aka-tka
30.04.18, 16:25
Odnośnie wątku o przemocowym mężu, mam pytanie które nurtuje mnie już jakiś czas...
Pani pisze, ze od 8lat sypia z mężem, przez którego jest wykończona psychicznie, tylko wówczas gdy go o to poprosi... No właśnie, poprosi jest tu kluczem.
Ja osobiście nie wyobrazam sobie sypiać z kimś kto mnie gnoi i nie wykazuje jakiegokolwiek szacunku. Nie wyobrazam sobie czuć jakikolwiek popęd do drania przez którego płacze. Nie wyobrazam sobie mieć z nim seksu nawet z jego inicjatywy a tym bardziej prosić o niego...
Jakie jest Wasze zdanie? Może ja się unioslam duma (przez to mam za swoje i jestem samotna), a gdy nie chciałam seksu to słyszałam ze nim „gram” i jest on w nagrodę za dobre zachowanie...