Dodaj do ulubionych

Zmniejszyć liczbę turystów...

14.07.17, 17:00
Na przykład na Islandii. Czytałam też o tym, że w Barcelonie turyści stają się grupą problemową. Tu gdzie mieszkam też są szlaki, które są dosłownie zadeptywane przez sezonowych odwiedzających je ludzi. Jak znaleźć słody środek?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 14.07.17, 17:11
      Właśnie wczoraj byliśmy w Hallstatt. Miasteczko piękne jak z bajki . Chińczycy zbudowali sobie jego replikę wink tłumy duże szczególne Azjatow turystów mnóstwo. Były panny młode i królewny Śnieżki... Na domach i plotach wiszą tabliczki
      - prosimy o ciszę
      -my tu mieszkamy
      -zakaz fotografowania
      -uszanujcie naszą prywatność
      -proszę nie wchodzić do ogródków.

      Zastanawiam się co ci turyści muszą wyrabiać że mieszkańcy masowo zawieszaja takie tabliczki?
    • leanne_paul_piper Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 14.07.17, 17:20
      Ja tylko się dziwię, że ludzie lubią jeździć tam, gdzie są tłumy. Mnie już sam widok zdjęć z polskich czy hiszpańskich plaży zmęczył (dosłownie człowiek na człowieku), a jakbym miała sama tak wypoczywać, to chyba wolałabym zostać w domu.
      No i naprawdę są miejsca, gdzie czekają na turystów i przyjmą ich po królewsku, bo od tego zależy przeżycie całej rodziny po sezonie.
    • aagnes Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 14.07.17, 18:13
      Czytałam o Wenecji, tam to podobno jest mega problem, są konkretne plany ograniczenia turystyki. tam problemem jest wyludnianie sie miasta, ludzie masowo sie wyprowadzaja, jeszcze troche i miasto nie bedzie moglo normalnie funkcjonowac,.
      • iziula1 Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 14.07.17, 21:51
        Byłam w Wenecji, poza sezonem. Koszmar. Tłok wszędzie, do wszystkiego.
        Sama Wenecja jest piękna, specyficzna, te wąskie uliczki, kamienice, mosty i mostki.
        Tylko co z tego, skoro niczego nie widzisz poza głowami i nogami turystów. O placu św. Marka nie wspomnę bo tam podążają wszyscy i jest głowa przy głowie. Na targu przy przystani nie masz czasu nic kupić bo tłum cię pcha dalej smile

        Żeby odetchnąć i dać córce pochodzić znaleźliśmy mały placyk na uboczu z ławką i tam odpoczywaliśmy od hałasu turystów.

        Dlatego zupełnie nie oburza mnie chęć ograniczenia najazdu turystów. Ja byłam jednym z nich i mnie ten tłum zmęczył a to podobno i tak był luźniejszy dzień uncertain bo w restauracji czekaliśmy tylko 15 minut na posiłek a stolik znaleźliśmy od razu.
        • thaures Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 14.07.17, 22:46
          Mnie też nie oburza. Większość turystów odwiedzających Wenecję wpada tam na kilka godzin. Sama tak byłam dwa razy. Z tym, że raz byłam już ok 8 rano i te kilka godzin do przybycia tłumów były cudowne. Mamy zdjęcie, gdy byliśmy sami na Rialto...
          Podejrzewam, że te ograniczenia turystów wprowadzą, bo Wenecja zostanie doslownie zadeptana. Właśnie dlatego za tydzień tam jadę, pierwszy raz z noclegiem, by się z nią pożegnać. Bo już nie planuję tam wrócić.
          Te plany ograniczenia turystów dotyczą też Barcelony. A akurat tam nie miałam poczucia tłumów. Normalnie jak w mieście...
          • kanna Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 15.07.17, 13:10
            Lizbona, Barcelona + inne kraje południowe - jeżdżę w marcu/kwietniu.

            Kolejki minimalne (lub wcale) a do tego chłodniej smile
            W Wenecji byłam w sezonie, ale serio - nie trzeba na placu św Marka siedzieć :p Nawet w sezonie daje się zgubić tłum, wystarczy wejść w boczna uliczkę.
            • regina-phalange Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 15.07.17, 19:29
              > Lizbona, Barcelona + inne kraje południowe - jeżdżę w marcu/kwietni

              Potwierdzam - maj już bywa ryzykowny. A później można w październiku/listopadzie.

              > W Wenecji byłam w sezonie, ale serio - nie trzeba na placu św Marka siedzieć :p Nawet w sezonie daje się zgubić
              > tłum, wystarczy wejść w boczna uliczkę.

              Tak samo w innych popularnych turystycznie miastach. smile
              W Barcelonie byłam właśnie w maju, dzielnica gotycka i Rambla zawalone, kolejka do Sagrada Familia na dwie godziny stania. A takie Poblenou, Sarria czy nawet bliższa Barceloneta - miodzio i luzy.
      • heca7 Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 15.07.17, 14:09
        Podobno rdzennych mieszkańców co od pokoleń tam mieszkali nie stać na mieszkanie w Wenecji. Po prostu młodzi chcą zamieszkać bez rodziców ale w tym samym mieście i doopa. Ceny lokali powalają. Nie stać ich.
        • nikki30 Re: Zmniejszyć liczbę turystów... 17.07.17, 10:53
          Heca Wenecja zawsze była bardzo drogim miastem, w którym mieszkali bardzo bogaci ludzie i to nie w tym rzecz chociaż o tym najczęściej się piszesmile Ceny mieszkań w Wenecji zawsze były porównywalne do tych w Rzymie lub je znacznie przekraczały.Mieszkałam tam przez pół roku w czasach swojej młodości i już wtedy było cholernie drogosmile.Do dziś tam mieszkają moi włoscy znajomi. Z Wenecji wróciłam zaledwie tydzień temusmile Koszty życia prawie zawsze były 20 krotnie wyższe niż w oddalonych o kilkanaście kilometrów miastach (nakręcili je zresztą sami weneccy kupcysmile. Do tego Wenecji obcięto jakiś czas temu dotacje na czyszczenie kanałów, rewitalizację budynków po powodziach, wywóz śmieci i te koszty przeniesiono na mieszkańców. Upierdliwe są też powodzie, które nawiedzają Wenecję regularnie, dużo częściej niż 20 - 30 lat temu. Upierdliwe są stare śmierdzące kamienice, bez wind, często z tak zagrzybiałymi murami , że nie da się tego odrestaurować lub jest to nieopłacalne. Młodzi ludzie uciekają nie przez turystów i ceny ale głównie przez wygodę - życie z dzieckiem w Wenecji to koszmar - brak przedszkoli, brak lekarzy, brak normalnych sklepów, podwórek i rówieśników (to miasto starych ludzi).Do tego zagrzybienie powoduje większe ryzyko chorób oddechowych i alergii u dzieci. Wnoszenie codziennie wózka po wszechobecnych w Wenecji schodach też nie należy do przyjemnoścismileBrak możliwości poruszania się samochodem też nie ułatwia sprawy. Problemem jest też doświetlenie - większość mieszkańców mieszka w zasadzie w skrajnie ciemnych, niedoświetlonych słońcem mieszkaniach. Dlatego młodzi ludzie wolą mieszkać poza miastem, w którym się urodzili i wychowali.
          A tłumy turystów są przy największych atrakcjach (zresztą jak wszędzie). Wystarczy wejść poza szlaki turystyczne (nawet w lipcu) i można super spędzić czas w Wenecji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka