To teraz sprzątanie

    • danaide Re: To teraz sprzątanie 11.07.18, 21:34
      Mało mi zajmuje. Czekam aż się bardzo pobrudzi.
      • anagat1 Re: To teraz sprzątanie 11.07.18, 21:59
        kurcze.. ciesze sie, ze nie tylko ja tak mam ..
    • anagat1 Re: To teraz sprzątanie 11.07.18, 21:57
      Echh..mam po prostu syf. Jak mam wolny jeden dzien w tygodniu, to nie marnuje polowy na sprzatanie. Moj maz jest zajebisty, fajny facet, swietny ojciec, dobrze gotuje.. ale sprzatac nie umie i tyle. Na gwalt potrzebujemy pani sprzatajacej, ale po przeprowadzce nikogo nie umiem znalezc, komu bym zaufala sad W poprzednim miejscu mialam dziewczyne do sprzatania, byla swietna - raz w tyg na kilka godzin.
    • makinetka82 Re: To teraz sprzątanie 11.07.18, 22:57
      ja sprzatam przy audiobookach. jedno sprzątanie całej chaty od podstaw to czas od momentu , gdy Harry znajduje miecz Gryffindora, do momentu rozmowy z Dumbledorem na Kings Cross, ewentualnie od momentu, kiedy ginie Danny Glick do momentu, gdy Ben Mears wbija kołek w pierś Barlowa : D od wielkiego dzwonu zaczynam sprzatanie od pierwszej wizyty Clarice Starling u dr Lectera.
    • evee1 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 03:29
      Teraz sprzataja juz dzieci i zajmuje im to caly weekend wink, ale swego czasu zajeloby to jakies pol dnia jednej osobie - 150 mkw z jedna lazienka.
    • mayaalex Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 08:46
      Mam pania do sprzatania, przychodzi raz w tygodniu na 4 godziny. Jesli pani jest chora/na wakacjach/ nie moze przyjsc to ogarniam na biezaco to, co mnie denerwuje, po kilka/kilkanascie minut dziennie i jak akurat mam czas to te bardziej pracochlonne rzeczy. Niania czesto pomaga w ogarnieciu syfu zabawkowego i ogolnie salonu/kuchni (na zasadzie uprzatniecia balaganu z wierzchu, to bardzo duzo daje wizualnie. Maz sprzata poweekendowy syf zabawkowy (tony lego i duplo rozeslane po calej podlodze etc) w niedziele wieczorem. Nigdy nie sprzatamy w weekend, szkoda mi na to czasu. Tak w ogole to lubilabym sprzatac,gdybym mieszkala sama, denerwuje mnie jak ktos mi nasyfi smile W tej chwili mamy genialny patent - pokoj lrzy salonie (moglby byc gabinetem albo biblioteka) jest pokojem na zabawki dla dzieci, tam moze byc balagan.
      Mam wrazenie ze przy sprzataniu kluczowe jest niezagracenie (czyli duza powierzchnie z mala iloscia rzeczy sprzata sie krocej niz male mieszkanko z tysiacami rzeczy, ktore trzeba podniesc, przestawic, odkurzyc, etc.). Mieszkanie 160m2.
    • pitupitt Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 09:07
      Trudno mi powiedzieć, bo zrezygnowałam z systemu pt. "cała Polska sprząta w sobotę". Jednego dnia odkurzam (1,5 h), innego ogarniam jedną łazienkę (0,5h), innego drugą, jeszcze innego kuchnię (0,5h), albo np. ścieram kurze. Okna też myję pojedynczo (ew.2-3 danego dnia, ale z wszystkimi detalami), nigdy hurtem, bo pewnie kiedyś skończyłoby się to moim zejściem. Kiedyś dniem na sprzątanie był u mnie czwartek (pozostałość po pani sprzątającej, która właśnie tego dnia ogarniała dom, od poddasza, po pralnię) i zajmowało mi to min. 8 h, do ogarnięcia jakieś 200 mkw. Zawsze po takiej akcji bolało mnie dosłownie wszystko i niedobrze mi się robiło, że za kilka dni czeka mnie powtórka, dlatego odpuściłam sobie.
    • thea19 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 09:26
      zupe gotuje godzine minimum, drugie danie zaleznie od zlozonosci. schabowe w 30minut ogarne jesli maz ziemniaki obierze. gulasz, wiadomo - dlugo. sprzatanie - zeby bylo super czysto, to musze wywalic wszystkich z domu i 2 dni starcza na ogarniecie, jak juz wpuszcze dzieci i psa to po 30minutach moge zaczynac od poczatku. odkurzam codziennie. dom ma 125m 2 pow. uzytkowej plus garaz, kotlownia, pralnia, garderoby, schody. na stanie niemowlak, ktory lubi mazac po szybach, wcierac banana w dywan, rzygac jajkiem i miloscia wielka darzy szybe w kominku, pies ma niskie zawieszenie i suche badyle, trawa, bloto wchodza razem z psem a dodatkowo drzwi wejsciowe i okno tarasowe jest uje***ne od psich lapek. starsze dziecko jest towarzyskie i zawsze ktos u nas jest. teraz korzystaja namietnie z basenu i mokrzy, boso (reczniki zawsze maja obok basenu) wkraczaja do domu bo cos tam sie im przypomni. starszy dodatkowo ZAWSZE zaczyna nowa rolke papieru (chociaz poprzednia jest spora) i po lazience turlaja sie papiery. ubran nigdy nie wrzuca do kosza ani nie wie gdzie jest pralnia, rzuca na srodku pokoju (w zabawkach ma sporo), w lazience, na schodach, kapielowki zawsze w jadalni na podloge. zadne prosby i grozby nie dzialaja.
      intensywnie mysle nad pania srzatajaca i podpytuje o kogos sensownego.
    • zabka141 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 09:27
      U nas 3 godz na 120 m (ale schowek nie jest sprzatany). To zlecamy. Sami za to na codzien ogarniamy, odkladamy na miejsce, przecieramy blaty, raz na jakis czas zamieciemy, itd. Dosyc duzo schodzi nz prasowanie, ale generalnie jest mi trudno policzyc. Razem moze 2 godz?
    • wkurzo-namama Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 11:09
      2-3 godziny. Umycie dwóch łazienek, odkurzenie polek i podłóg, blaty w kuchni, lustra i lodówka z zewnątrz, umycie podłóg.
      Graty zbieram co wieczór - w sensie zabawki, ciuchy, drobne pierdoły. Po gotowaniu wszystko do zmywarki i też blaty kilka razy dziennie przecieram. Wszędzie mam ściereczki nawilżane i ręczniki papierowe. Grunt to nie dopuścić do zagracenia. I zarośnięcia brudem. Niecałe 100 m.
      Okna też szybko myje. Przecieram na szybko co kilka dni ściereczkami do okien.
    • kota_marcowa Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 11:29
      Zerowink Nienawidzę sprzątać i nie sprzątam. Dlatego wzięłam na siebie gotowanie i zmywarkę, bo chłop sprząta chałupę. Nie wiem ile mu to zajmuje, bo robi to jak ja jestem w pracy. Zaproponowałam panią do sprzątania -nie, bo mu obca baba nie będzie mieszkania sprzątać, no to nie, wolnoć Tomku, a ktoś to zrobić musi big_grin
    • astramastra Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 12:06
      Nienawidzę sprzątać, toteż wieczny bałagan w mieszkaniu.Ogarniam z grubsza by dało się funkcjonować.Codziennie blaty,zmywarka, kuchnia. Łazienkę sprząta mąż.Wolę ogarnąć w tygodniu, nienawidzę sprzątać w soboty, to mój koszmar z dzieciństwa,gdzie pół soboty schodziło na sprzątanie.To były czasy kiedy wiadomo było, że sobota to sprzątanie.Nie mówiąc o tym, że zawsze było w domu czysto.Jednak sobota to było odkurzanie, ścieranie kurzy, zmywanie podłóg, wielkie pranie.Segregowanie itd. W sobotę sprzątam jeśli mają być goście.
    • tol8 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 12:11
      Sprzątam po trochu, codziennie inne pomieszczenia.
      W poniedziałek łazienka- umycie razem z podłogą to max 10 minut. Wszystko mam pochowane, także tylko myję wc, umywalkę i brodzik. Raz w miesiącu gruntownie sprzątam też szafki i szuflady- zajmuje to dodatkowe 15 minut.
      W poniedziałek sprzątam też kuchnię. Myję blaty, opróżniam i ładuję zmywarkę, myję podłogi. Łącznie 15 minut. Raz w miesiącu gruntownie sprzątam łącznie z szafkami w środku- to jakaś godzina.
      Sypialnia raz w tygodniu- kurz i podłoga plus zmiana pościeli- 15minut max.
      Salon w piątek- kurze, podłogi, pokrycie sofy- 20 minut.
      Pokoje dzieci- u starszego tylko kurz i podłoga (resztę robi sam)- jakieś pięć minut. U młodszego wspólne sprzątanie trwa koło 40 minut. Bałagani jak mało kto.
      W sumie w 2h czyszczę dom na błysk. Sekretem jest unikanie durnostojek, kurzołapów i przydadi. Wszystko jest zamknięte i posegregowane.
    • liliawodna222 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 13:01
      Chyba rok temu pytałam Was, co zrobić, aby porządki nie zajęły mi połowy soboty i dzięki Wam ja również przestałam poświęcać weekendy na sprzątanie smile Wiadomo, ze do zmywarki trzeba powrzucać gary, pranie tez na ogół robię w sobotę, ale odkurzacz, zmiana pościeli, łazienka - to wszystko robię w tygodniu, żeby na weekend było milo i czysto smile
      Co do odkurzania - mam małe mieszkanie (55m2), mało mebli i zero dywanów, za to mam psa, który się kłaczy, więc odkurzacz wyciągam maks. co drugi dzień, natomiast samo odkurzanie (całego mieszkania - razem z odkurzaniem pod kanapą) zajmuje mi... 10 minut smile
      • liliawodna222 Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 13:03
        Aha, dodam, ze bardzo lubię taką domową krzątaninę - odpręża mnie smile
        • wkswks Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 09:35
          Mnie odstresowuje sprzątanie łazienki. Do jakiegoś 12-13 roku życia sprzątałam łazienkę w domu u rodziców najcześciej przed wyjątkowo stresującym dniem w szkole.
    • trut_u Re: To teraz sprzątanie 12.07.18, 14:07
      2 godziny w dwie osoby, czyli dla jednej osoby byłyby to 4 godziny roboty. Tak raz w tygodniu. I do tego raz w tygodniu ze 20 minut na pobieżne odkurzanie, szybkie mycie umywalek, zlewu brodzika. Poza tym codzienne ogarnianie, które trudno wyliczyć (wytarcie blatu po robocie w kuchni, ścielenie łóżka, zmywarka, rozwieszenie prania). My się staramy do cotygodniowych porządków włączać coś ekstra, np. wytarcie kurzu na żyrandolach, umycie drzwi, luster itp. W ten sposób cały czas jest w miarę czysto i można uniknąć generalnych porządków zajmujących cały dzień. Ale niektóre czynności wymagają odrębnego wzięcia się do roboty - mycie okien, porządki w szafach.
    • anorektycznazdzira Re: To teraz sprzątanie 05.05.20, 11:08
      Nie robię cotygodniowych sprzątań. Czyścimy rotacyjnie różne rzeczy, kiedy mamy czas i natchnienie, lub kiedy stwierdzamy, że tego wymaga sytuacja. W zwykłe dni lub w wolne, bez znaczenia. Generalne porządki typu "pół dnia" mogą się zdarzyć przed przyjściem gości, albo akurat "bo tak", ale nie są stałym planem.
      Więc nie wiem.
    • agnieszka_kak Re: To teraz sprzątanie 05.05.20, 11:19
      Zajmowaloby kilka godzin, gdybysmy to robili. Juz dawno postanowilam sobie, ze weekend jest do odpoczynku i sprzatac nie bede. Staramy sie rozkladac prace na inne dni- i tak zajmuje (dwom osobom) 2 razy w tygodniu po 1 godzinie, czyli 4 roboczogodziny. Jesli przyjdzie pani sprzatajaca to tez jej tyle to zajmuje.
      Nienawidze sprzatac.
    • bei Re: To teraz sprzątanie 05.05.20, 11:19
      Będę rekordzistką- odkąd mąż pracuje stacjonarnie w domu, to ja nie robię nic (bo hałasuję, a on nie chce przejść do innego pomieszczenia tylko ulokował się centralnie w salonie), na gorze uczy się zdalnie syn-jemu tez nie chcę przeszkadzać- wiec w sobotę tata i syn sprzątają sami. Sprzątają szybciej niż emama gotuje ten wyżej wymieniońy obiad😊. Odkurzanie, mopowanie u nich to błysk ciupagi, kurze tylko tam, gdzie zauważą. Czuję się jak na wakacjach- nawet mam lepiej, bo śniadanie do łóżka dostaję, jedynie z nudów gotuję obiad.

      Gdy jest normalny tok życia, to umycie 21 okien z praniem i wieszaniem zasłon to 6 godzin mojej pracy. Same okna szybciutko-mimo, ze niektóre duże-w tym 3 pary tarasowych drzwi.
      Zwykle sprzątanie jednego levelu -takie ekspresowe to 2 godziny. Odkurzyć, kurze, wymopować, dwie łazienki. Jeśli zależy mi na dopieszczaniu pomieszczen, to dwie godziny mogę zużyć na jedno pomieszczenie. Dom 250 m plus cztery powierzchnie szumnie nazywane tarasami😉
    • mona-taran Re: To teraz sprzątanie 05.05.20, 13:05
      Nie wiem, nie uskuteczniam czegoś takiego jak " cotygodniowe sprzątanie".
    • wkswks Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 09:14
      Półtorej godziny: ponieważ wtedy odkurzam, myje łazienkę i podłogi (chociaż te rzadko bo sa potem straszliwie śliskie). Ja codzień ogarniam inne pomieszczenie, wiec nie robie żadnych generalnych porządków poza tym odkurzaniem i myciem kompleksowym łazienki.
    • mja-15 Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 09:20
      U mnie nie ma czegoś takiego jak sprzątanie pół dnia czy cały dzień. Nie ma akcji pt. no to sprzątamy całą chatę.
      Drobiazgi sprząta się codziennie, co wkurzy pod nogami lub rzuci się w oczy. Tylko odkurzamy codziennie 2x na szybko podłogę, bo kot z kuwety żwirek wynosi.
      Wolimy uprawiać sporty, czytać książki lub oglądać filmy niż umartwiać się tworząc z tych prawie 80 m2 laboratorium, co przy zwierzaku jest nierealne.
    • hanusinamama Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 09:47
      Zakupiłam sobie bezprzewodowy odkurzacz myjący. Rano mąż w sobote myje łazinki, ja w tym czasi przygotowuje obiad, robie sniadanie. Po sniadaniu dzieci ograniaja swoje pokoje, mąz odkurza recznym dokurzaczem kurze, ja wstawiam pranie, potem odkurzanie-pomopwanie podłód - 30-40 minut razem. Jak nie myjemy okien to 2 godziny i jest czysto, pralka i suszarka chodzą sobie same dalej.
    • stephanie.plum Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 09:54
      ca-lut-ki dzień...

      coś czuję, że to będzie jutro (pół dnia) i pojutrze (pół dnia).

      sprzątam stary dom z psem, dziadkiem, dwoma kotami i mnóstwem gratów (to znaczy - pies, dziadek, koty i graty nie pomagają...)
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 10:18
      Nie wiem, mi wszystko bardzo wolno idzie, ale za to jest dokładnie tongue_out. Nie sprzątam nigdy całego mieszkania na raz - w sensie odkurzanie i mycie podłóg, kurze, łazienka, kibelek i kuchnia. Myślę, że gdybym musiała tak zrobić, to podzieliłabym to sobie na dwa dni. Gdybym chciała, żeby było wysprzątane w moim standardzie, z przerwami na kawkę i ematkę smile Może gdybym się bardzo sprężała, to bym w jeden dzień się uwinęła, ale to byłby bardzo zły i długi dzień dla mnie tongue_out
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 10:20
        Dodam, że mieszkanie ma 70 m i trzy pokoje.
    • arthwen Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 10:59
      Nie sprzątam jednego dnia. Kiedyś tak robiliśmy (wspólnie z mężem) i dzień był stracony totalnie, my wkurzeni, no nie ma sensu.
      Zrobiłam sobie grafik i oprócz codziennego ogarniania, robi się na co dzień po kawałku te grubsze rzeczy. Czasowo wychodzi chyba wiecej jak tak policzyć, ale rozłożone na raty i mi jest łatwiej i wygodniej.
    • sasia62 Re: To teraz sprzątanie 18.02.21, 11:31
      80 m2. Codziennie lub prawie codziennie odkurzam. Reszta - nieregularnie, gdy mam czas/siły/nastrój. Najczęściej codziennie po trochu - to, co akurat wydaje mi się najbrudniejsze wink Czasami mam "wenę" i sprzątam bardziej globalnie, przez kilka godzin - dzień jest w takim wypadku bez znaczenia. Też lubię sprzątać, gdy inni domownicy poza domem - przy muzyce czy filmie, i wtedy mam nawet z tego przyjemność smile
Pełna wersja