jola-kotka
22.07.18, 02:27
Chodzicie same cos zjesc, napic sie wina, na kawe? Czy zawsze z kims?
Wieczorami to samej nie mialam okazji albo z kims albo z mezem ale w ciagu dnia ide sama i do tej pory nie widzialam w tym nic zlego. Wieczorem gdybym miala ochote a maz by nie mogl, kolezanki zajete tez bym poszla bez zastanowienia.
Dzisiaj bylam na kolacji z mezem i obok przy stoliku siedzialy trzy panie. Ktore dosc glosno krytykowaly laske , ktora siedziala sama jadla cos i pila wino. Krytykowaly miedzy soba nie do niej. Padlo ze pani specjalnie przyszla wystawiajac sie na podryw bo inaczej przyszlaby przynajmniej z kolezanka. Gdyby to mowily jakies 70 to jeszcze ok ale to byly laski w moim wieku okolo 40. Panie zwariowaly czy jednak niespecjalnie jest samotnie udac sie w takie miejsce? Moj maz powiedzial, ze to jakies zdesperowane singielki i dlatego takie ich reakcje

.