przygotowania do rozszerzania diety

31.01.18, 12:34
Drogie ematki - wkrótce rozszerzanie diety u mojego maluszka, dlatego proszę podzielcie się swoi mi doświadczeniami. Jestem własnie na etapie zakupu potrzebnych akcesoriów, polecacie jakieś konkretne firmy, modele? Potrzebne będą nam sztućce, podgrzewacz, śliniaczki - myślałam o tych z rekawkami. Jak się przygotować, na co zwrócić uwagę?
    • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 12:43
      Ja karmilam tym, co sami jedlismy. Rozszerzanie zaczelam w 7 miesiacu, bo corka urodzila sie miesiac za wczesnie. Do 7 mca pila tylko moje mleko. Od 7 jadla samodzielnie, na tyle na ile umiala, jajka, mieso, makaron, kasze, zupy jarzynowe, maslo, smalec, banany, jablka. A potem cala reszte. Oprocz tego co jadla samodzielnie dostawala moje mleko kiedy chciala.
      • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 12:45
        Zamiast sliniaczkow to pieluchy tetrowe albo taki fartuch z rekawami z ikei.
    • a.va Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 12:44
      Daruj sobie podgrzewacz, szkoda kasy. Łyżeczki są świetne w Rossmannie, łatwo niemowlakowi z nich ściągnąć jedzenie. Śliniaczki z rękawkami też możesz sobie darować, rękawy po prostu podwiniesz do jedzenia. Ja miałam, no owszem, używałam, ale jak się zeszmaciły, to nowych już nie kupowałam, bo nie widzę potrzeby. A do jedzenia soczystych owoców, typu truskawki, najlepiej dziecko po prostu rozebrać smile
      Fajne są talerze z gumką pod spodem, masz z dyńki trzymanie, żeby maluch nie zrzucił ze stolika.
      • semihora Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:09
        Talerzyki z gumką też polecam, podobnie jak łyżeczki z Rossmanna. Podgrzewacza użyłam kilka razy, wolałam zwykłe kąpiele wodne - podgrzewało się szybciej.

        Moje dziecko ze śliniakiem w ogóle nie chciało jeść, widcznie lubi matce dokładać roboty z praniem wink Trudno, po prostu brudzi ciuchy, lepsze to niż niejedzenie w śliniaku.

        Myślę, że przede wszystkim trzeba zachować rozsądek i olać gadżety. Dziecko może też jeść rączkami.
        • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:22
          A po co w ogole kapiele wodne, jesli sie ma mikrofalowke?
          • same-old_mona Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 16:02
            A skąd wiesz, że ma?
            Ja np. nie mam. Oddałam właścicielowi mieszkania bo dla mnie to niepotrzebny grat.
          • semihora Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:59
            Yyy, no ja nie mam mikrofalówki, więc niby jak mam z niej korzystać?
    • rulsanka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:03
      Żadne akcesoria nie są potrzebne. Moje dzieci używały zwykłej łyżeczki do herbaty. Talerzyków, miseczek dziecięcych, podgrzewaczy nie mieliśmy. Przy czym młodszy łyżeczką zaczął jeść dopiero pod koniec 2 rż, bo wcześniej tylko ręką, kawałki (jego wybór, papkami pluł).
    • zabka141 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:21
      Podgrzewacza nie potrzebujesz.

      Forma na kostki na lod moze sie przydac. Robisz np puree z marchewki (na parze gotujac marchewke). Miksujesz. Podajesz, a reszte do tej formy i do zamrazarki i masz puree z marchewki na kolejny tyzien.

      Jak najmniej karmic, za to dac dziecku samemu sie karmic. Duze sliniaki sie przydadza bo przy tym bedzie troche brudzenia sie.

      A to jest super strona z pomyslami co podawac:

      www.babyfoode.com/

      Puree sa ok, ale tez dawac rzeczy do raczki.
    • monique_alt Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:24
      Mam 8,5 miesięcznego niemowlaka na stanie więc jestem na bieżąco.

      Śliniaki najlepsze z foliową ceratką od spodu. I używam ich wyłacznie odwrotnie niż producent zakładał czyli tą ceratką na wierzch. Po jedzeniu wystarczy przetrzeć i nie trzeba zaraz prać.

      Potwierdzam że łyżeczki najlepsze z rossmana (nie jestem pewna ale chyba firma Baby Dream).

      Podgrzewacz niepotrzebny - wkładasz słoik czy co tam chcesz podgrzać do kąpieli wodnej w garnku. Albo do mikrofali (ja akurat nie mam ale inni polecali).

