Wpadka i foch.

26.05.18, 02:50
Ostatnio nie czuje sie dobrze fizycznie, nie wiem pogoda heh. Czuje sie zmeczona, rozbita, boli mnie to tu to tam. Stracilam troche poczucie czasu , ktory to tam dzisiaj jest.
25 urodzimy pani mamy smile. 26 dzien matki tego bym pewnie nie przeoczyla siec, tv by przypomniala. No i mamunia dzwoni o 24 z awantura " wlasnie skonczyly sie moje urodziny, nawet nie zadzwonilas" . Fakt zapomnialam, przeprosilam. Zyczenia zlozylam. Po czym mi podziekowala i zakonczyla " jutro sie nie fatyguj, nie dzwon".
Zdziwiona nie jestem znam ja bardzo dobrze.
Mam ochote sie odegrac i serio nie zadzwonic tylko wtedy bedzie foch na rok.
Dzwonic nie dzwonic?
O matce i naszych relacjach kiedys pisalam wiele razy, trzy lata temu bylysmy na wspolnej terapii , stosunki sie poprawily, akcje typu fochy od czasu do czasu pozostaly.
Mam ochote jej dopiec, nie zadzwonic. Z drugiej strony urodziny nie maja az takiej rangi jak dzien matki tak mi sie wydaje i ten jej foch moze miec uzasadnienie. Co byscie zrobily gdyby mama wam wypalila taki tekst jak wyzej?
    • rosapulchra-0 Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 03:26
      Zadzwoniłabym.
    • paniusia.aniusia Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 05:29
      Zadzwoniłabym . Mama to mama smile
    • znowu.to.samo [...] 26.05.18, 05:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:33
        O 5:38 hm. Tez ciekawa pora takie uzaleznienie masz?
    • butch_cassidy Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 08:12
      Zadzwoniłabym.
      Niektórzy mają hopla na punkcie pamiętania o ich urodzinach czy imieninach. Najwyraźniej dla Twojej mamy też to ważne, skoro foch był. Zapomniałaś, przyjmij, że ona tak ma i nic a nic się nie przejmuj.
      Dając się wciągać w wojenkę, raczej się do niej nie uwalniasz psychicznie, a wręcz przeciwnie.
      No chyba, że chcesz ją odciąć, ale chyba jednak nie, jak wnoszę z Twojego posta.
    • positronium Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:02
      Zadzwoń, pokaż że jesteś ponad focha.
      Bo w sumie, to nie chodzi o to, czy złożysz mamie życzenia, tylko o sam gest pamięci o jej święcie. Ja też jestem z tych zapominalskich, więc mam temat przećwiczony na kilka sposobów. Zadzwonienie jest najlepszym wyjściem. Krótko i miło, a będzie po bólu.
    • lady-z-gaga [...] 26.05.18, 09:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:31
        A psychicznie wrecz przeciwnie smile
    • alpepe Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:27
      Twoja mama pije? Bo dzwonić w celu opieprzu nie jest normalne.
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:31
        Nigdy nie pila smile
        • alpepe Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:43
          Ciężko mi coś doradzić, bo moja mama się nigdy tak głupio i niedojrzale nie zachowywała, ale zadzwoń, będziesz miała pewność, że jesteś w porządku.
          • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 12:22
            Moja tak od kiedy pamietam die zachowuje , taki typ . To akurat to jedna z lagodniejszych jej akcji.
      • hummorek Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 11:02
        Oj kochana, nie trzeba pić. Moja też takie akcje odwala. Kiedyś nawet przyszla osobiście z awanturą 😎, zapomniałam o jej imieninach.
    • dziennik-niecodziennik Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:28
      Nie zadzwonilabym. Może napisalabym smsa.
    • memphis90 Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 09:36
      Wyślij dziś bukiet kwiatów /owoców. I zadzwoń. Telefon z hasłem "nie dzwoń do mnie, nie zależy mi" oznacza "poczułam się olana i zraniona, więc pokaż, że ci jednak zależy".
      • yukkonaka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 10:19
        I dlatego nie można tego normalnie zakomunikować, tylko trzeba stosować szantaż emocjonalny i manipulację?
        Zachowanie matki toksyczne, nie dziwię się, że była terapia, zwłasza z perspektywy wiedzy o chorobie Jolki. Tyle, że na terapii powinni nauczyć, jak w takiej sytuacji postąpić.
        Jolka, jeśli nie chcesz dalej grać w jej toksyczne gierki powinnaś być ponad focha, zadzwonic i powiedzieć, że dzwonisz szczerze ale spodziewasz się, że będzie foch i teksty w stylu „no proszę, jednak dzwonisz” i że sobie tego nie życzysz.
        • snakelilith Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 13:42
          yukkonaka napisał(a):

          > I dlatego nie można tego normalnie zakomunikować, tylko trzeba stosować szantaż
          > emocjonalny i manipulację?

          By ta wyniszczająca wojna trwła dalej i każda strona miała swoje poczucie małego tryumfu. Matka, gdy strzela kolejnego focha i córka, która pokazuje swoją wyższość moralną wysysłając kwiaty i życzenia niepochodzące od serca. Czasem ma się wrażenie, że ludzie tego potrzebują i normalność ich nudzi.
          • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 13:44
            To o corce to wiedza skad?
            • yukkonaka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 13:55
              To był obraz sytuacji, gdybyś postąpiła zgodnie z radą memphis90.
          • yukkonaka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 13:54
            Dokładnie.
      • amsterdama Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 16:52
        Zrobiłabym tak jak Memphis. Po co uprawiać gierki? Kocham mamę, więc olewam focha i robię co należy.
    • kornelia_sowa Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 10:08
      Ja dziś jadę do Mamy na cmentarz. Nie żyje prawie 10 lat.
      Statystycznie na ematce większość ma rodzicielkę toksyczną, okropną, wtrącającą się, okrutną, dziecinna (zachowanie Twojej matki jest dziecinne).
      Moja gdybym nie złożyła życzeń, raczej pomyślałaby : "musi mieć jakiś kłopot/problem, skoro zapomniała. Trzeba jej pomóc"

      Bardzo mi jej brakuje, ale gdy czytam niektóre wasze wpisy, to sobie myślę że w ogólnym rozrachunku jestem mocno do przodu. Miałam Mamę krócej niż większość, ale jakość relacji była 300 % zdrowsza i byłam większą szcześciarą niż inni.
      Tym bardziej mi Jej brakuje.

      Współczuję Ci.
      • kornelia_sowa Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 10:11
        PS. Ja bym jednak zadzwoniła. Tylko że ja jestem mocno obiektywna, bo oddałabym wiele za możliwość 10 minut rozmowy z Mamą. Ja nie mogę, ale Ty tak,. Nigdy nie wiadomo jak długo.
        • kornelia_sowa Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 14:04
          nieobiektywna oczywiście
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 12:31
        Tylko budowanie relacji z elasnym dzieckiem tak mi sie przynajmniej wydaje nalezy do rodzicow , trudno jest od np. 3 latki tego wymagac a to jest proces od poczatku od pierwszego dnia. Twoja mama eidocznie to potrafila moja i wiele innych nie. Ja poprosilam ja o terapie , ja jej nie olalam totalnie bo dawno powinnam to zrobic. Ja proponuje jesj wspolne wyjazdy itd. Roznie bywa miedzy nami nadal, juz nie ma akcji typu " jak ty wygladasz" , kiedy ostatni raz bylas u kosmetyczki", " za duzo jesz" , " do czego ty sie nadajesz" to pamietam z dziecinstwa i dlugo pozniej . Ale wlasnie z racji tego ze zdaje dobie sprawe z uplywajacego czasu, faktu ze kiedys moze jej nie byc a przeciez pomimo wszystko ja ja kocham nie odsunelam sie od niej, zawalczylam o nas poprosilam o terapie, latwo nie bylo ale sie zgodzila. Efekty widac golym okiem ale niestety pewne zachowania sa silniejsze od niej . Ona mysli ze jej jako matce szacuneknalezy sie z automatu i ja dlugo tez tak myslalam teraz wiem, ze niekoniecznie tak musi byc. Trudny dla mnie temat, bardzo trudny.
        • kornelia_sowa Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 14:07
          No, ja nawet przez moment nie twierdziłam, że jakakolwiek wina w kiepskiej relacji rodzic -dziecko jest po stronie dziecka.
          Dlatego napisałam , ze współczuje. I wiem, ile miałam szczęśćia, ze mi się trafiła na rodzica dobra mama. Dobry człowiek. Taka była też Jej mama.
        • hummorek Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 16:58
          jola-kotka napisała:

          Ona mysli ze jej jako matce szacuneknalezy sie z autom
          > atu i ja dlugo tez tak myslalam teraz wiem, ze niekoniecznie tak musi byc. Trud
          > ny dla mnie temat, bardzo trudny.
          Boże, jak ja Cię rozumiem. Ściskam, trzymaj się, bo to jest cholernie trudne.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 10:24
      Wyslij jej kwiaty poczta a potem zadzwon smile zmiekczona bedzie i powinno byc dobrze.
    • ga-ti Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 12:41
      Moja mama sama nie pamieta o swoich urodzinach, u nas w rodzinie od dat zawsze był (i jest) tata smile Podejrzewam, że gdyby tata nie zapisal w kalendarzu, nie wspominał wcześniej to i o naszych urodzinach, imieninach moja mama by nie pamietała i to nie dla tego, że nas nie kocha, po prostu tak ma.
      Zadzwoniłabym, z uśmiecham na twarzy i pieśnią na ustach smile bez wypominania i wracania do nocnego telefonu. Na cholerę się później męczyć przez rok.
    • snakelilith Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 13:36
      U mnie w rodzinie urodziny są ważniejsze od Dnia Matki. Urodziny są indywidualne, Dzień Matki jest takim trochę spędem, przymusem społecznym. Zwykle w okolicach takich rozporządzonej z góry miłości pojawiają się zresztą takie dramatyczne rodzinne wątki. Odpuść więc sobie dla własnego zdrowia psychicznego, a jak musisz koniecznie, bo nie potrafisz uciec przed konformizmem, to wyślił matce smsa z życzeniami. Masz wtedy spełnienie obowiązku. Czego bowiem oczekujesz? Że nagle stanie się cud i wasza relacja stanie się inna? A jak ktoś swoją matką kocha i chce jej podziękować, to może zrobić i bez okazji wiele razy w roku.
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 18:58
        Nasza relacja teraz jest duzo lepsza niz byla od kiedy pamietam do 35 roku mojego zycie. Terapia naprawde bardzo pomogla. Spedzamy ze soba wiecej czasu, potrafimy wytrzymac weekend w jednym pokoju hotelowym, potrafimy godzine gadac o niczym przez tel. Kiedys po dwoch zdaniach byla draka. Jesli spedzalysmy czas razem to musialbyc przy tym moj ojciec inaczej awantura. I to nie matka je robila ona tylko rzucala jakas uwage a mi juz sie gowna gotowaly i od slowa do slowa... . Gdy mialam lat nascie mieszkalam z rodzicami takich awantur nie bylo , walczyc z nia nauczyl mnie moj poerwszy maz tylko ta walka przyniosla wiecej szkod niz pozytku. W koncu doszlam do sciany z tad pomysl terapii , byla potrzebna i zalecana miedzy innymi tez dla dobra toku leczenia anoreksji.
        Zadzwonilam, zlozylam zyczenia, kwiatow nie wysylalam to juz za duzo po wczorajszym. Milo fajnie a na koniec " a jednak zadzwonilas" nawet nie chce mi sie rozkminiac co autor mial na mysli. Ogolnie to to byl zawsze kanal teraz jest kanalik a super nigdy nie bedzie . Dalam kwiaty , prezent tesciowej i zobaczylam w jej twarzy , oczach to czego nigdy nie widzialam u swojej matki. No coz zycie.
    • mama-ola Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 19:32
      Po pierwsze się rozczarowalam. Myślałam, że będzie o nieplanowanej ciąży i fachu z tego powodu smile

      A po drugie, jak ktoś w fachu mówi "nie dzwoń", to ma na myśli: "koniecznie zadzwoń, nie zapomnij po raz drugi". Więc dzwoń i miła bądź jak gdyby nigdy nic.
      • mama-ola Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 19:33
        fochu - miało być, ale autokorekta wiedziała lepiej
      • jola-kotka Re: Wpadka i foch. 26.05.18, 23:18
        Nie no u mnie wpadka to niemozliwe smile
    • mozambique Re: Wpadka i foch. 28.05.18, 11:12
      i matka i córka - obie nienormalne
Pełna wersja