jola-kotka Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 16:43 Ja znam mase kasiastych ludzi co jezdza starymi gratami bo nowych sie wedlug nich nie oplaca kupowac. Traci sie na nich,wiec auto to nie wyznacznik. Dla zlodzieja co napic sie nie ma za co i 100 zl dobre. Nie ma co sie lamac,trzeba sie cieszyc ,ze tylko tak to sie skonczylo. Mieliscie duzo szczescia i tak do tego podejdz. A gosci nie odwoluj bedziesz miala zajecie nie bedziesz rozmyslac. Odpowiedz Link Zgłoś
magata.d Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:36 jola-kotka napisał(a): > Ja znam mase kasiastych ludzi co jezdza starymi gratami bo nowych sie wedlug ni > ch nie oplaca kupowac. Dziwnych masz znajomych. Ja takich ludzi nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 18:29 Zaraz się okaże, że ten stary grat to pięcioletni. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 18:30 A ja mam bogatych znajomych ktorzy ubrania mają bylejakie bo im nie zależy. Starsze malzenstwo i jedno mlodsze. Nie muszą to sie nie stoją Maja inne priorytety. Np piekny dom albo dobre auto. Gratami jezdze ja poniewaz uwazam ze moj maz nie szanuje aut. Łatwiej jest naprawic starą Skode niz nową Mazde. Jak sie zapomni oleju dolac albo sie wjedzie na kraweznik i sie cos skrzywi. Ja marze o Mazdzie... a jezdzimy Skodami. Juz mamy czwartą. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: miałam włamanie w nocy :( 24.02.21, 11:42 Dokładnie, mam tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2020 Re: miałam włamanie w nocy :( 24.02.21, 11:41 To ja, jeżdżę 20 letnią toyotą. Nie psuje się, wszytsko ma. Po co mi nowy samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:47 Współczuję bardzo! Wyobrażam sobie jak zniszczone zostało Wasze poczucie bezpieczeństwa. No właśnie, człowiek zawsze myśli, ze to dotyczy innych, ze tylko w filmach itd., a tu życie tak zaskakuje. Spotkanie spokojnie odwołaj podając powód. Na pewno znajomi zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
leokadia35 Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:57 na początku roku moja bliska koleżanka też miała włamanie , weszli przez drzwi balkonowe, ale nikogo nie było w domu. Bardzo się wszyscy dziwowali nawet policja. Nie wzięli laptopa , biżuterii, tylko właśnie kilka jej torebek , no i pieniądze które miała ukryte pod ciuchami. asa i klucze ukradli , wszystkie od piwnicy , od aut od mieszkania rodziców . Może to ci sami Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 17:53 Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest dla mnie, że ktoś chodziłby sobie po moim domu gdy ja śpię spokojnie. To jest dla mnie takie naruszenie mojego bezpieczeństwa że chyba trudno byłoby mi to przeżyć, pewnie po tym założyłabym kraty, alarmy i bogini wie co. Kiedyś na polu namiotowym poznałyśmy z koleżankami chłopaka, którego złodzieje wchodzący do domu jego rodziców w willowej dzielnicy Krakowa obudzili hałasami i został postrzelony w głowę bo wstał sprawdzić co to za hałasy. Strzelali tak by zabić bo on ich widział i pewnie bali się rozpoznania. Odratowano go, ale brakowało mu kawałka mózgu i miał przez to spore problemy - np. z siedzeniem przed monitorem, oglądaniem tv. Koszmar jakiś. Podsumowując, jego życie po tym już nie było takie samo, choć powinien dziękować losowi że w ogóle przeżył. Nie wiem co z nim teraz się dzieje, bo to taka tylko przelotna znajomość wakacyjna, mieli z ojcem przyczepę kempingową obok naszego namiotu. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 18:35 O moj Boże. . A moja pierwsza mysl po przebudzeniu. "Ktos biegnie znaczy ze goni albo ucieka czyli ze zaraz bedzie mozna znowu spac". Dopiero po kilku sekundach do mnie dotarło ze moj maz krzyczy cos. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 19:19 Bardzo współczuję. To co napiszę, jest pewnie dla Ciebie kilka dni za wcześnie, ale taka specyfika rozmowy na forum, więc przepraszam jeśli za mało delikatnie. Szczególnie ze względu na dzieci ważne jest żeby ci złodzieje nie zabrali Wam poczucia bezpieczeństwa. Niektóre dzieci mogą bardzo łatwo przestać się czuć w domu bezpiecznie, co może być dla nich trudne. Na Twoim miejscu spróbowałabym nie przelewać lędku na dzieci - one w takiej sytacji i tak nie mogą nic zrobić. Pokaż im, że Wasze straty materialne były niewielkie, że Wy jako rodzice wiecie co zrobić w takiej systuacji - wymienicie za słabe drzwi. Że jest to coś co się zdarza wielu ludziom i nie pociąga za sobą żadnych dalszych złych konsekwencji. To było dla dzieci, a teraz spróbuj zadbać o siebie. Ci włamywacze chcieli Was okraść aby zarobić i tylko tyle. Na szczęście w PL włamywacze przeważnie nie są uzbrojeni, a przypadki jakichkolwiek uszkodzeń ciała są ekstremalnie żadkie. Wiem, że to trudne ale spróbuj pomyśleć, że jeżdząc samochodem czy chodząc po chodniku ryzyko, że coś się stanie jest dużo większe. Złodzieje zabrali Ci torebkę, zmusili Was do wymiany drzwi, ale nie muszą zabrać radości i poczucia bezpieczeństwa w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: miałam włamanie w nocy :( 17.11.17, 19:59 Serdecznie dziękuję za Twoją wypowiedz. Bardzo mi pomoglas. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lalkaika Re: miałam włamanie w nocy :( 24.11.17, 10:34 O matko jak wy dolujcie ta dziewczyne torebke jej buchneli z przedpokoju ,a tu santo santuarium na wieki shanbione. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: miałam włamanie w nocy :( 30.11.17, 17:41 Włamał Ci się ktoś kiedyś do domu? Zgaduje, że nie bo takich głupot byś nie wypisywala. Odpowiedz Link Zgłoś
marwinka8 [...] 05.03.19, 00:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: miałam włamanie w nocy :( 05.03.19, 00:28 Ja zawsze mówię każdemu do znudzenia,że 99% ludzkości to albo ludzie naiwni,albo wręcz bardzo niemadrzy ( a często kompletni idioci).Proszę nie brać tego osobiście do siebie. .. Mianowicie uważają,że usunięcia, włamania ,pożary zdarzaja/zdarza się każdemu,tylko nie im.Nie nam. A jak przypadek założycielki tegoż wątku,to olbrzymi błąd.Nasza zamożnośc,marka auta itp.nie ma tu nic do rzeczy. Pisze to osoba,która przeżyła próbę kradzieży i najscia na dom( byłam wtedy mała dziewczynka).Na szczęście była to próba nieudana. Moje drogie- jest stare,mądre przysłowie :,,Stać Cię na trzewiki,to wydaj też na sznurowadla".Nie mówię juz o sejfach czy drzwiach za xxx złotych.Ale już o alarmach czyli rozszczekanym psie,czemu nie... Dopiero po napadach ludzie bywają mądrzejsi i kupuja np.paralizatory czy porządne drzwi. Mam kuzynke,która miała sąsiadów Polakow,którzy to po 30 latach wrócili z USA do starego kraju.Kupili mieszkanie w miłym bloku,spokojnej miescinie i co za sensacja Panie Dzieju...od razu drzwi antywlamaniowe zamontowali.No kto to slyszal,tym Hamerykanom juz sie w pupach poprzewracało ... A właśnie mądrze zrobili,moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś