miałam włamanie w nocy :(

17.11.17, 09:28
Miałam włamanie w nocy do domu. Jestem zdruzgotana sad Zginęła tylko moja torebka ale sprawcy żeby ją znaleźć przeszli po moim pokoju gdzie spałam do części gdzie w mniejszych pokojach śpi reszta mojej rodziny. Usłyszeliśmy ich z mężem jak już uciekali po schodach z piętra na parter. Fakt jest, że nie jesteśmy zamożni i zawsze myśleliśmy że złodzieje widzą z zewnątrz dom i jakim autem jeździmy, więc nic nam nie grozi... Błąd sad
Nie pamiętam wszystkiego co miałam w torebce, poza gotówką w ulubionym portfelu jeszcze prawo jazdy karty z banków i mnóstwo ważnych notatek. Ech..... mówię wam życie czasem zaskakuje.

A do tego jutro mam mieć gości którzy przyjeżdżają tylko raz w roku. Czy będzie nietaktem odwołanie spotkania? Jak myślicie.. Bo w sumie mogę się spiąć i jeszcze wszystko przygotować, tylko muszę ochłonąć po tym wszystkim, niedawno technicy z policji dopiero wyszli. Na razie mam doła i nie mogę dojść do siebie. Jestem dziś w domu tylko dlatego że mam wolne za 11 listopada.
    • kochamruskieileniwe Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:31
      Współczuję gorąco.
      Najobrzydliwsze to stracenie poczucia bezpieczeństwa sad
      Myślę, że wizytujący zrozumieją.... Ja bym zrozumiała.
    • kadfael Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:33
      Współczuję!
      Pozastrzegaj szybko karty i dokumenty, które miałaś w tej torebce
    • milva24 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:33
      Straszne...jacyś bardzo odważni ci złodzieje. Dobrze, że nikomu nic się nie stało. W ogóle dziwne, że tylko ta torebka zginęła. Może to był ktoś znajomy?
      O ile goście nie przyjeżdżają z zagranicy i nie mają już biletów kupionych odwołanie wizyty będzie jak najbardziej na miejscu. Po takiej akcji masz prawo być zdenerwowana i nie mieć ochoty na przygotowania.
    • juuuu7 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:36
      Okropna historia...bardzo zuchwali Ci zlodzieje. Wlamywac sie do domu i chodzic po pokojach, w ktorych spia gospodarze...i to po to zeby torebke ukrasc.
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:42
        Bo telewizory laptopy itd mamy w części gdzie rodzina śpi i tu nie dotarli. W pozostałej części przez którą przeszli nie ma naprawdę NIC atrakcyjnego. Torebka leżała w takim miejscu widocznym i obok niej 75 zł przygotowane dla kuriera. Oczywiście zabrali.
        Najgorsze dla mnie jest to, że w ogóle tutaj byli i to jak my spaliśmy...

        A rok temu przygarnęłąm psa. Okazał się bardzo niedobry dla obcych i rzucał się na sąsiadów. Mój mąż nie chciał go trzymać w domu (tylko ogródek i buda) więc musiałam mu znaleźć nowy dom i długo za psem płakałam. Myślę że z nim nie mieli by szans. Był niewielki ale bardzo zadziorny.
        • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:46
          Ja spałam w takim pokoju dużym przejściowym, dlatego przeszli koło mnie. Być może mnie nawet nie zauważyli bo ten pokój jest duży.
          • fuzja-jadrowa Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:05
            Może rzeczywiście nie zauważyli. Całe szczęście, że się nie obudziłaś, cholera wie, jak by zareagowali.
        • lauren6 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:47
          > Myślę że z nim nie mieli by szans.

          Albo pies nie miałby szans z nimi.

          Generalnie współczuję. Koszmarna historia. Odwołałabym wizytę gosci.
        • heca7 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 13:19
          Współczuję. To normalne co czujesz. Podobno większość osób po włamaniach tak właśnie to widzi- dom, który z założenia ma być azylem gdzie bezpiecznie zasypiamy został sprofanowany. Przykre to bardzo.
    • isanek Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:38
      Straszna historia. Współczuję. Jeśli nie czujesz się na siłach, odwołaj spotkanie, goście na pewno zrozumieją.
      • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:08
        Pamietam, jak na osiedlu domków jednorodzinnych kilka dobrych lat temu było pełno włamań własnie w nocy, normalnie ludzie spali, oni sie włamywali.
        Moja kuzynka miała włamanie 3x
        pokradli min złoto, jej pamiątki rodzinne, z komunii itp. Ale zawsze mówi ,że najgorsza byla myśl ze ktoś chodził po jej domu.
        Moja przyjaciółka miała włamanie w tym roku w wielkanoc.
        Dom kupili niedawno, do remontu. Też myslała, że złodzieje patrzą na dom i auta przed domem.A tam stał zazwyczaj służbowy seiczento.
        I też najgorsza rzeczą jaka dla niej była, to świadomość, że ktoś łaził po domu.
    • konwalka Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:38
      Paskudne uczucie sad. Daj sobie czas teraz na odrobienie strat, przede wszystkim emocjonalnych
    • turzyca Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:45
      Jeśli lubię gości, a nie goszczę ich tylko bo wypada, to ja bym nie odwoływała ich wizyty. W ramach samoterapii. Bo po pierwsze będziesz miała miłe zajęcie dla myśli, a po drugie i znacznie ważniejsze będziesz miała obcych w domu. Obcych ale nie zagrożenie. Profilaktyka antyschizowa. Unikanie tylko pogarsza schizy.
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:47
        No właśnie tak myślę. Nie lubię gości chociaż ci są ok, ale ogólnie nie lubię gościć. Jednak może dla równowagi... Jeszcze się zastanowię, czy dam radę to ogarnąć w tym stanie ..
        • forumologin Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:51
          bardzo ws[polczujesad
          nie odwoluj gosci, pozwola Ci przestac myslec o tym jednym.
    • zlababa35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:50
      Jeśli goście są z takiego rodzaju, że podniosą Cię na duchu i wesprą, to przyjmij koniecznie.
      Jeśli ma to być źródło dodatkowego stresu, to daj sobie na luz.
      W jaki sposób złodzieje weszli do środka? Otworzyli sobie drzwi od zewnątrz?
      Karty zastrzeż, większość przecież w tej chwili ma opcję zbliżeniową bez pin (nawet kilka wypłat po 50 zł dziennie).
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:01
        Karty mam zabezpieczone, zresztą jedna nie ma opcji zbliżenia a na drugiej dziś rano i tak było chyba 2 zł. Drzwi nie są przeszkodą Weszli przez tylne stare drewniane drzwi, nie trzeba wielkiego wysiłku żeby je otworzyć, trzeba użyć sposobu. Ale tak jak już pisałam - myślałam że nikt się nie połakomi na w sumie niebogaty dom..
        Dla nich to zysk jakieś 170 zł w gotówce no i chyba że sprzedadzą mój wypasiony portfel z Radleya bardzo ładny prawie nowy. Torebka była bez wartości rzeczywistej-tak bym to okresliła. Smartfona miałam koło łożka a zwykle tez trzymam go w torebce.
        Policjant powiedział że oni już wiedza że te drzwi są słabe i po prostu mogą przyjść kiedyś jak nas nie będzie... Tak że musimy zrobić szybko jakieś porządne.
    • butch_cassidy Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:50
      Bardzo współczuję. Goście powinni zrozumieć.
    • jowita771 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:51
      O rany, współczuję. Pamiętaj o zastrzeżeniu dokumentów. Mój mąż się śmieje, że zabieram torebkę na górę, jak idziemy spać, a mnie się wydaje, że prędzej dół obrobią, jak cała rodzina na górze śpi.
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:03
        Dawno temu moi sąsiedzi na górze oglądali tv a na dole byli złodzieje. Uważajcie na siebie, jakiś alarm nie zaszkodzi.
      • fuzja-jadrowa Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:08
        Znałam takich, co im złodziej ich własnym samochodem odjechał, bo mieli zwyczaj trzymać kluczyki na dole. Ja tam zawsze wszystkie cenne rzeczy zabieram ze sobą na górę, i nie widzę w tym nic śmiesznego.
        • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:41
          fuzja-jadrowa napisał(a):

          > Znałam takich, co im złodziej ich własnym samochodem odjechał, bo mieli zwyczaj
          > trzymać kluczyki na dole. Ja tam zawsze wszystkie cenne rzeczy zabieram ze sob
          > ą na górę, i nie widzę w tym nic śmiesznego

          Mi złodziej odjechał moim samochodem spod mojego domu o godzinie 4.14, jak spałam. Wczesniej wszedł do domu po kluczyki sad
          • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:12
            no własnie znajomej policjanci mówili, że najgorsze co moze byc, to zostawiac na dole torebkę i kluczyki od samochodu. Bo wtedy..."po ptokach".
    • lucyjkama Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 09:57
      Straszne. Jak weszli do domu?
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:06
        Ponieważ od frontu są dwoje drzwi do sforsowania w tym jedna z takim mocnym zamkiem i zabezpieczeniami to weszli tylnymi drzwiami, drewno stare i da się otworzyć niestety. Do tego mamy jeszcze dwa niezabezpieczone okna i dwa z roletami antywłamaniowymi.
        Teraz myślę że może przez te rolety myśleli że coś u nas jest. To jeszcze założył mój ojciec jak żył.
      • kolpik124 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:11
        Podejrzewam niezamkniete szerzej albo uchylony lufcik albo okno. Parę lat temu bardzo podobnie obrobili naszą rodzinę. Weszli od ogrodu przez uchylone na noc okno, wystarczyło tylko podważyć blokadę pionowego uchylenia i okno stało otworem. Rodzina spała na piętrze. Zabrali laptopa komórki i drobna biżuterię, uciekli bo ktoś się obudził na górze. To była szajka z innego miasta na gościnnych występach. Wchodzili tylko do takich właśnie niedomknietych domów, bez "twardego" forsowania zamków. Po jakimś czasie odnalazł się laptop i część biżuterii, gdy złapali złodziei i paserow.

        Trzeba założyć dobry system alarmowy z monitoringiem, a cenne rzeczy trzymać na górze, nie zastawiac na noc portfeli telefonów zagarkow itp. na dole w słonie czy kuchni.
        • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:48
          Zlodzieje wywiercają małą dziurkę w oknach/drzwiach tarasowych, po to żeby przesunąć klamkę i otworzyć. To jest znany policji sposób nazywany przez nich "na śpiocha".
          • kolpik124 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:57
            nie, sposób na śpiocha, to uśpienie domowników gazem wpuszczanym przez wywiercony otwór lub wentylacją

            popularne kilkanaście lat temu na warszawskich przedmieściach
            • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 13:03
              Nie, sposób na spiocha, to kradzież w nocy, jak domownicy spią. Akurat jestem w temacie. Poza tym mam znajomego policjanta,,który sie tym zajmuje.
            • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 13:05
              kolpik124 napisała:

              > nie, sposób na śpiocha, to uśpienie domowników gazem wpuszczanym przez wywierco
              > ny otwór lub wentylacją
              >
              > popularne kilkanaście lat temu na warszawskich przedmieściach
              >

              Ciekawe jakim gazem, i jakie musialo byc steżenie tego gazu i dlaczego samo złodzieje nie usypiali skoro też wchodzili do tego domu? Maski gazowe mieli? wink
              • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:09
                tak , wtedy wlasnie mają maski
            • bramstenga Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:44
              > popularne kilkanaście lat temu na warszawskich przedmieściach

              Prawdopodobnie to mój przypadek. Złodzieje dostali się do domu przez drzwi tarasowe, odjechali służbowym samochodem męża, obrobili parter domu (teczka z portfelem i kartami i PIN-em - mój mąż (już były) wykazał się wybitną inteligencją). Rano gazu nie było czuć, ale przez kolejne trzy dni potwornie bolała mnie głowa, z zasłabnięciami i wymiotami. Ale najgorsze było poczucie sprofanowania azylu. Na szczęście dom był wynajmowany i wkrótce się stamtąd wynieśliśmy.
        • kolpik124 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 13:56
          echodnia.eu/radomskie/wiadomosci/szydlowiec/art/8425884,zlodzieje-kradna-na-spiocha,id,t.html
    • beata985 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:10
      bardzo Ci współczuję przeżyć, tez to kiedyś przerabiałam, na szczęście nie było nas w domu,
      goście to teraz mniej ważni, powinni zrozumieć, chyba, że miałaś ich gościc na nocleg czy coś w tym stylu ale powinnaś ich już uprzedzić, jezeli to tylko spotkanie to moze gdzieś na miescie na chwile,
    • kokoryczko Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:21
      Bardzo współczuję i tulę. Mnie też to spotkało kilka lat temu. Straszne uczucie, bardzo długo miałam obsesję, by sprawdzać czy zamki zamknięte, czy nikt po domu nie chodzi,kij pod łóżkiem do obrony itp. Ukradli mi nowego laptopa z pracami i telefon.

      Życzę, by (chociaż) znaleźli tych złodziei..
      • karme-lowa Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 10:34
        Współczuję bardzo i przytulam😞.
        Jeśli nie jesteś na siłach, to gości odwołaj.
    • mikams75 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:17
      wspolczuje...
      gosci bym na twoim miejscu nie odwolywala, mnie pomaga wygadanie sie; jak bedziesz sama ze swoimi myslami to zwiariujesz, a tak to troche w towarzystwie mysli przestana krazyc wokol jednego. Zamow pizze i spedzcie milo czas razem. No i niech zlodziejaszki widza, ze kolo waszego domu ludzie sie kreca.

      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:30
        Już rozmawiałam z kuzynką. Ona miała przyjechać ze swoją rodziną oraz z rodzicami, którzy raczej pizzy nie jadają... Nie wypadałoby. Kuzynka zrozumiała i umówiłyśmy się tak, że do jutra pomyślimy I może gdzieś wyjdziemy razem po prostu. Się zobaczy.
        • mikams75 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:38
          jestes pewna, ze rodzice pizzy nie jadaja? Ja znam starsze osoby normalnie jedzace pizze. Przeciez nikt nie bedzie wymagal, zebys w stresie szykowala nie wiadomo co. Wazniejsze jest, zebyscie razem spedzili czas.
    • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:31
      Dziękuję wam bardzo. Jak to dobrze, że się tutaj można wygadać. Jak człowiek tak nawija nawet na forum, to mniej się boi ....
      • leann32 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:38
        Ryglowanie sie i tak nic nie da, bo nawet rolety antywlamaniowe dobry zlodziej obrobi w minute. Pies narobi halasu - ale wyobraz sobie ze zlodziej moze wtedy byc agresywny, rzucic sie na ciebie, dziecko.

        Aby czuc sie pewnie i bezpiecznie zainwestowalabym w alarm z czujkami. Wlacza sie obwodowo jak no ktos zblizy sie na metr do murow posesji. Grupa interwencyjna robi tez podjazdy sama bez uprzedzenia np trzy razy miesiecznie.
        My placimy 54 zl miesiecznie i to naprawde powoduje ze nie tylko czujesz sie ale jestes bezpieczna. To nie majatek a szkoda twoich nerwow.
        • leann32 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:40
          Poszukaj firm ochroniarskich w twojej okolicy. To naprqwde sa niewielkie koszty teraz co drugi dom ma ochrone, po co masz sie denerwowac i bać w nocy.
          • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:49
            Ok jak to taka kwota byłaby to pewnie że tak!!!
            • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:43
              Ale już koszty montażu systemu wcale takie małe nie są.
              • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:43
                Za to te nowe systemu są super. Mozesz wszystkim sterować przez aplikację w telefonie.
                • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:44
                  Ale uważam, ze warto.
        • zosia_1 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:47
          ja sobie wyobrażam ,ze ja się wtedy robię agresywna, oni uciekają w popłochu, wszyscy jestesmy szczęśliwi . nie chciałabym jednak sprawdzać jak ie zachowam
        • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:17
          leann32 napisał(a):

          . Grupa interwencyjn
          > a robi tez podjazdy sama bez uprzedzenia np trzy razy miesiecznie.
          > My placimy 54 zl miesiecznie i to naprawde powoduje ze nie tylko czujesz sie al
          > e jestes bezpieczna. To nie majatek a szkoda twoich nerwow.

          powiedzciie mi... bo miałam styczność z taka ochroną tylko służbowo i...przyznam szczerze..ani razu!!! nie przyjechali na czas.Ani razu!

          Może do domów jakoś bardziej sie przykładają, zamiast spać po nocach na stacjach benzynowych.
          • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:25
            "Na czas" czego? Włącza się alarm, ekipa jedzie, a centrala dzwoni na telefon, co się dzieje.
    • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:42
      Wiem co czujesz. Przeżyłam to całkiem niedawno sad
      • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:50
        Też do domu?
        • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 11:50
          Policjant mi powiedział że teraz jest ten czas. Przed świętami...
          • zlababa35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:12
            Moich znajomych obrobiono w wigilię, jak poszli do rodziców. Złodzieje wywiercili ramy okienek podpiwniczenia z tyłu - tam tylko ogrody.
        • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:20
          Tak, w wakacje. Spalismy na górze. Weszli przez drzwi tarasowe, wywiercili dziurkę, zeby otworzyć klamkę. Wzięli kluczyki od samochodu, klucz do bramy, parę złotych z portfela, i odjechali moim samochodem. Telefonow,,laptopow nie wzieli choc były na widoku. Samochod miał gps, odzyskalismy tego samego dnia. Trauma psychiczna została. A, i my mamy alarm, ale na noc nie zawsze załączalismy, akurat tej nocy nie był załączony. Teraz mamy wszystkie mozliwe zabezpieczenia,,czujniki również na zewnatrz,i zawsze załączamy.
          • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:22
            Widać było, ze chcieli się dostać do garażu, po inny samochod, ale tam im zabezpieczenie nie pozwoliło.
            • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:35
              ... Współczuje...
            • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:05
              wiec razcej ktos z wasztch znajomych niestety
              • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 16:35
                Dlaczego z naszych znajomych?
              • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:19
                mozambique napisała:

                > wiec razcej ktos z wasztch znajomych niestety
                >

                big_grin big_grin big_grin

                ale sie uśmiałam..... złodzieje obserwują domy i wiedzą co i kiedy kraść. Nie musi być żaden znajomy.
                • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:37
                  Też się uśmiałam. Zlodzieje nie spacerują sobie nocą po ulicy i nie stwierdzają, ze teraz to moze do tego domu wejdziemy wink
                  Zlodzieje obserwują domy, wiedzą po co przychodzą, są bardzo dobrze przygotowani, nie zostawiają żadnych śladów. To nie jest zwykły, prymitywny zlodziejaszek samochodów z ulicy.
    • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:09
      Teraz tak myślę że ja to ja. Ale moje dzieci teraz są w szkole a rano szok przeżyły zapewne sad
      • zlababa35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:17
        Hm, do nas była próba włamania, kiedy byłam w szkole, w podstawówce. Fakt, że próba, ale jakoś się nie bałam, że to powtórzą. Tak więc pocieszę Cię, że dzieci są różne. Z kolei kuzyn bajerował, żeby nie chodzić do szkoły, że jak siedział sam w domu przed lekcjami, to ktoś gmerał w zamkachwink. Ciotunia bogata była, więc prawie dostała sraczki. W końcu przyznał się, że zmyślał.
        • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 12:38
          Mojego męża rodzice mieli na ścianach takie reprodukcje różne Tanie takie obrazki. I raz przyszli do domu a on do nich przerażony, że włamanie było. Oni prawie zawał. A on zdjął wcześniej jeden z tych obrazów i pokazuje palcem: "Rembrandta ukradli!!!!"
          Hehe cały mój mąż. Prawie, że matkę swoja wykończył...
          • zlababa35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 16:42
            He he he big_grin. Ale mój kuzynek to równo sciemniał, bo sobie umyslil, że powie ciotce, że przez to szperanie pod drzwiami bał się iść do szkoły. Po paru razach sprawa się rypla, bo ciotka przerażona poszła na komisariat big_grin.
      • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:20
        kagrami napisała:

        > Teraz tak myślę że ja to ja. Ale moje dzieci teraz są w szkole a rano szok prze
        > żyły zapewne sad
        >

        moja kuzynka miała włamanie do domu, jak była w 3kl sz.p
        Kto wie co by sie stało, jakby nie przyszła koleżanka ,żeby moja kuzynka z nią poszła do szpitala bo ta złamała rekę.
    • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 13:04
      nic nowego , w blokach grasują "złodzieje klamkowi"
      dlatego juz nie zostawiam torebki w korytarzu
      • zlababa35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 16:45
        Moja mamusia miała zwyczaj nie zamykać drzwi zaraz po wejściu. No i raz wróciła że sklepu, ja moczylam się w wannie, i nagle słyszę : a co pan tu robi? Jakiś obszczymurek nacisnął klamkę i wlazł, ale na szczęście matka zabrała torebkę że sobą do kuchni, razem z zakupami. Omal nie zeszłam na zawał w tej wannie wink.
        • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:31
          Ojej.... 😳..dlaczego tak straszne rzeczy ci ludzie robia. Nigdy nie pojmę.
      • czarniejszaalineczka Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:44
        co to jest złodziej klamkowy ?
        • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:55
          Chyba taki co chodzi po klatce schodowej i naciska klamkę w drzwiach mieszkań, zeby sprawdzić czy otwarte.
    • pade Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 14:38
      Bardzo współczujęsad Doskonale wiem co czujeszsad
    • anika772 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 14:43
      Współczuję Ci, to musi być okropne uczuciesad Trzymaj się jakoś.
      Gości bierz, jeśli uznasz, że to Ci nieco poprawi nastrój.
    • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:08
      czytając ten wątek dochodze do wniosku ze luksus posiadania domu wiąże sie z masą uciazliwych problemów
      jednak chyab wole nie mieć domu
      • pade Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:10
        Mnie okradli w mieszkaniu, także bez różnicy.
        • fifiriffi Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 22:22
          pade napisała:

          > Mnie okradli w mieszkaniu, także bez różnicy.
          >
          uważam jednak,że mniejsze szanse sa na obrobienie mieszkania niż domu.
      • milva24 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:15
        U nas w klatce parę lat temu cztery starsze osoby okradli w ciągu kilku tygodni. W tym naszą sąsiadkę z piętra.
        • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:24
          ale przynajmniej olejować ganku nie muszą smile
          • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:31
            tak I zabezpieczać kilku okien i drzwi od frontu, drzwi z tyłu. To prawda.
            • mozambique Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:45
              i odsniezac .. i nawet zaklada rolet p/wlamaniowych , i wejscia od piwnicy i garazu , i łatac dachu .i .. i.. i.
              • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 16:54
                Jak to w życiu, coś za coś. Można zamiast dachu mieć sąsiadów na górze, zamiast przy porannym myciu w łazience słuchać szumu drzew i spiewu ptaków, słyszeć jak sąsiad wodę spuszcza itp., itd.
                • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:34
                  Albo jak sasiad w wannie bąka puszcza 😊 U nas tak jest - domki szeregowe polaczone po dwa. W lazience slychac najwiecej.
                  • magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:55
                    Albo zapachy od sąsiada z kuchni, jak sobie np. kapustę kiszoną gotuje? winkwinkwink
                    • kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 18:25
                      A to na szczescie nie. Ale jak mieszkal u niego wnuk "muzyk", to dał nam popalić.
    • kondolyza Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:39
      okropnie wspolczuje przezyc. i tak-nie chodzi o materialne tylko o tę utratę bezpieczenstwa...
      w jakim miescie mieszkacie?
      u nas w warszawie swego czasu byly wlamania na ulicy dom po domu robili... nawet w sridku dnia. nawet jak byl ktos w domu. wszystko przez uchylne okna/drzwi balkonowe
    • minor.revisions Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:40
      Ja bym nie odwołała spotkania bo by mi się w takim wypadku przydało na psyche oderwanie myśli od nieprzyjemności, ale bym poprosiła o zrozumienie że musisz pozałatwiać parę rzeczy więc mogą liczyć na pizzę z telefonu i tyle.
    • eliszka25 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 15:49
      strasznie wspolczuje. swiadomosc, ze ktos sie walmal do domu, kiedy wy w nim byliscie, jest naprawde okropna. jesli goscie z takich, co wysluchaja, pociesza i dobrze ci w ich towarzystwie, to bym nie odwolywala wizyty.

      trzymaj sie i spokoju zycze.
Pełna wersja