Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka?

18.02.17, 20:44
Interesuje mnie wyjazd na Malediwy i chetnie czytam roznego rodzaju relacje z takiej podrozy.

Az do dzis kiedy trafilam na pewien blog i przeczytalam o ekonomicznych wyjazdach gdzie spi sie w podrzednym hoteliku a takie typowe kompleksy hotelowe zwiedza sie podczas specjalnych wycieczek. Zaniemowilam, bo dla mnie Malediwy to wlasnie pobyt w takim wypasionym resorcie.

Co na to ematka? Skorzystala by z takiej opcji zwiedzenia Malediwow? Czy bedac pelnoprawnym gosciem wypasionego hotelu zyczylaby sobie takich nieproszonych gosci?

Relacja tu
"Na czwarty dzień postanowiliśmy zaznać luksusu i poznać te pocztówkowe Malediwy. Co oznacza ni mniej, ni więcej, że ruszyliśmy na wycieczkę do resortu. Tego typu atrakcje Magda z naszego Guest House ma w swojej ofercie. Cena tej przyjemności to 45 USD za transport i 55 USD dla resortu za wejściówkę, w cenie jest lunch w formie szwedzkiego stołu. Czy warto? Absolutnie tak! I niech potwierdzi to fakt, że później w kolejny dzień postanowiliśmy powtórzyć sobie raz jeszcze tę przyjemność."

www.piekniejestzyc.pl/2017/02/moja-relacja-z-pobytu-na-malediwach.html
    • wiosennaburza1 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 20:47
      sądzę, że ten wątek ma parszywy tytuł. ale może niewyspana jestem
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:04
        Gdzie sie minelam z prawda?
        Przespij sie i napisz
        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:15
          Nie tyle minęłaś się z prawdą, co używasz słowa biedak w dziwnym znaczniu. Nie nazwałabym biedakiem kogoś, kogo stać, żeby polecieć na Malediwy. Biedacy w ogóle nigdzie nie jeżdżą.
          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:17
            Ja jezdzilam duzo kiedy bylam biednym studentem.
            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:18
              Widocznie nie byłaś naprawdę biedna. Po prostu miałaś niewiele pieniędzy na rozrywki.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:21
                Laska z bloga tez na biedna nie wyglada, wrecz przeciwnie. Z palcem w nosie raczej stac ja na normalny wyjazd tam.
                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:23
                  Może ma inne priorytety finanswoe. Co to znaczy "stać"? Że ma tyle pieniędzy na koncie? Ja mogę mieć kasę na koncie, ale nie będę wydawała na wypasione hotele, bo mi to niepotrzebne, śpię w hostelach.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:25
                    Ja tez nie musze miec super noclegu, ale jak bym jechala na Malediwy to nie ma opcji zeby nie posmakowac jak sie spi w takim domku na wodzie. To tak jak jechac do Paryza i nie wjechac na wieze Eiffla, mepeij zostac w domu
                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:28
                      Ja wolałabym Paryż bez wieży niż brak Paryża. Bardzo często jak gdzieś jadę to nie stać mnie na najdroższe atrakcje, ale i tak wypoczywam i świetnie się bawię.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:34
                        Wieza kosztuje chyba z 15 euro , to naprawde tak wielki wydatek ze zrzeba sie oblizac?
                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:36
                          Napisałaś o tym tak, jakby było czymś bardzo drogim, stąd mój komentarz.
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:40
                            Nie pisalam co jest drogie a co nie, wrecz przeciwnie- moim zdaniem nocleg w tym resorcie az tak drogi nie jest. Nie chce mi sie sprawdzac ale zawsze jak rezerwujesz takie dalekie wyjazdy z biurem to lwia czesc ceny to przelot ....
                            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:46
                              Z ciekawości zajrzałam na pierwszą lepszą ofertę biura. All in za 9 dni to 15 tysięcy. Przelot możesz wyłapać za 26000 w obie strony.
                              • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:51
                                vaikiria napisał(a):

                                > Z ciekawości zajrzałam na pierwszą lepszą ofertę biura. All in za 9 dni to 15 t
                                > ysięcy. Przelot możesz wyłapać za 26000 w obie strony.

                                Chyba wyskoczyło ci jedno zero za dużo przy tym przelocie. 2600 to ewentualnie rozumiem. Ale na tym kierunku w ogóle nie opłaca się kombinować z samym przelotem, bo ceny hoteli na miejscu są zabójcze. Nawet bukując je w necie z domu od niemieckich touroperatorów to sie nie opłaca. Bo samych hoteli nie przeceniają, tylko w pakiecie lot+hotel (czyli jako kompletną wycieczkę)

                                A te 15 tysięcy to mam nadzieję, że to nie jest cena od osoby? Jeśli tak, to zdzierstwo. W lutym 2013 zaliczyłem taki pobyt (4* z All Inc. , 9 dni) i z Monachium zapłaciłem 1877 EUR od twarzy, kurs w dniu zakupu wycieczki był 4,11 zł, więc to wyszło trochę ponad 15 tysięcy złotych - ALE ZA DWIE OSOBY! Do tego dolot LOT-em 2os. WAW-MUC-WAW wyszedł 1000 zł z groszami i w którąś stronę chyba jeszcze był nocleg w hotelu niedaleko lotniska, ale to wyszło jakoś b. tanio (kilkadziesiąt euro).

                                Można jeszcze bardziej zejść z ceny, jeśli chce się tam polecieć poza sezonem. Najtańsze ceny są we wrześniu, kiedy istnieje możliwość załapania się na porę deszczową. W niemieckim l'turze zdarzają się wtedy czasem oferty za 900-1300 EUR od twarzy.

                                Warto pamiętać, aby szukać wyłącznie ofert all inclusive. Na każdej mikrowysepce jest tylko jeden hotel, a jeśli nie prowadzi all inclusive, to ceny za napoje ma masakryczne (wiadomo - monopol wink ).

                                Domek na wodzie można sobie dokupić na miejscu jako upgrade na 2-3 dni. W zupełności wystarczy aby się nim nacieszyć , a wyjdzie dużo taniej niż na cały pobyt. Poza tym ekskluzywny domek na plaży wydaje mi się znacznie fajniejszy i wygodniejszy niż ciągłe robienie kilometrów pomostem (melexami dowożą tylko bagaże), domki na wodzie słyną też ze słonej wilgoci.
                                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:00
                                  Super, konkretne info. No wlasnie, dokupienie takiego upgrade tez mi sie wydaje normalniejsze niz robienie sobie z ukrycia zdjec z takim domkiem ....mi chodzi poprostu o samo przezycie, jak to jest nocowac w takim czyms
                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:02
                                  Jasne, że zero za dużo smile 2600 przelot. Guest House znalzłam na tej wyspie, co blogerka opisuje, może nawet ten sam. Pokój dwuosobowy od maja do września 91$z obiadokolacją czyli jakieś 370 zł = 185 za osobę. Mozna nawet zaokraglić do 200.
                                  Wygląda na to, że jednak taki samodzielny wyjazd może cenowo wyjść ok. Nie wiem, jakie są oferty hotelowe, jak się w to bardziej zagłębić, pierwszą lepszą sprawdziłam.
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:05
                                    Przeciez ona gdzis tam napisala ile jej dokladnie wyszlo za wyjazd...
                                    Wszystkie koszty podala o ile sie nie myle to bylo ok 4500 PLN, zobacz sobie
                                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:11
                                      Teraz znalazłam, osobny wpis o tym zrobiła, wczęsniej tylko ten zalinkowany czytałam. I to jest cena dla mnie akceptowalna smile Fakt, że na 4 osoby to już trochę muselibyśmy zbierać, ale warto.
                                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:41
                                        Oczywiscie ze cena jest niska, ale pytanie czy gdyby zamiast wycieczki wykupila sobie dobe pobytu w resorcie czy ta cena bylaby tak znaczaco wyzsza?
                                        Nauczka jest taka ze nie ma co przesadzac ze skapstwem....
                                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:40
                                          Jak już się tam wybiorę to bez doby w resorcie i bez wycieczki, bo nie czuję potrzeby. Ale fajnie, że założyłaś ten wątek, bo trafiłam na blog tej dziewczyny i dowiedziałam się, że taka wycieczka nie musi byc droga.
                                  • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:15
                                    No zaraz, zaraz, ale wcześniej pisałyście, że blogerka walnęła jakiś ekonomicznym sznytem typu "Malediwy bez prawdziwych Malediwów", a żeby w ogóle poczuć jak wygląda normalny resort to udała się na parogodzinną drogą wycieczkę, tak?

                                    Imho szkoda pieniędzy na takie kombinerki. To już lepiej skrócić pobyt do 5 dni niż lecieć do zwykłego miejskiego hotelu w Male czy czegoś podobnego.
                                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:16
                                      Ja bym wolała 2 tygodnie w takim hoteliku niż 5 dni w resorcie.
                                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:19
                                      riki - moze wejdz w blog, zobacz jak to wygladalo i dyskutuj wtedy z autorka posta.
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:48
                              przelot - mozna znalezc za 2 tysiace od osoby. pobyt w takim domku w resorcie ktory pokazala autorka bloga - 7000 zl za 4 dni w lutym, tylko sniadanie wliczone w cene.
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:26
                                No dobra to tak na szybko z tego co piszesz, czyli doba kosztuje ok 1500 a autorka placila 800 za to zeby byc tam kilka godzin i ogladac domki z zewnatrz i podziwiac ludzi ktorzy mieszkaja w tych domkach ...
                                No po prostu zrobila interes zycia wink
                                To tak jak bys chciala zobaczyc Paryz i nie jechala ale kupila sobie album i film o Paryzu smile
                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:30
                                  to jest dokladnie poglad mojego ojca - po co gdzies jechac, wszystko jest w internecie wink mamy inne na to postrzeganie, a autorka za te 800 miala jeszcze lunch, w 1500 masz tylko sniadanie. i ona miala jeden dzien, Ty musisz zaplacic za wiele dni, plus tipy (zapewne dla kazdego i do wszystkiego, i to nie w walucie lokalnej), plus wyzywienie, plus wiele innych rzeczy i te 1500 to jest basic.
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:40
                                    Ale placila tez za swoj drugi nocleg, organizacyjnie i poznawczo wtopila. I zapewne sa takie hotele mniej i bardziej wypasione tansze i drozsze- na kazdy portfel, wiec ja juz w ogole nie rozumiem na czym ona chciala oszczedzic
                                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:49
                                      nie ma tanszych i drozszych hoteli z tymi domkami w wodzie. tzn sa ale od kilkunasty tysiecy wzwyz. nie ma hoteli na kazdy portfel. jesli chcesz miec na kazdy to tylko tak jak autorka bloga. jakby nie do konca rozumiem twoich pretensji. ze ktos Ci bedzie chodzil po osrodku za ktory zaplacilas ciezka kase? nie bedziesz wiedziala ze to nie sa goscie hotelowi.
                                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:53
                                        Teraz jak wiem ze jest taki proceder to myslisz ze nie bede sie podejrzliwie przygladac co to sa za ludzie?
                                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:58
                                          czy oni zarazaja dzuma? beda Cie lapac za rece i prosic o pieniadze? beda sie gapic co to za bogaczka ze ja stac? rzucac do nog i mowic pani pani daj dolara? Get real
                                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:03
                                            Gdyby laska nie byla taka wylewna to wpadla bys na to ze pojechala tam na kilka godzin?
                                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:06
                                              what's the big deal?? przypadkiem nie jedz do Grecji bo tam sa ludzie o innym kolorze skory, uchodzcy,t to dopiero jest traumatyczne przezycie w porownaniu do miniecia na plazy bialego czlowieka
                                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:08
                                                nic nie rozumiesz
                                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:14
                                                  kochanie, napisz tylko jak sie juz zdecydujesz, w jakim hotelu bedziesz na tych malediwach, albo daj linka do instagrama - zebysmy wiedzieli gdzie mozna spokojnie jechac bez tych nachalnych turystow ktorzy osmielaja sie korzystac placac z tego samego basenu - pewnie przenosza zarazki
                        • bi_scotti Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:52
                          durmitor napisała:

                          > Wieza kosztuje chyba z 15 euro , to naprawde tak wielki wydatek ze zrzeba sie o
                          > blizac?

