Dodaj do ulubionych

Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym

    • la_mujer75 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 10:51
      Jesteś matką i teraz ty odpowiadasz za swoje dziecko.
      Wiem, co to jest mieć dziecko lubiące jeść. Tak ma mój Starszy. Kocha jeść, kocha jeść wszystko. Oczy mu się śmieją nawet na widok kapusty kiszonej smile Oczywiście, że kocha słodycze. Tylko, że to my z mężem kupujemy (jeżeli kupujemy) i my decydujemy kiedy i ile wolno mu zjeść. Bo on ma z tym problem. Móglby każdą ilość wchłonąć. Zdarzyło się kilkakrotnie, że nie dopilnowaliśmy i biedak zwymiotował. Czy go czegoś to nauczyło? Nie!

      Swoim dzieciom tłumaczyłam, że matka jest jak ogrodnik, który dba o krzaczek- czasami trzeba poprzycinak gałązki, co by krzaczek wyrósł na zdrowy i piękny krzak. Boli przycinanie gałązek, ale jest niezbędne do prawidłowego rozwoju krzaczka.
      I ty też weź to pod uwagę. Ja wiem, jak ciężko jest przycinak te gałązki. Starszy ma wiele problemów, czasami mam wrażenie, że go mega męczę i serce mnie boli, że musze to robić. Robie to dla jego dobra. I wiem, że kiedyś to zaprocentuje!

      Pomyśl, Twoja mała to dziewczynka, a na kobietach ciązy większa presja jeżeli chodzi o wygląd... Za kilka lat zacznie mieć kompleksy, obniżone poczucie własnej wartości itd. Zacznie się głupio odchudzać, co by szybciej osiągnąć wymarzoną sylwetkę, rozwali sobie metabolizm, a nie daj boże - wpadnie w anoreksję albo bulimię...
      Teraz masz ostatni moment- aby pomóc jej - dopóki nie ma nadwagi, dopóki nie ma cukrzycy i dopóki masz na to wpływ i kontrolę. Działaj - psycholog, lekarz i przede wszystkim WY - cała rodzina musicie razem z nią współpracować. Musicie jej pomóc, bo potem będzie tylko trudniej.
      Piszę to z pozycji dziecka, które było grube. Ba, ten grubas nadal we mnie tkwi.
      Nie mów jej, że jest gruba albo, że niedługo będzie. Ale i nie okłamuj. Mów,że się martwisz i trzeba się za to wziąć.
    • jola-kotka Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:03
      Twoja corka jest uzalezniona od cukru to raz. I tu zadne zabronic nic nie da trzeba leczyc jak kazde uzaleznienie czyli psycholog . Ma zaburzenia odzywiania i tu kolejny raz psycholog. Druga sprawa ze zanim psycholog to przebadac ogolnie . Hormony, metabolizm itd.
      A teraz przejde do ciebie bo to ty popelniasz blad. Po pierwsze brak szczerosci wobec corki . Po drugie naiwnosc i wiara w to ze twoja corka tej szczerosci nie widzi i nie wie ze ty masz z tym problem. Wojny itd. O slodycze . Mowie ci jako anorektyczka. Obie potrzebujecie pomocy bo nie o dodatkowe kilogramy tu sie toczy wojna a o zycie twojej corki albo spierd... albo szczesliwe ale to wszystko zalezy od ciebie matki , jesli jej nie pomozesz teraz problem bedzie sie nawarstwial.
    • takamania Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:13
      Powiem Ci co zrobiła moja mama kiedy ja byłam w wieku Twojej córki (zopisu wagi, wyglądu i zachowania bardzo do mnie podobna). Tyle,ze to były lata 80 te bez ówczesnych mozliwości. Zamiast pójść po pradę do leakrza (o badanich nie spomnę, najpierw próbowała włąsnych sił. Robiąc mnie ograniczenia, rodzinie jednocześnie nie. Siedziałam i płakałam nad talerzem czemu jestem gorsza niż pozostali. Jednocześnie wszscy się cieszyli,ze taka spokoj,a mol książkowy czyt. dziecko nieruchliwe. Nie, nie wyrosłam . Ostatecznie posłuchała rad "Zostaw wyrośnie". Z biegiem lat mechanizmy się utrwalały. Nawet odchudzanie i zmiana trybu na bardziej sportowy w liceum nic nie dały bo nawyli trwalały się przez 15 lat.
      I tak. Ja zaczęłabym od lekarza i badań przez niego wskazanych. Przy czym przyjrzałabym się nie tylko tarczycy ale też insulinie i glukozie. Jeśli wyjdą nie prawidłowe to dobry dieteyk dziecięcy też będzie ok. Psychologa możesz poszukać dla siebie do konsultacji. Moze się okazać,ze w tym układzie rodzice nawalają. Nie ona. I coś co mnie zawsze brakowało. Wspólna, rodzinna aktywnosć.
    • merode Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:23
      Ja dlugo bylam uzalezniona od slodyczy i cukru. Uswiadamianie o szkodliwosci smieciowego jedzenia jest oczywiscie bardzo wazne, ale u mnie podzialala tez francuska koncepcja jedzenia. Jesc malo ale jak najlepsze i najsmaczniejsze. Nie kupuje syfu, robie fajne desery i ciasta w domu, z jak najlepszych skladnikow, do zjedzenia z celebra przy stole, nie w ukryciu. Taka "foodie". Caly czas szukam nowych przepisow, tym sposobem moja niezdrowa obsesja na punkcie slodyczy stala sie milym hobby. Domowego ciasta wychodzi cala blaszka, ale jak cala rodzina zaczyna jesc to na osobe nie ma tak duzo.
    • iwopob Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:40
      Moja córka ma 8,5 roku, wazy 38 kg , wzrost ok. 148. Fakt, jest trochę wyższa od twojej, ale też ma lekko zaokrąglony brzuszek. Tylko u niej jest tak, ze zima zawsze się troszkę zaokrągla, a latem jak jest więcej ruchu, to to gubi. My z mężem mamy tendencje do tycia, ja jestem grubokoścista, wyglądałam podobnie, jak byłam w jej wieku. Na razie nie widzę żadnych powodów do niepokoju. Słodycze je, ale kontroluję ilość, pilnuję żeby piła wodę, zamiast słodzonych napoi, dbam by jadła owoce i warzywa i obserwuję. Koleżanki w klasie ma różne, są też i takie jej postury, więc nie wyróżnia się bardzo na klasowym tle.
      Ja bym próbowała walczyć ze słodyczami, jak tu dziewczyny pisały: rozmawiać, tłumaczyć, dlaczego nie powinna ich jeść w nadmiarze, proponować zdrowsze zamienniki. Jak to nie pomoże, wtedy do lekarza i wspólnie z nim decydować, co dalej.
    • miniulowa Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:44
      "Nie potrafię nad tym zapanować, nie radzę sobie-mam jej nic nie dawać, co robić? "

      Powaliło mnie to zdanie.
      Ty sobie nie radzisz, a 9 latka ma sobie radzić?
      No oczywiście, że masz jej nie dawać słodyczy!!!! Co to za pytanie w ogóle?!
      Masz jej odstawić słodycze i wdrożyć zdrową dietę. I to natychmiast, bo za 2-3 lata guzik zrobisz.
      • mama303 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 12:04
        ja myślę, że nie tyle JEJ odstawiać słodycze co w ogóle zrezygnować w domu albo chociaż mocno ograniczyć. Jestem przeciwna kierowanie większość uwagi matki/rodziny na wygląd dziecka - to prosta droga do wpędzenia dziecka w problemy z łaknieniem. Jak najmniej rozmów o tym czy jest gruba czy chuda? Nie ciągałabym tez dzieciaka po żadnych dietetykach ani psychologach. Dziecko nie ma nawet nadwagi tylko niedoskonałą /w oczach matki/ figurę.
    • kouda Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 11:55
      otyłe dzieci, które znam w wieku lat 14-15 to są dzieci depresyjne, wycofane, często unikające aktywności z bardzo niskim poczuciem własnej wartości
      teraz to jeszcze słodki łakomczuszek, przed którym trzeba chowac czekoladke, za chwile zdołowana i niepewna siebie nastolatka
      • takamania Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 12:03
        No i przede wszystkim Jeśli to nie tylko kwestia słodyczy ale zmiany jadłospisu i nawyków to zasięgnęlbym porady dietytka . Rodzic w takim wypadku niewiele wie n/t odchudzania. Tutaj , któraś pisała o redukcji u 10-latki(!! uncertain) Do tej pory trzymam się za głowę uncertain Poza dziećmi skrajnie otyłymi nie robi się takich rzeczy. A tym bardziej na własną rękę. Bo za chwilę okaże sie np. że dziecko jest szczuplejsze ale z niedoborami bo rodzic coś tam wywalił z jadłospisu . Co można wywalić u osoby dorosłej a nie u dziecka, które rośnie i się rozwija!
        • presens Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 12:19
          Dziękuję za komentarze,część rad wprowadzę w życie.Bardzo podoba mi się porównanie dziecka do rośliny a rodziców do ogrodników-powiem jej !Jako rodzina nie mamy problemu z odżywianiem,jesteśmy szczupli i wysportowani.Tak,jeździmy tyle na rowerze-ktoś powątpiewał-letnie wycieczki po pobliskich wsiach i lasach,żaden wyczyn,biegamy regularnie ja i mąż,chłopaki grają w tenisa i piłkę nożną.Córa uprawia mniej sportu, ma dużą wadę wzroku,jednak nie jest tak że siedzi przed komputerem czy telewizorem.Odżywiamy się dobrze,nie żremy słodyczy -ludzie!Jemy ryby,warzywa,drób,cielęcinę ,polędwicę wołową.Na jedzeniu nie oszczędzam i nie spożywam fast foodów.Ale córa woli rogala,naleśnika czy batona.No tak ma i już.Wiem,że to moja wina i staram się to zmienić,póki jest czas.Jest moim trzecim dzieckiem urodzonym ok czterdziestki i może stąd mój brak konsekwencji,ze starości ta pobłażliwość winkAle wiem,że jest coś nie tak i postaram się to zmienić.100 euro nie jest na słodycze,jest na jej wydatki.Podziałam na razie miękko,zobaczymy co będzie.Jak nie,idę do psychologa-zależy mi.
          • takamania Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 12:35
            Tak,jeździmy tyle na rowerze-ktoś powątpiewał-letnie wycieczki po pobliskich wsiach i lasach,żaden wyczyn,biegamy regularnie ja i mąż,chłopaki grają w tenisa i piłkę nożną.Córa uprawia mniej sportu, ma dużą wadę wzroku,jednak nie jest tak że siedzi przed komputerem czy telewizorem.Odżywiamy się dobrze,nie żremy słodyczy -ludzie!Jemy ryby,warzywa,drób,cielęcinę ,polędwicę wołową.Na jedzeniu nie oszczędzam i nie spożywam fast foodów.

            No to jestescTak,jeździmy tyle na rowerze-ktoś powątpiewał-letnie wycieczki po pobliskich wsiach i lasach,żaden wyczyn,biegamy regularnie ja i mąż,chłopaki grają w tenisa i piłkę nożną.Córa uprawia mniej sportu, ma dużą wadę wzroku,jednak nie jest tak że siedzi przed komputerem czy telewizorem.Odżywiamy się dobrze,nie żremy słodyczy -ludzie!Jemy ryby,warzywa,drób,cielęcinę ,polędwicę wołową.Na jedzeniu nie oszczędzam i nie spożywam fast foodów.Ale córa woli rogala,naleśnika czy batona. Tak,jeździmy tyle na rowerze-ktoś powątpiewał-letnie wycieczki po pobliskich wsiach i lasach,żaden wyczyn,biegamy regularnie ja i mąż,chłopaki grają w tenisa i piłkę nożną.Córa uprawia mniej sportu, ma dużą wadę wzroku,jednak nie jest tak że siedzi przed komputerem czy telewizorem.Odżywiamy się dobrze,nie żremy słodyczy -ludzie!Jemy ryby,warzywa,drób,cielęcinę ,polędwicę wołową.Na jedzeniu nie oszczędzam i nie spożywam fast foodów.

            No to jesteście o lata świetlne od większości polskich rodzin smile


            Ale córa woli rogala,naleśnika czy batona.
            No i tu nie chcę martwić. ale jak mnie odcięli od słodyczy to poszłam w miłość do węglowodanów. To było dużo gorsze niż słodycze bo tego nikt nie kwestionował jako nie zdrowe. Już jako dorosła osoba dostałam własnie dietę (dobrze zbilansowaną bo nawet z insulinoopornoći dało się opanować) ale myślałam,ze pozagryzam ludzi dookoła sad z tym,ze u dziecka nie jest to takie proste bo one je musi jeśli ale odpowiednie. Ale o tym wyżej pisałam.
          • kropkacom Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 14:32
            Najpierw idź do specjalisty aby zobaczył gdzie i czy jest problem. Poleciałabym ci książkę o dojrzewaniu (ja wiem, córka trochę młodsza jeszcze) i o problemach z odzywaniem ale chyba nie ma jej przetłumaczonej na język polski. I tak, najpierw trzeba zobaczyć czy problem jest i gdzie. Dokładnie. To dziewczynka przed okresem dojrzewania i naprawdę ten brzuszek to może być jej najmniejszy problem. Też dla ciebie.
    • cosinuss Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 12:15
      Kilka lat temu moja mama wylądowała w szpitalu na chirurgii. 4-osobowa sala, 3 panie z cukrzycą i ona. Wszystkie trzy "stopa cukrzycowa". Nie gojące się rany, kolejne amputacje. Raz weszłam podczas zmiany opatrunku i nigdy nie zapomnę tego widoku. Co drugi dzień któraś zaliczała cukier 500. Panika personelu, żyły tak kruche, że ani się wbić. Wszystkie 3 zapewniały lekarza, ze one bidulki cały czas na diecie tylko tak jakoś ten cukier skacze. No i w końcu przepytał moją mamę, a ta, wkurzona na permanentną reanimację którejś, niewyspana i obolała po operacji, powiedziała prawdę. Jadły cały czas, dosłownie tony słodyczy. Czekoladki, batoniki, cokolwiek. Zaczynały po wieczornym obchodzie, żeby nikt nie nakrył i kończyły w nocy. Lekarz zrobił dzihad w szafkach, powywalał z nich wszystko na środek, nie bacząc na szlochy. Same słodycze. Spakował osobiście do worka i wyniósł do śmietnika. Już 3 h późnej pojawił się pierwszy wnusio z zapasem. Dramat.
      Widoku stopy cukrzycowej nie zapomnę nigdy i nigdy nie pozwolę, żeby żarcie zniszczyło mi życie. I tego nauczyłam córkę.
    • biankao Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 13:02
      Przeczytaj książkę „Nie z miłości” a gdy córka prosi o słodycze wyobraź sobie, ze prosi o alkohol/narkotyki to łatwiej ci będzie odmówić. Ja bym określiła zasadę dla wszystkich domownikow: w trosce o nasze zdrowie ograniczamy słodycze i jemy np. jedna słodkość dziennie. Inne rodziny mogą mieć inne zasady, ale mi zależy na zdrowiu naszej rodziny, wiec my mamy taka zasadę. Na początku będzie trudno, bo widać, ze córka jest uzależniona od cukru. Ważne jest twoja pewność siebie i świadomość, ze robisz dobrze, ze to dla jej dobra. Mozesz poszukać zdrowych przepisów na dania slodyczopodobne np. Mus czekoladowy z avocado, banana, kakao i daktyli. Są tez w sprzedaży słodycze bez cukru np. Batony „dobra kaloria”. Słodycze można tez zastąpić suszonymi owocami lub chrupkami z owoców np. „Chrup truskawka”, „chrup jabłko”.
    • szeera Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 16:15
      W wątku sporo razy pojawiała się kwestia sportu jako remedium na problemy z wagą. Aktywność fizyczna jest bardzo dobra dla zdrowia z wielu powodów, ale ma stosunkowo mały wpływ na prawidłową wagę. O wadze decyduje przede wszystkim dieta i nie da się tego obejść.

      A autorce radzę to samo co większość: lekarz i psycholog.
      • leann32 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 16:30
        Ja mialam taki problem z synem. Zaczal bardzo tyc, co mialo zwiazek z iloscia jedzonych slodyczy. Oczywiscie uprawia sport - natomiast nie spowodowalo to ze mimo wszystko tyl.

        Odbylam z synrm prosta i rzeczowa rozmowe, a dodatkowo podrasowalam to kawalkiem programu na TLC / historie wielkiej wagi.

        Cukier i slodycze to takie samo zlo jak alkohol, papierosy, narkotyki. Tak samo uzaleznia, moze byc tak samo destrukcyjny. Ale uzywany z bardzo duzym umiarem gdzies moze w zyciu towarzyszyc. Natomiast koje dziecko musialo zrozumiec gdzie jest granica i samemu zrozumiec ze on ją wytacza i zdecydowac sie na jedzenie slodyczy w ilosci malej, ze swiadomoscia do czego to prowadzi.

        Udalo sie. Schudl, je slodyczy malo lub wcale. Nauczyl sie tego. Zaburzen odzywiania nie ma bo jest swiadomy ze to co je ma na niego wplyw i ze musi jesc racjonalnie.

        Polecam to samo, bo masz dziecko uzaleznione od cukru. I niemal 37 kilo w tym wieku to jest grube dziecko. Moj w tym wieku wazy 27 a jest chlopcem i to wysokim.
        • berdebul Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 16:58
          Nie porównuj chłopca i dziewczynki. Tyją inaczej, inaczej dojrzewają, mają inne stosunki tkanki tłuszczowej do mięśni.
          Tak, należy dbać o zdrową dietę i ruch, ale mówienie że jest gruba nie pomoże. Gdzieś wyżej matka pisała, że dziewczynka jest wrażliwa, być moze wiec zażera stresy, bo traktuje jedzenie jako nagrodę.
    • misoune Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 21:15
      Moja 9,5 lat, waga 33 kg 142 cm.
      Jest proporcjonalna, ma płaski brzuch, trenuje 4 razy w tygodniu na sztukach walki i basenie i na tle np. syna ( prawie 13 lat 164 cm i 36 kg wagi ) jest .... mięciutka.

