jatojagodnik
19.09.17, 16:05
Jak to ogarnąć kulinarnie? Będą tańce i swawole, od 18 do białego rana. Ma być niezapomniana 50-tka. Urlop na gotowanie wykluczony. Zostają mi popołudnia w tygodniu i sobota przed imprezą. Jak to zrobić, żeby pysznego jedzenia było w bród i żebym nie padła na pysk? Raczej typu przekąski, ale wiem z doświadczenia, że wszyscy będą głodni. Towarzystwo sportowe, bardzo taneczne i energiczne, więc na pewno jedzenia potrzebuję baaardzo dużo... Na goraco o północy będę miała gar zupy podwójnie kukurydzianej z jadłonomii. I co jeszcze??? Katering odpada