zeldaf
28.02.17, 20:42
Wybrałam się ze swoją 8-letnią kotką na badania kontrolne, rutynowe qwa, a wróciłam z diagnoza FiP. Na USG widać spory guz na sledzionie, zmiany w wątrobie, niewielką ilość płynu w jamie brzusznej. RTG klatki piersiowej pokazuje płyn w oplucnej. Weterynarz nie daje żadnych szans, a ja muszę zasięgnąć drugiej opinii, zanim się pogodze z wyrokiem. Znacie dobrego weta w Warszawie? Bardzo proszę, podpowiedzcie coś, bo chodzę po ścianach i nie wiem co robić. Chyba jeszcze nie wyszłam z szoku. Nie wyobrażam sobie, że jej może nie być.