ksiądz idiota!!!

11.10.04, 14:08
Mam być chrzesną,więc w sobotę byłam na naukach przed chrzcielnych,które prowadził ksiądz proboszcz.Zadawał różne pytania rodzicą jak i chrzenym.Jedno pytanie które skierował do mnie było "czy gdy jest matka,ojciec i jedno dziecko to jest już rodzina?"Gdy ja odpowiedziałam że TAK i powiedziałam że sama mam taką rodzinę on na to mi powiedział że nie jestem chrześcijanką,nie powinnam być matką chrzesną dla tego dziecka i wogóle będzie najlepiej ja wyjdę z tego spotkania,gdyż rodzina jest dopiero wtedy gdy jest matka,ojciec i PRZYNAJMNIEJ 4 DZIECI!!!!
Gdy inni uczestnicy tego spotkania zaczeli z nim dyskutować że w dzisiejszych czasach mało kogo stać na tak dużą rodzinę,on stwierdził że takich jak my to powinno się "za młodu utopić"
Jakaś paranoja się porobiła z tymi pseudo księżulkami!!!
Pozdrawiam mamaDominiki
    • michiko Re: ksiądz idiota!!! żadna nowość 11.10.04, 14:12
      mojej mamie tez sie w swego czasu dostało ze ma jedno dziecko. Tylko sie
      rozmnażać ciekawe czy kościół dołoży na utrzymanie kolejnych dzieci???
    • merlott Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:15
      smile)))))))))

      ja juz dawno przestalam sie przejmowac tym, co mowia ksieza. tyle, ze smutne
      to, bo przez takie postawy ludzie zniechecaja sie do Kosciola..
    • szymanka Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:16
      kolejna prowokacja?
      • michiko jasne ze prowokacja 11.10.04, 14:19
        jak tylko cos o kościele pisze sie nie tak to zaraz prowokacja. Księża to
        ludzie z krwi i kości i czasem poprostu fanatycy
        • ma.dzia Re: jasne ze prowokacja 11.10.04, 14:21
          michiko napisała:

          > jak tylko cos o kościele pisze sie nie tak to zaraz prowokacja. Księża to
          > ludzie z krwi i kości i czasem poprostu fanatycy


          no wlasnie jak sie zle o ksiedzu mowi to teraz sie nazywa atak na koscoil i
          polskosc czy jakos tak.
          • michiko tak! atak na kościół, komuchy itd 11.10.04, 14:25
            okropnośc Polska robi się krajem wyznaniowym aż strach pomyśleć co bedzie kiedy
            do władzy dojdzie LPR i reszta. Zapłoną stosy jak nic! A przecież przed wiekami
            Polska byłą krajem bez stosów - tolerancja itd
        • szymanka Re: dlatego prowokacja, że 12.10.04, 08:19
          nie chce mi się wierzyć, że jak napisała autorka postu
          >on stwierdził że takich jak my to powinno się "za młodu utopić"<
          chyba, że autorka podkoloryzowała smile

          co reszty treści, od dawna wiadomo, że Kościół właśnie takie poglądy na rodzinę
          propaguje...


          --
          sygnaturka gdzieś się zgubiła, podobnie jak ja
          • michiko nie sądzę Kościół od dawna się panoszy 12.10.04, 08:34
            i niestety nie ma widoków na to żeby kler wziąć za Mordę, obłożyc podatkami i
            sprowadzić na ziemię
      • ma.dzia Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:20
        Dlaczego prowokacja? Przeciez nie od dzis wiadomo,ze wiekszosc ksiezy nie ma w
        sobie z grosz pokory,potrafia byc niemili do bolu i gdzies maja swoje owieczki,
        no chyba,ze dobrze sie zaplaci...
    • mama_radka Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:21
      Uśmiałam się. Ciężko utrzymać jedno dziecko, co dopiero 4? Takimi tekstami
      najlepiej się nie przejmować i tyle. Ja mam jedno dziecko, i chcemy mieć z
      męzem jeszcze jedno, aby radek miał siostrzyczke, lub braciszka i tyle, aby nie
      był jedynakiem. A może by zrobić coś takiego - taki test, niech księza wezmą na
      wychowanie male dziecko, np. z domu dziecka, i niech zobaczą co ile kosztuje,
      ciekawe czy później beda to samo mówić, oczywiście pieniązki to niewszystko,
      ale jak wychować dzieci w skrajnej biedzie? Kiedy np. nie było by na chleb. a
      co z resztą?
    • isma Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:23
      Blad w argumentacji. To nie ma nic do rzeczy, kogo stac, a kogo nie.
      Trzeba sie bylo ksiedza zapytac, na jakich dokumnetach Magisterium Kosciola
      opiera swoj poglad o czworce dzieci. A nie ma takich wink)).
      Skarga do kurii, proste.
      • lusia8 Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:29
        Ja bym powiedziała księdzu, żeby zastanowił się co wogóle wygaduje. Czy według
        niego 3/4 społeczeńswta polskiego nie posiada rodziny?
        Na waszym miejscu postarałabym się o chrzest dziecka w innej parafii bo chyba
        by mnie krew zalała,że moje dziecko jest chrzczone przez pseudoksiędza.
      • wioolinka Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:32
        isma napisała:

        > Blad w argumentacji. To nie ma nic do rzeczy, kogo stac, a kogo nie.
        Tak na dobrą sprawe to tam chyba nikt nie wiedział co ma powiedzieć,wszystkich pozatykało!
        Ten ksiądz stwierdził,że skoro ja mam tylko jedno dziecko muszę używać środków antykoncepcyjnych,a to już jest poważny grzech!Zapytał wtedy mojej kuzynki,czy ona jest świadoma tego że grzesznicę bierze na maykę chrzesną swojego dziecka!!Poprostu zgroza!!!
        • aga_olivka Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:36
          Tak jak mówi Isma złóżcie na niego skargę.Bezkarność niektórych księży woła o pomstę do nieba.
        • isma Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:37
          A to sie trzeba bylo zapytac, dlaczego - przeciez jest NPR?
          Co do grzesznicy zas, to czytajacy Pismo sw. katolik zapewne wie, ze wedle slow
          Chrystusa lekarza nie potrzebuja zdrowi, tylko ci, co sie zle maja. Teologia
          nazywa to "swietym kosciolem grzesznych ludzi". Tak, ze, zes grzesznica,
          Ameryki ksiadz nie odkryl.

          Ej, kochanie, troche wiedzy o wlasnym kosciele wink)), i zaden pseudoksiezulek
          Wam nie bedzie straszny wink)).
    • mik5 Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:34
      Współczuję! Swoją drogą, jak to jest, ze sama nigdy nie natknęłam się na
      księdza-idiotę, a jestem praktykujacą katoliczką (no cóż, wydało się), może
      dlatego, ze nigdy nie byłam "chrzesTną". Co prawda raz pewien ksiądz chciał
      mnie odwieść od pomysłu pójścia do pracy po macierzynskim, ale w bardzo
      delikatnych słowach. Acha, niedawno słyszłam tez "z ambony", ze wolno rodzicom
      bic dzieci, ale więcej grzechów księży nie pamiętam.
      I jeszcze małe uogólnienie: podejrzewam, ze opisywany ksiądz byl starszym
      człowiekiem, może brak mu było zrozumienia dzisiejszych realiów, młodsi bywają
      z reguły bardziej życiowi...
    • melka_x Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:41
      Poziom wyższego szkolnictwa jest w Polsce żenujący, więc co się dziwić, że i
      zseminariów wychodzą niedouczeni i granatem od pługa oderwani księża, takie
      osoby można takich spotkać w każdej grupie społ. Inną sprawą jest że od
      księdza -podobnie jak od lekarza, nauczyciela, pedagoga- powinno się wymagać
      więcej, dlatego zgadzam się z Ismą co do zasadności skargi do kurii.
    • michiko ja niestey trafiłam na księży idiotów i zakonnicę 11.10.04, 14:42
      Ponieważ tata jest policjantem i kilku wujków nosi mundury innch służb byłam
      szykanowana na lekcjach religii którejeszcze odbywały sie w salkach przy
      parafii. W związku z tym samodzielnie powiedziałam Pa i wiecej na religię nie
      posząłm to był w 4 klasie szkoły podstawowej. I nie byłam u bierzmowania.jakoś
      nie cierpię z tego powodu. Mysle ze jak w każdym zawodzie sa ludzie i ludziska.
    • desire.et Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 14:48
      ehhh... cisnienie mi skacze na takie teksty (czyt. argumentacje ksiedza)....
    • le_lutki Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 15:02
      Mojej Babci, ktora jedno dziecko urodzila za okupacji a drugie w ciezkich
      latach piezdziesiatych tez ksiadz (przy konfesjonale dla odmiany) na
      haslo "dwoje dzieci" odpowiedzial: to nie po katolicku.
      Moja Babcia po prostu wstala od konfesjonalu i wyszla (zalujac do tej pory, ze
      zostawila we wzburzeniu parasolke wink Nie wiem, czy od tamtej pory byla do
      spowiedzi czy nie. Dodam, ze za czasow wojennych i nie tylko babcia zrobila
      wiecej "dobrych uczynkow" i po prostu zachowala sie jak prawdziwy CZLOWIEK
      ratujac innych czesciej niz niejeden katolik, czy inny. I nie jestem w stanie
      zrozumiec dlaczego ten ksiadz kwalifikowal ja do katolikow nie po jej
      uczynkach, tylko po ilosci dzieci... Po prostu nie te kryteria co trzeba...
      Dla mnie to wstyd i hanba mowic nakazywac ludziom ile maja miec dzieci, a juz
      szczegolnego wyrazu nabiera to w swietle ciezkiej biedy jaka panowala w czasie
      wojny i po niej... Ale moze po prostu ten ksiadz jej nie zaznal, albo zaznal
      sam, a nie patrzyl jak gloduja jego dzieci. Samemu ze soba przeciez mozna
      zniesc o wiele wiecej niedogodnosci niz kiedy cierpia dzieci...
      • isma Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 15:13
        No, ja to tez znam - w moim rodzinnym w domu zazwyczaj przy okazji wizyty
        duszpasterskiej zwanej koleda, ksiadz po jakichs wstepach zwykle rytualnie
        zagajal: a mieszkanie macie panstwo takie duze, a dziecko tylko jedno...
        I wtedy moja Mama z rowna delikatnoscia i wdziekiem rytualnie odpowiadala: tak,
        prosze ksiedza, dziecko jest istotnie jedno, mieszkanie jest istotnie duze, zas
        drzwi w nim sa tam...

        Na naukach przedmalzenskiech tez uslyszelismy, ze Kosciol oczekuje od nas
        trojga dzieci. Zastosowalismy manewr opisywany w powyzszym poscie. Poskutkowalo
        bez pudla wink)).

        Wszedzie sie moze zdarzyc balwan albo cham. Tyle tylko, ze jak dotyczy to,
        powiedzmy, dermatologa, to jakos zadnej z nas nie sklania to do ataku na cala
        medycyne, albo lekarzy tej specjalnosci w ogolnosci...
        • le_lutki Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 15:21
          Oj isma, i tu sie mylisz smile Najczesciej jedno/dwa niefortunne spotkania z
          niewydarzonymi medykami sklaniaja wiekszosc znanych mi (chocby z tego forum)
          Polakow do podsumowania: polska sluzba zdrowia jest taka i owaka a
          nie "trafilam na beznadziejnego lekarza". To naprawde bardzo czeste.

          A od siebie dodam, ze przez cale moje zycie w Polsce moj bilans ksiezy
          katolickich wyglada tak: 2 normalnych, prawdziwych ksiezy, a na drugiej szali
          niekonczaca sie procesja mniejszych lub wiekszych niestety ale prostakow albo
          ludzi, ktorzy sie mineli z powolaniem a mysmy mieli pecha na nich trafic czy to
          w salce katechetycznej, czy to na tzw "koledzie", czy to przy jakichs
          innych "duszpasterskich" okazjach. Dlugo by opisywac te galerie typow ludzkich,
          naprawde - nie pora i nie miejsce. Moze rzeczywiscie ja i moja rodzina mamy
          jakiegos pecha, zgoda.
          Pozdrawiam
          • isma Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 16:07
            Le Lutki, bardzo Cie lubie, naprawde smile))).
            Wlasnie, widzisz, w odniesieniu do lekarzy poziom ogolnosci konczy sie
            na "polskiej sluzbie zdrowia". A w odniesieniu do katolicyzmu nie: nie
            mowimy "ksieza katoliccy w Polsce", tylko "Koscioł Katolicki" jest taki czy
            owaki. Ten Kosciol, ktory z natury swojej jest powszechny ;-O.

            Katolicyzmowi w Polsce daleko do idealu, to pewne. W szczegolnosci grzeszy on
            triumfalizmem, ktory wprost wynika z historii, i jest niestety w wielu
            srodowiskach pielegnowany. Ale to sie zmienia. A w innych krajach juz wyglada
            zupelnie inaczej wink)).
            • le_lutki Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 16:36
              O, isma - i tu sie zgadzam. Nie chce wyjsc na jakas pro-francuska-katoliczke,
              ale fakt faktem ze to wlasnie francuscy ksieza "zrehabilitowali" w moich oczach
              nieco wizje ksiezy katolickich w ogole(choc tak naprawde wystarczy byc dobrym
              czlowiekiem i juz wcale nie potrzeba byc dobrym katolikiem, mozna nim byc "przy
              okazji").
              Jakos wieksza sympatia zapalalam do ksiedza, ktory swoja rozklekotana renault
              L4 objezdzal 4 parafie w okolicy zeby odprawic msze, a kiedy - cala przejeta
              wewnetrznym problemem i rozterka przywloklam sie kiedys do kosciola we
              Francji,z zamiarem spowiedzi - ksiadz wzial mnie za reke, posadzil na lawce w
              bocznej nawie, poklepal po rece i po prostu zapytal w czym rzecz nie
              odstawiajac przy tym calej szopki z konfesjonalem, klekaniem przed soba itp -
              bardzo milo wspominam te rozmowe, wyszlam autentycznie pokrzepiona, co mi sie
              nigdy nie zdarzylo w Polsce, bo wychodzilam rozdygotana z nerowow najczesciej.
              Nawet, jak pisalam w innym watku, wstawka o delikatnym miesie golebicy
              nastawiala mnie przyjaznie do ksiezy (badz co badz byl najpierw zabojadem a
              potem dopiero ksiedzem i natura zabojadzka wziela gore wink
              Poza tym jest norma, ze ksiadz przed msza, jak gospodarz, stoi u wejscia do
              kosciola i wita swoich parafian, wiekszosc zna osobiscie (chodz nie chodzi sie
              tu po koledzie!), wie kto ma problem, kto ma chore dziecko (ok, zgoda - ma tych
              parafian mniej niz statystyczny polski ksiadz), nie ma specjalnych mszy dla
              chorych - tych chorych bierze sie po prostu blizej oltarza, komunie, oprocz
              ksiedza, rozdaja zwykli ludzie (wiem, ze to wielu Polakow strasznie szokuje) i
              nie ze zlotej miseczki tylko obitej glinianej, na ofiare wrzucalo sie 1 franka,
              nie wiecej, teraz pewno pol euro. Dla dzieci sa organizowane zajecia w czasie
              kazania (ktorego i tak nie rozumieja) i na ten czas zabiera sie je do salki
              obok gdzie dostaja wlasna, "mala" wersje kazania - to takie inne rozwiazanie
              dla mszy dla dzieci w Polsce, uwazam ze nie zle, bo rodzice na mszy dla dzieci
              moga sie czuc rownie nie na miejscu jak dzieci na mszy dla doroslych (ja
              pamietam, ze nudzilam sie okropnie i rozrabialam jak pijany zajac)...Jest wiele
              przykladow.

              A tak na koniec mi sie przypomnialo, ze mamy tu na obczyznie znajomych Polakow,
              ktorzy tylko w polskim kosciele na msze (po polsku), tylko z polskim ksiedzem,
              czytaja na mszy itp - i dobrze. Ja tam nie chodze (z przyczyn wiadomych) ale w
              zyciu zlego slowa ode mnie nie uslyszeli, choc mamy sie do siebie jak piesc do
              nosa. Lubie ich i juz. I strasznie mnie zabolalo, kiedy wspomnialam kiedys przy
              okazji, ze Grubcia bedziemy chrzcic za 2 tygodnie.
              - Gdzie?
              - No tutaj, tam, gdzie bralismy slub.
              - W zyciu bym nie ochrzcil dziecka we Francji!! Tutaj to jakas SEKTA jest (sic)
              a nie kosciol...
              Coz, nic nie odpowiedzialam, bo nie lubie rozpoczynac takich debat z osobami
              rownie radykalnymi. Zalowalam tylko, ze wczesniej nie ugryzlam sie w jezyk i ze
              w ogole powiedzialam o chrzcie...
              • isma Re: Wschod i Zachod 11.10.04, 16:47
                wink)).

                A ja troche znam Kosciol Katolicki na Ukrainie, na Bialorusi, w Rosji... I tam
                tez to jest kosciol ubogi, moze nie tak intelektualnie wyrobiony, ale szczery w
                swojej wierze, kosciol intuicyjnie realizujacy Soborowa mysl o tym, ze
                Kosciolem sa wszyscy wierzacy, a nie kler (jak sie to niektorym Polakom - tak
                katolikom, jak i "antykatolikom", wydaje).
                Moi tesciowie dobrze dostali w kosc za to, ze sa katolikami (tesc byl
                nieochrzczony, nawrocil sie jako dorosly), i dlatego np. na pojekiwania
                gnebionego jakoby przez zydokomune ks. Jankowskiego - ale i na oburzenie
                zyjacych w polskim katolandzie braci protestantow - moge patrzyc z dystansem.

                I dlatego mam dobre zdanie o Kosciele Katolickim w ogolnosci...
              • le_lutki Dla rownowagi :) 11.10.04, 16:51
                Zeby nie bylo, ze o francuskich ksiezach dobrze a o polskich zle albo wcale wink
                Przyklady koronne mam dwa, wiec da sie wytrzymac (nawet znajac moja sklonnosc
                do krasomowstwa, khm...)
                jeden to mlody, pekaty ksiadz prowadzacy wspolnote muminkowa, do ktorej
                uczeszczal moj brat - zwany w bliskich kregach ksiedzem-szalikowcem, bo jest
                strasznym fanem Wisly i ma nawet swoj szalik smile Dodam dla sprawiedliwosci, ze
                otaczala go ekipa fantastycznych mlodych wolontariuszy jak najzupelniej
                swieckich, ktorzy caly swoj wolny czas oddawali ludziom (dzieciom) z ZD choc
                mogli robic w tym czasie wiele innych rzeczy. Ludziom (wszystkim) tym nalezy
                sie caly moj szacunek i podziw.
                Drugi typ to staruszek ksiadz jezuita, dobrze juz po osiemdziesiatce i bardzo
                przygluchy. Ciezko sie z nim rozmawia ale jest przekochany i - jak mowi moj
                papa - jest to najbardziej urocza d...z uszami jaka zna (przepraszam
                wszystkich, ktorych to moglo urazic, ale oddaje sedno sprawy).
                Pomijajac inne aspekty jego dzialania, ksiadz ten z anielska wprost
                cierpliwoscia "poniewierany" jest od wczesnych lat mlodosci przez pewna starsza
                pania z mojej rodziny, ktora - mowiac krotko - jezdzi po nim jak po lysej
                kobyle domagajac sie, zeby jej dal wreszcie swiety spokoj, krzyczy na niego
                (taki juz ma temperament ta osobka), wyrzuca drzwiami - on wraca oknem.
                Zapewniam, ze z tracji wieku i powolania nie ma to nic wspolnego z amorami wink
                Kiedy H. jest chora i nie zadzwoni po lekarza, potrafi dniami calymi nic nie
                jesc, ojciec ten swiatobliwy tak dlugo bedzie kolatal do drzwi wsrod pomstowan
                az nie otworzy i nie da sobie podstawic obiadu pod nos, kiedy trzeba bylo
                gwaltownie odmalowac jej mieszkanie, ojciec przyslal swoich klerykow, zawsze
                zreszta jakis zagladnie sprawdzic jak sie zyje H., kiedy bywaja u moich
                rodzicow, H. i ojciec jezuita po pieciu minutach przechodza prawie do
                rekoczynow (tzn H. przechodzi) a ojciec potulnie znosi (a my sie pocieszamy ze
                w sumie dobrze, ze i tak polowy nie slyszy wink - on ze jej znalazl taka dobra
                farbe a ona ze nie chce jego farby, przeciez juz mu mowila, on ze jutro obiadek-
                ona, ze jesc nie chce i tak dalej w ten desen od jakichs 60 lat. Ja osobiscie,
                jakbym nie byla tolerancyjna, to bym kochana H. wlasnorecznie w ucho huknela za
                takie zachowanie ale za bardzo ja lubimy smile Ojca tez, wiec sadzamy go
                przezornie na drugim koncu stolu smile
                Pozdrawiam
                • isma Re: Dla rownowagi :) 11.10.04, 17:02
                  Druga prawidlowosc:
                  zakonnicy na ogol prezentuja wyzszy poziom niz ksieza diecezjalni.
                  Tez lubie jezuitow wink))
    • asmsdg1 Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 17:24
      Ja też miałam kontakt z księdzem o podobnych poglądach,z tą różnicą ,że tamten
      zrobił mi AWANTURĘ w moim własnym domu ,podczas kolędy.Usłyszałam,że jestem
      wyrodną matką ,bo krzywdzę mojego jedynaka itp.itd.Nie muszę chyba dodawać,co
      się we mnie działo,od tej pory nie wpuszczam niestety księdza na kolędę.
      • procesor Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 18:40
        No jakby na mnie taki ksiądz trafił.. smile

        Zastanwie mnie bezmyślność takiego księdza - bo co on wie o kobiecie do której
        taka mowę wstawia??
        A może nie może miec więcej dzieci bo zdrowie nie pozwala? A może nie donosila
        ciązy? Ileż kobiet cierpi z takich powodów - i jak taki księżulo rzuci taki
        tekst to aż boli.
        Choćby dlatego nie powinien tak mówić - nie wie na ogół NIC o człowieku z
        ktorym rozmawia. A tak w ogóle to tzreba takiego zapytac ile miał rodzeństwa??
        • ania.silenter_exunruzanka Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 19:34
          Na wstępie: jestem praktykującą katoliczką, a pomimo to bardzo mnie rażą tego
          typu tekstysad((.

          procesor napisała:

          > No jakby na mnie taki ksiądz trafił.. smile

          Na mnie teżsad((
          >
          > Zastanwie mnie bezmyślność takiego księdza - bo co on wie o kobiecie do
          której
          > taka mowę wstawia??

          Dokładniesad((

          > A może nie może miec więcej dzieci bo zdrowie nie pozwala? A może nie
          donosila
          > ciązy? Ileż kobiet cierpi z takich powodów - i jak taki księżulo rzuci taki
          > tekst to aż boli.

          Więcej taktusad, czasem można dotknąć prawdziwej tragedii ludzkiejsad, o której
          on - jako nierodzic - nie ma bladego pojęcia.

          > Choćby dlatego nie powinien tak mówić - nie wie na ogół NIC o człowieku z
          > ktorym rozmawia.

          Święte słowasmile.
          pozdrawiam
    • mamamonika Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 19:44
      faktycznie, madry to on nie jest smile A na pewno taktowny, no i z tym topieniem
      też bardzo po chrześcijańsku zabrzmiało...
      Moja znajoma poszła do spowiedzi, a tak ksiądz zaczął ostro pytać o szczegóły z
      życia intymnego. Znajoma nie wytrzymała i spytała - a co, chce się ksiądz ze
      mną umówić?
      Ksiądz kłapnął drzwiami i wyszedł wink)
      A tak na poważnie - w każdej profesji zdarzy się jakieś chodzące
      nieporozumienie niestety
      Monika
      mama 3 dzieci (zarzekam się uroczyście, że żaden ksiądz w tym palców nie
      maczał wink))
      • procesor Re: ksiądz idiota!!! 11.10.04, 20:17
        Ano są księża i księżska.. smile Ja tez katoliczką jestem.

        Niestety, rózni są księża - bo to wszak tylko ludzie.
        Ale kiedyś omal z rekolekcji nie wyszłam, tak mna wstrząsnęła teoryjka księdza
        rekolekcjonisty.. Jest to niewątpliwie jedno z niewielu kazań jakie mi w głowie
        zostały. Nieczęsto tak sie denerwuje w kościele jak wtedy. Uch. Az ze złości mi
        sie włosy zjeżyły na głwoei (poważnie od paru lat tak mi sie robi jak sie
        zdenerwuję mocno lub wystraszę smile ).

        Czasem myślę że zniesienie celibatu otworzyłoby oczy wielu kapłanom na to czym
        naprawdę jest małżeństwo i rodzina. Z tym że to stworzyłoby nowe problemy ale
        już w innych dziedzinach niż dziś. smile

        PS Jeszcze jedna możlwiośc odpowiedzi takiemu księdzu to "Pan Bóg mnie wolną
        wola obdarzył i miał w tym swój cel".
        • utalia Re: ksiądz idiota!!! 12.10.04, 00:27
          Ja bym zlozyla skarge na takiego ksiedza, ze "odstrasza" od wiary swoimi
          pogladami i zachowaniem. Utalia
    • evee1 Re: ksiądz idiota!!! 12.10.04, 02:28
      Ech, ja jako praktykujaca katoliczka tez napotykalam w zyciu roznych ksiezy.
      W czasie szkoly sredniej (wtedy na lekcje religii byly przy kosciolach)
      religii uczyl nas wspanialy ksiadz. Byl cichy, spokojny, a mimo to prowadzil
      lekcje tak, ze niektore do tej pory pamietam. Towarzystwo, w ktorym normalnie
      buchala burza hormonow (nastolatki smile!!) w czasie tych lekcji siedzialo jak
      trusie i sluchalo. Tego sie nie zapomina!! Niestety po dwoch latach ksiadz
      pojechal na misje do Rwandy. Ale takich ksiezy na palcach jednej reki mozna
      policzyc.
      W ogole ja nie mam niestety wysokiego mniemania o "ogolnonarodowym" polskim
      katolicyzmie. Jak wiecie mieszkam na stale zagranica i szerokim lukiem omijam
      polskie koscioly. Sa pompatyczne, nudne i jakies takie malo rodzinne. Kazania
      malo maja wspolnego z codziennym zyciem i rzadko cos z nich dla siebie jestem w
      stanie wydobyc. Czesto zaczynam sluchac i widze juz, ze to kazanie numer 7.
      Chodze wiec tam tylko jak musze smile). Znacznie bardziej odpowiada mi atmosfera
      w kosciolach katolickich innych nacji. Tam moge do kosciola isc cala rodzina,
      nie musze dzieci zostawiac w domu, widze, ze spolecznosc zyje i angazuje sie w
      zycie parafialne i ludzie do kosciola chodza dlatego, ze wierza, a nie z
      przyzwyczajenia.
      Ale znamy jednego polskiego ksiedza, ktory jest po prostu bardzo dobrym
      czlowiekiem, a przy tym nie pozbawionym poczucia humoru. On nam dawal slub i
      on chrzcil nasze dzieci. Z kazdego dziecka sie cieszy, ale nie wchodzi z
      buciorami w niczyje zycie. Jest otwarty na ludzi jacy by nie byli, czego pewnie
      nie mozna powiedziec o ksiezach, ktorych opisujecie.
      Na rekolekcjach nawet stanal kiedys w naszej "obronie". Nauki dawal dosc znany
      rekolekcjonista z Polski, my przyszlismy (jak zwykle) z dziecmi i ten
      rekolekcjonista okreslil nasza obecnosc w kosciele jako niepozadana (smieli
      przyjsc z dziecmi i przeszkadzaja). Nasz ksiadz dziekujac potem temu
      przyjezdnemu za nauke skomentowal to, ze do kosciola maja jednak prawo
      przychodzic wszyscy, z dziecmi czy bez i takie tam. Potem na osobnosci jeszcze
      bardzo nas przepraszal za zachowanie tamtego. No, dobry czlowiek po prostu.

      Ja bym wyslala skarge do kurii, ale to wlasnie dlatego, ze jestem katoliczka i
      chcialabym, zeby kosciol byl lepszy, bo naprawde moze byc smile).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja