Dodaj do ulubionych

Życie towarzyskie - praktyczne porady

20.03.18, 19:25
Pod względem życia towarzyskiego raz na wozie, raz pod wozem. Czasem mam nadmiar propozycji, czasem żadnych. Raczej lubię w domu, z rodziną, czasem tylko wyjście albo wyjazd. Mąż podobnie, ale raczej domator.
I teraz jakaś posucha, powodów konkretnych brak. Myślę, że jednak dzieci powinny mieć przykład rodziny, która nie jest odludkiem i gdzieś jednak chadza (z kimś się spotyka), więc pytam tutaj.
Dajcie praktyczne wskazówki, jak zagaić, gdzie złapać jakieś towarzystwo, żeby było z kim na piwko częsciej niż co pół roku wink W szkole jakoś słabo towarzysko jest, tzn między rodzicami. Część zna się z przedszkola i trochę trudno się przebić. W pracy praca i nic poza tym. Starzy znajomi utknęli w pieluchach lub szkolnych pracach domowych. Czasem tylko telefony i tyle.
Jak mogę wskrzesić życie towarzyskie?
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: Życie towarzyskie - praktyczne porady 20.03.18, 20:03
      Moim zdaniem jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Jak chcecie wskrzesic swoje zycie towarzyskie to mozecie wyonac kilka telefonow i zaproponowac wyjscie/wyjazd czy zaprosic kogos do siebie.

      Dzieci bym w to nie mieszala. Co z tego jak np. rodzice beda super hiper imprezowi, co weekend w kinach, teatrach, na potancowkach/grilach itp. a dziecko bedzie introwertykiem i jego rajem bedzie jego pokoj i zadna sila go z niego nie wyciagnie? Mialam taki przyklad jak jeszcze pracowalam w Polsce. Byly szef (imprezowicz) bardzo ubolewal, ze jego syn nigdzie nie wychodzi, nawet na zaden sport nie da sie namowic tylko ciagle dom i ksiazki... Zadnych przyjaciol, wyjsc nic. No taki typ i juz.
    • issa666 Re: Życie towarzyskie - praktyczne porady 22.03.18, 21:43
      Zaprosić sąsiadkę na kawę gdy zgadacie się w windzie o pogodzie
      Zrobić grilla i zaprosić jednak kogoś z pracy, że może ma ochotę
      Zaproponować jakiejś znajomej w pracy by razem do kina iść w ramach wolności od mężów a w przyszłości się umówić z resztą rodzin na kręgle
      Proponować, zapraszać, pytać, organizować.
      Oraz mieć jakieś kółko zainteresowań, kuzynka jest w klubie morsów, stamtąd ma wielu znajomych. Inny kolega płetwonurek, nawet żonę w tym klubie znalazł. Umawiać się na eventy z facebooka, dużo osób szuka tam towarzystwa choćby do biegania , albo zainteresować się czy w pobliżu nie ma lokalnej grupy co lubi pograć w kosza czy siatkówkę czy piłkę nożną.. Odzywać się do ludzi, interesować, to jakiś procent z nich to odda.
    • arabelax Re: Życie towarzyskie - praktyczne porady 22.03.18, 23:37
      A mnie zawsze zastanawiają parki zarośnięte, że wszystko razem, że solo znajomych to już nie mają. Kobiety często tak mają, jak misio pysio się pojawi to już tylko on, a później nagle okazuje się, że nie ma z kim się spotkać, albo jak rozwod/rozstanie, to sierotka Marysia bez swojego świata, swoich rzeczy, znajomych.

      Tak mi się skojarzyło. Nie Twój przypadek chodzi, bo piszesz, że ktoś tam jest tylko zajęci.

      Zauważylyscie coś takiego?
    • werdipurke Re: Życie towarzyskie - praktyczne porady 23.03.18, 08:53
      to ze z ludzmi z pracy nigdzie nie chodzisz a z rodzicami w szkole „nie umiesz się przebić” to świadczy p twoich predyspozycjach osobowościowych. nie jesteś otwarta, nie masz łatwości w zagajaniu, nawiązywaniu kontaktów, nie masz inicjatywy, śmialości itp

      co mogę polecić? rozmawiaj z ludźmi, otworz sie na przyjaźnie, ztaraj sie odwzajemniać np gdy ktis Ci cos opowiada w pracy-slychaj z zaangazowaniem, dodaj od siebie podobna historie jako wsparcie a po czasue zapytaj o kontynuację. tak sie nawiązuje bliższe relacje. miej inicjatywe, najpierw zaproponuj wspolne wyjscie po kawe na zewnatrz biura lub po cos na drugie sniadanie do sklepu, potem zaproponuj wspolny wypad na zakupy ciuchowe lub piwo po pracy. ze znajomymi w szkole tez najpierw rozmawiaj, popros o telefon, facebooka, wymieniaj smsy i w koncu jak pojawi sie „temat” zaproponuj kawe.

      a tak zapytam-nie macie w tym wieku swojego grona przyjaciół? jakiejś paczki z którą jezdzicie czasem gdzies, przyjaznicie sie itp?

    • turzyca Re: Życie towarzyskie - praktyczne porady 23.03.18, 09:35
      Jeśli masz większe luźne grono, to zarządzić spotkania co miesiąc np. w pierwszą sobotę miesiąca. W jakimś pasującym miejscu, kulkownia, restauracja, pijalnia piwa, zależy od ekipy. Nie każdy musi przyjść co miesiąc, czasem przyjdą ledwo trzy osoby, czasem cały skład. Ale ogólnie człowiek się przyzwyczaja, zaczyna uwzględniać w planach i znajomości kwitną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka