Dodaj do ulubionych

w nawiązaniu do wątku o megaimprezie

21.09.17, 09:01
Przeoczony wpis autorki wątku, trolling przekroczył granice absurdu big_grin

„Imprezy na 30-40 osób + dzieci ogarniałam wielokrotnie.
> Raz zdarzył się hardkor, gdy zbiegł się termin 48 urodzin i półmaratonu kampino
> skiego w którym startowaliśmy my + większość gości. Po porannym przebiegnięciu
> 21 km miałam mały kryzys, ale kawa i wino postawiły mnie na nogi do 4 nad ranem
> . Potem padłam

Przebiegła 21 km, zmieniła przepocone gacie, nakroiła salatek, napiekła mięsa, ukulała kopytek i zrobiła imprezę na 40 osób big_grin
Obserwuj wątek
    • 1234wxyz Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:03
      Ja lubię to: "nie wiedzialam ze penthouse to tylko ostatnie pietro,myslalam ze jesli tak duzy i jesli sam wlasciciel tak o nim mowi to moge tak napisac. ten apartament sasiad kupil z zoną ale byly to 2 mieszkania ktore polaczyli (jedno chyba ok 100drugie 140 metrow). niestety rozwiedli sie, on ma nową panią a ona wyjechala z 4 dzieci do USA do rodzicow."
      • klerjeser Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:12
        Była jeszcze taka perełka big_grin

        „sasiad na dole ma apartament 240 i ma taras na inną stronę niz my. nasz apartament nie jest jedyny na naszym ostatnim pietrze a sasiada na przedostatnim tez nie jest jedyny tyle ze na przedostatnim sa 3 apartament a na naszym ostatnim 4. taki uklad. a tarasy sa na kazdą z 4 stron budynku i dlatego nikt sobie nie zagląda”
    • black-cat Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:13
      Mojemu mężowi też zdarzało się robić imprezy po półmaratonie. Co prawda, nie na 40 osób, bo takich w domu nie organizujemy, ale też stał w kuchni, gotował a później się bawił. Po maratonie czy dluższym triathlonie potrzebuje regeneracji, ale półmaraton to jego ulubiony dystans. Dlatego wierzę autorce, że z pomocą innych osób (biorąc pod uwagę wielkość imprezy) była w stanie przygotować przyjęcie.
    • mamma_2012 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:13
      Czy ona gdzieś napisała, że za szykowanie imprezy wzięła się, od zera, po tym biegu?

      Kopytka lepiła Andaba i wierzę, że jeśli ktoś ma wprawę to szybko może machnąć wiele kilogramów. Mam taki punkt, gdzie kupuje się pierogi i kopytka, urządzony tak, że widać jak je szykują. To wygląda jak na przyspieszonym filmie i wychodzą wszystkie idealnie równe.
      Gdyby taka osoba napisała, że w dwie godziny zrobi pierogi dla 60 osób, to byście ją zabiły śmiechem, a zrobi.
        • lusitania2 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 11:57
          heca7 napisała:

          >ale chyba się myliłam.

          ano raczej się mylisz.
          Biega się dla przyjemności przede wszystkim.
          Ew. z masochizmu, ale to też rodzaj przyjemnościwink.
          Bo z tym "dla zdrowia" to już różnie bywa (zdrowie z pewnością nie wymaga biegania + 20 km).
            • lusitania2 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 22.09.17, 09:41
              owszem, bieganie jest również modne.
              No ale półmaraton to mało kto przebiegnie z marszu, dla większości to coś wymagającego przynajmniej kilkunastotygodniowego, regularnego treningu, w który trzeba niemały wysiłek włożyć. Więc jak tego nie (po)lubisz, to częściej odpuścisz ten rodzaj aktywności, niż będziesz biegać, bo to akurat właśnie modne.
    • turzyca Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:28
      Wiesz, ja bylam na imprezie na ktorej gospodarz najpierw wzial udzial w krotkim triathlonie 1-10-45, na ktory jednakze dojechal rowerem, wiec w sumie zrobil na rowerze 100 km, a potem normalnie przez caly dzien funkcjonowal, ogarnial towarzystwo. No ok, impreza nie byla taneczna, raczej ognisko i takie tam, ale ogolnie wszedzie go bylo pelno, nosil drewno, meble, jedzonko.
      I coz, chyba jakby mi ktos opowiadal, to tez bym nie wierzyla.
      No coz, mnie ta impreza otrzezwila, jak sobie uswiadomilam, ile wiecej zapasow sily ma facet starszy ode mnie o prawie 20 lat.
    • ewcia1980 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:30
      No dla mnie hitem jest obiad dla 30 osób zrobiony w 2 h.
      Dwudaniowy
      Z deserem !!

      "Obiad dla 25-30 osób szykuję ok. 2-3 godzin. Przygotowanie mięsa czy ryb do pieczenia to 15 minut, jeśli są przewidziane ziemniaki to 15 minut obierania.
      Przygotowanie sałat (obrać i pokroić dwa ogórki, 3 pomidory, paprykę i pokroić fetę, czosnek do oliwy, a często tez podaję same sałaty), ile to może trwać? Otworzenie 2-3 paczek z buraczkami i wrzucenie ich na patelnię, to minuta. Odbieranie włoszczyzny na bulion, kilka minut, a można kupić obraną, zupa jest wtedy prosta typu rosół, pomidorowa, krem z cukini. Zostaje czas na zabawę z deserem, chociaż można podać lody z musem"

      No niektórym to wszystko robi się samo.
      Zazdroszczę bo mi przygotowanie obiadu dla 4! osób zajmuje godzinę.
      I to jednodaniowego.
      I bez deseru.
      • mdro Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 09:44
        Da się, jeśli się ma kogoś (a najlepiej dwa kogosie) w roli podkuchennego i robi danie niewymagające dużego nakładu pracy (a więc właśnie pieczone mięso, proste sałaty i zupy). Ale np. smażenie kotletów albo robienie jakichś przystawek i przystaweczek już odpada.
      • aqua48 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 10:10
        ewcia1980 napisała:

        > Zazdroszczę bo mi przygotowanie obiadu dla 4! osób zajmuje godzinę.
        > I to jednodaniowego. I bez deseru.
        >
        A ja jestem w stanie uwierzyć, że można zrobić szybki obiad metodą bezwysiłkową - kwestia ustawienia priorytetów, odpowiedniej logistyki i wyższej konieczności.
        Jak miałam nogę w stabilizatorze i możliwość ustania na niej przez 20 minut max to też robiłam trzydaniowe obiady w te 20 minut. Teraz znowu nie umiem smile
          • triss_merigold6 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 10:31
            Ja zrobię trzydaniowy obiad w 20 minut jak mam zupę od babci w słoikach, usmażone kotlety (wrzucenie do ugotowania ryżu/kaszy w torebkach i buraczków mrożonka hortexu na patelnię zajmie jakieś 3 minuty + czas gotowania) i blachę ciasta (też od babci). I co, nie da się?
              • anetapzn3 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 11:41
                iwoniaw napisała:


                > , bo przecież "nie każdy wszystko z tego będzie jadł" big_grin
                >
                >
                Taa to stwierdzenie jest dla mnie hitem tamtego wątku big_grin jak zadałam pytanie, co będzie, gdy jednak każdy będzie chciał wszystkiego spróbowac, nie dostałam sensownej odpowiedzi, bo autorka tego cud miód komentarza kogoś takiego nie zna.
                • mamma_2012 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 11:51
                  Nigdy nie zdarzyło ci się w restauracji usłyszeć, że tego czy tamtego już nie mamy? Albo pstrągi możemy podać tylko dwa?
                  Nic nie będzie, ktoś czegoś nie spróbuje, zje coś innego. Jak jest ematką/eojcem obrobi na forum tyłek, że sałatki dla niego zabrakło i musiał zjeść inną.
                • kondolyza Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 12:00
                  anetapzn3 napisała:


                  > Taa to stwierdzenie jest dla mnie hitem tamtego wątku big_grin jak zadałam pytanie, c
                  > o będzie, gdy jednak każdy będzie chciał wszystkiego spróbowac, nie dostałam se
                  > nsownej odpowiedzi, bo autorka tego cud miód komentarza kogoś takiego nie zna.

