agrypina6
13.10.17, 09:33
Tak obserwując protesty w ochronie zdrowia, oraz po rozmowach z lekarzami, pielęgniarkami, uważam, że płace muszą się zmienić. To co jakoś funkcjonowało przez wiele lat, właśnie zaczęło się chwiać i myślę, że runie. Po pierwsze, ilość personelu drastycznie się zmniejszyła. A po drugie młodzi ludzie nie będą pracować w stresie, na zmiany, w święta, za marne grosze. I dla tych, co uważają, że pielęgniarki tylko wykonują zlecenia lekarskie i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, otóż jest zupełnie inaczej. Jeszcze trzeba sprawdzić lekarza, czy przypadkiem nie napisał jakiejś bzdury, która może pacjentowi zaszkodzić albo nawet zabić.
Już w każdym szpitalu są braki.I lekarzy i pielęgniarek. Gdyby praca pielęgniarki polegała tylko na myciu tyłka, to ten zawód nie był by potrzebny i można by zatrudnić osobę po przeszkoleniu, i zapłacić najniższą krajową, bo faktycznie to tyle powinno kosztować.
A głosy niech wyjadą, niech się zwolnią? No mogą. Wszyscy mogą to zrobić. Zostaną puste mury, skomplikowany sprzęt i pacjenci. Którymi nikt się nie zajmie, bo kto? Tylko w chwili, kiedy ja sama, lub mój bliski będzie zagrożony, to co wtedy? Dopóki nas samych to nie dotyczy, to możemy głupio gadać, niech się zwolnią. Tylko co dalej?