kachwi1
12.10.04, 10:04
drogie emamy, może wy mi pomożecie. mam taki kłopot - wystarczy, że wieczorem
się popłaczę (na filmie, po kłótni z mężem, po ciężkim dniu) - nie musi być
to jakaś fontanna łez, rano nie mogę otworzyć oczu, mam tak spuchnięte
powieki. dzisiaj przyszłam do pracy i od razu pytania - masz zapalenie
spojówek? co się stało?
jezu, aż tak kiepsko wyglądam?
nawet moje dziecko rano spytało się, czemu nie mam otwartych oczu jak
zawsze...
nie mówię już o tym, że nie było jak się umalować. rano pół godziny leżałam z
lodem na oczach, okłady z rumianku i takie tam. eczoraj wieczorem
posmarowałam się specjalnym kremem do powiek na opuchlizny i sińce -
trzymanym w lodówce.
koszmar, no mówię wam...
czy któraś z was też tak ma? macie jakiś sposób na to?