novalijka39
24.03.18, 01:48
Psycholog nazwał mojego 11 letniego syna “typem naukowca” czyli szybko przyswaja wiedzę, dużo czyta, interesuje się światem, rysuje, pisze, tworzy ale ciągle ma braki zadania, z matematyki ma kiepskie stopnie, bo nie zapisuje wszystkich obliczeń i odpowiedzi, notatki w zeszycie ma niepełne i zapisane czymkolwiek np różową kredką bo tylko to było w piórniku, nie wie za co dostał ocenę, spóźnia się bo się zamyśla przy ubieraniu i siedzi bezczynnie 15 min, wychodzi z łazienki z szamponem na głowie bo zapomniał spłukać, generalnie wszystko gubi, zapomina, nie zaznaczy w książce, nie zapisze, nie wie. No i ciągle błaznuje.
I moje pytanie: jak pomagać takiemu dziecku? Proszę o sprawdzone sposoby i praktyczne porady mam, których dzieci mają tak samo. Jeśli chodzi o mnie to staram się nie wyręczać i usamodzielniać - np ma listę zadań do wykonania rano np. spakować śniadanie, zabrać klucze. Po powrocie ze szkoły przegląda co zadane zanim wszystko uleci z pamięci. Zrobiliśmy listę co zabrać do szkoły na każdy przedmiot itp, itd. Próbuję go nauczyć jak się zorganizować, żeby nie ponosić na każdym kroku konsekwencji swojego „nieogarnięcia”. I przede wszystkim nie pokazuje mu że jest jakiś „inny” zwyczajnie tłumaczę że trzeba sobie ułatwiać i organizować życie, żeby żyło się lepiej.