swetta
01.04.18, 10:23
Oboje z mężem jesteśmy w już po 40 tce. Mamy dwoje dzieci, mieszkanie w bloku (wystarczające, bo pokój gościnny, małą sypialnię i dzieci mają po swoim pokoju). Posiadamy też domek letniskowy w turystycznej miejscowości gdzie spędzamy prawie wszystkie cieplejsze weekendy (od wiosny do jesieni) plus wakacje. Możemy sobie na to pozwolić, gdyż ja mogę pracę wykonywać "zdalnie". Tak ostatnio zastanawiamy się, czy warto byłoby wybudować dom ? Czy nie ma sensu.... Zwłaszcza , że na razie to mamy jedynie gotówki na pół działki budowlanej na obrzeżach miasta czy pod miastem (np 3-5 km od ścisłego miasta). Więc byłoby to oczywiście za jakiś czas, parę lat? Czy na kredyt .... Nawet jeśli miałby to być mały domek do 100 m2, parterowy to na razie funduszy na ten cel brak, a uważam, że życie z kredytem w naszym wieku to nie najlepszy pomysł... Owszem fajnie byłoby mieć własny ogródek, ale też trzeba o wszystko dbać (kosić, odśnieżać) no i jak już wspomniałam w cieplejsze dni wyjeżdżamy do domku letniskowego więc ogród nie jest nam w zasadzie potrzebny...Teraz mieszkamy w bloku w centrum, wszędzie blisko to też duży plus. Sąsiedzi bardzo dobrzy.... Może to taka chwilowa myśl u nas... W sumie sami do końca nie wiemy, nawet bardziej jesteśmy za tym, by nie brać kredytów i nic nie budować... No ale jestem ciekawa zdania innych osób. Może ktoś był w podobnej sytuacji i napisze jaką podjął decyzję i czy dziś podjąłby taką samą?