Dodaj do ulubionych

Bylyscie kiedys biedne?

    • butch_cassidy Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 13:54
      My miewamy dołki i górki finansowe, kilka dłuższych dołków też mam za sobą. Prawdziwa bieda została mi szczęśliwie jak dotąd oszczędzona.
      140 zł to dla mnie kwota z którą spokojnie latem utrzymam rodzinę przez tydzień. I jeszcze na kino starczy tongue_out
      • memphis90 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:28
        Ja za kino dla naszej rodziny 2+2 dałam ostatnio 120zł uncertain

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • butch_cassidy Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:29
          No ja miałam na myśli raczej zabranie dziecka - czyli ulgowy bilet + 1 os. dorosła. w tani dzień np. to jest ok. 30 w ten sposób, z dwójką to faktycznie - chyba że by się dali namówić, bo we dwójkę raźniej, żeby weszli na salę sami, zależy też od wieku.
    • solejrolia Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 14:19
      Tak, byłam biedna
      Tak przezylabym razem z rodzina za 140zl/ tydzień, bo mam pewne nawyki, ktore ulatwiaja dobre gospodarowanie zasobami jakie sie ma, mam warzywnik, zapasy w lodowce, zamrażarce, słoiczki, czy po prostu umiejętności które nabyłam-Jak zrobić coś z niczego. Taki krotkotrawlybkryzys finansowy nie zalamalby mnie.
      Gorzej gdybym miała np cały miesiąc przeżyć za 140/tydz . Bo zapasy nie są też Bóg wie jakie i już pod koniec miesiąca musiałabym nieźle kombinować ale raczej nie szukalabym oszczednosci tylko jak zwiekszyc dochod.

      --
      Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
    • issa-a Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 14:33
      > Kiedy jarzyny i owoce sa teraz tanie?

      tanie? no, moze u ciebie "na targu".
      W miastach, dużych miastach, wcale nie są tanie. Fasolka szparagowa, ktorą uwielbiam, 12 - 14 zł (i wiecej bywa) to tanio?
      a buraki to tańsze w zimie sa niz teraz.
      Ja wydaję (znaczy, staram się) wydać 250 zł na 3 osoby/tydzień. Fakt, na wszystko więc takze chemię. No wiec odlicze to 50 zł na chemię i powiem, że nawet w tych 200 zł to bardzo ciężko jest się zmiescić.
      Może gdybym kupowała wyłącznie produkty "marki własnej"... ale staram się żeby jednak jakaś nieprzekraczalna granica jakości tego żarcia była. Co z tego, ze kupie byle co, jak potem to wyrzucam bo nikt nie chce jeść - z powodu że niesmaczne.
      Oczywiście, gdyby mnie bardzo przycisnelo to pewnie dałabym radę za te 140 zl. Ostatecznie, jeszcze nikt nie umarł od wsuwania, przez kilka dni, mielonego z MUM, albo obiadow składajcych sie wyłacznie z zapiekanek makaronowych ( a w srodku wszystko co najtańsze).
      Nigdy nie byłam biedna w sensie, że do gara nie było co włożyć a długi rosły lawinowo.
      Był taki rok, kiedy niczego poza żarciem nie kupowałam ale wtedy akurat kupowalismy mieszkanie, sprzedawalismy itp itd. Po roku wszystko sie wyprostowało.
      A kiedy byłam młodsza i nie miałam własnej rodziny to zawsze zasuwałam na 2 etaty, żeby wystarczało na potrzeby i zachcianki, na wyjazdy głównie bo ciuchy i tak sama sobie szyłam.
      czyli - brakuje pieniędzy to szukam dodatkowego źródła dochodu.
        • wapaha Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:51
          No nie napiszę tego. Rozmiar przed 36 po rozmiar 34. Wyniki od razu poleciały, zalapałam półpasiec. Nie byłam w stanie funkcjonować a sił starczało na wyjście do sklepu i z powrotem wink
      • fornitta69 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:39
        To nie mial byc watek o tym czy warto tanio gotowac tongue_out Tylko o tym czy ematki sa zmyslne. Czy GDYBY musialy przezyc z rodzina JEDEN tydzien za 140 zl to dalyby rade, czy glodzilyby siebie i dzieci. Bo samej to mozna na byle czym jechac- ale czy forumki umialyby ulozyc zdrowe menu za mala kwote? Czy sa tak rozpieszczone dobrobytem,ze to dla nich kosmos?
        • iskierka3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:44
          Wydaje mi sie, że to zależy nie tylko od zmyslności ale też gdzie się mieszka - w dużym mieście na pewno trudniej, zależy co się ma w domu a co trzeba dokupić. Ja bym, jak pisałam i za 0zł sobie poradziła, ale (ewidentnie) mam za dużo zapasówwink. Zaskoczyły mnie za to posty o mydle, chemii (!), wędlinie codziennie, ziemniakach, makaronie itp - zazwyczaj jednak coś się w domu ma a nie dzień świstaka i codziennie od zera kupuje po odrobince.
          • stacie_o Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 16:31
            Ja tak mam, mam małe mieszkanie i nie mam gdzie trzymać. Wędlinę kupuje codziennie, bo syn lubi świeża, poza tym jak kupie więcej to zostanie zjedzona jakiś tak bo jest, wolę zatem kupić mniej ale codziennie inną. Moja mama też się dziwi, że nie mam władnych pikli, dżemów, ogórków czy passaty. Ale ona ma własny ogródek, bo pracy nie gania za dziećmi do 22 (sama) nie dojeżdża codziennie po półtorej godziny, a w domu ma spiżarkę, pomieszczenie gospodarcze i strych.


            --
            Gratylukr inyeligentnego inaczej meza. U mnie za taki tejst dostalby po psyku. Zawsze tak mkwi o kobietach w tym o tobie? Co za geniusz.Wy Key niektórych matek mnie zaskakują ale Ty chyba pisałaś o nim i jego dziwnych zachowaniach więc wszystko możliwe. bergamotka77
            • iskierka3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 16:35
              Ja ma bardzo małą kuchnię ( nad czym ubolewam) i własnie takie kupowanie codziennie od zera wydaje mi się potwornie obarczające. O wiele łatwiej mieć zawsze podstawę ( no hmm, mam zbyt szeroką mozewink a dokupować rzadziej. Ja akurat z wędliną odpuściłam bo nikt nie je i potem muszę kusić jajecznicą na szyncewink
            • aamarzena Re: Bylyscie kiedys biedne? 26.06.17, 11:48
              Ale to nie chodzi o Bóg wie jakie zapasy i pełną spizarke. Zazwyczaj każdy ma w domu np. trochę mąki, a to kilka jajek, a to pół opakowania kaszy, a to pół opakowania mrozonego groszku, przyprawy itp. Przecież nikt nie kupuje 30 dkg maki bo mu tyle do muffinek potrzeba, tylko kilo i potem zostaje. I jak człowieka przycisnie to się okazuje, że z tego niczego coś tam się da wyczarować na dwie kolacje, trzy śniadania i jeden obiad nic nie dokupując, albo dokupując produktów za kilka złotych.
        • memphis90 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:31
          Tak, hipotetycznie mogę ułożyć menu na JEDEN tydzień i postarać się, by był w miarę zdrowy. Szczególnie przy założeniu, że to tylko jeden tydzień i mam zapasy różnych rzeczy. W praktyce- obawiam się- moje dzieci wzgardziłyby chociażby propozycją zdrowej owsianki, a mąż nie tknąłby kaszy z sosem pieczarkowym wink

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
        • zlababa35 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:32
          To, co panie tutaj proponują w ramach tych 140 zł, to nie jest ani zdrowe, ani specjalnie sycące menu. Owsianka, twaróg, na obiad makaron z koncentratem, na wieczór naleśniki? Bosz, pewien okres mojego dzieciństwa mi się przypomina. Jaka ja wtedy gruba na takiej diecie byłam!

          --
          "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
    • dziennik-niecodziennik Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:25
      Juz kiedys to pisalam ale - jeszcze niedawno musielismy we trojke przezyc za 250zl za tydzien. W tym musialo sie zmiescic zarcie, chemia domowa i pierdoly dla dziecka. W sumie prawie rok tak ciagnelismy...

      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink
    • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:32
      Tak.
      To był koszmar do którego za nic nie chciałabym powrócić, dlatego jestem 100% materialistką. Oprócz zdrowia to pieniądze są najważniejsze.
      Pamiętam przecinanie pasty do zębów by wyskrobać resztki, mycie włosów szarym mydłem gdy zabrakło szamponu (do dziś nienawidzę zapachu szarego mydła), żadnych chłodzących napojów, soków czy wody mineralnej w upały.
      Gdy miałam 20 lat (to tak apropo, że młody organizm wszystko zniesie) dorobiłam się poważnej anemii, potwierdzonej badaniami żeby nie było.
      Marzeniem był zakup zwykłego fastfooda.

      --
      Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
      • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:34
        Bieda jest jak gwałt.
        Tak naprawdę jest w stanie sobie ją wyobrazić kto sam ją przeszedł i zostawia odcisk na całe życie.
        Pod względem finansowym nigdy nie czułam się bezpieczna.

        --
        Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
      • asmarabis Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 15:54
        Pamiętam przecinanie pasty do zębów by wyskrobać resztki, mycie włosów szarym m
        > ydłem

        Rozcinam pastę i kremy dla przyjemności niezależnie od stanu konta nie wiedziałam ze to takie traumatyzujaca czynność


        --
        "Wygladam ..... jak nieboszczka po ekshumacji"
        Edelstein
        • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 16:14
          To tak jakby stosować drastyczną dietę mając pełną lodówkę - po prostu chcąc sobie schudnąć, a stosować taką samą dietę z musu.



          --
          Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
          • zlababa35 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:36
            Dokładnie. Ja tam bardzo lubię kupować tak, żeby nic się nie marnowało, nie psuło, żeby nie wywalać pojemników po chemii z resztkami płynu do naczyń czy do prania. Właściwie codziennie robię drobne zakupy, wszystko na świeżo, z zapasów mam tylko ze 2 paczki kaszy i ryżu. Ale ta wywalona buła czy nie do końca wyciśnięta pasta nie zachwieje moim budżetem wink. Ale jakbym musiała pilnować każdej porcji mydła w płynie, podkreślam, musiała, to bym chyba się załamała nerwowo i to błyskawicznie.

            --
            "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
            • mamma_2012 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:58
              Najdelikatniej mówiąc nie muszę oszczędzać, ale produkty staram się zużywać do końca i nie lubię wyrzucać jedzenia (tu niestety jestem beznadziejna, bo jak się zastanowiłam to w kuble przez rok ląduje wypasiony wyjazd i to nie nad polskie morze:/).
              Codziennie, w kryzysie, można robić zakupy jeżeli ma się tani sklep pod domem.
            • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:50
              Ja dzisiaj staram się wyciskać pastę do samego końca, ale ją nie przecinam by wycisnąć resztki. Ale te lata gdy musiałam przecinać pastę zapadły mi w pamięć sad Takie jedno wielkie dziadostwo. Niczego mnie to nie nauczyło (oprócz oczywistości, że bogatsi mają lepiej).
              Jedyne co to co kto przyjdzie na żarcie (w zależności od stanu lodówki) może liczyć. I śmieszą mnie e-mamy, które koledze dziecka wyliczają plasterek wędliny.
              Nie wyobrażam sobie nie poczęstować nawet niespodziewanego gościa (zdarzało się kilka razy) tym co mam.

              --
              Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
              • asmarabis Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:24
                Ja dzisiaj staram się wyciskać pastę do samego końca, ale ją nie przecinam by w
                > ycisnąć resztki. Ale te lata gdy musiałam przecinać pastę zapadły mi w pamięć

                Serio MUSIAŁAŚ?

                To jakaś paranoja- ile zaoszczędzisz na tych resztkach ?????
                10 groszy?

                Ja wszystko otwieram co sie sie da bo nie lubię marnować czy pastę za 10 płn czy krem za 200 płn. Moze na tym kremie to sie rzeczywiście zaoszczędzi ale 5 groszy na paście - grzebać w paście po to zeby "zdobyć " te 5 groszy i to jeszcze sie przy tym chorobliwie dołować ???? To na pewno nie droga do oszczędzania , masakra


                --
                "Wygladam ..... jak nieboszczka po ekshumacji"
                Edelstein
                • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 10:14
                  Tak.
                  I nie tylko. Musieliśmy nawet oszczędzać na ciepłej wodzie.
                  A któregoś roku gdy nagle (okres dojrzewania) urosła mi stopa w święta siedziałam w domu bo nie było na zimowe obuwie. Byłam wtedy nastolatką. Potem matka mnie wzięła na zakupy. Wtedy wszystkie nastolatki nosiły takie czarne ocieplane "traktory" ze sznurówkami. Chciałam je kupić, ale nie było na tyle pieniędzy (nawet w sklepie z najtańszymi butami tego rodzaju).
                  Matka kupiłami tańsze jasnofioletowe kozaki. Takie jak dla dziecka bo na to było nas tylko stać.
                  Pamiętam jak potem w szkole koleżanki komentowały "Kaznodziejka ma buty jak małe dziecko".
                  No, ale buty były ciepłe, więc nie ma o co robić dramatu, prawda?

                  --
                  Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
                  • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:49
                    z biedy z dziecinstwa pamietam, ze jak wybrudzilam kurtke czy spodnie zima to musialam siedziec w domu i czekac az uprane wyschna, bo drugiego kompletu ubran zimowych nie mialam. To akurat mi przeszkadzalo, wiec bylam zawsze bardzo czystym dzieckiem i dopiero latem sobie odbijalam brudnymi zabawami.
                    • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 13:34
                      U mnie tego typu rzeczy były prane od wielkiego dzwonu i powiem Ci, że długo traktowałam to jak normę, że spodnie pierze się raz w miesiącu (chyba, że wyraźnie pobrudzisz np. farbą).
                      Uświadomiłam sobie, że chyba w innych domach jest inaczej gdy jedna koleżanka obgadywała inną: "Patrz, Iwona to chyba z tydzień dżinsów nie prała".
                      W skrócie bieda, syf i ubóstwo.

                      --
                      Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
                        • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 20:13
                          Oj może, może.
                          Jak rodzina z biedy jest flejowata i oszczędza na wszystkim, łącznie z ciepłą wodą, nie mówiąc o detergentach.
                          Aż mnie ciarki przechodzą gdy sobie przypomnę...

                          --
                          Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
                  • asmarabis Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:57
                    Nawet jak wyplata byla za 3 tygodnie to w domu nie bylo zapasowej tubki najtanszet pasty?
                    No w to juz nei uwierze, akurat tutaj to na 100 % jest problem innego rodzaju

                    --
                    "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
                    Baltycki
                    • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 13:11
                      3 tygodnie przed wyplata to tydzien po wyplacie i wieksze prawdopodobienstwo posiadania kasy na nowa tubke. Ale zyjac oszczednie i wiedzac, ze w "pustej" tubce pasty jest jej jeszcze sporo, nikt nie wywalal bez rozcinania.

                      Jak masz taka stuprocentowa pewnosc to napisz, zazwyczaj miewasz rewelacyjne pomysly big_grin
                      • asmarabis Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 13:33
                        Chyba rozcina sie na koncu jak juz jest resztka na dwa mycia dla jednej osoby, wiec tak czy tak juz kolejna tubke trzeba miec

                        No chyba ze wy rozcinaliscie w polowie, to rzeczywiscie mozna poplynac - cala pensja pojdzie na pasty...

                        --
                        "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
                        Baltycki
                    • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 13:30
                      Nie, nie było. Brakowało na wiele tzw. podstawowych rzeczy.
                      W lodówce najczęściej była najtańsza margaryna do smarowania, najtańsza mielonka i jajka. Przy dobrych wiatrach (rzadko) parówki.
                      Paprykę zobaczyłam dopiero jako nastolatka - na chlebie u koleżanki, nawet nie wiedziałam jak smakuje.
                      Kiedyś (latem) do siostry przyszła koleżanka. Siostra zapytała czego się napije, ta że soku pomarańczowego. Siostra, że nie ma. Koleżanka powiedziała, że może być jakikolwiek np. jabłkowy albo dowolny napój. Siostrze było głupio bo nie mieliśmy nic. Sok też był od wielkiego dzwonu.
                      Pamiętam jak na urodziny (oszczędzają długi czas z bardzo niewielkiego i nieregularnego kieszonkowego) dla siostry kupiłam płyn do płukania ust. Wiedziałam, że chciałaby a płyn do ust to też był u nas "luksus".

                      --
                      Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
                      • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 19:55
                        akurat brak sokow to ludziom tylko na zdrowie wyszedl, u mnie w domu tez nigdy kupowanych sokow nie bylo (nawez nie kojarze, czy byly w sklepach) i nie mam zupelnie nawyku picia sokow, nawet mi niezbyt smakuja. A te kupowane to i tak nie sa wartosciowym napojem. Inna sprawa, ze pijalo sie slodzona herbate i slodkie kompoty, wiec dawka slodkiego picia byla.
                        • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 20:10
                          Ja też nie przepadam (pijam tylko po przepiciu bo dobrze gaszą pragnienie, ale rzadko piję alkohol), ale dla gości zawsze trzymam bo wiem, że piją, chcieliby się napić.

                          --
                          Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
      • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:37
        biedy nie klepie a rozcinam paste i wlewam wode do szamponu zeby wykorzystac resztki. I wcale nie uwazam sie za osobe bardzo oszczedna. Mycie sie szarym mydlem tez pamietam z czasow mlodosc ale teraz sa ludzie co go uzywaja "zdrowotnie".
        • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:41
          Miałabyś inne podejście do tych samych czynności gdybyś musiała je robić, a nie z własnego wyboru.
          Owa pasta była jedną z wielu "upierdliwości" i upokorzeń związanych z biedą.

          --
          Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
          • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:45
            mialam w swoim zyciu czas, kiedy robilam to z koniecznosci, mysle nawet, ze mnie tak w domu rodzinnym nauczyli, bo np. moj maz nie wiedzial, ze jak sie paste rozetnie to jeszcze na kilka razy jej wystarczy. Jakos nie uwazalam tego nigdy za upierdliwosc a norme i blad konstrukcyjny tubek. I nadal tak uwazam i sie zdziwilam, ze mozna nie rozcinac tubek.
            • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:48
              A ja tego obecnie nie robię, choć staram się wicisnąć do końca.
              Podobnie jak ktoś karmiony makaronem z serem w dzieciństwie z biedy w wieku dorosłym nie może patrzeć na makaron, choć przecież może być smaczny i wiele osób go je.

              --
              Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
          • asmarabis Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:49
            Ale to przeciez bez sensu, probowaliscie oszczedzac a tylko sie dobijaliscieii i poniewieraliscie.... Zaloze sie ze ta paste rozcinaliscie zeby wydobyc te 5 groszy placzac nad nia a kasa uciekala tymczasem na jakies inne bezsensowne rzeczy (na przyklad -napisze nawiazujac do wpisow ponizej :na imprezy w lokalach)
            Niestety zawsze wychodzi ze "biedni" ludzie nie umieja po prostu gospodarowac

            --
            "Mam pare faktur, gdzie moge za nie cos kupic?"
            Baltycki
            • mikams75 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:55
              napisalam wyzej - przeciagalo sie zakup nowej np. do wyplaty i bez obaw - kasa nie szla na imprezy. Nie wiem co jest takiego dobijajacego czy poniewierajacego w rozcietej tubce pasty. Nadal tak robie choc mam nowa tubke w szafce. To nie ja mam problem finansowy tylko to jest blad konstrukcyjny tubek albo celowe dzialanie producentow.
      • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 16:27
        Wygrałaś.
        Dlaczego w tak trudnej sytuacji zdecydowaliście się na ciążę?

        --
        Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
        • zefirkowapola Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 17:08
          Na ciążę zdecydowaliśmy się kiedy mąż miał pracę i było dobrze, potem stracił pracę, przed Bożym Narodzeniem. On spec od chłodnictwa, więc branża zimą trochę słabiej sobie radzi, na szczęście w kwietniu znalazł pracę a ja wróciłam 5 tyg po porodzie do pracy. Co prawda tylko na weekendy ale musieliśmy wyjść na prostą ( miałam macierzyński, z szefem się dogadałam żeby płacił do ręki).

          --
          niepogodzona.blogspot.com/
          • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 17:18
            Ale nie mielicie (planując ciążę i dziecko) żadnych oszczędności, żeby chociaż stać było na lepsze jedzenie dla ciężarnej?

            --
            Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
            • nowel1 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 07:39
              Najpierw napiszesz coś, co sprawia wrażenie autentycznego, jak o swojej biedzie, a potem natychmiast zaczynasz bredzić w swoim stylu, żeby na pewno NIKT nie miał wątpliwości, kim jesteś. Obrzydzenie.
              • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 10:09
                Skoro ciąża planowana to trochę dziwne nie mieć żadnych oszczędności. Gdyby była z "wpadki" to co innego. Tyle.

                --
                Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
                • yuka12 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 23:53
                  Ale czlowiek nie planuje np. utraty pracy. W mojej bylej firmie ostatniego dnia miesiaca (i nie byl to grudzien!) kazdy wchodzil do kadr po zmiany do warunkow umowy o prace i kilka osob wyszlo z wypowiedzeniem. Bez zadnej wczesniejszej rozmowy, sygnalu, powiedzialabym nawet, ze wrecz po licznych akcjach zapewniajacych kazdemu prace sad i w sytuacji, kiedy bardzo potrzebowalismy tych pracownikow. Zycie.

                  --
                  "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
      • memphis90 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:33
        Ja pamiętam grzanki z pieczywa z parówkową (5zł/kg) i wyrobem seropodobnym smile

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • memphis90 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 17:45
      Naprawdę jarzyny i owoce są teraz taaaaaakie tanie...? 140zł dla wieloosobowej rodziny to taaaaaaak dużo? To jest 20zł dziennie uncertain

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
      • little_fish Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 17:49
        Nikt nie napisał, ze to jest taaaak dużo, ale w kryzysowej sytuacji JEDEN TYDZIEŃ da się przeżyć. Życie cały miesiąc za sześć stów to już problem, ale jeden tydzień bez młodej fasolki, bobu, truskawek czy czereśni da się przeżyć. Nawet jeśli nie będzie specjalnie zdrowo, to nikt nie powinien umrzeć.
        • oqoq74 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 17:54
          Ja myślę, że jest wiele rodzin, które wcale więcej na jedzenie miesięcznie nie mają, niż te 600-800 zł i dają sobie radę. I wcale nie jedzą tylko kluch na przemian z ziemniakami.
      • fornitta69 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:11
        memphis90 napisała:

        > Naprawdę jarzyny i owoce są teraz taaaaaakie tanie...? 140zł dla wieloosobowej
        > rodziny to taaaaaaak dużo?
        Widze,ze czytanie ze zrozumieniem kuleje tongue_out Chyba nikt nie pisal,ze to duzo. Ze wystarczajaco- to jakby co innego.
        • memphis90 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:37
          >" 140 zl na samo zarcie na tydzien (nawet dla wieloosobowej rodziny) to tak malo? Kiedy jarzyny i owoce sa teraz tanie? Za to >mozna calkiem normalnie przezyc- bez glodowania i zdrowo. "
          Cóż- nie mało to dla mnie niemało... To jest czytanie ze zrozumieniem.

          --
          "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • kota_marcowa Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:28
      he he, ematka mnie nie zawiodła smile
      Ja wydaję tygodniowo dużo, dużo więcej, bo mogę, ale gdybym musiała, bez najmniejszego problemu przeżyłabym tydzień (2+1) za 140 zł.Oczywiście arystokratyczne podniebienia ematek i nie zniosą przez tydzień placków ziemniaczanych, racuchów, owsianki, surówki z marchewki, czy wątróbki (niecałe 5 zł za kg), kurczaka, którego można poporcjować, udka upiec, z piersi zrobić kotlety, a z korpusu i skrzydełek ugotować pomidorówkę, surówki z kapusty kiszonej i dużo dużo więcej.
      Standardowej ematce, po tygodniu takiego jedzenia wyniki spadną poniżej krytycznej i wpadnie prawie w stan agonalny big_grin
      A prawda jest taka, że da się zjeść w miarę zdrowo, niekoniecznie tylko chleb ze słoniną, obywając się bez pryskanych chemią czereśni za 25 zł za kilogram.
      • iskierka3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 18:37
        Zgadzam sie. Sama też wydaję dużo na jedzenie ale w razie czego nie widzę problemu i widma trwałego uszczerbku na zdrowiu od jedzenia przez tydzień nawet tych naleśników, makaronu i kluch. ( ja akurat byłaby szczęśliwa na takim menu i wreszcie byłoby z musu a nie łakomstwawink
      • 18lipcowa3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:38
        placków ziemniaczanych, racuchów, owsianki, surówki z marchewki, czy wątróbki (niecałe 5 zł za kg), kurczaka, którego można poporcjować, udka upiec, z piersi zrobić kotlety, a z korpusu i skrzydełek ugotować pomidorówkę, surówki z kapusty kiszonej i dużo dużo więcej.


        kocham takie zarcie, moj zoladek i podniebienie zwlaszcza ale i tak nie dałabym rady

        --
        Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
    • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:03
      Przezylabym bez problemu.Zrobilam dzis 2blachy pizzy z zalegajacych w lodowce rzeczy.Koszt 2.50 bo kupilam make do pizzy i serNie musialam,wyszloy zero gdybym wziela make ktora mam i ser z lodowki.Z zapasow roznych przezylabym tydzien kupujac tylko chleb i maslo.Nie znam ludzi co nie lsja absolutnie nic w domu,z produktow trwalych.

      --
      "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
          • iwoniaw Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:20
            Dlaczego zaraz "nikt" nie ma? Niektórzy (ja np.) owszem, mają - a niektórzy nawet zapasy mają w postaci przetworów/mrożonek/suchych produktów i własny warzywnik, i kury hodują, i owoce im rosną przy domu. Co nie zmienia faktu, że inni mogą NIE mieć, tak, nawet "tylko" ziemniaków, mleka, ryżu, kasz, fasoli, soczewicy, makaronów, jajek, mąki, masła, bo ich kryzys finansowy zaskoczył tuż przed wypadającym właśnie raz na tydzień/miesiąc/kwartał terminem uzupełniania zapasów i jak raz akurat większość produktów zjedli. Jakby mieli, to by się zapewne nie stresowali, jak przeżyć kilka dni bez pieniędzy, bo zapewne wpadliby na to, żeby użyć dóbr już zakupionych wcześniej i posiadanych na stanie. Uważasz ludzi za idiotów, rozpaczających, że nie mają z czego obiadu zrobić, gdy mają pełną lodówkę/spiżarnię?



            --
            "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
            • iskierka3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:23
              No z tego wątku wynika , że praktycznie nikt nic nie mawink Napisałam wyżej ze ocena jak trudno sobie poradzic za te 140 zl zalezy i od miejsca zamieszkania i od ilości jedzenia w domu. Niemniej tu padaja same teksty, że oczywistym jest,. że nikt nic nie ma ZWYKLE. A to sie zdarzyc oczywiscie ale nie uwierze, że jest to norma. Plus chemia, mudlo, benzyna, bilet miesieczy i zapewne szczepienie dla psa - wszystko akurat w tym tygodniu i nie jako katastrofa tylko norma.
            • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 21:59
              Wychodzi na to,ze wszyscy maja zspasy od 1 do 1.No nie wierze.W sumie ten watek mnie smieszy,bo byly watki gdzie sie ematki przescigaly w pomyslach na obiady za 2zl.

              --
              "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
              • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:01
                Aha i mówimy o tygodniu a nie pol roku.Jakby to ludzie podczas wojny przeczytali to by sie w glowe popukali.

                --
                "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
              • konsta-is-me Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 21:57
                Ja mam trochę makaronu, pół kg mąki, 6 jajek, olej , 1kg ziemniaków, śmietanę(1opakoowanie ) olej,smalec i masło.
                Odrobinę kapusty kiszonej i 2 marchewki .
                Cukier i kawa jest
                I przyprawy.
                Na upartego 1 osoba by wyzyla , ale z trudem.
                Pewnie bym schudła z parę kilo.
          • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:37
            Ja nie mam dzieci, a mam dwa różne opakowania makaronów, 2 x masło (rozpoczęte i zapasowe), ziemniaki, mleko, ryż, jogurty, jajka, przecier, groszek w puszce i kukurydza. Czerwona soczewica. Mleko kokosowe. Nawet.... Kotlety sojowe (raz na czas lubię zjeść).

            --
            Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
            • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:25
              Mam makaron 3 rodzaje,kasze jaglana,kuskus,ryz,soczewice,kasze manne.Mam miod,dzem, sloiki i puszki z marchewka,groszkiem,kukurydza,pomidorami,fasola.Mam tunczyka w puszce.Mam platki.W zamrazarce mam mieso,rybe,warzywa mrozone,frytki,paluszki rybne,kulki miesne.
              Oprocz tego mam ziemniaki i cebule,olej i oliwe,przyprawy,koncentrat pomidorowy.
              Nie umarlibysmy z glodu przez 3tyg. a nie tylko przez tydzien.

              --
              "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
              • mary_lu Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:36
                Ja też mam. A nawet dużo więcej. Bo na zakupach nie muszę się jakoś specjalnie pilnować i bez problemu robię zapasy puszek i innych trwałych rzeczy jak mam chęć. Ale znam kilka osób, które nigdy tego luzu finansowego nie mają i nawet jak jest u nich "normalnie", to dodatkowej passaty pomidorowej czy tuńczyka za 5 złotych nie kupią, jedynie to, co jest niezbędne do jutra.

                Przypominam, że w Polsce większość zarabia pensję minimalna, czyli niecałe 1500 złotych, a Ty chcesz, żeby mieli w domu zawsze zapasy wartości minimum 200 pln. Nie stać ich na takie zamrażanie kasy.
                • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 10:19
                  To ss produkty o dlugiej przydatnosci fo spozycia to raz.Dwa, jedt promocja i dwie puszki groszku kosztuja tyle co jeden, to co ci twoi biora jeden? Zaden problem wyszukac promocje i zrobic z nich zapasy, w jednym tygodniu groszek, w innym ryz.

                  --
                  "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
        • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 21:57
          Ty masz lodowke i szafki puste? A pizze mozna zrobic z chocby produktow z puszek.Bez problemu bym sie wyzywila tym co mam na stanie.Jesli w domu nie ma nic,to swiadczy o niegospodarnosci ludzi tam mieszkajacych

          --
          "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • lena.113 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:21
      140 zł na tydzień to biedowanie a mam 3 osoby w rodzinie...
      dzisiaj wydałam w osiedlowym warzywniaku, piekarni ( pół chleba i 3 bułki orkiszowe) i mięsnym ok 80 zł,w warzywniaku kupiłam : młodą włoszczyznę,woreczek mały bobu, dwie garście czereśni ( dziecko chciało a w tym roku jeszcze nie kupowałam...),4 cebule,szczypiorek, malutką paparykę czerwoną i dwa duże pomidory malinowe
      w mięsnym 4 schabowe, kostkę smalcu, 4 ślaskie, kawałeczek pasztetowej i na rosół ( mały korpus, dwa skrzydełka, kawałek pregi wołowej)
      z powyższych składników mam rosół na dziś i jutro ( w domu miałam jedną pietruszkę korzeń-bo w peczku była malutka, wszelkie przyprawy i makaron),schabowe na jutro ( mam jajka i bułkę tarta),1sląska do kapusty młodej ( mam w domu , wczoraj kupiona), pasztetowa zjadł mąż do chleba z pomidorkiem, dziecko pożarło te czeresnie , a dodatkowo 2 banany i jabłko , które było w domu
      bób zjedzony , dodatkowo na obiad był pstrąg z piekarnika ( wczoraj kupiony w chodowli),cytryna, przyprawy, zioła były w domu,młode ziemniaki i surówka z kapusty ( były z wczesniejszych zakupów)
      tak wieć wydałam 80 zł i miałam kilka produktów na dwa dni ( ale jeszcze inne rzeczy były w domu , chociażby te pstrągi ..)
      za 140 zł tygodniowo nie kupiłabym owoców ( chyba ze tylko jabłka),no bób to luksus, mięso też,na kluchach i frytkach można 1-2 dni przezyć , potem rodzinie wychodzą bokiem...
      raz na jakiś czas też lubie na obiad młode ziemniaki z koperkiem, jajkiem sadzonym i kalafiorem albo fasolką ,ale to tez ok 20 zł na 4 osoby,ostatno taki robiłam, fasolka była po 14 zł/kg ,
      • jola-kotka Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 00:59
        Po przeczytaniu watku dochodze do wniosku ze te twoje wyliczenia co kupilas i jakby frytki rodzinie wychodzily bokiem dochodze do wniosku,ze by wpier... Te frytki trzy razy dziennie bez slowa jakby nic innego nie mieli wiec pewnie sytuacja potrafi zmienic myslenie.
        • lena.113 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 19:19
          no nie wiem , moja była opiekunka do dziecka miała słaby okres finansowy, jej mąż to była ostatnia łajza, miał kupić coś do jedzenia dla dzieci i kupił dwa najtańsze krojone chleby i worek 2,5 kg ziemniaków i z radosna mina przyniosł do domu ,po czym się zmył jak zwykle
          dwójka dzieci ,ok 10 i 5 lat,nie, nie było w domu nic, tylko musztarda, ketchup i ten olej, ale frytek już jesc nie chcieli,bo cały tydzień je jedli...
          pożyczała wtedy ode mnie pieniądze na ,,mielone,, z tymi ziemniakami
    • mary_lu Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:33
      Byłam biedna. Na szczęście dawno temu.

      Zaczęłam czytać wątek o kryzysowym jadłospisie, przyszło mi od razu do głowy kilka śmiesznie tanich potraw, które uwielbiam i wreszcie wyłapałam, o co chodzi.

      Bieda to lęk. Zwłaszcza, jak masz do wyżywienia dziecko, bo tak to wiesz, że sama długo pociągniesz na byle czym czy prawie niczym.

      A tu miej tylko parę groszy i kilkulatka. Pieniądze topnieją w zastraszającym tempie, czujesz niepokój organicznie, bo ograniczasz swoje jedzenie od kilku dni i organizm wysyła sygnały, i zaczyna przerastać Cię marudzenie dziecka mającego dość makaronu i pytającego, kiedy będzie jego ulubione mięso w sosie. Każdy katar budzi lęk przed powaźniejszą infekcją i sporymi wydatkami na leki. Informacja o tym, że dziecko nie mogło znaleźć piórnika w klasie, a na wuefie rozdarło but, rozwala już całkowicie. Nie bawi już wtedy peerelowski urok chleba smażonego, a przy lepieniu klusek chce się wyć.
      • znowu.to.samo Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:50
        Ja chyba raz w życiu poczułam na własnej skórze co to bieda. Moi rodzice całe życie cienko przędli. całe życie od 1 do 1. Aż raz nadszedł dzień kiedy nawet pożyczone pieniądze sie skończyły. Byłam głodna, zajrzałam do lodówki a tam tylko troche margaryny. Miałam chyba z 10 lat. Zapytałam mamy gdzie jest chleb, usłyszałam "nie ma..." to samo odpowiedział tata.
        Na drugi dzień była wypłata i już było to jedzenie. Ale nigdy nie zapomne tego beznadziejnego uczucia..żołądek woła jeść a tu wszędzie pustki.. a ja jako dziecko nie wiedziałam co robić. Generalnie u mnie w domu nie było luksusów, przeważnie jakaś zupa, szczawiowa albo pomidorowa, placki ziemniaczane, kotlet mielony..schabowe były bardzo rzadko. Z wędlin to mortadela albo parówki...ale pocieszałam sie że moja koleżanka ma gorzej, bo u niej najczęściej jedynym jedzeniem była kasza manna...

        --
        *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
        • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:32
          U mnie podobnie. No, może schabowe częściej.
          Dlatego nigdy nie potępię kobiet lecących na bogatych facetów- uważam, że najgorsze to gdy jedna bieda z drugą nędzą się zeswata i co gorsza są z tego dzieci.
          Uważam, że uboga kobieta jeśli chce mieć dzieci powinna wręcz szukać kogoś na wyższym poziomie finansowym,

          --
          Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
      • zlababa35 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 19:56
        Mnie załamał ten piekarnik autorki wątku o 140 zł na tydzień, ten, na którego drzwiczkach synek usiadł i je wyrwał.
        Czasem to taka ostatnia kropla, która przelewa czarę - popsucie się sprzętu, rozwalone buty, plecak szkolny. Mogę sobie to świetnie wyobrazić.

        --
        "Honorowa nagroda imienia Bergamotki pod hasłem "ja tak nie mam, to się wypowiem" "(by martishia7)
        • lena.113 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:09
          albo dziecko po szpitalu, nie wiem gorączka, weekend, a wizyta domowa ,przynajmniej w moim mieście , to minimum 150 zł...a tu 140 zł na tydzień
          no i np. ja mam zakończenie roku w przedszkolu, głupie kwiatki...
          moja kolezanka w trakcie rozwodu , opowiadała jak miała 100 zł na 10 dni...i spaliła jedyną bluzke biała syna na zakończenie roku szkolnego...nowa 60 zł...poryczała się...
          to ten strach ,ze mam tak niewiele...
          • little_fish Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:21
            Bo W NORMALNEJ SYTUACJI typu żyjemy na jako takim poziomie, nie głodujemy itp. i nagle coś się spieprzy i zostaje stowka czy dwie na tydzień bez innych wydatków i z jakimiś zapasami ( jedno mięso w zamrażarce, butelka oleju, puszka mąki kilka jajek, większość przypraw) to się da spokojnie przeżyć. Będzie monotonniej, może bez ulubionych smakołyków, ale da się przeżyć. Gorzej jak bieda jest codziennie, zapasów brak, organizm domaga się składników spożywczych a sytuacja długotrwała. Albo jeśli dopada nas stos nieszczęść i jeszcze kasa się kończy. To są zupełnie różne sytuację. U mnie w tej chwili sytuacja ok, jakieś drobne zapasy są, dzieci w miarę podrośnięte i da im się wiele rzeczy wytłumaczyć. I gdybym musiała to bym się zorganizowała. Jednak zupełnie inaczej patrzylabym na to, gdyby mi dziecko zachorowało, pralka popsuła, a ząb bolał, a kijowa sytuacja trwała trzeci miesiąc
            • iwoniaw Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 16:16
              To są zupełnie różne sytuację. U mnie w tej chwili sytuacja ok, jakieś drobne zapasy są, dzieci w miarę podrośnięte i da im się wiele rzeczy wytłumaczyć. I gdybym musiała to bym się zorganizowała. Jednak zupełnie inaczej patrzylabym na to, gdyby mi dziecko zachorowało, pralka popsuła, a ząb bolał, a kijowa sytuacja trwała trzeci miesiąc

              No dokładnie, aż dziw, że dorosłym ludziom trzeba takie oczywistości wyjaśniać...


              --
              "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
    • anorektycznazdzira Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:27
      Tak, byłam, zaraz po studiach, dość drastycznie.
      Ale:
      140 zł na tydzień to 20 zł na dzień. "Wieloosobowa" rodzina to min. 4 osobowa, jak mniemam. Na osobę 5 zł dziennie. Mam spore wątpliwości czy można za to przeżyć "spokojnie", szczególnie w większym mieście i bez własnego poletka za domem. Dać się na pewno da, tylko z tym spokojem bym polemizowała.


      --
      'A teraz wzbudzę w was poczucie niższości. Zresztą uzasadnione.' by król Julian
    • nisar Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:36
      Wprawdzie na trzy osoby, nie na cztery, ale normalnie wydaję między 35 a 40 zł. dziennie, więc za 20 na dzień przeżyłabym tydzień bez najmniejszego problemu. A zakładając, że kryzys finansowy dopadł mnie w normalnym momencie mojego życia, czyli gdy mam w domu kawę, herbatę, cukier, makaron, ryż i kasze (te rzeczy mam w zasadzie zawsze) to nie jest to jakieś szalone wyzwanie, naprawdę.

      --
      Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
    • szarsz Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 20:39
      Ja byłam biedna, jak byłam sama lub sama z mężem. Z dziećmi bywałam biedniejsza, ale do tamtej naszej biedy nawet się to nie umywa. I tak, to zupełnie co innego, być biednym i iść spać głodnym i powiedzieć to dziecku. Że kolacji nie będzie. Że 12 złotych na wyjście do kina ze szkołą nie ma. Nie ma niczego dobrego w permanentnej biedzie. Bo przejściowa, owszem, może i uczy gospodarności. Ale jest pewien poziom, poniżej którego nie da się być szczęśliwym człowiekiem. Poziom, kiedy wypruwasz sobie flaki, oszczędzasz na czym się da i nie wiesz, czy zapłacisz w przyszłym miesiącu za czynsz. Mam to szczęście, że bylam biedną studentką - jakby nie patrzeć - norma smile Byłam "biedna", gdy zbieraliśmy każdy grosz na nasze pierwsze mieszkanie. Gdy po wpłacie kolejnej raty zostawały dwie dychy na dwa tygodnie. Ale byliśmy sami i wiedzieliśmy dlaczego tak się dzieje. I, przynajmniej teoretycznie, mogliśmy się w każdej chwili wycofać.

      Ale teraz przeżycie tygodnia za 140 złotych wydaje mi się trudne. Z dwójką dzieci, w tym rosnącym nastolatkiem, z moją insulinoopornością... Nie chciałabym, serio.
    • drinkit Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 21:36
      ja bym ze swoją rodziną przeżyła, mimo że nie jesteśmy wege, to dużo takiego jedzenia jest w naszej kuchni i spokojnie możemy obejść się bez mięsa na co dzień, ale taki fizyczny nie naje się bez porządnej porcji białka, a mięso jest dość drogie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:25
        ale fasola jest tania. kupujesz fasole, troche najtańszej kiełbasy dla smaku i robisz fasolkę po bretońsku na trzy dni. naje sie po uszy.


        --
        "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
        Pietrek + Solejuk wink
        • jola-kotka Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 00:52
          A co to ma do zeczy tamten watek byl o rodzinie cztero osobowej. Chcialas zablysnac to ci sie nie udalo. Ja zylam np. Przez tydzien na samej wodzie z cytryna jesli chodzi o anoreksje ale to raczej nie jest jadlospis dla rodziny prawda? Jesli mialas taki epizod i piszesz do mnie cos takiego to nawet nie chce wiedziec jak potrafisz byc podla w realu.
      • edelstein Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:28
        Nigdy nie bylam naprawde biedna,a potraw za 15zl znam sporo i je lubiebig_grin moja babcia sie ze mnie zawsze smiala,ze lubie bieda-jedzeniebig_grin

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • 18lipcowa3 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:34
      Nigdy nie byłam biedna, na tyle że na jedzenie zawsze było ale próbowałam w ramach eksperymentu przeżyć za taką kwotę i nie dałabym rady tylko co ważne- 7 dni, rodzina 2+2, chłop pracujący jak chłop a nie pierdzący w krzesło- nie nie dałabym,
      będąc sama , singielka - ohohoho i jeszcze bym mi zostało, przy czym połowę to bym na alkohol wydała

      --
      Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
    • kitka20061 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 22:58
      Jeśli nie miałabym wyjścia, to bym przeżyła, ale co byśmy jedli? Byłoby to bardzo skromne jedzenie, bo wbrew temu co piszesz warzywa i jarzyny nie są aż tak tanie, chyba, że mielibyśmy wcinać na okrągło ziemniaki z kapustą, najtańszy (czyli najgorszy chleb) i skromne dodatki. Np. 1kg truskawek kosztuje 8 zł, czyli już prawie połowa dziennego budżetu, fasolka szparagowa 12zł/kg. A gdzie mięso, wędlina, sery???
      • premeda Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 23:19
        Coście się na tę fasolkę uparły, to nie sezon na fasolkę. Moja dopiero kwitnie. Truskawki się kończą i już są droższe niż te dwa tygodnie wcześniej.

        --
        Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
        • kitka20061 Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 23:48
          Jak wchodzę do warzywniaka, to właśnie truskawki i fasolka szparagowa pierwsze rzucają mi się w oczy. Jest ich najwięcej. Truskawki dwa tygodnie temu były u nas jeszcze droższe. A Ty co proponujesz w zamian?
          • premeda Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 09:46
            U mnie na razie rządzi kapusta, botwinka i marchewka. Fasolka dopiero kwitnie, tak samo cukinia i ogórki. Pomidory są jeszcze zielone. Fasolkę widziałam po 13zl.tanio to nie jest.

            --
            Dolny Śląsk dobrowolnie odda się pod zabór, najlepiej niemiecki.
    • vinca Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 23:54
      Tak, moja rodzina była biedna. Jak miałam 15 lat ciężko zachorował mój ojciec. Przestał pracować i przez wiele lat pracować w ogóle nie mógł. Matka na rencie. Były momenty gdy na 4 osoby mieliśmy tylko jej rente- kilkaset złotych. To było straszne. Nie mieliśmy pieniędzy na nic. Wspominam to bardzo bardzo źle. Dziś mam się zupelnie niezle i doceniam to. Zrobi wszystko by moje dziecko biedy nie doswiadczylo.
    • hedna Re: Bylyscie kiedys biedne? 24.06.17, 23:57
      Przeczytałam wszystko.W pewnej chwili popłyneły łzy. Za dobre słowo i pomysły,które stąd wyniosę - dziękuję.

      fornitta69 - u mnie to mam nadzieję przejściowa sytuacja.Co chciałaś udowodnić nawiązując do mojego posta?
      edelstein - brawo,jak zwykle!
      1st.world.problem - po prostu wal się.

      Resztę pozdrawiam.
      To pisałam ja - niezaradna matka z rozmiarem 48 i nerwicą.

      --
      Jeśli nie wiesz komu przekazać 1% podatku- może zechcesz przekazać go mojemu synkowi?
      • oqoq74 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 00:17
        Nie jesteś niezaradna. Szukałaś pomocy, sposobów na poradzenie sobie w trudnej sytuacji. To nie jest niezaradność.
        Niezaradność byłaby wtedy, gdybyś usiadła i czekała, aż stanie się cud.

        W wątku jest trochę pomysłów, może pomogą Tobie, a może komuś innemu.
      • fornitta69 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 07:56
        hedna
        > fornitta69 - u mnie to mam nadzieję przejściowa sytuacja.Co chciałaś udowodnić
        > nawiązując do mojego posta?
        Gdybys przeczytala caly watek to bys wiedziala. Ale skoro koniecznie chcesz robic z siebie ofiare przesladowan to smialo, na zdrowie. Nie bede po raz setny pisac o co mi chodzilo.

        • hedna Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 08:21
          Nie robię. Czytałam i wiem. Po prostu mi przykro,że w oparciu o to co napisałam powstał taki wątek, nie koniecznie miło by Ci było na moim miejscu.
          Życzę Ci miłego dnia.

          --
          Jeśli nie wiesz komu przekazać 1% podatku- może zechcesz przekazać go mojemu synkowi?
          • fornitta69 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 08:42
            No to obrazaj sie dalej,milego dnia. Przy tym sama napisalas,ze w watku sa przydatne informacje- moze dla Ciebie,moze dla innych. Mnie akurat bardzo interesuja kwestie oszczednosci na roznych rzeczach,nie wiedzialam,ze to zbrodnia. I moze watek startowy byl tak napisany,ze zrobilo Ci sie przykro, czego naprawde nie chcialam i dalej specjalnie wyjasnilam,ze z chorymi dziecmi to zupelnie inna kwestia. Dlatego mnie tez jest przykro,ze wszystko bierzesz do siebie- zupelnie niepotrzebnie. Nie zamierzam sie kajac tylko dlatego,ze ktos jest nadwrazliwy. Niby wiedzialam,ze watek zboczy tez w ta strone (ach ta podla fornitta to serca nie ma) ale mnie to wk.rwia i tyle. Swiat sie nie kreci dookola Ciebie, uwierz.
            • hedna Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 11:09
              Nigdy nie pomyślałam,że mógłby kręcić się wokół mnie. Nadwrażliwa - skoro tak uważasz.
              nie zamierzałam być dla Ciebie nie miła. Szczerze pozdrawiam.

              --
              Jeśli nie wiesz komu przekazać 1% podatku- może zechcesz przekazać go mojemu synkowi?
            • dominka.1 Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 12:54
              fornitta69 napisała:

              > No to obrazaj sie dalej,milego dnia. Przy tym sama napisalas,ze w watku sa przy
              > datne informacje- moze dla Ciebie,moze dla innych. Mnie akurat bardzo interesuj
              > a kwestie oszczednosci na roznych rzeczach,nie wiedzialam,ze to zbrodnia. I moz
              > e watek startowy byl tak napisany,ze zrobilo Ci sie przykro, czego naprawde nie
              > chcialam i dalej specjalnie wyjasnilam,ze z chorymi dziecmi to zupelnie inna k
              > westia. Dlatego mnie tez jest przykro,ze wszystko bierzesz do siebie- zupelnie
              > niepotrzebnie. Nie zamierzam sie kajac tylko dlatego,ze ktos jest nadwrazliwy.
              > Niby wiedzialam,ze watek zboczy tez w ta strone (ach ta podla fornitta to serca
              > nie ma) ale mnie to wk.rwia i tyle. Swiat sie nie kreci dookola Ciebie, uwierz
              > .

              eee, a jak ma nie brać do siebie tekstu, że przeczytałaś wątek hedny i zaliczyłaś opad szczeny, bo nie wiedziałaś że można sobie nie poradzić w takim dołku? mocno niezręcznie ci to wyszło
          • kaz_nodzieja Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 10:04
            Nie przejmuj się Hedna. Alleluja i do przodu.
            A na forum zawsze jakaś jedna menda się znajdzie. Nie ma co sobie zawracać głowy.

            --
            Sport to nie jest zdrowie."Ja się kiedyś nabawiłam urazu kręgosłupa, którego konsekwencje odczuwam do dziś na zajęciach...uwaga....zdrowy kręgosłup!" Saszanasza
            • iwoniaw Re: Bylyscie kiedys biedne? 25.06.17, 16:19
              A na forum zawsze jakaś jedna menda się znajdzie.

              O tak, np. taka przypinająca się ze swoim trollowaniem do dziewczyny, która napisała, że z mężem mieli, na skutek wypadków losowych całkiem niespodziewanie ciężki finansowo okres akurat wtedy, gdy była w ciąży.


              --
              "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"