Dodaj do ulubionych

Rosnąca agresja u psa. Co robić?

02.06.17, 16:54
3 letni mieszaniec ( najprawdopodobniej pitbul z czymś). Sporo ważący, silny. Bardzo czuły dla domowników, kochający. Dzieci nie tolerował właściwie od zawsze poza domownikiem. Co może siedzieć w głowie takiego psa, który jednych obcych będzie miał chęć zagryźć, a na widok innych sika z radości. Przyszedł kurier, zagadał do psa i pies radosny, przyjazny. Weszła starsza sąsiadka i gdyby nie opiekun zagryzł by ją. Ma mocny instynkt opiekuńczy wobec domowników jak i terenu. Agresja u psa potęguje, ugryzł osobę, którą w zeszłym roku poznał i polubił, a która to osoba nic nie zrobiła poza pojawieniem się na posesji. Co robić, jak postępować z takim psem?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 16:59
      Wysterylizować.
      • magic.marker Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:10
        A następnie skonsultować się z behawiorystą.
      • jagienka75 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:24
        nawet jeśli wysterylizuje, to wcale nie znaczy, że pies sie zmieni.
        moja mama ma dzis 8 letniego psa, którego wychowuje od szczeniaka i jak był wredny przed sterylizacją, tak został wredny i po niej.
    • triss_merigold6 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:10
      Uśpić albo trzymać w kojcu i wyprowadzać wyłącznie na smyczy i w kagańcu.
      • iwoniaw Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:19
        Dokładnie - uśpić albo naprawdę skutecznie odizolować od wejścia na posesję i miejsc, w których przyjmujemy ludzi.
        • jola-kotka [...] 03.06.17, 00:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 00:28
            Oo, żyjesz smile to dobrze!
            • jola-kotka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 01:03
              Zyjesmile
          • jola-kotka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 00:31
            A ty autorko jesli jestes wlascicielka tego psa to inteligencja nie grzeszysz ,masz psa oj nie wiem mix chyba pitbull z .... Bo to pewnie pudelek z czyms tam. To jest wina wlasciciela ktory pojecia o rasach nie ma pitbull nawet mix z kims tam to sa psy ktore wymagaja innego prowadzenia niz pudelek i niedlugo zagryzie kogos,behawiorysta sie klania i to szybko bo sama nic juz nie zrobisz to jest dorosly pies .
          • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:23
            jola-kotka napisał(a):

            > Dwie idiotki jedna lepsza od drugiej,takie to powinno sie wybijac za poglady .

            Ty się też nie wybiłaś.

            Zostań Ty może przy kotach, i nie doradzaj w sprawach, o których nie masz pojęcia.
            Alternatywnie może ja zacznę Ci najlepsze tampony polecać.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:31
              Akurat Jolka ma psy big_grin
              • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 02:02
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                > Akurat Jolka ma psy big_grin

                To mamy do czynienia z sytuacją, gdy jedna pani twierdzi, że bolesne okresy to są fantazje, bo jej nigdy nic nie boli smile
                • obrus_w_paski Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 10:16
                  Nieprawda, akurat tutaj Jola daje konkretne rady.
                  Byle nastolatek jest w stanie połączyć fakty i jeśli pies BRONI swojej rodziny, jest dla nich dobry a dla otoczenia nie, to po prostu uważa się za szefa stada.

                  Jeśli uważa się za szefa stada tzn ze błąd popełnił właściciel, a nie ze pies ma jakiś problem i należy go uśpić. Nie usypia się psów za błędy właścicieli.

                  Behawiorysta.

                  • default Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 16:03
                    To ze pies uwaza sie za szefa stada nie oznacza z automatu ze bedzie sie rzucal na obcych z zebami i bez ostrzezenia. Pies moze byc zle wychowany, dominujacy, nieposluszny, moze szczekac na obcych i przyjmowac wobec nich postawe agresywna, odstraszajaca, ale raczej nie zachowa sie tak jak opisany tutaj. To nie jest normalne zachowanie psa, nawet zle ulozonego. Stad sugestie ze moze miec jakies zaburzenia psychiczne, moze takze o podlozu somatycznym.
                    • bergamotka77 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 16:22
                      Laaisa to chyba tol8 z tego co pamietam?
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 21:31
                        No ale tol8 mieszka w komunalnym mieszkaniu a nie domu z ogrodem..Alterego?
                  • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 04.06.17, 02:15
                    obrus_w_paski napisała:

                    > Nieprawda, akurat tutaj Jola daje konkretne rady.

                    Na samym początku wątku (tutaj) wyskoczyła z oceną - która świadczy albo o naiwności, albo o ignorancji w temacie.

                    Bardzo łatwo jest komuś (kto dobrze układa swoje psy od szczenięcia) mówić o tym, że to ludzie są głupi, że KAŻDY pies jest 'tabula rasa', itp - ferować wyroki.
                    Trudniej jest pracować z psami dorosłymi, które są zwichrowane.

                    Pies bity często do końca życia nie zaaportuje kija.
                    Pies głodzony często sam chodzi na mord inwentarza, zagryzie sarnę, itp.
                    Pies pogryziony jako szczenię będzie miał agresora wobec podobnych psów.

                    Nie wiem też, jakie tutaj ktoś ma psy - ale jeśli jakieś froterki, to wielki uśmiech ode mnie smile
                    ale pojęcie o wpadaniu w kłąb gryzących się dużych psów (i odciąganiu oburącz za szelki) też pewnie ma żadne.
                    Oczy dookoła głowy i takie tam.

                    I teraz - owszem - w idealnym świecie możesz poświęcić kilka miesięcy i 1000 złotych na kurs - ale praktyka pokazuje, że nie robi tak większość.
                    Dominuje prewencja - zamykanie, smyczenie, kagańcowanie, itp.

                    > Byle nastolatek jest w stanie połączyć fakty i jeśli pies BRONI swojej rodziny,
                    > jest dla nich dobry a dla otoczenia nie, to po prostu uważa się za szefa stada

                    Pełna zgoda.

                    > Jeśli uważa się za szefa stada tzn ze błąd popełnił właściciel

                    Dotąd pełna zgoda.

                    > a nie ze pies ma jakiś problem i należy go uśpić. Nie usypia się psów
                    > za błędy właścicieli.

                    To chyba żyjemy w innych światach - bo w moim się jak najbardziej/niestety/.../ usypia.
                    Nie rozmawiam o moralności i ideałach - ale o praktyce.

                    Tak samo jak pies nie jest winny, że ma nowotwór - no ale jest ofiarą tego zwyrodnienia, i końcowy skutek będzie taki, że zostanie uśpiony.

                    Nie fair? Zgadzam się - ale tough!
                    Jeśli właściciel wie, że nie pójdzie na tresurę - to z dwojga złego (ryzyko śmierci bądź okaleczenia dziecka a uśpiony pies) ja wybieram to drugie.
                    • aqua48 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 08:35
                      wielki_uscisk napisał:


                      > I teraz - owszem - w idealnym świecie możesz poświęcić kilka miesięcy i 1000 zł
                      > otych na kurs - ale praktyka pokazuje, że nie robi tak większość.
                      > Dominuje prewencja - zamykanie, smyczenie, kagańcowanie, itp.

                      Sąsiadka miała psa pięknego, ale z przeszłością, wziętego ze schroniska. Ten pies zachowywał się podobnie - MIMO wydania mnóstwa pieniędzy na tresurę, behawiorystę, czasu na ułożenie, (to nie pierwszy pies sąsiadki) zachowanie mu się nie poprawiło. Niestety, ale trzeba go było uśpić, bo gryzł każdego kto wchodził do niej do domu i to nie od razu od wejścia, po prostu znienacka w trakcie wizyty się rzucał z zębami. Obojętne czy znał tę osobę czy nie.
                      • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 23:13
                        aqua48 napisała:

                        > Sąsiadka miała psa pięknego, ale z przeszłością, wziętego ze schroniska.
                        > Ten pies zachowywał się podobnie - MIMO wydania mnóstwa pieniędzy na
                        > tresurę, behawiorystę, czasu na ułożenie, (to nie pierwszy pies sąsiadki)
                        > zachowanie mu się nie poprawiło. Niestety, ale trzeba go było uśpić, bo
                        > gryzł każdego kto wchodził do niej do domu i to nie od razu od wejścia,

                        No ale łatwo ferować wyroki z wysokości swojej abony, jacy to właściciele nie są głupi sad
                • jola-kotka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 01:02
                  Ty nawet nie wiesz o jakich cechach charakteru masz psa,bierzesz sobie jedna z najniebezpieczniejszych ras i piszesz a pitbull z czyms tam no to o czym to swiadczy? Jak nie o twojej ...no bo mnie znowusz wykasuja.
                  • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 02:19
                    jola-kotka napisał(a):

                    > Ty nawet nie wiesz o jakich cechach charakteru masz psa, bierzesz sobie jedna
                    > z najniebezpieczniejszych ras i piszesz a pitbull z czyms tam

                    Jolu - pisała, że podrzutki były, znajdy...

                    > no to o czym to swiadczy? Jak nie o twojej ...

                    Dobroci dla zwierząt, jak w Twoim przypadku?

                    > no bo mnie znowusz wykasuja.

                    To nie skacz jak wesz na grzebieniu smile
                    Napisz lepiej, jakie masz psy, bom ciekaw smile
      • obrus_w_paski Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:36
        Tez bym agresywnych kiboli chętnie usypiała ....

        na szczęście jeszcze nie ma obowiązku usypiania zwierząt, które maja nieposkromiony charakter ergo kiepskiego właściciela, chyba ze pies kogoś zabił

        Czyli szkoła dla psa+ behawiorysta, tutaj ewidetnie pies nie ma pie...a tylko po prostu czuje się samcem alfa.

        Znajomy w pracy ma amstaffa, pytam gdzie zrobił szkolenie, a ten z rozbrajająca szczerością: "ale ona jest bardzo kochana". Dobrze chociaż zd wyprowadza suke tylko w kagańcu
        • memphis90 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 04.06.17, 09:10
          Ale autorka pisze, że zagryzłby sasiadkę...
      • lewapinger [...] 02.06.17, 21:22
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • butch_cassidy Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:28
      Ciarki przechodzą od tego opisu. Bałabym się takiego psa, choć ogólnie psy lubię i jedno ugryzienie normalnego psa, nie rasy bojowej, nie robi na mnie wrażenia - każdemu może się zdarzyć wink
      Natomiast tu chyba bym uśpiła...
    • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:47
      pies jest wysterylizowany od 2 lat. Jest w klatce i spacer wyłącznie w kagańcu. Tu taj opiekun dba. Sytuacja z atakiem: siedzi rodzina , gada między sobą. Pies relaksuje się przy nogach pana. Wtem do domu wchodzi starsza pani, sąsiadka. Pies rzuca się na nią choć ją zna. Powala na podłogę. Nie ugryzł tylko dlatego, że opiekun zdążył. Ta starsza pani zawsze mówiła, że panicznie boi się psów. Sytuacja druga: Pies uwiązany jest na smyczy, na podwórku. Obok przechodzi na oko 5 letnie dziecko. Nie zaczepia psa, jest za daleko. Pies jakby w furii , z zębami do tego dziecka. Gdyby nie uwiązanie byłby atak.
      • iwoniaw Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:52
        Aż mnie zmroziło. Z opisu wynika, że tylko fizyczna natychmiastowa reakcja opiekuna pozwoliła uniknąć tragedii. IMO pies do uśpienia - kolejnym razem opiekun może mieć na sumieniu sąsiadkę albo dziecko. Albo nawet psu może odbić i zaatakować jego. Pies jest ewidentnie niekarny i niezrównoważony, a jednocześnie ma warunki fizyczne, żeby zabić uncertain
        • gama2003 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:58
          Zgadza się, gabaryty powalające człowieka ,, bez rozbiegu,, i agresja takiej skali to tykająca bomba. Jeśli taki nie był a niedawno zaczął być, to może być również chory. Jakem psiara to nie zaufałabym takiemu psu, bezpieczeństwo to priorytet.
      • magic.marker Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:55
        >>Jest w klatce
        A mogę prosić nieco bardziej szczegółowo?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:03
          Pewnie dla bezpieczeństwa trzymają go w kennelu.
      • lauren6 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 23:17
        Pies CUDEM nie zagryzł sąsiadki, a wy się zastanawiacie co z nim zrobić?!! Jak następnym razem właściciel nie zdąży i pies zagryzie dziecko lub dorosłego nadal będziesz się zastanawiać?

        Jesteś dorosłą osobą, a dorosły człowiek musi używać mózgu i przewidywać pewne rzeczy. Pies jest do uśpienia. Każdy dzień zwłoki to ryzyko cudzej śmierci i kryminału dla was.
    • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:51
      Dodam, że w domu nie ma żadnej agresji, pies nie jest bity, głodzony, szczuty. Wśród domowników jest przytulańcem, przynoszącym zabawki na powitanie. W większości przyjaźni się z innymi psami, na spacerze, owszem ciągnie smycz, ale na ludzi nie reaguje.
      • aankaa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 17:57
        uśpić póki nie zagryzł nikogo
        • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:09
          Nie musi być bity czy źle traktowany, po prostu ma taką naturę agresora i już. Czym będzie starszy tym bardziej to się będzie nasilało. Prędzej czy później będzie nieszczęście. Oglądałam ostatnio program, gdzie pies zagryzł przyjaciela domu, gdy ten próbował reanimować pana domu. Właściciel psa umarł na zawał a jego kumpel został zagryziony, bo pies miał silny instynkt terytorialny i "bronił" swojego pana. Taki pies to tykająca bomba i poważny problem.
      • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:21
        laaisa napisała:

        > W większości przyjaźni się z innymi psami, na spacerze, owszem ciągnie smycz,
        > ale na ludzi nie reaguje.

        Ale wiesz, co to oznacza?
        Kto w sforze/watasze jest z przodu?
        Kto PROWADZI, wybiera kierunek, dominuje?

