Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!!

06.10.04, 11:06
Witam Kochane!!!!
Mam dzisiaj jakiekoś doła i myślę o różnych sprawach!!!
Co poradzicie mi w tej sytuacji otóż po ślubie jestem z mężem 4 lata, mamy 2-
letnią córeczkę, mieszkamy u mnie. Chodzi o teściów oni w ogóle nie chcą
przyjeżdżać do nas. Gdybyśmy my ich nie odwiedzali to by wcale nie widzieli
swojej wnuczki, zawsze mają jakieś wymówki. Nigdy się nie kłócilismy z
teściami nawet na rok mieli pozyczony nasz samochód. Ja nigdy im nic złego
nie powiedziałam może mnie nie lubią albo nie jestem tak bogata jak ich zięć,
gdzie ich córka mieszka we Francji i uwielbiają tylko ich dzieci a co z moją
córeczką. Jak ja mam nadal jeżdzić do nich i przywozic córkę a oni do naszego
domu nie chcą. A mój mąż chyba nic w tym nic złego nie widzi.Moim zdaniem
jest mniej uważany tylko liczy się jego siostra, która mieszka we Francji.
Jest to chora sytuacja poradźcie co mam robić. Wcale do nich nie jeździć
tylko jak chce to synek niech ich odwiedza. Ostatnio jak miał imieniny to
pojechali do jego pracy i tam złożyli mu życzenia a do domu nie przyjechali.
Nawet nie chcieli zobaczyć jak sam zrobił pokój i łazienkę. Błagam pomóżcie
co mam robić. Ula
    • magda1711 Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 11:22
      Smutna i dziwna jest taka sytuacjasad
      Może nie jeździjcie do nich przez jakiś czas, ale wszyscy razem.Normalnie
      rozmawiajcie ,np przez telefon, ale darujcie sobie jeżdzenie do nich, tylko za
      każdym razem staraj się mówić żeby wpadli do was.Nic się przecież nie stanie
      jak Twoja córcia nie będzie widzieć ich jakiś czas.A moze coś się ruszy i
      zaczną Was odwedzać.
      No a jak nie to zaptaj wprostbig_grinLACZEGO?Czemu nie chcą Was odwiedzać , czy o coś
      im chodzi?!
      A mąż jak ma jakieś swoje święto(ur czy imienieny) niech bierze wolne w pracy i
      zaprasza do domu na kawęsmile)
    • robszym Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 11:27
      Gdyby nie ta sytuacja z imieninami, to powiedziałabym, że nie masz się czym
      martwić, ale ta jazda do pracy to przegięcie. Moi teściowie widzę, że w naszym
      mieszkaniu też źle się czują(a sami je zasponsorowali w jakichś 60%), mniej
      swobodnie, nawet usiąść nie chcą i kawy spokojnie wypić. No, ale jak jest
      impreza rodzinna, to oczywiście przyjeżdżają i raczej dobrze się bawią.
      U ciebie może wynika to z tego, że mąż mieszka w TWOIM mieszkaniu i oni czują
      się niezręcznie.
      Mój ojciec też źle się czuje w naszym mieszkaniu, bo to nie on je kupił dla
      nas, ma facet kompleksy i ja go rozumiem(ale też go dobrze znam i się nie
      dziwię).
      ania
    • lac21 Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 11:29
      Dzięki Madziu za odpowiedź!!!!!
      Ula
    • lac21 Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 11:45
      Dzięki Aniu również za odzew!!!
      Ula
    • iwonady Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 16:45
      Wiatj!
      Mam bardzo podobną sytuację. Od 5 lat jestesmy małzeństwem, teraz jestem w 6 m-
      cu ciazy. Przez 4 lata wynajmowaliśmy mieszkanie, od prawie roku mieszkamy we
      własnym, którego nikt nam nie sponsorował, wiec nie moze chodzic o złe
      samopoczucie ze względu na to, ze któreś z nas jest jedynie własicielem, badź
      któres z rodziców je sfinansowało w znacznej części. Przez 5 lat rodzice mojego
      meża ani razu nie byli u nas majac "różniste" wymówki...szkoda czasu na
      opisywanie.

      Ale do swojej siostrzency do Niemiec moi teściowie bardzo chętnie
      pojechali!!!!!!!!!
      To jak wykończyliśmy mieszkanie nic ich nie interesuje, a w stosunku do nas sa
      bardzo mili i nic innego nie można im zarzucić. Mają jeszcze 3 innych
      synów....2 mieszka z nimi wiec odwiedziny mają z głowy, a trzeci studiuje
      seminarium w innym mieście i go bardzo czesto odwiedzają. MOjego meża w czasch
      studenckich ani razu.
      NIe dzwonią żeby zapytac o mioje samopoczucie, znają numer jedynie jak chcą
      pożyczyć kasę i to niemałą....przewaznie kilka tysięcy złotych.
      Najpierw się tym przejmowałam, a teraz .............olałam.
      Kasy już nie pożyczamy, jeździć też już nie bedziemy i ze względu na mój stan i
      ze względu na takie zainteresowanie nami. NIe wybieram się tam przez
      najbliższych 5 lat....a jezeli w ciagu tego czasu oni sie zmienią to i ja mogę
      zmienić zdanie. oczywiscie o tej decyzji poinformowałam tesciową, która się tym
      nie przejęła szczególnie co utwierdza mnie jedynie w mojej racji. Aha...dodała,
      ze na chcrzest dziecka to tez najprawdopodobniej nie przyjedzie.
      Głowa do góry!!!! wiem, ze trudno i ciezko przezyć takie zachowanie, sama nie
      raz przeryczałam wszystkie te sytuacje...ale już dość!!!! Tak jak pisały
      dziewczyny, nie odwiedzajcie ich, a na pytanie dlaczego odpowidajcie zgodnie z
      prawdą. Ważne by mąż był tego samego zdania co Ty.

    • sandglass Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 06.10.04, 19:51
      Czesc,
      moze była kiedyś taka sytuacja, że coś powiedziałaś (całkiem nieświadomie), a
      oni odebrali to jako przytyk, lub aluzję, że nie są mile widziani? A może fakt,
      że tamta jest we Francji (w wielkim świecie) powoduje, że niżej oceniają Ciebie
      i uważają, że jesteś "niegodna" ich uwagi? Cokolwiek by to było może poproś
      męża żeby wyjaśnił tą sytuację ze swoimi rodzicami. Może uda się wszystko
      wyjaśnić. Nawet jeżeli powód ich zachowania nie będzie dla Ciebie miły to
      przynajmiej będziesz miała jasną sytuację. Chyba takie niedomówienia i silenie
      się na sztuczną uprzejmość jest bardziej męczące. Tym bardziej, że są to osoby,
      na których towarzystwo jesteśmy (prawdopodobnie) skazani na najbliższe naście
      lat.
      Może okaże się, że to jakieś głupstwo, które łatwo odkręcić i wszystkim będzie
      lżej. Jeżeli okaże się, że Twoi teściowie po prostu Cię nie lubią, albo okaże
      się, że nie odwiedzają Was z powodu ich jakiegoś "widzimisię" to trudno,
      zostanie Ci tylko wzruszyć ramionami i nie przejmować się ich humorami.
      Wydaje mi się, że najlepszym sposobem jest oczyszczenie atmosfery. Gdybanie co,
      dlaczego chyba do niczego mnie nigdy nie zaprowadziło. Jeżeli ja mam
      jakieś "wąty" do mojej teściowej to wyjaśniam to przez męża.
      Życzę udanych relacji z Teściami
      • dentystka2 Re: Dziwna sytuacja - my i tesciowie!!!! 07.10.04, 12:58
        Holender, jak temu narodowi trudno dogodzic... tesciowie wtracajacy sie do
        wszystkiego- zle. Olewajacy - zle...z dwojda zlego juz chyba lepsza ta druga
        sytuacja.
Pełna wersja