jola-kotka
26.05.18, 02:50
Ostatnio nie czuje sie dobrze fizycznie, nie wiem pogoda heh. Czuje sie zmeczona, rozbita, boli mnie to tu to tam. Stracilam troche poczucie czasu , ktory to tam dzisiaj jest.
25 urodzimy pani mamy

. 26 dzien matki tego bym pewnie nie przeoczyla siec, tv by przypomniala. No i mamunia dzwoni o 24 z awantura " wlasnie skonczyly sie moje urodziny, nawet nie zadzwonilas" . Fakt zapomnialam, przeprosilam. Zyczenia zlozylam. Po czym mi podziekowala i zakonczyla " jutro sie nie fatyguj, nie dzwon".
Zdziwiona nie jestem znam ja bardzo dobrze.
Mam ochote sie odegrac i serio nie zadzwonic tylko wtedy bedzie foch na rok.
Dzwonic nie dzwonic?
O matce i naszych relacjach kiedys pisalam wiele razy, trzy lata temu bylysmy na wspolnej terapii , stosunki sie poprawily, akcje typu fochy od czasu do czasu pozostaly.
Mam ochote jej dopiec, nie zadzwonic. Z drugiej strony urodziny nie maja az takiej rangi jak dzien matki tak mi sie wydaje i ten jej foch moze miec uzasadnienie. Co byscie zrobily gdyby mama wam wypalila taki tekst jak wyzej?