Dodaj do ulubionych

Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę!

22.07.18, 11:47
Po wielu rozmowach, rozważaniach za i przeciw mamy decyzję - chcemy kotka. Rasa wstępnie wybrana - selkirk rex. Z tego co wyczytałam to koty przyjazne (mamy dzieci) i spokojne. Czy któraś z Was ma może doświadczenie z tą rasą? Jak sprawdzić czy hodowla ( jest kilka stron w internecie) jest OK? O czym jeszcze trzeba wiedzieć/pamiętać zanim kupi się kociaka? Pomóżcie proszę smile
Obserwuj wątek
        • loola_kr Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 12:53
          Mam Ragdolla z dobrej hodowli, bezwładności nie zauważyłam. Jest słodki, miziasty, lubi głaskanie i czesanie, ale włosy to koszmar. Sa wszędzie.
          Nie mam żadnych problemów zdrowotnych, nie wskakuje na stoły czy blaty, jest super kotem, uwielbiam go. Zanim go kupiliśmy byliśmy w hodowli zobaczyć kociaki i hodowle.
          Jedyna wada to te włosy.
          Mamy tez dachowca i ma jeszcze lepszy charakter, jest jeszcze bardziej przytulaśny i towarzyski.
          • jollyvonne Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 21:29
            Jak kota podnosisz jedna reka chwytem pod brzuch, to najpier kot wisi po obu stronach, az sie go druga reka podbierze. Ja w tym roku poczytalam o ragdollach i dopiero wtedy sie dowiedzialam, ze nie wszystkie koty te bezwladnosc maja. Do tej pory myslalam, ze to norma i wszystkie koty tak maja, bo kota pozbawionego bezwladnosci jeszcze nie widzialam (ale podobno istnieja).
            Ragdolle sa sliczne, a najbardziej podobaja mi sie te jasne, tzn. z jasnym pyskiem. Blekit oczu - hipnotyzujacy!
                      • yenna_m Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 05:23
                        Statystyki loof to troche inne będą niż statystyki FPL.
                        W Polsce na dziś np jest niewiele czynnych hodowli nfo, myślę, że ok 50-60, biorąc pod uwagę liczbę wystawianych kotow i dostępnych kociąt. We Francji tych hodowli jest bardzo dużo wiecej, bo tam to modna rasa. W PL norwegom dorobili gębę w postaci foklejenia nalepki, że koty są dzikie i nieufne (bzdura kompletna, ale to nie jedyna bzdura jaką slyszalam na temat kotów określonych ras).
                        A birm w PL to już w ogóle niewiele...
                      • chatgris01 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 07:28
                        jak_matrioszka napisała:

                        > www.loof.asso.fr/stats/intro_stats-en.php
                        >
                        > Zważywszy historie rasy, to te statystyki niskie sa. Masz birme?

                        Dzieki. Mialam. To byl najcudowniejszy, najslodszy, najukochanszy kot, jakiego w zyciu spotkalam. Symbiotyczny i wpatrzony w swojego czlowieka, a jednoczenie uparty i robiacy po swojemu, jak to kot (ale z takim wdziekiem, ze sie nie dalo miec czegokolwiek za zle, tez jak to kot big_grin ).
                        • jak_matrioszka Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 19:07
                          Tak cosik mi pasowałaś do FR, wiec tamtejsze statystyki bardziej Ciebie dotycza smile
                          Jak wybrałaś birme? Szukałaś rasy o konkretnej charakterystyce, czy spodobała sie z wygladu, a reszta była ok, ale nie wymóg? Wiedziałaś o birmie, ragdollach, persach/syjamach i coś przeważyło szale na korzyść birmy, czy birme miałaś w jakiś sposób pod reka, i dlatego ta rasa?
                          Mam nadzieje, że nie uznasz tych pytań za nadmierne wścibstwo, naprawde mnie to interesuje, bez personalnych podtekstów. Próbowałam podczytywać fora kocie, ale to ponad moje siły. Tekst "zanim miałam kota, myślalam, że mi bedzie przeszkadzało jak nasra na stole, ale ona jest taka słodka, ze wszystko jej wybaczam" odrzucaja mnie od ekranu...
                          • chatgris01 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 20:11
                            Koty mialam od wczesnej mlodosci, ale od lat marzylam o dlugowlosym colorpoint-cie o blekitnych oczach i lagodnym spokojnym charakterze, ogromnie mi sie takie podobaly. Mialam wtedy juz jednego persa, ale w innym kolorze, i szukalam drugiego kota, bo uwazam, ze najlepiej jak w domu sa dwa (kilka lat pozniej doszlo jeszcze stopniowo pare znajd i mialam wiecej, ale to inna historia).
                            Naprzod szukalam w hodowlach persow, odwiedzilam pare (bywalam tez na wystawach), ale wygladaly tak... ospale i chorowicie, te lzawiace bez przerwy oczy i zadarte jak u pekinczyka nosy, no nie podoba mi sie ten wspolczesny typ persa, uwazam, ze dawny, z normalnym noskiem, byl zdrowszy i ladniejszy uncertain (ten moj pierwszy pers mial normalny nos i doskonale zdrowie, dozyl ponad 18 lat).
                            Na wystawach bylo tez duzo birm, bo to bardzo popularna rasa we Francji, i spodobaly mi sie, bo sa rownie piekne, a wygladaly na zwawsze i zdrowsze od persow w nowym typie. Ragdolle tez mi sie podobaly, ale nie bylo w poblizu (tzn. w promieniu do 300 km) zadnej hodowli, to tutaj wtedy byla rzadsza rasa od birm. Zaczelam szukac hodowli w poblizu, i na szczescie (bo sie wtedy na tym nie znalam, nie wiedzialam o pseudo itp., to bylo prawie 20 lat temu) trafilam na domowa hodowle z prawdziwego zdarzenia, prowadzaca ja pani byla wtedy w zarzadzie jakiegos francuskiego stowarzyszenia kota birmanskiego, uwielbia rase, uwielbia koty, i to jej wielka zyciowa pasja. Miala wtedy kociaki, choc nie w kolorze, jakiego szukalam, bylam gotowa zapisac sie na liste oczekujacych i czekac do nastepnego miotu, ale zaprosila mnie by obejrzec koty, hodowle, dowiedziec sie czegos wiecej, kocurek do mnie przyszedl i wsiaklam tongue_out
                            Zakochalam sie od pierwszego wejrzenia, ale czekalam jeszcze 2 miesiace, wzielam go dopiero w wieku 4 miesiecy. Zsocjalizowany idealnie, towarzyski, gadatliwy, miziasty, wesoly, lubiacy inne koty (jako jedynak to on akurat bylby nieszczesliwy bardzo). Kot mojego zycia...

                            Moje koty nie mialy i nie maja wstepu na stol, o sraniu nan (ani gdziekolwiek poza kuweta) nie wspominajac big_grin
                            • jak_matrioszka Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 22:38
                              Dziekuje za odpowiedź smile
                              Dla mnie kot to nowość, tzn. jako dziecko bawiłam sie z sasiedzkimi, ale wole psy i na nich sie lepiej znam. O ragdollach i birmie dowiedziałam sie niedawno, o persach i syjamach wiedziałam że istnieja. Z pozycji właściciela kota jestem bardzo zadowolona ze swojej sztuki, ale ja nie wybierałam, samo przypełzło wink No i mam kota podłogowego, który nie pcha sie na stoły i blaty, w nocy śpi, albo sie sam soba zajmuje, bez budzenia ludzi, daje sie nosić na rekach i jest cierpliwym miziadłem, szybko sie dotarł ze wszystkimi domownikami i na dodatek miewa psie zachowania, ku memu ogromnemu zdumieniu. No i teraz sie zastanawiam, na ile to można na karb rasy złożyć, a ile w tym jest indywidualności tego konkretnego kota.
        • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 13:55
          nesira napisała:

          Czy kociaki dostaje się już sterylizowane czy trzeba to robić we własnym zakresie?

          Nie sterylizuje sie kociakow wczesniej niz zanim skoncza 6 miesiecy a kociaki sa gotowe do separacji zazwyczaj w wieku 8-9 tygdni. Tak wiec bedziesz musiala to zalatwic we wlasnym zakresie.
            • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 15:37
              mamtrzykoty napisała:

              > W hodowlach sterylizuje się kociaki trzymiesięczne , a nawet młodsze,

              Ja bym kota z takiej hodowli nie brala. Vet ktory to robi powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci. Potem nie dziwota ze takie koty czesto choruja😐

              Nie ma tez powodow zeby czekac 3 miesiace na odseparowanie kota od matki.
                    • yenna_m Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 21:10
                      To bzdura jest. Masa kotek karmi dluzej a leyre nie ma zielonego pojecia o rozrodzie i behawiorze kota.

                      Powiem wprost:
                      Kot siedzacy dluzej w hodowli (dobrej, i po dobrych, zrownowazonych rodzicach) bedzie odwazniejszy i nie bedzie miec totalnych dzieciecych lęków.
                      Wykastrowany dziecieco nigdy nie bedzie znaczyc. Zapobiegniesz za to rakowi listwy mlecznej i jądra.
                      Do tego to hodowca bierze na siebie ryzyko powiklan w trakcie kastracji. Jak Twoj lekarz spartoli sprawe - to juz Twoj problem a nie hodowcy wink
                • al_sahra Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 18:07
                  mamtrzykoty napisała:

                  > Zakładałam już na ten temat wątek, to mnie ematki zagryźć chciały, bo steryliza
                  > cja dla małego kociaczka to sam miód i mu zdrowie ratuje

                  I kiedy w tamtym wątku podałam linki do badań naukowych i opinii towarzystw weterynaryjnych, które zaprzeczały Twom twierdzeniom, to zamikłaś, a teraz zaczynasz od początku.
                    • al_sahra Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 19:19
                      mamtrzykoty napisała:

                      > Badań naukowych towarzystwa wzajemnej adoracji??

                      Nie, badań zrobionych przez naukowców z wydziałów weterynarii renomowanych uniwersytetów, np. Uniwersytetu Cornell (USA) albo Uniwersytetu w Ghent (Belgia) i publikowanych w dobrych czasopismach peer-review. I wydanych na takiej podstawie opinii towarzystw naukowych jak np. American Association of Feline Practitioners (amerykańskie stowarzyszenie weterynarzy specjalizujących się w leczeniu kotów).

                      Wklejam Ci jeszcze raz linki, które zamieściłam poprzednio:

                      www.avma.org/News/Journals/Collections/Documents/javma_224_3_372.pdf
                      www.catvets.com/public/PDFs/PositionStatements/EarlySpay&Neuter.pdf
                      www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1558787814000653
                        • al_sahra Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 20:29
                          mamtrzykoty napisała:

                          > Amerykańskie towarzystwo weterynaryjne dopuszcza też okaleczanie kotów poprzez
                          > usuwanie kotom części palców z pazurami w celu zabezpieczenia właścicieli kotów
                          > przed podrapaniem i ich kanap przed postrzępieniem

                          Nieprawda.

                          Wspomniana wyżej instytucja American Association of Feline Practitioners jest zdecydowanie przeciwna temu zabiegowi. Tutaj oficjalny komunikat:
                          www.catvets.com/guidelines/position-statements/declawing
                          The American Veterinary Medical Association (inna instytucja) też jest przeciwna, ale dopuszcza taki chirurgiczny zabieg w zupełnie wyjątkowych przypadkach.
                          Oficjalny komunikat:
                          www.avma.org/News/JAVMANews/Pages/030415c.aspx
                • 3-mamuska Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 24.07.18, 02:43
                  yenna_m napisała:

                  > Hodowla, która nie kastruje kociąt to zla hodowla.
                  > To hodowla czesto nastawiona na zyks (kastracja kosztuje), majaca w 4 literach
                  > przyszlość wlasnych dzieci (kocięta niewykastrowane trafiają bardzo czesto do p
                  > seudohodowli i robią za maszynki do rodzenia dzieci).


                  Hodowle kastrują żeby ktoś nie rozmazał
                  Kotów na boku i nie sprzedawał w typie rasy ,bo im zarobek ucieka. Hodowl która kastruje to dba raczej o swój zysk ,kastruje mimio ze wcale to niezbyt zdrowe dla małego kociaka.
                  A nie dlatego ze martwią się o koty.
                  Spotykam się tu w UK bardzo często ze niewykastrowane kocięta są z razy droższe niż te wykastrowane z tego samego miotu.


                  --
                  -----------------
                  Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                  • yenna_m Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 24.07.18, 11:19
                    Hodowla kastruje po to, by kot nie trafil na poniewierkę. Aby kotka nie rodziła przez cale swoje życie po 4 razy do roku, podczas, gdy u hodowcy kotka rodzi raz w roku lub rzadziej wink
                    Dziekuję, ze wiesz lepiej niz ja, jakie mam motywację, wycibając kazdego kociaka przed wydaniem.
                    Dla mnie: to polisa na życie kota i gwarancja, że nikt, kto bedzie chcial kota potraktowac jak maszynke do robienia kasy tego po prostu nie zrobi bo taki kot jest dla niego nieatrakcyjny.
                    Kot niewykastrowany jest przede wszyatkim atrakcyjny dla potencjalnego pseudohodowcy. A tak sie sklada, ze nawet legalnym hodowcom nie sprzedaję kotow chetnie (przez 8 lat tylko zdecydowalam się powierzyć 3 koty hodowcom i najpierw mocno ich przeswietlilam wink ).
                    • panna.ze.dworku Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 25.07.18, 11:44
                      Mam znajomą, która ma hodowlę persów. I wiem, że nie sterylizuje/nie kastruje kociąt. Ale w umowie kupna zaznacza się, że do dnia ... , kociak zostanie wysterylizowany, a do niej przesłany dowód (rachunek za zabieg od weta?). Jeśli nie - kotek może zostać odebrany właścicielom bez zwrotu kasy - ponieważ nie dopełnili umowy. To jest jakoś tam "prawniczo" sformułowane, nie jestem pewna jak, bo ani ja prawnik, ani właścicielka persa, ale może to jest metoda? Datę ustala się, oczywiście, indywidualnie dla każdego miotu, w zależności od daty urodzenia kociąt.
                      Gdybym zdecydowała się na kota - to mnie urzekają birmańczyki... smile

                      --
                      Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
                      forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
                  • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 25.07.18, 12:08
                    3-mamuska napisała:

                    > yenna_m napisała:

                    > Hodowle kastrują żeby ktoś nie rozmazał
                    > Kotów na boku i nie sprzedawał w typie rasy ,bo im zarobek ucieka. Hodowl któr a kastruje to dba raczej o swój zysk ,kastruje mimio ze wcale to niezbyt zdrowe
                    > dla małego kociaka.


                    Oczywiscie ze tak, ma tym forum czytam o tym ze sie sterylizuje koty mlodsze niz 6 m-cy. To jakies pseudohodowle nastawione na zysk. W realu zaden powazny hodowca czegos takiego nie robi.
                    • yenna_m Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 25.07.18, 14:13
                      Bzdury opowiadasz. Kot sterylizowany na kolanka kosztuje tylecsamo co niesterylizowany na kolanka.
                      Do teho przy sterylizacji hodowca ponosi koszt kastracji i koszt utrzymania kota (bo niekastrowanego wydasz wczesniej, wiec odchow kota kosztuje mniej).
                      Tylko ETYCZNI hodowcy, majacy na celu dobrostan swoich kociat, sterylizują je.
                      Prosciej wydac niekastrowanego i zazadac doplaty do ceny kota hodowlanego w razie rozmnozenia kota wink

                      Za kotem hodowlanym idzie wieksza odpowiedzialnosc. Np koniecznosc wydania innego kota lub ceny w razie, gdyby np kot okazal się niezdatny do reprodukcji (no nieplotny a to tez sie zdarza, jak u ludzi).
                      Idzie twz za tym wieksza odpowiedzialnosc (rowniez finansowa), w razie gdyby w linii cos wywaliło.

                      Nigdy nie hodowalas kotow, nie masz pojecia o tych sprawach.

                      Inna sprawa, ze nie kazde kocię nadaje sie do reprodukcji. Albo nie spelnia wymogow, gdy idzie o standard rasy, albo np jest zbyt lekliwe lub mialo bardzo trudny start, co tez wyklucza kociaka z hodowli.

                      Generalnie twoje twierdzenia opieraja sie na domyslach.

                      Bo niestety, nigdy nie jest tak, ze kazdy kot w miocie nadaje sie pod wzgledem fenotypu do hodowli. A czasem zdarzaja sie kociaki po prostu wycofane. A kot wycofany to kot potencjalnie lekliwy. A wiec i potencjalnie z problemem behawioralnym.
                      Poniewaz charakter u kotow ewidentnie sie dziedziczy, przyjmuje sie, ze do hodowli powinny byc przeznaczone osobniki jak najzdrowsze, jak najlepsze w typie, z genialnymi charakterami.
                      Bo inaczej będą się rodzic po takich kotach koty brxydkie, nie w typie rasy, ze spapranymi charakterami. A nie o to chodzi.

                      Geberalnie nie lubie gadac z laikami o technikach hodowlanych. Szczegolnie z laikami, ktorzy do natury nie podchodzą z pokorą, wręcz na klęczkach.
                      • alpepe Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 25.07.18, 14:37
                        Yenna, tak z ciekawości, mam sukę, która, gdybym ją wystawiła, wzięłaby pewnie w cuglach wszelkie nagrody, kupiłam ją jako wystawową. Rzecz jasna nie rozmnażam, ale i nie wykastrowałam. Suka zdrowa i pilnowana, by się nie spsiła. I tak samo chciałabym mieć kotkę lub kotka niewysterylizowanego, rokującego wystawowo, zdrowego. I co, nie sprzedasz mi za żadne pieniądze? Nie zrobiłabyś wyjątku? Gdybam sobie, bo po mojej cavi lata tyle futra, że można by ulepić drugiego psa, więc nie wyobrażam sobie, ale naprawdę, nie dałabyś zaporowej ceny, by ew. mieć czyste sumienie, że nie będę namnażała kotów w jakimś stowarzyszeniu kota, psa, chomika i ryby rasowej?

                        --
                        Tak walczę ze złem
                        A zło rośnie we mnie z każdym dniem
                        • yenna_m Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 25.07.18, 14:59
                          Nie umiem powiedzieć.
                          Musialabym Cię poznać, aby zdecydować. Więc nic konkretnego niestety nie powiem.

                          Ja mam bardzo rzadkie ķoty (bursztynowe norwegi). W tej chwili w PL jest 5 hodowli hodujacych takie koty (ja mialam pierwsza bursztynowe mioty). 2 z tych hodowli mają kota ode mnie.
                          Praca z bursztynami jest specyficzna i po prostu trudna. Bo to trudny kolor i material genetyczny jest mniej dostepny (ok 100 hodowli na swiecie).

                          Mozesz se wpisać w google i poszukać. Strona z mnostwem informacji nt koloru to moja strona.
                        • ardzuna Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 27.07.18, 17:53
                          alpepe napisała:

                          I tak s
                          > amo chciałabym mieć kotkę lub kotka niewysterylizowanego, rokującego wystawowo,
                          > zdrowego.

                          A tak z ciekawości, po co ci jajniki u kota? Nie widać ich, a kotka bez jajników i macicy jest mniej zagrożona chorobami. Jądra są jeszcze mniej potrzebne kotu w domu, do niczego się nie przydają a kocur może znaczyć. Uroda ich nie jest aż tak duża, by siedzieć i podziwiać, szczerze mówiąc nie widzę w nich nic szczególnie pięknego.

                          Kotki i koty kastrowane można wystawiać w klasie kastratów.
                          --
                          Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
      • stara-a-naiwna Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 24.07.18, 21:31
        radola my rozważaliśmy
        ostatecznie mamy co innego (syberyjskie)

        i pamietam taka sytuację
        wysłałam faceta do weterynarza - kot sie nudził i jęczał w poczekalni w transporterze, on zapytał czy może wyciągnąć zwierze...
        były 2 osoby - kot wyszedł - każdemu wlazł na kolano i kazał sie po kolei głaskać i obmacywać

        jedna z osób w poczekalni w szoku - miała ragdola - ręce podrapane, pogryzione...
        taki jej się gnojek trafił

        nie wyrokuję czy ona coś z nim nie tak robiła, czy kot po przejsciach... może po prostu taki charakterny
        nie ma reguły




        ja mam 2 koty
        (nasza kotka miała małe i zostawiliśmy jednego)
        charaktery oba przeróżne - jeden lubi być dotykany, drugi tylko być w towarzystwie, jedne mądry, drugi debil...
        jak z ludźmi - nigdy nie wiesz an co trafisz





        >o rasie ragdoll, znacznie urodziwsze i tak samo przyjazne i spokojne
    • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 12:27
      Nie ma do czynienia z ta rasa, mamy (i zawsze mielismy) zwykle koty. Koty jak i psy maja charaktery i roznia sie. Kot, ktorego mamy teraz jest malo towarzyski (choc czasem ma ochote i lubi) madry i zyje jak chce, wychodzi i wraca kiedy ma ochote. Jest spokojna (kotka) i bardzo czysta.
    • zasiedziala Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 16:09
      Z własnego doświadczenia - sprawdź czy nie masz w domu alergika, któremu alergia z czasem się nasila. Ja nigdy na koty uczulona nie byłam, brałam od znajomych czasem na długie tygodnie i wszystko grało, do tego roku. Mam znajomą, która trzyma koty mimo alergii (jak je brała, to była przekonana, że alergii nie ma, bo latami mieszkała z kotami bez problemu) i faszeruje się sterydami na co dzień, ale to jednak duże poświęcenie.

      --
      Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
        • magia Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 23:28
          A czym Toto się różnić od Brytyjczyka czy szkockiego prostouchego? Bo poza zmoerzwionym futrem różnicy nie widać. Więc skoro nie widać to po co przepłacać . Bryta z rodowodem naprawdę niedrogo można kupić.
          Ale czy jesteś pewna że chcesz takiego pluszaka, chyba nie ma większych śpiochów i leniuchów niż brytyjczyki.
          • zasiedziala Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 23:32
            magia napisała:

            > Ale czy jesteś pewna że chcesz takiego pluszaka, chyba nie ma większych śpiochó
            > w i leniuchów niż brytyjczyki.

            No proszę Cię, brytyjczyki są bohaterami najbardziej ekspresyjnej walki o pudełko na youtubie - te ogony big_grin Dla tych co nie znają www.youtube.com/watch?v=wGi_7_PT_Bs
            --
            Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
            • magia Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 22.07.18, 23:53
              Przez te 10 minut w ciągu dnia gdy nie śpi to może taki jest smile
              Czasem się śmiejemy rodzinnie gdy patrzymy na naszego piecucha, że to powinien być gatunek leniwca. On zwykle leży /śpi gdzieś na wysokości, więc zawsze mu coś zwisa.

              Co do brytów, to futro jest straszne - sypie się, bo dużo go.
              Nie mam tego problemu za to z MCO. Włosowate są bardziej niż futrzaste i jakoś tak mniej się tego futra zbiera.
        • ardzuna Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 01:57
          nesira napisała:

          > Trzymany jest w domu czy wypuszczacie? My upatrzyliśmy sobie takiego: www.koty.pl/rasa/kot-selkirk-rex/

          Ja w ogóle nie pojmuję podejścia pt. chcemy kotecka, przyjazna dla dzieci jest rasa taka czy śmaka więc wybieramy rasę. Reszta kotów stanowi ocean krwiożerczych bestii nienadających się do żadnego normalnego dziecka.

          W byle miejscu z bezdomnymi kotami znajdziesz koty przyjazne dla dzieci, dorosłe, które nie będą się nudzic pod waszą nieobecność bo będą spać. A jak przyjdziecie do domu, będą się przytulać. Kociak to kociak, nawet rasowy nie będzie spokojny. Chyba że kupicie sobie jakiegoś uszkodzonego genetycznie, nie w pełni sił to wtedy może faktycznie będzie cale dnie przesypiał (i długo nie pożyje).

          Krótko mówiąc do dzieci radzę kota dorosłego, miłego i lubiącego dzieci. Takiego kota można kupić w każdym sklepie z kotami (to znaczy przygarnąć w każdym miejscu w którym są do adopcji koty bezdomne). Jak się zgłosisz do takiego miejsca to ci powiedzą, który jest najlepszy. Każdemu zależy na udanej adopcji.

          Padło pytanie, czy rasowe chcą wychodzić z domu. Nie, rasa stanowi talizman chroniący kota przed wszystkimi wadami i niedogodnościami. Rasowe koty też nie brudzą w kuwecie i dają się wyłączyć na życzenie. Już od kociaka są dostojne i dystyngowane, nie to co nierodowodowa tłuszcza. A na serio: kot to kot. Większość kotów nie chce wychodzić mając do dyspozycji dom niewychodzący. A zwłaszcza kot który się długo tułał, często na wszelki wypadek woli nie opuszczać bezpiecznego domu.

          Tak dla pewności zapytam - wiesz że taki kociak to koszt rzędu 2500 zł?
          --
          Obecnie skłaniam się ku byciu zwiewną leliją, delikatną,
          przemęczoną, z fochami raz na jakiś czas a jednocześnie maksymalnie niezależną finansowo. /triss_merigold6/
          • nesira Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 08:01
            Oczywiście, cena sprawdzona smile Nie upieram się przy rasowym z powodu jego 'wyjątkowości'. Miałam kilka razy pod opieką w mieście małego dachowca i jego determinacja żeby wyjść z mieszkania choćby oknem była okropnie stresująca. A kotek od urodzenia był niewychodzacy sad Małego dachowca mogę mieć choćby zaraz, ale nie chcę zwierzaka unieszczęśliwiać. Mogę ewentualnie zaproponować kociakowi spacery w szelkach, albo weekendowe wybieganie na wsi smile Czy takiego kota lepiej zabierać na wyjazdy czy organizować mu w tym czasie opiekę? Jak ma być niewychodzacy to lepiej nie puszczać go wcale? Trudne to wszystko uncertain Dzieci względnie odchowane, kot od zawsze porządany i nie wiem co robić sad Nowych ras lepiej nie tykać?
            • ardzuna Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 12:12
              Ja miałam pod opieką bardzo dużo dachowców i żaden nie był zdeterminowany żeby wyjść. Poza jednym, który był młody i po dołączeniu do drugiego młodego kota uspokoił się i całą energię pożytkował w mieszkaniu. Obecnie mam m.in. pod opieką koty, które urodziły się i całe życie spędziły na wsi, takie wsiowe koty wolno żyjące, a teraz z przekonaniem dekorują kanapy, przybierając rozkoszne pozy i robiąc błogie miny. Wyjściem ani oknami nie interesują się ani ciut ciut.

              Niemniej odradzam jednego kociaka. Do dzieci doradzam kota dorosłego, po którym już widać jego charakter. Pieszczocha nieużywającego pazurków w kontakcie z człowiekiem. Ale jeśli chcesz kociaki, to tylko dwa razem.

              Kota niewychodzącego nie wypuszczamy w ogóle. Jak zaczniemy wychodzić w szeleczkach to są dwie opcje - jedna ze kot będzie się bał wychodzenia, druga - że już trzeba będzie systematycznie z nim spacerować. Musisz się więc zdecydować czy zaczynać z nim w ogóle wychodzić, bo można sobie narobić kłopotu.

              Opieka nad kotami w czasie wyjazdu zależy od konfiguracji kotów. Jednego kota nie zostawisz samego na dłużej z opieką dochodzącą. Trzeba go zabierać albo odstawiać do znajomych. Hotelik może znosić bardzo źle. Dwa i więcej kotów można zostawić w domu z opieką dochodzącą.

              Ja jestem zwolenniczką opcji "nie kupuj, adoptuj" (z ewentualnym wyjątkiem dla starych ras, które trzeba podtrzymywać w drodze hodowli). Ale jeśli chcesz kupić kota z prawdziwej hodowli to oczywiście twoje prawo, tylko że nie jest to podyktowane koniecznością w przypadku poszukiwania kota niewychodzącego o stabilnym charakterze i nadającego się do dzieci, bo kota o stabilnym charakterze można mieć z innych źródeł np. przygarnąć bezdomnego. Zakup kota jest wyłącznie opcją wynikającą z tego że się chce mieć kota rasowego.

              --
              Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o wyjściu. Ona tylko zostawiła otwarte okno. Nie wiem czego tu się czepiać autorki. /sniyg/
            • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 23.07.18, 12:29
              Kupic pluszowego, serio. Tak naprawde to nie masz warunkow dla kota, zamierzasz trzymac go w mieszkaniu, ten kot nie bedzie mial mozliwosci zachowywac sie zgodnie ze swoja natura, jego teren bedzie ograniczony, ciagly te same zapachy, dzwieki, smaki, brak mozliwosci polowania czyki wyzwalania endorfin,, brak odpowiedniej stymulacji emicjonalnej- faktycznie kot z odpowiednimi genami z hodowli gdzie postarano sie zmienic kota w zabawke bedzie najlepszy skoro taki pozadany.
      • nesira Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 24.07.18, 08:41
        Dziewczyny! Mamy możliwość przygarnięcia dachowego maluszka. Ma dopiero 2 tygodnie. Weźmiemy go oczywiście jak podrośnie smile Ale co ze szczepieniami/odrobaczaniem? Jego mama nigdy nie była szczepiona. A sterylizacja/kastracja? Nawet nie wiemy jeszcze czy to chłopiec czy dziewczynka. Kiedy zacząć trening czystości? Kotka z maluchem śpią w szopce, w koszyku z sianem, do 🏠 przychodzi na jedzenie i mizianie. Jak w takim razie przyzwyczajać malucha?
        • leyre2 Re: Kot - nowy członek rodziny. Doradźcie proszę! 24.07.18, 11:23
          Koty szybko ucza sie korzystania z kuwety, wystarczy pokazac czyli dozyc go tam. Kotka domowa sama nauczy kociaki ale jesli nie domowa i nie korzysta to wy to zrobicie. Kot bedzie gotowy do separacji w wieku ok 8-9 tygodnia zycia, do veta i zaszczepic oraz ogolnie sprawdzic stan. Kot musi miec minimum 6 miesiecy zeby go wysterylizowac. Nasza miala 9 miesiecy, zawiozlam ja na 9 o 13 byla gotowa. Miala wiecej spac itp a ona biegala po plotach i skakala po drzewach i dachach od razu po powrocie .