Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziewucha)

04.06.18, 13:32
w ogóle nie była zainteresowana profitami ze znajomości z posłem Piętą.
Tak twierdzi, a przeczytać można tu: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23490392,wypatrzyl-mnie-zadzwonil-duzo-wiedzial-pierwszy-wywiad.html#Z_BoxMTPPush

"W dalszej części wywiadu kobieta zapewnia, że była zupełnie niezainteresowana ewentualnymi profitami ze znajomości z posłem, a nastawiona była na posiadanie dzieci i założenie rodziny.

Opowiadał mi, że jego małżeństwa praktycznie nie ma. A gdy ja się otworzyłam i zdradziłam, że marzę o rodzinie i dzieciach, uczepił się tego. (...) Pięta wysłał mnie nawet do ginekologa, żebym sprawdziła, czy jestem na to fizycznie gotowa! (...) Wciskał mi przez miesiące, że choć jesteśmy od siebie z dala, to jestem jedyna. (...) Staszek Pięta sprzedał mnie dwa razy. Wolę nie mówić, co teraz czuję. Nie mogłam dłużej milczeć."

Może nie doczytałam, ale o co chodzi z tym podwójnym sprzedaniem pani Izy przez pana Staszka?
    • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 13:42
      Twierdzi rymuje się z pierdzi.
      Ta bezrobotna prowincjonalna modelka wannabe od dawna kręciła się wokół polityków z kręgów PiS (ale wcześniej Lepperem też nie pogardziła).
      Poseł Pięta to wyjątkowy kretyn, kabotyn i kłamca, ale robienie z siebie przez tę panienkę pierwszej niewinnej jest ciężko żenujące.
      • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 13:52
        Poza tym ona ma straszny typ urody, straszny. Prymityw z małymi oczkami, z wypisanym na twarzy cwaniactwem.
        • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:24
          Kuta na cztery łapy, zdementowana by nawet największego świństwa się dopuścić by dopiąć swego.
        • lemasakr Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:13
          Cialo ma naprawde niezle m.maxmodels.pl/modeling-traktuje-jak-reporterska-podroz-wywiad-z-izabela-pek,a,678.html
          • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:59
            Te zdjęcia mają kilka lat, dziś cycki mogą już wisieć.
            • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:01
              Tobie w jej wieku tez moze cos juz tylko wisiec. Wiec Jozek zwazaj na slowa. Rozmawiasz z kobietami.
              • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:51
                Zdrowa śródziemnomorska dieta to potencja na długie lata.
                Napisałem tylko, że jej cycki mogą dziś nie wyglądać tak jak np. 7 lat temu.
                • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 00:30
                  I po co ci ta dieta śródziemnomorska? Na co ci ta potencja?
      • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 13:54
        Tu ci przyznaję rację. I bardo "podoba" mi się jej troska o najbliższych Pięty: Pięta powinien przeprosić przede wszystkim prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Także prezydenta, wyborców, wszystkich, których oszukał.
        wiadomosci.wp.pl/izabela-pek-z-wieloma-politykami-prawicy-lacza-mnie-prywatne-relacje-ale-intymne-tylko-z-pieta-6259133772744321a?src01=483bb&src02=6259148336957569
        Oczywiście o żonie i córce zapomniała.
        • zawsze-w-drodze Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:32
          A wystarczyło zajrzeć do źródła tvp rewelacji - wywiadu w Fakcie:
          „Ja nie chciałam iść do żadnych spółek. To on się upierał, a teraz się tego wypiera! Chciałam być urzędniczką. Zarabiać ze 3500 zł i móc wyjechać z Gdyni do Warszawy. Takie miałam przyziemne marzenia.”
          Co to za profity w sumie....
          • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 01:16
            Nawet załatwianie takiej pracy to nepotyzm. A takie niskie urzędowe stanowiska są dla kobiet na wagę złota, bo można siedzieć na Ali express i ciuchy sobie zamawiać oraz pić kawę i pazury malować. Zawsze jest dużo chętnych, bo wymagania nieduże i nic nie trzeba robić. Kobiety wolą taką robotę, niż lepiej płatną ale bardziej wymagającą. Tak są leniwe.
            • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 01:20
              No i następna kupa w wykonaniu józka - powrózka umysłowego.
            • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:54
              Popatrz lepiej na swoją robotę big_grin
              • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:02
                Tak, wiem, trolling dla PiSu big_grin
                • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 21:47
                  Człowieku, gdzie ty i trolling dla kogokolwiek. Popatrz nawet na nasze lokalne trolle - ty byś nawet te ich wklejki pomieszał i poplątał wątki big_grin
                  • livia.kalina Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 23:37
                    Niestety smutna prawda jest taka, ze józek się łapie co najwyżej na kategorię "pożyteczny idiota".
    • tajemnicza.a.m Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 13:54
      Nie rozumiem jej beztroskiej publicznej relacji ze swojego romansu z żonatym facetem. O ile jakąś zdradzoną czy porzuconą żonę rozumiem trochę bardziej, o tyle kochanki nie. Po pierwsze to narażenie się na hejt a hejtują zarówno zwolennicy dobrej zmiany, jak i ci, którzy hejtują każdego. Do tego sporo osób, które takiego zachowania nie tolerują skomentują je skoro już sama się wyłoniła z cienia. Po drugie czym tu się chwalić i czego oczekiwać? Chce wzbudzić żal? Czym? Przecież doskonale wiedziała, że jest żonaty, jest dorosła i popelniła błąd. Sama się w to wepchała cały czas mając świadomość że to żonaty i dzieciaty facet, który nie dał jej żadnego namacalnego dowodu na to, że traktuje ją poważnie i że chcę się dla niej zakończyć małżeństwo. Jechał farmazonami jak z harlekina. A ona wierzyła bo jej było wygodnie, bo chciała go, chciała profity....itp.
      Tu nie ma się czym publicznie chwalić i wzbudzać żal po gazetach. Takie postępowanie to wstyd dla katoliczki. A taką siebie nazywa.
      Jedyny plus tej sytuacji, to że katolicki poseł, który śmie moralnie pouczać innych został zdemaskowany. Hipokryta i kłamca. Nie on jeden. Niestety i nie tylko w partiach pis. Choć ci, którzy wchodzą do łóżka innym, powinni być przykładem a nie ja mogę a wy nie.
      W gwoli ścisłości uważam, że zawsze winny jest zdradzający. On okłamał i oszukał ale swoją żonę i dzieci.
      Pani Iza wg mnie ewentualnego rozwalenia rodziny nie jest winna bo nikomu nic nie przysięgała, jest wolna. Jednak jest dorosła, jest w pełni władz umysłowych i wpakowała się w ten układ świadomie i poniosła konsekwencje. Jako rzekoma katoliczka nie powinna się tutaj publicznie tym chwalić i zgrywać ofiary bo uwuerzyła w bardzo banalne kłamstwa, tylko z wygody licząc na Bóg wie co.
      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:05
        Harlequiny czytałam będąc w ciąży i nie przypominam sobie, podrywu na dzieci i badania płodności. Ale może przez lat cos się zmieniło w tym temacie big_grin
        • aandzia43 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:34
          arwena_11 napisała:

          > Harlequiny czytałam będąc w ciąży i nie przypominam sobie, podrywu na dzieci i
          > badania płodności. Ale może przez lat cos się zmieniło w tym temacie big_grin

          Podryw stary jak świat (Wielodzietni zapewne się tak od lat wyrywają na oazowych imprezkach) tylko ostatnio wchodzi do mainstreamu bo okoliczności są sprzyjające. Władzunie i klimat mamy jakie mamy.
        • sylwus34 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 23:19
          Czyżby " dobra zmiana" nastąpiła w technikach podrywu?
      • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:07
        Jest winna, bo dołożyła swoją cegiełkę do tej zdrady. Nie oślepła na ten czas i nie ogłuchła i doskonale wiedziała, że wchodzi do łóżka żonatemu i dzieciatemu facetowi. A teraz się żali jaka to ona jest biedna i oszukana.
        • tajemnicza.a.m Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:49
          Ja mam inne zdanie. Dokładać to ona mogła ale bez chęci ze strony zonatego nic by nie wskorala. Jest winna swojej krzywdy i nie powinna robić z siebie naiwnej męczennicy.
        • ichi51e Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:13
          Do tego historia zycia pokazuje ze sie krecila w odpowiednich kregach az jakiegos slabszego moralnie znalazla.
          • aandzia43 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 23:02

            ichi51e napisała:

            > Do tego historia zycia pokazuje ze sie krecila w odpowiednich kregach az jakieg
            > os slabszego moralnie znalazla.

            Reszta kręgów silniejsza moralnie? big_grin Słaba jako i Pięta tylko bardziej wybredna. Albo gustująca w chłopcach wink
            • morekac Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 00:28
              aandzia43 napisała:

              >
              > ichi51e napisała:
              >
              > > Do tego historia zycia pokazuje ze sie krecila w odpowiednich kregach az
              > jakieg
              > > os slabszego moralnie znalazla.
              >
              > Reszta kręgów silniejsza moralnie? big_grin Słaba jako i Pięta tylko bardziej wybred
              > na.
              >
              prawdziwa pięta Achillesa...
      • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:58
        Pani Iza zapewne ofiarą nie jest - ale z jakichkolwiek pobudek opowiada o tym, jest to zacne działanie, bo:
        1. może niektórym otworzą się oczy na hipokryzję wielu polityków prawicy, którzy co innego głoszą, a inaczej postępują;
        2. bardzo zabawnie czyta się obecną narrację PIS, jak to poseł Pięta jest biednym misiem i ofiarą cynicznej harpii.
        Widać, że jak to mówią, ku... ku... łba nie urwie big_grin.
        • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:51
          A Ty dlaczego jesteś rozwódką? Może sama w bok skończyłaś i mąż Cię pogonił?
          Masz jakąś obsesję na punkcie "polityków prawicy".
          • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:26
            OJP. józek, myśl zanim znowu zrobisz kupę na forum. I nawet perfumowany papier toaletowy ci nie pomoże.
          • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:43
            Jozek, wlaśnie w pisie zwalnia sie miejsce. Moze to jest szansa dla ciebie? 😄
        • anorektycznazdzira Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 23:27
          Za poprzedniej kadencji pisu jeden taki żonaty i wielodzietny (dziś już skłócony z jaśnie oświeconym) zafundował nam mydlaną operę z sobą i piszącą wierszydła panną w rolach głównych, z wszystkimi etapami żenującego romansidła, lansu medialnego, a następnie rozpadu romantycznego związku i skakania sobie do gardeł pośrednio w wywiadach i bezpośrednio w życiu.
          Jestem więc sceptyczna co do zdolności społeczeństwa do trzeźwej oceny w tym zakresie...
      • morekac Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:22
        Przepraszam bardzo: chciała się zemścić na panu, a jak inaczej miała mu dokopać, jak nie upubliczniając wzruszających szczegółów tej łamiącej serce historii? wink
        Być może prawaki liczą na to, że w takiej sytuacji pani będzie wstydziła się udostępnić szerokiej opinii takie pikantne szczegóły (ze względu na potencjalny hejt i zszarganie opinii), ale przynajmniej niektórzy mogą się przeliczyć. Zwłaszcza takie ćwoki bez odrobiny klasy jak Pięta.
    • tanebo2.0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:13
      Sam znam kilka takich "katoliczek"
    • ixiq111 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:18
      Nie, raczej wyrachowane babsko. Chciała wyrwać atrakcyjnego dla niej (podkreślam dla niej) faceta i uwić sobie z nim gniazdko oraz życie zawodowe. Fakt, że przyczyni się do skrzywdzenia żony i córki był bez znaczenia. Facet ją przeleciał i tyle. Wkurzyła się i mamy w mediach pranie brudów.
      Czy jej obiecał rozwód z żoną, a potem ślub z nią i gromadkę dzieci - wiedzą tylko oni.

      A z drugiej strony, jeśli kobieta wiedziała, że żonie uroczyście, przy świadkach, w kościele ślubował "miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że jej nie opuści aż do śmierci", to czego się spodziewała? Ze żonę to można z buta, ale nie ją?
      Wiedziała, że potrafi perfidnie oszukiwać, więc nie rozumiem teraz płaczu.
      Zdziwiła się? Trudno. Jakoś mi jej nie żal. Naiwna i tyle.
      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:37
        No właśnie zawsze zastanawiało mnie, jak kobieta, która odbiła faceta innej ( nie ważne czy męża czy nie ) - jest w stanie mu uwierzyć w bajki "że będą żyli długo i szczęśliwie" i "że z nią będzie inaczej ". A potem zdziwienie, że znalazła się sprytniejsza tongue_out
      • dyzurny_troll_forum_2 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:39
        ixiq111 napisała:

        > Czy jej obiecał rozwód z żoną, a potem ślub z nią i gromadkę dzieci - wiedzą ty
        > lko oni.

        W epoce SMSow oraz elektronicznych komunikatorów, gdzie wszystko jest logowane, to chyba nie tylko oni...
    • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:19
      Nie uposledzona, to cwana wieśniara, próbuje złowić jelenia i ustawić się na dłużej. Nie ma poczucia obciachu ani wstydu, zero oporów, ja znam ten typ pazernej dzidy, grrrr..

      • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:42
        W ten sposób to żadnego jelenia nie wyrwie. Każdy odrobinę myślący będzie zwiewał w popłochu.
        • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:49
          Jak się odpowiednio podłoży i zaciąży to wyrwie. Ona raczej nie celuje w myślących, po co jej myślący.
      • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:48

        zdaje sie, że ona nigdzie nie głosiła poglądów ultrakatolickich o tym, że rodzina chrześcijańska jest najważniejszą wartością na świecie? A Pięta i owszem.
        O to chodzi, o te podwójne standardy.

        Kogo ona wyrywała jest sprawą drugo-a nawet trzecio - rzędną.

        • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:55
          Ale zdziwiona, że pan nie dotrzymał obietnic. A czego się spodziewała po człowieku, który nie dotrzymał obietnic składanych przed ołtarzem? Przecież pan jej mówił to co ona chciała usłyszeć. A że głupia niunia, wierzyła w bajki ? No cóż, z tego wyrasta się najpóźniej w wieku lat.
          • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:06

            niejeden rozwiedziony (nawet z Pisu) stworzył nowy związek. Miała więc kobita podstawy wierzyć, że skoro innym się udało, to i jej też tongue_out
            • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:08
              No bez przesady - wierzyć złamasowi łamiącemu przysięgę - zwykła desperatka
              • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:12
                No a Gosiewski i ta jego wulgarna, druga żonka? I te cyrki z roszczeniami po katastrofie? big_grin
                • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:36
                  Ale to chyba pierwsza pani Gosiewska zostawiła męża.
                  • livia.kalina Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:18
                    Pierwsze s!yszę. Za to gosiewski będąc mężem pierwszej Gosiewskiej, zrobił dziecko drugiej przyszłej Gosiewskiej. Jakiej urody był Gosiewski to sobie każdy może sam ocenić- taki Pięta to przy nim zjawiskowy Adonis. Obie panie Gosiewskie z ambicjami do polityki, choć jedna na maturze zakończyła edukację. Schemat jakby podobny, prawda? Myślisz, że jakby Gosiewski przeżył to druga Gosiewska podzieliłaby los pierwszej Gosiewskiej?

                    Kurski też zdradził żonę, alimentów na dziecko nie płacił. Przewidujesz, że drugą Kurską spotka to samo?
                    • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:21
                      Gosiewskie tez nie pierwszego sortu, ani pod wzgledem urody ani inteligencji...
                    • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:41
                      Tak - skoro ze złamasem się związała - to nie powinna się dziwić, jak zostanie tak samo potraktowana.
          • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:09
            arwena_11 napisała:
            > Ale zdziwiona, że pan nie dotrzymał obietnic. A czego się spodziewała po człowi
            > eku, który nie dotrzymał obietnic składanych przed ołtarzem?

            A bo to pierwszy prawacki kołtun na świeczniku, który by się rozwiódł i ożenił ponownie? Tam łatwiej rozwodnika niż pierwszego męża znaleźć big_grin
            • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:18
              Tylko pan się nie rozwiódł. A pani płacze, że ją oszukał. Powinna raczej założyć, że skoro jedną oszukuje - to i ją oszuka.
              • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:31
                arwena_11 napisała:
                > Tylko pan się nie rozwiódł. A pani płacze, że ją oszukał.

                A inny pan się rozwiódł i żona płakała, że oszukał. Bardzo medialnie z resztą wink
        • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:04
          Dokładnie, iwles.
          W tej sprawie w ogóle nie jest istotne, kto jest bardziej niemoralny, zdradzający mąż, czy jego kochanka (to już zresztą nudne, ile można to wałkować na forum).
          Ważne jest to, co pan poseł deklaruje, a co robi.
          Pani nie jest sztandarowym politykiem prawicy, nie ma skrzywdzonego męża ani dzieci, nikomu makaronu na uszy nie nawija swoimi "wartościami" - to zupełnie inny kaliber.
          • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:13
            No ale to pani lata po faktach i płacze, że została oszukana przez oszusta big_grin
            • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:15
              Ja się bardzo z tego cieszę - może trochę naiwnych ludzi przejrzy na oczy i zobaczy, co reprezentują sobą politycy z prawej strony i jaka jest ich moralność. Dziwię się, że nie rozumiesz naprawdę, o co w tej sprawie chodzi i skupiasz się na tradycyjnych, babskich bzdetowatych rozkminach. Tu w ogóle nie ma znaczenia, jaka ta pani jest - znaczenie ma to, co robi poseł wycierający sobie gębę katolickimi wartościami.
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:20
                No a kto się skarży, że został oszukany? Gdyby obnażyła jego moralność, że składał jej propozycje - a jest żonaty itd - to byłoby inaczej.
                A ona nie płacze nad jego moralnością - tylko nad tym, że nie dotrzymał obietnicy. Gdyby się rozwiódł dla niej - to byłby fantastyczny i wspaniały. Nie żal mi jej w ogóle.
                • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:24
                  Tu w ogóle nie o nią chodzi. Nawet się nad nią nie zastanawiam.
                  To nie jest jakiś durny harlequin dla ubogich.
                  To realne życie - poseł, który wyciera sobie usta wartościami chrześcijańskimi, jest ku...wiarzem. Takie są podstawowe fakty. Cała reszta to papka dla prostych czytelniczek tabloidów i naprawdę nie ma tu nic do ekscytowania się.
                • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:25

                  wiesz co jest najgorsze?
                  Że Ty i kilka Tobie podobnych skupiacie się na ocenie moralności JEJ, a o nim ledwo gdzies tam wspominacie, ot tak, mimochodem.
                  • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:28
                    Bo po nim nikt się cudów nie spodziewał. Niech się swoim wyborcom tłumaczy, reszta ma po prostu ubaw.
                    • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:01
                      No i właśnie warto chyba, żeby to wreszcie do wyborców dotarło...
                      • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:06
                        zlababa35 napisała:
                        > No i właśnie warto chyba, żeby to wreszcie do wyborców dotarło...

                        Jedynie co do nich dojdzie, to że pan był głupi bo się dał złapać. Prawica nie ma moralności - czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Połowa tych wycierających sobie gęby wartościami, klęczących przed Rydzykiem pacanów rozwiodło się z żonami dla kochanek. I co? I nico. Ważne, że po cichu.
                        • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:41
                          A reszta ma wieelką moralność. Z Rychem na czele big_grin
                          • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:43
                            Ale nie idą do wyborów pod sztandarami moralności, tylko pod innymi hasłami.
                            Jeśli ktoś mnie naucza, jak mam żyć, to oczekuję, że sam w pierwszym rzędzie będzie przestrzegał narzuconych przez siebie standardów.
                            I tylko o to chodzi tutaj.
                          • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:24
                            arwena_11 napisała:
                            > A reszta ma wieelką moralność. Z Rychem na czele big_grin


                            Reszta nie próbuje wypychać swojej 'moralności' innym do gardła.
                            • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:43
                              I to ich, oczywiście, usprawiedliwia big_grin
                          • lellapolella Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:05
                            No i nie wytrzymałaś, a tak ci dobrze szło skupianie się na wartościachbig_grin
      • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 14:53
        Upośledzona, bo akcją z Faktem przekresliła swoje szanse na jakikolwiek związek z facetem z pozycją. Cwana wieśniara siedziałaby cicho i poszukałaby nowego nieszczęśliwego misia do pocieszenia. Z resztą w artykule piszą, że to psychofanka Dudy. No normalna to ona nie jest.
        • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:27
          Dokładnie, alfons ją zechce lub podstarzały polski tramp, który ją potraktuje jak rzecz, przedmiot.
          • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:44
            I tu może nastąpić spora niespodzianka, bo to, jak napisała sumire, nie jest świat ematki big_grin
            • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:56
              Umówmy się, że taką wywłokę nikt wartościowy nie zechce. To nie jest księżniczka, którą się na rękach nosi.
              • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:28
                Bo świat się dzieli na wywłoki i księżniczki! Zdaje się, że tylko twój, co po twoich wypowiedziach widać.
    • rosapulchra-0 Czy dopięła swego? 04.06.18, 14:48

      wiadomosci.wp.pl/jest-decyzja-pis-ws-stanislawa-piety-zawieszenie-6259163153631361a?src01=483bb&src02=6259163995207297
      • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 14:51
        To znaczy czego konkretnie miała dopiąć? Przestań majaczyć, napisz o co ci chodzi konkretnie.
        • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:05
          IMHO nie dopięła. Nie ma pana, skandal jest, pan zawieszony w partii, odsunięty od ważnych spraw, a ona została.. z niczym i opinią osoby, do której lepiej się w ogóle nie zbliżać.
          W efekcie to zemściła się na sobie. Pięty mi nie żal, ukarany nie został, wręcz przeciwnie - wylądował na miękko.
      • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:01
        Ooo. Jakże mi przykro, że pierwszy katolik RP dostał po nosie za niezdolność do utrzymania swojej drugiej główki w spodniach.
        Przydałoby się więcej takich kochanek w polskiej polityce, przewietrzyłyby tę prawilną zgniliznę moralności na pokaz.
        • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:06
          Myślisz? Zobacz, że dyskusja koncentruje się na tym, że pani głupia i głupio liczyła na małżeństwo czy inne tam profity. A sprawa tak naprawdę bardziej dotyczy sprzeniewierzenia się tzw. wartościom przez znanego polityka prawicy, który co innego mówi, a co innego robi. Pani nigdy nie nauczała narodu jak z ambony wink.
          • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:14
            Problem polega na tym, że cała wierchuszka PIS to chodząca patologia seksualna. Po Macierewiczu, przeciekach z akcji Buś można sobie pomyśleć, że wreszcie w PISie znalazł się jakiś heteryk, który uczciwie, otwarcie i bez obrzydzenia bzyka kobiety. Taki powiew świeżości w tym towarzystwie.
            • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:18
              Mnie tam zwisa i powiewa, czy ktoś bzyka sobie kobiety, czy facetów - za to wszystko we mnie się gotuje, kiedy ktoś poucza innych jak żyć, a sam ma kochanki/kochanków. Pokątne aborcje po prawej stronie też jak najbardziej się zdarzają... Pamiętam panią, której weterynarz podawał oksytocynę, żeby poroniła. Dobrze, że wieszakiem w niej nie grzebał, ech.
            • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:26
              big_grin Skądinąd, prawica ma zaskakująco bujne życie erotyczne i zaskakująco wspólnotowe, czego przykładem kiła u połowy aktywu u krula Korwina.
              • aandzia43 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 23:10
                triss_merigold6 napisała:

                > big_grin Skądinąd, prawica ma zaskakująco bujne życie erotyczne i zaskakująco wspólno
                > towe, czego przykładem kiła u połowy aktywu u krula Korwina.

                No coś ty?! big_grin Stary poczciwy syfek? Jak milusio.
              • morekac Re: Czy dopięła swego? 05.06.18, 06:06
                triss_merigold6 napisała:

                > big_grin Skądinąd, prawica ma zaskakująco bujne życie erotyczne i zaskakująco wspólno
                > towe,
                Tu też prawiciwa prasa biadoli, że ofiar tej zuey kobiety może być więcej.
          • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:14
            Komentarze naszych Dulskich co do pani to dno i pięć metrów mułu, ale dla mnie obnażanie zakłamania rozmodlonych prawicowców to zawsze krok w dobrym kierunku.
            • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:23
              Przepraszam, chcesz pochylić się nad cwana panienka że współczuciem czy jak?
              • iwles Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:26

                czy krytykowanie pisowskiego posła (za podwójną moralność) jest jednocześnie pochylaniem się nad losem jego kochanki ??? Chyba nie.
              • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:27
                Panienka jest tu w ogóle nieważna - a te wszystkie dyskusje, kto jest bardziej winien, i kogo opatrzyć jakim epitetem, to wybacz, ale poziom tabloidu. Pani swoimi obecnymi działaniami, choć wystawiając się na gorące oceny równie prostych jak ona kobiet, pięknie (acz nieświadomie) pokazuje szerszemu gronu, jaka jest tzw. prawicowa moralność. Zwarcie partyjno-medialnych szyków w obronie pana P. i udowadnianie, że to zua kobieta była, tudzież niemiecka agentka - coś pięknego big_grin.
                • arwena_11 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:39
                  No ale to panienka poleciała płakać do gazet że została oszukana.
                • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:01
                  Nie, no trochę ważna jest. Gdyby nie ona i jej chęć zemsty to świat by się nie dowiedział o tym, co faktycznie robi pan Pięta i jak się to przekłada na moralność całej partii.
                  • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:07
                    Nie potrzebuję znać szczegółów życia seksualnego posła Pięty by wiedzieć, że PIS to banda zakłamanych i dwulicowych pseudokatolików. To jest oczywiste, a nad sprawami oczywistymi nie ma sensu debatować. Jak pisałam wyżej jedyna nowość to taka, że pan bzykał kochankę, a nie jakiegoś młodzieńca.
                    Czy po błyskotliwej karierze Misiewicza kogoś w tym kraju może szokować, że poseł oferował kochance jakąś podrzędną posadę w Orlenie? Bartusiowi salutowali wysocy rangą oficerowie wojska polskiego. Handluj z tym.
                    • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:22
                      No toż właśnie to mnie zdumiało, że panienkę posuwał, a nie młodzieńca. Sądząc po wzmożeniu, jakiego poseł Pięta doznawał krytykując parady i zjawisko nieheteronormatywności, ekscytowali go raczej panowie, a nie panie.
                      • morekac Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 20:37
                        chłoptasiowi trudniej się ujawnić.
                  • ixiq111 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:14
                    Oj tam. Wszyscy wiedzą jaka jest rzekoma moralność polityków. Byli, są i będą szujami. Dla Pięty jak opadnie medialny kurz znajdzie się pewnie ciepła posadka, a żona wybaczy.
                    Co do pani, to nie sądzę, żeby ktoś chciał wejść z nią w bliższą relację. Na rynku matrymonialnym musi obniżyć poprzeczkę. I to bardzo.
                    • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:18
                      Piszesz o moralności wszystkich polityków?
                  • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:02
                    Chwała jej za to, rosa big_grin.
                    Może paru wyborców pana P. w przyszłych wyborach puknie się z lekka w łeb.
                    • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:17
                      Coś ty. Prawicowi wyborcy dojdą do wniosku, że Pięta słabo się ukrywał. Lewicowi uśmiechną się tylko pod wąsem, bo lepiej w tej materii wyszkoleni po prostu są i nie dają tak łatwo brudom wyciekać.
                • zona_glusia Re: Czy dopięła swego? 05.06.18, 13:52
                  zlababa35 napisała:
                  >pokazuje szerszemu gronu, jaka jest tzw. prawicowa moralność. Zwarcie partyjno-medialnych szyków w obronie pana P.
                  > i udowadnianie, że to zua kobieta była, tudzież niemiecka agentka - coś piękne
                  > go big_grin.
                  Niemiecka agentka big_grin
                  A jeszcze tak niedawno zapraszano ją do prawicowych mediów, np do Telewizji Republika i przedstawiano jako "politologa i aktywistkę".
              • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:49
                A coś takiego wyczytałaś?
                Nad nikim się nie pochylam, bo w odróżnieniu od ciebie nie mam najmniejszej potrzeby moralizowania i walenia w kobiety tekstami typu "prymityw", "suka" czy cokolwiek w ten deseń. Bardzo dobrze, że jest cwana. Pokazała, że sztywne kręgosłupy moralne prawicy są w istocie galaretą, że ich "Bóg i rodzina" to show na pokaz, że dewoci to zwykłe popędliwe dudki, a ich fani prędzej wypaliliby jej piętno na czole za bycie kochanką niż uznali, że facet zdradzający żonę to jednak kawał wuja. Bawi mnie to świynte oburzenie pań jej zachowaniem.
                • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 15:55
                  A ktoś miał złudzenia na temat kręgosłupów moralnych prawicy?! Trzeba naprawdę być kretynem, żeby wierzyć w morale polityków, nie po czatach Dorna z prostytutkami (print screeny w "Nie") i jego kilku rozwodach; opisaniu przez Anastazję P. zabiegów i propozycji posła Niesiołowskiego oraz po wszystkich numerach w guście poseł Zbonikowski i kochanka Goldie.
                  • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:19
                    Zatem jeśli nie oburza cię zepsucie polityków, czemuś taka zgorszona zachowaniem pani, która je ujawniła?
                    • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:24
                      Pani nikogo nie gorszy. Pani jedynie dostarczyła lol content czytelnikom Faktu.
                    • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:27
                      Nie jestem zgorszona, zwyczajnie nie trawię takich cwanych interesownych panienek, które d...ą próbują się ustawić.
                      • araceli Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:45
                        triss_merigold6 napisała:
                        > Nie jestem zgorszona, zwyczajnie nie trawię takich cwanych interesownych panien
                        > ek, które d...ą próbują się ustawić.

                        Napisała pani, która bez mrugnięcia okiem wykorzysta kontakty, żeby załatwić sobie usługi medyczne czy dziecku miejsce w placówce big_grin

                        Belka i drzazga się kłania...
                        • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:51
                          Uhm... musi Ci strasznie brakować amunicji, że sięgasz po takie argumenty.
                          • araceli Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:02
                            triss_merigold6 napisała:
                            > Uhm... musi Ci strasznie brakować amunicji,

                            To nie wojna więc nie brakuje big_grin Natomiast hipokryzja i kalizm rażą mnie baaaaardzo.
                            • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:38
                              Może zamiast pokazywać swoje zgorszenie na forum, zacznij wychowywać swoje dzieci, żeby wyrosły na nie-hipokrytów i nie-kaimów. O ile je posiadasz.
                              • araceli Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:29
                                Kaimów? tongue_out
                                • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:43
                                  Kainów, moralistko z koziej wólki.
                      • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:06
                        Kurczę, znaj proporcję. Nie trawisz cwanych panien, które się próbują d... ustawić - ok, rozumiem, choć mnie to akurat ani ziębi ani grzeje (znam paru chłopa, którzy np. dostali fajne posadki pijąc, z kim trzeba, dla mnie to mniej więcej to samo wink).
                        Ale jeśli przechodzisz do porządku dziennego nad gościem, który decyduje o kraju, w którym mieszkasz, który decyduje też o Tobie i Twojej córce, o Twoich prawach prokreacyjnych, wraz z resztą Twojej zakłamanej formacji - to już się dziwię. Toż trzeba te wszystkie ich brudy nagłaśniać, może chociaż jakiś odsetek otumanionych pińcetplusem zobaczy, jacy to ludzie, i zagłosuje inaczej następnym razem.
                        I błagam nie pisz mi, że jakby co, to sobie pojedziesz na Słowację... To jest czyste gotowanie żaby.
                        • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:08
                          *tej zakłamanej formacji
                          Coś mi Telefon głupio z rozpędu poprawia wink.
                        • triss_merigold6 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:12
                          Skąd wniosek, że przechodzę nad nim do porządku dziennego? Nigdy po posłach i politykach prawicy nie spodziewałam się ani fajerwerków etyki, ani niczego sensownego więc zupełnie nie czuję się rozczarowana.
                          • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:19
                            A po posłach i politykach lewicy?
                            • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:21
                              Ci z lewicy nie lansują się w czasie wyborów wartościami rodzinnymi.
                              • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:30
                                A to są jedyne wartości moralne?
                                • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:45
                                  Jedyne, na które ta formacja zwraca uwagę i usiłuje je egzekwować od reszty społeczeństwa.
                          • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:44
                            Ale pisząc tak, jak piszesz - usprawiedliwiasz to.
                            • rosapulchra-0 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:53
                              Niczego nie usprawiedliwiam. Zastanawiam czym różni się morale prawicy od lewicy i jak to się przekłada na morale wyborców.
                              • livia.kalina Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:45
                                Czym się różnią morale lewicy od prawicy? Tym, że lewica dopuszcza istnienie i równoprawność inych modeli życia a nie jednego jedynie słusznego.
                              • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 21:07
                                To było do triss.
                    • arwena_11 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:33
                      Zepsuciem pani? Raczej głupotą i krótkowzrocznością. Teraz to jej nikt kijem nie tknie.
                      • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:00
                        A dlaczego nie? Bo miała romans z żonatym? Jak tysiące kobiet w Polsce.
                        • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:12
                          Bo ujawniła w brukowcu prywatną korespondencję z kochankiem.
                          • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:21
                            No cóż. Jeśli jesteś na świeczniku, to musisz się liczyć z tym, że ktoś poleci do prasy, żeby im opowiedzieć, jaki z ciebie kawał buca, jeśli istotnie jesteś kawałem buca. Albo zwyczajnie minimalizujesz ryzyko, zachowując się przyzwoicie. Pięta dostał, o co sam się prosił. Nic ponadto.
                            • pani-noc Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:06
                              Drzewko rozmowy dotyczy tego czy ktoś tą panią tknie kijem czy nie. Wina Pięty jest bezdyskusyjna.
                              • sumire Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:16
                                Zapewne tknie. Oczywiście nie w świecie arcyprawych ematek, ale innych ludzi jak najbardziej.
                                • arwena_11 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 18:52
                                  Ale raczej nie będzie to target w jaki celowała tylko zwykły Ziutek.
                        • biceps_of_steel Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 19:46
                          Sumire, romans z żonatym to nie jest coś chlubnego, a te tysiące Polek które go miały nie należą do kapelusza najbardziej wartościowych dam w tym kraju. Są bardziej szlachetne dziewczyny.
          • aandzia43 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 16:58
            zlababa35 napisała:

            > Myślisz? Zobacz, że dyskusja koncentruje się na tym, że pani głupia i głupio li
            > czyła na małżeństwo czy inne tam profity. A sprawa tak naprawdę bardziej dotycz
            > y sprzeniewierzenia się tzw. wartościom przez znanego polityka prawicy, który c
            > o innego mówi, a co innego robi. Pani nigdy nie nauczała narodu jak z ambony wink

            No na tym się koncentruje Arwena, ona chyba pisowa wink
            • zlababa35 Re: Czy dopięła swego? 04.06.18, 17:07
              Niestety nie tylko.
    • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:00
      Arwena, pan poseł Pięta w prawicowych mediach zyskał już status biednego misiaczka wykorzystanego przez "cyniczną kobietę" (cytat), więc i pani przystąpiła do kontrakcji. Bardzo bawi mnie obnażenie hipokryzji polityków prawicy w wykonaniu pana posła, jego popleczników i prawicowej prasy. Przecudny spektakl! big_grin
      • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:09
        Nie cyniczną kobietę tylko agentkę niemieckich służb big_grin

        W tym miejscu warto zauważyć, że to nie rosyjskie służby starają się skompromitować uczciwego i niewinnego posła PIS tylko źli Niemcy. Mamy więc zmianę narracji. Tylko czekam, az Jaro stwierdzi, że za zamachem smoleńskim stał sam Tusk, a Putin próbował mu zapobiec, ale niestety ten z wilczym wzrokiem okazał się sprytniejszy.
        • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:13
          A tak, Fakt go dyskredytyje, bo to niemiecka gazeta i to wszystko jakieś głęboko podejrzane jest big_grin big_grin big_grin.
      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:15
        Ale ja tego pana nie bronię - zwykły fiut.

        Ale pani to nie dziewica orleańska i nie rozumiem tych płaczów i żalów po gazetach. Bidula została oszukana - no popłaczę się nad jej losem. To tak jakby wpuściła do domu złodzieja ( o którym wie że to złodziej ) i była zdziwiona, że ją okradł big_grin
        • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:21
          > Ale pani to nie dziewica orleańska

          nikt tego nie twierdzi.

          Pani po prostu się zemściła za niedotrzymanie obietnicy, i pokazała światu prawdziwe oblicze Pięty. Odwaliła kawał dobrej roboty big_grin
          • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:38
            Mnie dziwi jej zdziwienie - no wpuszcza złodzieja i dziwi się że została okradziona big_grin
            • aandzia43 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:56
              arwena_11 napisała:

              > Mnie dziwi jej zdziwienie - no wpuszcza złodzieja i dziwi się że została okradz
              > iona big_grin

              Nie wiem czy ona się dziwi. Po prostu jest wku....na, że się nie udało. A mogło, jak najbardziej, pisielce masowo mają drugi garnitur żon.
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 17:42
                Z tym wyglądem?
                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:25
                  arwena_11 napisała:
                  > Z tym wyglądem?

                  Przecież to ładna kobieta big_grin
                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:44
                    Taaa, świńska blondyna. Najgorszy typ urody - i u faceta i u kobiety
                    • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:12
                      arwena_11 napisała:
                      > Taaa, świńska blondyna. Najgorszy typ urody - i u faceta i u kobiety

                      Zazdrość 4 litery ściska?
                      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:14
                        W życiu - gdybym miała taki koloryt - to bym się załamała. Miałam takiego kumpla - bardzo fajny lubiłam go, wiem że mu się podobałam - ale ten jego koloryt był wybitnie aseksualny tongue_out
                      • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:14
                        araceli napisała:
                        > arwena_11 napisała:
                        > > Taaa, świńska blondyna. Najgorszy typ urody - i u faceta i u kobiety
                        >
                        > Zazdrość 4 litery ściska?


                        Swoją drogą - nie przypominam sobie, żebyś w ten sposób wyrażała się o p. Dudzie a to ten sam typ urody. No dalej Arwenko - opisz panią prezydentową określeniem "ŚWIŃSKA" big_grin
                        • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:32
                          No nie, bez przesady - prezydentowa jest blondynką ale jednak ciemniejszą. Co wcale nie znaczy, że jest ładna.
                          • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:19
                            arwena_11 napisała:
                            > No nie, bez przesady - prezydentowa jest blondynką ale jednak ciemniejszą.

                            Nie jest ciemniejsza. To dokładnie ten sam typ.
                            • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:58
                              To jest lepiej zrobiona. I ma inny kształt twarzy.
                              • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:49
                                arwena_11 napisała:
                                > To jest lepiej zrobiona. I ma inny kształt twarzy.

                                Wij się dalej jak piskorz! Nie zmieni to faktu, ze Agata Duda to wg. Twoich standardów ŚWIŃSKA BLONDYNA big_grin
                                • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:27
                                  Możliwe - wydaje się ciemniejsza - ale jeżeli w naturze nie jest -to jest to taki sam typ - zresztą nigdy nie uważałam jej za ładną. Raczej robiła na mnie wrażenie takiej oschłej Helgi. Ale figurę ma niezłą.
                              • anilka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:33
                                No trudno by miała taki sam kształt twarzy.
                                Coraz bardziej się pogrążasz. O ile to jeszcze możliwe .
                                • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:42
                                  To już wiemy w jakich kochankach gustuje mąż arweny.
                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:12
                                    Zdecydowanie nie ta bajka. I akurat gust ma jednakowy od co najmniej 32 lat tongue_out
                          • rysiowa85 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:15
                            hA ha dokładnie typ urody Dudowej
                • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:47
                  arwena_11 napisała:

                  > Z tym wyglądem?

                  Ale zdajesz sobie sprawę, że uroda to sprawa co najmniej drugorzędna?
                  • morekac Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:34
                    Poza tym nie wszyscy muszą mieć gust Arweny. Skoro ludzie z tym typem urody istnieją, to oznacza, że komuś przypadają do gustu.
        • 71tosia Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 23:27
          a gdzie ty te wyrazy wspolczucia dla pani kochanki czytalas? W prasie sprzyjajcej Pisowi pani jest przedstawiana jako prostytutka lub wyrachowana zolza najpewniej podstawiona przez kogos by skompromitowac partyjnego kolege, w prasie sprzyjajacej opozycji pani to troche glupia ale ambitna towarzyszka, wielbiąca prezydenta, ktora pala kobieca zemsta. Wspolczucia dla pani nie widze, jest ono (a raczej bylo zanim prezes nakazal inaczej) okazywane przez PIS biednemu koledze partyjnemu ktorego rodzinne tak niecnie zaatakowano. Jeszcze kilkanascie godzin temu obowiazywal przekaz dnia 'romans polityka to jego prywatna sprawa'.
    • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:40
      Ja go nie bronię - dziwię się że w ogóle znalazł jakieś dwie desperatki big_grin.

      Ja się dziwię niuni, że wierzyła w bajki oszusta.
      • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 15:47
        Ja się dziwię, że poleciała do brukowca spowiadać się z tego, że uwierzyła w ten stek bzdur big_grin
        • livia.kalina Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:11
          Po pierwsze zrobiła to pewnie dla kasy a po drugie, zastanawiam się, czy też nie dla własnego bezpieczeństwa. Wyraźnie widać, że Pięta jest cyniczny i amoralny i ma (miał?) duże możliwości. Mogła się zwyczajnie bać o swoje i swoich najbliższych bezpieczeństwo.
          • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:20
            No weź przestań - co on może.
            • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:42
              W pierwszej chwili pomyślałam sobie dokładnie to samo. Ale jednak później doszłam do wniosku, że taki Pięta może znacznie więcej niż zwykły szarak, a nieraz wśród szaraków dochodziło do różnych i "dziwnych" zdarzeń w ramach zemsty czy zacierania śladów.
            • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:09
              Nakłonić kogoś, żeby zwolnił ją z pracy? Oczernić ją na tyle w mediach, że nigdzie nie znajdzie zatrudnienia, nawet w osiedlowym sklepiku?
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:11
                No to teraz panna zrobi karierę, że hej. W kolejce się ustawią po nią.
                • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:32
                  W twoim świecie na pewno big_grin
        • anilka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:57
          Może uwierzyła, świętoj...bliwy Pieta obiecywał dużo, a gdy okazało się, że z obietnic nici to i panna się wkurzyła i postanowiła się zemścić. Jak miała to inaczej zrobić, by pana zabolało?
    • anilka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:10
      Pani Iza utopiła Pietę celowo. Bo chciała pokazać że umie to zrobić i tym postraszyć pozostałych swoich adoratorów, na których też coś ma. Zobaczycie, że jeszcze będzie piękna afera z udziałem innych rozmodlonych świętoszków.
      • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:18
        Nie będzie żadnej afery. Pani Iza przećwiczyła towarzystwo z prawej i lewej strony sceny politycznej. Teraz już chłopaki będą wiedzieć jak nie należy porzucać kochanki. Gdyby Pięta załatwił jej te posadę w Orlenie to po rozstaniu siedziałaby cicho, bo nie chciałaby stracić tej posady. Żaden myślący polityk nie zostawia kochanki bez prezentu na otarcie łez. Pięta to idiota.
        • anilka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:33
          No o to jej chyba chodziło, o to przećwiczenie. A czy będzie afera, czy nie, to zależy czy chłopaki zrozumiały jasny przekaz pani Izabeli
    • olena.s Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 16:22
      Nie uwazam, że osoba wolna jest w prawie łowić cudzych mężów/żony - więc pania skreślam na dzień dobry, nie żal mi ani dudu, nawet jeżeli istotnie (w co nie wierzę zresztą) dostała szału na tle posła i mirazy jakie roztaczał.
      Poseł - antypatyczyny hipokryta, dobrze mu tak.
      Zysk dla populacji:
      a) może ABW zacznie sie pilniej przyglądać gronu, które wchodzi w posadnie informacji drażliwych
      b) wystawienie na pośmiewisko kolejnego konserwatysty, który łamie zasady przyzwoitości, ale od szarych ludzi oczekuje spełnienia wysrubowanych standardów,
      c) kolejny rzut reflektora pokazujący pozbawiony szminki PiS i jego czlonków.
    • zawsze-w-drodze Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:01
      Wklejam z GRUDNIA 2016
      pudelekx.pl/ulubienica-prezydenta-szuka-faceta-na-facebooku-wymiary-16-5-18-centymetrow-60722
      Może to mówi coś o rozmiarach posła pięty?
      Bo zahukaną dziewuszyną to ona na sto nie była.
      Dobrana para w sumie.
      • szalona-matematyczka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:53
        Ale w grudniu 2016 ona Posts jeszcze nie znala. Moze po grudniu 2016 nawrocila sie na droge skromnego dziewczecia,postanowila zalozyc rodzine... Wg tej logiki to Pieta ja oszukal.P.S. Czy jestem jedyna osoba, ktora rozmysla nad tym, czy ona z Duda tez miala male co nieco?
        • szalona-matematyczka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:53
          *Piety
          • szalona-matematyczka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:55
            Moglo byc tak, ze 31 grudnia 2016 poszla do spowiedzi i rok 2017, w ktorym poznala Piete na miesiecznicy, rozpoczela jako niewinna lilija. A Pieta ta likije oszukal...
            • szalona-matematyczka Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 18:55
              *lilije
              • zawsze-w-drodze Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:11
                Ona lelija, on zbłąkana owieczka. Popłacze sie ze wzruszenia.
                On ch.j złamany, obleśny, zakłamany pajac i do tego przygłup.
                On cwana karierowiczka z parciem na ocieranie sie o dowolna władze i załatwienie sobie urzędniczego, nienaruszalnego stołka, via wyro jako plan minimum. Jako maksimum- złowienie jakiegoś posła i zajęcie wygodnego miejsca przy jego boku.
                BLEH.
          • zawsze-w-drodze Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:13
            Co nieco?! Ależ ty jesteś dyplomatyczna.
            Myśle ze w dudabusie sie działo. I wieczorami - w przerwach agitacji. 😂
            • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:13
              Duduś jest tak rozmemłany, że żadna kobieta nie poszłaby do łóżka z kimś kto jest taką mamałygą. Poza tym sporo pali i może być impotentem.
              • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 21:10
                Hmmmm... To myslisz, ze Dudusiowie juz nie seksą się?
                • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 05:09
                  Nie wiem, jak w ich małżeństwie, ale Duduś nowej kobiety na pewno nie jest w stanie wyrwać. Miękka klucha z durnym uśmieszkiem.
                  • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 05:44
                    A ty jesteś w stanie poderwać? Zapewne tylko tyłek z krzesła, Adonisie z twarzą jak pizza z dodatkami.
                  • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 13:09
                    A po co ma wyrywac nowa, jak jest w zwiazku malzenskim? Namawiasz go do zdrady?
                    • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 23:00
                      Stwierdzam tylko, że nawrtt jakby chciał, to by nie mógł. Mamałyga i miękka klucha.
                      • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 23:04
                        nawrtt jakby chciał, to by nie mógł. Mamałyga i miękka klu
                        > cha.


