sowa_hu_hu
08.10.04, 10:02
i co ja na to poradze że sie tak denerwuje

od rana kurde do łazienki
biegam... - nic dodac nic ując - sie trzęse cała

jest to cięzki egz. i powątpiewam ze go zdam... gdyby był pisemny to co
innego ale czeka mnie ustny! nie mogłam sie skupić na tej cholernej nauce a
materiału jest ogrom! ale sie boje...
egz. jest o 12 - zyje tylko nadzieją że być może facet zrobi pisemny... oj
jak bym chciała... zawsze wtedy można sie bardzij skupić , coś sobie
przypomnieć - a tak - twarza w twarz brrrrrrrrrr...
poza tym z facetem trzeba ostro dyskutować a jakos sie do tego nie nadaje
(przynajmniej jesli chodzi o dyskusje na egzaminach

no cóż - trzymajcie za mnie kciuki...
pozdrawiam