                  ale nie kłam bo oczywiscie ze dostałaś odpowiedź. to jest śmieszny zarzut bo stwarzasz problemy tam gdzie ich nie ma. przeklamujesz rzeczywistosc bo o daniu głôwnym startowym pisalam ze jest dla kazdego po 309 gram miesa plus dodatki do wyboru. a pozostalych 9 dań/ potraw nie jest juz wazone bo jest tak duzy wybor ze kazdy sie najw i jesli kazdy chce kazdą potrawe sprobowac to zjada po lyzeczce a nie porcje po 300 gram wszystkiego.
                  ale skoro chcesz to prosze jeszcze raz:
                  -na start 300 gram miesa na glowe plus dodatki do wyboru (zielone salaty,kasza,buraczki na cieplo,niektorzy biora do tego kiszone ogorki,inni salatke jakas majonezową-przeciez nie zabronie skoro bufet). Zapewniam ze kaszy i miesa zawsze zostaje.
                  -potem są ciasta i pelny bufet (pasztety,galantyny,pieczywa,wedliny,salatki typu ryzowa makaronowa z kurczakiem tunczykiem itp), sa tez tarty i fritatta/flan, sa sery orzechy owoce.
                  - okolo 22 wjezdzaja na cieplo pierogi nigdy nie liczylam ile sztuk,ale tak okolo 10 kg - czasem zdarzalo sie ze wszystkie poszly ale zazwyczaj zostają.
                  co robie jak wszystkie poszly?ciesze sie ze smakowalo i zachecam do sprobowania galantyny z kurczaka i pasztetu z dzika
                  -okolo 24-1 podgrzewam zupe. znam swoich gisci,wiele osob ma dzieci male i zawija sie ok 23 zeby zdarzyc dojechac przed polnocą zwolnic nianie wiec nigdy mi zupy nie zabraklo. nie wszyscy tez lubią zupe zapijac po alkoholu i ciastach wiec mam pewnosc ze jeden duzy gar starczy nam jeszcze na nastepny dzien
                  Co robie jak nikt nie wyszedl przed polnocą i wszyscy chcą - zamiast nalewac po 300 ml nalewam po okolo 150-200. Ale zapewniam ze jeszcze nigdy nic takiego sie nie wydarzylo.
                  a takie pytanie przy uginajacych sie stolach-co zrobisz jak cos sue skonczy? jest po prostu smieszne. zarcia az sie stoly uginają a Ty jak 3latek w dziale z zabawkami rzuć się na podłogę i krzycz: "ja chcę pieroga!!!!"
                • sasanka4321 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 15:33
                  > iwoniaw napisała:
                  >
                  >
                  > > , bo przecież "nie każdy wszystko z tego będzie jadł" big_grin
                  > >
                  > >
                  > Taa to stwierdzenie jest dla mnie hitem tamtego wątku big_grin jak zadałam pytanie, c
                  > o będzie, gdy jednak każdy będzie chciał wszystkiego spróbowac, nie dostałam se
                  > nsownej odpowiedzi, bo autorka tego cud miód komentarza kogoś takiego nie zna.

                  No dla mnie hitem jest Twoje pytanie. No co bedzie? Co bedzie Panie Boze jak kazdy bedzie chcial sprobowac wszystkiego i dla kogos czegos zabraknie? Niechybnie uda sie na psychoterapie zaraz po przyjeciu big_grin
                  • kura17 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 15:37
                    > No dla mnie hitem jest Twoje pytanie. No co bedzie? Co bedzie Panie Boze jak ka
                    > zdy bedzie chcial sprobowac wszystkiego i dla kogos czegos zabraknie? Niechybnie
                    > uda sie na psychoterapie zaraz po przyjeciu big_grin

                    lacznie z gospodarzem - ten na terapie dla wspoluzaleznionych! smile
                    • sasanka4321 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 16:12
                      > > No dla mnie hitem jest Twoje pytanie. No co bedzie? Co bedzie Panie Boze
                      > jak ka
                      > > zdy bedzie chcial sprobowac wszystkiego i dla kogos czegos zabraknie? Nie
                      > chybnie
                      > > uda sie na psychoterapie zaraz po przyjeciu big_grin
                      >
                      > lacznie z gospodarzem - ten na terapie dla wspoluzaleznionych! smile
                      >

                      No nie? I wyobraz sobie, ze tak bardzo sie starasz, zeby dla nikogo niczego nie zabraklo, robisz 60 potraw dla 60 osob, a tu ci 59 osob nalozy sobie tylko po wiadrze bigosu, ignorujac pozostale potrawy, i dla szescdziesiatej osoby zabraknie bigosu suspicious
                      Tu trzebaby od poczatku gotujac zalozyc, ze wszyscy moga chciec jesc przez caly wieczor tylko jedna potrawe z calego zestawu, niestety nie wiadomo ktora, i kazdej przygotowac conajmniej wanne, tak dla zabezpieczenia sie.
                        • herca Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 16:30
                          Ooo teraz to dopiero otworzyłas puszkę pandody - a co jak każdy gość będzie chciał tylko ipa a ty im jakieś portery czy co tak jeszcze jest modne? A wino? Co jak z nie tego krzaka albo słoneczko nieodpowiednio świeciło podczas dojrzewania winogron? A drinki?
                        • kondolyza Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 16:39
                          mamma_2012 napisała:

