Dodaj do ulubionych

Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upał?

30.07.18, 22:51
Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upał? Dla mnie 30 stopni to ciepło, upał zaczyna się koło 35 stopni. Tak więc w tym roku nie zaznałem jeszcze upałów. Ja mam podobnie jak Mumin-Zasiedziała smile Ale lato mamy super moim zdaniem - ciepło i słonecznie od kwietnia. Pogoda nagrodziła nas za to, że w zeszłym roku nie było lata podwójnym latem smile
Ciekawe co napiszecie - tylko nie narzekajcie za mocno wink
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:02
      Mam dwie przerwy urlopowe tego lata i Bogu dziękuję, ze nie w tym tygodniu. Zwariowałabym gdybym w tej pogodzie miała coś zwiedzać. Albo trzy razy dziennie wracać do ośrodka, żeby się wykąpać. A w pracy.....klima smile Ale rozumiem tych, którzy urlopy spędzają na plaży, nad morzem, nad jeziorem....

      Na wakacyjne wędrówki jest za gorąco.
      • nolus Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 13:53
        simply_z napisała:

        > Od 30. Problemem może być duża wilgotność..wolę bardziej suchy klimat. Ale ja j
        > estem raczej ciepłolubna, zimą mam depresję....nie cierpię sportów zimowych..ni
        > e mogę jeździć na rowerze, tylko bym spała.

        Podobnie. Wolę najgorszy nawet skwar, nawet taki jak teraz niż tzw. typową polską zimę. Fuj.
    • snakelilith Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:15
      Nie temperatura jest tu decydująca, a wilgotność powietrza. W suchym klimacie 35 stopni nie jest żadnym problemem, przyjedź do mnie, ludzie powyżej 30 stopni ruszają się jak muchy w syropie, kartetki jeżdżą non stop. Człowiek ma stale wilgotną skórę, a od pewnej temperatury nawet pocenie się nie daje już żadnego ochłodzenia. Od 35 stopni zaczyna być niebezpiecznie dla zdrowia, a nawet życia, bo wielu ludzi nie daje rady z regulacją temperatury własnego ciała. Ja mam dosyć. Od kwietnia mamy upały, w zeszły piątek było 39 stopni, nawet w nocy termometr pokazywał jeszcze 30. To nie jest lato, to jest więzienie. Praktycznie przez większość dnia nie da się na zewnątrz nic robić, o wycieczkach, spacerach, sporcie na świeżym powietrzu można zapomnieć. A najgorsza jest susza, aż przykro patrzeć, jak wysuszona jest roślinność, zwłaszcza trawa, nawet nad rzeką. O rolnikach nie wspomnę, bo pewnie też cię nie interesuje.
      • julita165 Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:19
        snakelilith napisała:

        > Nie temperatura jest tu decydująca, a wilgotność powietrza. W suchym klimacie 3
        > 5 stopni nie jest żadnym problemem, przyjedź do mnie, ludzie powyżej 30 stopni
        > ruszają się jak muchy w syropie, kartetki jeżdżą non stop. Człowiek ma stale wi
        > lgotną skórę, a od pewnej temperatury nawet pocenie się nie daje już żadnego oc
        > hłodzenia. Od 35 stopni zaczyna być niebezpiecznie dla zdrowia, a nawet życia,
        > bo wielu ludzi nie daje rady z regulacją temperatury własnego ciała. Ja mam d
        > osyć. Od kwietnia mamy upały, w zeszły piątek było 39 stopni, nawet w nocy term
        > ometr pokazywał jeszcze 30. To nie jest lato, to jest więzienie. Praktycznie pr
        > zez większość dnia nie da się na zewnątrz nic robić, o wycieczkach, spacerach,
        > sporcie na świeżym powietrzu można zapomnieć. A najgorsza jest susza, aż przyk
        > ro patrzeć, jak wysuszona jest roślinność, zwłaszcza trawa, nawet nad rzeką. O
        > rolnikach nie wspomnę, bo pewnie też cię nie interesuje.
        To prawda, kiedyś w Turcji, w Alanyi gdzie wilgotność była bardzo dużą ( kostium i ręcznik przez wieczór i noc nie schły ) wybrałam się w środku dnia nasłoneczniona alejka na spacer. Szłam może pół godziny i zawróciłam, jak doszłam do hotelu miałam słabe nogi i zawroty głowy. Wypiłam chyba trzy ich piwka efes na raz i dopiero mi się poprawiło. W wyższych temperaturach w Egipcie nie miałam takich problemów.
        • nolus Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 14:11
          julita165 napisała:

          > To prawda, kiedyś w Turcji, w Alanyi gdzie wilgotność była bardzo dużą ( kosti
          > um i ręcznik przez wieczór i noc nie schły ) wybrałam się w środku dnia nasłone
          > czniona alejka na spacer. Szłam może pół godziny i zawróciłam, jak doszłam do h
          > otelu miałam słabe nogi i zawroty głowy. Wypiłam chyba trzy ich piwka efes na r
          > az i dopiero mi się poprawiło. W wyższych temperaturach w Egipcie nie miałam ta
          > kich problemów.

          Hahah, identyczne spostrzeżenia, z tym żę mi aż tak słabo się nie zrobiło.
          Też byłam w Alanyi i Turcja jako taka podobała mi się bardzo, ale...Na Boga - ta wilgotność, która sprawia że człowiek cały się lepi i poci, ledwo oddycha i żaden ciuch nie jest dla niego dobry - każdy po krótkim czasie zaczyna się przyklejać do ciała. Stąd zero zdziwienia na tempo pracy Turków - że tak leniwie wszystko robią,nie chce im się, itd. Tam to tylko w stroju kąpielowym najlepiej smile Egipt już lepiej, ale za to tam pogoda też jest na swój sposób zdradliwa - może nie czuć tak bardzo gorąca, a potem spotyka cię przykra niespodzianka jka mnie 10 lat temu - po samym siedzeniu nad basenem (nie cały dzień oczywiście tylko parę godzin) pod koniec dnia byłam tak spieczona od słońca, że nie mogłam nawet spać na plecach - pogoda była tak milutka i przyjazna, że nawet nie odczułam 40 - paru stopni spiekoty. I nie, nie pływałam wtedy większość czasu (bo tak to się zwykle tłumaczy solidnie "spieczenie" na słońcu - pływałem, więc nie czułem, że się opalam).
      • bywalec.hoteli Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:25
        snakelilith napisała:
        > osyć. Od kwietnia mamy upały, w zeszły piątek było 39 stopni, nawet w nocy term
        W jakim regionie Polski takie upały? Pisałem o Polsce.

        > O rolnikach nie wspomnę, bo pewnie też cię nie interesuje.
        Mignął mi jakiś artykuł, że produkcja rolna w tym roku bardzo dobra, mimo suszy. Poza tym w zeszłym tygodniu lało, więc też się nawodniło. Chyba rolnicy mają możliwości nawadniać swoje warzywa i owoce?
        • snakelilith Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:37
          bywalec.hoteli napisał:

          > W jakim regionie Polski takie upały? Pisałem o Polsce.

          Nie pisałeś o Polsce. Pytałeś ogólnie o upał. I nawet w Polsce klimat na zachód od Wisły jest bardziej wilgotny, u moich rodziców 35 stopni, to rzadko 35 stopni na Lubelszczyźnie. I globalnie też powinieneś myśleć, zmiany klimatu mamy w całej Europie i susza dopadnie także boleśnie Polskę. Nie wiem, czy deszcze z zeszłego tygodnia wystarczyły, w Niemczech susza jest szczególnie dotkliwa we wschodnich landach. I owoce ze wzglądu na ciepłą wiosnę może obrodziły, ale marnie wygląda na przykład sprawa paszy dla zwierząt, w Nimeczech rolnicy już teraz korzystają z zapasów na przyszłą zimę. A i w Polsce plony zbór spadą o co najmniej 10%.
    • julita165 Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:16
      To zależy. Jeśli "powietrze stoi" to już w 25st. jest mi nieznośnie, tylko woda ratuje, natomiast jak jest przewiew ( nie musi urywać głowy, wystarcza lekkie ale stałe pwiewy) to nie ma takiej temperatury, nawet na egipskiej pustyni było mi wspaniałe 😁. Po prostu uwielbiam przeciągi, latem w domu non stop wszystko tak pootwierane żeby wiało. Nie rozumiem ludzi którzy w upały zamykają i zasłaniają okna. Może i temperatura niższa ale nie ma czym oddychać.
      • coannawie Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 08:58
        Zamykanie okien w upały, o ile się ma okiennice, ewentualnie żaluzje, to jest bardzo dobry pomysł. Tak sobie radzą z upałem ludzie na stałe mieszkający w ciepłych klimatach - Grecy, Włosi i inne takie.

