tryggia
28.02.17, 00:43
Ale taki serio pierwszy, nastoletni się nie liczy!
Choć wtedy się o tym nie mówiło, to od zawsze wiedziałam, że jestem hetero.

Pierwsi mężczyźni zaczęli robić na mnie wrażenie w bardzo wczesnej podstawówce.
I pierwszy najpierwszy był Alain Delon w Czarnym Tulipanie (dziś stwierdzam, że moje 6 letnie oko miało smak).
Potem, kurna, słabo, Shakin Stevens na zmianę z Łomnickim czyli Wołodyjowskim.
Trochę później Christopher Lambert (pierwsze snucie się z nieokreślonym smutkiem po Nieśmiertelnym, obejrzanym gdzieś w 4 klasie).
A potem to już idole muzyczni...