Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Chajzera

31.10.17, 21:27
warszawawpigulce.pl/nikt-nie-przyszedl-na-urodziny-12-latki-takiego-smutku-nie-widzialam-nigdy-filip-chajzer-robi-akcje/
Co myślicie?
Ciężko mi uwierzyć, że matka albo wynajęta sala nie chcieli wcześniejszych potwierdzeń obecności.
A jeśli takowe były i to jakiś zmasowany spisek dzieci i rodziców, to już zwykłe sk...
Wątpię czy zmasowana obecność obcych osób osłodzi dziecku odrzucenie przez własne środowisko, ale mimo wszystko mam nadzieję, że się mylę.
    • berdebul Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 21:50
      Że to nie pierwszy raz niestety. sad Szkoda dzieciaka, warto pomysleć o zmianie szkoły, przed deformą miałaby szansę trafić do gimnazjum z sensowniejszymi rówieśnikami.
      • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 21:54
        Myślisz, że lekko autystyczne dziecko miałoby lepiej w gimnazjum? Takie dzieci z reguły dużo trudniej znoszą zmiany. Mogło być gorzej.

        I ciężko mi uwierzyć, że wszyscy co nie przyszli - potwierdzili obecność. Bo brak chęci na imprezę z kimś kogo się nie lubi - to jedno. A świadome narażenie kogoś na koszty - to inna rzecz.
        • maadzik3 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 21:56
          znam troje. cała trójka (każde w innym gimnazjum, 2-ga lub 3-cia klasa) w gimnazjum odżyła
          • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:01
            Ja znam dwoje - gimnazjum znieśli bardzo ciężko. Zmiana środowiska dobrze im nie zrobiła. Nie zostali zaakceptowani przez klasy. W podstawówce byli z dzieciakami od przedszkola i po prostu wszyscy wiedzieli, że Jaś czy Zosia są trochę inni, mają jakieś ograniczenia - ale mają też i zalety. Byli akceptowani.
            • zofijkamyjka Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 05.11.17, 11:32
              arwena_11 napisała:

              > Ja znam dwoje - gimnazjum znieśli bardzo ciężko. Zmiana środowiska dobrze im ni
              > e zrobiła. Nie zostali zaakceptowani przez klasy. W podstawówce byli z dzieciak
              > ami od przedszkola i po prostu wszyscy wiedzieli, że Jaś czy Zosia są trochę in
              > ni

              i to sie potem za nimi niestety ciągnie, zmiana środowiska bywa wybawieniem z rożnych przypiętych w podstawówce łatek.
              • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 05.11.17, 11:40
                Tylko tu akurat wyszło im to na dobre. Inni - oznacza nieśmiali, wycofani - po kilku latach się otwierali w znanej grupie. Wrzuceni do nowej szkoły - znowu byli z boku. A trzy lata - to było za mało na otwarcie sie i nawiązanie relacji. Przynajmniej u tej dwójki, którą znałam.
        • kouda Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:00
          Tak, nie zmuszam dzieci do chodzenia so nielubianych kolegów, ale SMS - dziękujemy za zaproszenia, ale niestety w sobotę Zosia nie moze przyjść na urodziny nic nie kosztuje, organizacyjnie łatwiej i mama zdążyłaby wdrożyć plan B w rodzinnym gronie na
          Super wycieczce
        • berdebul Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:17
          Tak, bo gimnazjum może być dobre, skupiające zdolne dzieciaki, skupione na nauce, a nie rozgrywaniu kolegów. Poza tym zaczynasz z czystą kartą, u klasy, nauczycieli.
    • aankaa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:06
      www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/usa-nikt-nie-przyszedl-na-urodziny-jej-syna-wezwala-policje/v3yfblt

      nie tylko w Wwie takie rzeczy się dzieją
      • majenkir Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:46
        Nie była to bowiem pierwsza tego typu sytuacja. Podobna miała miejsce dwa lata wcześniej, gdy chłopiec obchodził 6. urodziny. Wtedy także goście zawiedli.

        To po jaka cholere znowu mu wyprawiala urodziny??
        Nie mogli spedzic tego dnia w rodzinnym gronie? isc gdzies razem czy cos?
        • jola-kotka Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 03:03
          Ale to nie ci sami smile
          • konsta-is-me Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 15:56
            Z linku- ta sama.
            • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 17:49
              Może jola weszła na inny metapoziom i wie, że dziecko w miedzyczasie zmienilo x razy miejsceny zamieszkania i przedszkole/szkole. W dwa lata wiele może się wydarzyć a rodzice też być może nie grzeszą inteligencja społeczna przeciętnej neurotypowej osoby.
    • ludborka Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 22:56
      Strasznie przykre.
    • mamma_2012 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 23:08
      Smutne, ale pomijając ewentualne problemy dziewczynki, to jej koledzy ostatnią imprezę na sali z balonikami zaliczyli ze dwa, trzy lata wcześniej. Na pizzę czy kręgle prędzej by wpadli.
      • biala_ladecka Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 23:14
        Nie jest napisane jaka to sala. Moze kinowa? A co jest zlego w balonikach? Moja 11-latka je uwielbia.
      • muchy_w_nosie Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 23:18
        To fakt, jak zamawiałam teraz tort dla syna, a chciałam doć ciekawy, to babka wspominała, ze właśnie zrealizowala zamowienie na piękny tort "minionek" dla 11 latki - rodzice zamawiali, próowała im powiedzieć że dziewczyna zaliczy "śmierć" towarzyską wink. Mój 6 latek mówi że minionki są dla dzidziusiów i wybrał wzór moro na piórnik i plecak.
        • zlababa35 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 05:43
          Zależy. U nas 3- i 4-klasistki chodziły do kina na te Minionki, hitem były takie żółte tiktaki Minionki, a teraz się okazało, że dziewczyny z kl. 5 uwielbiają kucyki Pony big_grin.
          • muchy_w_nosie Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:02
            rainbow dash i pinkie pie to i ja uwielbiam wink
        • szarsz Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:15
          > próowała im powiedzieć że dziewczyna zaliczy "śmierć" towarzyską

          Niekoniecznie. U wczesnych nastolatków minionki są ok. Bardzo ok.
      • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 06:59
        nie wiem, jak wyglada tamta sala, ale widzialam bardzo rozne sale zabaw. raz trafilismy z chlopakami do takiej, w ktorej byl tez calkiem pokazny tor gokartowy. zaloze sie, ze 12-latkom by sie spodobal, bo to nie byly mini samochodziki dla dzidziusiow. innym razem czescia sali zabaw byla ogromna zjezdzalnia. mlodsze dzieci w ogole na nia nie wchodzily, bo baly sie zjezdzac. w sali niedaleko nas sa male gokarty, niewielka scianka wspinaczkowa i trampoliny. 12-latki jeszcze spokojnie mialyby co tam robic. ostatnio moj 11-latek wspominal, zeby znow tam pojsc.

        baloniki tez sa rozne. na urodzinach mojego 11-latka miesiac temu byly balony z emotkami. zrobily furore wsrod gosci, a byli to sami chlopcy w wieku 11-12 lat.

        raczej nie sadze, ze powodem nieprzyjscia byla sama sala zabaw czy balony. najwyrazniej dziewczynka jest odrzucona przez klase i wszyscy mieli w dudzie jej urodziny. strasznie to przykre i mam nadzieje, ze dzieki akcji hajzera goscie, ktorzy olali te urodziny pekna z zazdrosci.
      • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:01
        Dokładnie to samo pomyślałam.
      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:06
        smocza-kraina.pl/?page_id=13 - adres sali zabaw z komentarzy pod linkowanym artykulem, tu galeria zdjec.

        tak, wiem, że kreatywne emateczki zorganizowalyby w tej scenerii z totalnie zerowym poczuciem obciachu i osiemnastke dziecku , i wlasne wesele, i impreze integracyjną dla zarządu z pracy. naraz.
        • agua_de_coco Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:26
          To nie to miejsce big_grin
          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:32
            ktos na smoczej w Łodzi pod identyko adresem (nr ulicy) sie pozycjonuje na warszawe i nie sprawdzilam tego.
            to to miejscesmile
            www.zomato.com/pl/warszawa/smocza-fajne-miejsce-wola-warszawa#
            https://b.zmtcdn.com/data/zomato_events/photos/18a/d02fa6e18a5953fb21e71da87718318a_1485959749.jpg
    • kanna Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 31.10.17, 23:17
      Abstrahując od wszystkiego - jeśli bym miała niepopularne (z jakiegokolwiek powodu) dziecko nie naraziłabym go na takie zdarzenie.
      Matka chłopaka z klasy syna w analogicznej sytuacji zaprosiła tylko 4, czy 5 osób, dobrała je, potwierdziła przybycie.
      Innym pomysłem jest sproszenie znajomych dzieci z rodziny itp.
      Na pewno nie na żywioł.
    • katriel Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 00:41
      > Ciężko mi uwierzyć, że matka albo wynajęta sala nie chcieli wcześniejszych potwierdzeń obecności.

      Obstawiałabym, że:
      - zaprosiła całą klasę, prosząc o potwierdzenie obecności
      - połowa dała znać, że nie przyjdzie
      - druga połowa w ogóle się nie odezwała (bo potwierdzać należy obecność, a nie nieobecność)
      - matka niedoświadczona (pierwszy raz zdecydowali się na imprezę dla kolegów), o słabych umiejętnościach społecznych (rodzinne) i trochę myśląca życzeniowo (no bo tak by chciała, żeby przyszli) uznała, że ta druga połowa przyjdzie. Nie dopytując się, bo jej głupio było. No i wyszła wtopa.

      Inna rzecz, że fakt: jak dziecko niepopularne (nie znienawidzone, tylko po prostu niepopularne), to trzeba się przyłożyć, żeby impreza była jednak jakoś atrakcyjna dla kolegów. Wtedy przyjdą. Piszą, że rzecz miała miejsce w sali zabaw na Muranowie - halo, 12-latki jeszcze chodzą do sal zabaw? Były tam jakieś atrakcje przewidziane poza tymi nieszczęsnymi balonikami?
      • anorektycznazdzira Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 05:35
        Właśnie.
        Mój jeszcze-nie-12-latek od 2 lat chciał organizować urodziny wyłącznie w lasertagach... Na sali zabaw byliśmy ostatni raz chyba 3 lata temu u jego młodszego kuzyna...
      • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:06
        katriel napisała:

        > Inna rzecz, że fakt: jak dziecko niepopularne (nie znienawidzone, tylko po pros
        > tu niepopularne), to trzeba się przyłożyć, żeby impreza była jednak jakoś atrak
        > cyjna dla kolegów. Wtedy przyjdą. Piszą, że rzecz miała miejsce w sali zabaw na
        > Muranowie - halo, 12-latki jeszcze chodzą do sal zabaw? Były tam jakieś atrakc
        > je przewidziane poza tymi nieszczęsnymi balonikami?
        >

        sale zabaw sa rozne. widzialam i takie, gdzie 12-latki spokojnie bylyby zadowolone, ale nie wiem, jak wyglada ta konkretna.

      • lauren6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 08:06
        Albo dziewczynka trafiła na klasę dzieci ematek, dla których bicie i ostracyzm spoleczny to są odpowiednie metody na ustawianie do pionu niepełnosprawnego dziecka. Ile razy czytałam na tym forum, że takie dzieci powinno się pozamykać w szkolach specjalnych, a jeśli chodzą do publicznych to niech się liczą z przemocą fizyczną i psychiczną.

        Ostracyzm społeczny niepełnosprawnego dziecka wydaje mi się tutaj dużo bardziej prawdopodobną wersją niż to, że sala zabaw była za nudna.
        • ichi51e Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 08:58
          A dla mnie najprawfopodobniejszy wydaje sie zbieg okolicznosci plus srednia sympatia jaka cieszy sie dziecko. Na urodziny najlepiej zapraszac osoby ktore sie lubi i z ktorymi sie czuje wiez sympatii a nie cala klase.
          • lauren6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:08
            Nie ma zasad kogo wypada zapraszać, a kogo nie. Moje dziecko bywało i na mini urodzinach, i na urodzinach dla całej klasy. Jak rodziców stać żeby ugościć 20+ dzieci to czemu nie?

            Poza tym w przypadku dzieci sympatia to kwestia ruchoma. Pójscie na urodziny traktuję jako taką imprezę integracyjną, po której mogą się pojawić nowe przyjaźnie. Za moich czasów tak było, a nie sądzę żeby dzieci jakoś diametralnie się zmieniły przez ostatnie 25 lat.
            • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:09
              Baloniki są dobre dla przedszkolaków, tu mamy dwunastolatki. Nawet jeśli ta jubilatka jest na poziomie powiedzmy cztery-piec lat młodszego dziecka, to atrakcje jednak trzeba dostosować do ogółu rówieśników. Albo zaprosic kilka lat mlodsze dzieci z podworka lub z rodziny, o ile sie z takimi bawi.
              Jeśli impreza była zaplanowana np na samo Halloween albo na weekend przed 01.11 to raczej trudno się dziwić, że rodziny dzieci z klasy mogły mieć jednak inne plany. I trochę słabo wyglada taka integracja na przymus na sam koniec szkoły.
              • lauren6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:24
                Balony były wspomniane w kontekście dekorowania sali, a nie zabawy nimi.

                Qrka, zastanawiam się jakim cudem na moim weselu bawiło się 100 osób, skoro cały sufit sali weselnej był udekorowany balonami? Zgodnie z twoją logiką nikt nie powinien był przyjść big_grin Co za potwarz dla dorosłych ludzi: udekorowana sala big_grin big_grin big_grin
                • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:29
                  Dekoracja dekoracją, ważniejszy sam plan imprezy. Fakt ze podchwycilam to co pisaly inne forumki.
                  Bardziej kluczową dla niepojscia na impreze byla data (sobota w weekend przed 1.11),spora czesc rodziców z dzieci mogła akurat wtedy odwiedzać groby. Nie kazdy mieszkaniec Wwy ma przodków tutaj na miejscu.
                  • danaide Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:24
                    To nie jest kwestia daty. Mogło być mniej dzieci, ale żeby nie było nikogo... Żeby chociaż ludzie mieli na tyle honoru, żeby z wyprzedzeniem odmówić.
                • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:08
                  smocza-kraina.pl/?page_id=13 to to miejsce. wiem ze przy odrobinie poczucia humoru to nie tylko wesele mozna tu zorganizowac. imho jednak u nastolatkow w tym wieku to moze byc smierc towarzyska, i nawet nie trezba przy okazji byc niepopularnym w klasie.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:17
                    Miejsce, które zalinkowałeś mieści się w ŁODZI!
                    • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:25
                      przykro mi, że po wpisaniu "smocza 18 sala zabaw warszawa muranów" pokazuje się toto w wynikach na pierwszym miejscu.

                      faktycznie, nie sprawdzilam do konca, niepotrzebnie zaufalam googlowi.


                      prawidlowo: www.zomato.com/pl/warszawa/smocza-fajne-miejsce-wola-warszawa


                      pierwsza z brzegu recenzja: Samozwańczo fajne miejsce okazało sie nie byc takie fajne. Czułam się w tej, wybaczcie, rupieciarni jak na strychu i, pod warunkiem , ze nie masz 6 lat, przebywanie tu nie jest przyjemnością.
                  • agua_de_coco Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:25
                    Impreza miała być w Klubokawiarni Smocza Fajne miejsce. Na zdjęciach wygląda całkiem sympatycznie i przytulnie, absolutnie nie dziecinnie smile
                    • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:26
                      jest kącik tez taki typowo żłobkowy

                      https://b.zmtcdn.com/data/zomato_events/photos/18a/d02fa6e18a5953fb21e71da87718318a_1485959749.jpg
                      • agua_de_coco Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:29
                        A z ciekawości niepodszytej złośliwością - jak powinien Twoim zdaniem wyglądać kącik zabaw dla malucha w kawiarni, żeby nie był żłobkowy?
                        • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:34
                          kawiarnia jak kazda. moze zbytnio sie sugerowalam pierwsza z brzegu opinia z zomato, ze to miejsce co najwyzej dla 6-latka (chodzi o ogolny wystroj) www.zomato.com/pl/warszawa/smocza-fajne-miejsce-wola-warszawa#
    • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:11
      nie jestem zwolenniczka robienia spedow klasowych z okazji urodzin. cos takiego bardzo rzadko w pelni wypala i praktycznie nigdy nie przychodza wszyscy. w klasie mojego starszego syna jeden jego kolega wyprawial takie urodziny i zwykle przychodzila max polowa skladu klasy. w koncu matka sie poddala i teraz zaprasza kilku kolegow. ostatnio byli w kinie we 4 i przynajmniej dzieciak ma fajne wspomnienia.

      strasznie wspolczuje tej matce i zal mi dziewczynki. to bardzo przykre, ale jakos naprawde ciezko mi uwierzyc, ze ludzie potwierdzili przyjscie i potem olali, bo byloby to dzialanie z premedytacja. jednak dziecka szkoda, bez wzgledu na to, jak faktycznie bylo. mam nadzieje, ze urodziny organizowane przez hajzera wypala i bedzie to dla dziewczynki radosny dzien.
      • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:21
        Mnie rownieź trudno uwierzyc w oficjalną wersję, to raczej palant Chajzer znów się lansuje - po swojej ostatniej kompromitacji szybciutko musiał cos znaleźć na poprawę wixerunku.
        • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:34
          ano chajzer sie przy tym lansuje, to swoja droga. jednak tej dziewczynki mi strasznie zal. moj mlodszy syn ma trudna klase i caly czas wspolnie z nauczycielka pracujemy nad tym, zeby nie byl odrzucony. wiem, co dla dziecka znaczy akceptacja kolegow i jak cierpi, kiedy wie, ze wszyscy maja go w najlepszym razie gdzies. jednak urodziny dla calej klasy, to moim zdaniem zly pomysl, bo ma bardzo duze szanse niewypalic. zdecydowanie lepiej zaprosic kilku kolegow/kolezanek i zadbac o fajna zabawe dla tej malej grupki.
        • leann32 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:56
          A o co chodzi z ta kompromitacja, bo jakos nie na czasie jestem?

          Wg mnie ta szopka niewiele zmieni. Jakby na moje urodziny nie przyszedl zaden przyjaciel ani znajomy nie sadze aby pocieszeniem byla imprezka Na ktora przykladowow maz sprosiłby 500 obcych mi ludzi, ktorzy jeszcze przyszliby z litosci.

          Na miejscu matki, wiedzac jaka moze byc sytuacja i jakie jest dziecko - zaplanowalabym inna atrakcje i na kilion procent potwierdzila listy gosci, nawet dzwoniac do zaproszonych.

          Warto tez spojrzec na problem z drugiej strony. W grupie syna byl chlopak z aspargerem ktory przez wiekszosc dnia go tłukł, pluł i przezywal. W zerowce eskalacja agresji byla taka, ze wszyscy sie go bali a jak dostawał furii to go panie we trzy trzymaly.

          Powodzenia z namawianiem dziecka na pojscie go chlopca na urodziny. W zyciu. Wtedy na miejscu matki nie orgaznizuje balu na salce albo zapraszam tam kuzynow czy dzieci przyjaciol wiedzac ze na bank przyjdą.
        • lauren6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 08:00
          Jak mnie wkurza to posądzanie o "lansowanie się". Jasne, lepiej mieć wszystko w dooopie, bo jak jesteś celebrytą i chcesz pomóc to już jest lansowanie. Lol.

          Trzymam kciuki za lans Chajzera. Może dzięki temu lansowi dziewczynka pozna prawdziwych kolegów i koleżanki i dzieki temu za 2-3 lata nie dołączy do grona odrzucanych przez środowisko rówieśników, którzy kończą swoje życie na sznurze.
          • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:08
            Biedne to dziecko, bardzo mi go żal. Ma głupia matkę, ktora nie zainteresowała się (albo zignorowała) sytuacją w klasie, relacjami swojej corki z rowiesnikami, problemami, jakie istnieją. Zoragnizowala imprezę całkowicie bez sensu z punktu widzenia potrzeb autystyka. Potem nie odwołała sali, mimo, ze nie otrzymała potwierdzeń o przybyciu i naraziła dziecko na stres i upokorzenie. A teraz jeszcze pojawił się Chajzer ze swoim cyrkiem, w ktrym dziecko ma być małpą. Odbędzie się spontaniczna i nieprzewidywalna impreza z tłumem obcych, wszyscy będą robic selfie z Chajzerem, może i z jubilatka tez, smartfony będą włączone non stop, sława czeka tuż, tuż... po prostu raj dla autystyka, to będa najwspanialsze urodziny w życiu.
            • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:23
              Też mi się tak wydaje. Już nie mówię o tym, ze Chajzer rozpropagował upokorzenie dziecka na całą Polskę. Z przykrej sytuacji, al takiej, o której można zapomnieć po kolejnych, bardziej udanych urodzinach zrobił coś, czego zapomnieć sie nie da. Rekompensatą mogłoby być zorganizowanie cichych, kameralnych urodzin z kolegami (pewnie jakby Chajzer poprosił o przybycie, to by przyszli). Tłumy obcych ludzi zamiast kolegów z klasy jeszcze bardziej podkreślają, że jest sie samotnym i nie ma znajomych. Większą pretensję mam jednak do matki, niż do Chajzera. To ona powinna zachować rozsadek.
              • szarsz Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:23
                > Większą pretensję mam jednak do matki, niż do Chajzera. To ona powinna zachować rozsadek.

                Autyzm zdaje się może mieć podłoże genetyczne. Może, choć nie musi. Może matka jest kiepska w kontaktach społecznych.
            • konsta-is-me Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:03
              Tez tak mysle
      • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 07:30
        eliszka25 napisała:

        mam nadzieje, ze urodziny organizowane przez hajzera wy
        > pala i bedzie to dla dziewczynki radosny dzien.

        i jeszcze napisalam z bledem nazwisko. chajzer oczywiscie, nie hajzer wink
        • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:06
          Na imieniny mojej córki też raz przyszła tylko jedna osoba. Zazwyczaj przychodzili wszyscy. Wina leżała po naszej stronie - zrobiliśmy imprezę tuż przed długim weekendem, ludzie po prostu powyjeżdżali. Być może ostatnia sobota też nie była dobrym terminem - sporo osób idzie wcześniej na cmentarz, wyjeżdża itd.
          Poa tym, szczerze mówiąc, jeśli ma się dziecko z jakimikolwiek problemami towarzyskimi, to zaprasza sie niewielką grupę dobrze dobranych znajomych, nie tylko spośród szkolnych kolegów i upewnia, kto przyjdzie.
          • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 09:46
            zgadzam sie. moj starszy syn ma fajna klase i nigdy jakos specjalnie nie musialam sie przejmowac, czy ktos na jego urodziny przyjdzie, bo zawsze mial wielu bliskich kolegow. mlodszy od poczatku mial problemy, wiec od poczatku bardzo powaznie podchodzilam do jego urodzin. w zerowce nie chcial zaprosic nikogo z klasy, ale zeby nie bylo mu przykro, zrobilismy imprezke z dziecmi znajomych. urodziny udaly sie swietnie, dzieciaki bawily sie bardzo fajnie. pozniej za kazdym razem pomagalam mu dobrac gosci tak, zeby nie bylo rozczarowania. tydzien temu na jego urodzinach byly 3 osoby z klasy na 4 zaproszone i tez wszyscy byli zadowoleni.

            wybor terminu tez jest bardzo wazny. moi chlopcy maja urodziny w odstepie tygodnia i jeden ma najczesciej w weekend rozpoczynajacy ferie jesienne, a drugi w trakcie ferii. starszemu zwykle robimy urodziny w srode przed feriami (u nas sroda jest dniem luzniejszym i wszyscy maja lekcje tylko do 11.35), a mlodszy zaprasza kolegow juz po feriach. w weekend rozpoczynajacy ferie czy podczas ferii raczej by nam nic nie wypalilo, bo jesienia praktycznie wszyscy korzystaja z tego, ze jest juz po sezonie, czyli duzo taniej, a jeszcze cieplo i wyjezdzaja.
            • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 13:49
              Moja corka nawet jesli za kims nie przepada to i tak na urodziny idzie, naprawde korona z glowy nikomu nie spadnie.
              • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 15:46
                a ja ogolnie nie widze wiekszego sensu zapraszania na urodziny ludzi, z ktorymi nie utrzymuje sie blizszych kontaktow. dlatego impreza dla calej klasy, to dla mnie pomysl bez sensu i moim dzieciom nigdy takich urodzin nie organizowalam. na szczescie u nas nie ma takiego zwyczaju, wiec nie musialam sie jakos specjalnie tym martwic.

                moi synowie tez zwykle ida na urodziny, gdy dostana zaproszenie. jednak nie bede np. odwolywala rodzinnego wyjazdu, zaplanowanego iles tam miesiecy wczesniej, bo ktos robi urodziny w trakcie ferii i rozumiem, ze goscie moich dzieci mogliby miec dokladnie takie samo podejscie. dlatego nie organizuje urodzin w trakcie swiat, ferii czy jakichs innych ekstra dni wolnych.
                • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 16:12
                  Oczywiscie, ze jak ktos ma zaplanowanu wyjazd, to nie bedzie rezygnowal z tego wyjazdu, ale czasem trzeba isc na kompromisy, dorosli ludzie tez chodza na imieniny do nielubiannej ciotki.naprawde nie uwazam, ze dziecku stanie sie krzywda jak pojdzie do mniej POPULARNEGO (nie lubie tego slowa, czesto uzywane na tym forum)kolegi na urodziny, jesli dzieciak zapraszajacy nie robi w szkole krzywdy, nie jest klasowa wredota itd. to czemu nie pojsc.

                  Moja cora 2 razy pod rzad na mikolajki wylosowala dziewczynki raczej nielubiane i traktowae troche z boku to kupilam im wypasione prezenty, ze reszcie dziewczyn oczy z orbit wychodzily, a one czuly sie takie dumne, dowartosciowane.
                  To my rodzice musimy pokazac swoim dzieciom inne podejscie, a nie nie lubisz synku jurka, a to ok nie mow mu czesc, zaproszenie olej., w ten sposob dzieci empati nie nauczymy.
                  • eliszka25 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:12
                    ale czy ja gdzies pisze o olewaniu? moi synowie zaproszen nigdy nie olewaja. ja z reszta tez nie. jesli z jakiegos powodu ktorys z chlopakow nie moze isc (zarzylo sie chyba ze 2 razy jak do tej pory), to zawsze dzwonie i przepraszamy.

                    moj mlodszy syn jest wlasnie takim malo popularnym dzieckiem w swojej klasie, wiec dobrze wiem, co to znaczy. jednak jesli ma sie swiadomosc, ze dziecko ma takie problemy, to tym bardziej trzeba zadbac o to, zeby nie bylo rozczarowania. dlatego wlasnie zawsze starannie dobieram termin oraz zaproszonych kolegow. ludzie sa rozni i nie widze powodu, dla ktorego moje dziecko ma cierpiec z powodu glupoty czy chamstwa innych.
                  • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:13
                    Załóżmy że jesteś matka dziecka które chodzi do klasy z takim kolega czy koleżanka. Mieszkasz w innym miescie niz to z ktorego pochodzisz. I nagle ni z gruszki ni z pietruszki matka wyskakuje z pomysłem imprezy dokładnie w czasie gdy wyjezdzasz na groby rodzinne. Rozumiem, że bez wahania rzucasz wsio i wieziesz swoje nastoletnie dziecko na kinderbal z balonikami?
          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 17:03
            A jak się nie ma tych blizszych znajomych w klasie, to lepiej zorganizować dziecku jakakolwiek inna małą przyjazną grupę innych dzieci. Matka albo naiwna życiowo, albo nie interesująca się sytuacja dziecka. (O ile dziecko nie zmienia szkoły i otoczenia co kilka miesiecy to chyba nawet dorosły rodzic dawno by się zorientowal)
            • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:02
              . (O ile dziecko nie zmienia sz
              > koły i otoczenia co kilka miesiecy to chyba nawet MAŁO OGARNIETY SPOLECZNIE rodzic dawno by się
              > zorientowal)

              A matka to nie wiadomo co do szescianu-data imprezy taka, że nikomu nie pasuje, sama nie zainteresowała się wczesniej czy ktokolwiek przyjdzie (a zwłaszcza ze termin typu dzień przed świętem 01.11 może kolidowałby z innymi planami), a na koniec urządza histerie na fejzzyebuniu.
    • madziulec Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 15:55
      Jako, że sama mam ZA i mam dziecko z ZA dziś przegadałam z synem te sytuacje.I zapytałam wprost czy chciałby miec urodziny, gdzie pojawia się generalnie tłum obcych mu osób. Popatrzył jak na idiotke.
      I też zastanawiam się czy chciałabym jakies obce postacie u mnie na urodzinach. Po co?

      I widzę takie rozwiązania:
      - organizację urodzin w bardzo wąskim gronie 2-3 osoby - przyjaciele dziecka - ja tak robie, że przychodzi przyjaciel mojego syna. Wtedy syn spędza czas z ospbą, która chce przyjśc i nei ma problemu, że jet pusta sala
      - brak organizacji i zaproszenia ludzi, którzy i tak nie lubią dziecka - bez sensu wpedzaćsię w koszty
      - organizacja urodzin z zaproszonymi tłumnie obcymi powoduje, że dziewczynka dzień póxniej i tak będzie samotna a za rok nadal nikt do niej nei przyjdzie i pies z kulawą nogą o niej pamiętac nie będzie...


      PS
      Pamiętacie sprawe karteczek dla Aleksa z Bielska Białej?
      • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:04
        Moźe tamta matka myśli tak, jak Lauren, czyli "jesli mnie stac, żeby zaprosic wsxystkich to czemu tego nie zrobic?" Potrzeby dziecka często nie są najważniejsze, bywa że matka przy pomocy dziecka zaspokaja swoje własne.
        A teraz do zabawy przyłączył się Chajzer ze swoją potrzebą autopromocji. I kto by się pytał dziewczynki, czego ona chce, skoro można urządzić taką piękną pokazówkę "dobrych intencji"?
        • sasanka4321 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:16
          Hmm wystarczy ze matka, jak i dziecko, ma ZA. Bardzo czesta sytuacja, ze ktores z rodzicow ma to samo zaburzenie. Zdiagnozowanych doroslych jest garstka. Najbardziej dziwi mnie to, ze wolno byc autystycznym dzieckiem, i nalezy sie nad takim dzieckiem pochylac, pomagac, wspomagac, dostosowywac, rozumiec i chodzic na jego urodziny. Natomiast nie wolno byc autystycznym doroslym, bo wtedy nie ma pochylania sie, pomagania, wspomagania, rozumienia...
          Ta dziewczynka za kilka lat dorosnie. Wtedy tez zacznie zbierac sama krytyke, jaka to nieogarnieta i glupia i jak to tak?
          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:19
            Ale to trochę dziwne ze ta matka jeszcze przez te powiedzmy 40 lat swojego życia nie otrzymała ani razu żadnej śladowej ilości informacji zwrotnej na ten temat. Dorosły jednak nabiera społecznego doświadczenia skoro jest wysokofunkcjonujący jak ta matka.
            • szarsz Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:27
              > nie otrzymała ani razu żadnej śladowej ilości informacji zwrotnej na ten temat.

              Może otrzymała niejednokrotnie, ale bez swoistego "tłumacza" niekoniecznie potrafiła przełożyć na swój język.
              • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:33
                Ale robienie szumu na fejzzyebuniu (Chajzer dowiedzial sie o wszystkim od matki) raczej nie podchodzi pod objaw autyzmu.
                • szarsz Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:36
                  Autyzm nie autyzm - nie wiem, nie nazywam. Może tak, może nie. Ale to co zrobiła, świadczy raczej o niskich kompetencjach społecznych.
                • agua_de_coco Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:37
                  A tu muszę sprostować - sprawę opisała pracownica sali zabaw, w której impreza miała się odbyć.
                  Dopiero po nagłośnieniu sprawy skontaktował się z mamą dziewczynki - i tu faktycznie ustalili, że będzie medialna impreza.
            • sasanka4321 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:49
              Skoro jest taka marna spolecznie to prawdopodobnie mase takich informacji otrzymala. Jej dziecko przeciez tez otrzymuje. Ma 12 lat i otrzymuje bardzo jasne informacje zwrotne, jak widzimy. Kiedy ma sie ogarnac? W ktorym roku zycia? Jak sie nie ogarnie to nie powinna miec dzieci? Do ktorego roku zycia nosimy autystow na rekach i zawijamy w puch a kiedy zaczynamy walic w czerep?
              • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:55
                gorzej ze matka albo olała, albo nie potrafila odkodowac. Zerspol aspergera jako rozpoznanie pojawil się jakies dwadziescia lat temu (i to na zachodzie, tu mamy mocne średniowiecze), matka pewnie juz zdazyla szkoly pokonczyc do tego czasu. (a inna sprawa ze mnostwo, i takich i duzo powazniejszych zaniedban rozwojowych, jakos przechodzilo w szkolach masowych wowczas). dziecko prawdopodobnie ma zalecenie uczestnictwa w terapii, takich czy siakich treningach umiejetnosci spolecznych i ktos to egzekwuje, wiec dla mlodej jest jeszcze jakas szansa.
                • migona Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:14
                  Bardziej skłaniam się ku temu, że jest rodzicem, który widzi potrzebę dziecka (kontaktu z innymi, imprezy urodzinowej), wie że dziecko ma trudności w relacjach, deficyty w sferze społecznej, że integracja jest ważna itd. itd., tylko po prostu trochę magiczne myślenie przez nią przemawia - coś w stylu: "no przecież ja się tak staram, integracja jest konieczna, trzeba integrować już teraz, szybko, damy dzieciakom atrakcje to przyjdą dla atrakcji a przy okazji zrobią przyjemność mojemu, mogą trochę poudawać". Z resztą - komentarze pod postem Chajzera też mają nutkę magii "zrobimy super imprezę - rozwiążemy problemy dziecka, a im bardziej super, tym więcej problemów da się rozwiązać, nie jesteśmy jak te dzieciaki co ją odrzuciły, dorzucamy jeszcze 5 clownów sr..jących konfetti podczas skoku ze spadochronu, będzie cudownie, wszyscy będziemy jak te jednorożce i tęcza".

                  Matka chciała dobrze, Chajzer chciał dobrze, mnóstwo ludzi pod jego postem chce dobrze, ale to jest po prostu kolorowy plasterek znieczulający, który działa na chwilę. Co będzie za rok? Kolejna, jeszcze bardziej odjechana akcja? Jakie wnioski wyciągnie matka (rodzice)? Zacznie szukać wąskiego kręgu znajomych dla córki, może zacznie rozglądać się za rówieśnikami córki, ale z autyzmem, bo pewnie wielu przechodzi przez to samo i czemu nie mieliby tworzyć grupy i nawiązywać przyjaźni i spędzać razem czas?

                  Czy może skończy się na karnych jeżykach dla podłych kolegów z klasy, przez których Chajzer musiał upiec tort?
                  • sasanka4321 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:27
                    Tez mi sie tragiczna wydaje to impreza. Pomoc, to byloby zorganizowanie dobrej pomocy psychologicznej i dla matki, i dla dziecka. Dziecko musi sie nauczyc w pierwszym rzedzie radzic sobie z emocjami, ze smutkiem, z poczuciem odrzucenia, ze wstydem. Matka musi sie nauczyc radzenia sobie z wlasnymi emocjami i z emocjami dziecka jednoczesnie. I ktos ja musi wspierac praktycznymi wskazowkami, co mozna wyprobowac, zeby dziecko mialo szanse jakies kontakty spoleczne nawiazac. Nawiaze lub nie, wymusic sie tego nie da. Zadne akcje hop hop teraz nas duzo przyjedzie i bedziemy podskakiwac z balonikami nic madrego nie wniosa.
        • lauren6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:18
          Nie "myślała jak lauren", tylko wielu rodziców w dzisiejszych czasach robi takie duże imprezy urodzinowe. Rozumiem, że jak się miało dziecko w wieku szkolnym xx lat temu może to dziwić.
          Jedyne co mnie dziwi to skupianie się akurat na tym aspekcie historii.
      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:13
        madziulec napisała:


        > PS
        > Pamiętacie sprawe karteczek dla Aleksa z Bielska Białej?
        >
        myslisz ze sprawa ma co najmniej drugie dno i matka dziewczynki robi z niej celowo ofiarę?
    • bei Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 17:55
      Jeśli urodziny były 31 października, to mogło być tak, ze dzieciaki wyjeżdżały z rodzicami, po prostu termin nietrafiony...
      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:32
        Chajzer wspominał o ostatniej sobocie. Wiesz jakoś nie dziwię się że rodzice tych dzieci mieli w planach na weekend 28-9.10 wyjazd na groby.
        • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:14
          Przed chwilą mówiono, ze akcja Znicz - trwa od piątku 27/10. W wątku o wolnym w szkole - też wiele osób pisało o poniedziałku i wtorku.

          Tylko ciężko uwierzyć w całą klasę przyjezdnych.
          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:16
            wystarczy pół, lub nawet 1/4, z czego ta 1/4 dzieci jest cokolwiek empatyczna i nawet moze by poszla. kwestia np braku popularnosci w klasie
          • iwoniaw Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 22:11
            Tylko ciężko uwierzyć w całą klasę przyjezdnych.

            Naprawdę? Weź pod uwagę, że ci "przyjezdni" wcale nie muszą być "świeżymi" przyjezdnymi. Nawet jeśli rodzice tych nastolatków się urodzili w Warszawie, to ich rodzice, a tym bardziej dziadkowie, niekoniecznie - i jak najbardziej mogą być pochowani w miejscowościach pochodzenia. Nawet część z tych, którzy większość życia spędzili w Warszawie. Myślę, że to całkiem prawdopodobne, że większość (a może i owszem, wszyscy w tej klasie) miała ten weekend zaplanowany jako wyjazdowy od dawna, a kilka osób, które zwyczajnie do X na urodziny iść nie chciały (z przyczyn różnych) też się zapewne trafiło, i też ich prawo.
    • mamablue Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 17:58
      Przykra sytuacja, ale lans Chajzera niepotrzebny. Może zrobić więcej złego niż dobrego
      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:38
        mysle, ze przy okazji tez zwiekszy obroty wlascicielom lokalu - troche ludzi sie przewinie jednak przez miejsce. jesli to dziecko faktycznie ma autyzm, to pewnie zmyja sie z matka w trymiga. skoro dziecko daje sobie rade na przerwach w zwyklej masowej szkole to chyba jednak inny wymiar spektrum cech autystycznych.
    • saszanasza Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:36
      Ja mogę zrozumieć, że termin nie ten, sala nie taka, dziecko złe, ale nie uwierzę, że wszyscy ochoczo potwierdzili obecność, a potem nikt się nie pojawił. Albo zawiodla organizacja ze strony matki (brak opcji potwierdzenia), albo to ściema. Nie uwierzę w tak zaawansowane chamstwo wszystkich (sic!) zaproszonych gości i ich rodziców.
    • chyba.ze Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:46
      Mieliśmy w klasie chłopca z "lekkim autyzmem"- codziennie bił i szarpał dzieci, kradł z plecaków oraz kieszeni co się dało.
      Przebywanie z nim przez kilka godzin w klasie z przymusu- wykluczało dobrowolne przebywanie w jego towarzystwie.
      Koszmar i nigdy więcej.
      Nie byłabym w stanie żadną siłą zmusić mojego dziecka na zaproszenie lub udziale we wspólnej imprezie prywatnej z ww osobą.
      • kropkacom Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:53
        Jakie to forum przewidywalne. Akurat ty znasz dziecko z z "lekkim autyzmem", które bije, kradnie i dziwne, że nie handluje narkotykami. Pewnie za młode. wink

        W temacie, nieładnie, że nikt nie przyszedł. Nie ma co się oszukiwać. Co do akcji dziennikarza to pewnie robi to w porozumieniu z matką dziecka. Zgoda, promuje się, ale są gorsze promocje.
        • chyba.ze Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:59
          Nie wiem jakiego stopnia ma autyzm, nie znam się na tym- informacja o "lekkim stopniu" pochodzi od jego mamy.
          Jest agresywny, nikt nie ma ochoty być jego workiem treningowym.
          • kropkacom Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:02
            No oczywiście...
            • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:11
              gdyby to dziecko bylo identyko-wypisz-wymaluj, to biedna mamciunia narobilaby juz kilka lat temu turbohisterii z powodu np. nakazu zmiany szkoly. tam ma juz dwanascie lat, wiec pewnie wyczynialaby znacznie wiecej.
        • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:42
          No nieładnie. Ale będziesz zmuszała? Wtedy może się skończyć zmową dzieciaków i rodzice o zaproszeniu mogą dowiedzieć się za późno.
          • chyba.ze Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:49
            Nie mam zamiaru do niczego nikogo zmuszać.
            Imprezy urządza się po to, żeby wszyscy na nich dobrze się czuli.
            Póki co samo siedzenie w ławce obok "lekkiego autystyka" to wyczyn na miarę przetrwania w dżungli.
            • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:05
              Powiem tak - w klasie mojego syna było dziecko, które miało ZA i do tego tiki nerwowe ( wydawało z siebie dziwne odgłosy ). Siedział w pojedynczej ławce przy biurku nauczyciela. W normalnym gwarze klasowym - aż tak te wydawane przez niego dźwięki nie przeszkadzały, ale na sprawdzianach - już mocno. Poszłam do wychowawczyni i poprosiłam, aby mój syn mógł pisać sprawdziany na korytarzu, bo te głośne wzdychania i inne dźwięki mu przeszkadzają. Okazało się, że byłam kolejnym rodzicem, który przyszedł z taką prośbą. Skończyło się na tym, że to ten chłopiec pisał na korytarzu - bo trudno byłoby zostawić go samego w klasie a resztę wystawić na korytarz.

              Pytanie też czy określenie "lekki autystyk" to stwierdzenie rodziców czy z opinii. Bo się to czasami rozmija.
        • evolventa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:09
          a tutaj muszę poprzeć niestety chyba.ze, bo u mojego 11-letniego syna też jest podobny chłopak, który co prawda nie dokucza dzieciom fizycznie, ale już słownie tak. Obserwuję całą sytuację trochę z boku, bo na szczęście mojego syna nie rusza, ale widzę, że jego mama, podobnie jak babcia, mają bardzo nieadekwatne do sytuacji wyobrażenia na temat tego co pozostałe dzieci powinny- na przykład oczekuje, że wszyscy mu będą ustępowali i tolerowali różne zachowania: "no bo przecież on ma ZA, więc powinniście to Państwo i Wasze dzieci zrozumieć" - z takim tekstem zwróciła się do nas na ostatniej wywiadówce mama tego chłopca, a chłopak wszystkim dokucza, na przykład ostatnio naśmiewał się z jednego chłopaka z klasy, któremu umarł tata. Więc ja się pytam, czy to przypadkiem nie jest tak, że ta mama, która córce zorganizowała urodziny po prostu nie widzi, że dziecko jest nielubiane z jakiegoś powodu w klasie i to wcale nie jest wina wrednej klasy, tylko tej dziewczynki? i może mama oczekiwała, że zaprosi wszystkie dzieci, a one p o w i n n y przyjść. Może dzieci wcale nie miały na to ochoty, czemu dały wyraz nie przychodząc?
          • tsaria Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 00:01
            Mój syn też ma w klasie chłopce z "wieloma problemami". Mnie wkurza niesamowicie wymuszanie ustępowania i usprawiedliwianie tego chłopaka przez rodziców (oczywiście winne są wszystkie inne dzieciaki, a nie ich syn). Nauczycielka nie do końca umie sobie poradzić z sytuacją. Chłopak jest agresywny, kopie, bije i drapie dzieci. Ostatnio dziewczynkę ze schodów zepchnął, chłopcu podłożył przysłowiowego "haka", siniak na całe czoło. Do tego dochodzą przekleństwa i wyzwiska. Wystarczy, że ktoś w klasie ma z drugą osobą jakiś zatarg, ten od razu się włącza i na jedną stronę tak potrafi drzeć papę, przeklinać i wyzywać, zawsze miesza się tam gdzie jest jakiś konflikt. Ma orzeczenie, więc jest praktycznie nietykalny, niby jakieś pozorne ruchy są robione ze strony szkoły, ale no właśnie, tylko pozorne.
            Jakby mój syn dostał od niego zaproszenie na urodziny to na pewno nie chciałby być w wolnym swoim czasie jego workiem treningowym. Siłą nie zaciągnęłabym go.
            • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:09
              Prowadzę zajęcia dla autystów oraz ZA i znam mnóstwo nieroszczeniowych rodziców, którzy uczą swoje dzieci możliwie najlepszego funkcjonowania wsród rówieśników i nie oczekują dla swoich dzieci specjalnego traktowania. Znam tez sporą grupę rodziców dzieci neurotypowych, którzy wymagają od świata, żeby ten kręcił się wokół ich pociech.

              Różnie bywa. Rodzic autysty nie jest z założenia kwoczym roszczeniowcem.

              W temacie: faktycznie organizacja matki zawiodła. Sądzę, że zgubiło ją życzeniowe myślenie, że przyjdzie ta część dzieci, których rodzice nie poinformowali o nieobecności. Niemniej nie ma wytłumaczenia dla rodziców, którzy nie wykonali głupiego telefonu, że ich dziecka nie bedzie. Bo to zwykle chamstwo i narażanie na taką właśnie przykrość dziecka, a rodziców na koszty. Nie jest istotne czy impreza była w taki czy inny dzien, wigilię czy wakacje. Chodzi o zwykłą kulturę.

              A akcja Chajzera? Każde dziecko, także autysta, jest inne. Byc może to konkretne bardzo się ucieszy- czego z całego serca życzę.
              • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:35
                helka.z.porcelany napisała:

                > nieobecności. Niemniej nie ma wytłumaczenia dla rodziców, którzy nie wykonali g
                > łupiego telefonu, że ich dziecka nie bedzie. Bo to zwykle chamstwo i narażanie

                Nie ma wytłumaczenia, ponieważ oni nie muszą się z niczego tłumaczyć. Skoro ich dzieci nie bywały u tego dziecka, to brak informacji, że i tym razem nie będą jest całkowicie naturalny. Owszem, zawiadomienie o odrzuceniu zaproszenia byłoby ładną kurtuazją, ale nikt nie ma takiego obowiązku.
                Jeszcze rozumiem, gdyby jakiś "stały klient" nie mógł przyjść - wtedy nie wystarczy sam brak potwierdzenia (które mogłoby być uznane za oczywiste) i powinna być jawna odmowa. Ale tak? Bądźmy poważni.
                • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:42
                  Ładną kurtuazją jest także mówienie „dzien dobry”, „dziękuję” i „przepraszam”. Też niby nie ma obowiązku, a jednak nic nie kosztuje i świadczy o kulturze.
                  • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:52
                    I tu się mylisz. Mowienie "dzień dobry" i 'dziękuję" należy do kanonu podstawowych zwrotow grzecznościowych.
                    Obecność wszędzie tam, gdzie nas zapraszają - już nie. Potwierdza się obecność, a nie nieobecność. Tłumaczyć się z nieobecności wypada w najbliższej rodzinie, albo w stosunku do dobrych znajomych.
                    Zapraszanie całej klasy ma sens tylko wtedy, jesli w klasie panuje taki obyczaj, klasa jest zgrana i dzieci faktycznie u siebie bywają. W opisanej sytuacji sprawy miały się inaczej, a więc zaproszenia miały charakter dość bezosobowy. Matka chciała, matka zrobiła. Dziecko poniosło konsekwencje jej bezmyślności.
                    • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:03
                      Oczywiście, że obecność nie jest obowiązkowa i mozna jej nie potwierdzać. Wielu rzeczy mozna nie robić. Cała rzecz, moim zdaniem, polega jednak na tym, że mozna je także robić- wystarczy tylko kierować się wysiloną odrobinę mózgownicą.

                      O udziale matki w całym przedsięwzięciu juz pisałam. Faktycznie to jej organizacja zawiodła. Ale ja wychodzę z założenia, że dobrze jest myśleć o innych. W tym przypadku o dziecku, o którym przecież wiadomo, że nie jest lubiane. Lepiej wiec poinformować o nieobecności juz tego nie zrobić. Na wszelki wypadek. Jeden telefon, 2 minuty i po sprawie. A jednak jakoś tak przyzwoiciej.
                      • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:14
                        nie wiemy, czy na zaproszeniu był telefon i prośba o potwierdzenie
                        nie w każdej klasie wszyscy mają telefony do wszystkich
                      • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:18
                        helka.z.porcelany napisała:

                        > Oczywiście, że obecność nie jest obowiązkowa i mozna jej nie potwierdzać. Wielu
                        > rzeczy mozna nie robić. Cała rzecz, moim zdaniem, polega jednak na tym, że moz
                        > na je także robić- wystarczy tylko kierować się wysiloną odrobinę mózgownicą.

                        Aha. Czyli kto nie wysyła dziecka siłą do nielubianej, czy chociażby nieciekawej koleżanki, ten ma słabą mózgownicę i po prostu jest gorszym rodzajem człowieka. No gratuluję podejścia.
                  • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:58
                    helka.z.porcelany napisała:

                    > Ładną kurtuazją jest także mówienie „dzien dobry”, „dziękuję” i „przepraszam”.
                    > Też niby nie ma obowiązku, a jednak nic nie kosztuje i świadczy o kulturze.

                    Nie. To są podstawy wspólne dla wszystkich. Rozmówki po standardowym, hurtowym zaproszeniu od obcej osoby to tylko opcjonalny dodatek.
              • tsaria Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:39
                Ja nie piszę, że każdy autystyk jest agresywne i rodzice każdego są roszczeniowi.
                Opisałam tylko przypadek z naszej klasy, to akurat dziecko nie ma autyzmu.
                Chłopiec do połowy drugiej klasy był niezdiagnozowany, teraz ma diagnozę i rodzice sobie nią ręce umywają, oczekując, że to środowisko szkolne dostosuje się do ich syna z deficytami. Tylko nie biorą pod uwagę, że te neurotypowe dzieci nie są terapeutami, też mają uczucia, emocje i niektóre swoje problemy.
                I u nas w klasie wyobrażam sobie, że jakby rodzice tego konkretnego dziecka wpadli na pomysł organizować mu urodziny klasowe to mogłoby się to skończyć podobnie jak w przypadku tej dziewczynki. Nie dlatego, że rodzice są złośliwi i ich dzieci, nie dlatego, że brakuje nam empatii, ale dlatego, że dzieci się go boją, próbują unikać i schodzić mu z drogi, a rodzice w pierwszej kolejności powinni troszczyć się o komfort psychiczny swoich dzieci. Jednak oczywiście telefon z odmową bym wykonała, tak jak do każdego innego rodzica.
                • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 11:17
                  Oczywiście, że w przypadku klasowego agresora (autysty czy nie) nie namawiałabym dziecka na obecność. Jednak podobnie jak ty - zadzwoniłabym z informacją. I właściwie tego dotyczą moje refleksje. Że przez takie pozorne drobiazgi które każdy uznaje za szczegół - matka bez potwierdzeń przybycia, rodzice bez informacji o odmowie- czasem można zrobić komuś sporą przykrość.
        • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 13:03
          kropkacom napisała:

          > Jakie to forum przewidywalne. Akurat ty znasz dziecko z z "lekkim autyzmem", kt
          > óre bije, kradnie i dziwne, że nie handluje narkotykami. Pewnie za młode. wink

          Jak nikt, absolutnie nikt mimo udziału matki zapraszającej, nie przychodzi, to problem jest w dziecku.
          Nie ma co tłumaczyć wyjazdami na święto, nie ma co tłumaczyć nieciekawie wybranym miejscem - to są, oczywiście, czynniki, ale najprawdopodobniej nie decydujące. Dziecko po prostu nie ma żadnych kolegów. I to nie jest wina tych dzieci z klasy, że się z nim nie kolegują, więc nikt nie ma prawa oczekiwać od nich, że przyjdą na urodziny.

    • danaide Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:47
      Miałam takie urodziny w piątej klasie. Były tylko moje kuzynki, z klasy nikt.
      Sprawa wypłynęła w siódmej klasie. Wychowawczyni nakazała dzieciom przyjść na moje urodziny. Zrobiłam urodziny. Wszystkie zaproszone osoby karnie się stawiły.
      Na placach jednej ręki mogę policzyć imprezy urodzinowe, które odważyłam się zorganizować przez kolejne 30 lat.
      • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:50
        I co jakie to byly urodziny, udane?
        • danaide Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:33
          Ze świadomością, że dzieci przyszły, bo im kazano.
          Poza tym normalne.
          • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:38
            No wiec wlasnie, co szkodzi rodzicom "przymusic" swoje dziecko do pojscia na impreze, ale dzisiejsze czasy sa takie, ze jak dziecko powie nie to tak musi byc sad
            • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:49
              Jak przymusisz - na następny raz zawiążą spisek i rodzicom nie powiedzą o zaproszeniu. I wiem co mówię, bo przerabiałam taką akcję u syna w klasie. Dzieci wiedząc, że rodzice będą kazały iść na urodziny do bardzo dziecinnej koleżanki ( w wieku 10/11 lat bardzo ładnie bawiła się z dziećmi 7/8 letnimi, dla rówieśników była za dziecinna ), nie wspomniały słowem o zaproszeniu. Wyszło przypadkiem na dwa dni przed imprezą. Przymuszone poszły te co mieszkały blisko i nie miały innych planów. Wytrzymały do tortu i kazały się odbierać.
              • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:07
                Nie najlepiej swiadczy to o gosciach i dumie rodzicach, bo tak to zabrzmialo, naprawde tym dojrzalszym rowiesnikom ciezko sie raz w roku przestawic na inny tor, "zagrac w jej gre".
                • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 20:12
                  No ciężko, zwłaszcza jak mówimy o chłopcach. To że tyle wytrzymali - to zasługa jej dużo starszego brata, który chłopakom zorganizował jakieś walki czy coś takiego.

                  Gdyby zamiast mojego syna została zaproszona córka - byłaby zachwycona - bo wtedy się świetnie z X dogadywała. Dwa lata później dla dzieci z klasy mojej córki X już była za dziecinna. A w szóstej klasie dziewczynki z klasy syna kategorycznie odmówiły pójścia na urodziny ( chłopców już na szczęście nie zapraszała ).
                • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 13:05
                  mama.nygusa napisał(a):

                  > Nie najlepiej swiadczy to o gosciach i dumie rodzicach, bo tak to zabrzmialo, n
                  > aprawde tym dojrzalszym rowiesnikom ciezko sie raz w roku przestawic na inny
                  > tor, "zagrac w jej gre".

                  A jakim prawem oczekiwać od obcych dzieci, że będą robić za terapię zajęciową dla zapóźnionej dziewczynki? Dlaczego uważasz dzieci za pacynki, których obowiązkiem jest podskakiwać tak, jak sobie zażyczy jedno inne dziecko?
                  • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:18
                    Nie mozna przymuszać. Ale mozna uczyć dziecko nie na dwa dni przed sytuacją, a od małego, że czasem WARTO się trochę nagiąć, by sprawić przyjemność komuś, kto tego bardzo potrzebuje. Nie zawsze, ale czasem. Czasem warto uczyć dziecko patrzenia na świat z cudzej, innej, perspektywy.

                    I nie trzeba skakać, jak zażyczy sobie inne dziecko. Mozna pójść, byc miłym i zachowywać się po swojemu i na swoim poziomie. Na przykład tak, jak na urodzinach młodszej siostry. Niektóre dzieci skumają taką argumentację, inne nie. Ale warto próbować.
                    • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:28
                      Jedyny problem w tym, że jeżeli dziecko będzie wiedziało - że zostanie przymuszone do pójścia - to się może skończyć tak jak w klasie mojego dziecka. Dzieciaki doskonale wiedziały, że jak rodzice zobaczą zaproszenia - to będą musiały na tę imprezę pójść. Więc się słowem nie zająknęły o tym. Przypadek sprawił, że sprawa wyszła na jaw przed imprezą a nie po. Przyszli prawie wszyscy ( ok 12 osób ) - ale to nie znaczy, że chcieli i że się bawili z tą dziewczynką. Czas spędzili z jej starszym bratem, który coś im tam zorganizował.
                      Ta dziewczynka była naprawdę bardzo sympatyczna - ale wtedy na poziomie mojej córki. Jak córka się dowiedziała, że brat idzie do X - to była bardzo rozczarowana, bo też chciała. I w sumie gdyby rodzice pomyśleli - to nie zapraszali by dzieci z klasy, tylko te z którymi dziewczynka wtedy spędzała czas na świetlicy. I wszyscy byliby zadowoleni.
                      • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:56
                        Masz rację. Ale ja jednak zwykle stawiam na rozmowę. Nie wiem, jak bym zareagowała w tej konkretnej sytuacji, bo mądrzejszym się jest zwykle w teorii i może akurat nie przyszłoby mi to do głowy. Ale może warto było zadzwonić do rodziców dziewczynki, wytłumaczyć co i jak i „podmienić” dzieci. Zabrać tylko córkę, albo ją też zabrać. I chłopcy bawiłyby się z bratem, a córką z dziewczynką. O ile z rodzicami dałoby się dogadać, bo wiadomo. Że nie zawsze się da.
                        • arwena_11 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:35
                          Tyko ja tych rodziców nie znałam ( dziewczynka doszła w 4 klasie ). Chyba chcieli ją zintegrować - ale czwarta klasa to już nie był czas na zapraszanie wszystkich. W klasie piątej jeszcze przyszły do niej dziewczynki - chociaż część bardzo niechętnie - ale w 6 nie chciały.
                          Do tej pory klasa ma ze sobą kontakt - ale właśnie poza 2-3 osobami, które były inne i doszły późno. A teraz to już dzieciaki w liceum.
                    • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:36
                      helka.z.porcelany napisała:

                      > Nie mozna przymuszać. Ale mozna uczyć dziecko nie na dwa dni przed sytuacją, a
                      > od małego, że czasem WARTO się trochę nagiąć, by sprawić przyjemność komuś, kto

                      Czasem warto, ale tym razem najwyraźniej nie było warto.
                      • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:51
                        Tego akurat nie wiemy. Byc moze dziewczynka jest bardzo trudnym dzieckiem i jej zachowanie sprawia, że nie jest lubiana. Byc może po prostu jest wycofana, nikomu nie szkodzi i nie jest klasową gwiazdą, do której wszyscy się garną. Jednak w obydwu przypadkach warto komunikować się pomiedzy sobą. W pierwszym przypadku zadzwonić i powiedzieć: moje dziecko nie przyjdzie do Zosi, bo ta go bije, pluje i przydusza, toteż najpierw proszę popracować nad zachowaniem dziecka, w czym my, jako rodzice kolegi/koleżanki z klasy będziemy was wspierać w miarę naszych możliwości. A w drugim przypadku należy popracować nad własnym światopogladem, który przekazuje się swojemu dziecku. Bo idea, że tylko klasowi celebryci są warci uwagi to głupia idea. Czasem prawdziwa wartość człowieka ukryta jest trochę głębiej i warto jej szukać.
                        • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:03
                          helka.z.porcelany napisała:

                          > Tego akurat nie wiemy. Byc moze dziewczynka jest bardzo trudnym dzieckiem i jej

                          Wiemy to bardzo dobrze. Skoro nie przyszedł absolutnie nikt, to nie było warto.

                          > zachowanie sprawia, że nie jest lubiana. Byc może po prostu jest wycofana, nik
                          > omu nie szkodzi i nie jest klasową gwiazdą, do której wszyscy się garną. Jednak
                          > w obydwu przypadkach warto komunikować się pomiedzy sobą. W pierwszym przypadk
                          > u zadzwonić i powiedzieć: moje dziecko nie przyjdzie do Zosi, bo ta go bije, pl
                          > uje i przydusza, toteż najpierw proszę popracować nad zachowaniem dziecka, w cz
                          > ym my, jako rodzice kolegi/koleżanki z klasy będziemy was wspierać w miarę nasz

                          O, tu mi łezka cieknie. A rzeczywistość jest taka, że normalny, zdrowo myślący człowiek stwierdzi, że chyba powaliło tamtych rodziców, niech się z córką-chuliganką sami bawią, szkoda nawet odpowiadać.

                          > ych możliwości. A w drugim przypadku należy popracować nad własnym światopoglad
                          > em, który przekazuje się swojemu dziecku. Bo idea, że tylko klasowi celebryci s
                          > ą warci uwagi to głupia idea. Czasem prawdziwa wartość człowieka ukryta jest tr
                          > ochę głębiej i warto jej szukać.

                          Weź mnie nie osłabiaj. Nie ma w praktyce czegoś takiego, że jedynym dzieckiem, do którego cała klasa przychodzi jest, jak to mówisz, celebryta, a do zwykłych szaraczków nie przychodzi nikt. Do nich też przychodzą bez problemu. O ile są tego warci jako ludzie i koledzy.
                          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:09
                            Może siedzi i się nie odzywa a to też zupełniusienko wystarczy żeby się z taka osoba nie kolegowac.
                          • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:32
                            > O, tu mi łezka cieknie. A rzeczywistość jest taka, że normalny, zdrowo myślący człowiek stwierdzi, że chyba >powaliło tamtych rodziców, niech się z córką-chuliganką sami bawią, szkoda nawet odpowiadać.

                            A, to zależy czyja rzeczywistość. Najwyraźniej Twoja i rodziców, którym nie chciało się wykonać szybkiego telefonu. W mojej rzeczywistości i rodziców dzieci z klasy mojego syna rzeczywistość jest zgoła inna. Dlatego dyskusyjny pozostaje fakt, która z opcji jest typowa dla normalnego, zdrowo myślącego człowieka.

                            Mój syn chodzi do szkoły muzycznej. Sporo tam specyficznych dzieci. Jakoś jednak rodzice dzieci "w normie" dogadują się z rodzicami tych trudniejszych tak, żeby wszystkim żyło się łatwiej. Da się.
                            • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:40
                              >W mojej rzeczywistości i rodziców dzieci z klasy mojego syna rzeczywistość jest zgoła inna.

                              I tylko tę rzeczywistość znasz. A o sytuacji będącej przedmiotem wątku wiesz tylko tyle, ile Ci napisał jakiś celebryta, ktory potrzebował szybkiej akcji dla ratowania nadszarpniętego wizerunku. Nie zawsze taka naiwność jest szlachetna, czasem bywa po prostu obciachowa. Oceniasz ludzi, ktorych nie znasz, tak, jak Ci kazał inny człowiek, ktorego nie znasz.
                              • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 11:11
                                W ogóle staram się nie oceniać. Uważam jednak, że jeden telefon z odmową to nie jest działanie ponad ludzie siły. Nawet już nie będę się kłócić czy to obowiązek, czy kultura, czy co innego.

                                Naprawdę jest ponad siły?! Serio nie dalibyście rady zadzwonić i powiedzieć "mojej Kasi w tę sobotę nie będzie, bo wyjeżdzmy" ?
                            • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:41
                              helka.z.porcelany napisała:

                              > A, to zależy czyja rzeczywistość. Najwyraźniej Twoja i rodziców, którym nie chc
                              > iało się wykonać szybkiego telefonu. W mojej rzeczywistości i rodziców dzieci z
                              > klasy mojego syna rzeczywistość jest zgoła inna. Dlatego dyskusyjny pozostaje
                              > fakt, która z opcji jest typowa dla normalnego, zdrowo myślącego człowieka.

                              Tu nie ma nic dyskusyjnego. Normalne dla zdrowo myślącego człowieka jest, że jeżeli jest jednym z wielu wezwanych do zabawiania swoim dzieckiem cudzego dziecka, które nie jest bliskim kolegą, to wzruszy ramionami i nie zrobi nic.

                              > Mój syn chodzi do szkoły muzycznej. Sporo tam specyficznych dzieci. Jakoś jedna
                              > k rodzice dzieci "w normie" dogadują się z rodzicami tych trudniejszych tak, że
                              > by wszystkim żyło się łatwiej. Da się.

                              Jak się wlazło między wrony...
                        • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:13
                          helka.z.porcelany napisała:

                          > Tego akurat nie wiemy. Byc moze dziewczynka jest bardzo trudnym dzieckiem i jej
                          > zachowanie sprawia, że nie jest lubiana. Byc może po prostu jest wycofana, nik
                          > omu nie szkodzi i nie jest klasową gwiazdą, do której wszyscy się garną. Jednak
                          > w obydwu przypadkach warto komunikować się pomiedzy sobą. W pierwszym przypadk
                          > u zadzwonić i powiedzieć: moje dziecko nie przyjdzie do Zosi, bo ta go bije, pl
                          > uje i przydusza, toteż najpierw proszę popracować nad zachowaniem dziecka, w cz
                          > ym my, jako rodzice kolegi/koleżanki z klasy będziemy was wspierać w miarę nasz
                          > ych możliwości. A w drugim przypadku należy popracować nad własnym światopoglad
                          > em, który przekazuje się swojemu dziecku. Bo idea, że tylko klasowi celebryci s
                          > ą warci uwagi to głupia idea. Czasem prawdziwa wartość człowieka ukryta jest tr
                          > ochę głębiej i warto jej szukać.
                          Matka dziecka przez bite poprzednie 5 lat nie zrobiła nic w kierunku integracji, wychowawcy na obu etapach (1-3, 4-6) również. Jeśli dziecko po prostu siedzi samo i się nie odzywa to nie wystarczy żeby ktokolwiek je polubił. Tak wiem ze u osób z ZA raczej ciężko o wychodzenie z inicjatywą. Ale dziwne ze matka sama się obudziła z palcem wiadomo gdzie dopiero po kilku latach edukacji dziecka.
                      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:00
                        Tutaj przez 6 lat podstawówki matka raczej wcześniej nie wpadła na jakikolwiek najmniejszy pomysł integracji.
                        • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:11
                          Tego też nie wiemy.

                          Ja tam wolę mniej się skupiać na udziale innych, a bardziej na swoim. I na wszelki wypadek zachowywać się tak, jak uwazam że jest przyzwoicie.

                          W tej konkretnej sytuacji zrobiłabym jak napisałam. Nie zastanawiałabym się, czy matka wszystko dobrze zorganizuje, czy rodzice innych dzieci potwierdzą czy nie, tylko skupiłabym się na tym, żeby samemu byc w porządku. Dziecko moje by poszło lub nie. Gdyby nie szło - poinformowałabym o tym. A dodatkowo, gdyby powodem niechęci była agresja/trudne zachowanie autystycznej koleżanki - o tym poinformowałabym również. Bo to moze byc ważna informacja dla rodziców. I byc moze chcieliby nad tymi zachowaniami popracować.
                          • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:14
                            helka.z.porcelany napisała:

                            > Tego też nie wiemy.
                            >
                            > Ja tam wolę mniej się skupiać na udziale innych, a bardziej na swoim. I na wsze
                            > lki wypadek zachowywać się tak, jak uwazam że jest przyzwoicie.
                            >
                            > W tej konkretnej sytuacji zrobiłabym jak napisałam. Nie zastanawiałabym się, cz
                            > y matka wszystko dobrze zorganizuje, czy rodzice innych dzieci potwierdzą czy n
                            > ie, tylko skupiłabym się na tym, żeby samemu byc w porządku. Dziecko moje by po
                            > szło lub nie. Gdyby nie szło - poinformowałabym o tym. A dodatkowo, gdyby powod
                            > em niechęci była agresja/trudne zachowanie autystycznej koleżanki - o tym poinf
                            > ormowałabym również. Bo to moze byc ważna informacja dla rodziców. I byc moze c
                            > hcieliby nad tymi zachowaniami popracować.
                            W tej konkretnej sytuacji to dzieci przez 5-6 lat mialy na te koleżankę wywalone i to dla nich wieloletnia normalność.
                          • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:23
                            helka.z.porcelany napisała:

                            > Tego też nie wiemy.
                            >
                            > Ja tam wolę mniej się skupiać na udziale innych, a bardziej na swoim. I na wsze
                            > lki wypadek zachowywać się tak, jak uwazam że jest przyzwoicie.

                            No to się, kurde, zachowuj, ale innym daj żyć. Bo to, że ktoś nie robi tego, co Ty uważasz za przyzwoite, to nie jest absolutnie żaden dowód, że sam postępuje nieprzyzwoicie. Idź do tego Chajzera, ale odwal się od rodziców dzieci, które nie poszły do obcego dziecka przypadkowo zapisanego do tej samej klasy.

                            • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:39
                              Jakbyś była łaskawa wytłumaczyć, w jaki sposób moje opinie i moje zachowanie innym nie daje żyć? Moje opinie stosują się bowiem do mojego życia i od nikogo nie wymagam, żeby zachowywał sie podobnie, Uważać zaś mogę, co zechcę - podobnie jak Ty, prawda?

                              To, co ja uważam za przyzwoite, to oczywiście nie żaden dowód, ze takie jest. Dlatego na wszelki wypadek czytam też co Ty piszesz i się nad tym zastanawiam. Potem zaś rewiduję własne opinie. Polecam. W tym wypadku dochodzę do wniosku, że ostatecznie lepiej bym się czuła z własnymi przemyśleniami.

                              PS "Odwal się" to takie nieeleganckie. Też unikam.
                              • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:43
                                helka.z.porcelany napisała:

                                > Jakbyś była łaskawa wytłumaczyć, w jaki sposób moje opinie i moje zachowanie in
                                > nym nie daje żyć? Moje opinie stosują się bowiem do mojego życia i od nikogo ni

                                Twoje opinie wtryniasz do życia kompletnie Ci nie znanych ludzi. I w ten sposób, stosując intoksykację rektalną, nie dajesz im żyć - oczywiście poniekąd w przenośni, bo pewnie nikt z nich nie czyta akurat tego wątku.
                                • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 11:22
                                  W jaki sposób wtryniam? Pisząc na publicznym forum swoje opinie?
                          • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 10:32
                            >I na wszelki wypadek zachowywać się tak, jak uwazam że jest przyzwoicie.

                            Ależ popłynełas na fali własnej szlachetności i przyzwoitości smile ja nie mam zamiaru z tym polemizować nie dlatego, że się nie zgadzam, ale dlatego, że nie znamy żadnych szczegółów, ktore by wyjasniały, co się właściwie stało. Możliwe, że był to brak komunikacji i słabe ogarnięcie matki. Możliwe, że zbieg okoliczności, możliwe, że bojkot. Jesli bojkot, to czyj? oddolnie, samych dzieci, które są mało tolerancyjne na odmienność? czy koleżanka zalazła im za skórę tak, że nie chcą z nią spędzać wiecej czasu, niż to konieczne? A może coś więcej się za tym kryje - np wieloletni konflikt, problemy w klasie i matka, ktora nie chce współpracować? mało to się naczytałyśmy tutaj o rodzicach trudnych dzieci, ktorzy mają wszystko w nosie, sa roszczniowi, albo wręcz agresywni wobec nauczycieli i innych rodzicow?
                            Opowiedz (jesli potrafisz) o sytuacji bardziej szczegółowo, a potem pogadajmy o tym, co wypada.
                            • helka.z.porcelany Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 11:04
                              Uświadomiłaś mi, że skupiłam się na szczegółach, a niezbyt wyraźnie przedstawiłam ogólne opinie. Są one takie:

                              1. Główną osobą odpowiedzialną za przykrą sytuację jest matka, która z jakichś powodów nie zorganizowała imprezy jak powinna. Zwłaszcza wiedząc, ze jej córka nie jest lubiana powinna zadbać o potwierdzenie obecności.

                              2. Rodzice dzieci z klasy powinni poinformować o nieobecności, zwłaszcza wiedząc, ze dziewczynka nie jest lubiana. Ja, płynąc na fali własnej szlachetności i przyzwoitości smile właśnie tak bym zrobiła.

                              Powody zachowań matki, braku sympatii do dziecka i czynniki towarzyszące całej sytuacji są nieznane, dlatego nie zamierzam tego oceniać i to właśnie, może niezbyt wyraźnie, chciałam podkreślić. Niemniej wychodzę z założenia, żeby sprawy załatwiać wprost. I celować tam, gdzie uważam za słuszne. W przypadku dziecka trudnego/agresywnego - powiedziałam o powodach rodzicom dziewczynki. Nawet jeśli są roszczeniowymi agresorami. W przypadku dziecka wycofanego, co żadnej krzywdy nie robi - pracowałabym nad osobistym synem, żeby nie dokładał kamyka do wykluczania.

                              3. Akcja Chajzera - nic nie sądzę. Jeśli się dziewczynce podoba - to znaczy, że to dobry pomysł. Jeśli się nie podoba - to znaczy, że zły.

                              Co do polemiki, w którą się wdałam. Oczywiście nie sądzę, że to "rodzice klasowi" są winni. Uważam, że wszyscy dorośli zadziałali tu na niekorzyść tego dziecka. "Rodzice klasowi" również.
                              • tsaria Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 11:22
                                Mam podobne przemyślenia.
                                Matka tej dziewczynki naraziła ją na taką okrutną sytuacje, wiedząc, że mam nielubiane dziecko zaprosiłabym tylko dzieci znajomy, z rodziny, albo góra jedną, dwie osoby, które dziecko najbardziej lubi. Żal dziecka, bo jakiekolwiek były powody nie stawienia się gości, całość wyszła okrutnie.
                                Do agresywnego dziecka na urodziny nie zmuszałaby iść swojego syna, ale oczywiście telefon bym wykonała z odmową. Do wycofanego/innego, ale nie agresywnego dziecka jednak bym próbowała namówić syna na pójście.
                                Akcja Chajzera w moim odczuciu beznadziejna.
            • danaide Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:57
              Nie chodzi o przymuszanie. Można wcześniej odmówić i oszczędzić dziecku rozczarowania i upokorzenia.
              Ale jest tak, że jak w klasie połowa dzieci orzeknie, że ktoś jest be - ale przynajmniej klasowe queen bees tak zawyrokują - to większość im przytakuje. W klasie mojej córki jest dziecko, które ma nienajlepszą pozycję przetargową. Moja córka powiedziała kiedyś, że ona to dziecko lubi. Wywołała tym zdziwienie. Ale ja rozmawiam z moim dzieckiem o tym czym jest odrzucenie.
              Nie wiem jak zła jest klasowa sytuacja tej dziewczynki.
              Żal mi jej, wiem jakie to uczucie.
      • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 18:57
        urodzin wlasnemu dziecku rowniez nie robilas z powodu nieprzepracowanej traumy po swoich wlasnych? straszne.
        • danaide Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:32
          Aaaa... Może jeszcze to Ci jakoś rozrysować?

          Dziecku urządzam. Dbam też o normalne zapraszanie dzieci do domu, bez okazji.
          Sobie nie.
    • triss_merigold6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 19:52
      Wątpię czy ta akcja pomoże na niedostatek kompetencji społecznych rodziców dziewczynki. Jakim trzeba być deklem, żeby nie oczekiwać potwierdzenia obecności i - w razie wątpliwości - nie dopytać czy na pewno zaproszeni przyjdą? Inna sprawa, że 12-latka zapraszająca na urodziny chyba potrafi mówić i umie odezwać się do koleżanek z klasy z pytaniem, czy przyjdą na jej urodziny.
      • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 21:23
        Dlatego uważam, że ten cyrk został rozdmuchany, żeby pan Chajzer sobie ego dopieścił kolejny raz, bo okoliczności mogły być nieco inne. Oczywiście zaraz ktos napisze, że to żadna różnica, czy sytuacja była winą matki, czy gosci, ale przypominam, że na nieobecnych wylało się już morze hejtu, dorobiono ideologię, zbulwersowano się nietolerancją, a tymczasem może się okazać, że to wszystko to jeden wielki pic na wodę
        • mamablue Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 21:33
          Dokładnie.
          • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 21:40
            O tym też pomyślałam, ale bałam sie pisać, żeby się nie narazićsmile
            Ta sytuacja dotyczy więcej niż jednego dziecka. Nagłośnienie tej sprawy dotyczy takze wszystkich kolegów - przypominam, 12-letnich dzieci - którzy z różnych, nieznanych nam przyczyn nie przyszli na imprezę. Może zachowali się fatalnie, a może mieli istotne powody. Tymczasem zrobiono z nich publicznie osoby bez serca, cała szkoła o akcji wie, ciotki i kuzynki wiedzą, koledzy z podwórka wiedzą, albo się dowiedzą wkrótce. Do tego dzieci - i to prawdopodobnie nie te, które powinny- czyli wrażliwsze, będą miały okropne poczucie winy, nawet jeśli nie przyszły mając uzasadniony powód.
            Nie bardzo sobie wyobrażam dalsze funkcjonowanie dziecka w tej klasie. Przecież część dzieci będzie oburzona, część wystraszona, wszyscy będą starali sie na pewno jednak o jedno- aby nigdy więcej do takiej sytuacji nie doszło. A więc, aby trzymać sie jak najdalej od kogoś, przez kogo mieli poważne kłopoty.
            • magdalenka79k Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 20:04
              Dokładnie to samo pomyślałam w pierwszym momencie o tej sytuacji, że to nie fair wobec tych dzieci...Chajzer robi kolejny cyrk, nie wiem co niby taka masówka ma dobrego załatwić dla tej autystycznej dziewczynki?
              • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 09:47
                Dzieci to zleja luźnym kalafiorem - do publicznej wiadomości podano li i jedynie adres miejsca organizacji urodzin. Myślisz ze nagle cała Polska wie o co kaman i każdy pozna dzieci z tej klasy na ulicy?
                • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 07.11.17, 18:28
                  Cała szkoła wie, koledzy wiedzą, a przede wszystkim wiedzą same dzieci.
        • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 21:40
          Nie wiem jak mozesz o tym kre.. ups chajzerze na tym forum pisac negatywnie.Przeciez on prawie swiety...
          • lady-z-gaga Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 01.11.17, 22:26
            Wiem. Na jego profilu kółeczko wzajemnej adoracji prawie się do niego modli, jak fanki do Chodakowskiej. I tak samo są tolerancyjni, kiedy ktos śmie ich idola skrytykować.
            • leann32 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 09:15
              A co takiego odpalił ze mozna go skrytykowac?
              Daleka jestem od bycia fanką ale nie wiem za bardzo co robi zle?
              • verdana Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 09:30
                1. Nagłaśnia klęskę towarzyską dziewczyny To, o czym wiedziało parę osób, teraz wiedza wszyscy
                2. Organizuje przyjęcie, które dla dziecka z autyzmem może być koszmarem, a przy okazji nie pomoże w kontaktach towarzyskich, na zdrowy rozsadek - zaszkodzi i to bardzo.
                3. Sprawia, ze dziecko zapamięta do końca życia, ze nikt nie przyszedł na jego urodziny. Z nieprzyjemnego epizodu robi wydarzenie, które także przez innych jest widziane jako dramat i klęska
                4. Nie myśli, co będzie działo sie z dziećmi, które z różnych powodów nie przyszły na urodziny. Wpędza je w poczucie winy, być może kompletnie nieuzasadnione.
                5. Gdyby chciał naprawdę pocieszyć dziecko, można było dyskretnie pogadać ze szkołą i kolegami. Tu jednak nie chodzi o dziecko, tylko o wylansowanie siebie.
                • mama.nygusa Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 09:45
                  I gejow nie lubi.
              • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 13:28
                Chajzer udziela się jako działający oddolnie, pro-obywatelsko(ale raczej bez głębszego zastanowienia). To dzięki niemu wyzyskiwana sprzątaczka która śmiała nie umyc okien na klatce w bloku stała się sławna. Wątasek na ten temat był i tutaj
              • magdalenka79k Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 20:05
                Kilka dni temu wyśmiewał geja, przywalał się do wyglądu i inne takie, chamskie to było.
      • c2h6 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 13:07
        triss_merigold6 napisała:

        > a, że 12-latka zapraszająca na urodziny chyba potrafi mówić i umie odezwać się
        > do koleżanek z klasy z pytaniem, czy przyjdą na jej urodziny.

        A jeżeli jest taka, że nie odzywa się i nie pyta, to w sumie co się dziwić, że nikt nie przyszedł?
        • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 02.11.17, 13:31
          Lekki autyzm glebokiemu autyzmowi nierowny(niektóre forumki wrecz znaja ja najlepiej i twierdza ze impreza w kawiarni to za duzo bozdcow jak dla dziecka ktore umie przetrwac w masowej szkole) ale pewnie raczej dziecko z tych co siedzi cicho niż tych co bija i wydlubuja oczy cyrklem.
    • koza_w_rajtuzach Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 03.11.17, 06:18
      Mój kuzyn miał takie zdjęcia z 18-tki.
      Nikt z rodziny nie przyszedł na jego urodziny, choć wszyscy zostali zaproszeni. Wujek każdemu wysłał zdjęcia, z suto zastawionym stołem i kuzynem, który siedział przy nim sam. Moi rodzice mają to zdjęcie w albumie. W sumie słabo to wygląda, ale pewnie impreza z kolegami bardziej mu wypaliła wink.
      A co do tej historii to przykro. Szkoda dziecka.
      Sama dla syna bym raczej nie urządzała urodzin, bo bałabym się podobnej sytuacji. Syn ma zespół Aspergera. Dzieci w szkole go lubią, nie ma konfliktów, ale już niektórym rodzicom przeszkadza takie dziecko.
    • rosapulchra-0 Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 05.11.17, 06:34
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,53222,22605065,chajzer-dopial-swego-kilkuset-ludzi-na-urodzinach-12-latki.html#Czolka3Img
      • madziulec Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 05.11.17, 10:48
        12-latka z księżniczką Elsą.
        Doceniam własny gust.
        Koleżanek 12-latki mają inne. Serio.
        • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 05.11.17, 19:30
          Na zdjęciach z wyborczej nie ma zadnej dziewczynki bawiacej się lalkami z krainy lodu. Dziwne ze masz dziecko z podobnym "wyzwaniem" a złośliwie komentujesz.
          • madziulec Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 06.11.17, 01:11
            tosiedzieje.pl/p7036-12-letnia-oliwia-wzruszona-i-szczesliwa-filip-chajzer-i-internauci-dali-rade-wideo/
            Po prostu - mamy te moc.
            Empatia MUSI być.
            Cały czas zastanawiam się tylko dlaczego doszlo do sytyacji.. Kto zawinił? Matka? zaprosiła wszystkich bez potwiedzeia? Chciała "kupić"córce przyjaciół organizująć przyjcie?A onimają córkę w nosie. Bolesne przezycie zafundowała.
            Teraz przyszlośc będzie jeszcze ciekawsza: dziewczynka dalej będzie w tym środowisku. Jako, że zrobiono z dzieci + ich rodiców wredne świnie zapewne odwdzięczą się i na 100% nie polubią dziewczynki już nigdy. Co więcej, w domach pewnie będzie mówione wyraźnie, by jej unikać, bo znów może być w mediach... Wiadomo.
            Po drugie - czy za rok ktos zlituje się i znów wyprawi rówie hucne urodziny? Pewnie nie.
            Szkoda. Bo dziewczynka pewnie zostanei sama, każdy przecież uwielbia zrywy. To jest takie fajne
            • 1st.world.problems Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 07.11.17, 09:41
              Jakby gościnnie "z litosci" wystąpił np wokalista ich troje albo Majka Jezowska tez byś dziecku przysr.wala za kiepski gustbig_grin Tak się zlozylo ze pewnie akurat babka która nagrywała pl wersje tytułowa piosenki do bajki, chciała charytatywnie wystąpić.
              • madziulec Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 07.11.17, 11:13
                Chrzanię kto wystąpił.

                Zastanawiam się tylko dlaczego doszło do sytuacji.
                Ale my uwielbiamy akcje na pokaz. Ot -pokażmy jacy DZIŚ jesteśmy silni, dziś, bo dziś jest TV Jutro - a niech dzieciak wyje w kiblu, bo wszyscy będą obchodzić z daleka niczym śmierdzace gó..., bo nie wiadomo kto znów i co napisze. No chyba, że nauczyciel każe: usiądź z nią.. No to rzeczywiście przyjaźń na lata powstanie.. Błagam.

                Wszyscy jesteście tacy empatyczni i tolerancyjni? Gó... prawda.
                • saszanasza Re: Nikt nie przyszedł na urodziny-nowa akcja Cha 07.11.17, 14:38
                  madziulec napisała:

                  > Chrzanię kto wystąpił.
                  >
                  > No to rzeczywiście przyjaźń na lata pows
                  > tanie.. Błagam.
                  >
                  > Wszyscy jesteście tacy empatyczni i tolerancyjni? Gó... prawda.
                  >

                  Ja się zastanawiam, ile osób z piszących tu było na urodzinach tej dziewczynki? Urodziny organizowane orzez Chajzera były imprezą otwartą. Ile osób współczuło jej na tyle, by kupić prezent i pójść złożyć jej życzenia. Zastanawiam się dlaczego zrezygnowali: czyżby uznali że za daleko, dziewczynki nie znają, nie mają czasu, pieniędzy, mają inne sprawy a może nie miały takiego obowiązku....no zupełnie tak samo, jak dzieci z klasy dziewczynki, które na imprezę zostały zaproszone.
                  Czy ja poszlabym na imprezę niepełnosprawnej znajomej z pracy, z którą nie utrzymywałam nigdy kontaktów, ba! ktorej nawet nie lubię - NIE.
      • iwoniaw Mnie zadziwia najbardziej w komentarzach 05.11.17, 20:25
        hejt (i minusowanie) na wypowiedzi wcale nie agresywne czy obraźliwe, za to zwracające uwagę, że nie, uczestniczenie w urodzinach osób, które nie są nam specjalnie bliskie, nie jest żadnym obowiązkiem i raczej normalne jest zapraszanie rodziny i przyjaciół niż dalszych znajomych, z którymi nawet się niespecjalnie lubimy.

        O inwektywach pod adresem rodziców dzieci, które nie przyszły, już nawet nie wspominam uncertain
Pełna wersja