        Nie ma spania w sypialnii (wypad), szarpania za smycz (zacinać aż do bólu) - przy nodze ma iść!
        Jak pies świruje na spacerze, to wywalić na plecy i za gardło.
        Trzeba być trochę dzikim z takim psem. Bezwzględnym - bo i uparte to, i musi wiedzieć, kto rządzi.

        To w ogóle nie jest oczywiste?
        Się dobre panisko obudziło... ze złym psiskiem, i ręką w nocniku.

        A poza tym wybiegać, wybiegać, wybiegać... terriery są jak husky czy malamuty: odwala im jak są przeenergetyzowane (a są prawie zawsze).
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:44
          Ja bym poszła jeszcze w nose work - 30min nose worku to jak 2h biegania. Dla psa sensowniejsze jest styranie psychiczne. A nose work to fajne jest i tanie. kilka zapachów i lecisz z koksem.
          • krecik Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 10:45
            Ale nose work to dopiero na wyzszym etapie szkolen? Intensywne szkolenie zaawansowane to najlepszy sposob "wypoziomowania" psa - za moich czasow byly trzy stopnie i nie pomne, na ktorym bylo tropienie.

            Ag
            • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 21:34
              Nie. To o czym piszę to jest w formie zabawy. Amatorska dyscyplina sportowa ale oczywiście wzięta z psiej pracy.



              Idea Nose Work powstała na bazie użytkowego wykrywania substancji (np. materiałów wybuchowych czy narkotyków) przez psy służbowe. Amerykanin Ron Gaunt przeniósł ją na grunt codzienny, chcąc zapewnić stymulację umysłową wszystkich psów, nie tylko tych specjalistycznych. Nose Work polega na wykrywaniu przez psy ukrytych próbek zapachowych w pomieszczeniach, na zewnątrz, w pojemnikach oraz na pojazdach. Dyscyplina ta pozwala wykorzystać psom naturalne instynkty zapewniając przy tym doskonałą zabawę zgodnie z zasadą “zmęczony pies to szczęśliwy pies”.

              Szczeniaki już tak się bawią smile
        • letnia_noc Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 11:13
          wielki_uscisk napisał:

          > A poza tym wybiegać, wybiegać, wybiegać... terriery są jak husky czy malamuty:
          > odwala im jak są przeenergetyzowane (a są prawie zawsze).

          Dokladnie. (p.s. mialam kiedys jacka russella terrierka, i wiem co to znaczy.. never again smile)
          • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 21:35
            Jak się pies porządnie zmęczy psychicznie to wcale nie potrzebuje maratonów.
    • hamerykanka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:04
      Wyglada to dla mnie na rosnacy instynkt obrony swojego"stada".
      Zapisalabym na kury posluszenstwa, zeby zapanowac nad psem i wycwiczyc to, ze bez rozkazu sie nie atakuje. Jednoczesnie pojechalabym z nim do weta, zeby wykluczyc guza mozgu, ktory moze dawac rozne objawy.
    • hamerykanka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:12
      Dodam jeszcze, ze widzialam podobny przyklad. Duzy owczarek niemiecki, nalezacy do starszej osoby. Ja trenowalam jedna ze swoich dobermanek, pod okiem trenera uczacego posluszenstwa, w grupie.
      Ta pani nie byla w stanie nawet utrzymac psa, ciagnal ja gdzie chcial, usilowal atakowac i psy i ludzi. Pod koniec dwumiesiecznego kursu nastapila taka poprawa, ze pies zaczal sluchac wlascicielki i mozna bylo obok niego przejsc z innym psem, gdy on siedzial spokojnie.
      Grupa spotykala sie dwa razy w tygodniu.
      A to tylko dwa miesiace! Oczywiscie pani dostala tez porady, jak trenowac w domu miedzy spotkaniami. Ale kurs opuscila z psem idacymm kolo niej, a nie wlokacym ja za soba, z rykiem atakujacym inne psy.
      • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:18
        pies poza tym ciągnięciem na spacerze zna komendy. Jest bardzo inteligentny. Siada, wraca do kojca na rozkaz, zostaje na miejscu itp. Ta agresja jest jakby impulsem, furią. Boję się strasznie właśnie tego, że kiedyś nikogo nie będzie i pies zaatakuje. Myślicie, że wizyta u weterynarza pomoże? Weterynarz jest w stanie dać wskazówki czy w ogole pomoc?
        • sfornarina Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:23
          Kobieto. Jak pies zamorduje dziecko albo sąsiadkę, to będziesz pytała, czy weterynarz winny?
          Widziałaś statystyki, ilu ludzi (nie tylko dzieci) ginie z pysków takich pseudopitbuli? Na oczach właściciela, bo jak psu się włączy agresor straszny, to właściciel nic nie zrobi.

          Jak miałam 3 lata, to strasznie pogryzł mnie na PLACU ZABAW owczarek niemiecki. Był w kagańcu, leżał na trawie koło ławki, na której siedziała właścicielka. A ze mną była mama.
          2 cm dalej i byłoby po moim kręgosłupie.

          Jak czytam, że ktoś się zastanawia, co zrobić z agresywnym psem to sorry, agresor się we mnie włącza. Na co w ogóle czekasz, aż faktycznie pies kogoś zagryzie albo mu życie zrujnuje?
          • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:58
            Przecież pytam. Nikt psa nie uśpi profilaktycznie.
            • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:07
              Uśpi. Jeżeli właściciel przedstawi sytuację, do tego pies faktycznie duży, może być niebezpieczny, nie będzie problemu.
            • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:27
              laaisa napisała:

              > Przecież pytam. Nikt psa nie uśpi profilaktycznie.

              Ciężko mi to napisać, ale mylisz się.
            • minor.revisions Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 10:22
              > Przecież pytam. Nikt psa nie uśpi profilaktycznie

              No. Ematki big_grin Idź najpierw do behawiorysty i się dowiedz od fachowca czy da się coś zrobić.
          • hamerykanka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:18
            Sfornaino-pogryzl przez kaganiec?
            • sfornarina Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:31
              > Sfornaino-pogryzl przez kaganiec?

              Tak.
              Jak ten kaganiec był założony i co to za kaganiec był to nie wiem, trzy lata miałam. W każdym razie wszyscy świadkowie mówią, że pies kaganiec miał, więc nie mam podstaw, by myśleć inaczej.

              Blizny na plecach mam do dziś; a co za piekło moi rodzice przeżyli, to ja wolę nie myśleć. Pies nie miał szczepień.
              • jowita771 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 05.06.17, 20:43
                Pewnie miał kaganiec założony luźno "bo go boli" albo "nie lubi". Miałam znajomą, którą doberman wyprowadzał na spacer i ona nie mogła zrobić nic, jak pies postanowił gdzieś biec, ale kolczatkę zakładała mu odwrotnie, kolcami do wierzchu, żeby pieskowi krzywdy nie zrobić.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:24
          Wet może ew. postawić diagnozę zdrowotną. Jak chcesz pracować z psem to behawiorysta (tylko taki, który pracuje metodami pozytywnymi a nie będzie bić psa) i szkoleniowiec. Jak szkoda Ci czasu i kasy to uśpij zanim kogoś zje.
        • magic.marker Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:30
          >>wraca do kojca na rozkaz
          a czy on w tym kojcu dużo czasu spędza?
          wybiegany tam wchodzi?

