię to nie obchodzi. Nie będziesz go słuchać bo jesteś na
                > niego zła.
                >

                Sorry ale to nie średniowiecze ze internet to luksus.
                Juz szybciej luksusem jest markowy ciuch czy droga komórka.
                W czasach gdzie wi-fi w wielu miejscach jest darmowe internet to norma.


                --
                -----------------
                Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • kalina_lin Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:56
            Zgadzam się. Też mi nie gra fakt, że dom i rodzina nagle zaczyna kręcic się pod dyktando nowego partnera. Ja mam wrażenie, że syn się poczuł niepewnie i testuje twoje uczucia. Chce wiedzieć, czy o niego zawalczysz, czy pozwolisz mu odejść do ojca i skoncentrujesz się na swoim związku z partnerem. Po prostu szuka swojego miejsca w tej rodzinie, sprawdza, czy jest jeszcze komuś potrzebny. On już jako dziecko został porzucony przez ojca, teraz matka zaczyna się zachowywać inaczej niż zawsze, stawiać nowe wymagania, zmieniać strategie wychowawcze pod czyimś wpływem. Chłopak ma prawo czuć się niepewnie w tej sytuacji.
            • wyspamotyli Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:17
              Ja to wszystko rozumiem. Ale zawsze mu powtarzałam, że jest najważniejszy. Poza tym to nie jest tak, że nagle wszystko sie zmieniło. Tak naprawdę dopiero po roku bycia z moim partnerem zaczęłam działać inaczej ponieważ on uświadomił mi moje błędy. Ale to nie oznacza, że w domu był rygor i nic nie wolno było synowi robić. Że tylko wymagaliśmy i nic poza tym.
        • pade Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 00:14
          "Syn nie chce spędzać z nami czasu. Kiedyś jeszcze razem byliśmy na wakacjach, bywaliśmy w kinie, graliśmy razem w gry. Teraz syna interesuje tylko fejsbuk i znajomi. My jesteśmy najgorszym złem bo karzemy mu się uczyć i sprzątać."
          Może ja się w dziwnym towarzystwie obracam, ale nie znam 13 latka, który by się inaczej zachowywał. Telefon mu do ręki przyrósł? Witaj w klubie.

          --
          Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy. Oskar Wilde
    • paloma_blauwinder Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:09
      Twoja wersja budzi rzeczywiście współczucie - ale niestety takie historie często mają drugie i trzecie dno, a widziane z innej perspektywy mogą wyglądać inaczej. Motyw nowego partnera matki (częsty i typowy!), który zaczyna wymagać od dorastającego chłopaka (obcego genetycznie samca w domu) mnie osobiście lekko mrozi. Poza tym nie rozumiem zarzutu, że ojciec nie ma wykształcenia i do niedawna nie pracował - czyżbyś to dopiero teraz zauważyła?
      Poza tym boisz się, że ojciec będzie miał zły wpływ. Być może, prawdopodobnie tak. Ale czy na pewno gorszy niż ty i nowy facet? Sama piszesz, że kompletnie sobie z chłopakiem nie radzicie.