        Zamyka się na dzień, wietrzy w nocy, wtedy w mieszkaniu możesz mieć nawet 10 stopni mniej niż na zewnątrz. I to bez klimy.
        • julita165 Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 09:35
          coannawie napisała:

          > Zamykanie okien w upały, o ile się ma okiennice, ewentualnie żaluzje, to jest b
          > ardzo dobry pomysł. Tak sobie radzą z upałem ludzie na stałe mieszkający w ciep
          > łych klimatach - Grecy, Włosi i inne takie.
          >
          > Zamyka się na dzień, wietrzy w nocy, wtedy w mieszkaniu możesz mieć nawet 10 st
          > opni mniej niż na zewnątrz. I to bez klimy.

          Ja o tym wiem. Chodzi mi o to że wolę mieć wyższą temperaturę w przeciągu, niż niższa bez wiatru. Tak mam.
      • barbibarbi Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 09:34
        Zamykanie okien to świetny pomysł! Na noc otwieramy wszytko jak najszerzej, rano patrzymy jaka temp w domu i jaka na zewnątrz, jak na zewnątrz robi się cieplej niż w środku (około 8 rano) zamykamy i zostajemy z przyjemnym chłodkiem, a na dworze rośnie temperatura. Od wiaterku mamy wiatraki.
      • nolus Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 14:22
        julita165 napisała:

        > To zależy. Jeśli "powietrze stoi" to już w 25st. jest mi nieznośnie, tylko woda
        > ratuje, natomiast jak jest przewiew ( nie musi urywać głowy, wystarcza lekkie
        > ale stałe pwiewy) to nie ma takiej temperatury, nawet na egipskiej pustyni było
        > mi wspaniałe 😁.

        Uwielbiam te egipskie wiatry - łeb urywa, ale fajnie jest. Tam to akurat zaleta (o ile Cię oczywiście nie przewieje), ale już w takim Liverpoolu to porażka wink)))

        Po prostu uwielbiam przeciągi, latem w domu non stop wszystko
        > tak pootwierane żeby wiało. Nie rozumiem ludzi którzy w upały zamykają i zasła
        > niają okna. Może i temperatura niższa ale nie ma czym oddychać.

        Mam podobnie. Latem zwykle pilnuję domu rodziców w sezonie letnim i jeeeezu. O ile na dole jest spoko i przebywanie w pomieszczeniach na parterze przynosi pewną ulgę, bo jest nawet chłodno, jak na dworze w miłym cieniu, to na piętrze...Porażka. Nawet w największym pokoju z balkonem ciężko jest wytrzymać i to także w nocy. W ogromnej łazience panuje temperatura prawie jak w szklarni - są tam tylko okna dachowe niestety, więc trzeba ciągle wietrzyć, bo inaczej ciężko wytrzymać. No ale jak już faktycznie się te okna otworzy, to dają przewiew na większość pomieszczeń na piętrze. Ale małe pokoje...Porażka. Kiedy pilnuję tego domu latem, zawsze śpię na parterze, bo tylko tam nie jest gorąco. A w dzień rolety odsuwam dopiero ok. południa tongue_out
    • jematkajakichmalo Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:19
      To zalezy gdzie jestem i jak dlugo taki upal sie utrzymuje. Ale usredniaja to tak od 32 stopni.
      W takiej Malezji, gdzie wilgotnosc powietrza jest bardzo wysoka i caly rok jest ok 30-34 stopni jest mi goraco, ale lubie ten klimat bardzo. Ale juz w Egipcie, gdzie jest super sucho do tego caly czas wali slonce 30 stopni odczuwam jako mega upal.
      Tu gdzie mieszkam, jak temperatury przekrocza 30 stopni na 2-3 dni tez jest ok, ale taka temp mamy juz drugi miesiac (z pojedynczymi dniami 34-38) i brzydko mowiac mozna zdechnac.
    • tanebo2.0 Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 30.07.18, 23:47
      Co to jest temperatura mokrego termometru

      Jej wartość zależy od wilgotności i ciśnienia powietrza. Mierzy się ją, owijając termometr mokrą gazą i wystawiając go na przepływ powietrza. Choć o temperaturze mokrego termometru mało kto poza meteorologami i klimatologami słyszał, jest to wartość krytycznie ważna dla życia ludzi i innych ssaków.

      Dlaczego? Bo warunkuje umiejętność chłodzenia organizmu za pomocą pocenia się.

      Temperatura ciała wynosi 36,6 st. C. Skóra jest jednak o ponad 2 st. chłodniejsza, dzięki czemu nasz organizm może się chłodzić (energia płynie od miejsca cieplejszego do chłodniejszego). Jednak jeśli jest bardzo ciepło, to ludzkie ciało dodatkowo uruchamia mechanizm pocenia się - oddaje skórze wodę, a ta paruje, unosząc w powietrze ciepło (tzw. utajone).

      I tu trzeba wrócić do temperatury mokrego termometru. Otóż z definicji jest to najniższa temperatura, w której przy danej wilgotności i ciśnieniu można ochłodzić ciało (np. ludzkie) za pomocą parowania. A zatem jeśli temperatura mokrego termometru osiągnie w jakimś miejscu na Ziemi 35 st. C, to żaden przebywający tam człowiek - nawet najbardziej wysportowany i biegający ultramaratony w gorącej Dolinie Śmierci - nie będzie w stanie schłodzić swojego organizmu. Nie przeżyje dłużej niż kilka godzin. Umrze z przegrzania.

      Nieprzypadkowo więc temperatura mokrego termometru nigdzie na Ziemi nie przekracza dziś 31 st. C! Gdyby była wyższa, gatunek Homo sapiens nie zdołałby się rozprzestrzenić po całym świecie.

      To prawda, zdarza się, że temperatura maksymalna (suchego termometru) sięga i 57,6 st. C, jak to się stało w Furnace Creek w Dolinie Śmierci w 1913 r. Światowa Organizacja Meteorologiczna ciągle uznaje ten pomiar za rekord najwyższej temperatury zmierzonej na Ziemi.

      Zauważmy jednak, że tak ekstremalny upał przytrafił się w miejscu wyjątkowo suchym, w którym organizm dałby radę przez dłuższy czas chłodzić się za pomocą pocenia się. Z kolei kiedy wiosną tego roku bardzo wilgotny subkontynent indyjski nawiedziła fala upałów i przez wiele dni temperatura sięgała 45 st. C, to w Indiach i Pakistanie zmarło kilka tysięcy ludzi - głównie starszych i chorych.

      Pielgrzymki do Mekki nie dotrą

      W najnowszym wydaniu pisma Nature Climate Change naukowcy z USA ostrzegają, że z powodu globalnego ocieplenia pod koniec stulecia życie w wilgotnych okolicach Zatoki Perskiej może się stać niemożliwe.

      Jak obliczyli uczeni, jeśli ludzkość nadal będzie pompować do atmosfery takie ilości gazów cieplarnianych jak dziś (z roku na rok coraz więcej), to w ostatnich dekadach XXI w. temperatura mokrego termometru w rejonie Zatoki będzie okazyjnie osiągać 35 st. C. Tętniące dziś życiem miasta, takie jak Abu Dabi, Dubaj czy Doha, nie będą się nadawać do mieszkania. Wilgotny upał zagrozi też milionom muzułmanów corocznie pielgrzymujących do Mekki.

      Przed rosnącą temperaturą mokrego termometru ostrzegali już w 2010 r. naukowcy z Australii i USA.

      W tygodniku PNAS pisali, że jeśli ludzkość ostro nie ograniczy emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, to w ciągu najbliższych 300 lat średnia temperatura Ziemi skoczy o 12 st. C. W efekcie w większości zamieszkanych dziś przez ludzi regionów świata temperatura mokrego termometru osiągnie zabójcze 35 st. C!
      niestety plebs wybiera takich idio... jak Trump.
    • zasiedziala Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 00:03
      Przy 30 stopniach zaczyna mi być w końcu ciepło w stopy, przy 35 robi się trochę gorąco w głowę, więc zasadniczo się zgadza big_grin Przy czym wolę jednak suchy klimat niż wilgotny. W lecie bardzo lubię też letnie burze, chociaż w ostatnim czasie co druga burza przypada na moment mojego wyjścia do pracy albo powrotu do domu...
    • magazynka Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 01:28
      Powyżej 26 stopni w moim mieście w Polsce - nie wychodzę z domu. Brak wiatru. Otwarte okna nie dają przeciągu. Chodzę po chałupie tylko w majtkach i co chwilę spryskuję się wodą ze spryskiwacza lub biorę chłodny prysznic.
      Jeśli muszę (po chleb), to momentalnie cała jestem mokra, mroczki przed oczami, chwiejny chód, słabość i zawroty głowy.
      Od tygodnia prawie nie żyję (u nas nie padało od 3 miesięcy). Siedzę w nocy do rana przy otwartych oknach, a w dzień - śpię.
          • nolus Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 22:56
            magazynka napisał(a):

            > W Szczecinie

            Tak tez sądziłam, że jesteśmy "po tej samej stronie".

            Ja również zachodnia Polska, na południe od Szczecina. Skwar nie do zniesienia, a jutro chyba piekło wg prognoz. Na tę chwile mój telefon mówi, że są 24 stopnie, czyli temp. spadła już o 10 stopni , w stosunku do tej maksymalnej w ciągu dnia. Zobaczymy ja będzie o 7 rano, bo podejrzewam, że już o 9 ciężko będzie wytrzymać.

            Nie zliczę ile dzisiaj wypiłam różnych soków owocowych - tych niby "naturalnych". Zaraz idę do lodówki po ten wyciskany dzisiaj, którego miałam już nie wypić i myślałam, że zrobiłam go za dużo (same cytrusy). O niczym innym nie marzę, jak o sokach, oranżadach i orzeźwiających drinkach z dużą ilością lodu... tongue_out

            No i o basenie wink))) Żałuję nawet, że nie kupiłam jakiegokolwiek prymitywnego basenu z reklamówki Lidla, Auchan czy whatever. Nawet gdyby miało się to skończyć tak:

    • al_sahra Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 04:14
      Moja definicja upału nie wiąże się z tym, jak znoszę daną temperaturę, bo to jest bardzo subiektywne, a dodatkowo, jak kilka osób już napisało, zależy od wilgotności. Upał dla mnie to temperatury od 95 °F (35 °C). Taką temperaturę znoszę dobrze w suchym klimacie (Arizona), a źle w wilgotnym (Washington, DC), ale w obu przypadkach to upał.
      • bi_scotti Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 05:59
        Jesli temp. spada sensownie/przyjemnie w nocy, to +35C, czy nawet wiecej, jest OK w dzien, I’m fine. Problem zaczyna sie wtedy, gdy np. w dzien jest +35C a w nocy +28C, wtedy cierpie, zycie zaczyna sprowadzac sie to transfers pomiedzy jednym pomieszczeniem z A/C a nastepnym. Not fun! A gdy jeszcze dochodzi humidity, to nawet przy nizszych temp. po prostu jest paskudnie. I czy to sie nazwie “upal”, czy “bol przeciagly”, czy “pieklo na Ziemi”, to juz nie ma znaczenia - to jest czas gdy czeka sie z nadzieja na pierwszy snieg big_grin Cheers.
        • snakelilith Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 11:35
          bi_scotti napisała:

          > Jesli temp. spada sensownie/przyjemnie w nocy, to +35C, czy nawet wiecej, jest
          > OK w dzien, I’m fine. Problem zaczyna sie wtedy, gdy np. w dzien jest +35C a w
          > nocy +28C, wtedy cierpie,

          Dokładnie tak. I ja nie mam pojęcia, gdzie te ciepłolubne osoby mieszkają, że kochają temperatury w okolicach 35 stopni. Może gdzieś na pustyni, gdy nocą się ochłodza do 10 stopni. Normalnie w eruopejskim klimacie, a szczególnie przy ostatniej katastrofalnej fali gorąca, nocą temperatury praktycznie nie spadają. Najniższe są w okolicach 20-24 stopnie, co w mieszkaniach oznacza 25-30. Do tego większość mieszka podobno w miastach, gdzie w ogóle trudno o ochłodzenie nocą, bo beton i mury trzymają ciepło dzienne. Ja mieszkam przy samym parku i według mapy miasta, na której oznaczone są miejsce cieplejsze i chłodniejsze przy tej samej temperaturze, mam niby 2-3 stopnie mniej niż w innych bardziej zabudowanych dzielnicach. Nie mam pojęcia jak tam ludzie wytrzymują. U mnie w pokoju, przy owtartych na ościerz oknach w całym (dużym i przewiewnym) mieszkaniu, temperatura przy oknie spadła dopiero o 5 rano do 27 stopni. Zaraz potem zaczęła rosnąć, o 8 mej było już 29. Nie mam pojęcia jak wytrzymują to osoby starsze, chore i dzieci. W każdym razie wiem, że mamy w okolicy jakieś dzieci, bo co chwilę w nocy było słychać gdzieś płacz. Trzeba pomyśleć o klimatyzacji, choć to też nie jest wyjście. Jak spędziłam popołudnie w klimatyzowanym centrum handlowym, to następnego dnia bolało mnie gardło. Wczoraj na jutro zapowiadali u nas burzę i jednodniowe ochłodzenie, dziś burza w prognozach się sfrąkła, a długoterminowo temperatury bez zmian.
          • pade Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 11:58
            Klima to jest wyjście. Praktycznie nie ma lata (oprócz zeszłego roku) w moim mieście, żeby nie było w lecie co najmniej trzech upalnych tygodni. Zazwyczaj jest zdecydowanie więcej. Od kilku lat mam klimę w mieszkaniu (niestety nie w całym), nie mam żadnych kłopotów z gardłem, czy z czymkolwiek innym bo ustawiam temperaturę na 25 stopni, a nie na 20 czy mniej jak niektórzy. I ta temperatura pozwala mi się zdrzemnąć, ożywia umysł i ciało i powoduje, że owszem, czuję się jak w więzieniu w lecie (praca-dom), ale przynajmniej nie zdycham z gorąca całymi dniami.
      • chocolate-cakes Re: Lato - od jakiej temperatury jest dla Was upa 31.07.18, 09:17
        1matka-polka napisała:

        > Jeśli mam pracować, to od 28, jeśli nic nie muszę robić, to temperatura jest mi
        > obojętna.
        >

        Ja jeśli mam pracować to 24 stopnie to dla mnie wielki upał.
        Gdy mam wolne, to też upał, ale się cieszę, że jest ładna pogoda.
        Chyba po raz pierwszy w tym roku doświadczyłam upałów w stylu 24-26 stopni w maju i czerwcu, gdy pracuję. Normalnie u mnie może i bywa 24 ale to dzień, max dwa a tu było tak kilka tygodni. W pracy to była masakra. W czerwcu nie, bo byłam dużo poza budynkiem ale kilka dni w maju to był koszmar, upał, a dalej za oknem jakaś budowa, więc nawet nikt nie otwierał okna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka