borderline wiec jak powiedziec

22.07.18, 15:53
Juzx byl o tym temat, ze koniecznie chlopakowi musze o tym powiedziec im szybciej tym lepiej. Jestem na etapie randkowania. To jak mam mu powiedziec o borderline i ze przeszlam kryzys i bylam w szpitalu? wstydzę się, boję się, że wystraszę. Miałam pomysł że na whatsappie mu wyślę czesc mam borderline :p przynajmniej w oczy patrzec nie bede musiała. Czy jednak poczekać na coś poważniejszego? ale wszystkie jak jednak mówiły, że im szybciej tym lepiej. Chłopak inteligentny coś tam zauwazył.
    • triss_merigold6 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 15:56
      A nie możesz zachowywać się normalnie?
      • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 15:59
        Zachowuje sie normalnie wlasnie biore leki i nie mam wahan nastrojów czyli dół- góra ale wstyd mi tłumaczyć się tak właściwie obcej osobie co mi jest i to się po roku nie zmieni to moja osobista sprawa i po prostu taka wylewna nie jestem, nie chce tez jakiegos szufladkowania. Teraz mysle, ze lepiej sie rozstac niz tlumaczyc z czegokolwiek z drugiej strony mi zla, bo fajnie spedzam czas i chloak sie stara
        • aqua48 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 16:30
          1madame2 napisał(a):

          > wstyd mi tłumaczyć się tak właściwie obcej osobie co mi jest i to się
          > po roku nie zmieni to moja osobista sprawa

          Ale zdajesz sobie sprawę, że cierpisz na chorobę, która jest z Tobą nierozerwalnie związana, a jej skutki wpływają również na Twoje otoczenie? Zatem to nie jest tylko Twoja osobista sprawa.
          Ta choroba nie powstała w wyniku jakiejkolwiek Twojej winy, czy zaniedbania, więc nie masz żadnego powodu do wstydu. Chłopak z którym jesteś powinien jednak decyzję o tym czy być z Tobą, angażować się głębiej podejmować w pełni świadomie. Jeśli odmówisz mu informacji o chorobie, to odbierzesz mu możliwość świadomej decyzji, potraktujesz go nieuczciwie, egoistycznie. Podobnie jak w przypadku zerwania bez słowa. Chcesz tego? Czy on na takie traktowanie zasługuje?
          Pomyśl o sytuacji z jego punktu widzenia, czy chciałabyś być na jego miejscu i o tak ważnej sprawie nie wiedzieć?
        • pani_tau Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 19:43
          1madame2 napisał(a):

          > Zachowuje sie normalnie wlasnie biore leki i nie mam wahan nastrojów czyli dół-
          > góra ale wstyd mi tłumaczyć się tak właściwie obcej osobie co mi jest i to się
          > po roku nie zmieni to moja osobista sprawa i po prostu taka wylewna nie jestem
          > , nie chce tez jakiegos szufladkowania. Teraz mysle, ze lepiej sie rozstac niz
          > tlumaczyc z czegokolwiek z drugiej strony mi zla, bo fajnie spedzam czas i chlo
          > ak sie stara
          Faktycznie borderline, czyli jestem w związku z obcą osobą smile smile Na pewno mnie rzuci, ale i tak nie chciałam się wiązać, jednak bardzo bym żałowała.. itp. Itd.
          Jeśli to ten sam nudziarz, o którym już wspominałaś to szczerze wątpię czy ty chcesz z nim być. Raczej obawiasz się zostać sama, zwłaszcza, że "chłopak się stara", czytaj: jesteś w centrum jego zainteresowania, co dla bordera jest ultra ważne. Nie ufasz mu kompletnie i panicznie boisz się odrzucenia, więc nic dziwnego, że wolałabyś mu nie mówić.
          Rozumując jednak racjonalnie i bez nakręcania się to chyba latwo ogarnąć fakt, że borderline pacyfikowana przez terapię nie jest czymś co przekreśla szanse na związek i satysfakcjonujace życie. Border fazy będą się zdarzać, bo taki urok tego zaburzenia, ale bądźmy szczerzy - komu jakieś fazy w ogóle się nie zdarzają...
      • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 16:05
        A Ty nie możesz być mniej opresyjna wobec kobiet?
      • ortolann Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 16:09
        A Tu nie możesz być jeszcze piękniejsza?
    • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 15:57
      Nie chciałam się z nikim spotykać tak naprawdę to wyszło niezamierzone i teraz mam problem sad i jeszcze po spotkaniach kilka razy mowilam, ze nie chce sie wiazac bo musze poukladac sobie wszystko, a i tak wyszlo, ze jednak spotykamy sie regularnie jak para
      • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 16:08
        Powiem Ci jedną rzecz madame - możesz mu mówić co masz, możesz nie mówić, ale musisz sama siebie zapytać czego chcesz, na co się godzisz, co możesz dać a co nie - i o tym z nim porozmawiać. O swoich granicach.

        Bordeline bardzo często przypisuje się kobietom w traumie oczekując, że bez względu na to co przeszły dostosują się do ogółu. No nie. Tak to nie działa. Ustal swoje ramy, przekaż je chłopakowi. I zobacz czy poruszając się w swoich ramach da się zachowywać, jak postuluje triss, normalnie tongue_out

        Bo kto niby ustala normy?
    • zarin Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 16:51
      Natychmiast, na etapie, kiedy da się bez robienia scen po prostu nie umawiać na następną randkę.
      • ortolann Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 17:09
        Do wszystkiego dobrze jest się przygotować. Może dobrym pomysłem byłoby poćwiczyć w domu taką rozmowę. Co sądzisz o tym, żeby powiedzieć mu tak: wiesz mam taką diagnozę/ przypadłość. Nazywa się bpd. Jestem pod opieką, nie jest źle. Jesteś bystry, sądzę, że coś zauważyłeś. Nie chcę żebyś był zaskoczony, lubię nasze randki, dobrze się przy Tobie czuję. Ale jeśli dla Ciebie to jest jakaś przeszkoda to rozumiem jeśli będziesz chciał to zakończyć. To co, idziemy jeszcze na spacer?
        Tylkomusisz wtedy być przygotowana, że to może być end of the story.
      • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 17:27
        tylko ja się chcę umawiac na nastepną randkę i boję się, że to w taki sposób się zakończy ... a jednak jakbym powiedziała pozniej, w powazniejszym zwiazku to moze byłoby inaczej
        • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 17:36
          Ale co, chcesz mu w dniu ślubu powiedzieć o tym, pół godziny przed ceremonia? Ludzie żyjący z HIV tez musza powiedziec o swojej sytuacji partnerowi i to szybko bo zakażenie niesie skutki prawne dosc poważne. Sa sprawy zdrowotne, o ktorych trzeba powiedziec bliskiej osobie zanim sie totalnie zaangazuje.
        • ortolann Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 17:55
          Tak. Już sobie wyobrazam jak to przyjmie. Zwłaszcza jeśli zdążysz mu już w tym czasie zaproponować kilka sytuacji z dużym ładunkiem emocji. Przygotuj chłopa już teraz. Może nie będzie tak źle. Najwyżej omiń sobie tę część z rozumieniem powodu ewentualnego końca. Nie sugeruj mu tego końca. Ale jeśli chcesz być uczciwa, to trzeba powiedzieć. Choć doskonale rozumiem chęć ukrycia tego i brak odwagi.
          • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 00:47
            ortolann napisała:

            > Tak. Już sobie wyobrazam jak to przyjmie. Zwłaszcza jeśli zdążysz mu już w tym
            > czasie zaproponować kilka sytuacji z dużym ładunkiem emocji.

            Wtedy może się nawet sam zorientować.
        • jeziorowa Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 18:23
          Może byłoby inaczej, a może nie. Inaczej też nie oznacza lepiej. Wyobraź sobie coś, co dla ciebie waży na decyzji czy z kimś być. W którym momencie chciałabyś się dowiedzieć? A jeśli dla niego nie jest to zbyt istotne to także lepiej aby wiedział i wspierał cię, prawda?
        • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 22:29
          Alboby nie było i wtedy też by zwiał, a tobie byłoby znacznie ciężej to znieść.
        • aqua48 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 16:36
          1madame2 napisał(a):

          > tylko ja się chcę umawiac na nastepną randkę i boję się, że to w taki sposób si
          > ę zakończy ... a jednak jakbym powiedziała pozniej, w powazniejszym zwiazku to
          > moze byłoby inaczej

          A niby DLACZEGO miałoby być inaczej? Bo się oboje bardziej zaangażujecie i będzie go bardziej bolało, że nie powiedziałaś mu prawdy na początku?
          • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 21:48
            aqua48 napisała:

            > 1madame2 napisał(a):
            >
            > > tylko ja się chcę umawiac na nastepną randkę i boję się, że to w taki spo
            > sób si
            > > ę zakończy ... a jednak jakbym powiedziała pozniej, w powazniejszym zwiaz
            > ku to
            > > moze byłoby inaczej
            >
            > A niby DLACZEGO miałoby być inaczej?

            Bo już się zaangażuje i nie będzie chciał jej rzucić. Chytre.
    • aguar Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 18:41
      Może się wyłamię, ale tak czytam te Twoje posty i mam wątpliwości czy powinnaś mu mówić. W sumie dopiero się poznajecie, Ty też chyba nie jesteś pewna czy chcesz z nim być, niedawno pisałaś, że jest nudny...Może najpierw poznaj go dobrze i niech on pozna Ciecie, bez etykietki. Dane medyczne są sprawą poufną, prywatną każdego człowieka, nawet lekarz nie ma prawa informować męża o zdrowiu żony bez jej zgody. To znaczy jeśli uważasz, że jest Ci to do czegoś potrzebne, to powiedz. Ale jeśli jesteś w stanie tak się zabezpieczyć, żeby się nigdy nie dowiedział, to to też jest opcja. Ja np. będąc singielką szukającą partnera mówiłam dość szybko o chorobie stawów. Byłam wtedy całkowicie samodzielna, mieszkałam sama, pracowałam normalnie, ale chciałam, żeby wiedział, że już nie biegam, nie skaczę, narty czy Rysy to już nie ze mną. Jeśli dla kogoś takie rzeczy są ważne, to wolałam, żeby od razu dał sobie ze mną spokój. W zasadzie to nie wiem, co w Twojej chorobie jest takiego, co może komuś nie odpowiadać, czego nie można z Tobą robić: zarywać nocek, bo potrzebujesz regularnego trybu życia? Pić alkoholu, palić trawki? Żadnego hazardu? Żadnych sportów ekstremalnych? Raczej spokojne życie, regularny sen, regularne odżywianie, unikanie stresu, zbyt wielu bodźców, przemęczania się? Jeszcze coś? Jednemu takie życie może pasować, innemu nie.
      • aguar Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 18:46
        Chodzi mi o to, że nie tyle jest ważna nazwa choroby, zażywane leki, historia medyczna, tylko to z czym się ta choroba wiąże w codziennym życiu z Tobą, jakie będą ewentualne ograniczenia i skutki dla partnera, ewentualnie jakie są rokowania na przyszłość, ale tego nigdy nie da się całkiem przewidzieć.
        • kota_marcowa Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 19:02
          Tu nie chodzi o to czego nie można robić z nią, tylko o to co ona może zrobić.
          Jak np uzna że jest już zdrowa i nie potrzebuje leków.

          Zatajenie przed małżonkiem tak poważnej sprawy jest ogromnym świństwem, ciekawe jak byś się poczuła gdyby twój mąż narobił po kryjomu ogromnych długów, przecież to jego prywatna sprawa, nie? Problem w tym, że takie rzeczy rzutują na całą rodzinę.
          Przecież nawet, przy zatajeniu choroby psychicznej przez jednego z małżonków, można rozwiązać małżeństwo z jego winy bez najmniejszego problemu, ba nawet ślub kościelny.

          I IMO o takich rzeczach powinno się mówić jak najszybciej, tak samo jak o HIV, wyroku karnym, alkoholizmie, posiadaniu jakichś dzieci itp. Oczywiście istnieje ryzyko, ze tamta osoba nie zechce kontynuować związku i to jest jej prawo. Natomiast jak zdąży się zaangażować albo co gorsza dowie się przypadkiem, to dopiero może poczuć się oszukana i związek zakończyć z wielkim hukiem, a partnera znienawidzić.

          I większość osób tak lajtowo piszących, chyba nigdy na oczy nie wiedziało człowieka w ostrym ataku psychozy, ja widziałam, to jest makabryczne.
          • triss_merigold6 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 19:27
            Podpisze sie.
          • mamtrzykoty Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 19:28
            Ale ona nie ma psychozy, ma zaburzenie osobowości, które jej utrudnia życie.
            • kota_marcowa Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:07
              Miała poważny atak psychotyczny z zamknięciem w psychiatryku włącznie, na stałe jest na nuroleptykach.
              • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:15
                nie jestem na stale na neuroleptykach. Mialam miec innyale ze wzgledu na tycie mam lek neuroleptyk ale z mojego wyboru, moglo by byc cos innego ale nie chce tyć. Leki mam mieć rok żeby mnie ustabilizować. Miałam urojenia co sie zdarza w borderline np moja siostra miała taki atak 14lat temu od tamtej pory nic i borderline znikł. Jak czytam na grupie na facebooku wiele osob z borderline przechodzi takie rzeczy. Moja lekarka nie mówi o chorobie, nie jedna bo dwójka ordynatorów tylko o kryzysie w zyciu.
                • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:31
                  Nie kłam dostałaś w wypisie diagnoze schizofrenia, sama o tym na forum pisałaś. Ta znana ni dziewczyna też nie chciała tyc więc zapowiedziała, że nie będzie brala leków. Na szczęście wyjechała z mojego miasta ale rodzina pewnie ma z nią problem bo jak zmusić do leczenia?
                  • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:49
                    szpital tak wpisał, dwa inne szpitale ordynatorzy oburzeni na ten szpital ogolnie, ze wszystkim takie cos wpisujam rozmawialam z tamtym lekarzem tez mowi ze mam borderline ale musialabym byc dluzej w szpitalu zeby wpisac rozpoznanie i testy psychologiczne ktorych nie zrobili
                    • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:51
                      nawet zdrowa osoba moze przejsc takie cos tak lekarze mi mowia i to nic nie znaczy dla nich, a ja mam bpd i to zwiekszylo ryzyko tyle chociaz nadal sie boje mimo ze wszyscy wykluczyli
                      • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:59
                        Czyli masz jeszcze CHAD? Dziewczyno nie jesteś zdrowa. Ktokolwiek ma taki kryzys w życiu przestaje być zdrowy bo jeśli nastąpił pierwszy atak psychozy i musiałaś trafić do szpitala to mogą się zdarzyć kolejne gdy znowu zauważysz np. że koleżanki mają dzieci a ty nie czy to rozumiesz? Osoba z nowotworem też już zawsze musi być monitorowana nawet jeśli wyleczy swoją chorobę. A chłopak 40 lat prawie to nie chłopak tylko dojrzały facet i bym się zastanowiła dlaczego jest singlem. Może też ma coś za uszami...
                        • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:01
                          nie mam chad
                          • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:04
                            A co to bpd?
                            • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:07
                              borderliene
                              • anagat1 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 10:47
                                Bpd to bipolar disease.. Nie to samo, co borderline. I z tego, co piszesz, to wyglada na bipolar.
                                • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 11:00
                                  Borderline personality disorder=bpd. Bipolar affective disorder=bpd. To uznane skroty podawane przez źródła medycznesmile zgłoś to gdzieś, że wyprzedzasz swoją epoke; )

                                  Wiesz lekarze latami nie sa w stanie postawic właściwej diagnozy a ty potrafisz-minęłas się z powołaniem.
                                  • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 11:01
                                    blimsien napisała:

                                    Borderline personality disorder=BPD

                                    Bipolar affective disorder=BPAD

                                    Dziękuję, kurtyna.
                                • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 20:34
                                  anagat1 napisała:

                                  > Bpd to bipolar disease..

                                  A mnie wychodzi bordeline personality disorder. tongue_out

                                  A bipolar disease to po prostu chad.
                        • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:04
                          no i bede monitorowana i tyle, dzieci miec bede albo nie bede, musze porozmawiac z moja lekarka czy widzi przeciowwskazania mysle, ze ktos kto sie tym na codzien zajmuje powinien zabierac glos w takich sprawach
                          jak mowie ja chetnie bede miala bezdzietne malzenstwo
                          • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:11
                            Poza tym ciążą nawet dla kobiety zdrowej to nierzadko duze wyzywanie. Wiele przechodzi depresje poporodowa i nie wiadomo jak twoja psychika by stan odmienny zniosła i jego uciazliwosci czy zmiany zyciowe jakie nieodłącznie ze soba niesie.
                            • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:16
                              jeszcze mam czas za 10lat bede o tym myslała, jesli bede miała dziecko to jedno i koło 40tki
                              • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:17
                                i zrobiłabym wszystko żeby borderline unikneło bo jestem świadoma
                                • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:23
                                  No ale widzisz, że u ciebie to genetyczne obciążenie więc szanse, ze może to odziedziczyc są duże zwłaszcza u was w linii żeńskiej (ojciec zdrowy?) Musi jeszcze facet chcieć miec dziecko z toba wiedza, ze masz niestabilna osobowośc i wyleczyć się tego nie da za bardzo. W razie rozstania łatwo dostanie tez opiekę nad waszym potencjalnym dzieckiem.
                                • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:28
                                  1madame2 napisał(a):

                                  > i zrobiłabym wszystko żeby borderline unikneło bo jestem świadoma
                                  Dziecko może mieć bardzo dużą podatność na to borderline, a zaburzona matka która nie radzi sobie z samą sobą(a co dopiero z dzieckiem) to po prostu gwóźdź do trumny, wyzwalacz, potężny czynnik srodowiskowy.
                                  Macierzynstwo to nie slit focie z Instagrama.
                                  Nawet jak rzeczywiście przejdziesz dluzsza psychoterapię i będziesz caly czas pod kontrolą lekarza, to nie masz pewnosci czy na 100% nie unikniesz depresji po porodzie.
                • hanusinamama Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 16:23
                  To z innej beczki. Masz ty ma twoja sostra...czy to jest dziedziczne alebo ryzko ze bedzie dziedziczne. Bo co innego sie zwiazak z kims takim a co innego ryzyko tej choroby u potomstwa...
                • lot.ti Re: borderline wiec jak powiedziec 24.07.18, 11:20
                  nie jestem na stale na neuroleptykach. Mialam miec innyale ze wzgledu na tycie mam lek neuroleptyk ale z mojego wyboru, moglo by byc cos innego ale nie chce tyć. Leki mam mieć rok żeby mnie ustabilizować. Miałam urojenia co sie zdarza w borderline np moja siostra miała taki atak 14lat temu od tamtej pory nic i borderline znikł. Jak czytam na grupie na facebooku wiele osob z borderline przechodzi takie rzeczy. Moja lekarka nie mówi o chorobie, nie jedna bo dwójka ordynatorów tylko o kryzysie w zyciu.


                  Po co Ty się dziewczyno tłumaczysz.
                  Chyba nie obchodzi Cię zdanie jakichś obcych bab z internetów, czy Bóg wie kogo. Nie zamierzasz chyba brać pod uwagę zdania anonimowej tłuszczy.
                  Teraz border jest modny, świrolodzy diagnozują taśmowo jako border wszystko, czego nie potrafią sensownie sklasyfikować. Bierz tabletki, idź na terapię, rób swoje w życiu, waż swoją korzyść i chroń najpierw siebie, a nie jakiegoś dopiero co poznanego absztyfikanta bez pojęcia o psychiatrii. Masz w ogóle pewność, że on zrozumie co to jest zaburzenie osobowości typu border-line? Wątpliwe. Słusznie robisz, że rozważasz czy koleś w ogóle jest wart zaufania.
          • lot.ti Re: borderline wiec jak powiedziec 24.07.18, 11:09
            > (...) tak samo jak o HIV

            poniosło cię, że hej
        • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 23:21
          aguar napisała:

          > Chodzi mi o to, że nie tyle jest ważna nazwa choroby, zażywane leki, historia m
          > edyczna, tylko to z czym się ta choroba wiąże

          Zazwyczaj bordeline bardzo szybko rzuca się w oko.
      • vinca Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:09
        Uwazam, ze im szybciej druga strona wie w co sie pakuje tym lepiej. Mam w rodzinie osobe z borderline i serdecznie wspolczuje wszystkim z jej najblizszego otoczenia. Inna sprawa że nie wierze w to, ze chlopak szybko sie nie zorientuje z kim ma do czynienia... im szybciej dla niego tym lepiej (dla niego oczywiscie)
        • vinca Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:10
          wyszlo maslo maslanewink
    • mamtrzykoty Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 19:25
      Moim zdaniem nic mu nie musisz mówić.
      O ślubie jeszcze nie ma przecież mowy, jak będzie to mu powiesz.

      To nie choroba, to zaburzenie osobowości, które wynikło z twoich wcześniejszych doświadczeń życiowych i któremu nie jesteś w zaden sposób winna. Można nad nim zapanować, to nie koniec świata. To twój osobisty problem i nie musisz wszystkich ludzi, z którymi wchodzisz w relacje o tym problemie informować. Poinformujesz, wtedy, gdy uznasz znajomość za na tyle bliską, że będziesz chciała poinformować o swoim stanie psychicznym, a na razie próbuj zapanować nad tym, co ci przeszkadza w twoim zachowaniu. Na psychoterapię chodzisz regularnie? Leki bierzesz? Działaj, aby funkcjonować, jak najlepiej i ciesz się związkiem, skoro daje ci przyjemność. Nie rezygnuj, dobry związek może dać ci siłę do pracy nad sobą.
      • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:08
        dzieki moi rodzice mówią to samo, co ciekawe nie jestem z jakiejs patologii u mnie wina genetyki miała mama, miała siostra mam i ja- mamie i siostrze przeszlo calkowicie. Nie chce informowac narazie tylko przez chwile pomyslalam, ze musze bo kazdy by poinformowal jak czytalam tu wypowiedzi. Tak zaczynam terapie od sierpnia. Lekarka jest bardzo optymistycznie nastawiona ze wszystkim. Myślę, że jest okey. Leki biore na ustabilizowanie nastroju. Czuje sie dobrze. A dziwnie mi wystrzelac jak filip z konoipii nieznajomemu w sumie chlopakowi ze cos tam mam. A jak zwiazek nie wypali to czy mam gwarancje ze zachowa anonimowosc. Nie chce byc szufladkowana. Nie jestem chora i mam wsparcie w rodzinie, nie potrzebuje narazie wsparcia chlopaka. Jego wsparciem jest dla mnie rozrywka ktora mi oferuje to, ze wyskakujemy tu czy tam i mam towarzystwo.
        • vinca Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:11
          w jaki sposob zaburzenie osobowosci moze "przejsc calkowicie"? z ciekawosci pytam
          • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:15
            około 40tki, psychika i osobowość dojrzewa i sie zmienia
            • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:17
              Ale podatnoc na ryzykowne zachowania/wpadanie w nalogi tak latwiusienko nie przejdzie wraz z tymi 40tymi urodzinami. Żaden z lekarzy nie proponował psychoterapii?
        • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:27
          Tym bardziej nie myśl o dzieciach. Rodzina wspiera zazwyczaj, do tego sama ma zaburzenia więc rozumie. Ja bym się nogdy z psoba zaburzona psychicznie świadomie nie związała. Poza tym różne są zaburzenia, ale większość ma ogromny wpływ na całą rodzinę nawet tak powszechne jak depresja, anoreksja czy bulimia. Do tego nierzadko takie osoby chorobę wypierają i zakładają, że nie będą brać lekow jak znana mi schizofreniczka stanowiąc poważne zagrożenie dla otoczenia, bo kryzys może przyjść ponownie.
          • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:30
            a dlaczego mam o dzieciach nie myslec? narazie dzieci nie chcę ale nie wykluczam, że kiedyś się zdecyduję
            • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:32
              chociaz odpowiada mi malzenstwo bezdzietne, bedziemy zwiedzac caly świat i mieć psa dla mnie wystarczajace
              • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:34
                Tylko nie wiadomo czy dla potencjalnego męża też. Musisz to z nim ustalić.
            • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:33
              Bo mogą odziedziczyc twoje problemy. Przy chorobach psychicznych nie zaleca się rozmnażania. Ile w ogole masz lat?
              • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:42
                29lat tak istanieje jakies ryzyko ale narazie nie mysle o tym, ja mialam wspaniale zycie do tego epizodu mimo zaburzen i ciesze sie, ze jestem i bardzo dobrze ze nikt mojej mamie nie radzil nie miej dzieci, siostra zadowolona z zycia swiat podbija tzn zwiedza/ pomieszkuje wszedzie miala to samo 14lat temu i spokoj w zyciu roznie jest ale zeby akurat tak restrykcyjnie doradzac zeby dzieci nie miec to tez bez sensu
                • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 20:42
                  chlopak starszy 10lat i tez mu sie z rodzina nie spieszy
                  • pani_tau Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 11:13
                    1madame2 napisał(a):

                    > chlopak starszy 10lat i tez mu sie z rodzina nie spieszy
                    Dlaczego mam wrażenie, że to jakiś lewus? Bądź ostrożna, tym bardziej, że taka choroba wydatnie zaburza osąd.
                • ortolann Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:09
                  "Siostrze przeszło, bpd to sprawa genetyki" -to się naztwa myślenie magiczne albo zakłamywanie rzeczywistości. Nie służy poprawiw.
                • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 21:21
                  1madame2 napisał(a):

                  > 29lat tak istanieje jakies ryzyko ale narazie nie mysle o tym, ja mialam wspani
                  > ale zycie do tego epizodu mimo zaburzen i ciesze sie, ze jestem i bardzo dobrze
                  > ze nikt mojej mamie nie radzil nie miej dzieci, siostra zadowolona z zycia swi
                  > at podbija tzn zwiedza/ pomieszkuje wszedzie miala to samo 14lat temu i spokoj
                  > w zyciu roznie jest ale zeby akurat tak restrykcyjnie doradzac zeby dzieci nie
                  > miec to tez bez sensu
                  Wiesz w tym kraju nawet niezdiagnozowani kandydaci na rodziców biologicznych powinni przejść takie samo sito jak przy kwalifikacjach do adopcji, wiec zdiagnozowani-tym bardziej.

                  Masz prawie 30 l. a wypowiadasz się jak znudzona 13 latka. A przy tej różnicy wieku za max 2-4 lata (o ile dacie rade z tym zwiazkiem) facet jednak może zechce zostać ojcem. Co wtedy?
                • taki-sobie-nick To był epizod czy borderline? 22.07.18, 21:49
                  Bo borderline, wiesz, nie miewa epizodów...

                  Coś kręcisz.

                  • blimsien Re: To był epizod czy borderline? 22.07.18, 22:02
                    Czytałas ze zrozumieniem? Całość wątku, serio?
        • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 22.07.18, 23:23
          1madame2 napisał(a):

          > dzieki moi rodzice mówią to samo, co ciekawe nie jestem z jakiejs patologii u m
          > nie wina genetyki miała mama, miała siostra mam i ja- mamie i siostrze przeszlo
          > calkowicie.

          Pozwolisz, że nie uwierzę ani w to ogólne występowanie w rodzinie, ani w przeminięcie choroby.

          A już zwłaszcza uwagi o patologii (jakoby wyłącznie tam występowało bpd) superują, że jesteś trollem.
          • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 00:21
            oeeessssssuuuuuu, to nie wierz, domyslam sie, ze ludzie ze spektrum maja ogromne trudnosci z uwierzeniem w cokolwiek.

            laske swiezo zdiagnozowali, wielu lekarzy, wzajemnie wykluczajace sie rozpoznania, i błądzi. jestem sklonna wierzyc, ze ona moze byc najmlodsza z rodziny ( w sensie ze i do kilkunastu lat roznicy miedzy rodzenstwem) - nie kojarzy okolicznosci tego epizodu psychotycznego siostry (serio w tym kraju gdzie jest taka stygmatyzacja, w niektorych rodzinach to moga byc tematy tabu) a tym bardziej matki (moze to bylo zanim jeszcze urodzila dzieci). obie mogly zrobic "coming out" i poinformowac ja, dopiero jak watkodajka wylądowala w szpitalu.

            patologia moze ale nie musi byc czynnikiem srodowiskowym-wyzwalaczem.

            nie wiem czy troll, pisze na wielu forach na raz na ten sam temat
            forum.gazeta.pl/forum/search,.html?pageNumber=1&query=&author=1madame2&title=&forum=
            • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 00:54
              Dokładnie, dziewczyna pisze o tym obszernie i podaje nazwę zaburzeń, które ja dotknęły (choc na ematce troche klamie, no ale ma w koncu borderline) i w kółko zadaje te same pytania. Nie wygląda na trolla. Jej kryzys wygląda na taki sam, który przydarzył się młodej dziewczynie, o której pisałam. Tamta miała 25 lat i też trudna sytuacje osobistą i chciała znaleźć chłopaka pilnie. Niestety taki atak psychozy wygląda masakrycznie. Jest to przerażający widok.
              • kota_marcowa Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 10:18
                Też uważam, że to nie troll. Zbyt spójnie pisze i to na wielu forach wałkuje ten sam temat. IMO to osoba chora, negująca swoją chorobę.
                • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 11:51
                  kota_marcowa napisała:

                  > Też uważam, że to nie troll. Zbyt spójnie pisze i to na wielu forach wałkuje te
                  > n sam temat. IMO to osoba chora, negująca swoją chorobę.
                  Póki co jeszcze chodzi do lekarza i ponoc bierze leki.
                  • kota_marcowa Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 11:53
                    No mam nadzieję, że to prawda. Niemniej jednak, usilnie próbuje wmawiać innym i chyba sama chce w to wierzyć, że chora nie jest.
          • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:00
            Prędzej świadczy to o tym, żę borderline jest teraz diagnozą na całe zło - jak nie wiesz co komuś dolega, to zawsze można dorzucić borderline. Zmienność nastrojów - hello, kupa kobiet to ma, tak działają często hormony. To zresztą główny zarzut feministek wobec tego zaburzenia.
            • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:07
              kupa kobiet nie ląduje na tydzien czy dwa w zamknietym szpitalu. chyba musieli jej napisac na wypisie cokolwiek bo maja taka procedure.
              • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:12
                Napisali jej schizofrenia ale potem podwazyli to inni lekarze. Tak czy owak ma dziewczyna obciążona historie psychiatryczna i bierze na stale silne leki więc zdrowa nie jest.
              • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:22
                Borderline to zaburzenie osobowości. Schizofrenie, psychozy to choroby psychiczne. Jak lekarze to mieszają to czemu się dziwić forum...
            • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:22
              danaide napisała:

              > Prędzej świadczy to o tym, żę borderline jest teraz diagnozą na całe zło - jak
              > nie wiesz co komuś dolega, to zawsze można dorzucić borderline. Zmienność nastr
              > ojów - hello, kupa kobiet to ma, tak działają często hormony. To zresztą główny
              > zarzut feministek wobec tego zaburzenia.
              jest juz cos takiego jak pmdd, na fb widzialam wzmianke o badaniach klinicznych w PL. pre-menstrual dysphoric disorder. w hameryce, pani, to nawet taka normalna w naszej kulturze zaloba po smierci np ojca jest już epizodem depresyjnym. tylko ze te rejestry chorob z USA zdaje sie obowiazuja po jakims czasie od ich ogloszenia na calym swiecie.

              ale nie porownuj pmdd do borderline bo to nie ten kaliber.
              • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:30
                To Ty to porównujesz i od razu umniejszasz do określonego etapu rozwojowego. Ja piszę a) o traumie b) o wahaniach nastrojów będących udziałem wielu kobiet. Ile ematek przyznaje się tu do PMS, że bez kija nie podchodź. Też borderki?

                Bo oczywiście klasyfikacje psychiatryczne z USA obowiązują wszędzie. Pytanie - dlaczego?
                • bergamotka77 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:41
                  Ona jest ponoć borderka ale miala kryzys psychiczny (atak psychozy) i musiala trafić do szpitala na tydzień. A leki przeciwpsychotyczne i stabilizatory ma przyjmować przez rok. Istnieje zatem ryzyko powtórki. Może to borderline z powikłaniami? Nawet wątki ma takie niespokojne, nerwowe z dużą ilością emocji. Mnie szkoda dziewczyny, bo widać ze wypiera i bagatelizuje swoje problemy, miota się i trudno się dziwić. Oby to przezwyciężyła.
                  • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:53
                    bergamotka77 napisała:

                    > Ona jest ponoć borderka ale miala kryzys psychiczny (atak psychozy) i musiala t
                    > rafić do szpitala na tydzień. A leki przeciwpsychotyczne i stabilizatory ma pr
                    > zyjmować przez rok. Istnieje zatem ryzyko powtórki. Może to borderline z powikł
                    > aniami? Nawet wątki ma takie niespokojne, nerwowe z dużą ilością emocji. Mnie s
                    > zkoda dziewczyny, bo widać ze wypiera i bagatelizuje swoje problemy, miota się
                    > i trudno się dziwić. Oby to przezwyciężyła.
                    >
                    Mam nadzieje ze pójdzie tez na psychoterapię a nie tylko będzie dyskutować na forach.
                  • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 23:17
                    Nie jesteśmy przecież psychiatrami, prawda, berga? Więc już nie teoretyzuj.
                • blimsien Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 01:52
                  Ale jakims dziwnnym cudem nie zdajesz sobie sprawy ze kolejne tomy dsm są coraz bardziej opasłe, i grief/bereavement ponoc wymaga leczenia psychiatrycznego? Jak byś się czula gdyby twoja córkę po śmierci np jej babci faszerowano systematycznie wbrew jej i Twojej woli mocnymi lekami?
                  www.psychologytoday.com/us/blog/your-personal-renaissance/201305/grief-and-the-dsm-5

                  Borderline jest raczej niezależne od cyklu hormonalnego, nie wiem skąd masz takie rewelacje.
                  • danaide Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 23:25
                    Ten dziwny cud ma proste naukowe wyjaśnienie: nie jestem psychiatrą, nie muszę zdawać sobie sprawy z tego, z czego zdają sobie sprawę ludzie siedzący w temacie - jak Ty. Owszem, czytałam w przekroju, że w USA na żałobę masz 2 tygodnie, potem mają wsadzać ludzi na leki - i nie, nie uważam tego za normalne. W pewnym sensie zatem obie dyskutujemy z przyjętą klasyfikacją, or am I missing something?

                    Nie twierdzę, że BPD zależy od cyklu hormonalnego. Kwestionuję to, że huśtawka nastrojów, często współwystępująca z cyklem hormonalnym, jest jednym z kryteriów BPD. Wklep w google "borderline gender critique".
                    • zarin Re: borderline wiec jak powiedziec 24.07.18, 05:51
                      Naprawdę istnieją feministki, które twierdzą, że borderline nie istnieje, bo to tylko cykl hormonalny i baby po prostu tak mają? Padłam.

                      A męskie borderline jak się tłumaczy? To mniejszość, ale jednak się zdarza i wcale nie mniejszy dramat.
    • taki-sobie-nick To co w końcu masz? 22.07.18, 21:48
      Najpierw miałaś "zaburzenia psychiczne".

      Potem byłaś "chora psychicznie" (a to co innego).

      Potem "nie byłaś chora, ale miałaś za sobą epizod".

      Teraz masz borderline.

      Osobiście uważam, że jesteś trollem.
      • blimsien Re: To co w końcu masz? 22.07.18, 22:04
        Dobrze ze Ciebie od razu zdiagnozowali po jednej wizycie. Dziewczyna ma miszmasz w głowie od tych rozpoznan i nie jest aż tak autystycznie-hiperpoprawnie-faszystowsko przywiazana do terminologii.
      • janja11 Re: To co w końcu masz? 22.07.18, 23:04
        taki-sobie-nick napisała:
        >
        > Osobiście uważam, że jesteś trollem.

        I to jest trafna diagnoza. Ewidentnie wątek trolla.
        • blimsien Re: To co w końcu masz? 22.07.18, 23:19
          Nie byłabym pewna bo ona pisze też z sensem na innych forach o tym. I tu to tez fafnasty watek popelnila. W psychiatrii wyjatkowo łatwo o pomyłki, a watkodajka która dopiero co zachorowala jeszcze nie orientuje się aż tak hiperpoprawnie w kryteriach "co jest zaburzeniem a co choroba".
      • minniemouse Re: To co w końcu masz? 23.07.18, 23:31
        taki-sobie-nick napisała:
        > Najpierw miałaś "zaburzenia psychiczne".
        > Potem byłaś "chora psychicznie" (a to co innego).
        > Potem "nie byłaś chora, ale miałaś za sobą epizod".
        > Teraz masz borderline.


        tak wlasnie wygladaja i przebiegaja choroby/zaburzenia mentalne, a tym bardziej jak sie trafia na miernych lekarzy. bo nawet dobremu psychiatrze trudno utrafic w prawidlowa diagnoze, a juz najtrudniej je leczyc.
        a ty guzik sie na tym znasz. wiec zamilknij.

        Minnie
        .
      • helka.z.porcelany Re: To co w końcu masz? 24.07.18, 09:24
        Niestety tak bywa z tego typu zaburzeniami, że nawet lekarze czasem nie stawiają jednoznacznej diagnozy, zwłaszcza po jednym epizodzie psychotycznym. A że osoba chora z trudem przyjmuje diagnozę (tym bardziej, że niejednoznaczną) to też chyba normalne...
    • borderka32 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 18:19
      czesc. ja bym odradzala mowienie, ale nie angazowalabym się zbytnio, co o ironio chyba nie jest możliwe. z tej strony borderka lat 32. od 5 lat sama. bez zwiazkow, randek, seksu. ostatnio wdalam się w romans z dużo młodszym mezczyzna. było kilka spotkan, cudownie i co? po ostatnim naszym spotkaniu kilka godzin się nie odzywal i zablokowałam wszędzie gdzie się da. urwalam kontakt. napisał, zapytal, co się stało, czemu tak postapilam. ja się zauroczyłam tak bardzo. balam się, ze mu się znudzi i mnie zostawi, znajdzie sobie inna. przecież kazda kobieta na ulicy jest zagrozeniem, do każdej się porownuje. rzuciłam prace, wpadłam w depresje. mam ochote umrzec. to jest takie naturalne postepowanie. wiedziałam, ze z tego nic nie będzie i dlatego się w to wplatałam, chyba tylko po to, żeby zadac sobie bol i cierpienie. mam dosyć swojego zycia. moje zycie to pasmo klesk i porażek. brałam leki, bylam na terapiach, ale niestety jestem zaburzona i to się nie zmieni. moje poczucie własnej wartości nie istnieje. nienawidzę siebie. chciałabym się poddac eutanazji, bo nic mnie nie czeka, nie ma przede mna przyszłości. nie widze sensu w niczym. zawaliłam swoje zycie i to się nie zmieni. ciagle te same schematy. brak stabilizacji i bezpieczeństwa, brak bliskości, przyjaciol, kogos, kto by mnie pokochal.
      • borderka32 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 18:22
        o mnie tez możecie pomyslec ot troll. chciałabym być trollem, naprawdę. mogłabym napisac elaborat o swoim zyciu, tych huśtawkach... kryzysach, dramatach, deprawacjach. nie mam już sily, ile można. znowu zostałam z niczym i musze zaczynać od nowa. po to, żeby za chwile to wszystko zniszczyć. zachowuje się jak nastolatka, ale to wszystko dlatego, ze nie lubie i nie akceptuje siebie i nigdy nie uwierzę chyba, ze jestem warta na tyle, żeby ktoś został.
        • borderka32 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 18:32
          *deprywacjach
        • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 21:06
          A mialas urojenia halucynacje w przebiegu? Ja mialam wlasnie urojenia przez moment ze zwiazkami mam to samo teraz na etapie randkowania jest ok cos powazniejszego to jest zle
          • borderka32 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 21:25
            halucynacyjnych raczej nie, ale wydaje mi się, ze mam tez dysmorfofobie i przez to czasem widze dziwne rzeczy w lustrze, moja twarz się zmienia.
      • taki-sobie-nick Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 20:32
        borderka32 napisała:

        > czesc. ja bym odradzala mowienie, ale nie angazowalabym się zbytnio, co o ironi
        > o chyba nie jest możliwe. z tej strony borderka lat 32. od 5 lat sama. bez zwia
        > zkow, randek, seksu. ostatnio wdalam się w romans z dużo młodszym mezczyzna. by
        > ło kilka spotkan, cudownie i co? po ostatnim naszym spotkaniu kilka godzin się
        > nie odzywal i zablokowałam wszędzie gdzie się da.

        Proponowałabym terapię.
      • pani_tau Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 21:32
        Klasyka borderline. Bardzo trudno jest znaleźć dobrego terapeutę, ale szukać trzeba. Jesteś bardzo młoda i absolutnie nie można powiedzieć, że życie dla ciebie jest skończone. Tutaj podpowiem, że np. w Krakowie jest specjalny oddział psychiatryczny, który zajmuje się przypadkami borderline. Trzeba się tam zameldować na pół roku, ale podobno efekty są więcej niż spektakularne. Przy kwalifikacji bierze się pod uwagę wiek, bodajże nie można mieć więcej niż 35 lat, więc akurat się wstrzeliwujesz.
        Autorce wątku polecić tego nie mogę, ponieważ zespół urojeniowy ją dyskwalifikuje.
        • 1madame2 Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 21:49
          Ja nie mam zespolu urojeniowego ja mialam urojenia na kryzys w borderline sa to zab dysocjacyjne tak zwane
    • minniemouse Re: borderline wiec jak powiedziec 23.07.18, 23:26
      nie mowi sie takich rzeczy od razu. najpierw go poznaj i zadecyduj czy jest warty zaufania. nie masz najmniejszego obowiazku spowiadac sie z tak intymnej rzeczy kazdemu dopiero co napotkanemu czlowiekowi.
      co innego gdyby ci sie oswiadczyl. a ty bys chciala ppowiedziec "tak".
      atak, to twoja prywatna sprawa. zastanow sie.
      inaczej rownie dobrze mozesz wymalowac wolami na wiezowcu w rynku " jestem 1madame2 i mam borderline".
      • helka.z.porcelany Re: borderline wiec jak powiedziec 24.07.18, 09:33
        minniemouse napisała:

        > nie mowi sie takich rzeczy od razu. najpierw go poznaj i zadecyduj czy jest war
        > ty zaufania. nie masz najmniejszego obowiazku spowiadac sie z tak intymnej rzec
        > zy kazdemu dopiero co napotkanemu czlowiekowi.
        > co innego gdyby ci sie oswiadczyl. a ty bys chciala ppowiedziec "tak".
        > atak, to twoja prywatna sprawa. zastanow sie.
        > inaczej rownie dobrze mozesz wymalowac wolami na wiezowcu w rynku " jestem 1mad
        > ame2 i mam borderline".
        >

        Myślę podobnie, niemniej z informacją nie czekałabym do oświadczyn (bo do ślubu mogłoby już nie dojśćwink, tylko do momentu, w którym luźna znajomość przestaje być luźna. Dla każdego będzie to inny moment, ale chyba tez każdy czuje, kiedy niezobowiązujące spotkania przeradzają się w „coś więcej”.

        A autorka być może powinna skorzystać z rady jednej z forumek i zainteresować się krakowskim oddziałem. Trzeba tam trochę pobyć, ale przed nią całe życie, związki, miłości, rodzina i szereg innych powodów, dla których warto zadbać o równowagę psychiczną . Może warto...? A szpital w Krakowie to może nie hotel 5*, ale da się przeżyć i to w miarę swobodnie. Mój ex był częstym bywalcem, wiec bywałam i widziałam.
    • lot.ti Re: borderline wiec jak powiedziec 24.07.18, 10:45
      Stanowczo za wcześnie na takie wyznania.
      Zachowuj się normalnie i rób swoje. Jeśli przyjdzie odpowiedni czas to mu powiesz.
Pełna wersja