rosapulchra-0
04.06.18, 13:32
w ogóle nie była zainteresowana profitami ze znajomości z posłem Piętą.
Tak twierdzi, a przeczytać można tu: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23490392,wypatrzyl-mnie-zadzwonil-duzo-wiedzial-pierwszy-wywiad.html#Z_BoxMTPPush
"W dalszej części wywiadu kobieta zapewnia, że była zupełnie niezainteresowana ewentualnymi profitami ze znajomości z posłem, a nastawiona była na posiadanie dzieci i założenie rodziny.
Opowiadał mi, że jego małżeństwa praktycznie nie ma. A gdy ja się otworzyłam i zdradziłam, że marzę o rodzinie i dzieciach, uczepił się tego. (...) Pięta wysłał mnie nawet do ginekologa, żebym sprawdziła, czy jestem na to fizycznie gotowa! (...) Wciskał mi przez miesiące, że choć jesteśmy od siebie z dala, to jestem jedyna. (...) Staszek Pięta sprzedał mnie dwa razy. Wolę nie mówić, co teraz czuję. Nie mogłam dłużej milczeć."
Może nie doczytałam, ale o co chodzi z tym podwójnym sprzedaniem pani Izy przez pana Staszka?