Poplakalam sie ze smiechu...

    • koleandra Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 11:42
      No nie mogę, kurde felek
      mąż mój wyciął mi numerek
      nie pozwolił mi serfować
      i komputer zrestatował

      Właśnie pisałam wierszyk kolejny
      by na forum tu zabłysnąć
      aż tu nagle widzę napis
      "Trwa zamykanie systemu Windows".
      • ewa2233 odnośnie awansu-za radą Koleandry: 07.10.04, 11:59
        Ja za rada koleżanki poszłam z szefem stanąć w szranki
        chcę podwyżki i awansu, więc podchodzę go z dystansu
        Drogi szefie buzi daj! Toć to przecież wolny kraj
        wstydu nie ma, ujma żadna
        to tradycja taka ładna
        A szef na to jakby w transie:
        Mowy nie ma o awansie!
        I w dodatku upomnienie!

        Dostał za to w przyrodzenie
        • koleandra Re: odnośnie awansu-za radą Koleandry: 07.10.04, 12:12
          Trzeba było droga Ewo
          od drzwi rzucic się na niego
          pogłaskać, przytulić i ucałować
          a czułości nie żałowac.

          Wtedy dopiero zadać pytanie
          Czy troszkę pieniążków Ewa dostanie?
          A jeśli nie to sprawa w sądzie stanie
          o Ewy przez szefa molestowanie.
          • ewa2233 Re: odnośnie awansu-za radą Koleandry: 07.10.04, 12:20
            "już po ptakach" Koleandro
            zaraz chlusnę sobie w gardło
            by mą żałość zalać błogo
            no i ruszyć swoją drogą
            urzędniczą, niskopłatną,
            z satysfakcją prawie żadną
            i do tego z szefem zadra -
            czy wykosi mnie "new" kadra?

            Nic się nie bój, będę chlustać
            małą czarną - sobie w usta
            by nagany znów nie dostać
            za procentów w pracy postać
        • umasumak Do Ewy :)) 07.10.04, 12:19
          Bardzo zacnieś postąpiła
          żeś swego szefa w przyrodzenie zdzieliła
          na następny raz bedzie wiedział matoł
          że sam ma przyjśc do Ciebie z więkrzą wypłatą
          • ewa2233 :)))) 07.10.04, 12:24
            mówisz, żem niegłupia była-
            szefa sobie podszkoliłam?
            mówisz, będzie wiedział teraz
            jak się "do rzeczy" zabierać?

            Tedy z serca kamień zleciał
            Czekam dziś do "za pięć trzecia" ...

            > Bardzo zacnieś postąpiła
            > żeś swego szefa w przyrodzenie zdzieliła
            > na następny raz bedzie wiedział matoł
            > że sam ma przyjśc do Ciebie z więkrzą wypłatą
            • koleandra Re: :)))) 07.10.04, 12:38
              A widzisz jak Ci dobrze radziłam
              byś do pracy w mokrych dżinsach chodziła?
              W tym jest właśnie Twoja siła
              cobyś szefa podnieciła.
              • iwles Rady wasze co do szefa..... 07.10.04, 12:43
                Rady wasze co do szefa
                podkraść dziś mam wielki chęcik
                lecz mój szef to jest kobieta
                kto poradzi - jak ją "skręcić"?
                • ewa2233 Re: Rady wasze co do szefa..... 07.10.04, 12:47
                  jak na babkę - szefa, wpłynąć
                  jest zupełnie prosta rada:
                  jak na "gościa" - nie inaczej
                  w modzie jest dziś TAK pogadać
                • koleandra Re: Rady wasze co do szefa..... 07.10.04, 12:49
                  Szef kobieta - oj niedobrze
                  trzeba znaleźć jej faceta
                  co by zrobił babie dobrze
                  szybki seksik i mineta.
                  • iwles Re: Rady wasze co do szefa..... 07.10.04, 12:55
                    Koleandro -strzał w dziesiatkę !
                    Baba szef - bez męża! Pędzę
                    rzpisywać dziś konkursik :
                    "ddam szefa w dobre ręce !"
              • ewa2233 :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 07.10.04, 12:43
                Ja dziś wprawdzie w spodniach jestem
                lecz do dżinsów im daleko
                mogę na nie co najwyżej
                wylać sobie zimne mleko
    • wegatka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 11:59
      Kto by dziś na Mamędwójki
      głos ośmielił się podnosić,
      niech go w oko dziobną sójki
      a śmierć głowę kosą skosi.

      A kto powie, że niefajny
      jest nasz miły Edek Gruby,
      niech przemielą go kombajny
      aż mu nosem wyjdą śruby.

      Fajnie się tu z Wami pisze
      lecz ja mam nieszczęście małe,
      bardzo w pracy bym mieć chciała
      do czytania łącze stałe.
      • ewa2233 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:03
        ja mam w pracy stałe łącze i się dziś po forum plączę
        miast pracować wciąż rymuję, aż mi humor się popsuje
      • wegatka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:29
        Proszę, błagam szefa - męża:
        podłącz w pracy neostradę,
        lecz on ma w kieszeni węża,
        a w portfelu marmoladę.
        • ewa2233 do Wegatki 07.10.04, 12:33
          Oj Wegatko umysł wytęż
          od rad roi się aż tylu
          jak załatwić z szefem rzeczy
          w pięknym i wytwornym stylu
    • iwles Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:03
      Dziewczyny jesteście niezastąpione na chandrę smilesmilesmile
      Od razu mi sie poprawiło smilesmilesmile

      Kto nie poda mi numerów
      -Kumulacja-duży lotek
      temu proboszcz z gminy Venus
      dziś narobi wprost do portek.

      Lece teraz do Muichiko
      złożyć szybko jej życzenia
      bo ogrodnik z Watykanu
      Jeszcze mi zasadzi lenia
      • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:40
        Wracam i nie wierzę oczom.
        Stoczterdzieści postów w wątku!
        aż się pewnie nie chce mamom
        posta czytać od początku.
        • mamadwojga Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:43
          Kto dziś wątku nie odczyta
          od samego począteczku
          ten dziś wpadnie pod kopyta
          koni na samym ryneczku
        • koleandra Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:43
          Posty nowe sobie czytam
          ciężarówkę znowu witam
          jak tam wyszło KTG?
          jak tam dziecię czuje się?
          • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:48
            Delikatnie bryka sobie
            serce stuka w ładny takt
            I spokojne jest w tej dobie
            i nie spieszy się na świat.
            • iwles Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:01
              Gratulacje ciężarówko
              niechaj bryka sobie ładnie
              a gdy ktoś mu dziś przeszkodzi
              temu w japę - jak popadnie
          • ewa2233 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:50
            A kto myśli, że ja w pracy
            nie pracuję absolutnie
            niech mu ktosik tuż za rogiem
            cosik tuż przy brzuchu utnie
            • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 12:55
              A kto powie, że mój mężuś
              będzie dzisiaj miał obiadek
              tego z Indii święta krowa
              w ten kłamliwy kopnie zadek.
              • madelaine6 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:01
                Drogie mamy informuję,
                Ze ze śmiechu zębami dywan pruję,
                Sikam ze śmiechu
                Na monitor pluję
                Kto mi pomoże….
                Zaraz zwariuję!

                Uff, już się trochę opanowałam,
                Dziecię ślepka wytrzeszczyło,
                Więc sobie spokój dałam.
                Teraz uciekam,
                Do kuchni szoruję,
                Bo obiad się sam nie ugotuje!!!
                • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:07
                  A ja obiad dziś pierniczę
                  i sprzątanie też dziś pieprzę
                  z e-mamami się pobyczę
                  później zrobię całą resztę.
                  • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:11
                    Kto mi powie że seks targi
                    Są co najmniej nieetyczne
                    Temu dzisiaj ścisną wargi
                    Drzwi kościelne przy kapliczce
                  • mamadwojga W kwestii prac domowych 07.10.04, 13:16
                    Kto mi rzeknie że obiadek
                    musi być z dwóch dań co najmniej
                    temu tak przyłożę zaraz
                    że mu czapka z głowy spadnie

                    Kto mi synka dziś obudzi
                    zanim druga na zegarze
                    temu oczy ja wyłupię
                    i zgotuję je na parze

                    Kto chce by poodkurzane
                    dziś w mieszkaniu moim było
                    temu ręce obie w łokciach
                    powykręcam że aż miło