      Do picia bardzo dobry jest bidonik ze słomką Aventu (mój niebiesko czerwony z zamknięciem przypominającym grzbiet smoka). Jest on niekapkiem i mj młody od razu umiał z niego pić - a zaczynał jak miał 5,5 miesiąca. Poręczny i co ważne można go rozłożyć na części pierwsze i wygodnie wymyć. W sprzedaży są do niego zapasowe słomki jakby dziecina je pogryzła.

      A jak już zaczniesz szukać kaszek to polecam bezmleczne z Rossmanna firmy Hipp. W składzie mają tylko ekologiczne kasze i mąki i nie mają żadnych dodatków. I najlepiej kupić te najprostsze bez dodatku owoców (próbowaliśmy bananowo jablkową i była niesmaczna) i samemu dodać mus owocowy lub podziabanego banana.
      • monique_alt Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:27
        Acha i bardzo wygodne i tanie jest krzesełko Antilop z Ikea. Łatwo się je czyści i można rozłożyć do transportu jakbyście gdzieś jechali.
        • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:30
          Tez mielismy antilop. Male, latwo umyc, zadnych zakamarkow, zadnego materialu, ktory m9ze sie pobrudzic. Przeciwienstwo tych dziwnych, kosmicznych krzeselko-bujaczko-jezdzikow.
          • afro.ninja Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 09:12
            Mam antilopa i nawet sie o niego nie upomniałam. Badziewne krzeselko. Kupiłam sobie Ingenuity Baby Base. Nie mam stresa, ze mi dzieciak wyskoczy z antilopa, jak na chwile spuszcze je z oka.
            • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 12:36
              napisz czym sie roznia w uzytkowaniu skoro masz porownanie? bo tak patrze i widze tylko, ze jeden ma nogi a drugi nie.
          • lauren6 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 09:48
            A w życiu nie kupilabym ponownie Antilopa. Badziew. Używalismy jakiś czas, ale go wywaliłam i kupiłam wygodne krzesełko do karmienia z regulowanym oparciem czy odległością tacki. Antilop dla niemowlaka jest koszmarnie niewygodny, a starsze tam sie nie mieści. To wersja budżetowa dla tych, ktorzy muszą oglądać 2 razy każdą wydawaną złotowke.
            • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 09:51
              Haha, gó...burza o krzesełko z Ikei, 3...2...1...
            • eilian Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:06
              A ja właśnie karmię trzecie dziecko w tym krzesełku. Nie stwierdziłam potrzeby kupowania innego (i nie jest to kwestia oszczędności).
              • kouda Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:08
                a ja stwierdziałam - antilop jest cudowny na poczatek, ale przychodzi taki moment ze dziecko sie w niego nie miesci - moj trzeci syn to kawał chlopa, a jest za mele zeby siedziec na normalnym krzesle
                teraz ma juz trzy lata i nadal korzysta w krzeselka w rodzaju tripp trappa
                ja mam akurat babygo i bardzo je polecam
                www.bebeqo.co.uk/babygo-step-chair-family-highchair-red-5855
                moja słodka brataniczka ma fotelik w cenie 50 antylopów - takie tez sa smile
            • drinkit Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:52
              "To wersja budżetowa dla tych, ktorzy muszą oglądać 2 razy każdą wydawaną złotowke."


              big_grin cudne
              Walić biedę!
    • zla.m Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:31
      Śliniaczków z rękawkami nie miałam, trudno powiedzieć. W sumie to już chyba tyle samo roboty z ubieraniem i praniem, co z bluzką wink Jeśli śliniaki to duuuże i najlepiej ceratowe - do przetarcia. I warto dawać "twarde" rzeczy, kawałki - dziecko uczy się gryźć, no i brudzą mniej big_grin
      • monique_alt Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:37
        • zla.m Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 12:10
          Ja z frakcji dawania łyżeczki w łapę... Tak, sprzątanie jest, ale za to dość szybko ma się samodzielnie jedzącego szkraba. Owszem, na początku po "zabawie" samodzielnej, karmiłam tą łyżeczką, żeby jednak coś trafiło do buzi.

          Ale to szczegóły, jakoś do osiemnastki dziecko się ogarnie i będzie jeść samo big_grin
    • redheadfreaq Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:42
      Krzesełko antilop z Ikei, garnek do gotowania na parze i mop. I jeszcze pies się przydaje. No, i dziecko które ukończyło 6 miesięcy i wykazuje gotowość do jedzenia - moja tydzień po 6 miesiącu pluła i się dławiła, odpuściliśmy na kolejny tydzień i zaskoczyła. Obecnie (9 miesięcy) je to samo co my, tylko niesolone/niesłodzone.
      • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:46
        Czemu niesolone?
        • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 16:55
          Niemowlęta nie powinny jeść soli ze względu na pracę nerek.
          • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:26
            Ja wiem, że to funkcjonuje w świadomości, podobnie jak to, że sól jest ogólnie szkodliwa nawet dla dorosłych, tyle że to jest kolejne oszustwo w tym całym żywieniowym szaleństwie.
            • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:33
              Szkodliwy jest NADMIAR soli dla dorosłych, a problem w tym, że w jedzeniu jest bardzo dużo ukrytej soli i dosalanie posiłków może prowadzić do nadmiaru. Osoby zajmujące się żywieniem niemowląt mówią, żeby nie solić jedzenia dla maluchów, pediatra mi na to zwróciła uwagę - dlaczego mam to uznać za oszustwo, a uwierzyć Tobie? Masz wykształcenie medyczne? Poza tym nie wiem, po co miałabym dosalać dziecku jedzenie.
              • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:40
                Nadmiar wszystkiego jest szkodliwy, nawet wody. Złoty środek. Po co przeginać w którąś stronę? Poza tym jeśli gotujesz zupę od podstaw, to tam jest bardzo mało soli w tych świeżych warzywach i mięsie. A co do pediatry - to wystarczy poczytać, co pediatrzy mówią na temat karmienia piersią i można już się domyślać, że na temat innego jedzenia mają takie same pojęcie.
                • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:45
                  Owszem, nadmiar wszystkiego jest szkodliwy, ale nie oznacza to, że brak wszystkiego jest szkodliwy. Np. można znakomicie przeżyć życie bez alkoholu, prawda? Właśnie taką zupę gotuję - ze świeżych warzyw, więc po co miałabym ją potem solić? Albo jak piekę frytki, to czy muszę je koniecznie solą sypać? Myślę, że naprawdę nic się dziecku nie stanie bez dosalania jedzenia.
                  a co do lekarzy to wiem, że są różni, ale nasza lekarka np. w kwestii karmienia piersią mówi bardzo rozsądnie, ogólnie wydaje się sensowna to dlaczego tutaj mam jej nie ufać?
                  • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 18:11
                    Brak soli jest szkodliwy dla dorosłych. Ostatnio zbadali, że sól nie powoduje jednak nadciśnienie ani chorób serca.
                    www.medonet.pl/zdrowie/wiadomosci,sol-nie-powoduje-nadcisnienia-ani-chorob-serca-,artykul,1643080.html
                    Wcześniej szarlatani udowadniali, że jest wręcz przeciwnie.
                    Dlaczego sól miałaby szkodzić dzieciom, skoro właśnie się okazało, że nie szkodzi dorosłym? Wierzysz, że tłuszcze nasycone są szkodliwe? Jak na razie po 50 latach nagle okazało, się że jednak nie są.
                    I tak jest ze wszystkim, gdzie masz jakieś badania na temat szkodliwości tej soli dla niemowląt? Znalazłam tylko jakieś dietetyczne normy dla ilości dziennego spożycia sodu a skąd te normy? Z badań dietetycznych, które do tej pory okazywały się być tak często zafałszowane, że ja już na samo słowo dietetyk się uśmiecham pod nosem...Itd...
                    • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 18:16
                      Czyli co, w zasadzie nie ufać żadnym normom, dać niemowlęciu wszystko co tylko się w sklepie znajdzie?
                      • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 18:22
                        Dać wszystko, co byś sama zjadła, oprócz alkoholu, narkotyków...
                        • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:21
                          Dzięki, ale jakoś na razie nie widzę jej wsuwającej lody czekoladowe z bitą śmietaną, chipsy, chleb ze smalcem czy kaszankę z cebulą. Na wszystko przyjdzie czas.
                          • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 23:06
                            widzialam na wlasne oczy dziewczynke 10mczna jedzaca chlep z pasztetem podlaskim. nie wiem co w nim bylo ale jest pol glowy wyzsza niz inne dzieci w grupie a jest z grudnia. rodzice przecietni.
                            • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 09:23
                              Ja widziałam dziewczynkę 6 miesięcy, która jadła obiadek ze słoiczka przed aferą z mom. Czym się różnił ten słoiczek od pasztetu? Pewnie ilością soliwink
                          • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 09:00
                            Chipsy są ewidentnie niezdrowe, gdyż zawierają trujące tłuszcze trans, resztę spokojnie może jeść. Moja przed skończeniem roku jadła zarówno chleb ze smalcem, jak i kaszankę. Lodów i śmietany nie jadła, tylko i wyłącznie dlatego, że ma uczulenie.
                            W ogóle nie rozumiem tych rzeczy, które ci przyszły do głowy, jako nie zdrowe dla niemowląt. Ja bym prędzej pomyślała o bułkach na uspokojenie, wszelkich krakersach dla niemowląt, chrupkach kukurydzianych, ciasteczkach, deserkach, parówkach, gotowych słoiczkach z sokiem z winogron zamiast cukru, kaszkach instant, i wszelkich pokarmach przemielonych specjalnie dla niemowląt...
                            • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:51
                              To zdecyduj się; może jeść wszystko to, co ja, czy jednak są rzeczy niezdrowe i lepiej nie? Bo ja uwielbiam parówki, bułki może nie na uspokojenie, ale normalnie jem, ciastka, krakersy - nie dla niemowląt, ale zwykłe.
                              Jej jednak nie daję, tak samo jak nie dostaje jedzenia ze słoiczków, kaszek instant itp. Nie wiem, co w tym złego, że je normalne, proste, mało przetworzone rzeczy.
                              • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:08
                                Skoro to wszystko jesz i uważasz, że to jest dobre, to dlaczego miałabyś nie dawać tego dziecku? A jeśli uważasz, że złe, to dlaczego jesz. I trzecia sprawa, większość dzieci i tak, prędzej czy później, będzie jadła to, co reszta domowników.
                                • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:10
                                  "będzie jadła to, co reszta domowników."
                                  Zwłascza jeśli chodzi o tzw. śmieciowe jedzenie i słodycze...
                                • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:39
                                  Uważam, że dla mnie nie ma już ratunku, ale dziecku nie zamierzam szkodzić smile Nie widze powodu, dlaczego miałabym jej dawać niezdrowe rzeczy tylko dlatego, że sama je jadam.
                                  • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:44
                                    Jaki przykład dajesz dziecku taka postawą - jem niezdrowe, bo jestem stara, zdemoralizowana i głupia ale chcę, żebyś ty moje dziecko było inne? Tylko się nie obraź, za to przejaskrawienie.
                                    • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:46
                                      Fatalny, to straszne, że moje dziecko ma taką matkę. Jak tylko namierzę najbliższe okno życia to postaram się poprawić życie mojej córki.
                        • fuzja-jadrowa Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:41
                          > Dać wszystko, co byś sama zjadła,

                          A Ty wiesz, jaka diete maja rodzice, ze dajesz takie rady? Slyszalas o przypadkach smierci niemowlat, ktorym rodzice dawali to, co sami jedli, nie majac pojecia o "ukrytej" soli? Nie porownuj nerek malego dziecka z nerkami doroslych.

                          Poza tym dziecko ma wiecej kubkow smakowych, wiele smakow odczuwa bardziej intensywnie od doroslego. Po co mu te smaki dodatkowo wzmacniac?
                          • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:55
                            Oj tam, głupie zabobony, już wiem, że na luzie mogę zabrać ośmiomiesięczną córkę na biwak i razem ze mną wsunie wojskową rację żywnościową smile
                          • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 08:50
                            "A Ty wiesz, jaka diete maja rodzice, ze dajesz takie rady? Slyszalas o przypadkach smierci niemowlat, ktorym rodzice dawali to, co sami jedli, nie majac pojecia o "ukrytej" soli? Nie porownuj nerek malego dziecka z nerkami doroslych..."
                            O ja cie pierniczę... Początek do znaku zapytania wygląda na ironię ale reszta wygląda śmiertelnie poważnie 8/
                    • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 18:20
                      A potem Lancet:

                      www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(16)30510-4/abstract
                      However, the corollary that reducing sodium intake across populations will be beneficial to all, has been challenged with the assertion that doing so might indeed be harmful."

                      No kto by pomyślał...
                • disco-ball Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 19:56
                  Ale niesolone inaczej smakują smile lepiej wg mnie przyzwyczajać do naturalnych smaków. Sol i tak będzie dostawać w wielu produktach.
                  Mam znajomego, który twierdzi, ze ziemniaki nie maja żadnego smaku. A moim zdaniem maja, ale my ich nie solimy i - myśle, ze dlatego - czujemy nawet bardzo subtelne smaki.
      • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:04
        teraz diete rozszerza sie po 17tyg. nie ma znaczenia jak karmione bylo wczesniej dziecko.
        • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:23
          Z tego co wiem to raczej chodzi o to, że między 17 a 24, przy czym bliżej dolnej granicy jeśli są jakieś niedobory.
          • redheadfreaq Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:46
            ...z naciskiem na to, by dążyć do wyłącznego karmienia piersią przez pierwszych 6 miesięcy. Co też uczyniłam. Ważne, by podać cokolwiek innego niż mleko przed ukończeniem 7 miesięcy.
            • rulsanka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 12:01
              "Ważne, by podać cokolwiek innego niż mleko przed ukończeniem 7 miesięcy."

              A jak dziecko pluje, to strzykawką, dożylnie.
              Mój młodszy syn zaczął jeść cokolwiek poza piersią mając 8 miesięcy.
        • mika_p Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:43
          > teraz diete rozszerza sie po 17tyg. nie ma znaczenia jak karmione bylo wczesniej dziecko.

          Zalecenia WHO, dotyczące wyłącznego karmienia piersią przez pierwsze pół roku zycia dziecka, sie zmieniły?
          • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:53
            Nie zmieniły się.
    • lucyjkama Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 13:53
      Mam na stanie 10 miesięcznika. Z perspektywy trzeciego dziecka 😉- krzesełko z Ikei (najtańsze i najlepsze). Łyżeczki z pepco 4szt kosztują 5zl i mają idealną wielkość i kształt. Rossmannowe są podobne tylko droższe. Śliniaczki mamy z pepco po 2zl za sztukę, z cetatką. Podgrzewacz miałam przy pierwszym dziecku i nie używałam. Szybciej grzeje się w kąpieli wodnej.
      • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 14:14
        "Szybciej grzeje się w kąpieli wodnej"
        Jeszcze szybciej w mikrofalówce.
        • lucyjkama Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 14:43
          Żarcie z mikrofali jest niezdrowe. Mikrofalą podgrzewam dorosłym, w ostateczności. Niemowlakowi nie dałabym jedzenia z mikrofali za żadne skarby. Ale wiem, że niektórzy podgrzewają w mikrofali nawet wodę na mleko uncertain Cóż każdy ma wybór...
          • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 14:44
            "Żarcie z mikrofali jest niezdrowe."
            Hahahaha
            • lucyjkama Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 15:53
              Wygooglaj, poczytaj, potem się pośmiej.
              • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 16:33
                "Wygooglaj, poczytaj, potem się pośmiej."
                Tobie radzę zrobić dokładnie to samo big_grinbig_grinbig_grin
                • lucyjkama Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:01
                  Niech pogoogla dokładniej albo douczy się czytać bo rozumienie kuleje, np. to czytała??
                  "Według badań podgrzewanie mikrofalami nie prowadzi do zmniejszenia wartości odżywczych bardziej niż inne metody obróbki termicznej.

                  Argumentami, które mogą świadczyć przeciw mikrofalówkom, są np. badania, w których stwierdzono, że wystarczy jedna minuta w kuchence mikrofalowej, aby zniszczyć związki zawarte w czosnku, które pomagają w walce z rakiem. Dla porównania, ten sam proces trwałby ok. 45 minut w tradycyjnym piecu. Inne badania wskazują, że mikrofale eliminują 97 proc. przeciwutleniaczy zawartych w brokułach, podczas gdy w procesie gotowania tracą ich 66 proc."

                  • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:17
                    A jakie źródło tych rewelacji?
                  • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:35
                    "wystarczy jedna minuta w kuchence mikrofalowej, aby zniszczyć związki zawarte w czosnku, które pomagają w walce z rakiem."
                    Co to za związki? Demagogia dla upośledzonych.

                    "mikrofale eliminują 97 proc. przeciwutleniaczy zawartych w brokułach, podczas gdy w procesie gotowania tracą ich 66 proc.""
                    To jest tak straszne, że aż nie mogę czytać.
        • szmytka1 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 17:10
          znam ze 2 rodziny, któe maja mikrofalówkę, to w moim środowisku niepopularny sprzęt, ja też nigdy nie miałam. Kapiel wodna mi się sprawdzała, a teraz słoiczek stawiam na kaloryferze i mi się podgrzewa powoli wink
        • aankaa Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 18:40
          aleś się uparła na tą mikrofalówkę
          nie wszyscy mają i jakoś żyją
        • semihora Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 12:05
          Tak wszędzie wtrącasz te mikrofalówki, że tylko czekać na jakiś spam.
          • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 12:14
            Tak, jestem zakamuflowanym sprzedawcą mikrofalówek, i wszystkie wpisy, które przez te 10 lat popełniłam były tylko, żeby się uwiarygodnić na forumbig_grin
            • semihora Re: przygotowania do rozszerzania diety 02.02.18, 16:03
              A nie, nie, to po prostu zmarnowanie konta, bo teraz dorabiasz, a że "petunia nie omlet" (dla mniej bystrych - to celowe), to i o mikrofalówkach pisać ci nie wstyd suspicious

              Kijek nie uwiera za bardzo?
              • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 02.02.18, 18:49
                ...nie ma zadnego kijka...
              • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 02.02.18, 18:49
                ...nie ma zadnego kijka...
    • an.16 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 14:04
      Pomyśl lepiej jakie jedzenie mu dasz. Żadne akcesoria nie są potrzebne. Oprócz wysokiego krzesełka z tacką (najlepsze z IKEA) i nietłukącego talerza.
    • domowapani Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 14:38
      Polecam mikro garnuszek lub mikrofalowke, jeśli zamierzasz karmić sloiczkami.
      Blender o małej pojemności, albo taki ręczny, jeśli sama się będziesz bawić w zupki. Choć moja babcia umie przetrzeć warzywa przez sitko smile
      Melamina jest szkodliwa, a większość tych sliczniusich "zastaw" i sztućców dla maluszków jest z melaminy właśnie, więc unikalam. Podawałam ze zwykłej porcelanowej miseczki, czy talerzyka, a takie rzeczy do gryzienia kladlam bezpośrednio na umytym blacie krzesełka z Ikei.
    • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 16:38
      Hmm... na początek nie mieliśmy nic poza takim fartuchośliniakiem z ikei, ale i tak trochę wpada pod spód, więc po prostu córka jest po jedzeniu przebierana. kupiliśmy krzesełko też ikea i to w sumie wszystko. Dostała sztućce smiki, ale ma osiem miesięcy i na razie średnio jej idzie, raczej je rękami, tylko bardzo gęste kaszki daje radę łyżeczką. Wystartowaliśmy bez żadnych większych przygotowań, bardzo naturalnie.
      Aha, potem dokupiliśmy doidy cup, bo łatwo się z tego dziecku pije.
    • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:09
      mamy talerz, miseczke i kubki skip hop, lyzeczki tommee tippee, kubek chicco, nuk i cos tam jeszcze. krzeselko antilop czeka az mlody zacznie siedziec, teraz karmie na lezaczku z tetra pod broda. podgrzewam w podgrzewaczu, w mikrofali nie mam wyczucia i mi sie gotuje. mialam chrapke na blender avent ale za duzo zachodu ze zrobieniem kilku lyzeczek marchewki no i cena z tylka.
    • beataj1 Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:19
      Sliniaki, najlepsze ceratowe. Wytrzesz i z czapki.
      Łyżeczki to zależy co kto lubi i czym będziesz karmić. Ja wolałam te nieco większe. Mam dwie jakieś no name i ich używałam a od jakiegoś czasu używam zwykłych do herbaty - dziecku jest wszystko jedno.
      Podgrzewam, podgrzewałam w mikrofali zatem podgrzewacza nie potrzebuje. Krzesełko antilop jest faktycznie fajne.
      Co do samego karmienia sa dwie szkoły - pierwsza dajesz dziecku do ręki jedzenie, ono się samo obsługuje a ty sprzątasz bałagan. Druga- karmisz łyżeczką.
      Ja wolę tą drugą, bo jestem leniwa i nie chce mi się sprzątać po dziecku. Starsze w wieku około 1,5 zeszło ze stolika do karmienia i zaczęło siadać przy małym stoliku - wtedy też zaczęła jeść sama. W sumie nawet nie pamiętam czy jej tego uczyłam - ot po prostu samo zaskoczyło naturalnie.
    • fuzja-jadrowa Re: przygotowania do rozszerzania diety 31.01.18, 22:50
      Sliniak Tommee Tippee, taki gumowy z kieszonka.
    • lauren6 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:00
      Sztućce, śliniaki itd kup najtańsze w Pepco, bo i tak po paru miesiącach wyrzucisz. Krzesełko do karmienia- broń boze ten badziew z Ikei. Dziecka szkoda.
      • stephanie.plum Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:08
        a co się dziecku w tym "badziewiu" dzieje?
        serio pytam, w razie czego ostrzegę rodzinę...
        • 1matka-polka Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:18
          Może zamieniają się w patologicznych manipulantów?..
        • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:22
          jak kochasz swoje dziecko, to mu kupisz tripp trapp a nie jakas antylope. zaoszczedzilas kilka stowek na poczatku ale potem wydasz tysiace na psychoterapeute.
          • beataj1 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:25
            To chyba bardziej chodzi o to, że dziecko jest tak nieprawdopodobnie specjalne i ma tak wysokie wymagania, że musi mieć więcej niż inne zwykłe dzieci. Skoro dziecko jest bardziej to i krzesełko jest bardziej. No i ikea jest przecież dla prostaków smile
            PS wygooglałam sobie to tripp trapp - nie wygląda ono na wygodne. Choć pewnie jest tak designersko wywalone w kosmos że musi być wygodne.
            • thea19 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:04
              mam dwa krzeselka z ikei. ide sie pochlastac bo zmarnowalam dziecku zycie. dobrze, ze drugi jeszcze nie siedzi i nie zaczal korzystac. ma szanse byc normalny.
              ps tripp trapp podobno fajny i wszyscy chwala bo wygodny i jest od urodzenia do matury, jest tez mnostwo tanszych podrobek.
              • beataj1 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:23
                Nie neguje że może być wygodny. Wygląda tylko potwornie kanciasto - jakby sie można o niego pokaleczyć smile Ale to tylko odczucie wizualne. Pewnie jak bym za niego dała worek kasy to bym się zarzekała że lepszego krzesełka na świecie nie ma.
                Chociaż niekoniecznie: przyjaciółka ma u rodziców krzesełko Bloom. Takie wiecie designerskie wyjechanie w kosmos. Na bank oryginalne bo jej rodzice są w cholere bogaci. I po jednym dziecku to krzesełko wygląda jak strzęp. Wkładka poszarpana i jakaś taka wytarta. Drążek połamany. I jest jakieś takie rozchybotane. Oczywiście biorę pod uwagę że jej syn to diabelskie nasienie ale jednak aż takie zniszczenia przy takiej cenie (wg ceneo cena w granicach 2000 zł, bo mieli jakąś złotą wersję) to masakra.
                I ta koleżanka w domu miała antilopa. Bo jak sama mówiła poręczniejszy.
              • szmytka1 Re: przygotowania do rozszerzania diety 02.02.18, 17:50
                do matury taaa, jak starszak dorósł mi do posiadania biurka to oświadczył, że nie ma mowy ze będzie siedzieć przy nim na dzidziusiowym krześle.
        • jem.gluten.i.cukier Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:52
          Nic się nie dzieje, siedzi i wygląda na zadowolone z życia.
    • stephanie.plum Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:06
      śliniaki hurtowo, ale takie, które młodzież będzie tolerować (mój wszystkie sztywne zrywał, tylko takie szmaciane mogły być), więc najpierw poobserwuj.

      mała łyżeczka, nie jakaś przekombinowana, tylko wygodna, na początek dość wąska i płaska, żeby wsunąć do paszczy i żeby tam coś zostało.
      resztę dobierzesz z czasem - zobaczysz, jaki temperament jedzeniowy ma twój potomek.
      bo mój na przykład chciał tylko przecieranki, i żeby go karmić, zaś jego dwaj kuzyni - tylko kawałki, i żeby mogli brać łapkami i rozrzucać.

      no więc ja robiłam dla mojego najróżniejsze purree z warzyw, owoców, warzyw z serem, warzyw z owocami i mięsem itp., a moja siostra zastawiała dla swoich "szwedzki stół", potem zaś raźno brała się za sprzątanie "szwedzkiej podłogi"...
    • anka_z_lasu Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 10:30
      Śliniaki silikonowe, najlepiej z "kieszonką", łyżeczki z Rossmanna, krzesełko z Ikei wink

      I dużo luzu przy samym karmieniu. Ja naczytałam się zaleceń, a tymczasem mój młody wzgardził metodą BLW, jedzeniem jakichkolwiek grudek oraz domowymi zupkami. Po którejś z kolei zupce dałam słoiczek i nareszcie zaczął próbować. Długo żadnych grudek i kawałków, dopiero ok. roku zaskoczył i z dnia na dzień zaczął jeść wszystko, łącznie z pomidorami ze skórką. Zaś dopiero niedawno (16 miesięcy) skończyło się bezrefleksyjne wyrzucanie wszystkiego jak leci na podłogę i śledzenie trajektorii lotu. Teraz wyrzuca dopiero kiedy się naje tongue_out Za to równocześnie próbuje z powodzeniem jeść kawałki małym widelcem wink
      • kasiap0585 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:23
        Moja pierwsza córka (rozszerzanie zaczęte w 7mies) zrzucała niechciane kawałki jedzenia z talerza dopiero ok 11-12 mies, zawsze na prawo od krzesełka smile ale szybko jej przeszlo smile Druga o dziwo nigdy tego nie robila smile Obecnie ma prawie 20mies.
        U nas odwrotnie, blw przy pierwszej córce było wymuszone przez nią. Ja chciałam klasycznie łyżeczką, ale był taki ryk i nerwy, że szybko odpuściłam smile Natomiast gdy zobaczyłam jak szybko nabrała samodzielności w jedzeniu to za drugim razem przy drugiej córce miałam wielką nadzieję, że też pokocha blw. Na szczęście tak było smile Ale dla odmiany pozwalała się czasem nakarmić zupą czy kaszą smile
        Dla autorki wątku jedna rada - podążaj za dzieckiem smile ono Cię poprowadzi smile
    • kasiap0585 Re: przygotowania do rozszerzania diety 01.02.18, 11:11
      Ja nie mialam żadnych plastikowych talerzyków czy misek, uzywalam dla obu córek zwyklych porcelanowych, takich jak my jedlismy. Żadna nie zrzucila bo byly za cieżkie. Żadna się nimi nie interesowała bo były też nudne, szare wiec jedzenie na takich talerzach/miskach wygladalo niezwykle kolorowo i atrakcyjnie (ps jestem zwolenniczką blw, ale nie fanatyczką smile). Mnie osobiscie zdrażnią te wszystkie kolorowe talerzyki z myszkami miki itp. Wg mnie nie widać co na nich leży, wszystko sie zlewa smile No i łatwo jednym przypadkowym ruchem strącić toto na podłoge. Plastikowy kubek jest ok bo trzeba go podnosic wiec nie moze byc ciężki dla dziecka. Plastikowa łyżeczka o tyle fajna, że płaska bo pod niemowlaki robiona, a jeszcze lepiej jakbyś znalazła taką z elastyczną końcówką bo na początku dziecko trochę przygryza, więc bedzie delikatniejsza dla dziąseł (ja miałam firmy munchkin - te co dodatkowo zmieniaja kolor gdy cos jest za cieple, ale to mi do niczego nie bylo potrzebne, głupi bajer. Jednak są rewelacyjne pod względem elastyczności). Śliniaki miałam dwa takie zwykle, to byl prezent od kolezanki, a reszta to tetra. Przy drugim dziecku mam też takie foliowe z kieszonką i są o tyle wygodne, że szybko sie je myje i suszy. Ja gotowałam domowe jedzenie, więc podgrzewacza nie miałam.
    • yotsukaido Re: przygotowania do rozszerzania diety 24.03.18, 10:22
      Dziękuję wszystkim za podpowiedzi i wszelkie rady oraz uwagi. Jesteśmy już po około miesiącu jedzenia czegoś poza mlekiem mamy. Rzeczywiście bardzo poręczne okazały się łyżeczki z rossmana - najwygodniejsze, zwłaszcza że najczęściej sama karmię dziecko, które siedzi na moich kolanach, maluch chwyta też za łyżeczkę i próbuje nią operować. Śliniaki najlepiej sprawdzają się duże smile z tkaninowym wierzchem i ceratkowym/gumowym spodem, który nie przemaka. Aczkolwiek nie warto w nie inwestować i kupować drogich - prędzej czy później trzeba je wyrzucić. Mamy też taki śliniakofartuszek z rękawkami lassig - fajna rzecz, ale nie zawsze chce mi się go zakładać i jeszcze jest odrobinę za duży, więc jedzenie może wpaść za kołnierz czy mankiety. Warto też kupić jednorazowe śliniaki w rossmanie - na jakieś wyjścia, jedzenie poza domem. Moja córeczka nie siada jeszcze sama - podczas karmienia ląduje u mnie na kolanach. Mamy krzesełko tripp trapp z siedziskiem dla najmłodszych dzieci i u nas super się sprawdza. Jest b.stabilne, może sunąć po podłodze, jeżeli trzeba je przestawić, łatwo się czyści. Jak tylko mój szkrab zacznie siadać dokupię kolejne siedzisko. Mimo że podaję jedzenie słoiczkowe, nie zdecydowałam się na zakup podgrzewacza - sugerując się Waszymi uwagami. i dobrze smile Nie mam mikrofali, ale zwykła kąpiel wodna wystarczy. Szybko i bez zbędnych akcesoriów. Brakuje mi małych garnuszków i rondelków, mam jeden, który muszę myć za każdym razem, ale właśnie zamówiłam dodatkowe dwa. Żałuję tylko, że od początku sama nie gotuję posiłków, ale zniechęciły mnie do tego znajome mamy - twierdzące "nagotujesz się, nabrudzisz, a ona i tak nic nie zje". Ale zamierzam to nadrobić. W związku z tym pytanie - gdzie kupujecie dobrej jakości warzywa, mięso?
    • pitupitt Re: przygotowania do rozszerzania diety 24.03.18, 16:42
      przydatna jest miska do wnętrza której wlewa się gorącą wodę, żeby jedzenie wolniej stygło, u nad się sprawdziło
Pełna wersja