Kura zamieszkała mi w ogrodzie...

    • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:03
      No dobra, u mnie leje deszcz (może przestanie).
      Pytanie - co robi kura gdy mocno pada? Siedzi w kurniku (budzie?)
      Serio pytam - jako stworzenie, od pokoleń typowo miejskie...
      • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:06
        Otwórz jej budę. Pewnie wyjrzy i zostanie w środku smile
        • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:08
          Jak znajomy miał kury to one pod daszkiem siedziały. Wcale nie chciały moknac.
      • tanebo2.0 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:07
        Siedzi w kurniku. Ale możesz go otworzyć. Jeśli ma parasolkę to wyjdzie.
      • antyideal Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:14
        W czasie deszczu kury się nudzą,
        to ogólnie znana rzecz
        Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się
        ale strasznie nudzą się w deszcz
        smile
      • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:53
        uszyj jej ubranko

        https://fora.mtv.ca/wp-content/uploads/2012/08/chicken8.jpg

        https://www.balloon-juice.com/wp-content/uploads/2012/03/chicken_sweaters.jpg

        https://1.bp.blogspot.com/_IX8poG1JX9c/S0o8yWKDxYI/AAAAAAAAAyU/PxFCHjAoGfE/s800/chicken_clothing_03.jpg

        https://i.pinimg.com/736x/db/73/de/db73deada76eda138d6f74922119015e.jpg
    • kagrami Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 07:48
      Fajnie smile Może ktoś przywiózł ze wsi kurczaczka dziecku do zabawy a kurka dorosła i uciekła do was..
      Znajdź jej jakieś miejsce z kurami. Szkoda że tak daleko od Kotliny Kłodzkiej, ja tam znam miejsce gdzie ,kury mają super życie! Ranczo Stokrotka!
    • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 08:30
      Pominąwszy fakt, że ta kura nierówno pod sufitem ma - to wszystko Ok.
      Obudzona, wylazła z budy, otrzepała się z godnością, rozejrzała. Czekałam niemal, aż podciągnie gacie - tak jak na Reksiu (moje ulubine sceny smile ). I zabrała się do kaszy.
      Jak szliśmy z synem do furtki - odprowadziła nas. Wszystko z wielką godnością.
      Jak przyszłam po odprowadzeniu ze szkoły - czekała przed furtką.
      Stąd moje podejrzenie słabości umysłowej - wydaje jej się chyba, że psem jest...

      Ubranka są fajowskie big_grin

      No dobra, zmykam do pracy.
      • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 08:45
        Po powrocie rozejrzyj się za jajkiem wink Jak zacznie bardziej intensywnie gdakać to prawdopodobnie coś zniosła.
      • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 08:52
        mądra jest smile wie jak sobie was owinąć wokół pazurka big_grin
      • morgen_stern Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 09:30
        Weszłam w wątek i szukam zdjęć, a tu jakieś obce kury w ciuchach! Chcę fotki Lotty Kurosawy!
      • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 10:28
        halołin się zbliza big_grin

        https://i.pinimg.com/736x/a7/2c/4b/a72c4b1aaa74d8d924aa06baa5fff365.jpg

        https://cdn.countrysidenetwork.com/wp-content/uploads/2014/05/ChickenMotorcycle.jpg

        https://www.backyardchickens.com/forum/uploads/58585_birdncuda_100.jpg
      • lady-z-gaga Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 10:46
        >Stąd moje podejrzenie słabości umysłowej - wydaje jej się chyba, że psem jest...

        ona myśli, że to Ty masz nierówno pod sufitem i że uważasz ją za psa, skoro kazałaś jej zamieszkac w budzie....ale spełnia Twoje oczekiwania, bo zwierzęta są bardzo wyrazumiałe wobec ludzkich dziwactw smile
        strach pomyśleć, co było, gdybyś miała akurat wolną zagrodę dla byka i tak ją wsadziła... poranek byłby pełen wrażeń wink
        • ponis1990 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 11:50
          Boski wątek, a kura wiedziała, gdzie przyleźćbig_grin
      • aankaa Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 12:53
        wydaje jej się chyba, że psem jest...
        ===
        a czego się spodziewałaś skoro kazałaś (jej) zamieszkać w budzie ? big_grin
    • aj.riszka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 13:36
      Urocza historia z tą kurą smile
      Kury zjadają ziarna pszenicy.. i śpią 'na bantach'.. a więc musi mieć jakiś mały 'dom'.
      • bistian Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:57
        aj.riszka napisała:

        > Kury zjadają ziarna pszenicy.. i śpią 'na bantach'..

        Jeśli śpi na "bantach", zamiast na grzędzie, to pewno to kura-szpieg wysłana przez Putina. Rozejrzy się, zarejestruje wszystko i wróci do bazy. wink
        • aj.riszka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 21:45
          hihihi taki wabik! smile
    • allut5 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 13:48
      A zdajesz sobie sprawę, że jeśli oddasz komuś tę kurę, to twoje życie już nie będzie takie same jak było... to przytłaczające poczucie pustki...
      • antyideal Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 14:07
        Nasze, forumowe, też.....
        • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 14:35
          no wlasnie !
          to już nasza kura ematkowa !
    • szara_w Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 15:19
      W moim ogrodzie, gdzie kura gości
      Gdzie gorzkie dni i gorzkie noce,
      W moim ogrodzie, gdzie samotności
      Nikt nie rozjaśniał, gdzie nigdy dotyk.

      W moim ogrodzie, gdzie wczesna jesień
      już zabarwiła liście na żółto
      W moim ogrodzie, gdzie było pusto
      Aż serce mróz ogarniał często.

      Aż dnia pewnego puściły lody,
      Ogrodu serce mocniej zabiło,
      Przyszła, nabrała ziaren do dzioba
      I je przełknęła - a wszystko ożyło.

      Była prześliczna, niczym poranek,
      Niczym wiosenny kwiat jabłoni
      I nie zapomnę nigdy tej chwili,
      Gdy dłoń dotknęła jej piór jedwabistych
      I nie zapomnę tych chwil radosnych,
      Kiedy nie mogąc wydobyć słowa,
      Z zapartym tchem patrzyłam jej w oczy,
      Tak trwała nasza bez słów rozmowa.

      Ja twoje pióra dotykałam ukradkiem,
      Gdy zamyślona z pochyloną głową,
      Dziobałaś resztkę mojego obiadu
      i budę oglądałaś swą nową.

      I choć tak blisko jesteś przy mnie,
      Choć twoje oczy śmieją się do mnie,
      Doprawdy niczego nie jestem pewna
      I na ematce zadaję pytania
      Co począć teraz z drobiową nimfą
      Czy kochać dalej czy wrzucić do gara…
      • nickbezznaczenia Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 15:21
        smile
        Talent!
        • szara_w Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:46
          Oj tam smile tylko trochę pozmieniałam słowa
          • abasia0 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:50
            Brawo!
      • morgen_stern Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 15:22
        >W moim ogrodzie, gdzie kura gości
        Gdzie gorzkie dni i gorzkie noce,
        W moim ogrodzie, gdzie samotności
        Nikt nie rozjaśniał, gdzie nigdy dotyk.


        Trzymajcie mnie ludzie - mistrzyni!!! big_grin big_grin big_grin
      • lady-z-gaga Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 15:47
        big_grin
      • astomi25 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:35
        To przerobiony DŻEM? 😂
        • szara_w Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:44
          Nie Dżem, to Daab "W moim ogrodzie" smile
        • satoja Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:55
          www.youtube.com/watch?v=qKAz9zlk6Xw
          jak można takiej klasyki nie znać
          • astomi25 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:13
            No widzisz mozna. wink
            Zlinczuj mnie tongue_out
            • satoja Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:22
              ojtam ojtam tongue_out

      • mamolka1 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 17:56
        Mówisz, że Lotta Kurosawa to fanką Daaba ??😀😀
        • morekac Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:11
          A może realizuje wizję Zespołu Reprezentacyjnego:
          Gdaknęła kura że już dość
          Od dziś ogłaszam wielki post
          Wypinam się zamykam sklep
          Chromolę tą monokulturę
          Przestaję znosić tyle jaj
          Od dziś o siebie tylko dbam
          Niech sobie znajdą inną kurę

          Kiedy kura mówi "nie" Rewolucja niech żyje

          Niech wyzyskują kogo chcą
          By se zbudować drugi dom
          Ja ich dobrobyt w dupie mam
          Ja się nie będę dla nich trudzić
          Ja z damy owszem nie mam nic
          Dziewiczy mi nie znany wstyd
          Lecz w tej niewoli nie chcę zgnić
          Ja się dla planu nie chcę ku...ć

          Nie chcę być wzorem pełnym cnót
          Najlepszą z wszystkich nośnych kur
          Ja telewizji zamknę dziób
          Żem rekordzistką w województwie
          Dyplomem mogą mamić mnie
          Zarzucać eksportową sieć
          Ja mam swój honor i swą cześć
          Nie dam dyplomem się ogłupić

          I by kogutów przerwać chór
          Żem najłatwiejszą z wszystkich dup
          I przysłowiowy kurzy mózg
          Od dziś kogutów ja wybieram
          Bo impotentów ja mam dość
          To ma być kogut na schwał chłop
          I nie dla jaj ma robić to
          Ale dla mojej przyjemności

          Kiedy kura mówi "nie" Rewolucja niech żyje
          tekst poezja-spiewana.pl
      • satoja Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:27
        big_grin
    • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:25
      No i kicha. Nie miała baba kłopotu, przygarnęła kurę...

      Znalazł się właściciel - przeczytał ogłoszenie (!!!!)
      Okazuje się, że prawie kilometr ode mnie, jest kobieta, która kury hoduje. Nie wiedziałam. Opisała bardzo dokładnie Lottę Kurosawę i niestety - podała bardzo charakterystyczne szczegóły.
      Jutro Lotta wraca do domu.
      Właścicielka zdziwiła się imieniem, ale stwierdziła że fajne i pozostawi jej to imię.
      Synowi obiecała, że będzie mógł ją odwiedzać, kiedy zechce.
      Mam potop w domu, bo syn zalewa się łzami. Mnie też smutno sad
      Zdjęć nie zrobiłam, bo gdy dotarłam do domu było zbyt ciemno. Dałam jej jeść i zamknęłam do budy....
      Chlip, chlip.

      A jak trafiła do naszego ogrodu - pozostanie na zawsze wielką tajemnicą Lotty Kurosawy.
      • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:27
        kochamruskieileniwe napisała:

        > No i kicha. Nie miała baba kłopotu, przygarnęła kurę...

        Nie, to nie tak. Nie miała baba kłopotu, dała ogłoszenie. tongue_out

        Ach, ta kura. Wrzuć chociaż fotkę w budzie.
        • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:28
          No jak? Zejdzie na zawał gdy jej błysnę lampą....
          • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:30
            kochamruskieileniwe napisała:

            > No jak? Zejdzie na zawał gdy jej błysnę lampą....

            A niby dlaczego?
          • nickbezznaczenia Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:08
            Po prostu ją odkup!
        • astomi25 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:29
          No wez. Ratuj Lotte! Ta baba ja na pewno wezmie i zje!
      • satoja Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:29
        Pani od kur na wiosnę niech ci da dwie odchowane młode. Najlepiiej takie z Lotty jaj.
        Bo my tu już karierę muzyczną jej kilku pokoleniom zaplanowałyśmy...
      • woman_in_love za karę stanie się dziś rosołem jako przykład 10.10.17, 18:33
        dla innych by nie uciekały. Jesteś bardzo złym człowiekiem.
        • kochamruskieileniwe Re: za karę stanie się dziś rosołem jako przykład 10.10.17, 18:37
          no nie. Pani hoduje kury dla jaj (jakkolwiek to brzmi). Jak do mnie dzwoniła i podała adres - sprawdziłam w street views. I faktycznie - na ogrodzeniu kartka "jajka na sprzedaż"

          Poza tym - syn ma ją odwiedzać!

          Kurczę, pomysł z kurczakami jest niezły. Już dojrzałam do posiadania kury. Ewentualnie będę negocjować możliwość odkupienia? No muszę przemyśleć sprawę i zrobić wywiad u Pani.

          Na razie idę pocieszać dziecko....
          • szara_w Re: za karę stanie się dziś rosołem jako przykład 10.10.17, 18:47
            Kup kurę! Jeśli Pani hoduje kury, to jedna mniej nie zmarnuje jej życia. Kura chyba nie może być droga...
          • mamolka1 Re: za karę stanie się dziś rosołem jako przykład 10.10.17, 18:56
            Zaprzyjaźnij się z tą panią - młody będzie miał stado kur do kochania a ty jajka z rabatem ( zbieraj im chleb, skorupki i inne resztki ) kilometr to akurat mały spacer przed spaniem
      • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:33
        nie oddawaj
        wyślij jej zdjecie placzacego synka to się zlituje
        • antyideal Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:56
          sad
          Pocieszajmy się, że może znów ucieknie. Drogę już zna.smile
        • iwoniaw Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:06
          Tja, najlepiej niech napisze od razu, że synek "hory i smótny" big_grin "Pani, dej nam tom kórem" big_grin

          Powiedz synkowi, że kura wraca do koleżanek, a on będzie ją odwiedzał. Może faktycznie znajomość fajną nawiążecie dzięki Lotcie Kurosawie wink
      • beata985 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:39
        serio??
        a skąd sie dowiedziała że jest u Ciebie??
        dałaś w koncu ogloszenie??
        • beata985 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:42
          naprawdę nie przypuszczałabym, że ludzie będą szukac kurę przez ogłoszenia big_grin jaki czad big_grin
      • nanuk24 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 18:40
        A po co dawałaś ogłoszenie?
        • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:07
          Bo jakoś to był pierwszy odruch - o głupia ja! Myślałam, że może ktoś jej szuka.I tęskni suspicious
          • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:12
            walcz nie poddawaj się
            kaz babce wejść na ematke my ja przekonamy żeby Lottę Kurosławę zostawiła !!!
      • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:03
        Odkup tą kure! Zwykła kura na rosół taka od baby ze wsi kosztuje ok 40 zł.
        Na allegro kura nioska z wysyłką to 65 zł. Pokarm dla kury to grosze.
        Powodzenia smile
        • beata985 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:06
          heca7 napisała:

          > Odkup tą kure! Zwykła kura na rosół taka od baby ze wsi kosztuje ok 40 zł.
          drogo masz,
          ja kupję za 18,- dzielę na pół i mam na 2 gotowania.
          • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:13
            W Warszawie to naprawdę 4 dychy jak od baby i taka niestara. Z ekologicznego sklepu jeszcze więcej.
          • nanuk24 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:14
            Boże! Żeby tylko Lotta Kurosawa tego nie przeczytała!
        • sasanka4321 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 19:16
          >Odkup tą kure! Zwykła kura na rosół taka od baby ze wsi kosztuje ok 40 zł. <

          Hmm... w zasadzie to kazda kura jest "zwykla kura na rosol" smile
          • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 21:28
            No zwykła kura na rosół to taka wiecie...no zwykła. Są przecież kury niezwykłe, też się pewnie da zjeść ale co się człowiek by naskubał wink 3.bp.blogspot.com/-nG7WRFc8v7g/VOHNh5oM9lI/AAAAAAAAAOQ/Ab5ROyWZqII/s1600/kury-jedwabiste.jpg

            Prawda jest taka, że ta kura warta jest dla właścicielki tyle ile jajka które znieść może. Po dwóch, góra trzech latach kura się "wynosi" i nie daje tyle jajek albo w ogóle. Wtedy trafia do rosołu.
            • satoja Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 21:33
              yyy.. to na zdjęciu to bardziej wielbłąda przypominabig_grin
            • aankaa Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 21:54
              czemu skojarzyła mi się z konwalkową Fafunią ?
        • aqua48 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 20:30
          heca7 napisała:

          > Odkup tą kure! Zwykła kura na rosół taka od baby ze wsi kosztuje ok 40 zł.
          > Na allegro kura nioska z wysyłką to 65 zł. Pokarm dla kury to grosze.

          No. Kurosawa na dodatek wysyłkę już sama odpracowała. Powinna odliczyć od wartości kury z przesłaniem..
          • klamkas Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 20:39
            big_grin
          • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 20:41
            aqua48 napisała:

            > heca7 napisała:
            >
            > > Odkup tą kure! Zwykła kura na rosół taka od baby ze wsi kosztuje ok 4
            > 0 zł.
            > > Na allegro kura nioska z wysyłką to 65 zł. Pokarm dla kury to grosze.
            >
            >
            > No. Kurosawa na dodatek wysyłkę już sama odpracowała.

            Ale nastąpił zwrot i będzie powtórna wysyłka.
      • wegatka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 20:21
        Kochamruskieileniuwe, błagam Cię, nie oddawaj Kurosawy, odkup ją, bo przecież ją zjedzą prędzej, czy później. Jak babka po nią przyjdzie, to niech synek narzuci Kurosawie białą szmatkę na głowę i krzyknie "Moja ci ona". Od wczoraj czytam wątek z wypiekami i nie przeżyję tego osobiście, jeśli kura wróci do kurożerców. Wybrała Was, walczcie o nią https://emotikona.pl/emotikony/pic/0girl_cray2.gif
        • raczek47 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 20:45
          Odkup ją.
          Syn już pewnie w szkole naopowiadał jakie to ma fajne zwierzątko i przecież i on i kura b.się polubili.
          Ja bym nie miała serca jej oddawać.
          Swoją drogą to chyba najsympatyczniejszy wątek roku.I żadnej jatki w nim nie było ☺
          • aankaa Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 21:10
            przyłączam się do apelu "odkup kurę"

            możemy zrobić forumową zrzutkę - jak każda sypnie choćby 2-3 zł to kobieta będzie mogła sobie kupić kilka kur
            • peonka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 22:43
              Dorzucam się. Zaproponuj jej ze 100 zł, moze sie zgodzi.
              • majenkir Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 10.10.17, 23:38
                Ja wiem, ze tu ma byc wesolo i "cute", ale zejdzmy na ziemie - kurze jest lepiej ze swoim stadem.
                Autorka moze sobie kupic kilka kurczakow i sama zaczac hodowle wink.
                • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 00:33
                  jakby jej było dobrze to by nie zwiala
                  kura zdecydowala ze chce mieszkac w budzie i być psem
                  nie wolno stawac na drodze kurzych marzen
                  • lady-z-gaga Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 08:43
                    big_grin
                • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 00:36
                  majenkir napisała:

                  > Ja wiem, ze tu ma byc wesolo i "cute", ale zejdzmy na ziemie - kurze jest lepie
                  > j ze swoim stadem.

                  To ile jej tego stada potrzeba?
                  • majenkir Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 01:03
                    Bo ja wiem? mysle, ze absolutne minimum to 3 kury.
                • peonka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 01:09
                  Nie przesadzaj, kura to nie leming. Będzie jej lepiej tam, gdzie nie zostanie wkrótce rosolem.
                  • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 01:13
                    peonka napisała:

                    > Nie przesadzaj, kura to nie leming. Będzie jej lepiej tam, gdzie nie zostanie w
                    > krótce rosolem.
                    >
                    Ktoś robił rosół z leminga? tongue_out Dobra, zrozumiałam. Dlaczego, przecież to nie jest samotnicze zwierzę, a póki się grzecznie niesie, przysparza przychodów i nikt na nią nie dybie.
                    • heca7 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 09:27
                      Ale to niesienie szybko się kończy. Zwykle trwa to dwa lata lub niewiele dłużej. Potem kure przerabia się na rosół. Nie można z tym długo czekać bo taka kura wychodzaca , stara jest strasznie twarda. Więc niestety życie tej kury choć lepsze niż fermowej też szybko się kończy.
                    • peonka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 09:30
                      Ale kura nie znosi jajek przez całe życie, nie w tej samej ilości. Jak się przestanie niesc, dożywocia u pani raczej now będzie mieć...
                      A ludzkie stado to też stado. Pies też jest zwierzeciem stadnym a ludzie mu wystarczają.
      • feliz_madre Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 09:54
        A może zadzwoń do tej babki i powiedz jej, że kura od Was uciekła.
    • tt-tka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 18:45
      No i co z Lotta Kurosawa ? Jakie zapadlo ostateczne postanowienie ? Gdzie ona ???
      • mamolka1 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 11.10.17, 20:22
        Właśnie, co tam u was ?
        Bo wiesz kura też potrzebuje uczucia
        m.facebook.com/story.php?story_fbid=230170740848580&id=209919092873745
        • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 08:11
          Kura oddana - potem napiszę, co i jak.
          Na razie, cała (!@#$T^$#!!!!) rodzina walczy z jelitówką przywleczoną ze szkoły - 1/3 klasy chora....
          Co za gów...a choroba sad
          • 1matka-polka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 08:18
            Wyczuwam scieme...
            • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:42
              Źle wyczuwasz tongue_out

              Wczoraj przyszła Pani właścicielka. Zapakowała fachowo kurę w kosz i zaprosiła, żebyśmy odprowadzili i obejrzeli hodowlę. Okazało się, że Lotta Kurosawa to rasowa kura, a Pani - to tak w ogóle jest miłośniczką kur i hoduje je dla rozrywki.
              I rzeczywiście - ma sporo, różnych raz. Niektóre bardzo fajne - takie puchate kule i opierzonych nogach.
              Warunki, na moje oko mają niezłe.
              Do głosu doszedł realizm:
              Kura to zwierzę stadne.
              Często wyjeżdzamy. O ile, kota możemy podrzucić mojej mamie - (kot potem, gdy wraca - strzela focha, żeśmy go stamtąd zabrali) - o tyle kury/kur nie za bardzo. To centrum miasta...

              Umówiliśmy się na odwiedziny - Pani zadowolona, że ktoś podziela zainteresowanie kurami. Kury u niej mają dożywocie, jednak umówiliśmy się - ze gdyby zmieniła zdanie, to albo opłacimy jej to dozywocie, albo w ostateczności to zabierzemy ją i będziemy szukac domu.
              Syn pogodził się, zresztą sam doszedł do wniosku , jak zobaczył hodowlę, że jednak milej będzie jej z koleżankami.

              A po południu nas wzięlo zmogło sad

              • morgen_stern Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:43
                Żegnaj Lotta sad
                • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:46
                  eeee - no będziemy odwiedzać! Skorupki zbieramy smile
                  Panbi chciała nas obdarować jajkami, ale podziękaowaliśmy pięknie - bo zjadamy głównie przepiórcze (uczulenie na kurze)
                  I w sumie nie dziwię, że szukała kury. Po tym co zobaczyłam - nie dziwię się jej.
                  • morgen_stern Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:55
                    Ogólnie urocza historia, a wy i pani to fajni ludzie smile pozdrawiam i życzę zdrowia!
              • peonka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:53
                A w jaki sposób kura od niej uciekła?
                • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:59
                  Ona nie ma pojęcia...
                  Jest jeszcze opcja, że ktoś buchnął tę kurę i porzucił.
                  Chyba się nie dowiemy.
                  • aj.riszka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 11:19
                    Jakaś dziura w ogrodzeniu mogła być czy jak..może jakiś lis się podkopuje?
                    Na pocieszenie napiszę, że tam jej będzie lepiej smile.. no i dziecko: dobrze, że zrozumiał i jeszcze nie przywiązał się do nowego 'pupila'. No i szybkiego powrotu do zdrowia!
                  • taki-sobie-nick Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 21:15
                    kochamruskieileniwe napisała:

                    > Ona nie ma pojęcia...
                    > Jest jeszcze opcja, że ktoś buchnął tę kurę i porzucił.
                    > Chyba się nie dowiemy.

                    Wybrała wolność. tongue_out
                    • antyideal Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 21:32
                      Będzie mogła teraz opowiadac wieczorami na grzedzie koleżankom o Wielkiej Ucieczce i o tym, jak wygląda świat poza ich zagrodą wink
            • morgen_stern Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:43
              Ściema to twoje drugie imię tongue_out
              • 1matka-polka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:47
                Zdjęcia od it didynt hapynd :p
                • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 11:01
                  ech.... szkoda gadać.
                  • scarlett74 Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 22:52
                    Fajna historia. wink
          • czarniejszaalineczka Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 10:19
            pokaralo was
            • kochamruskieileniwe Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 11:01
              ano, wychodzi na to sad
    • mozambique Re: Kura zamieszkała mi w ogrodzie... 12.10.17, 11:33
      rosół zrób
Pełna wersja