                    Kto mi dzisiaj będzie kazał
                    dwa projekty przygotować
                    temu każę skoczyć w bagno
                    z krokodylem się całować

                    Dziewczyny, ratunku... Ja nie mam siły na projekty bo mi po głowie chodzą durne
                    wierszyki. A wodomierze trzeba mi podobierać i śrenice rur i inne ciężkie i
                    odpowiedzialne rzeczy...
                    • ciezarowka1 Re: W kwestii prac domowych 07.10.04, 13:26
                      Kto o mamie dwojga stwierdzi
                      że wierszyki słabe kleci
                      ten niech do wieczora pierdzi
                      i zasbrudzi se żakiecik
                    • iwles Re: W kwestii prac domowych 07.10.04, 14:17
                      Rura z rurą się nie zejdą
                      z wodomierzy woda leci
                      -to jest projekt mamydwojga
                      która super rymy kleci
                • koleandra Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:11
                  Drogie panie mam pytanie
                  kto wywiesi moje pranie?
                  nie mam na to wcale chęci
                  bo mnie forum mocno nęci.

                  Tak mnie nęci, tak mnie kręci
                  aż od śmiechu łezka leci
                  bardzo fajne wierszowanie
                  nie ma to jak na emamie.
                  • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:19
                    Ja powieszę Twoje pranie
                    Jak Ty sprzątniesz kąty moje
                    niech zobaczą inne panie
                    Samopomoc jest przebojem!
                    • koleandra Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:27
                      Ciężarówka chce mnie wrobić
                      i sprzątaczke ze mnie zrobic
                      nie pozwalam moja miła
                      byś sprzątaniem mnie straszyła.

                      Ponoć taki przesąd stary
                      z ciężarnymi nie ma rady
                      Trzeba spełniać ich zachcianki
                      bo myszy zjedzą Ci firanki.
                      • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:33
                        Trza więc będzie chyba kończyć
                        to wierszyków rymowanie
                        Mi zostaje z miotłą tańczyć
                        Tobie pewnie stęchnie pranie.
                  • madelaine6 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:19
                    Koleandro nasza miła, coś ostatnio się zbiesiła,
                    Mężuś wróci, rzuci okiem
                    I Ci spać każe pod blokiem!
                    -Żonko moja, coś robiła
                    Żeś nam prania nie rozwiesiła?
                    -Ja Ci dam, w tyłek wleję
                    Coś przez to forum niedobrze się dzieje!
                    • madelaine6 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:22
                      A mój obiad się nie gotuje
                      Bo miast gotować z mamami rymuję
                      Głód mi po brzuchu buzuje
                      Uciekam zatem i już obiecuje
                      Najpierw obiadek rodzinie ugotuję
                      A później coś Wam nasmaruję!
                  • ewa2233 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:27
                    pranie - praniem, moje drogie
                    ja do domu iść nie mogie smile
                    no bo w domu - jak to w domu
                    trzaby pisać pokryjomu

                    A dlatego moje panie
                    że tam nie jest się w on-lajnie
                    tylko modem stuka bardzo
                    więc modemem wszyscy gardzą

                    Lecz nie myślcie sobie skrycie:
                    ja pracuję należycie!
                    i wypełniam obowiązki
                    oczywiście - bez nawiązki smile

                    szef już rad jest bo pisemka
                    mkną przez pocztę jak sarenka
                    ale śmieszna jest ich treść
                    rymowana - pal ją sześć
                    • ciezarowka1 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 13:37
                      Toż nie taką nawet kaskę
                      ludzie za zabawę płacą
                      na modemik połóż laskę
                      niech ci z tepsy się bogacą
                      • ewa2233 o modemie, tepsie i przyjemnościach 07.10.04, 13:52
                        niby racja - lecz jak wiecie
                        szef mi kazał z oczu iść
                        kasy nie dał, mleko kupić
                        dla dzieciaków muszę dziś

                        a przyjemność w internecie
                        pozostanie dla Was więc,
                        ja dołączę jutro rano
                        by ze śmiechu całkiem pęc
    • fiszerowa WRRRRRRRRRRR 07.10.04, 13:23
      A kto syna mi zaraził
      wielkim gilem i gorączką
      temu powybijam zęby
      moją małą gołą rączką