      --
      2019 Trybunał Stanu dla Andrzeja Dudy
    • vaikiria Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 21:54
      Wiesz, tak jest że dzieci często lgną do tego gorszego rodzica, bo na jego miłość muszą zasłużyć. A tam, gdzie są kochane bezwarunkowo mogą sobie pokrzyczeć o nienawiści. U nas te się zdarzało, że któreś z dzieci łapało fazę "ja chcę mieszkać z mamą", bo akurat mama chwilowo nie pije, a poczucie winy nadrabia brakiem jakichkolwiek granic. W dodatku matka co pewien czas opowiada im, że ich zabierze i będzie cudownie. Na szczęście to są momenty, szybko mijają i zwykle są reakcją na jakiś zakaz, wymagania, obowiązki itp.
      Jeśli wiesz, że ojciec Twojego dziecka nie jest człowiekiem, który może syna wychowywać w warunkach dla niego bezpiecznych i nie jest wydolny wychowawczo to chyba nie masz nad czym się zastanawiać. Zresztą on musiałby o przyznanie opieki wystąpić, rozprawy, badania, rozprawy, najmarniej dwa lata zlecą.
      A może syn po prostu chce z ojcem więcej przebywać? Jak często się widują?
      No i jeszcze jedno - jak nigdy nie byłaś wobec syna konsekwentna, to teraz jest ostatni dzwonek. Serio, im później tym będzie Ci trudniej sobie poradzić. Aha i chociaż będzie trudno to w tym układzie Ty - partner - syn, to Ty musisz być tym złym policjantem, nie partner.
      • leokadia35 Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:20
        Klasyka gatunku. Córka mojego męża miała 16 lat jak wpadła na ten pomysł. Chciała mieszkać z nami bo jak twierdziła nie dogadywala się z matką , ok z tym nie kłamała bo jej matka to faktycznie ciężki kaliber co zresztą było później zweryfikowane w badaniach psychologa. Typ choleryka który musiał wszystko kontrolować i nie znosił sprzeciwu. No ale nie ważne. Złożyliśmy stosowny wniosek do sądu i zaczęło się, odwiedziny kuratorów , jakie mamy warunki, badania nad ojca,matki, córki,testy i kolejne rozprawy. Trochę to trwało. Jak się skończyło? Wyszło później że młoda chciała mieszkać z nami bardziej ze względu na bliskie sąsiedztwo z jej chłopakiem ( ona z matką mieszkała w innej miejscowości) no i miała u taty duży luz czyt. brak obowiązków , spotkania z chłopakiem do późnych godzin itd. Opuściła się w nauce. Ojciec w końcu się wkurzył i wycofał wniosek. Ale i tak by z nami nie zamieszkała. Psycholog stwierdził że to taki wiek buntowniczy a do matki nie ma zastrzeżeń i dobrze sprawuje opiekę. Więc jeśli chodzi o stronę prawną, nie ma szans że twój syn będzie legalnie mieszkać ze swoim ojcem
        • vaikiria Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:44
          Ale jak rozumiem u Was i Wy i matka dziewczyny w zasadzie mogliście sprawować nad nią opiekę, bo byliście wydolni wychowawczo. U autorki wątku i u nas jest inaczej, bo u niej jej eks mąż a u nas była żona partnera po prostu się nie nadają. Więc sprawa jest całkowicie jasna. Jak obie strony są równie ok to czasem taka zmaina w przypadku nastoletniego dziecka wcale nie musi być zła.
    • lodomeria Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:12
      Chłopak przechodzi teraz trudny okres dojrzewania, być może jest nawet genetycznie obciążony jakimiś zaburzeniami psychicznymi. To, jak się zachowuje, to niestety tylko dowód na to, że jako dziecko nie został wyposażony w sensowne narzędzia do radzenia sobie z własnymi emocjami, nie został nauczony samokontroli, ba, nawet za bardzo samoświadomy się nie wydaje.
      Obecnie, jedyne, co o sobie wie od dorosłych, którzy go otaczają, że jest zepsutym egemplarzem, takim samym jak jego ojciec. Już raz jego matka się takiego zepsutego egzemplarza pozbyła z życia.
    • wyspamotyli Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 07.02.17, 22:55
      Ojciec syna twierdzi, że przy nim młody będzie sie uczył. Że codziennie po szkole będzie mu sprawdzał zeszyty i bedą siedzieli nad nauką dotąd dopóki się nie nauczy. Tyle, że niejednokrotnie jak prosiłam aby sie z synem pouczył to w 80% przypadków nie miał czasu bo twierdzi, że pracuje do późna...W kwestii porządków twierdzi, że jeśli młody nie pomyje po sobie naczyń to będzie żarł na kartonie...
    • rosapulchra-0 Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 00:11
      Jaki masz nick prawdziwy na tym na tym forum?
      Syn chce zamieszkać z ojcem? Spakuj go i zawieź do do jego ojca.

      --
      Strach w niektórych tematach to na forach nic innego niż zabieg stylistyczny. Retoryka trolli. Prawdziwy strach czuje forumka, która prosi aby trzymać kciuki za jej syna. by kropkacom
    • alba27 Re: 13 letni syn chce zamieszkać z ojcem... 08.02.17, 09:15
      Skoro ojciec chce mieszkać z synem niech wystąpi o to do sądu. Ty wtedy powiesz, że zgadzasz się na opiekę naprzemienną skoro blisko mieszkacie a syn jest już duży. Daj synowi szansę. Podejrzewam, że ojcu chodzi o niepłacenie alimentów. Stawiam na to, że syn wróci z podkulonym ogonem.
      I może spróbuj okazać synowi trochę wsparcia, powiedz mu, że jest ważny, że go kochasz i że zawsze może wrócić do Ciebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka