spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chłopak)

14.03.17, 15:47
ksiazki.onet.pl/wiadomosci/gwalciciel-i-jego-ofiara-na-jednej-scenie-sprawa-budzi-kontrowersje/ke0f96
"...Elva i Stranger spotykali się wtedy, więc razem poszli na bal bożonarodzeniowy. Dla młodziutkiej wówczas pisarki to było spełnienie marzeń, publiczne potwierdzenie nowego związku, czuła się jak w bajce. Wtedy po raz pierwszy piła rum, co skończyło się mocnym zatruciem. Stranger zadeklarował, że odwiezie ją do domu.

-Było jak w bajce. Jego silne ramiona układające mnie w moim własnym, bezpiecznym łóżku - opowiada podczas przemówienia na TED Talks. - Zaczął zdejmować mi ubrania i położył się na mnie. Rozjaśniło mi się w głowie, ale ciało nadal miałam za słabe, żeby się bronić. Ból był nie do zniesienia. Myślałam, że rozpadłam się na dwie połowy. Żeby nie stracić zmysłów, po cichu liczyłam sekundy na moim budziku. Od tej nocy już na zawsze pamiętam, że jest ich 7,2 tys. w dwóch godzinach - tłumaczy.

Para rozstała się, Tom wrócił do Australii. Pisarka skontaktowała się z nim osiem lat później, aby powiedzieć mu, jak to wydarzenie wpłynęło na jej życie."

"...Wieloletnia korespondencja oraz spotkanie twarzą w twarz stały się podstawą wydanej w tym roku książki "South of Forgiveness" oraz wspólnych prelekcji."

"...11 marca islandzka pisarka Thordis Elva miała przemawiać na festiwalu Women of the World w londyńskim Southbank Centre wspólnie z Australijczykiem Tomem Strangerem (..)
Wystąpienie odbędzie się jednak 14 marca, poza głównym harmonogramem festiwalu. Ofiara gwałtu i gwałciciel pokażą się na jednej scenie, a potem zorganizowany zostanie panel dyskusyjny. Organizatorzy zapewnią wsparcie każdemu, kto miał podobne doświadczenia i potrzebuje pomocy."

Co wy o tym myślicie?



    • claudel6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 16:08
      a gwalt to nie jest ścigany z urzędu w UK?
    • memphis90 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 16:43
      Myślę sobie "dwie godziny???"

      Poza tym myślę sobie: byli parą, spotykali się, poszli na imprezę, ona wypila za dużo, pozwoliła się odprawadzic do mieszkania, "było jak w bajce" i w żaden sposób nie protestowała już w trakcie stosunku. Daleka jestem od wybielania gwalcicieleli, ale skąd chłopak miał wiedzieć, że ona nie chce?
      • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 16:53
        Domyślić się? Poczuć w napadzie jasnowidzenia? O ile jestem za jak najsurowszym karaniem gwałcicieli wszelkiej maści, również tych będacych w stałym związku ze swoją ofiara - tak [podobnie jak ty] w TEJ sytuacji nie widzę znamion gwałtu.
        • berdebul Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:14
          Uważasz, że seks z pijaną kobietą jest ok?
          • morgen_stern Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:19
            Najwyraźniej tak. Jak to mówił klasyk Ziemkiewicz?
            • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:03
              parafrazujac klasyka "kto z nas nie podpalil kosciola?"
          • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 21:14
            A gdzie powiedziałam, że jest ok? Ale nie każde zachowanie "nie ok" jest gwałtem. W tym przypadku: para była ze sobą już jakiś czas, panna za dużo wypiła, ale oporu chłopakowi nie stawiała. Była po prostu BIERNA, a znam kobiety, które i trzeźwe dokładnie tak się w łóżku zachowują. Żeby nie było - nie uważam, że chłopak zachował się w porządku - bo nie. Natomiast o gwałcie jest mowa tam, gdzie jest jakakolwiek próba sprzeciwu lub obrony. Leżenie jak kłoda to nie jest ani jedno ani drugie. A że ONA wie, że się nie broniła, bo się ubzdryngoliła? No, ona wie. Nikt poza nią nie. Serio, facet nie siedzi w jej łbie, żeby wiedzieć "Wiesz, wychlałam tyle a tyle i nie mam ochoty na seks". A ona ani nie powiedziała, ani w żaden sposób nie zareagowała.
            • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 21:19
              No sorry, to by oznaczało ze osoby nieprzytomne nie zostały zgwałcone, bo przecież nie powiedziały "nie" albo nie stawiały oporu? A osoby niepełnosprawne umysłowo? Normalny facet skapnal by się, ze coś jest nie tak i by przestał.
              • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 21:52
                Tylko panna NIE BYŁA nieprzytomna! Była pijana. Ale też nie wiadomo na ile i w jakim stopniu. Osoby niepełnosprawne umysłowo to w ogóle odrębna kwestia i może odpuśćmy sobie tutaj dyskusję o ich seksualności jako takiej, gdyż to całkiem inny temat. Sytuacja wygląda tak: para, będąca ze sobą już jakiś czas poszła na imprezę. Zapewne oboje wypili, panna zdecydowanie za dużo, chłopak nie mamy informacji. Poszli do jej domu. Dziewczyna nie leciała przez ręce, nie musiał jej nosić, a więc była w miarę przytomna. Odbyli stosunek, panna była bierna i tyle. Po fakcie się rozstali. A w osiem lat później pani twierdzi, że została zgwałcona i odnajduje swojego "gwałciciela" czort wie po co? Żeby mu czule w oczy popatrzeć?
                • memphis90 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 22:02
                  Pani była na tyle trzeźwa, żeby bez zająknięcia policzyć do siedmiutysięcy dwustu, ale nie dość, żeby powiedzieć "przestań, nie chcę". Dla mnie to dziwne..
            • stephanie.plum Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 23:09
              ja się nie znam, ale czytam, że strasznie ją bolało.

              taka bierna była, że nie dała w żaden sposób poznać, że on ją krzywdzi?
              nie sądzę.
              myślę, że on po prostu nie chciał widzieć ani słyszeć. przypuszczalnie też był pod gazem.

              wykorzystał ją, tyle można powiedzieć na pewno.
              • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:12
                Tak cierpiała że liczyła sekundy ale w ŻADEN sposób chłopakowi nie okazała że nie chce? Sorry, nie kupuję tego. Plus - nawet jeśli to po jakich plaster po x latach szuka chłopaka i informuje go, że wówczas czuła się zgwałcona? Czemu to miałoby służyć? Gdyby tylko "nagrała" dyskusję na temat, zorganizowała spotkanie, pomoc osobom itd - ok, ale po co, na Zeusa, w tym ów mężczyzna? Który (tak zrozumiałam) przez te lata nie miał pojęcia, że panna ich seks odebrała jako gwałt?
              • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 12:32
                Ale wykorzystanie to jeszcze nie gwałt! Na Bogów, nikt chyba tu nie twierdzi, że Pan się zachował ok, bo nie. Ale między tym a gwałtem jest spora różnica. Poza tym... Pani straumatyzowana pisarka nie mogła powiedzieć "Nie" Ale liczyć sekundy mogła? I po jakieś licho po iluś tam latach szuka faceta, który może już mieć swoje życie, żeby co? Poinformować go, że podczas ich stosunku poczuła się zgwałcona? I co on w związku z tym powinien? Na kolanach do Canossy? Poddać się dobrowolnie chemicznej bądź chirurgicznej kastracji? Rzucic sie z mostu do rzeki?
                Sorry, ale mi to wygląda nie tyle na gwałt co na robienie sobie PRu przez przykurzoną pisareczkę, której książki nie schodzą...
                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:28
                  Gwalt to penetracja, zwykle, jesli byla penetracja i brak zgody to jest gwalt, wykorzystywanie to np obmacywanie. I vi_san jesli jestes kobieta to naprawde dziwie sie takim pogladom. Gwalty kobiet pijanych/odurzonych sa na porzadku dziennym, przeciez istnieje nawet cos takiego jak tabletka gwaltu - lezysz jak kloda, nic nie pamietasz. Takie sprawy trzeba traktowac bardzo radykalnie, zeby faceci i kobiety sie nauczyli ze z osoba nieprzytomna/pijana/odurzona nie ma kontaktow seksualnych. I tyle.
                  • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:51
                    Natasha - jeśli panna była w stanie bez jednej pomyłki liczyć do siedmiu tysięcy - to NIE BYŁA pijana do nieprzytomności. A jeśli nie była pijana do nieprzytomności a NIE WYRAZIŁA w żaden sposób sprzeciwu - to to nie był gwałt. Wykorzystanie, nadużycie - złe, owszem, ale nie gwałt! Problem w tym, że panna NIE WYRAZIŁA braku zgody w żaden sposób, a nie była nieprzytomna, skoro pamięta te cholerne siedem tysięcy! Albo panna "troszkę koloryzuje" mówiąc o tym liczeniu. ale jeśli "troszkę koloryzuje" w jednym, to może i "troszkę koloryzować" we wszystkim a po prostu chcieć sprzedać marnie schodząca książkę swojego autorstwa.
                    Zgadzam się, że takie sprawy trzeba traktować radykalnie i z pełną konsekwencją. Ale właśnie "TAKIE sprawy", a nie TĄ sprawę. Bo ta sprawa się kupy nie trzyma. Ta, konkretna. Wszelkie sprawy o nadużycie, wykorzystanie powinny być piętnowane jak najsurowiej, a ich ofiarom powinna być zapewniona pełna pomoc, wsparcie psychologiczne itp. Ale nie paniusi, która jeździ i sprzedaje w książce swój "gwałt" pod rękę ze swoim gwałcicielem!
                    Poza tym różnica między wykorzystaniem a gwałtem jest jednak ogromna - nie twierdzę, że wykorzystanie jest "lepsze" czy mniej traumatyczne, bo nie, ale jednak za wykorzystanie - nie idzie się siedzieć, a za gwałt i owszem. Poza tym gwałt to nie tylko penetracja, a wykorzystanie to nie tylko obmacywanie! Gwałt zakłada sprzeciw, opór, obronę. A nie bierność. Przy założeniu, że osoba nie jest nieprzytomna - tu nie była albo na przykład niepełnosprawna umysłowo. Że przytoczę dowcip "Babka w banku wpłaca sporą kwotę, kasjer jej mówi, że wszystkie banknoty to fałszywki, na co ona "W takim razie zostałam zgwałcona!".". Otóż, nie zgwałcona, ale wykorzystana. Bo na seks się zgodziła, działając z fałszywych pobudek. Nie użyto wobec niej siły, przemocy, nie ZMUSZONO jej do stosunku. Wykorzystano jej naiwność i chęć zarobku na d... Jak się to ma do historyjki panny pisarki? Ano tak, że ów chłopak też jej do niczego nie zmuszał. Nie użył siły. A skoro była na tyle trzeźwa, żeby odmierzać mu czas - to i była na tyle trzeźwa, żeby go odepchnąć lub chociaż powiedzieć "Nie!" - a tego nie zrobiła.
                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:41
                      ty nie mozesz byc vi_san kobieta. serio. bo nie tym liczeniem ta dziewczyna ale ty przypieprzaniem sie o to liczenie, szkodzisz sprawie. dziewczyna pod wplywem - nie uprawiasz seksu. trudno, swiat sie od tego nie zawali. i przestan mi tu pieprzyc ze jak mogla liczyc to mogla go odepchnac. a jak moglaby plakac to tez moglaby go odepchnac? i rozumiem ze dla ciebie to musi byc wyrazenie zdecydowanego sprzeciwu zeby cos sie zaliczylo do gwaltu czy nie? mam wielka nadzieje ze nie jestes sedzia. ani prokuratorem. ani policjantem.
                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 09:35
                    nathasha napisała:
                    > Gwalty kobiet pijanych/odurzonych sa na porzadku dzien
                    > nym, przeciez istnieje nawet cos takiego jak tabletka gwaltu - lezysz jak kloda
                    > , nic nie pamietasz. Takie sprawy trzeba traktowac bardzo radykalnie, zeby face
                    > ci i kobiety sie nauczyli ze z osoba nieprzytomna/pijana/odurzona nie ma kontak
                    > tow seksualnych. I tyle.

                    Owszem - TAKIE sprawy należy karać, piętnować, nagłaśniać. Niestety - opisana sytuacja - pani leży i liczy sekundy ZAMIAST powiedzieć 'NIE' to policzek dla ofiar sytuacji, które opisałaś.
                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:39
                      araceli a kto ma decydowac czy i jak jestes pijana, czy juz wystarczajaco zeby zareagoac, czy reakcja byla dobra czy nie? sedziowie? prokurator? czy moze jeszcze na etapie zglaszania - policja? Ty i vi_san macie decydowac czy jak sie liczy podczas stosunku na tkroy sie nie wyrazilo zgody sekundy - to to juz gwalt nie jest tylko malutkie wykorzystywanko czy juz nie? jak to sobie wyobrazasz? seks z osoba pod wplywem moze sie skonczyc oskarzeniem o gwalt - to trzeba wprowadzic jako standard, wlasnie ze wzgledu na to ze nigdy nikt nie jest w stnaie ocenic jak kto reaguje pod wplywem. I wlasnie zeby uniknac takie absurdalnej dyskusji jaka ma miejsce w tym watku.
                      • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:59
                        A kto ma oceniać co to znaczy "osoba pod wpływem"? Ty? Jeden kieliszek wina to już jest pod wpływem? Czy pół litra wódy dopiero? A może trzy drinki? No? Czyli jeśli wypijesz drinka to twój facet na twoje kuszące desusy i propozycję fajnej nocy powinien oddalić się szybko nie troszcząc o kierunek, bo za dziesięć minut może się okazać gwałcicielem? Wszak wypiłaś wcześniej alkohol, więc może jesteś pod wpływem?
                        Przyjmij do wiadomości: panna zmienia zdanie co jakiś czas, pierw pamięta, że była tak nieprzytomna, że chciano do niej wzywać karetkę [ciekawe jak to pamięta, skoro była nieprzytomna?] potem, ktoś jej to powiedział, potem była tak nieprzytomna, że nie wiedziała co się dzieje, potem do pewnego momentu była nieprzytomna ale potem z bólu oprzytomniała i taka nieprzytomna zaczęła liczyć do siedmiu tysięcy dwustu, a jeszcze później cały czas wiedziała co się dzieje tylko po alkoholu nie mogła zareagować i tylko liczyła...
                        Sorry, ale powinna była pierw przemyśleć co gada, a nie klepać głupoty, zmieniać wersje i robić z siebie cwaną babę koszącą kasę na niby gwałcie sprzed lat.
                        I podkreślę, choć powoli tracę nadzieję, że umiesz czytać ze zrozumieniem - jestem jak najbardziej za nagłaśnianiem, piętnowaniem i karaniem wykorzystywania seksualnego kobiet - niezależnie od tego, czy doszło do przemocy czy nie i nawet czy doszło do stosunku czy nie. Pod warunkiem, że naprawdę doszło do czegoś złego - w przypadku pańci, która sama nie wie co miało miejsce, a za to promuje się [i swoją książkę] na scenie rasia w rasię z niby swoim oprawcą - nie wierzę w ani jedno jej słowo. I tu jest dla mnie clou programu - pańcia ma ckliwą historyjke do poopowiadania, a kasa leci na konto... I to właśnie jest obraźliwe dla wszystkich kobiet które uległy przemocy seksualnej. Czegoś jeszcze nie rozumiesz? To może wróć do podstawówki, o ile pamiętam program, czytanie ze zrozumieniem to poziom czwartej klasy...
                        • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:32
                          kochanie, nie musisz sie wysilac na posty na pol strony, bo mi nprawde wystarczy jeden paragraf, zwykle pierwszy, potem jest juz tylko gorzej. Czy ktos jest pod wplywem akurat prosto ocenic - chyba ze nie prowadzisz samochodu i nie wiesz jak to jest badane. i tak, jesli jestem pod wplywem to moj facet lepiej zrobi unikajac seksu - chyba ze mnie zna, wie jak reaguje, wie o co chodzi. ten chlopk nie wiedzial. moze vi_san zanim zaczniesz w takim ferworze i z taka pasja bronic gwalcicieli, troche poczytaj o tym.
                          • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:36
                            Ok. Ponieważ nie umiesz czytać ze zrozumieniem - z mojej strony EOT, co jest bardziej elegancką formą "Spadaj!".
                            • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:42
                              Z przyjemnoscia przyjmuje twoje wypisanie sie z absurdalnej dyskusji.
                            • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:48
                              Przecież ci napisała, że czyta tylko jeden paragraf smile - Pierwszy, co się więc dziwisz?
                              • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:53
                                ona w kolejnych tylko sie bardziej pograza, z litosci nie czytam jej bzdur. a, i prosze, info dla was: Szacuje się, że ponad 90% zgwałceń nie jest zgłaszanych na policję. Jedną z przyczyn niskiej zgłaszalności przestępstwa zgwałcenia jest wtórna wiktymizacja osoby zgwałconej w toku postępowania karnego, tj. upokarzanie ofiary zgwałcenia przez pracowników policji, służby zdrowia, prokuratury, sądu.
                                jak to pieknie widac po tym watku.
                              • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:51
                                Nie dziwię - temu stwierdziłam, że niech pierw skończy podstawówkę a potem przechodzi do dyskusji... Skoro ma takie problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to ja wysiadam... big_grin
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:57
                                  oj tak, wysiadz szybciutko kochanie.
                          • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:55
                            nathasha napisała:
                            > Czy ktos jest p
                            > od wplywem akurat prosto ocenic - chyba ze nie prowadzisz samochodu i nie wiesz
                            > jak to jest badane.

                            Chyba Cię pogrzało - przed każdym seksem badanie alkomatem zalecasz? I jakie normy? Jeden przy 0,5 promila zalicza zgon - inny przy 2 nieźle się trzyma. Ja osobiście nie piję wcale. Kiedyś prowadziłam ożywioną konwersację z kolegą na studiach, sensownie mówił, nie bełkotał, trzymał się w pionie - następnego dnia nic nie pamiętał. I co w takiej sytuacji? Dodam - leciał na mnie. Jakbyśmy się wtedy bzyknęli to wyszłoby, że ja go zgwałciłam?


                            > i tak, jesli jestem pod wplywem to moj facet lepiej zrobi unikajac seksu

                            Acha - to kobieta wykorzystać pijanego faceta może? A jak facet pijany prześpi się z laską, z którą na trzeźwo by się nie przespał ale po pijaku jednak mu się spodobała to został zgwałcony?
                            • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:16
                              wyszloby na to ze moglas go zgwalcic gdyby cie o to oskarzyl. i rozumiem ze od kolegi nic nie bylo czuc, moze poza mysleniem masz tez problem z wechem. przykladow tez nie rozumiesz jak widac.
                              • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:19
                                nathasha napisała:
                                > i rozumiem ze od kolegi nic nie bylo czuc,
                                > moze poza mysleniem masz tez problem z wechem.

                                Ależ oczywiście, że było czuć i byłam świadoma, że pił. Jak prawie wszyscy na tej imprezie.

                                Czyli wracamy do idiotycznej tezy, że seks z osobą która wypiła jest z definicji gwałtem. Zatem 99% naszego społeczeństwa została zgwałcona i jednocześnie kogoś kiedyś zgwałciła. Brawo!
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:29
                                  ale jak jest z definicji gwaltem? jak ktos wystapi z oskarzeniem to owszem - moze wtedy byc uznany za gwalt wedlug postepowania. naprawde tak znasz to spoleczenstwo ze wiesz ze 90% spoleczenstwo uprawialo seks po pijaku a nie wiesz ze 90% kobiet zgwalcnych nie zglasza gwaltu ze wzgledu na wtorna wiktymizacje ktora tu pieknie prezentujesz.
                              • cosmetic.wipes Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 17:37
                                > wyszloby na to ze moglas go zgwalcic gdyby cie o to oskarzyl

                                I to właśnie jest nadużycie. Czyli araceli faktycznie by go nie zgwałciła, tylko gwałtem nazwane by to było gdyby pan post factum tak uznał.
                                Strach uprawiać seks z kimkolwiek.
                                • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:15
                                  Tobie to już nie grozi.
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:19
                                  "I to właśnie jest nadużycie. Czyli araceli faktycznie by go nie zgwałciła, tylko gwałtem nazwane by to było gdyby pan post factum tak uznał."
                                  ciezar udowodnienia ze byla zgoda spoczywa nie na ofierze, ofiara mowi - zgody nie bylo, ale na sprawcy ktory musi udowodnic ze owszem, zgoda byla. to jest niezwykle trudne jesli ktos jest pijany, bo sąd, ok, nie w Polsce, no ale Polska moze lepiej ze nie jest tu wyznacznikiem - bedzie raczej naciskal na to ze jak osoba jest pijana to druga strona nigdy nie moze byc pewna zgody.

                                  "Strach uprawiać seks z kimkolwiek."
                                  z kimkolwiek zawsze jest strach tongue_out
                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:39
                                    nathasha napisała:
                                    > ciezar udowodnienia ze byla zgoda spoczywa nie na ofierze, ofiara mowi - zgody
                                    > nie bylo, ale na sprawcy ktory musi udowodnic ze owszem, zgoda byla.

                                    Czyli wracamy do faktu brania zgody na piśmie? A najlepiej nagrywania całego seksu na taśmie, żeby nie było, że panu się w trakcie odwidziało big_grin

                                    Bo po fakcie KAŻDY może powiedzieć, że zgody nie było. ABSOLUTNIE KAŻDY.
                                    • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:52
                                      Może jak u Greya - spisanie u notariusza 3 stronicowej umowy na co Pani w łóżku się zgadza, a na co nie?
                      • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:50
                        nathasha napisała:
                        > araceli a kto ma decydowac czy i jak jestes pijana, czy juz wystarczajaco zeby
                        > zareagoac, czy reakcja byla dobra czy nie? sedziowie? prokurator? czy moze jesz
                        > cze na etapie zglaszania - policja?

                        Momento - sugerujesz, że mamy ludzi wsadzać do więzienia za gwałt na podstawie tego, że pani POWIEDZIAŁA, że to gwałt był???? BEZ SĄDU???

                        Tak - w sprawach gwałtu orzeka sąd. Jak to sobie inaczej wyobrażasz?


                        A może sugerujesz, że każdy seks po alkoholu to gwałt? W takim razie ło matulu - pewnie 99% ludzi kiedyś zgwałcono!
                        • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:56
                          w tym przypadku jest slowo przeciw slowu - nikogo przy tym nie bylo. wiec tak, skoro facet nie mial jasnej zgody - jest winny gwaltu. A wiesz w ogole jak wyglada postepowanie przed czy nie? ze sa przesluchanie, koniecznosc mowienia prawdy, etc.? to juz ci ucieka?
                          • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:03
                            nathasha napisała:
                            > w tym przypadku jest slowo przeciw slowu - nikogo przy tym nie bylo. wiec tak,
                            > skoro facet nie mial jasnej zgody - jest winny gwaltu.

                            To jeszcze facet ppowinien wziąć zgodę na piśmie albo nagrać w celach dowodowych? Fiu, fiu...

                            Ty masz zgodę na piśmie na każdy seks, który odbyłaś w swoim życiu? Nie? To jesteś GWAŁCICIELKĄ!!!
                            • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:12
                              o zgodzie na pismie to ty napisalas - jak widac nie masz zielonego pojecia jak przebiega takie postepowanie, to moze sie nie kompromituj swoimi slabymi probami osmieszania tematu, juz wyjatkowo i niestety calkiem na powaznie sie do tego przyczynilas.
                              • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:13
                                nathasha napisała:
                                > o zgodzie na pismie to ty napisalas

                                Bo Ty napisałaś 'słowo przeciw słowu'. Albo masz słowo albo pismo/nagranie. Znasz coś jeszcze?
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:17
                                  moze pomysl troszeczke, zamiast sie rzucac po watku i sama tu wpisz. albo poczytaj cos na ten temat. generalnie lepiej zapamietasz jak sama dojdziesz do jakichs wnioskow, przynajmniej sie czegos nauczysz.
                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:20
                                    nathasha napisała:
                                    > moze pomysl troszeczke, zamiast sie rzucac po watku i sama tu wpisz. albo poczy
                                    > taj cos na ten temat. generalnie lepiej zapamietasz jak sama dojdziesz do jakic
                                    > hs wnioskow, przynajmniej sie czegos nauczysz.

                                    Jakie piękne przyznanie się do pitolenia od rzeczy gwałcicielko big_grin
                                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:31
                                      czyli nic a nic nie chcesz sie nauczyc, no tak, po co, lepiej pozostac w ciemnogrodzie. prawda to ze najwiekszym wrogiem kobiety jest druga kobieta.
                                      • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 17:29
                                        Największym wrogiem drugiej kobiety jest kobieta powtarzająca brednie o tym, że rzekomo największym wrogiem kobiety jest druga kobieta.
                                        • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:21
                                          mowi to facet wypowiadajacy sie na tym forum o "swojej" miesiaczce i stosujacy to do wszystkich kobiet
      • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:00
        dlatego cywilizowane prawo rozpatruje gwalt w granicach jasnej zgody na seks a nie stazytnego czytania w myslach I obrazen albo ich braku.
        • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:06
          princess_yo_yo napisała:
          > dlatego cywilizowane prawo rozpatruje gwalt w granicach jasnej zgody na seks a
          > nie stazytnego czytania w myslach I obrazen albo ich braku.

          A jak udowodnisz tę 'jasną zgodę'? He said, she said.
          • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:09
            Na piśmie trzeba. I dwoch świadkow.
            • morgen_stern Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:16
              Nie no, spoko, przecież posuwanie swojej półprzytomnej dziewczyny to taka zgoda na seks a priori. Skoro nie była w stanie zaprotestować, to zakładam, że w ogóle niezbyt wiele w tym łóżku robiła. I facetowi nie przyszło do głowy, ze coś nie gra? Żeby lepiej sobie odpuścić?
              • alpepe Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:22
                no i co? a ja lubię być bezwładną kłodą i to całkiem świadomie i jednak są tacy panowie, którym to nie przeszkadza. Poza tym on również mógł był być pijany.
                Absolutnie nie bronię go, ale shit happends, ona pijana, on pijany i nieuważny i głupio wyszło, ale nie rozpatrywałabym to w kategoriach gwałtu.
                • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:26
                  No a ja mam takie pytanie, którego nie zadałam w poście startowym.
                  Podpinając się pod twoja opinie. Czy on też uważa, że to był gwałt, bo ciężko mi sobie wyobrazić. On narąbany, ona narąbana, on młody i głupi. I po 8 latach dowiaduje się, że zgwałcił a potem ochoczo się udziela i opowiada o tym publicznie w duecie...jakoś średnio mi się widzi żeby on to traktował w kategoriach gwałtu.
                  No albo ja jeszcze za mało w życiu widziałam.
                  • alpepe Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:39
                    Ja tam w tym artykule onetowskim widzę tylko wspólne wystąpienie pana, którego wyczyn seksualny został przez panią odebrany jako gwałt i to mimo tych silnych ramion i pani, dla której to wówczas był gwałt. Nie wiem, sądzę, że oni teraz ze sobą sypiają, bo jednak takie wspólne opowieści dwóch stron o gwałcie to niezła szopka. Trochę rozgrzeszanie, trochę tłumaczenie, jeśli dobrze zrozumiałam.
              • agnieszka77_11 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:50
                morgen_stern napisała:

                > Skoro nie była w stanie zaprotestować, to zakładam, że w ogóle niezbyt wiele w tym łóżku robiła.

                Ale do 7,2tys była w stanie policzyć?
              • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 23:14
                Przez dwie godziny liczyła sekundy, a nie byla w stanie powiedziec słowa NIE? Nie dała sygnalu, że boli, ukrywała to? Przepraszam, ale to brzmi bardzo dziwnie. Z opisu nie wynika, że była nieprzytomna od alkoholu.
                • owmordke Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 21:25
                  Czytalam artykul po angielsku i tak, problem byl taki ze laska byla tak pijana ze nie byla w stanie mowic, chodzic i co i raz film jej sie urywal. Ochroniarz w klubie chcial wezwac pogotowie ale chlopak odmowil. Koles wiedzial co zrobil (w sensie ze zgwalcil) bo mial przez lata wyrzuty sumienia.
                  Rzecz sie dziala w Islandii btw.
                  • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 21:30
                    Ale mogła tak precyzyjnie liczyć do iluś tysięcy przez 2 godziny?
                    • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 07:36
                      Włącznie z tymi "przerwami" na urwany film... Jakoś "film się jej rwał", ale przez dwie godziny liczyła sekundy? I mimo "rwącego filmu" nie pomyliła rachuby? To ona powinna zostać genialnym matematykiem, a nie kiepską pisarką!
                      • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 07:44
                        Trochę żal bierze, jak kobiety wyśmiewają to, że dziewczyna poczuła się wykorzystana. No ale wiadomo, baba pijana, d*** sprzedana, nie?
                        • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:16
                          Nie, cherie. Wyśmiewana jest nagła chęć zbicia kapitału (i sprzedania książki) na wspomnieniach małolaty, które mają chwytać za serduszko + wpisują się w nośną tematykę praw kobiet, dyskryminacji etc.
                          • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:22
                            Cherie, powtórzę fragment, który z uporem ignorujecie w swoich nieśmiesznych drwinkach: "Organizatorzy zapewnią wsparcie każdemu, kto miał podobne doświadczenia i potrzebuje pomocy".
                            • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:24
                              Podobne to znaczy przypomniał sobie po kilku latach i chce teraz się wypromować, używając osoby byłego chłopaka?
                              • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:28
                                Zapomniałaś dodać, że nie ma ofiar...
                        • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:36
                          Nie, kotuś. Wyśmiewamy fakt, że panna po x latach sobie przypomniała o "niby-gwałcie" żeby się sprzedać i wypromować, co samo w sobie jest paskudne. I że panna na tym bije PR, a ma w zadku pomoc komukolwiek poza sobą samą. I wszystkie jej "wspomnienia" z tegoż gwałtu potwierdzają, że GWAŁTU nie było. O ile można mówić o wykorzystaniu, o jak najbardziej paskudnym zachowaniu małolata - chłopaka - to nie o gwałcie! I że dziwnym zbiegiem okoliczności sama pani jakoś tą pomoc dla innych ofiar tak "prześlizguje", ale nie omieszka podkreślić swojej książczyny, pożal się Boże...
                          • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:38
                            Sorki, przestałam czytać po "kotuś".
                          • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:34
                            Aha, czyli kazda kobieta ktora po latach mowi o tym ze zostala zgwalcona, jakie to bylo trudne, ktora naraza sie na to ze vi san i spolka beda sie wysmiewaly jak to mogla liczyc ale nie mogla protestowac i ze sie promuje dla kasy, robi to dla PRu. Cale szczescie ze ten watek nie wyjdzie w formie ksiazki, bo zadna kobieta ktora nie krzyczala czy nie kopala juz by nie zglosila gwaltu. vi san twoje poglady to sa troche takie jak niektorych polskich ksiezy na pedofilie, nie bylo czynu zabronionego bo dzieci same ksiezy kusily.
                            • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 10:34
                              Goowno wiesz o moich poglądach zwłaszcza na kościół katoliki i pedofilów jako takich, nie tylko w sutannach. tongue_out
                              Problem jest w tym, że ty nie czytasz tego co się do ciebie pisze a to co chcesz przeczytać. Napisałam kilka razy - że wszelkie sprawy wykorzystywania seksualnego i gwałtów powinny być zgłaszane, nagłaśniane i maksymalnie konsekwentnie wyjaśniane, a ofiarom tychże udzielana wszelka pomoc. Czego już doczytać nie raczyłaś, bo i po co?
                              Natomiast TA konkretna sprawa, że panna była równocześnie tak pijana, że nie mogła ani się bronic ani protestować, ale na tyle trzeźwa, że mogła precyzyjnie liczyć chłopu czas jaki spożytkował na seks, że po tylu latach pani kiepska pisarka nagle doznała objawienia, że została zgwałcona i promuje tym swoja książkę, że wraz ze swoim "niby - gwałcicielem" rąsia w rąsię pokazuje się w tv itp., a kasa za sprzedaż książek i wystąpienia, wywiady leci... Sorry - ta konkretna sprawa, tej konkretnej pani - to obelga i policzek dla wszystkich PRAWDZIWYCH ofiar przemocy seksualnej!
                              • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 11:50
                                I teraz ci coś powiem.
                                Jako niegdysiejsza ofiara przemocy seksualnej nie czuję się obrażona całym tym wydarzeniem.
                                • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 12:25
                                  Ty nie. Wyobraź sobie [trudne to, ale możliwe], że nie jesteś jedyną ofiara przemocy seksualnej na świecie.
                                  • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:05
                                    Wyobrażam sobie. Ale nadal uważam wasze podśmiechujki za żenujące.
                      • owmordke Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 12:07
                        vi_san napisała:

                        > Włącznie z tymi "przerwami" na urwany film... Jakoś "film się jej rwał", ale pr
                        > zez dwie godziny liczyła sekundy? I mimo "rwącego filmu" nie pomyliła rachuby?
                        > To ona powinna zostać genialnym matematykiem, a nie kiepską pisarką!
                        >

                        To troche glupie, zgadzam sie. Moze jej sie wydawalo ze liczy? Nie wiem. W artykule ktory czytalam bylo wyraznie napisane ze dziewczyna wypila tak duzo ze nie byla w stanie mowic. Jesli chcieli do niej wzywac pogotowie to moim zdaniem musiala byc niezle wstawiona. Dla mnie sex z osoba w takim stanie to gwalt. Natomiast pisanie ksiazki z gwalcicielem czy dawanie mu podium nie jest wlasciwe. Normalizuje gwalt.
                        • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 12:22
                          Problem w tym,że jeśli pani "troszeczkę" mija się z prawdą w kwestii liczenia sekund [a albo była tak pijana, że nie mogła zaprotestować i wówczas nie ma opcji, żeby bez omyłki liczyła do siedmiu tysięcy z okładem, albo liczyła a wówczas po prostu nie protestowała kiedy chłopak ją brał za to post factum jej się nie spodobało], to równie dobrze może się "troszkę" mijać z prawdą w całej reszcie, nieprawdaż? Nie twierdzę, że kłamie. Ale MOŻE kłamać. A jej historyjka się kupy nie trzyma. I [moim zdaniem] jest tylko i wyłącznie chwytem marketingowym, żeby sprzedać zalegająca na półkach książeczkę, oraz napluciem w twarz prawdziwym ofiarom wykorzystywania seksualnego.
                  • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 10:21
                    >Czytalam artykul po angielsku i tak, problem byl taki ze laska byla tak pijana ze nie byla w stanie mowic, chodzic i co i raz film jej sie urywal


                    Sugerujesz, że polskie tłumaczenie jej opowieści zostało sfałszowane?
                    • owmordke Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 12:01
                      lady-z-gaga napisała:

                      > >Czytalam artykul po angielsku i tak, problem byl taki ze laska byla tak pi
                      > jana ze nie byla w stanie mowic, chodzic i co i raz film jej sie urywal
                      >
                      >
                      > Sugerujesz, że polskie tłumaczenie jej opowieści zostało sfałszowane?
                      >
                      >

                      Artykul w Guardianie wspominal fakty ktorych nie bylo w artykule na onecie. Np. ze z babka bylo tak zle ze ktos chcial wezwac do niej pogotowie ale jej chlopak/gwalciciel odmowil. Dla mnie to dosc wazny szczegol.

                      Moim zdaniem jesli ona byla tak pijana to byl gwalt. Natomiast mam duze watpliwosci co do pokazywania gwalciciela na scenie. Zgrzyta mi to.
                      • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 12:30
                        A nie masz wątpliwości, że osoba tak pijana, żeby kwalifikowała się na pogotowie daje radę przez dwie godziny liczyć sekundy i ani razu się nie pomyli? Bo, sorry, ale dla mnie to łgarstwo. a skoro pani raz się mija z prawdą ewidentnie - to nie mam pojęcia czy poza tym mówi prawdę czy popieprzyła jej się prawda z fikcją literacką... Po prostu paniusia "troszkę koloryzując" traci kompletnie wiarygodność.
                        • owmordke Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 13:25
                          Szczerze? Troche mam. Pierwszy raz jak o tym czytalam nie bylo nic o liczeniu sekund. Narracja byla taka ze ona byla prawie nieprzytomna, niezdolna by sie sprzeciwic.

                          Teraz czytam jeszcze raz ich wystapienie na TED i jest tam fragment gdzie dziewczyna mowi ze w trakcie gwaltu, jej cialo bylo oslabione przez alko, ale w glowie jej sie przejasnilo i wtedy by zapomniec o bolu zaczela liczyc sekundy...

                          I tak sobie mysle ze dla mnie to nadal gwalt. Ona miala 16 lat, zatrucie alkoholowe i ograniczona przez alkohol zdolnosc do wyrazenia zgody/niezgody na sex czy cokolwiek innego.

                          Inna sprawa to to ze nie rozumiem jak mozna gwacicielowi przebaczyc czy z nim wspolpracowac. No ale nigdy nie bylam w jej butach wiec nie wiem jak to jest. Moze to jej jakos pomoglo uporac sie z trauma.
                          • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:14
                            Co do wybaczenia a tym bardziej współpracy i zgodnego dzielenia się kasą - to dla mnie nie do pojęcia. A zauważ, że panna zmienia wersje jak bieliznę... Bo raz była tak nieprzytomna, że karetkę chciano do niej wzywać - skąd niby to wie, skoro była tak nieprzytomna? Po tych siedmiu czy ośmiu latach ochroniarz z klubu ją pamiętał? Wiarygodne jak to, że ja zostanę fizykiem i dostanę fuchę w NASA. Potem znów była tak nieprzytomna, ale w trakcie oprzytomniała i zaczęła liczyć te sekundy, i taka półprzytomna od alko i z bólu bez omyłki do siedmiu tysięcy doliczyła... Równie wiarygodne jak poprzednie. W innej wersji, która też gdzieś tam padła od początku była przytomna, tylko jakoś alkohol jej nie pozwolił zaprotestować i stad wie dokładnie, że całość trwała siedem tysięcy dwieście sekund...
                            I tak sobie myślę, że GDYBY ta historia była prawdziwa - to owszem, możliwe, że byłby to gwałt. Jednak ponieważ pani prawdę traktuje dość... Swobodnie - jak dla mnie jest tylko cwaniarą, która trzaska kasę na nośnym temacie i łga jak bura sucz. A jej "traumę" świetnie łagodzą zyski zarówno ze sprzedaży jej książczydła jak i tantiemy za wywiady i programy w tv. Sorry, ale takie spłycanie problemu - to jest właśnie plucie w twarz prawdziwym ofiarom przemocy seksualnej.
                          • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:24
                            1. Mamy pijaną 16 latkę i pijanego 18 latka. Ich stan upojenia był inny. Jako osoba, która we wczesnej młodości i niedawno z powodu ciężkiej diagnozy pozwoliła sobie na takie wstydliwe nadużywanie alkoholu nijak nie potrafię powiązać liczenia ze stanem upojenia; oprzytomnienia z opcją liczenia ale bez opcji Nie:" cichutko liczyłam sekundy" ale czemu nie np "nie powtarzałam cichutko nie, nie"
                            Nie jestem tego wstanie pojąć przypominając sobie swoje różne stany.
                            Byłam albo wstawiona, albo nawalona albo nieprzytomna.
                            Owszem jak każda osoba tutaj uważam, że czy nawalona, czy wstawiona to nie powód do seksu i jest to ewidentne wykorzystanie sytuacji.
                            Nie sądzę żeby w sądzie coś takiego przeszło jako gwałt. Przykro mi.


                            2. Po fakcie oboje nadal byli razem, spotkali się jako para i nie wiemy czy ona już wtedy płakała daniami i nocami czy dopiero kiedy on wyjechał to zaczęła.
                            Naprawdę dziewczyna zgwałcona spotyka się z chłopakiem który ją zgwałcił jakiś czas temu? To jak i kiedy ofiara gwałtu uświadamia sobie gwałt? owszem zdarza się że ofiara gwałtu zostaje z oprawcą no ale to są jakieś patologiczne sytuacje z przemocą psychiczną w tle a ta się dobrowolnie spotyka...
                            No a to nie było tak że: poznała księcia. 16 latka to wiadomo jakie emocje. Spiła się jak nie jedna. Doszło do niewątpliwie niechcianego stosunku, który w dziwny sposób nie został przerwany i trwał 2 godziny, które od początku do końca były liczone w sekundach a świadomość z czasem wracała ale nie wróciła na tyle żeby choć ciut zaprotestować. Może jak wiele 16 latek godziła się na seks bo co sobie chłopak pomyśli, rzuci mnie? Boli. Ale liczę. Nie powiem nie bo jak to tak?
                            Potem spotyka się z księciem a on wyjeżdża? Ból, rozczarowanie? Nie dość, że książe, nie dość że wykorzystał to jeszcze porzuca?Po takim poświęceniu. Czyli GWAŁT! Gwałt jak nic.

                            3. Mijają lata, rozpacz, ból...trzeba napisać do faceta. Potem X lat wymieniają korespondencję n/t. X lat gadać o gwałcie z gwałcicielem? żeby napisać w końcu książkę przez następne lata?

                            4. Pisze się książkę której współautorem jest gwałciciel. Udziela się w tv zawsze razem.

                            5. Nie mają rodzin?

                            6. Jaki gość z imienia, nazwiska i twarzy przyznałby się dla samego przyznania: TAK jestem gwałcicielem. Przykro mi.

                            7. Wnioski końcowe: wybaczajmy. edukujmy.
                            Ciekawe czy na tej samej scenie stanęłaby z dresem z clubu, który zrobiłby jej to w toalecie? Czy dziewczyna zgwałcona i pobita w parku, przez oprycha stanęłaby z nim na scenie wybaczając, edukując, gadając, zarabiając? Hmm.

                            8. Czy ich aby na pewno nie łączy relacja choćby przyjacielska?

                            I teraz wnioski końcowe podanego przykładu:

                            1. Kto kupiłby książkę opisującą taki " gwałt" nawet jeśli autorka wybaczyłaby sprawcy. Takich książek jest miliony. Ta byłabym nic nie znacząca w gąszczu o wiele dramatyczniejszych sytuacji.
                            10000 punktów za pomysł. Oryginalny. Kto wpadłby na to aby pisać go gwałciciela, stworzyć z nim wieź, a raczej ją odnowić a potem pisać z nim razem książkę, występować, zarabiać. Kto namówiłby faceta do popisania się pod czymś takim: twarzą, imieniem i nazwiskiem?
                            Tylko ktoś kto zapewnił że historia będzie miała wydźwięk pozytywny, i że on zarobi a może i nawet ktoś kto jest z nim w związku lub ma bliską relację.

                            2. Historia ma pozytywną stronę. Ale to jest tylko jedna ze stron jednego medalu.
                            Edukuje. Tzn: że nie wolno wykorzystywać kobiety jeśli jest pijana, że takie zachowanie jak powyższe też jest złe. No ok.
                            Edukuje w kontekście tego, że bliska osoba, też na może wyrządzić krzywdę.
                            Pytanie czy to podstawowy cel tego zjawiska czy tylko zasłona dymna dla kasy.

                            3.Druga strona tego medalu?
                            a) Właśnie takie normalizowanie gwałtu. Gwałt, który nie do końca nim był (bo gdyby był taki z NIE itp to jakby pana wystawić na widok publiczny?) ukazany jest jako nie do końca akceptowalny stosunek PARY, która sie sobie podobała. Gwałciciel to miły facet, który ma prawo głosu, ma prawo przeprosić, ma prawo do współczucia, że to taki miły facet, który się po prostu pomylił ale to nie zmienia faktu, źle zrobił i gada o tym złym czynie, który nie do końca pasuje do kontekstu.

                            b) przedstawia gwałt w jednej formie czyli z bliską osobą i na granicy tego pojęcia - zacierając je z wykorzystaniem.

                            Jest to albo super wizja marketingowa albo prowokacja edukacyjna, która nie mogła z uwagi na rolę faceta w akcji wziąć takiego gwałtu z przemocą i nie wiadomo w czym w pakiecie. Wzięła więc zdarzenie wykorzystania dziewczyny doczepiając łatkę gwałtu oczywistego. Wytoczoną tym sposobem nową ścieżkę.
                            - braku akceptacji dla tego typu zachowań ale i balansowania na granicy szukania gwałtu tam gdzie go nie ma.

                            Pijana czy trzeźwa dziewczyna zawsze może zmienić zdanie co do tego czy ona jednak chciała czy nie chciała, i wykorzystać to przeciwko.




          • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:51
            akurat fakt ze ktos nie byl w stanie wyrazic zgody ma w takich wypadkach znaczenie. dokladnie tak samo jak uznaje sie ze osoba ponizej odpowiedniego wieku nie jest w stanie wyrazic swiadomej zgody na seks.
            • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:54
              16-latka może, nieprawdaż? Tak przynajmniej założył ustawodawca. Jej brak świadomej zgody może miałby znaczenie, gdyby zgłosiła nadużycie seksualne np. policji, byłoby dochodzenie etc.
              Ponieważ nie zgłosiła i minęły lata, to nie ma znaczenia.
              • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:17
                ale przeciez nikt tutaj nie twierdzi ze ta akurat sprawa ma sie teraz zajmowac policja I sad. akurat kobieta jasno pisze rowniez dlaczego nie zglosila wtedy I ze jak najbardziej teraz sprawa sie juz przedawnila.
                • claudel6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 23:29
                  w UK jest przedawnienie w przypadku gwałtu? ile lat wynosi?
                  • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:56
                    sprawa dotyczy islandi nie uk
            • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:02
              princess_yo_yo napisała:
              > akurat fakt ze ktos nie byl w stanie wyrazic zgody ma w takich wypadkach
              > znaczenie.

              Jeżeli pani była przy świadkach nieprzytomna to tak. Jeżeli po prostu źle się poczuła i zmyła się z imprezy ze swoim chłopakiem to w kwestii udowodnienia wracamy do punktu 0.
              • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:20
                to jest wlasnie dla mnie przerazajace, zamiast dykusji o tym jak sobie ludzie radza I jak moga sobie efektywnie radzic w przypadku traumy ematka oczywiscie skupia sie na winie ofiary - jak zwykle trzeba sie polechtac 'ja jestem na tyle madra I rozsadna I nigdy cos takiego mi sie nie zdarzylo'. tak wlasnie kobiety legitymizuja przemoc wobec siebie samych. przypadek praktycznie ksiazkowy.
                • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:32
                  princess_yo_yo napisała:
                  > to jest wlasnie dla mnie przerazajace, zamiast dykusji o tym jak sobie ludzie r
                  > adza I jak moga sobie efektywnie radzic w przypadku traumy ematka oczywiscie sk
                  > upia sie na winie ofiary

                  OJP! Jemateczka jak zwykle nie zrozumiała i musi wyrazić swoje święte oburzenie.

                  Napiszę wprost bo nie liczę na światłe przemyślenia. Świat nie jest czarno-biały wiec pitolenie jak to 'cywilizowane prawo' rzekomo znalazło cudowne rozwiązanie problemu jest po prostu głupie.
                  • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:36
                    tak, prawo ktore opiera sie na 'zgodzie' jest bardziej cywilizowane niz to co bylo wczesniej albo nadal jest faktem w niektorych miejscach. ktos gdzies oprocz ciebie sugerowal cudowne rozwiazywanie problemow?
                    • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:39
                      princess_yo_yo napisała:
                      > tak, prawo ktore opiera sie na 'zgodzie' jest bardziej cywilizowane niz to co b
                      > ylo wczesniej albo nadal jest faktem w niektorych miejscach. ktos gdzies oprocz
                      > ciebie sugerowal cudowne rozwiazywanie problemow?

                      KAŻDE prawo w kwestii gwałtu opiera się na zgodzie bo to właśnie brak zgody definiuje gwałt.
                      • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:56
                        serio? zacytuj prawo polskie w tej kwesti
              • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:42
                nie zmyla się z imprezy tylko on ja zabral
                ochrona gdy zobaczyla ze dziewczyna jest tak pijana chciała wezwać karetke, ale on powiedział ze wszystko ok i on ja odprowadzi
      • tully.makker Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:03
        Poniewaz nie powiedziala mu, ze chce?
    • princess_yo_yo Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 16:55
      tutaj TED www.ted.com/talks/thordis_elva_tom_stranger_our_story_of_rape_and_reconciliation + wiecej ekstraktow cytowanych za guardian.

      bardzo trudny temat I dotyka wlasnie tego jak wyglada wiekszosc gwaltow I tego dlaczego nie sa one zglaszane. plus bardzo wazny aspect tematu 'survival' czego kolwiek - akceptacja rzeczywistosci I przebaczenie to jest cos jest potrzebne zeby isc dalej. to jaki efekt ma to na sprawcy jest w tym wypadku malo istotny.
    • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:38
      Myślę, że pani zechciała spieniężyć wspomnienie.
      • alpepe Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 17:40
        cóż, pisarka wszak.
      • agnieszka77_11 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:31
        triss_merigold6 napisała:

        > Myślę, że pani zechciała spieniężyć wspomnienie.

        Myślę tak samo. W taki sposób można łatwo wrobić kogoś w gwałt. Oczywiście nie jestem za wykorzystywaniem czyjegoś upojenia alkoholowego, ale byli razem, było miło, jego silne ramiona ....
        • agnieszka77_11 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:46
          Dla mnie pozostaje pytanie - Czy wziął ją siłą? Czy protestowała? Bo z tego fragmentu dla mnie wynika, ze nie.
          • morekac Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 06:25
            Czy ją zapytał, czy chce uprawiać seks?
            Wynika, że nie zapytał.
            • alpepe Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 11:29
              A musiał? Jesteście parą, uważasz, że jest miło, czy musisz czekać, aż cię facet zapyta, czy chcesz seksu? Nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło, inna sprawa, że miałam w życiu 3 partnerów seksualnych.
              Czemu nie przyjmiemy, że po prostu pan nie wziął pani tak, jak ona sobie to wyobrażała? Ja pozbyłam się błony dziewiczej w bardzo przyziemny sposób, przez zbyt wielki i nieprawidłowo włożony tampon. Bolało strasznie, więc nie dziwię się, że pani miała traumę, też miałam, ale nie nazywajmy gwałtem każdego nieudanego seksu, kiedy to pan nie zapytał, czy pani chce mieć z nim stosunek seksualny.
              • morekac Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:53
                >A musiał?
                A uprawiali seks wcześniej? Bo wynika, że niekoniecznie. Wypadałoby się więc zapytać, gdyż zdaje się nie kończyli zwyczajowo w ten sposób odprowadzania do domu.
            • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 07:48
              A powinien był wysłać podanie z trzema zdjęciami i dwa tygodnie czekać na pisemną odpowiedź?
              Byli parą, spotykali się już jakiś czas, oboje byli wstawieni, nie wiemy w jakim stopniu chłopak, panna twierdzi, że była prawie nieprzytomna i rwał jej się film, a mimo to precyzyjnie liczyła sekundy i ani razu się nie pomyliła - geniusz matematyczny, psia kostka... Doszło do seksu, panna ani nie powiedziała że sobie nie życzy, ani chłopaka nie odepchnęła, nie protestowała w żaden sposób. Nawet i z perspektywy pieprzy o jego "silnych ramionach"... No, odbyli stosunek, panna skupiła się na rachunkach, poza tym była dość niemrawa, chłopak doszedł do wniosku, że w łóżku woli bardziej aktywne. Rozstali się bez specjalnych emocji. Po czym po upływie lat, pani kiepska pisarka odkryła, że została zgwałcona, robi chłopu burzę w życiu [tu akurat chłopak nie protestuje, ale wszak mógłby mieć poukładane życie, normalną rodzinę, żonę, dzieci - i nie koniecznie marzyć, żeby w ich oczach być gwałcicielem małolaty!], po czym leca programy w tv, wywiady i "bęc" - jaki jest GŁÓWNY skutek? Zalegające na półkach księgarskich książczyny pani nagle schodzą! A dyskusja? To przy okazji...
              I, żeby nie było. Uważam taką dyskusję za potrzebną. Za potrzebną a wręcz konieczną naukę dziewczyn mówienia "NIE!". Wyraźnie i zdecydowanie. Kobieta ma prawo nie wyrażać zgody na seks, ma prawo nie chcieć i nawet nie musi tego uzasadniać! Tylko jakoś w TEJ historii wszystko mi pachnie [nieładnie] zagraniem marketingowym, a nie autentycznym przeżyciem i chęcią prawdziwej pomocy komuś, kto na prawdę przeżył gwałt.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:55
        I z pewnością troszkę podkolorowała, jak choćby z tym liczeniem sekund...
    • 1matka-polka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:08
      Nawalona jak messerschmitt a ból przy defloracji wydał jej się nie do zniesienia, jasne...
      • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:46
        A to nie był ból mentalny?
        • 1matka-polka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:04
          Ból psychiczny w trakcie upojenia alkoholowego? Nie sądzę...
      • mallard Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 18:54
        1matka-polka napisała:

        > Nawalona jak messerschmitt a ból przy defloracji wydał jej się nie do zniesienia, jasne...

        Ematki, Wy jesteście niezawodne. Ja Was normalnie kocham. wink
        • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:57
          Nie bardzo rozumiem z czego się tak cieszysz, czujesz się usprawiedliwiony czy się podlizujesz?
          • mallard Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:54
            obrus_w_paski napisała:

            > Nie bardzo rozumiem z czego się tak cieszysz, czujesz się usprawiedliwiony czy
            > się podlizujesz?

            Kiedyś, któraś z Was napisała do drugiej tak: "nie poznała byś ironii nawet gdyby kopnęła cię w tyłek".
            No więc tyle.
    • 1matka-polka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:09
      "Żeby nie stracić zmysłów, po cichu liczyłam sekundy na moim budziku. Od tej nocy już na zawsze pamiętam, że jest ich 7,2 tys. w dwóch godzinach"
      O co chodzi z tymi 2 godzinami? Chyba przysnął w trakcie ze trzy razy...
      • agnieszka77_11 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:40
        Mnie bardziej zastanawia, że kolega odprowadza do domu nawaloną 16 latkę i kładzie do łóżka. A gdzie byli rodzice? 16 latka mieszkała już sama?
        • maadzik3 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:08
          na Islandii całkiem możliwe, właściwie (ze względu na gęstość zaludnienia) większość dzieci jest (najpóźniej w szkole średniej) w szkołach z internatem, na stancji lub wynajmuje lokum. Pracują od skończenia 14 lat. To zupełnie inne społeczeństwo niż polskie (dla mnie in plus ale parę odchyłów mają, zresztą to niejedyne społeczeństwo gdzie sporo 16-latków już się wyprowadziło z domów)
    • agnieszka77_11 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:24
      To wygląda jak niezły pomysł na biznes tych dwojga i drwina z kobiet, które na prawdę doznały gwałtu.
      • majenkir Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 19:45
        agnieszka77_11 napisała:
        > To wygląda jak niezły pomysł na biznes tych dwojga i drwina z kobiet, które na
        > prawdę doznały gwałtu.


        Amen!
        • ania_2000 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 20:01
          o wlasnie.

          dzisiaj wszystko jest na sprzedaz. Slawa i kasa. Miec swoje 15 minut.
          Come on! Przypomnialo sie jej liczenie sprzed 8 laty? I sama nawiazala kontat po tylku latach z gwalcicielem?
          ludzie...
        • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 15:12
          Niestety też mi tak wydaje.
    • danaide Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 20:56
      Kobieta została zgwałcona, a ematki dalej wtórnie wiktymizować i umniejszać w stylu "a miała buty czy nie miała, bo jak nie miała to nie gwałt". O ile się nie mylę taki panował pogląd w polskim prawie karnym przed II wojną światową.

      Czyli 100 lat temu.
      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:35
        amen
        jak w biblii nie dość glosno krzyczała to znaczy ze szmata i sama chciała i trzeba ja ukamienowac
        a potem się dziwia ze ofiary nie zglaszaja gwaltow
        • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:41
          A gdzie Ty w opisanej historii widzisz gwałt? Ja widzę wykorzystanie, nadużycie sytuacji, brak hamulców u chłopaka, ale nie przemoc.
          • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:43
            Zdajesz sobie sprawę, jak śmieszne jest to, co napisałaś?
            • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:51
              Zdaję sobie sprawę, że sporo kobiet chce widzieć gwałt zarówno w brutalnej przemocy jak i w usłyszeniu dowcipu z podtekstem seksualnym.
              • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:55
                "Wykorzystanie, nadużycie sytuacji" - ach, tylko tyle, luzik.
                • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 09:50
                  sumire napisała:
                  > "Wykorzystanie, nadużycie sytuacji" - ach, tylko tyle, luzik.

                  Nie 'tylko tyle' ale aż tyle. Parę lat temu oburzenie wywołało stwierdzenie bodaj Charlize Theron, że czuje się 'gwałcona' przez paparazzi. I owszem - czuje się ale jednak wiele ofiar gwałtu uznało określanie naruszania prywatności mianem gwałtu za obraźliwe wobec nich.
                • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 16:27
                  Nie "tylko tyle". Nikt chyba nie napisał tutaj, że zachowanie chłopaka należy usprawiedliwić czy uznać za ok! Jak najbardziej nie. Dziewczyna miała prawo nie chcieć i nie wyrażać zgody! Gdyby tylko ten swój brak zgody wyraziła... Bo wynika, że po prostu nie reagowała w ogóle tylko liczyła sekundy. Czyli nawet nie próbowała powiedzieć mu "nie chcę!". A może gdyby spróbowała - to do niczego by nie doszło? Dlatego można mówić o wykorzystaniu ale nie o gwałcie na niej - bo gwałtu nie było. O gwałcie jest mowa tam, gdzie jest obrona, bądź w sytuacji w której jedna ze stron nie jest w stanie wyrazić swojej woli [np. narkoza, choroba umysłowa]. W tym przypadku - panna NIE BYŁA nieprzytomna - skoro liczyła do siedmiu tysięcy z hakiem bez jednej pomyłki! I nie zareagowała w żaden sposób negatywny - nie usiłowała chłopaka odepchnąć, pozwoliła się rozbierać i tak dalej. Nie powiedziała nic, co mogłoby go powstrzymać. Ergo - wykorzystana została, zgwałcona - nie.
                  Czy to cokolwiek zmienia? No, jednak sporo. Wykorzystanie sytuacji może być nie w porządku, ale nie grozi prokuratorem, a gwałt i owszem.
                  Jak najsłuszniejsze tez jest przekonanie i nauczenie dziewczyn/kobiet, że ZAWSZE mają prawo powiedzieć "nie" i to ich "nie" ma być respektowane - ale tu pani nie dość, że tego "nie" nie powiedziała, to jeszcze zgrabnie kosi kasę - napisała wzruszająca książczynę na nośny temat, i [niestety!] to jest moim zdaniem jej główny cel - promocja i podniesienie sprzedaży...
                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:42
                    Vi san a teraz sobie wyobraz ze twoja pijana corke przelecial jej chlopak, dziewczyna uznala to za gwalt po a ty sie bedziesz wypytywala: ale kochanie mowilas ze nie chcesz, bo jak nie to skad on mial wiedziec, krzyczalas, odpychalas, jak nie coreczko to zaden gwalt, ot chlopakowi puscily hamulce, skad mial wiedziec, nie histeryzuj tak teraz tylko pamietaj nastepnym razem dobitnie zaprotestuj, nawet jak bedziesz pijana.
                    • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 09:32
                      nathasha napisała:
                      > dobitnie zaprotestuj, nawet jak bedziesz pijana.

                      Ty swoją córkę nauczysz oczywiście nieokazywania sprzeciwu, bo inni mają obowiązek się domyśleć?
                    • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 10:51
                      1. Starałabym się córkę wychować tak, żeby się nie urzynała do nieprzytomności, bo to ani miłe, ani zdrowe. Zwłaszcza, jak smarkacz małoletni.
                      2. Zapewne z córką nie "rozkminiałabym" - chyba, że chciałaby chłopaka oskarżyć o gwałt. Bo właśnie wówczas ma ogromne znaczenie, czy się broniła, czy nie.
                      3. Gdyby moja córka wymyśliła sobie po ośmiu latach, że w celu zwiększenia sprzedaży swojego "arcydzieła" literackiego oskarży eks chłopaka z liceum o gwałt - chyba bym ją zatłukła za głupotę!
                      I czytajże uważnie co się do ciebie pisze, bo mam wrażenie, że od ciebie jak od ściany! Nigdzie nie napisałam "ot, chłopakowi puściły hamulce"!
          • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:47
            ty tak serio ?
            jakbys była nieprzytomna po narkozie i ktoś
            cie wtedy przeleciał tez bys to nazwala wykorzystaniem sytuacji a nie gwałtem ?
            • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:50
              Laska nie była nieprzytomna, wyszła z imprezy z chłopakiem z którym się spotykała, a potem nie dała żadnego sygnału, że sobie nie życzy. Nie mogła być nawet bardzo narąbana skoro pamięta jak precyzyjnie i długo liczyła. Sorry ale jej historia kupy się nie trzyma.
              • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 15:15
                Niestety i dla mnie historia z precyzyjnie licząca, ale podobno bardzo mocno pijaną dziewczyną nie trzyma się kupy.
              • gama2003 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 18:22
                Mnie wątek z liczeniem psuje tę historię. Pijana do nieprzytomności osoba ma delikatnie mówiąc, problemy z koncentracją. Takie liczenie to jednak wysiłek.

                Laska została wykorzystana - haniebne.
                Gwałtem trudno nazwać tę historię, jeśli sprawnie liczyła, mogła jakkolwiek zaprotestować. Dziwna historia, pachnie marketingowo, niestety.
                • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 18:24
                  Zwłaszcza, że po 8 latach ów były chłopak zamiast spuścić pannę po brzytwie wziął udział w całej akcji z przyznawaniem się, opowiadaniem etc. Kasa to uwiarygodnia.
      • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:39
        Dzieki anaide, bo juz myslalam ze ematka zwariowala doszczetnie. W XXI w rozkminiac czy pijana dziewczyna bronila sie, czy protestowala i ze to nie gwalt a malutkie wykorzystanko, ze jeszcze niechby chlop mial podania wysylac czy ona chce, i te rozkminy dorosle kobiety! prowadza, to jednak mnie to troche przerasta. Nic dziwnego ze Polki sa traktowane tak jak są przez wlasne panstwo
        • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 10:27
          A ty umiesz czytać czy tak sobie pieprzysz dla pieprzenia?
          Ktoś tu napisał, że "TYKO" wykorzystanie? Ktoś bronił chłopaka? Ktoś napisał, że chłopiec był w porządku? To pokaż kto i kiedy? Bo ja jakoś nie znalazłam... Natomiast naucz się znaczenia słów, których używasz - bo wykorzystanie sytuacji, jakkolwiek złe, nie jest gwałtem. I, zaskoczę cię, jeśli dziewczyna się nie broniła, a nie była nieprzytomna [skoro liczyła precyzyjnie do siedmiu tysi z kawałkiem to NIE BYŁA pijana do nieprzytomności!!!] to nie ma mowy o gwałcie - paniatna? O wykorzystaniu, o nadużyciu - jak najbardziej. Wykorzystanie i nadużycie też, tak jak i gwałt jest złe i należy przeciwko nim protestować. Ale nie są gwałtem. Czegoś jeszcze nie pojmujesz?
          • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:46
            zlotko, ty piszesz - to bylo zlo, a potem cala twoja wypowiedz a wlasciwie wszystkie z nich obracaja sie wokol tego zeby twiedzic - ale na pewno nie gwalty, laska chce na dupie zrobic kase, jak mozna za to karac i bez przesady. wiesz, my dorosle jestesmy, nie musisz czegos pisac doslownie zeby dokladnie wynikalo to z twoich postow i mozna to bylo zrozumiec jednoznacznie. Ty zupelnie nie pojmujesz tego czym jest gwalt. nie jestes w stanie nawet sobie wyobrazic siebie w takiej sytuacji, albo swojego dziecka i czy wtedy tak bys ochoczo podtrzymywala ze, pfff, male wykorzystywanko po pijaku, no biggie. Naprawde licze ze jestes facetem.
            • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:12
              No bo, pojmij to, jeśli panna nie była nieprzytomna [a nie była, skoro przytomnie liczyła do siedmiu tysięcy bez pomyłki!] to NIE BYŁ GWAŁT. I tyle. Było zło, było wykorzystanie, nadużycie... ale nie gwałt. Znaczenie słowa w słowniku sobie sprawdź, zwłaszcza w kontekście prawno - administracyjnym.
              I powtórzę, bo oceniasz guzik wiedząc o mnie. Wiem czym jest gwałt. Najwyraźniej w przeciwieństwie do ciebie. Bo jakoś z traumą mi się nieco kłóci trzepanie kasy na książce promowanej ramię w ramię z gwałcicielem...
              I powtórzę cierpliwie, wróć do podstawówki, naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem dyskutuj. Nigdzie nie napisałam "male wykorzystywanko po pijaku" - to wyłącznie TWOJE słowa nieuku. Ja pisałam co najmniej kilkakrotnie, że wykorzystanie tego rodzaju jest RÓWNIE złe jak gwałt, jest równa traumą jak gwałt itd. Ale nadal nie jest gwałtem. I jakoś nie znalazłam wpisów, które by wykorzystanie usprawiedliwiały. Tak jak [wbrew temu co mi tępo zarzucasz, nie czytając moich wypowiedzi!] nigdzie nie broniłam chłopaka!
              • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:38
                bronisz tego chlopaka, oczywiscie ze tak. nie trzeba byc nieprzytomnym zeby byl gwalt, mozna byc pod wplywem a pod wplywem ludzie sie ROZNIE zachowuja, chyba ze nie - wtedy napisz ten przewodnik, bedzie uzyteczny dla wsyzstkich dziewczyn spozywajacych alkohol albo dragi. naprawde nie mozesz spojrzec dalej niz czubek wlasnego nosa i swoje wlasne doswiadczenie. naprawde, jestes na 100% pewna i mozesz to udowodnic, ze zadna dziewczyna nie bedzie liczyla pod wplywem alkoholu. i wiesz, mozesz ten sprzeciw wyrazac np tak ze placzesz, rozumiem ze wtedy bedziesz twierdzic, ze bez przesady, jak mozna twierdzic ze lzy to sprzeciw, ty nigdy nie placzesz pod plwywem alkoholu a jak plakala to mogla i nie powiedziec. na glowe zupelnie upadlas?
                • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:17
                  proponuje upij sie tak konkretnie i policz 2 godziny co do sekundy smile a potem porównuj to do płaczu czy wymiotowania...
                  nawet co 0,75 postawię.
                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:19
                    ale masz dowody ze nikt tak nie moze? nikt na swiecie bo Ty nie? argument o placzu byl po to zeby ci pokazac jak absurdalny jest twoj.
              • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:10
                Czyli wszystko rozbija się o słownik? Poważnie? Było zło, ale nie był gwałt?...
                JPRDL.
                • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:12
                  sumire napisała:
                  > Czyli wszystko rozbija się o słownik? Poważnie? Było zło, ale nie był gwałt?...

                  To w sumie możemy powiedzieć, że była kradzież albo morderstwo. Skoro słowa nie mają znaczenia...
    • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 23:14
      Myślimy, że panie za bardzo skoncentrowały się na analizowaniu, czy gwałt był, czy go nie było, a za mało na zdaniu: "Organizatorzy zapewnią wsparcie każdemu, kto miał podobne doświadczenia i potrzebuje pomocy". A to sprawia, że całe to wydarzenie ma sens, czy paniom się podoba czy nie.
      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:38
        co więcej on zrozumial ze to co zrobil to był gwałt
        i może jego przekaz dotrze do młodych facetow
        • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:44
          Zrozumiał, że na tzw. czynnym żalu też można zarobić.
    • stephanie.plum Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 14.03.17, 23:38
      ciekawy wątek.

      dziewczyna poszła z chłopakiem, z którym chodziła, ale jeszcze nie sypiała, na imprezę.
      narąbała się jak stodoła i nie czuła najlepiej, więc była mu WDZIĘCZNA, że ten opiekuńczo odprowadza ją do domu. prawdopodobnie kręciło się jej w głowie, było jej niedobrze. z ulgą stwierdza, że jet we własnym łóżku.
      aż tu nagle ten jej rycerski opiekun rozbiera ją do naga, włazi na nią i wciska się jej między nogi.

      kuriozalne jest, że wiele osób w tym wątku skupia się na tym, że to nie był gwałt, bo babka
      - leżała
      - była pijana
      - nie dość głośno protestowała.

      to że gościu bez pytania wykorzystał szesnastolatkę, KTÓRĄ WCZEŚNIEJ SPIŁ, jest be, oczywiście, ale niech ona nie przesadza, i nie mówi, że to gwałt, bo w sumie - jej wina, że do tego doszło.
      bo piła. bo leżała (jak kłoda).

      takich właśnie gwałtów jest najwięcej - dokonanych przez bliską osobę, która nadużyła zaufania.
      i cóż, trudno się dziwić, że dziewczyny o nich milczą, skoro, gdy któraś powie głośno, podpada natychmiast pod sąd innych kobiet...

      że niech nie przesadza, niech nie histeryzuje.
      • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 00:20
        Zgadzam się. Inna sprawa, ze rozkminianie tego publicznie wraz ze swo gwalcicielem jest trochę creepy, ale oczywiście każdy ma swój sposób na przepracowanie traumy
        • stephanie.plum Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 00:55
          w dzisiejszych czasach, Pani kochana, publiczne jest niemal wszystko, podobno.

          i, podobno, ten pokaz jest pro publico bono, aczkolwiek zgadzam się, że creepy na maksa...
      • milva24 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:23
        Najwięcej zapewne jest gwałtów małżeńskich. Żona mówi żeby nie dziś, ale mąż się uprze, bo musi sobie ulżyć. Coś jak w Koglu Moglu gdzie się główna bohaterka przed mężem w łazience barykadowała.
        • princesswhitewolf Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 17:57
          >Coś jak w Koglu Moglu gdzie się główna bohaterka przed mężem w łazience barykadowała.

          ale ty masz pamiec!!!
      • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:30
        stephanie.plum napisała:
        > kuriozalne jest, że wiele osób w tym wątku skupia się na tym, że to nie był gwa
        > łt, bo babka
        > - leżała
        > - była pijana
        > - nie dość głośno protestowała.
        >
        > to że gościu bez pytania wykorzystał szesnastolatkę, KTÓRĄ WCZEŚNIEJ SPIŁ, jest
        > be, oczywiście, ale niech ona nie przesadza, i nie mówi, że to gwałt, bo w sum
        > ie - jej wina, że do tego doszło.
        > bo piła. bo leżała (jak kłoda).

        Ale można sobie pojechać na własnych wyobrażeniach big_grin

        Nikt tu nie pisze, że dziewczyna jest WINNA - po prostu dla niektórych historia nie trzyma się kupy. Bo wbrew temu co piszesz nigdzie nie ma, że on ją 'spił' - jest, że piła. Nikt nie pisze, że 'nie dość głośno protestowała' - ONA SAMA opisuje, że nie protestowała. ONA SAMA. Ona twierdzi, że nie protestowała a TY piszesz, że na pewno protestowała a on to zignorował.
        • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 09:55
          Wiele kobiet (pewnie w innych sytuacjach mężczyzn tez) nie protestuje, bo uwaga, boja się co będzie jeśli mino protestów coś się stanie- będą się czuły jeszcze gorzej, jeszcze bardziej wykorzystane oraz np ryzykują pobicie. Tak jak Nicole kidman w tym nowym serialu hbo- nic nie mówi mężowi, bo co ma mówić. Woli siedzieć cicho i udawać, ze jej się podoba...
          • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:02
            obrus_w_paski napisała:
            > Wiele kobiet (pewnie w innych sytuacjach mężczyzn tez) nie protestuje, bo uwaga
            > , boja się co będzie jeśli mino protestów coś się stanie- będą się czuły jeszcz
            > e gorzej, jeszcze bardziej wykorzystane oraz np ryzykują pobicie.

            Wiele osób godzi się na różne rzeczy ale to nie oznacza, że zostały zgwałcone.
            • alpepe Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 11:31
              amen
        • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:02
          Wiele kobiet ma w swoim życiu podobne epizody. Kiedy po fakcie czują, że zostały wykorzystane, że właściwie coś nie powinno się wydarzyć, bo nie miały ochoty, ale uległy okolicznościom - nie 'gwałcicielowi". Przyczyny takich zachowań, braki sprzeciwu, bywają różne. Bo np nie potrafiły zdefiniowac własnych uczuć. Bo uznały, że za późno na sprzeciw, skoro sprawy zaszły tak daleko. Bo miały gdzieś z tyłu głowy wdrukowaną presję, obyczajowy stereotyp, że jak się zrobiło krok A i B, to trzeba zrobić C. Albo, że jak się kocha mężczyznę, to mu się nie odmawia. To jest bardzo złożony problem, nad którym należy pracować poprzez edukację kobiet i mężczyzn. Ten filmik, ktory zalinkowała niżej Alinca jest genialny i należałoby puszczać go w szkołach (gimnazjach i liceach), a także w telewizji w porze największej oglądalności - bo dorosli tak samo, lub bardziej potrzebują takiego przekazu.
          Natomiast przeniesienie tego przekazu do kodeksu karnego nie jest tak proste, jak by niektore ematki chciały. Gwałt to przestępstwo i za to idzie się do więzienia. Niesprecyzowane i niewyartykułowane uczucia to za mało, aby odpowiedzialnością obarczyć tylko jedną stronę - tę, ktora się nie domysliła, albo ktora inaczej zinterpretowała sytuację.
          Oczywiście opisana sprawa to może byc dramat, szczególnie dla młodej i niedoświadczonej dziewczyny. Nie krytykowałabym rozgłosu, ktory ta kobieta spowodowała, skoro odbywa się to za zgodą obu stron, a może przysłużyc się innym.
          • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:07
            Otóż to. Zgadzam się w pełni.
            • stephanie.plum Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 12:33
              i ja się podpiszę.
          • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:07
            lady-z-gaga napisała:
            > Niesprecyzowane i niewyartykułowane uczucia to za mało, aby odpowiedzialn
            > ością obarczyć tylko jedną stronę - tę, ktora się nie domysliła, albo ktora ina
            > czej zinterpretowała sytuację.

            Uczmy kobiety mówić nie - bo to nie tylko seksu dotyczy. Tu zdaje się na ematce była kobieta, która czuła się molestowana tym, że współpracownik (mężczyzna) całował ją w rękę na powitanie. Jednak nie powiedziała 'nie' bo... no właśnie - bo obyczaj, bo psucie atmosfery, bo to on powinien się domyśleć. I fakt - ona mogła CZUĆ SIĘ molestowana a on mieć całkowicie normalne przekonanie, że nie robi nic złego. Uczmy się mówić nie.
          • obrus_w_paski Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:42
            O toto
        • quelquechose Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 10:12
          A oglądałaś ich wystąpienie? Ja zapamiętałam, że protestowała - on zresztą też potem mówił, że zdawał sobie sprawę, że robi coś niewłaściwego, ale kompletnie to sobie to wyparł z bani, bo przecież dobry z niego chłopak, z dobrego domu, a że go raz poniosło...
      • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:43
        "kuriozalne jest, że wiele osób w tym wątku skupia się na tym, że to nie był gwałt, bo babka (...) nie dość głośno protestowała."

        Problem z tym, że pani nie protestowała w ogóle. A istotą gwałtu jest właśnie doprowadzenie do stosunku WBREW WOLI jednej ze stron. Tutaj nie było wyrazenia tego braku woli, ani w sposób werbalny ani niewerbalny (dziewczyna nie próbowała go np. odepchnąć), milczenie zostało potraktowane jako zgodę. Z resztą, jest to naturalne, ludzie często nie rozmawiają ze soba podczas seksu (bo jest to krępujące), to się po porstu dzieje. Ponadto nie pasuje mi w tej historii wątek liczenia sekund przez dwie godziny. Oznacza to, że nie była nieprzytomna, lub pół-przytomna, jak to tutaj sugeruje sporo osób. Skoro była w stanie policzyć do iluśtam tysięcy - oznacza to dla mnie, że nie byłą aż tak pijana, by nie mogła zareagowąć na fakt, iż jest gwałcona.

        W tym przypadku widzę, że pod wpływem alkoholu dziewczyna poszła do łóżka z chłopakiem. Nie planowała tego, ot - stało się. Seks, jak to czesto przy pierwszym razie był bolesny i mało przyjemny , do tego doszedł kac moralny - i tak oto pani wmówiła sobie traumę. Oczywiście, można miec pretensje do chłopaka o to, że wykorzystał sytuacje i stan dziewczyny, ale jej nie zgwałcił. Gdyby każda dziewczyna, która pod wpływem alkoholu poszła z kimś do łożka i następnego dnia by tego ząłaowała, traktowała to jako gwałt, liczba gwałtów na całym świecie zwiększyłaby się drastycznie. I liczba gwałcicieli, którzy "powinni się domysleć", że dziewczyna nie chce współżyc, chocież ani nie mówi "nie", ani w inny sposób nie wyraża swojego braku przyzwolenia. Bo to, ze lezy jak kłoda - może oznaczać brak doświadczenia, skrępowanie, itp.

        Niezmiernie dziwię się temu facetowi, że dał zrobic z siebie gwałciciela, nawet jesli ma z tego korzyść majątkową.

        • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 10:33
          Ja bym przy okazji tej dyskusji chciała usłyszec sensowne wytłumaczenie (ale spokojne i logiczne zamiast pokrzykiwania "nikt tak nie dokopie kobiecie jak druga kobieta" itp), dlaczego stan upojenia alkoholowego u mężczyzny nie daje mu żadnej taryfy ulgowej, a u kobiety automatycznie stawia ją pod ochroną. Oczywiście POZA przypadkiem gwałtu na nieprzytomnej.
          Na przykładzie tego konkretnego wydarzenia, gdzie w opisie mamy dziewczynę kontaktującą ( może słabo, ale jednak) i chłopaka ktoremu alkohol zaszkodził mniej, co jednak nie robi z niego trzeźwego i kontrolującego swoje zachowanie człowieka. Nie zachował się jak brutal, nie użył siły, zachowanie dziewczyny odebrał jako przyzwolenie. Jego błąd, ale popełniony pod wpływem chwili i alkoholu, tak samo jak jej bierność. I teraz wyobraźcie sobie, że dziewczyna następnego dnia idzie na policję, a oskarżonym o gwałt jest Wasz 18letni syn. Naprawdę uznałybyście bez wahania, że jest przestępcą seksualnym?
          • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 10:39
            czyli rozumiem ze jak twój syn się schla z kolegami a ci go nieprzytomnego wy*&^%$ w tylek to mu powiesz ze to jego wina ? w końcu jak pijany to nie powinien mieć taryfu ulgowej ?
            • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 10:43
              Napisałam wyraźnie, że nie chodzi o nieprzytomnego. Ja ( i nie tylko ja) z opisu wydarzenia przez samą dziewczynę widzę, że nieprzytomna nie była.
              Natomiast chodzi mi o to, że jeżeli aktu seksualnego dokonują dwie pijane osoby, jedna z nich uzna to za gwałt, chociaż w ogole nie protestowała, a druga miałaby za to iść do więzienia, to coś tu jest nie w porządku z logiką.
              • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 10:54
                dziewczyna była tak pijana ze ochrona chciała wezwać karetke ! nie mogla chodzic on ja wyprowadzil z imprezy twierdzac ze jest ok i on ja bezpiecznie do pokoju odprowadzi, wiec tu nie ma mowy o kims kto był lekko wstawiony
                ochrona oczywiście nawalila , ze na to pozwolila
                • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 11:06
                  W poprzednim poście zamiast argumentow, o ktore prosiłam, nabredziłas coś emocjonalnie i kompletnie od czapy, ale lubię Cię, więc starałam się to zignorować tongue_out ale widzę, że Ty masz zamiar dyskutowac o całkiem czyms innym, co juz dawno zostało w tym wątku ustalone: czy chłopak powinien, czy źle zrobił itp. Na ten temat już się wypowiedziałam i nie widzę sensu mielic tego w kółko.
                  • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 11:13
                    doklanie : on zrobil coz zle!
                    i jeśli będę miała syna to będę go uczyc ze to cos zlego to nazywa się gwałt, i ze sex bez przyzwolenia to gwałt , ze jeśli dziewczyna nie wyrazi głosno checi na sex ( a nie tylko nie będzie się bronic) to ma jej do dotykać bo inaczej mu nogi z dupy powyrywam
                    • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 11:44
                      Młodzi ludzie spotykają się, po jakimś czasie dochodzi między nimi do coraz odważniejszych pieszczot. Najczęśniej nie dyskutują na ten temat, bo wielu młodych ludzi (i nie tylko młodych) taka dyskusja krępuje, zwłaszcza dziewczyny. Zresztą chłopców też. Jak sobie to wyobrażasz w praktyce: "to teraz pocałuję cie w szyję. Nie bedzie Ci to przeszkadzało ? A teraz ci włożę rękę po bluzkę, mogę ? Ale na pewno? ". Taka rozmowa jest nie tylko krepująca, ale zabija namiętność moim zdaniem. Tak więc większość par po prostu posuwa się coraz dalej w swoich pieszczotach . Jeśli żadna ze stron nie usłyszy wyraźnego "nie", "przestań" czy innego, aczkolwiek czytelnego sygnału, że coś jest nie tak, to kontynuuje pieszczoty.

                      Załóżmy, że Twój syn własnie w taki sposób, posuwając się coraz dalej w pieszczotach i nie widząc żadnego sygnału z jej strony, że coś jest nie tak, doprowadził do stosunku ze swoją dziewczyną. Przekonany, że oboje tego chcą. Załóżmy, że po było to imprezie, gdzie oboje sobie pili alkohol. Następnego dnia, okazuje się, że owa dziewczyna oskarżyła twojego syna o gwałt. Naprawdę - jednoznacznie uważasz, ze ją zgwałcił ?? Przecież na zadeklarowała głośno chęci współżycia. A czy Ty przed każdym stosunkiem informujesz werbalnie partnera: "tak, mam ochotę na seks" ?
                      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:07
                        tak, uważam ze młodzi powinni ze sobą rozmawiać zanim rozpoczną wspolzycie , choćby po to żeby ustalić jak się będą zabezpieczać itp. sama nigdy nie miałam problemow z rozmawianiem o seksie i uważam, ze jeśli ktoś jest zbyt niedojrzaly, żeby o tym rozmawiać jest również zbyt niedojrzaly, żeby to robic.
                        • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:09
                          Czyli w opisanej przeze mnie sytuacji, stwierdziłabyś jednoznacznie, że Twój syn jest gwałcicielem ??
                          • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:28
                            na pewno bym go nie usprawiedliwiala i nie atakowala dziewczyny, i chciabym żeby poniosl konsekwencje
                            • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:38
                              Więzienie ? Kara za gwałt to więzienie. W "najlepszym" wypadku wyrok z zawiasach i "łatka" gwałciciela na wiele lat, może do końca życia. Czy uważasz, że jest to właściwa kara dla młodego człowieka, którego jedyną winą jest zła interpretacja sytuacji (która w jego odczuciu była jasna i klarowna) i niezapytanie wprost czy dziewczyna ma ochotę na seks ? Nie zapominaj, ze on też był pod wpływem alkoholu, podobnie jak dziewczyna.
                              • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:46
                                tak dzieci wychowujesz ?
                                wiesz synek jak się nie broni i nie protestuje to r*&^% smialo , jakby co mamusia cie uratuje ?
                                ja bym syna na gwałciciela nie wychowala
                            • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:40
                              hallbera.jarlakappi napisała:
                              > na pewno bym go nie usprawiedliwiala i nie atakowala dziewczyny,
                              > i chciabym żeby poniosl konsekwencje

                              Czyli chciałabyś, żeby Twój syn poszedł za to do więzienia?
                              • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 12:42
                                za gwałt ? tak! na kij dziewczyna miałaby klamac ze została zgwalcona ?
                                • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:15
                                  Widzę, że dla Ciebie wszystko jest czarno-białe.
                                  Stawiasz na równi swojego syna, który po imprezie uprawiałby seks ze swoją dziewczyną,jak się później okazało wbrew jej woli, ale przed stosunkiem i podczas niego nie oponowała w żaden sposób oraz mężczyznę, który zgwałcił brutalnie i pobił dziewczynę w parku, która wyrywała się i krzyczała ?
                                  Nie dostrzegasz, że w pierwszym przypadku, gdyby dziewczyna powiedziała proste "nie", do stosunku by nie doszło. Ale nic nie powiedziała, nic nie zrobiła... bo nie, bo zrzuca winę na alkohol, mimo iz nie była tak pijana by nie miała świadomości co się dzieje. Tak jak pisała lady-z-gaga - bierność dziewczyny jest usprawidliwiona alkoholem, ale alkohol nie usprawiedliwia Twojego syna, który, podkreślam, nie chciał zgwałcić dziewczyny, a jedynie niewłaściwie interpretował sytuację (która niekoniecznie była dwuznaczna!) ? W drugiej sytuacji dziewczyna nie mogla zrobić NIC, dodatkowo zostalo pobita, skrzywdzona fizycznie i psychicznie. Mimo to, obaj są w Twoim mieniamniu gwałcicielami i obaj powinni trafic za kratki. Ciekawe.

                                  "na kij dziewczyna miałaby klamac ze została zgwalcona ?"
                                  Może ma lekkie zaburzenia osobowiści, przez co postrzega się jako ofiarę ? może lubi być w centrum uwagi? Moze chce aby się nad nię użalano ? Może na tej imprezie widziała jak Twój syn, mimo tego, że był jej chłopakiem, flirtował z inną i postanowiła się zemścić ?
                                  Może po latach wpadła na cudowny pomysł napisania ksiązki i zyskania rozgłosu kontrowersyjnym tematem ?
                                  Powodów może byc wiele. Ale Ty już skazałaś swojego syna na więzienie, bo "nie zapytał".
                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:23
                                    itka-julitka napisał(a):
                                    > Widzę, że dla Ciebie wszystko jest czarno-białe.

                                    Biorąc pod uwagę jej definicję gwałtu to ona sama wielokrotnie kogoś zgwałciła bo idę o zakład, że nie pytała faceta przed seksem wprost i wyraźnie 'Czy wyrażasz zgodę na seks ze mną'.
                                    • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:54
                                      zgode można wyrazić nie tylko werbalnie
                                      nigdy n=mi się nie zdazylo uprawiac sex z kims biernym kto się nie rusza wiec nie , nikogo nie zgwalcilam
                                      • lady-z-gaga Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:00
                                        Widocznie nigdy nie uprawialas seksu w ogole, skoro nie wiesz czym się różni mężczyzna od kobiety.
                                        • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:03
                                          big_grin
                                      • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:04
                                        Aha. Czyli skoro zgodę można uzyskać niewerbalnie - to nie musiał pytać. A jeśli Twój syn, bo cały czas omawiamy ten hipotetyczny przypadek, miał już doświadczenia seksualne z dziewicą, i właśnie wyglądało to tak, ze dziewczyna pozostawała bierna, świadomie pozwalając mu przejąć inicjatywę, co spowodowane było stresem dziewczyny przed pierwszym razem, brakiem doświadczenia. Dla niego takie zachowanie dziewczyny nie jest niezwykłe czy podejrzane, jest wręcz zrozumiałe.
                                      • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:40
                                        hallbera.jarlakappi napisała:
                                        > nigdy n=mi się nie zdazylo uprawiac sex z kims biernym kto się nie rusza wiec n
                                        > ie , nikogo nie zgwalcilam

                                        A to ruszanie się jest wyrażeniem zgody?? Czego to się człowiek nie dowie big_grin
                                  • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:59
                                    wolalabym zostać zgwalcona w parku przez brudnego zula niż przez kogos komu ufałam
                                    • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:35
                                      "wolalabym zostać zgwalcona w parku przez brudnego zula niż przez kogos komu ufałam"

                                      Raczej nie o to chodziło w moim przykładzie, do którego się odnosisz. Znów czarno- biało to postrzegasz.
                                      Masz do wyboru dwie opcje: Pierwsza to ktoś, komu ufasz, zaczyna się do Ciebie dobierać. Masz wybór , bo wystarczy, ze powiesz "nie" aby znajomy się opamiętał. Oczywiście, możesz się nie odzywać, nie zrobić nic, liczyć na to, iż fakt, że leżesz jak kłoda znajomy zinterpretuje, ze nie masz ochoty na seks. Ale jeśli pomysli, że jestes po prostu kiepska w łożku i dokończył co zaczął - to rozumiem, że Ty wtedy go oskarzysz o gwałt, bo dawałaś my sygnały "niewerbalne", które zingnorował.
                                      Druga opcja - nic nie zalezy od Ciebie.
                                      Naprawdę dalej wolisz opcję nr 2?
                                • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:20
                                  hallbera.jarlakappi napisała:
                                  > za gwałt ? tak!

                                  Dyskusja jest o sytuacju opisanej powyżej:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,163570494,163570494,spotkanie_z_gwalcicielem_sprzed_lat_ex_chlopak_.html
                                  Czy w tej sytuacji chciałabyś, żeby Twój syn poszedł do więzienia, został wpisany do rejestru przestępców seksualnych i naznaczony na całe życie?
                                  • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:58
                                    w Polsce jest rejestr przestepcow seksualnych ?
                                    bo w usa to tam można trafic nawet za odlanie się w miejscu publicznym

                                    przede wszystkim nie chciałabym żeby mój syn kogos skrzywdzil, dlatego jeśli będę syna miała to go naucze czym jest zgoda na sex, i tak czarno biala zgoda na sex wiec nie będzie się mogl jakims " oj nie wiedziałem , ona nie protestowala," wykrecic
                                    i jeśli pomimo to kogos zgwałci ( bo to jest gwałt!) niech gnije w wiezieniu
                                    • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:12
                                      Ale przed chwilą pisałaś, ze wystarczy zgoda niewerbalna. A tu juz daje pole na miliony różnych intyerpretacji. Dla kogos zgoda niewerbalną może być zwykły uśmiech !! Inaczej zgodę na seks interpretuje się w długotrwałym związku, inaczej przy krótkim romansie. Kazdy ma inne doświadczenia i na takiej podstawie moze inaczej interpretowac czyjeś zachowanie. Wg Twojego syna, jego dziewczyna dawała mu wyraźne niewerbalne przyzwolenie na seks. Co więcej - wiedząc że Twój syn ma większe doświadczenie seksulane od niej - pozwoliła mu świadomie przejąć inicjatywę. Tak to widział Twój syn !!!
                                      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:16
                                        zgoda niewerbalna to swiadomy i czynny udział
                                        • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:19
                                          Oczywiście, ale nie siedzisz w jej głowie, aby stwierdzić, jak bardzo świadoma jest. A zaangażowanie w seks również jest różne u różnych kobiet, można się spodziewać, że niedoświadczona dziewica nie będzie wulkanem seksu. Fakt, iż pozwala partnerowi na działanie może być postrzegane jako czynny udział.
                                          • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:24
                                            już wiem skad Korwin wzial swoje "zawsze się trochę gwałci "
                                            • zarin Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 05:34
                                              hallbera.jarlakappi napisała:

                                              > już wiem skad Korwin wzial swoje "zawsze się trochę gwałci "
                                              >

                                              Co najlepsze, sam sprawca twierdzi, że to gwałt, a inne kobiety jadą jednym głosem, że była sama sobie winna.

                                              Nie ma najmniejszego znaczenia co zrobiła czy nie zrobiła w trakcie, gdyby protestowała, to i tak by jej się dostało, że poszła z nim dobrowolnie do domu, więc musiała wiedzieć, co to znaczy, albo że się schlała, albo z nim flirtowała i tańczyła, albo że na pewno protestowała za słabo, bo inaczej przecież sąsiedzi by usłyszeli etc.
                                              • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 07:44
                                                zarin napisała:
                                                > a inne kobiety jadą jednym gło
                                                > sem, że była sama sobie winna.

                                                Nikt tak nie napisał więc głosy to chyba we własnej głowie słyszysz smile
                                      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:17
                                        mój teoretyczny syn tak tego nigdy nie będzie widział bo nie tak go wychowam
                                        • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:24
                                          I tego Ci oczywiście życzę smile Nie mniej jednak, każdy z nas nie raz, w różnych aspektach życia, źle ocenił sytuację czy też motywację / potrzeby / oczekiwania innych osób. I czesto nie jest to kwestia wychowania, ale umiejętności komunikacji miedzyludzkiej. Nawet jesli Twój teoretyczny syn bedzie umiał komunikowąć się z ludźmi, to, aby ta komunikacja była w pełni efektywna, druga strona także musi umieć komunikowąć swoje potrzeby.
                                        • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 14:41
                                          hallbera.jarlakappi napisała:
                                          > mój teoretyczny syn tak tego nigdy nie będzie widział bo nie tak go wychowam

                                          Powalająca pycha wink
                • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:10
                  Dziewczyna była tak pijana i tak jej się rwał film ze przez dwie godziny liczyła sekundy i ani razu się nie pomyliła! To i na trzeźwo jest osiągnięcie...
                  Sorry, ale panna łga. A skoro "troszkę koloryzuje" o tych sekundach precyzyjnie liczonych to równie dobrze może koloryzować o całej reszcie. Wniosek - średnich lotów pisarka potrzebowała "medialnego" wydarzenia, chłopak na to poszedł i mają PR. A książczyna się sprzedaje i kasa leci.
                  • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:13
                    no coz każdy sądzi wg siebie
                • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 16:01
                  Powiem ci tak. Ja ostatnio miałam ciężki czas. I podczas wyjazdu z powodu swojej h...owej sytuacji trochę za dużo piłam alkoholu, którego normalnie nie piję!
                  Byłam nie raz narąbana tak, że nie byłam w stanie dojść ale kontaktowałam i wierz mi byłam w stanie powiedzieć NIE ale na pewno nie policzyłabym każdej sekundy w 2 godziny.
                  Gdy nie kontaktowałam to byłam nieprzytomna, po prostu.
                  - to się nie bardzo trzyma kupy.
                  Ochroniarze codziennie widzą na imprezach pijanych, tarzających się ludzi - wzywają karetkę?
                  A kto w ogóle o tej karetce wspomniał? Ona? Ochroniarz, który pamiętał, że ona była tak narąbana, ze chciał karetkę wzywać czy chłopak, który sobie przypomniał że tak było?
                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:47
                    Aha, ty bys nie liczyla wiec ona tez nie mogla liczyc. OJP, moze napisz przewodnik o tym jak tajemnicza reaguje gdy jest pijana i niech stanowi prawo wobec wszystkich kobiet.
                    • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 10:05
                      Uspokój się!
                      A co mój stan upojenia był jakiś inny niż jej? I to rumem?
                      Byłam narąbana tak, że gdybym z łazienki chciała wyjść musiałabym iść na czworaka albo pełzać. Mimo to pamiętam jak powiedziałam NIE, i to nie raz kilku osobnikom a raczej wybełkotałam. Pamiętam to jak przez mgłę ale jednak.
                      I jak ktoś taki ma liczyć sekundy z precyzją? Nie wyobrażam sobie tego.
                      To jest nierealne. Niestety albo stety alkohol nie powoduje paraliżu całkowitego.
                      Jeśli byłam w gorszym stanie to albo rzygałam jak kot ( choć to sprawa indywidualna) albo po prostu ogarniała mnie ciemność.
                      W ani jednym ani drugim przypadku nie dałabym rady policzyć. Może w pierwszym przypadku do 20, max 50.
                      Liczenie to ściema!
                      A jeśli to jest ściemą to co jeszcze?

                      Weź się puknij w głowę najlepiej bo ci chyba coś do głowy uderzyło.
                      Nie każda kobieta, która twierdzi, że została zgwałcona - rzeczywiście była zgwałcona.
                      Traktujesz ten zarzut jako fakt oczywisty i nie widzisz, ze to dobry sposób na biznes albo prowokacja pary ludzi, która ma czegoś tam uczyć.
                      • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 14:53
                        ty sobie tego nie wyobrazasz to nie moglo tak byc, no jasne. powiedz nam jeszcze czego sobie nie wyobrazasz zebysmy sie mogly przygotowac na to ze to w ogole niemozliwe i nieprawdodpoodbne. i kto ma twierdzic czy zostala zgwalcona jakas kobieta? ty et consortes? facet wiedzial w tym przypadku ze cos jest nie tak - to juz dla ciebie niewazne, bo laska liczyla w glowie czego ty bys nie byla w stanie zrobic. sredniowiecze. ale ok, pracuj tak dalej, pisz swoje elaboraty, zmienmy prawo, niech bedzie ladniej kobiete zgwlacic bo trudniej to udowodnic
    • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 00:41
      www.milionkobiet.pl/zdrowie/porady-2/gwalciciel-i-ofiara-staja-na-jednej-scenie-aby-odslonic-kurtyne-milczenia,25362,1,a.html
    • alinca Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 01:06
      no jeśli e-matka potzrebuje wyjaśnienia co to znaczy wyrazić zgodę na seks to proszę tu krótkie video instruktazowe: www.youtube.com/watch?v=oQbei5JGiT8
      • danaide Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 22:30
        Dzięki, to o ciele dziecka też cudne!
      • hallbera.jarlakappi Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 08:49
        powinno się to codziennie dzieciakom w szkole puszczac bo na ematki już za pozno uncertain
      • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 09:00
        o ile zalinkowany w wątku startowym artykuł nie pomija wąznych szczegółow, to w tym konkrtenym omawianym przypadku najwyraźniej nie była pytania: "czy chcesz herbatę ?", tylko herbata została po prostu przygotowana i dziewczyna ja wypiła, a potem stwierdziła, że w sumie nie miała na nią ochoty i żle się po niej czuła....
        • morekac Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 09:06
          Nie, nie sięgnęła po herbatę. Herbata została jej wlana do gardła.
          • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 09:14
            Nie wyraziła sprzeciwu wypicia herbaty, więc raczej podano jej herbatę, a ona, nie wiedząc co z nią zrobic, po prostu ją wypiła. Potem tego załowała, załowała już w trakcie picia, ale mimo to nie przerwałą picia. No chyba że zalinkowany w wątku startowym artykuł zawiera nieścisłości.
            • morekac Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:13
              By wypić herbatę, należy wyciągnąć rękę po filiżankę i podnieść ją do ust. Trzeba coś zrobić samemu.
              • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 13:46
                Przykład z herbatą nie jest doskonały. Faktycznie, żeby herbatę wypić, musisz coś zrobić. Zeby uprawaić seks z druga osobą, możesz przybrać zupełnie bierną postawę i nie robić nic, a w dalszym ciągu nie oznacza to, że nie chcesz, aby do tego stosunku doszło. Możesz byc po porstu niedoświadczona, zestresowana pierwszym razem i świadomie oddajesz inicjatywę drugiej stronie.

                Ponadto zaniechanie zrobienia / powiedzenia czegokolwiek, tez jest jakąś decyzją. Niezrobienie /niepowiedzenie nic nie równa się odmowie. Natomiast może oznaczać zgodę (w różnych sytuacjach).
                • alinca Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 17:36
                  abstahując od artykułu - tak, w tym kierunku idzie edukacja seksualna, przynajmniej w Kanadzie. By wyraźnie pytac partnera/partnerkę czy ma ochotę na seks i jasno udzielac odpowiedzi.
                  • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 17:45
                    Co na upartego też nie jest rozwiązaniem idealnym. bo co, jeśli np. panna wyraziła zgodę podczas rozmowy przed, a w trakcie [np. pierwszy raz] ból spowodował że zmieniła zdanie? A chłopak już, ujmując rzecz plastycznie nie bardzo może się wycofać, że pominę już to, że wbrew powszechnej opinii zwłaszcza młody chłopak tez ma hormony, które mu mózg zalewają i nie do końca panuje. I co wówczas? Doszło do gwałtu? Ale jakiego gwałtu? Przecież przed wyraźnie zapytał i ona wyraźnie odpowiedziała... a jednak w trakcie jej się odwidziało i...
                    No, ludzie to nie maszyny, nie da się zaprogramować i założyć działania bezawaryjnego...
                    • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 18:51
                      Co to znaczy "nie bardzo może się wycofać"? Tam w środku jakaś zapadka jest, która go zatrzymuje?
                      • memphis90 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 19:09
                        To znaczy, że nawet, jak wyjdzie, to błona się sama nie zespoli.
                      • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 19:27
                        To znaczy, że jak już zaczął to pani jest napoczęta. Oczywiście, technicznie rzecz biorąc może się wycofać, ale to nie zmieni faktu, że już jest - pardon - wsadził.
                        • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 19:31
                          Ale jeśli przestało jej pasować, to powinien "wysadzić" i tyle. No chyba że jak się zgodziła, to po ptokach i niech leży.
                          • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 19:35
                            Pełna zgoda. Aczkolwiek w omawianym wypadku panna leżała, liczyła precyzyjnie, nie protestowała i tak przez 2 godziny.
                            Rozumiesz, co się nie trzyma kupy w całej wstrząsającej w założeniu historii?
                            • 1matka-polka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 07:37
                              Te 2 godziny są chyba największą głupotą w tej całej historyjce.
                              • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 07:57
                                Oj, głupot tam jest znacznie więcej - i dlatego ja nie "kupuję" jej "zgwałcenia". Była tak pijana, że kwalifikowała się do wezwania karetki, ale mogła bez niczego liczyć sekundy? Film jej się rwał, ale liczyła przez dwie godziny i ani razu się nie pomyliła? Jest na tyle trzeźwa, żeby liczyć do siedmiu tysięcy z okładem ale za bardzo pijana, żeby w jakikolwiek sposób okazać chłopakowi, że nie chce, powiedzieć "Nie", odepchnąć go? Chłopak 17 - 18 letni, który pod wpływem daje rade dwie godziny a nie kończy po kilku minutach - jeśli nie przysnął w trakcie? Czemu, na Zeusa, po tylu latach paniusia sobie przypomniała o całej historii? Po co w tym wszystkim ów "pseudogwałciciel"? Aaa... Pani jest pisarką! I to wszystko wyjaśnia... Peron jej odjechał, pożeniła rzeczywistość i fikcję literacką, a książeczka się słabo sprzedawała... Ano, marketing, psze pani. Książeczka "fikcyjna" to takie pitu-pitu, no ale skoro to sama prawdziwa prawda i głębokie przeżycia pani pisarki uwiarygodnione ponadto obecnością kolesia to dawaj, kupować arcydzieło...
                                Przy czym podkreślę: jak najsłuszniejszym jest uczenie kobiet [i mężczyzn!], że kobiece "Nie" = nie i koniec, że mają prawo nie chcieć, nie życzyć sobie itd. I powinno się nagłaśniać sytuacje zwłaszcza wykorzystania/zgwałcenia przez osoby pozornie bliskie, partnerów, krewnych, powinowatych. I ofiarom takich parszywców powinno się zapewnić opiekę psychologiczną, pomoc itd. Ale w TEJ konkretnej historii - sorry, ale nie dostrzegam śladu traumy zgwałconej a tylko PR...
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:08
                                  nie kupuje jej zgwalcenia???? OJP. Napisz ten przewodnik o tym jak sie powinna zachowywac potencjalna lub aktualna ofiara gwaltu, najlepiej przewodnik dla policji zeby od razu wiedziec jakich zgloszen od razu nie przyjmowac. Pseudogwalciciel, jezu. pseudoczlowiek z ciebie. paniusia ktora nie kupuje historii o gwalcie, wiec to jest malutkie wykorzysanko i na pewno dla kasy. jak slysze takie idiotki to mam ochote niektore wyslac na roboty na syberie.
                                  • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:17
                                    Na szczęście, nieuku, nie masz takiej możliwości! Marsz do szkoły - czwarta klasa podstawówki, czytanie ze zrozumieniem. Jak zaliczysz, to możesz wrócić do dyskusji. tongue_out
                                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:06
                                      oj dziecko, zdenerwowalas sie ze ktos ci otwarcie powiedzial ze bronisz gwaltu? ciezko przelknac gorzka pigulke o sobie?
                            • sumire Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 07:56
                              Tak Triss, rozumiem, niemniej bawi mnie i przeraża zarazem, że największym problemem jest dla was to, że panienka liczyła sekundy i jeszcze biednego chłopca w gwałt wrobiła. Ale cóż - takie to forum.
                              • 1matka-polka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:07
                                Największym problemem jest to, że wiele tutaj piszących nie potrafi analizować tekstu. Tylko się rzuca pod wpływem emocji. Nie dziwota, że różne Greye i Mamtalenty są takie popularne, skoro ludzie wszystko muszą postrzegać przez pryzmat swoich odczuć, stereotypów i aktualnie obowiązującej ideologii.
                              • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 08:27
                                Bo ona zwyczajnie kłamie na użytek sprzedawalności książki. Na litość boską, łykać wszystko jak gęś kulki tylko dlatego, że pani coś twierdzi i w dodatku po latach jej się przypomniało?
                                Tak, date rapes zdarzają się i są problemem, tak samo jak molestowanie, szantażowanie, zmuszanie do seksu etc. ale ta historia się kompletnie kupy nie trzyma i eksponowanie jej szkodzi dziewczynom, które naprawdę zostały skrzywdzone, a nie tylko ubarwiły historię na użytek promocji.
                                • vi_san Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 10:54
                                  Dokładnie! Dałabym lajka, ale nie ma...
                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:02
                                  jak bedziesz tak pieprzyla, ze to na uzytek ksiazki, i ze na pewno nikt by tak nie liczyl to na pewno problem date rapes bedzie problemem do twojej smierci. naprawde to jest takie trudne do zrozumienia? laska pijana, nawet nie nieprzytomna, pijana - nie ma seksu. i tyle.
                                  • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:34
                                    A jeżeli ja będę trzeźwa, on - spity to jak jednak dojdzie do seksu (przy mojej zachęcie) to znaczy, że go zgwałciłam?
                                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:49
                                      umiesz szukac w necie, poszukaj i spawdz.
                                  • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:37
                                    tzn że uważasz że ludzie po pijaku nie uprawiają seksu w tym młodzież na imprezach. Gdzie ty zyjesz? I weź teraz decyduj które było gwałtem a które nie.
                                    • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:44
                                      nie, kochanie, uprawiaja, tylko potem sie musza liczyc z tym ze ktos zostanie oskarzony o gwalt i moze za to pojsc do wiezienia. tak jak z jazda po pijaku.
                                      • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 15:56
                                        OJP
                                        Czyli co? Chłopak uprawia seks po pijaku z wydawałoby sie chętną i nie nieprzytomną dziewczyną, która może i ma ochotę ale potem musi się liczyć z oskarżeniem o gwałt bo wszystko zależy od jej interpretacji po tym jak wytrzeźwieje i po tym jak po fakcie oceni czy było jej dobrze czy jednak nie.

                                        I nie piszę teraz o bohaterce tejże historii. Może zważywszy na twoje pobieżne czytanie, dojdziesz do tego momentu.
                                        • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:01
                                          no po pijaku to jest ryzyko - ze ktos sie moze wydawac chetny a potem juz taki chetny nie jest, czy wiedzial czego chce, czy nie wiedzial, wiec - tak, lepiej nie. I naprawde, nie sprowadzaj tego do bycia dobrze czy nie. Temat gwaltu zasluguje na troche powazniejsze traktowanie niz gros z was tu przedstaiwa.
                                          • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:04
                                            nathasha napisała:
                                            > no po pijaku to jest ryzyko - ze ktos sie moze wydawac chetny a potem juz taki
                                            > chetny nie jest, czy wiedzial czego chce, czy nie wiedzial, wiec - tak, lepiej
                                            > nie. I naprawde, nie sprowadzaj tego do bycia dobrze czy nie.


                                            Ile osób w swoim życiu zgwałciłaś bo piły przed tym jak uprawiałaś z nimi seks?
                                            • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:08
                                              nie uprawialam seksu po pijaku - ani ja ani druga osoba nie byla pod wplywem. i jak araceli, fajnie jest byc osoba ktora wtornie wiktymizuje ofiary? dobze sie czujesz w takiej roli? tak fajnie sie mozna posmiac - ze hehe laska liczyla wiec nie byla pijana, hehehe, sprzedala historie dla kasy, hehe, nie kupujemy jej gwaltu. niczym historia o prostytutce ktorej nie mozna zgwalcic, ten sam poziom.
                                              • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:15
                                                nathasha napisała:
                                                > nie uprawialam seksu po pijaku - ani ja ani druga osoba nie byla pod wplywem.

                                                Nie wierzę, że każdy seks, który uprawiałaś nie był choćby po lampce wina. NIE WIERZĘ - i to jako abstynentka.
                                                • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:20
                                                  ojej, a nie umiesz uwierzyc ze ktos moze liczyc po pijaku. no patrz pani, jaka niedowiarka.
                                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:22
                                                    nathasha napisała:
                                                    > ojej, a nie umiesz uwierzyc ze ktos moze liczyc po pijaku. no patrz pani, jaka
                                                    > niedowiarka.

                                                    Jeżeli może liczyć to może i powiedzieć 'NIE'. Jeżeli może powiedzieć 'NIE' ale tego nie robi to nie jest to gwałt. Da się zrozumieć?
                                                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:42
                                                    ale kto tak powiedzial? wielka specjalistka od gwaltow - araceli? jak kobiete gwalci maz a ona tylko zaciska zeby - to jest gwalt czy nie? nawet nie byla pod wplywem, mogla spokojnie policzyc nawet do tysiaca, nie protestowala, gwaltu nie ma.
                                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:59
                                                    nathasha napisała:
                                                    > ale kto tak powiedzial? wielka specjalistka od gwaltow - araceli? jak kobiete g
                                                    > walci maz a ona tylko zaciska zeby

                                                    A czemu 'tylko zaciska zęby'?
                                                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:22
                                                    "A czemu 'tylko zaciska zęby'?"
                                                    no wlasnie nie wiem czemu, moze jeszcze dodatkowo liczy w tym czasie.
                                                  • araceli Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:36
                                                    nathasha napisała:
                                                    > no wlasnie nie wiem czemu, moze jeszcze dodatkowo liczy w tym czasie.


                                                    To może się dowiedz zamiast pi..lić bez ładu i składu?
                                                  • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:28
                                                    a do ilu ty po pijaku doliczyłaś? I jak bardzo to było po pijaku?
                                                  • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:36
                                                    na szczescie nie oceniam innych tak jak ty, czyli po sobie - co to ma za znaczenie do ilu ja dolicze czy nie??
                                          • tajemnicza.a.m Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:26
                                            Przestań, pieprzysz. Wybacz.
                                            Żaden sąd nawet pijanej ale nie nieprzytomnej lasce nie uwierzy w gwałt jeśli nie zaprotestowała. Potem jej się może odwidzieć nawet 1000 razy i nic tego nie zmieni.
                                            Gdyby tak postrzegano gwałt to nawet trzeźwa laska mogłaby zmienić zdanie i stwierdzić, że nie chciała ale zgodziła się bo bała się odmówić gdyż wydawało się że na początku była chętna ale nic nie powiedziała bo nie.
                                            Osoba wstawiona, pijana to nie to samo co nieprzytomna i odurzona.
                                            Są różne stany upojenia alkoholowego. Połowa z nich rozluźnia hamulce ale nie czyni człowieka niezdolnym do protestu. Jest to nic innego jak karanie jeden pijanej osoby za to że innej pijanej ale nie nieprzytomnej osobie rozluźniły się hamulce i chciała ale jej się PO fakcie odwidziało. I jaki to fajny sposób na wrabianie facetów. Dać się trochę spić, chętnie pójść do łóżka a po fakcie jak nie zostawi numeru albo nie oddzwoni - oskarżyć o gwałt i jest to ok bo mógł się z tym liczyć.

                                            Gwałt ma różne oblicza, ten z wątku jest na granicy wykorzystania, naciągany z dobrym biznesem i prowokacją w tle.
                                            • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 16:35
                                              tajemnicza, wez nie pierd..ol, naprawde. nie mow mi jak sady rozstrzygaja, popatrz sobie moze jakie sa statystyki zglaszania gwaltow i zobacz dlaczego to ze jestes wsrod szczesliwych kobiet ktore nigdy nie uprawialy seksu bez swojej zgody niczego nie zmienia. i pieknie mozna pieprzyc na forum o tym jak i kto sie zachowuje pod wplywem alkoholu ze NA PEWNO nie mozna liczyc ale gdyby ciebie lub bliska ci osobe (bo widac ze dla niebliskiej zadnego wspolczucia i zrozumienia nie masz) spotkalo cos takiego juz bys inaczej spiewala. w sumie rozumiem ze jestes takze za tm zeby obnizyc legalny wiek pozwalajacy na uprawianie seksu - dlaczego nie 12 lat, przeciez laska chyba wie czego chce i w razie czego moze zaprotestowac.
                                      • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 17:33
                                        W jakich krajach wsadzają za seks pod wpływem alkoholu? Ja bym w ogóle chyba z pierdla nie wyszła jakbym zliczyła ile razy miałam seks pod wpływem alkoholu.
                                        • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:23
                                          jakby ci tam odcieli internet to nawet mogloby byc z korzyscia dla wirtualnego swiata
    • mozambique Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 15.03.17, 11:20
      Mysle ze pani razem z panem wpadli na swietny pomysł jakby tu zarobić kupe forsy na ksiązce i prelekcjach

      w zakłądam ze kilkaset tysiecy dolarów piechotą nie chodzi wieć mozna sobei wspólnie stworzyć dowolną historię dla publicznosci
    • kota_marcowa Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 16:27
      Kpina, a nie gwałt. Skoro laska dała radę policzyć do 7,2 tyś, to była zdolna powiedzieć, że jednak nie chce. Wspólne prelekcje z rzekomym gwałcicielem? Kolejna kpina.

      Pani zwąchała łatwy sposób na zarobek i tyle.
      • kaz_nodzieja Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 16:30
        I robi krecią robotę ofiarom prawdziwych gwałtów.
    • princesswhitewolf Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 16.03.17, 17:55
      no i co dalej bylo tajemnicza?
      Jaka byla jego reakcja?
    • scarlett74 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 17:16
      Wszystko ustawione pod promocję pani i jej książek .Jakoś nie widzę stanowczego "veto" tej pani, a wręcz przeciwnie, silne ramiona i takie tam. I to głupie liczenie do iluś tam.
      A ofiary prawdziwych, brutalnych gwałtów przeżywają dramat...
      • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 17:22
        ah, te niebrutalne i nieprawdziwe niegwalty.
        • scarlett74 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:30
          Gdzie tu widzisz stanowczy sprzeciw, babie coś się odwidziało i zaczęła udawać niewiniątko. Czy jesteś taka tępa, że nie widzisz różnicy .Kobita swoim głupim postępowaniem robi krzywdę prawdziwie skrzywdzonym.
          • triss_merigold6 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 18:31
            Nawet nie tyle odwidziało, co po latach - z okazji promowania książki - uznała, że tak w ogóle to wcale nie chciała.
          • nathasha Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 17.03.17, 19:25
            czytasz to co piszesz przed wyslaniem czy tak idziesz na zywiol? wiem ze koncepcja gwaltu jako czynu niekoniecznie brutalnego cie przerasta ale zeby az tak plynac w swoich fantazjach to rzeczywiscie trzeba miec braki.
            • scarlett74 Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 18.03.17, 12:25
              to do mnie? Z twoich postów wyłania się obraz wyjątkowo niekumatej i ograniczonej kobity,że szkoda czasu na jakąkolwiek polemikę z osobą twojego pokroju.
            • itka-julitka Re: spotkanie z gwałcicielem sprzed lat ( ex chło 20.03.17, 12:28
              Natasha, gwałciciel dokonuje gwałtu, czyli doprowadza do stosunku wbrew woli drugiej strony. Jesli nie postępuje wbrew woli partnerki, to nie może być gwałcicielem.
              Dziewczyna była pod wpływem alkoholu, nikt tego nie kwestionuje. Niestety pod wpływem alkoholu podejemy złe decyzję, które niekiedy wpływają na całe nasze życie, i alkohol nas nie usprawiedliwia. gdyby ta 16-latka pod wpływem alkoholu wsiadła za kierownice i spowodowała wypadek, lub w gronie innych pijanych znajomych napadła i okradła stację beznzynową - nikt by jej nie usprawiedliwiał, że była pijana, więc nie wiedziała co robi, nikt by nie mówił, że jest ofiarą.
              W tym przypadku dziewczyna też podjęła złą decyzję. Tak - decyzję !! Ponieważ zaniechanie zrobienia / powiedzenia czegokolwiek też jest jakąś decyzją !! Postanowiła nic nie zrobić, ulec, pozwolić temu chłopkowi na stosunek z nią. Ok - decyzja była nieprzemyślana, może pod presją tego chłopaka, może nie potrafiła odmówić? Nieważne... Bo jakby spowodowąła wypadek po pijanemu i zabiła człowieka, fakt, iż wsiadła po pijanemu za kierownicę pod presją innych pijanych znajomych, by jej nie uniewinniał, nie usprawiedliwiał. Więc dlaczego w tej sytuacji ją to usprawiedliwia? Była pijana ale świadoma tego co się działo, mimo to POSTANOWIŁA nic nie robić. Taka była jej decyzja, wprawdzie podjęta po pijaku, ale jednak jej decyzja. Gdyby była nieświadoma / nieprzytomna, to oczywiście, sprawa wyglądałaby inaczej. Ale tutaj nie wynika z opisu sytuacji, żeby dziewczyna nie miała wiedzy / swiadomości co się dzieje.
Pełna wersja