      Teraz zamiast zabaw w parku
      i chlapania się w basenie
      jestem w domu uziemiona
      i zapuszczę tu korzenie

      Nawet nie za bardzo mogę
      poserfować sobie z Wami
      bo mi synuś jęczy - kwęczy
      i zamęcza zabawami

      Więc zobaczę się dziś z Wami
      o dziewiątej, mam nadzieję
      i napiszę coś miłego
      o tym co się u mnie dzieje
      • ciezarowka1 Re:Popłakałam się ze śmiechu... 07.10.04, 13:42
        Ależ rośnie nam ten wątek!
        Niech mnie licho, kurza noga!
        Już niedługo będzie taki
        jak ten lipca o porodach.
        • koleandra Re:Popłakałam się ze śmiechu... 07.10.04, 13:56
          Wzięłam sobie garść paluszków
          narobiło się okruszków
          nasypało w klawiaturę
          znów od męża dostane burę.

          Zjadłam sobie dwie kanapki
          Od kanapki brudne łapki
          potem mężuś rzuci hasłem
          czemu mam klawisze z masłem?

          Po śniadaniu pomysł klawy
          idę sobie zrobic kawy
          niosę kawę, niosę cukier
          omijam klawiaturę wielkim łukiem.
          • koleandra Re:Popłakałam się ze śmiechu... 07.10.04, 14:20
            Nie wiem jak to będzie teraz
            do sprzątania się zabieram
            idę umyć garnki dwa
            życzę Wam miłego dnia.
      • fiszerowa Niech zyja Teletubisie 07.10.04, 14:58
        Kto wymyślił telewizję
        i Tubisie z przygodami
        ten niech żyje w szcześliwości
        obsypany nagrodami

        Mam wytchnienia małą chwilkę
        bo me dziecię grzecznie siedzi
        i Tubisiów edukację
        w telewizji sobie śledzi

        Wierszowanie idzie super
        każda mama ma dar boski
        nawet smarki mego dziecka
        nie przyprawią mnie o troski

        Więc kto żyw niech wierszem plecie
        i uciechy nam przysparza
        bo inaczej zaraz szczeźnie
        na godzinkach u ołtarza
    • mamadwojga Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 14:22
      Kto mi powie że po córkę
      do przedszkola iść już pora
      Tego posiekam tasakiem
      i wyrzucę na dno wora.

      Kto zaprzeczy że mu humor
      się na forum dziś poprawił
      temu granat w spodnie wsadzę
      i do nosa dam dynamit.

      Kto nie powie że dziecina
      moja jest najsłodsza w świecie
      temu klasnę przed oczyma
      i go nigdy nie znajdziecie.

      Pa pa pa
      idę do przedszkola po Misię...
    • wegatka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 14:32
      Kto uważa, że nauka
      jest ważniejsza niż moskalik,
      niech go dzięcioł w głowę stuka,
      w gardle niech tkwi mu rogalik.

      Niech nie mówi, że do szkoły
      już się muszę przygotować,
      bo naleję w gacie smoły
      by mu jajka ugotować.
      • madelaine6 Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 14:41
        Właśnie ze smaczkiem wcięłam
        Talerz penne ze szpinaczkiem
        Mam nadzieje,ze będzie tak miły
        i nie wejdzie mi w tyły!
        • iwles kto pozbiera moje flaczki 07.10.04, 14:52
          kto pozbiera moje flaczki
          co ze śmiechu pękły mi
          temu zaraz ja dokopię
          prosto w lichtarzyka ryj

          • mamadwojga Rozszalałam się na dobre 07.10.04, 16:06
            Kto mych wierszy dziś nie widzi
            bo wygasza moje posty
            ten niech się ogromnie wstydzi
            bo zsiwieją mu odrosty


            Kto mi powie że wieczorem
            mam ja iść spać bez kolacji
            Tego ja bez znieczulenia
            poddam łona depilacji

            Kto na męża mego spojrzy
            wzrokiem pełnym afektacji
            temu gały ja wyłupię
            i pozbawię ondulacji

            Kto uważa to za śmieszne
            że ja włosy długie mam
            temu z nosa zrobię pulpet
            i zanurzę go pod kran

            Kto mi powie że na seks
            czekać mam do poniedziałku
            temu dziś przez nosa dziurkę
            mózg wyciągnę po kawałku

            To już absolutny koniec. Moskaliki mnie prześladują. Niech ja zobaczę kto
            rozpoczął ten wątek....

            Kto na forum naszym znanym
            rozpoczyna wątki te
            ten zostanie pokonany
            i go piesek mały zje
            • iwles A ja ciagle w pracy........ 07.10.04, 16:33
              Głodna jestem, w brzuchu burczy
              a ja ciągle w pracy siedzę
              kto mi obiad choć raz wspomni
              anioł stłucze mu talerze.




            • edzio_grubas Do Umy 08.10.04, 00:03
              Mamodwojga, Edka straszysz?
              Edzio się nie boi pieska
              i mu nokaut zrobi w brodę
              tak, że zrobi się niebieska.
              • edzio_grubas To wyzej - do Mamydwojga, nie do Umy 08.10.04, 00:05
    • iwles zazdroszczę wam - ja nadal w pracy 07.10.04, 17:47
      Dziura w necie - brak wierszyków
      pewnie mamy z rodzinami
      na podłodze, przy stoliku...
      Wróćcie! - tęskno mi za wami !!!!!

      Nie, ja dzisiaj już wysiadam....
      za pysk ludzi i tez spadam.
      Kiedy zajrzę tutaj z rana
      ma być dużo do czytania !

      Drogie mamy, ruch się wzmoży
      kiedy dzieci się położy.
      A gdy która zamiast kompa
      swego męża woli trącać...
      niech jej wszystkie zęby zczezną
      i przestanie być królewną !!!!!!
    • neospasmina dołączam się... 07.10.04, 18:09
      do radosnej Waszej twórczości;
      oto moje moskaliki:

      Kto uważa, że to forum
      niezadługo zjedzą trole;
      temu razów sto tysięcy
      w głupią mordę fest wtranżolę.

      Kto zaś myśli, że niedługo
      tego forum juz nie będzie,
      temu ryjek ekstra skuję,
      aby pojął, że jest w błędzie.

      Kto na forum sieje ferment
      i znów klei rozpierdziuchę,
      temu nóżki powykręcam,
      aż się znajdą gdzieś za uchem.

      A kto twierdzi, że emamy
      to skończone są debilki;
      ten natychmiast i bez słowa
      do drewnianej pójdzie skrzynki.
    • marta.prabucka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 19:20
      Edzio_grubas to jet to
      niezła babka nie ma co
      wiersze kleci jak poeci
      i to NIE są żadne śmieci
      to poezja proszę pani
      to się pani bardzo chwali.
    • marta.prabucka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 19:27
      Rozszalała się nam mamadwojga
      i nas wszystkie w rymy wciąga
      co za talent się marnuje
      ktos tu swietnie rymy czuje
    • danik1 Hola, hola ... 07.10.04, 20:59
      Ale sie rozpisalyscie, az milo poczytac!!!
    • umasumak propozycja dla @ll 07.10.04, 22:06
      Pewną propozycje mam,
      o której tu powiem,
      otóz proszę miłych mam
      rymujmy dalej! Na zdrowie!

      Wierszujmy, końcówkujmy
      nie tylko w tym wątku
      pisać wierszem się nie bójmy
      od końca do początku

      Niechaj wszyscy się dowiedzą
      że na forum emama
      same poetki siedzą
      i że nic ich nie zraża!

      Niech nowina się rozniesie
      po całej polskiej krainie
      że więcej radości niesie
      rymowanie niż kąpiel w winie

      niech prosta ta prawda
      dotrze pod strzechy!
      niech czoła nad nią schylą
      najwiękrze autorytety!
      • marta.prabucka Re: propozycja dla @ll 07.10.04, 22:32
        Witaj wreszcie umasumaku
        całą prawdę piszesz tu
        piszmy bawmy się rymujmy
        póki nam wystarczy tchu.
    • barbin Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 22:21
      Mama wierszyk napisała
      i do kuchni się udała,
      lecz jej umysł sie rozpędził
      i zrobiła stek z żołędzi,
      a na deser torcik z mydła,
      zrobionego z tłuszczu bydła

      Wtem teściowa nalot robi,
      czyta forum, czata, blogi
      i z zachwytu wyjśc nie może,
      ale jaja, o mój Boże

      Tyś, synowo mym idolem
      gardzić tobą nie pozwolę,
      zdejmij fartuch, usiądz sobie,
      a ja dzisiaj obiad zrobię

      Wraca mężuś, syn swej mamy
      patrzy- dzionek jest udany:
      mama zupę mu przyprawia,
      duży talerz przed nim stawia

      Tak więc Edziu, nie rób miny-
      odmieniłas los rodziny,
      mąż szczęśliwy, najedzony,
      żona pisze swe androny,
      a teściowa z miotłą śmiga
      sprząta z gracją jak ta fryga


      • edzio_grubas O Barbinie 08.10.04, 00:11
        A kto śmie zaprzeczyć dzisiaj
        że miło poznać Barbina
        tego przyjmie dziś w niebiosach
        sama święta Klementyna
    • barbin Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 23:00
      Do piernika, co tu bzyka?
      Czy to mucha ze śmietnika?

      Nie to komar opóżniony,
      Leć komarze do swej żony.

      Bzykaj sobie w swej sypialni,
      nie bądż grzeszny w mej jadalni.
    • barbin Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 23:22
      Na tapczanie spi mój mąż,
      lecz powieka drga mu wciąż,
      noga zaraz spadnie z hukiem
      i pociągnie w przepaść pupę
      pewnie złamie prawą rękę,
      nos uderzy o wanienkę,
      uchem rąbnie w wózek lali,
      czy choć zęby swe ocali?
      • fiszerowa Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 23:36
        Miałam dziś dzień do bani
        Syn sie przeziębił tragicznie
        zasnął dopiero niedawno
        i zmęczył mnie makabrycznie

        Weny więc nie mam za grosz
        nie mogę nic sklecić wierszowo
        na barbina patrzę z zazdrością
        bo rymuje wszystko czadowo
        • marta.prabucka Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 23:48
          Fiszerowa zły ma dzień
          synek chory jej że hej
          dużo zdrówka my życzymy
          dla tej ślicznej Twej kruszyny
          • umasumak Re: Poplakalam sie ze smiechu... 07.10.04, 23:54
            marta.prabucka napisała:

            > Fiszerowa zły ma dzień
            > synek chory jej że hej
            > dużo zdrówka my życzymy
            > dla tej ślicznej Twej kruszyny

            Śpieszno mi przyłączyć się do życzeń!
            Zdrowiej nam Fiszerku małysmile)
            Nie martw więcej swojej mamy
            Gdyż potrzeba nam jej dzień cały smile)
            • fiszerowa Dziekuje 08.10.04, 00:04
              Dzięki wielkie!
              Życzenia przekażę
              a wstrętnego siewcę syfa
              srogo jutro ukarzę

              Leczymy się intensywnie
              wapno, ibufen, witaminy
              i do nosa Euphorbium
              psikamy i robimy miny

              Niech się chociaż katar skończy
              bo męczy mi dziecko okropnie
              z nosa ciągle leci
              a smarki znajduję na oknie wink
              • edzio_grubas O chorym Fiszerku 08.10.04, 00:15
                Ten, kto Fiszka smiał zarazić
                śmierdzacymi bakteriami
                niech kask sobie szybko kupi
                bo go zdzielę w łeb garami.
    • edzio_grubas O Joasiiik25 07.10.04, 23:33
      Kto zaprzeczy, że Joasik
      napisała postów trzysta
      temu w wieży Mariackiego
      w ucho trąbnie hejnalista.
      • umasumak Re: O Joasiiik25 07.10.04, 23:51
        edzio_grubas napisał:

        > Kto zaprzeczy, że Joasik
        > napisała postów trzysta
        > temu w wieży Mariackiego
        > w ucho trąbnie hejnalista.

        Ja zaprzeczę Edku drogi
        Twym twierdzeniom o Joasiiik
        gdyż niewiast ta bez mała
        sześćset postów nabazgrała
        • edzio_grubas Do Umy 07.10.04, 23:55
          Nadstaw ucho droga Umo
          hejnał zaraz Ci zagramy
          ale cicho, żebyś głucha
          nie wróciła na e-mamy.
        • fiszerowa Re: O Joasiiik25 07.10.04, 23:55
          umasumak napisała:

          > edzio_grubas napisał:
          >
          > > Kto zaprzeczy, że Joasik
          > > napisała postów trzysta
          > > temu w wieży Mariackiego
          > > w ucho trąbnie hejnalista.
          >
          > Ja zaprzeczę Edku drogi
          > Twym twierdzeniom o Joasiiik
          > gdyż niewiast ta bez mała
          > sześćset postów nabazgrała
          >
          Jakby zliczyć jej wcielenia
          wszystkie jakie kiedyś miała
          myślę, że i sześć tysięcy
          to by byla liczba mała
    • umasumak już trzecia setka ;)) 08.10.04, 00:20
      Tym sposobem trzeci krzyżyk
      nastał dla wątku Edzika smile)
      nie ustajmy mamy drogie
      dalej posty komponujmy
      i niech nikt nam tu nie fika !
      • edzio_grubas O Umie i o sobie 08.10.04, 00:24
        Pisze Uma, pisze Edek
        nic nas z przed kompa nie rusza
        nawet obietnica miła:
        pójść w objęcia Morfeusza.
    • edzio_grubas O Madelaine 6 08.10.04, 00:20
      A kto stwierdzi, że Kasieńka
      nie jest przyjacielem wszystkich
      temu ksiądz kropidłem lutnie
      po Mszy świętej na zakrystii.
    • edzio_grubas O Iwles 08.10.04, 00:27
      Nawet Iwles rymy klecie
      mimo, że nie za pieniądze
      kto zabroni - rychło zginie
      na cmentarzu pod Grudziądzem.
      • umasumak o mnie 08.10.04, 00:34
        jeśli jakiś śmiałek mi zabroni
        iść spać w tym momencie
        temu nie pozwolę grać na fisharmonii
        tylko utopię w atramencie!
    • edzio_grubas O Wegatce 08.10.04, 00:32
      Kto mi powie, że Wegatki
      wiersze to jest sama chała
      jego jutro zmolestuje
      sam Jankowski Henryk - prałat.
    • edzio_grubas O Mamie Radka 08.10.04, 00:36
      A kto powie, że żegnała
      już się z nami Mama Radka
      to go walnie młody kleryk
      aż mu spadnie koloratka.
      • wegatka Re: O Mamie Radka 08.10.04, 00:48
        A kto uzna, że słabiutko
        coś rymuje Gruby Edek,
        niech mu wsadzi w środek dupci
        Jaś ministrant paczkę kredek.
        • wegatka poprawka, to było o Edziu 08.10.04, 00:49

    • edzio_grubas O Neospasminie 08.10.04, 00:42
      Kto zapomni coś napisać
      o naszej Neospasminie
      będzie wnet torturowany
      w lochach, w świętej Katarzynie.
      • olivka27 O Oliwce 08.10.04, 00:47
        A kto powie że Oliwka
        do Bydgoszczy ma wyjechać
        temu zęby wnet wybije
        czarny,czarny,gruby klecha
        • edzio_grubas Re: O Olivce27 08.10.04, 00:54
          Kto napisze, że na forum
          nie lubi pisać z Olivką
          tego warkoczykiem sieknę
          i rozwalę nochal grzywką.
    • edzio_grubas O Sakadzie 08.10.04, 00:47
      Kto ośmieli się w tym wątku
      nic nie wspomnieć o Sakadzie
      ten dla własnej swej wygody
      niech się już do grobu kładzie.
    • olivka27 Edek,marnujesz się:))) 08.10.04, 00:48
    • edzio_grubas O Le_lutki 08.10.04, 00:50
      A kto tutaj o Le_lutki
      nie ma nic do powiedzenia
      temu Papież w Watykanie
      nie udzieli rozgrzeszenia.
      • edzio_grubas O Mamani 08.10.04, 01:02
        Kto zapomni tutaj wspomnieć
        że wśród nas jest też Mamania
        ten wraz z księdzem Józkiem Peatzem
        uda się dziś do Poznania.
Pełna wersja