                          Kwestia priorities. Jak w kazdej sprawie. Zarowno tytul watku jak wszystko, co dotad w nim napisane wydaje mi sie strasznie judgemental - gdzie miejsce na "live and let live"? Relax smile
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:54
                            Musialam sie z wami podzielic i wygadac, bo naprawde mnie to zaszokowalo
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:26
                              Poczytaj jakies ksiazki podroznicze, oszczedzisz sobie szokow
                    • anagat1 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:32
                      Heh.. dwa razy bylam w Paryzu. Pod wieza Eiffla. I za nic nie chcialabym stac w kolejce i wjezdzac na gore.
                      Tak samo nie korzystalam z gondoli w Wenecji. Nie rajcuja mnie takie rzeczy.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:35
                        To ciesze sie ze wkleilam ten blog. Teraz wiecie jak odwiedzic Malediwy i nie splamic sie noclegiem w hotelu smile
                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:37
                          Ale wiesz, każdy kto trochę pojeździł wie, jak znaleźć nocleg nie korzystając z pełnej oferty najjdroższego hotelu. To nie jest wiedza tajemna.
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:41
                            Laska jak widac nie wie, a widze ze juz jezdzila tu i tam
                        • basiastel Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:03
                          Najlepiej z moich podróży wspominam jakieś noclegi w parkach portowych czy spanie na ławce bez splamienia się noclegiem w hotelu hihi
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:35
                      bylam wielokrotnie w paryzu, nawet tam mieszkajac i nigdy nie bylam na wiezy eiffla - w ogole mnie to nie kreci, nie czuje takiej potrzeby. za to uwielbiam chodzic po paryskich ulicach, siedziec w knajpce i pic kir royal.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:36
                        W luwrze tez nie i wersalu rowniez
                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:39
                          Uroczy jest snobizm ludzi, którzy na co dzień nie chodza do żadnych muzeów ani galerii, nie znają nawet takich przybytków we własnym mieście, ale na wyjeździe gnają po muzeach, żeby tylko odhaczyć, że byli.
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:42
                            Mam zaliczone wszytkie muzea w moim miescie jesli to do mnie
                            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:47
                              I zapewne zdajesz sobie sprae, że nie każdy to lubi i ludzie mają różne zainteresowania?
                            • bi_scotti Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:57
                              durmitor napisała:

                              > Mam zaliczone wszytkie muzea w moim miescie

                              Oh, c'mon - sama sie wystawiasz! Muzeow sie nie "zalicza", muzea sie odwiedza, ewentualnie zwiedza, do muzeow sie chodzi, po muzeach sie chodzi ... - "zaliczyc" to mozna bylo WF na I roku studiow suspicious
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:02
                                Odwiedzilam/ zwiedzilam/ poszlam do wszystkich muzeow

                                lepiej ci brzmi?
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:51
                          w luwrze bylam, choc zdecydowanie wole musee d'orsay. w wersalu rowniez. rozumiem ze jak ty bylas w paryzu to zatrzymalas sie co najmniej w george v?
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:27
                            A czemu wzgardzilas wieza?
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:34
                              mam lęk wysokosci, siedzialabym uczepiona czegokolwiek i nie wiem jak by mnie sprowadzili na dol (o dziwo jak to jest szczyt budynku to sie tak bardzo nie bojesmile
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:41
                                no ale to inna sprawa jak cie cos ograniczasz a jak sie sama w niezrozumialy sposob ograniczasz
                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:44
                                  ale dla Ciebie wydanie niebotycznych kwot niepotrzebnie jest ograniczaniem sie w sposob niezrozumialy?
                            • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:26
                              Ja do Paryża jeżdżę często i też na wieżę wjeżdżać nie mam zamiaru. To jakiś obowiązek jest?
                              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:28
                                Oczywiście, bez tego się nie liczy. Moje pobyty w Moskwie też się nie liczą, bo nie odstałam w kolejce do truchła Lenina.
                                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:31
                                  To po co ty w ogóle tam jechalas ?
                                  Jesli tak pogardzasz atrakcjami turystycznymi to na co sie patrzysz ?
                                  Domy takie same ulice takie same drzewa takie same
                                  Lepiej zostać w domu
                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:33
                                    No jak dla ciebie miejsca roznia sie tylko atrakcjami turystycznymi to nie jedz na te malediwy, atrakcji zadnych nie ma, tylko woda, co ty znajomym opowiesz wink
                                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:36
                                      Atrakcja Malediwów sa domki na wodzie. Od wczoraj wiemy ze mozna Malediwy odwiedzić a domek sfotografować z oddali i wyjazd sie uznaje za udany
                                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:40
                                        Ale z jakiej oddali, ci parszywi ubodzy skapi turysci robia te zdjecia calkiem otwarcie z bliska. To ci powinno doszczetnie obrzydzic cale malediwy
                                  • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:36
                                    durmitor napisała:

                                    > To po co ty w ogóle tam jechalas ?
                                    > Jesli tak pogardzasz atrakcjami turystycznymi to na co sie patrzysz ?
                                    > Domy takie same ulice takie same drzewa takie same

                                    No, ja w Paryżu akurat bardzo lubię patrzeć na domy i drzewa. W Polsce takich nie mam. A wieża Eiffla jest dla mnie atrakcją jeśli mogę na nią spoglądać wieczorem kiedy świeci i mruga. Albo oglądać ją podczas pokazu ogni sztucznych na święto 14 juillet. Nie mam kompletnie potrzeby wjeżdżania na górę smile
                                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:39
                                      To tak jak blogerka, chciała sobie popatrzeć na domki z zewnątrz i zrobić z nimi zdjęcia, nie zaglądnąwszy nawet przez sekundę do środka . Po to leciała tysiące kilometrów.
                                      Jakie to smutne i jak złe świadczy o takiej osobie sad
                                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:42
                                        Taak, to jest smutne i to swiadczy zle o osobie. Gros komentarzy tutaj to potwierdzilo.
                                      • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:50
                                        durmitor napisała:

                                        > To tak jak blogerka, chciała sobie popatrzeć na domki z zewnątrz i zrobić z nim
                                        > i zdjęcia, nie zaglądnąwszy nawet przez sekundę do środka . Po to leciała tysią
                                        > ce kilometrów.
                                        > Jakie to smutne i jak złe świadczy o takiej osobie sad

                                        Dlaczego smutne i źle świadczy? Nie każdy ma potrzebę być wszędzie. Ja zamiast wozić się po wieży Eiffla zawsze wolę zwiedzić znajdujące się opodal muzeum du Quai Branly. Ja Luwr uwielbiam, szczególnie parę obrazów, które zawsze odwiedzam, mój syn zdecydowanie woli poszwędać się po lasku Bulońskim. Dla kogoś atrakcją jest zwiedzenie stadionu, dla innego parku. Gdyby wszyscy byli tacy sami byłoby nudno.
                                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:57
                                    Oczywiście, w ogóle wszystko wygląda tak samo, tylko jest ten Lenin, a poza tym to żadna różnica. Po co? Bo chciałam się przejechać trasą Moskwa - Pietuszki, ostatnio bo bo chciałam zobaczyć Muzeum GUŁAG-u, bo od kiedy jako dziecko zobaczyłam w tv pucz w Moskwie i czołgi przy Placu Czerwonym to chciałam zobaczyć to miejsce. Bo uwielbiam spędzać godziny w WDNH i Parku Pobiedy. Bo chciałam przejść się wokół Łubianki, miejsca o którym tyle czytałam. Chciałam pogapić się na ludzi robiących sobie zdjęcia z sobowtórem Stalina i pomyśleć o tym, jak szybko zapominamy o historii. Bo fajnie mi się piło wódkę z żołnierzami, choć zastanawiałam się, na jaką wojnę ich niedługo wyślą. I chciałam pooglądać socrealistyczne dekoracje na stacjach metra.
                                    Kretynka ze mnie, mogłam postać 3 godziny w kolejce, pogapić się przez minutę na mumię i kupić chińską matrioszkę. Nie po to ktoś dla mnie takie atrakcje przygotował, żebym je omijała.
                                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:02
                                      Kolejka akurat idzie bardzo szybko, wszystko jest sprawnie zorganizowane i trwa może z godzinę maksymalnie. W środku nie da sie za długo przebywać, bo popędzają ale wrażenie niesamowite. Masz może dzieci i tez ich nie dopuszczasz do ciekawych miejsc tylko maja siedzieć i patrzeć na wyjezdzie jak pijesz z żołnierzami?
                                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:06
                                        Nie mow dormitor ze masz dzieci???? Matko Boska, moze choc ojciec normalny
                                      • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:06
                                        Oczywiście, to się nazywa turystyka libacyjna, ja piję, a one siedzą i patrzą big_grin A poza tym mają zakaz oglądania czegokolwiek ciekawego. W wakacje oczywiście jeździmy i zwiedzamy hotele, pokazujemy im jak żyją porządni ludzi, a nie tacy biedacy jak my smile
                                        A Lenina nie wiem dlaczego tak się przyczepiłaś. Zrobiłam jedno podejście, kolejka wcale nie była sprawnie zorganizowana, bo były zapisane wcześniej grupy, które wchodziły dodatkowo. Jakieś obozy dzieciaków czy coś w tym stylu. Szkoda mi było czasu, kiedyś się trafi okazja to pewnie się przejdę.
                                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:05
                                      O z Toba walkiria by sie fajnie zwiedzalo, nawet malediwy wink i zdaje sie ze nawet branza nas laczy, tzn laczyla w moim przypadku
                                      • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:07
                                        Jestem kobietą pracującą i żadnej pracy się nie boję wink Ale ze mną to żadne zwiedzanie, daj spokój, nawet jak trupa zobaczysz to świeżego a nie sprzed lat.
                                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:12
                                          Moglabym pasc przed trupem wiec to raczej ja jestem slaba partnerka do zwiedzania wink chyba ze sie mnie znieczuli alkoholem wink
                                          • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:15
                                            Serio, byłam kiedyś w miejscu, w którym kilka tygodni wcześniej zginęło sporo ludzi, było sporo krwi, ślady po ciałach leżących na podłodze. Potem się znieczulałam, bo mnie to naprawdę ruszyło. Aha, to tak offtopowo, bo oczywiście nie byłam tam turystycznie, nie porąbało mnie jeszcze do reszty.
                                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:20
                                              Napisalabym cos ale zdradzilabym za duzo, w kazdym razie widzialam z bliska reakcje kogos wlasnie na takie,zdarzenie i sama reakcja juz byla przerazajaca. Ze to nie film ani gra komputerowa, ze to moze sie zdarzyc bardzo blisko. Ja nie wiem czy bym psychicznie dala rade
                                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:26
                                                Co to ma wspólnego z Malediwami ?
                                            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:25
                                              To rzeczywiście nie ma co stać do Lenina, to atrakcja dla tych co maja normalne zawody
                                              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:29
                                                Ile masz lat? Bo mentalnie przypominasz moją babcię. To była kochana kobieta, ale nie łapała za bardzo, że świat się zmienia. "Znalazłabyś sobie wnusiu jakiś normalny zawód. Nauczycielka na przykład, a może by cię w urzędzie zatrudnili, bo mądra jesteś".
                                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:09
                                                  Haha, valkiria smile
                                              • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:59
                                                durmitor napisała:

                                                > To rzeczywiście nie ma co stać do Lenina, to atrakcja dla tych co maja normalne
                                                > zawody

                                                To stare truchło głupiego syfilityka to dla kogokolwiek jeszcze atrakcja?
                                                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:18
                                                  biorąc pod uwagę tłumy ktore tam zmierzają chyba tylko dla ciebie nie jest atrakcja
                                                  • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:22
                                                    Wiesz, tłumy też zmierzają do Lidla, gdy rzucają crocsy, więc...
                                                    Nie, nie dla każdego to samo jest atrakcją smile
                                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:29
                                                    Zakładam ze tłumy z którymi rywalizujesz o klapki w lidlu sa trochę mniejsze niz te do Lenina, tam kolejka zakręca, w twoim lidlu tez ?
                                                  • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:52
                                                    Spoko wodza, i tak nie mam wizy do Rosji, więc nie interesuje mnie długość kolejek do wodza. Nie jestem zresztą zainteresowana oglądaniem wypchanego osobnika, który żadnym dla mnie autorytetem nigdy nie był. Za to twoja obsesja podkreślania wagi pieniędzy i kolejek w podróżowaniu jest dość niepokojąca... nowobogackie trolliki tak mają smile
                                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:01
                                                    Myślałam ze cały czas pisze ze kolejki nie sa duże. To inni narzekali
                                                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:23
                                                    Przyznaj się, byłaś na otwarciu MacDonalda w Warszawie? big_grin
                                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:25
                                                    Ba, pewnie ma pamiatkowe zdjecie w albumie rodzinnym wink
                              • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:34
                                No oczywiscie, bo tak jak w przypadku Moskwy to jest punkt w przewodniku i co potem powiesz znajomym, nie mam zdjecia z wiezy albo selfie z leninem??
                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:44
                                  Mam selfie z żołnierzami WDW smile Lepsze od Lenina.
                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:50
                                    No moze ostatecznie wink
                                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:54
                                      Z moich wyjazdów mam też selfie z jednym aktualnym prezydentem (akurat nie o Rosji mowa...) i jednym kandydatem na prezydenta. Ale co ja wiem o podróżowaniu, za kokosa nie płaciłam, w Luwrze nie byłam.
                                      • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:59
                                        vaikiria napisał(a):

                                        > Z moich wyjazdów mam też selfie z jednym aktualnym prezydentem (akurat nie o Ro
                                        > sji mowa...) i jednym kandydatem na prezydenta. Ale co ja wiem o podróżowaniu,
                                        > za kokosa nie płaciłam, w Luwrze nie byłam.

                                        Ja nie mam żadnego selfie z żadnej podróży. Nie cierpię selfie. I żadnemu aktualnemu prezydentowi też nie pozwoliłabym na zrobienie sobie selfie ze mną, nawet w Luwrze smile
                                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:01
                                          To są moje prywatne archiwa, nie publikuję tego na fejsiku. A selfie dlatego, że wygodniej niż dawać komuś telefon.
                                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:08
                                        Jak to jest selfie na tle zachodzacego slonca w luksusowym hotelu to przejdzie ten prezydent wink inaczej powinnas natychmiast usunac te zdjecia po swiadcza o tym zes zebraczka
                                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:10
                                          Kurde, na wieczorze prezydenckim. W dodatku zjadłam ciasteczka, które podawali.
                                          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:12
                                            Nie placac za nie???? Ach ty niewychowana wykorzystywaczko biednych ludzi!! Trzeba bylo choc 5zl temu prezydentowi wcisnac wink a zdradzisz jaki to prezydent?
                                            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:45
                                              Kraju sąsiadującego z Polską smile
                                              • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:47
                                                Ok, musi mi to wystarczyc wink ale kiedys to z Ciebie wyciagne, moze zaloze watek o biedakach na Bahamach smile
                                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:50
                                                Typuje ze byly to Niemcy wiec Nie wiem o czym my tu rozmawiamy. Przyjdz sie pochwalic jak zrobisz selfie z Trumpem, na razie pisz na temat wątku
                                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:51
                                                  O wiedzialam ze trump wyjdzie, ma kase to imponuje wink na razie to ty sie wcinasz w nasza galaz
                                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:00
                                                  Nie zajmuję się tym regionem, więc niestety nie spełnię Twoich oczekiwań. Mam nadzieję, że nie byłaś nigdy w Niemczech, bo jeśli byłaś, to trochę wstyd nie wiedzieć, jaki tam jest system polityczny i dlaczego nikt kompletnie nie przejmuje się prezydentem i nie urządza dużych wieczorów wyborczych.
                                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:33
                                        To musi byc jakies podrzędne państewko ze prezydent taki dostępny dla gawiedzi, pewnie jakaś Albania albo Kirgizja
                                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:35
                                          Na pewno. Nie to co prezydent Malediw wink pewnie mozna mu zrobic piekne zdjecia na tle zachodzacego slonca i jeszcze domek w kadrze zalapac, pamietaj tez dac mu dolara zeby nie byc dusigroszka big_grin
                                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:45
                                          Nie martw się, dla Ciebie nie byłby dostępny. Gawiedź traktują tam inaczej niż reporterów z akredytacjami.
                                        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:46
                                          Kirgizja niestety jest na razie moim niezrealizowanym marzeniem.
                              • ichi51e Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:54
                                Mnie tam ciekawi czy w wwie trzeba wjechac na taras widokowy w palacu kultury zeby wycieczke miec zaliczona?
                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:00
                                  Sam wjazd się nie liczy. Ale jak Ci się tam facet oświadczy to już tak.
                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:09
                                    Ale tylko przy wschodzie albo zachodzie slonca.
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:34
                                A jakiś obowiązek jest zeby tam jechać skoro skrzętnie sie omija atrakcje ? Metro i domy takie same jak w Warszawie, rzeka tez podobna... Lepiej zostać w Warszawie przynajmniej nie ma terrorystów
                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:38
                                  No metro jest identyczne, styl hausmanowski tez, jedzenie to juz w ogole, no sklep Diora maja ale co to za wyczyn. Ale w jakiej warszawie, najlepiej zostac na swojej wsi, nieprawdaz durmitor, tam to dopiero mozna ludziom zaimponowac
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:42
                                    Diora zamów sobie przez internet i idź w Warszawie do restauracji frsncuskiej i nie musisz nigdzie wyjeżdżać gdzie sa irytujące atrakcje turystyczne
                                    Będziesz ponad tymi zacofanymi turystami
                                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:44
                                      A polecisz jakas francuska restauracje, np taka gdzie podaja swieze mule i ostrygi albo po prostu smaczna croque madame, bo sadzac po tym w jakim luksusie podrozujesz i jak sie na wszystkim znasz to masz duzo tipow
                                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:58
                                        Mule nie sa typowo francuskie to po pierwsze poza tym ostatnio wyszło ze zawierają mnóstwo plastiku. Zejdź na ziemie i przestań marzyć o potrawach z plastiku
                                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:59
                                          So no real tip?
                                • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:42
                                  durmitor napisała:

                                  > A jakiś obowiązek jest zeby tam jechać skoro skrzętnie sie omija atrakcje ?

                                  Dla mnie kompletnie nie jest atrakcyjne ceprowisko pod wieżą Eiffla ani te miejsca w które walą tłumy. Po wypadzie do Wersalu w którego salach zamiast podziwiać wyposażenie patrzyłam tylko jak przejść do następnych drzwi bez zaduszenia i stratowania, a było to po bitej godzinie odstania w kolejce do wejścia w pełnym słońcu, takim wątpliwym "atrakcjom turystycznym" mówię nie!
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:52
                                    Trzeba było jechać do Wersalu kiedy płaci sie za wstęp, chciałaś przyoszczędzić i wejść za darmo to sie musisz liczyć z tłumami
                                    • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:05
                                      durmitor napisała:

                                      > Trzeba było jechać do Wersalu kiedy płaci sie za wstęp, chciałaś przyoszczędzić
                                      > i wejść za darmo to sie musisz liczyć z tłumami

                                      Mylisz się, w Wersalu nie ma darmowych wejść poza młodzieżą do 26 lat, a i oni muszą swoje odstać. Czyżby? No tak, nie byłeś...
                                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:16
                                        No cos ty?
                                        Nie doczytałas i sfrajerowalas sie?
                                        Ostatnia niedziela miesiąca czy cos, sprawdź sobie na stronie.
                                        Wyrzucilas z 50 euro w błoto mogąc zobaczyć to samo za darmo ?
                                        Moje wyrazy współczucia.
                                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:30
                                          Jak na kogos kto podrozuje tylko luksusowo calkiem niezle zorientowana jestes w darmowych atrakcjach, przyznaj sie, na malediwy wezmiesz swoja walowe wink
                                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:37
                                            Nigdzie nie napisałam ze podróżuje luksusowo. To wy piszecie ze oszczędzacie na atrakcjach i biletach wstępu.
                                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:40
                                              wstaw prosze nasze cytaty gdzie napisalysmy ze oszczedzamy na atrakcjach i biletach wstepu
                                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:00
                                                Racja, w sumie napisałaś ze ty nigdzie nie podróżujesz wiec jak możesz oszczędzać na biletach.
                                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:10
                                                  Nie zapominaj o paryzu. I egipcie. I paryzu. Troche sie emocjonujesz dyskusja za bardzo bo fakty zaczely ci uciekac.
                                            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:10
                                              Ja po prostu planuję podróże zgodnie ze swoimi upodobaniami i zainteresowaniami. To jest coś dziwnego?
                                        • aqua48 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 18:07
                                          durmitor napisała:

                                          > No cos ty?
                                          > Nie doczytałas i sfrajerowalas sie?
                                          > Ostatnia niedziela miesiąca czy cos, sprawdź sobie na stronie.
                                          > Wyrzucilas z 50 euro w błoto mogąc zobaczyć to samo za darmo ?
                                          > Moje wyrazy współczucia.

                                          To Ci się z Luwrem pomyliło, kotku. Za dużo tego zwiedzania było - obiekty się mylą. smile
                                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:30
                                            Dziecino, juz sie nie zbłaźniaj tylko poszukaj sobie info na temat zasad, chociaż nie, przecież juz tam byłaś, zapłaciłaś wstęp i sie sfrajerowalas , to nie szukaj, po co masz nie spać po nocach zielona ze złości łkając nad swoją naiwnością....
                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:47
                                  A jest obowiązek zwiedzać tak, żeby dostać od durmitor certyfikat?
                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:50
                                    Obowiazek nie, ale chwala i chluba a raczej hwala i hluba wink
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:55
                                    Z ciekawości czemu ominęłas Lenina?
                                    Ani płacić nie trzeba, ani wielkich kolejek nie ma a szkoda nie zobaczyc bo może niedługo przestaną udostępniać turystom
                                    Mi sie to w głowie nie mieści tak siebie nie szanować i nie rozwijać
                                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:02
                                      Kolejki są akurat spore, szczególnie że ja tam bywam głównie w okresie wakacyjnym, kiedy tłumy z całej Rosji się tłoczą do mumii. Tam nawet nie można spokojnie się zatrzymać, bo jest jak na taśmie w fabryce. Poza tym jestem przekonana, że kilka godzin w muzeum GUŁAGu rozwinęło mnie bardziej niż minuta nad mumią.
                                    • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:04
                                      Po pierwsze "mnie". Po drugie - śmieszne, że mówisz o szacunku i samorozwoju w wątku założonym ku chwale turystycznym resortom, o których nie od dziś wiadomo, że wykorzystują lokalną siłę roboczą, niszczą środowisko, a pieniądze przez nie zarobione wypływają do zagranicznych koncernów.
                                      • wielki_uscisk Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:42
                                        sumire napisała:

                                        > Po pierwsze "mnie"

                                        Mię?
                                • taki-sobie-nick Metro i domy takie same jak w Warszawie? 20.02.17, 22:56
                                  zwiedzamyparyz.pl/wp-content/uploads/2015/09/Mapa-metra-Paryz.jpg
                                  Architektura znacznie piękniejsza, a dla mnie największą atrakcją byli sami Francuzi, ich język, styl i fakt przebywania we Francji. tongue_out
                        • claudel6 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 21.02.17, 00:12
                          Wersal nie jest w Paryżu ;P
                    • claudel6 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 15:46
                      ja byłam w Paryżu...z 6 razy i nie wjechałam na wieżę Eiffla ani razu. stanie kilka godzin w kolejce, by to zrobić, wydało mi sie kompletną stratą czasu.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:34
                        a ja bym wjechała na twoim miejscu na przykład tylko dlatego ze moze po kolejnych atakach albo wieża bedzie zburzona albo bedzie zakaz jej zwiedzania, wtedy będziesz sie miała z pyszna
                        • claudel6 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 21.02.17, 00:13
                          urocze big_grin big_grin
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:26
                  czy Ty w ogole wiesz ile kosztuje taki wyjazd czy zupelnie nie masz pojecia? to jest lekką ręką 40 tys, na tydzien, za dwie osoby, do tego dolicz tipy, wycieczki, drinki etc. wychodzi z 50 tys. chyba ze wolisz nic nie jest na miejscu, kryc sie z wlasna walowa, oszczedzac na wszystkim a potem wystawic komentarz ze resort nie byl taki jaki mial byc bo za te cene to woda powinna byc bardziej niebieska.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:30
                    Wlasna walowka na wyspie gdzie jest all inclusive?
                    Ty masz specyficzny sposob podrozowania
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:38
                      kochanie, all inclusive na malediwach niekoniecznie wyglada jak all inclusive w egipcie to raz. a dwa, tam byl tryb przypuszczajacy ktory nie odnosil sie bynajmniej do mnie.
                  • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:02
                    nathasha napisała:

                    > czy Ty w ogole wiesz ile kosztuje taki wyjazd czy zupelnie nie masz pojecia? to
                    > jest lekką ręką 40 tys, na tydzien, za dwie osoby, do tego dolicz tipy, wyciec
                    > zki, drinki etc. wychodzi z 50 tys.

                    Wyliczyłem we wcześniejszym poście dokładnie ile płaciłem. Za 9 dni nie przekroczyłem 20 tysięcy za 2 osoby, resort 4*/AI . Nie daje się tam żadnych tipów, na takiej mikrowysepce w systemie AI w ogóle obywasz się bez pieniędzy. Wycieczki to żart, poza nurkowaniem to tylko jakieś zachody słońca z żaglówki, łowienie ryb, no i podróż na całkowicie udawaną "wysepkę tubylców". Wszystkie te opcje wściekle drogie i mało atrakcyjne. Generalnie, siedzi się tam na plaży i obserwuje kolorowe rybki (wystarczy zwykła plastikowa maska), trzy razy dziennie odwiedza restaurację na mega wypasie, a wieczorem uprawia miłość w domku albo szaleje na dyskotece na plaży. Struktura gości to głównie pary.
                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:07
                      Czy z tych domkow bardzo sie niesie halas po wodzie?
                      • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:09
                        O dziwo, w ogóle nie zauważyłem czegoś takiego. Było wręcz cicho.
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:09
                      ja pisalam ile kosztuje ten resort ktory autorka bloga pokazala. w komentarzach jest i o tipach i o drinkach i o cenach posilkow, moze niekoniecznie jest oferowany jako opcja AI - przynajmnie na booking najtansza opcja jest bez AI
          • peonka Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:52
            A to jakiś straszny wstyd być biedakiem, że to "parszywy tytul"?
            OK, zgadzam się, że nieadekwatny, ale parszywy? Moim zdaniem Twoj wpis jest dla biedaków bardziej obraźliwy, tak teoretycznie.
            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:59
              Tu nie ma biedakow, ematki to kobiety sukcesu, wiec o co afera?
              Jak powinien brzmiec tytul?
              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:41
                Malediwy za mniej niż 5 tysięcy? Tania wycieczka na Malediwy? Jak kogoś stać na wydanie ponad 4 tysięcy na wakacje to nie jest biedakiem.
              • peonka Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:58
                To nie było do Ciebie...
    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 20:47
      Czekaj, bo czegoś nie rozumiem. Atrakcją jest zwiedzanie hotelu i gapienie się na hotelowe baseny??? 55 dolców za to?
      Z radością poleciałabym do podrzędnego hoteliku, zwykle podróżuje po taniości, ale nie przyszłoby mi do głowy, żeby zwiedzać hotele.
      • kolpik124 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 20:56
        Malediwy to kierunek dla leniwców i miłośników nurkowania, małe wysepki, na których nic nie ma poza hotelem

        warto mieć zrobiony kurs nurkowy w podstawowej wersji do 18 metrów, na miejscu ceny kursów kosmiczne

        warto zorganizować sobie wyjazd samodzielnie, dolot przez Dubaj, potem wynajęcie awionetki na konkretną wyspę, i tak wypada taniej niż z biurem

        najlepiej lecieć jesienią i zimą, od kwietnia zaczyna się monsun i pora deszczowa
        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:06
          No wlasnie, ale watek jest wlasciwie tylko o tym czy jadac w takie miejsce gdzie " nic nie ma" watro az tak bardzo sepic na noclegu. Jakiego rzedu to kwota tak w ogole za dobe w takim resorcie jaki w ramach specjalnej wycieczki odwiedzila autorka?
          • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:14
            Ja się raczej zastanawiam, po co w miejscu, gdzie masz cudowną wodę i plaże płacić za basen smile Spać mogę w podróży gdziekolwiek, przecież nie jadę, żeby podziwiać pokój.
            • kolpik124 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:52
              Cudowna woda, plaża, ale w tej cudownej wodzie okresowo chmary parzący chmeduz, mocno parzących, wtedy basen się przydaje.
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:00
        No wlasnie, tam jest kilka wpisow i z tego pierwszego ja zrozumialam, ze oni czesc pobytu spedzili w hoteliku a czesc wlasnie w tym resorcie.Dla mnie jak najbardziej ok i juz sie sadzilam, zeby skorzystac z porad jak to zorganizowac. Potem czytam kolejny wpis i oczy przecieram ze zdumienia i nie wierze w to co czytam. Rece mi opadly. Leciec na koniec swiata po to zeby obserwowac ludzi, ktorych stac na pobyt w wypasionym hotelu????
        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:08
          durmitor, raz ze ceny w takich hotelach sa naprawde kosmiczne, a dwa - jak dla mnie to nie jest obserwowanie jak zyja inni - to jest korzystanie z atrakcji - jak pojscie do Grand Hotelu w Sopocie na kawe i popatrzenie jaki widok maja albo wynajecie w ciagu dnia ich lezaka na plazy.
          • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:12
            To jest kluczowe, czy to jest pójście na kawę, skorzystanie z basenu, czy zwiedzanie terenu hotelu. To drugie jest dla mnie niezrozumiałe.
            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:15
              ale dlaczego? to sa na pewno dosc spore tereny, przynajmniej tak pisze autorka bloga, po kilka basenow, dlugie plaze, nie ma na blogu ani jednego zdjecia z lobby, pewnie pozwolili im sie przejsc wokol jednej czesci domkow, to jest jakis uklad, placisz - masz jakas usluge. nie rozumiem, dlaczego skoro Cie na to nie stac od razu sie czujesz gorsza i nie na miejscu?
              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:17
                Ja się nie czuję gosza ani nie na miejscu, tylko próbuję zrozumieć ideę. Bo naprawdę z radością mogłabym skorzystać z usługi: dzień na terenie kompleksu hotelowego, w cenie korzystanie z basenów i plaży hotelowej. Ale usługa: idę i oglądam baseny to co innego.
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:21
                  ale ona przeciez korzystala z tych basenow. ja bym z checia poszla i zobaczyla jak te domki wygladaja naprawde, bo jednak ani tripadvisor ani booking Ci tego nigdy do konca nie pokaza. i posiedziala na plazy, i moze nawet zjadla obiad na miejscu. i nie ukrywam ze obecnie nie stac mnie nawet zeby pojechac w tanszej wersji na malediwy. ale drozsza tez jest z deko przesadzona i to jest w ogole zamykanie w szklanej bance luksusu - zadna to podroz
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:26
                    Ale jak bys zobaczyla jak wyglada ten domek skoro nie masz prawa wstepu do niego?
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:28
                      a to musisz ogladac tylko wnetrze? to co na zewnatrz nie jest dla Ciebie interesujace?
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:31
                        Domek jest bardziej interesujacy wewnatrz.
                        Dla ciebie to sciany i dach?
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:41
                          aha, czyli jedziesz do takiego miejsca i spedzasz caly czas wewnatrz domu - jest to dla Ciebie wazniejsze niz zobaczenie - w jakiej odleglosci sa istotnie te domki od siebie, czy sasiad moze zagladnac Ci na taras, jak sie schodzi do wody, jaka jest jej glebokosc i czy tych domkow jest zatrzesienie. no istotnie, te wszystkie zdjecia z malediwow to glownie pokazuje zdjecia dekoracji domkow wewnatrz...
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:45
                            Jak zobaczysz nie wchodzac do domku czy sasiad moze ci zagladnac przez taras?
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:53
                              widzisz usytuowanie tarasow, ich odleglosc od siebie, jak ulokowane są okna. po co w ogole wchodzisz na takie blogi jesli chcesz wyjechac luksusowo na malediwy - bierzesz, rezerwujesz w biurze i tyle. chyba ze chcesz sie pocieszyc jak to wspaniale spedzisz sobie luksusowo wakacje w porownaniu do biedakow. widac jednak ze o podrozowaniu, poznawaniu swiata i poszerzaniu horyzontow wiesz niewiele.
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:30
                                chce luksusowo ale nie chce przeplacic, chociaz teraz sie zastanawiam bo skoro ja zaplace za nocleg a ty przyjedziesz lodka i bedziesz sobie pstrykac zdjecia z moim domkiem to mi sie srednio widzi....
                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:38
                                  hahaha smile pstrykne sobie zdjecie z Toba, ematki na Malediwach wink tak jak pisalam, mysle ze goscie sobie nawet nie zdaja sprawy z tego procederu, a jesli zdaja - wystarczy skarga w recepcji i proceder ustanie, a najlepiej postraszyc zla opinia na tripadvisor. tam i tak przeplacasz - bo za te cene moglabys miec w europie nie byle jaki luksus - i to nigdy nie bedzie ta sama jakosc. na malediwach placisz za miejscowke, za widoki, ale niekoniecznie za jakosc uslug. ze juz nie wspomne o jedzeniu. wiec jesli nie jest tak ze mozesz lekka reka wydac te kilkadziesiat tysiecy to moim zdaniem zawsze bedziesz rozczarowana.
                                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:44
                                    No tez mi sie cos zdaje ze to nielegalne, niezle maja pomysly zeby wyciagac kase od turystow
                                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:51
                                      nielegalne oznaczaloby ze jakies prawo tego zabrania. nie sadze by prawo tego zabranialo, nie sadze by ta opcja byla jakkolwiek regulowana w warunkach umowy z hotelem. ot, proceder jak kazdy inny.
                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:27
                    Włąsnie dla mnie nie wynika z tego, że popływali w basenach, tylko był lunch w cenie. Nie zniosłabym gapienia się na baseny bez kąpieli smile
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:20
                > bby, pewnie pozwolili im sie przejsc wokol jednej czesci domkow


                Jechac dobe w jedna strone po to zeby dostac pozwolenie ze mozna spacerowac wokol jakichs domkow?
                To jest twoj ulubiony sposob na wypoczynek i relaks?
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:23
                  durmitor, przeczytalas tekst czy poogladalas zdjecia i wyciagnelas wlasne wnioski? bo troche pieprzysz.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:27
                    A co tam wyczytalas?
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:29
                      poczytaj to sie dowiesz
            • bi_scotti Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:17
              vaikiria napisał(a):

              > To jest kluczowe, czy to jest pójście na kawę, skorzystanie z basenu, czy zwied
              > zanie terenu hotelu. To drugie jest dla mnie niezrozumiałe.

              Ludzie maja rozne przyjemnosci wink Ja np. mialam fun w spedzeniu 3 nocy w tym oto hotelu: www.stanleyhotel.com/ Kto lubi "Shinning" moze sie domyslac dlaczego wink Hotel odwiedzany jest przez duzo wycieczek, wiekszosc ludzi nie spedza wnim nocy tylko wlasnie "zwiedza" - trudno sie zreszta dziwic, bo jest to cool miejsce z interesujaca historia wcale nie wylacznie zwiazana z filmem. Wiec zwiedzanie jakichs super-exkluzywnych hoteli gdziekolwiek moze byc atrakcja dla kogos tam, bo akurat takie ma zainteresowania. Tak dlugo jak jest to umozliwiane, legalne i okayed przez obsluge to why not? Jedni lubia zwiedzac ZOO, inni hotele, jeszcze inni ... zaliczaja muzea tongue_out Cheers.
              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:22
                Mnie to absolutnei nie przeszkadza! Po prostu co pewien czas ze zdumieniem stwierdzam, że istnieją na świecie rzeczy, które by mi do głowy nie przyszły.
                • bi_scotti Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 00:06
                  vaikiria napisał(a):

                  > co pewien czas ze zdumieniem stwi
                  > erdzam, że istnieją na świecie rzeczy, które by mi do głowy nie przyszły.

                  Good for you! Powaznie - tak dlugo jak nas cos jeszcze dziwi, tak dlugo wciaz jestesmy mlodzi big_grin Keep it that way! Cheers.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:36
                Z tym zaliczaniem to sie robi juz nudne, znajdz sobie jakies inne slowko i sobie zinterpretuj na swoj sposob i pisz zarciki. Rozumiem ze mieszkasz gdzies na emigracji i widze po stylu pisania ze masz problemy z poslugiwaniem sie mowa ojczysta. Czy raczej tak sobie szpanujesz zeby wszyscy widzieli ze jestes "swiatowa"?
                To bylo modne i podziwiane w Polsce socjalistycznej, kiedy emigrant byl kims, teraz jestes raczej wylacznie zalosna.....
                • basiastel Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:09
                  To bylo modne i podziwiane w Polsce socjalistycznej, kiedy emigrant byl kims, teraz jestes raczej wylacznie zalosna.....
                  ----------
                  nie popisuj się chamstwem
          • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:07
            nathasha napisała:

            > - to jest korzystanie z atrakcji -
            > jak pojscie do Grand Hotelu w Sopocie na kawe i popatrzenie jaki widok maja alb
            > o wynajecie w ciagu dnia ich lezaka na plazy.

            Eeee... nawet jako młodego człowieka stać mnie było, aby kupić sobie JEDNĄ dobę w Grand Hotelu i spędzić tam z dziewczyną noc ze śniadaniem. To nie była zawrotna kwota.
            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:12
              a teraz wyobraz sobie ze do trojmiasta przyjechales na tydzien, masz hotel w gdansku, jedna noc w grandzie oznaczalaby przeniesienie bagazy, spedzenie nocy, znow przeniesienie bagazy, polowa dnia zmarnowane.
              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:13
                Na tydzień do Gdańska to jeżdże z niewielkim plecakiem, co tu nosić
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:17
                  chcialoby Ci sie? mnie nie, zwlaszcza gdybym wiedziala ze mam fajny hotel z wlasna plaza.
                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:19
                    Nie wiem co to jest hotel z własną plażą, wiem co to domki kempingowe przy plaży smile Jakby miała być randka typu kolacja ze sniadaniem w wypasionym hotelu to mogłabym z tym plecakiem przejść, czemu nie. Tak dla zasady to by mi się samej nie chciało.
              • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:23
                przyjechałem wtedy pociągiem drugą klasą z Warszawy, miałem jeszcze zniżkę 50%, cena była naprawdę nieistotna.

                No ok, w drugą stronę był samolot, ale to były pierwsze dni śp. air polonia i bilet kosztował tyle co na pociąg. Klienci też jacyś niekumaci, bo leciałem dużym boeingiem dosłownie w kilka osób.

                Dziewczyna przyjechała swoim samochodem z innej części kraju.
              • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 01:21
                nathasha napisała:

                > a teraz wyobraz sobie ze do trojmiasta przyjechales na tydzien, masz hotel w gd
                > ansku, jedna noc w grandzie oznaczalaby przeniesienie bagazy, spedzenie nocy, z
                > now przeniesienie bagazy, polowa dnia zmarnowane.

                ale po co taszczyć wszystkie bagaże...? z torebeczką bym poszła na 1 noc skoro to samo miasto. suspicious
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 07:10
                  Sopot i gdansk to nie jest to samo miasto!!! tongue_out
                  • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:58
                    Trójmiasto...to jedno miasto....tongue_out
                    poza tym taka odległość to nie odległość dla ematki....suspicious
                    nadal nie ciągnęłabym bagaży na jjedną noc.
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:09
                      Beato, ja Cie przywoluje do porzadku! Trojmiasto to trzy miasta i prosze mi tu nie zrownywac Sopotu do Gdanska, czy vice wersa tongue_out
                      • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:11
                        ale w nazwie jest miasto-Trójmiasto a nie Trójmiasta czy Trzy Miasta....czyli jedno big_grin
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:14
                          Bo miasto jest jedno, Gdynia to byla wies, a sopot kurort wiec tak naprawde to jest trojmiasto-wies-kurort ale na potrzeby turystow skracamy wink
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:20
                            skad ty pochodzisz skoro Gdynia dla ciebie to taka rzucajaca na kolana metropolia?
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:24
                              Wyluzuj troche, poczytaj te odnoge a nastepnym razem jak nie rozumiesz to sie nie wcinaj
                  • wielki_uscisk Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:20
                    nathasha napisała:

                    > Sopot i gdansk to nie jest to samo miasto!!! tongue_out

                    "Jak wkurzyć mieszkańców Trójmiasta jednym zdaniem?" smile
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:53
                      Cos w tym stylu wink
                      • wielki_uscisk Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:23
                        nathasha napisała:

                        > Cos w tym stylu wink

                        Jak tym Grand Hotelem zaczęły(/li)ście, to miałem jeszcze taki flashback:

                        "U Maksyma w Gdyni znów Cię widział ktoś,
                        Sypał zielonymi mahoniowy gość"

                        Piosenka mimo słusznego wieku, jak najbardziej nic nie tracąca z aktualności w świetle 'na tipy na Maldives trzeba mieć' smile
                        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:32
                          Mahoniowy gość ?
                          Teraz kiedy Polskę zalewa fala rasizmu?
                          Chyba nie mozna niżej upaść ....
                          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:37
                            Niz ty? Nie moge sie nie zgodzic
                            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:39
                              Nie mogę upaść niżej od ciebie, bo ty juz tam leżysz
                              • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 18:41
                                Rozumiem ze to wyzyny twojej cietej riposty wink podsluchalas u dzieci w piaskownicy? smile
                                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:02
                                  Na urlop gdzies jadę, ty spędzasz go na placu zabaw?
                                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 19:08
                                    Do tesciowej do stolicy sie wybierasz? Nie zapomnij pojsc na taras widokowy smile
                          • wielki_uscisk Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:06
                            durmitor napisała:

                            > Mahoniowy gość ?
                            > Teraz kiedy Polskę zalewa fala rasizmu?
                            > Chyba nie mozna niżej upaść ....

                            Mógł to być przecież całkowicie polski Staszek-cinkciarz po wakacjach nad wieloma lazurami.
                        • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 20:41
                          Jakiego Maksyma? MAXIM-a! Legendarny klub nazywał się Maxim... A piosenka całkowicie nieaktualna w wymiarze backgroundu - nie ma tego miejsca, przepustką do lepszego świata nie jest przespanie się z Arabem, w modnych klubach nie ma kelnerów obsługujących stoliki i rzadko grywaja Boney M.
                          • wielki_uscisk Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:05
                            riki_i napisał:

                            > Jakiego Maksyma? MAXIM-a! Legendarny klub nazywał się Maxim..

                            Wybacz, ja nie z tego końca Polski - ale tam brzmi całkiem spolszczone smile

                            > A piosenka całkowicie nieaktualna w wymiarze backgroundu

                            Tego wątku? Ależ jak najbardziej! - i do tego piłem (biłem? byłem?) smile
    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 20:55
      o wow, super blog. no teraz to ja moge faceta ciagac na malediwy, na taka opcje jak autorka bloga to on sie jak najbardziej zgodzi smile a co do Twojego pytania - sadze ze te osrodki sa na tyle duze i zasady tak ustalane ze ci "zwiedzajacy" nie przeszkadzaja gosciom. dzieki takiemu normalnemu wyjazdowi poznajesz prawdziwych ludzi, kulture, miejsce, a przy okazji korzystasz z urokow natury. w takim osrodku jest luksusowo i pewnie super - no ale tez mega nudno.
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:03
        Ale nie czulabys sie jak zebraczka, tak wygladajac zza wegla co ludzie robia w resorcie?
        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:06
          nie, dlaczego? mysle ze przychodzisz na basen, wypic drinka, pozwiedzac resort. ja mam po prostu inna filozofie zwiedzania, no wlasnie - zwiedzanie, a nie zamkniecie sie w luksusowej klatce. dla mnie wywalenie 40 tys zlotych na dwie osoby na tydzien jest przesada. a dlaczego Ty bys sie czula jak zebraczka?
          • basiastel Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:14
            a dlaczego Ty bys sie czula jak zebraczka?
            ----------------
            bo ma kompleksy
        • kk345 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:36
          A nie czujesz się jak żebraczka, stojąc przed witryną Chanel i oglądając kreacje, których nie kupisz?
        • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 08:53
          Az też odpowiemsmile ja bym się nie czuła, szczególnie, że nie podglądałabym co ludzie robiąwink jeślibym już się w takim, ekhem resorcie, znalazła.
      • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:30
        nathasha napisała:

        > w takim osrodku jest luksusowo i pewnie super - no ale tez mega nudno.

        Hmmm, mega nudno chyba tylko tym osobom, które mają przysłowiowy świder w dupie i je ciągle nosi. Ja się czułem jak młody Bóg, gdybym tylko miał pieniądze siedziałbym tam całymi tygodniami. Restauracja to był szał, siedzisz sobie z gołymi stopami na piasku, obok strzelają wodne gejzery i szemrze strumyk (taki pomysł "żeby było ładnie"), a hinduscy kelnerzy dwoją się i troją, żebyś była zadowolona. Ponadto spora część gości traktowała wieczorne kolacje jako rewie mody, mogłem sobie popatrzeć na naprawdę piękne młode kobiety.
        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:33
          okej, to jest dla mnie fajne na 3-4 dni, potem jednak chcialabym cos zobaczyc, dowiedziec sie jak zyja ludzie, jak taka wyspa funkcjonuje. siedzenie golymi stopami w piasku wybacz nie jest dla mnie niczym szalowym.
          • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 00:09
            Nathasha, ale tam się nie ma czego dowiadywać. Każda wyspa to jeden resort , obchodzisz ją dookoła maksimum w kwadrans (no powiedzmy, że obchodzisz, u mnie była wydzielona część dla hinduskiej obsługi, tam się nie dało wejść, również od strony plaży). Wyspa funkcjonuje w celu "make you happy" i tyle. Zwykłą wyspę dla lokalsów można sobie obejrzeć z pewnej oddali jak lądujesz na Male i absolutnie nie kręciło mnie, żeby ją oglądać z bliska (naćkane budynki jeden na drugim, przypomina szpetne mrowisko). "Siedzenie gołymi stopami na piasku" to strywializowanie sprawy. Ty owszem, siedzisz , ale jak Królowa. Masz plażę z bajki, domek z bajki, wymuskaną roślinność z bajki, kelnerów na skinienie, rafę na wyciągnięcie ręki, bajkowe widoki... czegóż chcieć więcej? Jeśli człowiek jest pogodzony sam ze sobą, przebywa tam z kimś, z kim przebywanie sprawia mu autentyczną przyjemność, to naprawdę nie ma się innych potrzeb. Masz rytm dnia, wyznaczany przez plażę i ucztowanie w restauracji (obfitość wszelakiego jedzenia i napojów nieprzebrana). Możesz sobie bezstresowo i pełną piersią "das Leben genießen"... To jest cudowne uczucie. Ja kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy koniecznie muszą mieć jakąś napinkę , a do tego umordować się, żeby coś poczuć.
            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 00:19
              A ja kompletnie nie rozumiem ludzi ktorym wystarcza piekna plaza i pelna zgieta w pol obsluga, czy to znaczy jednak ze odmawiam im racji bytu? Przeczytales ten wpis na blogu? moim zdaniem sa rozne sposoby zwiedzania, relaksowania sie, korzystania z zycia - ty wolisz tak, czy mam rozumiec ze w takim razie wszystkie guesthousy powinny na malediwach zamknac bo to miejsce dla resortow i tylko taki sposob podrozowania jest w porzadku?
              • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 01:00
                Nie, no po prostu imho jest pewien stan szczęśliwości dla homo sapiens, któremu luksusowy resort na Malediwach jest bliski. Może jakbym dwa lata poleżał plackiem na tych wysepkach, to w końcu by mnie ruszyło, że chcę trekkingu po Himalajach wink Nie wykluczam tego. Na razie jednak, moją główną potrzebą w życiu jest święty anielski spokój i błogi wypoczynek, którego nigdy nie mam dość. Tyle.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:26
                Widac ze jezdzisz tylko do Egiptu. Gdybys choc raz byla na takiej egzotycznej wyspie to wiedziala bys na przyklad ze kolor wody potrafi byc tak przepiekny ze mozesz siedziec kilka godzin i gapic sie po prostu na morze i nie masz dosc.
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:40
                  Oj dziecko dziecko. Na razie to jedyne co widac to fakt ze Ty nigdy nad taka woda nie bylas.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:42
                    Na Malediwach jeszcze nie smile
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:49
                      To oszczedzaj oszczedzaj, bo wiadomo ze woda nigdzie nie jest tak lazurowa jak w luksusowym osrodku, ROTFL.
            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:30
              Pamietaj ze piszesz do osoby, ktora najdalej byla w Paryzu wiec nigdy nie zrozumie o czym ty piszesz....
              • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:41
                No ale najwazniejsze pojechac do luksusowego osrodka gdzie nikt sie nie bedzie paletac pod nogami i wrzucic zdjecie na insta z blekitna woda i koniecznie z domkiem za kilka tysiecy, girl, get a life.
        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 15:20
          O to chodzi, że ludzie są różni. Jeden wypocznie mając do dyspozycji super plażę i restaurację, a drugi się znudzi po kilku dniach. Ja uwielbiam pływać w ciepłej wodzie, więc mnie by pasowało
    • muchy_w_nosie Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:06
      Mój kolega zwiedził kawał świata organizując sobie na własną rękę wycieczki. Należy mieć na to czas i jest to po części jego pasja, nocować wówczas w hotelach które oferują wszystko to przysłowiowa siara, co innego w lokalnych pensjonatach czy też na mieszkaniach ;P
      Także pisząc o biedakach stawiasz kreskę na pasjonatów podróży i ludzi chcący poczuć miejsce, które odwiedzają.
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:16
        Luksusowy hotel dla zagranicznych turystow nie ma nic wspolnego z tym jakie sa prawdziwe Malediwy jesli juz. Prawdziwi pasjonaci podrozy wlasnie omijaja takie miejsca szerokim lukiem. Chyba nie zrozumialas o czym ja pisze.
        • muchy_w_nosie Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:42
          Myślę, że to ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem, bo dokładnie to napisałam co ty.
        • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:38
          Eeee tam, jak ja tam byłem to spotkałem na miejscu właśnie takich "prawdziwych pasjonatów podróży", i to z Polski. Zaliczyli sobie parę tygodni survivalu na Sri Lance, wszystko samodzielnie, lokalni przewodnicy, wynajęte terenówki, dżungla itp., a w drodze powrotnej umyślili odreagować na Malediwach. Nie zauważyłem aby przeszkadzały im luksusy - wręcz przeciwnie! Do tego wkurzyli mnie, bo ja musiałem się męczyć koszmarnie długim lotem przez Oman i Niemcy, a oni sobie chytrze wykupili lot do Polski Emiratami z jednym międzylądowaniem w Dubaju. I to za grosze, bo wtedy była inauguracja Emiratów i Qatar Airways w Polsce i mieli extra promocje na cały świat.
    • hermenegilda_zenia Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:13
      Lepiej być biedakiem lecącym na
      Malediwy własnym sumptem, niż bogaczem nie wychylającym nosa spoza swojego strzeżonego osiedla albo parawanu w Łebie.
      • agniesia1973 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:25
        Hermenegilda_zenia, zgadzam się z Tobą!
      • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 08:57
        I drżącym oraz rozglądającym się nerwowo czy przypadkiem nie przechodzi obok jakaś osoba spoza ośrodka, pardon - resortuwink
    • catroux Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 21:37
      Imo fajnie, że zobaczyli kilka różnych twarzy Malediwów, a nie tylko Disneyland.
      Ty - jeśli chcesz - możesz pojechać tylko do resortu. Nie widzę problemu.
      • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 08:59
        Przecież problemem jest, że ONI mogą TAM wejśćwink i zepsuć rajwink pytanie jak ICH rozpoznawink
        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:07
          No jak to jak? To bedzie od razu widac ze oni tam nie sa u siebie! Na ich twarzach bedzie sie malowal wyraz nienawisci i zazdrosci ze nie moga spedzic nocy w domku na palach.
          • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:12
            No tak, jak mogłam o tym nie pomyślećwink i będą ją podglądać zza węgławink
            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:19
              I robic zdjecia! Zeby pokazywac w domu jak wyglada prawdziwie podrozujaca osoba na Malediwy, w wersji nie dla biedakow
              • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:32
                smile
                w ogóle to weszłam w wątek zachęcona tytułem - myślę - o coś dla mnie! będzie o Malediwach w dobrej cenie ;P
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:44
                  A tu klops, bo jak malediwy to tylko za kilkadziesiat tysiecy zlotych i w domku na wodzie a przede wszystkim, przede wszystkim - nie dla Polakow biedakow, bo autorka watku to pewnie z tych ze gdyby Niemiec tak pojechal to w ogole w porzadku i fajnie i jak to nasi sasiedzi sa zaradni wink
                  • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:47
                    Czytam wypowiedzi autorki z rosnącą fascynacjąsmile i przypomina mi się cytat z Agathy Christie - ileż to komicznych postaci chodzi po tym świecie...wink
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:59
                      Ja z rosnacym zdumieniem czytalam post startowy a potem bylo juz tylko lepiej smile co ta Agatha Christie wiedziala o zyciu, zamiast grzebac w wykopaliskach pojechalaby na luksusowe wakacje, tylko tak mozna przeciez odpoczac smile
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:01
                        Skoro tak cie zdumial sam watek o Malediwach to nigdy tam nie jedz, bo jak zobaczysz je naprawde to zejdziesz na zawal....
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:07
                          Zdumialo mnie Twoje podejscie do Malediwow i bardziej ogolnie do podrozowania. I juz jestem na tyle oswojona z lazurem ze na zawal nie zejde. Nie zejde takze na zawal jak zobacze luksusowy resort. No ale jak ktos nigdy nie byl to pewnie tego nie zrozumie big_grin
                      • asia_i_p Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:31
                        Chyba kiedyś pojechała, wnosząc z tego, że parę powieści ma miejsce w tych turystycznych rajach, tylko sielanka jest urozmaicona morderstwem.
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:34
                          iran, irak, egipt? no zgodze sie na lazurowe wybrzeze, ale w reszcie przypadkow to sa wycieczki krajoznawcze.
                          • asia_i_p Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:51
                            "Zło, które czai się pod słońcem" (Poirot) i "Karaibska tajemnica" (panna Marple).
                            • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:03
                              Ona to chyba jeździła raczej samodzielnie do wytwornych pensjonatów. No i zaliczyła podróż dookoła świata. W kilku powieściach bardzo nabija się z głupawych turystów ( zwykle amerykańskichwink.
    • leanne_paul_piper Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:43
      Już o tym kiedyś czytałam, że ludzie zwiedzają w ten sposób także Seszele. Biorą tani hotelik, stołują się w budkach 'na mieście', a na jeden dzień zajeżdżają do luksusowego kurortu na lunch, aby np. uczcić urodziny. W sumie można i tak podróżować, ale to nie dla mnie.

      W ubiegłym roku już przymierzaliśmy się do Malediwów i opcja dla 2 osób na 2 tygodnie ze śniadaniem, własną willą z basenem i prywatną plażą (co ważne - te domki na wodzie nie mają prywatnej plaży, a ja potrzebuję piasku pod stopami), wyszła na 42 tysiące i tyle co najmniej trzeba liczyć za luksus na Male. Plus jedzenie i alko, które jest tam koszmarnie drogie, plus nurkowanie i snurki.
      Akurat uważam, że na Malediwach i Seszelach nie ma co przerabiać wariantu oszczędnościowego, ale co kto lubi. Ja pojadę, jak będziemy mogli już na luzie wydać te 50 tysi. Na razie przerabiam kraje na K - Kenia latem, Kuba zimą, ale mam nadzieję dojść do M i Swink.

      A zwiedzający mnie osobiście by nie przeszkadzali, oczywiście pod warunkiem, że nie kręciliby się po mojej wynajętej prywatnej willi i na mojej prywatnej plażywink.
      • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:46
        A wiesz może ile kosztuje taki wariant oszczędnościowy? Przelot, tani hotelik, zwykła plaża, pławienie się w wodzie.
        • mayaalex Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:59
          Przelot chyba najtanszy wyjdzie okolo 700 euro od osoby, choc moze jak szukasz odpowiednio wczesniej to by sie dalo taniej. Z wyspy na ktorej jest lotnisko musisz doplynac na swoja wyspe (albo doleciec wink ale sa tez niedrogie hotele i to wlasnie dosc blisko Male. Problemem jest to, ze na Malediwach lokalne sa tak naprawde kokosy i tunczyk, cala reszta jest sprowadzana, wiec jedzenie nie bedzie bardzo tanie (no i alkohol jest drogi).
          • maeve_binchy Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:24
            Ostatnio byla promocja fly dubaj z Pragi na Malediwy za 1500 PLN plus dojazd do Pragi, ale to juz grosze. Tyle, ze na Malediwach nie bardzo jest gdzie spac poza tymi resoratami. W tej samej cenie byly bilety na Sri Lanke, lecimy w kwietniu z postojem 2 godz na Malediwach, wysiada tam czesc pasazerow. Ale np. popularne sa wycieczki ze Sri Lanki na Male za kilkaset dolarow. To tez jakas opcja., jesli ktos chce.
            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:29
              Takie promocje sa zwykle na okresy kiedy bilety sie nie sprzedaja, typu pora deszczowa. Ja bym nie ryzykowala tluc sie przez pol swiata po to zeby siedziec pod gestymi chmurami. Autorka przynajmniej pojechala w okresie z dobra pogoda.
              • maeve_binchy Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:07
                Bez przesady, akurat sezon na Malediwy to styczen-marzec i takie bilety byly, bez problemu mozna bylo kupic. Kwiecien tez nie jest taki zly. Najpierw poczytaj, zamiast z gory nastawiac sie negatywnie.
      • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:51
        leanne_paul_piper napisała:

        > Już o tym kiedyś czytałam, że ludzie zwiedzają w ten sposób także Seszele. Bior
        > ą tani hotelik, stołują się w budkach 'na mieście', a na jeden dzień zajeżdżają
        > do luksusowego kurortu na lunch, aby np. uczcić urodziny.

        Na Seszelach też byłem. Wziąłem tam hotel 3* z HP , 2 tygodnie. Wyszło koło 15 tysięcy za 2 osoby, z Niemiec. Partnerka zrobiła mi na miejscu dżihad za ten hotel, nie odpowiadał zupełnie jej wyobrażeniom. No owszem, był nieco sfatygowany (jeden z pierwszych hoteli na Seszelach), ale za to położony w najładniejszym miejscu na Mahe, na super plaży. Uczciwie mówiąc, wysepki Praslin i La Dique podobały mi się bardziej (zwiedziłem je podczas pobytu), no, ale tam oferty były nie na moją kieszeń. Najważniejsza sprawa na Seszelach to jest to, że tam ciągle leje! Podobno w kwietniu jest stosunkowo najmniej opadów. Ja byłem w lutym i było sporo chmur i deszczu.
        • frytulek Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 17:41
          No patrz - ja bylam poltora roku temu, dwa tygodnie na wlasnie Praslin i La Digue w lipcu i padalo raptem dwa razy. Nie szerz wiec takich "plotek".
      • memphis90 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:06
        > Na razie przerabiam kraje na K - Kenia latem, Kuba zimą, ale mam nadzieję dojść do M i Swink.
        Z ciekawości- a co miałaś na literę A? Amsterdam? Armenię? Azerbejdżan?
        B- no, wiadomo, muszą być Bahamy
        C- Ciechocinek tongue_out
    • mayaalex Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:53
      Ale to co ona opisuje to jest normalna sprawa w wielu duzych osrodkach na Malediwach czyli tzw gosci dziennych. za niewygorowana kwote mozna sobie wykupic pobyt (i albo wliczony posilek albo po prostu idziesz i zamawiasz a la carte) gdzie mozesz korzystac z wszystkich atrakcji danego osrodka. Na Malediwach jest np sporo rejsow kiedy krazysz dookola wysp i pasazerowie tez od czasu do czasu chca wyjsc na lad. I nie ogladasz wtedy tych, ktorych "stac" na ten wlasnie hotel tylko korzystasz z tego, co akurat jest w ofercie, jak kazdy inny gosc. Wiele mniejszych i bardziej luksusowych miejsc takich opcji nie ma, ale sporo innych oferuje i nie jest sie wcale jakims gosciem drugiej kategorii.
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 22:56
        No widzisz, a ja tego nie wiedzialam, dopiero bardzo wstepnie planuje wyjazd i zbieram info, choc zaczyna to nieciekawie wygladac
        • mayaalex Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:15
          To zacznij od Seszeli smile
          Ale mozna zorganizowac superfajny wyjazd na Malediwy i nawet nie taki drogi, jesli bedziesz troche elastyczna z terminami (czyli np nie luty bo wtedy jest szczyt sezonu - najlepsza pogoda i ferie zimowe w wiekszosci krajow w Europie i oczywiscie nie Gwiazdka/Nowy Rok) i wczesnie poszukasz hoteli. Albo wlasnie pakiet z Niemiec, oni maja dobre oferty. My wszystko organizowalismy sami bo samolot mielismy za mile (wiec ten koszt odpadal smile i w wersji naprawde lux wcale nie bylo to az tak porazajaco drogie (tzn jesli sie uprzesz to sky is the limit i moze byc superdrogo ale moze byc tez calkiem do przezycia). Dodatkowym kosztem sa samoloty z lotniska na docelowa wyspe (plus jesli przylecisz zbyt pozno to juz musisz spac gdzies przy lotnisku bo one nie lataja po zmierzchu) - jesli na Twoja wyspe da sie doplynac to juz zyskujesz nawet kilkaset USD od osoby. Jesli lubisz takie planowanie i wyszukiwanie ofert to na pewno znajdziesz cos fajnego.
    • taki-sobie-nick Bardzo ciekawy blog 18.02.17, 22:56
      a co do resortu, to zrozumiałam, że w owym resorcie cwane płaszczki przypływają po żarełko, czego w tanim hoteliku nie ma.

      A z wyglądu akurat niewiele wynika. Odzież może pani nabywać na lokalnym bazarku, ma na sobie T-shirt i długą luźną kieckę, nie świadczy to nijak o potencjale ekonomicznym.
    • aagnes Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:22
      Przede wszystkim pobyt w "resorcie" to zadna tam wycieczka krajoznawcza - hotel to hotel, wszedzie jest podobnie, prawdziwe zwiedzanie to troche takie azja express - plecak z kilkoma rzeczami, wlasne nogi, mapa i voila. a nie smazenie dupska na lezaku w resorcie tongue_out
      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:24
        no wlasnie!
    • zawsze-w-drodze Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 18.02.17, 23:26
      Byliśmy na Malediwach pięciokrotnie. Od raczej budżetowej Kurumby do wypasionego Banyantree, Coco Palm i Taj'a. Ja kocham (stokrotnie wole od Seszeli (tez Banyan)i Mauritiusa (tu Long Beach)). Ale w formie guest house i day trip chyba bym sie nie zdecydowała...
    • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:41
      Ubóstwo mentalne zawsze gorsze od tego materialnego, wszak z drugiego da się wyjść - pierwsze niestety nawet w wypasionym kurorcie na Oceanie Indyjskim z tobą zostanie smile
      • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:43
        smile
      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:47
        z luboscia przeczytam potem komentarz watkodajki na temat jej hotelu wink obcy ludzie sie paletali obok mojego! basenu i kolor wody najpiekniejszy tylko z mojego pomostu.
        • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 09:49
          Żeby tylko ktoś ją podglądał! Inaczej rozczarowana wróciwink
          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:02
            I juz nigdy wiecej nie pojedzie! Ale za to jaki watek bedzie na ematce wink
    • ichi51e Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:02
      Coz zdjecia dobrze pokazuja - resort fajny poza bieda ale slonce i plaza wszedzie rajskie i "za darmo". Nie dziwie sie ze ktos moze chciec pojechac taniej - no a ze nia na poziomie? Z lozy dla vipow zawsze jest lepszy widok (i drinki serwuja) co nie znaczy ze nie warto kupic gorszego miejsca.
      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:04
        Widok z ich plazy tez mieli niezgorszy smile
        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:19
          Ale przegapili najlepsze momenty- wschod i zachod slonca, no ale przeciez za to musieliby doplacic 800 pln, po co?
          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:22
            Ktos ma takie najlepsze momenty, ktos inny inne, moze o wschodzie slonca uwielbiaja uprawiac dziki seks. Moze rzeczywiscie pojedz na te malediwy, i w kilka innych miejsc, jak troche popodruzujesz to moze zrozumiesz jak ridiculous you seem now,
          • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:24
            Można też w porze zachodu słońca wyjść na spacer i mieć go za darmo - szokujące, co? smile
            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:25
              Ale na obskurnej wyspie a nie na pieknej
              • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:28
                Mi sie nasuwa ze przepraszam ale musisz cierpiec na jakies okropne kompleksy
                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:33
                  A co ty tez pewnie jadac gdzies bys sie nie domyslila ze jak cos dostajesz to na pewno nie prezent? Serio tak trudno sie domyslic ze nie jest sie w afrykanskim buszu gdzie miejscowi nigdy nie widzieli cudzoziemca ale w super turystycznej miejscowosci, gdize sie oczekuje ze turysci zachowaja sie w odpowiedni sposob a nie "okradaja" miejscowych z jedynej rzeczy ktora tam maja?
                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:37
                    Ale za granice jezdzilo sie tylko na zorganizowane wycieczki, prawda? Nigdy samemu, tak zeby sobie wszystko zorganizowac, ze juz nie wspomne o odwadze wyjscia poza resort? I z komunikacja tez pewnie ciezko? to jak juz pojedziesz do tego luksusowego osrodka to pamietaj wziac kilka tysiecy zlotych w dolarach zeby dawac tipy, w koncu wiesz jak oni malo zarabiaja i te tipy to jest normalny gest bogacza. Tzn moze nie wiesz wiec poczytaj odpowiednie blogi.
                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:40
                      Doradz to autorce bloga, bo ona chyba spadla z ksiezyca z tym przyjmowaniem kokosa i cieszeniem sie ze dostala go za darmo
                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:42
                        Again, nic nie zrozumialas.
                        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:44
                          ciezko dyskutowac z osoba ktora byla tylko w paryzu i egipcie, to tak jak tym ludziom wreczajacym kokos zrozumec ze przyjechalo skapiradlo ktore chce sie nachapac ich kosztem
                          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:48
                            Taaak, i nawet nie obejrzala wiezy eiffla, a przeciez to jest obowiazkowe do zaliczenia paryza. wiec mowie darling jedz niech nareszcie wszyscy sie przekonaja jak to polacy nie skapia wink
                  • ichi51e Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:40
                    No ale ona tez nie mieszkala na dziko tylko w jakims hostelu. Jedzenie tez gdzies musiala kupic tak czy inaczej miejscowi na niej zarobili. Byc moze tez wiecej bo prosto do reki a nie przez 10 posrednikow.
                  • asia_i_p Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:46
                    Mieszkając w małym hoteliku i żywiąc się "na mieście" wpompowała prawdopodobnie więcej w lokalną ekonomię niż ci zachowujący się odpowiednio turyści napiwkiem za kokosa.
                    Przynajmniej kiedy ostatnio z uczniami zgłębiałam temat odpowiedzialnej turystyki, wśród rad było, żeby zbadać, czy hotel płaci pracującym "living wage" i czy ma politykę przeciwko seksturystyce, nie skupiali się jakoś na napiwkach.
                    • tedesca Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 21:10
                      Świetny komentarz, rzeczywiście z luksusowych hoteli miejscowi niewiele mają, kasa idzie do wielkich międzynarodowych korporacji. Do tego dochodzi ogromne zanieczyszczenie środowiska spowodowane ogromną konsumpcja i dziwnymi potrzebami luksusowych turystów. Polecam stronę "Postturysta".
                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:45
                    A co to jest odpowiedni sposób? Jak gdzieś jadę to nikogo nie okradam, zachowuję się przyzwoicie, nie chleję i nie rzygam, nie robię awantur, jestem kulturalna. Za mało?
      • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:08
        No własnie - aż zajrzałam. WSZYSTKIE zdjęcia bardzo fajne, nie sądzę by robiło mi to jakąś wielką różnicę gdzie mieszkam. Ten widok na plamy z okna!
        • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:10
          PALMY
        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:12
          A prywatna plaza?? I to jeszcze tylko dla Ciebie. I kokosa dostali za darmo, cieniasy, jakby musieli w osrodku zaplacic za niego pewnie by im bardziej smakowal.
          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:24
            Tu tez moim zdaniem laska dala ciala, wiadomo ze daja im kokosa zeby dostac jakis grosik, to ze jej tych pieniedzy nie wydzieraja z kieszeni nie znaczy ze daja jej bo nic innego nie maja do roboty. Na pewno wszyscy inni turysci czuja sie zobowiazani dac dolara czy 50 centow, a laska wziela tego kokosa jak jakas kosmitka myslac ze jest jakas krolowa i odbiera daniny od biednego ludu za to ze raczyla sie tam pojawic. TYle lat po upadku komunizmu ale polacy nadal nie umia sie zachowac za granica.....wstyd!
            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:31
              No nie "umia", na szczescie jest durmitor, pojedzie i zada takiego szyku ze o Polakach legendy beda opowiadac na tych Malediwach, lonely planet o nas napisze a guardian zarekomenduje wycieczki z Polakami, bo wiedza jak sie zachowac.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:37
                akurat wreczanie kokosa to wszedzie przyjety sposob na zarobek, kiedys tez doswiadczylam spontanicznego wspiecia sie dla mnie na palme, zrzucenia kokosa i zaserwowania mi. Jakos w zyciu nie pomyslalabym ze osoba wreczajaca robi to gratis, i ona tez jakos sie nie wzdrygala jak wreczylam napiwek, nie musialam latac za nia dookola wyspy i jej wciskac do reki, przyjela od razu i nie wydawala sie zdziwiona ....
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:45
                  Ale to pewnie byla jaka zorganizowana akcja, obok stal przewodnik i mowil, durmitor, teraz jest dobrze widziane wreczyc pieniazek za tego kokosa. Bo nie wierze ze sie sama oddalilas od grupy narazajac sie na spotkania z miejscowymi. I fajna wizja swiata, jak ty tak mialas, w niewiadomo jakich okolicznosciach jakas sytuacje to jej efekt jest wazny na wszelkie inne sytuacje swiata gdzie pojawia sie slowo kokos. I jak ty jestes interesowna, to sa tacy takze wszyscy ludzie.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:48
                    to byla dokladnie taka sytuacja jak opisana na blogu, czyli spacer i napatoczenie sie na wreczajacego, nie wiem czy laska jest bardziej naiwna czy skapa?
                    ciekawe jakie jeszcze rzeczy tam robila ale o nich nie napisala?
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:53
                      Dlatego unikam wyjazdow do osrodkow z Polakami, jak pomysle ze mialabym urlop spedzic w towarzystwie kogos takiego jak ty to mi sie urlopowac przestaje chciec. Zero zrozumienia idei podrozowania, przekonanie o wlasnej zayebistosci i nieomylnosci i wieczna krytyka wszystkiego, aaa, oprocz bogaczy, bo wiadomo, tylko oni moga imponowac. I widac nawet zaliczenie wszystkich najwazniejszych muzeow w paryzu nie pomoglo w poszerzeniu horyzontow.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 10:55
                        Co cie tak dotknelo?
                        Dzieki temu ze piszesz ze mna mozesz sie duzo nauczyc, i jak za 20 lat bedziesz jechala na Malediwy czy Karaiby juz bedziesz wiedziala jak sie zachowac
                        • miss_fahrenheit Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:00
                          Ładnie trollujesz.
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:02
                          Uczyc sie zachowania od ciebie? Please.
                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:49
                      Na pewno kradła, wyłudzała i uprawiała sexturystykę, to oczywiste.
            • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:00
              To, czy ktoś umie zachować się za granicą, nie zależy od tego, ile forsy wydaje. To taka nuworyszowska mentalność ludzi, którzy sobie ubzdurali, że im więcej pieniędzy wydadzą, tym lepiej będą traktowani. Owszem, do pewnego stopnia tak - jak wszędzie, gdzie zarabia się na turystyce. Co nie zmienia faktu, że prawdziwej gościnności nie doświadczysz w tym gloryfikowanym luksusowym resorcie, w którym dla żyłowanej ponad siły obsługi jesteś tylko kolejnym wrzodem na tyłku, po którym trzeba prać i sprzątać.
              Umiejętność zachowania się za granicą to naprawdę nie tylko szastanie piniążkami, acz oczywiście jeśli pieniądze są jedynym, czym jest się w stanie zjednać ludzi, no to trudno.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:07
                Czy dla laski tak duzo by sie zmienilo gdyby wydala tego przyslowiowego dolara na napiwek za kokosa?
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:12
                  Zawsze mnie uczono ze nauka czytania przychodzi przed pisaniem ale jak widac nie u wszystkich. I miss_fahrenheit ma racje,
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:14
                    Masz racje, widac ze laska nic nie poczytala przed wyjazdem, za to do pisania jest pierwsza
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:22
                      Sure
                • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:13
                  Oeza. No nie wydała. A tak dużo by się zmieniło, gdyby wydała 8 stów na zachód słońca? big_grin
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:15
                    Zachod miedzy innymi, przedz wszystkim spanie w domku z ktorym robila sobie zdjecia. Spalas kiedys w domku na wodzie?
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:18
                      Tak. I zdradze ci tajemnice, spi sie dokladnie tak samo jak w normalnym domku,nie na wodzie.
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:19
                        chodzi ci o to ze spalas na lodce na mazurach czy na pomoscie?
                        • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:24
                          To w twoim wyobrazeniu lodka jest domkiem, gleboka to musi byc wies
                          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:27
                            Ciekawe gdzie spalas w takim domku, skoro nigdzie nie bylas poza Egiptem
                            • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:30
                              Pewnie w paryzu, pamietaj ze bylam jeszcze w paryzu choc nie widzialam wiezy eiffla to sie pewnie nie liczy big_grin
                              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:32
                                co w paryzu mozna dostac gratis, nie placac za to?
                                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:41
                                  och, ty pewnie nic bo przeciez nie chcesz oszukiwac tych miejscowych.
                                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:50
                                  Przypuszczam, że zachód i wschód słońca.
                    • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:24
                      Nie - mało tego, raczej tego nie zrobię. Czy to o czymkolwiek świadczy?
                      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:26
                        Swiadczy o tym ze nikt nie bedzie o tobie zakladal watku ze pojechalas na Malediwy i wzielas udzial w konkursie na najbardziej skapego turyste ktory tam przyjechal kiedykolwiek
                        • sumire Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:32
                          Sunshine, podróżowanie z ograniczonym budżetem, bo nie ma się więcej, nijak nie świadczy o skąpstwie - znam ludzi, którzy przejechali kawał świata z małym plecaczkiem, inni tłukli się stopem, bo przed czasami tanich linii na samolot nie było ich stać. Czemu tak cię boli, ile kto wydaje, skoro najwidoczniej ciebie stać na więcej? Ja bym się w takiej sytuacji nie przejmowała jakimś marnym plebsem.
                      • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:28
                        Swiadczy to o tym ze nie powinnas wychylac nosa z domu, bo wiadomo ze marzeniem kazdego podroznika jest spanie w domku na wodzie. Tak jak gdy jedziesz do paryza musisz zaliczyc wszystkie muzea, tzn luwr oraz wieze eiffla. Kazdy inny sposobo podrozowania jest szokujacy i niezrozumialy wink
                        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:29
                          Nie zapomnij sie tez oblowic zawsze na miejscowych, odebrac im jedyne co maja i zaoszczedzic w ten psosob
                          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 11:43
                            duly noted, choc, jezeli ja ich nie oskubie nie zaoszczedze sobie na kolejne wycieczke do egiptu. albo paryz. albo egiptu. albo paryza. sophie's choice.
            • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:48
              Jakiś czas temu podprowadziłam parę turystów na Starówce do miejca, gdzie nie mogli trafić, poleciłam im knajpę, inną odradziłam, bo zdzierstwo i powiedziałam, gdzie jeszcze warto pójść. Bardzo dziękowali za pomoc. Jakby mi wręczyli 5 euro to czułabym się, jakby mi ktoś dał w pysk.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:46
                Ciekawe skąd ci turyści , to by mogło wyjaśnić dlaczego nie wręczyli. Niech zgadnę, raczej nie z Malediwów
                Poza tym przejście kilku kroków nic cie zdaje sie nie kosztowało w przeciwieństwie do tamtych których pozbawiono orzech kokosowego
                Nigdy juz nue zapytam nikogo o drogę czy knajpę bo widzę ze potem taki "ogromny" wysilek pokazania knajpy omawia sie latami na forach internetowych i przedstawia w formie wielkiego bohaterstwa
                • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:49
                  Misiu, idz na jakies forum turystyczne i tam sie dziel swoimi madrosciami, tutaj to jakos slabo przechodzi.
                  • hermenegilda_zenia Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 16:59
                    Durmitor to jest ten nick, który chciał zwiedzać Auschwitz i narzekał, że nie ma tam sali zabaw dla dzieci? Mundrosci i pustostan na tym samym poziomie
                    • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:01
                      Czy jednak troll.
                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:10
                      Jak to nie ma? Nie mają basenu z kuleczkami w swastyki? smile
                • iskierka3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:00
                  Asmarabis to Ty czy Twoja astralna blizniaczka?smile
                  • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:02
                    smile nawet ladnie pisze jak na asme, nie ma takich tragicznych bledow, wiec to trzeba docenic wink
                • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:10
                  Z Kijowa. Bardzo sympatyczni. Spędziłam z nimi jakieś pół godziny, a nie przeszłam kilka kroków. Zrobiłam to dlatego, że chciałam im pomóc i lubię pokazywać moje miasto, lubię jak ludzie mają stąd dobre wspomnienia. Miło, że odebrali to właśnie w taki sposób, a nie jako desperacką próbę zarobienia.
                  • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:15
                    Dawałas im jedzenie i picie czy nie ?

                    No juz bez przesady ze za chwile rozmowy oczekuje sie jakiegoś zadośćuczynienia, mam nadzieje ze sie gdzies na ciebie nie napatocze jak będę czegoś szukać bo znowu będziesz musiała to opisywać na forum jak to sie poswieciłaś - nawet czas zmierzyłas z zegarkiem ...
                    • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:17
                      Bez obaw, przecież Ty byś z żadnym pytaniem nie podeszła do biedaczki, musisz trzymać poziom.
    • mid.week Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 12:50
      A mieszkanie w resortach i zwiedzanie biednych zakątków nie jest dziwacznym zboczeniem polegającycm na podglądaniu inaczej żyjących?
    • koronka2012 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 13:16
      Jeśli jadę w egzotyczne miejsca, to kurortów i luksusowych hoteli unikam jak najgorszej zarazy, więc taka oferta wzbudziłaby mój śmiech.

      Cała przyjemność takich wyjazdów to możliwość poznania kraju od kuchni - i nie tej hotelowej.
    • anorektycznazdzira Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 14:51
      Pierdzielę, lecę następnym razem na te Malediwy, pooglądałam foty i wchodzę w to.
      Może być dla biedaków, może być dla burżujów, jest mi obojętne.
      Może zaś polecę jako klasa średnia tongue_out
    • tedesca Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:10
      Na Malediwach byliśmy z dzieckiem w hotelu i wtedy nawet nie wiedziałam że można tam pojechać do hostelu. Byłam wtedy w ciąży, więc wybraliśmy trochę więcej komfortu. Za miesiąc lecimy na Seszele z dwudniowym pobytem w Dubaju. Pobyt będzie mieszany. W Dubaju hotel luksusowy z milionem atrakcji dla dzieci, na Seszelach dwa razy hotel średniej klasy i raz hostel (będziemy na 3 wyspach). Wydaje mi się, że im mniej luksusow, tym większa ochota na zwiedzenie. Mamy dwoje dzieci, więc planujemy oglądać głównie plaże, gdybyśmy zarezerwowali hotel5* to robilibysmy mniej więcej to samo co w luksusowym kurorcie w Turcji. Tylko w jakim celu lecieć tam 11 godzin i płacić 5 razy tyle?
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:16
        A co będziecie z dziećmi robic w Dubaju? Jaki macie plan?
        • tedesca Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 19.02.17, 17:27
          Jednego dnia chcemy zwiedzić miasto, zobaczymy wieże widokowe itp. W drodze powrotnej z Sedzeli będziemy w hotelu "na palmie" z aquaparkiem i typowymi dziecięcymi udogodnieniami. Wtedy prawdopodobnie nie opuscimy "palmy" i będziemy się tam byczyc.
    • beverly1985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 08:48
      Kobieta zaplacila za bilet na Malediwy, wykupila sobie nocleg w przyzwoitym guesthousie z prywatna plaza, dobrymi sniadaniami (z karty, nie all inclusive- i dzieki Bogu, na pewno smaczniejsze), i wy sie jej czepiacie bo nie zdecydowala sie na super-drogi domek na wodzie?

      Sama podrozuje glownie po guesthousach, i zdarzalo mi sie od czasu do czasu zajrzec do bogatszych hoteli- nie w celu zwiedzania, ale po prostu do restauracji albo na oferowanego spa. Niby jak ktos mialby sie zorientowac, ze nie jestem gosciem tego akurat hotelu? I co jest zlego w takim podrozowaniu? Dla mnie wakacje to glownie zwiedzanie+ lokalne restauracje+ troche odpoczynku, zazwyczaj szkoda mi kasy na 5-gwiazdkowe hotele. Plaza wszedzie i tak jest taka sama po 3 godzinach mam dosc.
      • riki_i Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 14:09
        Plaża wszędzie jest taka sama???? To znajdź mi odpowiednik tej nad oceanem indyjskim w Polsce
        • beverly1985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:18
          Chodzilo mi o to, ze w danej lokalizacji plaza przy guesthousie bedzie taka sama jak przy hotelu. Plaze na Malediwach na pewno sa piekne bez wzgledu na standard noclegu.
          • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:31
            Dlatrgo moim zdaniem wycieczki pod tytułem " zwiedzam hotel pięciogwiazdkowy na Malediwach " sa żałosne
            • basiastel Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:38
              Masz kompleksy typowe dla biedaków właśnie.
              • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:39
                Jakie kompleksy maja biedacy ?
      • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:38
        Czepiam sie tylko i wyłącznie faktu ze pojechała zwiedzać ekskluzywny hotel, nie skorzystając tam z żadnych usług - - celem było zobaczenie hotelu i ludzi ktorzy w nim mieszkają .
        Jestem w szoku ze ktoś wpadł na pomysł organizacji takich wycieczek i ze sa chętni ....
        • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:41
          Mnie też by się nie chciało oglądać hotelu, bez popływania w basenie itp. Ale ludzie lubią różne rzeczy, co w tym złego? Dopóki nie są to rzeczy mocno nieetyczne, typu zapłać za wycieczkę do slumsów, strzel sobie selfie z biednym dzieckiem to ok.
          • nathasha Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:08
            ale ona poplywala tam w basenie i zjadla lunch - wiec byla to wycieczka jak najbardziej z uslugami
            • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:25
              Celem wdarcia sie na wyspę nie było zjedzenie lanczu ani kąpiel ale podglądanie bogatych. Jadła i pływała przy tej okazji
              • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:30
                ale gdzie Ty to wyczytałaś????
                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:52
                  Na blogu
                  • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:00
                    no dobra,
                    jedno zdanie wyłuskałam :Jak tak sobie obserwowałam tych ludzi, którzy spędzali w resorcie cały wakacyjny pobyt to uświadomiłam sobie, że da się.
                    ale absolutnie nie odebrałam tego, że ona tam pojechała gapic się na ludzi, może dlatego czytałam to 5 x aż znalazłam....
                    naprawdę Tobie nie zdarza się będąc w jakimkolwiek miejscu nie obserwować ludzi??? i nie mówię o celowym gapieniu się.....ot przecież widzimy ich mimowolnie.
                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:05
                      No wlasnie, jakiś zboczony ten wpiswink
                      Jedzie sie do egzotycznych krajów zeby poznać zwyczaje miejscowych ludzi czy bogatych Europejczyków ?
              • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:33
                Nie wdarła się, bo weszła tam legalnie. A co było jej celem to wie ona sama.
                • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:52
                  Celem był wyjazd do resortu, nie na plaże, na basen, ale zeby zobaczyć hotel jak z pocztówki
                  • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 21:54
                    Hotel a nie bogatych ludzi. Wprawdzie nie widziałam nigdy bogatego człowieka, ale koleżanka szwagra znajomej widziała i mówiła, że oni są całkiem podobni do nas, nawet mają tyle samo kończyn.
                    • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:01
                      big_grin big_grin big_grin
                    • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:03
                      Jak ona napisała , ze nie moze uwierzyć ze jest na jednej wyspie z ludźmi których stać na ten hotel ? I ze dali jej kopa ?

                      Oryginalny cel wyjazdu na Malediwy wink
                      • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:10
                        naprawde z jednego zdania wyłuskałaś taką opinię????
                        ja z całego bloga wyczytałam jaka jest zachwycona...wszystkim po kolei.
                        • durmitor Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:22
                          To jedno zdanie ja pogrzebało
                          • vaikiria Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 22:28
                            Wyglada na to, że wyłącznie w Twoich oczach.
    • nikki30 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 15:10
      Durmitor pokój w hotelu na Malediwach w naprawdę porządnym hotelu tuż przy plaży wcale nie musi kosztować majątku!
      Spokojnie znajdziesz hotel na samej plaży ze śniadaniem i obiadokolacją za kilkaset złotych . Droższy jest czarter na wybraną wyspę, drinki i bilet na samolot kupowany w ostatniej chwili.
      Do wypasionych resortów nie wejdziesz tak łatwo na Malediwach!Nawet nie przycumujesz łodzi, bo ochrona od razu zwróci Ci uwagęsmile
    • suchawloszkana3 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 15:28
      Sądzę, ze wątek jest piekna reklama bloga smile))))
    • mamma_2012 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 15:43
      Nie czytałam tego wątku, ale nie trzeba jechać na Malediwy, żeby znaleźć hotele, gdzie można zapłacić i spędzić dzień jak gość.
      Nie wiem jak mogłabym odróżnić jednych od drugich.
      Nie widzę w tym nic niesamowitego, skoro można wykupić jeden nocleg i być pełnoprawnym gościem. Zdecydowanie to lepsze niż wizyty na krzywy ryj w bezopaskowych hotelach AI.
    • beata985 Re: Malediwy dla biedakow- co sadzi ematka? 20.02.17, 20:24
      nie widzę nic skandalicznego w tak zaplanowanych, spędzonych i opisanych wakacjach.
      co więcej -gdybym nie bała się latać, skopiowałabym te wakacje.
Pełna wersja