                          > Mogą też chcieć popić tylko nie wiadomo co, więc na głowę po litrze wódki, bute
                          > lce białego i czerwonego wina oraz przynajmniej po cztery piwa, a to wszystko n
                          > adal bez gwarancji, że ktoś nie będzie chciał piątegowink


                          a potem przyjdą i wszyscy chcą pić malibu z mlekiem 😱
                        • sasanka4321 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 17:36
                          >Mogą też chcieć popić tylko nie wiadomo co, więc na głowę po litrze wódki, butelce białego i czerwonego wina oraz przynajmniej po cztery piwa, a to wszystko nadal bez gwarancji, że ktoś nie będzie chciał piątegowink

                          W sumie to chyba gospodarz powinien tego pilnowac? suspicious Jak widzi, ze ktos siega po czwarte piwo to powinien powiedziec: "Lapy precz, zostaw juz piwo, bo moze dla kogos nie wystarczyc, kazdy ma sprobowac wszystkiego, ty tez, pij teraz biale wino!"
                      • kura17 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 18:01
                        > Tu trzebaby od poczatku gotujac zalozyc, ze wszyscy moga chciec jesc przez caly
                        > wieczor tylko jedna potrawe z calego zestawu, niestety nie wiadomo ktora, i ka
                        > zdej przygotowac conajmniej wanne, tak dla zabezpieczenia sie.

                        czy to sie przypadkiem nie nazywa teoria gier o sumie niezerowej??? big_grin
          • aqua48 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 10:51
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Trzydaniowy obiad w 20 minut? Voila! Barszcz czerwony z kartonu, gotowe krokiet
            > y odgrzane na patelni, na deser lody z pudełka. W to, że obrałaś ziemniaki, zro
            > biłaś od podstaw kotlety i surówkę oraz upiekłaś ciasto w 20 minut, to nie uwie
            > rzę.

            Zupa cebulowa, kurczak (pierś lub kawałki) duszony, ryż, dowolna sałata, budyń.
            Usmażenie kotletów na dwa dni nie zajmuje mi więcej niż 10 minut. No nie przesadzajcie, że to takie pracochłonne danie.
              • aqua48 Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 12:12
                przystanek_tramwajowy napisał:

                > Zupę cebulową robisz w 10 minut? Rozumiem, że z kartonu, bo inaczej się nie da.
                > Już samo obranie odpowiedniej ilości cebul, posiekanie i zeszklenie zajmie ci
                > więcej czasu. A te kotlety to też z gotowca pewnie, bo w 10 minut nie rozbijesz
                > mięsa, nie doprawisz, nie opanierujesz i nie usmażysz.

                No litości, trzy duże cebule obieram, kroję w półplasterki i przesmażam na maśle, w tym czasie przygotowuję grzanki, zezłoconą cebulę zalewam nawet dzień wcześniej przygotowanym bulionem warzywnym, zagotowuję, doprawiam, wrzucam na talerze, wyjmuję gotowe grzanki podaję z zupą i tyle. Nie duszę tej cebuli godzinami, lubię taką wręcz półchrupką. W 10 minut spokojnie pokroję 6-8 kotletów, rozbiję, opanieruję i usmażę przynajmniej połowę z nich. W kuchni jestem szybka. W dwie godziny zrobię od zera nie spiesząc się (wraz z przygotowaniem farszu i ciasta) 90 pierogów ruskich. Mam dobrą logistykę kuchenną i sporą rutynę.

                • iwoniaw Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 12:17
                  zezłoconą cebulę zalewam nawet dzień wcze
                  > śniej przygotowanym
                  bulionem warzywnym


                  Ach, robienie połowy rzeczy dzień wcześniej (gdyż z natury rzeczy wymagają mnóstwa czasu, a często i pracy) to przygotowywanie czegoś w 10 minut? Grunt to logika big_grin
                  • chicarica Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 14:05
                    No właśnie dla mnie taka impreza to jest, za przeproszeniem, tydzień zapier...lu. Wszystko "przygotowane wcześniej", tylko co, krasnoludki to kupią i przygotują?

                    Dla mnie zaproszenie rodziny mojej i męża na urodziny to minimum 3 dni. A jest to 15 osób w sumie, nie 60. Jedno popołudnie - zakupy, zamówienie tortu i zrobienie tego, co można przygotować wcześniej. Drugie popołudnie - konkretniejszy zapiernicz w kuchni, jakieś mięsa zamarynować, zupę wstępnie przygotować itp. Trzeci (przeważnie zapraszamy na sobotę) to właśnie to zmontowanie i siekanie sałatek, zrobienie mięs, wykończenie zupy i deseru, nakrycie stołu... Nie uwzględniam w tym nawet ogarnięcia mieszkania tak, żeby wyglądało odświętnie.
                        • joanna_poz Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 14:25
                          Re: Impreza w domu na 60 osób!
                          3-mamuska 20.09.17, 16:16
                          przystanek_tramwajowy napisał:

                          > Gołąbki pracochłonne? No co ty! Przecież tyw godzinę zrobisz 150 i wstawisz do
                          > gara do gotowania pieluch. smile
                          >


                          Tak gołąbki nie sa pracochłonne, zależy kto ma wprawę.
                          Ile to ugotowany róży wymuszać z mięsem cebula przyprawami i zawinć?

                          Pamietam jak kiedys odprowadziłem młoda do przedszkola na 9 rano.
                          Rozchodząc się z koleżanka mowi lecę bo musze zrobic pierogi.
                          I o 11.20 przyniosłam jej świeżutkie 100 pierogów ruskich ma 5 dzieci.
                          Drugie tyle czekało w domu na ugotowanie.
                          Dodam ze o 9 nic nie miałam gotowe.
                          Moja szefowa zawijają w 1 minutę 107 pierogów.
                          Gotowe kulki z farszu plus wykrojenie ciasto.
                          Samo lepienie ręczne palcami. Nie maszynka .

                          Wszystko zależy jaka wprawa organizacja czasu.
                          I możliwości.
                  • tt-tka Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 14:17
                    iwoniaw napisała:


                    > Ach, robienie połowy rzeczy dzień wcześniej (gdyż z natury rzeczy wymagają mnós
                    > twa czasu, a często i pracy) to przygotowywanie czegoś w 10 minut? Grunt to log
                    > ika big_grin

                    Hue, hue, hue big_grin
                    W 10 nie, w 20 minut potrafie przygotowac obiad dla czterech osob, ale zawsze jest to wyjscie awaryjne i erzac-obiad wink
                    Przykladowo
                    - warzywa "na patelnie", z mrozonki do woka, w tym czasie smaze kotlety z kurzecego cycka - bez rozbijania, otaczam w gotowej (kupnej) panierce, na deser budyn
                    - ogromny omlet-grzybek (na 4 osoby 6 jaj, 6 czubatych lyzek maki, 12 lyzek mleka) rozrabiam i wylewam na patelnie/blache. Do tego puszka groszku i skrojona szynka/kielbaski. Smazy sie/piecze sie, w tym czasie robie kisiel/galaretke/salatke owocowa
                    - makaron z zupek chinskich smile zalewam wrzatkiem i odstawiam, w miedzyczasie podrzewam dowolne warzywa z mrozonki, wszystko do naczynia zaroodpornego, zolty ser, zapiec
                    - watrobki drobiowe, do tego dowolna salatka
                    - leczo z dynowatych (pobrac i pokroic trzeba, za to gotuje sie/dusi blyskawicznie), do srodka male podwedzane paroweczki
                    - blitzdeser to kupne lody albo brzoskwinie z puszki z kapka zurawin/borowek kazda
                    Moi nawet to lubia, ale akceptuja nie czesciej niz 3-5 razy w miesiacu wink
                    uczciwy obiad musi byc ich zdaniem z kasza/ryzem/ziemniakami/kopytkami czy czyms podobnym
                • morgen_stern Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 12:36
                  Po pierwsze mowa o czymś przygotowanym wcześniej - to już nie jest 20 minut. Po drugie - wybacz, ale to jest po prostu bulion z podsmażoną cebulą, a nie zupa cebulowa. Nazywajmy rzeczy po imieniu. W domu między sobą możecie to sobie nazywać, jak chcecie, ale opowiadanie na forum, że robisz w kilkanaście minut zupę cebulową to już ściema.
            • iwoniaw Re: w nawiązaniu do wątku o megaimprezie 21.09.17, 10:58
              Usmażenie kotletów na dwa dni nie zajmuje mi więcej niż 10 minut. No nie przesa
              > dzajcie


              Ile tych kotletów potrzebujesz na 2 dni i na ilu patelniach smażysz? Przypominam uprzejmie, że zanim rozpoczniesz smażenie, musisz te kotlety (zakładając, że kupiłaś już poporcjowane mięso) jeszcze rozbić, przygotować panierkę, obtoczyć je w niej - i nie, żadna z tych czynności nie zajmuje sekundy.