nenia1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:51 Rodziłam SN i wspominam bardzo dobrze, każdemu życzę tak lekkiego porodu. Wydaje mi się, że w wielu wypadkach strach ma wielkie oczy, ale jeśli dla kogoś obawy i lęk to tak duża bariera, to niech się decyduje na cc. Choć powiem szczerze, że ja bym się właśnie bardziej bała cc, zawsze to jednak operacja. Zresztą WHO rekomenduje porody SN, raczej nie wierzę, w światowy spisek. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:57 90% członków WHO to mężczyźni, co im zależy skoro to nie oni kwiczą z bólu przez 12 godzin, szając i s...ając pod siebie Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:20 A Ty masz większe doświadczenie z porodami niż ci faceci z WHO? Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:01 Pomysl też o tym ile chcesz mieć dzieci, kazdy kolejny poród SN jest łatwiejszy, a każde kolejne cc to większe ryzyko. Ja jestem w drugiej ciąży, pierwsza zakończona przez cc i też się zastanawiam nad tym co teraz wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:32 W Niemczech to bym może się wahała czy rodzić sn po cc. W Polsce od razu zapisywałabym się na kolejne cc. Poczytaj sobie jak przy każdej interwencji medycznej rośnie ryzyko pęknięcia macicy: a porody sn w Polsce są mega zmedykalizowane. Nie ryzykowałabym. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:18 Nie doradzę Ci, bo decyzję musisz podjąć sama. Ja się panicznie boję wszelkich operacji, więc cc odpadało, chyba że byłby mus to wiadomo. Poród naturalny ze znieczuleniem okazał się kompletnie bezbolesny (od momentu podania znieczulenia, wcześniej trochę bolało, ale bez przesady), choć fizycznie męczący. Coś jak 160 km na rowerze w upale Nacięcie minimalne, szwy wchłaniające się. W sumie w dwa tygodnie doszłam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
niutaki Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:19 "masz brzydka figure i zero piersi." jezu skad to wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:28 Klasyk z piaskownicy. Zabraklo tylko jeszze "i nogi krzywe" Dd Odpowiedz Link Zgłoś
zefirkowapola Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:39 A ja rozumiem. Moja siostra na początku czerwca cc ze wskazań psychiatry i to w PL. Tak panicznie bała się porodu SN że poród się nie zaczynał (2 tyg po terminie). Usłyszała noworodka na oddziale i płacz, ona nie chce tego dziecka, ona nie urodzi, to jego wina że będzie mnie boleć. Bardzo fachowo się nią zajęli, od razu powiedzieli że karmić piersią nie będzie bo dostanie antydepresanty. Jest lepiej. Może to zwykły strach ale jesli panicznie si ę boisz SN to wybierz cc. Odpowiedz Link Zgłoś
mark-jolka Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 22:13 ja rodziłam dwa razy sn, pierwszy poród gdy miałam 37 lat, drugi prawie 40. za drugim razem urodziłam niecałe 1,5 godz od przyjazdu do szpitala, z pierwszym zeszło nieco dłużej bo poród z oksytocyną, wywoływany gdyż było 10 dni po terminie. ale wspomnienia miłe, przez pierwszych 5 godzin nic się nie działo, ale położna wsadziła mnie do wanny i po 40 minutach poszłam rodzić bo już było pełne rozwarcie. lekarz sugerował cc ze względu na mój wiek, ale ja panicznie boję się operacji więc wybrałam poród sn. uważam, że warto spróbować, nie taki diabeł straszny. ja osobiście mam bardzo miłe wspomnienia z porodu Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 16:05 "Bardzo fachowo się nią zajęli, od razu powiedzieli że karmić piersią nie będzie bo dostanie antydepresanty. " Nie wiem czy tak fachowo. Istnieją antydepresanty bezpieczne przy karmieniu. A samo karmienie działa antydepresyjnie. Z kolei matki, które nie karmią naturalnie często się z tego powodu dołują mniej lub bardziej świadomie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 09:45 aguar napisała: > "Bardzo fachowo się nią zajęli, od razu powiedzieli że karmić piersią nie będzi > e bo dostanie antydepresanty. " > Nie wiem czy tak fachowo. Istnieją antydepresanty bezpieczne przy karmieniu. A > samo karmienie działa antydepresyjnie. To w Pl temat tabu ale 2 razy miałam depresje pp i 2 razy karmiłam przy lekach. Więcej mogę napisać na priv, bo nie chce mi się kłócić z trollami. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 10:06 To akurat ważny problem i myślę, że warto go poruszyć. Wiele kobiet myśli, że albo leki albo karmienie i rezygnuje z leczenia, a potem jest niepotrzebny dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 11:14 Też tak myślę. Wiele antydepresantów ma kategorię L2. Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę: "Laktacyjny Leksykon Leków", bo mam problem z wstawieniem linka. Trzeba "tylko" znaleźć psychiatrę, który nie jest ignorantem w tym temacie, w ostateczności karmić i się nie przyznawać Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Z niemieckiej perspektywy 16.06.17, 23:02 mysle, ze to jest ten kawalek, ktorego brakuje w wielu wypowiedziach - perspektywa kraju, w ktorym jestes. Szkoda troche, ze nie poszlas na szkole rodzenia bo nawet na weekendowym kursie tlumacza nie tylko jak wygladaja fazy porodu, ale tez w jaki sposob niweluje sie bol, jakich technik sie uzywa, kto ich moze uzyc. No i slyszysz mniej wiecej co 20 minut, ze wszyscy zadbaja o to, zeby porod byl jak najlepszy dla Ciebie i dla dziecka. A dbanie o to, zeby Ciebie nie bolalo jest absolutna oczywistoscia. Tu nie ma opcji takiej jak przez kogos wyzej opisywana, ze nagle nie ma anestozjologa. On jest i w razie czego poda Ci znieczulenie Twojego wyboru. A wczesniej o Twoj komfort zadbaja polozne, masaze, kapiel, aromaterapia, akupresura, kompresy cieple, zimne, pilki, sznury do zwisania. Masz mozliwosc wyboru pozycji do rodzenia, beda sie turlac po podlodze, zeby Tobie bylo jak najwygodniej. Wiekszosc szpitali ma do tego bezprzewodowe KTG (CTG), wiec nawet monitorowanie tetna dziecka nie przykuwa Cie do lozka. No i polozne maja tez w ksztalceniu duzo wiekszy nacisk niz w Polsce na dbanie o dobrostan rodzacej, one postaraja sie, zebys przez porod przeszla z jak najmniejszymi szkodami. To wiaze sie z koncepcja calosciowej opieki nad rodzaca - polozna odwiedza Cie w domu kilkanascie a nawet kilkadziesiat razy i przychodzi nie tylko do dziecka (wazyc, mierzyc, sprawdzac zoltaczke itd), ale tez do Ciebie, sprawdza w jakim jestes stanie fizycznym, pomaga wrocic do sprawnosci, robi cwiczenia. Im lepiej o Ciebie zadba w trakcie porodu, tym latwiej bedzie jej wypelnic kontrakt w zakresie opieki poporodowej. I co najwazniejsze: tutaj o niski odsetek cesarskich ciec walczy sie nie w trakcie porodu, ale przed nim, przez prace z ciezarnymi. Wlasnie przez oswojenie porodu, zagwarantowanie, ze porod nie bedzie bolal wiecej niz to absolutnie konieczne, ze nie wywola szkod wiekszych niz to absolutnie nieunikalne. A jesli cokolwiek podczas porodu idzie nie tak, to nie zwleka sie z decyzja o cesarskim cieciu tylko zalatwia je od razu. Co wynika chocby z faktu, ze niemieckie kasy chorych ze soba konkuruja, a rehabilitacja na sensownym poziomie jest gwarantowana przez panstwo. Zaoszczedzenie na cesarskim cieciu, a placenie za rehabilitacje nie oplaca sie zupelnie, lepiej przymusic szpitale do sensownego zarzadzania ryzykiem. Ale tez dlatego nie tnie sie na zimno wszystkich rodzacych, choc Niemcy sobie by mogli spokojnie przeciez na to pozwolic, bo okazuje sie, ze dobrze nadzorowany porod silami natury jest najkorzystniejszy zarowno dla matki jak i dla dziecka. PS wiesz, ze sa poporodowe kursy na rehabilitacje dna miednicy? To sie przydaje niezaleznie od rodzaju porodu. Sprawdz kontrakt swojej kasy chorych, niektore oplacaja pelna rehablitacje, ale czasem tylko w razie porodu w konkretnym szpitalu. A niektore kasy maja tez np. w ofercie darmowe kursy pierwszej pomocy dla najmlodszych. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Z niemieckiej perspektywy 17.06.17, 09:24 Dokładnie tak to wyglądało w polskim szpitalu, w którym rodziłam. To znaczy po tym jak zdecydowałam się na znieczulenie już nie mogłam się turlać, ale wcześniej wszystko było dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Z niemieckiej perspektywy 17.06.17, 09:29 Wyobrażam siebie u dentysty i propozycje uśmierzenia bólu - turlanie, akupunktura albo masaż w trakcie wyrywanie zębów. No, jeszcze "aromaterapia" Chyba tylko na babach tak oszczędzają na środkach przeciwbólowych i znieczuleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Z niemieckiej perspektywy 17.06.17, 19:28 Ale w czym problem?W każdej chwili (no dobra, do jakiegoś tam rozwarcia, ale czasu na decyzję było dość) mogłam się zdecydować na znieczulenie. Gdzie tu oszczędzanie? A gdybym nie chciała kłucia w plecy to miałam do dyspozycji inne metody np. mogłam siedzieć w wannie, z czego zresztą przed znieczuleniem korzystałam. A turlanie, linki do zwieszania się itp. nie są do usmierzania bólu tylko do wybrania takiej pozycji porodu, w jakiej kobieta czuje się najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Z niemieckiej perspektywy 18.06.17, 12:34 vaikiria napisał(a): > . A turlanie, linki do zwieszania się itp. nie są do usmierzania bólu tylko do > wybrania takiej pozycji porodu, w jakiej kobieta czuje się najlepiej. Vaikiria, gazeciarz nie ma o tym zielonego pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Z niemieckiej perspektywy 19.06.17, 21:42 Ja też przed szkołą rodzenia nie miałam pojęcia, że można rodzić w pozycji "na komandosa" wisząc na linie Akurat ten element wyposażenia mnie kompletnie zaskoczył Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Z niemieckiej perspektywy 17.06.17, 09:41 www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/cesarskie-ciecia-w-polsce-1999-2015-stanowisko-ministra-zdrowia,729371.html W 2015 roku 43 % porodow w Polsce to byly cesarki. Wg. mnie to bardzo duzy % i nalezaloby sie zastanowic, dlaczego tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 23:09 Rodziłam sn i przy pomocy CC. Jeżeli miałabym wybór to zdecydowanie CC. Dla mnie nie ma porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
sallyal Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 23:26 Ja Ci doradzę cesarkę. Mam troje dzieci, dwoje SN i jedno CC i zdecydowanie szybciej o siebie doszłam po CC i zdecydowanie jest to mniejszy ból. W drugiej dobie wyszłam ze szpitala i normalnie zajmowałam się dzieckiem, czego nie mogłam robić po porodzie SN. Jakby nie było CC jest zawsze bezpieczniejsze dla dzidzi, podobno mniej zdrowe, ale bezpieczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 09:06 "Jak już wylądujesz wcześniej czy później u lekarza albo fizjoterapeuty ze zrujnowanym dolnym odcinkiem kręgosłupa, przypomnij sobie powyższe zdanie. " Moja siostra po dwóch CC ma kręgosłup w lepszym stanie niż ja po jednym SN. W ogóle zauważyłam, że teraz jest taka moda, że jak ktoś ma problem z dolnym odcinkiem kręgosłupa, to mu dają ćwiczenia na mięśnie wewnętrzne brzucha. Ale mi to nie pomaga, brzuch ma ok, a schylać się i tak nie mogę Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 10:06 > Moja siostra po dwóch CC ma kręgosłup w lepszym stanie niż ja po jednym SN. Ćwiczenia na mięśnie wewnętrzne brzucha są bardzo ważne. Generalnie ciąża i poród rujnują kręgosłup, dlatego tak ważne jest ćwiczenie w trakcie ciąży i po. Generalnie - w dużym uproszczeniu - im bardziej rozejdą Ci się mięśnie na brzuchu, tym gorzej, i tutaj rodzaj porodu nie ma wpływu na to. Więc jeśli Twojej siostrze rozeszły się mniej niż Tobie - bo na przykład miała silniejsze mięśnie niż Ty, albo lepsze geny, albo lepszą postawę, albo inny wzrost, albo była szczuplejsza (czynników jest mnóstwo), to niestety mimo cc miała już lepszy start niż Ty. Natomiast na powrót mięśni do pełnej sprawności rodzaj porodu ma ogromne znaczenie. Mięśnie brzucha wracają do sprawności po cc przez rok, już nie mówiąc ile masz ograniczeń przy ćwiczeniach. Po normalnym porodzie - są ok w ciągu kilku tygodni - kilkunastu tygodni, pod warunkiem oczywiście że w żadnym wypadku rozejście mięśni nie było mocno ponad normę. Ja bardzo cierpiałam na bóle w dolnym odcinku w pierwszym roku po porodzie, póki nie wzięłam się solidnie solidnie za ćwiczenia. Obecnie nawet nie pamiętam, jak to boli Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 10:28 Mnie nigdy nie bolal dolny odcinek kregoslupa. Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 10:50 >Generalnie ciąża i poród rujnują kręgosłup, dlatego tak ważne jest ćwiczenie w trakcie ciąży i po. To wieloródki, zwłaszcza z ubogich środowisk gdzie ma kasy i czasu na fizjoterapeutów powinny masowo jeździć na wózkach inwalidzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 09:34 Bardzo żałuję, że dałam się przekonać do sn. Pół roku dochodziłam do normalnego funkcjonowania i nie ma mowy o kolejnym dziecku. Za to moja przyjaciółka tydzień po cc funkcjonowała jak przed ciążą. Nie chcę Cię straszyć, bo na pewno wiele kobiet miało dość łatwe porody. Chodzi mi o to, że po cc i sn mogą być problemy, więc nie kieruj się tym, że po sn nie będzie szwów, blizn, problemów z poruszaniem się. Odpowiedz Link Zgłoś
dotcomhaha Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 11:23 Miałam rodzić sn ,do ostatniej chwili,ale brak postępu porodu i cesarka.W 39 tc wiec w sam raz.jeśli cię to pocieszy,bardzo dobrze wspominam.ból do zniesienia,szybko wstałam i ogarnialam się,laktacja mega-dziec pił jak szalony.więc można i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:11 Pierwsze rodziłam SN, drugie CC. Gdybym miała opcję SN bez bólu, wybrałabym SN, szybciej potem dochodziłam do siebie (chociaż po CC też nie tak jakoś strasznie długo) i łatwiej było mi karmić. CC może nie wpływa na laktację, ale na karmienie jednak tak, trudniej znaleźć pozycję. No i moim zdaniem trochę niezauważoną wadą CC jest ten długi okres, kiedy już czujesz się dobrze, a jeszcze musisz się oszczędzać. Mnie te blizny pooperacyjne niespecjalnie bolały, nie na tyle, żebym mogła przyjąć "jak nie boli, to wszystko gra" i żyłam w strachu, że sobie pozrywam szwy. Przez parę tygodni byłam uziemiona do powrotu męża z pracy, bo z trzeciego piętra nie bardzo się dało znieść dziecko i wózek nie napinając mięśni brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:13 Aha - a co do twoich obaw - większość jednak tych nieszczęść przy obu typach porodów wynikała z kiepskiej opieki szpitalnej i lekceważenia tego, co mówi rodząca. Patrząc, jak po partnersku traktują cię w tej chwili, raczej nie masz czego się obawiać, jesteś w dobrych rękach. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 09:48 asia_i_p napisała: > Pierwsze rodziłam SN, drugie CC. Gdybym miała opcję SN bez bólu, wybrałabym SN, Dokładnie!!! Niestety ja miałam sn bez znieczulenia Odpowiedz Link Zgłoś
zonda-m Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:20 Ja wybrałam cc na zimno. Uznałam, że w Polsce jest to bezpieczniejsza firma porodu. Nie pozbawiona wad. Niektore wady staralam sie zredukowac, dlatego gdy tylko mogłam zastosowałem seeding (potraktowanie skóry, jamy ustnej, nosa gazikiem z pobraną wydzieliną waginalna), a potem podawałam dziecku probiotyk ( coloflor cessario i ffbaby). Na moment przecięcia pepowiny nie miałam wpływu, choć wolałabym żeby najpierw przestała tętnić, to redukuje ryzyko anemii u dziecka. Kontakt skóra do skóry nie wyglądał tak, jak chciałam (późno i krótko ); ale nie wiem czy mogłabym mieć na to wpływ. Rekonwalescencja błyskawiczna i prawie bezbolesna (szpital dbał o leki). Brak powikłań (bałam się endometriozy w bliznie). Kolejne dziecko też tak chcę . Odpowiedz Link Zgłoś
lianis Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:44 Ja mialam cesarke, planowana, ulozenie dziecka posladkowe, nie Polska. Niestety nie wszystko wyszlo tak bezproblemowo jak mi sie wydawalo, ze pojdzie. Schody zaczely sie przy znieczuleniu, anestezjolog nie byl w stanie sie wbic w kregoslup, proba jedna, druga, trzecia, dziesiata, dwudziesta, najpierw wbicie igly w celu znieczulenia plecow, potem proba wbicia sie miedzy kregi. Nie udalo sie. Po dwoch godzinach prob, przez dwoch anestezjologow odpuscili. Siniak ktory potem mialam zajmowal od posladkow po lopatki, a swobodnie ruszac nie moglam sie wiele miesiecy, bol plecow pozostal do dzis. Drugi raz majac ta wiedze wolalabym porod sn nawet posladkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 19:10 Uważam, że wybór należy do Ciebie. Kiedyś jednak namawiałabym Cię na cc. Sama 4 miesiące temu miałam 3 cięcie. Powiem Ci co się u mnie stało. Bałam się pierwszego cięcia, ale wyboru nie był. Dziecko duże ułożone pośladkowo. Przy drugim dano mi wybór. Wybrałam cc bo bałam się niewiadomej. Nie miałam takiego komfortu, żeby spróbować sn. Po cieciu usłyszałam, że wszystko ok, że będę mogła śmiało zajść w kolejną ciążę. Zaszłam po 7 latach. Miało być cc planowe, z uwagi, że dwa poprzednie porody to były cięcia. Miesiąc przed terminem a 2 tygodnie przed planowym cięciem poczułam straszny ból brzucha, ból jak po cc. Pojechałam do lekarza wijąc się z bólu. Okazało się że rozchodzi się blizna. Szybka decyzja, cc ratujące życie moje i dziecka. Znieczulenie do kręgosłupa. W środku puzzle jak określił lekarz. Nie mogli wyjąć dziecka, szarpali. Mnie w końcu uśpili. Mąż mówi, że mała wyjechała z sali po pół godzinie ja po 1,5 godzinie. Jak już się obudziłam i zapoznałam się z sytuacją z małą usłyszałam, że macica opierała się praktycznie na pęcherzu moczowym. Ze jeszcze chwila i doszłoby do pęknięcia. Mała by się udusiła a ja wykrwawiła. Zrobiło to na mnie wrażenie, ale nie takie jak to, że nie wolno mi zachodzić w ciążę. Nie donoszę jej. To jest pewne. Potwierdziło to 3 lekarzy. Nie mam szans nawet jak bym leżała. Może któraś powie ok, masz 3 dzieci i się ciesz. Fakt, mają racje, ale ja marzyłam jeszcze o jednym albo i dwójce. Nie jestem jednak egoistką, nie mam zamiaru sprawdzać. Nie chcę zostawić moich dzieci sierotami. Jednak myślę sobie, że gdybym spróbowała przy drugim sn to może trzecie rodziłabym naturalnie? Bałam się jak cholera. dziecko też miały być duże jak pierwsze a okazało się normalne (waga 3350). Bałam się bólu, nie było szans na znieczulenie. Dlatego wybrałam to, co było już mi znajome. Teraz trochę żałuję, staram się jednak o tym nie myśleć. Sama musisz podjąć decyzję. Ja żałuję, że nie spróbowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Cesarskie cięcie 20.06.17, 21:35 Kokoryczko, jaką decyzję podjęłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_uscisk Re: Cesarskie cięcie 20.06.17, 23:32 anika772 napisała: > Kokoryczko, jaką decyzję podjęłaś? Nieświadomie podbiłem wątek po Tobie (myśląc, że jest nowy) - ale... też jestem ciekaw Odpowiedz Link Zgłoś