nota_bene0
05.04.18, 07:40
Drogie ematki, nakreślam ten temat, aby poznać wasze opinie. Z góry już dziękuję za takowe. Poznaliśmy się podczas długiej podróży, utrzymywalismy że sobą kontakt potem już tylko mailowy. Fajny, życiowy facet. Pomimo, że przeszedł w życiu bardzo dużo, nie okazywał tego po sobie. Pomimo, że znaliśmy się krótko, opowiedział o tym co przeżył... Mam męża, oczywiście nie mogłoby być nic poza przyjaźnią. On już nie szukał nikogo, swoją wielką, jedyną miłość pozostawił w sercu. Ostatni mail ze zdjęciami z paraliżu śnieżnego w Stanach, z jego psem, bałwan, który ulepil jego syn z dziewczyną. Potem kolejny mail z linkiem fajnych, nistalgicznych piosenek... I koniec. Zapytałam, czy wszystko w porządku, potem złożyłam życzenia świąteczne. Cisza. Nie zamierzam już pisać, nigdy. Bo tak przyjaciele nie postępują przecież. Dodałem na koniec, że nieładnie. Bez odzewu. Nawet mąż pyta co u niego, czy coś się mu nie stało. Teoretycznie nie wiem, mam nadzieję, że nic. Martwię się trochę, bo taka jestem. No dobra, może nawet więcej niż trochę. Tak trudno napisać, wszystko ok, ale spadam np...🤔 Ech, faceci. Gdyby nic się mu nie stało, to jaki powód zakładacie? Faceci tak mają, że znikają bez słowa? Mialyscie już kiedyś taki przypadek? Jak to sobie wytłumaczyć? Pozdrawiam ☺️