Sypiając z katem

30.04.18, 16:25
Odnośnie wątku o przemocowym mężu, mam pytanie które nurtuje mnie już jakiś czas...
Pani pisze, ze od 8lat sypia z mężem, przez którego jest wykończona psychicznie, tylko wówczas gdy go o to poprosi... No właśnie, poprosi jest tu kluczem.
Ja osobiście nie wyobrazam sobie sypiać z kimś kto mnie gnoi i nie wykazuje jakiegokolwiek szacunku. Nie wyobrazam sobie czuć jakikolwiek popęd do drania przez którego płacze. Nie wyobrazam sobie mieć z nim seksu nawet z jego inicjatywy a tym bardziej prosić o niego...
Jakie jest Wasze zdanie? Może ja się unioslam duma (przez to mam za swoje i jestem samotna), a gdy nie chciałam seksu to słyszałam ze nim „gram” i jest on w nagrodę za dobre zachowanie...
    • kkalipso Re: Sypiając z katem 30.04.18, 16:46
      Miałam kiedyś koleżankę która zapisywała kiedy współżyła z mężem, jej zdaniem zbyt rzadko - opowiadała o tym przy każdej okazji, imprezie/odwiedzinach/rozmowie telefonicznej tak żeby słyszał. Była gotowa na wszystko oby tylko seks w kalendarzy odhaczyć.
    • karmelowa_bombonierka Re: Sypiając z katem 30.04.18, 17:02
      Myślę że nie da się na zimno, zdroworozsądkowo wyjaśnić co siedzi w głowie kobiety doświadczającej długotrwałej przemocy małżeńskiej. Jej mózg funkcjonuje inaczej, aktywne są różnego rodzaju mechanizmy obronne, wyparcia, blokady - nie ma tu co mówić o rozsądku, normalnych reakcjach. Przemocowcy dobrze wiedzą jak "urobić" kobietę. To proces trwający wiele lat, pranie mózgu często na mistrzowskim poziomie. Mam okazję obserwować kilka takich związków już od lat. Tylko w jednym kobieta po latach gnojenia podjęła decyzję by walczyć - reszta trwa w tych chorych związkach mając milion wymówek by nie walczyć i nic nie zmienić. I ja wierzę że one w te wymówki wierzą - choć są absurdalne.
    • triismegistos Re: Sypiając z katem 30.04.18, 17:21
      Nie jest łatwo zrozumieć normalniej, nie doświadczajacej przemocy osobie co się dzieje w głowie kogoś, kto doświadczał długotrwałej przemocy w związku. Każdej się wydaje, że ona nigdy w życiu by sobie na takie cos nie pozwoliła, że by oddała i uciekła, i nikt nie rozumie jak można chcieć tkwić w takim chorym układzie.
      To się zaczyna powoli, stopniowo, w takie sposób, że to osoba doświadczająca przemocy czuje się winna. Bo za mało zarabia, bo miała za dużo facetów wcześniej, bo jest za głupia, zbyt niezdarna, za mało zaradna, ma fatalne wykształcenie, jest brzydka, zaniedbana, albo wręcz przeciwnie, pusta i próżna, za mało/ za dużo książek czyta, źle sprząta, jest wredna, za mało się poświęca, cokolwiek. I nie tyle zasłużyła na wszystko, co ją spotyka, ale wręcz ma szczęście, że ktoś ją w ogóle chce.
      • chatgris01 Re: Sypiając z katem 30.04.18, 19:45
        Ktos, kto sie daje wpedzac w poczucie winy, raczej nie ma pewnosci siebie i poczucia wlasnej wartosci... nie wierze, ze KAZDEGO sie da tak urobic. Przemocowcy starannie wybieraja swoje ofiary, pod katem psychiki/osobowosci wlasnie.
        • triismegistos Re: Sypiając z katem 30.04.18, 21:00
          Oczywiście, ty byś nigdy sobie na to nie pozwoliła, jesteś ponad to wink
          • chatgris01 Re: Sypiając z katem 30.04.18, 21:10
            Nie ponadto, ale przy pierwszych sygnalam zapala mi sie czerwona lampka, poza tym na brak szacunku wobec siebie nikomu nie pozwole. Ale ja najbardziej kocham siebie tongue_out Nie mam najmniejszej sklonnosci do poswiecen.
            BTW, mialam kiedys eksa, ktory przejawial zapedy w tym kierunku (krytyka, wysmiewanie). Szybko zostal eksem wink
            • triismegistos Re: Sypiając z katem 01.05.18, 10:32
              No widzisz, jesteś taka super, że nigdy cię to nie spotka wink Obyś się nie pomyliła.
              • chatgris01 Re: Sypiając z katem 01.05.18, 13:40
                Dla mnie podstawa bycia w zwiazku jest wzajemny szacunek. I nie odczuwam potrzeby bycia z kims w zwiazku, rownie dobrze moge zyc sama, lubie to. W razie jakichkolwiek pierwszych symptomow braku szacunku, po prostu sie wymiksowuje, nie moge z kims takim wspolnie zyc. Dlaczego uwazasz, ze to czyni ze mnie kogos super? Dla mnie to normalne.
                • triismegistos Re: Sypiając z katem 01.05.18, 13:45
                  Bla, bla bla.
                  • chatgris01 Re: Sypiając z katem 01.05.18, 13:55
                    Ale o co Ci chodzi, bylas w zwiazku przemocowym? Nie krytykuje kobiet, ktore byly, kazdy sie moze pomylic, ale uwierz, ze sa kobiety, ktore w to nie wejda, kwestia osobowosci glownie (i zadna w tym ich zasluga, ani zadna wina w tych, co weszly).
                    A to, ze psychopaci starannie wybieraja swoje ofiary (takie, ktore sa podatne na "urobienie"), to prawda. I zadnej winy tych urobionych w tym nie ma. Ludzie sa rozni, ze ktos jest podatniejszy psychicznie na manipulacje (kwestia psychiki, osobowosci, uwarunkowan z dziecinstwa), to nie jego wina, ani powod, zeby go naduzywac z tego powodu...
                    • jola-kotka Re: Sypiając z katem 01.05.18, 21:46
                      Masz racje nie kazda kobieta jest materialem na ofiare
    • jolie Re: Sypiając z katem 30.04.18, 17:31
      Zgadzam z głosami, że trudno przykładać normalną miarę do przemocowego związku. Ale i tak zawsze bardziej mnie dziwi chęć współżycia i pociąg do męża/konkubenta, który bije dziecko a nawet znęca się nad nim. Ktoś taki z automatu jest aseksualny, to przecież odpad i dno.
    • jola-kotka Re: Sypiając z katem 30.04.18, 17:53
      Kazdy czlowiek jest inny ale tez seks jest czyms naturalnym czego zdrowy czlowiek potrzebuje. Wiec mozna to sobie wytlumaczyc ze robisz to z tym kogo masz najblizej. W zwiazkach przemocowych seks jest tez takim spoiwem ktore mydli oczy ofiary bo daje chwile szczescia zapomnienia, czesto podnosi wiare ze jednak nie jest tak zle itd. Psychologia.I tak to sie kreci przez lata
      • niu13 Re: Sypiając z katem 30.04.18, 19:50
        Oczywiście niezrozumiałe, ale psychologicznie zrozumiałe- bywa tym kobietom tak źle, że muszą sobie zapewnić odrobinę iluzorycznego szczęścia.
    • aerra Re: Sypiając z katem 30.04.18, 19:50
      Przeczytałam "sypiając z kotem" (nie podejrzewałam zoofilii, tylko standardowe panoszenie się futrzaka w łóżku, żeby nie było...)
      Ale co do właściwego tematu, to ja sobie też nie wyobrażam. Po cholerę mi seks z kimś takim?
    • leyre2 Re: Sypiając z katem 30.04.18, 19:55
      Pani pisze, ze od 8lat sypia z mężem, przez którego jest wykończona psychicznie, tylko wówczas gdy go o to poprosi...


      Dlatego uwazam ze to troll a nie prawdziwa osoba. Nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego, na takiego faceta nie moglabym apojrzec i zapewne juz bym z nim od dawna nie byla.
      • jola-kotka Re: Sypiając z katem 30.04.18, 20:06
        To powod masz z du.,. Te co w morde dostaja przez iles tam lat tez sypiaja z oprawcami.
      • aka-tka Re: Sypiając z katem 30.04.18, 21:02
        No i właśnie tego dziewczyny nie rozumiem... tez jestem po ciężkim związku, gdzie stopniowo partner zaczął wzbudzać we mnie wstręt. Nie byłam na tyle silna aby od razu odejść ale seks prawie nie istniał, przez co zaczęły się kłótnie, bo powinnam dbac o mężczyznę... jednego nie rozumiał on, ze już na niego patrzeć nie mogę, po prostu nająć w głowie wszystkie wyzwiska i czyny miałam odruch wymiotny na mysl o seksie z nim- raczej wyładowaniu agresji zamiast aktu miłości
        • leyre2 Re: Sypiając z katem 30.04.18, 21:59
          No wiec wlasnie, normalna reakcja to wstret, niechec do osoby i takze seksu z ta osoba, dla mnie to nawet przede wszystkim. Moglabym uprawiac seks z kims kto nie jest mi bliski, ale nie z kims na kogo nie moge patrzec bo mnie nie szanuje i stosuje wobec mnie przemoc (jakakolwiek). Seks to bylaby pierwsza rzecz na ktora odeszlaby mi ochota, chyba musialby mnie zgwalcic, proszenia o to takiego gnoja nawet sobie nie wyobrazam. Wiec albo troll albo osoba mocno zaburzona.
          • jola-kotka Re: Sypiając z katem 01.05.18, 03:09
            Bo nie jestescie ofiarami przemocy nie macie upranych mozgow nikt wam nie wmowil ze jestescie nic nie warte . Ktos napisze moj maz stosowal przemoc ale ja odeszlam. Ok bo nie kazda kobieta jest materialem na ofiare. Nie mam takich doswiadczen osobiscie ale znam mechanizm i wiem jak to dziala.
          • mapt Re: Sypiając z katem 01.05.18, 14:01
            www.pcpr.suwalski.pl/wyjscie-z-cienia-poradnik-dla-osob-doswiadczajacych-przemocy.pdf
Pełna wersja