      Tak twoja jest grubawa i popieram niektóre dziewczyny - należy jej to uświadomić i nie oklamywac.
    • anonim1178 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 23:13
      Koleżanka córki w tym wieku tyle ważyła i się wyrobiła. Ja bym dawała dobry przykład (ew. przymusowy), zaczęła pić zieloną herbatę bez cukru, suchary i chleb dla konia smile żartuję. Ale herbata bez cukru, zdrowe przekąski. Kiedy chce coś słodkiego to niech dostanie jakąś smaczną sałatkę czy coś (możliwe że je z głodu), coś co lubi a nie jest niezdrowe. Zakaz jedzenia po jakiejś godzinie wieczorem. Samemu uprawiać sport biegać, itp. (jak nie to nie wymagać tego od dziecka) i namawiać ją. Jeździć na rowerze pływać. Wymóc aby uprawiała w tygodniu coś co wybierze? Dawać dobry przykład.
    • kj-78 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 02.02.18, 23:48
      Dla mnie to co opisujesz jest dziwne. Moje dzieci (lat 7 i 8) po basenie tez patrza na automat, ale ja wtedy wyciagam banana lub kanapke, troche pogrymasza, po czym zadowalaja sie tym, co im dalam. Slodycze moga sobie kupic w soboty, ale to JA decyduje, ile. Jakby wydawaly kieszonkowe na slodycze, to przestawalyby dostawac kieszonkowe. Slodycze jako nagroda? Nie idz ta droga. Na Swieta moje dostaly po czekoladowym mikolaju i cos tam jeszcze. Skad u was "siaty slodyczy"? W domu wyjada slodycze po kryjomu? A czy w domu musicie miec slodycze na zapas? U nas w domu po prostu nie ma, w piatek kupimy cos dobrego na weekend, zje sie, i nie ma.

      Ja sama mam problem, ze jak w domu sa slodycze albo chipsy, to zjem, wszystko. Wiec nie kupuje, mam na tyle silnej woli. Bo nie poleza, jak kupie, to na pewno zjem od razu. Jako dziecko ani nie mialam silnej woli, ani nie myslalam o przyszlosci. Pomoz dziecku, nie trzymaj pokus w domu, nie dawaj pieniedzy na kupowanie slodyczy, sprobuj znalezc jakies zrowsze zamienniki (zamiast miski chipsow, miska owocow i warzyw w malych apetycznych kawalkach). Jako dziecko i nastolatka z nadwaga mialam kompleksy, co niestety zupelnie nie przekladalo sie chec zmiany nawykow zywieniowych. Szkoda, ze rodzice nigdy ze mna o tym nie rozmawiali w madry sposob.

      To Ty jestes odpowiedzialna za to, co je Twoja 9-latka. Pomoz jej jesc zrowiej, nawet kosztem nerwowego okresu, wycia i ogolnego niezadowolenia. W koncu tu chodzi o przyszlosc Twojego dziecka.
    • aguar Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 03.02.18, 08:48
      Jak tak Was czytam, to zastanawiam się skąd wyście się urwały. Czyli, że prawie wszystkie nie pozwalacie dzieciom jeść słodyczy albo baardzo ograniczacie. Moje dziecko jest w trzeciej klasie, mają basen raz w tygodniu, jeżdżą tam w trzy trzecie klasy. I zawsze po zajęciach z pływania dzieci gremialnie wędrują do kawiarenki i sobie kupują słodycze, w dużych ilościach: żelki, cukierki, czekoladki, batoniki, wafelki itd. itp. Mój wbrew pozorom - rzadko, chociaż mu nie zabraniam. (Często zjada to, co mu zabieram.) A to nie jest żadna patologia, dobra prywatna szkoła z wysokim poziomem, dzieci ludzi wykształconych. Tak więc się dziwię, gdzie wyście się wszystkie emamy uchowały.
      • quesuerte Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 03.02.18, 10:10
        Wiekszosc slodyczy produkowanych na duza skale to sa produkty bardzo niezdrowe, naprawde czulabym sie zle wiedzac co maja w skladzie zelki i batoniki i pozwalajac, zeby jadly to moje dzieci raz w tygodniu w duzych ilosciach. To byloby nie fair. I zareczam, ze nie jestem z opcji pysznego jagielnika, aczkolwiek pieke domowe ciasta i ciastka. Ale tez nie jemy tego codziennie. Jako dziecko moglam jesc wszystkie slodycze jakie byly w domu, nie szalalam na ich punkcie, a mimo to prawie wszystkie trzonowce mam plombowane. Zeby myje od kiedy pamietam. Kazdy dentysta mi mowi, "jakie zadbane zeby i ile pracy tu wlozono".
        Prawdopodobnie Twoje dziecko nie je duzo slodyczy, bo nie ma checi. Ja moim wpajam, ze nie mozna jesc za duzo cukru, ale widze, ze gdyby podazaly za swoja ochota na slodycze, tez nie jadlyby wiecej (widac to przy okazji np.urodzin kiedy moga wszystko i nie siegaja, ale to nie moja "zasluga")
        Jestem z niepopularnego na ematce nurtu "podazania za dzieckiem", ale sa sciezki, ktore im pokazuje wczesniej. Dla mnie ograniczanie slodyczy (juz na etapie kupna) jest jak mycie rak po przyjsciu do domu.
      • bergamotka77 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 03.02.18, 13:41
        Ja pozwalam jeść słodycze się w umiarkowanych ilościach. Bywa że ich nie ma w domu ale nikt z tego powodu nie histeryzuje. Zresztą jeden lubi tylko czekolade albo orzeszki drugi bardziej typowe słodkości, ale i tak wielu rodzajów słodyczy nie lubią. Natomiast wydawanie kilkaset złotych na słodycze na jeden wyjazd zimowy to dramat!
      • claudel6 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 01:44
        ja nie zabraniam jeść słodyczy, po prostu zarówno sobie jak i dziecku je wydzielam - obowiązuje jedna porcja dziennie, wszystkich (stary jest poza skalą, bo on w ogółe nie je słodyczy).
        ale moje dziecko nigdy by nie wydało kieszonkowego na słodycze, bo kieszonkowe wydaje na bieżące marzenia, czyli np. jakies figurki do kolekcji. słodycze nie należą do kategori marzeń, co sobie poczytuję jednak za sukces wychowawczy.
      • ewa_maja_39 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 11:59
        jako ze mam wyzsze wyksztalcenie i mam dzieci w szkole o wysokim poziomie, smiem twierdzic, ze ani poziom wyksztalcenia, ani szkoly nie ma zbyt duzo wspolnego z nawykami dzieci dotyczacymi slodyczy i zdrowego odzywiania. Wrecz przeciwnie, mam wrazenie, ze przez to, ze ludzie wyksztalceni czesto maja ambitne prace i malo czasu na stanie w kuchni przygotowywanie pelnowartosciowych posilkow, daja dzieciom kase (bo tak latwiej niz zrobic kanapke na ''po basenie'') na slodycze, pizze i inne zapychacze. Poki dzieci male, to na ogol jakos to spalaja (choc i tak, ilosc otylych dzieci rosnie dramatycznie), ale czego sie Jan nie nauczy tego Jan nie bedzie umial - i na odwrot, jak dziecko od malego nauczy sie jesc po kazdym sporcie slodycze, to jako dorosly trudno mu sie bedzie tego oduczyc. Nie wiem, skad Ty sie urwalas, ale ja zyje w Holandii i tu w wielu rodzinach, niezaleznie od wyksztalcenia czy szkoly, jest zwyczaj, ze dzieci dostaja slodycze lub inne niezdrowe przekaski tylko w weekend. W tygodniu po basenie, po pilce noznej, w przerwie szkolnej dzieci jedza na ogol owoce lub kanapki. Pewnie, ze zdazaja sie i takie co redbulla pija. Moje dzieci znaja reguly: slodycze jemy po obiedzie - przed obiadem tylko owoce. Czy to jest ''bardzo ograniczanie''??? I tak sie sklada, ze jak juz dzieci zjedza ten obiad, to ochota slodycze jest mniejsza niz przed obiadem, dzieki czemu konsumuja mniej cukru niz by to zrobili przed zaspokojeniem glodu. Nigdy nie musialam walczyc z dziecmi o slodycze, bo po prostu od malego zasady byly proste, w ciagu dnia kanapki i owoce, pozniej po obiedzie owoce.
    • owmordke Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 03.02.18, 11:27
      Nie panikuj. Ja w ktoryms momencie mialam 132cm i 32kg i teraz jestem w miare szczupla bez wysilku (167cm, 56kg). Inna sprawa ze ja jest z tzw. skinny fat. Moze to tylko taki moment w okresie dojrzewania? Skup sie na zdrowej diecie i zdrowiu corki, a nie wygladzie.
      Jesli calkowicie radykalnie wyeliminujesz slodycze to mozesz doprowadzic ze corka bedzie jeszcze bardziej ich pozadac, wiec musisz dzialac spokojnie i stopniowo.
      Wprowadz zasade ze najpierw cos zdrowego i naturalnego a potem slodycze jako deser. Czyli nawet jablko, banan, kanapka a potem czekolada. Slodkie napoje, soki to tez slodycze.
      Moja pieciolatka tez kocha slodkie ale jest chuda jak patyk (takie geny). Daje jej warzywa krojone w slupki z hummusem, avocado, ryby, domowe hamburgery, pieczywo z maki z pelnego przemialu - to sa rzeczy zdrowe, ktore lubi, a przy tym sycace, po czyms takim nie moze juz wcisnac tak wielu slodyczy.
    • akle2 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 01:45
      Na podstawie tego, co napisałaś, widzę, że nie radzisz sobie przede wszystkim sama ze sobą. Skąd dziecko ma dostęp do słodyczy? W tym wieku własne pieniądze i to jeszcze na wyjeździe rodzinnym? Codzienny przydział, nawet niewielkich ilości to zniszczone zęby, zniszczona cera, kłopoty ze zdrowiem w późniejszym wieku i wstęp do cukrzycy, nie mówiąc już o ewentualnych kłopotach z nawiązywaniem przyjaźni (dzieci potrafią być okrutne, nie raz córka wróci do domu z płaczem, że przezywają ją "gruba"). Przemyśl to wszystko oraz zastanów się nad aktywnością fizyczna, którą córka mogłaby wykonywać sama lub z Tobą i Twoim mężem. Wycieczki za miasto? Pływanie? Taniec towarzyski? Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    • blueluna Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 09:18
      A ja uważam że wizyta u lekarza i badania krwi są konieczne, szczególnie gdy dziecko tyje nieproporcjonalnie. Nadmierny apetyt na słodycze też może być objawem choroby lub problemów zdrowotnych.
      Wizyta u lekarza może też być pierwszym krokiem w kierunku zmiany zwyczajów - będzie okazja porozmawiać o tym co warto zmienić, tak żeby dziecko usłyszało to nie tylko od rodziców. Tylko musi się ta wizyta odbyć na spokojnie a nie w tonie histerii i "o jezu, ale mam grubą córkę, panie doktorze niech pan jej coś powie!".

      Na pewno trzeba przyjrzeć się codziennej diecie dziecka, jego aktywności.
      Oraz emocjonalności - bo wiele dzieci stres łagodzi jedzeniem słodkiego.

      Duży brzuch może być też innym problemem zdrowotnym niż otyłość. Warto wziąć to pod uwagę i tym bardziej pójść do lekarza.
      • madami Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 09:34
        Zgadzam się. Dziecko tyje w okolicy brzucha - jest to bardzo charakterystyczne przy insulinooporności, warto wybrać się do lekarza, sprawdzić cukier i insulinę, przy okazji warto jednak przebadać tarczycę ( TSH, ft3, ft4). Insulinooporności można się nabawić poprzez niewłaściwą dietę, bogatą w cukier ale i nie tylko czasem jest następstwem czy towarzystwem dla innych chorób.
        Duży apetyt na słodycze to jeden z objawów IO.

        Warto się też wybrać samemu do psychologa ( może ze specjalnością psychologia żywienia?) omówić dietę właściwą dla dziecka. Może warto wporwadzić ja w całej rodzinie, po prostu dla zdrowia bo mitem jest, że osoby szczupłe mogą opychać się bezkarnie wszystkim, niestety nie, a cukier i słodycze to naprawdę produkty, które są absolutnie zbędne w naszej diecie, owszem lubimy je, ale ich niekorzystny wpływ na organizm jest oczywisty i lepiej sięgać po nie jak najrzadziej.

        Uważam też, że dziecka nie powinno się okłamywać, tym bardziej że samo pyta, samo czuje, że jest coś nie tak. Rodzic wtedy traci zaufanie dziecka, które szybko poczuje, że wciska mu się kity. Jeżeli dziecko pyta czy jest grube mozna odpowiedzieć, że owszem jego waga jest nieco za duża ale wspólnie możecie sobie z tym poradzić bo jesteście rodziną a rolą rodziny jest sobie pomagać i się wspierać.

        I ja również przychylam się do wypowiedzi, które mówią, że rodzic musi być rodzicem, często mamy niewdzięczną rolę gdy musimy czegoś zabronić albo ograniczyć stawić czoła fochom i wymuszaniu. Ale trudno, no dorosły człowiek musi podejmować twarde decyzje i się ich trzymać, dla dobra dzieci właśnie.
    • ewa_maja_39 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 11:45
      Zamiast zadzac przed youtubem, wziac dziecko na spacer, na rower, na basen - zmobilizowac do ruchu. I to 100 euro... kto u was w rodzinie ma decydujacy glos - 9-latka??? moje dzieci nawet jak maja swoje pieniadza, pytaja, czy moga dana rzecz kupic. Nagroda za basen???? Dla mnie basen bylby nagroda! Wy wszyscy powinniscie sie wybrac do psychologa, bo z tych kilku zdan widac, ze dziecko nie zna slowa NIE i rzadzi wami.
      • aguar Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 13:37
        Dlaczego rządzi nimi? Czy decyduje o tym co oni jedzą i co oni robią? Na co wydają pieniądze? Nie, ona tylko decyduje o sobie: o tym, co sama je i na co wydaje swoje pieniądze. Moim zdaniem dobre jest pozwalanie dziecku na samodzielne decyzje i ponoszenie ich konsekwencji.
        • ewa_maja_39 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 05.02.18, 12:27
          Samodzielnosc musi byc dopasowana do wieku. Niech zadecyduje, ze chce czytac ksiazke o Basi, czy o ptaszkach, czy zalozy rozowe rajtuzy czy zielone, ale sa granice rozsadku. Najpierw trzeba dziecko czegosc nauczyc (np. zasad zdrowego odzywiania i odpowiedzialnego wydawnia pieniedzy), a pozniej pozwalac byc samodzielnym. Ja mojego 9-latka od malego uczylam, ze slodycze jemy po obiedzie - dzieki temu je ich malo (bo obiedzie glod zaspokojony, wiec i slodyczy mniej sie chce), a czesto nawet o nich zapomina, bo jak zoladek pelny, to juz tak bardzi nie ciagnie do slodkiego.
    • kowmar76 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 12:51
      myślę ze potrzebujecie wspólnej terapii bo objadanie się słodyczami to tylko objaw innych problemów.
      W skrócie problem wygląda tak:
      Każdy z nas jest tak stworzony przez ewolucję że niektóre niezbędne zachowania i czynności są nagradzane przez nasz mózg dopaminą- to bardzo ważna substancja jej brak prowadzi do choroby Parkinsona (delirium alkocholowe jest do niej podobne).
      Dopamina nazywana jest hormonem nagrody - pojawia jako skutek jedzenia, rozmnażania, zachowań społecznych, po osiągnięciu dowolnych celów itd.
      u ludzi którzy pomiędzy tymi sytuacjami zachowują odpowiednie proporcje stale utrzymuje się odpowiedni poziom dopaminy i taki człowiek jest po prostu szczęśliwy.
      natomiast przy niedoborze uaktywniają się bardzo pierwotne części mózgu które zmuszają nas uzupełnienia dopaminy w najłatwiej dostępny sposób. U twojej córki to jedzenie, u innych zakupy, hazard, albo chemiczne wspomagacze: alkochol czy opiaty. prowadzi to zwykle do uzależnień.
      Jeśli zabronisz córce jeść te słodycze to ją mocno skrzywdzisz, zwykle ludzie po uwolnieniu się od nałogu popadają wkrótce w inny, bo uzależnienie jest tylko objawem a ona szybko znajdzie inny sposób.
      Sadzę że psycholog rozpozna wasze problemy i coś doradzi
    • lellileginu4 Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 13:11
      Zabronić i dawkować. Walcz o dziecko, psycholog, dietetyk, sport, zdrowa żywność. To bezstresowe wychowanie jest złe (nie chodzi o bicie, bo to zaraz z tym się kojarzy), ale o to, że nie można ukrywać pewnych rzeczy przed dzieckiem, ciągle je chroniąc. Ta dziewczynka sama wie , że jest coś nie tak, rówieśnicy pewnie jej dokuczają. Trzeba być konsekwentnym, dla dobra dziecka. Sama byłam okrągłym dzieckiem, nie jakimś grubasem, ale miałam wiele kompleksów, dlatego bardzo dbam o dietę moich dzieci, bo nie chcę im fundować złego samopoczucia. Małpia miłość to najgłupsza miłość jaką możemy okazać naszym pociechom. Kochaj mądrze.
      • aguar Re: Moja córka jest gruba i nie radzę sobie z tym 04.02.18, 13:41
        Sorry, ale głupie to jest robienie czegoś dzieciom, bo TY miałaś kompleksy! One są osobnymi osobami i mają swoje własne potrzeby, niekoniecznie takie, jakie Ty miałaś. Trzeba obserwować dzieci i starać się je poznać, jakie są i podążać za ich potrzebami, a nie zakładać, że są kopią z Ciebie sprzed iluś tam lat.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka