Dodaj do ulubionych

A propos niechcianych prezentów

11.04.17, 07:50
Na kanwie wątku o biletach do disneylandu.
Babcia wymyśliła, że na zająca kupi córce karnet na jazdy konne. Mówię, ze ok ale to chyba prezent dla mnie a nie dla córki bo przecież dla niej i tak nic się nie zmieni a ja zamiast zapłacić za lekcję skorzystam z karnetu. Nie, babci chodzi o dodatkowe jazdy poza tymi na które wozimy dziecko. Mówię, że nie ma takiej opcji, znaczy może sobie ją wozić jak ma ochotę, ja kolejnej jazdy konnej w swój grafik nie wcisnę i wozić nie będę. Foch. Cóż chyba jestem najgorsza matka światawink
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 07:51
      Kolejny przykład bezmyślności i tego jak ludzie chcą być hojni cudzym kosztem.
    • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:13
      Spójrz na to inaczej. Babcia kupi karnet dla wnuczki na jazdy konne, więc Ty nie będziesz musiała zapłacić za lekcję, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczysz na prezent, który będzie zgodny z Twoimi wymaganiami. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni.
      • slonko1335 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:17
        Nie, nie, to maja być dodatkowe jazdy- i tak taki prezent córkę bardzo ucieszy-tyle, ze nie wozimy jej na te dodatkowe jazdy nie z powodu braku pieniędzy tylko z powodu braku czasu. Jak ktoś ma taki pomysł żeby jej te dodatkowe jazdy umożliwić to niech ją tam wozi a ja chętnie za nie zapłacęwink
        • beata985 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:23
          Ale czy ten karnet jest jakoś przypisany do osoby? Jest na nim konkretna data? Jeżeli nie to zamiast kolejnego miesiąca wykorzystaj karnet albo faktycznie Ty skorzystaj z jazdy.
        • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:29
          A ja myślę, że ona powiedziała o tym dodatkowych jazdach kiedy zarzuciłaś jej, że to w zasadzie prezent dla Ciebie, bo dziecko nic w ten sposób nie zyskuje, bo i tak byś jej te zajęcia opłaciła. Po prostu chciała się w ten sposób bronić, prawdopodobnie nie miała pomysłu na prezent.
          Przynajmniej mi tak od razu przyszło do głowy po tym, co napisałaś.
          • triss_merigold6 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:32
            To nie wiem czego nie zrozumiałaś we wpisie, bo chodziło o to, że autorka nie będzie częściej przyjeżdżać do stajni z córką , bo nie ma na to czasu.
            • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:42
              Wszystko zrozumiałam we wpisie. Jedynie inaczej zrozumiałam intencje babci.
              Autorka wątku napisała, że babcia powiedziała o dodatkowych jazdach dopiero wtedy kiedy ta zarzuciła jej, że taki karnet to prezent dla niej, bo zwalnia ją z kosztów, a dziecko tak czy siak na te zajęcia nadal by uczęszczało.
              Dobrym rozwiązaniem byłoby przyjęcie tego karnetu, a za zaoszczędzone w ten sposób pieniądze kupienie prezentu dla córki wg własnych wytycznych.
          • suchawloszkana3 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:36
            Tez tak to widzę
          • slonko1335 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:46
            Nie sądzę, powiedziała, że chodzi jej o dodatkowe jazdy bo wie, ze córka chce jeździć częściej. Wie też, ze nie mamy kłopotów finansowych a za to brakuje nam bardzo czasu. Tak więc jak babcia zawiezie na konie wnuczkę to uszczęśliwi i wnuczkę i nas i wnuka przy okazji, który nie będzie musiał tkwić w stajni czekając na siostręwink
            • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:54
              Kwestia dogadania. Jeśli babcia ma możliwość wozić wnuczkę, to czemu nie.
              Z drugiej strony to i tak miło, że pomyślała o prezencie na zajączka, bo raczej nikt na tę okazję prezentów nie daje.
              • slonko1335 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:55
                U nas się daje, znaczy u nich, bo u mnie się nie dawało.
                • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 09:00
                  Może pocieszy Cię fakt, że moje dzieci nie dostają nic od moich rodziców na żadną okazję. Nie pamiętają o urodzinach, o gwiazdce, dniu dziecka itd. Naprawdę niczego nie wymagam, ale miło byłoby jakby chociaż im życzenia urodzinowe złożyli. Jak mojej mamie nie złożę życzeń imieninowych jest obrażona, ale o moich nie pamięta i nie pomyśli, że jej wnuk ma imieniny w ten sam dzień co ona, ponieważ noszą to samo imię (tylko syn w wersji męskiej oczywiście).
                  A teraz pomyśl czy ten karnet jest gorszy od prezentów, które moje dzieci dostają.
                  • slonko1335 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 09:03
                    To zależy.
                    Masz kochanie karnet na dodatkowe jazdy bo wiem ,że uwielbiasz konie to będziesz mogła jeździć częściej.
                    No i co teraz jak niedobra mama nie chce wozić na te jazdy? Kto jest tym złym?a kto dobrym który dał prezent i ma z bani? to ja już jednak wolę żeby nie dostała żadnego.
                    • koza_w_rajtuzach Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 09:06
                      Rozumiem. W każdym razie dobrze, że powiedziałaś babci co i jak.
    • kanga_roo Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:13
      masz nauczkę, było za dużo nie gadać, podziękować i zrobić po twojemu smile
      swoją drogą fajnie że w ogóle pomyślała o karnecie, mnie dziwi obdarowywanie moich dzieci przez dziadków duperelami w ilościach hurtowych przy każdej możliwej okazji, i zero refleksji, że można by za to spokojnie zasponsorować dzieciom coś fajnego, choćby właśnie konie, park trampolin, wizytę w aquaparku...
      nie mam nic do dupereli, poza tym że do niczego nie służą i cieszą przez 30 sekund, w momencie wręczania. głownie zresztą cieszą wręczającego...
      • little_fish Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:26
        tylko nie każdy dziadek/babcia ma możliwość zabrania do tego parku trampolin czy aquaparku, a jak widać z kolejnego już wątku, rodziców niekoniecznie taki prezent uszczęśliwia - część babć zapewne jest tego świadoma
        • triss_merigold6 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:30
          To niech nie organizuje czasu rodzicom dziecka. Może dać kasę, karnet/bilet otwarty albo ZAPYTAĆ czy rodzic akceptuje prezent.
          • little_fish Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:36
            no też właśnie napisała - część babć jest świadoma tego, że rodzicom prezent nie na rękę i dlatego nie daje karnetów czy biletów.
            Ja sama też chyba nie byłabym zbyt szczęśliwa - chyba, że bilet dawałby swobodę wyboru (czasową) i nie był rocznym karnetem organizującym mi życie wink
            • slonko1335 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 10:44
              Tak mi się po prostu skojarzyła ta sytuacja z pytaniem o to czy bilety do disneylandu to dobry prezent na Komunię, no niezbyt podobnie jak jakiekolwiek inne angażujące w to kogoś jeszcze poza darczyńcą, no chyba, że jest to z tym kimś ustalone oczywiście bo wtedy to zmienia postać rzeczy.
              • little_fish Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 15:17
                bo bilety i karnety też mogą być różne - bilet/karnet do kina ważny rok jest fajny - w ciągu roku spokojnie znajdzie się okazja żeby go spożytkować i nie generuje dodatkowych kosztów.
                Bilet / karnet na cykl filmowy (8 seansów co tydzień w czwartek o określonej godzinie) już by mnie zirytował - chyba, że dziecko duże i jest w stanie samo te wyjścia ogarniać.
    • triss_merigold6 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:21
      Znam, znam. Na próby uszczęśliwiania w ten sposób reagowałam "chcesz kupić/zapisać? prosz... ale jedziesz z dzieckiem".
    • jkl13 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 08:50
      Czytając tego typu wątki coraz bardziej kocham moją teściową.
      Nie dość, że uzgodniła ze mną zapisanie mojego syna do szkółki piłkarskiej, to od razu zaoferowała, że pokryje wszystkie związane z tym koszty i będzie dziecko dowozić na zajęcia. I robi to stale od ... 4 lat, mimo że grafik zajęć w tym roku powoduje, że pędzi na trening prosto po pracy, bez obiadu, w wyjściowych ciuchach, a dodatkowo spełnia wszystkie zachcianki zakupowe mojego syna, w tym jakieś specjalne - i na pewno bardzo drogie - korki, które po 3 miesiącach i tak są za małe i trzeba kupić następne...
      • kanga_roo Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 09:07
        zazdroszczę smile
        moi rodzice wnuczęta swe uwielbiają, ale na zasadzie, że mam je przywieźć do dziadków i spadać. zawsze tak było. i nie to, że są niedołężnymi staruszkami stęsknionymi za dziećmi, oni chcą mieć wnuki u siebie i dla siebie. kiedyś uważałam, że ta więź jest super, ostatnio coraz częściej mnie irytuje. nie to, że oczekuję pomocy czy robienia czegoś za mnie, ale ani ja, ani dzieci nie mamy specjalnie czasu na takie rozrywki.
    • jemeade Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 09:15
      Przyjmij karnet, a zaoszczędzone pieniądze wykorzystaj w wakacje na wyjazd tematyczny dla córki, lekcje jazdy na wczasach lub coś podobnego. Gdyby kupiła buty czy kurtkę lub inną niedrogą rzecz też wyręczyłaby Cię w zakupach, gdyby kupiła coś wypasionego, na co Cię nie stać byłby zarzut, że to niezręczna sytuacja. Może powinna poprosić o numer konta i przelać odpowiednią kwotęuncertain
    • mikams75 Re: A propos niechcianych prezentów 11.04.17, 15:43
      bywa, ze komus sie wydaje, ze wie lepiej co trzeba kupic bez uzgadniania. Znam takie osoby.
      Ja sie kiedys nadziwic nie moglam jak mozna kupowac dziecku buty bez mierzenia.... i mialam buty zimowe dosyc toporne dla niechodzacego dziecka a jak dziecko zaczelo chodzic to byly za male no i juz lato bylo. Rozne sliczne pantofelki w rozmiarach przypadkowych, sztywne jakby z drewna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka