Dieta ketogeniczna - próbował ktoś?

30.05.18, 13:55
Odbiegając trochę od tematu tłuszczu i cellulitu, ale nie za daleko, mam pytanie. Zna ktoś te dietę? Próbował? Z jakim skutkiem? Co oan daje? jak wpływa na ciało i samopoczucie? Tak mnie kusi, bo i tak nie lubię wszystkiego co na bazie mąki, bez ryżu i kasz mogę żyć, za to lubię tłuszcz. Odpowiedzi w stylu nie znam się, ale wypowiem się proszę sobie darować, nawet jakby wątek miał paść śmiercią głodową wink
    • alicia033 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:02
      forum.gazeta.pl/forum/search,.html?&author=&forumId=567&query=ketogeniczna&title=
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:04
        cool, dzięki
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:06
      Szkoda tylko, że to wątki sprzed ponad roku a chętnie bym pogadała a nie tylko poczytała.
    • princy-mincy Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:07
      Moja kuzynka i jej mąż są na tej diecie.
      On w pół roku schudł ponad 13 kg (miał z czego).
      Ona mniej, bo i nie miała nadwagi, ale ona to dla sportu trzyma dietę (uprawia cross fit). Oboje uważają, że czują się o wiele lepiej na tej diecie, o której nie mówią dieta a styl życia.
      Podobno regularnie kontrolują nerki,
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:18
        Po co nerki? To może szkodzić nerkom?
        • chocolatemonster Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:34
          Za duzo bialka szkodzi nerkom. Moze je nawet uszkodzic. A weglowodany potrzebne sa do zycia.
          • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:52
            Dieta ketogeniczna nie musi byc oparta na bialku tylko na tluszczach, wiec nie szkodzi az tak bardzo.
            • hanusinamama Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 05.07.18, 18:14
              Tak nie zaszkodzi nerkom za to woreczek zólciowy moze nie dać rady. Sorry ale zadna dnieta "jem jeden rodzaj zywnosci" nie jest zdrowa. Ani białkowa, ani tłuszczowa...nie wiem czy nie lepiej nauczyc sie jesc zdrowo ale na zawsze. Zrezygnować z pewnych dan, z pewnego rodzaju jedzenia. Dla zdrowia a przy okazji i waga spadnie. Odpowiednia ilosc ruchu plus zdrowa dieta (biało, ęglowodany, zdrowe tłuszcze, minerały witasminy). Nikt nie mysli co bedzie jak zrezygnuje z tej diety?
              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 05.07.18, 22:08
                "Nikt" nie myśli, bo "nikt" nie zamierza z niej rezygnować wink Wątroba nie lubi połączenia cukrów, tłuszczów i białek w jednym. Eliminując cukry, czynię to co jem lżej strawnym. Woreczek już dawno mi nie dokuczał. W każdej diecie ważny jest umiar. Ja zastąpiłam chleb majonezem a kasze i makarony orzechami wszelkiej maści wink a poza tym jem wszystko. No może ograniczyłam też owoce do tych o niskim indeksie glikemicznym. Ta dieta pozwala mi jeść więcej tego, co lubię, bez obawy, że utyję. Poza tym sport, sport, sport. Codziennie poruszać trochę nogami i innymi częściami ciała robi dobrze.
                Waga schodzi powolutku, ale nie przygotowuję się na żaden konkurs, ani na plażę, więc terminy mnie nie gonią wink
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 17:33
            Ale stosowałaś? Jeśli nie, to przeczytaj jeszcze raz post startowy.
          • 3-mamuska Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 22:04
            chocolatemonster napisała:

            > Za duzo bialka szkodzi nerkom. Moze je nawet uszkodzic. A weglowodany potrzebne
            > sa do zycia.

            Tylko ze w tej diecie nie trzeba jeść za duzo białka i warzywa tez są węglowodanami które mozesz jeść.
            A węglowodanów 20-30 g na dobę a białka też 1-2 g na kg masy ciała.

            Ja lubie taka dietę i lepiej się na niej czuje po zbożach czyje się zamulona, mam częstsze bóle głowy.
            Niestety mam mocno zakorzenione nawyki jedzenia kanapek/makaronów/ryżu/zimniaków.
            Stram sie ograniczać maksymalnie.
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 11:17
              Mam dokładnie te same odczucia po zjedzeniu zbóż. Dlatego staram się zmienić sposób odżywiania, bo zaczynało się to zmieniać w przewlekłe zmęczenie. Poza tym wiele rzeczy świadczyło o tym, że nerki mam bardzo obciążone. Teraz z czasem trochę lepiej.
              Na szczęście ja jako dziecko byłam notorycznym niejadkiem i sama ograniczałam sobie te wszechobecne węglowodany. wolałam nie jeść niż zjeść makaron...
              • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 13:55
                Ania-z-lasu, czy Ty nie masz grupy krwi 0?
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:15
                  Nie i zastanawiam się dlaczego nie mam bo by mi się wszystko zgadzało wink Myślisz o diecie zgodnej z grupą krwi?
                  Chyba są jakieś inne względy, które powodują takie a nie inne upodobania żywieniowe i nie zamierzam ich więcej ignorować tylko po to, żeby pasować do schematu i innej piramidy żywieniowej wink
                  • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:19
                    Tak, wlasnie pomyslalam o tej teorii diety zgodnej z grupa krwi, bo od lat sie waham, czy jest sluszna, czy tez to wymysly. Lekarze roznie mowia i nie wiem, komu wierzyc.
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:23
                      Ja uważam, że to tylko teoria, piękna, owszem, ale życie jest zbyt skomplikowane, by dało się każdego wcisnąc w jakąś tabelkę. W odżywianiu dobrze jest słuchać siebie, oczywiście pomijając uzależnienie od cukrów. Jak się człowiek z niego wyrwie, to lepiej czuje co tak naprawdę mu potrzeba. Poza tym nie na darmo człowiek jest istotą dominującą na tej planecie, potrafi się przystosować i jest wszystkożerny.
                    • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 14:30
                      Mam grupę A i w zasadzie moje preferencje żywieniowe zgadzają się z zaleceniami diety dla tej grupy krwi. Moze cos w tym jest 😊
                      • konsta-is-me Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 14:39
                        Tez mam A i cos w tym jest.
                        • ardzuna Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 16:29
                          Dieta oparta na grupie krwi to podobno bzdura. Widział ktoś kiedyś jakieś rzetelne badania na ten temat?
                    • al_sahra Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 03:47
                      chatgris01 napisał(a):

                      > Tak, wlasnie pomyslalam o tej teorii diety zgodnej z grupa krwi, bo od lat sie
                      > waham, czy jest sluszna, czy tez to wymysly. Lekarze roznie mowia i nie wiem, k
                      > omu wierzyc.

                      Nie ma dowodów naukowych ani na zasadność tej diety ani na jej faktyczne działanie.

                      academic.oup.com/ajcn/article/98/1/99/4578345
                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3893150/
                      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29659952

                      Tu bardziej przystępne omówienie tych artykułów:

                      www.reuters.com/article/us-blood-type-diets/no-science-behind-blood-type-diets-idUSBRE94T0XD20130530
                      www.sciencedaily.com/releases/2014/01/140115172246.htm
                • zwierzakowa13 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 18:29
                  A o co chodzi z grupą krwi 0?
                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:17
                    "Grupa krwi O pojawiła się ponad 50 000 lat temu i jest zdecydowanie najbardziej rozpowszechnioną grupą krwi na naszej planecie. 45% światowej populacji ma grupę krwi O. Jest to główna grupa krwi u Majów w Ameryce Środkowej i Ameryce Południowej, w Peru, wśród ludu Navajo - rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, u Eskimosów na Grenlandii, wśród Aborygenów w Australii. Grupa O jest również dominującą w całej Afryce, wśród Buszmenów, Zulusów, oraz wśród ludów Mikronezji, Melanezji i na Południowym Pacyfiku. Jest to najstarsza grupa krwi właściwa dla prymitywnych ludów zbieracko-łowieckich."
                    Cytat ze stronki www.ja-i-ty.pl/zdrowie/kalkulator-grupy-krwi/grupa-krwi-dziecka.php

                    Czyli jako myśliwy zbieracz, powinnaś jeść tylko to co da się upolować, albo zbierać wink
                    Ja mam AB, czyli właściwie żywność przetworzona powinna mi służyć, ale tak nie jest... O czym cały ten wątek wink
        • princy-mincy Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:37
          Białko i ketony.
          Oni kontrolują mocz testami paskowymi, zwłaszcza ketony na początku diety trzeba sprawdzać, z tego co mówiła kuzynka.
          • chocolatemonster Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:39
            Rozumiem. Ale i tak balabym sie stosowac na dluzsza mete.
    • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:11
      Ja stosowalam/stosuje ale nie mega rygorystycznie, tzn. jem niewielkie ilosci weglowodanow. Spadek wagi jest obecnie bardzo powolny ale staly. Latwo ja utrzymac, jak na razie nie mam efektu jojo. Nie jestem glodna. Ze slodzikiem nie czuje w ogole, ze z czegos rezygnuje lub jestem na diecie.
      Z plusow - duzo lepsze zdrowie i odpornosc (raczej chorowita bylam). Lepsza koncentracja i szybsze myslenie, nie ma skokow cukru, nie ma wahan nastrojow. Z minusow - samopoczucie psychiczne wyraznie spada. Efektem ubocznym spalania tluszczu jest uwalnianie toksyn, co przeklada sie na gorszy wyglad skory i ogolnie samopoczucie.
      Sprobuj i zobacz czy jest dla Ciebie, bo nie wszyscy sie odnajduja. I raczej nie jest to tylko dieta na chwile, to raczej zmiana stylu zycia na stale.
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 15:47
        Zmiana stylu życia by mi odpowiadała, bo tak mniej więcej się odżywiałam w młodości.
        • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 16:31
          To powodzenia. Pierwsze 2-3 dni sa najtrudniejsze, pozniej jest ok, nie ma zachcianek i nie ciagnie z powrotem. A jak zjesz troche to nic nie bedzie.
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 17:36
            Zaczęłam stosować coś w ten deseń ok 2 tygodnie temu, z tym, że wyeliminowałam tłuszcze, więc jednak nie do końca to. I zostawiłam garstkę węglowodanów, dosłownie 10-15g dziennie. Na razie waga ani drgnęła. Podejrzewam różne rzeczy, zobaczymy co będzie dalej. Dorzucę do diety tłuszcze.
            • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 21:32
              Nadmiar bialka w diecie tez moze powodowac skoki insuliny tak jak weglowodany. Moze wprowadz wiecej zdrowych tluszczow to bedziesz miala czym sie najadac. BTW ja do tego tez stosuje IF, przerwa nocna 16 godzin.
              Na poczatku mi waga spadala szybko, cos kolo kilograma na tydzien. Teraz ok 1 na 3-4 tygodnie, ale nie mam nadwagi, wiec nie ma za bardzo z czego. W kazdym razie trzymam kciuki
              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:03
                Mnie mimo zmian w diecie nic nie spada. Nawet o 100g. NIe jestem w stanie tego wytłumaczyć. Po prostu tak jakby waga się zacięła, ani w tą, ani w tą. Kie licho? Ach, mam dwie wagi, nie zpotrzeby tylko z przypadku i one są zgodne, więc to nie waga.
                Nie, nie jem tylko białek, zielone warzywa, trochę drobnych owoców, no i najadam się do syta, tzn nie mam wrażenia, że głoduję, mimo, że ilośc pochłoniętych kalorii wieści się w przedziale trzycyfrowym. Wogóle nie jadam dużo, a od początku diety jeszcze mniej. Staram się ruszać, może za mało?
                • agonyaunt Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 13:08
                  Żeby schudnąć trzeba jeść, a Ty w wątku obok piszesz o 700 kcal - każdy porządny spec od odchudzania powie Ci, że to przynajmniej o połowę za mało.

                  A odpowiadając na pytanie tytułowe: znam kogoś, kto stosował, skończyło się spektakularną zrzutką kilogramów i jeszcze bardziej spektakularnym pogorszeniem zdrowia. Przy czym w parze ze zrzutką przyplątało się spaskudzenie wyglądu: szara ziemista cera, kruche paznokcie, potem jeszcze posypały się włosy. Niezbyt to zachęcające.
                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:07
                    Ale ja nie chudnę czy jem dużo czy mało, chleb czy bez chleba, obojętnie. Po prostu nie chudnę, jakbym była odlana z plastiku.
    • muchy_w_nosie Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 14:35
      Moja koleżanka kilka lat temu, później bardzo przytyła i dopiero dietetyk jej pomógł, dobierając właściwie zbilansowaną o odpowiednich porcjach. I właściwie to wrócila do swojej normalnej wagi - 2-3 kg, bo jednak organizm ma zaprogramowane jak ma docelowo wyglądać, jak genetycznie nie jesteś szczupły to musisz całe życie się pilnować jeśli masz być chudszy.
      Widzę to po wszystkich do okoła, np moja siostra zawsze ważyła 57-58 kg przy 162 cm wzrostu, kiedyś się odchydziła do 49 i po 4 latach znowu ważyła 57 kg. Ja mam tak samo ważę 62 kg, jak się odchudziłam do 51, to po 8 latach znowu 62, znowu się odchudziłam do 55 kg i po 2 latach znowu mam 62 kg. Mam zamiar już się nie odchudzać bo to bez sensu.
      • konsta-is-me Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 07.10.19, 16:23
        Gdzie organizm ma zaprogramowane jak ma docelowo wygladac??
        W ktorym miejscu ?
        I co to znaczy "genetycznie"?
        Geny maja wplyw na miliony rzeczy, w tym tkanke tluszczowa, ale upraszczanie sprawy do "chudy/gruby" bo "tak ma genetycznie" jest absurdalne.
    • quelquechose Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 16:39
      Ja miałam krótki epizod - ze względu na moje migreny (niektórzy doradzali - podobno epileptykom, autystykom się zapisuje). Problem miałam tylko taki, że ja nie jem mięsa oraz mleka, więc stanowiło to duże ograniczenie, bo trudno utrzymać ketozę. Ale udawało mi się przynajmniej przez parę dni w tygodniu i czułam się dobrze. Czasem myślę, by do tego nie wrócić, bo ostatnio migreny mi się nasiliły.
    • piernicola Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 17:14
      Przyjaciółka mojej matki była na tej diecie. Też lubi tłuszcz, a nie lubi warzyw. Schudła, ale wysiadły jej różne narządy wewnętrzne, nie pamiętam dokładnie co, ale nie tylko nerki. Po zakończeniu diety odnotowała spore jojo. Z tym że to osoba 60+ z nadwagą (choć nie otyła), więc stan zdrowia ogólny taki sobie.
      • quelquechose Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 17:37
        wydaje mi się, że zamierzenie jest takie, żeby to był styl życia - czyli przejść na stała, a od czasu do czasu robić sobie przerwy węglowodanowe (nasze ciało jednak potrzebuje). Teorii jest wiele - zapewne warto poczytać i z całą pewnością, jak z każdą dietą robić to z głową, czyli zapewnić sobie wszystkie najważniejsze składniki odżywcze i mikroelementy. Nie każdy jest na to przygotowany.
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 18:51
          Nie, oczywiście, trzeba się oczytać. Dużo czytam i lubię potestować na sobie wink
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 17:39
        ...ale nie wiadomo czy od tego. Ja tak jadałam naturalnie za młodu, bo nie lubię chleba, tych wszystkich kasz, mąk, makaronów, nie przepadam za słodkim za to lubię tłuszcz... przytyłam w ciąży i potem po przeprowadzce, bo zerwałam dobrymi nawykami...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 18:44
      Mój mąż ma taki styl żywienia. Mówi, że czuje się o wiele lepiej, schudł może ze 2kg - ale on chudnięcia nie potrzebował. Chciał ogólnie się lepiej poczuć.
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 18:53
        A szczegółowo, z tym lepszym samopoczuciem? Bo ja mam straszne problemy z pamięcią i stany depresyjne, jestem senna i raczej powolna. Wiem, że to wsztstko plaga naszych czasów, jak i może wiek, bo młoda już raczej nie jestem. Z tym, że chicałabym jakoś wyglądać i nabrać energii.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 20:14
          Więcej siły witalnej, szybsze myślenie itp. choć mój mąż to pan tabelka, więc ja tam nie odczuwam tego jego szybszego myślenia, analizuje jak analizował.

          Na stany depresyjne to można się udać po stosowne tabsy, żeby sobie pomóc od razu a równolegle wprowadzać zmiany w diecie itp.
          • verdana Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 21:40
            Moja znajoma próbowała z 7-8 lat temu. Schudła wspaniale, ponad 20 kg, wyglądała doskonale. Była na tej diecie dwa lub trzy lata. Po 8 latach wazy o 10 kg więcej niż przed dietą i ma bardzo poważne problemy ze zdrowiem, puchnie, zasypia w dziwnych momentach. Lekarze sugerują, że mogła tą dietą rozwalić sobie zdrowie. Więc nie polecam.
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:11
              Kiedy ja nie chudnę, na żadnej diecie. Tyję, jak jem węglowodany, których nie lubię i jem dla zasady. Zrzuciłam dwa lata temu 15 kg, z których trochę wróciło, a teraz chciałabym zrzucić jeszcze dziesięc a docelowo piętnaście, bo przy takiej wadze czułam się dobrze. No i ciało nie reaguje. Żadne wykluczenie cukrów, ograniczenie tłuszczów, węglowodanów nie zmienia wagi. Stoi jak zaklęta. To znaczy Bogiem a prawdą udało mi się zrzucić pięć i dalej ani rusz. Może dlatego, że mam już swoje lata?
              A koleżanka może rozwaliła sobie zdrowie powrotem do niezdrowego trybu życia? Kto wie? Ja puchnę, jestem senna, mam zaniki pamięci i deprechę bez diety. Jak ograniczam pewne produkty jest lepiej. Np jestem o wiele mniej senna.
              Być może winowiajcą moich problemów jest długotrwały stres. Nie wiem.
              • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 12:25
                ania-z-lasu napisał(a):

                > Kiedy ja nie chudnę, na żadnej diecie.

                Z doswiadczenia powiem, ze diety to zuo. Przestrzeganie to upierdliwosc, a po ich zakonczeniu przewaznie ma sie efekt jo-jo.
                U mnie skutkuje wylacznie zmiana nawykow zywieniowych (np. prawie calkowite wykluczenie chleba, brak kolacji) i ograniczanie porcji oraz niektorych produktow (smazonego, kalorycznego).
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:08
                  u mnie nawet to nie działa, jakbym miała jakąś blokadę założoną
                  • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 18:05
                    A sprawdzalas, czy nie masz insulinoodpornosci?
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 18:08
                      Miałam kiedyś cukrzycę ciążową, więc jest to całkiem prawdopodobne. I nie, nie sprawdzałam, bo na razie staram się podchodzic do tematu metodami naturalnymi. Zobaczymy z jakim skutkiem.
                  • ardzuna Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 11:24
                    ania-z-lasu napisał(a):

                    > u mnie nawet to nie działa, jakbym miała jakąś blokadę założoną

                    Idź do dietetyka, niech ci ustawi dietę.
                    Próbowałaś się w ogóle żywić zgodnie z piramidą zdrowego żywienia?
                    Znajomy lekarz tak sobie wykończył trzustkę taką dietą, że w trzy dni się zawinął z tego świata na zapalenie trzustki.
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 12:14
                      Do lekarza nie pójdę, bo mam do nich ograniczone zaufanie, spowodowane długotrwałym doświadczeniem. Każdy organizm jest inny i jego potrzeby są inne, ze względu na geny, środowisko, historię. A taki lekarz nie zbada dogłębnie bo nie ma jak i będzie chciał mnie wciskać w ramki.
                      Piramida się zmienia, to nie jest jakaś boska wytyczna. Np ja bardzo źle się czuję, jak jem cukry złożone czy proste i tyję w oczach.
                      Z tym zapaleniem trzustki to nie przesadzajmy. To nie jest tak, że wcinam tłuszcz. Po prostu ograniczyłam drastycznie cukry. Wiem, że idę w dobrym kierunku, bo pewne dokuczliwe objawy powoli ustępują. Nie jestem kimś, kto kurczowo trzyma się diety. Raczej kimś, kto lubi wsłuchiwać się w swój organizm, by wiedzieć czego mu potrzeba.
                      • ardzuna Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 13:51
                        Chwila. Cukry musisz jeść, bo bez tego mózg ci umrze. W odpowiedniej ilości, nie za dużo. Lepiej wielocukry niż dwucukry albo cukry proste.

                        Piramida się od dawna nie zmieniła i radzę ci spróbować. Kiedyś nasi przodkowie nie żarli tyle mięsa, poza najbogatszymi których dręczyły podagra, apopleksja i inne tym podobne dolegliwości.

                        Dietetyk jest po to, żeby ustawić ci indywidualną dietę dopasowaną do twojego organizmu. W przeciwnym razie wystarczyłyby wzorcowe diety z internetu.
                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:20
                          Ale kiedyś, kiedyś, praktycznie wcale nie jedli ziaren, zgadza się wink
                          Do dietetyka mnie nie przekonasz, ja nie z tych smile ale dzięki za rady.
                          Nie da się tak do końca unikać węglowodanów, tak, że raczej się nie przejmuję, bo najadam się do syta.
                          Spójrz chociażby na głupi kefir, jedna trzecia cukrów, len, też trochę jest, jagody, jak najbardziej, nawet w orzechach są, tylko mniej.
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:13
            no właśnie na to liczę i przy tej diecie czuję się dobrze, tylko ta waga nie spada, nie wiem dlaczego
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:17
            No i tabsów wolałabym uniknąć. Na razie nie jest tak źle. U moich teściów cała rodzina jedzie na tabsach odkąd ich znam, z miernym skutkiem, więc wolałąbym uniknąć stanu, w jakim się znajdują...
        • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 21:35
          Z mojego doswiadczenia na pamiec i sennosc moze pomoc. Stany depresyjne sie poglebia, bo brakuje takich malych przyjemnosci, euforii ktora daje skok cukru sad
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:15
            kiedy mnie cukier jest dość obojętny, przyjemność dają mi raczej słone potrawy
            • agonyaunt Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 13:35
              No to już wiesz od czego puchniesz.
              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:09
                ale ja praktycznie nie solę, piszę słone, w przeciwieństwie do słodkich, równie dobrze mogłam napisać niesłodkie
        • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 30.05.18, 22:12
          Senność, problemy z pamięcią, koncentracją itp miałam przy anemii. Gdy poziom żelaza podniósł się do ok 70 % normy było lepiej. Za jakiś czas znowu "zjazd". Przez przypadek w zasadzie zbadałam poziom B12 (przed rozpoczęciem diety wege) i to był strzał w 10!. Po zastrzykach było duużo lepiej.
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:28
            chciałabym uniknąć tak radykalnych posunięć, jak zastrzyki, ale przy okazji zbadam poziom B12... na razie kładę nacisk na produkty, gdzie naturalnie występuje ta witamina
            • mikams75 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.05.20, 23:13
              i wit. D zbadaj przy okazji.
    • konsta-is-me Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 09:17
      Probowalam kiedys przez chwile, ale czulam sie koszmarnie.
      I fizycznie i psychicznie-nigdy wiecej.
      Tylko, ze ja lubie weglowodany a tluszczu nie.
      Ale kolezanka stosuje i ma sie dobrze.
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:14
      Może mam tak jak ten Hindus Mataji big_grin On żyje dzięki energii słonecznej. Kto wie?
    • evee1 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:34
      Nie dla mnie zupełnie. Próbowałam ze dwa razy, ale ja robię strasznie słaba bez węgli. Poza tym ta dieta wymaga też jedzenia tłuszczu a ja ich po prostu nie lubię, a ileż można żreć awokado wink.
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 31.05.18, 15:43
        no to ja kocham tłuszcze, wszelkie jagody, orzechy, mięso, czyli ta dieta to dla mnie coś jak strzał w dziesiątkę, tylko się zastanawiam dlaczego i tak nie chudnę,
        i tak sobie myślę, insulinoodporność? Może jednak będę jeśc troche płatków owsianych albo orkiszowych
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 10:31
      Tak sobie tu będę popisywać, nawet jeśli wszechświat ma na to wywalone, może mnie to zmotywuje do wytrwałości...
      Nie uwierzycie, ale dzisiaj odnotowałam -700g na wadze. Nie do wiary.
      Od przedwczoraj naczytałam się o insulinooporności i włączyłam do diety produkty znane z tego, że są w stanie odwrócić tendencję i sprawić by organizm był na nowo wrażliwy na insulinę. Co zjadłam? 2g czarnuszki zmielonej, dodałam do kefiru. Łyżeczkę spiruliny dodałam też do kefiru. Tej ostatniej mieszanki nie polecam, fuj! Musiałam dolać octu, żeby to jakoś przełknąć. Dzisiaj mam zamiar wypróbować jeszcze herbatkę z liści berberysu. Opowiem jak było.
      • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 12:26
        Spiruline mam w kapsulkach, czarnuszki nienawidze i nie przelkne za skarby swiata (chyba tylko napar z tawuly blotnej jest gorszy, jesli chodzi o najbardziej swinskie w smaku dekokty odchudzajace), a jakie jeszcze produkty zapobiegaja insulinoodpornosci? Bo mnie zainteresowalas.
        Z mojej strony polecam pita litrami zielona herbate, u mnie sie sprawdza (na przyspieszenie metabolizmu).
        • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 12:27
          Berberysowi tez sie przyjrze.
          • howkeye Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.10.21, 22:25
            Berberys nie działa
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 13:47
          z racji twojego nicka voila! wink
          fr.prepareforchange.net/2018/01/06/inverser-la-resistance-a-linsuline-avec-ces-8-aliments/

          Ja lubię dziwne smaki to mi czarnuszka nie przeszkadza. Spirulinę mam w proszku niestety. Nie, żeby była niesmaczna, ale taka mdła!
          Co do zielonej herbaty, to wiem, ale unikam, bo śmierdzę po niej jak stara mysz...
          Kurkumy akurat nie mam, ale kupię, bo mi się skończyła, a zazwyczaj dużo dodaję do potraw.
          Wypiłam herbatkę z berberysu, na razie nic mi nie jest wink
          Z cynamonu to raczej będę robic wywar, oczywiście z laski, bo jakoś nie widze do czego mogłabym go dodać.
          • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 14:03
            O, dzieki! smile
            Kurkume mam, zenszen zazywam regularnie, nawet nie wiedzialam, ze ma tez takie dzialanie, czarne jagody jadam od czasu do czasu ze wzgledu na oczy (nawet aktualnie, dodaje do porannej owsianki), fajne to, bede sie wglebiac.
            Przypomnialo mi sie jeszcze (stosuje od czasu do czasu), lisc morwy bialej (napar) wypity po posilku, raz dziennie, obniza poziom cukru we krwi.
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 15:53
              imbir / gingembre
              ginseng / żeń-szeń
              tak na marginesie wink każdy może się pomylić. To tylko, żebyś nie jadła omyłkowo nie to co trzeba wink choć żeń-szeń też należy do cudów naury. Ale pewnie na co innego smile
              Morwę mam, popijam. Popijam też melisę, ponoć reguluje tarczycę, podobnie jak koperek czy orzechy brazylijskie.
              Piję też ocet z cydru, bio i niefiltrowany. Ponoć oczyszcza organizm. Oczywiście nie czysty, dodaję troszeczkę do szklanki wodym tak ok łyżki stołowej, może mniej. Tylko na zęby trzeba uważać, bo to kwas jednak. Poza tym pomaga trawić cukry, indeks glikemiczny tego co się zjadło po nim drastycznie spada. Dlatego Francuzi tacy szczupli, że po każdym posiłku wcinają sałatę z vinaigrette wink
              • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 19:53
                Tez po kazdym obiedzie wcinam salate z vinaigrette (na takim wlasnie occie), ale samo to mi nie wystarcza, zeby nie tyc, musze sie caly czas pilnowac, co i ile jem...
                Czy sok z cytryny na czczo w szklance wody ma podobne dzialanie w trawieniu cukrow?
                Z imbirem sie faktycznie rabnelam big_grin Ale tez go spozywam od czasu do czasu, glownie w swiezo wycisnietych sokach, bo fajnie zaostrza smak.
                O melisie nie wiedzialam, a lubie, co prawda z tarczyca nie mialam problemow, ale zaszkodzic nie zaszkodzi, zamienie sobie werbene na melise. Dzieki smile
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 11:04
                  Sok z cytryny będzie miał podobne działanie do octu, jeśli chodzi o indeks glikemiczny, ale do posiłku albo zaraz po. Ogólnie ponoć dobrze robi na wątrobę. Na zgagę jest niezastąpiony, jak i na problemy z wydzielaniem żółci. W tym ostatnim przypadku z łyżeczką oliwy. Zawsze jak mnie zaczyna mędzić w prawym boku po zjedzeniu czegoś ciężkostrawnego, biorę pół szklaneczki wody z sokiem z połowy cytryny i łyżeczką oliwi i przechodzi jak rąką odjął. Tzn kiedyś, bo teraz staram sie po prostu unikać takich potraw.
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 21:34
        a propos spiruliny, z kefirem, octem i pieprzem jest całkiem smaczna
    • kokoryczko Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 01.06.18, 13:31
      Próbowałam, nic nie dało, monotonnie. Nie polecam.
    • tryggia Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:20
      Ja mam chyba coś z metqbolizmem, bo kilka.razy próbowałam przejść na ketoze i zawsze kończylo się omdleniami i masakryczna hipoglikemia.
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 14:28
        Ograniczaj cukry stopniowo, bo organizm jest od nich uzależniony. Musisz mu dać czas, by się nauczył pozyskiwać energię gdzie indziej.
    • larenata Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.06.18, 15:00
      Byłam na tej diecie rok temu przez ok. 3 miesiące. Chodzę na siłownie i chciałam na maksa sprężyć się i schudnąć. Do diety był dopasowany ścisły trening siłowo - aerobowy. Początki były bardzo ciężkie: ograniczone węgle spowodowały spadek sił, senność, musiałam mocno obniżyć ciężary. Po początkach wcale nie było dużo lepiej, tęskniłam za węglowodanami w każdej postaci. Schudłam 5-6 kg, co nie było warte tej męki, z resztą wróciło do mnie wszystko smile Jeśli ktoś lubi mięso i tłuszcz, to może spróbować, ale świadomie, to nie jest dieta dla każdego. Ja bym jej dzisiaj nikomu nie poleciła. Od dwóch miesięcy jestem na diecie ułożonej przez dietetyczkę. Dieta dopasowana do mojego stylu życia i harmnogramu dnia, ułożona z produktów, które lubię i na bieżąco weryfikowana. Chudnę ok pół kilo na tydzień. W sumie ciężko nazwać to dietą, raczej chodzi nam o zmianę nawyków, zmniejszenie porcji, niepodjadanie, zamianę produktów itd .
      W każdym razie powodzenia smile
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 07:43
        Dzięki smile
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 07:58
      Melduję się dzisiaj rano. Jeszcze mnie szlag nie trafił. Samopoczucie na tyle dobre, że wstałam zaraz po przebudzeniu, co mi się ostatnio nie zdarzało. Na wadze -200g. Zdecydowałam, że ja i cukier rozstajemy się na dobre. Nawet jak schudnę.
      Jak już dziewczyny pisały, rzecz tkwi w diecie i sporcie. Wczoraj 50min na rowerku. Po jeździe samopoczucie super.
      • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 10:57
        O, fajnie. Najlepiej motywują male sukcesy 😊
        Cukier to ja też muszę odstawić, tylko wciąż nie wiem jak...
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:06
          Cukier uzależnia, więc albo utniesz jak skalpelem każde źródło cukrów prostych, albo będziesz walczyć z zachciankami. Nie da się ograniczyć. Czy jest ktoś w stanie zjeść jedno ciastko dziennie i nie dać się skusić na kolejne? Ja nie znam big_grin
          Jedzenie orzechów bardzo obniża zachcianki na cukier, z tym, że trzeba uważać, bo 100g cukru to 400 kalorii, a 100g orzechów to średnio ok 550kcal. Łatwo utyć. Z tym, że słodkie można jeść bez końca, a od orzechów szybko odrzuca, jeśli jesz regularnie.
          • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:11
            Czy jest ktoś w stanie zjeść jedno ciastko dziennie i nie dać się skusić na kolejne?

            Tak,jest bardzo dużo takich osób smile
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:25
              Pisałam ogólnie o orzechach wink tzn suchych owocach w skorupce, bo jest ich trochę a nie chciało mi się wymieniać. Ja najbardziej lubie orzeszki pinii. Migdały zalewam gorącą wodą i jem nazajutrz, bez skórki. Pycha. Wodę można posolić, ale ja nie solę.
          • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:18
            Zamiast orzechow radze migdaly (nieobrane, ze skorka), pomagaja w chudnieciu: jemangejemincis.fr/amandes-benefices-sante/
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:26
              odpowiedź powyżej, do joa66, nie wiem, coś się poprzestawiało wink
              Przeklejam:

              Pisałam ogólnie o orzechach wink tzn suchych owocach w skorupce, bo jest ich trochę a nie chciało mi się wymieniać. Ja najbardziej lubie orzeszki pinii. Migdały zalewam gorącą wodą i jem nazajutrz, bez skórki. Pycha. Wodę można posolić, ale ja nie solę.
              • chatgris01 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:29
                Migdaly ze skorka maja lepsze dzialanie.
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 12:46
                  Wiem, zawsze to więcej witamin. Czasami chrupiemy suche. Jadłam kiedyś orzechy, kupione w Halles, tam jest taki sklep z ziarnami, orzechami, przyprawami... takie w kształcie cząsteczki mandarynki, skorupka cienobrązowa, trochę chropowata, środek śnieżnobiały, lekko przeświecający... Za nic nie mogę odnaleźć co to było. Może ty wiesz?
                  • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 18:41
                    Pecan, albo orzesznik pekanowy. I niestety, ale orzechy zawierają masę kalorii, podobnie zresztą jak inne produkty zawierające dużo tłuszczu, więc obżerając się orzechami ad libitum bardzo szybko można przekroczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne, a wtedy nawet gdybyś nie zjadała grama cukru, to nie schudniesz.
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:21
                      I myślisz, że tego nie wiem? Wiem mniej więcej ile kalorii pochłaniam a orzechy jem na sztuki, nie garściami, bo więcej nie trzeba. Zresztą waga idzie w dół, więc raczej się nie obżeram smile
                      Znać wartość kaloryczną produktów to podstawa, jeśli chcesz kontrolować to co jesz. To jak znać objawy owulacji, jeśli chcesz naturalnie sterować płodnością... Bez wiedzy i tak ani rusz.
                      Nie, to nie pekan. Ten znam, zupełnie nie ten.
                      • chicarica Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.10.21, 20:09
                        Orzech brazylijski.
                    • 3-mamuska Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 05:35
                      snakelilith napisała:

                      > Pecan, albo orzesznik pekanowy. I niestety, ale orzechy zawierają masę kalorii,
                      > podobnie zresztą jak inne produkty zawierające dużo tłuszczu, więc obżerając s
                      > ię orzechami ad libitum bardzo szybko można przekroczyć swoje zapotrzebowanie k
                      > aloryczne, a wtedy nawet gdybyś nie zjadała grama cukru, to nie schudniesz.
                      >


                      Ale bzury... same przepisy chodakowskiej to na jeden posiłek 500 kalorii 4 plus deser ćwiczenia 3-4 razy w tygodni i chudną pieknie dziewczyny. 45 to nie wiem ile sie spała ale nie sa to zawrotne ilości spalonych kalorii.

                      A dieta Kwaśniewskiego?
                      Niekoniecznie zdrowa oparta na tłuszczach mięsie.
                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 07:50
                        Czytałam o diecie Kwaśniewskiego, ale mnie nie przekonała. Pewnie sa ludzie, którym robi dobrze, jakby nie było Inuici jedza głównie tłuszcze i zyją, ba! uważają się za najszczęśłiwszych ludzi na ziemi.
                        • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 10:42
                          ania-z-lasu napisał(a):

                          >jakby nie było Inuici jedza głównie tłuszcze i zyją, ba! uważ
                          > ają się za najszczęśłiwszych ludzi na ziemi.

                          Już dawno nie jedzą. Jak wszyscy ludzie na tej planecie także oni mają wrodzą preferencję słodkiego smaku, więc jak mają dostęp do węglowodanów, to z nich korzystają. I dziś korzystają, z fatalnym skutkiem dla metabolizmu nieprzystosowanego do takiej ilości cukru.
                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 14:34
                            No to jak jedli to się uważali.
                        • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 11:50
                          Ale wiesz jakie tłuszcze jedzą Inuici i jaki tryb życia prowadzą?
                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 14:34
                            Wiem.
                      • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 10:39
                        3-mamuska napisała:

                        > Ale bzury... same przepisy chodakowskiej to na jeden posiłek 500 kalorii 4 plus
                        > deser ćwiczenia 3-4 razy w tygodni i chudną pieknie dziewczyny. 45 to nie wiem
                        > ile sie spała ale nie sa to zawrotne ilości spalonych kalorii.
                        >

                        Wiesz co, z liczeniem kalorii to na każdej diecie się chudnie. Jeżeli jednak nie pilnujesz bilansu i nażresz się orzechów, smalcu i czego tam jeszcze, bo wolno, przecież rezygnujesz z "trującego" cukru, to jak najbardziej może zdarzyć się, że nie schudniesz. Praw fizyki nie pokonasz. I owszem, diety low carb, bo do tej kategorii zalicza się wszystkie diety, gdzie ogranicza się, lub rezygnuje z węglowodanów, działają na ludzi ze skłonnością do insulinooporności (specyficzny metabolizm) bardzo dobrze. Przy zachowaniu pewnych reguł nie są też na dłuższą metę szkodliwe, ale to nie wyjście dla każdego. U niektórych organiczenie węglwodanów powoduje bowiem nawet oszczędniejszy metabolizm (ja na przykład szybko zaczynam marznąć), a nawet ci, którzy się świetnie na tej diecie czują, mogą mieć problemy ze społeczną niekompatybilnością, w naszej kulturze kulinarnej węglowodany są ważnym elementem i całe życie bez chleba, ziemniaków, makaronu, ryżu i kaszy, to jest spore wyrzeczenie. Dlatego właśnie większość ludzi na low carb nie potrafi wdrożyć tego modelu odżywiania na całe życie, co najwyżej praktykuje krótkie zrywy. Tak wiem, wiem, ty masz inaczej, ale większość jednak nie.
                        I wiem też, że najtrudniejszy jest złoty środek, znaczy korzystanie z węglowodanów z zachowaniem umiaru przy tym co naprawdę jest problemem, czyli przy słodyczach i wysoko przetworzonych produktach, ale to nie węglowodany są tu winne, gdy ktoś nie potrafi pomimo tego, że zjadł akurat obiad, opanować swojej konumpcji do tylko jednego słodkiego wafelka. I tak mamy masę ludzi, którzy odbijają się ciągle od ekstremy, albo wszystko albo nic, czyli każdy plasterek ziemniaka to mój wróg, chleb "vade retro, satana", albo chulaj dusza piekła nie ma, całe opakowanie wafełków przełożonych ulepkiem z fruktozy i tłuszczu palmowego na raz i jeszcze pączek na dokładkę.
                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 07.06.18, 13:34
                          Niestety nie o umiar tu chodzi, tylko o to, że niektórzy ludzie po prostu nie tolerują węglowodanów i z tego co widzę, jest ich niemało. Ja mam tak od dziecka, czym zasłużyłam na miano niejadka. To właśnie chęć społecznej kompatybilność zrobiła mi krzywdę, jak również tępe podejście lekarzy do problemu cukrzycy. Teraz już wiem, że nie pozwolę nikomu zaglądać mi do talerza. Niech każdy pilnuje siebie.
                    • lemasakr Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 23:43
                      Brazylijski nie pecan
                  • monstroteratum.furiosum Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 18:43
                    Orzechy brazylijskie
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:23
                      Wiesz co, że masz na pewno rację. Co jest dziwne, to że orzechy brazylijskie jem codziennie, tyle że kupuję bez łupinek, i one są żółte w środku, tzn pożółkłe, a tamte były śnieżnobiałe i miały inny smak. Może dlatego że były świeże?
                      • monstroteratum.furiosum Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 01:51
                        W skorupce dluzej swieze i mniej wysuszone. Tylko dziadek do orzechow musi byc porzadny, bo twarde lobuzy smile
                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 04.06.18, 07:51
                          Tylko nie ma gdzie kupić sad Pamiętam jak młotkiem toto rąbałam.
          • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 13:31
            Czy jest ktoś w stanie zjeść jedno ciastko dziennie i nie dać się skusić na kolejne? Ja nie znam big_grin

            Ja znam, ale sama nie potrafię 😋
            Udalo mi sie kiedys mocno ograniczyć słodycze ale na wadze żadnych zmian nie było...
            • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 13:34
              Być może za szybko sie poddałam.
              • ardzuna Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 16:35
                hosta_73 napisał(a):

                > Być może za szybko sie poddałam.

                Może jadłaś słodzone jogurty, piłaś słodzone nektary, słodzony bywa nawet chleb.
                • hosta_73 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 18:56
                  Jogurt, owoce - na pewno.
                  Najlepiej na mnie działała dieta rozdzielna lub dieta o niskim IG. Czas do którejś wrócić 😐
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:24
                  A nawet szynka, majonez, musztarda, keczup, wędliny...
            • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 13:34
              Ja już potrafię (zainspirowana przez takie własnie osoby). I tak jest bardzo fajnie (efekty na wadze się pojawiły, a przyjemność pozostała)smile
              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:25
                Ja nie i nigdy nie będę potrafiła. Mnie cukry uzależniają. Jak już zjem kęs to chcę więcej i więcej. Najgorzej jest z wafelkami czekoladowymi z Biedry. Katastrofa.
                • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:33
                  Nigdy nie mów nigdy. Też tak myślałam dopóki życie nie zmusiło mnie do restrykcyjnej eliminacyjnej diety przez 6 tygodni (potem rozszerzałam). To nie była kwestia czy przytyję czy nie tylko czy dostanę obrzęku (z ryzykiem duszenia się) jeżeli zjem coś nieodpowiedniego. Uwierz, to ułatwia sprawę big_grin Po 2 miesiącach odstawienia słodyczy, łatwiej było wprowadzić nowe zwyczaje, w tym "jednej czekoladki".
                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 20:36
                    Kiedy ja już byłam na takiej diecie (bez glutenu, kazeiny, cukru soi, kukurydzy) kilka lat, przestrzeganej od bardzo ściśle do dość ściśle i jak tylko zaczęliśmy od niej odchodzić i zaczęłam jeść słodycze, było tak samo jak przed... Znam już siebie na tyle, żeby wiedzieć, że jestem łakomczuchem wink U mnie albo wszystko albo nic. To już wolę nic.
                    • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 21:56
                      Bo tak to jest inie ma co przekładać osobistych doświadczen na ogół.
                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 23:11
                        Wiesz, jak daję emotka to znaczy, że nie mówię czegoś poważnie. Mieszkam i żyję z kimś, kto potrafi nie zjeść drugiego ciastka, ba! potrafi ograniczać się żywieniowo, i nie tylko, dość spektakularnie i nie rozumie jak można mieć tak słabą wolę jak ja.
                • ardzuna Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 21:49
                  ania-z-lasu napisał(a):

                  > Ja nie i nigdy nie będę potrafiła. Mnie cukry uzależniają. Jak już zjem kęs to
                  > chcę więcej i więcej. Najgorzej jest z wafelkami czekoladowymi z Biedry. Katast
                  > rofa.

                  Dobrze że ich nigdy nie próbowałam big_grin
                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 23:13
                    A jakie dobre! Takie typowe polskie wafle czekoladowe. Dużo rzeczy się w życiu zjadło, ale smaki dzieciństwa sa jednak najlepsze.
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 03.06.18, 19:30
      Zrobiłam dziś sporą rundkę pieszo szybkim krokiem, żadnych oznak wycieńczenia big_grin
      Dzisiaj niedziela, to sobie pofolgowałam. Zrobiłam pieczone i zjadłam trzy plasterki ziemniaka!!! Oczywiście oprócz innych potraw już bardziej dietetycznych wink
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 07.06.18, 13:26
      Melduję się. Na wadze znowu 300g mniej, czyli ważę 67,2kg. Samopoczucie dobre. Sił jakby przybywało wink Nie mam wrażenia, że jestem na diecie. Oby tak dalej. mam zamiar zejść chociaż poniżej 60kg, a potem zobaczymy.
      • mozambique Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 07.06.18, 13:32
        niech ci idzie jak najlpeiej ale , przepraszam ale 300g to mozna po prostu ...wysiusiać smile
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 07.06.18, 13:52
          eche, wiem o tym smile więc mam swój rytuał ważenia wink
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 09.06.18, 06:36
          Jednak nie siusiu, trzeci dzień z rzędu waga ta sama wink
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 12.06.18, 07:50
      Czy was to obchodzi czy nie tongue_out melduję się. Dzisiaj na wadze.... 66,7! Czyli znowu 0,5kg w dół. Trzymam się dzielnie, zapomniałam jak smakuje chleb wink Rowerek codziennie, albo prawie. Co mnie najbardziej cieszy, to że znowu jestem w stanie zwlec się rano z łóżka w jakim takim humorze i nie potrzebuję dotego 2 godzin tylko 5 minut. Cool. Czekam tylko aż mi stawy przestaną grzechotać wink Jak ma być lepiej, to na całego!
      • teliszon Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 12.06.18, 10:19
        Gratulacje!
        Chyba się zainspiruję smile
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 14.06.18, 11:23
          Z moich spostrzeżeń, może ci się przydadzą: ograniczając cukry, ograniczasz głód. Ten zaś łątwo zaspokoić jedząc niewielkie ilości orzechów. Nareszcie czuję, że to ja decyduję co jem smile a nie jakiś demon co we mnie siedzi.
      • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 14.06.18, 11:28
        He, przy codziennym rowerku to ja i bez diety bym tyle chudła (0,5 kg w 5 dni)
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 14.06.18, 11:49
          no widzisz, a ja nie
      • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 16.06.18, 18:16
        Dodam jeszcze a propo chleba, ja jem taki niskoweglowodanowy, wiec moze jak Cie przycisnie to sie zdecydujesz
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 07:31
          Co do chleba, to nie, oj nie przyciśne, bo nie lubię chleba, ale dzięki za radę. Jak już pisałam, ta dieta jest bardzo bliska mojemu naturalnemu sposobowi odżywiania, bo nie jadam węglowodanów jak tylko za usilną namową wink
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 14.06.18, 11:21
      Dzisiaj 66,6kg. Aż mi dziwnie wink
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 15.06.18, 08:51
      Znowu podbijam, bardziej dla siebie niż dla innych, bo mnie to motywuje, a tego mi potrzeba smile
      Dzisiaj 66,1kg.
      Tak szczerze, to chyba troche ją przerobiłąm, tę "dietę ketogeniczną" na własne potrzeby, bo owszem, nie jem produktów z przeważającą ilością cukrów, ale nie jem też za dużo tłuszczów, bo układ trawienny odmawia współpracy. Mam kamienie żółciowe i niestety po tłuszczach mnie "dziga".
      W każdym razie czuję się o wiele lepiej. Już nie przysypiam w ciągu dnia, wstaję wcześnie, wieczorem łatwo zasypiam (jak za dużo nie myślę, ale jak myślę to słucham ulubionej muzyki na full w słuchawkach, bo mnie to uspokaja i potem zasypiam, jak już pusto w głowie).
      Stopy mnie już nie bolą wcale, za to przyplątały się mkroskurcze do łydek. Pewnie magnez by się przydał. Dzisiaj na śniadanie będzie gorzkie kakao wink
      • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 16.06.18, 18:14
        Dobrze jest suplementowac potas. Moze kup preparat magnezowo-potasowy
        • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 16.06.18, 18:14
          I tak w ogole gratulacje i trzymam kciuki
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 07:39
            Dzięki. Przyda się twoje wsparcie, bo nie tak łatwo schudnąć.
            Wczoraj byliśmy na mieście w związku ze szczególną okazją i dałam się skusić na kawałek kurczaka z KFC (KFC na szczególna okazję ???? WTF? Ano zdarza się, wszyscy w rodzinie mamy prawo głosu wink) oraz zupkę miso. Jedno i drugie doskonałe źródło glutaminianu sodu wink No i dzisiaj 1,5kg więcej na wadze. Normalne i przejdzie, ale wkurza mnie strasznie. ZAWSZE po KFC i zupkach chińskich obserwuję fenomen błyskawicznego przybierania na wadze. Wiem, to tylko woda.
            • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 17:29
              Duzo soli to i wode zatrzymujesz wink
              Ja nie raz przed okresem tez zaliczylam zawal serca ze 1,5kg na plusie w jeden dzien, ale potem szybko schodzi cale szczescie.
            • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 20:51
              ania-z-lasu napisał(a):

              No i dzisiaj 1,5kg więcej na wadze. Normalne i pr
              > zejdzie, ale wkurza mnie strasznie. ZAWSZE po KFC i zupkach chińskich obserwuję
              > fenomen błyskawicznego przybierania na wadze. Wiem, to tylko woda.

              Tyle tylko, że twój spadek wagi to też w większości tylko woda. Jeżeli dorobiłaś się skurczów łydek, to po prostu się mocno odwodniłaś, stąd ładny wynik na wadze.
              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 18.06.18, 01:20
                Mam złe krążenie, stąd skurcze, bo niestety ze względu na pracę, dużo siedzę. Wody piję w różnej postaci sporo, co najmniej 2L dziennie, jakby tak podliczyć te wszystkie herbatki, wody z octem, cytryną, drożdże... Poza tym schudłam już 7kg i wątpię, by była to tylko woda big_grin
                Skurcze mam niestety od lat, zawsze od stóp do kolan. Teraz tylko ciut zmieniły charakter i to mnie intryguje.
                A ty zawsze pozytywna i wszystko wiesz najlepiej.
                • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 19.06.18, 20:02
                  ania-z-lasu napisał(a):

                  > Skurcze mam niestety od lat, zawsze od stóp do kolan. Teraz tylko ciut zmieniły
                  > charakter i to mnie intryguje.
                  > A ty zawsze pozytywna i wszystko wiesz najlepiej.


                  Bo wiem lepiej. Tracisz wodę z tkanki mięśniowej i tu herbatki nie pomogą, bo twoim mięśniom brakuje energii do optymalnego metabolizmu. Chcę cię tylko uprzedzić, bo jak zredukujesz sobie masę mięśniową, spowolnisz metabolizm i za jakiś czas zaliczysz potężne jo-jo, to ty będziesz rozczarowana, nie ja.
                  • anika772 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 19.06.18, 21:07
                    Mięśnie potrzebują węglowodanów, zwłaszcza kiedy człowiek trenuje.
                    Życzę Ci ania-z-lasu żebyś schudła ile chcesz, ale uważam, że robisz sobie krzywdę eliminując całkowicie węglowodany.
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 19.06.18, 22:44
                      Nie da się całkowicie wyeliminować węglowodanów. Zadziwiające, czuję się o wiele lepiej niż jedząc węglowodany, więc o co cho? Ja uważam, że robiłam sobie krzywdę jedząc je i tak też się czułam. Jak schudnę, wprowadzę większe dawki węglowodanów, by utrzymać wagę.
                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 19.06.18, 22:41
                    Ale to będzie mój problem, ty będziesz mieć najwyżej radość. Niby dlaczego miałabym zredukować masę mięśniową? Nie widzę powodu dla którego miałabym zaliczyć efekt jojo, skoro tak odżywiać zamierzam się dozgonnie. Tak jadałam za młodu, dopóki nie dałam się zbajerować lekarzom na podstawie mylnych przesłanek. Potrzebuję schudnąć i ograniczyć cukier w diecie. Stosuję dietę stosowaną przez cukrzyków typu II na całym świecie i zalecaną przez lekarzy, więc what's the problem?
                    • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 19.06.18, 23:09
                      Cukrzycy nie muszą wcale rezygnować z węglowodanów w diecie, także ich komórki potrzebują bowiem cukru. Muszą tylko uważać, by nie podkręcać blokady insulinowej, a to znaczy węglowodany jeść rzadziej. I lepiej się nie zarzekaj, że będziesz odżywiać się tak dozgonnie, bo takie postanowienia są nierealne. Tak radykalna dieta jest bowiem trudna w naszej kulturze żywieniowej do utrzymania na dłuższą metę. A skoro nie potrafisz obchodzić się z węglowodanami, zaczniesz znowu tyć jak tylko do nich wrócisz. i I wcale dobrze się nie czujesz, skoro masz skurcze, sama zauważyłaś, że są innego typu, więc nie chodzi o twoją starą przypadłość. Kamienie żółciowe, to też nie jest oznaka, że wiesz co oznacza zdrowe odżywianie, one bardzo często pokazują się u kobiet, które naprzemiennie radykalnie dietują i przeżerają się tłustymi kaloriami. Racjonalizujesz więc sobie tylko własne wybory, bo czarują cię spadające cyferki na wadze, ale co właściwie dzieje się w twoim ciele jednak nie wiesz. Ale rób co chcesz, na pewno nie jesteś dla mnie aż tak ważna, bym cieszyła się z twojego jo-jo. Jakieś kompleksy masz, że wapdasz na taki absurdalny pomysł?
                      • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 10:59
                        W tej chwili W Uk trwaja proby kliniczne polegajace na leczeniu cukrzycy sama ta dieta i wyniki sa obiecujace.
                        I nie strasz bezpodstawnie efektem jojo, bo ja zjadam obecnie pewne ilosci ryzu, przetworow macznych i makaronu i waga nie rosnie. Staram sie nie przekraczac 25g w posilku, ale czasem zdarzaja sie grzeszki i to nie jest koniec swiata.
                        I ja tez odnosze wrazenie, ze Twoj ton jest bardzo protekcjonalny, i ze duza satysfakcje sprawilo by Ci to, ze mialas racje.
                        • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 11:39
                          Acha i jeszcze jedno, jak czytam "W tej chwili W Uk trwaja proby kliniczne polegajace na leczeniu cukrzycy sama ta dieta i wyniki sa obiecujace", to padam ze śmiechu. W Niemczech już od lat wielu diabetologów i dietetyków leczy cukrzyków dietą. I tak, wyniki są nie tylko obiecujące, a nawet super obiecujące, problemem jest tylko i wyłącznie współpraca pacjenta. Jak to już mówił św. Mateusz - "Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe". A te wszystkie projekcje na temat protekcjonalności są śmieszne. Nie będę udawać, że nie znam się na temacie, ale ty nie musisz mi wierzyć. I ty jesz przecież węglowodany. Przy trzech posiłkach dziennie wychodzi ci nawet 75g. Mogłabyś nawet dwa razy tyle, gdyś te węglowodany inaczej ułożyła i jadła je maksymalnie dwa razy dziennie.
                          • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:57
                            Ja je jem dwa razy dziennie, i w wiekszej ilosci mi szkodza. Wprowadzilam je do diety, bo nie mam potrzeby zeby wiecej chudnac, i nie bede ukrywac, samopoczucie jest lepsze. Dalej nie jem cukru i nie ciagnie mnie do niego.
                            A do mojego utycia tylko i wylacznie przyczynil sie cukier, nie nadmiar kalorii, i to w okresie intensywnego karmienia piersia. Tym niemniej podejrzewam u siebie insulinoopornosc, wiec to moze byc klucz do tego, czemu ta dieta mi tak podpasowala.
                            Nie kwestionuje tego, ze wierzysz ze wiesz co mowisz, ale Twoj ton i nieumiejetnosc zrozumienia, ze ludzie sa rozni i ich organizmy roznie reaguja na te sama substancje, sprawiaja ze robisz sie niewiarygodna, bo masz ograniczone pole widzenia.
                      • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 11:05
                        "I lepiej się nie zarzekaj, że będziesz odżywiać się tak dozgonnie, bo takie postanowienia są nierealne. Tak radykalna dieta jest bowiem trudna w naszej kulturze żywieniowej do utrzymania na dłuższą metę."

                        Dieta nie jest radykalna, przypominam ze czlowiek odzywial sie w ten sposob przez tysiace lat zanim rozwinelo sie osadnictwo i produkcja zboz.
                        I jest trudna do utrzymania w TWOJEJ kulturze zywieniowej. Wez pod uwage ze ludzie sa rozni, a nie od razu wszystko negujesz.
                        • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 11:31
                          julek_i_ja napisała:

                          > Dieta nie jest radykalna, przypominam ze czlowiek odzywial sie w ten sposob prz
                          > ez tysiace lat zanim rozwinelo sie osadnictwo i produkcja zboz.

                          Ja cię proszę, nie przekłamuj rzeczywistości, bo dzisiejsze diety paleo nie mają wiele wspólnego z faktycznym sposoben odyżwiania ludzie z ery przedrolniczej. Nie spożywasz dziczyzny, z zupełnie innym profilem tłuszczów, tylko zwierzęta hodowane na zbożowej paszy. Nie jadasz dzikich roślin, tylko zmodyfikowane wieloletnią praktyką warzywa i owoce, których wtedy w takiej formie i z taką zawartości skrobii i cukru w ogóle nie było. I w naszej szerokości geograficznej nie rosły też na pewno avokado. I nie bredź, żyjemy tradycyjnie w kulturze diety mieszanej i nikt nie potrafi oszukać swojej wrodzonej preferencji do słodkiego, prędzej czy później sięgnie do wszechobecnych węglowodanów. Nie da się trzymać takiej diety do końa życia, ale rozumiem, że tak ci si wydaje, to typowe dla ludzi stosujących radykalne diety. I nie piszę tego negatywnie, wiem z profesjonalnego doświadczenia, że o wiele łatwiejsze jest przyjęcia zasady "wszystko albo nic", niż nauka rozsądnego korzystania z węglowodanów. To nie cukier jest naszym wrogiem, a brak samokontroli, a tej się nie nauczysz, jak wykluczysz całkowicie to, nad czym nie panujesz.
                          I wiem doskonale, że cukrzyków leczy się dietą, sama to w pracy robiłam i robię. I wykluczenie węglowodanów może w pewnych (krótszych) fazach być dobrym wyjściem. Bardzo szybko obniża poziom glukozy i osłabia insulinooporność, ale na dłuższą metę nikt nie musi tak radykalnie ograniczać węglowodany, bo to wcale nie jest takie korzystne. Także cukrzycy mogą je jeść, nawet w większych ilościach, tyle tylko, że na raz, czyli nie za często i tu mam na myśli ilość posiłków podczas dnia.
                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 12:17
                            "wykluczenie węglowodanów może w pewnych (krótszych) fazach być dobrym wyjściem. Bardzo szybko obniża poziom glukozy i osłabia insulinooporność".
                            Czyli przyznajesz, że wykluczenie węglowodanów z diety jest stosowane z powodzeniem? No to o co biega?
                            "na dłuższą metę nikt nie musi tak radykalnie ograniczać węglowodany, bo to wcale nie jest takie korzystne"
                            Nie musi, ale może?
                            Cukier uzależnia, jeśli zawodowo zajmujesz się żywieniem, to musisz to wiedzieć. Dlatego tak trudno zjadać rozsądną dawkę cukru.
                            "wiem z profesjonalnego doświadczenia"
                            I tu cię mam. Jak już zajmujesz się tematem zawodowo, to naturalnie uważasz, że nikt nie wie lepiej niż ty, oraz że wszystkie rozumy pozjadałaś?
                            • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 16:42
                              ania-z-lasu napisał(a):

                              > Cukier uzależnia, jeśli zawodowo zajmujesz się żywieniem, to musisz to wiedzieć
                              > . Dlatego tak trudno zjadać rozsądną dawkę cukru.

                              Cukier nie uzależnia, to nie heroina, a podstawowe źródło energii dla naszego organizmu. I nikt nie każde ci jeść cukru, jak nie potrafisz się kontrolować i zamiast małego deseru masz napady słodkiego obżarstwa. Węglowodany istnieją w różnej formie i doskonale przy tym sycą nie tucząc i nie powodując żadnych problemów metabolicznych, jeżeli nie spożywa się więcej niż wymaga tego kaloryczne zapotrzebowanie. Wystarczy czasem już tylko wyrzucić ze swojego menu wszystkie przetworzone produkty (słodzone często, gęsto paskudnym syropem fruktozowo- glukozowym) i już masz całkiem normalną dawkę węglowodanów. Slow food, z produktów wysokiej jakości, zapewni ci zdrowie i szczupłą sylwetkę, a skakanie z lampy pomiędzy dietą no/low carb i "osładzaniem" sobie paskudnego samopoczucia wizytami w fast foodach. Mały, przygotowany w domu deser, nawet codziennie, też cię nie zabije i nie utuczy. Należące do najszczuplejszych w Europie Szwajcarki i Francuzki na pewno nie żyją na dietach ketogenicznych, tylko korzystają z mlecznej czekolady, crème brûlée i białego chleba. Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum - Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę (Paracelsus).
                              • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 16:46
                                Miało być:
                                Slow food, z produktów wysokiej jakości, zapewni ci zdrowie i szczupłą sylwetkę, a NIE skakanie z lampy pomiędzy dietą no/low carb i "osładzaniem" sobie paskudnego samopoczucia wizytami w fast foodach.
                              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 18:41
                                Nie miewam napadów, dopowiadasz sobie jak ci pasuje. Cukier uzależnia, to że jesteś do tyłu z info, świadczy o tobie, nie o naukowcach, którzy na to wpadli. Boszzzz, ale ty jesteś beton. Nic sobie nie dosładzam, bo chodzę do fastfoodów do towarzystwa i zamawiam zieloną herbatę. Do towarzystwa zjadam też kęs skrzydełka. Niestety glutaminian tak na mnie działa, że od razu robię sie balon. Nie muszę przy tym wchłaniać całego kubełka, niewielka dawka wystarczy. No ale ty wiesz lepiej, znasz mnie przecież.
                                I oczywiście ty wiesz co mnie zabije a co nie, nie znając zupełnie mnie, mojego ciała, moich wyników. O tym jak jedzą Francuzki, to akurat wiem o wiele lepiej niż ty. I na pewno nie jedzą tyle co my, to po pierwsze, po drugie słodycze są raczej domeną dzieci, więc o jakich codziennych słodkościach tu mowa?? No ale pewnie naoglądałaś się francuskich filwów i myślisz, że tak wygląda życie.
                                Twoje rady pasują do ludzi zdrowych, zdrowych, zdrowych i jeszcze raz zdrowych, którzy problemu z nadwagą nie mieli, nie maja i mieć nie będą. Żeby pozbyć się zbędnych kilogramów, trzeba je po prostu spalić. A spalisz, jeśli nie będziesz dokładać do pieca. Proste jak konto w banku. Jak będziesz zarabiać więcej niż wydajesz to nigdy konta nie opróżnisz. Opróżnia się, jeśli bilans jest ujemny. Inaczej po prostu się nie da.
                                • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 19:11
                                  ania-z-lasu napisał(a):

                                  > Nie miewam napadów, dopowiadasz sobie jak ci pasuje. Cukier uzależnia, to że je
                                  > steś do tyłu z info, świadczy o tobie, nie o naukowcach, którzy na to wpadli. B
                                  > oszzzz, ale ty jesteś beton.

                                  Nie ja jestem beton, tylko ty nie posiadasz wiedzy o pracy ludzkiego organizmu. Cukier nie uzależnia, co najwyżej może sprzyjać niekontrolowanemu pochłanianiu sporej ilości smacznych potraw i napojów, ale to jest sprawa psychiki, a nie cukru. Owszem, insulinooporność powoduje huśtawki glukozy i napady głodu, ale to znowu nie cukier jest winny, a kompletnie fałszywy sposób odżywiania się. Nie ma też potrzeby by zamawiać w knajpie zieloną herbatę, zdrowsza i szczuplejsza przez to się nie staniesz, szczupłe osoby zamawiają to na co mają ochotę i jedzą tego tylko umiarkowane ilości. I w temtacie Francuzek, znowu ja o wozie, a ty o kozie. Ja o rozsądnym (ilościowo i jakościowo) korzystaniu ze wszystkiego co daje nam nasza tradycjyna eueropejska kuchnia, do czego należą węglwodany i słodycze, a ty znowu o obżeraniu, jakbym propagowała codzienne wchłanianie kilograma czekolady i popijania dwoma litrami coli. Ja jem codziennie słodkie, ale jest to albo mały wafelek, albo mała miseczka kremu z tłustego twarożku z bananem, albo mała porcja lodów, albo dwie - trzy krówki, czasem kawałek ciasta. Na moją wagę nie ma to żadnego wpływu. Masz całkowicie zaburzoną percepcję tego, czym jest normalne odżywianie, bo prawdopodobnie żyjesz pomiędzy dietą, a folgowaniem sobie na umór. I oczywiście, że chcąc schudnąć musisz mieć ujemny bilans kaloryczny, tyle tylko, że ty na tej radykalnej diecie ketonicznej schudniesz i nie nauczysz się jedzenia węglowodanów. Jo-jo gwarantowane. Do wyregulowania pracy insuliny nie trzeba też rezygnować z węglowodanów na dłużej, wystarczy jeść je tylko rzadziej. Do tego nowoczesne programy typu intermittent fasting też świetnie nadają się dla osób z tendencją do hyperinsulinemii. Ta magiczna formuła regulująca w naturalny sposób metabolizm to nie jest bowiem no carb, a przerwy pomiędzy posiłkami. I aż taka chora pewnie nie jesteś, 66 kg to nie jest waga zaliczająca cię do otyłych, już nie przesadzaj więc z tym opornym metabolizmem wymagającym uniikanie wszelkich węglowodanów, bo osoby z wagą powyżej 80-100kg skręcą się ze śmiechu.
                                  • al_sahra Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 19:55
                                    snakelilith napisała:

                                    > Cukier nie uzależnia, co najwyżej może sprzyjać niekontrolowanemu pochłanianiu
                                    > sporej ilości smacznych potraw i napojów, ale to jest sprawa psychiki, a nie c
                                    > ukru.

                                    Nie wiem, jak rozumiesz pojęcie "uzależnienia", ale to jest medyczny termin, który definiuje się przez określone neurochemiczne zmiany w mózgu. W takim rozumieniu cukier należy do substancji uzależniających. Jest sporo prac na zwierzętach, które pokazują paralele między mechanizmem uzależnienia od cukru i np. od opioidów albo kokainy.
                                    Inną sprawą jest "uzależnienie" od samej funkcji jedzenia, tutaj mechanizm jest bardziej niejasny.
                                    • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:34
                                      Dodam jeszcze, ze eksperyment na szczurach uzaleznionych od cukru i kokainy wykazal, ze szczury predzej zrezygnuja z kokainy niz z cukru. Jest to jedna z najbardziej uzalezniajacych substancji.
                                      • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:40
                                        To jeszcze pytanie jak to uzależnienie rozumieć. Jeżli cakowity brak kontroli, to się nie zgadzam. Wiele (większość?) ludzi potrafi poprzestać na jednym kawałku ciasta, jednej czekoladce (czy co tam ktos ma ulubionego). Gdyby cukier był gorszy niż kokaina to ja już bym się włamywała do cukierni I wydała pensje na czekoladę.
                                        • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:45
                                          Bardziej chodzi o to, ze masz ochote na kolejna dawke i bedziesz preferowac produkty, ktore Ci to zapewnia.
                                          A co do wlamywania sie do cukierni - nie ma po co, jesli cukier jest tak tani i powszechnie dostepny wink
                                          • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 13:09
                                            Ale jest różnica czy po następna dawkę "narkotyku" sięgasz za tydzien czy za minutę. Jest różnica czy sięgasz po każdy dostępny "cukierek" pod reką czy przeprowadzasz selekcję. Moim zdaniem uzależnienie od słodyczy jednak rządzi się innym prawami niż to od "zwyklych" narkotyków. Przede wszystkim tym, że jest zdrowy cukier (np owoce) , jest nieszkodliwa dawka i da się nim łatwiej zarządzać.

                                            Problem z dietami eliminacyjnymi (a przeszlam ich wiele) polega na tym, że byc może one sa ok (przynajmniej niektóre z nich) dopóki się je stosuje. A bardzo trudno je stosowac do końca życia i trudno uniknąć efektu zakazanego owocu. Nie twierdzę, że to niemożliwe (bo wszystko jest możliwe) ale bardzo trudne a ryzyko ogromne.
                                            • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 13:22
                                              Zazwyczaj jak sie chce slodkiego, to sie siega po to, co pod reka wink
                                              A cukier w owocach to taki sam cukier, jedynie obecnosc blonnika sprawia, ze inaczej sie wchlania i nie jest tak szkodliwy (tym niemniej tak samo zabojczy dla diety bezcukrowej)
                                              Nie mam doswiadczenia z innymi dietami, bo to jest moja pierwsza w zyciu, ale jak dla mnie najwieksza zaleta jest wlasnie taka, ze nie czuje, ze z czegos rezygnuje. Mam ochote na pizze, to zjem kawalek pizzy, a nie cala, i do tego dopcham sie czyms zielonym. Przepisy na ciasta/ desery modyfikuje lub znajduje gotowe w necie tak zeby byly keto friendly. Akurat w tej diecie praktycznie wszystko da sie zastapic bez dramatycznych roznic (no chyba ze ktos ma alergie na orzechy).
                                              Jedyny problem jest w wygodzie, bo dostepnosc produktow, zwlaszcza gotowych jest duzo mniejsza, koszt tez jest wyzszy.
                                              • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 14:16
                                                Zazwyczaj jak sie chce slodkiego, to sie siega po to, co pod reka wink

                                                Z pozycji "narkomana" mogę Ci napisać - tak , bo to jest też nawyk. I można nauczyć się go kontrolować. Nie będę się wypowiadać o nietypowych przypadkach/tolerancjach i nietolerancjach. Ale owoce (w odpowiednich dawkach i proporcjach) są zdrowe dla zdrowych ludzi. Zdrowy człowiek (w tym psychicznie) jest w stanie nauczyć się kontrolować spożycie cukrów. To nie jest łatwe jeżeli ma się już złe nawyki, ale możliwe. I jeżli ktos ma za sobą epizody jo-jo po poprzednich dietach tym bardziej powinien uważać na kolejne eliminacyjne diety cud. Ja naprawdę dobrze ten mechanizm znam z własnego doswiadczenia i z obserwacji wielu ludzi. Sukces na początku zachęca, czlowiek jest w euforii i wierzy, że do końca zycia będzie jadł tylko jajka na twardo (przesada dla podkreslenia problemu) skoro chudnie i na dodatek świetnie się czuje. Zapomina, że wiele razy się nie udało. Wierzy, że tym razem to już na pewno się nie poddam, jestem lepszym sobą i wiem co dla mnie dobre. Ale jeżeli w tym czasie nie nauczył się obchodzić ze słodyczami, a tylko ich unikał (a unikanie uniemożliwia naukę) to jest ogromne ryzyko, że predzej czy później zaliczy wpadkę, a potem wpadnie w ciąg.

                                                Piszę to z pozycji osoby, która potrafiła zjeśc pudełko ptasiego mleczka do wieczornego czytania i zargyźć czekolada z orzechami. I osoby, kóra odstawiała złe słodycze i świetnie się czuła na samej sałacie (znowu symbolicznie) - prawie w powierzu się z radości i lekkosci na ciele i duszy unosiłam. A prędzej czy później była wpadka, która ciągnęła na dno - ciągnęła bo nie potrafiłam zarządzać słodyczami.

                                                Diety cud są fajne na pilne potrzeby typu spotkanie klasowe po 150 latach i chęć zaszpanowania talią przed koleżankami, a potem choćby i potop. Jeżeli chce się utrzymac efekt - ryzyko, że się nie uda jest wysoce prawdopodobne.
                                                • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 14:27
                                                  p.s. I dodam rzecz oczywistą - życie raczej nas nie wystawia na próbę z prawdziwymi dragami - nie leżą na straganach, raczej nie poda Ci ich ciocia na imieninach ani koleżanka na urodzinach. Nie zobaczysz reklamy w TV, nie będzie degustacji w sklepie przy okazji kupowania sałaty. Raczej nie dostaniesz ich jako upominku czy pamiątki z podróży. Ze slodyczami jest inaczej, one są wszędzie - I jeżeli z doświadczenia wiemy, że nie należymy do małego procenta ludzi o wybitnie silnej woli, lepiej nimi zarządzać niż ich unikać.
                                                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:38
                                                    I sorry za słownictwo, ale inaczej nie rozumiesz, to może tak do ciebie dotrze.
                                                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:46
                                                    to do snake...
                                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:52
                                                  "Piszę to z pozycji osoby, która potrafiła zjeśc pudełko ptasiego mleczka do wieczornego czytania i zargyźć czekolada z orzechami. I osoby, kóra odstawiała złe słodycze i świetnie się czuła na samej sałacie (znowu symbolicznie)" ani jedno ani drugie mi się nigdy nie zdarzyło. Ani dosłownie ani w przenośni.
                                                  "Diety cud są fajne na pilne potrzeby" nie wiem co pojęcie diety cud ma do diety ketogenicznej. To nie jest dieta cud. Zalecana przez lekarzy mających na uwadze zdrowie a nie szarlatanów, mających na celu wyłącznie wygląd ciała w bikini.
                                      • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:05
                                        julek_i_ja napisała:

                                        > Dodam jeszcze, ze eksperyment na szczurach uzaleznionych od cukru i kokainy wyk
                                        > azal, ze szczury predzej zrezygnuja z kokainy niz z cukru. Jest to jedna z najb
                                        > ardziej uzalezniajacych substancji.

                                        A lekarstwo pod nazwą RGFP966 działające na Alzheimera u szczurów, co świętowano już jako sukces w walce u tą chorobą, u ludzi niestety nie działa, bo ludzie to nie szczury. Nawet gdyby coś można było przenosić ze zwierząt na ludzi, to jeden eksperyment, to możesz sobie wsadzić. W poważnym metabadaniu z roku 2014, czyli analizie porównującej naukowe publikcje Jonathan Schoenfeld i John Ioannidis stwerdzili, że 80% amerykańskich badań dotyczących odżywiania jest błędnie przeprowadzonych i wiele z nich dochodzi do sprzecznych wyników. Dlatego możesz znaleźć dowody zarówno na szkodliwość jak i pozytwny wpływ na zdrowie wielu substancji, takich jak kawa, alkohol, mięso, mleko, czy pomidory. Nie dziwi mnie więc to, co piszesz o cukrze. Dziwić powinnaś się jednak ty, że tyle ludzi ciągle spożywa cukier i nie ma z kontrolą tej substacji żadnych problemów. Ale zwalić na coś odpowiedzialność jest łatwiej, zamiast wziąć na klatę, że jest się łasuchem i ma problemy z kontrolą własnego zachowania. Jak odmówisz sobie kolejnej czekoladki, to cold turkey jak na odwyku heroiny na pewno cię nie dopadnie. A kokaina fizycznie w ogóle nie uzależnia.
                                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:14
                                          "tyle ludzi ciągle spożywa cukier i nie ma z kontrolą tej substacji żadnych problemów"... ty naprawdę nadajesz gdzieś z piwnicy, czy postanowiłaś nie dostrzegać głosów naukowców bijących na alarm?
                                          • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:13
                                            ania-z-lasu napisał(a):

                                            > "tyle ludzi ciągle spożywa cukier i nie ma z kontrolą tej substacji żadnych pro
                                            > blemów"... ty naprawdę nadajesz gdzieś z piwnicy, czy postanowiłaś nie dostrzeg
                                            > ać głosów naukowców bijących na alarm?

                                            Nie histeryzuj. Trzymajmy się może faktów. Ja miałam do czynienia z masą ludzi chorych na insulinooporność, a nawet cukrzycę i mogłam im pomóc. Nie sposób wyjścia z choroby jest problemem dla naukowców, a rezygnacja z wygodnej strategii życiowej. Z uzależnieniem od cukru nie ma to nic wspólnego, raczej z ludzką naturą. Dobrze wiemy, że wiele rzeczy nam szkodzi, ale mamy skłonność co minimalizacji ryzyka (mnie to nie trafi) i nierozsądnego zachowania. Gdybyś ty była rozsądna, to przestałabyś się odchudzać niskokaloryczną dietą, co jest ryzykiem dla utrwalenia insulinooporności i zaczęłabyś w celu podwyższenia wrażliwości komórek na insulinę codziennie uprawiać sport. I nie węglowoday są tutaj problemem, a za częsta sytmulacja trzustki podjadaniem pierdół pomiędzy posiłkami powodująca huśtawki cukru oraz zbyt wysoki bilans kaloryczny, który węglowodanami da się naturalnie ładnie podkręcić, ale ja sama unikam durnych przyzwyczajeń jak słodkie napoje, soczki, wafelki, żelki w zasięgu ręki. Tego nikt nie potrzebuje. Najpierw trzeba nauczyć jeść normalnie, wyregulować metabolizm, korzystać ze wszystkich produktów, a potem się odchudzać.
                                            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:37
                                              Sorry, ale przypier... się do tych trzech zdań o wafelkach i cieście oraz KFC i zbudowałaś sobie na podstawie szczątkowych danych całkowicie mylny obraz, na podstawie którego udowadniasz mi w setnym wpisie, że ja to nie ja. Jesteś tak arogancka, że aż żal ludzi, z którymi masz na codzień do czynienia. Nie będę opisywać, jak się odżywiam, bo wys... asz w odpowiedzi kolejny post, w którym znowu będziesz udowadniać, że wiesz lepiej co ja jem i kiedy. No bo skoro już raz napisałam coś o ty ...banych wafelkach, to nie uwierzysz, że na codzień pijam tylko wodę i niesłodzone napoje, nie pamiętam czy kiedykolwiek kupiłam soczek sobie a już dzieciom to na pewno nigdy, ciastka mam w zasięgu ręki, ale zazwyczaj jedzą je dzieci w rozsądnych ilościach, one też nie rzucają się na słodkie, jeśli nie są akurat głodne, czekoladę kupuję wyłącznie gorzką, no chyba, że jest Wielkanoc, albo Boże Narodzenie, to kupuje troszkę większy wybór a cukierki kupuje mąż średnio raz na dwa lata a i to leżą bo nikt ich nie je.
                                              Nie rozumiem co się tak mnie uczepiłaś. Koniecznie chcesz mi udowodnić, że nie mam racji. Tylko po co? Czy ty nie masz coś z głową aby? Nie znasz mnie, wiesz o mnie tyle co przeczytałaś w paru postach, a wypowiadasz się, jakbyś ze mną pod jednym dachem mieszkała.
                                              To jest moja sprawa, że wolę orzechy od węglowodanów. Nie sądzę, by z tego powodu czekała mnie powolna śmierć w męczarniach. I przestań truć o restrykcyjnej diecie, bo chyba nikt w okolicy nie ma tak urozmaiconego jadłospisu jak ja. Ja restrykcyjną dietą nazwałabym raczej jadłospis przeciętnego Kowalskiego.
                                        • al_sahra Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:56
                                          Przecież żaden sensowny naukowiec nie ekstrapoluje mechanicznie wyników badań na zwierzętach na populację ludzką. Wyniki uzyskane z badań na zwierzętach pozwalają tylko na sformułowanie właściwej hipotezy i ustalenie parametrów badania. Zwykle najpierw robi się badania in vitro, potem na zwierzętach, potem badania prekliniczne, a dopiero potem kontrolowane badania kliniczne. Natomiast jeśli wyniki badań na zwierzętach są obiecujące, to ta informacja może być błędnie interpretowana i rozdmuchana przez media (nie przez publikacje w fachowych czasopismach).

                                          > W poważnym metabadaniu z roku 20
                                          > 14, czyli analizie porównującej naukowe publikcje Jonathan Schoenfeld i John I
                                          > oannidis stwerdzili, że 80% amerykańskich badań dotyczących odżywiania jest błę
                                          > dnie przeprowadzonych i wiele z nich dochodzi do sprzecznych wyników.

                                          Czy możesz zalinkować ten artykuł, bo nie ma go w PubMed, a mnie zainteresował.
                                          Bo jeśli masz na myśli to:
                                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23193004
                                          to chyba nie zrozumiałaś, o co tam chodzi.

                                          > A kokaina fizycznie w ogóle nie uzależnia.

                                          Co to znaczy ”fizycznie nie uzależnia”? Kokaina jest bardzo uzależniającą substancją, mechanizm jest w dużej części poznany (wpływ na system dopaminergiczny).
                                          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2851032
                                          • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:56
                                            al_sahra napisał(a):

                                            > Czy możesz zalinkować ten artykuł, bo nie ma go w PubMed, a mnie zainteresował.

                                            Artykuł był publkowany w The American Journal of Clinical Nutrition. Nie podam ci linka, bo mam tylko zanotowane pewne informacje. I chodziło o niejednoznaczność badań na temat zagrożenia rakiem przez produkty . I już wszystko zrozumiałam. Fragment z artykułu:
                                            Conclusions: Associations with cancer risk or benefits have been claimed for most food ingredients. Many single studies highlight implausibly large effects, even though evidence is weak. Effect sizes shrink in meta-analyses.
                                            Co oznacza, że przypisywane (sprzeczne) efekty wykazywane w pojedynczych badaniach redukowały się znacznie podczas metaanalizy. Temat był omawiany w Washingtonpost, Spieglu oraz w niemieckiej popularno naukowej audycji telewizyjnej Quarks.
                                            I nie o raka tu chodzi, a o przykład na to, że do pojednczych badań w dietetce należ podchodzić ostrożnie, bo nie muszą być prawdą objawioną.


                                            > Co to znaczy ”fizycznie nie uzależnia”? Kokaina jest bardzo uzależniającą subst
                                            > ancją, mechanizm jest w dużej części poznany (wpływ na system dopaminergiczny).

                                            Kokaina jest substancją uzależniającą psychicznie, dlatego organizm nie pokazuje żadnych fizycznych oznak deprywacji. Można ją dlatego odstawić z dnia na dzień bez żadnej szkody dla zdrowia. Inaczej ma się sytuacja z substancjami uzależniającymi fizycznie jak heroina. Nie radziłabym nikomu robić odwyku na własną rękę. A cukier jest substancją odbieraną przez nasz organizm pozytywnie, to genetyczna predyspozyja, logiczna do wytłumaczenia, bo to podstawowa energia zużywana przez nasz mózg, twierdzenie jednak, że uzależnia tak ja narkotyki to nadużycie. W czasie fizycznej aktywności też wydzielne są endorfiny, ale jakoś nikt nie propaguje całkowitego odstawienia ruchu.
                                            • al_sahra Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:33
                                              snakelilith napisała:


                                              > Artykuł był publkowany w The American Journal of Clinical Nutrition. Nie podam ci linka, bo mam tylko zanotowane pewne informacje

                                              Tak, to jest właśnie ta publikacja, którą przytoczyłam, tylko mnie zmyliłaś datą (ona jest z 2013 r, online w 2012).

                                              Pisząc że ”80% amerykańskich badań dotyczących odżywiania jest błędnie przeprowadzonych i wiele z nich dochodzi do sprzecznych wyników” pokazujesz, że nie zrozumiałaś tego artykułu. Tego autorzy nie stwierdzili. Napisali tylko, że w 80% spośród zanalizowanych przez nich indywidualnych badań (niekoniecznie amerykańskich) o wpływie składników żywności na ryzyko raka, zależność statystyczna była słaba:

                                              The statistical support of the effects was weak (0.001 ≤ P < 0.05) or even nonnominally significant (P > 0.05) in 80% of the studies.

                                              To absolutnie nie znaczy, że badania były ”błędnie przeprowadzone”. P value podane w każdym z tych badań nie było kwestionowane przez autorów meta-analizy. Jest ogólnie przyjęte, że P-value o wartości poniżej 0.05 oznacza zależność znamienną statystycznie. Oczywiście jest to arbitralnie wybrana granica i oznacza, że jeżeli wielokrotnie przeprowadzisz takie badanie, to średnio raz na 20 razy otrzymasz ”pozytywny”wynik na drodze czystego przypadku. Meta-analizy przeprowadza się właśnie dlatego, żeby zrewidować wnioski z jednostkowych badań, zwłaszcza jeśli początkowa zależność jest na granicy znamienności statystycznej.

                                              Nota bene, dyskusje o prawidłowym zastosowaniu i interpretacji P value toczy się w nauce od jakiegoś czasu nie wygląda na to, żeby doczekała się szybkiego rozstrzygnięcia.

                                              • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:47
                                                al_sahra napisał(a):

                                                Je
                                                > st ogólnie przyjęte, że P-value o wartości poniżej 0.05 oznacza zależność znami
                                                > enną statystycznie. Oczywiście jest to arbitralnie wybrana granica i oznacza, ż
                                                > e jeżeli wielokrotnie przeprowadzisz takie badanie, to średnio raz na 20 razy o
                                                > trzymasz ”pozytywny”wynik na drodze czystego przypadku.

                                                To wszystko bardzo ładne co tak szczgółowo mi napisałaś, tylko tylko, że w głównym temacie zupełnie nieistotne. Przypominam cię, że chodziło o badanie udowadniające uzależniające działanie cukru.
                                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:53
                                                  Ech, żebyś to ty się tak trzymała głównego tematu...
                                                • al_sahra Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 23.06.18, 00:05
                                                  snakelilith napisała:

                                                  >
                                                  > To wszystko bardzo ładne co tak szczgółowo mi napisałaś, tylko tylko, że w głów
                                                  > nym temacie zupełnie nieistotne.

                                                  Jestem za tym, żeby korygować nieprawdziwe stwierdzenia, nawet jeśli są w pobocznym, a nie głównym temacie wątku smile.

                                                  Przypominam cię, że chodziło o badanie udowadn
                                                  > iające uzależniające działanie cukru.

                                                  Tak jak napisałam, badania pokazujące neurochemiczny mechanizm uzależnienia były głównie na zwierzętach, a o tym, czy podobne mechanizmy występują u ludzi trwa zażarta dyskusja między naukowcami:

                                                  www.theguardian.com/society/2017/aug/25/is-sugar-really-as-addictive-as-cocaine-scientists-row-over-effect-on-body-and-brain
                                        • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 20:33
                                          "Dziwić powinnaś się jednak ty, że tyle ludzi ciągle spożywa cukier i nie ma z kontrolą tej substacji żadnych problemów. Ale zwalić na coś odpowiedzialność jest łatwiej, zamiast wziąć na klatę, że jest się łasuchem i ma problemy z kontrolą własnego zachowania. Jak odmówisz sobie kolejnej czekoladki, to cold turkey jak na odwyku heroiny na pewno cię nie dopadnie."
                                          Tak epidemia otylosci i cukrzycy dobitnie swiadczy o tym, ze wiekszosc ludzi nie ma problemu z dawkowaniem cukru smile
                                          Ubawilas mnie z tym lasuchem. Od dziecka prawie nie jadlam slodyczy, jako osoba dorosla sporadycznie. Kilka lat temu nastapil punkt zwrotny. U mnie to nie jest kwestia silnej woli, jesli bylam w ciagu to jak nie zjadlam czegos slodkiego, to sie az cala trzeslam i mialam objawy odstawienne. Nie moglam sie na niczym skoncentrowac, mialam chustawke nastrojow i bywalo, ze robilo mi sie slabo. Stanowczo cos nie dziala tak jak powinno.
                                          Odkad odstawilam cukier moj problem zniknal a slodkie mnie nie kusi. Pisze po raz trzeci i ostatni, bo czuje sie jakbym rzucala grochem o sciane: Tobie zjedzenie slodkiego nie szkodzi. Mi tak. To, ze teraz nie jem slodyczy nie jest wcale objawem mojej silnej woli tak jak wczesniej jedzenie jednego za drugim nie bylo objawem slabej. Po prostu przerwalam reakcje lancuchowa powodujaca wzmozone laknienie i chec na slodkie.
                                          Nie rozumiem czemu tak zajadle walczysz z faktami, ze komus ta dieta moze pomoc. Przeciez nikt Ci nie kaze jej stosowac. I nawet gdyby byla najbardziej szkodliwa z diet, to daj zyc innym i jej sprobowac. Niektorzy sie pewnie rozczaruja i stwierdza ze to nie dla nich, ale inni moga zmienic rzeczy na lepsze. Ale Ty koniecznie musisz postawic na swoim i w dziesiatkach postow udowadniac, jakie my wszystkie jestesmy glupie bo nie zyjemy wedlug jedynej slusznej (przestarzalej) ewangelii dietetycznej wedlug Snakelilith
                                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:25
                                    Intermittent fasting stosuję już. Ostatni posiłek jadam o 17h-18h i bardzo dobrze mi to robi.
                                    I powiedz mi po cholerę mam się uczyć jedzenia węglowodanów, skoro ich nie lubię i da się bez nich żyć?
                                    Widzisz, to co ty opisujesz jako małe ilości słodkiego, dla mnie to już po prostu za dużo. Po trzech krówkach nie czułabym się dobrze. Po miseczce lodów to samo. Nie chcę tego i nie potrzebuję. Każdy zjedzony kawałek cukru to o tyle zdrowych kalorii mniej. Po co mi to? Jak ty chcesz sobie folgować, proszę bardzo. Ja nie czuję potrzeby uczenia sie jedzenia tego badziewia, bo mi ono po prostu niepotrzebne. Wolę zjeść coś wartościowego. I nie fantazjuj na temat mnie "żyjącej pomiędzy dietą, a folgowaniem sobie na umór", bo trafiłaś jak kulą w płot. Ja po prostu za przykładem rodziny wróciłam do jedzenia chleba, CHLEBA. I chleb mnie wykańcza. Wiem, że znowu będzie bla bla bla z twojej strony, że jak to, to niemożliwe, chleb nie zabija. A ja czuję to po prostu, że cukry robią mi krzywdę, proste jak i złożone. I nie obchodzi mnie twoje zdanie. Nie znasz mnie, nie masz przed sobą mojej historii chorób, moich wyników badania krwi, a wyrażasz się tak, jakbyś to wszystko znała na pamięć. Brak ci pokory. Bagatelizujesz moje zdrowie, tak jakby waga była jedynym jego wyznacznikiem. Kiepskie to, jak na osobę zawodowo zajmującą się zdrowiem bliźniego.
                                    Jak schudnę, zamierzam wrócić do jedzenia śladowych ilości węglowodanów w postraci płatków zbożowych, ale teraz jeszcze nie czas.
                                    I nie, nie jestem chora, ja po prostu nie czuję się zdrowa. Nie jestem hipochondrykiem, nic sobie nie wyszukuję. Ja po prostu czuję się źle. Mam szereg dolegliwości, które złożone do kupy uprzykrzają mi życie. Każdy z nich z osobna, jest śmieszny i łatwy do zbagatelizowania. tylko ja już nei chcę bagatelizować włąsnego zdrowia.
                          • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 13:12
                            Ja nie twierdze, ze to jest jakosciowo identyczna dieta z dieta naszych przodkow, tylko ze nazywanie jej radykalna jest mocno przesadzone.
                            I nie, nie jest to kwestia samokontroli. Ty mozesz zjesc kawalek ciasta i batonik i nic Ci nie jest. Ja sie po prostu fizycznie fatalnie czuje. I do tego jak spadnie poziom cukru praktycznie sie trzese i mam objawy narkotycznego glodu. Cukier na czczo idealny, krzywa cukrowa w porzadku.
                            Ja sie odnalazlam w tej diecie i dobrze sie z nia czuje. Zaczelam poltora roku temu i nie widze problemu zeby sie tak odzywiac do konca zycia. Wiec nie neguj doswiadczen innych ludzi, bo to ze Ty tak nie masz, to nie znaczy ze nie istnieje.
                            A co do Twojego nie tycia po slodkim, to z tego co kojarze, rowniez regularnie uprawiasz sport, wiec mozesz latwo spalic dostarczane przysmaki.
                            • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:11
                              julek_i_ja napisała:

                              I do tego jak
                              > spadnie poziom cukru praktycznie sie trzese i mam objawy narkotycznego glodu. C
                              > ukier na czczo idealny, krzywa cukrowa w porzadku.

                              Bo jesz za mało i dietami doprowadziałaś do hyperinsulinemii.

                              > A co do Twojego nie tycia po slodkim, to z tego co kojarze, rowniez regularnie
                              > uprawiasz sport, wiec mozesz latwo spalic dostarczane przysmaki.

                              I nikomu też uprawiania sportu nie zabraniam. Lepiej mieć lekką nadwagę i być aktywnym niż być szczupłym leniwcem. Aktywność polepsza wrażliwość komórek na insulinę, więc metabolizm pracuje lepiej. I czyż nie ty podałaś argument diety paleo jako tej lepszej dla naszego zdrowia? To weź także pod uwagę, że ludzie wcześniej nie tylko inaczej jedli, ale więcej się ruszali.
                              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:16
                                Ale wędrówek ludów już nikt nie uprawia, a nawet te 40 min dziennie sportu to nic w porównaniu z aktywnością fizyczną człowieka chociażby sto lat temu
                              • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 20:08
                                Ok, masz prawo nie pamietac co pisalam wczesniej.
                                Jest to moja pierwsza dieta, objawy mialam wczesniej, dlatego miedzy innymi zaczelam ja stosowac. Nigdy w zyciu nie ograniczalam sie do glodowek czy dramatycznie liczby kalorii. Obecnie zjadam stanowczo powyzej 2500. Wiec Twoja teoria jest kompletnie nietrafiona.
                                A insulinoopornosc podejrzewam, poniewaz zgadzaja sie objawy, jak rowniez mam PCOS (ktore w ok.90% przypadkow jest sprzezone z insulinoopornoscia).
                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:20
                                  Ale nie tłumacz jej, bo ona nie potrafi odróżnić skutków od przyczyn i notorycznie celowo mylnie interpretuje to co czyta, naginając wszystko do swoich teorii. Na własnym przykładzie widzę, że dyskusja z nią to strata czasu. Takiej arogancji dawno nie widziałam.
                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 12:08
                        Nie możesz uwierzyć, że ktoś po prostu nie jada węglowodanów z wyboru, bo ich nie lubi, co? No więc poszerz swoje horyzonty. Mnie kęs chleba do śniadania wystarczy, nie muszę się faszerować bułą. Wypraszam sobie stwierdzenia typu, że nie potrafię się obchodzić z węglowodanami. Jestem ofiarą idiotycznej piramidy żywieniowej, którą na szczęście mądrzy lekarze zaczynaja podważać. Powracam do mojego historycznego sposobu odżywiania z ulgą. Mój błąd, to że uwirzyłam w pewnym momencie, że węglowodany są mi potrzebne Podobnie jak cukier.
                        Wokół kamieni żółciowych istnieje wiele teorii, jedną z nich jest ta, że powstają u ludzi, którzy jedzą gluten a nie powinni. Nie, nie u ludzi z celiakią, ale łagodniejszymi formami nietolerancji tego białka.
                        Obserwuję swoje ciało i wiem, że dzieje się w nim wiele złego, z czego w kilku tematach odnotowałam poprawę, więc mój wybór nie jest tak zupełnie z d... wzięty.
                        Skurcze, których się nb tak kurczowo uczepiłaś, bardziej przypominają wysiłek naczyń, by znów funkcjonować poprawnie, wskutek dawki ruchu jakiej zaczęłam im dostarczać, niż klasyczne skrcze, bo nie są bolesne. Być może wskutek diety i ruchu odzyskują elastyczność, kto wie? Czas pokaże, zwłaszcza, że słabną z dnia na dzień.
                        To nie cyferki mnie czarują, ale fakt, że mogę wbiec po schodach, a serce nie wali jak młot, mogę rano zejść po schodach nie trzymając się ściany, bo stopy bolą, tak, że nie wiem jak stąpać... Ból stóp, który trwał od ok roku, po prostu minął. Widzę po sobie, że jeszcze parę kilo spokojnie mogę zrzucić, by odzyskać jędrność i smukły wygląd. Nie mam już potwornych napadów senności, w których tylko śmierć by chyba przyniosła wystarczający odpoczynek.

                        Co do ostatniego zdania, to widzę jaką radość sprawia ci udowadnianie innym, że się mylą. Jak ja się czuję i jak dieta wpływa na moje zdrowie wiesz tak bardzo lepiej niż ja, że aż wezmę latarkę i zajrzę sobie do ... żeby sprawdzić czy aby tam nie siedzisz.
                        • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 12:23
                          Mój błąd, to że uwirzyłam w pewnym momencie, że węglowodany są mi potrzebne Podobnie jak cukier.

                          Przypuszczam, że masz rację i cukier (zwłaszcza przemysowy) nie jest potrzebny. Problemem jest to, że niestety trudno z niego zrezygnować w 100%, z powodu słabej silnej woli i braku kontroli na dtym gdzie ten cukier własiciwe jest. Jako osoba doświadczona milionami diet cud, które dzialały , ale dziwnie nie udawalo się ich utrzymać (z tego co pisałaś masz podobne doświadczenia) przestałam wierzyć, że do końca życia będę żyć idealnym życiem. Nie będę. IMHO naprawdę warto nauczyć się jeść "jedną czekoladkę" bo Twoje doświadczenie pokazuje , że też nie będziesz żyła życiem idealnym. Łatwo o sukces w warunkach "laboratoryjnych" i pod pełną kontrolą. Ale sama wiesz, że do tej pory nigdy nie udało Ci się tej kontroli utrzymać. Można zwalać wine na "złych i głupich ludzi", ale sama wiesz, że to tak nie działa.

                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 15:54
                            Nie do końca mamy podobne doświadczenia. Ja właściwie do 30 rż nie miałam najmniejszego problemu z wagą. Nie będę się rozpisywać, ale do niedawna moje BMI nie przekraczało 24,1. Niestety ok 5 lat temu moje życie wywróciło się ponownie do góry nogami, co skutkowało skokiem wagi do 80kg. 10kg już w międzyczasie zrzuciłam. Chciałabym zrzucić jeszcze 10kg, by odzyskać dawną sprawność i energię. Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze. Mnie cukier nie jest do szczęścia potrzebny, a wiem, że mnie silnie uzależnia. Tak więc będę go traktować jak osobistego wroga.
                          • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:38
                            Jesli juz odstawisz cukier to nie ma problemu z ciagotkami. Wiem, ze jest w wielu produktach, ale wystarczy czytac etykiety i jak dla mnie to nie jest wielki problem go unikac.
                            A dla osob z insulinoopornoscia jedna czekoladka nie jest opcja bo wpada sie w ciag
                    • anika772 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 16:57
                      Żaden problem Aniu. Pozdrawiam.
                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:32
                        Pozdrówka również wink
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 07:32
          Racja, kupię, zobaczę czy to coś zmieni, bo te skurcze są dość denerwujące.
          • aga_sama Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 17.06.18, 22:54
            Mój mąż jest na tej diecie od 10 miesięcy. Schudł kilkanaście kg, ważył ponad 80 kg jesienią. Podstawa u niego są długie przerwy pomiędzy posiłkami, stara się zjeść ostatni posiłek przed 18.tą, pierwszy po 10.tej. Nie je chleba, makaronu, ryżu, kasz, słodyczy, warzyw korzeniowych, słodkich owoców. Jada dużo jajek, mięsa, serów, ryb, ale przede wszystkim warzyw liściastych: sałaty, rukola, szpinak, jarmuz, botwinka, zioła. Kilka razy w tygodniu piją koktajle z liści szpinaku, jarmużu, selera naciowego, pietruszki z sokiem z cytryny i kwaśnymi owocami. Na talerzu zawsze najwiecej miejsca zajmuje zielenina. Głody zajada masłami orzechowymi. Codziennie starasię przejść ok. 10 km, czasami jak mu się przypomni to ćwiczy.
            Bardzo mu pomagają filmiki jakiegoś lekarza ze Stanów, dr Berg czy jakoś tak. Narzeka na polskie grupy keto na fb, że właśnie wszyscy tylko mięcho i tłuszcz.
            Na plus bardzo mu się poprawiła kondycja, na minus jak zaczął chudnąć tak porządnie to zdarzało mu się śmierdzieć....
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 18.06.18, 01:26
              No tak, toksyny się uwalniają, a niektóre śmierdzą, niestety. Metale ciężkie. Powąchaj byle jaki utleniający się metal. Wszystkie cuchną. Też zajadam orzechami a zapijam drożdżami. Masa witamin, zrowych tłuszczów i białek. Mnie bardzo dobrze robi woda z octem z cydru bio niepasteryzowanego niefiltrowanego. Jak zgrzeszę towarzysko to zapijam octem wink Poza tym doskonały na zaparcia.
              Co jest fajne na tej diecie, to, że coraz bardziej mi się chce chcieć wink a to z tym miałam największy problem.
            • bib24 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 18.06.18, 09:11
              doktor Berg jest świetny, a jego technika chudnięcia bardzo skuteczna.
              • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 10:51
                Tez uwielbiam dr Berga, a jego sposob tlumaczenia jak dzialaja poszczegolne mechanizmy jest bardzo przystepny
      • swiezynka77 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 11:57
        a możesz napisać jak wygląda Twój dzienny jadłospis?
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 16:11
          Jem co mniej więcej 3 godziny. Zaczynam od dużej szklanki wody z cytryną lub jodem. Potem garstka orzechów. Następnie kefir z ogórkiem, do tego mielony len lub / i czarnuszka, łyżeczka każdego. Albo też wymiennie sałatka z pomidorów lub ogórków z jajkiem z dużą iloscią kopru. W międzyczasie pije drożdżę. Na obiad ryba z sałatką. Jak mam głoda to do sałatki albo kefiru albo gdzie tam dosypuję szczyptę płatków orkiszowych, albo owsianych, ale nie codziennie, bo to co jem mi właściwie wystarcza. Zdarza się też, że robię zupę grzybową z wody, pora i paru plasterków pieczarek, albo kefir ze spiruliną. Albo kakao gorzkie gotowane na wodzie. Jak mnie przyciśnie to jem jakiegoś orzecha. Nie garściami, na sztuki. Albo pomidora. Między posiłkami dużo piję, herbatę zieloną, melisę, wodę, wodę z octem, wodę z cytryną... W skrócie jadam 5 miniposiłków dziennie, wymiennie mniej więcej to co powyżej podałam, czyli:
          1. orzechy
          2. sałatka z jajkiem
          3. ryba z sałatką
          4. zupa lub kefir z ogórkiem
          5. drożdże

          Do tego 40min roweru. Jak jestem senna, piję. Senność jest dowodem na to, że nerki nie wydalają. Oczywiście jeśli się sypia regularnie i 7-8 godzin dziennie a nie zarywa nocki. Powoli robię się coraz mniej senna, co biorę za dobry znak wink
          Nie wiem czy się to komuś przyda. W każdym razie mam nadzieję, że przyda się mnie. Staram się wybierac produkty naturalnie niesłodkie, bo słodycz pobudza apetyt.
          • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 16:19
            I zamierzasz tak jeść do końca życia? Żadnych imprez, wyjść do restauracji ze znajomymi? Już nigdy w życiu nie zjesz ulubionego batonika?
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 17:59
              Ale dlaczego nie? W restauracji zamawiam sałatkę, nie muszę pić alko, bo od zawsze nie przepadam, zamiast deseru mogę zamówić ser, jak dorosły a nie dziecko wink Batoniki sa dla dzieci, mogę zjeść dobrą czekoladę, a w niej cukru nie musi być dużo. Jak mam ochotę na czekoladę, piję kakao i ochota przechodzi... A za to mogę ostrygi, krewetki, sery, orzechy, awokado, fenkuł, grzyby wszelakie, ryby, mięsa, szparagi, karczochy, cykorię... ech rozmarzyłam się! Cukry to tylko ułamek tego co człowiek jest w stanie zjeść. Rozumiem, że w polskiej kuchni jest ich od groma, ale to nie jest moja ulubiona kuchnia... przeżyję wink
              • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 18:17
                Oczywiście jest to możliwe. Tylko to chyba Ty pisałaś o batonikach, które uwielbiasz. Po drugie zakładasz, że bedziesz miała zawsze kontrolę nad jedzeniem czyli zawsze Ty będziesz wybierała restaurację , będziesz miała wpływa na to co koleżanka poda do jedzenia u siebie w domu, na urodzinach czy innym weselu. Nie wszędzie podadzą Ci ugotowaną wodę z kilkoma pieczarkami. Nie w każdym hotelu ze śniadaniem dostaniesz kefir ze spiruliną i czarnuszką. Krótko mówiąc, nawet zakladając optymistycznie, że będziesz ta wodą z pieczarkami odżywiała się do końca zycia, to i tak popdorządkujesz zycie kontroli nad jedzeniem. Ujdzie jeżeli to cel. Jeżeli jednak dobra forma ma być "tylko" środkiem do życia lepszej jakości, bardziej radosnego to gdzieś to może pęknąć. Ja też wiele lat miałam BMI 20-22 (praktycznie do macierzynskiego), potem utyłam i przeprowadziłam dziesiątki diet, który na początku przynosiły spektakularne sukcesy, a w dłuższej perspektywie doprowadzały do tego, że potem rzucałam się jak smok na wszytskie wczesniej zakazane potrawy. Ja też nie lubiłam chleba , a polubiłam go po dietach białkowych/ ketogenicznych itd.wink

                Oczywiście każdy jest inny, ale czy naprawdę jesteś pewna, że wytrzymasz z opisaną dietą do końca życia? To pewnie jeszcze kilkadziesiat lat.
                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 19:08
                  Ja? o batonikach, które uwielbiam? Te czekoladki z biedry? Ja pisałam, że jak zjem jedną, to zjem następne cztery, nie że je uwielbiam. Dam radę przeżyć bez wafelków. spoko wink Uwielbiam to ostrygi, albo butargę, a od tego się nie tyje wink
                  Jak nie zaprowadzę drakońskiej diety, to nie będzie to na pewno kilkadziesiąt lat, bo jak jem normalnie, w ogólnie przyjętym rozumieniu, to wydaje mi się, że umrę z pewnością nazajutrz ze zmęczenia.
                  Na szczęście dla mnie od słodyczy zaczyna mnie po prozstu odrzucać. Zjadłam towarzysko w niedzielę kawałek ciasta, by nie robic przykrości i wiem, że więcej nie dałabym rady. Mam w szafce stos paczek z bardzo dobrymi ciasteczkami i nic, nie rusza mnie to. Ba! nawet Rafaello mnie nie wzrusza, a chałwa leżała na stole, aż się zakurzyła. Jak mam ochotę na coś słodkiego, idę do ogrodu na owoce wink jak chcę zabić ochotę na czekoladę lub rafaello, robię sobie kakao z łyżeczką oleju kokosowego. Wszystko jest kwestią smaku, nie ilości...
                  No i w każdej, ale to każdej restauracji mają sałatki... nawet jeśli ociekają tłuszczem, to bez chleba nie zabiją. A koleżanka, sorym ale jak poda na stół tylko ciasto, to wypiję herbatę i podziękuję, trudno wink
                  Najgorsze jest to, że nie jadam jakichś potwornych ilości jedzenia, kiedy odchodzę od diety, ale widocznie mam tak nieskie zapotrzebowanie, że i tak mi się odkłada tu i ówdzie. Podejrzewam, że moje problemy mają nietyle podłoże żywieniowe, co środowiskowe. W związku z tym zamierzam się przeprowadzić, by żyć w zgodzie ze sobą.
                  • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 19:25
                    ania-z-lasu napisał(a):

                    jak chcę zabić ochotę na czekoladę lub rafaello, robię sobie kakao z łyżeczk
                    > ą oleju kokosowego. Wszystko jest kwestią smaku, nie ilości...

                    He? Zabijać ochotę na czekoladę łyżką oleju kokosowego z kakao? Normalny człowiek wolałby wtedy już nic nie jeść, niż wymyślać cuda widy na patyku, by się oszukiwać. I jak napisała joa, to nie jest sukcesywna strategia na całe życie, w każdej trochę bardziej stresującej sytuacji twoje dobre postanowienia pójdą się walić. Już teraz masz zamiar się wycofać ze swojego środowiska, bo masz trudności z ogarnięciem swojego życia społecznego. To akurat jest już bardzo niepokojącą oznaką, bo to pokazuje, że by żyć "w zgodzie ze sobą" musisz się izolować od innych.Masakra.
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:41
                      Sorry, nie jestem "normalnym człowiekiem". Ja to ja. Mnie to pasuje, bo po kakao bez cukru, które jest bardzo smaczne, nie mam już ochoty na czekoladę, w której cenię zwłaszcza kakao, więc nie muszę jeść szajsu, który wkładają do niej oprócz kakao, by zadowolić "normalnych ludzi". Olej kokosowy też jest bardzo smaczny.
                      Na codzień żyję w "bardzo bardziej" stersującej sytuacji, dlatego też potrzebuję siły, opartej na zdrowiu, a to z kolei opiera sie na zdrowym odżywianiu. Potrzebuję być zwierzęco sprawna. Dobrze żywione, one żyją w dobrym zdrowiu prawie do samej śmierci, a nie dogorywają 30 lat, lecząc nadciśnienie, cukrzycę, astmę, dnę moczanową... aż do chwili, kiedy organizm po prostu nie wytrzymuje. Tak dziś wygląda starość zachodniego człowieka. Wolałabym tego uniknąć.
                      Moje życie społeczne jest i tak mocno okrojone, siłą rzeczy. Kiedyś na pewno będę z tego powodu cierpieć, ale jestem tego świadoma. Zanim to nastąpi, może uda mi się coś zbudować, co zapewni mi wsparcie w trudnych chwilach. Pracuję nad tym. Gdzie ty widzisz, że ja muszę się izolować od innych? Nigdy się nie przeprowadzałaś tam, gdzie masz ochotę żyć?
                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:43
                        Moje życie społeczne jest jakie jest bez najmniejszego związku z moim sposobem odżywiania big_grin
                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 19:26
                    Trudno mi cos powiedzieć, bo trochę się gubię - z jednej strony woda z pieczarkami, z drugiej jednak kawałek ciasta towarzysko, ale jak koleżanka poda to jednak nie, podziękujesz..jest i KFC itd
                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 22:48
                      No bo nie jestem singlem żyjącym w grocie. Mam rodzinę, męża, dzieci, którym nie powiem, sory, nie idziemy do KFC, bo mamusia się odchudza. Poza tym jak ktoś specjalnie dla mnie robi ciasto, to kawałek wypada zjeść. Ja nie mam celiakii, żeby to groziło zgonem w męczarniach. Dla bardzo bliskich osób robię wyjątki. Koleżanki już takich forów nie mają wink
                      • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 07:04
                        Ależ ja to rozumiem. Tylko, że to odbiega od diety, którą opisałaś z gotowana woda z kilkoma pieczarkami itd. Co więcej pokazujesz, że jesteś w stanie zjeść jeden kawałek ciasta i na tym poprzestać. Czyli to nie jest uzależnienie takie o jakim piszesz - że nie da się zatrzymać "ciągu" - nie tylko da się, ale Ty to potrafisz. Czyli usiłuję Ciebie przekonac do tego co i tak robisz. smile
                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 07:20
                          Ale u mnie zainteresowanie cukrem narasta stopniowo. Nigdy nie rzucałam się na jedzenie, ale to "troszeczkę słodkiego", które zjadałam codziennie, skutecznie wpływało na wagę. Podejrzewam, że mam bardzo spowolniony metabolizm, bo nawet o wodzie z pieczarkami chudnę strasznie powoli. Inne osoby z rodziny przy takiej diecie by już dawno zeszły, a mnie nie rusza, ba nawet się nie słaniam, wręcz przeciwnie.
                          Poza tym ja jestem taka mądra, tzn tak potrafię się opanować, jak całkowicie odstawiam cukier, bo po kilku dniach diety zaczyna mnie od niego odrzucać. Co jest bardzo pomocne, przy odmawianiu sobie słodyczy wink
                          Wkurza mnie niezmiernie, że nęci mnie coś o tak badziewnym składzie, jak ciastka dostępne na rynku... same tłuszcze trans, oleje palmowe, syropy glukozowo-skrobiowe, a człowiek ma wrażenie jakby nie wiadomo jakiego rarytasa jadł. Oszustwo. To tak na marginesie. Moja dieta to skromniuteńki wkład w walkę z przemysłem spożywczym tongue_out Rodzinnie się nie da, bo chłopaki nie są na to psychicznie gotowe wink ale ja osobiście powalczę smile
                          • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 07:28
                            Czyli jesz cukier, starasz się jeść w możliwie jak najlepszej formie i potrafisz zjeść "jedną czekoladkę" . Kiedy opisujesz komuś swoją dietę, pisz także i o tym, a nie tylko o spirulinie i wodzie z pieczarkami - wtedy unikniesz sytuacji, że ktoś będzie Ciebie namawiał na to co i tak praktykujesz.
                            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 10:44
                              Ale kiedy ja juz nie chcę jeść jednej czekoladki, bo wiem jak sie to kończy, a spirulina i pieczarki to jest to, czym te jedną czekoladke i kromeczki, które odsyłam do przeszłości, chcę zastąpić, więc niby wszystko się zgadza. Jak sie komuś podoba nawracanie mnie na stare nawyki to jego sprawa i czas... Ja wiem, że normalne odżywianie się u mnie nie sprawdza. Tyle kalorii ile zalecają żywieniowcy powoduje u mnie tycie.
                              W życiu każdego człowieka są zaś takie momenty, kiedy przychodzi łamać zasady.
                              Po ente i ostatnie, nawet nie wiesz, jak lżej się czuję, nie myśląc ciągle "co na obiad", bo ta dieta mi taki luz daje. Nie wiem jak to działa, ale coś działa.
                              • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 10:58
                                Ale kiedy ja juz nie chcę jeść jednej czekoladki, bo wiem jak sie to kończy

                                Ale sama napisałaś, że zjadłaś jeden kawałek ciasta i nie sięgałaś po kolejne. "Czekoladka" to tylko symbol słodyczy, nie bierz tego dosłownie. Jesteś w stanie zjeść jeden kawałek słodzonego produktu.

                                Każda dieta działa na początku (mówię o zdrowych ludziach). Wspominałaś, że byłas kiedys na diecie bezkazeinowej , bialkowej itd (nie pamiętam szczegółów). I powiedz sobie uczciwie czy wróciłaś do złego odżywiania dlatego, że "uwierzyłaś" (nagle?) w piramidę zdrowych produktów czy dlatego, że po prostu pękłaś. I czy na pewno piramida zdrowego żywienia zawiera czekoladki nafaszerowane chemią, którymi się zajadałaś.
                                • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 11:02
                                  p.s. moim zdaniem jeżeli ktoś nie lubi węgli to po prostu ich nie je lub je ogranicza naturalnie i nawet tego nie zauważa. Nie bardzo rozumiem podejścia "nie lubię węgli więc od dzisiaj postanawiam ich nie jeść"
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 11:27
                                    P.S. 2 - gdybyś miała namiary na spirulinę, która nie jest wyprodukowana w Chinach, byłabym wdzięczna.
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 21:36
                                      Jak mi się skończy, będę szukać. Jak znajdę, dam znać, ale tak z ciekawości spojrzałam na Amazon i rzeczywiście wszystkie z Chin, przynajmniej te, które oglądałam.
                                      A wiesz coś o tej spiru z Chin konkretnego, co cię do niej zniechęca?
                                  • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 11:28
                                    Bingo.
                                  • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:42
                                    ale nawet nie lubiąc, jeśli przez lata gotujesz dla tych co lubią, powoli z wygody zaczynasz je jeść... z tym, że postanowiłam zerwać z wygodą
                                    tak na marginesie, zaobserwowałam, że jak od lat uczucie głodu wywoływało we mnie spory dyskomfort, tak teraz właściwie mi nie przeszkadza, nie muszę właściwie myśleć o jedzeniu. to duży plus. Co ciekawe, to że łatwiej się najadam i łatwiej mi przestać jeść. Już ledwo pamiętam, jak to jest mieć pełny żołądek.
                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:18
                                  Nie sięgałam po kolejne bo więcej nie było big_grin
                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:23
                                  Wróciliśmy rodzinnie do "piramidy" bo nie wszyscy potrzebowaliśmy tej diety, a przynajmniej nie dożywotnio. Rozwiązała wiele istotnych problemów, dobre nawyki niektórym pozostały, takie jak zamiłowanie do warzyw i zgoda na jedzenie owoców. Poza tym utrzymujemy coś na kształt tej diety, tyle, że nie tak restrykcyjnie jak kiedyś. Powrót do "normalności" nie wynikał z mojej woli, a raczej z braku woli innych członków rodziny. W dalszym ciągu staram się jednak nie odbiegać zbytnio od niej, ale na 100% się nie da wrócić, ze względu na motywację.
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:45
                                    "Powrót do "normalności" nie wynikał z mojej woli, a raczej z braku woli innych członków rodziny. " zawsze jest ktoś /cos winny. wink
                                    • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:48
                                      z tym, że postanowiłam zerwać z wygodą
                                      tak na marginesie, zaobserwowałam, że jak od lat uczucie głodu wywoływało we mnie spory dyskomfort, tak teraz właściwie mi nie przeszkadza, nie muszę właściwie myśleć o jedzeniu. to duży plus. Co ciekawe, to że łatwiej się najadam i łatwiej mi przestać jeść. Już ledwo pamiętam, jak to jest mieć pełny żołądek.


                                      Aż mam ochotę Ciebie przytulić - jakbym siebie czytał sprzed paru lat. wink big_grin

                                      Na marginesie - Z wygodą tak latwo się nie zrywa, ludzkość się rozwija dzięki dążeniu do wygody.
                                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:25
                                        widzisz, twój błąd polega na tym, że widzisz siebie, zamiast dostrzec drugiego człowieka

                                        co do wygody, to potrafię ugotować obiad w 20 minut, więc to nie problem zrobić dodatkową sałatkę
                                        w dodatku jestem łasuch i bardzo dobre są te minidanka, które sobie teraz przygotowuję no i nie musze się nimi dzielić big_grin
                                        • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:42
                                          To Ty napisałaś, że zrezygnujesz z wygody - nie ja smile Nie przekonuj mnie więc, że to co robisz to żadna sztuka . Powtórzę - Ty Ty napisałas, że rezygnujesz z wygody.
                                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 21:32
                                            Przeszukałam cały wątek i nigdzie nie znalazłam, że rezygnuję z wygody. Chyba to sobie wymyśłiłaś. Napisałam, że rezygnuję z zapychaczy, a nie wiem od kiedy słowo zapychacz stało się synonimem słowa wygoda... No ale jeśli rzeczywiście tak napisałam, to pokaż mi gdzie.
                                            • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 22:13
                                              Proszę:

                                              Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś?
                                              ania-z-lasu 22.06.18, 15:42
                                              ale nawet nie lubiąc, jeśli przez lata gotujesz dla tych co lubią, powoli z wygody zaczynasz je jeść... z tym, że postanowiłam zerwać z wygodą
                                              tak na marginesie, zaobserwowałam, że jak od lat uczucie głodu wywoływało we mnie spory dyskomfort, tak teraz właściwie mi nie przeszkadza, nie muszę właściwie myśleć o jedzeniu. to duży plus. Co ciekawe, to że łatwiej się najadam i łatwiej mi przestać jeść. Już ledwo pamiętam, jak to jest mieć pełny żołądek.


                                              Naprawdę to sobie wymyśliłam?
                                              • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:14
                                                i takie to ważne dla merytorycznej strony tematu? Cieszysz się, że mnie sprowadziłaś do swojego poziomu? Nigdy nie rezygnowałaś z jednej wygody na rzecz drugiej?
                                                ...no i dałam się wkręcić w bezproduktywną dyskusję i łapanie za słówka, chociaż na początku prosiłam, by wypowiadały się tylko osoby, które mają o tej diecie pojęcie, a nie te "nie znam się to się wypowiem".
                                                Będę sobie tu dalej pisać, by informowac o wynikach, bo mnie to motywuje, ale rezygnuję z forumowej zabawie gadania o d... maryny, bo nic ona do tematu nie wnosi. Oj, dałam się wkręcic, dałam.
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 16:20
                                      Winny? Nie rozumiem dlaczego rozpatrujesz to w kategoriach winy?
                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:38
                                  ej, od razu zajadałaś. Zdarzyło mi się kupić dla dzieci, z sentymentu do przeszłości. Z tym, że to już nie są te wafle co kiedyś, sądząc po składzie, więc przestałam kupować. Teraz kupuję coś bardziej zbliżonego składem do tradycyjnych wyrobów, bez Ecośtam, sama mąka, cukier, masło... Francuskie ciastka są dobrej jakości, więc takie wybieram.
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:32
                                    aniu - piszesz:

                                    Francuskie ciastka są dobrej jakości, więc takie wybieram

                                    Po co je w ogóle kupujesz skoro NIE LUBISZ słodyczy?
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:51
                                      Dla dzieci, piszę przecież, że mam rodzinę. Nie jestem żywieniową fundamentalistką i nie zakładam, że te kilka ciastek zrobi krzywdę moim dzieciom, których zapotrzebowanie na kalorie jest obecnie ogromne. Oprócz ciastek dostają też masę zdrowej żywności. A i słodycze kontroluję, żeby nie jadły za dużo śmieci. Nutelli na ten przykład w moim domu nie ma i nie będzie.
                                      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:53
                                        Nie mogę ich też trzymać pod kloszem i karmić korzonkami, bo wiadomo, że pierwsze co zrobią jak się wyniosą z domu to zacząć jeść śmieciowe jedzenie na tony. Wolę wcześniej wyrobić potrzebę jedzenia również zdrowej żywności.
                                      • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:00
                                        Ok. Nie rozumiem tylko niemożności powstrzymania się od sięgania po kolejne kawalki słodyczy skoro się ich nie lubi. Chyba aż tak "narkotyk" nie dziala wink Ale może to ja jestem nietypowa i skoro tortu nie lubię to mi niedobrze na mysl o drugiej porcji , mimo, ze tam pełno cukru. Może inni nienawidzą, ale sięgają po kolejne kawałki, skoro uczeni udowodnili, że to nałog. Brzydzę się, nie lubię, ale zjem bo muszę, to przecież uzależnia.
                                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:30
                                          No bo jak człowiek jest sfrustrowany to sięga po byle co, tak to działa. Jak nie ma w domu zdrowych przekąsek, to się sięga po niezdrowe. Nadrobiłam już to zaniedbanie. Teraz mam dziesięć paczek różnych ciastek, czekolad i bzdetów i nie rusza mnie to. Leżą koło słoików z orzechami i sięgam po te drugie. Słodycze są dla dzeci, bo wg małżonka, to są "smaki dzieciństwa" i nie wolno ich dzieci pozbawiać... mam na ten temat inne zdanie, no ale jak juz pisałam, nie jestem żywieniową terrorystką i zdanie innych biorę pod uwagę. Ważne, żeby dzieci miały zrównoważoną dietę, to im ciastka krzywdy nie zrobią. Ja podrzucam im orzechy wink
                          • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 11:27
                            ania-z-lasu napisał(a):

                            > Wkurza mnie niezmiernie, że nęci mnie coś o tak badziewnym składzie, jak ciastk
                            > a dostępne na rynku... same tłuszcze trans, oleje palmowe, syropy glukozowo-skr
                            > obiowe, a człowiek ma wrażenie jakby nie wiadomo jakiego rarytasa jadł.

                            Ale to znaczy, że twoje problem są natury psychicznej. Po wielu latach nabawiłaś się zaburzeń odżywiania, a i twój organizm nie regauje tak jak powinien. Ja jem bowiem węglowoadany, ale to badziewie, o którym piszesz, w ogóle mnie nie kręci. Nie zastanawiłaś się na tym, że twoje ciągoty do wyjątkowo niezdowego słodkiego wynikają z tego, że zbyt ograniczasz węglowodany i ogólnie za mało jesz? To jest bowiem całkiem normalna reakcja organizmu, żadne uzależnienie. Jeżeli spada nam bowiem gwałtownie poziom glukozy, bo jesteśmy na niskokalorycznej diecie, to odzywa się ochota na słodkie. Glukoza to bowiem podstawowe źródło energii dla naszego mózgu i także szybka energia napędzająca metabolizm. Robisz więc sobie krzywdę skupiając się tylko na odchudzaniu. Wielu Europejczykom diety no/low carb na dłuższą metę dobrze nie robią, taka typowa genetyczna hperinsulinemia wymagająca radykalnego organiczenia węglwodowanów na zawsze nie jest wcale aż taka częsta, mamy bowiem pewne przystosowanie do węglowodanów. Zwykle mamy też u nas do czynienia z ludźmi, których metabolizm się tylko rozchuśtał, ale rozsądnym sposobem odżywiania można go wyregulować. I ten sposób odżywianie zawiera też węglowodany, bo organizm ich wymaga. Gdybyś raz, dwa raz dziennie pozwoliła sobie na 50-75g węglowodanów (co jest całkiem sporą porcją), to twój organizm nie krzyczał by ciągle o cukier i nie reagował na każdą czekoladkę, czy ciastko jak na heroinę u ćpuna na odwyku. Słodkie należy jeść te zawsze po sycącym posiłku, nigdy na głodniaka, bo organizm rozumie tylko głód i kalorie, i nie wie, że ta czekoladka to nie potrzebny mu w tej chwili zastrzyk energii, a tylko racjonowane zaspokojenie twojej chuci i będzie chciał byś najadła się słodyczy do syta. Odstawianie słodyczy na zawsze nie funkcjonuje, niestety, a ty narażasz się na to, że przy każdym odstępstwie od diety twój organizm kompletnie wariuje, bo pozytywnej reakcji na słodkie nie wyplenisz, to część naszego genetycznego programu i mają to już noworodki, które nawet nie spróbowały jeszcze matczynego mleka. Nota bene, bardzo słodkiego mleka, bo w odróżnieniu od innych ssaków potrzebujemy więcej węglowodanów i cukier nie jest dla nas automatycznie trucizną. Ty żałując sobie tej szybkiej energii spowalniasz dodatkowo metabolizm i pozostajesz poniżej swojej możliwości spalania. I tak, wprowadzając węglowodany najpierw się trochę tyje, bo cukier wiąże wodę, napełniają się nasze magazyny glykogenu, poprawia tonus mięśniowy, to dodatkowa waga, błędnie interpretowana jako tłuszcz, ale konieczna do zoptymalizowania metabolizmu. Oczywiście możesz mi nie wierzyć, czytać dr. Berga, czy innego specjalisty od ketonów. Ja w swojej pracy przeżyłam już różne mody, Atkinsa, Dukana i wiele innych, i wiem, że to co naprawdę długoterminowo funkcjonuje, to zbilansowa dieta uwzględniająca wszystkie produkty, nawet jak teraz racjoanlizujesz sobie, że super się czujesz i dasz radę tak żyć na zawsze, to najpóźniej po kilku miesiącach przyjdzie kryzys. Nawesz nie masz pojęcia jak często miałam z tym do czynienia.
                            • mozambique Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 12:02
                              snake - a jak zinterpretujesz taka sytuacje ? - mam IO , biore metforminę i od wielu miesięcy słodycze ( czyli wszytskie produkty słodkie pomyslane jako deser, takze ciasta róznorakie) moglyby dla mnie nie tsnieć.
                              I Gdy stoje np. w sklpei do kasy w kolejce to widok wszystkich wyłożonych czekoladek, ciast cukierków, pączków nie robi na mnie zadnego wrazenia , patrze na to zupełnie machinalnie i prawie nie rejestruję, nie pachnie mi to i nie wabi w ogóle smile . Ale gdy w tej samej kolejce spojrzę na zwykłe pieczywo, bułkę to fizycznie czuję głód , ssie mnie w zołądku .
                              To znaczy ze potrzebuję wegli czy nie? jednak prostych czy złożonych ? tak sie zastanawiam
                              • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 13:05
                                mozambique napisała:

                                > snake - a jak zinterpretujesz taka sytuacje ? - mam IO , biore metforminę i od
                                > wielu miesięcy słodycze ( czyli wszytskie produkty słodkie pomyslane jako deser
                                > , takze ciasta róznorakie) moglyby dla mnie nie tsnieć.

                                Zasadnicze pytanie jest jednak, co jest stanem normalnym. Zdrowy człwoiek bez insulinooporności i zaburzeń odżywiania najda się przy posiłku do syta i przez następne 4-6 godzin nie ma potrzeby przekąszania i wyłożne w sklepach cukierki czekoladki nie robią na nim wrażenia. Owszem, on słodycze zje i lubi, słodkie sprawia nam bowiem przyjemność, ale zwykle jest to ochota na coś konkretnego. Jak ja mam ochotę na czekoladę nugatową, to rezygnuję z zaproponowanych mi lodów waniliowych i nie ruszają mnie ciastka wystawione na stole. Jeżeli masz to samo, to gratulacje, masz wielką szansę na to, że nie będziesz się słodyczami przeżerać. Ok, reagujesz wybiórczo na biały chleb, to może być, że należysz do osób, które węgle chętnie jedzą nie na słodko, a na słono/pikantnie, na przykład bułka z szynką, czy serem, albo wolą chipsy od czekolady. To może być twoja indywidualna predyspozycja. Może jednak też być, że jesz generalnie za mało. Protokół żywieniowy przez kilka dni może tu dać jasność. I nawet jako osoba z insulinoopornością powinnaś jeść węglowodany (jakieś 100g dziennie) skoro tak cię do nich ciągnie. Zdecydowanie złożone, jak produkty zbożowe z pełnego przemiału, kasza, ryż, ziemniaki (są lepsze niż ich imidż), ale nie wykluczaj całkowicie białej mąki, bo to może nie do końca zdrowe, ale tu działa psycholgiczna reguła, że to co zabronione staje się dla nas szczególnie atrakcyjne. Już nawet samo postanowienie o przeprowadzaniu diety może u wielu ludzi nakręcać apetyt, bo sama o myśl o ograniczeniu, wzbudza u nich głęboki lęk przed głodem, lub tylko możliwością głodu. Tego nie należy lekceważyć, głód to silny instynkt. Więc zaplanowane poluzowanie kontroli od czasu do czasu możesz zapobiegać frustracji.
                                • mozambique Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 13:37
                                  ok dzieki

                                  ps. wlasnie niedawni spotkalam kumpele tra jakis rok temu przeszla na diete bezglutenową zeby schudnąc( bo takie modne to było) ,
                                  owszem schudła chyab z 10 kg i wlasnie przepieknie wyhodowala sobei celiaklie wtórną i teraz po 2 kęsach glutenu dostaje niemal zapalenia jelita , stale bierze jakies leki

                                  to tak w temacie slynnych modnych diet eliminacyjnych
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 14:25
                                    Kiedy miałam podejrzenie alergii, dietetyk odstawiła mi gluten na 6 tygodni, a kiedy się okazałao, że na gluten nie jestem uczulona, KAZAŁA mi go wprowadzić , właśnie dlatego, żeby alergii nie wywołać. Prosiła tylko o gluten jak najwyższej jakości (np kasza jęczmienna), raczej nie pszeniczny (pszeniczny wyjatkowo)
                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 16:08
                                  Zdrowych ludzi mamy coraz mniej. Brak zdiagnozowanej choroby to nie jest od razu zdrowie. Jeśli tak by było, nie mielibyśmy tylu zawałów u "zdrowych" ludzi, oraz tylu "zdrowych" grubasów. Nigdy gatunek ludzki tyle nie ważył co obecnie. Poza tym wszyscy zdrowi. Jak powiedział pewien francuski kancerolog, dawniej ludzie myśleli co zrobić, żeby się najeść, teraz muszą myśleć jak jeść, żeby sobie nie zaszkodzić. Zdrowy człwoiek bez insulinooporności i zaburzeń odżywiania to dziś rzadkość. Wiąże się to z jakością produktów spożywczych.
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 16:24

                                    Jako ciekawostkę Ci powiem, że ja zmieniając tryb życia , dużo tracąc na wadze i odzyskując formę jadłam/jem: pączki, czekoladki, ciasta, lody. Różnica między „przed” i „potem” polegała na ilości, częstotliwości i ogólnej jakości. Korzyść jest taka, że nie wyrzuciłamz diety niczego co jednak bardzo lubię, nie czekam na „koniec diety” ani nie śpiewam z Foggiem „Już nigdy....tralala” (a wtedy można się wzruszyć ciężkim losem i próbować...pocieszyć). A znajomość samej siebie pozwala mi powtórzyć do lustra „tak, ja joa66 lubię slodycze, jem je bo lubię, a nie dlatego, że jestem uprzejma, zestresowana, a swiat jest przeciwko mnie” . Z tego co piszesz wynika, że też lubisz słodycze i będzie Ci ciężko je odstawić na zawsze. Dlatego dobrze, że jednak je jesz wink tylko po prostu też dbasz o ich jakośc i ilość (przynajmniej tak wynika z Twoich postów). Pytanie po co się upierasz przy tym, że jest to czysta dieta ketogeniczna, tak jakby to była jakaś religia, w ktora się niby wierzy, a „za plecami” robi swoje.
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:32
                                      NIE LUBIĘ SŁODYCZY, a już na pewno nie w równym stopniu co zdrowe smaki, np karczochy, szparagi, ostrygi, krewetki... niestety nie zawsze człowiek ma wybór. Szajsu jest w sklepach o niebo więcej, niż zdrowej i smacznej żywności. W dodatku szajs jest tani...
                                      • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:37
                                        Ok, wszystkie Twoje posty i historia diet świadczą o tym, ze nie lubisz słodyczy. Powodzenia.
                                        • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:26
                                          Dodam jeszcze, że ja nie lubie i nigdy nie lubiłam ciasta biszkoptowego , zwłaszcza tortów. Nie lubiłam, to znaczy, że kiedy z powodów towarzyskich w pewnym sensie musiałam zjeść kawałek to rósł mi w gardle, a na myśl o drugim kawałku musiałam powstrzymywać łzy. Był w nim cukier , a jednak nie "musiałam" sięgac po drugi kawałek, cukier nie był jak narkotyk. To było w czasach, w których połknięcie paru tabliczek czekolady pod rząd nie było dla mnie problemem, nie umiałam zjeśc jednej kostki - bo lubiłam. Nie bardzo rozumiem co Ty rozumiesz przez "nielubienie" .
                                          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:57
                                            Nie lubić tzn nie być zaintersowanym. Nie cierpieć to właśnie nie zjeść, choćby nic innego do jedzenia nie było. Ja nie lubię słodyczy, a nie cierpię makaronu, chleba żytniego, ryżu... tzn nawet tych ostatnich to już właściwie dzisiaj nie lubię. Nie cierpiałam do 20 rż. W dalszym ciągu nie cierpię arbuza i salsefii. To tak jeśli chodzi o stopniowanie animozji.
                                      • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:43
                                        ania-z-lasu napisał(a):

                                        > NIE LUBIĘ SŁODYCZY,
                                        S
                                        > zajsu jest w sklepach o niebo więcej, niż zdrowej i smacznej żywności. W dodatk
                                        > u szajs jest tani...

                                        Dziwne, że jako osoba nielubiąca słodyczy w ogóle cały ten szajs w sklepach zauważasz i jako biedna ofiara spisku producetów oleju palmowego i syropu fruktozowo-glukozowego jeszcze do tego kupujesz.
                                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 18:59
                                          O bosiu, zauważam, bo jak dzieć prosi "mamo kup cookies", to nie mogę nie zauważyć. Jakbym była jedzeniową terrorystką to bym zamiast cookies kupiła TYLKO zielone warzywa. Ale nie jestem samotną matką, by jako jedyna osoba decydować o tym, co jedzą moje dzieci. Chociaż nie powiem, nęci mnie to big_grin
                                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:00
                                          a kupuję, bo bardzo ciężko kupić coś co szajsu nie zawiera, wiem, bo umiem czytać i mam czas na studiowanie etykiet
                                  • joa66 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 16:27
                                    Ale często właśnie takie szalone diety cud powodują zaburzenia odzywianai I w konsekwencji choroby. Naprawdę nie rozmawiamy o tym, czy warto się odzywiać zdrowo - nikt tego nie neguje i wszyscy sobie zdaja sprawę z jakości przetworzonej zywnosci i diety/stylu zycia wspólczesnego społeczeństwa. Rozmawiamy o tym, że eliminacyjne diety cud wcale tego problemu nie rozwiązują, a często go nawet zwiększają.
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:34
                                      O matulu, kiedy to dla mnie nie jest szalona dieta cud, to powrót do normalności. Nie rozumiem, dlaczego tak ciężko jest to niektórym zrozumieć. Przeszkodą jest przykładanie statystyki do jednostki, albo własnej miary do innego człowieka.
                                  • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 16:36
                                    ania-z-lasu napisał(a):

                                    > Zdrowych ludzi mamy coraz mniej. Brak zdiagnozowanej choroby to nie jest od raz
                                    > u zdrowie.

                                    Wybacz, ale głupia wymówka. Skłonność do hyperinsulinemii i insulinooporności nie jest patologią, a fizjologiczną cechą naszego metabolizmu, tyle tylko, że u niektórych ta predyspozycja jest bardziej rozwinięta. Co nie oznacza, że chodzi o ludzi chorych. A choroba zaczyna się dopiero tam, gdzie folgując naszemu niekorzystnemu stylowi życie zapominamy, że natura dała nam w genetycznym dziedzictwie oszczędny metabolizm. Dlaczego jesteśmy więc grubi, ma bardzo proste wytłumaczenie. Dlatego, że jemy za dużo, za często, zbyt przetworzone produkty i ruszamy się za mało. Wyjście z tego też jest proste i przy tym najabardziej skomplikowane, wystarczy tylko, czy aż, zmienić swoje zachowanie. Ale the spirit is willing but the flesh is weak. A ty jesteś na to najlepszym dowodem, bo szukasz wybawienia w radykalnych, do tego ekstremalne niskokalorycznych dietach, zapominając, że prowadzą one w nieunikniony sposób do tycia w przyszłości. Statystyki są bezwzględnie brutalne.
                                    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:30
                                      Niskokaloryczne diety prowadzą do tycia w przyszłości tylko wtedy, kiedy sie je porzuca, podobnie jest z rozwaleniem wątroby, trzustki i nerek. Wracając do złych nawyków, niestety nie da się przedłużyć korzystnych efektów porzuconej diety. A zwalać na nią problemy zdrowotne, podczas, gdy się od niej odeszło to już albo głupota albo hipokryzja.
                                      • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 17:39
                                        ania-z-lasu napisał(a):

                                        > Niskokaloryczne diety prowadzą do tycia w przyszłości tylko wtedy, kiedy sie je
                                        > porzuca,

                                        Walnij się w głowę. Nikt nie jest wstanie utrzymać na stałe niskokalorycznej diety, bo jedzenie poniżej kalorycznego zapotrzebowania prędzej czy później kończy się dzikim głodem i/albo prowadzi do uruchomienia mechanizmów obronnych organizmu, do których należy także insulinooporność. Wiele kobiet staje się inulinoopornymi na własne życzenie. I wcale nie namawiam cię do słodyczy, jest mi też wszystko jedno, czy jesz węglowodany i w jaki sposób rujnujesz swój organizm, polemizuję tylko z durnymi argumentami osoby, która jak na razie nie potrafiła pomóc nawet sobie.
                                        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:09
                                          Ale zawsze można jeść więcej zdrowej żywności, akurat tyle by osiągnąć poziom zapotrzebowania zdrowej, szczupłej osoby...
                                          "Walnij się w głowę." I bez takich proszę. No chyba, że inaczej nie potrafisz, jak tylko agresją.
                                          " rujnujesz swój organizm", "polemizuję tylko z durnymi argumentami osoby, która jak na razie nie potrafiła pomóc nawet sobie" ... Głupia jesteś. Do tej pory nie zwracałam należytej uwagi na to co jem, dlatego dziś odczuwam potrzebę kontroli nad tą sferą mojego życia. Moje problemy każdy lekarz, w tym ty sama, jeśli jesteś lekarzem, złożyłby na karb wieku, "takiej mojej urody", mojej sytuacji rodzinnej, mojej przeszłości, względów psychicznych i tym podobnych pierdół, tak popularnych w ustach miernych lekarzy. W ogólnym pojęciu jestem ZDROWA. Wbij sobie to do głowy. Ja po prostu więcej wymagam od życia, niż ludzie wokół, dla których nadciśnienie, zadyszka, ciąża gastronomiczna, spadek formy, słabnąca pamięć, słabnący wzrok to nieodłączne atrybuty starzenia się.
                                          • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:26
                                            ania-z-lasu napisał(a):

                                            > Głupia jesteś.

                                            Możlwie, ale w przeciwieństwie do ciebie nie mam nadwagi, nie mam insulinooporności i nie biadolę, że świat się na mnie uwziął, bo wszędzie leżą produkty z olejem palmowym i syropem fruktozo- glukozowym, które pomimo tego, że nie lubisz słodyczy, to źle ludzie wciskali ci latami i siłą w takich ilościach, że rozregulował ci się metabolizm. A ty nie mogłaś odmówić, założyć buty do biegania lub pójść popływać, albo zrobić przynajmniej klika pompek przed telewizorem, bo jesteś chora. Za to twoje myśli krążą nonstop wokoło tego, co, kiedy i jak możesz/nie możesz zjeść, podczas gdy ja kieruję się głównie uczuciem głodu, sytości i łatwo kontrolowanym apetytem. I coś takiego jak nadciśnienie, ciąża gastronomiczna, zadyszka, czy słabnąca pamięć jeszcze długo mi nie grożą. Nawet głupich kamieni żółciowych nie mam, bo nie praktykuję głodówek/przeżarcia. I ja wiem, jak ty to też mogłabyś przy odrobinie samozaparcia i pracy osiągnąć, ale nie sądzę, że posłuchasz.
                                            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 19:36
                                              Nie mam nadwagi, insulinoodporność to mój domysł, a syfiaste jedzenie to rzeczywistość a nie mój wymysł. Skąd ty się urwałaś? Skąd wiesz od czego rozregulował mi się metabolizm? Ja sama tego nie wiem. Pewnie lekarz też by nie wiedział.
                                              Nie jestem chora, tylko mam deprechę nieleczoną, bo pierniczę lekarzy i ich dobre rady. Moja depresja jest wtórna, a droga do wyleczenia przebiega przez akceptację rzeczywistości. Zamierzam się wspomagać naturalnymi polepszaczami humoru, ukrywającymi się w produktach spożywczych. To mój wybór i mam do tego prawo. To że nie masz kamieni to bzdura, bo kamienie miewa 100% zachodniej populacji. Nie potrzebuję twoich rad, bo opierają się na przestarzałej wiedzy zakładającej, że człowiek potrzebuje do szczęścia zbóż i mleka.
                                              • snakelilith Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 23:55
                                                ania-z-lasu napisał(a):

                                                > Nie mam nadwagi, insulinoodporność to mój domysł, a syfiaste jedzenie to rzeczy
                                                > wistość a nie mój wymysł. Skąd ty się urwałaś? Skąd wiesz od czego rozregulował
                                                > mi się metabolizm? Ja sama tego nie wiem. Pewnie lekarz też by nie wiedział.
                                                > Nie jestem chora, tylko mam deprechę nieleczoną,

                                                To najpierw się zdecyduj, bo do tej pory argumentowałaś jednak insulinoopornością. Co byłoby sensowne, bo to jedyny przypadek, gdzie pewne ograniczenie węglowodanów miałoby zastosowanie. A jak wygląda, coś tam kombinujesz, a naprawdę nie wiesz co.
                                                I nie rozśmieszaj mnie tą "przestarzałą wiedzę", bo jak na razie, bo ty jesteś jak ślepe dziecko w mgle nie masz ani pojęcia o czym piszesz, a tym bardziej co robisz. I jak nie masz nadwagi, to po się odchudzasz i celebrujesz każdy stracony gram? Jesteś dziwna i do tego mało wiarygodna.
                                                • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 23.06.18, 11:17
                                                  Dziwna i mało wiarygodna? WTF?
                                                  Nie rozumiem po co się tak gardłujesz w tym wątku, skoro z tego co piszesz, nie jesteś targetem, bo nie stosowałaś diety keto. Nie szukam porady lekarskiej ale doświadczeń WŁASNYCH. Opinie lekarzy nie interesują mnie, bo wiem z doświadczenia do jakiego stopnia potrafią być ograniczeni.
                                                  To, że wg BMI nie mam nadwagi to tylko wskaźnik. Dla mnie liczy się to, jak się czuję JA. A ja czuję się ociężała i ospała, tzn czułam, bo na diecie czuję się o niebo lepiej. I to się dla mnie liczy. I doskonale wiem co robię. Mimo prawidłowej wagi mam zbyt dużo tkanki tłuszczowej, której zamierzam się pozbyć. Nie rozumiem dlaczego tak się przyspawałaś do tych węglowodanów. Żyj i daj żyć.
                            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:29
                              Z tego co piszę wyciągasz bardzo mylne wnioski, nie chce mi się z tobą dyskutować, bo nie mam czasu na tłumaczenie ci co i w którym miejscu opacznie zrozumiałaś. Mylisz się. Po prostu. Nie jesteś moim lekarzem i nigdy nie będziesz, bo takich wszystkowiedzących omijam szerokim łukiem. Nie żałuję sobie niczego, wręcz przeciwnie. Robię miejsce na to co lubię. Moje potrzeby energetyczne są skromne, wolę zrezygnować z czegoś co uważam za zapychacz na rzecz produktu, który na prawdę sprawia mi przyjemność.
          • swiezynka77 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 09:49
            kurczę, ja bym była strasznie głodna na takiej diecie
            słodycze można rzucić, robiłam to wiele razy wink ale na diecie prawie całkiem bez węgli jestem okropnie głodna i słabo mi
            • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 10:46
              Każdy jest inny, nie będę cię namawiać. Osobiście czuję sie mniej słaba i senna jak nie jem tyle węgli, a uwierz, nigdy nie jadłam ich dużo, bo ich po prostu nie lubię od dziecka, czym zasłużyłam sobie na tytuł niejadka roku 15 lat z rzędu.
            • julek_i_ja Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 12:43
              Jesli jestes glodna to znaczy ze jesz za malo tluszczow i nie dostarczasz potrzebnych kalorii
    • mamusia1999 Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 10:52
      Moje zdanie : na koniec dnia liczy się bilans. Ale zboża (nawet pełnoziarniste) poza kaloriami dają STOSUNKOWO niewiele. No i najłatwiej zachowac bilans podług wlasnych preferencji. Na diecie keto sensu stricte schudłam i odzwyczaiłam się od wszelkich zapychaczy. Teraz korzystam z sezonu na ulubione owoce i wagę trzymam. Z tym że dla mnie keto oznacza low carb i dość umiarkowanie tłuszczu, wszak ten ostatni mial pochodzić z zasobów własnych wink
      • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 20.06.18, 12:22
        Ja też nie zapycham się tłuszczem, bo podrażnia mi układ trawienny, a ja chciałabym jelita uspokoić... W tym co jem jest go i tak naturalnie wystarczająco. No i w dalszym ciągu mam spore zasoby do zagospodarowania wink
        • motyllica Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 21.06.18, 13:42
          ależ gdzie to jest dieta ketogeniczna?
          raczej ubogokaloryczna - pewnie mniej niż 1000 kcal

          rozregulujesz sobie przemianę materii
          później jak zjesz kromkę chleba czy coś innego to od razu będziesz na plusie
          a na kefir czy jajka nie będziesz mogła patrzeć /znam to od koleżanek/

          dieta musi być jak najbardziej urozmaicona
          i nikt cię nie namawia na jedzenie batoników
          • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 22.06.18, 15:34
            Oj, żebyś wiedziałą, jaka moja dieta jest urozmaicona! Monotonii nikt mi nie zarzuci smile
            Jest tyle dobrych rzeczy do zjedzenia, że już nie wiem jak je mieścić w jadłospisie wink
            Zgoda, ketogeniczna do końca nie jest. Raczej moja własna kompozycja.
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 27.06.18, 08:16
      Waga trochę się buja, wiadomo, hormony, niestety. Tego się nie przeskoczy. Z dobrych wiadomości... nie mam zaburzeń neurologicznych! wink Te drobne skurcze w stopach i łydkach to po prostu mioklonie wysiłkowe. Ja z kanapowców, więc prawie godzina rowerka to dla mnie jak maraton i żyły nie wydalają. Z tym, że dokucza mi to coraz mniej. Sił w dalszym ciągu przybywa. Sypiam o niebo lepiej niż przed dietą... no i najważniejsze, wysypiam się! Dawniej budziłam się z wrażeniem, jakbym przerzuciła tonę węgla podczas snu. Teraz bardziej świeża jak ptaszek wink
      Dobrego dnia życzę.
      • mama_dorota Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 27.06.18, 08:37
        Kilka lat temu trafiłam na ten blog. Znasz?
        Matka dzieci z epilepsją odrzuciła leki z uwagi na pewne skutki uboczne i postawiła na dietę.
        zdrowedzieci.org.pl/zaburzenia-mowy-padaczka-spektrum-autyzmu-i-inne-problemy-neurologiczne/
        • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 27.06.18, 09:44
          Nie, nie znam, ale ciągle szukam właściwej drogi. Chętnie poczytam. Może znajdę. Wiem z lektury, że tę diete stosuje się u osób dotkniętych padaczką. Nie słyszałam o innych zaburzeniach, no oprócz cukrzycy.
    • ania-z-lasu Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 02.07.18, 09:59
      Tadam!! 65,8kg smile Trochę mi to zajęło, bo stara już jestem a jeść jednak trzeba. Ale liczę na to, że im wolniej będę chudła, tym trudniej będzie potem utyć, bo moje ciało zadomowi się w nowej wadze. Z sennością po posiłku dalej walczę. Jest mniejsza niż kiedyś, czyli "przed" ale nadal jakaś jest.
      • baziatko Re: Dieta ketogeniczna - próbował ktoś? 05.02.19, 17:36
        Aniu z ilu startowalas?
Pełna wersja