          Tak pytam, bo psom, które głównie siedzą same w kojcu psychika sie wichruje i mogą zachowywać się mocno nieprzywidywalnie.
          • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:59
            sporo, ale też ma rekompensujące spacery i wolne bieganie na ogrodzonym terenie.
        • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:13
          laaisa napisała:

          > pies poza tym ciągnięciem na spacerze zna komendy.

          Nie, nie zna.
          Pies dobrze wytresowany reaguje na "leż", nawet jak to "leż" usłyszy, mając zęby już wbite w ofiarę. Nie trzeba go siłą odciągać.
          Z dobrym behawiorystą zawsze warto się skonsultować, ale obstawiam, że przynajmniej z tymi właścicielami, jest już pozamiatanesad - pies uznał się za przewodnika stada i nie da się tego zmienić. A że innego, rokującego, właściciela znaleźć jest bardzo ciężko, to niestety, zostaje uśpienie psa.
          • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:17
            to jest nasz pies. Daliśmy ciała? Przygarnęliśmy szczeniaka. Nigdy nie uderzyliśmy.
            • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:31
              laaisa napisała:

              > to jest nasz pies. Daliśmy ciała?

              nie mam wiedzy ani nie zamierzam tego osądzać.
              To, że przygarnęliście szczeniaka dla mnie dobrze o Was świadczysmile. Czasami mimo najstaranniejszego szkolenia psa, jego genetycznego dziedzictwa się nie przeskoczy. Naprawdę rozumiem przywiązanie do zwierzęcia, mogę więc tylko radzić wizytę u dobrego behawiorysty i zdanie się na jego osąd.
            • krecik Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:03
              laaisa napisała:

              > to jest nasz pies. Daliśmy ciała? Przygarnęliśmy szczeniaka. Nigdy nie uderzyli
              > śmy.

              Ale czemu mieliscie dac ciala? I co ma do tego fakt, ze nigdy go nie uderzyliscie? Jesli kwestia zmiany zachowania psa wynika z waszych nieswiadomych zachowan, powinno wystarczyc je skorygowac i wziac psa do behawiorysty.

              Jesli to kwestia jakichs zmian w psychice psa, nie ma w tym zadnej waszej winy.

              Ag
        • hamerykanka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:29
          Laaiso-przede wszystkim sprobuj innych rzeczy. Uspienie, tak zalecane na forum, jest forma ostateczna. Forum ogolnie ma bardzo radykalne poglady: psa uspij, meza wystaw za drzwi i sie rozwiedz.
          Najpierw z wetem sprobuj wykluczyc problemy zdrowotne. Potem poszukaj dobrego trenera i behawiorysty, ktory moze miec pojecie, jak temu zachowaniu zaradzic.
          Czy sterylizacja byla dobrze przeprowadzona? Czy moze pies byl wnetrem tzn jadro/a nie zsatpilo do moszny i jest w srodku, powodujac samcze zachowanie?

          W miedzyczasie zrobilabym przejscie do furtki tak, by pies nie mial szansy zaatakowac kogos wchodzacego. Najlepiej w polaczeniu z alarmem, ktory sie wlaczy gdy ktos otworzy furtke. Wtedy bedziesz miec czas zamknac psa w pokoju.
          W domu-zainstaluj furtki dla psow i zawsze trzymaj zamkniete.
          Ja tak zrobilam z furtka w drzwiach okolowejsciowych, bo mam mieszanke wilka z husky, ktory lubi zwiewac i korzysta z kazdej mozliwosci. Furtki sa tez wysokie na tyle, zeby pies nie przeskoczyl z miejsca. Wybierz te, ktore sa montowane niejako na stale, nie tylko rozporowo, bo wtedy wystarczy pchnac i furtka wypadnie z otworu drzwiowego.
          • triss_merigold6 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:33
            Weźmiesz odpowiedzialność za to, że ten pies nikogo nie okaleczy?
            Qrde, dlatego właśnie chodzę z gazem, bo jakiemuś luzem puszczonemu psu albo kundlowi, który wymknął się z posesji może się coś uroić znienacka.
          • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:34
            zacznę od weterynarza. Powiedz mi czy mam szukać jakiegoś o konkretnej specjalizacji? Rozejrzałam się, w mojej okolicy są tzw terapeuci, ale opinie są bardzo skrajne, terapia trwa nawet latami, a koszt jest ogromny. NIe wiem jak szukać by znaleźć kogoś dobrego, skutecznego. Jak się za to zabrać. Psa nie chcę usypiać, powalczę, ale musze wiedzieć jak.
            • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:51
              Jesteś nieodpowiedzialna. Mam nadzieję, że jak pies kogoś pokaleczy będziesz do końca życia wypłacać odszkodowanie bo to nie jest sytuacja gdy pies do tej pory normalny nagle kogoś zaatakował tylko recydywa, a Ty dla własnego komfortu (by nie mieć wyrzutów sumienia) ryzykujesz zdrowie i życie innych osób, coś jak nasi pro-lifowcy uncertain
              • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:54
                Masz rację. Obyś nie miała satysfakcji.
            • magic.marker Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:28
              >>czy mam szukać jakiegoś o konkretnej specjalizacji?
              Podstawowe badanie może zrobić "zwykły" wet: pobrać krew, obejrzeć, odruchy zbadać, obmacać, poobserwować.
              Jeżeli masz możliwość dojechania do podwarszawskiego Milanówka mają tam neurologa, tomograf i rezonas. Korzystałam lekarz jest godny zaufania.
              http://www.przychodnia-auxilium.com.pl/neurologia

              Kontakt z behawiorystą koniecznie. Poszukaj w necie w Twojej okolicy lub odległości dojazdu. Niektórzy dojeżdżają do pacjentów.
              A swoją drogą oczy dookoła głowy i wzmożona czujność.
            • krecik Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:59
              laaisa napisała:

              > zacznę od weterynarza. Powiedz mi czy mam szukać jakiegoś o konkretnej specjali
              > zacji? Rozejrzałam się, w mojej okolicy są tzw terapeuci, ale opinie są bardzo
              > skrajne, terapia trwa nawet latami, a koszt jest ogromny. NIe wiem jak szukać
              > by znaleźć kogoś dobrego, skutecznego. Jak się za to zabrać. Psa nie chcę usypi
              > ać, powalczę, ale musze wiedzieć jak.

              Przepraszam, co? Terapia? Szkoleniowca, ktory by mi zaproponowac "terapie" psa, omijalabym szerokim lukiem. Psu jest potrzebne konkretne szkolenie tak samo jak wam, jako wlascicielom. Jak by zaczeli mi gledzic o "latach terapii", to bym popatrzyla jak na ufoludkow. Pies to naprawde nieskomplikowane urzadzenie, ktore sie da uwarunkowac przez okres kilku miesiecy przy pomocy dobrego tresera.

              Dobre szkolenie polega na uczeniu zarowno psa jak i wlasciciela nowych zachowan. Jesli nie znacie sie na zachowaniach psow, dobry szkoleniowiec powinien po pierwsze poobserowac was razem z psem i wytlumaczyc, gdzie popelniacie blad. A potem dac wam podstawy do samodzielnego wdrazanie w zycie i "przeprogramowanie" zwierzecia, ktorym jest wasz pies.

              A na poczatek przyjrzyjcie sie sobie i relacjom z psem. Czy ostanio nie zaszla jakas zmiana w waszym zwiazku. Czy nie zaczeliscie psa traktowac jakos inaczej, lepiej/gorzej?

              Ag
        • krecik Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:49
          laaisa napisała:

          > pies poza tym ciągnięciem na spacerze zna komendy. Jest bardzo inteligentny. Si
          > ada, wraca do kojca na rozkaz, zostaje na miejscu itp. Ta agresja jest jakby im
          > pulsem, furią. Boję się strasznie właśnie tego, że kiedyś nikogo nie będzie i p
          > ies zaatakuje. Myślicie, że wizyta u weterynarza pomoże? Weterynarz jest w sta
          > nie dać wskazówki czy w ogole pomoc?

          Ale to nie chodzi o nauczenie nowych komend, tylko o wypracowanie u psa nowych zachowan oraz przedefiniowanie zwiazku pomiedzy psem a wlascicielem.

          Agresja agresja - jest wiele rodzajow agresji - terytorialna, wywolana strachem czy np. instynktem obrony stada, itp itd.

          Skoro pies zmienia zachowanie, to znaczy, ze byc moze zmienia swoje miejsce w stadzie. Byc moze przejmuje role obroncy. Byc moze czuje sie zagrozony. Byc moze zaszla jakas zmiana w domu/"zagrodzie", przez ktora nagle stalo sie dla niego wazne bronic terenu.

          Jezeli jest wykastrowany, to stawialabym wlasnie na jakies zmiany albo w relacji wewnatrz rodziny/ w domu/ zachowania wlasciciela. A tu nie wystarcza "wskazowki weterynarza", bo weterynarz na szkoleniu psow sie znac nie musi, tylko kompleksowe spojrzenie na zachowanie psa przez specjaliste. I szkolenie nakierowane na zmiane tego zachowania, a nie na nauczenie psa siadac na rozkaz.

          Ag
    • sfornarina Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:13
      Uśpić.
      • gama2003 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:33
        Mnie niepokoi opis sytuacji, kiedy pies łasi się do obcego człowieka, wkraczającego na jego teren ( kurier ) a atak na znajomą i rzekomo lubianą sąsiadkę. Odwrotna sytuacja byłaby ,, logiczniejsza,, u większości normalnych psów i bardziej oczywista do przewidzenia. Brzmi to wszystko bardzo niebezpiecznie i słabo widzę kontrolę nad tymi wybuchami. Przykre, bo pewnie kochają psa, ale ryzyko ogromne. To nie jest ,, wredny jorek ,, , tylko kawał psa sad.
        • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:02
          to wygląda tak: wchodzi obca osoba na nasz teren, mąż oswaja ją z psem pozwalając obwąchać , polizać itp mając nad psem kontrolę, tzn go trzymając. Wówczas pies akceptuje obcego, ale leży przy nim - pilnuje. Natomiast z sąsiadką to był totalny odwal. Nie wiedzieliśmy co się dzieje.
          • kira02 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:47
            I Wy sie jeszcze zastanawiacie? Majac w domu tykakaca bombe?
            • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:53
              ja się zastanawiam, szukam, czytam, pytam.
              • default Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:46
                Napisalas:"wtem weszla sasiadka" - to moglo byc dla niego gwaltowne zaskoczenie, dlatego zaatakowal, moze tez odebral to jako zagrozenie dla pana, przy ktorym lezal. Normalny pies w takiej sytuacji (zaskoczenia) moze najwyzej zerwac sie z miejsca czy szczeknac ostrzegawczo - ale nie rzuci sie z zebami.
                • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:53
                  Normalny pies Default. Ten pies normalny nie jest i to już stwierdzone. Pytanie tylko co powoduje w nim od razu chęć mordu.
    • default Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:20
      Podejrzewam ze od dziecka byl zle prowadzony. Rozpieszczanie + brak odpowiedniej socjalizacji + niewyznaczanie granic.
      Teraz osiagnal dojrzaly wiek meski i poczul sie odpowiedzialny za stado. Pewnie mozna go jeszcze zresocjalizowac, ale nie ci obecni wlasciciele.
      No chyba ze to efekt choroby - psychicznej czy guza mozgu - wtedy uspic.
      • alpepe Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:25
        jeśli się poczuł odpowiedzialny za stado, to chyba on jest już przewodnikiem? Tylko patrzeć, jak pogryzie członków stada.
        • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:04
          nie straszcie. Mamy go od 2 tygodniowego szczeniaka. W domu jest tak, że jak zrobi coś źle, np. pogryzł tuje to skruszony sam idzie do kojca. Karny jest.
          • berdebul Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:15
            To nie jest pies do kojca...
          • alpepe Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:53
            co? DWUTYGODNIOWY SZCZENIAK? KTO ZABIERA NOWORODKA OD MAMY?!! CO ZA PAŁA!
            • alpepe Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:55
              sorry, doczytałam, że to podrzutek. Przepraszam.
            • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:55
              Został jej podrzucony.
            • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:56
              było 5, w tym jedna suczka. Leżały pod krzakiem.
          • basiastel Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 08:26
            Zdarzają się przypadki, że pies atakuje bliskich. Czytałam historię, że pies wychowujący się z dzieckiem od małego, zagryzł 5 letniego chłopca z którym się wcześniej świetnie bawił i nic nie wskazywało zagrożenia.
            Psiarą jestem, ale nigdy bym nie wzięła psa, będącego mieszanką ras agresywnych.
        • 3-mamuska Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:14
          alpepe napisała:

          > jeśli się poczuł odpowiedzialny za stado, to chyba on jest już przewodnikiem? T
          > ylko patrzeć, jak pogryzie członków stada.
          >

          Bzdura ta teoria została obalona, pies i człowiek to inny gatunek.
          Takie psy nie powinny zyc w zamknięciu. Biegać tylko po terenie ogrodu.
          • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:19
            zamknięty jest bo zaatakował. Wcześniej biegał luzem. Kojec był miejscem snu podczas lata. Cały dzień był prawie na wolności.
            • 3-mamuska Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:20
              laaisa napisała:

              > zamknięty jest bo zaatakował. Wcześniej biegał luzem. Kojec był miejscem snu po
              > dczas lata. Cały dzień był prawie na wolności.


              Na wolności ale na podwórku , z dała od człowieka bierze w posiadaniem ogrodu, jego terytorium. Niepilnowany i z brakiem kontaktu z człowiekim.
              Rządzi sie swoimi psimi prawami.

              Wlansie często sa takie subtelne różnice ze wydaje sie ze wszystko ok a jednak to błąd.
              • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:26
                ale z nami kontakt był, z kurierem, facetem kupującym samochód, innymi sąsiadami. Stale kręcą się jacyś ludzie, przed czy to za bramą. Kontakt z człowiekiem ma.
                • triss_merigold6 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:28
                  To może lepiej, żeby nie miał, bo stanowi dla tych ludzi zagrożenie.
          • alpepe Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:56
            W świetle wiedzy, że szczeniak miał dwa tygodnie, kiedy go wzięto, to swoją nieobaloną wiedzą właśnie możesz się podetrzeć. Nieważne, że inny gatunek. Wdrukowanie.
            • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:05
              tak weterynarz stwierdził.
          • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:34
            3-mamuska napisała:

            >> jeśli się poczuł odpowiedzialny za stado, to chyba on jest
            >> już przewodnikiem? Tylko patrzeć, jak pogryzie członków stada.
            > Bzdura ta teoria została obalona, pies i człowiek to inny gatunek.

            Udowodnisz, że bzdura - czy mamy bezkrytycznie spijać prawdy z Twoich klawiszy? smile
    • alpepe Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:22
      uśpić.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 18:55
      Jeśli agresja się nasila, to niestety, ale prawdopodobnie to choroba neurologiczna, albo psychiczna, a wtedy rozwiązanie jest tylko jedno - uśpienie.
      • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:07
        ja pierdzielę.
        • iwoniaw Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:10
          No to brawo - czekaj, aż pies kogoś zabije i bulwersuj się, że odpowiedzi nie po twojej myśli uncertain
          • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:13
            Albo poważnie pokaleczy. Z psem dużej rasy niestety nie ma żartów.
            Co innego pies wielkości yorka ewentualnie.
      • 3-mamuska Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:11
        Znałeś specjalistę i pracować nad psem.
        Moim zdaniem pies złe reaguje wlasnie ze względu na izolacje i na brak kontaktu z ludźmi. Plus wlasnie brak zaufania i obrona terenu/ludzi.
        Właściciel cos musi robic złe skoro pies przejmuje opieke nad domostwem.Poszperać w internecie wydać kase niech ktoś oceni.
        Pierwsza sytuacja pies leżał u stop pana i pilnował.
        Druga przez uwiązanie na smyczy i brak możliwości ucieczki czuł sie zagrożony.
        • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:13
          siedzę i szukam, jutro do weterynarza idziemy. Nie wiem czy pomoże bo to raczej medyk niż psycholog, ale idziemy. Pies pilnował obcego, nie pana.
          • 3-mamuska Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:25
            Znaczy leżał u stop obcego? W w waszym domu?

            Szukaj dobrego specjalisty od psich zachowań.
            Daj psu szanse. Nie jestem jakis specjalista. Ale tak kojarzę takie zachowania z grupy na fb dotyczących zachowań psich.
            Ale tu musisz wydać kase i miec kogoś na miejscu kto bedzie widziałam wasze błędy.
            Bedzie korygował tłumaczył.

            To zbyt poważna sprawa, a pies skonczy zamknięty i tylko jego pan bedzie z nim wychodził i stanie sie udręka.
            Jeśli praca nie pomoże przebadanie psa czy to nie problemy zdrowotne.
            To zostaje uśpienie niestety. Ale szanse trzeba dać. Bo wydaje mi sie ze wy dajecie mu złe sygnały.
            • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:29
              na spacery chodzi z każdym członkiem rodziny. Nawet z naszymi rodzicami. Owszem ciągnie za smycz, ale nie atakuje. Chociaż. Był kiedyś u moich rodziców i też rzucił się na gościa, ale warcząc. Teraz poszedł o krok dalej. Wracając do gościa rodziców. Gość poczęstował go czymś ze stołu i zaprzyjaźnili się - tak mówiła moja mama.
    • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:08
      Z bólem serca - uśpić.
    • lidek0 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:11
      Geny niestety, dziwię się, że ludzie chcą mieć takie psy, o nieszczęście nie trudno. Czy szkolenie coś pomoże ??? Rasa ma tu ogromne znaczenie a szkolić trzeba całe życie, wątpię, żeby Wam się chciało szkolić go do końca jego życia chciało niestety.
      • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:20
        wzięliśmy szczeniaczka bo ktoś podrzuciła w krzakach. Jaka to rasa? Nikt nie wie, z wyglądu podobny . Świadomie nie zdecydowaliśmy się i nigdy bym nie wzięła psa takiej rasy.
      • edelstein Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 07.06.17, 20:03
        Mialam pitbulla,cudny pies,najkarniejszy ze wszystkich.
    • berdebul Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:14
      Wychowywać. Ile godzin(!) dziennie pies ma ruchu? Szkolenia? Mieszka w domu, czy w kojcu?

      I zabezpieczyć posesję, żeby się obcy nie pałętali.
      • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:23
        spacery na smyczy i bieganie ok 3 razy po godzinie na łące. Wole bieganie jak mamy go na oku i po upewnieniu się, że furtka zamknięta na klucz. Wcześniej samopas po podwórku i te spacery.
        • kaz_nodzieja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:30
          Proszę Cię, nie zwlekaj. W takiej sytuacji świadomie narażać zdrowie i życie innych ludzi. Tylko uśpienie. Idź do weterynarza, szczerze porozmawiaj, powiedz o tych atakach, powiedz, że masz małe dziecko. Jak jeden odmówi (choć wątpię) idź do innego gabinetu.
        • berdebul Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:11
          Szkolić, szkolić, szkolić, ćwiczyć posłuszeństwo. Pies ma wracać na komendę w każdych okolicznościach. Uczyc sztuczek, byle pies miał zajęcie "intelektualne". 3 godziny dla zdrowego, młodego psa to bardzo bardzo mało.
          • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:36
            berdebul napisała:

            > 3 godziny dla zdrowego, młodego psa to bardzo bardzo mało.

            Wyśmienite smile
        • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:43
          A co on robi podczas tego biegania? Jak się z nim bawisz? Jakie zabawy wymagające interakcji Twojej z psem? Lub też innego DOROSŁEGO członka rodziny?
          Bo jak on sobie biega bez sensu, bez celu, bez zadania to jest lipa.
          • wielki_uscisk Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 03.06.17, 01:39
            zuleyka.z.talgaru napisała:

            > A co on robi podczas tego biegania? Jak się z nim bawisz? Jakie zabawy
            > wymagające interakcji Twojej z psem? Lub też innego DOROSŁEGO członka
            > rodziny?
            > Bo jak on sobie biega bez sensu, bez celu, bez zadania to jest lipa.

            Brawo!
            Otóż to.
            Czy te 3 godziny spędzone są na obwąchiwaniu kup/drzewek - czy na lataniu sprintem za kijem/piłką?

            Hint: Jak będzie mu zwisał jęzor na boku szczęki (i on nie będzie miał siły go zwinąć), to znak, że wystarczy biegnia smile
    • vivyan Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:38
      Jeśli agresja jest nową sprawą i wydaje się szybko postępować - niezwłocznie do weta na bardzo dokładne badania. Takie objawy daje guz mózgu. Tak było u nas, w lutym pożegnaliśmy naszego ukochanego psa. W ciągu dwóch miesięcy zmienił się nie do poznania, miał omamy, atakował nieistniejącego przeciwnika, miewał też np. epizody z gapieniem się i warczeniem na ścianę, zaczął niesprowokowany wykazywać agresywne zachowania w stosunku do ludzi. Po dwukrotnym TK głowy (w odstępie miesiąca) okazało się, że jest szybko rozwijający się guz. Mieliśmy nadzieję, że uda się powstrzymać rozwój choroby, ale niestety tak się nie stało, podczas napadu pies zaatakował też mnie. Z bólem serca podjęliśmy decyzję o eutanazji.
      Jeśli pies jest zdrowy fizycznie - znaleźć doświadczonego behawiorystę i przeprowadzić bardzo porządne szkolenie posłuszeństwa. Dobry fachowiec będzie drogi i nie zdziała nic, jeśli właściciele się nie zaangażują na 200 % normy. Nie zazdroszczę, to bardzo trudna sytuacja.
      • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:51
        problem jest w ty, że nie jesteśmy w stanie poświęcić miesięcy na szkolenie psa. W takim sensie, że pracujemy dużo i nie możemy zrezygnować, wiadomo o co chodzi. Wstyd mi teraz, ale nie dam rady być z psem razy w tygodniu po godziny ( tak wygląda szkolenie na jednej ze stron terapeuty). Przygarnęliśmy szczenię, dbamy o psa, jeździ z nami na wakacje, socjalizowaliśmy go jak psy poprzednie ( wszystkie kundle, odeszły ze starości). Sytuacja jest tragiczna bo rozumiem zagrożenie.
        • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 19:58
          Tak to jest z psami/mieszańcami rasy agresywnej. Dlatego ja jestem zwolennikiem wyłącznie małych psów, nawet jeśli okaże się wredny, to nie jest w stanie wielkiej krzywdy zrobić. No ale nie wiedzieliście przecież, co ze szczeniaka wyrośnie. Ja bym uśpiła, bałabym się o siebie i o dziecko, strach pomyśleć.
        • eliszka25 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:54
          nie gniewaj sie, ale w takiej sytuacji raczej pozostaje wam tylko jedno wyjscie. jesli chcielibyscie sprobowac szkolen, behawiorysty, to to wlasnie sa miesiace intensywnej pracy z psem. nie tylko na tej godzinie podczas szkolenia, ale caly czas, rowniez w domu. nawet jesli 3x w tygodniu pojdziesz na godzinne szkolenie, a w domu pies bedzie po prostu biegal po ogrodzie, to mozesz to sobie darowac. trener czy behawiorysta, to nie cudotworca. efekty mozna osiagnac tylko przy waszym naprawde duzym zaangazowaniu.
        • berdebul Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:15
          To znaczy, że nie powinniście miec psa. Godzina szkolenia tygodniowo nie rozwiąże waszych problemów. Na pewno nie grupowego. uncertain
        • krecik Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:46
          laaisa napisała:

          > problem jest w ty, że nie jesteśmy w stanie poświęcić miesięcy na szkolenie psa
          > . W takim sensie, że pracujemy dużo i nie możemy zrezygnować, wiadomo o co chod
          > zi. Wstyd mi teraz, ale nie dam rady być z psem razy w tygodniu po godziny ( ta
          > k wygląda szkolenie na jednej ze stron terapeuty). Przygarnęliśmy szczenię, dba
          > my o psa, jeździ z nami na wakacje, socjalizowaliśmy go jak psy poprzednie ( ws
          > zystkie kundle, odeszły ze starości). Sytuacja jest tragiczna bo rozumiem zagro
          > żenie.

          Skontaktuj sie bezposrednio z wszystkimi osrodkami szkolen wokol. Umow sie na spotkanie, pogadaj. Nawet niekoniecznie jakimis specjalistycznymi, bo szkoleniowiec dobrze sie znajacy na psach nie musi zaraz sie oglaszac, a psa ci naprostuje.

          Jesli pies nie rzuca sie na wszystko, co sie rusza, a tylko przejawia incydentalna agresje - co wylania sie z twojego opisu - byc moze wcale nie bedzie potrzebne jakas niesamowicie intensywne szkolenie - pod warunkiem, ze bedziecie sami w domu intensywnie i codziennie cwiczyc i wzmiacniac zachowania. Dobry szkoleniowiec bedzie umial dostosowac program do was.

          Ag
    • laaisa Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:14
      Mam jeszcze prośbę. Jeśli weterynarz przychyliłby się do uśpienia ze względów agresji , a my jako właściciele nie jesteśmy w stanie psa wyprowadzić to gdzie, ewentualnie mogłabym szukać rodziny zastępczej, innych opiekunów dla psa? Są jakieś fundacje, albo fora ludzi przygarniających agresywne psy?
      • magic.marker Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:30
        http://www.duchleona.pl/?M=misja.php
        Przypomiało mi się - specjalizują się w wielkich i agresywnych.
        • ardzuna Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 09.06.17, 23:22
          Jamor - tu można oddać psa za opłatą do hotelu na przeszkolenie, wyprowadzali agresorów na prostą. Strona nie działa, nie wiem czemu. Mam nadzieję że hotelik działa.
    • kozica111 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:19
      Pies was broni.Uznał że jesteście pierdołami i on przejął dowodzenie.Pies nie rzuci sie bez komendy jeśli obok jest ktoś kogo uznaje za lidera.
      • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:42
        kozica111 napisała:

        > Pies nie rzuci sie bez komendy jeśli obok jest ktoś kogo uznaje za lidera.

        A jak tego lidera obok nie ma, to co? No chyba nie zamierzasz twierdzić, że może się rzucać?
        Właściwe ujęcie jest więc takie: pies powinien się rzucić, jeżeli od lidera usłyszy: "bierz". Dopóki i tylko od właściwej osoby tego nie usłyszy ma się nie rzucać na nikogo.
    • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:39
      Tak czytam i czytam i mam wrażenie, że Wy psów nie znacie i nie macie zielonego pojęcia jak takiego psa wychować. Masz problem i tu się zgadzam, że pies jest niebezpieczny. Ale... mam wrażenie, że Was tak ten pies przerażał, nie mieliście do niego zaufania, że sami podświadomie wdrukowaliście w nim agresywne zachowania. Pomyśl? Przychodzi obcy, Wy gdzieś w środku boicie się, że pies może zaatakować, pies to wyczuwa i zestresowany atakuje obcego. Nie masz tak? Inna kwestia to obrona terytorium. Mam małego wypierdka z kucykiem, a miewa podobnie- na moich kolanach psa nie dotkniesz, warczy i mnie broni. Sąsiadka wchodząca z nienacka byłaby tak samo potraktowana, z ta różnica, że moje nic jej nie zrobi. Goście są wpuszczani, ale to ja otwieram drzwi i pies pozostaje wtedy bierny. Na szybko- zabezpiecz podwórko, zamknij furtkę na klucz. Dom też zabezpiecz- nikt nie wchodzi bez płukania. Na spacerach nie pozwalaj ciągnąć na smyczy- pies ma 3 lata, zacznij wymagać. Potem do weta na badania i niestety, ale szkolenie to wam potrzebne na już.
      • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:45
        hrabina_niczyja napisała:

        >Przychodzi obcy, Wy gdzieś w środku boicie się, że pies może zaat
        > akować, pies to wyczuwa i zestresowany atakuje obcego.

        akurat ten pies to zaatakował nie obcego, a nie raz już bywającą sąsiadkę.
        • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:48
          Dla psa to obcy, nie mieszka, więc poza stadem. Dziwię się, że mając takiego psa każdy może sobie dowolnie do Was wejść. Nie powinien. Zamykajcie drzwi, goście mogą pukać. Masz wtedy kontrolę nad psem.
          • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 20:55
            hrabina_niczyja napisała:

            > Dla psa to obcy, nie mieszka, więc poza stadem.

            Absolutnie nie. Obcy - to ten, którego nigdy dotąd nie widział i nie wie, jaką postawę wobec niego przyjąć. A i tak, jak wyżej odpowiedziałam na post kozicy, atak, przy zdrowym i prawidłowo wyszkolonym psie jest niedopuszczalny, o ile nie miał komendy "bierz" od właściwej osoby.
            • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:00
              Niestety, ale obcy. Mam psa, mam też znajomych, których zna. Mimo to nie traktuje ich jak członków stada, czego niestety ludzie nie rozumieją. To, że ja mogę psu zabrać miskę podczas jedzenia czy go pogłaskać nie oznacza, że to samo zrobi moja koleżanka, mimo że znana psy od lat. W sytuacji wejścia z nienacka osoby znanej psy mój pies zareagował by podobnie, co prawda nie z zębami od razu, ale jednak czynnie.
              • lusitania2 Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:17
                ale właśnie to, jak czynnie zachowa się pies jest istotą problemu. Jak "czynnie" znaczy: stanie między "obcym" a "członkiem stada" czy stanie i nawet warknie - problemu nie ma. Jak "czynnie" - znaczy bez komendy_właściwej osoby rzuca się na kogoś to niestety, ale od razu przechodzimy do, dosłownie, śmiertelnie poważnego problemu.
                Możesz oczywiście, ad mortem defecatum, kłócić się co do definicji "obcy dla psa" ale istoty rzeczy nijak to nie zmieni.
                • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:36
                  Ależ oczywiście, że kłócić się nie będę, bo pies normalny nie jest. Nikt tu nie ma wątpliwości, że pies nie ma prawa rzucać się od razu na kogokolwiek. To nawet wbrew psiej naturze, toż nawet w psim stadzie każdy osobnik zawsze daje sygnały ostrzegawcze zanim zaatakuje. Ten nie daje, bo był źle prowadzony. Dlatego wiedząc jakiego ma się psa nie dopuszcza się do sytuacji, w której ktokolwiek wchodzi bez pukania do domu. Mam wrażenie, że właściciele olewając tak poważne kwestie jak zabezpieczenie domu, posesji tym bardziej olewają psa i to są skutki. Takie niech się dzieje co chce.
                  • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:50
                    Wiele psów których nikt nie wychowuje zachowuje się normalnie. W starszym pokoleniu nie było behawiorystów i innych cudów na patyku, moja teściowa ma któregoś z kolei psa, nikt ich nie wychowywał, tylko przytulał, rozpieszczał itp, każdy z tych kundli miał swój charakterek, ale żaden nie rzucał się na ludzi i inne zwierzęta, były na ogól posłuszne. NIe brak treningu jest tu przyczyną, tylko agresywny charakter rasy, który w tym wypadku dobitnie się potwierdza, albo jakaś choroba. Trening może pomóc, ale ja bym w to tak bardzo nie wierzyła, nigdy nie ma 100% gwarancji, że agresję się wypleni do zera, że mimo treningu temperament i geny nie zwyciężą.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 21:59
                      Aha, czyli to znaczy, że ma sobie odpuścić. Świetnie.
                      Równie dobrze można przyjąć, że nie ma co karać więzieniem zwyrodnialców bo to geny i resocjalizacja nic nie da big_grin
                    • hrabina_niczyja Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:02
                      Każdy pies do behawiorysty nie chodzi, mój też nie był. Ale są przypadki, że trzeba i dobrze, że tacy ludzie są. Twoja tesciowa jednak te psy wychowuje. To tobie się wydaje, że nie. Ja też rozpieszczam i przytulam, co nie znaczy, że nie wychowuje. Jako dzieciak miałam psa, dorósł i stał się agresywny. Dopiero teraz widzę ile błędów popełniła moja matka. Tak matka, bo dziecko psa nie wychowa. I już rozumiem czemu był taki a nie inny, nie psa wina to była.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:07
                        Mój pies też do behawiorysty nie chodzi. Ja mojego psa rozpieszczam, miziam, przytulam, śpimy razem w jednym łóżku, turlam się, ona się wtula w mój biust. Ale to jest TAKŻE element wychowania. Budowania relacji i więzi.
                        • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:32
                          No ale autorka też wychowała tego psa po swojemu, wcześniej zdaje się też miała psy i nie było kłopotu. Ja tylko podkreślam, że nie kizianie mizianie, czy brak uczenia komend, czy brak behawiorysty jest przyczyną, tylko przyczyną agresji w tym przypadku jest wewnętrzna, genetyczna konstrukcja psychiczna tego psa. Wychowali psa jak umieli, 90% psów w takich warunkach zachowywałoby się przeciętnie i bez agresji, a ten nie, bo ma takie a nie inne zakręty w mózgu i już.
                          Można poszukać jakiegoś przytuliska dla takiego psa, może są miejsca gdzie ktoś się podejmie takiego trudnego zadania.
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:35
                            No wiesz, skoro pies biegał tylko po podwórku to cóż...raczej zaangażowania nie widać. A w przypadku psa z genami pitbulla - cóż. Zaangażowanie powinno być duuuuuuuuuuże.
                            • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:41
                              O ile dobrze zrozumiałam historię to nawet nie wiedzieli co wyrośnie ze szczeniaka, świadomie rasy nie wybrali i wychowywali tak samo jak wcześniejsze psy. Nie wyszło, bo pies okazał się inny niż reszta.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:42
                                Nie bajdurz. Po 4-6 miesięcznym szczeniaku widać co z niego wyrośnie. Zwłaszcza, że pitbulle są tak charakterystyczne, że ciężko przeoczyć podobieństwo.
                                • barbibarbi Re: Rosnąca agresja u psa. Co robić? 02.06.17, 22:54
                                  Nie wiem, spytaj autorki jakiego szczeniaka w krzakach znalazła. A jak miał 4-6 miesięcy i zaczął wyglądać na pitbulla to co powinna zrobić? Wywalić szczeniaka za drzwi, czy może rzucić pracę i zająć się codziennym treningiem? Bo pitbule wymagają duuuuuuuużo zaangażowania, no to trzeba zaniedbać własne dzieci i zająć się prostowaniem charakteru psa agresywnej rasy. Misja życiowa, do końca życia psa trzeba go prostować, trenować, pilnować i drżeć aby kogoś nie chapsnął. No ja bym się nie podjęła. Ciekawe co ty byś zrobiła.