zostawiam rodziców na święta

13.12.17, 14:04
Witam, chciałabym prosić was drogie panie o radę bo niedługo zwariuję...napiszę krótko.
Od 14 lat spędzamy święta z moimi rodzicami...teściom zawsze odmawiałam (trochę ze względu na złe stosunki z teściową ale też bo czułam presję przymusu bycia z mamą i tata)
Mam 38 lat...męza, 2 córeczki....i nadal jestem nie żoną, nie matką a Córką mamy i taty, gotową do poświęcen, służacą radą, obecną na każdy pstryk i z regy nieodmawiającą niczego.
Rodzice są wymagający, mama terrorzuje mnie swoimi humorami i wspaniale umie wzbudzić we mnie poczucie winy, przykaz odzwdzęczenia sie za wychowanie etc.

Ale do rzeczy.
Pierwszy raz chciałam spędzić swięta z męzem i dziećmi, sami. Wybralismy hotel i morze.
Wcześniej jednak nieświadoma że tak postanowimy, umówiłam sie rodzicami na wigilię i święta. Zostałam też postawiona przed faktem, że tym razem (pierwszy raz) święta będą u mnie (decyzja rodziców). Jednak plany sie zmieniły i jedziemy. Mama przyjęła to najpierw spokojnie, potem kilka dni było milczących, a jak już to jej głos w telefonie był pełen obrazy, suchy, zbolały.
Dziś powstała wielka telefoniczna awantura. Jak ja tak mogę? Czy ja wiem co oni czują? Ze tradycja...że to czas spotkania z rodziną...magiczny czas, dzień...
Mnóstwo wyrzutów, krytyka mojego wychowywania dzieci...wzbudzanie litości, ze tata był chory na raka, że stracili syna (moj brat pop. samobojstwo 5 lat temu), że oni są samotni, (drugi brat byłby z nimi), że nie liczę sie z tym co mama czuje,
Teraz bardzo płączę, nie mogę sie pozbierać, odechciało mi sie wyjazdu, ze ta moja wg. nich "ucieczka" to wręcz przestępstwo, "tak się nie robi", i najgorsze...szantaz emocjonalny w stylu mamy " a moze to nasza ostatnia wigilia..." , "a moze ktoś z nich umrze i następnej nie bedzie"....na koniec rozmowy mama sie wyparła i powiedziała żebysmy sobie jechali i że mnie kocha, że jest wszystko OK
Mąż ma dość! Powiedział, że chce mnie dla siebie, bo jak bedziemy z rodzicami to znowu bede im nadskakiwać a on zostanie z boku.
Podobno też tata jest smutny, zawiedziony bo tak sie cieszyli a zrobiłam ich w konia

Powiedzcie mi czy zrobiłam swinstwo? Czy odwołać wyjazd? co ja mam zrobić.
Jak to wygląda gdy patrzycie na to z zewnątrz. jestem bliska jakiegoś obłedu.
Czuje sie winna, zła, podła, ze bede żałować....I wstyd mi. Bardzo wstyd.
    • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:12
      Nie odwołuj wyjazdu, jedź i baw się dobrze, nie dawaj się wpędzać w poczucie winy i pomyśl - a gdyby to miałyby być Twoje ostanie Święta? Nie chciałabyś ich spędzić tak jak sobie wymarzyłaś? Z mężem i dziećmi?
      • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:12
        oczywiscie ze nie odwołuj wyjazdu, nie zrobiłas niczego złego zrobilas pierwszy krok do normalnosci, zachowanie twojej mamy jest strasznie toksyczne,argument ze potrzebujesz czasu z mezem i dziecmi, oni potrzebuja czasu z toba i od tego sa swieta zeby ten czas nadrabiać jest dla mnei nie do podważenia.
    • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:12
      Czyli zgodziłaś się, że święta będą u ciebie, a dwa tygodnie przed poinformowałaś wszystkich, że to nieaktualne? Nie pochwalam szantażu ze strony rodziców, ale zachowałaś się po chamsku. Trzeba było odmówić i nie organizować świąt. Jeśli to miał być przejaw tego, że dorosłaś, to ci nie wyszło.
      • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:24
        Wydaje mi sie ze po chamsku byłoby gdybym odmówiła 2 dni przed.
        Rodzice moi mają rodzeństwo i w zasadzie mogli by sobe cos zorganizować...nie są starzy i niedołęzni, wręcz przeciwnie.
        Postanowilismy z mezem spedzic swięta razem, w najścislejszym gronie nie po to by coś udowodnić....mamy oboje stresującą pracę, mało się widujemy taki wyjazd by nam dobrze zrobił oboje tego pragnelismy.
        Po drugie mam chęc na trochę ciszy i spokoju. wiem, ze jak na kazdych naszych spotkaniach byłoby pranie starych wspomnien problemów, a na to narzeka gó...e mąż, niestety moj bład że zawsze daję sie w to wciągać,
        • heca7 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:33
          Co?! Chcesz powiedzieć, że gdybyś w przyszły czwartek powiedziała rodzinie , że odwołujesz kolację to byłoby fair???
          Chyba jesteś trollem.
          • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:47
            chyba nie zrozumiałaś
            godze sie z tym, ze chamskie byloby gdybym odmowiła 2 dni przed. albo nawet tydzien przed.
            Ja odmówiłam w sobote - dokładnie 9 grudnia. zaproponowałam też uroczysta kolację przed samymi swietami w piatek u mnie,
            • kk345 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:59
              Umówienie się z kimkolwiek na coś konkretnego i odwołanie, bo zmieniły się plany? Nie, to niezbyt dojrzałe...
              • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:39
                Ludzie mają prawo zmieniać decyzje, szczególnie jeśli inni mają czas i możliwość dostosować się do takiej zmiany - 9 grudnia, to na tle wcześnie, że każdy zdoła ogarnąć się na święta.

                Tym bardziej, że to ważna decyzja - w końcu święta z dziećmi i mężem.
                Sama zrobiłam osobną wigilię w pierwsze BN z córką i od tej pory wszyscy zyskali świadomość, że kończyło się jeżdżenie do mamy i teściowej wyłącznie, ale że będzie trochę inaczej, z wzięciem pod uwagę potrzeb wszystkich, także naszych.
                • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:54
                  zona_mi napisała:


                  > Tym bardziej, że to ważna decyzja - w końcu święta z dziećmi i mężem.
                  > Sama zrobiłam osobną wigilię w pierwsze BN z córką i od tej pory wszyscy zyskali świadomość, że kończyło się jeżdżenie do mamy i teściowej wyłącznie, ale że będzie trochę inaczej, z wzięciem pod uwagę potrzeb wszystkich, także naszych.
                  >
                  >


                  Rzecz w tym, że gdyby mieli jak zawsze jechać na Wigilię do rodziców, a jednak doszli do wniosku, że wolą święta w domu/wczasy/u teściów, to byłaby to samodzielna, dojrzała decyzja dorosłego dziecka z własną rodziną.
                  Ale czmychnąć ze strachu przed urządzenie Wigilii u siebie - to nadal jest dziecięca próba ucieczki przed problemami w relacjach rodzinnych.
                  • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:55
                    ...urządzeniem
                    • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:20
                      Mam wrażenie, że Autorka nie czmycha, tylko próbuje wyegzekwować większą niezależność od rodziców, może nieporadnie i stąd nerwowe zmiany planów, ale wg mnie lepiej tak niż wcale, bo kierunek zmian jest słuszny. Trzeba to generalnie przemyśleć, przegadać, ale uważam, że lepiej, aby wyjechała z najbliższymi niż ulegała presji matki. Z tego, co napisała, cały układ jawi się jako nienajzdrowszy.
                      • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:17
                        Też odbieram to jako próbę uwolnienia się spod wpływu matki, trochę niezręcznie wyszło ze zgodą wyrażoną początkowo, ale nie wiem, czy dało się od razu zareagować protestem, po niemal 40 latach słuchania i robienia tego, co mamie się podoba.

                        > Trzeba to generalnie przemyśleć, przegadać, ale uważam, że lepiej, aby wyjechała z najbliższymi niż ulegała presji matki. Z tego, co napisała, cały układ jawi się jako nienajzdrowszy

                        Zgadzam się.
                  • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:16
                    no i nawet jeśli jest dziecięca próba ucieczki to przed taką mamą to chwała jej za to ze podjęła ta próbę ucieczki, z resztą pisze że w wigilie u siebie została właściwie wmiksowana przez wszędobylską mamusie, nawet jeśli ucieka przed wigilia u sibie bo maz nie ma na to ochoty itd itd - to ma do tego prawo, nie sadze żeby ktoś 9 grudnia już pierogi lepił czy barszcz gotował - zorganizuja sie, ja tam jeszcze nic do swiat nei mam i jakos zdąze -
              • koronka2012 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:55
                kk345 napisała:

                > Umówienie się z kimkolwiek na coś konkretnego i odwołanie, bo zmieniły się plan
                > y? Nie, to niezbyt dojrzałe...

                Doczytałaś, że autorka została postawiona przed faktem dokonanym, bo rodzice zdecydowali, że święta mają być u niej?
                • makinetka82 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 21:39
                  może uznali, ze skoro ona jadała u nich przez ostatnie kilkanaście lat, to czas na rewanż big_grin
            • milka_milka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:05
              Chcesz przenieść Wigilię z 24.12 na 22.12?
              • ga-ti Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:38
                "Chcesz przenieść Wigilię z 24.12 na 22.12?"
                No a czemu nie? Wszak, jak pisały ematki, chodzi o to, by się spotkać z rodziną, miło spędzić czas, a kiedy to nie ma znaczenia. Spotkałam się dwa razy z 'wigilią' w troszkę innym terminie, bo ludzie chcieli być ze sobą, chcieli się spotkać uroczyście, poświętować, a 24.12. po prostu nie byli w stanie. Wszyscy byli zadowoleni.
                Pomijając, że autorka trochę nakręciła wizją wigilii u siebie w domu (no matka jej nakręciła, ale ona nie sprostowała od razu), to byłby całkiem rozsądny pomysł, -spotykamy się u nas wcześniej,jesteśmy razem, a później my w drogę na urlop, a wy świętować w domu w innym gronie-.
                • milka_milka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 08:06
                  Pewnie, że można się tak spotkać, ale nie nazywajmy tego Wigilią Bożego Narodzenia.
                  • mozambique Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 11:49
                    oj dlaczego nie ?

                    skoro no dzis w mojej gminie MOPS organizuje wigilię dla bezdomnych to naprawde te dwa dni róznicy to pryszcz
                    ( to nie sarkazm, mops naparwde wpadł na ten pomysł)
                    • ga-ti Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 22:00
                      U nas Wigilia z burmistrzem, Wigilia dla seniorów, Wigilie w klasach u dzieci, Wigilia harcerska i tak dalej.
                      Słowo 'wigilia' zaczęło oznaczać spotkanie przedświąteczne po prostu.
            • cosmetic.wipes Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:06
              Nie ważne kiedy odmówiłam, ważne ,że zrobiłaś z gęby cholewę.
              I o ile rozumiem, że chcesz spędzić święta z mężem i dzieci zamiast z toksyczna matka, to umawianie się a potem odwoływanie tego jest świństwem.
      • jola-kotka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:51
        10/10
      • muchy_w_nosie Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 00:02
        I tu się zgodzę.
    • nihiru Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:14
      Jak odwołasz wyjazd, to mąż się obrazi, a rodzice i tak zapamiętają, że "chciałaś ich zostawić". Jeśli liczysz na to, że docenią, podziękują - to przestań.
      A za rok będzie znowu powtórka z rozrywki.

      Moim zdaniem - najgorsze za Wami. Teraz trzeba sobie popłakać, odreagować, a potem wyjechać i cieszyć się z wolności w świętasmile.
      Tylko Wielkanoc postaraj się uzgadniać bardziej komunikatywnie i konsekwentniebig_grin
      • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:22
        nihiru napisała:

        > Tylko Wielkanoc postaraj się uzgadniać bardziej komunikatywnie i konsekwentnie:
        > D
        > Otóż to. Ta niefortunna zmiana planów, niech by była początkiem układania relacji w bardziej dojrzały sposób. W takim kontekście dla mnie jest to dobry ruch, mimo wszystko.
      • czarniejszaalineczka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:00
        10/10
    • konwalka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:19
      Czy ja dobrze czytam? Umowiliscie się, ze święta spędzacie u was. Potem oświadczyłas, ze jednak wyjeżdzasz. Piec lat temu twój brat popełnił samobójstwo. I tata jest "smutny czegoś...". Nie wierze, ze pytanie. Postu startowego zadałaś zupełnie serio.
      • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:29
        ja to rozumiem, stąd moje rozterki. Pytanie tylko czy ja juz zawsze bede musiała byc taka własnie podporą i wszystkie decyzje bede musiała podporzadkowac najpierw mamie i ojcu a potem ja, mąż i moje włąsne dzieci?? i nie jest to zwykła podpora a wręcz wyrzeczenie sie siebie i swojego czasu na rzecz codziennych rozmów z mamą, moj maz po prostu zaczyna sie o mnie dopominać
        • pade Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:32
          A kto Ci każe być tą podporą?
          • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:49
            to jest jakies wewnetrzne, poczucie, ze muszę sie nimi opiekować. dodam ze ojciec byl alkoholikiem, musiałam pocieszać mame. to byla zawsze moja rola w domu jako najstarszej córki. byłam odpowiedzialna za wiele rzeczy, dodtakowo surowo wychowana w duzej krytyce ojca
            • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:41
              Typowe dziecko z domu alkoholowego.
              Jeśli nawet Twój ojciec już nie pije, to alkoholikiem jest nadal, a mechanizmy w części rodziny: mama, tata, Ty pozostały mechanizmami współuzależnienia.
              Czas na cięcie.
            • pade Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:45
              Czas wyjść z roli. Dla siebie, dla dzieci. Poczytaj sobie książki o DDA, o współuzależnieniu.
              • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:33
                JA nie mam odwagi mówić o sobie dda, ojciec po diagnozie raka, przestał pić i od tamtej pory (to juz 2 lata) temat jego alkoholizmu jest tabu. Teraz jest wzorowym ojcem a my? Ja siostra i brat niewdzięczne bachory. Co rusz słyszymy z siostrą , że rodzica nie wolno krytykować, że "mielismy co jeść", że materialnie dali nam wszystko,,,,to po dziś dzień leczę nerwicę lekową jest tabu i kwitowane jest słynnym powiedzeniem taty "masz za duzo w dupie a nie nerwicę"
                OK...nie chciałam zmieniac tematu...dda to osobny mój problem. Chociaż mama ciągle bagatelizuje to, osmiesza, umniejsza, wzbudza litość nad tatą stwierdzeniami "czy wobec taty choroby to takie ważne co wyprawiał kiedyś..."?

                • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:43
                  To nie jest osobny problem, tylko przyczyna, dla której nie możesz normalnie i w komforcie psychicznym spędzić świąt.
                  Nieprzepracowane relacje w chorym układzie rodzinno-alkoholowym.
                • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:46
                  Przyznaję, że zastanawiam się, jak to się stało, że nie uciekłaś od rodzinnego domu setki kilometrów w pierwszym możliwym momencie. Każde z dzieci i ich problemy nieważne. Tylko tata i mama w centrum. Nie mam odwagi pytać o Twojego brata ale zawsze jest tak, że najsłabsze ogniwo pęka. Tabu alkoholizm, tabu Wasze problemy. Zastanów się nad terapią, jeszcze kawał życia przed Tobą, zrób to przede wszystkim dla siebie ale też dla swojej rodziny.
                  • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:11
                    Brat miał problemy przez ojca i przez mamę (dewocja)
                    Miał bardzo wrażliwą osobowośc, najbardziej przezywał jak ojciec nas bił, a mamę to juz wogole, stawał jako dzieciak w jej obronie a ojciec nim rzucał po ścianach.
                    Potem podrósł i wpadł w blokowe towarzystwo, alkohol, narkotyki...niby się ustatkował (dziweczyna, dziecko, wyjazd do UK) i nagle cios. Po kłótni z dziewczyną sie powiesił.
                    • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:29
                      W takim razie masz mnóstwo do przemyślenia i przepracowania, bo takie doświadczenia to nie jest zwykły typowy stres dorastania, tylko trauma, za traumą. Twój brat był najwrażliwszy, nie wytrzymał. Ty z kolei poszłaś w nerwicę. Twój wątek to sygnał, że w Tobie też coś pęka. Zatroszcz się o siebie. Prxyjrzyj się uczuciom i emocjom jakie nosisz w sobie w związku z przrmocą i tak dramstyczną stratą brata.
                      Takie zdarzenia rzutują na to, co przekazujemy dzieciom. Chyba chcesz dać im dobry start, grunt pod nogami? Jeśli tego nie przepracujesz z kimś sensownym, to one będą niosły te obciążenia w swoje życie.
                      Trzymam za Ciebie kciuki.
                    • zabka141 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:49
                      I z taimi rodzicami spedzasz od lat swieta? Psujesz relacje z tesciami, mezem, dziecmi? Szok i niedowierzanie.
                      • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:06
                        to nie jest takie proste. mama bardzo załuje swojego dawnego postępowania (była surowa, biła nas, oschła...twierdzi, ze nie umiała inaczej bo sama była skrzywdzona przez swoja matkę) ojciec niby też żałuje picia, bicia nas...wiele się poprawiło, w sumie jest dobrze poza tym terrorem w białych rękawiczkach.
                        I jeszcze teraz choroba ojca, strata ich syna a mojego brata...moje postępowanie wobec nich czesto podyktowane jest litością, nie wiem czy to dobrze...
                        • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:19
                          Grzechu mogą zodtać odpuszczone ale konsekwencje pozostają.
                          • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:30
                            załuje swojego dawnego postepowania a obecnego? kiedy pożałuje obecnego terroru wobec ciebie?
                • aankaa Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:18
                  zona.pilota napisała:

                  ...ojciec po diagnozie raka, przestał pić i od tamtej pory (to już 2 lata) temat jego alkoholizmu jest tabu. Chociaż mama ciągle bagatelizuje to, ośmiesza, umniejsza, wzbudza litość nad tatą stwierdzeniami "czy wobec taty choroby to takie ważne co wyprawiał kiedyś..."?


                  nie chcę Cię martwić - jak się nie odetniesz to do końca życia (rodziców) będziesz miała przerąbane
                • mag1_k Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:47
                  To nie jest osobny problem, ale sedno całokształtu Twoich relacji z "rodzicami".
                  Teraz jestem tego pewna - absolutnie nie odwołuj wyjazdu. Tak jak dziewczyny radzą przeczytaj jakąś dobrą pozycję o DDA. Ja to zrobiłam, aby zrozumieć relacje męża i jego rodzeństwa z takimi właśnie "rodzicami". Absolutnie nie odwołuj, bo na pewno tego nie docenią. Jedź i baw się dobrze smile
                  • mag1_k Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:54
                    Jeszcze jedno - zastanów się, czy nie byłoby dla Ciebie lepiej utrzymywać kontakty bardzo sporadycznie, tak jak my to robimy z teściami, max cztery razy w roku.
                • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:24
                  weź serio znosisz to gadanie ojca i jeszcze masz wyrzuty bo wreszcie chcesz to przerwać? jesli to samo robili twojemu bratu z psychika to ze teraz go nie ma moga winic w duzej mierze siebie a nie tobie robic wyrzuty bo jego nie ma a ty wyjezdzasz. Pomysl o swoich dzieciach o ne chca tworzyc własna wizje swiat z mamą, stwórzcie własne tradycje, domowe zwyczaje itd - twoja rodzina która teraz jest głownie mąz i dzieci zasługuje na to, ty zasługujesz na fajny czas w swieta a nie toksycznych rodziców którzy sie kaza po stopach całowac bo miałas co jeść
    • leyre1 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:22
      Jedz. Rodzice przezyja, dostana tez sygnal ze szantaz, wzbudzanie poczucia winy itd nie dziala. Rodzice maja siebie przeciez.
      • bi_scotti Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:11
        leyre1 napisał(a):

        > Jedz. Rodzice przezyja, dostana tez sygnal ze szantaz, wzbudzanie poczucia win
        > y itd nie dziala. Rodzice maja siebie przeciez.

        Exactly! Zycie takie jest, ze plany sie zmieniaja ... z roznych powodow. 9 grudnia to nie 19! Kapuste i suszone sliwki rodzice beda mieli czas kupic. No problem. Mama Cie wpedza w guilt trip - okropne. Ale dajac sie wpedzac mozesz doprowadzic do powaznego konfliktu we wlasnym malzenstwie i co? Bedziesz potem Ty wpedzac swoja mame w guilt trip, ze to przez nia Tobie sie w zwiazku zle uklada? C'mon, nie mozna budowac relationship na obwinianiu sie o to czy tamto ani na wymuszaniu poczucia wdziecznosci. Jesli Twoja mama czuje sie przez Ciebie niezadbana/niekochana/niedoceniona to na tym etapie jest to JEJ problem, nie Twoj! Morze w zimie to super pomysl, na pewno swietny wyjazd dla Twoich corek. Trudno, nie da sie uszczesliwic calego swiata. W tym roku nie uda Ci sie uszczesliwic rodzicow wsponymi swietami. Wez to na klate jak dorosla osoba i wdychaj jod spacerujac sobie w objeciach z kochajacym mezem! Cheers.
        • anika772 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:20
          "Bedziesz potem Ty wpedzac swoja mame w guilt trip, ze to przez nia Tobie sie w zwiazku zle uklada?"

          Och, intuicja mi mówi, że nic z tego, a nawet wręcz przeciwnie. To autorka zostanie przez matkę obwiniona o ewentualny kryzysy małżeńskie.
          • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:24
            No ale tak konkretnie to tak, ona jest odpowiedzialna za swoje małżeństwo. Nie jej mama tylko ona sama.
    • sanrio Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:23
      >.na koniec rozmowy mama sie wyparła i powiedziała żebysmy sobie jechali i że mnie kocha, że jest wszystko OK

      skoro tak, to tej wersji się trzymaj.

      Pytanie kiedy stwierdziłaś, że jednak nie urządzasz wigilii i wyjeżdżacie. Bo jak dopiero co (wnioskuję po tym, że piszesz o dzisiejszej awanturze) to dość słabo.
    • iwoniaw Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 14:23
      wychodząc za mąż i zakładając własną rodzinę. Nie, nie uważam, że to jest "świństwo" - ba, gdybyś brała ślub w obrządku katolickim, to miałabyś okazję usłyszeć stosowny cytat na tę okoliczność - "opuści człowiek ojca i matkę" czy jakoś tak wink

      na koniec rozmowy mama sie wy
      > parła i powiedziała żebysmy sobie jechali i że mnie kocha, że jest wszystko OK


      I tego bym się trzymała - w końcu to przecież może być ostatnia wigilia, nie wiadomo, kto umrze i czy w zw. z tym w ogóle będziesz miała jeszcze takie święta, jakie chciałaś mieć, prawda? Mama może się początkowo z nowiną nie mogła oswoić emocjonalnie, ale wygląda na to, że rozumowo widzi bezsens "zabraniania" ci życia "osobno". Ze swoimi emocjami Mama musi się ułożyć sama (jak każdy człowiek). Wyjazd na świąteczny urlop z własnym mężem i dziećmi to naprawdę nie wyparcie się rodziców i odcięcie się od nich - sama to wiesz.
      • konwalka Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 14:28
        Oczywiście, ze wyjazd to autonomiczna decyzja małżeńska. Problemem jest sposób organizacji. Czyli najpierwconfusedtak, No to u nas, a potem ogłoszenie, ze jednak nie.
        • iwoniaw Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 14:36
          Pozostaje jeszcze pytanie, kiedy to mama poinformowała autorkę, że ma ona organizować wigilię? We wrześniu czy dwa tygodnie temu? Bo, przypominam, to nie była jej inicjatywa i ona nikogo nie ZAPROSIŁA - a to, że od razu nie zaprotestowała, tylko z rozpędu powiedziała "ok", to się zdarza, zwłaszcza w takich sytuacjach zależności emocjonalnej. Po obgadaniu sprawy z mężem to odkręciła - i uważam, że 2 tygodnie wcześniej to zdecydowanie dosyć, żeby sobie każdy plany zmienił.

          Co innego, gdyby autorka już od Wszystkich Świętych co najmniej ZAPRASZAŁA rodziców i brata do siebie, a teraz nagle zwrot o 180 stopni.
          • zona.pilota Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 14:54
            dokładnie tak. ja nie zapraszałam a wręcz naciskałam, ze zrobimy w domu rodzinnym, argumentowałam to, ze wolę tam być, że jest to dla mnie "taki powrót do domu" itp. Zadeklarowałam też ze jak zwykle dołoze sie do świąt i zrobię potrawy.
            Oni zaprosili się na początku grudnia, mama stwierdziła, ze ma dość wyprawiania i chcą byc u kogoś wreszcie. OK...
            Bardzo przezywałam to zrobienie świąt u mnie bo rodzice są z tych krytykujących, dla mnie taka wigilia to wręcz jak wystapienie w teatrze, gó...e przed tatą.
            • zona_mi Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 15:44
              Manipulują Tobą, aż furczy - wspieram Cię w utrzymaniu decyzji o osobnych świętach i o przemyśleniu kwestii uporządkowania Waszych relacji z myślą także o Tobie, mężu i dzieciach, a nie wziąwszy pod uwagę wyłącznie samopoczucie mamy.
            • niennte Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 16:00
              zona.pilota napisała:

              > dokładnie tak. ja nie zapraszałam a wręcz naciskałam, ze zrobimy w domu rodzinnym, argumentowałam to, ze wolę tam być, że jest to dla mnie "taki powrót do domu"



              No po prostu rewelacja uncertain
              Wszystko świadczy o tym, że nie dorosłaś, mimo posiadania własnej rodziny i dzieci.

              Jedź już na te wczasy, ale naucz się postępować jak dojrzały człowiek, a nie chorągiewka na wietrze. Dla dobra własnych dzieci.
            • lady-z-gaga Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 16:03
              Ach, na początku grudnia było ustalone, że u Ciebie? To dlatego tak nagle załatwiłaś wyjazd big_grin przez kilkanaście lat nie miałaś potrzeby ani odwagi, żeby przeforsowac spędzanie świąt oddzielnie, dopiero perspektywa zasuwania przy kuchni dodała Ci mocy? big_grin
              Takie zachowanie jest niepoważne i nieeleganckie, kogokolwiek by nie dotyczyło - czy to rodzice w roli gości, czy teściowej, czy znajomi.
              Co prawda nie odwołujesz na dwa dni przed, ale i tak głupio. Kwestia relacji rodzinnych jest w tym drugorzędną. Jak chcesz przeciąć pępowine, to zachowaj się jak dorosły człowiek i zrób to z klasą. Czyli podejmij decyzję z wyprzedzeniem i trzymaj się jej, zamiast tchorzliwie szukać wykrętów.
              • butch_cassidy Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 16:28
                lady-z-gaga napisała:

                >, dopiero perspektywa zasuwania przy kuchni
                > dodała Ci mocy? big_grin

                A nawet jeśli, to lepsza taka motywacja niż żadna i dalsze poddawanie się presji. Najtrudniejszy pierwszy krok, potem przy wsparciu męża warto to wszystko po ludzku poukładać.
              • zona.pilota Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 17:43
                Powiem Ci szczerze, że jw. pisałam pierwszym argumentem by wyjechać była chęc spędzenia w koncu czasu z naj -najbliższymi...w koncu po wielu latach wszelkich imprez z moimi rodzicami...poczułam taką dziką podnietę, która nie dawała mi spokoju przed ostatnie dni...jak byłoby cudownie się wyrwać na moment...oczywiscie nie przeczę - występy kulinarne przed nimi mnie bardzo zestresowały, pomimo, że mama obiecała przywieźć coś swojego. Nie umiem tego określić, opisać, moze głupio to zabrzmi...psychicznie nastawiłam się, ze Dobrze, zrobię swięta ale moje ciało się buntowało - bezsenność, nasilenie jakiś palpitacji, napięcie w twarzy, karku...no co ja bede opisywać, po prostu nerwicowe obj. somatyczne.
                Kogo mam słuchać? Siebie? czy znowuz robić wsztytsko , dosłownie wszystko "bo nie wypada" bo kogoś zawiodę itp.
                • zona_mi Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 17:46
                  Niemożność podejmowania własnych decyzji, bycie ta uległą, jest wykańczające, w efekcie doprowadzi do agresji, którą skierujesz przeciwko sobie, mężowi, dzieciom.
                  Trudno uwierzyć, że gdybyś została z rodzicami na BN, czułabyś się dobrze. Z tego co piszesz o ojcu, będzie kąsał i dogryzał, nikt nie będzie zadowolony.
                  A skoro rodzice już i tak, i tak mają żal - wykorzystaj to i zróbcie z mężem po swojemu.
                  Nie zawiedź siebie.|Nie zawiedź męża i dzieci.
                  Rodzice są już w dalszej kolejności, skoro są sprawni i nie potrzebują bezpośredniej opieki.
                  Jesteście osobną rodziną.
                • lady-z-gaga Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 18:06
                  Mnie nie przekonują objawy somatyczne, ktore pojawiają się wobec perspektywy zrobienia Wigilii u siebie, bo matka raz wreszcie po wielu latach chciała, aby gospodynią był ktoś inny.
                  Nie dostawałas palpitacji, kiedy planowałaś pójść do rodzicow, nie dostawałaś jej ani w poprzednich latach, ani nawet w tym roku, dopóki nie dowiedziałas się, że raz wreszcie masz wziąć za coś odpowiedzialność.
                  Oczywiście nie popieram histerii urządzanej przez matkę , ani wywoływania w Tobie poczucia winy poprzez manipulacje, ale to jest dla mnie całkiem osobna sprawa. Nadal uważam, że zachowałas się niepoważnie i nieelegancko.
                  Nie wiem, skąd niektore ematki wytrzasnęły wizję ciężkich przesladowań, traum i obłędu w Twoim życiu, no ale na dyżurne dramatopisarki tutaj zawsze mozna liczyć. One wystarczająco mocno Cię poprą i to musi wystarczyć wink
                  • ada1214 Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 18:15
                    lady-z-gaga napisała:

                    > no ale na dyżurne dramatopisarki

                    lubie Twój styl
                    dyżurne dramatopisarki big_grin big_grin
                • herca Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 21:33
                  dziewczyno kochana, ty juz sie nacierpialas i nawystepowalas w tym swoim rodzinnym teatrze (do ktorego sie zreszta nie prosilas). to bardzo dobrze ze chcecie wyjechac, trzymaj sie tego planu i nie daj sie tlamsic! oni beda sie na tobie wyzywac jeszcze dlugo bo ofiara do kopania wyrywa im sie spod kontroli - wytrzymaj i nie mysl nawet przez chwile ze cos robisz zle. w zamian pomysl o twoich dzieciach, przeciez one wyczuwaja cala atmosfere jaka panuje podczas waszych spotkan rodzinnych. czy chcesz zeby swieta kojarzyly im sie z mama tanczaca pod dyktando sadystycznego ojca? nerwica to manie za duzo w dupie? ratuj sie. teraz relaks w swieta, po tym poczujesz sie silniejsza (jedno male zwyciestwo). nastepny krok to terapia DDA. nawet nie chce myslec jak bardzo ci bylo ciezko w zyciu. przytulam na odleglosc.. kiss
                  • zona.pilota Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 21:45
                    Dziękuję za zrozumienie
                    • triss_merigold6 Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 21:52
                      Chcesz powiedzieć, że olałaś męża i - po uprzednim zaprezentowaniu histerii na tle wspólnych świąt - zaproponowałaś rodzicom nie tylko wspólny wyjazd, ale również zapłacenie za to? Tylko po to, żeby nadal prezentować histerie, rozkminy, żale, poczucia winy i inne takie emocjonalne cyrki, bo przecież wspólny wyjazd nie zapowiada się jako sielanka.
                      Mąż Cię powinien kopnąć z półobrotu, trzasnąć drzwiami i wyjechać sam albo do swoich rodziców, co by sobie wybrał.
                      • capa_negra Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 01:56
                        Nie jestem tak radykalna ja triss, ale skoro zgodziłaś się na święta u siebie to trzeba było zachować się jak dorosła i albo od razu odmówić, albo zrobić te święta, a po powiedzieć rodzinie, że w przyszłym roku jedziecie gdzieś tam.
                        Bycie dorosłym nie jest proste.
                        Nie raz tu pisałam, że Boże Narodzenie zawsze odbywa się u mnie, ale nigdy nie pisałam, że raz odwołałam święta bo 2 miesiące wcześniej zakończyłam terapię - odwołałam na początku grudnia i nie przyjęłam zaproszenia żeby przyjechać na gotowe i raz nie pojechałam do rodziny na Wielkanoc też na gotowe bo byłam tak chora i zmęczona, że nie byłam w stanie, a moi panowie stwierdzili, że beze mnie nigdzie nie jadą, że sami coś ugotują, a ja mam odpoczywać. Tyle, że ja nie wymyśliłam wyjazdu na poczekaniu tylko zadzwoniłam i jak chłop krowie na rowie uczciwie powiedziałam, że nie dam rady. I nikt nie miał żalu bo tak załatwia się sprawy w normalnych rodzinach.
                        • snakelilith Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 02:07
                          capa_negra napisała:

                          Tyle, że ja nie wy
                          > myśliłam wyjazdu na poczekaniu tylko zadzwoniłam i jak chłop krowie na rowie uc
                          > zciwie powiedziałam, że nie dam rady. I nikt nie miał żalu bo tak załatwia się
                          > sprawy w normalnych rodzinach.

                          Tyle tylko, że my tu nie mamy do czynienia z normalną rodziną i oczekiwanie, że autorka wątku powinna się w normalny i asertywny sposób zachować przy pierwszej propozycji matki jest kpiną. W normalnej rodzinie rodzice nie oczekują też, że wspólna wigilia gdziekolwiek jest z automatu, a pytają, jakie się ma plany. Propozycja wigilii u autorki powinna wyjść z jej inicjatywy, a nie być decyzją matki, więc podstawowy błąd mamy już na samym początku.
                        • lucyrose Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 09:00
                          Umknęło Ci, że w przypadku autorki nie ma mowy o normalnej rodzinie?
                        • nowi-jka Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 10:35
                          capa negra ale rodzina autorki jest daleko od normalnej
                          • capa_negra Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 11:06
                            Macie rację tylko dlaczego mam wrażenie, że autorka swoim postępowaniem dołączyła do tych nienormalnych zachowań??
                            Skoro nie potrafiła na szybko odmówić to może warto byłoby wziąć tą sytuację na klatę bo tak robi większośc dorosłych ludzi??? wybrała ucieczkę.
                            A może nie potrafię wczuć się w jej sytuację.
                            • zeldaf Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 11:15
                              capa_negra napisała:

                              > Macie rację tylko dlaczego mam wrażenie, że autorka swoim postępowaniem dołącz
                              > yła do tych nienormalnych zachowań??
                              > Skoro nie potrafiła na szybko odmówić to może warto byłoby wziąć tą sytuację na
                              > klatę bo tak robi większośc dorosłych ludzi??? wybrała ucieczkę.
                              > A może nie potrafię wczuć się w jej sytuację.
                              >

                              Ależ autorka pisze, że właściwie spytała matkę o pozwolenie na wyjazd i je otrzymała. Tylko mama się później tego wyparla, zapewne po konsultacji z tatą. No i zamiast "wziąć na klatę" pojechała emocjonalnie po córce, która zdążyła w międzyczasie zrobić rezerwację i powiedzieć dzieciom.
            • butch_cassidy Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 13.12.17, 16:26
              zona.pilota napisała:

              > Bardzo przezywałam to zrobienie świąt u mnie bo rodzice są z tych krytykujących
              > , dla mnie taka wigilia to wręcz jak wystapienie w teatrze, gó...e przed tatą.

              Skóra mi cierpnie jak to czytam... Jedź nad morze! smile
            • 7katipo Re: Cóż, ja zostawiłam rodziców x lat temu 14.12.17, 09:16
              OT: Jak wstawisz Ł po G to nie będzie Ci kropkowało wink
              To magiczne słowo brzmi "gŁównie".
              Bez urazy, to tak całkiem na marginesie, bo irytują mnie te kropki.
    • anika772 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:25
      Nie ma nic złego w tym, że chcecie wyjechać, gorzej z tym, że nagle i niespodziewanie zmieniłaś zdanie.
      Z drugiej strony, długa lista zarzutów Twojej matki dotyczy samego faktu wyjazdu, więc pewnie miałaby za złe nawet gdybyś ją poinformowała we wrześniu.
      Jedźcie i potraktuj to jako początek uwalniania się od władzy matki.
    • pade Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:27
      Rozmowa z mamą uruchomiła w Tobie emocje z dzieciństwa. Ten wstyd, rozpacz, obłęd. To są emocje skarconego dziecka. Dziecka, które usłyszało, że jest niewdzięczne (chory argument) i złe bo chce porzucić rodziców. Dla niego to koniec świata.
      Berne twierdzi, że mamy w sobie dorosłego, rodzica i dziecko. Dorosły to część racjonalna, rodzic to głos opiekuna, może być opiekuńczy, może być surowy, dziecko to dzieckosmile
      Otrzeźwiej trochę, utul to swoje skrzywdzone dziecko i pogadaj ze swoją dorosłą częściąsmile
    • andaba Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:28
      Jak rozumiem rodzice są we dwójkę?
      Bo zostawienie samotnej matki, czy ojca, którzy nie mieliby gdzie iść na Wigilię (inne dziecko, siostra) byłoby nieładne. W przypadku dwojga, jak rozumiem, sprawnych ludzi - w ogóle nie widzę problemu.
      • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:31
        rodzice byli by we dwoje z drugim moim bratem
      • heca7 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:31
        Plus drugi brat ma zostać.
      • paniusia.aniusia Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:31
        Jednak problem jest bo najpierw się umowila na wspólne święta A w zasadzie w ostatniej chwili zmienia zdanie
      • bei Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:53
        Tez tak pomyślałam, ze dopóki oboje razem, to możesz jechać, jak się rozejdą- wówczas dzielicie się rodzicami z bratem😊
        Jedź, i wypoczywaj. Od 9 grudnia rodzice maja dużo czasu by zorganizować się w święta.
        • bei Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:54
          Podpisałam pod wypowiedz Andaby, ale nie udało się)
    • heca7 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:30
      Trzeba było się nie umawiać wcześniej na wspólną wigilię. I do tego u ciebie.
      Rozumiem chęć zmiany ale trochę późno podjęliście tą decyzję. Na dwa tygodnie przed świętami informujecie zaproszonych (bo jeszcze brat dochodzi), że odwołujecie imprezę i mają sobie sami coś zorganizować. Kiepsko to rozegraliście.
      A w tym wszystkim biedny mąż co stoi na wigilii z boku... wink
      • anika772 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:38
        Naprawdę myślicie, że matka nie miałaby pretensji, gdyby o wyjeździe poinformowano ją już we wrześniu?
        • paniusia.aniusia Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:41
          Może by miała. Ale wtedy autorka miałaby "czyste sumienie ". A tak nie uważam,ze jest w porządku wobec gości niezależnie czy to rodzice czy obcy.
          • anika772 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:53
            Jej rodzice byli wobec niej nie porządku całymi latami; myślę że spokojnie może sobie wyjechać na święta. Chociaż w "spokojnie" wątpię, będą ją gnębić wyrzuty sumienia. Za rok będzie łatwiej.
            • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 14:58
              dlatego rozważam bo do dziś wieczora musze wpłacić sporą zaliczkę bezzwrotną....
              Mozliwe ze wigilia bedzie przepłakana z mojej str. ogolnie swieta do bani
              po drugie zostanie mogą utwierdzić mamę w tym, że znowu sie awanturowała i wygrała. W zasadzie wychodzi na to ze nie mam prawa zmienić zdania. To karygodne. Mama jest troche egoistką bo ciągle było tylko "JA JA i JA, jak ja sie bede czuła" ...a ja? ja mam być posłuszna, z zmiana zdania jest przestępstwem
              • anika772 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:06
                Jedź mimo wszystko.
              • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:30
                zona.pilota napisała:

                > dlatego rozważam bo do dziś wieczora musze wpłacić sporą zaliczkę bezzwrotną...
                > .
                > Mozliwe ze wigilia bedzie przepłakana z mojej str. ogolnie swieta do bani
                > po drugie zostanie mogą utwierdzić mamę w tym, że znowu sie awanturowała i wygr
                > ała. W zasadzie wychodzi na to ze nie mam prawa zmienić zdania. To karygodne. M
                > ama jest troche egoistką bo ciągle było tylko "JA JA i JA, jak ja sie bede czuł
                > a" ...a ja? ja mam być posłuszna, z zmiana zdania jest przestępstwem


                Zważ proszę, że te święta będą do bani nie tylko dla ciebie ale też dla twojego męża i córek. Może czas coś zrobić z tym waszym rodzinnym teatrzykiem? Mam na myśli oczywiście twoją rodzinę którą tworzysz z mamą i tatą.
              • bi_scotti Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:31
                zona.pilota napisała:

                > dlatego rozważam bo do dziś wieczora musze wpłacić sporą zaliczkę bezzwrotną...
                > .

                Wplacaj i jedz. Sky will not fall!

                > Mozliwe ze wigilia bedzie przepłakana z mojej str. ogolnie swieta do bani

                To juz tylko TWOJA decyzja jak sobie sama ze soba porozmawiasz i sama sobie wytlumaczysz, ze ... time has come - doroslas, masz meza i dzieci tudziez wlasne zachcianki. Rodzice musza sobie radzic z tym, ze Ty jestes juz dorosla, a Ty musisz nauczyc sie cieszyc zyciem nawet/rowniez wtedy gdy wiesz, ze rodzice sa w zlym humorze.

                > W zasadzie wychodzi na to ze nie mam prawa zmienić zdania.

                Masz pelne prawo. Masz prawo miec kaprysy i zachcianki. Masz prawo byc w zlym humorze. I masz prawo nie miec ochoty na kontakty swiateczne z mama i tata. Kwestia pozostaje jak z tego prawa korzystasz. Nie o to chodzi zeby komus wrednie robic zle ale jesli masz potrzebe bycia z mezem i corkami nad morzem, nawet jesli w jakis sposob to skomplikuje rodzicom i bratu przygotowanie swiat, to wyartykulowalas swoja potrzebe i basta. A oni, nawet w poczuciu, ze szkoda, ze Cie z nimi nie bedzie, powinni graciously zyczyc Ci pieknych swiat nad morzem i uznac brak marudzenia z ich strony jako present dla Ciebie pod choinke smile Cheers.
              • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:35
                zona.pilota napisała:


                > Mozliwe ze wigilia bedzie przepłakana z mojej str. ogolnie swieta do bani
                >
                To już teraz wkładaj sobie do głowy, że to dobry pomysł i postępujesz właściwie. Postaraj się, żeby te ewentualne wyrzuty sumienia były jak najmniej uciążliwe dla Ciebie i męża z dziećmi także, jak już napisano. Pomyśl, że to Twój prezent ta Gwiazdkę - początek dorosłego układania relacji z rodzicami. Jedź i bądź z siebie dumna. A jak dopadnie Cię chwila słabości, to postaraj się, by jak najszybciej minęła i postaraj się też jak najmniej obciążać nią Twoją rodzinę.
              • miedzymorze Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:06
                Wpłacaj, jedźcie i cieszcie się świętami, masz prawo do zmiany decyzji, masz prawo (a wręcz i obowiązek wink woleć swięta z mężem i dziećmi a nie ze swoimi rodzicami.

                9 grudnia to nie jest ostatnia chwila, niby co takiego jest do przygotowywania na raptem 3 osoby że nie można tego w dwa tygodnie ogarnąć ?

                pozdr,
                mi
              • marusia.00 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:13
                zona.pilota napisała:

                > dlatego rozważam bo do dziś wieczora musze wpłacić sporą zaliczkę bezzwrotną...
                > .
                > Mozliwe ze wigilia bedzie przepłakana z mojej str. ogolnie swieta do bani
                > po drugie zostanie mogą utwierdzić mamę w tym, że znowu sie awanturowała i wygr
                > ała. W zasadzie wychodzi na to ze nie mam prawa zmienić zdania. To karygodne. M
                > ama jest troche egoistką bo ciągle było tylko "JA JA i JA, jak ja sie bede czuł
                > a" ...a ja? ja mam być posłuszna, z zmiana zdania jest przestępstwem
                Naprawdę przepłaczesz wigilię? naprawdę postawisz swoje dzieci i męża w takiej smutnej sytuacji? sad wiem, wiem, że na razie nie masz na to wielkiego wpływu ale Twoim OBOWIĄZKIEM jest dbać, by Twoje dzieci miały szczęśliwe dzieciństwo.
                Dawno "nie widziałam" kogoś tak podporządkowanego i bojącego się rodziców.
                Byłaś kiedykolwiek na terapii? próbowałaś ? musisz...
                • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:22
                  Pani nie widzi, że powiela schemat matki. Schrzani wigilię mężowi i dzieciom, bo ona przepłacze, ona będzie się źle czuła, myślała, wydzwaniała i siedziała przy stole z duchami rodziców. Ona, ona, ona, identycznie jak mamusia.
                  • 1maja1 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:12
                    Jak powyzszy Twoj post byl nieadekwatny do calej sytuacji, tak z tym akurat bardzo sie zgadzam.
              • szmytka1 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 11:37
                Wątek ejst długi, nie prześledziłam całego, ale mam nadzieję, że wpłaciłaś, pojedziecie i wypoczniecie. Odpręż się na ile to mozliwe.
      • massinga Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:04
        Tak sie zastanawiam. Co za organizacje swiat trzeba robic, aby dwa tygodnie przed bylo juz tak pozno? Co tu tak naprawde do zorganizowania, ze rodzice i brat nie moga zrobic, bo zona.pilota wyjezdza?
    • milva24 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:00
      Gdybyś od razu przy pierwszej rozmowie o świętach deklarowała, że chcecie wyjechać byłoby jak najbardziej w porządku. Jednak odwołanie na dwa tygodnie przed świętami zaproszeń bo zmieniliście zdanie jest trochę słabe. A ta decyzja o wyjeździe to teraz zapadła czy już jakiś czas temu i nikomu nie powiedzieliście?
      • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:23
        milva24 napisała:

        >odwołanie na dwa tygodnie przed ś
        > więtami zaproszeń bo zmieniliście zdanie jest trochę słabe.

        Ale ona nikogo nie ZAPRASZAŁA, rodzice zakomunikowali, że do niej przyjdą...słabo nie?
        • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:35
          Mogła odmówić od razu.
          Powinna się zbuntować parę lat wcześniej, oczywiście lepiej późno niż wcale, ale formę i moment wybrała fatalne.
          • zlababa35 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:46
            No i co z tego? Rodzice na tyle jej nas.rali w życiu, że jej odwołanie i wyjazd w tej chwili to piprztyk. A forum jak zwykle niezawodne i dowala kobiecie, która od lat siedzi w chorych układach i tapla się w poczuciu winy. No naprawdę nic się "kochanym rodzicom" nie stanie, nawet jeśli niezbyt elegancko wyszło. Nieeleganckie zachowanie i wieloletnią przemoc alkoholowa nie mają takiej samej wagi.
        • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:39
          aqua48 napisała:

          > Ale ona nikogo nie ZAPRASZAŁA, rodzice zakomunikowali, że do niej przyjdą...słabo nie?

          No to wyobraźmy sobie, że otrzymaliśmy czystą informację bez łzawej otoczki, sugerującej toksyczność jednej, a podległość drugiej strony.
          Tylko:
          zawsze w rodzinie Wigilia odbywała się u X. W tym roku X powiedzieli, że mają dosyć przygotowań i raz w końcu chcą przyjechać na Wigilię do Y. Oni początkowo wyrazili zgodę, a dwa tygodnie przed świętami oznajmili, że wyjeżdżają na wczasy nad morze.
          Jak emama ocenia takie zachowanie?
          • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:48
            Kontekst ma znaczenie.
            A prawie trzy tygodnie przed świętami można zmienić decyzję bez dramatu zaskoczonej mamy, która znów chciała urządzić po swojemu.
            • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:53
              Od 9 do 22 grudnia jest 13 dni czyli raczej dwa tygodnie niż prawie trzy. Fakt jest taki, że wątkodajka wszystkim (z sobą włącznie) zepsuje święta. Niefajnie. sad
              • budyniowatowe Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:23
                przystanek_tramwajowy napisał:

                > Od 9 do 22 grudnia jest 13 dni czyli raczej dwa tygodnie niż prawie trzy. Fakt
                > jest taki, że wątkodajka wszystkim (z sobą włącznie) zepsuje święta. Niefajnie.
                > sad
                >

                A to swieta w tym roku sa 22 grudnia? Nawet jakby byly to jest dosyc czasu zeby zrobic zakupy i ugotowac co sie lubi.
                • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:26
                  Prostuję. Od 9 do 24 jest 15 dni czyli nadal raczej dwa tygodnie. Zasugerowałam się tym przyjęciem z krakersami, które autorka wątka chce wydać siedząc na walizkach 22 grudnia. Nie chodzi o to, czy zdążą. Chodzi o to, że nie zaprasza się ludzi a potem nie mówi "WON!", bo się laluni zamarzyły Bahamy.
                  • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:57
                    No, No, No, „lalunia”, „Bahamy” w sytuacji, gdy osoba będącej DDA próbuje odepchnąć od siebie presję toksycznej rodziny i odseparować się.
                    Zawsze taka akcja uruchamia atak osoby dominującej. Nigdy nie ma dobrego czasu. Tu momentem spustowym było wyproszenie się na Wigilię.
                    • rosapulchra-0 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:15
                      To naturalne zachowanie tego trolla.
                    • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:41
                      i jeszcze "krakersy" podczas gdy zonapilota mówil o kolacji
                  • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:59
                    Zatem dwa tygodnie, a nie trzy - wystarczająco dużo czasu, by dorosłe sprawne osoby zdążyły się samodzielnie przygotować do świąt.

                    I tak, zmienia się czasem decyzje, tak to bywa, szczególnie jeśli na szali leży zdrowie psychiczne własne i najbliższych - na pewnym etapie bliższych, niż rodzice.
            • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:37
              Oczywiście, że kontekst ma znaczenie - baa... w przypadku DDA jest kluczowy. Relacja z rodzicami, to nie jest jakaś pierwsza lepsza relacja z obcymi, tu można oczekiwać pewnej wyrozumiałości, nawet kiedy się łamie zasady SV.
              • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:41
                Czyli będąc DDA można być chamem? Ciekawe spostrzeżenie.
                • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:45
                  Gdzie tu jest chamstwo?
                  Chamskie jest prędzej to, co niektórzy tu imputują dziewczynie, mającej nielekki problem...
                  • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:59
                    Chamskie jest zapraszanie gości, a potem odwoływanie, bo mi coś lepszego przyszło do głowy. Jeszcze w kontekście, że matka po raz pierwszy miała nie zasuwać wokół autorki i jej rodziny, tylko być gościem.
                    • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:05
                      Jakie zapraszanie? Tu nie było zapraszania! Początkowa zgoda mogła równie dobrze wynikać z nieumiejętności powiedzenia, że się nie chce, jeszcze nie wie, itp. Zważywszy, jak Autorka opisała uczucia, które towarzyszyłyby jej podczas tej pierwszej rodzinnej Wigilii we własnym domu, to z pewnością nie skakała z radości, dowiedziawszy się o o pomyśle mamy. Myślę, że potencjalne zasuwanie tu jest najmniej istotne.

                      A Wigilia to moment, gdy liczą się miłość, bliskość, szczerość, zrozumienie, a nawet wyrozumiałość... Savoir-vivre nie jest absolutnym priorytetem.
                    • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:12
                      przystanek_tramwajowy napisał:

                      > Chamskie jest zapraszanie gości, a potem odwoływanie, bo mi coś lepszego przysz
                      > ło do głowy. Jeszcze w kontekście, że matka po raz pierwszy miała nie zasuwać w
                      > okół autorki i jej rodziny, tylko być gościem.

                      A czytałaś to: od 14 lat spędzamy święta z moimi rodzicami...bo czułam presję przymusu bycia z mamą i tata)
                      Mam 38 lat...męza, 2 córeczki....i nadal jestem nie żoną, nie matką a Córką mamy i taty, gotową do poświęcen, służacą radą, obecną na każdy pstryk i nieodmawiającą niczego.
                      Rodzice są wymagający, mama terrorzuje mnie swoimi humorami i wspaniale umie wzbudzić we mnie poczucie winy, przykaz odzwdzęczenia sie za wychowanie etc.

                      Bo ja tu widzę chamstwo co najmniej 14 letniego przymusu spędzania świąt tak by zaspokoić wizję rodziców autorki...

                      • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:21
                        A niech się odcina. Kto jej broni? Ale niech to zrobi z klasą. Jak chcesz komuś odmówić, to mówisz grzecznie "Nie" czy raczej walisz kłonicą przez łeb? Autorka wątka właśnie walnęła matkę kłonicą przez łeb. A mogła powiedzieć "Nie" w momencie, gdy padła propozycja urządzenia u niej świąt.
                        • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:25
                          W pewnych układach nie ma miejsca na klasę (i kto zresztą o niej wspomina...) tylko na skuteczność.
                          Odcięcie się, choćby czasowe, od toksycznej rodziny, zadbanie o najbliższych - to jest priorytet.
                        • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:27
                          przystanek_tramwajowy napisał:

                          > Jak chcesz komuś
                          > odmówić, to mówisz grzecznie "Nie" czy raczej walisz kłonicą przez łeb? Autork
                          > a wątka właśnie walnęła matkę kłonicą przez łeb. A mogła powiedzieć "Nie" w mom
                          > encie, gdy padła propozycja urządzenia u niej świąt.

                          Mogła, ale po 38 latach mówienia wyłącznie tak, i kompletnej nieumiejętności odmawiania bo to zawsze powodowało wyrzuty sumienia i foch, to nie jest ani łatwe, ani łatwe ani oczywiste...

                        • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:28
                          Jak ktoś został przez dzieści lat przetrenowaną w mówieniu „tak”, to jest już odruch.
                        • fornitta69 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:38
                          przystanek_tramwajowy napisał:

                          > A niech się odcina. Kto jej broni? Ale niech to zrobi z klasą. Jak chcesz komuś
                          > odmówić, to mówisz grzecznie "Nie" czy raczej walisz kłonicą przez łeb? Autork
                          > a wątka właśnie walnęła matkę kłonicą przez łeb.
                          Nie wiem co bierzesz, ale zdecydowanie bierzesz tego za duzo big_grin Albo twoja glowa miala niedawno bliskie spotkanie z klonica...
                        • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:20
                          Uwierz mi, e powiedzenie NIE w momencie zaskoczenia nie jest łatwe. U mnie nia było nigdy NIE. Każde nie wiązało się z wyrzutami. Zawsze ten sam tekst mamy "kiedyś jak nas zabraknie...kiedyś moze być za późno" Mam często męczyła nas jako dzieci tekstami, że jak bedziemy niegrzeczni to umrze. Ja pomimo 38 lat mam traumę. Niestety psycholog mi nie pomógł bo to jest silniejsze.
                          Odwazyłam się na taki krok...że po prostu chcemy byc sami...nie wolno mi? Jak mama moze niszczyc mnie słowami że to moze ostatnia wigilia, że róznie w zyciu bywa, że rodzice są na 1 miejscu... Nawet nie było pytania jak tam dzieci?
                          • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:33
                            Nie przejmuj się tekstami przystanka, bo on uprawia tu takie rzeczy jako sztukę dla sztuki.

                            Skoro już doszłaś do tego etapu, to idź dalej.
                            Życzę Ci siły i odwagi przy odcinaniu się od ludzi, którzy konsekwentnie Cię niszczą.
                            • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:47
                              Zono, dziekuje CI za dobre słowo. najlepsze jest to, ze gdy uzmysławiam mamie co mi robi, ona natychmiast sie wypiera, a potem jest sms że mnie kocha. Czyli najpierw mnie zmaltretuje,potem sie wyprze a na koniec robi z siebie ofiarę, w stylu "dobrze, jestesmy złymi rodzicami" "zawsze wylewacie mi gnój na głowe" "jeszcze kiedys to zrozumiecie". To jest błedne koło.
                              • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:58
                                Podwójne wiązanie: i kocham, i nie kocham. Dziecko słysząc to od małego głupieje i jako dorosły nadal jest zdezorientowany w sferze uczuć i relacji międzyludzkich.
                                Odwracaj wzrok/myśl, gdy to słyszysz. Pamiętaj Teoja mama ma ogromne problemy własne, pewnie niezłe poczucie winy za wszystko, dlatego być może chce swoją małpę przerzucić na Ciebie, Bo się przejmujesz. Twoje rodzeństwo broni się przed takim traktowaniem?
                                • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:24
                                  tak, siostra ustawiła sobie ich juz dawno, ponadto mieszka za granicą. bracia też...a ja? zawsze blisko, mama zwierza mi się, robi ze mnie powiernicę, przyjaciółkę, no i jak się z tego uwolnić? skoro mama jest taka dobra, tak mi ufa, wierzy we mnie...a ja tu bede sie buntować? To nie przystoi, to niewdzięcznosc
                                  • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:30
                                    zona.pilota napisała:

                                    >skoro mama jest taka dobra, tak mi ufa, wie
                                    > rzy we mnie...a ja tu bede sie buntować? To nie przystoi, to niewdzięcznosc

                                    Prowokujesz, czy naprawdę tak myślisz?
                                    Jeśli prawdą jest wszystko, co piszesz o swojej mamie, to ona poważnie Cię nadużyła. Ani Ci nie ufa (bo musi kontrolować), ani w Ciebie nie wierzy (bo by Cię wspierała i uważała, że sama podejmujesz najlepsze dla siebie decyzje), ani na szczególnie dobrą też w tym wszystkim nie wygląda, raczej na niezłą egocentryczkę.
                                  • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:31
                                    zona.pilota napisała:

                                    > tak, siostra ustawiła sobie ich juz dawno, ponadto mieszka za granicą. bracia t
                                    > eż...a ja? zawsze blisko, mama zwierza mi się, robi ze mnie powiernicę, przyjac
                                    > iółkę, no i jak się z tego uwolnić? skoro mama jest taka dobra, tak mi ufa, wie
                                    > rzy we mnie...a ja tu bede sie buntować? To nie przystoi, to niewdzięcznosc

                                    Ale teraz to już się nad sobą użalasz. Ty jesteś odpowiedzialna za swoje zachowanie. Matka cię mogła wytrenować dowolnie, ale masz 38 lat. Kiedy zamierzasz się usamodzielnić emocjonalnie? Jakie wzorce przekażesz swoim córkom?
                              • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:49
                                > najlepsze jest to, ze gdy uzmysławiam mamie co mi robi, ona natychmiast

                                Nie tłumacz mamie, co Ci robiła, bo to nie ma najmniejszego sensu.
                                Twoim zadaniem jest się odciąć i przepracować swój stosunek do niej, a nie jej do Ciebie - nie ma możliwości wpływać na myślenie/działanie innych rozmowami tego rodzaju. Tu sama masz dużo pracy, a mama, jako nieleczona współuzależniona od lat, będzie dalej żyła swoimi wyobrażeniami.
                                Ty zajmij się sobą - wiem, jak to brzmi, ale tak będzie najzdrowiej.
                                Serio, przydałby Ci się jakiś fachowiec do uporania się z tym, ale pierwszy krok już zrobiłaś - podjęłaś swoją decyzję i trzymaj się jej konsekwentnie, nieważne, czy to bardziej czy mniej elegancko wyszło, zupełnie nie w tym rzecz w tej sytuacji.

                                Oglądałaś może "Moje córki krowy"?
                                • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 23:24
                                  Nie oglądałam.
                                  Moja matka jest tak podległa ojcu jak niewolnik jednak to ona manipuluje emocjami nie on. On pan i wladca krytykuje ocenia i wymaga. Ojciec po przejsciu choroby jest nietykalnym panem i władcą. Sam fakt ze przestal chlac sprawia ze matka chodzi jak zegarek usluguje mu boi sie i wyraża poddanie ciezkie do opisania. Jest mu po stokroc wdzieczna...i ja tez powinnam. Ta przykrosc ktorą im sprawilam zmianą planu jest przestępstwem. Dziś uslyszalam "cieszyliśmy sie jak dzieci na święta u was" ....jak tu nie czuc sie winna? No nic. Maz wplacil zaliczkę. Jade. Co bedzie to Bedzie
                                  • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 23:30
                                    To są bardzo typowe zachowania - i rodziców, i Twoje.
                                    Zachęcam Cię, byś spróbowała to uporządkować u siebie, będzie Ci po prostu łatwiej, nie będziesz dźwigać wrzucanego na Ciebie poczucia winy itp.

                                    > Nie oglądałam.

                                    Spróbuj przy okazji - tam ładnie jet pokazany wątek relacji dorosłych już córek z rodzicami, szczególnie ojcem. Jedna z bohaterek wyznaje ojcu, że przez jego zachowanie trafiła na terapię.
                                  • jablkaigruszki Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 01:36
                                    Jedz i staraj sie nie myslec o rodzicach. Z tego co piszesz, to Twoja relacja z nimi jest niezdrowa i to oni powinni czuc sie zle ze wzgledu na to, jak Cie traktuja, a nie Ty. Dwa tygodnie to jest wystarczajaco duzo czasu, zeby sobie zorganizowac kolacje Wigilijna. Sa dorosli i sobie poradza. Zacznij w koncu myslec o sobie, swoim mezu i dzieciach. Zycze spokoju i sily by zmienic toksyczne relacje z rodzicami. Zadbaj o siebie.
                              • zlababa35 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:48
                                Kuźwa no. Zablokuj numer mamusi. Żyj życiem swojej rodziny. Stać Cię na to? Jak nie, to zacznij pracować nad tym.
                        • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 21:44
                          zauwaz ze dla DDA czesto wrecz niemozliwym wysilkiem jest jakiekolwiek odciecie sie. tutaj autorce sie udalo, troche niezgrabnie ale udalo sie, na horyzoncie pierwsze swieta bez toksycznej rodzinki. to nie jest miejsce na wytykanie odwolywania "zaproszenia" (wymuszonego). zrozum. Szczegolnie ze wyprzedzenie czasowe jest calkiem ok i ja bym sie nie obrazala gdyby komus ode mnie z rodziny sie pozmienialy plany ot tak, na dwa tygodnie przed wigilia.

                          jak poniewierana zona alkoholika po ktorejs awanturze sie zacznie pakowac zeby sie nareszcie odciac (cos na co do tej pory nie mogla sie zdobyc) to skrytykujesz ja bo obiecala tesciowej obiad w przyszla niedziele i to nieladnie odwolywac? pomysl troche!
                        • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:43
                          i troche pózno tą kłonica walneła, troche późno, powinna już dawno i to z całej siły bo sobie tatus z mamusia mocno na to zapracowali i nadal to robią
                  • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:03
                    > Gdzie tu jest chamstwo?

                    W wypowiedziach przystanka, oceniającego autorkę wątku, fałszywie empatycznego z jej matką.
                    • 1maja1 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 11:08
                      przystanek to prostak, forumowy troll, najlepiej wygasictongue_out
                • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:59
                  Dla mnie chamskie jest wpraszanie się do kogoś i obwinianie za wszystko.
    • ada1214 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:22
      Nie ma obowiązku spędzania świąt wbrew sobie, ale w Twojej historii to nie ma zastosowania. Najpierw umawiacie się, spędzacie razem, po czym Ty zmieniasz plany. Nie ma znaczenia, czy dwa dni przed, czy dwa miesiące przed, nie ma tez znaczenia, czy rodzice, czy teściowie, czy koleżanka. Odwoływanie umówionych spotkań "a bo trafiło coś ciekawszego niż wasze towarzystwo" jest w fatalnym tonie. Gdyby mi ktoś taki numer wywinął, skreśliłabym z listy znajomych.
      • yuka12 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:39
        A ja bym skreslila Ciebie. Bo brak empatii i wyrozumialosci jest gorszy od odwolania nawet najwspanialszego umowionego obiadu. Zwlaszcza jezeli sie go organizuje jakims kosztem. Np. emocjonalnym lub za pomoca uczuciowego szantazu. Radze przemyslec priorytety zyciowe.
        • ada1214 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:59
          yuka12 napisała:

          yuka12 napisała:

          > A ja bym skreslila Ciebie. Bo brak empatii i wyrozumialosci

          Wyostrzona analogia: Zostałaś zaproszona na ślub i przyjęcie. Po jakimś czasie przyszli nowożeńcy informują Cie, że zaproszenie jest nieaktualne, ponieważ mają jeszcze jedną koleżankę, którą chcą zaprosić, a brak dodatkowych miejsc do siedzenia. W związku z tym, proszą o wyrozumiałość, no ale ta koleżanka jest taka im bliska, więc mają nadzieję, że w tej sytuacji ustąpisz jej miejsca.

          Takich rzeczy się nie robi. Trudno o bardziej lekceważący komunikat. Trzeba było nie zapraszać. Jak się zaprosiło, trzeba wziąć na klatę.

          • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:01
            A teraz wyobraź sobie, że bez zaproszenia mówisz mowożeńcom „przyjdę na Wasz ślub, przygotujcie takie i takie potrawy, bo je lubię, będziemy robić to i to. I wtedy mówisz, przepraszam ale ślub będzie cichy. Masz prawo?
          • yuka12 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:35
            Jezeli to znajomi- machnelabym reka, choc gdzies tam byloby mi przykro. Z rodzina poczulabym sie jednak urazona. ALE Twoja analogia nie bardzo tutaj pasuje, bo sluby sie jednak organizuje znacznie rzadziej niz Wigilie smile. Dodatkowo autorka watku opisuje sytuacje, kiedy jej rodzina pochodzenia stoi na pierwszym miejscu przed jej wlasna, a rodzina meza jest niemal poza orbita jej swietowania. Widze tutaj zupelny brak rownowagi. Totez popieram kroki w celu jej przywrocenia. I jakkolwiek jestem zwolennikiem realizacji obietnic i honoru, to zyje na na tyle dlugo, aby wiedziec, ze nie zawsze jest tak, jak sie planuje i trzeba umiec przyjac na klate te zmiany. Takze aby i nam i innym zylo sie lepiej.
      • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:50
        > Gdyby mi ktoś taki numer wywinął, skreśliłabym z listy znajomych.

        Gdyby tak się dało, może autorka wątku zyskałaby spokój i wreszcie mogła zacząć się liczyć z potrzebami własnymi, męża i dzieci, a nie tylko rodziców.
        Najgorzej z szantażystami, wzbudzającymi w kimś poczucie winy, a w sobie pielęgnującymi poczucie krzywdy.
        Odcięcie od takich służy.
        • inka.1982 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:57
          Dokładnie. I jeszcze jedno: niech rodzice może potraktują córkę jak siebie samych. I przez wzgląd na nią, jej męża i dzieci zrozumieją ze on chcą odpocząć w swoich gronie bez tej całej bieganiny, pretensji, etc.
          Jeżeli kocham swoje dziecko daję mu przestrzeń !!!
      • aj.riszka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:23
        Owszem..jednakze tutaj mozna dopatrzec sie "okolicznosci lagodzacych"..(ojciec - byly alkoholik, mama wzbudzajaca stale poczucie winy).
        A wiec relacje troche poplatane.
        Odwolanie, wczesniejszej decyzji, jest (moim zdaniem) spowodowane raczej wczesniejszym brakiem asertywnosci, wlasnego zdanie, strachu przed 'postawieniem na swoim' i zyciem po swojemu - a nie: brakiem kultury czy natrafienia na cos lepszego.
        Ten wyjazd jest jakby przypadkowa okazja "uwolnienia sie" i porzucenia starego schematu pt. "jestem na kazde skinienie, przeciez to jasne!".
        Autorko - rozumiem Cie, jechalabym z mezem i dziecmi, chociaz wiem, ze i tak poczucie winy moze nie pozwolic Ci na radosc z wyjazdu.
        A nastepnym razem, coz..dalabym sobie dzien lub 2, na przemyslenie i udzielenie odpowiedzi smile
        • ada1214 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:50
          Odwolanie, wczesniejszej decyzji, jest (moim zdaniem) spowodowane raczej wczesn
          > iejszym brakiem asertywnosci, wlasnego zdanie, strachu przed 'postawieniem na s
          > woim'

          A jednak w końcu powiedziała NIE i to w o wiele trudniejszych okolicznościach. Skoro ma na tyle odwagi, by rozważać wyjazd w obecnej sytuacji, kiedy wie, że będzie to odebrane bardzo źle, to na pewno miała, czy mogła mieć, wystarczająco dużo odwagi miesiąc wcześniej, zanim jakiekolwiek ustalenia wigilijne padły, bo wówczas wyglądało by to mniej źle. Aha, już wiem, nadchodzące święta ją tak zaskoczyły jak zima drogowców. No po prostu któregoś dnia zerwała kartkę z kalendarza i o mój Boże, w tym roku też będą święta, niewiarygodne..

          Naprawde trudno obronić tezę, że głównym katalizatorem tego przymusu odcięcia się od rodziny właśnie teraz, jest dorastanie i dojrzewanie, a nie chęć wykręcenia się od obowiązków w kuchni.
          • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:57
            Podziwiam Twoją znajomość tematu problemów osób, które nie odseparowały się od rodzin pochodzenia🤔
            • aguar Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:27
              "Naprawde trudno obronić tezę, że głównym katalizatorem tego przymusu odcięcia się od rodziny właśnie teraz, jest dorastanie i dojrzewanie, a nie chęć wykręcenia się od obowiązków w kuchni."
              Nie sądzę, aby tak było. Ale nawet jeśli, to co z tego??? Autorka pewnie pracuje, wychowuje dzieci, święta są po to, aby odpocząć. Jak ktoś lubi piec i gotować, to niech to robi, ale jeśli nie, to w imię czego miałby się zmuszać?
              • ada1214 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:06
                "Naprawde trudno obronić tezę, że głównym katalizatorem tego przymusu odcięcia
                > się od rodziny właśnie teraz, jest dorastanie i dojrzewanie, a nie chęć wykręce
                > nia się od obowiązków w kuchni."
                > Nie sądzę, aby tak było. Ale nawet jeśli, to co z tego???

                Mi kompletnie nic z tego. Ale to niech to powie wprost, przede wszystkim sobie. Autorka wspomina, że ma palpitacje serca i dręczy ją bezsenność, odkąd dowiedziała się, że w tym roku wigilia u niej. I to nie jest coś karygodnego, za co należałoby ją potępić. Tylko niech jednocześnie nie wciska, że ta ucieczka to własciwie efekt dorastania i dojrzewania, bo primo, ściema zawsze jest żenująca, secundo, nie przybliża się do dojrzałości ani na milimetr, odgrywając przed sobą spektakl. Komu, na co, jaki pożytek z tego udawania? Chociaż może pożytek jest, zapewne te palpitacje serca nieco się uspokoją. Jeno krótkowzroczne, bo szacunek do samej siebie poleci na łeb na szyje.
                • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 21:51
                  autorka prawdopodobnie po raz pierwszy w zyciu odwazyla sie nie dac soba powierac rodzinie ktora to robi od 38 lat. ale ty wiesz lepiej, nie? ty wiesz ze wystarczy po prostu asertywnie z usmiechem odmowic, autorka taka nieogarnieta.

                  obys nigdy nie musiala sie przekonac na swojej wyglaskanej glowce co czuje i z jakim pieklem sie zmaga ofiara przemocy psychicznej. tego ci zycze na swieta.

                  a teraz idz juz stad i nie obnazaj wiecej swojej zerowej empatii.
          • yuka12 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:16
            Mnie wigilijne obowiazki w kuchni totalnie zniechecaja do jej obchodzenia. Gdybym jeszcze zle gotowala, moglabym sie wykrecic sianem, a tak nie da rady smile. Dlatego z roku na rok ograniczam liczbe przygotowanych potraw i upieczonych ciast i dziekuje Bogu za wyrozumialego meza, dzieci-(prawie) - niejadki i kolacje tylko w naszym malym gronie.
      • zlababa35 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:50
        No i najlepiej dla niej będzie, jak mamusia ją skreśli z listy i się na zawsze odpimpoli, ale w taki cud niestety nie wierzę wink.
    • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:22
      Wielkie świństwo robisz, ale mężowi. On od 14 lat nie miał prawa spędzić świąt ze swoimi rodzicami, a teraz się okazuje że masz za krótką smycz nawet na to żeby spędzić te święta tylko z nim i z dziećmi.
      Nieważne czy wyjedziesz czy nie, głową będziesz przy fochach rodziców.
      • madameblanka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:47
        Dokładnie. Jedyne kogo mi żal w tym wszystkim to męża. Tylko dlatego bo żona miała złe kontakty z teściową, to syn nie mógł spędzić kilkanaście lat, świąt z własnymi rodzicami, ja pierd#le...
        • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:52
          Nie dlatego. Dlatego że miała przymus spędzania świąt ze swoimi rodzicami. Żeby miała chociaż z tego jakiś fun.. A tak?
          Straszne.. Najgorsze że takie chore pępowiny są społecznie akceptowalne u córek, przez co jeszcze trudniej sobie z tym poradzić.
          Gdyby to napisał facet to żona by go szurnęła już 14 lat temu (a forum by go zeżarło żywcem jako maminsynka) i pewnie dzisiaj układ byłby dużo zdrowszy. Ale to córka, córka może być przyklejona do rodziców po ślubie, za co wszyscy placą, a ona najwyższą cenę.
        • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:53
          Dokładnie.
          Pan pantoflarz, bo małżonka ma ciągle jakieś jazdy związane z dzieciństwem.
          • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:04
            A może nie pantoflarz, tylko nie chciał kopać żony, kopanej już przez matkę.
          • aankaa Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:33
            triss_merigold6 napisała:

            > Dokładnie.
            > Pan pantoflarz, bo małżonka ma ciągle jakieś jazdy związane z dzieciństwem.

            a jak określisz pana, który co weekend szoruje do mamusi po słoiki z obiadem ?
            • czarniejszaalineczka Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:03
              zaopatrzeniowiec big_grin
      • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:04
        Autorki, moim zdaniem, warto rozważyć terapię rodzinną, bo prawdopodobnie Wy jeszcze nie stworzyliście odrębnej rodziny (pisałaś o codziennych długich rozmowach).
    • mama_duzych_dzieci Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:26
      Poczytaj książkę Toksyczni Rodzice, jedź na święta ze swoją założona Rodziną. Do Mamy na Nowy Rok lub na Trzech Król na uroczysty obiad. Zawsze będziesz miała poczucie winy, mama zawsze będzie jechać na Twoich emocjach. Pierwsza terapia pomogła mi na blisko 10 lat ( miałam 40 jak się zapisałam i trwała 2 lata) druga była krótsza i bardziej radykalna. Moja Mama spędza swoje ostatnie święta od 34 lat, a ja nie chcę w nich uczestniczyć. Bo co nie zrobisz i tak będzie źle. Na koniec się dowiesz, że jesteś podła, a brat czy siostra jak masz inne rodzeństwo to wspaniałe dzieci. Daj spokój, ale posłuchaj mnie, przed wyjazdem złóż piękne życzenia, odwiedź ich i bron boże nie dzwon w święta jeszcze na chwilkę - będziesz miała spier.... wyjazd.
      • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:43
        Rozumiem chęć spędzenia czasu po swojemu.
        Jednak rodzice wiecznie zyc nie beda i potem bedzie ci brak.
        Na wyjazd mozna przeznaczyć innyc czas niż ścisłe świeta. Sylwester ferie zimowe.

        Nie dziwie sie rodzicom ze po stracie syna,chorobie ojca tak zareagowali.
        Ja bym spędziła wigilie u rodziców 1 dzien świat u teściow.
        A 2 dni świat wyjechała i wróciła po nowym roku.

        Oczywiście zrobisz jak ze chesz , tylko czy bedziesz dobrze sie bawić?
        • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:52
          > Jednak rodzice wiecznie zyc nie beda i potem bedzie ci brak.

          Z grubej rury.
          Do końca ich życia zatem powinna spędzać święta i wszystko inne z nimi, bo przecież...
          To jest właśnie szantaż emocjonalny.
          • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:55
            zona_mi napisała:

            > > Jednak rodzice wiecznie zyc nie beda i potem bedzie ci brak.
            >
            > Z grubej rury.
            > Do końca ich życia zatem powinna spędzać święta i wszystko inne z nimi, bo prze
            > cież...
            > To jest właśnie szantaż emocjonalny.
            >

            Bzdura po prostu prawda.
            Zwłaszcza w tak drastyczny sposób.
            Autork spędzała świeta u rodziców bo i tez z tego powodu ze nie lubi teściowej.
            Wiec raczej było jej wygodnie „zmuszanie” jej do świąt u rodziców.
            Gdyby lubiła teściowa to od momentu ślubu świeta spędzaliby raz tu raz tam, i łatwiej by było zerwać więzy.

            I chamstwem jest najpierw tak zrobimy u nas a potem ucieczka na wycieczkę bo stresująca praca. Wigilia to jeden wieczor a resztę świąt mozna spędzać jak sie chce.
            • aguar Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:01
              "Wigilia to jeden wieczor a resztę świąt mozna spędzać jak sie chce."
              A dlaczego niby Wigilii nie można spędzić jak się chce?

              • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:34
                Bo 3-mamuśka uważa inaczej.
                I nie zastanawia się - bo chyba nie doczytała - co jest rzeczywistym powodem chęci ucieczki autorki wątku.
        • lucyrose Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:47
          Żeś pojechała... Śmiem twierdzić, że po śmierci rodziców i przejściu przez żałobę autorka w końcu odetchnie pełną piersią. Niestety wiem co piszę.
          • 1st.world.problems Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 14:37
            Może być jeszcze tak ze ona do końca swojego żywota będzie żyła żałoba po swoich super rodzicach.
            Jak nie zacznie uniezalezniac się teraz to wysoce prawdopodobne, ze jej małżeństwo nie przetrwa i ze mąż nie odejdzie pozbawiając ja praw do opieki nad córkami.
        • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:30
          3-mamuska napisała:


          > Jednak rodzice wiecznie zyc nie beda i potem bedzie ci brak.
          własnie takie zdania mnie zabijają i powodują straszny lęk.
          wszystko ma byc podporządkowane rodzicom - musze im ulec,, rozpisać kazdy dzien na zadowolenie a to mamy i ojca albo teściów. A mąż? On dopomina się o mnie. Nie o mnie w gronie rodziny, gdzie zabawiam towarzystwo ale o mnie na 100%. I jego zdanie sie tu nie liczy. Dziś mama zaszczekała go przez telefon. Próbował mówić dosadnie lecz kulturalnie. Nie słyszała...on zawsze bedzie dla nich kimś nieistotnym. On nie jest ojcem, głową rodziny. Głowa rodziny to mój tata, potem jest mama a reszta to podnózki.
          • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 10:49
            i ten mąz w koncu straci cierpliwosc jak sie nie ograniesz, masz cudownego meża wspiera cie tyle lat widzi ze nie da sie tego zrobic bez drastycznych cięć, chwała mu za to ze w koncu stawia sprawe na ostrzu noża,
        • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 21:55
          szkoda ze ojcu nie bylo szkoda syna jak nim rzucal o sciane, no nie? no ale teraz jak juz wykonczony psychicznie chlopak odebral sobie zycie to obowiazkiem reszty dreczonych dzieci jest pocieszac sadyste, tak?
          sadyste ktory zreszta przestal chlac tylko z obazy o swoje zycie - w obliczu choroby. sadyste ktory nie wyrazil skruchy ani checi pojednania, nie poczuwa sie do winy a wrecz przeciwnie, nadal uwaza ze po to sa dzieciory zeby mu uslugiwac. on moze ich dalej ponizac, moze tylko z biciem przystopowal bo sily juz nie te. czy tak uwazasz?
        • mama_i_zona Re: zostawiam rodziców na święta 30.12.17, 23:16
          Argument z czapy, bo autorka też wiecznie żyć nie będzie...
      • inka.1982 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:50
        Bardzo mądra wypowiedź powyżej.

        Tak, faktycznie wyszło głupio ze zmianą planów ale równie dobrze dzieci mogły się rozchorować dzień przed i nici z Wigilii czy to z rodzicami czy nad morzem.
        Zresztą też nie wyobrażam sobie, ze Twój mąż pod rząd spędzał Wigilię z Twoimi rodzicami a nie na zmianę. Na jego miejscu naprawdę bym się wkurzyła.

        Kobieto masz 38 lat, ogarnij się i przerwij tą smycz. Jak pisały foremki nigdy nie zadowolisz swoich rodziców. Mój ojciec jest takim typem człowieka, wywinął mi taki numer na chrzcinach mojej córki, awantura ze ma być jak on chce , on jest najważniejszy, etc a za wszystko płaciliśmy z mężem i wszystko organizowaliśmy. No i poza tym to chyba osoba chrzczona ma być najważniejszawink Po jeszcze innym numerze miarka się przebrała i przez rok praktycznie z nim nie rozmawiałam ( a jest sam, bo mama umarła dawno temu). Spokorniał, może nie zmądrzał ale zrozumiał, ze ja mam teraz własna rodzinę i ona dla mnie jest na pierwszym miejscu.

        Jedź, odpocznij. A rodzice sobie poradzą. Spotkaj się z nimi później. A w przyszłości jasno komunikuj co zamierzasz. Wielkanoc na Bahamach dlaczego nie? Ale nie obiecuj jak zwykle lub nie milcz jak ktoś Cię wkręca.

        Powodzenia!

        P. S. A Twoi rodzice stosują szantaż emocjonalny. Nigdy ich nie zmienisz i nie zadowolisz. Jedyne co możesz zmienić to swój stosunek do nich.
        • inka.1982 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:52
          Miałam na myśli wypowiedz o Toksycznych rodzicach mamy dużych dzieci.
        • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:02
          S. A Twoi rodzice stosują szantaż emocjonalny. Nigdy ich nie zmienisz i nie zadowolisz. Jedyne co możesz zmienić to swój stosunek do nich.

          Masz 100% racji.
          Tylko czy święta to dobry moment na diametralne zmiany.
          A to tylko wieszchołek góry lodowej mysle ze po świętach corka bedzie udowadniać ze złe zrobiła. I urabiała rodziców
          Takich sprawy tak sie nie załatwiła.
          • weronika_frota Re: zostawiam rodziców na święta 22.12.17, 11:31
            Święta to PRZEŚWIETNY moment do radykalnych zmian.
    • yuka12 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:33
      Jestes dorosla osoba i masz prawo do spedzania czasu Swiat jak Tobie i Twojej najblizszej rodzinie jest wygodnie. Reakcji Twoich rodzicow nie dziwie sie- wszak przyzwyczajenie jest nasza druga natura smile. A na powaznie nie patrz na obraze rodzicow, wyjedz z mezem i dziecmi, zeby odpoczac i sie soba nacieszyc, takze po to jest ten wolny czas. A odnosnie slow mamy o doczekaniu- moja rodzicielka tak mowi od mojego wczesnego dziecinstwa, a zyje do dzisiaj i trzyma sie swietnie smile. Nawet niedawno posmialysmy sie z tego.
    • zabka141 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:33
      Mysle ze przesadzasz. Rodzice nie moga toba tak rzadzic. Nie beda sami. Jedz na wyjazd i spedz czas ze swoja najblizsza rodzina.
    • joa66 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:58
      Jedź, ale przeproś rodziców za taka zmianę planów.
    • solejrolia Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 15:58
      Przeżyłam coś takiego 5 lat temu.
      Kupiłam bilety za granice, stwierdziłam, że trudno, co roku albo moi albo tesciowie, za każdym razem mają focha, i nigdy nie jest tak, żeby wszystkim dogodzić, więc trudno, postanowiłam że lecimy.
      Nasłuchałam sie od obu stron! Obraza była potężna, i wywieranie presji, i wpedzanie w poczucie winy, i co tylko. 😐
      Polecielismy. To były bardzo udane święta! I świat wcale nie zawalił się od naszego wyjazdu.
      A kolejne święta były...tadam... miłe, po prostu coś się zmieniło na dobre.
      Teraz świeta spędzamy raz tu, raz tam, zależy jak się ułoży. I nawet jeśli mają fochy, to ja o tym nie wiem.( A w razie czego zawsze mamy te możliwość ze sobie pojedziemy w siną dal, i ich zostawiamy, z ich dąsami)

      Jedź, bawcie się dobrze , i wesołych świat! ☺
      • solejrolia Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:14
        U nas wcześniej było do tego stopnia źle podczas świat, że np.
        jak nasza córka dostała pod choinkę jako prezent bilety do kina na prapremierę filmu, na który bardzo chciała iść, to moja mama zrobiła taką aferę, że szok, bo "w święta nie chodzi się NIGDZIE tylko spędza się czas z rodziną przy stole. "
        Przy stole!
        Rozumiesz do jakich sytuacji może doprowadzić rządzenie rodziców dorosłymi dziećmi?! To jest toksyczne. I musiałam przejść terapię, żeby zrozumieć, ze tak po prostu dalej być nie może. Że jeśli spędzamy razem święta z moją mamą, to dlatego, że chcemy my, a nie dlatego że moja mama zabrania nam spędzić inaczej.
        ( i u nas to nie dotyczyło wyłącznie świąt, dotyczyło przeróżnych innych sytuacji w życiu codziennym, dopiero terapia mi pomogła).
    • volta2 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:12
      no bardzo nie halo robisz

      dopóki matka robiła święta to jeździłaś do matki świętować, a jak pora na odciążenie kobiety to szybciutko się wymiksowałaś?
      chamówka.

      i piszę to ja, jedyna córka swoich rodziców, która ma w nosie ich fochy, a mają i owszem. na wigilię jak mi potrzeba wyjechać, to wyjeżdżam, ale jak przyszedł czas na jej organizację u mnie w domu, to owszem, biorę na klatę, i też zapraszam do siebie.
      cała akcja wyjazdowa i olanie fochów matki miałoby sens i było uzasadnione, gdyby wigilia jak co roku odbywała się u nich. ale dziwnym trafem - miała się odbyć u ciebie.

      doprawdy, nie trzeba zapraszać się na wigilę, to raczej się ustala u kogo w tym roku. bo to impreza upierdliwa i z zasady powinna być rotacyjna. a szczegółnie wtedy gdy matka mówi jasno, że się już tych wigilii narobiła ima ochotę przekazać pałeczkę. tylko co zrobić, jak rotujący ucieka? po wyrażeniu wstępnej akceptacji?

      mam pytanie, czy w tym przypadku "zmuszasz" matkę do jej organizacji dla nich i brata, czy brat bierze matkę do siebie?
      • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:19
        Volta zwróciła uwagę na ważną rzecz. Autorka zawsze jeździła na gotowe. Najadła się, napiła i wracała do siebie i było OK. A teraz matka jest zmęczona i prosi o wyręczenie w urządzaniu Wigilii. I nagle BACH! Autorka strzela focha i wyjeżdża. Może co najwyżej krakersy z serem podać 22 grudnia.
        • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:27
          Jak niemal nigdy nie zgadzam się z Voltą, tak tym razem się zgadzam.

          Pani pokrzywdzona dzieciństwem wymusiła na mężu obchodzenie świąt wyłącznie u jej rodziców przez ładnych parę lat, wymusiła zakaz jeżdżenia do rodziców męża, bo nie lubi teściowej, teraz wymusza wyjazd.

          Tak, powinna była uniezależnić się dawno temu, co nie zmienia faktu, że teraz próbuje coś zademonstrować w szczeniacki sposób. Tym samym udowadnia jak bardzo jest niedojrzała, niestabilna, dziecinna.
          • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:40
            Osoba dorosła i dojrzała (ale autorka taką nie jest) powiedziałaby sobie: "Obiecałam, więc spędzę te święta z ojcem i matką. Ale po Nowym Roku zakomunikuje im, że na Wielkanoc czy następne Boże Narodzienie prawdopodobnie wyjeżdżam".
            • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:09
              Super, dawno nie miałaś okazji tak komfortowo po kimś pojeździć na forum, co?


              Zono.pilota - tak, masz okazję wydorośleć i wziąć we własne ręce święta z najbliższymi, bez szantaży i przymusu. Niezależnie czy to u Twojej mamy, czy u Ciebie było dotąd. Skorzystaj z tej okazji, skoro się w końcu nadarzyła.
            • lucyrose Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:12
              Zauważ, że autorka jest DDA. Żeby być osobą "dorosłą i dojrzałą" wiele musi przepracować.
              • 1st.world.problems Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 12:49
                Z tego pokolenia dda jest jakieś do 30% poplacki, i tak, uwierz mi ze większość nie jest aż tak niedojrzała
                • 1st.world.problems Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 14:54
                  1st.world.problems napisał(a):

                  > Z tego pokolenia dda jest jakieś do 30% poplacki, i tak, uwierz mi ze większoś
                  > ć nie jest aż tak niedojrzała
                  30% populacji urodzone w tych czasach. I zwykle jednak dda raczej doroślina jednak duzo szybciej niż wskazuje metryka.
                  • 1st.world.problems Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 14:55
                    *dorośleją.

            • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:01
              wow gratulujemy odkrycia roku: DDA nie jest osoba dojrzala gdyz nie miala warunkow takich jak inni aby dojrzec, stanac na wlasnych nogach. z osob o kulach tez sie wysmiewasz ze nie umieja dobrze grac w pilke? czujesz sie lepiej dzieki temu?
              • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:06
                Pani od 18 lat nie jest dzieckiem. Ma już własne dzieci i męża, najwyższy czas się ogarnąć, bo funduje im międzypokoleniowy przekaz toksyny. Mąż się w końcu wkurzy, odejdzie od pani i dopiero będzie płacz.
                • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:19
                  no to wlasnie sie ogarnia, no nie? co bylo to bylo, nie mamy na to wplywu. no i nie mozna winic autorki za to ze urodzila sie w rodzinie alkoholowej.
                  • triss_merigold6 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:25
                    No właśnie nie ogarnia. Pomysł, żeby wyjechać na święta był super, ale wykonaniem tylko się pogrążyła. Teraz pomysłem zabrania rodziców - wbrew woli męża - strzela sobie, mężowi i dzieciom w kolano. Nie zabierze rodziców, to będzie płakać i histeryzować czym też popsuje nastrój, manipulantka jak mamusia.
                    • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:39
                      no nie zbyt zgrabnie jej idzie to ogarnianie, szczegolnie jak sie zlamala zapraszajac rodzicow. widac ze nie jest to dla niej drobnostka, ale to co ma zrobic? zastrzelic sie? poddac sie i juz zawsze byc podnozkiem? a nie, wiem juz, nareszcie DOROSNAC. po prostu do tej pory nie wiedziala ze lepiej jest byc w zyciu ogarnietym, to i sie nie ogarniala. cale szczescie ze jestes tu na forum, od jutra dzieki twoim radom autorka cudownie dorosnie i wszystko bedzie super. cale szczescie!

                      osobom w depresji tez radzisz zeby sie wreszcie ogarnely, bo nie ma sie co smucic? taka kolezanka "wez sie w garsc" z ciebie, nie?
                    • lucyrose Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 22:40
                      Ty chyba nigdy nie byłaś w podobnej sytuacji. Łatwo się mówi: zrób tak i tak. Jednak wykonanie może być ponad siły. Dziewczyna stara się jak może, próbuje sobie życie ułożyć, a niektóre z Was tylko jej dokopują. Ciesz się, że jesteś silniejsza psychicznie i nie miałaś takiego startu (chociaż pewnie zaraz napiszesz coś innego), ale nie jest to powód, żeby kopać leżącego. Ja nie miałam aż tak skopanego życia jak autorka, ale dopiero po prawie 40 latach życia udało mi się poukładać relacje z rodzicami na tyle, że czuję się pewnie jako żona i matka.
        • zona.pilota Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:36
          nie jeździłam na gotowe! zawsze czułam że muszę się dołozyć - moi rodzice nie są biedni, maja duży dom, dobrą pracę...nie musieliby brac kasy. a brali. zawsze przywoziłam super jedzenie, potrawy, ciasto a i tak czułam się dziwnie, np. mąż miał opory przed jedzeniem do syta.
          • volta2 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:27
            a cóż stało na przeszkodzie być zamiast jeździć na niegotowe zaproponowała święta u siebie? nie widzisz że matka się starzeje? i tej wigili po prostu nie ma już siły robić? bravo dla niej, że powiedziała ci to wprost.

            ach to super jedzenie, no doprawdy, ześ się wysilała, matka też może coś by ci przywiozła w tobołku?
          • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 01:24
            zona.pilota napisała:

            > nie jeździłam na gotowe! zawsze czułam że muszę się dołozyć - moi rodzice nie s
            > ą biedni, maja duży dom, dobrą pracę...nie musieliby brac kasy. a brali. zawsze
            > przywoziłam super jedzenie, potrawy, ciasto a i tak czułam się dziwnie, np. mą
            > ż miał opory przed jedzeniem do syta.

            Ale czekaj matka zakazywał mężowi jeść? Czy to tylko wasze opory?
            Sorry ale przerzucanie za wasze odczucia myśli na rodziców.
            Skoro mężowi było złe to czemu nigdy nie pojechał do własnej matki albo nie zaproponował zróbmy u nas bede jeść do syta?
            Teoche to dziecinne teraz wszystkiemu winna matka.
            Sorry dorośli ludzie oboje jesteście niedojrzali.
            Foch męża bo ty sie skupisz na rodzicach , on bidaczek sam a corki?
            Pretensje ze rodzice brali kase ? Ustawiasz sie w pozycji małej dziewczynki i dziwsz się ze rodzice cie tak traktują.

            Wigilia składkowa to składkowa czy w porywach czy z kasy.
            U dorosłych tak to wyglada.
            W pracy masz pretensje ze zrzucasz sie na cos? Nie wiec czemu u rodziców miało byc inaczej?


            Ja wogole nie jestem zwolennikiem zrzucania wszystkich niepowodzeń na dom rodziny matki ojców, o ile nie było ciężkiej patologii molestowania.
            Z jednej strony dorosła kobieta u rodziców chciał byc daje mała dziewczynka.
            Dorosła kobieta wie ze mąż też ma rodzine i nawet jak nie za bardzo lubi teściowa to jedzie na troche.


            Wbrew pozorom nie chce cie robic przykrości.
            Ale skoro zdecydowałaś sie stawic czoło problemowi to przemysł to co napisałam.

            Bardzo duzo ludzi tu z dała od rodzin nadal mowi a bo mama/tato tak robili to ja mysle i robię tak samo mimio ze im nie pasujecie, ale z jakiegos powodu nie chcą niczego zmanić.
            Tylko ze to ich wybor , a oni winę dalej zrzucają na rodziców.

            Poza tym ja mam takie przemyślenia, ze moja mama miała cholernie ciężkie dzieciństwo ,i wychowując nas moze nie umiała nie rozumiala ze mozna inaczej, ale to były inne czasy, teraz świadomość psychiki dziecka jest większa, i tylko od nas zależy czy tkwimy w tym toksycznym czymś.
            • aguar Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 07:30
              "Ja wogole nie jestem zwolennikiem zrzucania wszystkich niepowodzeń na dom rodziny matki ojców, o ile nie było ciężkiej patologii molestowania."
              Masz rację tylko być może nie zdajesz sobie sprawy, w jak wielu rodzinach była ciężka patologia. W rodzinie autorki wyjątkowo ciężka, skoro jedno z dzieci doprowadziła do odebrania sobie życiasad
              • milka_milka Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 07:32
                Czy jeżeli dorosły człowiek odbiera sobie życie, to wina rodziców? Chyba przesadziłaś.
                • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 07:42
                  Z założenia nie, bo przyczyny mogą być różne. Ale opisane okoliczności wskazują, że mężczyzna, który nie wytrzymał, w dzieciństwie doświadczał przemocy, co nie zistało przepracowane, otwarcie omówione z rodzicami, zatem nie miał szansy zbudować dojrzałej osobowości, dzięki której człowiek radzi dobie ze stresem, doświadczanym przez wiele odór na przestrzeni życia, jak niepowodzenia w związkach.
                • aguar Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 08:12
                  "Czy jeżeli dorosły człowiek odbiera sobie życie, to wina rodziców? Chyba przesadziłaś."
                  Śmiem przypuszczać, że gdyby miał normalnych, kochających rodziców, którzy w dzieciństwie zbudowali w nim poczucie własnej wartości i teraz dających mu wsparcie, to ten problem, który bezpośrednio doprowadził go do samobójstwa, mógłby nie być dla niego nie do rozwiązania.
                  • lauren6 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 08:57
                    Patrzcie państwo, jaka forumowa krynica mądrości nam wyrosła. Lekarze i naukowcy nie mają pojęcia co wywołuje depresję u ludzi, ale ty wiesz lepiej: rodzice. Jesteś komiczna.
                    • aguar Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 11:23
                      Lekarze i naukowcy wiedzą, że u osoby predysponowanej czynnikiem wyzwalającym mogą być dramatyczne przeżycia (jest coś takiego jak reakcja depresyjna), a bycie ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej, i dodatkowo świadkiem przemocy na pewno do takich należy.
                • snakelilith Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 13:08
                  milka_milka napisała:

                  > Czy jeżeli dorosły człowiek odbiera sobie życie, to wina rodziców? Chyba przesa
                  > dziłaś.

                  Nie, to nie wina rodziców, ale rodzice mają w tym współudział. Nie wmówisz mi bowiem, że gdyby twoje dorosłe dziecko popełniło samobójstwo, to nie pytałabyś się, czy zrobiłaś wszystko, by taka sytuacja nie miała miejsca. Nie tylko czy dostrzegłaś symptomy załamania, depresji , ale czy wychowałaś swoje dziecko na silną osobowość, która nawet w przerastających go kryzysach życiowych nie ucieka do ostatniego kroku, a szuka pomocy, także u bliskich, znaczy także u ciebie, gdy samo nie potrafi znaleźć wyjścia. Kochający rodzice pytaliby się, czy dali dziecku konstruktywny przykład rozwiązywania problemów, czy tylko taki polegający na autodestrukcji i zapijaniu wszystskiego alkoholem. I czy pokazali dziecku, że międyzyludzkie kontakty można regulować inaczej niż tylko przy pomocy agresji psychicznej i fizycznej oraz emocjonalnego szantażu.
        • herca Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 21:59
          matka prosi? chyba czytalas jakis inny watek i przez przypadek ci sie tutaj wpis dodal
        • husmus Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 08:41
          Po pierwsze, autorka nie jeździła na gotowe - napisała, że uczestniczyła w przygotowaniach, obsługiwała gości i - kosztem męża i dzieci - stawała na głowie, żeby rodzice byli zadowoleni.
          Po drugie - nie napisała, że matka jest zmęczona, wręcz przeciwnie - napisała, ze rodzice są sprawni i bez problemu poradzą sobie z organizacją Świąt.
          Poza tym, to nie ona ich zaprosiła, to oni się wprosili, a ona nie umiała się przeciwstawić.
          Dziewczyna nie zostawia starych, schorowanych rodziców, tylko toksycznych manipulantów, którzy terroryzują ją psychicznie.
          Podziwiam ją, że jest w stanie w ogóle z nimi utrzymywać kontakt, po tym jak zniszczyli jej i jej rodzeństwu życie, pili i bili. Ja bym nie wybaczyła. I nadal to robią, chociaż dobiega 40-stki.
          I podziwiam jej męża, że przez tyle lat się godził na pozostawanie na II planie.
          • volta2 Re: zostawiam rodziców na święta 14.12.17, 11:24
            może przyjdę co ciebie na wigilię?
            nie jesteś chyba satara, zmęczona, nie jesteś biedna, bez problemu sobie poradzisz z organizacją świąt?

            śledzika przyniosę i podam wszystkim herbatkę.

            i tak przez najbliższe 10 lat.

            podasz adres? zapukam o 18 ej.
    • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:12
      Pewnie napiszę po raz któryś, bo masz już wiele odpowiedzi (i zaraz przeczytam), ale napiszę: Nie masz powodu czuć się winna.

      Za to zdecydowanie dobrze by było popracować nad uwolnieniem się spod wpływu rodziców. Bo wygląda on na przemożny. Dorosła kobieta, z mężem i dziećmi, a wygląda na to, że zdanie mamy i taty ma na Ciebie większy wpływ niż opinia męża (no jemu pomysł wyjazdu się podoba).
      Odwróć sytuację - jak byś się czuła, gdybyś to Ty była tą dojrzałą osobą w małżeństwie, a mąż by stawiał wszystko na głowie i zmieniał plany, bo mama...

      Twój błąd polegał na tym, że zaprosiłaś rodziców, czy raczej oni się wprosili, a Ty się zgodziłaś, zanim przemyślałaś temat świąt i podjęliście z mężem decyzję, jak je chcecie spędzić. Ale to na miłość boską przecież spotkanie najbliższą rodziną, a nie przyjęcie w ambasadzie - można nieco wyrozumiałości oczekiwać.

      Dodatkowo mamę masz niestety toksyczną, wnosząc z opisu - manipuluje strasznie, nawet jeśli robi to nie w pełni świadomie.
      • verdana Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:28
        Nie ma nc złego w wyjeździe jako takim, nie masz obowiązku spędzać świąt z rodzicami.
        Problem w tym, ze obiecałaś coś, przy czym obiecałaś dlatego, ze matka chyba nie ma siły już urządzać świąt. I niecałe dwa tygodnie wcześniej dowiaduje się, że jednak będzie je musiała urządzić, że złamałaś obietnicę. To nie jest elegancko. Co najmniej.
        • volta2 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:32
          no, jeszcze może syn jednak matkę odciążyć.
          o tyle będzie mu łatwiej, że bez siostry i jej rodziny, zawsze to mniej osób do obsłużenia.
        • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:42
          verdana napisała:
          ze matka chyba ni
          > e ma siły już urządzać świąt
          No nie wiem, wyżej napisane, że rodzice sprawni i pełni energii. Mogło im się po prostu znudzić... Bywa, ale w takiej sytuacji opcją jest np. wrzucenie na luz i zamówienie części dań, odpuszczenie porządków, itp. itd. a nie szukanie w najbliższym otoczeniu osoby, której się narzuci przejęcie pałeczki i to - jak przypuszczam - w formie jaką samej uznaje się za jedyną słuszną (skoro Autorka odbierałaby tę Wigilię, jak test, egzamin... sad )

          No i do czego prawie żadna forumka się nie odniosła - Autorka zaproponowała spotkanie świąteczne u siebie przed wyjazdem, na który pojedzie z własną rodziną. To dowodzi, że myśli o rodzicach i są dla niej ważni. Matka nie powinna szukać dziury w całym...
          • verdana Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:49
            Oczywiście można. Tylko to nie zmienia zasadniczego faktu - matce obiecano, ze w tym roku pójdzie w gości, nic nie musi. Dla mnie obietnica jest wiążąca, o ile nie ma jakiś naprawdę ważnych powodów, aby sie z niej nie wywiązać.
            • bi_scotti Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:59
              verdana napisała:

              > Dla mnie obietnica jest wiążąca, o il
              > e nie ma jakiś naprawdę ważnych powodów, aby sie z niej nie wywiązać.

              smile Ale sama wiesz, ze juz interpretacja co jest a co nie jest waznym powodem jest open. Co dla Ciebie wazne, dla mnie moze byc pylem ksiezycowym & vice-versa. Poza tym priorities sie zmieniaja. Czasem i w ciagu 2 tygodni wink Co bylo wazne 8 grudnia, 9 juz sie okazalo mniej wazne niz cokolwiek innego. I jak ktos napisal wyzej, wsrod najblizszych warto miec dla siebie wzajemnie wiecej wyrozumialosci etc. niz w ukladach ze znajomymi czy kolegami w pracy. Matce obiecano. Ale tez matka jest dorosla osoba, swoj rozum ma i skoro corka mowi jest wyraznie, ze obietnicy nie spelni, bo wazniejsze (!!!) niz owo spelnienie jest dla niej spedzenie swiat (po 14 latach) wylacznie z mezem i corkami, to taka matka siada i mysli. I do jakichs wnioskow dochodzi. Jesli wnioskiem jest wylacznie guilt trip to jest to juz problem tejze matki. Life.
              • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:17
                bi_scotti napisała:


                Matce obiecano. Ale tez matka jest dorosla osoba, swoj rozum ma i skoro corka mowi jest wyraznie, ze obietnicy nie spelni, bo wazniejsze (!!!) niz owo spelnienie jest dla niej spedzenie swiat (po 14 latach) wylacznie z mezem i corkami, to taka matka siada i mysli. I do jakichs wnioskow dochodzi.


                Wniosek: póki nie musiała robić u siebie, przyjeżdżała, wręcz nalegała, bo "klimat domu rodzinnego" i te sprawy.
                Jak miała zrobić u siebie, szybko się wymiksowała i uroczy klimat domu rodzinnego nagle stał się toksycznym domem z okrutnym ojcem alkoholikiem i roszczeniową matką.
                Zatem od tego roku każdy spędza święta oddzielnie, a najlepiej niech matka z ojcem już teraz zaklepią sobie na przyszłą Wigilię i święta uroczy pensjonat w górach.
                • bi_scotti Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:27
                  niennte napisała:

                  > Wniosek: póki nie musiała robić u siebie, przyjeżdżała, wręcz nalegała, bo "kli
                  > mat domu rodzinnego" i te sprawy.
                  > Jak miała zrobić u siebie, szybko się wymiksowała i uroczy klimat domu rodzinne
                  > go nagle stał się toksycznym domem z okrutnym ojcem alkoholikiem i roszczeniową
                  > matką.
                  > Zatem od tego roku każdy spędza święta oddzielnie, a najlepiej niech matka z oj
                  > cem już teraz zaklepią sobie na przyszłą Wigilię i święta uroczy pensjonat w gó
                  > rach.

                  Domyslam sie, ze mialo byc ironicznie ale de facto masz racje. Tak, matka powinna zrozumiec, ze tak jak ona ma dorosle zycie ze swoim mezem, tak tez ma je i jej corka. I kazda z owych doroslych par winna spedzac swieta czy inne okazje wedlug wlasnego uznania. Jesli matce odpowiadalo kucharzenie przez iles lat (lub sie po prostu do tego poczuwala) to jest to jej sprawa, corka w zadnym wypadku nie jest zobowiazana miec ani takich samych upodoban, ani powielac modelu swiat wypracowanego przez jej rodzicow. Moze wlasnie swiadomosc, ze calosc gotowania i organizowania imprezy spada na nia stalo sie dla corki katalizatorem i zareagowala zdrowym "po moim trupie - jedziemy nad morze!". I good for her! Kiedys/jakos trzeba sie wyzwolic z cudzych (chocby i rodzicow) pomyslowna spedzanie "rodzinnych swiat". Cala ta zabawa we wspolne swieta to dla znakomitej wiekszosci rodzin czysta mitologia. Nalezy sie cieszyc, ze przynajmniej ta para z corkami w tym roku poczucje jakas forme freedom od takiego "serdecznego" przymusu. Life.
                  • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:37
                    Podoba mi się to określenie ”mitologia stołu świątecznego”. Krótka kolacja, prezenty i rozejście do domu 1,5-2 h i po sprawie - to rozumiem. Ale takie siedzenie, przymuszanie do próbowania potraw, obżarstwo i jeśli grono jest powtarzalne to ciągle podobne teksty, żale. Brr.
                    Zwłaszcza, że w tej rodzinie mogą być nieprzepracowane tematy (nadużywanie alkoholu, okoliczności śmierci brata).
                  • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:45
                    bi_scotti napisała:

                    Moze wlasnie swiadomosc, ze calosc gotowania i organizowania imprezy spada na nia stalo sie dla corki katalizatorem i zareagowala zdrowym "po moim trupie - jedziemy nad morze!".



                    O, tak, z pewnością.
                    Tylko niech teraz weźmie na klatę, że nie umiała tego wszystkiego załatwić z klasą, a nie szuka w necie głaskania po głowie.
                    Jak dorastać, to dorastać.
                    I w przyszłym roku postępować już konsekwentnie, żeby nie był to jednorazowy wybryk sfochowanej córeczki.

                    Nie twierdzę, że rodzice byli (czy są) idealni, ale chyba najpóźniej koło trzydziestki trzeba było uporządkować relacje rodzinne.
                • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:30
                  niennte napisała:

                  > Wniosek: póki nie musiała robić u siebie, przyjeżdżała, wręcz nalegała,

                  Tu to naleganie wyczytałaś? - "czułam presję przymusu bycia z mamą i tata"
                  • niennte Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:35
                    aqua48 napisała:

                    > niennte napisała:
                    >
                    > > Wniosek: póki nie musiała robić u siebie, przyjeżdżała, wręcz nalegała,
                    >
                    > Tu to naleganie wyczytałaś? - "czułam presję przymusu bycia z mamą i tata"


                    Nie, tu:
                    dokładnie tak. ja nie zapraszałam a wręcz naciskałam, ze zrobimy w domu rodzinnym, argumentowałam to, ze wolę tam być, że jest to dla mnie "taki powrót do domu" itp.
                    • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:21
                      niennte napisała:

                      "czułam presję przymusu bycia z mamą i tata
                      ja nie zapraszałam a wręcz naciskałam, ze zrobimy w domu rodz
                      innym, argumentowałam to, ze wolę tam być, że jest to dla mnie "taki powrót do
                      domu" itp

                      To teraz połącz sobie te dwa wpisy i wyciągnij wnioski, bo dla mnie jest oczywiste, że oswojone zło jest dla autorki dopuszczalne, natomiast ta zmiana na jeszcze gorszą dla niej sytuację była katalizatorem dla wreszcie wyraźnego sprzeciwu. I dobrze.
            • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:05
              verdana napisała:

              > to nie zmienia zasadniczego faktu - matce obiecano, ze
              > w tym roku pójdzie w gości, nic nie musi

              Matce nic nie obiecano, to matka wymusiła takie rozwiązanie.
            • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:09
              Masz rację, tyle że tutaj stanięcie twarzą w twarz z własną zależnością oraz spory lęk przed byciem ocenianym(!) we własnym domu(!) w Wigilię(!!!) przez własnych rodziców(!) są wg mnie ważnymi powodami, aby zmienić zdanie - dwa tygodnie przed świętami, po zaproponowaniu spotkania przed wyjazdem z najbliższymi.
            • miedzymorze Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:13
              >Dla mnie obietnica jest wiążąca, o ile nie ma jakiś naprawdę ważnych powodów, aby sie z niej nie wywiązać.

              Prośba męża o święta w rodzinnym gronie, to jest bardzo ważny powód.
              Matce nic nie obiecano, tylko wymusiła obietnicę. To tez jest nie bez znaczenia.
              pozdr,
              mi
              • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:21
                > Prośba męża o święta w rodzinnym gronie, to jest bardzo ważny powód.
                > Matce nic nie obiecano, tylko wymusiła obietnicę. To tez jest nie bez znaczenia

                O, tak.
                • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:28
                  A ja się zastanawiam, czy prośba męża nie była przypadkiem podyktowana tym, że nagle okazało się, że biedaczek będzie musiał pomóc w urządzaniu Wigilii we własnym domu, zamiast gościć się u teściowej.
                  • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:41
                    To nie zastanawiaj się, tylko zapytaj autorkę wątku.
                    Chociaż pewnie i tak nie uwierzysz, gdyby napisała, że jego pobudki są inne, niż sugerujesz.

                    Bardzo usiłujesz wpędzić autorkę wątku w jeszcze większe poczucie winy, niż to, które fundują jej rodzice i które sama w sobie osi, po latach uległości.
                    Nie przyszło ci do głowy kiedyś kogo wesprzeć, zamiast mu przyłożyć?
                    • fornitta69 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 17:56
                      zona_mi napisała:


                      > Bardzo usiłujesz wpędzić autorkę wątku w jeszcze większe poczucie winy, niż to,
                      > które fundują jej rodzice i które sama w sobie osi, po latach uległości.
                      Wstapil w nia duch swiat Bozego narodzenia i MUSI wylac na forum przepelniajace ja milosierdzie. Na to nawet egzorcysta nie poradzi tongue_out
                      • szeptucha.z.malucha Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:00
                        Mówisz, nawet egzorcysta? 👹
                        Lubię to😚
                      • przystanek_tramwajowy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:07
                        Jakbyś nie usiłowała być taka złośliwa i jadowita, to byś zauważyła, że poglądy zbieżne z moimi ma parę innych osób na tym forum. Niech aniołek ześle na ciebie magię Świąt Bożego Narodzenia zamiast żółciowego ataku wątrobowego.
                        • fornitta69 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:17
                          Dziekuje za te szczere zyczenia prosto z serca big_grin Wzruszylas mnie. Swoja droga ciekawy sposob obrony: "a bo nie ja jedna mam takie zdanie na forum". Ale chyba ty jedna je wyrazasz az tak napastliwie, prawda "laluniu" wink Dowartosciowalas sie wdeptywaniem slabszego w ziemie? Lepiej ci teraz?
                    • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:26
                      zona_mi napisała:

                      > To nie zastanawiaj się, tylko zapytaj autorkę wątku.
                      > Chociaż pewnie i tak nie uwierzysz, gdyby napisała, że jego pobudki są inne, ni
                      > ż sugerujesz.
                      >
                      > Bardzo usiłujesz wpędzić autorkę wątku w jeszcze większe poczucie winy, niż to,
                      > które fundują jej rodzice i które sama w sobie osi, po latach uległości.
                      > Nie przyszło ci do głowy kiedyś kogo wesprzeć, zamiast mu przyłożyć?
                      >



                      Bzdura po prostu takie sa fakty.
                      Jak jeździli do matki było ok, jak sie okazało ze nagle bedzie trzeba przyjąć gości zrobic cos wiecej to ucieczka.

                      Bardzo wygodnie dla autorki.
                      Po ślubie nie lubie teściowej pojadę do mamusi, jak dzieci małe to do mamusi, bo w domu rodzinnym.
                      Ale jak matka po latach chciała isc w gości to corka uciekła rakiem.
                      I tak matka miała prawo wymusić zmianę miejsca skoro corka x lat sie nie domyśliła zeby zrobic u siebie i zaprosić i matkę ojca i teściową.
                      • zona_mi Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:37
                        Wypisujesz bzdury - albo to przeniesienie, albo zła wola, by nie spojrzeć z innego punktu widzenia, nie widzę innego rozwiązania.
                      • butch_cassidy Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 20:05
                        Córka by nigdzie nie uciekała, gdyby ta cała relacja wyglądała inaczej. Jeśłi ta ucieczka, jak piszesz, ma jej pomóc wyzdrowieć, to niech ucieka. Czas najwyższy!

                        >I tak matka miała prawo wymusić zmianę miejsca
                        Nie, wymuszać nikt na nikim nie ma prawa.

                        >skoro corka x lat sie nie domyśliła zeby zrobic u siebie i zaprosić i matkę ojca i teściową.
                        To nie jest kwestia domyślności, ale relacji. Gdyby te były lepsze, to córka z przyjemnością przyjęłaby rodzinę u siebie i się tym nie stresowała jakoś szczególnie. Tyle, co "aby się wyrobić ze wszystkim" najwyżej.
                      • snakelilith Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 23:34
                        3-mamuska napisała:

                        > Bzdura po prostu takie sa fakty.
                        > Jak jeździli do matki było ok, jak sie okazało ze nagle bedzie trzeba przyjąć g
                        > ości zrobic cos wiecej to ucieczka.

                        To nie fakty, a twoje konfabulacje. Święta u matki nigdy nie były ok, dla autorki wątku to zawsze była farsa, bolesna farsa i dopóki matka urządzała tę szopkę u siebie to zaciskała zęby i wytrzymywała. U siebie jednak tego urządzać nie musi, bo tak ktoś już napisał, autorka wątku nie jest zobowiązna do przechwytania pałeczki matki i kontynuowania jej wyobrażeń o świętach pod swoim dachem. I w ogóle zarzucanie komuś wygody świadczy o twoim podejściu do świąt jako harówki i upierdliwego obowiązku. Ja tobie jest za ciężko, to też możesz coś zmienić, a nie musisz zmuszać innych do noszenia tego krzyża.
                        • 3-mamuska Re: zostawiam rodziców na świętaie 14.12.17, 01:07
                          snakelilith napisała:

                          > 3-mamuska napisała:
                          >
                          > > Bzdura po prostu takie sa fakty.
                          > > Jak jeździli do matki było ok, jak sie okazało ze nagle bedzie trzeba prz
                          > yjąć g
                          > > ości zrobic cos wiecej to ucieczka.
                          >
                          > To nie fakty, a twoje konfabulacje. Święta u matki nigdy nie były ok, dla autor
                          > ki wątku to zawsze była farsa, bolesna farsa i dopóki matka urządzała tę szopk
                          > ę u siebie to zaciskała zęby i wytrzymywała. U siebie jednak tego urządzać nie
                          > musi, bo tak ktoś już napisał, autorka wątku nie jest zobowiązna do przechwytan
                          > ia pałeczki matki i kontynuowania jej wyobrażeń o świętach pod swoim dachem. I
                          > w ogóle zarzucanie komuś wygody świadczy o twoim podejściu do świąt jako harówk
                          > i i upierdliwego obowiązku. Ja tobie jest za ciężko, to też możesz coś zmienić,
                          > a nie musisz zmuszać innych do noszenia tego krzyża.

                          CHyba złe nie były nie skoro pisze o atmosferze rodzinnych świat u rodziców.
                          Ooooo aleś pojechałaś. To twoje konfabulacje.
                          Ja świat nie robię wcale, mam choinke bo lubie i prezenty. Jak mi się chce upieke ciasto czy mięso,ale w ramach obiadu.
                          (Harówka to była jak mama robiła wszystko od podstaw w dzien wigilii, za dzieciaka w pl, gdy spędzaliśmy je tu w UK przez kilka lat to pokazałyśmy mamie ze mozna inaczej, i zamówione uszka u ludzi nie sa gorsza wersja)

                          Gdy mama mieszkała w UK to spędzałam świta z nia bo po śmierci taty wlasnie w BN umarł ze dla starszej matki to wazne.
                          Teraz z przyczyn niezależnych jeździć nie możemy a mama jest zbyt schorowana.
                          Wiec nie trafiłaś.

                          Akurat to twoja interpretacja że matka jej każe przejąć pałeczkę.
                          Dorosła corka sama powinna zaproponować świeta u siebie zeby moc zaprosić matkę meza.
                          I nikt jej nie każe robic świat co roku a rotacyjnie, dla dorosłych osob to chyba logiczne.

                          O uciecze napisem ze najpierw sie zgodziła u siebie a potem nagle wyjazd.
                          Uważam ze skoro to taka męczarnia to ukraść sie to zaraz po ślubie.
                          Poza tym wygodne było jeździć do matki niz do nielubianej teściowej, jakaś wymówka była bo matka mnie zmusza.

                          I nie twierdze ze matka ma racje ale zawsze mozna znaleść kompromis.
                          Mozna wigilie spędzić z mama 2 godziny przy stole to chyba nie dramat.
                          Potem powrot do domu i miły wieczor z rodzina.
                          U nas tak było, wigilia u matki i sióstr o 17, o 19 powrot spacerkiem do domu , miły wieczor przy choince rozpakowanie naszych prezentów ( nie chciało sie nosić)
                          Tylko ze umawialiśmy sie na 2-3 potrawy każda robiła, zapakowanie zmywarki po wigili.
                          I nikt się nie zabijał staniem przy garach.
                          A wierz mi też w domu rodzinnym nie było super świat ze znerwicowana matka bo nie zdarzy i ma byc jak ona chce.
                          Ale na drastyczne zmiany nie wybiera się okresu świat, a powoli wdraża plan w ciagu roku.
                          • snakelilith Re: zostawiam rodziców na świętaie 14.12.17, 01:57
                            3-mamuska napisała:

                            > Ja świat nie robię wcale, mam choinke bo lubie i prezenty. Jak mi się chce upie
                            > ke ciasto czy mięso,ale w ramach obiadu.

                            No widzisz, robisz jak chcesz, więc pozwól innych na taką samą wolność. W moim przypadku jest to też wyjazd nad morze i nie mam zamiaru nawet gotować obiadu. I jako dorosła córka nie czuję się w ogóle zobowiązana niczego proponować rodzicom i nie będę cudować z rotacją. To, że kiedyś się tak robiło, nie oznacza, że nikomu nie wolno się wyłamać. I możliwe, że decyzja autorki jest ucieczką, ale to jej sprawa, a moim zdaniem (i nie tylko moim w tym wątku) ma powody by zwiewać od takich rodziców. Ja najpóźniej po śmierci brata zerwałabym z nimi wszelkie kontakty. A że akurat teraz przed świątami? No coż, stara mądrość ludowa mówi, że lepiej koniec ze zgrozą niż zgroza bez końca. Istnieje nawet szansa, że wstrząs, który przeżyją rodzice autorki da im do myślenia i ich relacje z córką staną się po tym przeżyciu mniej patologiczne. Chociaż akurat w to wątpię, zaakceptowanie autorki jako dorosłej osoby i przyznanie jej prawa do własnego życia, zmusiłoby nie daj Boże rodziców do refleksji i uświadomienia sobie własnych błędów oraz niewątpliwego wpływu na decyzję syna o samobójstwie, a to pewno ostatnie, na co mają ochotę. Niewykluczone, że właśnie tą przesadną kontrolą życia autorki, traktowaniem jej jak dziecko bez własnej woli, próbują utrzymać kontrolę nad własnym wyrzutami sumienia, że jako rodzice dali siana na całej linii. Wybacz, ale ci ludzie mają moją bardzo ograniczoną sympatię i ostatnią rzeczą, którą bym dla nich zrobiła, to zachowanie idiotycznych świątecznych konwenansów. Wolałabym zamówić pizzę i włączyć sobie porno, niż udawać wiglię i siedzieć przy choince z ojcem, który chlał i lał mnie w dzieciństwie, a dziś wyżywa się psychicznie i nawet ciężka choroby nie wygoniła z niego psychopaty. I do tego wspóluzależniona matka odgrywająca własne niezadowolenie z życia dziobaniem jeszcze niższego w hierachii, czyli córki. Przypuszczam, że ty sama kiedyś miałabyś dosyć i nie miałabyś ochoty wpuszczać kogoś takiego akurat do własnego domu, tam gdzie chcesz czuć się bezpiecznie. Jeżeli to dla ciebie wygoda, to sorry, ale jesteś wyjątkowo mało spostrzegawcza.
                            • aguar Re: zostawiam rodziców na świętaie 14.12.17, 07:36
                              "Dorosła corka sama powinna zaproponować świeta u siebie zeby moc zaprosić matkę meza.
                              I nikt jej nie każe robic świat co roku a rotacyjnie, dla dorosłych osob to chyba logiczne."
                              A dlaczego w ogóle ma robić, jeśli nie ma ochoty albo nie lubi albo nie umie???
                          • nowi-jka Re: zostawiam rodziców na świętaie 14.12.17, 11:03
                            3mamuska czytam cie od lat na rożnych forach i stwierdzam ze ty jednak jesteś ograniczona bo bardzo ciężko wczuć ci się w inna osobę, zrozumienie masz na zerowym poziomie, kiedy do ciebie dotrze że inni mają inne dane wyjsciowe dlatego i wynik im wyjdzie inny niz tobie
                            • 1maja1 Re: zostawiam rodziców na świętaie 14.12.17, 11:44
                              nowi-jka napisała:

                              > 3mamuska czytam cie od lat na rożnych forach i stwierdzam ze ty jednak jesteś o
                              > graniczona bo bardzo ciężko wczuć ci się w inna osobę, zrozumienie masz na zero
                              > wym poziomie, kiedy do ciebie dotrze że inni mają inne dane wyjsciowe dlatego
                              > i wynik im wyjdzie inny niz tobie

                              3mamuska znana jest z tego, ze poraza swoim logicznym mysleniemtongue_out
        • aqua48 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:58
          verdana napisała:

          > Problem w tym, ze obiecałaś coś, przy czym obiecałaś dlatego, ze matka chyba ni
          > e ma siły już urządzać świąt. I niecałe dwa tygodnie wcześniej dowiaduje się, ż
          > e jednak będzie je musiała urządzić

          Verdano, halo! Ta matka ma do pomocy męża i syna, nie jest sama. A w zasadzie WSZYSTKIE elementy składowe tradycyjnej wigilii można kupić gotowe..nie trzeba hodować karpia, zbierać w lesie grzybów, ani siać maku.
      • berdebul Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:28
        Nie trzeba odwracać, mąż ma focha że za dużo rozmawia z mamą i poświęca czas rodzicom, zamiast skakać wokół niego. big_grin
        • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:35
          Zaskakujące spostrzeżenie..
          • berdebul Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:07
            „Mąż ma dość! Powiedział, że chce mnie dla siebie, bo jak bedziemy z rodzicami to znowu bede im nadskakiwać a on zostanie z boku” cytat z pierwszego postu.
            • iza.753 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 19:51
              No i gdzie to odwrócenie?
    • zosia_1 Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:40
      A co jeśli to Twoja ostatnia wigilia, A Ty nigdy nie przesłałaś się podporządkowywać? jedź, rodziców argument o ostatniej wigilii jest podły, bo każdy z was może nie dożyć do kolejnych Świąt bezwzglu na wiek. Więc też masz prawo żyć
    • sandrasj Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:44
      Też zostawiam.
      Wyjeżdżam razem z mężem i naszym dwuletnim synem.
      I chociaż ogromnie się cieszę na ten wyjazd, wiem że rodzice może mają jakiś drobny dyskomfort z tego powodu, i trochę mnie to kłuje, tak samej w sobie. Ale chyba nie będę się z tym przejmować bo moja mama uprawia święta na "męczennicę" więc jej po prostu tego oszczędze.
      A dlaczego się zdecydowałam? Bo chce spędzić święta z RODZINĄ moją, tą która założyłam. Mąż dużo pracuje prawie się nie widujemy a na dodatek jak jesteśmy u dziadków to on synem się zajmować nie może bo zaraz moja mama mu to uniemożliwia. Nam zrobi dobrze taki wyjazd.
    • aurinko Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 16:54
      Nie odwoluj wyjazdu. Jedz i spędź miło czas ze swoją rodziną - mężem i dziećmi. Masz do tego pełne prawo.
      • mama.nygusa Re: zostawiam rodziców na święta 13.12.17, 18:25
        Jedz do tego hotelu, baw sie dobrze, rodzicami sie nie przejmuj, tym bardziej, ze jedynaczka nie jestes.
Pełna wersja