                        Nie musisz znów pisać o sobie, naprawdę.
                      • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 23:41
                        Ale jakos udalo mu sie ozenic, corke splodzic. I pewnie zażyc wielu przyjemnosci cielesnych i uczuciowych. A ty Jozek?
                  • morekac Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 23:19
                    Prędzej Adrian wyrwie na jakieś pląsy niż ty na swoje marudzenie , Józiu.
        • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:32
          > P.S. Czy jestem jedyna osoba, ktora rozmysla nad tym, czy ona z Duda tez miala male co nieco?

          Nie pierwszy i nie ostatni, który zdradzałby żonę z jej młodszym klonem.
          • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:11
            Duduś jest tak aseksualny i rozmemłany, że nie wyobrażam sobie że taka mamałyga mogłaby dziś poderwać kobietę. Komorowski-bis.
            • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:33
              Specjalista od podrywu się odezwał big_grin
              • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 21:46
                Płaczę big_grin
            • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 06.06.18, 11:15
              KOmorowski przynajmnie ma herb, koligacje i te.. no.., stosunki
        • zlababa35 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:10
          Czekam na rewelacje dotyczące innych polityków prawicy big_grin. Na pohybel tym hipokrytom.
    • 71tosia Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 19:55
      a ja sie zastanawiam co sie stalo. Jeszcze 2 dni temu np pani Kania, pan Semka i rzecznik partii przekonywali ze romans to prywatna sprawa polityka, inni w Pisie tlumaczyli ze biedny Pieta to ofiara 'zlej kobiety' i niemieckich mediow. A dzis juz nie ofiara ale 'zawieszony'. Prezes z loza bolesci przemowil?
      • morekac Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:06
        ustami Mazurek. Teraz rządzi Mazurek - przynosi wieści od prezia i drukuje mu internety.
      • madi138 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 23:31
        Kedy wyszedl na jaw romans Petru, ze zlosliwa satysfakcj komentowali wszyscy. Teraz nagle nie chca komentowac prywatnch spraw politykow.... Co za banda hipokrytow!
        Piety nie trawilam od zawsze i zawsze uwazalam go ze jedna z najgorszych kanalii, dlatego ten cyrk baaardzo mie cieszy. Karmajednak istnieje big_grin
        • 71tosia Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 09:02
          ciekawe czy koledzy będą buczec w sejmie 'przepros zone'?

          • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 09:12
            Taa, z pewnością. Przecież on został okrutnie omotany przez straszliwą modliszkę.
    • wkurzo-namama Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 20:51
      Bardzo mi jest tej dziewczyny żal.
      • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:32
        Dlaczego?
        • wkurzo-namama Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:51
          Bo znam ten typ faceta. Tyle, że ja byłam go..rą, ale thx God w miarę ogarnięta i szybko się zorientowałam, a Pani ani inteligentna ani młoda. Koleś wykorzystał bez skrupułów.
          Jedyna radość w całej sytuacji, że pani w calych tych niesprzyjających jej okolicznościach wydaje się być również socjopatka i Piętę mimo nieszczęść dziewczyny spotka mam nadzieję ostracyzm.
        • 71tosia Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 21:59
          a ja mam mieszane uczucia - poglady pani Izy sa dosc zbierzne z pogladami pana posla Piety, w pelni popiera linia partii. Jednak to glownie ona w prawicowych mediach jawi sie jako ta zla, Staszka koledzy i kolezanki uwazaja za ofiare. Za jedno jestem jej wdzieczna - moze z wlasnej glupoty ale ujawnila ogrom hipokryzji i kabotynstwa nie tylko posla Piety ale calej partii.
          • wkurzo-namama Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 04.06.18, 22:09
            Toż to te same powody, co moje.
            • sylwik7 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 07:52
              Dla mnie Pani Iza to ku...szon jak każda świadomie biorąca się za żonatego faceta i licząca, że zostawi dla niej rodzinę. Przy tym głupia bo oczywiste, że była tylko dupą na boku. On też prawicowy hipokryta.
              • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 07:56
                Dżizas. Kolejna moralna.
                • sylwik7 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 07:59
                  Owszem powinni wiązać się ze sobą wolni ludzie. Albo najpierw skończyć związek.
              • sylwik7 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 07:56
                I yak jeszcze sobie myślę opomijanym temacie odczuć żony, upokorzonej przed całą Polską i córeczki, którą też raz dwa uświadomią w szkole. Tak samo zresztą współczułam żonie Petru.
    • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 09:58
      calkowiecie rozumiem te ruchy pani Izy
      jej obecnie nic innego nie zostało, po wyjsciu romansu na jaw i po tym jak zostałą błyskawicznie rozszyfrowana jej tozsamość bylo oczywiste ze były kochanek jego kumple zrobią wszystko zeby jej zamknąc gębę , nawet na b. długo ( nie zdizwiłabym się) pod byle pretekstem. FAcet ma umocowania w podejrzanych służbach i jest politykiem partii która nie liczy sie z prawem, a sam jest praktycznie nietykalny .
      JEdyne co jej zostało to ucieczka do przodu , tak jak w amerykanskich filmach - nagłosnic wszystko zanim np zostanie znaleziona naćpana i załamana nerwowo. Jej tekst o niezamierzaniu samobójstwa jet doskonały.
      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:08
        A to romans nie wyszedł na jaw przez nią? Dlatego, że poleciała na skargę do Faktu?
        • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:25
          Gdyby nie poleciała, zachowanie świątobliwego pana posła byłoby tak samo naganne. A tak - słusznie dostał po tyłku.
          Nawiasem mówiąc, zabawne - właśnie czytałam, że dzięki ujawnieniu romansu pana pobożnego PiS wraca z tematem repolonizacji mediów. Widocznie mają więcej takich ciekawostek na sumieniu i trzęsą portami.
          • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:34
            Ale zachowanie posła jest naganne. Ja piszę o tym, że o romansie świat dowiedział się od dziewicy orleańskiej, oburzonej, że ją oszukał oszust big_grin, big_grin,
            • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:41

              a nie oszukał ?
              Nie miała prawa czuć się oszukana i wykorzystana, bo... ?
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:46
                Jak dla mnie nie ma prawa. Związała się z oszustem, który łamał przysięgę małżeńską. To jakim cudem oczekiwała, że danej jej obietnicy nie złamie?
                Jak już tu pisałam - to tak jakby dziwić się, że jak się do domu wpuszcza złodzieja - to zostało się okradzionym.
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:47
                A i pani nie przeszkadzało to, że pan oszukiwał żonę - ale jak ją oszukał, już tak. Klasyczny kalizm tongue_out
                • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:51

                  aha, czyli ty jesteś z frakcji "jak można zgwałcić prostytutkę".

                  No to pas. Dalsza dyskusja z tobą nie ma sensu.
                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:57
                    Nie, tylko jak ktoś oszukuje jedną osobę - to dlaczego ma nie oszukać innej. Nikt normalny nie wierzy oszustowi.
                    Tak jak w biznesie - ja pan X oszukał pana Y - to niby dlaczego ma mnie nie oszukać - więc nie robię z panem X interesów - chyba, że kasa za zlecenie idzie na stół PRZED wykonaniem zlecenia.
                    • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:10

                      ty zaprzeczasz uczuciom, a nie faktom, jakoby pani nie powinna się czuć oszukana.
                      To tak, jakby złodziejowi-kieszonkowcowi, ukradziono samochód. Nie ma prawa czuć się okradziony i zgłosić kradzieży na policję ?
                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:14
                        Ma, ale jak jest, z racji "zawodu" znany na policji, to wyobraz sobie reakcje policjantow smile
                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:27
                  arwena_11 napisała:
                  > A i pani nie przeszkadzało to, że pan oszukiwał żonę - ale jak ją oszukał, już
                  > tak. Klasyczny kalizm tongue_out

                  Tobie by nie przeszkadzało jakby Twój mąż własne pozamałżeńskie dziecko potraktował okrutnie.Wręcz okrucieństwa byś oczekiwała. Jak Twoje tak potraktował to być kwiczała, że świnia a przecież - jak jest okrutny wobec jednego to może być okrutny wobec drugiego.
                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:33
                    Moje potraktowałby okrutnie gdyby sobie na boku zrobił dzieciaka. Więc jakby nie patrzeć to moje zostałyby pierwsze pokrzywdzone. Nie mam najmniejszych względów dla tych co robią krzywdę moim dzieciom. A obcy dzieciak dostałby rykoszetem.
                    • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:36
                      arwena_11 napisała:
                      > Moje potraktowałby okrutnie gdyby sobie na boku zrobił dzieciaka. Więc jakby ni
                      > e patrzeć to moje zostałyby pierwsze pokrzywdzone. Nie mam najmniejszych względ
                      > ów dla tych co robią krzywdę moim dzieciom. A obcy dzieciak dostałby rykoszetem
                      > .

                      Czyli doskonale wpisujesz się w logikę pani Izabeli big_grin Dla niej żona to 'obcy dzieciak'.
                      • arwena_11 [...] 05.06.18, 11:41
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:42
                          Jej coś oszust obiecał i nie dotrzymał miało być.
                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:42
                        sumire 05.06.18, 11:09
                        Nie, arwena, to nie kalizm. Dlaczego ma mnie obchodzić żona mojego kochanka, jeśli on sam ma ją gdzieś?

                        Taki cytat z Twojej "kolezanki", na tej samej zasadzie, co zone ma obchodzic dziecko kochanki, skoro jego ojciec ma je gdzies
                        • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:06

                          > Taki cytat z Twojej "kolezanki", na tej samej zasadzie, co zone ma obchodzic d
                          > ziecko kochanki, skoro jego ojciec ma je gdzies

                          nie o tym był tamten wątek.
                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:08
                            To jest cytat z TEGO watku, podobnie jak aluzje araceli o porzucaniu pozamalzenskiego dziecka
                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:10
                              sofia_87 napisał(a):
                              > To jest cytat z TEGO watku, podobnie jak aluzje araceli o porzucaniu pozamalzen
                              > skiego dziecka

                              Nie - to nie cytat - to Twoje przekręcenie.
                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:32
                                Nie, to jest DOKLADNY cytat z wypowiedzi sumire.
                                Zarzucasz arwenie, ze nie obchodziloby ja istnienie pozamalzenskiego dziecka meza, coz mnie tez by nie obchodzilo, dlatego tak mi sie rzucila w oczy wypowiedz sumire, kochanki moze nie obchodzic zona, jej dzieci, ale zone MUSI obchodzic pozamalezenskie dziecko meza. Nawet jesli ono nic nie znaczy dla tego meza.
                                Kalizm w czystej postaci smile
                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:33
                                  sofia_87 napisał(a):
                                  > Zarzucasz arwenie, ze nie obchodziloby ja istnienie pozamalzenskiego dziecka

                                  Nie - nie zarzucam. Przeczytaj może co napisałam bo do jej stosunku do dziecka z kochanką nie odnosiłam się wcale.
                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:39
                                    Prosze
                                    smile

                                    araceli 05.06.18, 11:27
                                    arwena_11 napisała:
                                    > A i pani nie przeszkadzało to, że pan oszukiwał żonę - ale jak ją oszukał, już
                                    > tak. Klasyczny kalizm tongue_out

                                    Tobie by nie przeszkadzało jakby Twój mąż własne pozamałżeńskie dziecko potraktował okrutnie.Wręcz okrucieństwa byś oczekiwała. Jak Twoje tak potraktował to być kwiczała, że świnia a przecież - jak jest okrutny wobec jednego to może być okrutny wobec drugiego.
                                    • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:46
                                      sofia_87 napisał(a):

                                      > Prosze
                                      > smile


                                      ale to było w INNYM kontekście !
                                      Chodziło o to, że Arwena uważa, że skoro facet nieuczciwie zachowuje się wobec jednej kobiety, to nie zasługuje na szacunek, bo na pewno źle potraktuje każdą następną kobietę.
                                      Podstaw sobie w miejsce "kobieta" słowo "swoje dziecko". Może teraz zrozumiesz, co Araceli miała na myśli.
                                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:53
                                        Mylisz sie, to zupelnie co innego. Facet moze odwrocic sie od dziecka pozamalzenskiego, placic tylko alimenty, WLASNIE dla dobra rodziny i dzieci malzenskich.
                                        Co wiecej nie rozumiem zarzucania arwenie ze nie przeszkadzaloby jej odrzucenie dziecka kochanki, a wrecz by tego oczekiwala, co akurat jest normalne, w swietle tego, ze zdaniem sumire kochanka ma prawo nie przejmowac sie losem zony, w domysle tez jej dzieci, a zdradzonej zonie robi sie wyrzut, ze nie obchodzi jej los dziecka kochanki.

                                        Ale chyba tylko ja wylapalam w tym skrajny kalizm...
                                        • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:59
                                          sofia_87 napisał(a):
                                          > Co wiecej nie rozumiem zarzucania arwenie ze nie przeszkadzaloby jej odrzucenie
                                          > dziecka kochanki,

                                          Nie rozumiesz czegoś, czego NIKT jej nie zarzuca? big_grin Brawo!

                                          > a wrecz by tego oczekiwala, co akurat jest normalne,

                                          Abstrahując od nazywania 'normalnym' oczekiwanie okrucieństwa wobec dziecka: Zgodnie z Waszą logiką - jak zachował się okrutnie wobec jednego dziecka do może też wobec drugiego. Oczwekiwanie podłego zachowania jest więc strzelaniem sobie w stopę.
                                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:07
                                            To nie byloby okrucienstwo, tylko ochrona wlasnej rodziny i wlasnych dzieci. A nie byloby okrutniejsze wobec dzieci malzenskich porzucenie ich i odejscie do kochanki?
                                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:10
                                              sofia_87 napisał(a):
                                              > To nie byloby okrucienstwo, tylko ochrona wlasnej rodziny i wlasnych dzieci.


                                              Dziecko z kochanką to też WŁASNE dziecko pana.
                                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:13
                                                Pisalam o wlasnych dzieciach zony, ktora nie ma zadnego obowiazku przejmowac sie skutkami bledow meza.
                                                Zreszta kochanka meza by sie jej dziecmi nie przejmowala, wiec mamy rownowage
                                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:16
                                                  sofia_87 napisał(a):
                                                  > Pisalam o wlasnych dzieciach zony, ktora nie ma zadnego obowiazku przejmowac si
                                                  > e skutkami bledow meza.

                                                  Do ciebie nadal nie dociera, że nikt nie pisze o przejmowaniu się ŻONY? Ile razy trzeba to powtórzyć - nie piszemy o ŻONIE.

                                                  Piszemy o zachowaniu MĘŻA wobec SWOICH WŁASNYCH dzieci. Da się ogarnąć?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:20
                                                    Alez da sie, tylko w jakim celu piszesz z wyrzutem do Arweny ze ona jako zona, by sie tym nie przejmowala, wrecz tego oczekiwala?
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:22
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    >piszesz z wyrzutem do Arweny ze ona jako zona,
                                                    > by sie tym nie przejmowala,

                                                    Nie piszę. Ogarnij.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:06
                                                    Chyba jeszcze nie miałaś „przyjemności” dyskusji z tym agresywnym trollem, prawda? Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a później pokona swoim doświadczeniem. I z powodu swojego chamstwa i agresji ma coraz mniej chętnych do rozmowy.

                                                    To do sofii.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:09
                                                    Mowisz o araceli?
                                                    Coz, zauwazylam...
                                        • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:05
                                          sofia_87 napisał(a):

                                          > Mylisz sie, to zupelnie co innego. Facet moze odwrocic sie od dziecka pozamalze
                                          > nskiego, placic tylko alimenty, WLASNIE dla dobra rodziny i dzieci malzenskich.


                                          to tym bardziej powinnaś zrozumieć, że dla dobra rodziny i dzieci małżeńskich facet woli mieć kochankę na boku, niż rozwieść się z zoną big_grinbig_grinbig_grin
                                          (chyba wpadłaś we własną pułapkę, co ? )
                                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:11
                                            Facet woli, ale kochanki z reguly maja inne plany, stad tak wiele "przypadkowych" ciaz wsrod kochanek.
                                            Myslisz ze kochanka choc sekunde poswiecila myslom o dobru dzieci zony?
                                            Nie wpadlam we wlasna pulapke, po prostu usiluje wytlumaczyc ze w tej "bajce" sa 3 osoby o skrajnie roznych oczekiwaniach, ktorych sie nie da pogodzic.
                                            Ale z tych wszystkich "racje" kochanki sa najmniej istotne
                                            • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:22

                                              parafrazując:

                                              > Facet woli, ale dzieci z reguly maja inne potrzeby, stad tak wiele "przypadkowych" porzuceń
                                              > wsrod dzieci..
                                              > Myslisz ze pozamażeńskie dziecko choc sekunde poswieci myslom o dobru dzieci małżeńskich?
                                              > Nie wpadlam we wlasna pulapke, po prostu usiluje wytlumaczyc ze w tej "bajce" sa 2 strony
                                              > (dzieci małżeńskie i poza) o identycznych oczekiwaniach, ktorych sie nie da pogodzic.
                                              > Ale z tych wszystkich "racje" dziecka pozamałżeńskiego sa najmniej istotne


                                              ??? Serio, zgadzasz się z tym ?


                                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:30
                                                Tak, oprocz pierwszego zdania, gdyz chyba cos Ci sie pomylilo.
                                                Oczywiscie, ze dziecko pozamalzenskie zwykle ma w glebokim powazaniu dobro dzieci malzenskich,
                                                oczywiscie ze nie da sie pogodzic dobra dzieci malzenskich i pozamalzenskich, jesli te drugie beda miec ojca, to te pierwsze straca pelna rodzine, trudno tu wiec mowic o ich dobru.
                                                Tak, racje dzieci pozamalzenskich sa mniej istotne niz racje dzieci malzenskich, ty sie z tym nie zgadzasz?
                                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:34
                                                  sofia_87 napisał(a):
                                                  > Tak, racje dzieci pozamalzenskich sa mniej istotne niz racje dzieci malzenskich
                                                  > , ty sie z tym nie zgadzasz?


                                                  Spojrzałam w kalendarz i tak - ponoć mamy XXI wiek a dla niektórych trwa głębokie średniowiecze...
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:47
                                                    Dlaczego? Dzieci malzenskie byly pierwsze, kochanka pana o nich wiedziala i najprawdopodobniej miala je w glebokim powazaniu.
                                                    O dzieci pozamalzenskie niech zadba ich matka i wytlumaczy im dlaczego tata wybral rodzine.
                                                • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:44
                                                  sofia_87 napisał(a):

                                                  > Tak, oprocz pierwszego zdania, gdyz chyba cos Ci sie pomylilo.
                                                  > Oczywiscie, ze dziecko pozamalzenskie zwykle ma w glebokim powazaniu dobro dzie
                                                  > ci malzenskich,
                                                  > oczywiscie ze nie da sie pogodzic dobra dzieci malzenskich i pozamalzenskich, j
                                                  > esli te drugie beda miec ojca, to te pierwsze straca pelna rodzine, trudno tu w
                                                  > iec mowic o ich dobru.
                                                  > Tak, racje dzieci pozamalzenskich sa mniej istotne niz racje dzieci malzenskich
                                                  > , ty sie z tym nie zgadzasz?


                                                  oczywiście patrzysz z perspektywy prawowitej pierwszej żony, która (uważasz) nigdy nie zostanie zostawiona dla innej ?
                                                  A jeśli to ciebie mąż zostawi i wasze dzieci, założy nową rodzinę i będzie miał nowe małżeńskie dzieci, a wasze potraktuje jako te pozamałżeńkie - zdania nie zmienisz ?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:52
                                                    Moje dzieci nigdy nie beda pozamalzenskie, to juz raczej niemozliwe. Nasze dzieci byly chciane i planowane, decydujac sie na nie wzielismy za nie swiadomie odpowiedzialnosc, to jedna inna sprawa niz w przypadku niechcianej wpadki.
                                                    Jak myslisz ile panow swiadomie decyduje sie na dziecko z kochanka, pewnie najczesciej jak wpadna to namawiaja pania na aborcje, jesli ona nie chce, to nie ma prawa zadac niczego poza alimentami
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:57
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Moje dzieci nigdy nie beda pozamalzenskie, to juz raczej niemozliwe. Nasze dzie
                                                    > ci byly chciane i planowane, decydujac sie na nie wzielismy za nie swiadomie od
                                                    > powiedzialnosc, to jedna inna sprawa niz w przypadku niechcianej wpadki.

                                                    Czyli własne dziecko w wpadki tratowałabyś jako dziecko gorszego sortu i uważałabyś to za ok?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:11
                                                    Jakiej wpadki? Przeciez nikt nie kaze kochance wyrzekac sie dziecka, jesli go tatus (zoanty) nie chce. Pomijajac fakt, ze mnie do zonatych ani zajetych nigdy nie ciagnelo, wiec nie maialam szans na taka wpadke
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:14
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Jakiej wpadki?

                                                    Wyraźnie napisałam. Czytanie za trudne?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:22
                                                    A ja Ci odpowiedzialam
                                                  • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:04

                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > Moje dzieci nigdy nie beda pozamalzenskie, to juz raczej niemozliwe. Nasze dzie
                                                    > ci byly chciane i planowane, decydujac sie na nie wzielismy za nie swiadomie od
                                                    > powiedzialnosc, to jedna inna sprawa niz w przypadku niechcianej wpadki.
                                                    > Jak myslisz ile panow swiadomie decyduje sie na dziecko z kochanka, pewnie najc
                                                    > zesciej jak wpadna to namawiaja pania na aborcje, jesli ona nie chce, to nie ma
                                                    > prawa zadac niczego poza alimentami


                                                    pod hasłem "dziecko pozamałżeńskie" należy rozumieć każde dziecko, które jest poza AKTUALNYM małżeństwem.
                                                    I nie odpowiedziałaś na moje pytanie: czy perspektywa nadal nie zmieniłaby ci się, kiedy twój mąż, wówczas ex mąż, zerwałby kontakty z waszymi dziećmi, dla "dobra nowej rodziny".
                                                    Dalej uważałabyś go za prawego, godnego zaufania, mężczyznę ?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:16
                                                    To zupelnie inna sytuacja, przeciez wtedy to moje dzieci bylyby pierwsze i zarowno on i jak i next wiedzieliby o ich istnieniu.
                                                    W takiej sytuacji rodzina juz jest; ojciec i jego dzieci, nowa pani i jej dzieci dolaczaja do istniejacej rodziny, a pan i pani ma tego swiadomosci.
                                                    Dziecko ze zdrady to blad i piate kolo u wozu dla istniejacej rodziny. Po prostu moze nie byc dla niego miejsca zarowno w tej rodzinie jak i w zyciu pana
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:23
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > To zupelnie inna sytuacja,

                                                    Jasssssne big_grin Inna, wyjątkowa, wyjątek itd.


                                                    > Dziecko ze zdrady to blad i piate kolo u wozu dla istniejacej rodziny. Po prost
                                                    > u moze nie byc dla niego miejsca zarowno w tej rodzinie jak i w zyciu pana


                                                    Oby Twój mężuś pewnego pięknego dnia nie uznał, że dzieci z Tobą to był błąd na który nie ma miejsca w jego życiu, bo pojawiła się kochanka.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:30
                                                    Oczywiscie ze inna.
                                                    Jedne sa chciane od poczatku, inne nie
                                                    Jak sadzisz jaki % panow zaliczajacych wpadke z kochanka, majaca pozostac tylko kochanka, przyjmuje wiesci z radoscia, a ilu jest sklonnych w minute wyskoczyc z kasy na zabieg?
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:52
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Jak sadzisz jaki % panow zaliczajacych wpadke z kochanka, majaca pozostac tylko
                                                    > kochanka, przyjmuje wiesci z radoscia, a ilu jest sklonnych w minute wyskoczyc
                                                    > z kasy na zabieg?


                                                    Spory % panów po rozwodzie porzuca swoje 'ślubne', 'zaplanowane' dzieci. Czy to z powodu wcześniejszej 'radości'?
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:58
                                                    Oczywiscie ze tak, taka jestes pewna ze Twoj maz nie porzuci?
                                                    Jest po prostu inny rodzaj porzucenia, kogos kogo sie chcialo, planowalo i swiadomie sprowadzilo na ten swiat, a kogos kto byl tylko elementem niechcianej wpadki
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:02
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Jest po prostu inny rodzaj porzucenia

                                                    I znów - inny, wyjątek itd.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:07
                                                    Ale co Cie dziwi, to sa skrajnie ROZNE sytuacje,
                                                    podobnie jak np. rozna sytuacja, takze dla sadu, bedzie przejechanie kogos prawidlowo przechodzacego przez pasy przez kierowce jadacego ponad 100 km w terenie zabudowanym, a czym innym jest przejechanie kogos kto wszedl prawidlowo jadacemu kierowcy pod kola z nosem w telefonie, w miejscu niedozwolonym
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:10
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Ale co Cie dziwi, to sa skrajnie ROZNE sytuacje,

                                                    A zaczynaliśmy od: raz świnia (bo kłamał kochance) to ZAWSZE świnia (i co się kochanka dziwi, że kłamał).

                                                    A jednak - są wyjątki, różne sytuacje itd. CBDU.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:11
                                                    araceli napisała:
                                                    > A zaczynaliśmy od: raz świnia (bo kłamał kochance)

                                                    Miało być: bo kłamał żonie.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:13
                                                    No widzisz, ale dla mnie klamstwo wobec zony jest ciezszym przewinieniem niz klamstwo wobec byle jednorazowej dziuni
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:18
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > No widzisz, ale dla mnie klamstwo wobec zony jest ciezszym przewinieniem niz kl
                                                    > amstwo wobec byle jednorazowej dziuni

                                                    Typowe kołtuństwo.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:30
                                                    Nie, typowy rozsadek, jednorazowa dziunia nie zasluguje na lepsze traktowani, w przeciwnym przypadku nie bylaby dziunia
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:32
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Nie, typowy rozsadek, jednorazowa dziunia nie zasluguje na lepsze traktowani,

                                                    Jednorazową dziunią była Twoja koleżanka na randce z żonatym. Pamiętaj o tym.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:36
                                                    Watpie aby jej maz kiedykolwiek tak o niej pomyslal.
                                                    Podobnie dla mnie jednorazowym dziuniem moglby byc moj maz, milosc mojego zycia smile
                                                    Jesli zdazylo Ci sie byc na wspolnym lunchu czy spacerze z zonatym, to bylabys jednorazowa dziunia smile
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:34
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Watpie aby jej maz kiedykolwiek tak o niej pomyslal.
                                                    > Podobnie dla mnie jednorazowym dziuniem moglby byc moj maz, milosc mojego zycia
                                                    > smile


                                                    Czyli jak już ustaliłyśmy - różnica między 'jednorazową dziunią' a 'miłością życia' to właśnie to 'UDAŁO SIĘ' big_grin
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:40
                                                    Nie, roznica jest taka, ze milosc zycia nie musi sie starac, dla niej warto zakonczyc nieudany zwiazek od razu, a dziunia jest wieloletnia kochanka, ktorej uda sie lub nie wyjac misia z rodziny. A czesciej jest rzucana jak juz sie znudzi, wlasnie jak bohaterka tego watku
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:42
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Nie, roznica jest taka, ze milosc zycia nie musi sie starac, dla niej warto zak
                                                    > onczyc nieudany zwiazek od razu, a dziunia jest wieloletnia kochanka, ktorej ud
                                                    > a sie lub nie wyjac misia z rodziny. A czesciej jest rzucana jak juz sie znudzi
                                                    > , wlasnie jak bohaterka tego watku.

                                                    Pacz pani - takie Gosiewskie czy nowe Kurskie i tabuny innych świadczą o czymś zupełnie innym big_grin
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:49
                                                    Gosiewska sie wystarala, kandydatka na nowa Kurska chyba sama rzucila misia w okolicach rozwodu
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:35
                                                    Co to znaczy "nie zasługuje"?
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:31
                                                    Kłamstwo zawsze jest złe. Jedyna różnica to taka - że żona nie miała pojęcia, że wychodzi za mąż za zdrajcę i oszusta. Kochanka zaś doskonale wiedziała.
                                                    I dlatego żony żal - kochanki ani, ani.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:35
                                                    A jest jeszcze jedna sytuacja - gdzie żona doskonale wie z kim się wiąże. Zazwyczaj dotyczy to drugiej żony.
                                                    Ale i z pierwszą bywa różnie. Już tu kiedyś pisałam, jak na studiach poznałam chłopaka, który wyrywał panny - wprost mówiąc, że ma żonę i dziecko. I mówił, że nigdy nie złamał przysięgi ( usc ) - bo z żoną jest szczery - przed ślubem jej powiedział, że obieca jej wszystko poza wiernością.
                                                    Żonę też poznałam na jakiejś imprezie - była starsza od niego ze 3 lata. Zaliczyli wpadkę. Ona go kochała i liczyła, że jak się wyszumi - to nie będzie szukał kolejnych kochanek. Mieli tylko jedną umowę - żadnego dziecka na boku i żadnego rozwodu big_grin
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:33
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > I mówił, że nigdy nie złamał przysięgi ( usc )

                                                    Małżeństwo cywilne jak najbardziej zobowiązuje do wierności (KRiO - obowiązki małżonków). Pani mecenasowa po raz kolejny popisuje się nieznajomością prawa.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 17:31
                                                    O ile nie zauważyłaś - to nic nie pisałam o KRiO - tylko o przysiędze małżeńskiej. Sama nie składałam cywilnej przysięgi, ale o wierności to w niej nic nie ma
                                                    W którym miejscu masz w PRZYSIĘDZE o wierności?

                                                    Świadomy/Świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko drugiej z osób wstępujących w związek małżeński) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.

                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 17:37
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > O ile nie zauważyłaś - to nic nie pisałam o KRiO - tylko o przysiędze małżeński
                                                    > ej. Sama nie składałam cywilnej przysięgi, ale o wierności to w niej nic nie ma
                                                    > W którym miejscu masz w PRZYSIĘDZE o wierności?

                                                    W słowach 'Świadomy/a praw i obowiązków'.

                                                    Obowiązki są opisane w KRiO właśnie.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 17:50
                                                    I ty myślisz, że ktokolwiek przed złożeniem przysięgi czyta KRiO? Gdyby tak było - to nie mielibyśmy tyle zdrad, rozwodów i walki o dzieci.

                                                    Poza tym, jeżeli ktoś PRZED złożeniem przysięgi informuje, że będzie zdradzał, a druga strona się na to godzi - to jaki masz problem?
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 17:53
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > I ty myślisz, że ktokolwiek przed złożeniem przysięgi czyta KRiO?

                                                    Zapytała pani mecenasowa big_grin


                                                    > Poza tym, jeżeli ktoś PRZED złożeniem przysięgi informuje, że będzie zdradzał,
                                                    > a druga strona się na to godzi - to jaki masz problem?

                                                    Ja żaden. Pan za to spory jak pani w końcu straci cierpliwość. Zapytaj mężusia ile takie 'pan informował przed' jest warte wink
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 17:57
                                                    KRiO czytałam - na studiach. Ale nie znam nikogo - kto PRZED ślubem czytał KRiO, jeżeli nie miał na studiach.

                                                    Co do braku cierpliwości pani - mignął mi ostatnio jego profil na FB. Są dalej małżeństwem. Ta córka ma już ze 26 lat. On był ze dwa lata starszy ode mnie. Dalej państwo są razem. Może rzeczywiście wzięła go na przeczekanie.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:02
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > KRiO czytałam - na studiach. Ale nie znam nikogo - kto PRZED ślubem czytał KRi
                                                    > O, jeżeli nie miał na studiach.

                                                    Nieznajomość prawa absolutnie nie zdejmuje z nikogo odpowiedzialności. Pani mecenasowa powinna to wiedzieć zamiast raczyć publikę sensacyjnymi tekstami 'bo jej nie przysięgał' wink
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:08
                                                    Tylko ty mówisz o czym innym - a ja o czym innym. Chodzi mi o uczciwość względem tej dziewczyny. Powiedział jej, że będzie ją zdradzał - a ona się na taki układ zgodziła.
                                                    To zupełnie co innego niż zdradzanie żony, która ufała, że mąż będzie wierny.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:12
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Powiedział jej, że będzie ją zdradzał - a ona się na taki układ zgodziła.

                                                    On tak twierdził. Równie głodny tekst jak 'z żoną jestem tylko dla dzieci', 'żona mnie nie rozumie' itd.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:16
                                                    Ale w jakim sensie on tak twierdził? Przecież pisałam, że ją też poznaliśmy na jakiejś imprezie - z ciekawości się pytałyśmy o ich układ. Bo był dla nas egzotyką. I ona to potwierdziła. Według niej - dłużej niż 2-3 miesiące nie utrzymywała się żadna kochanka.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:17
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Przecież pisałam, że ją też poznaliśmy na
                                                    > jakiejś imprezie - z ciekawości się pytałyśmy o ich układ.
                                                    > Bo był dla nas egzotyką. I ona to potwierdziła.

                                                    Jasne - przypadkowej dziuni na imprezie Arwence pani wyjawiła całą prawdę big_grin

                                                    Twoje bajkopisarstwo nie zna granic...
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:32
                                                    A to jakaś straszna tajemnica? Światła ematka nie wierzy, że takie układy istnieją?
                                                    No istnieją - kwestia tego kto w nich jest szczęśliwy.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:36
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > A to jakaś straszna tajemnica? Światła ematka nie wierzy,
                                                    > że takie układy istnieją?

                                                    O bohaterce tego wątku piszesz, że była głupia bo uwierzyła w wyświechtane teskty kochanka a sama przyznajesz się, że durnie łyknęłaś teksty faceta, że żonie nie przysięgał wierności i ona się zgadza na skoki w bok big_grin big_grin big_grin

                                                    Samozaoranie level master wink
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:45
                                                    No wiesz, jak ja żyłam w otwartym związku, to nie wspominałam o tym każdej napotkanej osobie w drugiej godzinie znajomości. Wiedziały może 4 osoby. Nikt normalny nie chce, żeby mu obrabiano dupę z powodu jego układów z partnerem, wierz mi. Zatem sądzę, że wątpię w twoją przypowieść o wypytywaniu nieznajomej kobiety o to, jak znosi mężowskie romanse i jej szczerej relacji - swoją drogą trzeba być niezłą [autocenzura], żeby pytać o coś takiego publicznie nieznajomą osobę.
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:26
                                                    Przychodzi mi do głowy tylko jeden typ imprezy, na której świeżo poznanych ludzi wtajemnicza się w szczegóły swojego życia erotycznego big_grin
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:29
                                                    On z nami studiował. Wyrywał dziewczyny - ale nigdy nie zdejmował obrączki. Lojalnie mówił , że interesuje go tylko sex. Jedne na to szły - inne nie. Ale jak przyprowadził na jakąś imprezę żonę - to po prostu dziewczyny były ciekawe - jak ona znosi te zdrady.
                                                  • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:33
                                                    Ale jak
                                                    > przyprowadził na jakąś imprezę żonę - to po prostu dziewczyny były ciekawe - j
                                                    > ak ona znosi te zdrady.


                                                    O Jezusie i Buddo, niezłe towarzystwo big_grin Przychodzi gość znany z romansów z żoną na imprezę, a "koleżanki" męża do niej - pierwszy raz widzianej kobiety - z marszu "Jak ty Ziuta znosisz te łóżkowe przygody Staszka?" big_grin No nie powiem, pani się nieźle znalazła, nie każda by tak dała radę. Ciekawe, co sobie pomyślała o "dziewczynach, które po prostu były ciekawe" big_grin
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:47
                                                    Nie wiem co sobie pomyślała - bo mnie to mało obchodziło. Ot taka egzotyka. I on przyprowadzając żonę, musiał się spodziewać takiego rozwoju sprawy.
                                                  • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:56
                                                    Nie wiem co sobie pomyślała - bo mnie to mało obchodziło.

                                                    No to już wiemy - obchodziły cię jej relacje małżeńskie z gościem o moralności surykatki big_grin Nieźle się zachowujesz w towarzystwie, to musi być niezły cyrk big_grin W sumie to zaczynam wierzyć, że ci wszyscy opisywani przez ciebie ludzie rzeczywiście opowiadają ci te mydlanooperowe historie - wkręcanie nietaktownej i wścibskiej do granic niuni też może być zabawne big_grin
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:02
                                                    Nie mnie obchodziły - ale dziewczyny mające z nim kontakt. I to one wypytywały.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:35
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Nie mnie obchodziły - ale dziewczyny mające z nim kontakt. I to one wypytywały.
                                                    >

                                                    Tak, tak big_grin Ty tylko słuchałaś big_grin
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:58
                                                    Dlaczego musiał? To jest normalne, że pytasz nieznajome osoby o takie rzeczy? Łał, kulturka. Gdyby mnie ktoś wziął w taki krzyżowy ogień pytań, to bym mu sprzedała bajkę o seksie grupowym BDSM w każdy weekend.
                                                    Wiemy, że masz przykłady znajomych na każdą okazję, ale są granice opowieści z mchu i paproci smile
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:04
                                                    Bo jak przyprowadzał żonę na imprezę, gdzie są ze 2-3 jego kochanki, którym tłumaczył, że żona wie o zdradach itd - to musiał się spodziewać - że co najmniej jedna sprawdzi rewelacje u źródła.
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:16
                                                    Czyli kochanka pytała żonę na imprezie: "ej, to prawda, że nie masz nic przeciwko temu, że twój mąż mnie obraca?".
                                                    Taaaa... po ilu minutach przyjechała policja? big_grin
                                                  • iwoniaw Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:34
                                                    po ilu minutach przyjechała policja?

                                                    Chyba karetka psychiatryczna big_grin
                                                  • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 21:06
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Bo jak przyprowadzał żonę na imprezę, gdzie są ze 2-3 jego kochanki, którym tł
                                                    > umaczył, że żona wie o zdradach itd - to musiał się spodziewać - że co najmniej
                                                    > jedna sprawdzi rewelacje u źródła.


                                                    A wy, jak te kwoki, mając w zadzie, czy ona ma ochote na ten temat rozmawiac, musialyscie zaspokoic swoja plotkarska ciekwosc.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:53
                                                    Arwena ty jesteś taka kłamczucha, że piekło jest ci pisane.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:31
                                                    sumire napisała:
                                                    > Przychodzi mi do głowy tylko jeden typ imprezy, na której świeżo poznanych ludz
                                                    > i wtajemnicza się w szczegóły swojego życia erotycznego big_grin

                                                    I wtedy rzeczywiście 'nie zdejmuje się obrączki i lojalnie uprzedza, że to tylko sex' big_grin
                                                  • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:26
                                                    Kłamstwo jest kłamstwem. Albo jesteś uczciwym człowiekiem wobec wszystkich, albo jesteś dupkiem, to raczej proste. Nie stosujmy podwójnych standardów, zostawmy to rrozmodlonym posłom PiS bzykającym kochanki i bijącym żony.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:31
                                                    sumire napisała:
                                                    > Kłamstwo jest kłamstwem. Albo jesteś uczciwym człowiekiem wobec wszystkich, alb
                                                    > o jesteś dupkiem, to raczej proste.

                                                    No zdaje się to właśnie panie chciały udowodnić, zanim pojawiły się 'wyjątki' tongue_out
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:36
                                                    Ja nie pisałam o żadnych wyjątkach.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:00
                                                    Araceli - nie wierzę we wpadki kochanek. To działanie z premedytacją, mające pana postawić przed faktem i zmusić do działania. Tylko często nie jest to działanie zgodne z tym co by chciała kochanka.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:16
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Araceli - nie wierzę we wpadki kochanek.

                                                    Ale nie dyskutujemy o tym w co Ty wierzysz ani o tym co robią albo nie kochanki. Piszemy o oczekiwaniach wobec zachowania faceta.

                                                    Uważasz za całkowicie oczywiste, że jak facet jest świnią i oszukuje żonę to będzie kłamać kochance. Jednocześnie uważasz za całkowicie oczywiste, że jak facet zachowa się jak świnia wobec dziecka kochanki to będzie super ojcem dla dzieci 'ślubnych'. Ot logika!
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:20
                                                    Jakim jest ojcem ślubnych - to zazwyczaj się wie. A facet ma zawsze wybór. Albo rodzina albo kochanka i jej dziecko. Nie można mieć dwóch rzeczy na raz.
                                                    Nie widzę możliwości, żeby po zdradzie męża ( jeżeli miałabym dalej być z nim ) - on miał jakikolwiek kontakt z kochanką. A co by nie mówić, przy małym dziecku by miał. No i kontaktując się z takim dzieckiem - okradałby ze wspólnego czasu nasze dzieci. A i tak miałby go mniej, żeby zarobić na alimenty - bo nie widzę powodu, żebyśmy my mieli z czegoś rezygnować.
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:30
                                                    arwena_11 napisała:
                                                    > Jakim jest ojcem ślubnych - to zazwyczaj się wie. A facet ma zawsze wybór. Albo
                                                    > rodzina albo kochanka i jej dziecko. Nie można mieć dwóch rzeczy na raz.

                                                    Czyli w razie czego to Ty rozwiodłabyś męża z waszymi dziećmi?

                                                    > Nie widzę możliwości, żeby po zdradzie męża ( jeżeli miałabym dalej być z nim )
                                                    > - on miał jakikolwiek kontakt z kochanką. A co by nie mówić, przy małym dzieck
                                                    > u by miał. No i kontaktując się z takim dzieckiem - okradałby ze wspólnego czas
                                                    > u nasze dzieci. A i tak miałby go mniej, żeby zarobić na alimenty - bo nie widz
                                                    > ę powodu, żebyśmy my mieli z czegoś rezygnować.

                                                    Ale możliwość życia ze świnią już widzisz - byle Ci było wygodnie. Typowa prawacka katolka.
                                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:38
                                                    Nie wiem czy widzę - nigdy nie musiałam się nad tym zastanawiać. Pewnie wszystko zależy od czasu jaki się razem jest. Łatwiej przekreślić 5-10 lat niż 30 czy więcej.

                                                    A w razie czego - to moje dzieci same by się rozwiodły z ojcem.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:42
                                                    Nie mozna byc ojcem dla dziecka na boku i szczesliwej rodziny dla dzieci malzenskich.
                                                    W SP mialam kolezanke, ktorej ojciec odszedl do kochanki gdy tamta byla w ciazy. Mowila, calymi latami o i do tej kochanki "pani lekkich obyczajow", a jak juz byla nastolatka to gardzila ojcem i okazywala mu to
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:32
                                                    Dokladnie tak arwena, 10/10
                            • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:13
                              sofia_87 napisał(a):

                              > To jest cytat z TEGO watku, podobnie jak aluzje araceli o porzucaniu pozamalzen
                              > skiego dziecka


                              tym bardziej TE słowa nie dotyczą TEGO wątku. Bo byłaś łaskawa je przekręcić. NIE o to w tym cytacie chodziło.
            • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:54
              No cóż, jeśli angażujesz się emocjonalnie w jakiś układ, jaki żałosny by on nie był, to nic dziwnego, że czujesz się rozczarowana i/lub chcesz się zemścić. Wątpię, bym kiedykolwiek związała się z prawicowym posłem, ale gdyby koleś udający świętego zrobił mnie w trąbę, z najwyższą rozkoszą poinformowałabym o tym media i patrzyła, jak płonie smile Problem tylko w tym, że takie rzeczy na ogół łamią karierę tego, kto nagłaśnia sprawę, a nie tego, kto zawinił.
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 10:58
                Ale to że robiłby w trąbę swoją żonę - z twoją pomocą - to już by cię nie obeszło? Ale jak ciebie zrobi w trąbę - to wielki płacz. No kalizm do kwadratu tongue_out
                • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:09
                  Nie, arwena, to nie kalizm. Dlaczego ma mnie obchodzić żona mojego kochanka, jeśli on sam ma ją gdzieś?
                  Poza tym to nie tyle płacz, co cynizm.
                  I jeszcze poza tym - mężczyźni naprawdę potrafią mamić głodnymi kawałkami typu "już się rozwodzę, moje małżeństwo praktycznie nie istnieje". Znam kobietę, która przez 2 lata żyła z takim facetem. Wmówił jej, że jest w separacji. Nie był i nie zamierzał, co wyszło na jaw, gdy żona urodziła dziecko. Ale tak, oczywiście, najgorsza jest zawsze kochanka, nie typ, który przyprawia rogi dwóm lub więcej kobietom.
                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:24
                    Przestań - to nie prowincjonalna 15 latka, która życia nie zna. Pani z niejednego pieca chleb jadła.

                    Ona może nie myśleć o żonie - ale powinna pomyśleć, że jak facet jedną oszukuje - to dlaczego ma być nagle inny. Takiemu NIGDY się nie ufa.
                    Sorry, ale za głupotę się płaci. Kto wierzy w separacje nie widząc jej na papierze? Kto wierzy "że żona mnie nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią" - nie mając pozwu rozwodowego z sygnaturą akt na stole.
                    Nie żal mi w najmniejszym stopniu biednej, oszukanej niuni. Ma dokładnie to na co zasłużyła.

                    Żal mi żony i dziecka. Podobnie jak było mi żal żony Ryśka - jak ten zrobił ją w ch... przed całym krajem.
                    • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:40
                      Wiele kobiet wierzy. I wielu mężów wierzy. Wiem, w twoim idealnym świecie zdrady nie występują, ale w realu są powszechnym zjawiskiem. To się łatwo mówi, że można mieć pretensje do siebie - jeśli nigdy nie było się w takiej sytuacji. I jak pisałam, pójście do mediów uważam w takiej sytuacji za całkiem słuszną rzecz, zwłaszcza że sprawa dotyczy zakłamanego katola. Ja bym panu urządziła to samo.
                      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:44
                        Ok - mogła lecieć do mediów - ale nie z płaczem że ją oszukał. Zyskała tylko to, że stała się pośmiewiskiem.

                        Gdyby poszła obnażając jego wątpliwej jakości morale - to rozumiem. ALe płakać, że oszust oszukał?
                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:49
                        To fakt ze sa zjawiskiem powszechnym, ale osoba na poziomie nie reklamuje sie jako kulson.
                        No widzisz, tym sie roznisz ode mnie czy arweny_11, ze ja bym sie komus takiemu jak Pieta dala dotknac dopiero po wlasnej smierci smile.
                        Popieram arwene, ze panienka moze miec tylko do siebie pretensje, za glupote sie placi, a romans z zonatym to wyjatkowa glupota. Moja kolezanka poznala zonatego, ale on po pierwszej randce wniosl pozew o rozwod i to byla jasna sytuacja.
                        • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:04

                          aha, czyli twoja koleżanka, która rozbiła czyjąś rodzinę jest ok, a ta, której się nie dało, to dziwka ? big_grin
                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:12
                            W tamtej rodzinie nie bylo dzieci, a malzenstwo bylo nieudanym zakonczeniem dlugoletniego zwiazku, czasem takie milosci "od liceum" powinny sie rozstawac zamiast brac slub jak im sie zwiazek sypie. Byla zona obecnego meza kolezanki tez szybko poukladala sobie zycie.
                            Mam na mysli cos innego; czasem zwiazki sie rozpadaja, a jednak uczciwiej jest najpierw cos zakonczyc, a potem zaczynac nowy zwiazek. Uczciwiej zarowno wobec zony i jak i kochanki
                            • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:15

                              sofia_87 napisał(a):

                              > a malzenstwo bylo nieudanym zakonczeniem dlugoletniego zwiazku....

                              tak tak tak tak tak tak tak
                              oczywiście big_grin

                              (nie czujesz, że to wyświechtany slogan?)
                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:20
                                Nie, nie czuje, sama znam kilka takich par, w zwiazku od liceum, na 4-5 roku studiow huczny slub, potem kryzys i rozwod kolo 30.
                                W przypadku kolezanki; zona nie walczyla, byl szybki rozwod i po jakims czasie dwa kolejne sluby. Zdaza sie. Dzieci ze soba nie mieli. Lepsze to niz zdradzanie latami
                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:23
                                  sofia_87 napisał(a):
                                  > Zdaza sie. Dzieci ze soba nie mieli. Lepsze to niz zdradzanie latami

                                  Ależ OCZYWIŚCIE, że się zdarza big_grin I dlatego uwierzenie w jeden czy drugi tekst nie jest niczym dziwnym. Nie wiem w czym tekst faceta twojej koleżanki miałby być lepszy od tego serwowanego przez posła Piętę?
                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:26
                                    A w tym ze nie oszukiwal kolezanki, nie zdradzal zony, tylko natychmiast porozmaiwal z zona, wniosl pozew o rozwod i sie wyprowadzil. Zwiazek z koleznka, swoja obecna zona, zaczynal na jasnych zasadach, bez ukrywania sie
                                    Taka subtelna roznica, choc pewnie jej nie dostrzegasz
                                    • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:31
                                      sofia_87 napisał(a):
                                      > A w tym ze nie oszukiwal kolezanki

                                      Czyli koleżanka była wywłoką, która poszła świadomie na randkę z ŻONATYM facetem? big_grin
                                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:34
                                        Nie wiem czy swiadomie czy nie i czy to byla randka czy zwykle spotkanie, typu wspolne wyjscie na kawe czy lunch.
                                        Kochanka zonatego nie zostala, po roznych portalach nie musi sie wyplakiwac
                                        • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:36
                                          sofia_87 napisał(a):
                                          > Nie wiem czy swiadomie czy nie

                                          No przecież napisałaś, że pan koleżanki nie oszukiwał czyli o żonie musiał powiedzieć. Zaczynasz kręcić, że to niby nie randka była - ho ho, historia się rozjeżdża big_grin
                                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:47
                                            Pierwsza randka czy spotkanie to jeszcze nie zwiazek, zwykle wtedy ludzie sie wstepnie poznaja i dowiaduja o sobie roznych rzeczy. Czasem tez pierwsze, przypadkowe spotkanie zamienia sie w randke zupelnie spontanicznie (tak bylo w przypadku moim i mojego meza, on byl wolny, ja w zwiazku, choc nieformalnym).
                                            Wiec KIEDY mialby ja oszukiwac?
                                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:50
                                              sofia_87 napisał(a):
                                              > Pierwsza randka czy spotkanie to jeszcze nie zwiazek,

                                              Twój mąż często chadza na takie 'pierwsze randki'? big_grin

                                              > Wiec KIEDY mialby ja oszukiwac?

                                              Już idąc na randkę. Idąc z duchem tej dyskusji 'jedną oszukał to inną też oszuka' mąż Twojej koleżanki może już sobie szuka kolejnej żony na 'pierwszych randkach' tongue_out
                                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:59
                                                Maz jest prawnikem, czesto spotyka sie z obcymi kobietami, czesto wychodzi tez z kolezankami, w roznych konfiguracjach na lunch. Podobnie jak ja to robilam jak jeszcze pracowalam smile.
                                                Czy maz koleznaki szuka? Nie sadze, ale jesli by znalazl to przynajmniej dziewczyna ma spore szanse ze sie dowie od razu, a nie odkryje po kilku miesiacach ze jest zdradzana
                                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:01
                                                  sofia_87 napisał(a):
                                                  > Maz jest prawnikem, czesto spotyka sie z obcymi kobietami, czesto wychodzi tez
                                                  > z kolezankami, w roznych konfiguracjach na lunch.

                                                  Czyli w każdym momencie możesz zostać uraczona pozwem rozwodowym big_grin
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:25
                                                    A Twoj malzonek to w domu siedzi przywiazany do karoryfera? smile
                                                    Wole juz wniosek rozwodowy, niz wieloletni romans
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:26
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > A Twoj malzonek to w domu siedzi przywiazany do karoryfera? smile

                                                    Na randki nie chodzi.
                                                  • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:30
                                                    sofia_87 napisał(a):

                                                    > A Twoj malzonek to w domu siedzi przywiazany do karoryfera? smile

                                                    tak samo, jak mąż twojej koleżanki w pierwszym małżeństwie big_grin
                                                    tak samo, jak zapewne w drugim. Wg Arweny głupia ona jest, skoro raz sprzeniewierzył się przysiędze małżeńskiej, nie jest wart, by mu zaufać. Powtórz to swojej koleżance.
                                            • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:52
                                              czyli to ty radosnie zdradzałąs swego ówczesnego partnera
                                        • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:48
                                          Tak, bo zwykle po jednym wspólnym wyjściu na lunch wyprowadzasz się od żony.
                                          Boże, ilu ja mogłam mężczyzn w życiu rozwieść, chodząc z nimi na lunche! Jak to człowiek ryzykuje...
                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:17
                              sofia_87 napisał(a):
                              > a malzenstwo bylo nieudanym zakonczeniem dlu
                              > goletniego zwiazku, czasem takie milosci "od liceum" powinny sie rozstawac zami
                              > ast brac slub jak im sie zwiazek sypie.

                              Tak oczywiście i on na pewno z żoną nie sypiał! tongue_out
                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:22
                                Sypial czy nie sypial, ale przynajmniej jej nie zdradzal.
                                Wiesz, ja nie uwazam ze ludzie w zwiazkach czy malzenstwie sa do siebie "przyspawani", moga i powinni sie rozstac jesli im sie cos nie uklada, jesli zakochuja sie w innych, ale elementatrna uczciwosc nakazuje zakonczyc jeden zwiazek ZANIM sie zacznie drugi
                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:24
                                  sofia_87 napisał(a):
                                  > Sypial czy nie sypial, ale przynajmniej jej nie zdradzal.

                                  Acha. Pójście przez żonatego faceta na RANDKĘ z inną kobietą to zdrada nie jest tongue_out
                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:05
                                    Dla mnie jest zdradą.
                                    • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:27
                                      arwena_11 napisała:
                                      > Dla mnie jest zdradą.

                                      Dla mnie również. Koleżanka Sofii poleciała na żonatego i tym się tylko od bohaterki wątku różni, że jej się udało.
                                      • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:31
                                        A tej się nie udało, źle obstawiła i w dodatku zrobiła z siebie ostatnią idiotkę, która rzekomo uwierzyła w bajki opowiadane przez posła. Zapewne wolała przedstawić się jako ta pierwsza naiwna, niż jako wyrachowana laska, która podkłada się za obietnicę załatwienia roboty.
                                        • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:36
                                          triss_merigold6 napisała:
                                          > A tej się nie udało, źle obstawiła i w dodatku zrobiła z siebie ostatnią idiotk
                                          > ę, która rzekomo uwierzyła w bajki opowiadane przez posła. Zapewne wolała przed
                                          > stawić się jako ta pierwsza naiwna, niż jako wyrachowana laska, która podkłada
                                          > się za obietnicę załatwienia roboty.

                                          Czyli jak kobieta 'podłoży się' dostanie co chce, facet się rozwiedzie - cool!
                                          Jak nie dostanie - głupia pinda!

                                          Gdzie tu logika?
                                          • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:40
                                            Przecież to właśnie jest logiczne. Wprawdzie pani wciąż może będzie pindą, ale przynajmniej nie głupią. Skuteczność w dużym stopniu znosi głupotę.
                                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:45
                                              triss_merigold6 napisała:
                                              > Przecież to właśnie jest logiczne. Wprawdzie pani wciąż może będzie pindą, ale
                                              > przynajmniej nie głupią. Skuteczność w dużym stopniu znosi głupotę.

                                              Nie znosi głupoty. Ty w swoim kołtuństwie po prostu uznajesz, że 'jak nie widać to nie ma'.
                                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:39
                                        Tym sie tez rozni, ze jej nie oszukal i nie wykorzystal, tylko potraktowal powaznie. Moj tata mial taka wieloletnia narzeczona, od pierwszego roku studiow, nie wzieli slubu, bo nie mieli czasu smile, tata poznal moja mame, milosc od pierwszego wejrzenia i ponad 30 lat udanego malzenstwa.
                                        Ja tez bylam w zwiazku jak poznalam meza, tez pierwsze spotkanie zamienilo sie w randke, potem zakonczylam tamten zwiazek, z mezem jestem 7 lat, nie zamierzam odchodzic.

                                        Tlumacze Ci, ze mozna byc w zwiazku, poznac kogos innego, zostac trafionym przez piorun sycylijski i byc wiernym w kolejnym zwiazku przez lata. Chodzi o roznice w rozegraniu calej tej sprawy, tak, nie zaufalabym czlowiekowi, ktory zdradzal i oszukiwal latami czy miesiacami. Takiemu ktory zakonczyl zwiazek dla mnie jak najbardziej, bo wiem, ze swoich doswiadczen, ze warto
                                        • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:44
                                          sofia_87 napisał(a):
                                          > Tym sie tez rozni, ze jej nie oszukal i nie wykorzystal,
                                          > tylko potraktowal powaznie.

                                          Czyli dokładnie tak jak pisałam - JEJ SIĘ UDAŁO.

                                          > Ja tez bylam w zwiazku jak poznalam meza, tez pierwsze spotkanie zamienilo sie
                                          > w randke, potem zakonczylam tamten zwiazek, z mezem jestem 7 lat, nie zamierzam
                                          > odchodzic.

                                          Do czasu kolejnej 'randki' tongue_out
                                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:56
                                            Mam 31 lat, udane zycie i dwoje dzieci, nie zamierzam randkowac. A meza poznalam przypadkiem, towarzyszac babci na spotkaniu z jej adwokatem, nie planowalam tej milosci. Podobnie jak moj tata, ani tez pewnie koleznka i jej maz.
                                            Widzisz araceli, liczy sie to jak sie zachowamy POTEM. Ja zerwalam nastepnego dnia, nie krecilam, nie zdradzalam, postapilam uczciwie
                                            • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:00
                                              Nie zamierzać to ty sobie możesz. Wszyscy rozwodnicy, jakich znam, zarzekali się, że poza małżonkiem świata nie widzą. A potem było wielkie ups.
                                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:01
                                              sofia_87 napisał(a):
                                              > Widzisz araceli, liczy sie to jak sie zachowamy POTEM.

                                              Czyli dokładnie tak jak pisałam - jak się UDA to wymazuje winy wink
                                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:04
                                                Jak sie zachowa POTEM osoba bedaca w zwiazku i trafiona przez piorun sycylijski smile
                                        • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:48
                                          Proszę proszę, jakie to wszystko relatywne. Piorun sycylijski trafia człowieka na randce, która nie była randką, i wszystko jest ok.
                                          • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:51
                                            Pioruna sycylijskiego nie da się przewidzieć.
                                            • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:55
                                              No i? Czy ta niespodziewana okoliczność umniejsza winę? Serio, rozkoszny ten wasz relatywizm. Zaraz się okaże, że co druga zgorszona ma na koncie puszczenie faceta w trąbę, ale w taki sposób, że się nie liczy. LOL.
                                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:59
                                                Wine umniejsza to, ze nie zdradzalam, nie klamalam. Powiedzialam o wszystkim juz nastepnego dnia. JAKIE to bylo "puszczenie faceta w trabe", chyba byloby gorzej jakbym sie z tamtym spotykala kochajac innego, nie sadzisz?
                                                • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:59
                                                  sofia_87 napisał(a):
                                                  > Wine umniejsza to, ze nie zdradzalam, nie klamalam. Powiedzialam o wszystkim ju
                                                  > z nastepnego dnia.

                                                  Czyli zdradzałaś i kłamałaś. Tylko krótko big_grin
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:08
                                                    Tak to sobie tlumacz smile, mialam chlopaka sciagac do kancelarii, zaraz po przywitaniu z obecnym mezem, zeby z nim zerwac asap? A moze uciekac?
                                                    Pomysl araceli smile
                                                  • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:13
                                                    sofia_87 napisał(a):
                                                    > Tak to sobie tlumacz smile, mialam chlopaka sciagac do kancelarii, zaraz po przywi
                                                    > taniu z obecnym mezem, zeby z nim zerwac asap? A moze uciekac?

                                                    Jeżeli chciałabyś uchodzić za tak uczciwą jakie mniemanie masz o sobie to tak.
                                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:18
                                                    Haha, wystarczylo ze zerwalam jak najszybciej.
                                                    Z eks chlopakiem mam zreszta wciaz kontakt, zrozumial i nie ma do mnie zalu, czyli ma inne zdanie o mojej uczciwosci niz Ty smile
                                              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:24
                                                Ale dlaczego wasz? Nigdy nie zdradziłam faceta z którym byłam. Jak zaczynałam myśleć o innym - rozstawałam się z obecnym. Przy czym mówimy o "związkach" licealnych i studenckich. Nigdy nie mieszkałam z facetem, który nie był moim mężem.
                                                Nawet pierwszego narzeczonego zostawiłam, nie dlatego że był inny ( bo nie było ), ale dlatego, że dowiedziałam się o istnieniu kilkuletniego dziecka ( efektu jakiejś imprezy ). Po przemyśleniu - zerwałam zaręczyny - bo ja nie nadaję się na macochę.
                                                • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:34
                                                  Oj tam, sadzac po ataku na mnie, powinnas sie rozstawac ZANIM zaczelas myslec o innym smile. Ja poznalam obecnego meza, zaiskrzylo, z owczesnym chlopakiem rozstalam sie nastepnego dnia, ale i tak klamalam i zdradzalam smile
                                            • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:59
                                              triss_merigold6 napisała:
                                              > Pioruna sycylijskiego nie da się przewidzieć.


                                              Przy zdradzaniu pierwszego męża to może ale już z drugim to chyba można? big_grin
                                              • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:05
                                                Nie, to nie miało nic wspólnego z tamtymi mężami. Nie upadłam na głowę, żeby się rozwodzić tylko z powodu skoku w bok.
                  • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:54
                    > Dlaczego ma mnie obchodzić żona mojego kochanka, jeśli on sam ma ją gdzieś?

                    Skoro obchodzi cię jedynie koniuszek własnego nosa to tym bardziej nie nadajesz się na kochankę żonatego mężczyzny. Jeśli facet oszukuje i zdradza kobietę, której obiecywał miłość, wierność przed całą rodziną i bogiem (wiesz, dla katolika to ma znaczenie) to tym bardziej zrobi w konia kochanicę, której nie przysiegał niczego. Ta pani nie jest ofiarą tylko ochotniczką.

                    > Ale tak, oczywiście, najgorsza jest zawsze kochanka, nie typ, który przyprawia rogi dwóm lub więcej kobietom.

                    Po raz kolejny zabrakło ci argumentów, wiec uderzasz w dramatyczne feministyczne tony. Ogar plz. Nikt tu nie broni faceta. Ale też nie broni tej pani. Niby dlaczego ma mi być jej żal? Jest dorosła, po 30-stce, bardzo dobrze wiedziała w co się pcha romansujac z żonatym mężczyzną. Oczekiwała, że wysoko postawiony w partii kochaś załatwi jej prace, pewnie jakieś wpływy, a on najwyraźniej przestraszył się weryfikacji i zerwał związek. Gdyby pan miał nieco więcej oleju w głowie to nie zostawiłby byłej kochanki z niczym. Zalatwilby jej jakąś posadę by siedziała cicho i nikt nigdy nie dowiedziałby się o sprawie. Pięta jednak jest idiotą i nie potrafił zakończyć związku tak by pani nie wkurzyć.
                    • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:04
                      pani-noc napisał(a):
                      > Skoro obchodzi cię jedynie koniuszek własnego nosa to tym bardziej nie nadajesz
                      > się na kochankę żonatego mężczyzny. Jeśli facet oszukuje i zdradza kobietę, kt
                      > órej obiecywał miłość, wierność przed całą rodziną i bogiem (wiesz, dla katolik
                      > a to ma znaczenie) to tym bardziej zrobi w konia kochanicę, której nie przysieg
                      > ał niczego. Ta pani nie jest ofiarą tylko ochotniczką.

                      Rozumiem, że np. obecni partnerzy ematek, które odeszły dla nich od męża to po prostu debile? big_grin
                      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:08
                        Wiesz - zasada jak dla mnie prosta - kończysz jeden związek - zaczynasz drugi. A nie oszukujesz. Wtedy to wygląda inaczej. Ale zdziwienia kochanki, że żony nie zostawił - nie zrozumiem. Zanim rozłożyła nogi - mogła poprosić o pokazanie złożonego do sądu pozwu rozwodowego. Jakby mu na niej zależało, a nie na jej d.pie - to by taki zobaczyła. Nie mając żadnej karty przetargowej - czego się spodziewała?
                      • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:22
                        Jeśli to mial być jakiś przytyk to pomyliłaś mnie z kimś innym.
                    • sumire Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:06
                      Ale mnie wcale nie jest jej żal, natomiast jeżdżenie po niej jak po łysej kobyle w wykonaniu wielce zgorszonych jematek, które nawet kątem oka nie patrzą na mężczyzn innych niż mąż, uważam za cokolwiek żenujące. "Och, taka głupia, w dodatku stara, brzydka i przechodzona, tfu, a w ogóle to ja to bym nigdy".
                      • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:55
                        po skomasowanym hejcie na Ize a wczesniej na J.Żyłę wnioskuję ze kobita moze byc kim cche - zdradzaną i oszukwiana żoną albo kochanką cynicznego czyjegs męza i ojca, ale to wszystko ma robic cichutko w sekrecie i nie robiąc szumu wokół siebei i faceta. Wtedy bedzie spokojna szanowaną kobietą , "kóra umie sie zakręcic".
                        Gorzeja jak sprawe nagłośni - wtedy jest ostatnia prowincjonalna dziewuchą, dziwką lub góralska suką, co nie umie trzymac buzi na kłódkę
                        • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:58
                          Dopiero teraz się zorientowałaś, że niezdrowo jest nagłaśniać własną głupotę?
                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:04
                            Dokladnie. Iza jest glupia bo dala sie wykorzystac takiemu geniuszowi i Adonisowi jak posel Pieta i nic z tego nie ma, a im wiecej gada tym mniejsza ma szanse na kolejny zwiazek z kims w miare szanujacym sie.
                            Justyna Zyla powinna skupic sie na dzieciach i jak najkorzystniejszej ugodzie rozwodowej, ewentualnie wybrac sie na terapie. PO CO jej te wynurzenia?
                            • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:07
                              Nie widzę powodu, aby J. Żyła miała godzić się na ugodę. Jest na wygranej pozycji i tak naprawdę rozwód z orzekaniem o winie ma w kieszeni.
                              • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:20
                                i szanse na ugranie bardzo korzystnego podziału majątku
                                • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:32
                                  Nikt ci jeszcze nie powiedział, że orzeczenie o winie nie ma wpływu na podział majątku? Na opiekę nad dziećmi też nie.
                                  • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:37
                                    Ale ma jak najbardziej na obowiązek alimentacyjny wobec osoby niewinnej. Co oznacza, że p.Żyła, nie musi być w biedzie, żeby mieć dożywotnie alimenty od wiarołomnego mężusia tongue_out.
                                    • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:46
                                      pod warunkiem ze owa osoba nie pracuje z uzasadnionych powodów ( na ogól zdrowotnych, lub absolutnej niemoznosci znalezienia pracy nawet w UP itp)
                                      jesli pani Zyła postanowi sobie nie pracować "bo nie" to jednak na alimenty na siebie raczej nie ma co liczyć
                                      • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:25
                                        No właśnie niezupełnie - alimenty od strony winnej rozpadu - należą się niezależnie od jej pracy czy braku pracy. Nie mają nic wspólnego z dochodem. To taka "kara" za zdradę.
                                        • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:47
                                          Chyba tylko w twojej rzeczywistości, arwenko - bajkopisarko.
                                    • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:45
                                      Dożywotnie?
                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 13:44
                                    Ale na alimenty na zone jak najbardziej ma. Co wiecej jesli rozwodzisz sie z osoba publiczna, to jest spora szansa, ze pan bedzie bardzo sklonny do ustepstw byle tylko uniknac publicznego prania brudow. Ale tej szansy pani Zyla sie sama pozbawila
                              • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:03
                                Ma, ale przyznaj ze zachowujac sie tak, a nie inaczej w niektorych budzi wspolczucie dla meza, pt. "no tak, pewnie facet nie wytrzymal z wariatka".
                                Zyla jest osoba publiczna, wiecej by ugrala dyktujac swoje warunki przez adwokata, po cichu i gwarantujac dyskrecje. Sadze ze Zyla bylby sklonny do ustepstw finansowych gdyby mogl uniknac publicznego prania brudow.
                                Nie mowiac juz o tym, ze jej wynurzenia nie sa dobre dla dzieci
                                • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:39
                                  No chyba żartujesz. Współczucie dla męża?
                                  • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 14:51
                                    Nie, dziwne wystepy pani Justyny sprawily, ze w oczach wielu odejscie meza jest usprawiedliwione, a ona postrzegana jako ktos, z kim nie da sie wytrzymac.
                                    Podobnie "zareklamowala" sie byla zona Kaminskiego, tylko juz po rozwodzie
                                    • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:00
                                      pani Żyła właśnie pisze książkę smile obstawiam ze nieźle na niej zarobi
                                    • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:07
                                      Nie wiem w czyich oczach. Bo dla mnie P.Ż to taki wsiowy głupek, który nie docenił tego co ma. Życzę mu, aby p.Justyna puściła go w skarpetkach.
                                      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:11
                                        Ja tez mu tego zycze i mam podobna opinie o PŻ, a jego glosik kastrata wywoluje we mnie ciarki, ale to nie zmienia faktu, ze JŻ mogla zachowac klase
                                        • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:13
                                          czyli płakać cicho i w milczeniu ?
                                          • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:18
                                            Plakac i zloscic sie w gronie bliskich oraz na terapii. Po co te publiczne wynurzenia, myslisz ze przyniosly jej cos dobrego. Nie mowiac juz o jej dzieciach
                                            • mozambique Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:36
                                              troche forsy juz zarobiła
                                              ma szanse na wiecej , jesli to dobrze rozegra
                                              zas obecnie indywiduane kontrakty reklamowe sportowców Też zależą od tzw. prowadzenia się. NIE wiem czy P.Żyla ma takie ale jesli ma to to sie może zmienićsmile
    • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:42
      Ale pani nie z tych dla których żony się opuszcza. Przecież ona przechodziła z rąk do rąk.
      • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:44
        Dokladnie smile
      • araceli Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:47
        arwena_11 napisała:
        > Ale pani nie z tych dla których żony się opuszcza. Przecież ona przechodziła z
        > rąk do rąk.

        Żeby ona pierwsza? Ostatnio jakaś prawacka dziennikarka z głośnymi romansami za mąż wychodziła. O Martusi Kaczyńskiej nie wspominając big_grin
        • sofia_87 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 11:53
          Martusia K. to co innego, rodzaj panny nie do zaliczenia (przynajmniej przy swietle, a takiej przy ktorej mozna zrobic karieresmile).
          Panienka od Piety, to zwykla dziunia, jakich wiele, srednio ladna, srednio madra, juz nie najmlodsza, typowy one night stand
        • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:01
          Tylko Isabel z Brwinowa ciagle sama. A Kaz w tym czasie obraca kolejną samicę w wieku swoich dzieci.
          • rosapulchra-0 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:46
            O, jakaś nowość?
          • babcia.stefa Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:46
            Dawaj detale! JESTĘ fanką Kaza!
            • triss_merigold6 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:51
              Ja też poproszę!
              • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:54
                O to chodzi? www.pudelek.pl/artykul/123601/tylko_u_nas_marcinkiewicz_ma_nowa_dziewczyne_isabel_bedzie_zadowolona_s/foto_1#s1
                • pani-noc Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:05
                  Ematki i taka nieznajomość plotek tongue_out Po opublikowaniu tych zdjęć Kaza z nową dziewczyną Isabel w ramach zemsty wrzuciła do sieci filmik z Kazem siedzacym na kiblu.
        • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 12:04
          Martusia to jednak inna bajka. I nie mówię o urodzie dla konesera. Nie ta sama liga co kochanka Pięty. Dlatego z Martusią się żenią, a Izunię robią w ch..ja
          • 71tosia Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 15:58
            doprawdy? Gdyby Marta nie była corka swojego ojca i bratanica swojego wojka, do tego zamozna (bynajmniej nie w wyniku własnej ciężkiej pracy) to mysle ze jej los bylby podobny to losu pani Izy. Obie panie dość wyrachowane, tyle ze Pani Marta chyba bardziej.
            • arwena_11 Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:12
              Dlatego mówię, że to nie ta liga. Po prostu - pochodzenie też ma swoje znaczenie.
            • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:08
              Za to pani Iza jest niezrównoważons psychicznie i zatrzymała się na poziomie nastolatki, platonicznie zakochanej w idolu z plakatów, Maliniaku.
    • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 16:48
      Bycie kochanką żonatego, to jak bycie paserem. Amen.
      • iwles Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 18:21
        A kim jest zdradzajacy?
        • biceps_of_steel Re: Pani Iza (dla niektórych prowincjonalna dziew 05.06.18, 19:04
          Złodziejem.
Pełna wersja