Dodaj do ulubionych

samotne matki w rekrutacji do przedszkola

19.03.18, 10:12
szykuje sie do rekrutacji przedszkolnej z moim trzylatkiem
i widze ze zian duzo, juz nie widzimisie pani dyrektor i osoby z polecenia, a system punktowy
przy czym - samotna matka ma punktow sto
z mlodych mam wiekszosc znanych mi to konkubinaty
i teraz mam pytanie -czy w jakis sposob jest to do zweryfykowania? czy wystarczy nie miec slubu zeby miec preferencje
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 10:23
      Sama chciałam zebrać punkty na samotną matkę. W większości przypadków nie da się. Trzeba mieć wyrok alimentacyjny, akt zgonu ojca albo inny urzędowy papier uzasadniający taką deklarację.
      Jako że mój konkubent nie chciał nam pójść na rękę smile to załatwiłam miejsce w przedszkolu inaczej.

      Nie przesadzajcie już z tymi samotnymi matkami. Od wielu lat to nie jest już realny problem - ludzie pracujący w przedszkolach wiedzą co i jak i naprawdę potrafią zadbać by utrudnić kombinowanie.

      --
      Lepiej zużywać się, niż rdzewieć.
    • kochamruskieileniwe Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 10:23
      Teoretycznie oświadczenie się pisze.
      Jednak większość traktuje te oświadczenie - jako swistek, który wiele może ułatwić, a którego konsekwencje prawne nie brane są pod uwagę. Zwłąszcza, że rzadko są sprawdzane.

      Hmmm... watek z cyklu pojawiających się co roku. I w zasadzie, od lat nic się nie zmienia. Bo uczciwość nie popłaca uncertain
    • dyzurny_troll_forum Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 10:25
      kouda napisała:

      > szykuje sie do rekrutacji przedszkolnej z moim trzylatkiem
      > i widze ze zian duzo, juz nie widzimisie pani dyrektor i osoby z polecenia, a s
      > ystem punktowy
      > przy czym - samotna matka ma punktow sto
      > z mlodych mam wiekszosc znanych mi to konkubinaty
      > i teraz mam pytanie -czy w jakis sposob jest to do zweryfykowania? czy wystarcz
      > y nie miec slubu zeby miec preferencje

      wystarczy nie mieć ślubu - ta patologia trwa od lat,

      ale jest tajemny sposób, żebyś i Ty miała 150 punktów i gwarantowane przyjęcie - nawet przed samotnymi matkami - od 3000 do 5000 PLN w kopercie (dla Warszawy)*

      * i tak dużo taniej niż nawet rok prywatnego przedszkola, prawda?
    • kota_marcowa Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 10:34
      Nie wiem jak w innych miastach, ale u nas te oświadczenia są weryfikowane. Czyli np my mamy punkty za pracę rodziców, bliskie zamieszkanie i rozliczanie podatków tutaj i tak oprócz tych naszych oświadczeń musieliśmy przedstawić zaświadczenie z pracy i pierwsze strony pitów ( widoczny adres i który us). Podejrzewam, że samotne matki, też to muszą jakoś udowodnić.
      • zlababa35 Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 11:04
        Normalnie, przedstawiając wyrok sprawy o alimenty/ustalenie miejsca pobytu dziecka. U mnie tak jest.

        --
        Cosmo znów zdjął rękawiczkę i przyjrzał się swojej dłoni. Zdawało się, że na palcu pojawił się zielonkawy odcień ? zastanowił się, czy w stopie pierścienia nie występuje miedź. Ale sunące w górę ramienia różowe, prawie czerwone pasma wyglądały bardzo zdrowo.
    • karen_ann Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 16:24
      Nie nie wystarczy nie mieć ślubu. Trzeba udowodnić wyrokiem alimentacyjnym.
      Za to w przedszkolu do którego chodziło moje dziecko, matki deklarowały że pracują na etacie i za to są też punkty
      i okazywało się że jakimś cudem wszyscy odbierali dzieci koło 14.

      Możesz zapytać w przedszkolu jak weryfikują samotne rodzicielstwo.
      • martinhaa Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 19.03.18, 20:03
        Byłam jedyną samotną matką w grupie przedszkolnej i punkty przy rekrutacji to był jedyny przywilej jaki mnie spotkał jako samotną matkę. Wszyscy inni mocno kombinowali łącznie z pracą na etacie. Okazało się, że moje dziecko (ze wzgl na moją pracę) jest najdłużej w przedszkolu, tj od 7 do prawie 17. Inne dzieci odbierane o 2. Ponad połowa nie rodziców nie pracowała. Czy jakieś występy czy festyny to całe rodziny się pojawiały, a ja wiecznie musiałam z zawieszonym językiem leciec do pkola i w tym uczesticzyć.
        I mówią, że samotne matki to mają dobrze... Nieważne, do grupy dostało się poza moim dzieckiem 24 dzieci z pełnych rodzin. To my zajęłyśmy miejsce jakiemuś dziecku, to my pewnie kombinowałyśmy!
        Nie wiem skąd się bierze opinia, że jak samotny rodzic to kombinuje, jakieś korzyści, benefity. Bzdura. Nie mam ani złotówki od państwa ani alimentów. Tylko ciężka praca...
        W szkole ani w żadnej innej instytucji nie ma już punktów za samotne rodzicielstwo.
        Wątpię, by ktoś chciał się zamienić z samotną mamą tylko po to, by mieć dodatkowe punkty w pkolu...

        --
        "If you pay people not to work and tax them when they do, don't be surprised if you get unemployment" by Milton Friedman
        • karen_ann Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 10:33
          Skądinąd przepisy o pracy rodziców powstały za komuny, kiedy DG nie było i praca to była jednak na etat.
          Rozumiem rozgoryczenie rodziców, którzy na ten etat pracują i ich dzieci się nie dostały.

          Z innej strony nie rozumiem, czemu autorka tak sformułowała tytuł, że niby to samotne matki są winne. Powinien być
          cudzysłów, bo chodzi o pseudo samotne matki. System jest po to żeby go obchodzić.
          Po prostu przedszkole państwowe powinno być dla wszystkich płacących podatki, bo się na to składamy a nie jakieś punkty.
            • karen_ann Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 11:28
              To że tak jest czyli że jest ich za mało to tylko pokazuje że państwo jest niewydolne. Zabierają kasę z podatków, żeby nie gwarantować dostępu dzieciom do przedszkoli i tworzą punkty, lepsze gorsze matki, a później zawiść.
              Dlatego ja jestem za tym żeby nie płacić podatków i ja już sobie sama zapłacę. Teraz płacę za służbę zdrowia podwójnie, na NFZ i prywatnie super co? Ta fikcja kosztuje mnie podwójnie, a tak kosztowałaby raz.
              • dyzurny_troll_forum Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 11:36
                karen_ann napisała:

                > To że tak jest czyli że jest ich za mało to tylko pokazuje że państwo jest niew
                > ydolne.

                Każde państwo jest niewydolne. Taki system po prostu nie może działać. To zostało udowodnione już w latach '20 zeszłego wieku.

                > Zabierają kasę z podatków, żeby nie gwarantować dostępu dzieciom do prz
                > edszkoli

                Kasę z podatków zbiera się nie po to, żeby cokolwiek gwarantować tylko, żeby zapewnić kaście wybranej dobre życie na koszt innych. A innym rzuca się ochłap, żeby się zagryźli o niego.

                Dlatego ja stoję na stanowisku, że nie ma co brać udziału w tej upodlającej walce, zbierać te zaświadczenia z zakładu pracy, zaświadczenia z sądu, zaświadczenia od lekarza o jednej nóżce bardziej tylko po prostu wręczyć dyrektorowi przedszkola jedno, konkretne skierowanie!
          • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 18:08
            karen_ann napisała:
            > Po prostu przedszkole państwowe powinno być dla wszystkich płacących podatki,
            > bo się na to składamy a nie jakieś punkty.

            Aktualnie gmina ma obowiązek zapewnić miejsce każdemu chętnemu dziecku. Nie koniecznie w wybranej placówce.


            --
            Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
              • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:20
                kouda napisała:
                > slabo chyba
                > przeliczylam sobie miejsca w przedszkolach i urodzenia w 2015
                > wychodzi na to, ze tylko 1/3 trzylatkow moze liczyc na miejsce w samorzadowym p
                > rzedszkolu
                > od jutra rekrutacja - trzymajcie kciuki ematki plis smile

                Jeżeli gmina nie ma wystarczających zasobów własnych to może (i powinna) wykupić miejsca w placówkach prywatnych. Zauważ, że nie wszystkie dzieci chodzą do przedszkola a rodzice niektórych od razu posyłają do prywatnych więc nigdy nie jest tak, że wszystkie z danego rocznika stają do rekrutacji.


                --
                Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
              • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 18:07
                jem.gluten napisał(a):
                > Samotny rodzic to ktoś, kto nie wychowuje ani jednego dziecka wspólnie z jego d
                > rugim rodzicem - taka jest definicja wg przepisów.

                Według jakich przepisów?

                --
                Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                  • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 21:24
                    jem.gluten napisał(a):
                    > Podatkowych, o pomocy społecznej itp. Czyli to jest definicja stosowana i przy
                    > rozliczeniu podatku i przy 500 plus i przy innych dodatkach na dzieci, też przy
                    > rekrutacji do przedszkola.

                    Nie, nie jest stosowana przy rekrutacji do przedszkoli - przynajmniej nie wszędzie. Rozwódki często z automatu traktowane są jak samotne matki.


                    --
                    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa.
                    • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 21:34
                      Samotne wychowywanie dziecka oznacza wychowywanie dziecka przez pannę, kawalera, wdowę, wdowca, osobę pozostającą w separacji orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu, osobę rozwiedzioną, chyba że osoba taka wychowuje wspólnie co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem (art. 4 pkt 43 ustawy Prawo oświatowe).

                      Z tego co wiem, prawo oświatowe obowiązuje w całym kraju, więc jednak wszędzie.
                        • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 21:46
                          Rozwódki, które nie wychowują żadnego dziecka wspólnie z jego rodzicem. Jak wychowują to nie są samotne, czyli nie z automatu.
                          Ja np. jestem rozwódką, mój partner jest rozwodnikiem, żadne z nas nie jest samotnym rodzicem, bo mamy wspólną córkę. Przed jej urodzeniem partner był samotnym ojcem. Gdzie tu masz cokolwiek z automatu?
                              • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:32
                                jem.gluten napisał(a):
                                > Przed urodzeniem naszej córki, był rozwodnikiem (i nadal jest) i samotnym ojcem
                                > swojej dwójki dzieci.

                                Rozumiem, że wymagano od niego w przedszkolu zaświadczenia o pozbawieniu matki praw rodzicielskich?


                                --
                                Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:43
                                  Jak dzieci były w przedszkolu to on i matka dzieci byli jeszcze razem. Kwestia pozbawienia praw rodzicielskich nie ma znaczenia w kontekście samotnego wychowania i nie jest jego warunkiem.
                                  Szczególnie, że pozbawienie praw rodzicielskich praktycznie się nie zdarza. Jeśli już to sąd orzeka o ograniczeniu praw (tak jest w przypadku matki dzieci). Wszędzie tam, gdzie była istotna kwestia samotnego rodzicielstwa wymagano od niego wyroku rozwodowego, orzeczenia o przyznaniu opieki nad dziećmi i alimentów.
                                  • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:46
                                    jem.gluten napisał(a):
                                    > Jak dzieci były w przedszkolu to on i matka dzieci byli jeszcze razem. Kwestia
                                    > pozbawienia praw rodzicielskich nie ma znaczenia w kontekście samotnego wychowa
                                    > nia i nie jest jego warunkiem.

                                    Czyli tak jak pisałam - DOMYŚLNIE rozwodnik jest samotnym rodzicem chyba, że raczy przyznać się przedszkolu, że wychowuje dziecko z drugim rodzicem czego zwykle nie robi a nie jest to możliwe do zweryfikowania. Po prostu oświadcza, że jest i jest. Kropka.



                                    --
                                    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                                  • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:48
                                    jem.gluten napisał(a):
                                    > Wszędzie tam, gdzie była istotna kwestia samotnego rodzicielstwa wymagano od nie
                                    > go wyroku rozwodowego, orzeczenia o przyznaniu opieki nad dziećmi i alimentów.


                                    PS. Żadne z powyższych nie potwierdza samotnego rodzicielstwa według tego co pisałaś wcześniej.


                                    --
                                    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                                    • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:52
                                      Masz na myśli sytuację, że on by się rozwiódł z żoną, miał przyznaną opiekę i alimenty od niej, a przy tym mieszkaliby razem i wspólnie wychowywali dzieci? Jak tak na to spojrzeć to mógłby z nią wspólnie te dzieci wychowywać nawet, gdyby była pozbawiona praw, prawda?Czyli wedle Twoich przekonań nie da się potwierdzić samotnego rodzicielstwa.
                                      • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 22:57
                                        jem.gluten napisał(a):
                                        > Masz na myśli sytuację, że on by się rozwiódł z żoną, miał przyznaną opiekę i a
                                        > limenty od niej, a przy tym mieszkaliby razem i wspólnie wychowywali dzieci?Ja
                                        > k tak na to spojrzeć to mógłby z nią wspólnie te dzieci wychowywać nawet, gdyby
                                        > była pozbawiona praw, prawda?Czyli wedle Twoich przekonań nie da się potwierdz
                                        > ić samotnego rodzicielstwa.

                                        Nie da się. Dlatego przedszkola przyjmują zestaw wyrok rozwodowy+alimenty (w przypadku par bez ślubu tylko alimenty) i nie wnikają dalej. Moja szwagierka tak się załapała na 'samotną' choć dzieli z eksem opiekę, eks odprowadzał i odbierał dziecko z przedszkola, był na przedstawieniach itd. Nikt nie wnika.


                                        --
                                        Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
                                        • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 23:06
                                          Po prostu oni spełniają ustawową definicję samotnego rodzicielstwa. Musiałabyś poszukać sobie komentarzy do ustawy - czytałam kiedyś, że "wspólne wychowanie" nie oznacza wcale, że drugi rodzic nie ma z dzieckiem kontaktu, z tego co pamiętam to chodziło o to, że nie ma jednego gospodarstwa domowego. Więc u Twojej szwagierki nie mieli w co wnikać - wedle ustawy ona jest samotną matką choć nie pasuje do Twojej wizji samotnego rodzicielstwa.
                                          • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 23:12
                                            jem.gluten napisał(a):
                                            > Po prostu oni spełniają ustawową definicję samotnego rodzicielstwa. Musiałabyś
                                            > poszukać sobie komentarzy do ustawy - czytałam kiedyś, że "wspólne wychowanie"
                                            > nie oznacza wcale, że drugi rodzic nie ma z dzieckiem kontaktu, z tego co pamię
                                            > tam to chodziło o to, że nie ma jednego gospodarstwa domowego. Więc u Twojej sz
                                            > wagierki nie mieli w co wnikać - wedle ustawy ona jest samotną matką choć nie p
                                            > asuje do Twojej wizji samotnego rodzicielstwa.

                                            Czyli jeszcze raz tak jak pisałam - DOMYŚLNIE rozwódka jest samotną matką. Żeby nie być - według tego co piszesz to musiałaby mieszkać z byłym mężem (wspólne gospodarstwo) a nie czarujmy się - nie po to ludzie się rozwodzą, żeby mieszkać razem. Więc z automatu każda rozwódka traktowana jest jak samotna matka co jest totalną bzdurą ale bzdurami cały system stoi.



                                            --
                                            Emigrancka troska o ojczyznę:
                                            araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
                                            black_halo: Na zlosc tobie spale.
                                              • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 23:35
                                                jem.gluten napisał(a):
                                                > Dlaczego uważasz za bzdurę założenie, że jak rodzic nie prowadzi wspólnego gosp
                                                > odarstwa domowego drugim rodzicem to wychowuje dziecko samotnie?

                                                Bo to jest bzdura. Rozwód nie jest z definicji zaprzestaniem wychowywania swojego dziecka. Stawianie znaku równości tutaj jest bezsensowne - przykład szwagierki podałam wyżej.




                                                --
                                                Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
                                                • ichi51e Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 21.03.18, 09:29
                                                  No to spry ale samotne wg ciebie to powinny byc chyba tylko dzieci ojcow/matek NN i polsieroty. Inaczej zawsze drugi rodzic moze sie cos tam udzielac w wychowaniu (chociazby kase dajac). Poza tym nie da sie zweryfikowac komu najciezej - prawo zaklada ze ciezko jest osobie zyjacej w pojedynke (i tu uwzglednia sie tez „wujka” czy „ciocie” ktorzy prawnie nic wobec dziecka nie musza a przeciez nie oszukujmy sie w normalnym zwiazku pomagaja, tak samo jak babcie ktora mieszka z samotna corka) i jej dziecku ktore ma „rozbita rodzine” niz dziecku ktore ma dwoje rodzicow i zyje w rodzinie tradycyjnej. Koniec kropka. Margines do naduzyc jest i zawsze bedzie kwestia uczciwosci.

                                                  --
                                                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                                                  • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 21.03.18, 18:25
                                                    To oczywiste, że prawo musi tworzyć jakieś ramy i nie da się za każdym razem indywidualnie określać, kto ma najtrudniejszą sytuację, a komu jest łatwiej. Np. wdowa z dwójką dzieci i wsparciem rodziców może mieć łatwiej niż para z dwójką dzieci, oboje pracują zmianowo i nie mają pomocy rodziny. A jednak to ona jako samotna matka ma przywileje.
                                                  • karen_ann Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 22.03.18, 10:19
                                                    Całkowicie się zgadzam. Niby się mówi samotna matka ale gros kobiet z dziećmi mieszka u rodziców czy też z kolejnym partnerem.
                                                    Takie faktycznie samotne matki mają bardzo ciężko z utrzymaniem się i ogarnięciem wszystkiego, to wogóle nie ma porównania do kogoś kto mieszka na tzw domowej kupie z innymi. Tak samo żona marynarza może mieć ciężej niż matka z
                                                    tzw samotna z rodzicami pomieszkująca.
                                                  • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 22.03.18, 10:24
                                                    jem.gluten napisał(a):
                                                    > To oczywiste, że prawo musi tworzyć jakieś ramy i nie da się za każdym razem in
                                                    > dywidualnie określać,

                                                    Jeżeli nie da się czegoś określać to nie należy tego określać bo tworzy to tylko i wyłącznie patologie i wpiera nieuczciwe kombinatorstwo.




                                                    --
                                                    Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
                                                  • jem.gluten Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 22.03.18, 15:42
                                                    Da się stworzyć definicję np. samotnego rodzica, osoby bezrobotnej itp. Tyle tylko, że nie zawsze w tych definicjach znajdą się osoby, które mają trudniejszą sytuację nić ci, co się na definicję nie łapią. Na przykład bezrobotny z zamożną rodziną może mieć lepiej niż osoba pracująca za minimalną krajową, a mimo to nalezy mu się wsparcie z tytułu bezrobocia.
                                            • ichi51e Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 21.03.18, 09:20
                                              No ale kto w takim razie ma byc samotna jak nie rozwodka? Wylacznie lokatorki domu samotnej matki? I co z matkami ktore po rozstaniu/smierci meza trafiaja z powrotem do domu gdzie maja np ojca i matke do pomocy? Samotne czy nie? Bo takiej zonie marynarza zy tirowca jest zdecywanie ciezej

                                              --
                                              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • araceli Re: samotne matki w rekrutacji do przedszkola 20.03.18, 18:06
            karen_ann napisała:
            > Serio uważasz że osoby żyjące w konkubinacie masowo udają się do sądów,
            > żeby sobie ustalać fikcyjne alimenty?

            Nie wnikam - piszę jedynie, że to żaden problem i w żaden sposób nie potwierdza samotnego rodzicielstwa.

            --
            Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka