Dodaj do ulubionych

CHWPD matka/żona/kobieta?

27.01.18, 19:18
Pewnie stąpam po kruchym lodzie bo tu wpadki w stylu ch..ej pani domu nie zdarzają się nikomu (bądź też publiczny wizerunek nie pozwala się do powiedzenia o tym głośno) ale po tym jak kiedyś poparzyłam sobie ręce z młodym masą z cynamonu (przepis z ksiązki o SI) a dzisiaj młody rąbnął na fasoli przyklejonej do stópki stwierdzam,że kreatywność to moja najgorsza wada.
Pieczenie ciast to moja odrębna kategria chwdp...Kiedyś do ciasta w foremce dosypywałam proszek i mieszałam w niej łyżką...
Obserwuj wątek
    • 89mumin Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 19:32
      Ja to bardziej jestem panią do d. w kwestiach sprzątania, bo za gotowanie raczej się nie zabieram (za czasów nastoletnich miałam przygody z gotowaniem, skończyło się niezłym pożarem na patelni, teraz z ogniem nie igram). Moim wyczynem nr 1 jest chyba próba umycia okien w zimie, przy minusowej temperaturze. Czekałam potem aż się roztopi to co przymarzło... Mniejsze wpadki mam co chwila, ostatnio rozlałam coś kleistego na podłogę w kuchni i codziennie sobie powtarzałam, że trzeb aby tę podłogę umyć. Kilka dni później wlazłam do kuchni w ubłoconych buciorach, a następnie wchodząc tam w kapciach odkryłam z zadowoleniem, że trochę pod nogami trzeszczy tym piachem, ale chociaż się nie klei smile Obiecuję, że posprzątam przed powrotem współlokatora...
    • redheadfreaq Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 19:52
      Pewnie, że się zdarzają, osobiście kilka lat temu założyłam wątek o kuchennych katastrofach i ładnie się rozrósł big_grin

      Do znikających w odmętach szarej brei kartaczy z tamtego wątku dołączyła potworna zapiekanka, do której wrzuciłam o wiele za dużo czosnku, który następnie się przypalił i uczynił potrawę absolutnie niejadalną, a także nuggetsy z kurczaka w formie zwęglonych krążków, bo pomyliłam funkcje w nowym piekarniku. Z ogólmodomowych katastrof - cóż... nie jestem demonem porządku, tyle powiem tongue_out
        • wiosennaburza1 Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 20:23
          a ja rosół z kurą i foliową torebką z wnętrznościami kury - bo była schowana w kurze a ja nie sprawdziłam. nawet dobry wyszedł.
          na proszony obiad podałam półsurowego kurczaka . pogilgotałam czas pieczenie. teściowa dzielnie obgryzała skórkę i twierdziła że dobre, takie soczyste...
          urodziny . każdy z gości dostał kawałek tortu a łyżeczki bądź widelczyka niet. ja , po rozdaniu talerzyków znikłam w łazience, bo z ostatnim kawałkiem tortu obciełam sobie kawałek palca - musiałam zatamować krwawienie a potem się przebrać. wchodzę do salonu po dziesięciu minutach - a goście tak siedzą z talerzykami w garści i patrzą po ścianach. długo potem dowiedziałam się, że obcięcie palca umknęło uwadze - natomiast niemalże wszyscy zauważyli krew na moich nogach ( nakapało z tego drańskiego palca) . wywnioskowali, że dostałam okres i aby mi nie dokładać - nikt się o te łyżeczki nie upomniał. a w salonie był mąż, zasiedziała siostra .
      • takamania Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 20:06
        redheadfreaq napisała:


        > Do znikających w odmętach szarej brei kartaczy z tamtego wątku dołączyła potwor
        > na zapiekanka, do której wrzuciłam o wiele za dużo czosnku,

        To jednak coś z tymi karatczami musi być nie tak! To samo zrobiłam a wcześniej starszy syn
    • takamania Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 20:10
      A i obraziłam kiedyś męża i syna jednocześnie. Może tylko na wytłumaczenie mam fakt,ze to była 2 doba po porodzie. Mąż mi pokazuje zdjęcia małego a ja przy sali, w której było jakieś obca para u sąsiadk i"Mały to taki niefotogeniczny po Tobie" . Śmiech z końca sali mnie otrzeźwił wink
    • takamania Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 20:13
      A w sumie natchnęły mnie te wszstkie kreatywne blogi na rzeczy dla maluchów i strona chwdp. Jak dzisiaj mi się ciągnął klej na gorąco przy klejeniu nakrętek do ścieżki sensorycznej to myślałam,ze gorzej nie będzie. Po czym własnie rąbnął na tej przyklejonej fasoli do stopy uncertain
      • 89mumin Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 27.01.18, 20:22
        O, w diy też mam swoje sukcesy. Kiedyś postanowiłam zrobić klosz do lampy z włóczki, zresztą chwilę po tym jak podarłam własny klosz przy wymienianiu żarówki (miałam to papierowe cudo z ikei, lampa na wysokości 3,5 metra, a ja miałam lęk wysokości, więc sobie wypiłam kieliszek na odwagę, wlazłam na drabinę i mi się w głowie zakręciło, myślałam że spadam i chwyciłam się tej nieszczęsnej lampy - no dzień jak co dzień). Obdarłam ten klosz do końca z tego papieru i zaczęłam ten szkielet włóczką obklejać - wszystkie blogi mówiły, że to najprostsza rzecz na świecie. Po godzinie lepił się nawet parapet ZEWNĘTRZNY, a mieszkanie wyglądało mniej więcej jak krajobraz po napadzie stada kotów na pasmanterię. To był moment, w którym doszłam do wniosku, że taka żarówka bez klosza daje znacznie lepsze światło smile
        • miruka Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 28.01.18, 07:37
          Ja też do kitu, wolę sprzątać nawet ostatecznie niż gotować, w gotowaniu szczególnie nie lubię surowego mięsa dotykać. Ostatnio koleżankę wkręcałam i mówię: Umówiłam sprzątaczkę, beznadziejna jest, ale kto przyjdzie za taką stawkę? A ile płacisz? Nic, ta sprzątaczka to ja.
          Ogólnie to chylę przed sobą czoła jak już zrobię, uwielbiam jak jest posprzątane, tylko czemu to łatwiej nie przychodzi. Kuchnia na przykład - jakby tam było ładnie jakby się nie gotowało
    • astomi25 Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 28.01.18, 10:24
      Teraz to dosc dobrze gotuje, ale kiedys tych wpadek bylo troche. Pamietam jak chcialam zablysnac przed tesciami in spe obiadem ę, ą wink Daniem popisowym miala byc sola w bialym winie. Chcialam zeby byla wyjatkowi dobra, to na wino wydalam wiecej kasy i kupilam wermut😁 Ryba smakowala...specyficznie. Pamietam tez gotowanie rosolu,do 3x sztuka...Pierwszym razem nie chcialo mi sie szukac nici,wiec zwiazalam wloszczyzne gumka recepturka. Rosol byl tak gorzki, ze nadal sie tylko do wylania. Drugim razem chcialam zeby byl idealnie klarowny, wiec przelalam go przez ceratke specjalna. Tak, tylko pod spod nie postawilam drugiego garnka i caly rosol poszedl do odplywu ( szkoda bo w smaku byl dobry).
      Trzeci rosol mi juz wyszedl wink
      • takamania Re: CHWPD matka/żona/kobieta? 28.01.18, 10:33
        astomi25 napisała:

        Rosol byl tak gorzki, ze nadal sie t
        > ylko do wylania. Drugim razem chcialam zeby byl idealnie klarowny, wiec przela
        > lam go przez ceratke specjalna. Tak, tylko pod spod nie postawilam drugiego gar
        > nka i caly rosol poszedl do odplywu ( szkoda bo w smaku byl dobry).

        Byłam o włos od tej tragedii smile Podziwiam wytrwałość
        >
        >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka